Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Historia Słowian - My, Słowianie

Awatar użytkownika
Kriestovo Nysian
Posty: 552
Rejestracja: wtorek 20 sie 2019, 20:30
Lokalizacja: Nysa
x 15
x 50
Podziękował: 339 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Kriestovo Nysian » sobota 09 lis 2019, 02:29

Cyryl i Metody nie stworzyli żadnego pisma tak naprawdę, ich misja było umocnienie rodzimych wierzeń/slavorum/słowiańska liturgia, zapisywanie naszej historii, produkcja amuletów i talizmanów, pisanie pieśni, wzmocnienie więzi miedzy Słowianami w obliczu zagrożenia, które zawsze w 100% przychodziło od zachodu. Głównym kapłanem był zawsze wielki władca wybrany na Wiecu, lub jego najbliższa rodzina siostra czy brat. W tym przypadku Cyryl i Metody to najbliższa rodzina cara Rościsława Morawskiego.

Przykładowo w Nysie w tym samym czasie kapłanem był Swaty Klimens, kolega Cyryla i Metodego. Alfabetem Ślązaków jest Klimensownica - Azbuksztaby Szlensko Mowice/Godki, Gotka mowa Gotów czyli Ślązaków, Alfabet Godzki=Azbuka. Jest to porostu Azbuka używana w czasach Klimensa/Cyryla, a sama Azbuka istniała od dawien dawna, używano jej już w wiekach p.n.e., z czasem porostu stosowano w niej niewielkie zmiany, np. skróty i interpunkcje, podwójne, a nawet w Polsce potrójne zapisy (np. w jednym zapisanym słowie są 2 i nawet 3).

Klimensownica: http://www.cheops4.org.pl/cheos/viewtop ... =60&t=2601
Załączniki
Klimentownica Azbuchsztaby Szrajbungu.png
Klimentownica Azbuchsztaby Szrajbungu.png (9.82 KiB) Przejrzano 2396 razy
0 x



Awatar użytkownika
Kriestovo Nysian
Posty: 552
Rejestracja: wtorek 20 sie 2019, 20:30
Lokalizacja: Nysa
x 15
x 50
Podziękował: 339 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Kriestovo Nysian » sobota 09 lis 2019, 04:25

Zapomniałem dodać do postu powyżej. Największym problemem jest to, że żmijowate plemię tzw. Czarnogłowi oczerniają naszych bohaterów, władców itd. Artur Lalak i Skwarek opierają swoje przekazy na źródłach łacińskich napisanych przez i w czasach Habsburgów czyli inaczej właśnie Czarnogłowych. Dla mnie takie spreparowane źródła nie są w żadnym wypadku wiarygodne. Ja osobiście ufam w 100% i opieram swoje rozeznanie historyczne, religijne czy jakiekolwiek inne tylko i wyłącznie na słowiańskich artefaktach, zachowanych inskrypcjach słowiańskich zapisach po słowiańsku, zabytkach architektury Słowian i ich inskrypcji, symbolice Słowian, zachowanej rdzennej sztuce, przetrwałych obrzędach, legendach, ubiorach i nazewnictwie.

Mogę dodać iż wszyscy Lechici co do jednego począwszy od wielkiego księcia Lecha I do Ludwika II Jagiellończyka/Maksymiliana Piasta/Karola VI/Iwana Wasilewicza ("Groźnego"), w tym tez kapłanki/kapłani/, króle/królowe, carewny/carowie byli zawsze wierni swoim rodzimym slowianskim wierzeniom, pismom, prawom, zasadom, przodkom, bogom, historii, kulturze, tradycji, ziemi i rodzinie Słowian na niej zamieszkałej.
Załączniki
Perun_Swaro_Gromnej_Slawy_Grzmot2.jpg
Perun_Swaro_Gromnej_Slawy_Grzmot2.jpg (84.96 KiB) Przejrzano 2387 razy
0 x



Fair Lady
Posty: 1540
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 942 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » sobota 09 lis 2019, 09:44

Kriestovo Nysian -
Artur Lalak i Skwarek opierają swoje przekazy na źródłach łacińskich napisanych przez i w czasach Habsburgów czyli inaczej właśnie Czarnogłowych.
Chyba nie tylko. Artur Lalak stworzyl cos unikatowego, zadal sobie trudu uporzadkowania chronologii, nie pasujacej niekiedy do wersji oficjalnych. I co jeszcze waznego pokazal skad wzial sie rod jasnookich i ich powiazania z dzisiejszym ukladem w Europie. Juz samo przedstawienie Sasanidow i ich ekspansji jest rewelacyjne.
Inni badacze jak np. pan Bialczynski wykonuja mrowcza prace, ale nieuporzadkowana. Trudno w tych materialach doszukac sie nici przewodniej, na zasadzie co wpadnie w rece, to sie publikuje.

Co do Cyryla i Metodego to mysle, ze odegrali bardzo wazna role. Nie bez kozery im to przypisuje sie wprowadzenie pisma cyrylicy. A to juz bardzo duzo. Najprawdopodobniej byli z jasnookich Hellenow i z matki Slowianinami. Bo jak p. Lalak przedstawia jest roznica miedzy Hellenami a Grekami. I to jest tez dajace do myslenia.

P.S. Korzystam z okazji i spytam co oznacza Twoj awatar, czy ma powiazanie z wojnami dackimi /przyodzianie wojownika/?
0 x



Awatar użytkownika
Kriestovo Nysian
Posty: 552
Rejestracja: wtorek 20 sie 2019, 20:30
Lokalizacja: Nysa
x 15
x 50
Podziękował: 339 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Kriestovo Nysian » sobota 09 lis 2019, 21:11

Avatar jest artystycznym przedstawieniem obecnej słowiańskiej epoki czyli Epoki Wilka.

"Z końcem roku 2012 nastąpił koniec świata dla Ciemnych i koniec Mroku dla Jasnych”. Zgodnie z kalendarzem słowiańskim 7521r. ukończyła się Noc Swaroga trwająca 12 960 lat, a wraz z nią jedna z 16 epok trwających po 1620 lat epoka Lisa, Bogini Mary, tzw. "Apokalipsa" - Apoka Lisa.

Nastąpił Świt Swaroga, który jest początkiem Dnia Swaroga trwającego 12 960 lat , a zapoczątkowała go obecna Epoka Wilka i jest to nasz czas słowiański, czas przebudzenia.
Załączniki
epoka_vielika.jpg
epoka_vielika.jpg (59.61 KiB) Przejrzano 2348 razy
1 x



Fair Lady
Posty: 1540
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 942 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » niedziela 10 lis 2019, 10:50

Dziekuje za informacje.

"Rok 2019
Obecnie mamy rok 7528 według czasu Świątyni Światła Świata."

Polecam artykul, choc strasznie dlugi, ale da sie przejsc -

"My, lud spod znaku R1a"

https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/ ... more-16102
0 x



Awatar użytkownika
Kriestovo Nysian
Posty: 552
Rejestracja: wtorek 20 sie 2019, 20:30
Lokalizacja: Nysa
x 15
x 50
Podziękował: 339 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Kriestovo Nysian » niedziela 10 lis 2019, 23:02

Dobry artykuł.

Jeśli mogę to chciałbym dodać coś od siebie w tym temacie i z mojej rodzinnej ziemi. U mnie w Nysie mieszkali Słowianie już 90000 lat p.n.e., czyli od 92019 lat mieszkają w mieście i okolicach. W muzeum mają artefakty z tych lat w tym szczątki, biżuterię z kości mamuta itd. Choć niby są to oficjalne dane Muzeum to nikt o tym nie mówi nigdzie nigdy!!!.

W Muzeum Nyskim mają cały dział z przedmiotami datowanymi na lata od 40000 do 9000 tys lat pne, najstarsze pochodzą z centrum Nysy gdzie odkryto kły mamutów i wykonane z nich narzędzia i biżuterie. Oprócz Nysy z tych lat są też artefakty z okolicznych miejscowości, które swoją drogą mają oryginalne słowiańskie nazwy takie jak min.: Kijów, Morów, Rusocin, Hajduki, Koperniki, Hanysów/Hanuszów, Wójcice, Otmosków/Otmuchow oraz ze stanowisk archeologicznych na Kopanicy i Górze Czarownic gdzie odbywały się Słowiańskie Zloty/Sabaty Czarownic i jest tam grodzisko.

Ostatnio czytałem coś w stylu o nowym odkryciu w Polsce o "odkryciu najstarszego siedliska Słowian z przed kilku tys lat p.n.e.". Ja z tego nic nie rozumiem co oni nie maja kontaktu z Muzeum w Nysie bo tu moi przodkowie mieszkali już ponad 9000 tys lat temu i byli to rozumni Sławianie. Nawet Niemcy przez 300 lat rządów i 95 lat okupacji, od rozbiorów Bohemii w 1850 do 1945 r. podawali oficjalnie, rdzenni w Nysie od ok. 100000 lat cytuje: "LADII nazywający siebie SLAVI" z "gens SARMATICA" zwani później "POLANICI" deklarujacy sie pozniej jako terytorium "POLONICO ORIS GENIUM TERRENUM" i od tego przedstawiający swoich władców jako "CARIAM - Slavam inter Curiosos". Na dzisiejszy Polski: "LUDZIE jeden na drugiego mówiący SŁAW", z "genami SARMATÓW" zwany później POLANYSIM deklarujący się na terytorium "POLANYSKO ARÓW GEN TERYTORIUM" z władcami "CARAMI - Sławni wewnatrz Córki-Syny".

"Jednak decydujący eksodus datuje się od około 70 tys. lat temu, kiedy człowiek rozumny zasiedlił w pierwszej kolejności obszar Półwyspu Arabskiego. (s. 20-21)" Cały czas gdy czytam nie tylko ta ale wszystkie informacje gdziekolwiek to muszę zapomnieć o historii swojego miasta by je przetrawić, zdaje mi się że specjalnie historii Nysy i okolic unika się szerokim łukiem, dlatego postanowiłem sam to trochę zmienić.

Homo Erectus czyli człowiek nierozumny ma najstarsze siedziska na Ziemi na Śląsku min. w Trzebnicy i Rusku, a niedawno chyba rok temu w Sudanie odkryto dzięki testom DNA ich potomków. Czyli Homo Erectus, inaczej "Ne-An-Dziecialczyk/Neandertalczyk" wędrował ze Śląska do Afryki, odwrotnie niż podaje, czy tez raczej już podawała nauka.

Link do Muzeum w Nysie dział 40000-90000 tys. lat pne: http://www.muzeum.nysa.pl/web.n4?go=481
Załączniki
Archeologia_Nysa.jpg
Archeologia_Nysa.jpg (136.09 KiB) Przejrzano 2310 razy
Archeologia_Nysa1.jpg
Granitowa rzeźba kultowa lwa stojącego na 2 nogach.
Archeologia_Nysa1.jpg (32.89 KiB) Przejrzano 2310 razy
Archeologia_Nysa4.jpg
Archeologia_Nysa4.jpg (128.68 KiB) Przejrzano 2310 razy
Archeologia_Nysa12.jpg
Archeologia_Nysa12.jpg (39.2 KiB) Przejrzano 2310 razy
Archeologia_Nysa9.jpg
Archeologia_Nysa9.jpg (52.86 KiB) Przejrzano 2310 razy
1 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6137
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 917
x 293
Podziękował: 10789 razy
Otrzymał podziękowanie: 11364 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 11 lis 2019, 20:33

Kim są i jak żyli Słowianie? O tym dlaczego powrót do korzeni jest tak ważny


Powrót do korzeni. Tak można opisać proces, który od jakiegoś czasu zachodzi na ziemiach europy wschodniej/centralnej. Zapomniani Słowianie stają się inspiracją dla młodych ludzi, którzy szukają w ich stylu życia odpowiedzi na swoje duchowe poszukiwania. Okazuje się, że z niezwykłą łatwością przychodzi nam zrozumienie tego kim byli i jak żyli Słowianie. Odkrywamy bowiem nie coś nowego, lecz przypominamy sobie zapomniane wartości i wiedzę, którą każdy z nas, za sprawą swoich słowiańskich przodków, posiada zapisaną w kodzie DNA. Czujemy, że wojownicze zacięcie i otwarte serca Słowian są spójne z tym co płynie w naszych żyłach!

Kim byli Słowianie?

Słowianie to starożytny lud, który zamieszkiwał (i nadal zamieszkuje!) rozległe ziemie wschodniej Europy. Historia Słowian sięga nawet 10 000 lat – na taki wiek szacowana jest genetycznie najstarsza grupa etniczna. Według kalendarza Słowian mamy teraz nie 2018 rok, lecz 7527. To jeden z pradawnych ludów zamieszkujących Ziemię. Historia dotycząca Słowian jest w nurcie oficjalnym dość rozmyta. Nie znajdziecie wzmianek o tym niesamowitym ludzie w szkolnych podręcznikach – no chyba, że takie mówiące o Słowianach jako o nieokrzesanych dzikusach.

Dlaczego tak się stało, że ta wiedza została zatracona? Została zniszczona przez kościół katolicki, który przeprowadzał na naszych Ziemiach krucjatę przeciwko uduchowionym i żyjącym w zgodzie z Naturą ludem Słowiańskim. W cudowny sposób wiedza prastarych, mądrych, walecznych i dobrotliwych Słowian zostaje nam zwracana – młode pokolenie zaczyna dociekać swych prawdziwych korzeni i odnajduje w nich siebie.

Słowianie (kryterium lingwistyczne) to ogół ludności posługującej się językami słowiańskimi. Słowianie to ogólna nazwa ludów/plemion, związków rodzinnych składająca się z konfederacji wielu plemion rozumiejących się nawzajem, wyznających podobne idee bóstw, mających zbliżone bądź jednakowe zwyczaje. Mimo podziałów wszystkie języki słowiańskie zachowały wiele wspólnych cech oraz podobnie brzmiących słów i konstrukcji językowych. Dzięki temu w pewnym, choć niewielkim zakresie są wzajemnie zrozumiałe lub mają zbliżony wydźwięk fonetyczny.

Po Słowianach nie zostało wiele śladów – byli to ludzie, którzy wędrowali, tworzyli drewniane osady, żyli w zgodzie z Naturą. Wszelkie ślady zatarł ząb czasu oraz chrześcijańska krucjata, która zniszczyła dobytek starożytnych Słowian. Słowianie zasiedlają środkową, południową i wschodnią Europę. Stanowią większość populacji w krajach takich jak Czechy, Słowacja, Polska, Białoruś, Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra, Macedonia, Rosja (częściowo), Serbia, Ukraina. W VI wieku Słowianie połabscy należący do grupy plemion lechickich zasiedlali również tereny wschodnich Niemiec. Słowianie zamieszkiwali także północną Azję.

Łatwiej to będzie zobrazować na mapkach: po lewej stronie Słowianie według języka, po prawej stara mapka ukazująca tereny zasiedlane przez Słowian w 6 wieku.

więcej u źródła: http://www.dziendobry.info.pl/sa-zyli-s ... qQwX08Bd1Y






https://bialczynski.pl/2019/11/11/dzien ... iwum-2018/
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Fair Lady
Posty: 1540
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 942 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » środa 13 lis 2019, 19:23

Kriestovo Nysian -
Homo Erectus czyli człowiek nierozumny ma najstarsze siedziska na Ziemi na Śląsku min. w Trzebnicy i Rusku, a niedawno chyba rok temu w Sudanie odkryto dzięki testom DNA ich potomków. Czyli Homo Erectus, inaczej "Ne-An-Dziecialczyk/Neandertalczyk" wędrował ze Śląska do Afryki, odwrotnie niż podaje, czy tez raczej już podawała nauka.
Niestety nie.
https://de.wikipedia.org/wiki/Neanderta ... _sites.jpg
Obrazek

https://de.wikipedia.org/wiki/Neanderta ... _sites.jpg
Obrazek

Mysle, ze linki otworza sie.

Co jest ciekawe, ze Neandertaler nagle zniknal, jak dinozaury nagle wymarly.
To sa wlasnie teorie, ktorymi karmi sie maluckich.

Ale na kompie co pochwila "update", to kazdy wie co to.

P.S. "Danuvius Guggenmosi" wprowadz do wujka googla, to zobaczysz, ze niedawno odkryto szczatki (albo brakujace ogniwo) humanoida dwunoznego, jego pochodzenie siega milionow lat i wskazuje na to, ze niestety nie z Afryki (jak dotad uwazano) pochodzi.
0 x



Awatar użytkownika
Kriestovo Nysian
Posty: 552
Rejestracja: wtorek 20 sie 2019, 20:30
Lokalizacja: Nysa
x 15
x 50
Podziękował: 339 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Kriestovo Nysian » czwartek 14 lis 2019, 11:47

Tisulska księżniczka 800 milionów lat letnia mumia znaleziona w Rosjii. https://youtu.be/hEb4OalO2_U
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11574
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 61
x 551
Podziękował: 26776 razy
Otrzymał podziękowanie: 17339 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 10 gru 2019, 01:09

Kriestovo Nysian pisze:
piątek 04 paź 2019, 00:42
Po doczepieniu dwóch brakujących, zawieszanych liter (przykładowe zdjęcie poniżej), występujących tylko i wyłącznie w głagolicy i azbuce tj. "JA" oraz "O" i przeczytaniu znaku krzyża "+" jako "AR" wychodzi nam słowo: "JARO".
no i gut, mamy takiego tero wodza z kotem :D


edit:
Kriestovo Nysian pisze:
niedziela 10 lis 2019, 23:02
W muzeum mają artefakty z tych lat w tym szczątki, biżuterię z kości mamuta itd.

Choć niby są to oficjalne dane Muzeum to nikt o tym nie mówi nigdzie nigdy!!!.

W Muzeum Nyskim mają cały dział z przedmiotami datowanymi na lata od 40000 do 9000 tys lat pne, najstarsze pochodzą z centrum Nysy gdzie odkryto kły mamutów i wykonane z nich narzędzia i biżuterie.
ale jak to przypasować do bajeczek biblijnych i bajeczki, że Polska istnieje od 966 r. ?

się nie da się, stąd cisza, a lud wierzy w ''niepokalane poczęcie'' :D
i jest ordnung i każdy ma swojego proboszcza

https://youtu.be/JnvQtdEfgCU
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11410
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 815
x 251
Podziękował: 11043 razy
Otrzymał podziękowanie: 17240 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 11 gru 2019, 08:42

FILTR NA ŚWIADOMOŚCI POLAKÓW - SKĄD SIĘ WZIĄŁ? JAK GO ZDJĄĆ?

https://youtu.be/N4L7fr017-M
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7651
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6023 razy
Otrzymał podziękowanie: 12035 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 12 gru 2019, 21:46

0 x



Awatar użytkownika
Kriestovo Nysian
Posty: 552
Rejestracja: wtorek 20 sie 2019, 20:30
Lokalizacja: Nysa
x 15
x 50
Podziękował: 339 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Kriestovo Nysian » niedziela 22 gru 2019, 20:39

Najstarsza chorwacka pieczęć i pamiątka narodowa.

W jednym z chorwackich muzeów prezentowana jest najstarsza zachowana pieczęć z X/XI wieku. Na pieczęci z lewej strony widać postać światłego z wiaderkiem i napis: "JASNE ANOS/JANOS". Natomiast z drugiej strony inskrypcja o treści: "AR PECZJATA KIEWA CHRAMU SKOGDA MIRO SŁAWA".
Załączniki
ljubuski_franjevacki_muzej_pecatnjaci_hrvatska_cirilica.jpg
ljubuski_franjevacki_muzej_pecatnjaci_hrvatska_cirilica.jpg (44.94 KiB) Przejrzano 1819 razy
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11410
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 815
x 251
Podziękował: 11043 razy
Otrzymał podziękowanie: 17240 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 23 gru 2019, 08:48

Niemiecka kradzież tożsamości

https://youtu.be/z9TIgTE0UoE

ciekawe NRD..
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Kriestovo Nysian
Posty: 552
Rejestracja: wtorek 20 sie 2019, 20:30
Lokalizacja: Nysa
x 15
x 50
Podziękował: 339 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Kriestovo Nysian » poniedziałek 23 gru 2019, 21:32

Napis na kościele Qasr Ibn Wardan w Syrii.

Kościół został zbudowany przez cesarza Justyniana w VI wieku. Justynian urodził się (tak jak Konstantyn) w serbskim mieście Nisz. W azbuce jest tam napisane Septemvri, macedońska forma słowa wrzesień. Cyrylica trzy wieki przed Cyrylem i Metodymem? Ponadto po prawej stronie jest kwiat Peruna - Perunica.

Link: https://www.slovanskakultura.cz/dejiny/ ... isemnictvi

Foto:https://commons.m.wikimedia.org/wiki/Fi ... n_Arch.jpg
Załączniki
C256BE58-A82F-449D-B593-6457FD43F961.jpeg
C256BE58-A82F-449D-B593-6457FD43F961.jpeg (112.86 KiB) Przejrzano 1758 razy
0 x



Awatar użytkownika
Kriestovo Nysian
Posty: 552
Rejestracja: wtorek 20 sie 2019, 20:30
Lokalizacja: Nysa
x 15
x 50
Podziękował: 339 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Kriestovo Nysian » poniedziałek 06 sty 2020, 02:40

Arkaim - stolica słońca, miasto i obserwatorium astronomiczne w kształcie swargi/kołowrotu.

Słowiańskie starożytne miasto miasto Arkaim powstało ok. 3500 lat p.n.e., wybudowano je na kształt symbolu kołowrota/swargi. Wszyscy jego mieszkańcy posiadali słowiańską/ariańską haplogrupę Y-DNA R1A, a 60% z nich miało niebieskie oczy i blond włosy. Archeolodzy odnaleźli w nim wiele artefaktów, min. historyczne stroje z zachowaną oryginalną ornamentyką oraz dużą ilość amuletów/zawieszek o słowiańskiej symbolice.

https://youtu.be/oq5JMUWFtFM
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13885
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26434 razy
Otrzymał podziękowanie: 21652 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 22 kwie 2020, 15:30

Cheruskowie, czyli jak z Arminiusza zrobiono Hermana

Obrazek

Cheruskowie (łac. Cherusci) – jedno z plemion zamieszkujących Germanię, przez co z marszu uznawane jest za germańskie, czyli w dzisiejszym rozumieniu protoniemieckie, choć jak wiemy w tej krainie geograficznej jaką była Germania rezydowało wiele plemion o różnym pochodzeniu etnicznym, w tym teutońskie, gockie, sarmackie, protosłowiańskie, celtyckie.

Pliniusz w „Historii Naturalnej" (4,100) twierdził, że Cheruskowie wchodzili w skład grupy plemiennej zwanej Irminones, która obejmowała też Suebów, Hermundurów i Chattów. Nazwa Irminones lub Hermiones pochodzi z Tacyta (Germania, 98 r.), gdzie sklasyfikowano ich jako jedno z plemion pochodzących od Mannusa. Inne germańskie grupy plemion wymienione przez tego rzymskiego historyka to Ingvaeones, mieszkający na wybrzeżu i Istvaeones , którzy zamieszkiwali w głębi Germanii.

Tacyt wspomniał także o Suebi jako dużej grupie, która obejmowała Semnonów (Siemian), Kwadów i Markomanów, ale nie powiedział dokładnie, do którego (jeśli w ogóle) z trzech narodów należą.

Pomponius Mela napisał w swoim "Opisie świata" (III.3.31) w odniesieniu do zatoki Codanus: „Nad zatoką są Cymbrowie i Teutoni; dalej, najdalszy lud z Germanii - Hermiones". Na wschód od nich miały mieszkać plemiona scytyjskie. Jeżeli więc przyjmiemy, że Hermionowie, w tym Cheruskowie, zamieszkiwali między Wezerą a Łabą, to ludy na wschód od Łaby, jak Swebowie (Sławowie), Lugiowie (Ługowie), czy Wandalowie byli traktowani przez tego historyka jako Scytowie, a nie Germanowie. Jednak oba te pojęcia, mają według mnie bardziej znaczenie geograficzne, jak Europa, czy Bałkany, niż etniczne.

W dokumencie zwanym umownie Frankish Table of Nations (niem. fränkische Völkertafel, pol. Frankijski Stół Narodów), datowanym na ok. 520 rok, podano genezę germańskich ludów. Czytamy tam, że było trzech braci, pierwszy Erminus, drugi Inguo, trzeci Istio. Z nich wywodzić się ma trzynaście narodów. Najpierw Erminus dał początek Gotom, Walagotom, Wandalom, Gepidom i Saksonom. Inguo wydał Burgundów, Turyngów, Lombardów, Bawarów. Istio miał być z kolei protoplastą Rzymian, Brytyjczyków [lub Bretonów], Franków, Alamanów. W tym kodeksie, powstałym najprawdopodobniej w królestwie Ostrogotów w Italii, syn Mannusa, który był przodkiem Irminonów, nazywa się Erminus (lub Armen, Ermenius, Ermenus, Armenon, Ermeno, jak podają różne manuskrypty). Nie ma tu jednak mowy o Cheruskach pod taką nazwą, więc należy mniemać, że wywodzą się oni od Ermina i należeli do któregoś ludu od niego pochodnego.

W różnych rękopisach i kopiach tego kodeksu widać różnice w zapisach. Inguo może być pisane Tingus lub Nigueo; Istio staje się Sciusem lub Hostiusem; Gepidzi to czasem Brigidos lub Cybedi; Turyngowie to Loringus lub Taringi; w jednym Gotowie i Walagoci stają się Butami i Gualangutos. W wersji "stołu" z "Historii Brittonum", Wandalowie i Saksoni zostali zastąpieni przez Burgundów i Langobardów, w innych w ogóle nie ma Wandalów, a Alamanów zastąpiono... Albanami[1]. Co ciekawe, angielscy uczeni interpretują tę nazwę nie tylko jako błąd kopisty, ale jako celowe odniesienie do ludu Alba ze Szkocji[2], od którego ma się wywodzić nazwa Albion (Anglia), czyli z Alamanów zrobiono szkockich Anglików. Izydor, co prawda, w swoich "Etymologiach" wywodził nazwę Alba od scytyjskiej Albanii w Azji, a Bede wiek później uważał, że Piktowie pochodzą od Scytów (co wymaga dłuższego komentarza przy innym temacie), ale Edward Cowan uznaje, że chodzi "Albanów w Lacjum w Italii"[3].
Niestety, ale te wszystkie rozbieżności, czasem wręcz dziwaczne, każą mniemać, że cała ta historia to nieudolna próba tworzenia propagandowej wersji historii na doraźne potrzeby w Italii, Frankonii i Brytanii.

Wikińska forma imienia Irmin, Armin to Jǫrmun, którą znajdujemy w wielu miejscach, m.in. w Eddzie Poetyckiej, jest odnoszona do Odyna. Niektóre aspekty kultury i wierzeń Irminonów można wywnioskować z ich relacji z Cesarstwem Rzymskim, z zapisków Widukinda, porównującego Irmina do Marsa lub Hermesa, czy ze wzmianki Snorri Sturlusona, na początku Eddy Prozatorskiej mówiącej, że kult Odyna pojawił się najpierw w Germanii, a następnie rozprzestrzenił się na północ do Ingveonów.

W kilku rękopisach "Tabelę" poprzedza lista królów rzymskich, która zaczyna się od „pierwszego króla Rzymian” (primus rex Romanorum) o imieniu Analeus lub Allanius. Podaje się też, że Alaneus był ojcem trzech braci, podczas gdy w "Historii Brytów" Alanus jest ojcem, a także „pierwszym człowiekiem, który przyszedł do Europy” (primus homo uenit ad Europam) z narodu Jafeta, syna Noego. W innych rękopisach podano, że ojcem trzech braci był król Mulius. Jak widać, brakuje tu spójności, a chaos informacyjny pozwala sądzić, że legendarne dzieje Germanów wyglądają jeszcze bardziej bajecznie niż dzieje Lechitów.

Co ciekawe w "Tabeli" po raz pierwszy pojawia się nazwa Bawarów, w kilku wariantach, w zależności od kopii tego rękopisu, jak Baioarius, Baweros, Baioeros, Bawarios, Baioarios, a w "Historii Brytów" jako Boguarii lub Bogari[4]. Wskazuje nam to możliwy rodowód tej nazwy jako Bojuwariów (Bojów+Ariów, ewentualnie Wojowniczych Ariów) lub Boguariów, czyli Boskich Ariów, co ma wyraźnie ario-słowiańskie pochodzenie językowe. Zaskakująco, Thomas Hodgkin uznaje Boguarii za Bułgarów[5].

Pierwsza historyczna wzmianka o Cheruskach (łac. Cherusci) występuje w Księdze 6.10 Juliusza Cezara „De Bello Gallico", który relacjonuje wydarzenia z 53 pne. Cezar opowiada, że ​​ponownie przekroczył Ren, aby ukarać Suebów (Sławów) za wysłanie posiłków do Treveri (Trewercy byli słowiańskim plemieniem, których etnonim jak i wiele nazw miejscowych wywodzi się od słowa *treva - treba, czyli ofiara, trzeba, etymologicznie związanego z wyrazem *tre - trzy, odnoszącym się do kultu trójpodziału świata). Wspomina, że ​​las Bacenis (stosunkowo nieprzenikniony las bukowy, być może obecny Harz) oddzielił terytorium Cherusków od terytorium Suebów (Sławów). W 12 p.n.e. Cheruskowie i inne plemiona germańskie zostały podbite przez Rzymian. Wydaje się, że nie mieszkali oni już na wcześniej zajmowanych terenach, gdy Tacyt pisał, 150 lat później, o ich siedzibach na wschód od Chauków i Chattów. Jest to ogólnie interpretowane jako obszar między rzekami Wezerem i Łabą[6].

Cherusków odnotowano w 58 p.n.e., kiedy Juliusz Cezar pokonał ich wodza Ariowista, wspierającego Celtów w Galii.

O Cheruskach pisał też Tacyt nazywając Arminiusza wyzwolicielem Germanii (Tacyt "Roczniki" II 88). O bitwach Cherusków z Rzymianami relacjonował też Kasjusz Dion.

W 9 r. n.e. Arminius, stojący na czele zjednoczonych plemion germańskich (Cherusków, Brukterów, Marsów, Sikambrów, Chauków i Chattów), zmasakrował w Lesie Teutoburskim trzy legiony rzymskie (XVII, XVIII i XIX) oraz oddział jazdy (w sumie około 20 000 żołnierzy) dowodzone przez Warusa. Bitwa ta zapoczątkowała siedmioletnią wojnę, która ostatecznie ustanowiła granicę na Renie jako granicę Cesarstwa Rzymskiego na okres czterech stuleci, aż do upadku cesarstwa. Otoczona legendą historia bitwy miała istotny wpływ na kształtowanie XIX-wiecznego nacjonalizmu niemieckiego.

W odwecie w 15 r. w głąb krainy Cherusków wyruszyły dwie armie rzymskie pod wodzą Cecyny i Germanika. Cecyna został wyparty za limes, a Germanik, który podążał od północy w dół rzek, dotarł do miejsca nazwane Idistaviso na lewym brzegu Wezery, gdzie jego armia stoczyła zwycięską bitwę z Arminiusem. Germanik odzyskał dwa orły legionowe, które wpadły w ręce Cherusków w Lesie Teutoburskim.

W 16 n.e. nad Wezerą poniósł klęskę w bitwie pod Idistaviso z Rzymianami dowodzonymi przez Germanika, spowodowaną bezpośrednio postępowaniem własnego stryja Inguiomera, który nie zgodził się z defensywną strategią podjętą przez Arminiusza i postanowił ścigać wycofujących się Rzymian. W tym samym 16 n.e. roku poniósł znów klęskę z rąk Rzymian w bitwie o wał angrywarski (wybudowany przez Angrywarów jako granica oddzielająca ich od Cherusków) na skutek zdrady szpieg rzymski powiadomił Germanika o szykowanej w okolicach wału zasadzce. Działania te nie pozwoliły odzyskać utraconych obszarów, gdyż cesarz Tyberiusz uznał, że wojny z Germanami są zbyt kosztowne i odwołał Germanika mimo odnoszonych sukcesów

W 17 r. armia Cherusków starła się w Lesie Hercyńskim z Markomanami dowodzonymi przez Marboda (Sławnego Wodza, od *mar - mir, sława, ród i *bod - wódz, wodan). Bitwa zakończyła się porażką Marboda.

Znamy następujących bohaterów Cherusków, zwanych też Hermionami, w tym włączając ich germańskich mitycznych protoplastów:

1. Tuisto/Tuisco, którego uczeni wiążą z pgerm. Tiwaz - bogiem Tyrem lub hind. Tvaṣṭṛ - bogiem twórczym. Kreatywni niemieccy lingwiści próbują wywodzić to imię od pgerm. *twai - dwa lub od pie. Dyeusa - boga słońca.

W 1498 r. mnich o imieniu Annio da Viterbo opublikował fragmenty znane jako „Pseudo-Berossus”, obecnie uważane za fałszerstwo, twierdząc, że zapisy babilońskie wykazały, że Tuiscon lub Tuisto, czwarty syn Noego, byli pierwszymi władcami Scytii i Germanii po rozproszeniu się narodów, a jego syn Mannus zastąpił go jako drugi król. Późniejsi historycy (np. Johannesowi Aventinusowi) przedstawiali wiele dalszych szczegółów, w tym stwierdzenie Jamesa Andersona, że Tuiscon w rzeczywistości był niczym innym jak biblijnym Aszkenazem, synem Gomera[7].

Meyer (1907) i Jacob (2005) kojarzyli Tuisto z Ymirem - praświatem (dlatego ros. mir znaczy także "świat") oraz hinduskim Yamą. W tym ujęciu jest on bratem Mannusa (Manu) i synem sanskr. Vivaswana.

Dla mnie to Twist, czyli słowiański Świst (przejście "ś" w "t" w zapisie, zwłaszcza korzystając z ubogiego alfabetu łacińskiego, nie powinno dziwić). Nazwa Świst może pochodzić od "z wist", czyli "z wista, pana, wieszcza". Synonimicznym określeniem było Swicz (Słońce), oznaczające bóstwo światła (stąd *swicza - świeca), którego twórcą był On - Swarog (Wist, Wieszcz, Twórca).

2. Mannus - imię znane u Traków i ludów indorańskich, oznaczające dosłownie "człowieka" (man, hind. Manu - pierwszy człowiek), a domyślnie "osobę wolną". Mityczny protoplasta Germanów, choć wygląda to na scytyjskie słowo, co by potwierdzało takie pochodzenie Gotów. Od niego wywodzić się mają trzy plemiona, którym dali początek jego trzej synowie: Inguo - Ingaevones, Erminus - Herminones i
Istio - Istvaeones.

U Słowian odpowiednikiem o tym samym rodowodzie jest *mąż (mon+ż, men+ż, czyli "z men", co może oznaczać potomka Manu). Tacyt pisał, że Mannus był synem Tuisto. Skoro zatem Tuisto to Twist - Świst (Swicz - Słońce) to Mannus jest Poświstem (poświatą, łuną, czyli odblaskiem, a więc Księżycem, gr. mēn - miesiąc), jak Lel i Polel. Nie trzeba chyba dodawać, że Słowianie dawniej na Księżyc wołali Miesiąc, a Rzymianie - Luna (Łuna), no i w ang. moon.

3. Irmin (Armin, Ermin, Hermion) - Armeńczyk (Góral, od *har - góra i *man - człowiek), jeden z trzech mitycznych synów Mannusa i protoplasta Irmionów (Hermionów). Skojarzenia z Armenią nie są przypadkowe, gdyż to najprawdopodobniej z tych rejonów wywodzą się Ariowie (Scytowie), którzy dotarli do Europy. Ich odłam zwany Gotami, opanował najpierw południową Skandynawię, możliwe, że dlatego, iż byli wtedy zbyt słabi, by stawić czoła sarmackim Wenedom i spokrewnionym z nim Estom rezydującym już na południowym wybrzeżu Bałtyku. Później ludy gockie sukcesywnie wchodziły do kontynentalnej Europy przez Jutlandię. Tworzyli różne sojusze, także z plemionami protosłowiańskimi, wywodzącymi się od Wenedów i innych sarmackich ludów oraz rdzennej ludności staroeuropejskiej.

4. Segestes (Sięgost, od *sięga - siąg, osiągnięcie, zwycięstwo i *gost - gość, gospodarz), wódz Cherusków (zaliczanych do Hermionów), lojalny wobec Rzymian. Jego córka Thusnelda (Turowłada) wyszła za Arminiusza, wbrew woli ojca, co było źródłem wielu konfliktów, między innymi w trakcie ich wspólnych walk z Rzymianami, gdy przyjmowali odmienne strategie osłabiając tym samym sojusz plemienny przeciwko rzymskim okupantom. Brzemienna Thusnelda została, wraz z bratem Segimundem, pojmana przez Germanika podczas jednej z batalii i wywieziona do Rzymu, gdzie urodziła Thumelicusa (od gr. thymele - ołtarz Dionizosa), który zginął młodo jako gladiator. O Segestesie pisali: Tacyt (Annals, 1, 55-59) oraz Wellejusz Paterkulus, Florus i Kasjusz Dion.

5. Sigismund (Siegomond, Sięgomęd) znany jest jako Święty Zygmunt, którego imię powstało od rdzeni *siąg - sięgać, osiągnięcie, zwycięstwo, wysokość oraz *mund - mundry, mędrzec, czyli to Zwycięski Mędrzec. Warto tu dodać przy okazji, że słowo *sięg znaczyło też wynik, dostatek, popularny noworoczny zwrot "Dosiego roku" oznaczał życzenie "dostatniego roku", czyli urodzajnego (*dosi to skrót od "dosięgać").

6. Segimer lub Sigimer (Sięgomir, czyli Sławny Zwycięzca, od *siąg, sięgać, osiągnięcie, zwycięstwo i *mer - sławny, ród), wódz Cherusków, ojciec Arminiusza i Flavusa. Jego bratem był Inguiomer (Ingmar), którego imię związane jest z rdzeniem *ingve, obecnym w nazwie plemienia Ingaevones. Inny Segimer był bratem Segestesa, co miał syna Sesithacesa (ze Scytów Asa), choć nie wykluczone, że może chodzić o tę samą postać, a wówczas Segestes byłby wujem Arminiusza.

7. Arminiusz (Armen, łac. Arminius, niem. Herman), ur. 16 p.n.e., zm. 21 n.e., syn Sigimera. Jego imię nawiązuje do legendernago Ermina, protoplasty kilku germańskich ludów. Wellejusz Pterkulus w "Historii rzymskiej księgi pozostałe" ks. II, 118, pisał o nim, że był bystrym i odważnym młodzianem, wychowanym w Rzymie, gdzie nawet otrzymał rzymskie obywatelstwo (był ekwitą). Jednak wrócił do swoich przygotowując powstanie antyrzymskie. Po wielkim zwycięstwie nad Rzymianami w Lesie Teutoburskim (od *teute, leute - lud i *bur - waleczny) w 9 r. n.e. doznał kilku porażek i uprowadzono mu ciężarną żonę. Mimo zwycięstwa nad siłami Marboda (Sławnego Wodzą) w 17 r., kilka lat później (21 n.e.) został zgładzony przez swoich współplemieńców z powodu próby przejęcia władzy królewskiej. W XIX wieku nacjonaliści niemiecccy zrobili z niego Hermana tworząc mit niepokonanego wodza Germanów, których zaczęto utożsamiać wyłącznie z Niemcami, wbrew historycznym przekazom. O ile etymologicznie imiona Arminiusz i Herman są tożsame, o tyle mit o niemieckości tego bohatera budzi uzasadnione kontrowersje.

8. Italicus (łacińskie imię potwierdzające jego romanizację) był synem Flavusa (łac. blondyn), brata wodza Cherusków, Arminiusza. Tacyt pisze, że Flavus był lojalny wobec Rzymian i służył pod Tyberiuszem. Także Italicus był całkowicie wyobcowany ze swoich germańskich korzeni dzięki edukacji w Rzymie. Niemniej jednak, po śmierci Arminiusza, około 20/21 roku ne, Cheruskowie poprosili o pozwolenie na uczynienie go królem. Prośba została spełniona przez Tyberiusza, który zapewnił mu pieniądze, towarzyszy i wsparcie. Znając zarówno germańskie, jak i rzymskie sposoby prowadzenia wojny, Italicus początkowo z powodzeniem spacyfikował Cherusków. W końcu został wygnany przez swój lud. Italicus został jednak przywrócony do władzy przy pomocy Lombardów.

9. Chariomerus (Wysokiego Rodu, od *char - góra, wysokość i *mer - mir, ród), następca Italicusa,
ostatni król Cherusków, według Kasjusza Diona, został pokonany przez Chattów około 88 roku naszej ery.

I na koniec kilka zdań na temat etymologii etnonimu Cherusci (Cheruski). Jakub Grimm wyprowadzał tę nazwę od got. hairus - miecz[8], nie potrafił jednak wiarygodnie wytłumaczyć sufiksu - sk, który Hans Kuhn uznaje za nie germański. Jest to zgodne z jego hipotezą Nordwestblock o istnieniu języka, najprawdopodobniej weneckiego (lub raetyckiego, albo iliryjskiego) w rejonie Belgii[9].

To pokazuje nam, że lingwiści niemieccy mają wielkie problemy z wieloma słowami, które chcieliby wyprowadzać z praniemieckiego, ale się po prostu tego nie da zrobić, stąd takie tezy, choć poziom niepewności w ustaleniu pochodzenia sufiksu - sk, wskazuje nam na skalę niewiedzy, albo złej woli, bo wystarczy sięgnąć w tym przypadku i wielu innych do języków słowiańskich. Jednak to jest niepoprawne politycznie i wykracza poza przyjęte, głównie ze względów propagandowych, paradygmaty naukowe. Zresztą zasada "ignorowania rdzeni słowiańskich" ma się dobrze w etymologii od lat. Jakoś bowiem nikt z tak wielu mądrych akademików nie odniósł nazwy Cherusków do Etrusków czy Rusków. Etruria była dawną nazwą Tuskanii. Jakimś dziwnym trafem na naszych ziemiach jest pełno wyrazów z sufiksem - sk, włącznie z "tuskiem", czyli "chytruskiem" - spryciarzem, w odniesieniu także do lisa. Etruskowie nazywali siebie Rasenna (Rasna, Raśna), podczas gdy starożytni Rzymianie określali Etrusków jako Tuscī lub Etruscī (liczba pojedyncza Tuscus).

Nazwy Cherusci i Etrusci są bardzo zbliżone. To inne ludy, ale ich pochodzenie wydaje się wspólne. Aż dziwne, że H. Kuhn w swojej koncepcji weneckich korzeni językowych w rejonie między Galią a Germanią nie sięgnął po te zbieżności nazewnicze.

Warto wiedzieć, że wielu starożytnych historyków, jak Liwiusz i Pliniusz Starszy uważało Retów i Windelików za Etrusków, a stąd już prosta droga do Retry i Wendo-Lechów.

W każdym bądź razie Cheruskowie (Cheruski) to moim zdaniem Wielkorusowie, od *cher, her, hora, góra, wysokość i *ruski - do opisania, co to znaczy w oddzielnym artykule. Skojarzenie z gr. herosami też może nie być przypadkowe i może wynikać z podobnej etymologii obu wyrazów. Nie byłby pierwszy to przypadek wspólnych korzeni językowych greki i ario-słowiańskiego nazewnictwa. Ich związek z Etruskami ma mocne podstawy, nie tylko językowe. Hermionowie (od Armina) jako najbardziej wysunięty na wschód lud Germanii, według Pomponiusza Meli, mogli tworzyć wendyjsko - etruską (poretiańską) enklawę między ludami teutońskimi i gockimi (postscytyjskimi, czyli spokrewnionymi z sarmackimi Wenedami, choć często z nimi walczący o dominację), a plemionami protosłowiano-sarmato-wendyjskimi, też z nimi spokrewnionymi.

W tym kontekście powraca teza Łomonosowa o Waregach jako Wagrach, zamieszkujących później te same tereny, co antyczni Hermionowie oraz rozważania na temat dlaczego Rugian - Ranów nazywano też w wielu źródłach Ruthenami, jak potem Rusów, a także jak się mają do tego Prusowie. Ale to już też temat na oddzielny artykuł.

Tomasz J. Kosiński

18.04.2020

[1] Walter Goffart, "The Supposedly 'Frankish' Table of Nations: An Edition and Study". Frühmittelalterliche Studien, 1983.
[2] Nicholas J. Evans, "Cultural Contacts and Ethnic Origins in Viking Age Wales and Northern Britain: The Case of Albanus, Britain's First Inhabitant and Scottish Ancestor". Journal of Medieval History, 2015; Patrick Wadden, Theories of National Identity in Early Medieval Ireland, 2012.
[3] Edward J. Cowan, "Myth and Identity in Early Medieval Scotland". The Scottish Historical Review, 1984.
[4] David Dumville, The Textual History of the Welsh–Latin Historia Brittonum, 1975.
[5] Thomas Hodgkin, "Origins of Barbarian History". Hermathena, 1902.
[6] William Smith, Dictionary of Greek and Roman Geography, 1854.
[7] James Anderson, Royal Genealogies, [w:] "The Most Ancient Kings of the Germans", s. 442.
[8] Jacob Grimm, Geschichte der Deutschen Sprache, vol. 2, Leipzig 1853, s. 426.
[9] Reallexikon der germanischen Alterturmskunde, vol. 1, (hasło: "Arminius"), 1973, s. 420–421.

Obrazek

http://slavia-lechia.pl/cheruskowie-czy ... jL45kUVN4w
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13885
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26434 razy
Otrzymał podziękowanie: 21652 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 04 maja 2020, 16:25

Obrazek

Języki słowiańskie należą do rodziny języków indoeuropejskich, wywodzących się ze wspólnego języka praindoeuropejskiego. Około 3000 r. p.n.e. (a więc w okresie neolitu, końcowym okresie kamienia) narastające od dawna różnice dialektyczne prajęzyka indoeuropejskiego doprowadziły do rozbicia praindoeuropejskiej wspólnoty językowej.

Grupa językowa słowiańska wraz z grupą bałtycką zajmowały część północną indoeuropejskiego obszaru centralnego. Nie ulega dziś żadnej wątpliwości, że grupa słowiańska jest najsilniej związana z językami bałtyckimi. Po długotrwałej dyskusji może uchodzić za pewne, że przed wyodrębnieniem się języka prasłowiańskiego istniał krótki okres wspólnoty bałto-słowiańskiej. Wszystko wskazuje na to, że przypadał on na pierwszą połowę II tysiąclecia (albo też na drugą połowę III tysiąclecia) p. n . e.

Pierwszy podstawowy okres języka prasłowiańskiego trwał do V w., do wielkiej wędrówki Słowian na południe, wschód i zachód, związanej z wielką wędrówką ludów na przełomie starożytności i średniowiecza. Charakteryzuje się on zdumiewająco jednolitym rozwojem prajęzyka. Nie było jeszcze podówczas (przynajmniej wyraźnie zarysowanego) podziału na dialekty zachodnie i wschodnie. Ok. IV w. n. e. język prasłowiański obejmował już terytorium między dorzeczem Odry i środkowym Dnieprem, na północy po Morze Bałtyckie i Pojezierze Mazurskie, dzisiejsze Podlasie i dorzecze Prypeci, na południe po Karpaty i Sudety. Już w V w. Rozszerzył się ten obszar w kierunku północno-wschodnim na dorzecze górnego Dniepru i tereny na północ od Prypeci (pierwotne tereny bałtyckie). Po roku 500 Słowianie przekroczyli Karpaty i Sudety. W wiekach VI-VII zalali cały Półwysep Bałkański, przenikając nawet na Peloponez i Wyspy Morza Egejskiego. Zagrażali nawet stolicy cesarstwa bizantyjskiego - Konstantynopolowi. W VI w. zasiedlili również Alpy Wschodnie (na terenie dzisiejszej Dolnej Austrii, Styrii i Karyntii).

W wiekach VI - X zajmowali więc Słowianie ogromny obszar od podstawy Półwyspu Jutlandzkiego i Morza Bałtyckiego na północnym zachodzie do Zatoki Fińskiej i do źródeł Oki i Wołgi na północnym wschodzie. Na południu sięgali do Morza Egejskiego i Adriatyckiego. Zachodnie granice Słowian przekraczały dolną Łabę, sięgały po Soławę, Las Czeski i Alpy Wschodnie, na wschodzie po środkowy Dniepr.

Czasy od VII do X w. były okresem najszerszego rozprzestrzenienia się siedzib słowiańskich na terenie środkowej i południowej Europy. Szersza ekspansja plemion ruskich ku północy, wschodowi i południowemu wschodowi nastąpiła dopiero w wiekach późniejszych.

"Języki indoeuropejskie" pod redakcją Leszka Bednarczuka,
Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1988, Tom II, str. 910-911.
0 x



Awatar użytkownika
Kriestovo Nysian
Posty: 552
Rejestracja: wtorek 20 sie 2019, 20:30
Lokalizacja: Nysa
x 15
x 50
Podziękował: 339 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Kriestovo Nysian » poniedziałek 01 cze 2020, 03:27

Agafia - autochtoniczna Słowianka przeżyła w syberyjskiej dziczy 70 lat

W XVII w. przedstawiciele nowej władzy z ramienia Habsburgów na ziemiach Słowian przeprowadzali tzw. reformy religijne. Znane są one jako reformy Wazów lub Nikona i miały za zadanie zatrzeć słowiańskie pismo i wierzenia. Wielu ludzi nie było w stanie ich zaakceptować, unikając prześladowań lub śmierci uciekali z całej słowiańszczyzny do najdalszych zakątków Syberii. W 1978r. w Chakasji odkryto rodzinę żyjącą w całkowitym odosobnieniu i mówiącą po starosłowiańsku, a 70-letnia dziś Agafia jest jej ostatnim członkiem.

Tłumaczenie na angielski nie jest poprawne.
10:30 - Agafia mówi - "Świeczennik Arjany był Świeczennik Tarasy". Tlumaczenie oficjalne: "There were two priests Avraam and Taras".

https://youtu.be/BFK3DJ7Kn6s
1 x



Awatar użytkownika
Kriestovo Nysian
Posty: 552
Rejestracja: wtorek 20 sie 2019, 20:30
Lokalizacja: Nysa
x 15
x 50
Podziękował: 339 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Kriestovo Nysian » poniedziałek 08 cze 2020, 22:50

List św. Cyryla spisany w Szczecińskiej świątyni - oryginał w raz z polskim tłumaczeniem.
Załączniki
Saint_Cyril_Szczecin_Chram_Metodego.jpg
Saint_Cyril_Szczecin_Chram_Metodego.jpg (101.09 KiB) Przejrzano 479 razy
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13885
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26434 razy
Otrzymał podziękowanie: 21652 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 30 cze 2020, 20:15

Słowianie zdobywcy. Połabianie na zachodzie i północy Europy

Obrazek

Obodrzyce zajmowali i łupili Hamburg sześć razy. Osiedlali się w Skandynawii i być może brali udział w wyprawach wikingów. W drugiej połowie XI i w pierwszej XII wieku, gdy epoka wikingów dobiegła końca, Słowianie dominowali na zachodnim Bałtyku.

Pewnego letniego dnia 842 r. bogaty niemiecki port Hamburg został zdobyty przez najeźdźców, z których część przypłynęła na statkach, a część nadeszła wzdłuż Łaby. Napad był tak nagły, że nie zdążono zorganizować obrony. Miejscowy arcybiskup Ansgar uciekając z miasta, zdołał wywieźć tylko najważniejsze relikwie. Nie miał nawet czasu spakować własnych ubrań...
Książę Kościoła po pewnym czasie wrócił do Hamburga, ale zaledwie trzy lata później znów musiał z niego uciekać, kiedy ci sami napastnicy ponownie przybyli z zamiarem złupienia portu. Wówczas Ansgar na stałe przeniósł siedzibę arcybiskupią do Bremy, miasta mniej narażonego na najazdy barbarzyńców. Porażka hamburskiego pasterza miała wydźwięk nie tylko militarny, ale też prestiżowy, gdyż Ansgar był również biskupem misyjnym, którego obszarem działalności pośród pogan były Dania i nadbałtyckie obszary słowiańskie, w tym kraj Obodrzyców. Tymczasem jego miasto zniszczyli właśnie duńscy wikingowie i wojownicy obodrzyccy. Słowiańscy łupieżcy przez następne 300 lat gościli w Hamburgu jeszcze kilka razy, zawsze pozostawiając po sobie zgliszcza. Jednak port ten nie był ani jedyną, ani najbogatszą zdobyczą Słowian w ich znaczonej łunami drodze na zachód i północ.

Na zachód – lądem

Ze szkolnych lekcji historii można się dowiedzieć, że Słowianie podczas swych wędrówek w wiekach VI–VIII zajęli olbrzymie połacie Europy, na południu zatrzymując się dopiero na Krecie, a na wschodzie – na Wołdze. Mało się za to mówi o ich zachodnim zasięgu ekspansji, a już w ogóle nie wspomina się o zasięgu północnym.
We wczesnym średniowieczu w naszym regionie Europy panowała znacząco inna sytuacja etniczna niż obecnie, gdyż Słowianie zajmowali całą wschodnią część dzisiejszych Niemiec. Na zachodzie dotarli do Łaby i dlatego ich odłamy mieszkające pomiędzy tą rzeką a Odrą określa się „połabskimi”. Do X w. południowe plemiona Połabian (takie jak Serbowie, Łużyczanie czy Milczanie) uległy podbojowi niemieckiemu, natomiast ich północnopołabscy pobratymcy – Obodrzyce, Wieleci i Ranowie – aż do XII stulecia opierali się armiom sąsiadów: Niemców, Duńczyków, Polaków i Pomorzan.
Najbliżej do Hamburga mieli Obodrzyce, zajmujący obszary nad Zatoką Lubecką. Stamtąd wyprawiali się (czy to samodzielnie, czy w sojuszu z ludami wieleckimi) na różne krainy niemieckie, przede wszystkim na ziemie Sasów i Turyngów. Przez stulecia przywozili stamtąd łupy, o których to wydarzeniach często wspominały niemieckie kroniki. Na przykład w 939 r. najpierw rozbili całą armię saską pod komendą wodza Hiki, po czym ogołocili okoliczne obszary z wszelkiego dobra. Z kolei w 997 r. zniszczyli potężną saską twierdzę Arneburg, złupili pobliskie ziemie i – co wywołało największą wściekłość chrześcijan – uprowadzili mniszki z klasztoru w Hillslewe. Oczywiście sami też byli wielokrotnie najeżdżani przez zachodnich sąsiadów, a nawet prowadzili z nimi długotrwałe wojny kończące się dużymi bitwami z udziałem wielkich zastępów wojsk. Tak było w roku 798, kiedy pozostający w sojuszu z Karolem Wielkim obodrzycki książę Drożko rozbił główne siły Sasów nad rzeką Święcianą i wyrżnął 4 tys. wrogów. Równie spektakularnym triumfem Słowian było wybicie do nogi licznej armii margrabiego Marchii Północnej Wilhelma pod grodem Przęcława nad Łabą w 1056 r. Niemcy stracili w bitwie tak wielu dostojników państwowych, że – jak głosiła plotka dworska – na wieść o tej klęsce cesarz Henryk III zmarł rażony atakiem apopleksji.

Obrazek
Słowianie połabscy

Jak świadczą frankijskie, niemieckie i arabskie źródła pisane oraz znaleziska archeologiczne, Słowianie przekraczali Łabę nie tylko jako łupieżcy, ale też jako osiedleńcy. W efekcie ziemie na zachodnim brzegu tej rzeki zostały zajęte przez plemiona Drzewian czy Lipian. Wiadomo też, że inne ludy połabskie przenikały daleko w głąb Turyngii i Bawarii. Według niektórych naukowców tamtejsi Słowianie pozostawali przez długi czas niezależni, o czym mają świadczyć budowane przez nich grody (będące ośrodkami państwowości plemiennej) czy opisy z epoki, na przykład relacja arabskiego historyka Al-Masudiego o księciu Ratiborze panującym w X w. nad rzeką Men w Bawarii.
Wynika z tego, że napór Słowian na obszar frankijski, a potem niemiecki trwał od końca VI w. i odbywał się zarówno w formie przemieszczania się całych grup ludności, jak i w postaci najazdów. W X w. państwo niemieckie przeszło do kontrataku: zajęło południowe Połabie, zaś z północnopołabskimi Obodrzycami i Wieletami przez następne 200 lat toczyło krwawe wojny.

Na północ i zachód – morzem

Jako że Obodrzyce, Ranowie z Rugii i niektóre ludy wieleckie zamieszkiwali tereny nadbałtyckie, już od VIII w. prowadziły intensywną morską działalność handlową i wojenną, a potem osiedleńczą. Także Słowianie pomorscy, przede wszystkim Wolinianie i Szczecinianie, znani byli Skandynawom jako bezlitośni piraci oraz najeźdźcy.
Zachowały się opisy licznych słowiańskich wypraw przeciwko ludom Północy – wypraw nie tylko łupieskich, ale też zakrojonych na szeroką skalę akcji militarnych wspartych międzynarodowymi sojuszami dyplomatycznymi. W 1043 r. połączone floty plemion słowiańskich rozbiły armadę norwesko-duńskiego króla Magnusa, po czym lądowa armia Obodrzyców złupiła południową Jutlandię, a równocześnie ich statki okrążyły Danię, pustosząc po drodze liczne osiedla, w tym duży port Ribe. Z kolei najbogatsze duńskie miasto – Hedeby (położone niedaleko dzisiejszego Szlezwiku) – przynajmniej dwukrotnie padało łupem Słowian, a ich napad z roku 1066, prowadzony przez księcia obodrzyckiego Błusa, położył kres istnieniu tego sławnego portu.
W 1135 r. Słowianie wyruszyli przeciw samej stolicy Danii, Roskilde, której nie był w stanie obronić król Eryk Godny Pamięci. Rok później Pomorzanie pod wodzą księcia Racibora doszczętnie spalili jeden z najważniejszych ośrodków handlowych Północy – Konungahelę (leżącą nieopodal dzisiejszego Göteborga). Znane są też przypadki, kiedy na sam widok statków słowiańskich umykały całe floty wikińskie – tak było w 1135 r., kiedy rejteradą w obliczu łodzi bojowych Pomorzan popisał się wspomniany już duński król Eryk. Ogólnie rzecz biorąc, druga połowa XI w. i pierwsza połowa XII w. stanowiły okres słowiańskiej dominacji na zachodnim Bałtyku.

Osadnicy słowiańscy na Północy

Oprócz militarnego i politycznego istniał jeszcze jeden aspekt aktywności Słowian na Północy – osadniczy. Dawniej badacze wiedzieli na ten temat tylko tyle, że południowe wyspy archipelagu duńskiego, Lölland, Falster i Møn, były we wczesnym średniowieczu zamieszkane przez Słowian, o czym świadczyły istniejące do dziś nazwy miejscowe takie jak Fribrodje (przekształcenie pierwotnego miana Przybrodzie), a także zapisane w źródłach imiona wojowników – Drebor czy Gniewomir.
Późniejsze badania wykazały, że osadnictwo słowiańskie nie ograniczało się do tych wysp. Na wielu obszarach ówczesnego państwa duńskiego, od wschodniej Jutlandii do Skanii, archeolodzy znajdują liczne przedmioty typowo słowiańskie, na przykład ceramikę czy ozdoby. Skala tego zjawiska jest na tyle duża, że nie można go tłumaczyć importem tych wyrobów ani osadzaniem tam słowiańskich niewolników. Poza tym istnieje pewna kategoria znalezisk, takich jak biżuteria kobieca, które rzadko podlegały zjawisku „importu mody”, dlatego jeśli na przykład w południowej Norwegii znajduje się kobiece ozdoby słowiańskie, można być niemal pewnym, że przywiozła ją ze sobą prawdziwa Słowianka niebędąca niewolnicą.
Z licznymi wyrobami słowiańskimi mamy do czynienia na terenach duńskich, a także w wielu osiedlach handlowych południowej Norwegii, środkowej Szwecji czy Gotlandii. Wynika z tego, że we wczesnym średniowieczu doszło do różnokierunkowych fal napływu Słowian na Północ. Zagadką pozostaje, czy migracje te rozpoczęły się w IX w. czy już w drugiej połowie VIII w. Wiadomo tylko, że z apogeum słowiańskiego osadnictwa w Skandynawii mamy do czynienia w wieku X.
Część naukowców zakłada, że doszło albo do kilku krótkotrwałych, za to licznych fal migracyjnych, albo też był to proces długofalowy, w którym uczestniczyły małe grupy ludzi. Zapewne w pierwszym okresie celem były większe ośrodki handlowe Północy, gdzie osiedlali się słowiańscy kupcy i rzemieślnicy – przede wszystkim garncarze. W Skandynawii produkcja naczyń kuchennych stała na niskim poziomie, dlatego ceniono tam ceramikę słowiańską, która była tak dobrej jakości, że niektóre jej rodzaje uznawano za produkty luksusowe i traktowano na równi z drogą ceramiką importowaną znad Renu. Słowiańskie towary (oprócz wyrobów rzemiosła także zboże, miód czy wosk) zaczęto sprowadzać pod koniec VII w., zaś być może już w połowie VIII w. rozpoczął się proces osadnictwa rzemieślników i kupców słowiańskich w ośrodkach protomiejskich Północy. Kronikarz Adam Bremeński, autor „Dziejów biskupów Kościoła hamburskiego” twierdził, że jeszcze w XI stuleciu żyjący tam przybysze zza wód Bałtyku zachowywali etniczną odrębność.
Słowianie przenosili się nie tylko do dużych ośrodków. Znaleziska z ostatnich lat świadczą, że chętnie osiedlali się też na terenach wiejskich w Danii. A biorąc pod uwagę, że w IX i X w. wielu Duńczyków wyemigrowało na Wyspy Brytyjskie i do północnej Francji, część duńskich ziem musiała leżeć odłogiem. Słowianie zajmowali je zapewne w pokojowy sposób, co więcej – byli prawdopodobnie radośnie witani przez miejscowych możnych i władców.
Większość tych osiedleńców uległa naturalizacji. Wprawdzie tworzący w połowie X w. na dworze norweskim skald Guthorm Sindri wspomina w utworze „Hákonardrápa” o istniejących na wybrzeżach Skanii bazach pirackich słowiańskich „frelsi”, czyli „wolnych wojowników”, jednak wydaje się, że najpóźniej do początku XI w. większość owych emigrantów uległa zlaniu z okoliczną ludnością skandynawską.
Wyjątkiem byli wspomniani już osadnicy z wysp południowoduńskich. Ci nie zamierzali się ani naturalizować, ani poddawać – aż do drugiej połowy XII w. stawiali opór władcom duńskim i czynnie wspierali nadpływających z południa łupieżców słowiańskich. Dopiero król Waldemar I (panował w latach 1146–1182) zdołał ich podporządkować koronie duńskiej. Nie bez przyczyny zresztą otrzymał przydomek Wielki – zasłużył sobie na niego między innymi tym, że jako pierwszy władca duński od wielu dziesięcioleci zaczął zwyciężać słowiańskich najeźdźców.

Na zachodnich krańcach świata

Słowianie nadbałtyccy nie zawsze walczyli z wikingami – kiedy zachodziła taka potrzeba, wchodzili z nimi w przymierza. Pamiętamy o ich wspólnych najazdach na Hamburg w IX stuleciu, znane są też inne przykłady ich współdziałania z tak wczesnego okresu. Wydaje się nawet, że już w drugiej połowie VIII w. obie strony zawierały okresowe sojusze, aby wspólnie podążać ku obszarom nadającym się do złupienia.
Na wybrzeżu fryzyjskim, a więc na terenach u ujścia Renu, gdzie istniało wiele bogatych ośrodków kupieckich prowadzących handel państwa Franków z Wyspami i Północą, archeolodzy odnaleźli miejsca długotrwałego postoju najeźdźczych wojsk wikińskich z przełomu VIII i IX w. Ciekawe, że część owych łupieżców posługiwała się ceramiką słowiańską. Jak się przypuszcza, nie są to importy ze Słowiańszczyzny, zatem już w pierwszej fali wikingów łupiących Fryzję (a być może też inne kraje Zachodu) znajdowali się również Słowianie.
Czy zasilali też szeregi Skandynawów podczas ich najwcześniejszych najazdów na Anglię i Szkocję? Na razie nie ma na to dowodów. Pamiętajmy jednak, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu naukowcy nie dopuszczali możliwości osadnictwa Słowian w Skanii czy docierania przez nich do Fryzji.
Pójdźmy jeszcze dalej na północny zachód. Jak zdają się świadczyć niektóre interpretacje niedawnych wykopalisk na Islandii, znaleziono tam ziemianki w typie wczesnosłowiańskim. Mogłoby to świadczyć, iż wśród pierwszych osadników na Islandii w IX w. byli Słowianie nadbałtyccy. Jeśli te przypuszczenia zostaną potwierdzone, będziemy mówić o słowiańskim uczestnictwie w zasiedleniu Lodowej Wyspy. Zastanawiające są też doniesienia, że podobne ziemianki znaleziono na zachodnich wybrzeżach Norwegii – ślady te mogłyby ukazywać „przystanek pośredni” słowiańskich sprzymierzeńców wikingów w drodze na Islandię, a może nawet na Wyspy Brytyjskie. Zakładając nawet jednak, że Połabianie lub Pomorzanie rzeczywiście uczestniczyli w pierwszej fazie wikińskiego zdobywania świata Zachodu (druga połowa VIII w. i początek IX w.), należy przypuszczać, że bardzo szybko roztopili się w skandynawskim otoczeniu, skoro zachowały się jedynie nieliczne ślady ich krótkotrwałej obecności na zachodnich krańcach Europy.
Także w Anglii odnotowano „słowiański trop”, przy czym dotyczący nie osadnictwa ani łupiestwa, ale raczej działań politycznych lub kariery najemniczej. W roku 1026 w orszaku przebywającego tam króla Kanuta Wielkiego, władcy Danii, Norwegii i Anglii, znajdował się niejaki książę Wrytsleof. Imię to naukowcy odczytali jako Warcisław, co sugeruje, że mógł należeć do rodu władców Pomorza albo kraju Obodrzyców. Skoro zaś wymieniono go wśród podlegających Kanutowi królów i książąt, był postacią znaczną, więc na pewno przebywał w Anglii z przyboczną drużyną – a ta była zapewne złożona z jego krajan. Czy Warcisław został na Wyspach ze swymi wojownikami, czy później wrócił nad Bałtyk, nie wiadomo.
Północne ugrupowania Słowian połabskich walczyły długo, bo aż do połowy XII w., z nawałą niemiecką, duńską i polsko-pomorską. Jednym z ostatnich przejawów bitności i wojennych talentów Połabian było ponowne – już szóste w dziejach – zdobycie przez nich Hamburga. Nieszczęsne miasto zostało w roku 1110 najechane przez Wagrów, czyli jeden z ludów obodrzyckich. Później jednak nadszedł czas spokoju dla tego portu u ujścia Łaby, gdyż w ciągu następnych dziesięcioleci ostatnie plemiona pogańskich Słowian zaodrzańskich zostały pokonane, po czym wytępione bądź zgermanizowane.
Artur Szrejter

https://dorzeczy.pl/historia/22023/Slow ... ARXslMYuTo
1 x



ODPOWIEDZ