Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11205
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 804
x 248
Podziękował: 10783 razy
Otrzymał podziękowanie: 16964 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 19 lip 2019, 05:55

ciekawe:
JUL
18
Nieopisana historia powstania chrześcijańskiego syjonizmu w Stanach Zjednoczonych


Chrześcijański wzrost aktywności syjonizmu by być u władzy w Stanach Zjednoczonych
18.07.2015 05:22:00 CIA , Historia , Izrael , Religia , USA , Syjonista
Nieopisana historia powstania chrześcijańskiego syjonizmu w Stanach Zjednoczonych 16 lipca 2019 roku Whitney Webb Cóż, zanim Theodore Herzl założył polityczny syjonizm i opublikował The Jewish State, chrześcijańscy syjoniści w Stanach Zjednoczonych i Anglii już starali się kierować i wpływać na zagraniczną politykę obu narodów w służbie religijnej obsesji proroctwa czasów końca. Największa proizraelska organizacja w Stanach Zjednoczonych nie składa się z Żydów, ale z chrześcijańskich ewangelików, których łączna liczba członków wynosi 7 milionów, ponad 2 miliony członków więcej niż cała amerykańska społeczność żydowska.

Obrazek

Członkowie tej organizacji, chrześcijanie zjednoczeni dla Izraela (CUFI), spotkali się w poniedziałek w Waszyngtonie, przyciągając tysiące uczestników i wygłaszając przemówienia izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, sekretarza stanu i byłego dyrektora CIA Mike'a Pompeo, wiceprezesa Mike'a Pence'a oraz obywatela Doradca ds. Bezpieczeństwa John Bolton. Przywódca CUFI, kontrowersyjny ewangelicki kaznodzieja John Hagee, spotkał się kilkakrotnie z prezydentem Donaldem Trumpem, a ostatnio uczestniczył w ekskluzywnym spotkaniu Białego Domu w marcu w sprawie nadchodzącego „planu pokojowego” dla Izraela i Palestyny.

CUFI jest jedną z wielu organizacji w całej amerykańskiej historii, które promowały państwo Izrael i syjonizm na tej podstawie, że etnostat żydowski w Palestynie jest wymogiem spełnienia proroctwa czasów ostatecznych i koniecznym dla powrotu Jezusa Chrystusa na Ziemię - Zdarzenie Chrześcijanie często określa się jako „Drugie Przyjście”. Przeczytaj cały artykuł: https://geopolitics.co/2019/07/16/the-u ... -power-in- stany zjednoczone
______________________________________________________
https://kochanezdrowie.blogspot.com/201 ... =timeslide

EDIT:

"zabawne" w tym całym ideologiczno-religijnym burdeliku jest to, że Żydzi nie uznają Jezusa.. :?: :shock:
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11561
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 60
x 550
Podziękował: 26681 razy
Otrzymał podziękowanie: 17296 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 19 lip 2019, 09:27

"zabawne" w tym całym ideologiczno-religijnym burdeliku jest to, że Żydzi nie uznają Jezusa.. :?: :shock:
Autor „Wojny i Pokoju” Lew Tołstoj o wierze żydów oraz chrześcijan

Obrazek

Ponieważ dyskusja na neonie24, bardzo zasadnego artykułu "Zawiszy Niebieskiego" o początkach chrześcijaństwa się rozrosła do niemożebnych rozmiarów, to pozwolę sobie przypomnieć, co na temat ROZUMNOŚCI CHRZEŚCIJAŃSTWA pisał Lew Tołstoj 140 lat temu



Autor „Wojny i Pokoju” Lew Tołstoj o wierze żydów oraz chrześcijan


DrJan Ciechanowicz, obecnie z Rzeszowa, ale przed 1994 rokiem z Litewskiej oraz Białoruskiej SSR, podesłał mi artykuły zawarte w opracowanej przez niego

Obrazek

książce „Antysemityzm”, której wydanie sponsorował, mój rówieśnik z Florydy (USA)Bronisław ChapinskiPh.D.

Cytuję z tej objętościowo ogromnej książki (600 stron, wyd. Ad Astra, New York, 2010) esej poświęcony stosunkowi rosyjskiego pisarza i filozofa Lwa Tołstoja do judaizmu oraz chrześcijaństwa (czyli do wywodzącego się z hebraizmu „tandemu” religii, które wrogowie Nowego Światowego Porządku – a w szczególności socjaliści oraz wyznawcy islamu– zamierzają wyniszczyć, patrz //www.proroctwa.com/NWO-mega-oszustwo.htm ):
http://www.proroctwa.com/NWO-mega-oszustwo.htm

Jak pisze Ciechanowicz, Lew Tołstoj uważał (podobnie jak i ja, MG w „Wojnie bogów”) Stary Testament za absurdalny zbiór żydowskich klechd i legend. Przypomina, że Tołstoja za jego Spowiedź biskupi cerkwi prawosławnej wyklęli. AutorWojny i pokojum.in. pisał:

„Historia święta zaczyna się od opisu, jak to Bóg, istniejący wiecznie, stworzył z niczego przed sześcioma tysiącami lat niebo i ziemię, jak potem stworzył zwierzęta, ryby, rośliny i wreszcie człowieka Adama i żonę jego Ewę, uczynioną z jego żebra. Mamy następnie podane, jak to Bóg, bojąc się, aby Adam z żoną nie jedli jabłek z drzewa, mającego czarodziejską siłę obdarzania potęgą, zabronił im jeść tych jabłek; jak to, nie bacząc na ten zakaz, pierwsi ludzie zjedli jabłko i zostali za to wypędzeni z raju i jak za to samo zostało następnie przeklęte całe ich potomstwo, przeklęta ziemia, która odtąd zaczęła wydawać trujące rośliny. Mamy potem opisane życie potomków Adama, którzy tak znikczemnieli, iż Bóg zmuszony był ich potopić i to nie tylko ludzi, ale i zwierzęta, a zostawił tylko jednego Noego z rodziną i z zabranymi do arki zwierzętami. Mamy dalej opisane, jak to ze wszystkich ludzi, którzy się po potopie rozrodzili, Bóg wybrał Abrahama i zawarł z nim przymierze, według którego Abraham zobowiązał się uznawać Boga za Boga i na dowód tego zaprowadzić obrzezanie, a w zamian za to Bóg zobowiązał się obdarzyć Abrahama licznym potomstwem i popierać go i jego potomków. Potem mamy opowiedziane, jak to Bóg, protegując Abrahama i jego potomków, czynił w ich Interesie same nadzwyczajne rzeczy, zwane cudami i popełniał zarazem najbardziej wyszukane okrucieństwa.

W ten sposób cała ta historia, z wyjątkiem naiwnych (jak odwiedziny Abrahama przez Boga i dwóch aniołów, ożenek Izaaka i inne), niekiedy niewinnych, lecz częściej nieetycznych opowieści (jak oszustwo umiłowanego przez Boga Jakuba, okrucieństwa Samsona, przebiegłość Józefa), cała ta historia, począwszy od klęsk zesłanych przez Mojżesza na Egipcjan i wymordowanie przez anioła wszystkich ich pierworodnych, do ognia, który zniszczył 250 buntowników, do zapadłych w ziemię Kore, Datana i Abirona, do zniszczenia w ciągu kilkunastu minut 14.700 ludzi, do rżniętych piłami wrogów tępionych przez Eliasza (wziętego na ognistym wozie do nieba) ofiarników i Elizeusza, przeklinającego wyśmiewających się z niego malców – oto szereg cudownych wydarzeń i przeraźliwych przestępstw, dokonanych przez naród żydowski, jego wodzów i samego Boga.

Jeżeliby cała ta historia Starego i Nowego Testamentu była wykładana jako zwykła powiastka, wtedy mało który z wychowawców odważyłby się opowiadać ją dzieciom lub dorosłym, których, chciałby oświecić.

Powiastka ta jednak uważana jest za nie nadającą się do roztrząsania przez ludzi, jako zawierająca jedynie prawdziwe opisanie świata i jego praw, jako najbardziej wierne odtworzenie życia dawniej żyjących ludzi i tego, co należy uważać za dobre, a co za złe, o istocie i własnościach Boga i obowiązkach człowieka. Mówi się o książkach szkodliwych. Lecz czyż jest w chrześcijańskim świecie książka, która by przyniosła więcej szkody ludziom niż ta okropna książka, zwana „Historią świętą starego i nowego przymierza”?


Dla człowieka, któremu wtłoczono do głowy jako najświętszą prawdę, wiarę w stworzenie świata z niczego przed sześcioma tysiącami lat, a następnie w arkę Noego, która pomieściła wszystkie zwierzęta, w upadek Adama, w niepokalane poczęcie, w cuda Chrystusa i poniesioną przezeń ofiarę na krzyżu dla ludzkiego zbawienia – dla takiego człowieka wymagania rozumu nie są obowiązujące i taki człowiek nie może potem uwierzyć w żadną inną prawdę. Jeżeli możliwą jest trójca, niepokalane poczęcie, odkupienie ludzkości przez krew Chrystusa, staje się możliwym wszystko i potrzeby rozumu są zbyteczne.

Wbijcie klin pomiędzy deski podłogi spichlerza. Choćbyście potem nie wiem ile sypali weń zboża wszystko wyleci.

Podobnie jest z głową, w którą wbito klin trójcy, czyli Boga, który stał się człowiekiem i swoim cierpieniem odkupił ludzkość, a następnie znowu wrócił do nieba – w głowie tej nie utrzyma się potem żadne rozsądne, trzeźwe pojmowanie życia.

Syp ile chcesz ziarna do spichlerza z dziurawą podłogą, wszystko ci wyleci. Kładź, co chcesz w głowę, która raz przyjęła na wiarę rzeczy bezsensowne, nic się w niej nie ostoi.”

Nie tylko hierarchowie cerkwi prawosławnej, ale też liczni pisarze żydowscy mieli te słowa Tołstojowi za złe, ogłaszali je wręcz za manifestację antysemityzmu.

(Patrz komentarze do tego tekstu Ciechanowicza na https://wiernipolsce.wordpress.com/2012/07/07/5564/ )
http://zakop999pl.neon24.pl/
dla takiego człowieka wymagania rozumu nie są obowiązujące
i tyle :D
1 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5773
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32235 razy
Otrzymał podziękowanie: 9239 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 19 lip 2019, 20:29

>ga< , nic dodać nic ująć.
Dziwnym trafem bardzo to koresponduje z moim "podpisem" pod każdym z postów.
Chto wi, możem ja jest wcieleniem LwA t.? :lol: ;)

Edit:
Choć na marginesie przyznam, że post ten winien był zaistnieć bardziej w rozważaniach o tym bahu. ;)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11561
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 60
x 550
Podziękował: 26681 razy
Otrzymał podziękowanie: 17296 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 19 lip 2019, 20:58

Racja, gdzieś go skopiuję, albo jak możesz przenieś, zaraz mam dłuższy wyjazd ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » piątek 19 lip 2019, 22:54

http://ram.neon24.pl/post/149718,arkancide

"4 lipca 2019, w pobliżu Little Rock(Arkansas, USA), zastrzelona została Linda Collins-Smith (57 lat), była członek senatu amerykańskiego. O zabójstwo oskarżona jest Rebecca Lynn O’Donnell, znajoma senatorki. Powodów morderstwa nie ujawniono.

Rzeczą nader interesującą jest fakt, iż podczas gdy prokurator nakazał bardzo rygorystyczną poufność dochodzeń, FBI przejęła przypadek, twierdząc, że Collins-Smith osobiście prowadziła dochodzenia w sprawie pornografii dziecięcej na terenie Arkansas, a także na temat procederu odpłatnego przekazywania dzieci pedofilom – zorganizowanego przez stanowe służby społeczne."
więcej w oryg. linku

http://ram.neon24.pl/post/149752,epstei ... l-i-mossad

http://ram.neon24.pl/post/149791,orban- ... iminowania
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11205
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 804
x 248
Podziękował: 10783 razy
Otrzymał podziękowanie: 16964 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 23 lip 2019, 15:53

coś się dzieje dziwnego w DC.
https://youtu.be/i-BjVVjQTWU
0 x


panta rhei

quetzalcoatl888
Posty: 1217
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 8
Podziękował: 466 razy
Otrzymał podziękowanie: 941 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » środa 24 lip 2019, 20:22

0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11561
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 60
x 550
Podziękował: 26681 razy
Otrzymał podziękowanie: 17296 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 24 lip 2019, 21:55

Komputer, który umieścił Amerykanów na Księżycu,
był 25 milionów razy słabszy niż iPhone
fajna reklama dla jabłka :D

co do tego lądowania nadal są wątpliwości:
Obrazek
autor: keri (2019-07-24 18:52)

Ze słabym kalkulatorem usrańcy nie tylko wylądowali na księżycu, lecz

lądownik z folii i taśmy wystrzelił z księżyca choć nie miał otworu wylotowego na spaliny, osiągnął prędkość kosmiczną, aby znaleźć się przy statku Apollo i jeszcze dokował przy prędkości kosmicznej, co wymaga niesamowitej prezyzji.

Obecnie dokowanie bez prędkości kosmicznej odbywa się przy kilkudziesięciu komputerach dużo większej mocy i współpracy wielu osób.

Hehe, wygląda na to, że technika się rozwinęła, a umiejętności spadły kosmicznie Biggrin

Umięjętności kręcenia bajek o usrańcach na księżycu, oczywiście. ROFL
:mrgreen:
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » czwartek 22 sie 2019, 09:34

https://marucha.wordpress.com/2019/08/2 ... more-77661

komentarze pod art.

JW said
2019-08-21 (Środa) @ 10:51:49
Powtarzam się, ale gdyby duńscy politykierzy mieli jaja, to by zamiast fochania się wystąpili do prezia T. z żądaniem sprzedaży części terytorium USA. Np. taka subtropikalna Floryda stanowiłaby niezłą odskocznię od skandynawskiego klimatu. A tak bardziej serio, to faktycznie kiepsko to wygląda dla Danii. Przypominam, że 200 lat temu została już ukarana przez ówczesnego żandarma światowego pod byle pretekstem, tj, za to, że zmuszono ją do opowiedzenia się po niewłaściwej z punktu widzenia żandarma stronie konfliktu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_mor ... %85_(1801)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bombardowanie_Kopenhagi
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11205
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 804
x 248
Podziękował: 10783 razy
Otrzymał podziękowanie: 16964 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 22 sie 2019, 10:54

..oficjalne czynniki Duńskie z uśmiechem przyjeły propozycje USA, ale nie mają takiego zamiaru,-
w jednym odc. Polaraxa było o bazach wielkiego brata na Grenlandi i może coś tam zostawili pod lodem,-
a teraz to tam panie powódź :o
0 x


panta rhei

cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » sobota 31 sie 2019, 09:37

http://maczetaockhama.blogspot.com/2019 ... e-sie.html

Dzieje się....
[...]

Upadek General Electric.

Zaraz, zaraz, jaki upadek? Przecież ta firma istnieje i ma się hm.. prawie dobrze? Formalnie tak. Faktycznie zabawa jest skończona. Nie wiem, czy ogłoszenie upadłości nastąpi w tym, czy w przyszłym roku. Gdyby świat finansów nie był tak kompletnie dysfunkcjonalny i skupiony na pozorach z ostatniego tygodnia, to bym się założył o spore pieniądze, że jeszcze w tym. A w dzisiejszym świecie- nie wiem.

Sytuacja wygląda tak, że w Bostonie jest firma zajmująca się zawodowo szukaniem przewałów w spółkach giełdowych. Jak coś znajdą, to trochę im płaci federalne Ministerstwo Sprawiedliwości, pewnie trochę Komisja Papierów Wartościowych, ale większość zarabiają na sprzedaży tej wiedzy dla funduszy hedgingowych.
To są po prostu fachowcy, przeglądają i analizują publicznie dostępne dokumenty szukając stosownych nieścisłości, ukrywania faktów i zwyczajnego oszukiwania akcjonariuszy i wierzycieli. Harry Markopolos, właściciel tej firmy zaczął tę oryginalną ścieżkę będąc zatrudnionym w funduszu inwestycyjnym, gdzie dostał polecenie skopiowania najwyraźniej znakomitej strategii inwestycyjnej innego funduszu, który im dzięki znakomitym wynikom podbierał klientów.
Ten inny fundusz był prowadzony przez, później powszechnie znanego, Bernarda Madoffa. Jak później opowiadał, po piętnastu minutach wiedział, że jest to oszustwo, a po kilku godzinach pracy był w stanie to matematycznie udowodnić. Poinformował o tym szefostwo, sam złożył donos do Komisji Papierów Wartościowych (SEC) i został olany. Najwyraźniej robota mu się spodobała, ale reakcja na nią już zupełnie nie, więc się wyniósł, założył swoją firmę i robi dokładnie to samo, ale już w celu zarabiania na tym. Gdyby nie robił przy tym poważnych analiz i rzucał bezpodstawne oskarżenia to na pewno on już by był bankrutem, a prawdopodobnie i za kratami. Ale jak na razie można to powiedzieć nie o Markopolosie a o Madoffie.
W skrócie facet raczej wie co robi i nie ma zwyczaju rzucać oskarżeń bez solidnych dowodów. A właściwie gdyby raz to zrobił, to by zakończył swoją karierę, i możliwe, że by ją zakończył bankructwem.

Czyli można się spodziewać, że podał konkrety. Te konkrety to jest 38 miliardów dolarów zobowiązań, których firma nie pokazuje w sprawozdaniach finansowych. Z czego około połowy jest związana z ubezpieczeniami na życie, a około 10 miliardów z dziwną spółka od wydobycia ropy (jako żywo przypominającą operacje Enronu). Jak łatwo zauważyć, żadna z tych rzeczy nie ma większego związku z podstawową działalnością tej firmy i to też jest bardzo ciekawa historia.

Tego typu giganty przemysłowe przeważnie mają swoją gałąź bankowo- ubezpieczeniową, zasadniczo służącą do finansowania zakupu swoich produktów. Tak było też z GE. Ale po 2001 roku rozpoczęła się tam fala wyprzedaży poszczególnych działów firmy i również pozbyto się ubezpieczeń. Z zadziwiającym wyjątkiem ubezpieczeń na życie. Jak wiadomo zwykłe ubezpieczenia polegają na tym, że zbiera się składki od dużej grupy i w mniej- więcej tym samym czasie wypłaca ile potrzeba pechowcom, resztę od razu wykazując jako zysk. Przy ubezpieczeniach na życie zbiera się składki, w tym czasie wypłaca drobną część wybitnym pechowcom, a większość ma być inwestowana i wypłacana w formie emerytur po kilkudziesięciu latach. Biznes idealny dla kanciarzy, dlatego wymaga solidnego nadzoru i też nikt nie zaufa w tym zakresie firmie-krzak. Ale w czasie, kiedy przeciętny Amerykanin logo GE oglądał na dosłownie każdym urządzeniu domowym, które miało cokolwiek wspólnego z prądem, to trudno było w stabilność takiej firmy nie wierzyć.
Co najwyraźniej pozwoliło na fantastyczną ekspansję tej firmy za prezesury Jacka Welsha (od 1981 do 2001), kiedy to była ulubieńcem inwestorów, aż doszła do statusu firmy o największej kapitalizacji na świecie. Już wtedy sprawozdania finansowe wyglądały dziwnie, ale nikt się tym nie przejmował, bo i co to mógł być za problem? Dopiero po sprawach Enronu i WorldCom do publicznej świadomości doszło, że i firmy tego kalibru mogą być w rzeczywistości piramidami finansowymi i niczym więcej. Od tego czasu zaczął się zjazd, trwający już prawie 20 lat, ale nadal nikt nie zadawał dokładnych pytań o takie drobiazgi jak to, dlaczego nie podają stanu gotówki (czyli płynnych aktywów w bankach) w swoich sprawozdaniach finansowych.

Recesje, kiedy to się mogło zacząć miały miejsce w latach 79-82 i następnie 90-91. Ta pierwsza pokrywała się z czasem początku prezydentury Welsha oraz ogólną destrukcja amerykańskiego przemysłu ciężkiego i przetwórczego. Wiele stabilnych firm wtedy rozpoczęło swój długoletni zjazd/upadek, jedynie GE wydawał się wyjątkiem. Sprawozdania finansowe pokazywały zyski i sukcesy w sprzedaży.

I a propos aktywów. Wynoszą one około 40 mld dolarów. Konkretnie to mogą tyle wynosić, jeśli zaufamy księgowości GE, a ufać jej nie możemy. Więc był powiedział, że wynoszą nie więcej niż 40 mld, a kapitalizacja giełdowa w dniu wybuchu afery wynosiła 90 mld i cały czas spada, rzecz jasna.

Od czasów Welsha General Electric nigdy nie przynosiło strat, zawsze był jakiś zysk i z dzisiejszej perspektywy możemy zgadywać, że co najmniej od pierwszej recesji za jego kadencji, sprawozdania finansowej tej firmy to była baśń o Andersenie. Skoro jesteśmy przy Andersenie, to pracownikom KPMG też bym sugerował rozglądanie się za nową pracą teraz, zanim się zrobi tłoczno na rynku.

Z tego wszystkiego wyłania się dość spójny obraz- General Electric już od lat 80-tych gotowało księgi. Prawdopodobnie od czasu recesji wczesnego Reagana i masowej destrukcji przemysłu ciężkiego, która nadwyrężyła i zniszczyła firmy podobne do GE.
Być może GE też i to może do stopnia bycia na granicy bankructwa. Ale korzystając z bycia gigantem przemysłowym o niesamowicie rozpoznawalnej marce rozpoczęli wyłudzanie pieniędzy od inwestorów i wszystkich dookoła i przestawianie się na piramidę finansową. Z relatywnie małymi obiecywanymi zyskami, to nie musiała być Bezpieczna Kasa Oszczędności, to był super-wiarygodny gigant przemysłowy. Więc wszystko działało dobrze przez 20 lat i gorzej, ale nadal względnie wiarygodnie przez następnie 18. Aż nieprawdopodobne, że w ogóle tak długo się da.
Zapewne swoje odegrała przychylność klimatu politycznego i gospodarczego dla takich działań. Polityka finasjalizacji i deindustrializacji Reagana już była katastrofą społeczną. Dla uratowania wizerunku władzy i tego programu przykład koncernu przemysłowego, który odnalazł się w nowych czasach i kwitł był niesamowicie na rękę. Tak bardzo, że lepiej było go karmić i wspomagać niż zadawać za dużo pytań. Aż nie trzeba zadawać pytań czy Jack Welsh był republikaniem.

Ale dziś już można zadawać pytania. Na przykład takie, czy te 38 miliardów to wszystko? Jeśli tak, to dług sporo wzrośnie, ale firma jest do wyciągnięcia. Tyle, że patrząc na przykłady wcześniejsze i podobne, nie ma żadnych szans, aby to było cokolwiek innego niż wierzchołek góry lodowej.
Te nieujawnione zobowiązania na pewno są kilkukrotnie większe, może 10 lub 20 razy.
Prędzej czy później i to raczej prędzej będą musieli to przyznać, zacznie się liczenie i ogólnie rzecz biorąc destrukcja tego długu. Co oznacza jednoczesne zniknięcie 90 mld kapitalizacji giełdy (to niedużo) i kilkuset miliardów dotychczas wiarygodnych kwitów. To też teoretycznie nie tak dużo, ale od wiarygodnych kwitów zapewne naprodukowano mnóstwo pochodnych. Ile, kto je ma i ile pożyczył pod ich zastaw tego nie wiemy.
I rynek też nie będzie wiedział, wiec na wszelki wypadek wszyscy się wstrzymają z pożyczaniem pieniędzy. Tak, to oznacza panikę giełdową i prawdopodobnie recesję. Czy będzie ta panika z powodu jednej spółki- tego nie wiemy. Jednej raczej nie. Albo by nie była w dobrych czasach. Tylko dziś nie są dobre czasy. Mamy recesję lub bliską jej sytuację w Niemczech, fatalną sytuację na wszystkich światowych peryferiach i za wyjątkiem teoretycznie dobrej sytuacji w zatrudnieniu, bardzo złe wskaźniki z USA (w tym np. spadek podaży ładunków na giełdach transportowych r/r o 37% i stawek o 18%- to jest obraz ciężkiego załamania, a nie nawet spowolnienia)
Sytuacja dookoła świata i w amerykańskiej gospodarce jest na tyle zła, że już dojrzała do światowej recesji. Potrzeba jedynie zapalnika. Który właśnie mamy, na granicy wybuchu.

A najlepsze jest to, że za przedstawianie fałszywych sprawozdań finansowych zarządowi (a przynajmniej CEO i CFO) grozi do 20 lat, jeśli wiedzieli o takiej praktyce, i do 10, jeśli nie wiedzieli. Tyle że przedawnienie wynosi 6 lat. Więc Welsch może dalej grać w golfa i cieszyć się drobnymi kilkuset milionami odłożonymi ze skromnego wynagrodzenia za skuteczną pracę oraz 8 milionami rocznej emerytury od GE. Jelenie wpuszczone w ubezpieczenie na życie musza sobie emeryturę jakoś inaczej zorganizować."
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11205
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 804
x 248
Podziękował: 10783 razy
Otrzymał podziękowanie: 16964 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 31 sie 2019, 11:58

Kreatywna księgowość, wiele niemieckich firm tj Grundig powinno dawno nie istnieć.
0 x


panta rhei

cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » poniedziałek 02 wrz 2019, 11:21

0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6106
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 912
x 292
Podziękował: 10733 razy
Otrzymał podziękowanie: 11306 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: chanell » piątek 13 wrz 2019, 12:16

DONALD TRUMP TO NASTĘPNA PUŁAPKA - NOWY PROJEKT ELIT

https://youtu.be/aT38IEO3dJk
BaldTV
120 tys. subskrypcji

Wielu ludzi wiąże z wyborem Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych wielkie nadzieje na zmianę.
Czy nie stanie się on następnym rozczarowaniem.

robi się co raz ciekawiej ,czyli wygląda na to że ruch Qanon też jest projektem elit ? :shock: :shock:
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11205
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 804
x 248
Podziękował: 10783 razy
Otrzymał podziękowanie: 16964 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 13 wrz 2019, 19:01

ciężko dać jednoznaczną opinię o nim, ale jeszcze nie rozpętał żadnej wojny,-
i właśnie zwolnił Bolton-a jastrzębia apokalipsy..
0 x


panta rhei

cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » piątek 13 wrz 2019, 21:01

https://www.odkrywamyzakryte.com/kulisy ... ugoslawii/

KULISY WOJNY W JUGOSŁAWII – SZOKUJĄCA SPOWIEDŹ AGENTA CIA
0 x



cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » sobota 28 wrz 2019, 13:46

https://madrapolska.blogspot.com/2019/0 ... oznaj.html

wtorek, 3 września 2019
Wybory 2019 r . Zanim zagłosujesz, poznaj narzędzia manipulacji dzięki którym Donald Trump wygrał kampanię prezydencką.
0 x



cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » wtorek 01 paź 2019, 13:12

http://ram.neon24.pl/post/134320,oni-na ... cza-rozumu

" 12.10.2016 15:263 komentarze
Oni nas "strzegą", "strzygą" i "uczą rozumu"
ZACHOWAJ ARTYKUŁPOLEĆ ZNAJOMYM

We wstępie − jak w tytule… jako że lepiej się nie da…





Bruksela wyrzuciła Szwajcarię z mega-projektu UE − Horizon 2020 − za referendum w sprawie imigracji. Bierze w nim natomiast udział Izrael i to na szeroką skalę.



W obecnej sytuacji Izrael może uczestniczyć we wszystkich projektach, jakie go interesują, ma dostęp do prac badawczych innych krajów i ponadto − dzięki UE − finansuje swój przemysł wojskowy i sektory, które eksperymentują technologie represyjne używane w stosunku do mieszkańców Gazy. Można tu wyliczyć ISRAEL AEROSPACE INDUSTRIES (IAI)- spółka produkująca drony Heron używane do zabójstw ukierunkowanych, TECHNION – ISRAEL INSTITUTE OF TECHNOLOGY oraz ELBIT - dostarczający wyspecjalizowane traktory, służące do burzenia domów Palestyńczyków, itd.



Izraelskie prace badawcze zostaną sfinansowane przy pomocy co najmniej 425 milionów euro pochodzących z podatków jakie płacą Europejczycy.





Izrael – supermocarstwo w dziedzinie systemów bezpieczeństwa



Israele − superpotenza della sicurezza

http://www.nogeoingegneria.com/tecnolog ... sicurezza/

Portale contro le manipolazioni climatiche ed ambientali

Portal przeciwko ingerencjom w procesy klimatyczne i środowiskowe







www.nogeoingegneria.com 28 marzec 2016 tłum. RAM





Wydaje się, że ataki cybernetyczne i zamachy jihadzistów są ze sobą w "ścisły sposób" powiązane. Do podobnego wniosku doszła Cytegic, korporacja izraelska wyspecjalizowana w "cyber intelligence" i bezpieczeństwie systemów komputerowych, która opublikowała sprawozdanie analizujące ataki terrorystyczne i aktywność cyber–terroryzmu przed i po zamachach.





Cytegic

http://cytegic.com/



Cytegic Special Intelligence Update - Belgium Terror Attack − March 23, 2016

http://cytegic.com/wp-content/uploads/2 ... Attack.pdf





"High−profile organizations mainly the government, media, banking and defense sectors should be on high alert for cyber-attacks in the coming weeks".



"W nadchodzącym tygodniu− ważne instytucje − należące do rządów, środków masowego przekazu, banków i sektora obronnego powinny być w stanie wysokiej gotowości z powodu możliwych cyber−ataków".



Gazety, jak np. Il Foglio sugerują konieczność zwrócenia się Europy z prośbą do premiera Netanyahu o przejęcie "zarządzania" bezpieczeństwem na kontynencie europejskim. (...) Natomiast L'Unita namawia do zaaplikowania w Europie "modelu izraelskiego" w odniesieniu do spraw bezpieczeństwa i pyta "czy jesteśmy do tego gotowi?".



Otóż świat od dłuższego czasu jest gotowy do powierzenia własnego "bezpieczeństwa" Izraelowi, można nawet powiedzieć, że już to zrobił (o czym mowa poniżej).





***



artykuł − pomimo iż został napisany w roku 2007 – jest ciągle aktualny:





Izrael "czuwa" nad amerykańskim arsenałem nuklearnym



US Nuclear Weapons Being 'Guarded' By Israel

http://rense.com/general83/being.htm





Michael Collins Piper



Zwolennicy Izraela w Ameryce z pewnością ucieszyli się na wiadomość o tym, że korporacja izraelska – Magal Security Systems – będąca częściowo w posiadaniu rządu Izraela – zajmuje się aktualnie zapewnianiem bezpieczeństwa najważniejszych obiektów obrony nuklearnej jak również magazynów broni tego typu w USA.



Magal−s3

http://www.magal-s3.com/



Magal − obecnie największa na świecie spółka działająca w sektorze bezpieczeństwa – rozpoczęła swą karierę jako sekcja Israel Aircraft Industries – IAI i była kontrolowana częściowo przez rząd Izraela.



W ostatnich latach Magal stała się spółką notowaną na giełdzie, jednakże IAI (a co za tym idzie rząd Izraela) są ciągle jeszcze w posiadaniu sporej ilości akcji tej cieszącej się dużym sukcesem firmy – oznacza to więc, że rząd Izraela będzie w sposób rzeczywisty kontrolował bezpieczeństwo amerykańskiej broni nuklearnej.

Zwolennicy Izrael powiedzą, że jest to świetny pomysł, jakoże utrzymuje się, że Izrael jest najwierniejszym sprzymierzeńcem Ameryki na świecie. Jednakże są również krytycy tej decyzji, uważający, że jest rzeczą niewłaściwą powierzenie w ręce obcego kraju, nadzwyczaj−wrażliwego bezpieczeństwa arsenału atomowego USA − a już szczególnie − powierzenie go w ręce Izraela, który do dzisiaj oficjalnie dementuje jego zaangażowanie w produkcję tego typu broni.



Jakby nie było, wachlarz usług świadczonych przez spółkę Magal na całym świecie jest bardzo szeroki. Po tym jak korporacja − przy pomocy kompleksowego systemu korzystającego z super−nowoczesnej technologii "space age" zapewniła bezpieczeństwo 90 % izraelskich granic – rozpoczął się jej rozwój na skalę międzynarodową.



Trzeba zauważyć, że Magal zajmuje się nie tylko bezpieczeństwem amerykańskich instalacji nuklearnych, ale również bezpieczeństwem większości tego rodzaju struktur w Europie Zachodniej i w Azji.



Ponadto, firma izraelska odpowiada za bezpieczeństwo lotniska O’Hare w Chicago i w ostatnich 15 latach dostarczyła także systemów bezpieczeństwa dla londyńskiego Buckingham Palace – rezydencji królowej Elżbiety. Również 90 % amerykańskich więzień, chronionych przez aparaturę elektroniczną − posiada ją od spółki Magal.



Magal chwali się, że jej klienci na całym świecie powierzyli jej bezpieczeństwo: granic, lotnisk, terenów przemysłowych, centrum komunikacyjnych, instalacji militarnych, zakładów karnych, agencji rządowych, posiadłości i rezydencji VIP, biurowców oraz magazynów i składowisk.

Trudno byłoby znaleźć duży kraj lub duże przedsiębiorstwo, które nie oddało w ręce fachowców z Magal bezpieczeństwa ich działalności.

Oczywiście Magal nie jest firmą małą. Podczas gdy 27 % jej obrotu to rynek izraelski, 35 % pochodzi z rynku amerykańskiego, na którym jest najsilniejsza.

Przewiduje się na przyszłość, że obecność spółki Magal w Ameryce znacznie wzrośnie, jako że firma otwarła filię również w Waszyngtonie, DC, mającą za cel promowanie jej systemów dla amerykańskich agencji federalnych i przed członkami Kongresu, którzy są odpowiedzialni za finansowanie federalne przedsięwzięć gwarantujących nadzór i bezpieczeństwo na wszystkich szczeblach: lokalnym, stanowym i krajowym.



Ze względu na fakt, że aktualny szef amerykańskiego Homeland Security − Michael Chertoff jest nie tylko zagorzałym zwolennikiem Izraela, ale także synem kobiety mającej bardzo silne powiązania z tym krajem – włącznie z pracą dla EL AL, izraelskich linii lotniczych – spółka Magal, w części będąca własnością Israeli Aircraft Industries, z pewnością zostanie wsparta przez kontrahentów z Waszyngtonu, mających możliwość przydzielania lukratywnych kontraktów z zakresu bezpieczeństwa.



Na dzień dzisiejszy Magal posiada w USA − 4 spółki od niej zależne : 2 w Kaliforni − Stellar Security Products, Inc. i Perimeter Products Inc., 1 w Nowym Yorku − Smart Interactive Systems, Inc. I 1 w stanie Virginia − Dominion Wireless, Inc.



W ostatecznym rozrachunku spółka izraelska kontroluje 40 % światowego rynku systemów ochrony obwodowej i obecnie opracowuje projekty ochrony ropociągów.

Twierdzi się, że Magal jest zainteresowana również nadzorem wodociągów na całym świecie, a szczególnie w USA. I rzeczywiście wydaje się dąży ona do przyznania sobie monopolu na nadzór amerykańskich rezerw wodnych.

19 lipca, amerykańska Environmental Protection Agency − Agencja Ochrony Środowiska za kadencji Busha, zapowiedziała "współpracę" z izraelskim Ministerstwem Infrastruktur w celu polepszenia "bezpieczeństwa systemu zaopatrzenia w wodę w USA i w Izraelu". Jakoże Magal jest bardzo ceniona w Izraelu, łatwo można sobie wyobrazić, że to właśnie ona zajmie się czuwaniem nad amerykańskimi rezerwami wodnymi.



Klienci korporacji Magal−S3



"The following clients have purchased security systems from Magal S3, its associated companies and / or partners. This list represents only a fraction of our installations. Due to the confidential nature of the security requirements of our customers, we cannot publish names and / or site locations".





"Klienci wymienieni na liście nabyli systemy bezpieczeństwa od Magal S3, od spółek z nią stowarzyszonych i/lub od jej partnerów. Lista zawiera jedynie część zrealizowanych przez nas instalacji. Ze względu na poufny charakter wymagań naszych klientów, nie wolno nam publikować nazw i lokalizacji".



U.S. Air Force Bases (22), USA

USA – Federal Reserve Bank

Department of Energy, USA

• Houston Lighting & Power – South Texas Project, USA

• Los Alamos National Laboratories and Sandia National Laboratories, USA

• Louisiana Power & Light – Waterford 3 Nuclear Station, USA

• Naval Reactor Facility, USA

• New York Power Authority, USA

• Niagara Mohawk Power Corp., USA

• Omaha Public Power District, USA

• Pennsylvania Power & Light, USA

• Philadelphia Electric Co. – Peach Bottom Atomic Power Station, USA

• Portland General Electric – Trojan Nuclear Plant, USA

• Public Service Electric & Gas Co. Salem Nuclear Station, USA

• Public Service of New Hampshire – Seabrook Station, USA

• South Carolina Electric



Magal also helps provide ‘security’ to numerous nuclear installations throughout the world. What follows is an abbreviated list:



Magal pomaga także w zagwarantowaniu "bezpieczeństwa" licznym obiektom jądrowym na całym świecie. Poniżej skrót listy:

• OPG Used Fuel Facilities, Canada

• Pickering Nuclear Generation Station, Canada

• Pickering Used Fuel Facility, Canada

• Western Used Fuel Facility, Canada

• Egyptian Nuclear Research Center, Egypt

• HEW, Germany

• KWU Nuclear Research Center, Germany

• RWE, Germany

• Vattenfall, Germany

• BARC, India

• Fukishima Nuclear Power Plant, Japan

i inne obiekty



PDF Magal Klienci (pełna lista) − Magal S3 − Representative Client List −6 stron pod linkiem:

http://www.magal-s3.com/contentManagmen ... e_1115.pdf





Civil Airports, Civil Seaports, Utilities, Oil and Gas, Nuclear, Municipalities & Public Safety, Commercial & Industrial, Government, VIP Market, Roads, Bridges, Tunnels & Railways, Military, Banking, Borders



Lotniska cywilne, morskie porty cywilne, usługi komunalne, przesył ropy i gazu, obiekty jądrowe, bezpieczeństwo publiczne, handel i przemysł, obiekty rządowe, VIP, bazary, drogi, mosty, tunele i kolej, obiekty wojskowe, bankowość, granice





"Bezpieczny Świat"−Magal Security Systems markets and applications

https://youtu.be/TQ_hsIF19lU



Struktury militarne chronione przez Magal S3−wg pdf:



Australia, (5) Bahrain - US Navy, Brazil (2), Canada, Columbia - Air Base, Germany (6), Israel, Netherlands – RAF, Peru - Storage Sites (8), Philippines – Navy, Poland, Singapore, Spain - Bases (7), Sweden - Air Force (12), Switzerland, Thailand - Ammunition Dumps (4), Turkey - Military Camps (5), UAE, UK, US (More than 40 Sites - USAF), NATO, UN



http://formiche.net/2016/03/26/isis-tut ... bruxelles/



http://www.ilfoglio.it/esteri/2016/03/2 ... e_c162.htm



http://www.unita.tv/focus/siamo-pronti- ... o-israele/



http://ariannaeditrice.it/articolo.php? ... colo=13790







***





Bruksela zarządza nami potajemnie. Tak, jak przewidział to Kafka.



Bruxelles ci governa in segreto. Come previde Kafka

http://www.maurizioblondet.it/bruxelles ... n-segreto/

(fragment)





Maurizio Blondet 23 grudzień 2015 tłum. RAM







Jeden z moich przyjaciół − mieszkający w szwajcarskim kantonie Ticino − powiedział mi, że nie dostanie już więcej pieniędzy z europejskiego funduszu przeznaczonego na badania naukowe, jako że Bruksela wyrzuciła Szwajcarię z mega-projektu Horizon 2020, finansowanego 80 miliardami euro. Jest to zemsta za referendum z roku 2014, w którym obywatele Szwajcarii próbowali ustanowić pułap dla masowej imigracji.



Konfederacja szwajcarska, nie będąca członkiem UE − by móc brać udział w programie badań europejskich płaciła i to sporo, a mianowicie 400 milionów euro rocznie. Była członkiem parytetowym. Obecnie została wykluczona nawet z programu Erasmus. W tej chwili projektym nad którymi pracuje się w Szwajcarii − do których wcześniej dopłacała Unia − będą finansowane jedynie przez Szwajcarów. Dopóki nie wycofa się z referendum, Szwajcaria nie jest dla Brukseli częścią Europy, jest państwem-pariasem.



W ten to sposób Bruksela, czyli "nowa Europa" − rządzona przez biurokrację ponadnarodową robi wszystko, co może aby zniszczyć jakikolwiek przejaw woli społeczeństwa, jakikolwiek akt niepodległości narodowej, upokarzając i karząc, jak to wcześniej miało miejsce z Grecją.



Przypadek wydalenia z unijnego finansowania Szwajcarii jest jeszcze bardziej poważny gdy dowiadujemy się jednocześnie, że w projekcie Horizon 2020 i w wymianie informacji i odkryć naukowych bierze natomiast udział Izrael i to na szeroką skalę.



I pozwala się na to nie zważając na fakt, że Izrael nie jest państwem europejskim i nie otwarł swych granic ani muzułmanom, ani nikomu innemu, a wprostprzeciwnie jak mówi o tym norma prawna zatwierdzona w styczniu 2015 roku, definiuje się on jako − "państwo żydowskie", w którym jedynie Żydzi mają prawo do pełni praw obywatelskich.



Od − w ten sposób określającego się państwa, biurokratyczni oligarchowie nie zażądali jednak pogwałcenia woli społeczeństwa, podczas gdy zrobili to ze Szwajcarią (która przyjmowała cudzoziemców od dziesiątków lat) − domagając się aby napluła na decyzję swego narodu, wyrażoną przy użyciu referendum - podstawy systemu demokratycznego.



W obecnej sytuacji Izrael może uczestniczyć we wszystkich projektach, jakie go interesują, ma dostęp do prac badawczych innych krajów i ponadto − dzięki UE − finansuje swój przemysł wojskowy i sektory, które eksperymentują technologie represyjne używane w stosunku do mieszkańców Gazy. Można tu wyliczyć ISRAEL AEROSPACE INDUSTRIES (IAI)- spółka produkująca drony Heron używane do zabójstw ukierunkowanych, TECHNION – ISRAEL INSTITUTE OF TECHNOLOGY oraz ELBIT - dostarczający wyspecjalizowane traktory, służące do burzenia domów Palestyńczyków, itd.



Izraelskie prace badawcze zostaną sfinansowane przy pomocy co najmniej 425 milionów euro pochodzących z podatków jakie płacą Europejczycy.





Nowa brukselska dyktatura osiąga to, czego nie udało się nigdy zrealizować totalitarnym reżymom europejskim w przeszłości − a mianowicie − skasować Szwajcarię jako kraj prawa i wolności a także azylu dla prześladowanych z powodów politycznych i ideologicznych.



Kraj europejski o wielkich tradycjach − miałby zrezygnować ze swojej wolności, ponieważ "prosi go o to Europa" przy pomocy szantażu ekonomicznego, pomimo, że nie należy on do Unii Europejskiej, natomiast względem Izraela − który również do Unii nie należy − nie rości żadnych pretensji.



Jest to typowy przykład pokazujący sposób, w jaki oligarchia europejska, na którą nikt z nas nie głosował - zarządza Europą – czyli polityka podwójnych standardów . (...)



http://www.eccpalestine.org/eu-funding- ... rizon2020/







***





Waszyngton przysyła nam mściciela: jest nim Szubin − podsekretarz ds. Terroryzmu i Przestępstw Finansowych. "Moskwa pozostaje głównym wrogiem"



Washington ci manda il castigatore: “Mosca resta il nemico principale”

http://www.maurizioblondet.it/washingto ... rincipale/





Maurizio Blondet 7 grudzień 2015 tłum. RAM









(…) "Adam Szubin, podsekretarz w amerykańskim Ministerstwie Skarbu − ds. terroryzmu i wywiadu finansowego − ( Director of Treasury Department's Office of Foreign Assets Control ) − przyjedzie do Włoch, Niemiec i Wielkiej Brytanii aby dyskutować na temat sankcji względem Rosji".



W czasie wizyty, w dniach od 7 do 10 grudnia - oświadcza dalej komunikat oficjalny Ministerstwa Skarbu USA - skoncentruje się on razem z rządami tych krajów na "aktualnie obowiązujących względem Rosji sankcjach jako odpowiedzi na jej działania destabilizujące na Ukrainie".



http://www.timesofisrael.com/obama-taps ... ions-czar/





Nigdy wcześniej nie słyszałem o Szubinie. To znak, że jest on jednym z tych, którzy rządzą naprawdę - otorbieni w "głębinach państwa amerykańskiego". Jego dziwna funkcja sekretarza ds. terroryzmu finansowego w Ministerstwie Skarbu robi z niego coś w rodzaju policjanta z finansowymi upoważnieniami karnymi względem niezdyscyplinowanych państw satelitów USA. Bycie na stanowisku kierującego Wywiadem Finansowym oznacza, że ma on pod kontrolą centrale typu SWIFT, czyli izby rozliczeniowe (w których są rejestrowane wszystkie transakcje bankowe, prawdopodobnie także te niejawne), które eurokraci otwarli szeroko dla amerykańskich organów wywiadowczych, od CIA poprzez FBI do NSA. No cóż, trzeba przecież "walczyć z terroryzmem", a my jesteśmy sojusznikami Superpotęgi.



To nic, że ładuje ona nos w płatności naszych przedsiębiorstw, odkrywa nasze tajemnice przemysłowe czy ekonomiczne, to wszystko nie ma najmniejszego znaczenia. USA robią to aby ochronić nas od globalnego terroryzmu, które same stworzyły.





Do Europy − Adam Szubin przyjeżdża przede wszystko po to by dać burę, rozkazywać i grozić, jako że zaistniały obecnie wyraźne oznaki niezdyscyplinowania. Jako przykład może posłużyć włoski premier Matteo Renzi, który nie ma zamiaru angażowania włoskich sił zbrojnych w Syrii w celu "bombardowania ISIS", a tym samym utrudniania Rosjanom pokonania ulubionych terrorystów Zachodu. Ze sporą odwagą Renzi powiedział rzecz ryzykowną: "Nie mam zamiaru gonić za czyimiś bombami - jedyna rzecz, której należałoby unikać w Syrii to pomnażanie się reakcji spot− bez podejścia strategicznego". (...)



W Niemczech, gdzie Merkel zarządziła niemiecką misję wojskową w Syrii, dojdzie prawdopodobnie do zaostrzenia sankcji, jednakże również tam pojawiają się sprzeciwy ze strony sektora przemysłowego i jej własnej partii. Także w sprawie sankcji Renzi wyraził się dobitnie mówiąc, że szkodzą one gospodarce włoskiej. (...)



Szubin to ten, który w połowie listopada zamroził aktywy rozmaitym osobistościom rosyjskim i jednemu z ważnych banków za "ich rolę w transakcjach przeprowadzanych przez rząd syryjski". Wtedy Szubin zadeklarował: "USA będą uderzać wytrwale w finanse wszystkich pomagających Assadowi w pogwałcaniu praw narodu syryjskiego".



Obecnie, "narracja" jak powyżej rozpada się pod uderzeniami rzeczywistości , nawet najbardziej nieuważni widzą, że to Rosja zwalcza ISIS, razem z Assadem, natomiast Turcja (sprzymierzeniec NATO) zestrzeliwuje rosyjskie samoloty - rzecz, której by się nie dopuściła bez zgody Ameryki.





http://www.7sur7.be/7s7/fr/1505/Monde/a ... l-EI.dhtml





Amerykańska dezinformacja usiłuje przeforsować opowieść według której "to Assad finansuje ISIS i kupuje od niego ropę". Jednakże nawet prasa izraelska napisała, że to Izrael jest największym nabywcą ropy wydobywanej przez ISIS i że Kalifat sprzedaje ją Izraelowi za 15-18 dolarów za baryłkę. (...)



http://www.globes.co.il/en/article.aspx?did=1001084873





Kto urzęduje w "amerykańskim" Ministerstwie Skarbu



Jest rzeczą interesującą − analiza personelu Ministerstwa Skarbu USA, kiedy zarządzał nim Timothy Geitner, tzn. do roku 2013:



Who Controls the Treasury Department?

http://thezog.info/who-controls-the-tre ... epartment/



U.S. Treasury Department:

http://en.wikipedia.org/wiki/United_Sta ... e_Treasury



Timothy F. Geithner (Jewish spouse: Carole M. Sonnenfeld) – Secretary of the Treasury

http://www.treasury.gov/about/Pages/Secretary.aspx





Neal S. Wolin (Ashkenazi Jew) – Deputy Secretary of the Treasury

http://www.treasury.gov/about/organizat ... lin-e.aspx





Rosa G. “Rosie” Rios (Southern European) – Treasurer of the United States

http://www.treasury.gov/about/organizat ... ios-e.aspx





Mark A. Patterson (Ashkenazi Jew) – Chief of Staff to Secretary of the Treasury

http://www.treasury.gov/about/organizat ... son-m.aspx





Matthew Kabaker (Ashkenazi Jew) – Deputy Assistant Secretary, Counselor to the Secretary

http://www.whorunsgov.com/Profiles/Matthew_Kabaker





Lewis A. “Lee” Sachs (Ashkenazi Jew) – Counselor to the Secretary

http://www.whorunsgov.com/Profiles/Lee_Sachs





Gene B. Sperling (Ashkenazi Jew) – Counselor to the Secretary

http://www.whorunsgov.com/Profiles/Gene_Sperling





Lewis Alexander (Ashkenazi Jew) – Counselor to the Secretary

http://www.nydailynews.com/money/2009/0 ... onomi.html





Richard L. “Jake” Siewert, Jr. (Ashkenazi Jew) – Counselor to the Secretary

http://www.whorunsgov.com/Profiles/Jake_Siewert





Jeffrey A. Goldstein (Ashkenazi Jew) – Under Secretary for Domestic Finance

http://www.treasury.gov/about/organizat ... ein-e.aspx





Michael S. Barr (Ashkenazi Jew) – Assistant Secretary for Financial Institutitions

http://www.whorunsgov.com/Profiles/Michael_S._Barr





Mary J. Miller (Ashkenazi Jew) – Assistant Secretary for Financial Markets

http://www.treasury.gov/about/organizat ... ler-e.aspx





Timothy Massad (Ashkenazi Jew) – Acting Assistant Secretary for Financial Stability

http://www.treasury.gov/about/organizat ... sad-e.aspx





Richard Gregg (Ashkenazi Jew) – Fiscal Assistant Secretary

http://www.treasury.gov/about/organizat ... egg-e.aspx





Alan B. Krueger (Ashkenazi Jew) – Assistant Secretary for Economic Policy

http://en.wikipedia.org/wiki/Alan_B._Krueger





George W. Madison (Sub-Saharan African) – General Counsel

http://www.treasury.gov/about/organizat ... son-g.aspx





Lael Brainard (Ashkenazi Jew) – Under Secretary for International Affairs

http://www.treasury.gov/about/organizat ... ard-e.aspx





Charles A. Collyns (Northern European) – Assistant Secretary for International Finance

http://www.treasury.gov/about/organizat ... yns-e.aspx





Marisa Lago (Southern European) – Assistant Secretary for International Markets and Development

http://www.treasury.gov/about/organizat ... ago-e.aspx





Kim N. Wallace (Sub-Saharan African) – Assistant Secretary for Legislative Affairs

http://www.treasury.gov/about/organizat ... ace-e.aspx





Daniel M. Tangherlini (Southern European) – Assistant Secretary for Management, Chief Financial Officer, and Chief Performance Officer

http://www.treasury.gov/about/organizat ... ini-p.aspx





Jenni R. LeCompte (Northern European) – Assistant Secretary for Public Affairs

http://www.treasury.gov/about/organizat ... pte-e.aspx





Michael F. Mundaca (Southern European) – Assistant Secretary for Tax Policy

http://www.treasury.gov/about/organizat ... aca-e.aspx





David S. Cohen (Ashkenazi Jew) – Under Secretary for Terrorism and Financial Intelligence

http://www.treasury.gov/about/organizat ... hen-e.aspx





S. Leslie Ireland (Ashkenazi Jew) – Assistant Secretary for Intelligence and Analysis

http://www.treasury.gov/about/organizat ... and-e.aspx





Daniel L. Glaser (Ashkenazi Jew) – Assistant Secretary for Terrorist Financing

http://www.treasury.gov/about/organizat ... ser-e.aspx





Adam J. Szubin (Ashkenazi Jew) – Director, Office of Foreign Assets Control

http://www.treasury.gov/about/organizat ... bin-e.aspx





Eric Hampl (Ashkenazi Jew) – Director, Treasury Executive Office of Asset Forfeiture

(no photo available)



James H. Freis, Jr. (Ashkenazi Jew) – Director, Financial Crimes Enforcement Network

http://www.fincen.gov/about_fincen/pdf/bio_director.pdf





Donna J. Gambrell (Sub-Saharan African) – Director, Community Development Financial Institutions Fund

http://www.cdfifund.gov/who_we_are/dire ... mbrell.asp





Douglas H. Shulman (Ashkenazi Jew) – Commissioner, Internal Revenue Service (IRS)

http://www.irs.gov/irs/article/0,,id=98192,00.html





John E. Bowman (Ashkenazi Jew) – Director, Office of Thrift Supervision (OTS)

http://www.ots.treas.gov/?p=ActingDirector





John Walsh (Northern European) – Acting Comptroller, Office of the Comptroller of the Currency (OCC)

http://www.occ.treas.gov/about/leadersh ... walsh.html



David A. Lebryk (Northern European) – Commissioner, Financial Management Service (FMS)

http://www.fms.treas.gov/aboutfms/lebryk_bio.html

Van Zeck (Northern European) – Commissioner, Bureau of the Public Debt

http://www.publicdebt.treas.gov/whoweare/people.htm


Neil M. Barofsky (Ashkenazi Jew) – Special Inspector General, Troubled Asset Relief Program (TARP)

http://www.sigtarp.gov/about_ig.shtml

Kenneth R. Feinberg (Ashkenazi Jew) – Special Master for Executive Compensation

http://online.wsj.com/article/SB124416737421887739.html

(...) W powyższym towarzystwie − Szubin był dyrektorem biura ds. kontroli aktywów zagranicznych. Teraz stał się jeszcze potężniejszy i jak zapowiedziano− przyjeżdża do Europy dawać lekcje. (...)



Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych."
0 x



cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » poniedziałek 07 paź 2019, 21:01

http://foxmulder2.blogspot.com/2019/10/ ... idena.html

SOBOTA, 5 PAŹDZIERNIKA 2019
Powrót Hillary i ukraińska afera Bidena
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11205
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 804
x 248
Podziękował: 10783 razy
Otrzymał podziękowanie: 16964 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 08 paź 2019, 05:42

0 x


panta rhei

cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » sobota 02 lis 2019, 14:59

Komentarz ze strony

https://marucha.wordpress.com/2019/10/2 ... ent-863706

Szczodry said
2019-11-01 (Piątek) @ 13:41:08
Mało znana ciekawostka: wodzowie indiańscy poparli Południe, dlatego właśnie rzad ich po wojnie tępił przez 10 lat

Kolejna ciekawostka: Generał Lee z Południa uwolnił swoich niewolników rok przed wojną (część pracowała za wypłatę, potem część założyła własne gospodarstwa), generał Grant z Północy uwolnił ich dopiero po akcie Lincolna znoszącym niewolnictwo

Na Północy było tyle samo przeciwników zniesienia niewolnictwa od razu, co na Południu – wbrew pozorom ludzie, którzy opowiadali się za jego utrzymaniem nie byli rasistami w dzisiejszym sensie tego słowa (co najwyżej miękkimi rasistami cywilizacyjnymi, ale nie motywowała nimi nienawiść) – argumentem było to, że jak się zniesie niewolnictwo, to Murzyni sobie sami nie poradzą bo nie będą potrafili się ogarnąć, czyli argumenty takie jak dzisiaj dają obrońcy welfare state.

A tak jak mówię, przed wojną na Południu z roku na rok rosła liczba wyzwalanych niewolników, tak samo w pierwszych latach wojny, tym bardziej ta wojna nie mogła pójść o niewolnictwo, bo jak zostało wspomniane,

na Północy aż trzy stany były niewolnicze, a przemysł na Południu zrobiony pod rolnictwo rozwijał się całkiem nieźle, ale został rozpierdolony przez Shermana i inne kurwy jego pokroju.

Generalnie poszło o to, że ekipa Lincolna była za zwiększaniem centralizmu, dopiero w latach 70. XIX wieku odpuszczono pomysły centralizacyjne, które złamałyby konstytucję.

Kolejnym argumentem było to, że Lincoln wygrał w kilku stanach miażdżącą większością, ale w wielu miał znikome poparcie – jego abolicjonizm nie wynikał z tego, że uważał niewolnictwo za złe per se, jak wielu, tylko z tego, że chciał uwolnić Murzynów i wysłać ich do Afryki, bo jak Marcin napisał, był segregacjonistą i nie chciał ich widzieć w Ameryce. Dlatego plan ludzi z Południa, aby znoszenie niewolnictwa było stopniowe, był dużo lepszy i odbyłby się bez szkody dla nikogo.

W dzień poprzedzający swoją śmierć Lincoln był najbardziej znienawidzonym prezydentem w historii USA w ogóle – jego śmierć pozwoliła na to, aby zacząć wszystko od początku i aby ten naród mógł się na nowo scalić, dlatego starano się go wybielić, aby na Północy myślano, że umarł za nowy początek, a na Południu, że chciał dobrze dla wszystkich.

Tak wrócę jeszcze tylko do jednej kwestii: oni wszyscy czuli się Amerykanami itd. itp., tylko zamysły Lincolna i jemu podobnych były sprzeczne z samą istotą systemu konstytucyjnego

– mało kto wie, ale na samym początku ta wojna była nazywana II rewolucja amerykańską i o to głównie szło

– na Północy ludzie na wojnę szli niechętnie, dlatego też wcielano dopiero co przybyłych imigrantów, a miejscowym mówiono, aby szli walczyć za to, aby Ameryka pozostała jednak.

Fakt powszechnie znany: większość oficerów amerykańskich z najlepszej na świecie uczelni wojskowej West Point brała udział w wojnie po stronie Konfederacji, dlatego oficerowie Północy w porównaniu z Południem to było gówno w dużej mierze.

http://staraprawda.com/collateral/sauro ... ecesyjnej/
Podatki cła pieniądze przyczyną wojny secesyjnej

Aby w ogóle zrozumieć, o co w tym wszystkim chodziło, musimy się cofnąć w czasie przynajmniej do 1860 roku. Wtedy na prezydenta Stanów Zjednoczonych, niewielką przewagą głosów, niemal wyłącznie mieszkańców Północy, został wybrany Abraham Lincoln. Spowodowało to protesty i oburzenie na Południu. Stany południowe nie zaakceptowały tego wyboru.

Karolina Południowa jako pierwsza wypowiedziała posłuszeństwo i zażądała secesji, a do niej dołączyło jeszcze 10 innych stanów, wszystkie z południa, które 4 lutego 1961 stworzyły nowe państwo, o nazwie Skonfederowane Stany Ameryki.

Generalnie rzecz biorąc, jest to nieprawda. Jest to totalna bzdura. Przede wszystkim niewolnictwo nie było kwestią tylko Południa. Istniało zarówno na Północy, jak i na Południu.

Rzadko się o tym mówi, ale również cztery stany będące pod jurysdykcją Lincolna miały legalne niewolnictwo.

I Lincoln nic z tym nie robił – nawet Proklamacja Emancypacji, którą zatwierdził w 1863 roku, nie dotyczyła akurat tych stanów
(weszła w życie 1 stycznia 1863, została wydana 22 września 1862, nie obejmowała około 800 000 niewolników w stanach granicznych: Missouri, Kentucky, Wirginia Zachodnia, Maryland i Delaware, które nominalnie należały do Unii). Zresztą on sam nigdy się zdecydowanie przeciwko niewolnictwu nie opowiedział. Jak rasowy polityk, bardzo często zmieniał swoje poglądy na ten temat; dostosowywał je do swoich korzyści, do sytuacji politycznej.

Niektóre ustawy, do których się przyczynił, wręcz umacniały niewolnictwo. Choćby ustawa o zbiegłych niewolnikach, która wymuszała na mieszkańcach Północy, aby ci oddawali niewolników, którzy uciekli, ich panom.

Sam Lincoln miał pewien pogląd, taką wizję Ameryki czystej rasowo. Uważał, że czarni i biali – jest tak wielka różnica między tymi dwoma rasami – że nie są oni w stanie żyć ze sobą w zgodzie i w pokoju, tak, aby jedna nie wyzyskiwała drugiej. Dlatego uważał, że jedynym rozwiązaniem jest pozbycie się wszystkich Murzynów z Ameryki. Chciał ich odesłać na Karaiby, albo z powrotem do Afryki. Zresztą, przed wojną nawet próbowano to robić, tylko że zazwyczaj bez sukcesów.

W tamtych czasach właściwie jedynym takim naprawdę liczącym się podatkiem, który utrzymywał w ogóle cały rząd federalny, były taryfy celne. Oczywiście logiczną konsekwencją jest, że skoro oni więcej handlowali, to płacili też o wiele wyższe podatki. Dochodziło nawet to tak absurdalnej sytuacji, że w pewnym czasie, mimo że mieszkańcy Południa stanowili tylko 1/3 ogółu amerykańskiej populacji, to finansowali rząd federalny nawet w 80%.

http://staraprawda.com/podatki-przyczyn ... ecesyjnej/
http://staraprawda.com/niepoprawna-poli ... -lincolna/
http://staraprawda.com/niepoprawna-poli ... a-mandeli/
0 x



cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » piątek 20 gru 2019, 17:48

0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11205
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 804
x 248
Podziękował: 10783 razy
Otrzymał podziękowanie: 16964 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 23 gru 2019, 07:30

PRACowniA
23 grudnia 2019
Zbrodnie i wykroczenia w erze Trumpa
Filed under: Polityka,Świat wokół nas — iza @ 08:17
Tom Engelhardt
Fair Observer
6 września 2017 r.
Obrazek

© Bryon Palmer

Stany Zjednoczone obwiniają wszystkich z wyjątkiem samych siebie o obecną paskudną sytuację świata.

Powiedzmy to otwarcie – od implozji ZSRR w 1991 r. aż do dziś, wszyscy prawie politycy i eksperci w USA zapewniali Amerykanów, że są narodem niezastąpionym, jedynym naprawdę wyjątkowym na naszej planecie.

Stany Zjednoczone były wg. nich jedynym supermocarstwem, ba, hipermocarstwem, namaszczonym na szeryfa świata i na architekta jego przyszłości. Po pięciu wiekach wyścigu mocarstw, po pogrzebie dwubiegunowego świata, który w cieniu atomowego całopalenia wydawał się trwać w nieskończoność (choć tak naprawdę istniał mniej niż 50 lat), USA stały się ostatecznym super-zwycięzcą i ostateczną potęgą. Stanęły na tryumfalnym podium pod sztandarem „Koniec Historii”. Były wybrańcem losu w loterii – rozpoczętej gdy europejskie drewniane stateczki wyrwały się ze swoich euroazjatyckich obrzeży, by rozpocząć podbój reszty świata – państwem, które zakasuje wszystkie poprzednie imperia, od rzymskiego po brytyjskie. Któż mógł więc wątpić, że świat należy do Ameryki, że nastał nowy wspaniały amerykański wiek?

Aż tu nagle przyszedł atak 9/11. Dziewiętnastu zamachowców-samobójców, uzbrojonych w noże do tektury, sterowanych z Afganistanu – kraju cofniętego do islamskiego średniowiecza, rzuciło kosztem zaledwie 400.000 USD wyzwanie największej potędze wszechczasów! Zburzyli dwa wieżowce – symbole bogactwa USA na obszarze, który Amerykanie wkrótce zaczęli nazywać „ziemią ojczystą” (homeland) i zabili prawie 3000 niewinnych ofiar w ataku tak szokującym, że naprawdę zmienił sytuację na świecie.

Zamiast prowadzić do zastanowienia, incydent wzmógł tryumfalistyczny pęd do reorganizowania globu. Wierchuszka administracji G.W. Busha natychmiast podniosła 9/11 do rangi nowego „Pearl Harbour”, XXI-wiecznego ekwiwalentu ataku w 1941 r., który był początkiem ścieżki prowadzącej USA do powojennej supermocarstwowości. Sekretarz obrony Donald Rumsfeld na dymiących gruzach Pentagonu od razu nakazał swym adiutantom: „Idźcie na całego. Bez ograniczeń! Walcie po wszystkim, czy coś ma z tym tutaj jakiś związek, czy też nie!”. Wykonali posłusznie to polecenie, natychmiastowo i z entuzjazmem rozpoczynając „Światową Wojnę z Terrorem”, znaną także wśród jej „entuzjastów” jako IV Wojna Światowa (wg. nich III-cią była „Zimna Wojna”).

Najwspanialsza armia
Żadna tam ograniczona „akcja policyjna” przeciw niewielkiej w sumie organizacji, jaką była Al-Kaida, i Osamie Ibn Ladenowi mogła w tej sytuacji wystarczyć (wszyscy, którzy sugerowali coś tak żałośnie prostego, zostali gromko wyszydzeni). Świeżo ogłoszona wówczas „wojna” miała być wedle planów wymierzona przeciw aż 60 krajom [W okresie między październikiem 2015 i październikiem 2017 r. USA toczyły ‘wojnę z terrorem’ w 76 krajach, co stanowi 39% wszystkich państw na świecie – przyp.]. Świat miał zostać do czysta wymieciony z „terroru”, a narzędziem do tego i do narzucenia waszyngtońskiej wersji porządku znacznej części planety miała być amerykańska armia, siła, jakiej świat jeszcze nigdy nie widział. Była ona, jak ogłosił prezydent Bush, „najpotężniejszym od początku świata oswobodzicielem zniewolonych”.

Obrazek


© Costs of War/Brown University

Była także, jak zapewniał zarówno on, jak i Obama, i co stało się artykułem wiary dla obu stron w Kongresie, „Najwspanialszą Armią w Historii” – przynajmniej do czasu kampanii prezydenckiej Trumpa w 2016 r. Była tak bezdyskusyjnie potężna, że w teorii żaden wróg nie mógł stawić jej czoła. Miała nie tylko „wyzwolić” Afganistan, ale i Irak – kraj z ogromnymi złożami ropy, który nie miał co prawda nic wspólnego z Al-Kaidą i islamistycznym terroryzmem, ale był rządzony przez znienawidzonego w Waszyngtonie dyktatora.

Pamiętać tu trzeba, że miał to być tylko początek. Następne w kolejce były Syria i Iran, a wkrótce po nich cały większy Bliski Wschód miał znaleźć się pod egidą „Pax Americana”. Równocześnie w skali globalnej żaden kraj czy nawet blok kilku państw nie powinien mieć szans, by w przewidywalnej przyszłości stanąć na drodze Stanów Zjednoczonych. Jak zapowiedział G.W. Bush w przemówieniu w akademii wojskowej West Point w 2002 r., „Ameryka ma i zamierza zachować bezkonkurencyjną przewagę militarną, która pozbawi sensu dawne destabilizujące wyścigi zbrojeń oraz ograniczy rywalizację między narodami do handlu i innych pokojowych dziedzin”. W tym samym roku publikacja „Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA” zaproponowała narodowi „rozbudowę i utrzymanie sił zbrojnych, którym nikt nie będzie śmiał rzucić wyzwania”. Jakże świetlana była ta wizja! Niewielka grupka oficjeli w Waszyngtonie, która od dawna czekała na pretekst, wykorzystała zburzenie części Pentagonu do urzeczywistnienia planu narzucenia znacznej części globu własnej wersji porządku i demokracji, czemu, jak się spodziewali, nikt nie będzie się w stanie długo przeciwstawiać.

Dziś, po prawie 16 latach, wiemy jak się skończyło to marzenie o pełnej dominacji, ale wtedy dla waszyngtońskich planistów sukces wydawał się pewny. Wydawało się, że świat, z wyjątkiem nielicznych muzułmańskich ciemniaków-rebeliantów, był na łasce USA, że można go przerabiać wedle życzenia. ZSRR był już tylko mglistym wspomnieniem, jego imperium leżało w gruzach, a Rosja pogrążyła się w nędzy i chaosie. Chiny miały kapitalistyczną gospodarkę wagi ciężkiej (choć pod rządami Partii Komunistycznej), ale jako potęga militarna, jako mocarstwo, budziły niewielki szacunek. W reszcie świata nie istniało nawet w przewidywalnej przyszłości żadne inne potencjalne mocarstwo, nie wspominając o supermocarstwie.

Mimo rezultatów „Wojny z Terrorem” i uderzającej niezdolności narzucenia komukolwiek dyktatu Waszyngtonu przez amerykańską armię, nie mówiąc już o pełnej globalnej dominacji, przekłucie bańki mydlanej tych snów o potędze nastąpiło bardzo późno. Nim do niego doszło, amerykańskie elity polityczne zaczęły, w gorączkowym odruchu obronnym, głosić mantrę niezastąpionego charakteru i wyjątkowości USA. Zdawało się to być próbą negowania podświadomego rozpoznania schyłku i upadku. Ciągłe hałaśliwe proklamowanie tej „niezastąpioności” i „specjalności” powinno było być samo w sobie dowodem poważnych problemów, bo jeśli ktoś jest naprawdę niezastąpiony i specjalny, nie musi wciąż o tym głośno trąbić, ani nawet w ogóle się tym przechwalać.

Trzeba było dopiero gwiazdora TV reality show z dziwaczną fryzurą, któremu udało się doprowadzić do bankructwa sieć kasyn, żeby powrócić do sloganu z ery Reagana – „przywróćmy wielkość Ameryce” i dojechać na nim do Białego Domu. Udało mu się to po części dlatego, że wśród „szarych Amerykanów” powszechne jest uczucie, że ćwierć wieku po upadku ZSRR to USA weszły w stadium schyłkowe, nawet jeśli pełzną w tym kierunku a nie galopują. To sloganowe „PRZYWRÓĆMY” jasno świadczyło, że miliarder-„biznesman” (i klasyczny amerykański kombinator) umiał nacisnąć na właściwe klawisze w Ameryce przegranych wojen i jaskrawych nierówności społecznych, które przegapiła jego republikańska opozycja, jak i jego demokratyczny oponent w wyborach 2016, uparcie gardłując o niezastąpioności i wyjątkowości.

Co złego to nie my!?
Mamy więc świat, w którym USA pragną w nieskończoność dominować i który chcą wciąż kontrolować, mając przy tym oblężonego zarzutami prezydenta oraz generałów wytrenowanych przez te wszystkie przegrane przez Amerykę wojny XXI wieku. By mieć własny miernik schyłku Stanów Zjednoczonych, wystarczy wziąć pod rozwagę, że zaledwie pół roku od objęcia stanowiska Donald J. Trump zagroził wojną atomową i że sprawdza, czy będzie miał prawo łaski nie tylko dla swych adiutantów, przyjaciół i rodziny, ale i dla siebie samego, na wypadek przyszłych wyroków sądowych. Pamiętając o wydarzeniach ostatnich 15 lat, nasuwa się pytanie: jeśli nawet będzie mógł sam siebie ułaskawić, kto zbawi resztę Ameryki?

Mogę się mylić, ale czyż nie żyjemy w erze światowego bałaganu, do stworzenia którego walnie przyczyniło się jedyne supermocarstwo, jeszcze nie tak dawno ochoczo chwalące się swymi dokonaniami? Dziwi mnie zatem, że żadna znacząca osobistość w USA nie poczuwa się do odpowiedzialności za ten stan rzeczy. Wszyscy politycy i eksperci w Waszyngtonie, którzy nie mieliby żadnych oporów przed chwaleniem się swymi osiągnięciami, gdyby fantazje o świecie rządzonym przez „Pax Americana” zostały zrealizowane, prześcigają się w zrzucaniu winy za ten bajzel na zagranicznych aktorów.

To jest ich stały refren. Bolączki i problemy świata są winą rosyjskiego wampira, czy raczej hakera, który wszystko psuje. Jak nas wciąż zapewniają, ośmielił się (obok innych zbrodni) mieszać w uświęconym systemie wyborczym najbardziej demokratycznego państwa świata, kraju tak kryształowo czystego, że jego mieszkańcy nie mieli pojęcia, iż takie draństwo w ogóle istnieje, pomijając oczywiście tych kilkadziesiąt przypadków mieszania przez Waszyngton w procesach wyborczych innych państw (kto dziś w USA pamięta o zamachu stanu w Chile, zwanym przez niektórych „pierwszym 9/11”?). To prezydent Rosji jest winiony przez Waszyngton za paskudny światowy bałagan, od Europy Wschodniej i trzeszczącego w szwach NATO po Syrię.

Jeśli zaś idzie o odpowiedzialnych za wszystkie inne problemy – to przede wszystkim Chiny, mające czelność prężyć swe potencjalnie mocarstwowe muskuły przez rozbudowę armii, tworzenie sztucznych wysp na Morzu Południowo-Chińskim dla podparcia swych pretensji do części tego akwenu, a którym równocześnie nie chce się nacisnąć na Koreę Płn., żeby wyluzowała. No i Irańczycy, którzy w jakiś sposób są winni, wraz z dżihadystami i innymi spadkobiercami Al-Kaidy, za ten cały bałagan na Bliskim Wschodzie. To oni muszą być też obarczeni winą za falę chaosu zalewającą szerszy Bliski Wschód, część Afryki, a nawet Filipiny, że nie wspomnieć już o fali zdesperowanych uchodźców uciekających ze zrujnowanych państw, a będących – jak się nas często zapewnia – śmiertelnym zagrożeniem bezpieczeństwa na terenie USA.

Nie mam zamiaru zaprzeczać, że ta paczka (z wyj. uchodźców) ponosi część winy za rozsypujący się świat, ale czyż ISIS nie narodził się w amerykańskim więzieniu wojskowym w Iraku? Czy irańscy brutalni teokraci nie wyszli z ponurych więzień Szacha i jego tajnej policji, będących pokłosiem zorganizowanego przez CIA zamachu stanu, który w 1953 r. obalił demokratycznego premiera Iranu? Czy to nie Waszyngton złamał obietnice dane Michaiłowi Gorbaczowowi, że NATO nie rozszerzy swego członkowstwa na byłych satelitów ZSRR? Czy wreszcie to nie administracja G.W. Busha wpakowała w niesławnym przemówieniu o „Osi Zła” Koreę Płn. i Iran do jednego worka z Irakiem, na który miała wkrótce napaść, mimo że Korea nie miała nic wspólnego z pozostałymi dwoma państwami? W najbardziej publicznym oficjalnym oświadczeniu politycznym – Adresie do Narodu (State of the Union) – prezydent USA połączył wszystkie 3 kraje z terroryzmem i „złem”, co było jasną zapowiedzią zamiaru zmiany ich reżymów przez Stany Zjednoczone. Był to najlepszy sposób na przekonanie Korei Płn., że posiadanie broni atomowej jest jedynym zabezpieczeniem! A przy okazji, czy to nie GW Bush i jego oficjele złamali, poprzez włączenie tego kraju do dokumentu „2002 Nuclear Posture Review” jako jednego z państw mogących być obiektem bombardowania prewencyjnego, wynegocjowaną przez Clintona umowę z Pjongjangiem, na podstawie której Koreańczycy zamrozili program nuklearny,?

Powyższe jest zaledwie drobną cząstką „dokonań” jedynego supermocarstwa w latach 2001 – 2017. Dodatkowo, który to kraj ogłosił niedawno wycofanie się z paryskiej umowy klimatycznej, kluczowej dla ochrony środowiska naturalnego przed potencjalną katastrofą?

Kto nałoży sankcje na USA?
Mam kolejne pytanie: jeśli już rozdziela się winę za światowe problemy, dlaczego ograniczać się tylko do oficjalnie głoszonej listy złoczyńców? Co z odpowiedzialnością Stanów Zjednoczonych? Jedynego supermocarstwa, z jego przywódcami i najlepszą armią w historii Wszechświata? Czy nie ponosi ono żadnej odpowiedzialności za paskudną sytuację od Korei Północnej, poprzez Bliski Wschód i Ukrainę, do Wenezueli? Czy decyzje jego przywódców i gigantycznego aparatu „bezpieczeństwa narodowego” mają może coś wspólnego z falą, która wyniosła do władzy Trumpa, co z kolei zagraża stabilności wielu innych krajów?

Nie jest wykluczone, że Trump może użyć prawa łaski wobec siebie samego – kwestia jest wciąż rozważana przez prawników konstytucyjnych, ale kto oficjalnie ułaskawił tych wszystkich innych odpowiedzialnych za wepchnięcie ŚWIATA na drogę do – jak się coraz bardziej wydaje prawdopodobnego – upadku??

Czy Amerykanie nie są winni poważnych zbrodni i wykroczeń, jak wielu innych na tym świecie?

Czasami nocą przychodzi mi do głowy pewna myśl. Wszyscy zapewne pamiętają kłamliwe straszenie bronią masowego rażenia (WMD) przez administrację Busha, by mieć pretekst do napaści na Irak. Wydaje mi się wtedy, że w Iraku znalazła się rzeczywiście broń masowego rażenia i nie trzeba jej daleko szukać. Mam na myśli amerykańską armię. Stała się bowiem narzędziem masowej, rzekomo kreatywnej destrukcji. Rozbiła struktury państwowe Iraku, napuściła na siebie nawzajem sunnitów i szyitów, umożliwiła masowe czystki etniczno-religijne i stworzyła żyzny grunt dla najgorszych okrucieństw. Jej „udana” inwazja była głównym czynnikiem w narodzinach Al-Kaidy w Iraku i jej spadkobiercy – ISIS/Daeszu, tam gdzie takich organizacji nigdy uprzednio nie było. Mówiąc szczerze, gdziekolwiek na terenie Bliskiego Wschodu i Afryki interweniowała amerykańska armia, od Afganistanu przez Irak, Libię po Jemen, pozostawiała za sobą osłabione i upadłe państwa, milionowe rzesze zdesperowanych uchodźców i rosnące w siłę organizacje terrorystyczne. Była głównym czynnikiem w piętnastoleciu katastrof, które zdestabilizowały znaczne obszary globu. Mimo to, gdy przychodzi do przypisywania odpowiedzialności za tragiczne skutki „Wojny z Terrorem”, winieni są prawie wyłącznie ludzie będący jej ofiarami, którzy, jak się nam wmawia, byliby poważnym zagrożeniem, gdybyśmy ich wpuścili w nasze granice.

Gdy już mowa o broni masowego rażenia, co z tą jeszcze jedną – kolosalnym sukcesem 1% i rosnącą przepaścią pomiędzy nim a resztą? Począwszy od prezydenta Reagana, wszystkie administracje, czy to Demokratów, czy Republikanów, rządziły krajem i światem, w którym bogacze zgarniają gigantyczne zyski, podczas gdy maleje stan posiadania klas średnich i biedoty. Można by to uznać za jeszcze jedną klęskę świata pod amerykańskim przywództwem.

Amerykański Kongres ochoczo nakłada sankcje na Rosję, Iran i Koreę Północną, by ukarać je za ich rzekomą współodpowiedzialność za globalne katastrofy, ale kto nałoży sankcje na Stany Zjednoczone? Jak to się dzieje, że wciąż unikają odpowiedzialności za stan świata, do którego doprowadziły? Czy Ameryka nie ponosi żadnej odpowiedzialności? Czy ktokolwiek o tym oficjalnie wspomina?

USA mają dziś prezydenta, zachowującego się dziwacznie narcystycznego brutala, gardłującego wojowniczo w tonie podobnym do wojennego straszenia z Korei Północnej. Jest on, podobnie jak szerzący się terroryzm i upadłe państwa Bliskiego Wschodu, pokłosiem planów, programów i działań supermocarstwa, próbującego narzucić światu siłą „Pax Americana”. Pod koniec swej kadencji Trump może naprawdę być winnym poważnych zbrodni, których nawet nie obejmują tradycjne klauzule pozwalające na postawienie prezydenta w stan oskarżenia, w tym użycia broni atomowej.

Można oskarżać złoczyńców za zniszczenia, które spowodowali. Ale Amerykanów? Nigdy! A tak przy okazji, witamy w post-amerykańskim świecie.

O Autorze
Tom Engelhardt jest jednym z założycieli organizacji „The American Empire Project” i autorem książek „The United States of Fear” („Zjednoczone Stany Strachu”) oraz historii Zimnej Wojny, „The End of Victory Culture” („Koniec Kultury Zwycięstwa”). Jest też członkiem „Nation Institute” i właścicielem blogu TomDispatch.com. Jego najnowsza książka to „Shadow Government: Surveillance, Secret Wars, and a Global Security State in a Single-Superpower World” (“Rząd Cieni: Szpiegowanie, sekretne wojny i globalny aparat bezpieczeństwa w świecie pojedynczego supermocarstwa”).


https://pracownia4.wordpress.com/2019/1 ... ze-trumpa/
0 x


panta rhei

cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » wtorek 07 sty 2020, 21:38

http://matusiakj.blogspot.com/2020/01/g ... racji.html

"poniedziałek, 6 stycznia 2020
Gwaltowna zmiana narracji

Parlament i rząd Iraku stanowczo zażądały wycofania z kraju obcych sił a zwłaszcza wojsk USA.
Trump o wycofaniu z Iraku:
"Mamy tam wyjątkowo drogą bazę lotniczą. Budowa kosztowała miliardy dolarów. (Zbudowana) Na długo przed moim czasem. Nie wyjeżdżamy, chyba że nam za to zapłacą.
Jeśli poproszą nas o odejście, jeśli nie zrobimy tego w bardzo przyjazny sposób, obciążymy ich sankcjami, jakich nigdy wcześniej nie widzieli. Sprawi, że irańskie sankcje będą wyglądały na łagodne"

W oka mgnieniu nastąpiła radykalna zmiana narracji propagandy USA. USA z przyjaciela, sojusznika, obrońcy, wyzwoliciela z "okrutnego, brutalnego" reżimu Saddama Husajna stały się brutalnym, krwiożerczym, złodziejskim okupantem."
0 x



cedric
Posty: 4639
Rejestracja: sobota 10 mar 2018, 21:53
x 76
x 113
Podziękował: 2683 razy
Otrzymał podziękowanie: 6992 razy

Re: Wszystko o Ameryce - czyli wolna amerykanka

Nieprzeczytany post autor: cedric » czwartek 06 lut 2020, 23:32

Filipińskie ludobójstwo

https://marucha.wordpress.com/2020/02/0 ... more-81688

"Filipiński genocyd
Posted by Marucha w dniu 2020-02-06 (Czwartek)

„Nie wstydzę się powiedzieć wam, panowie, że uklęknąłem prosząc Wszechmogącego Boga, aby mnie oświecił i dał mi wskazówki. I pewnej nocy spełniło się. Nie pozostało nam nic innego, jak tylko przejąć Filipiny, wychować Filipińczyków, ucywilizować, wprowadzić chrześcijaństwo” – Wiliam McKinley, 25. prezydent USA.

Niebawem minie kolejna rocznica wybuchu wojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Filipinami w wyniku której ten archipelag stał się kolonią, protektoratem USA. Mało znanym faktem jest ta wojna kolonialno-imperialna prowadzona w latach 1899–1902, jej brutalność, a liczba ofiar nie jest przedmiotem refleksji i analiz.

Tak oto napisał o tym niechlubnym epizodzie historii USA (jakich ten kraj, przedstawiający siebie jako krynicę demokracji, wolności, cnót obywatelskich i humanistycznego współżycia narodów, ma niesłychanie wiele i co w wzbudza oburzenie w chwilach gdy Amerykanie chcą pouczać cały świat o swojej wyjątkowości) jako publicysta „New York Timesa” Mark Twain:

„Wiedziałem od samego początku, że nie zamierzamy uwolnić ludzi z Filipin. Udaliśmy się tam na podbój i dlatego jestem antyimperialistą. Jestem przeciwny temu, aby orzeł amerykański położył szpony na jakimkolwiek innym kraju”.

Zwracał uwagę na powszechny rasizm białych, amerykańskich żołnierzy i polityków. Był głęboko zaniepokojony sadystycznymi zbrodniami wojennymi popełnionymi przez amerykańskie wojska. Sugerował, że gwiazdy i paski na amerykańskiej fladze powinny zostać zastąpione czaszką i kością krzyżową.

Trudno się dziwić, że z nielicznymi wyjątkami, praktycznie cała populacja (ok. 10 mln Filipińczyków) była wroga wobec Ameryki, m.in. z racji masowych rzezi, bestialstwa, brutalności, a także tego iż Jankesi każdego Filipińczyka uważali za przeciwnika którego trzeba zabić.

Ówczesny gospodarz Białego Domu, prezydent Wiliam McKinley (1897-1901) obiecywał podczas pomocy Filipińczykom podczas powstania przeciwko Hiszpanom. że nie chcą anektować ani podporządkowywać Filipin. Ale w wyniku boskiej iluminacji doszedł do wniosku, iż oddanie Filipin Niemcom lub Francuzom byłoby złą decyzją dla amerykańskiego biznesu.

No bo sami Filipińczycy są do rządzenia przecież niezdolni. Po wygnaniu Hiszpanów 23.01.1899 r. proklamowano Pierwszą Republikę Filipin. USA nie uznały tej niepodległości i ustaleń traktatu paryskiego z grudnia 1898 r. W Kongresie USA uchwalono 6.02.1899 r. iż Filipiny staną się amerykańską kolonią. Wyspiarze wiedząc o tym rozpoczęli przygotowania do wojny wcześniej.

Wojna miała kolonialny, brutalny, ludobójczy charakter. Oficjalne dane amerykańskie mówiły o ok. 300 000 zabitych autochtonach, co jednak nijak się ma do niezależnych od amerykańskich komentatorów i badaczy.

W samej prowincji Batangas zginąć miało podczas walk ok. 300 tys. Wojsko raportowało, że na samej wyspie Luzon zabito ponad 0,5 mln Filipińczyków. Te raporty świadczą o tym, iż interwenci zabili (co sami przyznają) ok. 1/6 ludności wyspy. Niektóre źródła podają niewyobrażalna liczbę ofiar całej wojny: 1,4 – 3 mln, co w perspektywie ok. 10 mln populacji Filipin jest wymiarem niewyobrażalnego ludobójstwa.

Zresztą, po 1902 roku wojna na południu Filipin trwała nadal przez niemal dwie dekady, bo lud Moro, muzułmanie, którzy także współcześnie od lat walczą o autonomię i niezależność od Manili, prowadzili walkę partyzancką. Owocowała ona represjami i masowymi morderstwami dokonywanymi przez amerykańskie ekspedycje wojskowe.

Niektórzy autorzy na kanwie wspominanych ofiar uważają, że wojna na Filipinach była najbardziej krwawą wojną kolonialną (proporcjonalnie do populacji podbijanego terenu i ofiar) prowadzoną przez białego człowieka.

Filipińska historyczka Luzviminda Francisco przeprowadziła gruntowne dochodzenie w sprawie ludobójstwa na Filipinach. W miarę rzetelnie to udokumentowała. Jej dane potwierdzają jednak liczbę ok. 1,4 mln ofiar interwencji amerykańskiej na wyspach.

Ten epizod z amerykańskich interwencji jakich pełno w historii XX i XXI wieku jest zapomniany i nie podnoszony w mediach. Minęło wszakże już ponad 100 lat od tej kolonialnej wojny, lecz liczba ofiar po dziś dzień wzbudza grozę.

Kontynuacją tych działań i tej polityki są znane z ostatnich dekad amerykańskie interwencje w Somalii, Iraku, Afganistanie czy ostatni zamach na Kassema Solejmaniego, polityka i wojskowego z Iranu, wykonany przez drony amerykańskie na terytorium Iraku.

W artykule opublikowanym w filadelfijskiej gazecie „The Public Ledger” korespondent tej gazety z Manili (listopad 1901 r.) donosił:

„Obecna wojna nie jest bezkrwawym, operowym bouffe; nasi ludzie byli nieustępliwi, zabijali, aby eksterminować mężczyzn, kobiety, dzieci, więźniów i jeńców, aktywnych powstańców i podejrzanych ludzi od dziesięcioosobowych chłopców, a pomysł, że Filipińczyk jako taki był niewiele lepszy od psa.”

I takich doniesień z pojawiało się sporo stanowiąc dziś świadectwo tej wojny i okropieństw jakie niosła Filipińczykom. I znów odwołajmy się do Marka Twaina (15.10.1900 r. w „The New York Timesie”) tak ocenił tę imperialną ekspedycję Ameryki w imię wolności, chrześcijańskich zasad, cywilizacji i zasad demokracji:

„(…) Zniszczyliśmy ich pola, spaliliśmy ich wioski i wygnaliśmy z domostw ich wdowy i sieroty. Kilku tuzinom uprzykrzonych patriotów złamaliśmy serca, wysyłając ich na wygnanie, a pozostałe 10 milionów Filipińczyków podporządkowaliśmy sobie poprzez Dobroczynną Asymilację (to nowa, pobożna nazwa karabinu) (…). I tak dzięki Bożej Opatrzności – to nie tylko moje wrażenie lecz rządu – staliśmy się Światowym Mocarstwem”.

Amerykańscy żołnierze prowadząc wojnę totalną przeciwko Filipińczykom stosowali masowo tortury. Np. pompowano słoną wodę w ludzi, aby wymusić informacje na temat partyzantki, a poddających się partyzantów mordowano bez sądu, na miejscu razem z rodzinami.

Wojna przybrała z czasem charakter rozprawy ze wszystkim co nie było uznawane przez dowództwo armii za zgodne z interesami i wartościami „amerykańskimi”. Europejscy obserwatorzy, których armie krajowe w swych kolonialnych wyprawach nie były aniołkami, jasno stwierdzali: to jest rzeź.

Ponieważ uważano – nie bez racji – każdego Filipińczyka (w wieku ponad 10 lat) za wroga a że wszystkich nie udało się zabić, stworzono system obozów koncentracyjnych (na wzór brytyjskich w południowej Afryce), które nazwano rekoncentracjami. Tę samą metodę wysiedlania wiosek i przenoszenia mieszkańców siłą do strzeżonych, ogrodzonych palisadami baraków, później zastosowano m.in. w Wietnamie. Ci Filipińczycy którzy nie chcieli się przenosić byli na miejscu zabijani.

Jednak spora część społeczności amerykańskiej widziała w tej interwencji drogę do pomnożenia bogactwa. Zarówno przedsiębiorcy jak i Związki Zawodowe wyrażały pochlebne opinie na ten temat. Tak zachował się m.in. Związek Drukarzy, który w szerzeniu oświaty i amerykańskiego stylu życia na Filipinach widział wzmożony ruchy w branży drukarskiej. Podobnie miała się rzecz z Związkami Szklarzy czy Bractwem Kolejarskim.

Głosy z tych środowisk w kontekście rozumienia klasowym problemów przedsiębiorczości jako takiej, solidaryzmu z pokrzywdzonym narodem i protestowania przeciwko wojnie były słabe i nie brzmiały dość wyraźnie w przestrzeni publicznej.

Należy tylko podkreślić, iż spora część Afroamerykanów walczących w szeregach interwencyjnej US Army dezerterowała, nie chcąc walczyć przeciwko Filipińczykom, a często przechodziła na stronę partyzantów. Powodem była przede wszystkim segregacja rasowa, na dobre funkcjonująca w wojsku amerykańskim, tak jak i w całej ówczesnej Ameryce. Nawet stawki żywieniowe czy żołd były uzależnione od koloru skóry danego żołnierza.

Za podsumowanie tej zapomnianej i przemilczanej awantury mającej znamiona ludobójstwa niech świadczą słowa Williama Fulbrighta, czarnoskórego żołnierza piechoty, który w czerwcu 1901 roku do redakcji gazety w Indianapolis napisał: „Wojna na filipińskich wyspach nie była niczym innym jak tylko gigantycznym planem rabunku i ucisku”.

Czy dziś w świetle choćby postawy Ameryki na Bliskim Wschodzie coś się zmieniło?

Autorstwo: Radosław S. Czarnecki
Źródło: http://lewica.pl/index.php?id=32315

https://wolnemedia.net"
Załączniki
wojna-filipinska-1.jpg
wojna-filipinska-1.jpg (55.09 KiB) Przejrzano 566 razy
0 x



ODPOWIEDZ