Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Pytanie dotyczące rodowego siedliska według książek Anastazji.

NastiaZub
Posty: 1
Rejestracja: czwartek 28 lis 2019, 16:04
x 1
Otrzymał podziękowanie: 2 razy

Pytanie dotyczące rodowego siedliska według książek Anastazji.

Nieprzeczytany post autor: NastiaZub » czwartek 28 lis 2019, 17:08

Dzień dobry.
Mam pytanie do każdego kto przeczytał książkę o Anastazji Władimira Megre. Próbuje znaleźć w internecie kogoś kto sam założył siedlisko rodowe i dopiero wtedy kiedy zadbał o odpowiednią przestrzeń wokół siebie założył rodzinę. Zyję w Warszawie i mam 22 lata. Wszystkie informacje dotyczą osób w wieku starszym niż ja do tego już mają partnera o podobnych poglądach. Mam przyjaciół i rodzinę ale ich nie interesuje książka. Oni nie mają ochoty ani jej czytać ani słuchać o niej. Dążą do powiększenia majątku, wciąż chodzą po sklepach, słuchają telewizji i to co w niej usłyszą jest dla nich prawdą absolutną. Nie chcę nikogo krytykować bo myślę, że każdy zasługuje na życie według własnych zasad. Dlatego chcę zapytać jak ma żyć ktoś taki jak ja? Nie mam partnera. Bardziej chodzi mi o to że nie mam nikogo w swoim otoczeniu kto zastanawiałby się nad sensem życia na Ziemi. Kiedy próbuję porozmawiać na tematy, które były poruszone w książce to jestem zbywana. Słyszę odpowiedzi typu "Jestem zbyt zmęczona żeby o tym myśleć." albo "Zostaw inteligentne tematy dla naukowców." albo "Jesteś naiwna.". Ja chce tylko poszerzyć przestrzeń miłości wokół siebie. Mieć swój hektar ziemi na którym posadzę drzewa i inne rośliny, mieć zwierzęta o które będę mogła się troszczyć. Wdając się w dyskusje z ludźmi wokół czuję że nieodpowiednio postępuję. Swoim życiem powinnam pokazać jak być szczęśliwym człowiekiem. Chcę działać i nie czekać aż znajdzie się przy mnie ktoś kto będzie myślał w podobny sposób. Tylko nie wiem jak mam to zrobić. Jak żyć kiedy ludzie wokół mówią że seks to tylko seks, że Bóg nie istnieje, że należy mieć dużo papierków żeby być kimś? Jak żyć takiej osobie jak ja kiedy obok nie ma ani jednej osoby która nie zgadza się z tym wszystkim i myśli podobnie do mnie?
0 x



Zablokowany