Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Nerwica lękowa

filan1
Posty: 11
Rejestracja: poniedziałek 09 lip 2018, 10:22
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: filan1 » poniedziałek 09 lip 2018, 12:06

Witam wszystkich!

Dziwi mnie, że przez tak długą drogę jaką przeszedłem z medycyną niekonwencjonalną dopiero teraz trafiłem na to forum. Od 8 lat choruję na nerwicę lękową. Mam 26 lat. Chodziłem na terapie, brałem leki, wszystko na nic. Leki pomagały tylko wygłuszyć objawy. Od ponad roku próbuję wyjść z tego naturalnymi sposobami. Wykonałem wszystkie podstawowe badania i bardziej specjalistyczne np. próby wątrobowe, próbę tężyczkową, TSH, FT3, Ft4, PTH, poziom wit D3 i czy nie mam alergii na gluten. Wszystko wychodziło w normie. Mam szereg objawów, które wskazują na problemy z magnezem/wapniem. Ostatnio badam trop zatrucia fluorem i od dwóch miesięcy leczę się boraksem w dawce od 300 do 800mg na dzień. Niestety, bezskutecznie.

Oprócz nerwicy do najbardziej widocznych objawów należą ciągłe skurcze mięśni i palców, drganie powieki i generalnie drganie mięśni, widoczne gołym okiem np. na łydkach. Jestem sportowcem, zawsze sporo się rozciągałem. Mimo to mój poziom elastyczności jest na poziomie starego dziadka. Nie potrafię dotknąć palców stóp w skłonie z wyprostowanymi nogami. Kiedy byłem u fizjoterapeuty ten podejrzewał u mnie zwyrodnienie stawu biodrowego. Dodatkowo same rozciąganie w ogóle nie zwiększa mojego rozciągnięcia. Miałem okres gdzie rozciągałem się około godziny dziennie i dalej nie przynosiło to żadnych efektów, dalej nie potrafiłem np zrobić siadu płotkarskiego. Przez tą sztywność łatwo łapię kontuzje i męczą mnie bóle mięśni. Wniosek, który mi się nasuwa to zwapnienie stawów. Zwapnienie szyszynki wyjaśniałoby problemy nerwowe. Kolejny bardzo istotny objaw to moje zęby wyglądające tak jak te górne ze zdjęcia:
Obrazek

Tak jak wspominałem na początku myślałem, ze to fluoroza ale skoro boraks nie przynosi efektów zacząłem grzebać dalej. Kontynuuję terapię boraksem i kombinuję z magnezem wit d3 i k2. Magnez suplementowałem w formie cytrynianu magnezu co powodowało u mnie problemy żołądkowo-jelitowe. Po około dwóch tygodniach skończyło się to biegunką i dałem sobie spokój. Brałem jeszcze d3 (5000ui) i k2 mk7 (200mg) przez około 2 tygodnie i też nie przynosiło to żadnych efektów. Teraz wiem, że trochę mało czasu sobie dałem ale byłem na etapie testowania suplementów (których mam całą półkę) i trochę źle podszedłem do tematu.

Trochę za szybko się poddałem i teraz wróciłem do walki ale przy pomocy chlorku magnezu. Rozpuściłem w 1.5L butelce wody około 3g chlorku magnezu i piłem ją przez cały dzień. Niestety efekt taki sam jak w przypadku cytrynianu czyli jazda w żołądku. Zniechęca mnie to do aplikowania magnezu doustnie, bo takie rewolucje pogarszają znacznie moje samopoczucie. Skoro nie doustnie to zrobiłem sobie oliwkę magnezową w proporcji 1:3 (chlorek magnezu : woda). Do tego wróciłem do suplementacji d3 i k2 i jem około 5 żółtek dziennie.

Moja historia jest tutaj opisana bardzo króciutko i zawężona do najważniejszych informacji. Pomijam np. etapy suplementacji np niacyną czy np zakwaszanie żołądka octem jabłkowym a później betainą HCL (polecam na zgagę i problemy trawienne). Oto moje przemyślenia i pytania:

-pierwszą z brzegu i najbardziej oczywistą przyczyną wydaje się niedobór magnezu. Nie wiem tylko czy nieudolnie go uzupełniam, czy jednak nie w tym tkwi problem. Skoro próba tężyczkowa wyszła ujemnie to czy jest możliwe żeby niedobór magnezu dawał silne objawy nerwicowe? Czy taka oliwka magnezowa to dobre źródło magnezu? Niektórzy w internecie piszą, że przez skórę się wchłania lepiej niż doustnie, a niektórzy, że wcale się nie wchłania. Nie wiem po której stronie stać. Czy może powinienem kontynuować ten sposób picia wody z chlorkiem magnezu przez cały dzień i liczyć na zmniejszenie dolegliwości? Kiedy spsikałem oliwką swoją dziewczynę strasznie ją piekła skóra. Mnie nic nie piecze... też nie wiem co o tym myśleć.

- drugim rozwiązaniem jest niedobór d3 i k2 przez co wapń źle rozprowadza się po organizmie. No i tu jest kolejny temat rzeka. Badanie poziomu wit d3 w zimie bez suplementacji miałem na poziomie 40ng/ml. Także tragedii nie było, a po suplementacji na pewno jej poziom się podniósł. Co do witaminy k2 mk7 to w internecie jest tyle sprzecznych informacji, że nie wiem co z tym zrobić. Obecnie biorę 200mg k2 mk7 dziennie od firmy swanson. Chciałbym kontynuować suplementacje i nie wiem czy mogę kupić tańszą na allegro za 20zł niby uzyskiwaną z natto, czy musi być ta od zięby (visanto), która jest kilkakrotnie droższa. Czy musi być koniecznie mk7 czy wystarczy to co dostarczam z jajek czyli mk4. Nie wiem czy to jak wyglądają moje zęby to jest odwapnienie czy zwapnienie. Nie wiem czy powinienem suplementować wapń czy nie. W badaniach krwi wapń wychodził mi zawsze lekko nad górną granicą, a czasami ledwo się mieścił w normie, więc stwierdziłem, że wapnia jest wytarczająco i raczej go unikałem.

-mogę być również zatruty jakimś metalem ciężkim. Chociaż zaczynam wątpić w głównego podejrzanego czyli fluor, to jest możliwość zatrucia np. rtęcią, gdyż od dziecka mam plombę amalgamantową. Robiłem badanie ferrerytyny, które wyszło oczywiście w normie. W ostatnich dniach zacząłem czytać o MSM i DMSO i zastanawiam się czy tego nie spróbować. Swego czasu robiłem sobie kąpiele w siarczanie magnezu, a przeczytałem opinię, że takie kąpiele to właśnie lepiej siarkę uzupełniają niż magnez. Podobno DMSO skutecznie usuwa zwapnienia. Ktoś jeszcze wspominał o jakiejś substancji usuwającej zwapnienia na forum ale nie pamiętam nazwy. Właściwie to same zwapnienia mimo, że wszystko na nie wskazuje pozostają tylko moim przypuszczeniem bo nie mam na nie dowodów w postaci zdjęć.

Co zrobilibyście na moim miejscu? Proszę abyście pochylili się chwilę nad moim problemem i podzielili swoimi przemyśleniami i poradami. Oczywiście wiem, że nie jest to porada lekarska i nie potraktuję jej w ten sposób. Odpowiem na każde dodatkowe pytanie. Pozdrawiam serdecznie
Załączniki
zeby.jpg
zeby.jpg (16.63 KiB) Przejrzano 1149 razy
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4827
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 563
x 187
Podziękował: 7896 razy
Otrzymał podziękowanie: 8351 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 09 lip 2018, 18:38

filan1 witaj na forum :)

Mam Jedno pytanie: zająłeś się ciałem ale co z duchem ? Powinieneś znaleźć lekarza który ogarnie całokształt . Może medycyna chinska ?
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

filan1
Posty: 11
Rejestracja: poniedziałek 09 lip 2018, 10:22
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: filan1 » poniedziałek 09 lip 2018, 19:02

Tak jak napisałem, chodziłem na terapię. Próbowałem hipnozy. Przeszedłem na prawdę długą drogę i potrafię opanować większość ataków paniki bardzo szybko. Kiedyś to było dla mnie nie do pomyślenia. Myślę, że z "moim duchem" nie jest źle. Czasami wspomagam się relaksacją Jacobsona i muszę przyznać, że to jedyna rzecz od strony ducha która przynosi mi jakąś ulgę. Co do medycyny chińskiej próbowałem np. ziół o nazwie alarsin, które rzekomo mają czyścić neuroprzekaźniki. Głównym składnikiem specyfiku jest rauwolfia żmijowa. Niestety dwa razy podchodziłem do tego specyfiku i dwa razy czułem się po nim tragicznie. Jeśli rozwiąże problem zdemineralizowanych zębów, skurczy i lęków, a dalej będę mieć problemy duchowe to na pewno się nimi zajmę. Jeśli tylko znałbym jakiegoś lekarza, który podszedł by do mnie holistycznie to na pewno bym się do niego udał. Niestety jedyne co potrafią lekarze to przepisać leki sztucznie podtrzymujące poziom serotoniny. Jeśli znasz jakiegoś specjalistę który zajmuje się nerwicami i skutecznie rozwiązuje je w "poprawny" sposób to będę bardzo wdzięczny jeśli mi go polecisz.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4827
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 563
x 187
Podziękował: 7896 razy
Otrzymał podziękowanie: 8351 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 09 lip 2018, 19:22

Niestety nie znam takiego specjalisty ,prawdę mówiąc myslałam o hipnozie lub akupunkturze ,ale skoro próbowałes juz hipnozy to nie mam pomysłu . Twoja historia terapii jest bogata ,poparta lekami ,minerałami i suplemantami dlatego pomyslałam o leczeniu ducha( duszy ) . Musi być jakaś przyczyna takiego stanu zdrowia ,jesli ją znajdziesz to zapewne znajdzie sie sposób na wylecznie. Robiłeś badania na boleriozę lub stawrdnienie rozsiane ? Proponuję przeglądnąć temat o boleriozie ,która może być przyczyną wielu chorób.
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2058
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 136
Podziękował: 1181 razy
Otrzymał podziękowanie: 4307 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: sandra » poniedziałek 09 lip 2018, 20:05

Przeczytałam kilka razy twój post aby sama siebie sprawdzić czy nie odnosze złudnego wrażenia i nie wyciagam zbyt pochopnie wniosków.
Jesli od 8 lat masz zdiagnozowana nerwicę, a masz 26 lat, to oznacza, ze bardzo wcześnie może już w wieku dojrzewania rozpoczął sie problem.
Leczony byłeś jak zapodajesz przez medycyne klasyczną czyli psychotropy....
Również napisałeś, że dopiero od ok. roku zacząłeś korzystać z medycyny alternatywnej i masz żal, że nie ma efektów.
Sam siebie określasz;
....że trochę mało czasu sobie dałem ale byłem na etapie testowania suplementów (których mam całą półkę) i trochę źle podszedłem do tematu.

Choroba rozwijała się całymi latami, a odwrócenie jej skutków nie będzie gwałtowne i spektakularne.
Masz przykład na sposobie suplementacji magnezu. Więcej i szybciej nie oznacza lepiej.
Zacznijmy własnie od MAGNEZU.
Proszę przeczytaj bardzo wnikliwie robiąc sobie notatki (łącznie z linkami) cały wątek o magnezie...., a zrozumiesz błędy w swojej suplementacji.
viewtopic.php?f=17&t=1433&hilit=magnez
Zatrzymajmy sie również przy wit D3. Droższa nie znaczy lepsza.
Warunek jest jeden powinna być w zawiesinie tłuszczu, bo wówczas jest dobrze przyswajalna. Krople, kapsułki jak najbardziej.
Nie jesteśmy jednakowi i norma określająca optymalny jego poziom ok 50 ng/ml wcale nie musi być własciwa dla ciebie.
Może poziom 100-150 będzie satysfakcjonujący dla twojego organizmu.
Nie rozdrabniaj się narazie na inne kuracje suplementowe.
Doprowadz te dwa składniki do właściwego dla swego organizmu poziomu.
Nie licz na efekt po 2-3 miesiącach.
Jeśli ustosunkujesz się pozytywnie do moich rad, to mogę pomagać dalej.
Mam dwao pytania.
Jak wygląda twoja dieta ?
Jaka masz karnację ?
Ostatnio zmieniony poniedziałek 09 lip 2018, 20:10 przez sandra, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7295
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 506
x 118
Podziękował: 5795 razy
Otrzymał podziękowanie: 10340 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 09 lip 2018, 20:09

cześć @filan1 musisz wrócić do momentu kiedy to wszystko się zaczęło i przeanalizować co się wtedy stało,-
w twoim życiu- zmiany, itd.. Co ja bym zrobił, jak bym mógł- zmienił środowisko, otoczenie, ludzi,-
jednym słowem przeprowadziłbym się w inne miejsce, ponieważ nie wiesz co jest przyczyną twego stanu zdrowia,-
domniemywać można wszystko od spraw spirytualistycznych do podtruwania.
Przykro pisze się takie rzeczy, ale musisz brać wszystko pod uwagę, jeżeli możesz dokonać takiej zmiany,-
i nic to nie da- to wyeliminujesz masę czynników potencjalnie szkodliwych.

pozdr. i powodzenia :)
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: devi » poniedziałek 09 lip 2018, 20:11

Ja bym zrobiła biorezonans żeby sprawdzić, czy nie masz boreliozy, bo przy niej typowy jest niedobór magnezu i problemy ze stawami.

No i oczywiście dieta roślinna. Bez glutenu.
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4827
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 563
x 187
Podziękował: 7896 razy
Otrzymał podziękowanie: 8351 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 09 lip 2018, 20:34

devi pisze:
poniedziałek 09 lip 2018, 20:11
Ja bym zrobiła biorezonans żeby sprawdzić, czy nie masz boreliozy, bo przy niej typowy jest niedobór magnezu i problemy ze stawami.

No i oczywiście dieta roślinna. Bez glutenu.
Też mi to przyszło do głowy ,napisałam o tym parę postów wyżej .

Z drugiej strony songo wspomniał o podłożu spirytualistycznym ,to też moze być przyczyną .Podczepienia róznych bytów działają destrukcyjnie na człowieka i między innymi wywołuja lęki .
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

filan1
Posty: 11
Rejestracja: poniedziałek 09 lip 2018, 10:22
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: filan1 » poniedziałek 09 lip 2018, 23:41

Dziękuję bardzo wszystkim za odpowiedzi szczególnie @sandra.


Moja dieta nie jest idealna ale subiektywnie dobra. Pół roku temu współpracowałem z dietetykiem i psychodietetykiem który ułożył mi dietę typowo pod wyrównanie poziomu neuroprzekaźników. Przyniosła ona jakieś efekty w odniesieniu do samopoczucia, sylwetki i osiągów w sporcie ale w temacie nerwicy to nie dało nic. Tak samo skurczy, czy plamek na zębach. Stwierdziłem zatem że problem leży gdzieś indziej. Mimo, że nie trzymam już tak rygorystycznie diety to pozostały mi dobre nawyki żywieniowe i tak jak napisałem moja dieta nie jest idealna ale dobra. Niestety całe lata młodzieńcze odżywiałem się fatalnie. Pizza z mrożonki, gotowe jedzenie, słodycze, słodkie napoje, generalnie bardzo dużo śmieciowego żarca. Warzywo było tylko jako ozdoba do obiadu. Trochę przesadzam, bo moja mama przygotowywała mi posiłki i nie odżywiałem się tak źle cały czas, niemniej jednak myślę, że odżywianie to jeden z czynników który przyczynił się do nerwicy. Poprawiło się dopiero na studiach, a tak naprawdę dobrze jest dopiero od pół roku. Co do pytania o karnację to ciężko mi jako facetowi na to odpowiedzieć. Dziewczyna podpowiada mi: brunet o jasnej karnacji. Ja siebie postrzegam jako bladego. Bardzo bardzo szybko się opalam. Kilka chwil na słońcu czasami wystarczy żebym się porządnie spiekł. Generalnie żeby opowiedzieć swoją historię musiałbym napisać kilka razy dłuższy post niż ten pierwszy ale nie robię tego, bo nikt nie będzie chciał czytać takich felietonów. Koszt jest niestety tego taki, że pewnie nie wszystko przekażę do końca jakbym tego chciał.

Tak jak dobrze zauważyłaś chciałbym uzyskać szybkie i spektakularne efekty przez co nie wszystko doprowadzam do końca. Sprawa uregulowania magnezu/wapnia/potasu/d3/k2 jest sztuką samą w sobie. Mimo, że magnez w surowicy wyszedł mi w normie to nie wiem jak wygląda jego stan na poziomie komórkowym. Magnez mnie zmylił, bo na początku wszystkie objawy wskazywały właśnie na niego. Byłem cholernie zdziwiony, kiedy próba tężyczkowa wyszła ujemnie. Stwierdziłem, że to jednak nie magnez. Stąd moje pytanie czy możliwe, że magnez jest winowajcą przy ujemnej próbie tężyczkowej? Pewnie i tak nikt z Was na to nie odpowie, bo to bardzo trudne pytanie. Jedno jest pewne: nie doprowadziłem tej suplementacji magnezu do końca, a jest to najbardziej prawdopodobna przyczyna. Zabieram się za analizę wątku o magnezie, może jutro coś napiszę.

Chciałbym tylko zapytać czy taki zakup jest dobry, czy są tu jakieś ukryte haczyki, których nie ogarniam:
https://allegro.pl/witamina-k2-mk-7-100 ... 00243.html

Dodatkowo te plamki na zębach to są zwapnienia czy odwapnienia? Ograniczać wapń czy wręcz przeciwnie?
0 x



Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2058
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 136
Podziękował: 1181 razy
Otrzymał podziękowanie: 4307 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: sandra » wtorek 10 lip 2018, 11:48

W trakcie suplementacji (własciwej) magnezu ureguluje sie stosunek wapnia w organizmie.
Przeczytaj szczególnie dokładnie materiał, który również jest w wątku magnezowym.
Chcesz mieć odpowiedz wcześniej na temat wapnia przeanalizuj materiał;
viewtopic.php?p=85905#p80215
Ten preparat zalinkowany z wit D3 mnie nie zachwyca.
Dawka jest zbyt niska. Aby w miarę szybko uzupełnić jej braki należy przyjmować powyżej 10 000 IU.
Ja pobierałam nawet 50 000 jednorazowo i nie odczułam nigdy skutków ubocznych.
Odpuść K2Mk7. Narazie.
Nie ma wiarygodnych badań potwierdzających to aby miała istotny wpływ na gospodarke wapniową w organizmie.
To jest moda od kilku lat i nowy rodzaj drenowania naszych portfeli.
Przy twojej karnacji nie więcej niz 15 min na dzień w słońcu gdy kąt padania jest największy czyli w południe.
Nie dopuszczaj do sparzenia skóry, bo to ma bardzo negatywny wpływ na stan twojej psychiki.
Komórka skóry i komórki nerwowe wyrastają z tej samej gałązki.

Skłaniałabym się do tezy, że masz za dużo wapnia o czym świadczą zesztywnienia.
Nie suplementujesz wapnia w jakikolwiek inny sposób oprócz zwykłej diety ?

Jesli chcesz mieć pewność co do zębów, to dobry stomatolog powinien dać jasna odpowiedz.
Nie zwlekałabym z wizytą.
0 x



Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2058
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 136
Podziękował: 1181 razy
Otrzymał podziękowanie: 4307 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: sandra » wtorek 10 lip 2018, 13:12

Jest na Allegro tania wit D3. Znam dostawcę. Kupowałam u niego gdy był niedostępny w Polsce.
Polecam https://allegro.pl/witamina-d3-10000-iu ... 3d48700720
0 x



filan1
Posty: 11
Rejestracja: poniedziałek 09 lip 2018, 10:22
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: filan1 » wtorek 10 lip 2018, 14:45

Mam w domu jeszcze to:
http://allegro.pl/witamina-d3-5000-iu-2 ... 48430.html
Starczy mi jeszcze na długo.

Przeczytałem wszystko co mi wysłałaś. Od dzisiaj codziennie wieczorem, po kąpieli, będę moczyć nogi w misce z ciepłą wodą i połową szklanki chlorku magnezu. Tak jak wspominałem, używam także oliwki z chlorku magnezu ale zbyt krótko żeby mogło to dać jakieś efekty. Co do witaminy k2 mk7 to zdania w internecie są bardzo podzielone. Mimo tego co piszesz, wolę dołączyć ją do zestawu. Na pewno nie zaszkodzi.

Wapnia nigdy nie suplementowałem. Mleka nie piję, czasami zjem jakiś ser zazwyczaj na pieczywie. Głównym źródłem wapnia w mojej diecie jest zapewne zwykła woda butelkowa którą piję na codzień. Stomatologów pytałem kilku i każdy miał inną odpowiedź. Najczęściej słyszałem, że taką mam urodę szkliwa :D . Często też słyszałem, że używam złej pasty i powinienem używać takiej, którą oni polecają, a jeden raz usłyszałem zwyczajne "nie wiem. Jedynie lekarz rodzinny, kiedy byłem jeszcze w podstawówce stwierdził, że może to być problem z przyswajaniem wapnia.
0 x



Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2058
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 136
Podziękował: 1181 razy
Otrzymał podziękowanie: 4307 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: sandra » wtorek 10 lip 2018, 17:37

Dodałeś istotną informację z której wnioskuję, że przebarwienia te były/powstały we wczesnym okresie dzieciństwa.
Czy tak ?
Zalążki zęba stałego sa formowane od 20 tygodnia zycia płodowego i rozwijają sie równolegle z zębami mlecznymi.
Przyczyny przebarwień mogły nastąpić w wyniku wielorakich przyczyn, które pojawiały się w różnych okresach życia.
Być może lekarz z dzieciństwa miał rację.
Przebudowa/wymian tkanki kostnej jest bardzo długa, a ząb jest jedną z najtwardszych i wymiana to proces wielo, wielo letni.
Przebarwienia nie muszą być w wyniku nadmiaru wapnia lub co mniej prawdopodobne jego braku w czasie obecnym.
Mogły nastąpić dużo dużo wcześniej. Proces wymiany potrwa. Literatura fachowa podaje, że ok kilkunastu lat.
Szkliwo sie nie wymienia - tak podaje literatura.
Czy masz ubytki w szkliwie ?
Jeśli się zagłębiłeś w materiał w podanym wątku to zapewne natrafiłeś na info, że aby badanie labolatoryjne było pełnoobrazowe (np na zawatrość jonów jakiegoś pierwiastka) nie wystarczy popularny jonogram, bo to pokazuje jedynie jego poziom w surowicy krwi.
NIe pokuś się na wybielanie, bo kontrast będzie jeszcze bardziej widoczny.
0 x



filan1
Posty: 11
Rejestracja: poniedziałek 09 lip 2018, 10:22
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: filan1 » wtorek 10 lip 2018, 18:32

Tak, przebarwienia na zębach mam odkąd pamiętam i tak, mam ubytki w szkliwie. Dodam, że takie plamki mam również na paznokciach tylko zdecydowanie mniej widoczne.
Wiem, że magnez na poziomie krwi nie daję żadnych informacji. Bardziej niż na wyglądzie moich zębów zależy mi na pokonaniu nerwicy.

Moja matka jest alkoholiczką. Alkohol to jej sposób na radzenie sobie z takimi samymi przypadłościami jak moje. Też męczą ją skurcze, depresja, sztywność, chroniczne zmęczenie i prawie wszystkie objawy które mam ja. Może pod względem lęków jest u niej trochę lepiej albo po prostu lepiej to maskuje. Może kiedy nosiła mnie w brzuchu miała ostre niedobory magnezu przez co ja też takie mam. Dodatkowo moja babcia ma również choroby związane z wapniem. Od wielu lat choruje na miażdżycę i osteoporozę. Kiedy zmarł dziadek dostała nerwicy lękowej i depresji. Obecnie żyje na psychotropach. Można założyć, że jest to jakaś przypadłość genetyczna, tylko że moja mama ma dziesięcioro rodzeństwa i żadne z nich nie ma problemów podobnych do naszych. O ile mi wiadomo nie ma jakiś chorób związanych z nietolerancją magnezu lub kiepskim przyswajaniem wapnia, ponieważ są to pierwiastki niezbędne każdemu człowiekowi do życia. Ewentualnie mogą być zburzone ich proporcje w organizmie przez co dochodzi do takich chorób. Problemy z wapniem mogą jeszcze wywołać np. problemy z przytarczycami. Zbadałem to i jego poziom jest w normie.

Jasne, teraz można powiedzieć, że szukam w sobie na siłę jakiejś choroby, a tak naprawdę mam nerwicę przez ciężkie dzieciństwo. Tylko, że tak jak wspominałem wielokrotnie w tym wątku, przeszedłem bardzo długą drogę. Zaliczyłem terapię i nawet terapeutka stwierdziła, że na razie ona nie widzi sensu pracy nade mną bo mam generalnie poukładane w głowie i jedyne co może mi zaproponować to chodzenie na grupę wsparcia. Wyprowadziłem się z domu, jestem już dawno dorosły i samodzielny i pogodziłem się ze swoim dzieciństwem. Wybaczyłem mamie i udało mi się ją nawet w jakiś sposób zrozumieć.

Przez to co napisałaś rozumiem, że mam nie traktować wyglądu moich zębów jako wyznacznika mojej równowagi magnezowo-wapniowej gdyż proces ich odbudowy jest bardzo długi. Jest to kolejna cenna informacja za którą ci serdecznie dziękuję. Muszę, raz a porządnie uzupełnić ten magnez. Miałem obawy co do suplementacji magnezu przez skórę i na siłę próbowałem dostarczać go doustnie. Powiedzmy, że przekonała mnie dyskusja w wątku z magnezem który mi wysłałaś. Obawiałem się również, że jeśli nie mam niedoborów a usilnie będę się starał je uzupełniać to mogę go przedawkować i narobić sobie jeszcze gorszych problemów. Teraz wiem, że ciężko go przedawkować. Nauczyłem się kilku rzeczy więc teraz na spokojnie trzeba doprowadzić proces suplementacji do końca.
0 x



soma
Posty: 95
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 155 razy
Otrzymał podziękowanie: 127 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: soma » wtorek 10 lip 2018, 19:49

Jasne, teraz można powiedzieć, że szukam w sobie na siłę jakiejś choroby, a tak naprawdę mam nerwicę przez ciężkie dzieciństwo. Tylko, że tak jak wspominałem wielokrotnie w tym wątku, przeszedłem bardzo długą drogę. Zaliczyłem terapię i nawet terapeutka stwierdziła, że na razie ona nie widzi sensu pracy nade mną bo mam generalnie poukładane w głowie i jedyne co może mi zaproponować to chodzenie na grupę wsparcia. Wyprowadziłem się z domu, jestem już dawno dorosły i samodzielny i pogodziłem się ze swoim dzieciństwem. Wybaczyłem mamie i udało mi się ją nawet w jakiś sposób zrozumieć.
Chcialam sie zapytac o Twoje relacje z matka, odnosnie tych problemow z nogami. I sam piszesz, ze bylo nieciekawie. I nieciekawie jest dalej, bo na rozum to mazna wszystko wybaczyc, wszystko zrozumiec a to nie zmieni tego bolu i zlosci jakie nagromadzily sie w ciele. Jezeli terapeutka mowi, ze nie ma sensu dalej pracowac to znaczy to tylko tyle, ze terapeutka nie ma pojecia o ciele i pracy z nim. Trzeba zmienic terapeutke na taka ktora dlugie lata pracowala ze soba, z podobnymi problemami. Im wiecej terapeuta przepracuje w sobie, tym lepiej widzi jak pomoc rozwiazac podobny problem innym.
To stwierdzenie "zaliczylem terapie" swiadczy, ze odwaliles to bo tak trzeba, zeby nikt nie mogl Cie posadzic o chec bycia ofiara. A dalej jestes ofiara. Tu jest ciekawy blog, w ktorym poruszane sa ciekawe tematy, m.in. na temat wzorcow kata i ofiary:
https://ciemnanoc.pl/2017/03/16/ofiara- ... ostepowac/
0 x



Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2058
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 136
Podziękował: 1181 razy
Otrzymał podziękowanie: 4307 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: sandra » wtorek 10 lip 2018, 20:31

filan1 pisze:
wtorek 10 lip 2018, 18:32
Jasne, teraz można powiedzieć, że szukam w sobie na siłę jakiejś choroby.....
Ja tak nie uważam.
Dobre jest to, że chcesz sobie pomóc, że szukasz i uczysz się na własnych doświadczeniach.
W końcu odnajdziesz drogę do dobrostanu.
Już tak wiele zrobiłeś.
Mojemu synowi powiedziałabym, ze jestem z niego dumna...
Nie mam pewności czy to co napisałam wyprowadzi na prostą twój organizm i uzyskasz względną homeostazę.
Mam kilkoro znajomych, którzy po nasyceniu organizmu magnezem i wit D3 odczuli znaczącą poprawę.
Wszyscy przez wiele lat cierpieli na nerwice i depresje i uważano ich za histeryków.
Mój pierwszy post w wątku o magnezie o tym mówi.

Ogólne trendy w medycynie naturalnej ( w wielkim skrócie) sa takie;
Biorezonans, odrobaczenie, detoksyfikacja, uzupełanienie flory bakteryjnej.....i powinienen człowiek stać się okazem zdrowia ;)
Gdyby to było takie proste....ale i z tego nie powinieneś rezygnować, bo to napewno nie zaszkodzi.
Póki co życzę wytrwałości i determinacji w suplementacji magnezu, bo proces nasycania jest długotrwały i ciągły.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4827
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 563
x 187
Podziękował: 7896 razy
Otrzymał podziękowanie: 8351 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 10 lip 2018, 21:03

Może trochę nie na temat ,ale w tym filmiku ,dr.Jaśkowski mówi właśnie o witaminie D3

Świat jest inny odc.76 - Konie trojańskie
https://youtu.be/aRXYpe29LwY
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1202
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 9
x 29
Podziękował: 67 razy
Otrzymał podziękowanie: 1462 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: barneyos » środa 11 lip 2018, 17:46

@filan1 próbowałeś suplementacji niacyną B3 oraz bo complex i litem? . Jeśli nie to poczytaj forum jest o tym dużo
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

filan1
Posty: 11
Rejestracja: poniedziałek 09 lip 2018, 10:22
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: filan1 » środa 11 lip 2018, 22:58

Próbowałem. Niacyna była pierwszym suplementem, który próbowałem i wiązałem z nią spore nadzieje. Doszedłem do dawki około 5gram dziennie. Szczerze, to nie znalazłem żadnej informacji żeby komuś pomogła niacyna i jestem do niej bardzo sceptycznie nastawiony. B complex łykałem w sporych dawkach razem z różnymi innymi suplementami. Przed odstawieniem tabletek piłem wody lecznicze z litem. Ta woda nazywała się chyba Szczawa 2. W późniejszym etapie brałem jeszcze lit w tabletkach od swansona.

Oczywiście testując takie ilości suplementów nie mogłem sobie pozwolić na wielomiesięczne kuracje i przy braku efektów dawałem sobie spokój po około miesiącu. I tak te wszystkie suplementy kosztowały mnie małą fortunę. Z niacyną i b complex bawiłem się trochę dłużej, coś koło dwóch miesięcy.
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1202
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 9
x 29
Podziękował: 67 razy
Otrzymał podziękowanie: 1462 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: barneyos » czwartek 12 lip 2018, 19:48

Znajdziesz dużo informacji o pomocności niacyny w książce o niej autorstwa Saula Hoffera Fostera Niacyna w leczeniu jest na forum
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

greta
Posty: 51
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 19:15
x 1
Podziękował: 120 razy
Otrzymał podziękowanie: 121 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: greta » piątek 13 lip 2018, 20:08

Witaj,

ja z tym problemem zylam ponad 20 lat...wreszcie poszlam do dr.Kaczorowskiego we Wroclawiu na hipnoze...
wspanialy czlowiek !!!!!

Po kilku seansach bylo po wszystkim...
Takie stany biora sie tez z tego,ze rozne istoty duchowe,ktore nie przeszly na tamta strone przyczepiaja sie do nas,i karmia nasza energia strachu,leku...duzo sie tutaj o tym pisze...to jest podstawa....
a przede wszystkim zeby sie wyzbyc skutkow,bo jest to skutek,to trzeba sie pozbyc problemu go wywolujacego...nie ma inaczej...

wiem jak trudno jest tak zyc....

powiem jedno,dr.Kaczorowski postawil mnie znowu na nogi !!!!!!
Wspanialy czlowiek!!!

Pewnie nie byles u tak dobrego specjalisty,stad Twoje dalsze problermy ....

Pozdrawiam...Greta
1 x



Awenturyn
Posty: 1
Rejestracja: niedziela 15 lip 2018, 13:07
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: Awenturyn » sobota 21 lip 2018, 12:09

Do filan1

Mnóstwo prób i zero sukcesu. Tak jak było wcześniej napisane, brakuje Ci cierpliwości.
Nie wprowadzaj dużej liczby suplementów. Jeśli nie wiesz ile masz poszczególnych pierwiastków to badanie włosa przyda Ci się z pewnością.Homeostazy nie osiągniesz jak masz niedobory. Poza tym, jest lato, może warto zamiast supli posiłkować się świeżymi owocami, warzywami i sokami z nich? Mają przyswajalność wielokrotnie większą i zazwyczaj są bezpieczne (trudno je przedawkować)
Jeszcze na jedno zwróciłbym Twoją uwagę, a mianowicie nadnercza. Przy problemach z psychiką one najbardziej dostają w kość i jednocześnie zaczynają rozregulowywać tarczycę, która jak może wiesz odpowiada za metabolizm w organiźmie. Czasami regulując pracę nadnerczy, tarczyca sama sie stbilizuje i organizm bez przeszkód zaczyna samonaprawę.
Może naltrexon w małych dawkach na Twoje problemy byłby dobry ?

Pozdrawiam\
Jeszcze raz ...wytrwałości!!!
0 x



soma
Posty: 95
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 155 razy
Otrzymał podziękowanie: 127 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: soma » środa 25 lip 2018, 18:58

Ktos kto ma nerwice moze wyprobowac sobie sposob jaki na mnie podzialal. Ja duzo ze soba pracowalam, a niepokoje i leki dalej byly obecne w moim zyciu. W koncu podwazylam te nerwice i leki: czy one sa w ogole moje.
Troche tak dla zrozumienia:
Kiedy jestesmy w lonie matki i mama zje np. cos trujacego: jakies leki, moze kawe, czy papierosy to plod odczuwa to jako zagrozenie zycia. I jak to zagrozenie jest polaczone z mamy jakas emocja to plod kopiuje ta emocje jako cos co potrzebuje do przezycia. I jak mama byla akurat w tym momencie zdenerwowana to zdenerwowanie jest czyms co ratuje zycie. I tak nam to zostaje, a przez lekarzy nazywane jest newica. Dlatego tak trudno jest wyleczyc nerwice, bo nie leczy sie siebie tylko kopie zdenerwowania mamy. Tego trzeba stac sie swiadomym, podwazyc. Sama ta swiadomosc powoduje, ze zmniejsza sie utozsamianie z ta nerwica. Dopoki mysli sie, ze to moja nerwica to jest sie w niej ugrzeznietym.

I co mozna wtedy zrobic?
Przede wszystkim zadac sobie pytanie: czy to moja nerwica? Czy to nerwica mojej mamy?
Zrobic jaby balonik z tej nerwicy wokol siebie i podziwiac siebie, ze tak sie tego trzyma. Podziw rozpuszcza przywiazanie. Mozna zadac sobie pytanie: po co mi tak nerwica? -i skupic sie na ciele i poczekac na odpowiedz.

W sumie to jest dosyc proste,a efekty moga byc rownoznaczne cudowi. Bo mialo sie nerwice, ktora zatruwala zycie i nagle staje sie spokojnym.

Mozna tez tak robic z innymi emocjami. Ja zrobilam to z niechecia. I tez okazalo sie, ze skopiowalam to od mojej mamy. I nagle niechec z ktora borykalam sie cale zycie pofrunela w sina dal.

Dlugie lata terapi mozna zredukowac, gdy staje sie swiadomym kopii.
0 x



filan1
Posty: 11
Rejestracja: poniedziałek 09 lip 2018, 10:22
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: filan1 » wtorek 31 lip 2018, 07:36

Witam!
Trzy tygodnie moczenia nóg w chlorku magnezu minęły. Od niecałego tygodnia zmieniłem trochę sposób moczenia i dodatkowo wypijam wodę z chlorkiem magnezu tak żeby dostarczyć około 300 mg jonów magnezu. Wcześniej tylko moczyłem nogi w misce z połową szklanki chlorku mg, robiłem codziennie nowy roztwór. Teraz mam jeden roztwór 20%, który zlewam do garnka i podgrzewam. Do tego szklaneczka wody podzielona na cztery łyki w ciągu dnia co daje ok. 300 mg.

No i od kilku dni mam skurcze palców, trochę gorzej się czuję nerwowo i mam zawroty głowy które dzisiaj już są w miarę silne. Teraz pytanie czy powinienem przestać, bo może przesadziłem z tym magnezem czy raczej jest to objaw tego że magnez zaczyna wypierać wapń z organizmu i zaczynają się ruszać zwapnienia, co daje takie a nie inne objawy. O ile się douczyłem to skutkiem przedawkowania magnezu powinna być biegunka, której ja nie mam. Co myślicie?
0 x



Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2058
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 136
Podziękował: 1181 razy
Otrzymał podziękowanie: 4307 razy

Re: Nerwica lękowa

Nieprzeczytany post autor: sandra » wtorek 31 lip 2018, 11:17

Literatura okołomedyczna podaje, że aplikacja przezskórna zbyt intensywna moze wywołac skórcze mięsni.
Wszelkie nasilone reakcje takie jak miejscowe zaczerwienienia, biegunki, czy skurcze mięśni, należy uznać za sygnał sugerujący konieczność obniżenia poziomu stężenia kąpieli.
https://www.pepsieliot.com/jak-po-co-i- ... a-sircusa/
0 x



ODPOWIEDZ