Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Samouzdrowienie

herbusmoła
Posty: 89
Rejestracja: piątek 19 sty 2018, 00:14
Podziękował: 7 razy
Otrzymał podziękowanie: 43 razy

Samouzdrowienie

Nieprzeczytany post autor: herbusmoła » środa 06 cze 2018, 11:34

Kładziesz się na łóżku na wznak, w nocy bo wtedy jest cicho (przynajmniej pierwszy raz) nie musisz w to wierzyć, nie musisz wierzyć w cokolwiek - podnosisz rękę do góry jakbyś chciał dosięgnąć czegoś co jest nad tobą i zaczynasz wizualizować biały/złoty promień światła który leci z góry zwracając się jednocześnie do Boga w którego nie koniecznie wierzysz (ale lepiej jak wierzysz) przy zamkniętych oczach (przynajmniej ten pierwszy raz), że prosisz Go o tenże promień który w tym momencie wizualizujesz że przepływa między twoimi palcami (zaciskasz dłoń nic nie czujesz ale wizualizujesz że tam jest)! NIE zwracasz się do konkretnego Boga! W żadnym razie nie do Jahwe!
Ściągasz ten promień który cały czas wizualizujesz już w swej ręce do splotu swego! Teraz "widzisz"/wizualizujesz jak płynie bezwładnie już w twym wnętrzu płynie po linii żył które również "widzisz"/wizualizujesz i wraca (światło wewnątrz ciebie) do miejsca twego bólu - wizualizujesz jak je osacza jak otacza to miejsce światło - teraz mówisz w myśli "dziękuję" (które kierujesz do Boga bez imienia ale nie Jahwe!) i powinieneś w tym momencie już odczuwać zelżenie tegoż bólu! Jeśli jednak tak się nie dzieje to trwasz w tym nadal (nadal z zamkniętymi oczami w ciszy) cały czas obserwując (wizualizując) światło umiejscowione w miejscu bólu! Ból powinien ulecieć do 3 minut i całkowicie opuścić ciało!
Wiem, że to być może dla wyznawców cmentarza śmieszne - ale to działa! Nawet jak jeden na dziesięciu odnotuje to o czym ja piszę - powodzenia!
0 x



ODPOWIEDZ