Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Kocia terapia, itp. ;)

Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 902
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 6
x 47
Podziękował: 1530 razy
Otrzymał podziękowanie: 836 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » piątek 02 mar 2018, 15:17

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
Może napiszę tak : jeśli dojdzie do ostatecznej decyzji o nowych członkach rodziny to chcemy aby były to dwa koty właśnie (rodzeństwo? Hmm?) chcemy aby były to kotki rasowe (boimy się, że dachowce będzie ciągnąć na zewnątrz tzn. Podwórko) rasa - norweski leśny lub syberyjski / Neva Masquerade.
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2333
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 173
Podziękował: 1390 razy
Otrzymał podziękowanie: 4882 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: sandra » piątek 02 mar 2018, 16:23

A'propos
...boimy się, że dachowce będzie ciągnąć na zewnątrz tzn. Podwórko...
.
Kot chowany od małego w domu bedzie kotom niewychodzącym. Mozna go przyuczyć do szelek i smyczy.
Uczą się bardzo szybko.
Kocia ciekawość ciągnie kota na wędrówki i wykorzysta każdą okazję aby nos wysciubić i dać drapaka w celu zwiedzenia okolicy.
Moje miejskie mieszkanie na 4 pietrze zabezpieczyłam tak balkon i okna, bo np.za lecącym ptakiem kot skoczy, to instyktowne..
Na wsi postawiłam volierę i koty równiez mają odgrodzony swój kawałek swiata nie tylko z obawy, że pójdą w siną dal.
Równięż z powodu lęku, że zarażą się od kotów półdzikich, które mają inne bakterie bytowe, na które moje koty domowe moga byc nieodporne, bo ich nie szczepię od wielu lat.
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9527
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 665
x 187
Podziękował: 8360 razy
Otrzymał podziękowanie: 14063 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 02 mar 2018, 16:32

..ano ciągnie je i to jak- kotka skoczyła z 10p.
ale tylko najadła się strachu. :D
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 902
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 6
x 47
Podziękował: 1530 razy
Otrzymał podziękowanie: 836 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » sobota 17 mar 2018, 10:09

przepraszam, że nie na temat terapii kotem ;) ale mam jeszcze pytania do kociarzy natury behawioralnej futer.
przyznam, że trochę mnie i moją rodzinę przeraziła sytuacja zabaw nocnych u kotów. jak poczytaliśmy na forach jak to kotki dają popalić po nocy i budzą się o 4 nad ranem a potem drą japę żeby dostać michę to się przestraszyliśmy. jest u mnie w domu obywatel pracujący na trzy zmiany, ja chodzę na dwie i kurcze ciężki temat żeby zwierz budził po nocy
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2333
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 173
Podziękował: 1390 razy
Otrzymał podziękowanie: 4882 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: sandra » sobota 17 mar 2018, 11:39

Kot musi mieć trochę czasu na zapoznanie się z nowym środowiskiem i tzw. oswojenie terenu.
To naturalne , że na pozątku- tydzień -dwa będzie explorował, jest ciekawski.
Po przebudzeniu i wieczór będzie patrolował i sprawdzał czy mu się topografia nie zmieniła. Kazda zmiana w domu musi być przez niego dokładnie obwąchana i umieszczona na mapie :) Bywaja koty temperamentne ale to też zalezy od rasy.
Kot żyjący na wolności to zwierz nocny, a kot domowy zmienia swój tryb i dopasowuje go do człowieka.
Śpi wówczas gdy człowiek spi.
Kot, który ma dobrze dobraną porcję żywieniową i w miarę dokładne pory karmienia nie hałasują.
Młode koty, tak mniej więcej do roku, półtora, jedzą częściej bo gwałtownie rosną.
Nie dajemy jeść dodatkowo, bo koty to żebraki i potrafią tak wytresować swojego dwunoga, że im służy.
Konsekwencja od samego początku ustawia hierarchię i koty wówczas nie sprawiają kłopotu.
Koty duże np. Norwegi nie miauczą, raczej warczą lub pomrukuja.
Mój Fudżi nauczył się miauczeć w wieku ok 6 lat. Zrobił to dla mnie, bo człowiek jest tępy i nie rozumie mowy ciała więc.... :lol:
Miauczy tylko wówczas gdy chce mi zakomunikować, że nalezy się nagroda, bo zrobił coś poprawnie lub go cos bardzo zaniepokoiło.
Acha, oczywiście bez względu na liczbe kotów i płeć nalezy wysterylizować każdego.
Nie będzie zewów natury i znaczenia.
1 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10800
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 446
Podziękował: 22678 razy
Otrzymał podziękowanie: 15688 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 17 mar 2018, 11:51

przyznam, że trochę mnie i moją rodzinę przeraziła sytuacja zabaw nocnych u kotów.
Nie porzesadzaj, koty to leniwce, do tego piękne. :)

Jak z dziećmi, małe dokazuja, potem jest spokój, aż się czasami tęskni za skokami na firankę z przysiadu :D
Miałem kiedyś 6 takich futer w domu, kłopot, ale ubaw niesamowity.
Potrafiączasami narobić szkód ;)

https://youtu.be/TO1goDOrrlE
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 902
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 6
x 47
Podziękował: 1530 razy
Otrzymał podziękowanie: 836 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » sobota 17 mar 2018, 12:28

@Sandra - super, dzięki za wyczerpującą odpowiedź, @GA tak samo dzięki ;)
Co do naszej decyzji to po prostu człowiek nigdy nie miał kota i dla tego różne obawy, masę pytań itd.
Jedno jest pewne - chcę aby to była świadoma decyzja i w pełni przemyślana. Może za bardzo się przeżywa ale to jest żywe stworzenie i nie pozwolę aby było jakimś popychadłm lub czuło że jest nie chciane.

Jak coś to będę pytał jeszcze :D
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10800
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 446
Podziękował: 22678 razy
Otrzymał podziękowanie: 15688 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 17 mar 2018, 17:07

:D
Nowy fotoradar z noktowizorem nocnym.
Obrazek

Obrazek
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Kiszka
Posty: 902
Rejestracja: niedziela 26 lut 2017, 19:24
x 6
x 47
Podziękował: 1530 razy
Otrzymał podziękowanie: 836 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: Kiszka » niedziela 25 mar 2018, 21:12

Czy to prawda, że koty ze schroniska prawie zawsze zapadają na białaczkę? Lub może inne choroby spowodowane długotrwałym stresem.
0 x


Czołem Wielkiej i wolnej Polsce!

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 74
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2797 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: devi » niedziela 25 mar 2018, 21:36

Pottenger's Cats - wpływ surowej diety na zdrowie, płodność, kości, hormony, zdrowie

https://www.youtube.com/watch?v=kRiYKC0qti0
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2333
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 173
Podziękował: 1390 razy
Otrzymał podziękowanie: 4882 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: sandra » poniedziałek 26 mar 2018, 11:37

Nie można zaprzeczyć, że w schronisku koty są w środowisku o zwiększonym ryzyku zarażenia się FeLV- Feline Leukemia Virus.
Jest to choroba wirusowa, a jej głównym źródłem zakażenia jest kocia ślina, dlatego jedzenie i picie ze wspólnej miski, a także wzajemna toaleta kotów przyczynia sie do rozprzestrzeniania tej choroby.
Najbardziej narazone na FeLV są koty młode do 16 tyg oraz starsze schorowane, których system odpornościowy szwankuje.

Bardzo łatwo i szybko mozna wykonac test na obecność wirusa i byc pewnym, co nie oznacza , że zabezpieczymy kota na całe życie.....
Równie dobrze kot noszący wiirusa może nigdy nie rozwinąć objawowo białaczki.
Moim zdaniem podobnie jest z każdą chorobą wirusową np. z grypą u człowieka.
System odpornościowy decyduje czy zachorujemy i jakie będą objawy.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10800
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 446
Podziękował: 22678 razy
Otrzymał podziękowanie: 15688 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 26 mar 2018, 12:16

Stawiałbym na szczepienia jednak.
Nawet szczepią w ogonki, żeby w razie czego przy powikłaniach można było odciąć :(
Taki sam chory biznes jak u ludzi.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
forester
Posty: 374
Rejestracja: piątek 12 cze 2015, 16:34
x 28
x 38
Podziękował: 320 razy
Otrzymał podziękowanie: 907 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: forester » wtorek 27 mar 2018, 11:04

Wszystko o kotach małych i wielkich

https://www.youtube.com/watch?v=jFO_Q3PEtrs

Obrazek

Obrazek


:)
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9527
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 665
x 187
Podziękował: 8360 razy
Otrzymał podziękowanie: 14063 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 22 kwie 2018, 13:10

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9527
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 665
x 187
Podziękował: 8360 razy
Otrzymał podziękowanie: 14063 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 03 gru 2018, 14:05

unnamed.gif
unnamed.gif (953.79 KiB) Przejrzano 1827 razy
0 x


panta rhei


Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9527
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 665
x 187
Podziękował: 8360 razy
Otrzymał podziękowanie: 14063 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 12 lut 2019, 16:31

Pozaziemskie pochodzenie kociego świata
Koty są jednym z najbardziej tajemniczych ssaków na Ziemi. Wygląda na to, że nie potrzebują ludzi, ale żyją obok nas. Zawsze jednak zachowują dystans – a jednocześnie nie odmawiają pomocy. Koty mają niezwykłe zdolności, niektórych z nich nie da są wytłumaczyć naukowo – a jednak natura nie tworzy niczego przypadkowo. Pochodzenie wąsatych-pasiastych również jest niezbyt jasne. Wszystko to oraz inne rzeczy sugerują, że koty mogą być przedstawicielami cywilizacji pozaziemskich. A może są ich potomkami?

Obrazek

Trochę historii

Ciekawy fakt: pierwszy dowód na istnienie kotów pojawił się dopiero po potopie. Istnieje wiele legend i mitów na temat tych zwierząt; niektórzy twierdzą, że koty są stworzeniami bogów i zostały wyhodowane przez skrzyżowanie lwa z małpą. W innych opowieściach mówi się, że koty „przyszły same” i nikt nie wie skąd. W trzecim źródle jest bezpośrednio wskazane, że zstąpiły z nieba.

Świat naukowy odnosi się do pojawiania się tych zwierząt w czasach starożytnego Egiptu. Jego mieszkańcy nie tylko gościli koty w swoich domach, ale także traktowali je jako stworzenia sakralne. Na cześć kotów wznoszono świątynie, po śmierci zwierząt balsamowano i robiono z nich mumie.

Prawdopodobnie Egipcjanie wiedzieli więcej o kotach niż my. Zgodnie z ideami starożytnych zwierzęta te przybyły na Ziemię jako satelity bogów. Ich pierwotną ojczyzną była nieznana planeta, oświetlona przez Syriusza z gwiazdozbioru Canis Major. Istnieją dowody, że część kapłanów była przekonana o istnieniu pewnej cywilizacji, której przedstawiciele byli w stanie zmienić ludzką postać w kocią. Nic dziwnego, że jedna ze starożytnych egipskich bogiń, Bastet była przedstawiona jako kobieta z głową kota.

Ponadto Egipcjanie wiedzieli lub podejrzewali, że nawet zwykłe koty mają jakieś super moce. Pozwalano im wchodzić do najbardziej tajemniczych miejsc w świątyniach i piramidach, gdzie nawet kapłani nie mieli wstępu. Aby nie utrudniać przemieszczania się zwierząt, w budynkach powstawały małe drzwi, którymi mógł przejść kot, ale nie mógł człowiek.

Jeśli chodzi o zdolności kotów, wciąż wprowadzają w ślepy zaułek zwykłych ludzi jak i naukowców.

Skąd one wiedzą?

Można powiedzieć, że koty mają dar jasnowidzenia. Lub jakiejś innej podobnej zdolności. Każdy, kto kiedykolwiek miał kota, może opowiedzieć historię o tym, jak zwierzak nagle się obudził lub oderwał od swojego zajęcia i usiadł naprzeciwko drzwi wejściowych świdrując je spojrzeniem. A wkrótce do drzwi zadzwonił lub zastukał gość. Przypuśćmy, że zwierzę dzięki dobremu słuchowi usłyszało kroki na schodach. Jak jednak mogło wiedzieć, że ktoś idzie dokładnie do tego mieszkania? Kot reaguje wyłącznie na gości, reszta ludzi może chodzić po schodach nawet całą dobę, i nawet uchem nie ruszy.

Istnieje mnóstwo dowodów na to, że koty wąchają ludzi, którzy knują coś przeciwko gospodarzom. Ostrzegają gospodarzy o wrogach: sycząc, atakując i wybierając buty wroga jako tackę na potrzeby. Być może powinniśmy się przyjrzeć takiemu gościowi, do którego nasz kot regularnie robi w buty. Jednak tylko w przypadku, gdy ofiara nie jest „miłośnikiem psów” – takie koty nie lubią wrogiego zapachu.

Naturalny środek czyszczący

Tradycja wpuszczania kota pierwszego do nowego domu nie zrodziła się przypadkowo. Naukowcy udowodnili, że zwierzęta potrafią neutralizować negatywną energię. To prawda, że jeszcze nie ustalili dokładnie, w jaki sposób. Więc kot, chodząc po mieszkaniu, zbiera całą złą energię pozostawioną przez poprzednich lokatorów lub budowniczych. Zgodnie z obserwacjami właścicieli, w szczególnie „złych” miejscach kot kładzie się i nie opuszcza, dopóki nie pozbawi obszaru z negatywnej energii.

Przy tej okazji wysunięto interesującą teorię. Mówi się, że kiedyś w czasach Atlantydów, koty zostały zmodyfikowane genetycznie przez przedstawicieli legendarnej cywilizacji (którzy, nawiasem mówiąc, byli prawdopodobnie także kosmitami). Po takich manipulacjach zwierzęta celowo szukały i zbierały negatywną energię do sobie. Z pewnością tego musiało być dużo, ponieważ koty zaczęły chorować i umierać. W rezultacie żywotność „zbieraczy” znacznie się zmniejszyła. Według legend, kiedyś koty żyły setki lat. Teraz kilku przedstawicieli tego plemienia ledwo dociąga do 20.

Wbudowany kompas

Zdolność kotów do orientowania się w zupełnie nieznanym terenie i odnajdywania drogi do domu nadal pozostaje niewyjaśniona. Pod tym względem szczególnie znany jest kot Pino. Jego gospodarz opłacił przelot zwierzęcia do swojego przyjaciela, który mieszkał 200 kilometrów od miejsca zamieszkania samego właściciela.

Po 11 dniach Pino powrócił – ranny, wycieńczony i brudny. Zaskoczenie badaczy spowodowane było przede wszystkim zdolnością kota do określenia kierunku, w którym powinien się udać. W końcu po podróży samolotem nie miał żadnych punktów orientacyjnych, nie mógł ustalić, gdzie został zabrany.

Drugie pytanie: w jaki sposób kot mógł przechodzić około 16 km dziennie? W końcu musiał również szukać jedzenia. Poruszał się po trudnym (pod względem zwierzęcia) terenie, pokonując autostrady, linie kolejowe i osiedla.

Ustalono, że koty mają jakiś szósty zmysł. Naukowcy nie potrafili przez jakiś czas wyjaśnić, na czym oparte było to założenie.

Zrozumienie procesu nastąpiło po badaniach F. Morela, naukowca z Ameryki. Skoncentrował się on na technikach elektronicznych. W szczególności wszczepiono do mózgu eksperymentalnych kotów elektrody podłączone do nadajników radiowych. Badano obszary mózgu odpowiedzialny za wzrok.

Wyniki okazały się sensacyjne: nawet przy zamkniętych oczach zwierzęta „widziały”. Podczas eksperymentów sygnały były emitowane częstotliwościami, które nie były słyszalne przez ludzkie ucho. Naukowcy ustalili więc, że komórki nerwowe mózgu kotów, które powinny reagować tylko na sygnały odbierane z oczu, również reagują na dźwięki. Co więcej, liczba tych komórek stanowi około połowę całkowitej objętości, taką zdolność nazwano słuchem wzrokowym. A koty są jedynymi stworzeniami na naszej planecie, które go mają.

Dodatkowe „wyposażenie”

Przez długi czas ludzkość była głęboko przekonana, że ​​głównym sposobem wydobywania informacji przez koty jest wzrok. W końcu widzą sześć razy lepiej niż najlepszy człowiek. Koty bez trudu rozpoznają obiekt z odległości stu metrów, mogą spokojnie i bezpośrednio patrzeć na słońce. Jest to prawda. Jedyne nieporozumienie dotyczy zdolności zwierząt do widzenia w całkowitej ciemności. W przypadku braku słabego oświetlenia koty przechodzą do orientacji słuchowej.

Jednak, jak się okazało, koty polegają nie tylko na słuchu i wizualizacji, aby określić swoje położenie w przestrzeni. Mają dodatkowy „sprzęt”, dający im przewagę nad innymi zwierzętami, a także człowiekiem. Kocie brwi, wąsy i włosy rosnące na przednich kończynach nie są czysto estetycznymi detalami.

Dzięki nim zwierzę nie jest bezradne, nawet jeśli będzie w absolutnej ciemności. Ani kolizje z obiektami, ani problemy z określeniem kierunku ruchu kota w takiej sytuacji nie są zagrożone. Fakt ten został udowodniony naukowo: zwierzęta wybiegają z dobrze wygłuszonego labiryntu bez najmniejszego promienia światła najbardziej optymalną drogą. Ale tylko wtedy kiedy mają swoje wąsy i brwi.

Korzyści kosmiczne

Kolejna umiejętność kotów jest bardzo przydatna dla ludzi w opracowywaniu programów rozwoju przestrzeni międzygwiezdnej. Tam, gdzie nie ma grawitacji, ludziom trudno jest zorientować swoje ciało w przestrzeni. Wyjście podpowiedziały koty, które jak wiadomo zawsze spadają na cztery łapy. Naukowcy sfilmowali ten proces i badali go klatka po klatce. Jednocześnie już wiedzieli, że pozycja ciała kota jest regulowana przez ogon, dlatego zwracali większą uwagę na szczegóły.

W rezultacie ustalono, że w trakcie upadku zwierzęcia jego ogon wykonuje ruchy obrotowe w przeciwnym kierunku w stosunku do obrotu reszty ciała. Te manipulacje przeprowadzane są, dopóki organy równowagi zwierzęcia nie wskażą, że głowa znajduje się w prawidłowej pozycji.

Ostatnim etapem lądowania jest wypoziomowanie ciała kota. Tutaj ogon działa jak stabilizator.

Człowiek nie ma ogona. Jako zamiennika zaproponowano ruchy obrotowe za pomocą nóg. Pomysł okazał się genialny: astronauci, którzy byli szkoleni, mogli przyjąć dowolną pozycję w kosmosie, której w danej chwili potrzebowali.

Niektóre osobliwości

Ufolog B. Steiger jako dowód obcego pochodzenia kociego plemienia wymienia jeszcze inne cech właściwe zwierzętom. Wśród nich są umiejętności uzdrawiania, a także zdolność przeczuwania problemów. Ponadto naukowcy byli w stanie wyjaśnić przewidzenie klęsk żywiołowych. Ale wyprowadzenie właścicieli domu przed atakiem rabusiów lub uderzeniem bomby – nie. Wymieniono tajemniczą inteligencję puszystych zwierząt i ich spostrzegawczość. Niektórzy właściciele kotów są pewni, że ich pupil może czytać w myślach. I wcale nie jest tak, że jest to hiperbola, podejrzliwość lub lekkie wariactwo. Całkiem możliwe, że mogą.

Ciekawe fakty

* Pomysł, że koty są pochodzenia pozaziemskiego, wcale nie jest nowy. Faraon Akhenaten, który zlikwidował politeizm i próbował „spopularyzować” kult Atona, ogłosił koty jego siostrami i braćmi, tym samym zrównując je z bogami, którzy nawiasem mówiąc, przylecieli z Syriusza.

* Kilka wieków później Pitagoras dołączył do opinii faraona, nazywając koty „przybyszami z innych sfer”. Później filozof Plotinus w jednej ze swoich prac napisał, że koty „spadły z księżyca”. A gnostycy z Aleksandrii (na przykład Bacchilides i Valentin) nadali tajemniczym zwierzętom tytuł „posłańców z odległych gwiazd”.

* Można także przywołać ludzi kościoła, którzy podzielają ten pogląd. Św. Augustyn w jednym z traktatów nazwał koty mieszkańcami Niebiańskiego Miasta, jedynymi stworzeniami, którym pozwolono poznać drogę tam i z powrotem.

źródło
https://treborok.wordpress.com/pozaziem ... eview=true
0 x


panta rhei


Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10800
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 446
Podziękował: 22678 razy
Otrzymał podziękowanie: 15688 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 20 lut 2019, 07:44

janusz pisze:
wtorek 19 lut 2019, 23:57
Obrazek
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10800
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 446
Podziękował: 22678 razy
Otrzymał podziękowanie: 15688 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 10 kwie 2019, 06:18

Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie:

miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los.
:D


Oscar Wilde
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ramibi
Posty: 127
Rejestracja: niedziela 01 sty 2017, 12:37
x 5
x 2
Podziękował: 43 razy
Otrzymał podziękowanie: 76 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: ramibi » środa 29 maja 2019, 22:27

Czy ktoś z tutejszych miłośników kotów wie co dobre by było na koci katar? ale coś naturalnego ... ??? Mam kotka 8 tygodni, widziałem, że coś mu oczka ropieją, dziś rano zachodzę a On jednego nie może otworzyć, wystraszyłem się, ze sobie wybił albo co, a On biedak miał sklejone :roll: i tak od tego do owego wnioskuję, że to koci katar, oczywiście WSZYSCY antybiotyk, na angielskich filmach widzę, żeby płukać nos solą fizjologiczną, niestety nie wiem do końca czy to łagodzi skutki czy eliminuje wirusa. Na razie kot je, bawi się itp. ale czytałem, ze w gorszym stadium to tracą węch i nie czują jedzenia itp. nie chcę do tego doprowadzić, ostatecznie weterynarz, ale ten antybiotyk ....
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10800
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 446
Podziękował: 22678 razy
Otrzymał podziękowanie: 15688 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 29 maja 2019, 22:40

napar z koszyczka rumianku i przemywać często, przejdzie, powinno ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9527
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 665
x 187
Podziękował: 8360 razy
Otrzymał podziękowanie: 14063 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 25 cze 2019, 10:36

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9527
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 665
x 187
Podziękował: 8360 razy
Otrzymał podziękowanie: 14063 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 27 cze 2019, 12:41

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2333
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 173
Podziękował: 1390 razy
Otrzymał podziękowanie: 4882 razy

Re: Kocia terapia, itp. ;)

Nieprzeczytany post autor: sandra » sobota 29 cze 2019, 12:45

Obrazek

Gdy jesteś kociarzem, rozbawisz się i uśmiechniesz :)
Ja do nich należę...
0 x



ODPOWIEDZ