Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Medytacja - za i przeciw

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1624 razy

Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 14 gru 2013, 13:38

Tworzę ten temat by tu przedstawiać swoje spostrzeżenia dotyczące tych technik.
Nie przenoszę postów z innego wątku >>, w którym zaczęliśmy prawić o tym ale ich autorzy mogą je tu skopiować.

Powodzenia w dyskusji. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » sobota 14 gru 2013, 15:23

Pozwolę sobie napisać doświadczenia własne i tylko własne dlatego, że dla każdego co innego.
No więc był czas kiedy podpatrzyłem u kuzyna jak to on się relaksuje.
Więc a to taka pozycja a to taka - najczęściej była to pozycja tzw kwiat lotosu.
Nie wiem czym skutkowała u niego ale u mnie zauważalny był ból stawów i ścięgien 8-)
Więc zarzuciłem.
Później na Ślęży na spotkaniu Centrum Odnowy Ludzi i Ziemi Antrovis pani Dąbrowska zademonstrowała bardzo prostą pozycję relaksacji czyli siedząc lub leżąc bez skrzyżowania nóg i rąk i wydawanie swojemu ciału dyspozycji np - rozluźniam ciało z jednoczesnym zachowaniem świadomości tego co wokoło.
Dla mnie to było to więc ileś tam lat relaksowałem się najczęściej leżąc i wydawałem swojemu ciału takie czy siakie dyspozycje i jednocześnie obserwowałem skutki.
Po jakimś czasie zauważyłem że ciało reaguje na myśl więc wystarczyła myślowa dyspozycja by ciało się wyciszyło uspokoiło bez stosowania tej czy innej pozycji oraz wydawania tej czy innej dyspozycji.
Podsumowując był czas na stosowanie medytacji i jest czas na picie pifka - choć do tego ostatniego nikogo nie namawiam.
Później na swojej drodze spotkałem ludzi nie jednokrotnie lepiej ogarniętych niż ja np jeden z nich uczył mnie odróżniania swoich myśli od generalnie mówiąc cudzych.
Drugi nauczył mnie stanu który upraszczając nazwałbym bezmyśli :D
Ni jeden ni drugi w tym wcieleniu nie stosowali technik medytacyjnych w standardowym rozumieniu tego słowa 8-)
Od wuja zielarza np usłyszałem iże często bywa taki iż paciorek zastępuje relaksacja i działa wtedy podobnie (działanie bezmyślne, automatyczne nie zawsze potrzebne i zasadne) 8-)
to może pozdrawiam :D
0 x



Fair Lady
Posty: 1540
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 943 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » niedziela 22 gru 2013, 12:24

Dlugo zastanawialam sie nad tym tematem, co to wogole sa te medytacje, czy chodzi tylko o swiat pozazmyslowy, czy o wyciszenie, a moze o przejscie do innego wymiaru, co jest celem takowych. I wczoraj otrzymalam w podswiadomosci pewien obraz. Opisze slownie, choc widzialam w necie podobne, otoz - ktos lezy pograzony w snie, transie, lub wlasnie jakiejs fazie medytacyjnej, lezy nieruchomo, na obrazek jest naniesiony drugi i kolejne ruchy jakby ta osoba wstawala, takie fazy, jakby wychodzenia z ciala, przebudzenia, jakby cos opuszczalo skorupe, ktora dalej lezy i oddycha etc.
Dawno temu czytalam o wielkim medium wloskim Euzebii Pellegrini, rzekomo uczestnicy seansow, czy spotkan zwyklych z nia widzieli ja wlasnie w tych kolejnych fazach, jakby w zwolnionym tempie w klatkach filmowych.
Niedawno zas otarlam sie o taki artykul, w ktorym osoba ciezko chora przywolala pomocnikow niebianskich na pomoc (ciekawe, ze do jednych przyjda a do innych nie - czyzby o jakies specjalne zaklecia chodzilo?). I przybyly 4 jakby postacie, ktore otoczyly lozko chorego - wydaly polecenia opuszczenia pokoju, cos tam jeszcze uczynily (bez jakichs operacji w stylu szarakow;) i odeszly. To ich odejscie tlumaczono jakby wir po nich pozostal. Oczywiscie chory ozdrowial.

Pytanie, czy to moze wlasnie sila medytacji, sila woli? Czy jakies klucze slowne, ruchowe, graficzne otwieraja ten kontakt.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7670
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6066 razy
Otrzymał podziękowanie: 12090 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 22 gru 2013, 12:56

Wyłączenie na pewien czas umysłu, powoduje pewnego rodzaju reset - harmonizację.
Im częściej wprowadzamy się w ten stan, tym bardziej harmonijną mamy przestrzeń wokół siebie, albo harmonia wewnętrzna ma decydujący wpływ na otoczenie. Częste medytacje prowadzą do patrzenia na "rzeczywistość" z pozycji obserwatora, a to z kolei pozwala mieć dystans do walki tzw EGO.
Własne JA i JA bliźniego stają się z czasem mniej ważne, nie dyktują powinności, nie oceniają, nie zmuszają, nie ograniczają, człowiek zaczyna sam organizować sobie WOLNOŚĆ.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4041 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 22 gru 2013, 13:08

Nie o to chodzi iż medytacje w swoim założeniu wszystkie są złe.... nie, chodzi o, to iż na współczesne czasy ich szybkość działania jest zbyt powolna.
Medytacja jako analiza dnia czy odcinka czasu tak, jak najbardziej tak, ale jako sposób rozwoju duchowego... nie , bo, to już nie te czasy. Teraz potrzebujemy większej szybkości działania i skutku , a to w naszych realiach jest decyzja i ruch , działanie które przynosi efekt.
trwanie w medytacji jest bezruchem, zarówno fizycznym i mentalnym, to czas czekania , aż ktoś, coś zrobi za nas gdzieś tam..... ;) :D
No to po co się człowieku urodziłeś? Myśl, analizuj, wyciągaj wnioski, obserwuj , zatrzymaj się na chwilę w wyciszeniu , ale nie siedź w bezruchu czekając na mannę z nieba.... fizyczność to kontakt z materią, to czas radzenia sobie coraz lepiej z nią na wszystkich planach.
Z EGO wcale nie trzeba walczyć, Ego to nierozerwalna część nas, trzeba zrozumieć jego rolę i nie dawać mu priorytetu , wyjście z pol strachu odejmuje moc działania Ego.

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7670
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6066 razy
Otrzymał podziękowanie: 12090 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 22 gru 2013, 14:05

Medytacja nie jest narzędziem do analizowania dnia...
Podczas medytacji i w realnym życiu nikt nie każe walczyć z ego...

EGO samo odpadnie, gdy jesteś obserwatorem, gdy z dystansem podchodzisz do manipulacji czyjegoś EGO i własnego.
Nikt nie mówi że umysł nie jest potrzebny, jest, nawet bardzo, ale mając dystans nie wpadasz w pułapkę własnej pychy, albo co gorsza, obezwładniającej pokory.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7670
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6066 razy
Otrzymał podziękowanie: 12090 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 22 gru 2013, 14:14

Medytacja nie jest narzędziem do analizowania dnia...
Podczas medytacji i w realnym życiu nikt nie każe walczyć z ego...

EGO samo odpadnie, gdy jesteś obserwatorem, gdy z dystansem podchodzisz do manipulacji czyjegoś EGO i własnego.
Nikt nie mówi że umysł nie jest potrzebny, jest, nawet bardzo, ale mając dystans nie wpadasz w pułapkę własnej pychy, albo co gorsza, obezwładniającej pokory.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4041 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 22 gru 2013, 14:24

Nikt nikomu nie karze walczyć z nikim , a tym bardziej z samym sobą , doskonałą opcją jest wiedza o sobie i akceptacja własnych odmienności osobowości, Ego jest bardzo ważną częścią nas. Medytacja jak najbardziej jest takim narzędziem , pod warunkiem iż nie jest tylko stanem przekazywania energii gdzieś... tam.. i komuś tam....

Ego nie może odpaść , bo nie można odcinać sobie istotnej cześć siebie, która ma wiele zadań poznawczych w materialnej przestrzeni. trzeba jedynie nauczyć się nie dać mu priorytetu w podejmowaniu decyzji.

czy powinnam sobie obciąć czubek nosa, bo ten fragment mnie inspiruje mnie odbiorem zapachów do określonych zachowań? Nie , nic podobnego, powinnam własną mądrością panować nad reakcjami na zapachy! ;) :D


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » niedziela 22 gru 2013, 19:20

12/12-21/12 to energia jakaś bo wpisałem w google to i się zgadza bo odczuwam czakrę podstawy intensywnie jest taka czysta i też się oczyszczała i oczyszcza.. kiedy zjem coś mało zdrowego to boli..
Tak odczuwam spokój w czasie medytacji w połączeniu z ruchem... radość i kreatywne ruchy tworzą się kiedy nie ma persony..
także rysując czy pisząc teraz jestem w stanie ciszy i spokoju i radości :lol:
0 x



Fair Lady
Posty: 1540
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 943 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » poniedziałek 23 gru 2013, 12:57

Thotal -

Wyłączenie na pewien czas umysłu, powoduje pewnego rodzaju reset - harmonizację.


Zgodze sie z tym, ale jakie sa techniki na to wylaczanie. Ja doznalam czegos takiego np. podczas akupunktury. Lezalam z tymi iglami i nagle poczulam, ze odlaczam sie, czyli normalnie zasypiam:)
I wtedy otrzasnelam sie, bo balam sie, ze faktycznie zasne i spadne z lozka, na te igly...

Kiedys, dawno temu, gdy zaczelam cwiczyc yoge, doszlam do takiego punktu, ktory nazywal sie "medytacja", a potem kolejnym punktem byla wizualizacja. Osobiscie to drugie bardziej mi lezy, niz pierwsze, moze to kwestia temperamentu.
0 x



Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » środa 25 gru 2013, 20:34

Według jogi są 3 rodzaje samadhi. Wszystkie formy samadhi można utrzymać na różne okresy czasu.
Pierwszy alkohol albo właśnie odpływanie w przyjemności jakieś skrajne formy relaksu. Narkotyki etc etc
Drugi przykładowo kiedy biegniesz i to ciało zaczyna wszystko robić to jest samadhi bez pokoju umysłu wtedy człowiek się przestrasza i wychodzi z tego samadhi jak się domyślam to jest coś w rodzaju "odkrycia czegoś" gdy na przykład rozwiązałaś trudne zadanie matematyczne w szkole.
Trzeci to poprzez czakrę korony i wtedy też przebudza się kundalini i człowiek udaje się na samotną wędrówkę ku mokshy/zbawieniu/ wyjście z kręgu rodzenia się umierania.
Aczkolwiek cała medytacja ma na celu wykrzesanie iskry i połączenie z Bogiem poprzez czubek głowy i uruchomienie kundalini.
Wszyscy mistrzowie mówią cisza jest naturalnym stanem..
0 x



Ramzes3
Posty: 538
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 53
Podziękował: 2136 razy
Otrzymał podziękowanie: 1124 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » czwartek 26 gru 2013, 17:00

Fair Lady pisze:Dlugo zastanawialam sie nad tym tematem, co to wogole sa te medytacje, czy chodzi tylko o swiat pozazmyslowy, czy o wyciszenie, a moze o przejscie do innego wymiaru, co jest celem takowych.


Fair Lady ogólnie rzecz biorąc to w swoim pytaniu udzieliłaś odpowiedź na to czym jest medytacja. Nie mieszając w tym temacie jakichkolwiek naleciałości religijnych można powiedzieć, że medytacja to wyciszenie umysłu (osiągane przy pomocy różnych technik, sposobów) dzięki któremu uzyskujemy synchronizację półkul i odpowiedni poziom fal mózgowych. Po osiągnięciu takiego stanu możemy mówić dalej o celu medytacji.
Dla lepszego zrozumienia o co dokładnie w tym chodzi przytoczę ciekawy artykuł ze strony: http://www.instytutnoble.pl/czestotliwo ... iadomosci/
Częstotliwości rytmów mózgowych a stany świadomości

brain_wavesRytmy mózgowe przybierają różne wartości w zależności od stanu świadomości, w jakim aktualnie się znajdujemy oraz umiejscowienia (części kory mózgowej lub ośrodków podkorowych, których rytmy badamy). W dostępnym sobie zakresie rytmy mózgowe mogą przybrać dowolną wartość. Tradycyjnie wyróżnia się cztery najbardziej charakterystyczne zakresy fal odpowiadające przede wszystkim różnym stanom świadomości. Obrazuje je poniższy rysunek (wysokość fali odpowiada średniemu napięciu puli neuronów, których rytm został zarejestrowany).
Fale mózgowe
Widać tu cztery zakresy:
• beta – od ok. 13 Hz do ok. 30 HZ
• alfa – od ok. 7 Hz do ok. 13 Hz
• theta – od ok. 3 Hz do ok. 7 Hz
• delta – poniżej 3 Hz
Fale beta są dominujące w mózgu człowieka czuwającego, pracującego, aktywnego. Niskie napięcie rejestrowane przez elektrody oznacza niewielką synchronizację fal. Czym większa częstotliwość, tym większe pobudzenie, które często osiąga nadmierny poziom prowadzący do powstania reakcji stresowej. Fale alfa o wyraźnie mniejszej częstotliwości i wyższym napięciu (a zatem także synchronizacji) są oznaką relaksu, odprężenia. W korze potylicy zaczynają być dominujące natychmiast po zamknięciu oczu. Tzw. wyższe harmoniczne alfa oznaczają także wytężoną uwagę człowieka oczekującego na pojawienie się bodźca. Dolną granicę częstotliwości alfa osiąga mózg znajdujący się na granicy snu i czuwania. Wtedy właśnie zaczynamy obserwować rosnącą częstotliwość theta. Wtedy też często spontanicznie pojawia się tzw. hipersynchronia hipnagogiczna (czyli hipnagogia) polegająca na krótkookresowym występowaniu wysokonapięciowych fal o częstotliwości theta i bardzo wysokich wskaźnikach synchronizacji. W stanie tym obserwuje się krótkie marzenia senne, iluzje, omamy, ale przy zachowaniu pełnej świadomości.

brain_waves2W biografiach wielu wynalazców i odkrywców można spotkać się z relacjami, zgodnie z którymi ich wielkie odkrycia przyśniły im się w „półśnie”, który wystąpił w kilka minut po popadnięciu w drzemkę. Do najbardziej znanych należy tu opis Kekulé – odkrywcy pierścieniowej struktury cząsteczki benzenu, który twierdził, że rozmyślając nad jej formą popadł w półsen, w którym ujrzał, jak cząsteczki węgla przekształciły się w węże, z których jeden połknął swój ogon. Kekulé zbudził się przekonany, że cząsteczka benzenu ma kształt pierścienia. Ów „półsen” tożsamy ze stanem hipnagogii można wytrenować. Po fazie theta następuje najgłębszy sen – faza delta – fale najwolniejsze, ostre mocno zsynchronizowane. W tej części snu następuje regeneracja fizycznych sił organizmu. Po fazie delta czeka nas już tylko faza REM – marzenia senne ze swoją nietypową i bardzo charakterystyczną aktywnością elektryczną. Najnowszym odkryciem neurologów jest zarejestrowanie fal gamma – rytmów o częstotliwości rozciągającej się od ok. 30 Hz według najśmielszych doniesień aż do 200 Hz. Takie wysokie częstotliwości prawdopodobnie obserwuje się przede wszystkim w stanie silnego pobudzenia z jednoczesnym maksymalnym skupieniem, np. w sytuacji, gdy z niezwykłą pasją pracujemy nad czymś, co intryguje nas od dłuższego czasu i właśnie czujemy, że wpadliśmy na trop genialnego rozwiązania problemu. Sprawne poruszanie się pomiędzy wspomnianymi częstotliwościami nie jest proste. Przypomnij sobie, ile razy udało Ci się zrelaksować, aby zwalczyć silny stres, który właśnie Cię dręczył. Zachowanie świadomości w stanie theta oraz delta jest równoznaczne z osiągnięciem głębokiej medytacji.

Źródło: http://drugieserce.jaw.pl
0 x



Zochna
Posty: 512
Rejestracja: środa 02 sty 2013, 09:33
x 4
x 5
Podziękował: 931 razy
Otrzymał podziękowanie: 540 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Zochna » niedziela 29 gru 2013, 20:16

Jak co roku Nieznany Świat organizuje "Wielką Medytację Czytelników Nieznanego Świata" w dniu 30 grudnia br.
Zamieszczam jej anons


Aktualności
Otwarte Serce - Wielka Medytacja Czytelników Nieznanego Świata


Zapowiadamy kolejną
WIELKĄ MEDYTACJĘ CZYTELNIKÓW NIEZNANEGO ŚWIATA
która odbędzie się
w poniedziałek 30 grudnia od godz. 22.00 do 22.30 czasu polskiego
pod hasłem:
OTWARTE SERCA

Dlaczego takie właśnie hasło? Ponieważ żyjemy w czasach, gdy potrzeba kierowania się w swoim postępowaniu sercem, otwierania się na innych z życzliwością i empatią, tolerancji dla postaw odmiennych od naszej, czyniących jednak zadość uniwersalnym regułom etyki, a także zbiorowego współodczuwania, jest dziś szczególnie ważna. Nie tylko jako niezbędna składowa dojrzałego rozwoju duchowego, lecz przede wszystkim siła napędowa świata, w którym żyjemy.

Otwarte serca to szacunek do wszystkiego, co żyje.

To poszanowanie drugiego człowieka i innych narodów
To niesienie pomocy potrzebującym, zarówno ludziom, jak i naszym mniejszym braciom, a także przyrodzie
To odwaga, by powiedzieć nie silniejszym lub sprawującym władzę, którzy w imię własnych interesów krzywdzą Życie pojedynczego człowieka, zwierząt, Natury, Ziemi
To postrzeganie siebie jako elementu Całości Wszechświata
To wewnętrzny imperatyw, który sprzyja obalaniu myślowych schematów i szkodliwych przesądów, otwarciu się na Nowe.

Jak wejść w medytację?
/przykładowa propozycja/

Wolno, głęboko oddycham. Oddalam przeszkadzające myśli, po czym zwalniam rytm pracy mózgu do 4 Hz przez wydanie odpowiedniego polecenia i odliczanie od 30 do 1.

Układam dłonie w krąg słoneczny – tak, iż stykają się one kciukami i palcami wskazującymi. Na dłonie przyjmuję energię z Czakramu Wawelskiego i umieszczam jej kulę nad głową. Energia ta spływa aż do stóp, napełniając całe moje ciało.

Przekazuję mojej Nadświadomości za pośrednictwem Podświadomości następującą prośbę wraz z towarzyszącą jej energią:
Wszystkim współmedytującym chcę zapewnić zdrowie fizyczne i psychiczne. Pragnę również korzystnie ukształtować pole przyczynowe zarówno ich, jak i Polski, Europy oraz świata.

Po zakończeniu medytacji dziękuję Nadświadomości i tym, którzy mi pomogli. Przesyłam też – za pośrednictwem Podświadomości – energię do Nadświadomości, co można powtarzać w pięciogodzinnych odstępach przez kilka dni.

Otwarte serca to – dalej – dawanie wyrazu przekonaniu, że wszystko, co dobre, jest jeszcze przed nami i trzeba jedynie uwierzyć w siebie oraz innych.

To znalezienie czasu na przeczytanie interesującego artykułu oraz książki, obejrzenie filmu, który przyniesie nam radość, wiarę w jutro, czegoś nauczy lub po prostu da odprężenie i radość
To uśmiech na twarzy i ciepło bijące z naszego serca, w którym będą mogli ogrzać się otaczający nas ludzie, a w ślad za nimi cały świat
To zdolność czynienia z pogodą ducha wszystkich codziennych powinności, jakie na nas spoczywają, takich jak pozornie banalne gotowanie, sprzątanie, przewinięcie dziecka itp., dzięki czemu rzeczywistość, w której istniejemy, czynimy piękniejszą
To radość z dobrze wykonanej pracy, bo w ten sposób ktoś skorzysta z jej efektów
To chęć i gotowość medytowania dla dobra wszystkich
To uaktywnienie czakry serca, która troszczy się o Miłość i Jedność, co w Erze Wodnika, w jaką wkracza Ziemia, ma szczególne znaczenie.

Wykreowanie wspólnym wysiłkiem tak właśnie pojmowanego Otwartego Serca jest ideą – i zarazem imperatywem – towarzyszącym tegorocznej Wielkiej Medytacji 2013, do udziału w której zapraszamy wszystkich Czytelników.

Przypominamy, że na Państwa relacje z przebiegu medytacji czekamy do 31 stycznia 2014 r., a ich wybór tradycyjnie zamieścimy w majowym numerze NŚ.

Autorem tegorocznego hasła Wielkiej Medytacji NŚ i wprowadzenia do niej jest nasza długoletnia Czytelniczka Barbara van Zwieten z Holandii, a ilustrującej ją grafiki Małgorzata Jabłońska. Jednocześnie – z myślą o osobach, które mają problemy z samodzielnym wejściem w medytację – zamieszczamy krótką instrukcję znanego psychotronika Jacka Stróżeckiego (zob. tekst w ramce), która z tego punktu widzenia może okazać się pomocna.
Komentarzy (0)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7670
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6066 razy
Otrzymał podziękowanie: 12090 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 03 sty 2014, 19:43

OTWARTE SERCA I ZMANIPULOWANE UMYSŁY

To tylko mój skromny pogląd na zorganizowaną akcję marketingową, widocznie wzniosła i chwalebna.
Pomedytuję sam, z pewnością nie zbawię świata, wyciszę tylko umysł, by przypadkiem moje ego nie doszło do wniosku że jest lepsze, bardziej uduchowione i kieruje się otwartym sercem...



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Fair Lady
Posty: 1540
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 943 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » poniedziałek 06 sty 2014, 11:25

songo wstawil nowy material do tematu FIOLETOWY PLOMIEN (oczywiscie jak zwykle bez komentarza).
Przejrzalam i zauwazylam czesc dotyczaca MEDYTACJI.

"Pozwól swoim myślom pożeglować po Kryształowej Matrycy.

Znajdujesz się w świecie świetlistych połączeń,

Każde z nich jest brzemienne w ciągi przyczyn i skutków, które kształtują świat zwany rzeczywistością.

W ciszy, która Cię otacza wyczuwasz mądrą i troskliwą obecność Stwórcy.

Oddaj się jego opiece i pozwól mu się poprowadzić.

Sfera, do której trafiłeś jest wolna od ograniczeń, do których przyzwyczaiłeś się na Ziemi.

Twoje myśli jako świetliste impulsy rozchodzą się swobodnie we wszystkie strony.

W przyszłość...

W teraźniejszość...

W przeszłość...

Pozwól im przenieść Cię w przeszłość.

Odległą

Bardzo odległą

Światy, które wtedy tworzyłeś i zamieszkiwałeś były piękne i dobre."

Przenioslam tu, bo jest to wlasciwsza platforma do podjecia dyskusji.
Piekne, spokojne slowa, nauki zachecajace do wyciszenia i uruchomienia niczego innego jak wyobrazni, ale w kierunku juz podanym w tekscie.
Czyli zacheta do wprowadzenia siebie w stan wewnetrznej przygody.

Tak samo mozna poczuc sie siadajac przed TV, lub idac do kina (etc.)

Summa summarum chodzi o wywolanie wizualizacji spokoju, ciszy, radosci i piekna. Ale mowy tu nie ma, ze po kazdym takim nazwijmy to seansie nastepuje przebudzenie. Sen konczy sie, jak kazdy cykl, zaczyna sie nowe, nowe, ktore dotyczy swiata jak najbardziej materialnego, codziennych problemow, wyzwan, wyczynow, porazek i sukcesow, i tak znowu az do uscisku mocnych ramion Morfeusza.

Medytacja, czyli snienie na jawie - lub ucieczka od trudow i znojow, ciekawe narzedzie nakazujace posluszenstwo i wiare w swiecace paciorki ;) .
0 x



Fair Lady
Posty: 1540
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 943 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » czwartek 09 sty 2014, 13:01

Pozwole sobie przeniesc cytat baby do tego watku -

"Niedawno mi przyjaciółka podesłała taki filmik, medytację z jakim śri, faktycznie energia wali, miłość płynie. Przez godzinę tej medytacji ryczałam ze śmiechu, facet wyglądał jak nawalony narkotykami, siedział z błogim wyrazem twarzy, oczy mu uciekały i obejmował miłością wszystko co istnieje. No ja dziękuję, gdybym miała siedzieć i pachnieć to bym była kwiatkiem a jestem człowiekiem i moim zadaniem jest kreować świat, bo od takiego mojego siedzenia, kochania i rozumienia głodne dzieci nie przestaną być głodne.
Wszyscy nauczyciele i przewodnicy duchowi materialni czy nie są potrzebni oczywiście. Są szczeblami po których się wspinamy. Ale też w pewnym momencie trzeba po prostu zaufać SOBIE bardziej niż komukolwiek innemu.
To nie jest takie trudne, zawsze ufamy sobie bardziej niż komukolwiek innemu bo dokonujemy wyboru tego w co wierzymy, z tym lub tamtym czujemy się dobrze albo źle. To ja zawsze i o wszystkim decyduję, wystarczy to sobie uświadomić. Słyszeć siebie, dla mnie na ten moment znaczy to słyszeć swoje emocje na tak albo nie bez oceniania ich. I tym bardziej bez amputowania żadnej nawet za pomocą medytacji. Skoro je mam to znaczy że wszystkie są mi potrzebne z nienawiścią włącznie. Myk w tym żeby mieć do nich dostęp i dystans jednocześnie. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7670
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6066 razy
Otrzymał podziękowanie: 12090 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 09 sty 2014, 13:13

To się nazywa GRA :D
Wszyscy zakładają maski, "nauczyciel", uczniowie i razem wzięci udają świętojebliwość na najwyższych poziomach :lol:
We wszystkich zgromadzeniach i świadkowie jehowy i buddyści i inne pomniejsze sekty zachowują się tak samo, a jak wrócą do domu to życie weryfikuje zakłamanie i sprowadza na ziemię...
Duchowość zawiera się w CISZY, we własnym wnętrzu, grupa odciąga od prawdziwej medytacji, bo gdy otwierasz oczy starasz się być KIMŚ, ZAPOMINASZ ŻE MOŻESZ BYĆ SOBĄ...



Pozdrawiam - Thotal :)
1 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » sobota 11 sty 2014, 12:58

Thotal pisze:To się nazywa GRA :D
Wszyscy zakładają maski, "nauczyciel", uczniowie i razem wzięci udają świętojebliwość na najwyższych poziomach


Dokładnie :D
Ot jeden gościu rasy żółtej poprzez intensywne ćwiczenia fizyczne, dietę itd itp doznał takiej czy innej halucynacji podobnej do odlotu po pierwszym zażyciu halucynogenu.
Coś tam zrozumiał, coś tam w ciele wyciszył, uspokoił (uleczył) i znalazł naśladowców.
Zaczęli się tak samo strzyc, ubierać, odżywiać. ćwiczyć.... 8-)
Człowiekowi nie dużo potrzeba by uwolnił swój potencjał, by dokonał tego co największym mędrcom nawet się nie śniło (na ołtarzu Matki boskiej Częstochowskiej jako wota zawieszono kule) no bo przecież jak ktoś uwierzył, że jak w tym miejscu uzdrowi swoje ciało to przecie zadziało to jak podpórka.
Tak samo jest jeżeli chodzi o cokolwiek medytacje, czy to w pozycji kwiatu lotosu czy jakiegoś tam mruczenia...
U jednego zadziała i wtedy ok dlaczego nie dlaczego nie spróbować może i zadziała u mnie :D
Ale jak nie zadziała to też ok zwyczajnie nic na siłę 8-)
Dlatego ja osobiście wolę nazwę relaksacja lub wyciszenie lub odprężenie.
To co próbuje osiągnąć (często bez pozycji, która wymaga ileś treningu) to nazywam. :D
Chcę wyciszyć emocje - wyciszam
Chcę się odprężyć - odprężam
Chcę nawiązać kontakt ze sobą siadam w ciemnym pokoju i otwieram drzwi - uda się ok nie też ok.
Zanim jednak coś zadziałam sprawdzam czy jest taka potrzeba, bo nie mam najmniejszych chęci kogoś parodiować lub nieudolnie naśladować, gdyż ja od tego w pomarańczowych szatkach i ogoloną głową nie czuje się absolutnie gorszy i nie czuje potrzeby skakać 2m w górę bez rozbiegu i jeszcze nogą łamać jakiejś tam grubości dechę.
Jeszcze nogą to no jakoś może bym popróbował ale jak widziałem jak jeden taki łamie dechy głową to hm :D
Drugiego naparzali kijami bambusowym - więc zupełnie się zniechęciłem.
Ale dobił mnie jeszcze taki co stwierdził hm z dumą że ileś lat się nie mył :lol:
Proszę nie będę komentował bo oczywiście jak mu mydło przeszkadza w ,,osiągnięciu stanu hm wyższego" toć jego sprawa i jak u niego akurat działa to ja mu powodzenia z całego serca życzę, ale naśladował go nie mam zamiaru.
Więc wracam do obierania orzechów do spacerów po lesie do podziwiania pięknych widoków (np tama w Solinie) rozmów z zaprzyjaźnionym krukiem .... to mi pomaga i to stosuje 8-)
Do tego:,,... gram w kolory.." i pije pifko :D
to może pozdrawiam, :D

PS
Za czy przeciw moim skromnym zdaniem powinno być : Czy mi jest potrzebna i w czymś jest przydatna czy świetnie się bez niej obywam" :P
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7670
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6066 razy
Otrzymał podziękowanie: 12090 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 11 sty 2014, 15:37

Medytacja jest po to by uwolnić się od swojego umysłu...
Polecam ostatni wpis w temacie Eckhart Tolle :)



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » sobota 11 sty 2014, 18:55

Thotal pisze:Medytacja jest po to by uwolnić się od swojego umysłu...


Ok ale w jakim celu tzn jaką widzisz zasadność w oddzielaniu się od swojego umysłu np kilka godzin dziennie?
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7670
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6066 razy
Otrzymał podziękowanie: 12090 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 11 sty 2014, 20:17

WSZYSCY JESTEŚMY NIEWOLNIKAMI ;)
Jesteśmy niewolnikami własnego umysłu.
Wszystkie zaprogramowane "powinności", zakazy i nakazy wtłoczone w podświadomość oraz wszelkie "prawa" potrzebne do funkcjonowania społeczności, są wykorzystywane przez umysł do zawężenia wolności osobistej. Tak nauczony umysł dyktuje nam scenariusze działania, - zrób tak, tego nie rób, to zostaw, a temu się poświęć. Robimy WIELE rzeczy wbrew sobie tylko po to, by wypełnić z góry narzucone plany, by zaspokoić tak zwany "święty spokój" kogoś bliskiego i swojego umysłu...
TO JEST JEDNA WIELKA ILUZJA!!!
Możemy się od tego odciąć, ale żeby to zrobić musimy zrozumieć tego matrixa, wyczuć go w swoich myślach, obserwować i patrzeć jak jego siła maleje.
Pomaga nam w tym medytacja, zwykłe niemyślenie :D
Zauważamy, że świadomość jest oddzielona od umysłu, nie jesteśmy umysłem, to tylko narzędzie do rozróżniania rzeczy i analizowania, a to WYSTARCZY!

DEPRESJA zdarza nam się wówczas, gdy nie wytrzymujemy już ze swoim umysłem, cierpimy a cierpienie prowadzi nas do ZROZUMIENIA dzięki medytacji...



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9201
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13230 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 11 sty 2014, 20:41

Ejże, z tego co piszesz to nie jest żadne odcięcie się od umysłu, tylko jego pacyfikacja. Nie twierdzę, że to przynosi złe rezultaty.
Sprawa wierzeń i przywiązań to inna nieco kwestia. Wprawdzie wyłączysz umysł na godzinę, ale potem "wracasz", bo masz "obowiązki". Jacyś wschodni mnisi tych obowiązków nie mają, właściwie od nich uciekli, więc mogą sobie pomedytować całymi dniami, a nawet latami.
Prawda, że medytacja da ci inne spojrzenie, może uznasz, że jakiś obowiązek to już teraz nadwrażliwość, ale całkowicie się od tego nie uwolnisz - w sensie odpowiedzialności.
Więc widzę jakieś plusy medytacji, ale nie uznaję jej za lekarstwo.
Fakt nie jesteśmy tylko umysłem, tak jak nie jesteśmy tylko ciałem, ale do tego przekonania nie potrzeba dochodzić przez medytację, przynajmniej moim zdaniem.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7670
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6066 razy
Otrzymał podziękowanie: 12090 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 11 sty 2014, 20:46

Nie pacyfikuj swojego umysłu, nie wykluczaj, wystarczy tylko świadoma OBSERWACJA... :)



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » sobota 11 sty 2014, 20:51

Thotal pisze:WSZYSCY JESTEŚMY NIEWOLNIKAMI ;)
Jesteśmy niewolnikami własnego umysłu


Wielce szacowny Thotalu :D
Najmocniej szacownego przepraszam ale w ten sam sposób mógłbyś napisać wszyscy mamy nogi, wszyscy mamy oczy, wreszcie wszyscy mamy ciała fizyczne. :)
Oznaczyło by to że jesteśmy niewolnikami własnych ciał no bo przecie fajnie było by hulać sobie w przestworzach na tych czy innych planach (co szkoła to inna liczba planów więc się pogubiłem w ich liczeniu) :D
Wydaje mi się że my te ciała objęliśmy, zresztą jak by tu szerzyło się takie niewolnictwo to czy były by takie kolejki by te ciała dostać. :D

Wielce szacowny moim skromnym zdaniem opisałeś programy, które objęły ciała ludzkie jak to je nazywa wielce szacowna Kiara syntetyki.
Rosjanie nazywają je rabami (niewolnikami) bożymi.
Cierpliwym ale nie pokuszę się raz jeszcze napisać o funkcjonowaniu w kole zwanym potocznie błędnym.
Moim też skromnym zdaniem każdy z nas sam sobie serwuje doświadczenia takie czy inne i dopóki samemu się nie wyciągnie wniosku doświadczenie trwa choć skutki się nasilają.
Łatwiej rabie się drzewo mając 30 lat niż 70
Zauważysz, że powinieneś te drzewko porąbać mając 20 lat to możesz przejść do układanie go lub do napalenia w kominku jednym słowem idziesz dalej, przerabiasz, neutralizujesz, wiesz 8-)
Można pochylić głowę i dać sobie wcisnąć ten czy inny kit i będzie się marzło
A drzewko tak czy siak będzie trzeba narąbać
I będzie się rąbało nawet obrażonym na cały świat i nie tylko i mając 70 lat
Można też zauważyć, że nadaje się on do programu śmiechu warte i jak mówiłem pójść dalej posiedzieć w ciepełku i jeszcze wejść w jakieś inne doświadczenie i stać się bogatszym o kolejny wniosek.
Można też słuchać o cierpieniu 8-)
Można jak ktoś lubi dlaczego nie tylko czy nie lepiej zauważyć przyczynę. 8-)
Z własnego doświadczenia wiem, że zauważenie skutkuje neutralizacją :D
Jak zauważyłem, że mi rura pękła na strychu to ją wymieniłem a nie siedziałem i hm cierpiałem zalewany przez wodę z sufitu zastanawiając się dlaczego tak cierpię bo np ubrania mi mokną szwedzka podłoga wypacza spać nie mogę bo przecie kapie mi na nos, a modlitwa czy medytacja nie pomaga nie skutkuje 8-)
Ale to oczywiście moim skromnym zdaniem bo każdy człowiek jest inny i dla każdego co innego
Jeden lubi pifko drugi nie :D
Dodam też że własne doświadczenia skutkują tym m/n że staram się nie używać słowa każdy i wszyscy
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7670
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6066 razy
Otrzymał podziękowanie: 12090 razy

Re: Medytacja - za i przeciw

Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 11 sty 2014, 21:00

Bardzo przepraszam za słowo WSZYSCY :D
Faktycznie było już paru takich, którzy ze swoją świadomością niewolnikami umysłu już nie byli.
Taki dajmy na to BUDDA, czy JEZUS, tych problemów nie mieli :D



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



ODPOWIEDZ