Strona 1 z 1

Pogaduchy z serca do serca

: niedziela 10 lut 2013, 22:07
autor: Chlebo
I akt. Gdzie nostalgia kropidłem macha...

W każdym pomyśle mieszkam żyję nim ... czas to tylko odległość między jednym pomysłem a następnymi w nieskończoności

Spojrzałem głęboko w słowa tyle lat ucieczki od nich...tyle lat bujanki myśli. Głębia ciszy otaczająca słowa a w nich kropla wśród pustki. To w śmierci życie kipi to Ja istnieje!

II akt. Płacz nad swoją słabością!
Gdzie to! gdzie te szczęście to co medytacja miała mi dać! Wciąż powątpiewam! Gdy medytuję jest spokój lecz to tylko cisza przed burzą zaraz ze światem się zmierzę. Słychać łoskot silników i grzmot płatów skrzydeł przebijających całą przestrzeń.. Całą moją! przestrzeń... Bo przecież ta cisza jest MOJA! to JA! Wykładam wszystkie działa jakie mam lecz nic nie trafia tych pustych urządzeń maszyn... przegrywam znowu wsiadam do swojego śmigłowca i żyję. Coś się wylewa z prawego skrzydła to łzy.. tęsknoty.. Znowu oddałem siebie..

III akt. Taniec wśród szybowców
Z czym ja walczę o siebie? Z czym ja walczę o ciszę? Słowa moich wrogów rozbrzmiewają we mnie.. O witam! to znowu pan -rzekł samolocik...
A cisza pokona każde słowo jest w słowach i poza nimi ! Słowa mówione ciszą a ta tylko na swoje życzenie... JA NIE JA

IV akt. Samolociki napotykają burzę
Tak to jest odpowiedni moment! Teraz polećmy i zgubmy innych. Przeciwstawmy się wszystkiemu! W nieznane.. Wołania samolocików kuszą lecz już nie tak bo cisza nęci mocniej! TERAZ JA!!!!
Hahaha uciekłem im wszystkim lecz po co! jestem ciszą! ale dlaczego po co? Nadal jestem samolocikiem. Czemu nadal szukam odpowiedzi... wciąż pytam kim jestem..

V akt. Tułaczka
Czego nie lubię w was samolociki nie wiem.. a w sobie... olej leci, dach się prawie odrywa, koło wypalone..
Czemu nie podobam się sobie? samolociki powiedzcie mi... Nie lubię nie wiedzieć że nie wiem czy wam się podobam..
a podobam się sobie nie.. lecz co ma mi się nie podobać... to wszystko to nie ja i jednocześnie ja... Po co więc się mam podobać skoro nie wiem skąd to wszystko czym jestem i nie jestem nawet powstało... Po co wciąż dążę by coś znaleść coś ponad to czym jestem! Pragnę znaleść siebie być doskonałym .. zbudowałem wokół siebie zasady wybory co lubię co jest słuszne .. lecz po co czyż to nie taka sama gadka szmatka Wszystko co myślę to dążenie i dążenie do czego do siebie? Do ja? przecież ja jest wszystko ja ma wszystko czuć we wszystkim to!! Mam dość wszystkich samolocików śmierdzą.. tym samym dążeniem do perfekcji coś tak nie wytłumaczalnego...>AAAAAAAAAAAHHHHHHHHH grrrr ;p Każden tylko się wychwala jaki to jest ah i oh... albo płacze ile mu brak to perfekcji albo tłumaczy się dlaczego nie jest perfekcyjny albo narzuca drugiemu co jest prawdziwszą perfekcją !!!!!!!

VI akt. Promyczek
Ale zaraz przecież nie muszę się popisywać przed kimkolwiek ani dzielić "problemami" że nie jestem doskonały ani tłumaczyć jakie moje życie jest!!! "nie perfekcyjne"! ... AHHHHH Czas na powrót do reszty samolocików... jestem wartością samą w sobie.. tak jak pewien mędrzec mawiał "bądż swiatłem dla siebie" hahahahaha

Re: Pogaduchy z serca do serca

: piątek 15 lut 2013, 20:03
autor: ex-east
Badż swiatłem po prostu. Dla nikogo.
Nigdy nie musiałeś odlecieć od "samolocików" aby wiedzieć i poznać. :D Tylko czy to jesteś TY ?

Pozdrawiam w poszukiwaniach.
Jeśli chcesz się czegoś o SOBIE dowiedzieć, to odwiedż może bramaoswiecenia.pl , zapraszam :)

Re: Pogaduchy z serca do serca

: poniedziałek 25 wrz 2017, 21:36
autor: janusz
Moje Katharsis, mój wewnętrzny nauczyciel w drodze do samopoznania - Marcin Antoniak - 25.09.2017

https://www.youtube.com/watch?v=GGf5i662zj4

Opublikowany 25 wrz 2017
W tej audycji Marcin Antoniak mówi jak można wykorzystać własną chorobę do samorozwoju, jakie etapy człowiek musi przejść i co się dzieje w duszy osoby chorującej. Jest to o tyle ważna wiedza, że pochodzącą z autopsji, bowiem Marcin to przerobił na sobie zmagając się ze swoją chorobą.