Drodzy forumowicze i goście!

Prezentujemy wam forum po poważnej naprawie i aktualizacji, większość rozszerzeń jest włączona i u mnie działa.
Wszystkie błędy i uwagi proszę zgłaszać w dziale technicznym.
Na razie nie będzie działało wyszukiwanie, jeśli po ok 2 dniach eksploatacji nie wystąpią zasadnicze błędy, to zrobimy indeksację baz danych.

Po wejściu na forum proszę najpierw usunąć ciasteczka witryny _ to bardzo ważne! Inaczej forum może nie działać u was prawidłowo!
To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem forum, bo jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Kryształy

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 3922
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 369
x 130
Podziękował: 6038 razy
Otrzymał podziękowanie: 6467 razy

Kryształy

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 17 lis 2013, 14:09

Czas na kryształy.Wiem że jest tu na forum wiele osób które ,zajmują się pracą z kryształami.Opisujcie proszę swoje doświadczenia.Niestety ja ich nie mam ,ale wszystko przede mną
Uzdrawiająca moc kryształów - Katarzyna Barczyńska - 14.11.2013

Katarzyna Barczyńska prezentuje i omawia uzdrawiające moce kryształów.




Czas Kryształów, cz. I - Sebastian Minor - 15.11.2013

Program zrealizowany przez NTV Warszawa.
Marta Złotnikiewicz rozmawia z Sebastianem Minorem o kryształach i ich oddziaływaniu na nas i Ziemię. Dowiadujemy się czym jest siatka krystaliczna Ziemi i jaka jest jej rola w obecnych przemianach planety i ludzi.




Właściwie jak to jest oczyszczać i pieczętować ,czy nie ??? Pani Kasia mówi że nie ,natomiast pan Sebastian odwrotnie
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

remek
Posty: 27
Rejestracja: piątek 13 cze 2014, 11:20
Otrzymał podziękowanie: 24 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: remek » wtorek 03 lut 2015, 10:59

Najlepiej byłoby wyrysować rodzaje kryształów i na co działają.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 6406
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 20
x 279
Podziękował: 13713 razy
Otrzymał podziękowanie: 11748 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 13 lut 2015, 21:50

GIGANTYCZNE KRYSZTAŁY W JASKINI W MEKSYKU

Obrazek

Cueva de los Cristales (Jaskinia Kryształów) znajduje się ok. 300 metrów pod ziemią i 30 pod głównym pokładem wapienia. Zawiera kryształy selenitu, osiągające nawet 15 metrów długości. Stworzyły je roztwory hydrotermalne ze znajdującej się trzy mile niżej komory magmy. - To jest Kaplica Sykstyńska kryształów – mówił zaraz po odkryciu Juan Manuel García-Ruiz, geolog z Uniwersytetu Grenady w Hiszpanii. - Nie ma takiego drugiego miejsca na ziemi, gdzie kryształy ukazałyby się nam w całym swoim pięknie - dodaje.

By odkryć, jak możliwe było powstanie takich cudów, García-Ruiz zbadał niewielkie ilości roztworów, jakie znalazły się w kieszeniach skalnych. Uważa, że przyczyną wytworzenia się kryształów było nie tylko bardzo wysokie stężenie procentowe, ale też stała temperatura powietrza w rejonie krystalizacji - ok. 58°C, która prawie nie ulegała zmianom. Dzięki niej występujący w wodzie anhydryt przeobraził się w gips, który mógł stworzyć monumentalne cuda.

Zwiedzanie jest surowo zabronione, a dostęp do kryształów mają tylko naukowcy. Dostęp do jaskini blokują zaś olbrzymie żelazne drzwi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

https://www.youtube.com/v/9k22meEcTBM

https://www.youtube.com/watch?v=og1d3mQrkh8

Więcej........http://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_ ... ksyku.html
0 x



baba
x 65

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 13 lut 2015, 22:05

Chętnie bym się tam przespała kilka nocy w ich otoczeniu, piękne są. A wygodnie pewnie by było... :D
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5226
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 320
x 164
Podziękował: 26479 razy
Otrzymał podziękowanie: 7830 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 13 lut 2015, 22:20

baba pisze:Chętnie bym się tam przespała kilka nocy w ich otoczeniu, piękne są. A wygodnie pewnie by było... :D

Chyba nie dała byś rady przetrwać tam nocy.
Wilgotność i temperatura są nie do wytrzymania, nie wspominają o dopływie powietrza, dlatego pracownicy chodzą w kombinezonach.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 6406
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 20
x 279
Podziękował: 13713 razy
Otrzymał podziękowanie: 11748 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 15 lut 2015, 15:42

Kamienie i Kryształy
Kamień / Kryształ - Działanie
Agat - Przywraca spokój ducha, daje radość, działa odprężająco w obliczu problemów, dobry w magii mocy i rozpoczynania oraz w magii płodności
Agat muszlowy - Działa na majątek i wzbogacenie, daje zdrowy stosunek do pieniędzy, doskonały w magii obfitości
Akwamaryn - Rozjaśnia umysł, daje równowagę i klarowność myśli oraz dystans i spokój, pomaga w magii opiekunów oraz w każdej duchowej praktyce
Ametyst - Działa na życie duchowe, wspiera medytacje, pomaga pracować ze snami, przezwycięża alkoholizm, harmonizuje związki, stosowany w magii miłosnej i małżeńskiej
Awenturyn - Łączy z naturą, wzmacnia ciało, stosowany w magii mocy
Bursztyn - Przyciąganie sukcesu i obfitości, ochrona stanu posiadania, wykorzystywany w magii mocy i rozpoczynania
Chalcedon Kamień mówców - pomaga pracować z elokwencją, wypowiadaniem własnych myśli, ułatwia kontakty, używany w magii rozpoczynania
Chryzopraz - Praca z podświadomością, magia własnej mocy i magia aktywności
Cytryn - Wzmacnia pewność siebie, pomaga osiągać sukcesy finansowe, stosowany w magii obfitości
Diament - Potężna magiczna moc, trwałość, wieczność, nasila każde magiczne działanie, przede wszystkim magia mocy, ale także każdy inny rodzaj magii
Dioptaz - Łączy z naturą i obdarza natchnieniem, stosowany zatem w magii budzenia mocy kreatywnej
Fluoryt - Skupienie energii na pracy, wszelka magia dotycząca odnalezienia pracy, poprawy warunków, zdobycia podwyżki, awansu, stosowany w magii rozpoczynania oraz wtedy kiedy staramy się zmienić coś w pracy
Granat - Erotyzm, namiętność, zdrowie i witalność, sukces - magia seksu
Hematyt - Daje radość życia, wydobywa z depresji, aktywność, działanie, używany w magii rozpoczynania i aktywności
Jadeit - Związany z pięknem, odkrywaniem własnej urody i urody innych rzeczy, stosowany w magii miłosnej
Jaspis - Miłość, namiętność, rozgrzanie ciała i duszy, a także mądrość i oczyszczenie, zatem używa się go w magii miłosnej i magii mocy
Kamień księżycowy (Selenit, Adular) - Korzystanie z darów nocy, wyciszenie, magia snu i relacje partnerskie oraz magia miłosna
Karneol - Zwiększa koncentrację, wzmacnia witalność, magia twórczej mocy
Kryształ górski - Koncentracja, oczyszczenie, wzmocnienie każdej magii
Kwarc dymny (Morion) - Wzmacnia każde działanie na planie materialnym, pozwala realizować zamierzenia, można go stosować w magii aktywności
Kwarc różowy - Kamień miłości, wspiera każdą magię miłosną oraz magię uzdrawiania
Lapis Lazuli (Lazuryt) - Ochrona rodziny, naprawienie stosunków rodziców i dzieci, usuwa blokady psychiczne, używany w magii rodzinnej i w magii mocy
Malachit - Pomaga poznać samego siebie, stosowany w magii mocy i uzdrawiania
Nefryt - Korzystny dla stosowania władzy, usuwa negatywne energie, używany w magii rozpoczynania
Obsydian - Usuwa lęki, chroni przed negatywnymi energiami, pomaga zrozumieć relację duch - materia, stosowany w magii rozpoczynania i przy rozstaniach
Onyks - Dając siłę i usuwając lęki stosowany przede wszystkim w magii mocy
Opal - Kontakty z zaświatami i magia hermetyczna, ale jest stosowany we wszystkich rodzajach magii
Rodonit - Uspokaja i wzmacnia, stosowany w magii związków przyjacielskich i w rozwoju duchowym
Rubin - Gorąca miłość i namiętność, stosowany w magii miłosnej i magii płodności
Sodalit - Obdarza realizmem i spokojem, stosowany w magii mocy i oczyszczenia
Szafir - Daje spokój ducha, prowadzi do najwyższej wiedzy, oświecenie, używany w magii mocy i rozpoczynania
Szmaragd - Jasnowidzenie, prekognicja, magia wróżb, ale i pozostałe rodzaje magii
Topaz - Ciepło, ochrona przed lękami, miłość, a ponieważ pogłębia poznanie również stosuje się go we wszystkich rodzajach magii
Turkus - Ochrona, zabezpieczenie przed negatywnymi energiami, przed truciznami, bardzo mocny amulet - magia mocy
Turmalin - Chroni przed negatywnym myśleniem i kompleksami, stosowany do magii własnej mocy i innych (zależnie od koloru)
Tygrysie oko - Chroni przed lękiem, wzmacniając charakter, pomaga w razie rozstania, dając poczucie niezależności, daje sukces materialny, stosowany w magii sukcesu i w magii mocy
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 6406
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 20
x 279
Podziękował: 13713 razy
Otrzymał podziękowanie: 11748 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 31 sie 2015, 23:14

https://www.youtube.com/watch?v=wvfNfFVjOE8

Opublikowany 10.01.2014
Materiał zrealizowany przez NTV Warszawa.
Kolejna część z cyklu "Czas Kryształów". Marta Złotnikiewicz rozmawia z Sebastianem Minorem o kryształach i ich oddziaływaniu na nas i Ziemię.
0 x



Zaroknik
Posty: 9
Rejestracja: czwartek 10 wrz 2015, 20:30
x 1
Otrzymał podziękowanie: 5 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: Zaroknik » środa 14 paź 2015, 13:17

Najlepszy jest ametyst.
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5226
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 320
x 164
Podziękował: 26479 razy
Otrzymał podziękowanie: 7830 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 16 paź 2015, 23:54

Chyba nie dla każdego.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

paulaaa_455
Posty: 3
Rejestracja: sobota 24 paź 2015, 17:46
Otrzymał podziękowanie: 6 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: paulaaa_455 » poniedziałek 26 paź 2015, 11:04

Zaroknik pisze:Najlepszy jest ametyst.


Oj nie zawsze i nie dla każdej osoby. Moim zdaniem z kryształami trzeba uważać i trzeba je indywidualnie rozgraniczać.
0 x



baba
x 65

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 27 paź 2015, 05:25

Najprościej jest zawsze je pytać. O to czy chcą nam pomóc i jak. Czy możemy ich dotykać, używać, zabrać do domu (kupić). Zadać pytanie i wsłuchać się w siebie, odpowiedż przychodzi w postaci odczucia lub myśli, obrazu czasem zapachu, dźwięku zależy kto jakie ma predyspozycje. 8-)

Fajne nazwisko ma ten gość od kryształów. Ciekawe co by Jacek o tym powiedział. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 6406
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 20
x 279
Podziękował: 13713 razy
Otrzymał podziękowanie: 11748 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 17 cze 2016, 20:54

https://www.youtube.com/watch?v=rytkDQ3dvCo

Opublikowany 17.06.2016

Prelekcja wygłoszona na Powitaniu Wiosny 2016 w Sobótce.

Katarzyna Barczyńska od lat pracuje z kryształami, przypomina nam i innym Istotom, budowę przestrzeni kryształowej Istot Żywych i Ziemi oraz nasze połączenia ze Wszechświatem. Na spotkaniach pomaga rozwijać ten temat w oparciu o najbliższe struktury kryształowe pola Człowieka i umożliwia obserwowanie ich dynamicznych zmian. Jest to żywe pole i przestrzeń Serca - naszego Życia.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 6406
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 20
x 279
Podziękował: 13713 razy
Otrzymał podziękowanie: 11748 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 10 paź 2016, 22:25

Bursztyn - kamień leczniczy

Kamienie i kryształy Dodano: 12 sierpnia 2016

Wtajemniczeni twierdzili, że w bursztynie zaklęte są niezwykłe moce, które odpędzają od jego właściciela wszelkie złe energie, a z ciała wyciągną nie tylko choroby, ale i ich zwiastuny. Już w starożytności używano bursztynu do zdejmowania uroków, klątw, a także do oczyszczania pomieszczeń z negatywnej energii, zwłaszcza po infekcjach i epidemiach.

Obrazek

Chciałabym choć trochę przybliżyć, a może tylko przypomnieć Państwu niezwykły twór natury, jakim jest bursztyn. Dobrze,że ten cud przyrody wraca do łask, bo nie do pominięcia jest jego moc energetyczna. Już 1000 lat p.n.e bursztyn był drogim i pożądanym cackiem, a starożytni magowie i medycy zalecali nosić go bezpośrednio na ciele, ponieważ wtedy zachowuje się zdrowie przez długie lata, młody wygląd i wesołe usposobienie, a mózg na starość nie będzie płatał figli, czyli nie dojdzie do demencji starczej. Już wtedy odkryto, że przedmioty z bursztynu: wisiory, bransolety, korale i inna biżuteria oczyszczają atmosferę, wprowadzają miły nastrój, a także posiadają moc godzenia zwaśnionych osób. Wtajemniczeni twierdzili, że w bursztynie zaklęte są niezwykłe moce, które odpędzają od jego właściciela wszelkie złe energie, a z ciała wyciągną nie tylko choroby, ale i ich zwiastuny. Już wtedy używano bursztynu do zdejmowania uroków, klątw, a także do oczyszczania pomieszczeń z negatywnej energii, zwłaszcza po infekcjach i epidemiach.

Gdy spryskamy mieszkanie odrobiną nalewki bursztynowej lub spalimy okruchy z bursztynu, oczyścimy w ten sposób atmosferę, ponieważ w otoczeniu bursztynowych wibracji ludzie uspokajają się i łagodnieją - wpływa on kojąco i harmonizująco na ciało i psychikę.

Jantar, bo taka też jest nazwa tej skamieniałej żywicy z pradawnych drzew,wydziela tzw. jony ujemne - bardzo korzystne dla człowieka. Pocierając go możemy sprawić, że będzie działał jak magnes. Pocieranie wywoła na jego powierzchni ładunki elektrostatyczne, mające głębsze oddziaływanie na organizm człowieka. Dlatego najlepiej nosić go bezpośrednio na ciele.

Radiesteci dowiedli, że przywraca on chorym komórkom prawidłową polaryzację, tym samym poprawiając stan energetyczny organizmu i ułatwiając wyeliminowanie różnych schorzeń i dolegliwości.

Bursztyn zawiera w sobie potężną siłę. Jego energia potrafi wytłumić szkodliwe promieniowanie geopatyczne oraz te pochodzące z cieków wodnych czy urządzeń elektronicznych. Doskonale neutralizuje promieniowanie odbiorników TV i monitorów komputerowych. Dobrze jest więc porozkładać bursztyn w domu w miejscach, gdzie energia nie jest dla nas korzystna. Najlepsze są do tego specjalne płytki bursztynowe, które emanują energią nawet na kilka metrów! Stworzymy wtedy swoistą komnatę bursztynową, w której szybko odzyskamy siły i radość życia i nie groźne będą nam choroby czy bezsenność.

Bursztynowa biżuteria, o której nie możemy zapomnieć (na szczęście wraca do mody!) bardzo wspomaga nasze zdrowie. I tak np. chorzy na górne drogi oddechowe czy tarczycę powinni nosić korale z bursztynu, a osobom mającym problemy z sercem ulgę przyniosą wisiory ze skamieniałej żywicy. Nawet chorzy na kręgosłup odczują ulgę przewiązując się w pasie długim sznurem korali bursztynowych. Nośmy bursztyny: wieszajmy je w domu jako ozdobę, otaczajmy się nimi, wspomagając nasze ciało i umysł tą niezwykłą mocą.

Jedna, bardzo ważna uwaga. Spotykam się bardzo często z nieświadomością ludzi, że wszystkie kamienie, a zwłaszcza bursztyny wymagają bardzo częstego oczyszczania. Tak jak agaty i korale, bursztyny bardzo szybko działają, oczyszczając naszą aurę z negatywnych energii. A potem, przeładowane, oddają tą energię z powrotem swoim właścicielom! Dlatego trzeba je bardzo często myć i oczyszczać w roztworze soli (najlepiej morskiej). Bardzo łatwo można zauważyć, że nasz klejnot przepracował się. Kiedy nosimy go na sobie, zaczyna nam ciążyć i przeszkadzać. Instynktownie wtedy, często nawet nieświadomie, zdejmujemy go. Jest to sygnał od naszego organizmu, że należy oczyścić kamień. Jeśli jednak tak się dzieje, to po kilkugodzinnej ekspozycji na ciele jest to wręcz koniecznością! Wieczorem należy biżuterię umyć pod bieżącą wodą, by spłukać nagromadzone w niej szkodliwe ładunki energetyczne. Dobrze jest zostawić go czasami na noc w wodzie z solą.

Pamiętajmy, że prawdziwy bursztyn pali się, wydzielając żywiczną woń. Właśnie w ten sposób można odróżnić autentyczny kamień od sztucznego koralika.

W starożytności nazywano bursztyn złotem życia i złoto wzmacnia jego energię, warto więc oprawić piękny okaz w złoty koszyczek i cieszyć się jego uzdrawiającą mocą!

Autor: Magdalena Zięba

http://magia.onet.pl/artykuly/kamienie- ... Y.facebook
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 6406
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 20
x 279
Podziękował: 13713 razy
Otrzymał podziękowanie: 11748 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 30 paź 2016, 00:21

0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 6406
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 20
x 279
Podziękował: 13713 razy
Otrzymał podziękowanie: 11748 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 23 sty 2017, 22:34

Budzenie kryształów w strukturze fizycznej i energetycznej Człowieka - Wszystko jest zapisane w naszych kryształowych komórkach.

Kryształy znamy pod postacią materialną jako różnokolorowe, twarde i kruche minerały o niezwykle regularnej wewnętrznej budowie fizycznej. Używamy ich w życiu w przeróżny sposób. Świadomie stosujemy je do leczenia ciała, pogłębiania faz sennych, szybszego odpoczynku i regeneracji naszych ciał, do medytacji i relaksacji, jako energetyzatory otoczenia i wody, odpromienniki, jako wizualną ucztę piękna w naszym otoczeniu, a także Towarzysza w intencji rozwiązania „trudnych” dla nas spraw. Kryształy są od początku opisu dziejów używane przez plemiona pierwotne, szamanki i szamanów oraz lekarzy na całym świecie. Całe nasze środowisko technologiczne także pełne jest substancji krystalicznych – w elektronice, technologiach cyfrowych, optyce – jako chipy krzemowe tworzące bloki pamięci, półprzewodniki, materiał w laboratoriach itp. Trwa wyścig w zastosowaniu ciekłego kryształu w coraz to nowych formach użytkowania naszego otoczenia. Korzystamy z nich na co dzień we wszystkich podstawowych urządzeniach – komórce, komputerze, zegarku, aparacie fotograficznym, maszynach medycznych i „inteligentnych” strukturach łączących różne dziedziny życia, aż po przemysł wojskowy i kosmiczny. Wielu geniuszy badało właściwości kryształów - Leonardo, Einstein, Tesla
niektórzy je stosowali do swoich wynalazków.
Jest to technologiczny świat, którego doświadczamy fizycznie i użytkowo lub poprzez informację. Świat ziemski pełen jest substancji krystalicznych, w tym krzemowych – przewodzących i przechowujących informacje. Struktura wnętrza i skorupy Ziemi, tkanki roślin i zwierząt mają budowę ciekłokrystaliczną, mnóstwo jest w nich także wolnego krzemu. A jak jest ze światem wewnętrznym człowieka? Bardzo podobnie. Większość struktur ciała ludzkiego ma budowę krystaliczną – ze zbadanych „naukowo” do tej pory tkanek to np. białko, DNA, cholesterol, a w samych komórkach przede wszystkim błona komórkowa, która przechowuje i przepuszcza różne substancje i transmituje sygnały do innych komórek, układów i mózgu – analogicznie jak kryształy technologiczne do pamięci na dysku. Czyli jesteśmy zaopatrzeni w system naturalnych nośników krystalicznych dających możliwość komunikacji sygnałów w ciele – z głównym ośrodkiem w mózgu.
Czyżby ‘nieświadomie’ nauka wykorzystała kryształy na sposób podobny do działania ciała ludzkiego?! Czy nasz świat zewnętrzny jest odwzorowaniem naszego świata wewnętrznego aż do takich rozmiarów?! Czy w tym przypadku działa również święta zasada co wewnątrz to na zewnątrz? Poczynając od naszego świętego, doskonałego wnętrza, którego pełnego działania nawet sobie nie jesteśmy w stanie wyobrazić?
Przypominamy sobie, czy też czytamy przekazy o Wyższych Cywilizacjach – głównie cywilizacji Atlantydy - jako wzorca wykorzystania ludzkich możliwości, wykorzystania kryształów do wzmacniania urządzeń i energii dla ludzi w tamtych czasach. Wspominamy z westchnieniem ich możliwości, które są obecnie marzeniami każdego rozwijającego się duchowo człowieka. Wierzymy, że wytworzymy takie technologie i takie urządzenia – głównie na bazie kryształów, że tamte Złote Czasy powrócą. Będziemy żyć kilka tysięcy lat w zdrowiu i młodości, używając kryształów do porządkowania struktur w naszych ciałach, podróżować w czasie i przestrzeni poprzez gwiezdne wrota, stosować telepatię i materializację przedmiotów, używać inteligentnych maszyn o niezwykłych napędach, elektrowni kryształowych, zabezpieczeń wielkich obszarów kopułami krystalicznymi. To wszystko już było i jest możliwe znowu – zostało sprawdzone doświadczalnie, są tunele pamięci i energii do odtworzenia tego. Jest już szereg wynalazków, które tą drogę na nowo rozpoczynają - choć nie wszystkie dopuszczone do wglądu i życia zwykłego szarego człowieka

Czy na pewno jest to najwyższy poziomem możliwy sposób naszego życia? Dlaczego ciągle trzeba coś naprawiać, porządkować, energetyzować czy ochraniać poprzez działania z zewnątrz? Na pewno jesteśmy do tego przyzwyczajeni i na tej drodze dążymy nieustannie do luksusu, ale czy jest to droga do doskonałości i najwyższe nasze marzenie? A może możliwe jest, że struktura ciała ludzkiego może działać bez żadnych ingerencji zewnętrznych i być naturalnym perpetuom mobile? Przecież wbrew naszej logice istnieją przykłady z zewnętrznego świata – właśnie tak nazwane - które nie potrzebują zasilania zewnętrznego energią
mamy przykłady ludzi którzy nie potrzebują zasilania pokarmem i wydają nam się nienaturalni, nie przystosowani do życia na Ziemi, choć się o wiele lepiej od nas czują, są nieustannie witalni i lepiej czują połączenie z ludźmi, Ziemią, jej żywiołami i kosmosem!
A może jest odwrotnie? Tysiące lat wiary w to, że jesteśmy zależni od kogoś lub czegoś z zewnątrz złożyło się na to, że uważamy to, co się dzieje teraz za nasze „normalne życie”
trzymamy się tego schematu przetrwania kurczowo, w strachu, bo nie znamy, nie pamiętamy innego sposobu istnienia na Ziemi, bez walki, cierpienia i korzystania z zewnętrznych zasobów. Tylko trochę je udoskonalamy co jakiś czas i uważamy to za cudowny rozwój cywilizacji i jej najwyższy punkt technologiczny
Nawet Atlantyda i jej cudowni mieszkańcy miała zasilanie z zewnątrz
dogonimy ją
Ale czy była najwyższym etapem - tym pierwotnym - potęgi ciała i wszystkich struktur energetycznych człowieka? Może są jakieś ukryte strefy ludzkiego ciała, o których nie wolno nam wiedzieć, bo przewyższylibyśmy energetyką „bogów” rządzących na ziemi?
Nikola Tesla napisał: "Kryształy są dowodem na istnienie podstawowych zasad bytu i jeśli nie zdołamy zrozumieć kryształów, nie będziemy w stanie pojąć życia."


Obrazek

Po co mamy już teraz budowę krystaliczną i dodatkowo przechodzimy przez proces zmian w budowie komórek z węglowych na krzemowe, czyli ściśle uporządkowane jak w krysztale? Czy jest to etap na drodze do ciała świetlistego czy diamentowego, o którym się wspomina przy energii mistrzów i mesjaszów, np. Jezusa? Czy ten wzorzec Mistrza to nie jest czasem najbardziej doskonała postać ciała i energii człowieka żyjącego w warunkach jakie są na Ziemi?
Jak to się stało, że ciało uporządkowane, doskonałe zamieniło się w węglowe, ze strukturami bez porządku? Że starzeje się i choruje? Diament jest przecież krystaliczną postacią węgla i spalony przekształca się w węgiel. Jaki proces spalił pierwotne - diamentowe ciało człowieka, przy jego niezwykłej potędze, do obecnej postaci – może jego własne lęki, władza ego i umysłu nad sercem?
Zaczyna się od dzieci
nie wolno im widzieć aury – naturalnego pola krystalicznego, duchów, rozmawiać z niewidzialnymi przyjaciółmi, zmarłymi, odprowadzać dusz, rozdawać swoich rzeczy z dobrego serca – wszystko to jest dla nich niebezpieczne
nie pytamy siebie dlaczego, a już na pewno nie wolno
wiedzieć więcej niż dorośli
zapisujemy je do szkoły gdzie nie mogą się długi czas ruszać i wypowiadać - a przecież kreacja i odbieranie pozazmysłowe świata przez naturalny organizm dziecka pobudzane jest przez ruch! Radość i swoboda, wolność tworzy się w nieograniczonym ruchu! Wszystko w przyrodzie jest w ciągłym ruchu, ciągłej zmianie.
Czy powrót do ciała krystalicznego czy diamentowego ma może związek z procesami otwierania serca? Zamieniania się z powrotem związków węgla w układy uporządkowane - krystaliczne? Czy możemy dojść do tego z życiem, myśleniem, czuciem i działaniem poprzez serce, tak jak pokazywał nam m.in. Jezus czy Budda? Odwagą miłości wobec siebie i świata!? Cała poprzednia strona była obfita w przykłady niezwykłych możliwości wytworzonych przez umysł, ale czy zauważyliście, że ani razu nie zabiło szybciej Wasze serce? czy była tam radość? Czy możliwe jest, że biotechnologia jest tylko skutkiem ubocznym bardzo wysokiego rozwoju serca, serca w pełni otwartego i kochającego? W miłości nie zwraca się na nie uwagi. Po prostu są.
Co sprawia, że nasze serce otwiera się i nasze ciało kształtuje się na wzór diamentu? Z obserwacji wynika, że to - co poprawia nasze samopoczucie bez pobierania substancji z zewnątrz - kontakt świadomy z naszą najważniejszą częścią - Sercem. Odważne serce kocha, a codzienność uczy je przyjmować świat w uważności i dodaje mu skrzydeł. Mamy ogromne wsparcie w tym uczeniu się kochania bez schematów. To Ziemia i wszędzie dookoła dostępna Natura, od niej mamy nieustanne sygnały uporządkowanej krystalicznej przestrzeni serca – wzorzec i lustro.
Nasycajmy się Przyrodą poprzez jej wszystkie przejawy – żywioły. Poprzez żywioł ognia – w tańcu gorącego płomienia, żywioł wody – w strumieniach, jeziorach, wodospadach, żywioł powietrza – w czystym podmuchu gór, lasu czy świeżej morskiej bryzy, żywioł ziemi – w minerałach i kryształach, w glebie żywiącej rośliny, drzewach, żywioł eteru – w energii i dźwięku kosmosu – odżywczej emanacji miłości. Każdy element Natury – uporządkowany w swojej pierwotnej formie - przypomina naszej strukturze pierwotne zapisy matryc krystalicznych i energetycznych, nieustannie podnosi nasza witalność i wibracje aż do błogostanu. Wystarczy tylko być w tym błogostanie i cieszyć się całym sercem życiem, będąc w nim z uwagą zanurzonym.
To odważny krok - bo pozbawiony jakiejkolwiek logiki i „bezpiecznych” struktur lękowych dotychczasowego życia, pozbawiony znanego nam „dobrobytu cywilizacji”.

http://swiatkrysztalow.com.pl/krysztalo ... ek-szaman/
1 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 3922
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 369
x 130
Podziękował: 6038 razy
Otrzymał podziękowanie: 6467 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 19 mar 2017, 23:31

Obrazek

Byłam i parę zdjęć zrobiłam ;) Prawdę mówiąc jestem oszołomiona i zachwycona skamieniałościami,minerałami i biżuterią .Oczywiście najbardziej cenami ,ale nie mogłam się oprzec i zakupilam kryształową piramidkę ;) i malutkie cóś dla poprawienia samopoczucia po zimie :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
ten 1500 zł

Obrazek

a to mój zakup :)
Obrazek
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 6406
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 20
x 279
Podziękował: 13713 razy
Otrzymał podziękowanie: 11748 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 01 maja 2017, 23:52

Ziemia pełna skarbów
Andrzej Hołdys

Piękne są powyższe minerały...

Nie ma w Polsce diamentów, ale już szafiry, szmaragdy, opale i rubiny mogą się trafić. Nie brakuje też wielu innych pięknych minerałów, a także wyjątkowych skał oraz rzadkich znalezisk paleontologicznych. No i mamy bursztyn.

Mniej więcej 40 mln lat temu grupa ziemiórek - owadów z rodziny muchówek - wybrała się na żer. Miały pecha. W którymś momencie na drodze ich wędrówki znalazła się całkiem spora porcja żywicy, która wpierw je uwięziła, a potem przekształciła się w piękny, widoczny obok okaz bursztynu. Oczywiście bałtyckiego.

Bursztyn, czyli kopalna żywica drzew iglastych, występuje na całym świecie. Znanych jest około 60 jego odmian. Najmłodsze bursztyny mają kilkaset tysięcy lat, najstarsze - kilkaset milionów. Najpiękniejszy z nich, z którego ozdoby i amulety robiono już 3 tys. lat temu, występuje w rejonie Bałtyku.

Bursztyny bałtyckie, wyjątkowe pod względem urody, składu chemicznego oraz obfitości, narodziły się co najmniej 40 mln lat temu. Dziś można je zbierać w Polsce, Rosji, Niemczech, Danii oraz na Litwie i Łotwie. Znacznie rzadziej są spotykane w Szwecji, a sporadycznie - w Estonii i Finlandii. Największa bryła bursztynu bałtyckiego, ważąca 9,75 kg, została znaleziona w 1860 r. w okolicy Kamienia Pomorskiego. Znajduje się w Muzeum Przyrodniczym Uniwersytetu Humboldta w Berlinie.

Pobicie tego rekordu nie będzie łatwe, ale zawsze warto się porozglądać podczas wakacyjnego wyjazdu. Gdzie szukać? Przede wszystkim w okolicach Władysławowa, Jastrzębiej Góry i Gdańska oraz na Mierzei Wiślanej. W tych dwóch ostatnich lokalizacjach znajdują się największe w Polsce eksploatowane złoża bursztynu. Ładne okazy znajdowano również w pobliżu Braniewa i Słupska. Nie wszyscy wiedzą, że na bursztynowe łowy nie trzeba wcale jechać nad morze. Można się udać na przykład na północne Mazowsze.

Wydobycie i obróbka bursztynu były, obok bartnictwa, smolarstwa, snycerki i myślistwa, popularnym zajęciem ludności zamieszkującej Kurpie. Bryłki znajdowano na łąkach i pastwiskach, odławiano z rzek i stawów, wydobywano przy kopaniu studni. Doświadczeni zbieracze nadal potrafią po kolorze wody i ziemi rozpoznawać miejsca, w których może znajdować się bursztyn. Na Kurpiach był on głównym środkiem płatniczym w sklepach i kościele. Bursztynowym pyłem okadzano dom i obejścia przed chorobami i zarazą. Dziś tradycja bursztyniarska w regionie powoli zanika, ale bursztyny nadal są w kurpiowskiej ziemi. Można je poławiać w strumieniach i wykopywać w prowizorycznych "kopalniach".

Skąd się wziął bursztyn na Kurpiach? Przyniosły go plejstoceńskie lodowce, które sunąc na południe, porywały ze sobą warstwy osadów wzbogaconych w bursztyny bałtyckie. Następnie zostawiały cały ten balast. Lądolód przeniósł bursztyny także na Mazury, w okolice Słupska, Grudziądza oraz na teren dzisiejszych Borów Tucholskich. Wycofując się, rozwlókł je również wzdłuż brzegu Bałtyku - stąd ich obecność na naszych plażach.

Bursztyn zrobił furorę w starożytnym Rzymie. Nazywano go tam złotem północy i wyprawiano się po niego już w V w. p.n.e. Szlak bursztynowy - od Akwilei nad Adriatykiem do Półwyspu Sambijskiego (obwód kaliningradzki), gdzie do dziś eksploatuje się wielkie pokłady bursztynu - funkcjonował przez tysiąc lat. Rzymskie elegantki zakochane były w bursztynie równie mocno jak Kurpianki. Moda na niego nie przemija. Niezmiennie służy do wyrobu przedmiotów użytkowych i ozdobnych, oprawia się go w srebro i otacza innymi kamieniami. Wykonana z niego biżuteria ma często wielką wartość artystyczną. Najbardziej znanym dziełem sztuki jest wykonana przez gdańskich mistrzów na początku XVIII w. Bursztynowa Komnata, darowana przez króla Prus carom rosyjskim. Zaginęła bez wieści podczas II wojny światowej.

Co ciekawe, do dziś nie udało się też ustalić, jakie drzewa wytwarzały tak gigantyczne ilości żywicy. Zbiorczo nazwano je sosną bursztynodajną, prawdopodobnie jednak pod tą nazwą gatunkową kryje się kilka drzew. Żywica odkładała się albo pod korą, albo też we wnętrzu pnia. Przed ponad 40 mln lat klimat w tej części globu był znacznie cieplejszy niż dziś, a roślinność - bardzo bujna. Palmy rosły pod kołem polarnym. Pnie martwych drzew żywicznych były znoszone przez rzeki w kierunku morza, które zajmowało północną część obecnego terytorium Polski. Żywica gromadziła się w deltach tych rzek i powoli zmieniała w bursztyn. Jedna z takich delt znajdowała się w miejscu dzisiejszej Zatoki Gdańskiej (stąd tyle tam bursztynu), inna - na Polesiu Lubelskim.

Niewiele osób wie, że w okolicy Parczewa i Lubartowa znajdują się znaczne ilości bursztynu. Rzadko można go tam zobaczyć na powierzchni. Przeważnie tkwi na głębokości kilkunastu metrów. I jest go mnóstwo. Wielkość jednego tylko złoża w miejscowości Górka Lubartowska nad Wieprzem, które zostało już oszacowane, wynosi ponad 1000 ton. A takich złóż mogą być dziesiątki. Dla porównania, na polskich plażach zbiera się rocznie kilka ton bursztynu. Kwestią czasu jest powstanie na Polesiu pierwszej odkrywkowej kopalni jantaru. Na Ukrainie już taka działa.

Wewnątrz bursztynów znajdowano fragmenty roślin i drobne zwierzęta, często w doskonałym stanie. Głównie były to owady, ale zdarzały się nawet jaszczurki. Z tego powodu kamień jest atrakcyjnym obiektem badań dla biologów i paleontologów. Interesują się nim również farmaceuci i kosmetolodzy. Poza żywicami w skład bursztynu wchodzą bowiem węglowodory, kwas bursztynowy i lotne olejki. Kiedy płonie, wydziela woń kadzidła, a dym z niego - o czym wiedzieli już Kurpie - ma właściwości antybakteryjne i grzybobójcze. Na bazie kwasu bursztynowego wyrabia się dziś kremy i maści na dolegliwości reumatyczne i astmatyczne. Oleje z niego łagodzą skutki ukąszeń owadów. Lecznicze właściwości bursztynu znali już Arabowie, Turcy oraz średniowieczni mnisi. Mikołaj Kopernik, który praktykował także medycynę, zalecał bursztynowy proszek na dolegliwości sercowe. A książę pruski Albrecht Hohenzollern przesłał Marcinowi Lutrowi cierpiącemu na kamienie żółciowe bryłkę bursztynu z życzeniem, aby "ten dobry kamień wypędził tamte złe". Zatem zbierajmy bursztyn, na zdrowie!

Chryzopraz

Podobno zaczęło się od tego, że pewien pruski oficer zobaczył w jednej z wychodni skalnych cienką żyłę zielonego kamienia. Zachwycił się jego soczystą barwą. Odłupał kawałek i zabrał do oszlifowania. Było to w 1740 r., a rzecz działa się we wsi Szklary niedaleko Ząbkowic Śląskich. Owym kamieniem był chryzopraz, a wieść o jego znalezieniu odbiła się szerokim echem wśród poszukiwaczy skarbów. Kilka lat później cały Dolny Śląsk przeszedł pod władanie Prus, a ich władca Fryderyk II Wielki stał się wielbicielem dolnośląskich kamieni. Nie on jeden. Pod Ząbkowicami zapanowała chryzoprazowa gorączka. Wzgórza wokół Szklar podziurawione zostały setkami szybów. Chętnych do zarobienia na nowej modzie nie brakowało.

Chryzopraz - książę dolnośląskich kamieni - znany był oczywiście już wcześniej. Jego nazwa ma pochodzenie greckie i oznacza "zielone złoto". W czasach antycznych i późniejszych uważano chryzopraz za kamień zwycięstwa. Wierzono też, że chroni od chorób, czarów i gniewu. XIII-wieczny mnich i filozof św. Albert z Kolonii, nauczyciel Tomasza z Akwinu, przytaczał w swoich pismach legendę o Aleksandrze Wielkim, który miał nosić na pasie biodrowym broszę z chryzoprazu. Była jego talizmanem zapewniającym zwycięstwa w bitwach. Według legendy pewnego dnia, gdy Aleksander spacerował nad rzeką, z trawy wyskoczył wąż, strącił broszę i wrzucił ją do wody. Od tego momentu genialny wódz zaczął ponosić klęskę za klęską.

W znacznie nam bliższych czasach Karol IV Luksemburski (1316-78), król czeski i niemiecki, zbudował w praskiej katedrze św. Wita na Hradczanach wspaniałą kaplicę Świętego Wacława. To jedno ze szczytowych dzieł gotyku Europy Środkowej. Na jej ścianach znajdują się mozaiki wykonane ze złota oraz 1345 kamieni ozdobnych - jaspisów, chalcedonów, agatów i przede wszystkim chryzoprazów. Czy pochodziły one z Dolnego Śląska? Wiele na to wskazuje.

Już w średniowieczu po Sudetach i sąsiednich krainach wędrowali poszukiwacze złota i cennych kamieni. Pochodzili z różnych części Europy, ale przeważali wśród nich przybysze z Walonii, dlatego wszystkich zwano Walończykami. Dziś powiedzielibyśmy, że byli ekspertami w dziedzinie geologii surowcowej. Stanowili zamkniętą grupę zawodową, posługiwali się tajemniczymi (dla laików) symbolami i terminami. Nawzajem informowali się o odkryciach, sporządzając notatki, które dały początek słynnym księgom walońskim. Z jednej z nich możemy się dowiedzieć, że na początku XV w. niejaki Antonius de Medici z Florencji dostał od książąt śląskich prawo do prowadzenia poszukiwań "zielonego kamienia" w Sudetach.

Prawdopodobnie już w XV w. większość złóż chryzoprazu znanych w średniowieczu uległa wyczerpaniu. Nawet jeśli Antonius de Medici lub jego kompani coś znaleźli, nie wystarczyło to na długo. Dopiero kilkaset lat później za sprawą odkryć w Szklarach chryzopraz znów zaczął zachwycać świat swoją zielenią świeżego jabłka. Fryderyk II Wielki cenił go ponad inne kamienie. Na palcu nosił wielki pierścień wykonany z chryzoprazu otoczonego 15 brylantami. Podobno nigdy go nie zdejmował. Czyżby znał legendę o Aleksandrze Wielkim?

W pałacu Sanssouci w Poczdamie król Prus kazał wykonać z chryzoprazów wystrój jednej z sal. Tabakiery z tego kamienia inkrustowane złotem, diamentami i innymi kamieniami szlachetnymi dawał chętnie w prezencie. Sam miał osiem takich tabakier. Słabość do chryzoprazu udzieliła się innym. Nosił go papież Leon XII w pierścieniu ze złota i miedzi. Zdobił on też brosze i pierścienie angielskiej królowej Wiktorii. Piękny zbiór chryzoprazów miał Johann Wolfgang Geothe.

Do niedawna z Dolnego Śląska pochodziły najpiękniejsze chryzoprazy na świecie. Swoją barwę zawdzięczają wrostkom minerałów niklu - pierwiastka występującego w okolicznych skałach w znacznych ilościach. Do lat 80. w Szklarach działała nawet kopalnia niklu. Wraz z jej zamknięciem zaprzestano pozyskiwania chryzoprazów. A jeszcze dekadę wcześniej wędrowały stąd na cały świat.

*

Dziś w nieczynnej kopalni drążą dziury tylko kolekcjonerzy, co bywa zajęciem niebezpiecznym. Amatorzy szukają nie tylko chryzoprazów, ale także ładnych kryształów chalcedonów i opali. Te ostatnie mają zwykle barwę mlecznobiałą, lecz niestety nie opalizują, a zatem nie są osiągającymi wysokie ceny opalami szlachetnymi. Ale trafiają się wśród nich okazy naprawdę cieszące oko, atrakcyjne dla kolekcjonerów i miłośników ładnych rzeczy.

Szklary leżą na Przedgórzu Sudeckim, które geologicznie stanowi całość z położonymi na południu Sudetami. To kraina rozlicznych pasm górskich i masywów wulkanicznych mających różny wiek i budowę. Taka mozaika zwykle oznacza bogactwo minerałów. Naukowcy znaleźli ich na Dolnym Śląsku około 600, zidentyfikowano tu także większość znanych nauce skał. Nic dziwnego, że Sudety i ich przedgórze od wieków przyciągały poszukiwaczy cennych kruszców i kamieni szlachetnych. Tu prowadził swoje badania Georgius Agricola (1494-1555), ojciec mineralogii europejskiej, autor dzieła "De re metallica".

Do tej samej rodziny co chryzoprazy należą niezwykle efektowne agaty. Oba minerały są kwarcami skrytokrystalicznymi, co oznacza, że powstały z mikroskopijnych, niewidocznych gołym okiem kryształków dwutlenku krzemu, czyli krzemionki. Agaty są zbudowane z koncentrycznych kręgów różnie zabarwionych minerałów. W Polsce występują w kilku miejscach, ale najwięcej jest ich właśnie w Sudetach. Przepiękne okazy można znaleźć w Górach Kaczawskich, w okolicach Kamiennej Góry, Wałbrzycha, Nowej Rudy i Kłodzka. Drugim rejonem występowania są okolice Krzeszowic koło Krakowa, gdzie znajdują się wychodnie starych skał wulkanicznych znanych już Stanisławowi Staszicowi i od dawna penetrowanych przez łowców kamieni ozdobnych.

Zewnętrzny wygląd agatowych buł nie jest atrakcyjny - mają chropowatą powierzchnię i szarą lub brązowawą barwę. Dopiero po przecięciu i wyszlifowaniu odsłaniają się ich fascynujące, wstęgowo rozmieszczone barwy. Grubość najdrobniejszych warstewek, widocznych dopiero pod mikroskopem elektronowym, wynosi zaledwie kilka mikrometrów. O zabarwieniu decydują domieszki innych minerałów; na przykład barwę czerwoną i brązową daje hematyt, zieloną - minerały ilaste.

Ze względu na fantastyczną różnorodność barw oraz łatwość obróbki agaty są chętnie wykorzystywane do produkcji przedmiotów ozdobnych i biżuterii. Te z Dolnego Śląska nie ustępują urodą najbardziej znanym kamieniom z Brazylii, Chin czy USA. Kto chce się o tym przekonać, powinien w połowie lipca pojechać do Lwówka Śląskiego, gdzie - jak co roku - odbędzie się Lwóweckie Lato Agatowe. Podczas tej imprezy organizuje się wypady zbieraczy na pola unikatowych agatów we wsi Płóczki Górne.

*

Urokliwy jest też inny członek kwarcowej rodziny - ametyst. Ten zabarwiony na fioletowo minerał powstaje, podobnie jak agat, w pustych niszach skalnych - ale w przeciwieństwie do niego nie jest minerałem skryto-, ale zdecydowanie jawnokrystalicznym. Duże przezroczyste kryształy ametystu są od tysięcy lat chętnie wykorzystywane przez jubilerów. W Polsce kamień występuje w wielu miejscach, między innymi pod podkrakowskimi Krzeszowicami, a sporadycznie w Tatrach.

Jednak przede wszystkim trzeba go szukać na Dolnym Śląsku - w tych samych miejscach co agatów, a także w Masywie Śnieżnika i w Karkonoszach. W tych ostatnich górach walońscy poszukiwacze skarbów wytropili go już w średniowieczu. Jednym z miejsc były okolice Szklarskiej Poręby. W księdze walońskiej znajduje się notatka, której autorem mógł być wspomniany Antonius de Medici. Instruuje on swoich kolegów po fachu: "Zapytaj w Jeleniej Górze o wieś, która się nazywa Piechowice, dalej będzie Kopaniec. Idź w kierunku na Czarną Górę, dalej poprzez hutę szkła, tak dojdziesz do Białego Potoku. Tutaj znajdziesz złota do wypłukania i ametystów, ile tylko zapragniesz".

Z ametystów słynęła grota znajdująca się pod karkonoskim wodospadem Kamieńczyk, zwana Złotą Jamą (choć akurat tam złota nie było). "Zbieraliśmy ametysty znalezione wśród skał. Powróciliśmy do Cieplic objuczeni kamieniami, kwiatami, pełni podziwu i wrażeń" - relacjonowała w jednym z listów księżna Izabela Czartoryska po wycieczce do Kamieńczyka na początku XIX w.

Ametyst często występuje z innymi odmianami kwarcu: czarnym jak smoła morionem, ciemnym kwarcem dymnym czy żółtym cytrynem. Ten ostatni przypomina cenny topaz. Pod Karkonoszami szlifowano więc cytryny i sprzedawano jako topazy śląskie. Warto dodać, że prawdziwe topazy także w Polsce występują, a jakże! Są jednak małe i nie przedstawiają wartości jubilerskiej - największe ich nagromadzenie znajduje się na górze Wyrwak w pobliżu Mirska na Pogórzu Izerskim.

*

A co z innymi kamieniami szlachetnymi? Są u nas niemal wszystkie, tyle że w dość skromnych, by nie powiedzieć - znikomych ilościach. Na przykład niebieskie turkusy znajdowano w okolicy Jordanowa Śląskiego, Świdnicy i Złotoryi. Natomiast w aluwiach karkonoskich potoków można się czasami natknąć na ziarenka ciężkich granatów, które zostały wypłukane ze skał granitowych. Jednym z miejsc, gdzie zbierano je najliczniej, była dolina potoku Płomnica w pobliżu Karpacza. Będąc w okolicy, warto się wybrać na spacer do Kruczych Skał, które wyrastają ze zbocza doliny. Można zobaczyć sztolnie, w których już kilkaset lat temu szukano granatów.

Idąc dalej w górę potoku, dotrzemy do stromych północnych zboczy karkonoskich szczytów Czarna Kopa i Skalny Stół. Przetrwały tu pozostałości licznych wyrobisk pamiętających czasy średniowieczne. Nazwy pobliskich wychodni skalnych - Granaty i Stare Granaty - nie pozostawiają wątpliwości, czego szukano. Niektórzy nadal to robią. Poza granatami trafiano w tym miejscu również na turmaliny, a także - uwaga! - na szafiry.

Właściwy szafir powinien być niebieski i przezroczysty. W dolinie Płomnicy raczej go nie znajdziemy. Są tu za to szafiry białe, czasem o niebieskawym odcieniu. Należą do dość powszechnych na świecie i jubilerzy nie cenią ich wysoko. W Kruczych Skałach wyjmowano białe kryształy szafirów o długości 5 cm. Mniejsze kryształy widziano też w Górach Izerskich, w aluwiach Izery. Z tej samej rzeki wyławiano również maleńkie rubiny.

Czego jeszcze brakuje do kompletu? Diamentów i szmaragdów. Tych pierwszych jak dotąd nie znaleziono, i szanse na to są znikome; natomiast te drugie - owszem. Niewielkie kryształki szmaragdów widziano w skałach granitowych w okolicy Strzelina. Nie przedstawiają one większej wartości jubilerskiej, ale bądźmy optymistami - dolnośląskie kamieniołomy pracują pełną parą i regularnie odsłania się w nich pegmatyty, czyli kruszconośne żyły, soczewy i gniazda. Trafiają się w nich prześliczne kryształy różnych odmian kwarców, a nawet szlachetne beryle. Ponieważ szmaragd to zielony beryl, można mieć nadzieję, że pewnego dnia na powierzchni pojawi się także szmaragdowa żyła.

*

Szmaragdy dopiero czekają na odkrycie, tymczasem inny dolnośląski skarb ma już najlepsze dni za sobą. Mowa o nefrycie z Jordanowa Śląskiego koło Sobótki. Nie jest to minerał, ale skała, choć zbudowana z jednej tylko rodziny minerałów - amfiboli tworzących gęstą plątaninę cieniutkich włókienek. Utkany z nich misternie nefryt ma puchową strukturę, dzięki której jest zarazem lekki i niezwykle odporny na nacisk. Wytrzymałością mechaniczną przewyższa stal.

Z tego powodu, a także za sprawą intensywnie zielonej barwy, nefryt cieszył się olbrzymią popularnością już przed tysiącami lat. Wytwarzano z niego noże, siekierki, motyki, a także wyroby artystyczne i biżuterię. W Chinach, gdzie był szczególnie ceniony, służył do wyrobu przedmiotów kultu religijnego i insygniów cesarskich.

W Europie długo nie znano złóż nefrytu, chociaż zarazem znajdowano na kontynencie liczne narzędzia nefrytowe pochodzące z neolitu. Sądzono, że kamień był sprowadzany z Azji. Jednak w 1885 r. odkryty został nefryt w Jordanowie. Natychmiast stał się bardzo pożądanym surowcem. Do jego eksploatacji używano albo niewielkich materiałów wybuchowych, albo też uciekano się do pradawnej techniki polegającej na tym, że w szczeliny wokół bryły nefrytu wbijało się drewniane kliny, które następnie nasączano wodą. Drewno, pęczniejąc, rozsadzało skały.

Jordanowski kamieniom jest już nieczynny, ale kolekcjonerzy dalej zbierają tam nefryt. Natomiast nowe złoża odkryto niedawno w oddalonym o kilka kilometrów kamieniołomie serpentynitów w Nasławicach. Nadal jest on czynny, może więc wkrótce znów nadejdą dobre dni dla dolnośląskiego nefrytu.

*

Skałą jest także inny polski specjał - krzemień pasiasty. Znany jest on tylko z jednego miejsca na świecie - z Wyżyny Kielecko-Sandomierskiej. Jego geneza pozostaje niewyjaśniona. Krzemienie występują powszechnie na Niżu Europejskim. Wiele tysięcy lat temu służyły do wyrobu ostrych siekier i noży oraz do krzesania ognia. Jednak tylko w okolicach Sandomierza i Ostrowca Świętokrzyskiego znajdziemy krzemienie z charakterystycznymi, koncentrycznie ułożonymi ciemnymi i jasnymi smugami, które tworzą atrakcyjne wzory.

Według jednej z teorii krzemienie pasiaste powstały w wyniku działalności skorupiaków, które ryły dziury w dnie płytkich mórz. W dziurach wytrącał się krzemionkowy żel, który z upływem czasu tracił wodę i zmieniał się w skałę. Było to 155 mln lat temu. W znacznie bliższych nam czasach, czyli przed kilkoma tysiącami lat, ludzie zaczęli wydobywać krzemień pasiasty w Krzemionkach Opatowskich. I to na masową skalę. Naliczono już ok. 4 tys. jam, nisz i komór, z których wybierano skałę. Kopalnie tworzą łukowato wygięty pas o długości 4,5 km i szerokości od 25 do 200 m.

To unikatowe w skali świata pole górnicze było jednym z kilkunastu, jakie działały na północnym skłonie Gór Świętokrzyskich w neolicie i epoce brązu. W pozostałych punktach tego wielkiego zagłębia krzemiennego wydobywano jednak rozpowszechnione odmiany skały. Dziś krzemień pasiasty przeżywa renesans. Jest chętnie wykorzystywany do wyrobu biżuterii. Stał się znany na świecie. Niestety, jego eksploatacja odbywa się przeważnie na dziko i w sposób rabunkowy. Złodzieje wykradają surowiec nawet z rezerwatu. W neolicie lepiej to umiano zorganizować.

http://wyborcza.pl/1,75402,10134257,Zie ... arbow.html
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 6406
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 20
x 279
Podziękował: 13713 razy
Otrzymał podziękowanie: 11748 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 23 maja 2017, 22:58

UZDRAWIANIE ENERGIĄ KRYSZTAŁÓW - Zuzanna Ostafin - 23.05.2017 r.

https://www.youtube.com/watch?v=mmV3l08fGHs

Opublikowany 23 maj 2017

Bioenergoterapeuta, Zuzanna Ostafin z Krakowa omawia zastosowanie i właściwości kryształów, kamieni, minerałów. Okazuje się, że praca z nimi daje niezwykłe efekty
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 6406
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 20
x 279
Podziękował: 13713 razy
Otrzymał podziękowanie: 11748 razy

Re: Kryształy

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 02 paź 2017, 23:51

Moc i piękno kryształów - Katarzyna Barczyńska

https://www.youtube.com/watch?v=ATXZ28Wte8Q

Opublikowany 30 wrz 2017
Rozmowa z architektem Katarzyną Barczyńską, nie zwykle interesującą i świadomą kobieta. Katarzyna używa kryształów podczas swoich zajęć z ludźmi, by wzmocnić tym samym efekt podejmowanych z ich życiu zmian.
0 x



ODPOWIEDZ