Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Umysł - Świadomość -Dusza

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Umysł - Świadomość -Dusza

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » niedziela 06 sty 2013, 16:45

Syntezując informacje z różnych Źródeł nie mogłem nie zauważyć, że umysł to jedno z narzędzi jakie ma do swojej dyspozycji człowiek.
Przenosząc świadomość poza umysł decyduje ja człowiek, czy w ogóle uruchamiam działanie. Czy rozumiem zaistniałą sytuację.
Bez zauważenia, zrozumienia swojej budowy - składowych utożsamiamy się z tezą wciskaną nam przez różne religie i niektóre dziedziny nauki o własnej marnocie, kruchości i niedoskonałości.
Pojawiają się obszary dostępne bogom, półbogom, na kontakt z którymi ma wyłączność wyizolowana grupa kapłanów, ,,mistrzów" czy też innych pośredników.
Ten, który Wie nie boi się - bo Wie że nie ma czego się bać.
Lęk - zły doradca wynika z niewiedzy, braku zrozumienia
Autorytety wiedzą więc sie nie boja i wiedzę wykorzystują dla własnych korzyści
Oni ustalają zasady, tworzą teorie, a my już jako stadko, czy też ,,owczarnia" ustalamy ramy naszego postrzegania, odbioru i możliwości, automatycznie negujemy fakty, bo nie pasują do teorii, czyli zapisu w umyśle,który przyjął program autorytetów, którym powierzyliśmy myślenie za nas, przestajemy szukać odpowiedzi, zaczynamy odrzucać fakty, bo nie pasują do tego co głoszą autorytety
Włączamy stare schematy działania, które w nowej nieznanej sytuacji reagują lękiem.
Nie chcemy Wiedzieć, Boimy się Wiedzieć.
Zasada jest tak prosta,(a jak prosta to odrzucona przez intelektualistów Uśmiech).
Tylko i wyłącznie poprzez nowe doświadczenia, pytania i kontakt z wnętrzem powiększamy nasze zrozumienie i zmieniamy zapisy w oprogramowaniu umysłu.
Nasze decyzje stają się wtedy świadome i efekty tych działań są podstawą do samodzielnych wniosków, prowadzących do świadomych zmian lub świadomego pozostawienia oprogramowania.
W stanie obserwacji możemy świadomie zmieniać program umysłu, modyfikować go lub całkowicie kasować
Wtedy umysł z pozycji decydenta zaczyna stawać się naszym bardzo użytecznym narzędziem, podlegającym naszym decyzjom.
Zaczynamy sami świadomie o sobie decydować i odbierać impulsy z przestrzeni poza umysłem.
Wiedza o tej rzeczywistości istniała zanim ta rzeczywistość powstała i zanim powstały uniwersytety i religie.
Te odkrywają jedynie fragmenty tej wiedzy. I też mogą je wpleść w teorie z pozorami prawd objawionych, które często służą interesom małych grup, np. autorytetów naukowych, religijnych
Jeśli oddajemy się pod kontrolę umysłu i tym samym kontrolę autorytetów religijnych i naukowych, będziemy wierzyć, że Ziemia jest płaska, podobnie jak dzisiaj wielu uważa, że życie to zlepek atomów, lub, że jesteśmy nic nie znaczącymi w tej rzeczywistości istotami, bez żadnego wpływu na to co się wokół nas dzieje.

„Żyłem na krawędzi szaleństwa, poszukując powodów.

Jak opętany waliłem do drzwi.

Otwierają się. Pukałem od środka”.

fragment wierszu Dżalaluddina Rumiego,
to pa :D
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » niedziela 06 sty 2013, 16:48

Trzy zasady – wiele problemów!
„I bóg stworzył Człowieka na obraz nasz i podobieństwo moje”.
Znamy to powiedzenie z pierwszych ksiąg tzw. świętych, biblii. Im starsze
wydanie biblii tym więcej różnic i ciekawych określeń. Ale nie o tym jest ten artykuł.
Bóg w trzech osobach,to zaledwie podstawa „budulca” wszelkich form materialnych i z nimi związanych form antymaterialnych (równoległy świat).
Ta cząstka zwana często jako „stworzonko” została przez religie celowo „zmanipulowana” i nazwana bogiem jako stwórcą, który wszystko stworzył.
To nic innego jak symbol, wzór ,na podobieństwo którego powołano wszelkie formy widzialne i nie widzialne.
Przejawia się nam ciągle symbol „trójki”, trójcy i wiele znanych praw i zasad w budowie energii, fizyce , matematyce itd. Warto to sobie „pozbierać” jako syntezę a otrzymamy ciekawe spostrzeżenia. O tym szerzej w innych artykułach.
Wg starych ksiąg TRÓJKA to zasadniczo trzy zasady w materii i trzy zasady w antymaterii. Są nierozłączne i oddziałują na siebie nieustannie..
Te znane zasady w materii : 1.spójność, 2.ważność tego,co się tworzy, 3.wiedza.
Te same zasady w antymateri wywołują inne działania i skutki :
1.własność, 2.wolna wola, 3.wiara.
Zasady w materii przedstawia się jako trójkąt równoboczny o podstawie równoległej do poziomu. Zasady antymaterialne – trójkąt równoboczny szczytem do podstawy. Połączone razem przedstawiają znaną nam tzw.
gwiazdę Dawida. Symbol ten został „zawłaszczony” przez nacje żydowskie.
Każdy akt tworzenia oznacza podział całości, a równocześnie łączenie jej elementów. Tworzenie odbywa się zgodnie z trzema zasadami ale należy pamiętać ,że w tym uczestniczą również i zasady antymaterialne. Nie można ich nigdy pomijać, bo efekty będą nie zgodne z zamierzeniem. Często podobne przejawy nazywamy przypadkowymi.
Poszczególne elementy konstrukcji energetycznej człowieka i wszystkich istot – plany wyodrębniają się według tych zasad.
Trzy zasady wyznaczają rytm trwania Wszechświata i podstawowe zależności zachodzących w nim procesów. Są zarazem rdzeniem utrzymującym wszystkie składowe człowieka i Wszechświata, a także wszystkie powstające formy.

Zasada spójności stanowi o łączności między wszystkimi wyodrębniającymi się składowymi człowieka, między tworzącymi się cząsteczkami energii i materii , a następnie między wszystkimi formami energetycznymi i materialnymi.
Zasada ważności tego , co się tworzy – wyznacza kolejność etapów tworzenia : wyodrębniania się planów (PRZESTRZENI TWORZENIA) i formowania się myśli w kolejnych przestrzeniach realizacyjnych : świadomości , zamysłu , energii i materii.
Zasada wiedzy zapewnia zgodność procesów tworzenia z wiedzą uzyskiwaną przez człowieka. Każde doświadczenie to zdobywanie nowej wiedzy , uruchamianie nowych dyspozycji , umiejętności , a więc wciąż poszerzających się możliwości tworzenia.
W mijającym procesie wraz z powstającą konstrukcją energetyczną człowieka i Wszechświata miała zostać ukształtowana poprzez narzędzia także świadomość zewnętrzna. W tym celu konieczne było uruchomienie antyzasad – mechanizmów umożliwiających jej wszechstronny rozwój.
Wprowadzenie antyzasad w istnienie człowieka i Wszechświata było swoistym eksperymentem – próbą wytrzymałości konstrukcji zasad.
Człowiek doświadczając czym są i co powodują antyzasady w jego życiu miał umocnić w sobie istnienie zasad.
Odtąd wszystkie procesy zachodzące we Wszechświecie i każda powstająca w nim forma miały podlegać dwóm przeciwstawnym siłom.
W procesie tym miały zostać zbadane wszelkie skrajności jakie mogą pojawić się w zachowaniu i reakcjach narzędzi ciała.
Istnienie zasad i antyzasad spowodowało dwubiegunowość toczących się procesów , (budowa magnetyczna form). Wprowadzenie antyzasad było konieczne , by mógł powstać człowiek jako całość , zawierający w swoim doświadczeniu wszelkie skrajności cech , reakcji , typów zachowań i myślenia oraz różnorodność umiejętności.
Na bazie własności powstało pojęcie „ja” i utożsamienie jednostki ludzkiej z ciałem.
Wiara była podstawą do tworzenia wszelkich ideologii, które uwikłały człowieka w świecie fikcji i pozoru.
Wolna wola z jednej strony miała umożliwić wielostronną naukę narzędzi
człowieka , dać fizyczności szansę dokonywania wyborów , a jednocześnie pokazać, że postępowanie oparte na antyzasadach jest dla człowieka i jego środowiska niszczące, przynosi tylko cierpienie i udręki.
Tworzenie wówczas przeradza się w mnożenie tworów pozbawionych sensu.
Zewnętrzność człowieka w tym procesie miała uzyskać rozumienie,ze tylko egzystencja zgodna z zasadami powoduje rozwój , ciągłe poznanie i zgodne współistnienie z innymi.
W oparciu o zasady zostało wykształcone dwanaście mechanizmów tworzenia. Dwunastka wynika z odwzorowania trzech zasad na czterech planach istnienia. Mechanizmom (prawom) tym podlegają wszystkie tworzone formy, począwszy od najdrobniejszych cząstek energii i materii, po ciało ludzki, planety , Wszechświat – dlatego określane są Uniwersalnymi. Na każdym poziomie istnienia manifestują się one inaczej.
W odniesieniu do jednostki ludzkiej prawa uniwersalne zapewniają,że narzędzia człowieka będą im podlegały i rozpoznawały czym są:
1.- poznanie, 2.- decyzja, 3.- akcja – reakcja, 4.- opieka, 5.-tworzenie, 6.-rozumienie, 7.-łączność, 8.-zgodność, 9.-rozwój, 10.-potrzeba, 11.- przyczyna – skutek, 12. – NEUTRALNOŚĆ .
(Szczegółowy opis praw znajdziemy w art.’”Tajemnice Kaplicy Sykstyńskiej”).
Wraz z dopuszczeniem w egzystencję człowieka antyzasad uruchomiła się opozycja praw – Antyprawa (mechanizmy destrukcji).
Antyprawa : 1- racja, 2 – uległość, 3 – odwet, 4 – władza, 5 – unicestwienie, 6 – ocena , 7 – alienacja, 8 – walka, 9 – stagnacja, 10 – pragnienie, 11 – przypadek, 12 – ingerencja.
W mijającym procesie poszczególne składowe człowieka i Wszechświata wyodrębniały się stopniowo. Człowiek jako byt myślowy przygotowywał środowisko utworzonym przez siebie formom energetycznym. Pracując poprzez nie na planie energii , pobudzał do rozwoju, inspirował rzeczywistość materialną – kosmosy, planety a na nich minerały, rośliny, zwierzęta – do tworzenia środowisk dla ciał fizycznych.
Przeniesienie procesu na plan „niższy” nie oznacza ,że pozostałe plany(przestrzenie) człowieka przestają istnieć.
Funkcjonują równocześnie z formą materialną – ciałem.
CZŁOWIEK BOWIEM ISTNIEJE JAKO BYT WIELOWYMIAROWY , PRACUJĄC NA CZTERECH PLANACH JEDNOCZEŚNIE !
Uformowana i wyrażająca się poprzez cztery elementy Myśli – to człowiek !
W końcowym etapie procesu rozwoju narzędzi (następuje obecnie) dochodzi do połączenia wszystkich elementów.
Po doświadczeniach trwających miliardy lat, a nie w jednorazowym akcie stworzenia , powstaje człowiek jako Całość !
Na planie materii są teraz możliwości rozpoznawania przez świadomość zewnętrzną wszystkie ukształtowane przez człowieka elementy.
Przepraszam,że jedynie fragmentarycznie przedstawiłem „akty tworzenia”przez człowieka. Obecna końcowa faza przysparza nam wiele kłopotów.
Wynikaj a one z wielu powodów , a mianowicie : z braku wiedzy o człowieku, jego pracy indywidualnej w rozwoju świadomości .
Ciała ludzkie i wszelkie formy żywe odbierają przyspieszone zjawiska , które są spowodowane energiami do tej pory nie znanymi. W związku z nimi powstają zjawiska dla nas zupełnie nie znane.

Dlaczego Ludzkość nie została przygotowana do końcowego procesu , choć informowana była o tym przez całe wieki. Komu zależało na takim zakończeniu pewnego procesu Wszechświata ? Kto na tym najbardziej cierpi a kto z tego cierpienia korzysta ? (W wielu artykułach są szczegóły i detale.)
Z lęku przed nie znanymi zjawiskami , ciało ludzkie w panice szuka pomocy w treściach religijnych czy naukowych. Wyniki tych panicznych zachowań wielu ludzi obserwujemy na Y.U. Gdzie gromadzone są środki , które mają gwarantować przetrwanie starego procesu materialnego i hamować „wejście” w nową rzeczywistość.
Wychowani na religiach , zapominają o informacjach,że nic ze starego procesu nie pozostanie. Z prochu powstałeś i w proch się zamienisz.
A przecież nie jesteśmy prochem !
Co nam da zgromadzenie środków ratunkowych, bunkry czy satelity, skoro zapowiadane było,ze wszystko się całkowicie rozpada. Przecież można ogląda” od 80 roku , różne cywilizacje, które na naszych oczach się rozpadają. Na nic nagromadzona żywność , bunkry , czy bazy w Kosmosie.
Ten proces dotyczy i lekceważonej przez wielu naszej Ziemi , dawcy cząstek na budowę naszych ciał.
Brak wiedzy o procesach we Wszechświecie daje obecnie możliwość różnym oszustom,mistyfikatorom tworzenie legend o niebie, zbawieniu czy przeniesieniu się do raju w niebiesiech.
To po co gromadzić jedzenie ? Skoro koniec – to koniec.
Po co skazanemu przed powieszeniem jedzenie ?
Ludzie nie widzą,że Wszechświat tworzył się w znanych procesach a nie w jednorazowym buum. Procesy składały się na cykle itd.
Teraz z niewiadomych powodów , wbrew prawom i zasadom ma nastąpić koniec świata ? A co z dorobkiem indywidualnym jednostek ludzkich ?
Przepada w niebyt ?
Jak na ironię zwołuje się wiernych na zgromadzenia medytacyjne, nabożeństwa ,zbiorowe modlitwy aby „wyprosić” u bogów „odroczenie” końca świata. Znane nam procesy , zawsze były rozłożone w pewnych okresach czasowych, i dlatego nie może zaistnieć jako jednorazowy , błyskawiczny akt zakończenia.
Religie ponownie przyciągną z lęku wątpiących, a kapłani zapewne obwieszczą,że ich prośby i modlitwy zostały wysłuchane a koniec zostaje przesunięty w czasie nieznanym (tylko bóg zna datę).
Opierając się na prawach i zasadach, obecnie winniśmy skupić się na poznaniu i opanowaniu wszelkich mechanizmów, którym podlega nasze ciało. Nie ma ich wiele i jak widać z budowy cząsteczki to podstawowe jej tworzywo jest całkowicie poznawalne..
Proponuję popracować nad naszym rozbuchanym” ciałem i opanować niekontrolowane reakcje i zachowania. Jest to bowiem podstawowy element świadomego przygotowania się do transformacji ,pozyskanego wiekami indywidualnego dorobku , w postać Świadomości , którą przenosimy do nowej formy w Nową Rzeczywistość , która w nas już się przebija. W tym procesie transformacji nasze ciała nie podlegają tzw. śmierci pierwszej. Obecnie ostatnia nasza forma fizyczna ulega jedynie rozproszeniu z pełną świadomością, bez szoku , lęku czy bólu.
Nic nie dzieje się jednorazowo,i dla tego uświadamiamy sobie,że równolegle do naszych doświadczeń, budowaliśmy wspólnie nasz nowy „Dom”. Te informacje mamy zaprogramowane w tej najmniejszej cząsteczce, której budowa była przedstawiana ,np w symbolu Ying – Yang,
krzyżu równoramiennym, a najbardziej obrazowo i detalicznie mamy w symbolu krzyża egipskiego znanego jako Ankh. To symbol przekazany ziemianom przez nas samych pierwotnych mieszkańców naszej planety, budowniczych naszego układu Słonecznego i całego Wszechświata.
Pomocne będzie zapoznanie się z życiem i cywilizacją na Ziemi sprzed tzw. Potopem. Liczne istniejące jeszcze dziś artefakty ,dość śmiało informują nas o prostych prawach i zasadach a nie skomplikowanych teoriach religijnych czy naukowych.
Wiedzy jest sporo ale czasu mało. Proponuję skupić się na rozpoznaniu i opanowaniu zakodowanych treści, które sami zatwierdzaliśmy własną energią i chowaliśmy w podświadomości.
Z wiedzą,że Myśl tworzy , nieświadomie przypieczętowaliśmy różne teorie, dogmaty jako prawdy ,zasilając energetycznie twórców dogmatów, uszczuplając tym samym naszą energię biologiczną.
Każde zatwierdzenie przez nas treści zawartych w podświadomości to również sygnał dla intelektu , aby walczyć o zapisane treści. Na to również tracimy moc własnej energii.
Wiekami kodowano i zmuszano nas do zatwierdzania dogmatów, przekazywanych następnym pokoleniom ,jako wieczne prawdy, utrwalane w obrzędach religijnych , wojnach czy świeckich ceremoniach – dlatego twierdzimy ,że tak było wiekami i po co to zmieniać ? Wielu, bardzo wielu pozostanie w starych wierzeniach i dogmatach , ale to jest ich wybór i indywidualna decyzja.
W jaki sposób możemy sobie pomóc ?
Do opanowania są tylko 3 elementy , aby była możliwość transformacji. Przedstawię to w możliwie prosty , sposób i każdy zapewne zrozumie zgodnie z własna wiedzą i doświadczeniem.
Pierwszy poziom –to procesy w materii.
Ćwiczenie : Proszę sobie wyobrazić długi sznur pielgrzymów ,wyznawców różnych religii i teorii. Idący obok siebie wyznawcy :buddyzmy,islamu,itd.
Zwarci , otumanieni „aurą”swojej wiary, prą coraz szybciej do nie ustalonego celu. Na słabych, omdlałych pielgrzymów nikt nie zwraca uwagi.

Są popychani , tratowani , nikt nie baczy, ze pod nogami giną inni.. Głośne mantry, śpiewy modlitewne mieszają się z krzykiem i cierpieniem tratowanych.
Co mamy uczynić aby nie „wpaść” pod tę lawinę masy ludzkiej ?
Proste, należy iść „pod prąd” lawiny ! Bez emocji i ze spokojem – możemy odwrócić swój bieg wydarzeń. Coś dziwnego w tym wszystkim jednak zachodzi.
Nasz spokój nikogo nie prowokuje, postacie zajęci pieśniami , mantrami ustępują nam miejsca bez oporów. I okazuje się ,że takie postępowanie nie wymaga od nas żadnego wysiłku.
Można to sobie rozwijać, posiadając indywidualne życiowe doświadczenia i wnioski.
Drugi poziom do opanowania: to nasze ulubione „JA”!
Kojarzymy to zawsze z własnym ciałem i tego usilnie bronimy. Uważamy, ze to przecież nasza własność i nasze jednorazowe życie. Zapominamy,że mamy ciało ale nim nie jesteśmy !
Możemy sobie pomóc w opanowaniu tego „nawyku” (zjawiska) , starając się unikać słowa : moje, ja, moja racja, moja religia itd.
Wszystko co jest związane z pojęciem własności starajmy się świadomie niwelować w czasie naszych wypowiedzi, rozmów.
Trzeci poziom to przestrzeń zawierająca nasze wspomnienia.
Wszelkiego rodzaju :tak pozytywne jak i negatywne. Gdy nasze myśli wiążemy ze wspomnieniami , tracimy ogromne ilości własnej energii.
Zasilamy coś ,co już dawno jest martwe.
np. : Śmierć ciała osoby nam bliskiej uruchamia w nas szereg wspomnień dotyczących wspólnych przeżyć , działalności , radości czy smutku .
Celowo mnoży się coraz liczniejsze świętowania, uroczystości historyczne które skupiają nasze myśli na czymś co już dawno nie istnieje. Ale zasilają nadal twórców tych ceremonii. To nasza strata a ich zyski .(Myśl tworzy !)
Wmawia się ludziom,że przeszłość buduje przyszłość !
Martwe może „budować” tylko martwe.
Inna przeszkoda , która nas mocno absorbuje – to przyszłość.
Dziś ludzie otumanieni hasłami : Końca Świata !”
Nie wyobrażamy sobie ile godzin poświęcamy temu sztucznie stworzonej teorii. Dziś to prawie następny dogmat. A w dogmaty należy wierzyć, tak nas ćwiczono wiekami. Powstają teorie z dantejskimi scenami po to aby jak najwięcej wyzwolić energii emocjonalnych. To ogromna ilość energii, którą twórcy wykorzystują do utrwalenia swoich planów.
Energie emocjonalne powstają w wyniku uruchomienia (głoszenia) haseł : nadzieja, miłość , opaczność – upoważnia nas do marzeń o „pozytywnej i wymodlonej przyszłości”.
Ilu ludzi zadało sobie pytanie : jak można budować przyszłość bez teraźniejszości ? Bez porozumienia między ludźmi ?
Tak łatwo przeskoczyć z przeszłości w przyszłość ? Zakodowano nam ,ze przecież wszystko tworzy nam jakiś stwórca, lub kosmici.
Myśląc o przyszłości mamy nadzieję, że niejako zmuszamy tego stwórcę do realizacji naszych pragnień. On otrzymuje przecież nasze dary w postaci modlitw i ofiar z innych ludzi. Tu ponownie proszę o samodzielne rozszerzenie tematu :WSPOMNIENIA !
Obawiam się,że ten temat będzie trudny do neutralizacji, ponieważ żyjemy na co dzień wspomnieniami. Żadna rozmowa nie może się bez tego obejść.
Pomóc sobie możemy wyobrażając czynność, scenę – ,,że wszelkie wspomnienia jak niepotrzebne rupiecia murujemy w wielkim sarkofagu , zalewając tonami cementu. Podobnie jak czyniono przy zalewaniu elektrowni atomowych. Ta wizualizacja pomoże przerwać wspomnienia o przeszłości i myśli o przyszłości. Skupiamy się jedynie na :tu i teraz a w tej sytuacji możemy rozwiązywać sprawy bieżące.
Uzyskany i kontrolowany spokój umożliwi nam bezproblemowo współgrać z innym człowiekiem ,w którym powinniśmy widzieć i siebie.
Do transformacji w Nową Rzeczywistość nie przystąpimy, kiedy nie opanujemy całkowicie naszych starych cech i automatycznych reakcji : lęków i obaw.
Lęki i obawy zanikają, możemy również wskazać innym co należy opanować ,o ile o to pytają.

Edward
http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2012/1 ... problemow/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17610
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32112 razy
Otrzymał podziękowanie: 25741 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 06 sty 2013, 23:07

Ciekawe :D Edward M. wiecznie żywy a i jego ''organizacja'' dalej działa ;)
0 x



Awatar użytkownika
koliberek333
Posty: 456
Rejestracja: środa 02 sty 2013, 09:18
Podziękował: 62 razy
Otrzymał podziękowanie: 156 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: koliberek333 » poniedziałek 07 sty 2013, 15:09

a dlaczego miałby umrzeć i jego idee? ma do nich prawo jak każdy i do dzielenia się jak każdy z nas. czy to jest organizacja? my też jesteśmy organizacją, bo zorganizowani jesteśmy w to przykładowe forum. nie mam pojęcia, co robi Edward, to jego sprawa, ale bezprzecznie wolę czytać takie przemyślenia, aniżeli artkopodobne posty i personalne przepychanki ( to nie aluzja żadna, tylko bardzo ogólnikowe stwierdzenie).

serdecznie Cie pozdrawiam ;) .

:) :) :)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 07 sty 2013, 15:53

I za twoją objektywność koliberku masz u mnie plusa, bo najtrudniej zobaczyć to to ma się przed nosem.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17610
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32112 razy
Otrzymał podziękowanie: 25741 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 07 sty 2013, 21:15

Koliberku nikt nikomu nie życzy śmierci, a szczególnie panu Edwardowi. Jestem tylko zaskoczony tym , że po wielu latach pojawiły się na internecie jego nowe teksty. :D

''Wiecznie żywy'' odnosi się zaś do jego idei dotyczącej nieśmiertelnego uniwersalnego człowieka, który miał powstać na Ziemi z krzyżówki osobników kierujących się ''wolną wolą'' oraz z przedstawicieli przestrzegających ''praw uniwersalnych''. Wielu z jego ''uczniów'', tzw. ''dzieci'' zapomniało już o tym i te idee przeinaczyło, tworząc niekiedy bardzo ''spaczony'' obraz swego własnego uniwersalizmu. Jest on na pewno o wiele ''gorszy'' (według mnie) od wizji ''mistrza'' i grupy (organizacji) dotąd pozostających przy nim zwolenników. ;)

Również serdecznie pozdrawiam. :D
0 x



Awatar użytkownika
koliberek333
Posty: 456
Rejestracja: środa 02 sty 2013, 09:18
Podziękował: 62 razy
Otrzymał podziękowanie: 156 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: koliberek333 » poniedziałek 07 sty 2013, 22:16

nie odebrałem tej wypowiedzi jako dosłownej intencji życzenia śmierci, tak się czasem potocznie powie...i tyle.

i to nie po wielu latach Januszku, już wcześniej widziałam ten głos na którymś z forum, ale bodaj pod innym nickiem.

z tą krzyżowką, to zapewne jak z tym końcem świata... w mozaice zdarzeń w skali mikro i makro, cały czas się dzieje, tworzy, rozpada... a jak się to przejawia, i na ile jest spektakularne zależy to wyłącznie od nas; a nie od wszelkiej maści wróżów, którzy "łapią" słuszne nierzadko odczyty na dany czas, ale co z tym zrobimy dalej, to już nasza decyzja...( w tym, i tzw. kosmitów, bo w końcu my i oni to Jedno...)

a jeśli się jeszcze o tym pamięta, to nikt nie będzie rozczarowany, końcem, czy początkiem. bo jeden i drugi jest non stop...i oczywiście dla każdego inny, choć potencjalnie tak samo możliwy w najbardziej właściwym przejawie, to jest zgodnym właśnie z Prawami Uniwersalnymi, zaś na na ile ich odczyt jest właściwy, to całkiem już osobna kwestia pod rozwagę...

Ps.
tak bardzo mamy zakodowane pragnienie, by jednak ktoś był obok idealny, co oczywiste, bo wynika to wciąż z lęków i atawistycznej potrzeby poczucia bezpieczeństwa; jednakże każdy musi być do końca Samodzielny i Pełny. oczywiście, zrozumiałym jest szukanie podpórek na zewnątrz, jednakże nie czas już na to; ale to bardzo, ale to bardzo ogólne stwierdzenie...bez żadnych odniesień do nikogo. :|


pozdrawiam bardzo serdecznie :) i proszę podpowiedzcie o Szlachetni, skąd bierzecie te dziękczynne gwiazdki, bowiem jakoś wciąż nie mogę ich namierzyć...
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14307
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 991
x 400
Podziękował: 15132 razy
Otrzymał podziękowanie: 22072 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 08 sty 2013, 11:08

koliberek333 pisze:

pozdrawiam bardzo serdecznie :) i proszę podpowiedzcie o Szlachetni, skąd bierzecie te dziękczynne gwiazdki, bowiem jakoś wciąż nie mogę ich namierzyć...


odpowiedzi i porady w wątku- viewtopic.php?f=5&t=39#p198
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » wtorek 08 sty 2013, 16:03

Wchodzę sobie na forum http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/09/07/ czytam post wydaje mi się w miarę to go wklejam, czy go pisze Wincenty czy go pisze Jacenty mam to głęboko, gdyż dla mnie ważna jest treść nie autor 8-)
Oczywiście jeżeli administracja ma coś przeciw wklejaniu tekstów ,,słynnego" Edwarda M to ja spokojnie bez żalu się dostosuje :D
Nikt nie płaci mi za reklamę swoich tekstów za wzbudzanie negatywnych emocji również więc... :D
Dodam tylko, że kiedyś na Ślęży doszło do spotkania wielu specjalistów z dziedziny działania na energiach i byli tacy, którzy nie utożsamiali się z jakimś ruchem czy z jakimś guru tylko mieli potrzebę spotkania się z ludźmi podobnymi sobie :)
Jak stwierdzili, że coś tam powstaje i ktoś tam ma ,,wyłączność" to podziękowali w wrócili na swoje pielesze gadać z krukiem i pić pifko :D
A co by nie powiedział o tym co ja zobaczyłem na Ślęży to byli ,,lepsi i gorsi " - nazwy tego samego bywają różne...więc to akurat moim skromnym zdaniem jest do d... :D
Choć proszę ...nie mam zamiaru odrzucać jakąś fajną informację bo ją napisał Mielnik lub Owsianko, który z tego co ja tam na Ślęży widziałem był jego hm wspólnikiem czy prawa ręką - a przynajmniej takie odniosłem wrażenie :lol:
Więc widząc tu ,,wklejonego" pana Owsianko ,,wkleiłem" pana Mielnika :lol:
Cierpliwy jestem więc cierpliwie powtórzę dla mnie ważne jest nie kto pisze tylko o czym pisze :D
Choć dla każdego co innego :D
to pa :D
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 08 sty 2013, 16:27

Przebiśniegu, administracji zależy na postach i na ludziach, mówię za siebie, ale jeśli chodzi o tą kwestię, to wszyscy są zgodni. Treści, można powiedzieć, że są obojętne, jeśli nie naruszają prawa i regulaminu, co jest dość trudne w normalnych układach.
Już dziś pisałem gdzieś, nie ma ograniczeń ilości postów w czasie, ani w ogóle, ani postów jeden pod drugim.
Więc pisz co chcesz, kopiuj co chcesz, odnośniki zawsze umieszczasz, więc nie problem.
Zapewniam cię, że administracja nie jest przeciwko dosłownie nikomu z forum, ani poza, czemu wyraz dał Dariusz we wstępie.
Nie widzę nawet, aby ktoś w powyższej dyskusji o "sławnym" wyrażał się niepochlebnie, czy coś takiego. Po prostu nie często się zdarza, że jakaś grupa tego typu egzystuje długo, stąd może zdziwienie, ale na pewno nie dezaprobata.
Czuj się jak u siebie, rób co chcesz, reszty nie będę określał, bo sam wiesz co robisz. :D
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » środa 09 sty 2013, 20:57

Dzięki szacowny ano czuję się tylko czasem jeszcze łapie się na tym, że jeszcze dziwie się tam gdzie nie powinienem :D
Wracając do materii tzn do umysłu i świadomości :D
Syntezując informacje z różnych Źródeł nie mogłem nie zauważyć, że umysł to jedno z narzędzi jakie ma do swojej dyspozycji człowiek.
Przenosząc świadomość poza umysł decyduje ja człowiek, czy w ogóle uruchamiam działanie. Czy rozumiem zaistniałą sytuację.
Bez zauważenia, zrozumienia swojej budowy - składowych utożsamiamy się z tezą wciskaną nam przez różne religie i niektóre dziedziny nauki o własnej marnocie, kruchości i niedoskonałości.
Pojawiają się obszary dostępne bogom, półbogom, na kontakt z którymi ma wyłączność wyizolowana grupa kapłanów, ,,mistrzów" czy też innych pośredników.
Ten, który Wie nie boi się - bo Wie że nie ma czego się bać.
Lęk - zły doradca wynika z niewiedzy, braku zrozumienia
Autorytety wiedzą więc sie nie boja i wiedzę wykorzystują dla własnych korzyści
Oni ustalają zasady, tworzą teorie, a my już jako stadko, czy też ,,owczarnia" ustalamy ramy naszego postrzegania, odbioru i możliwości, automatycznie negujemy fakty, bo nie pasują do teorii, czyli zapisu w umyśle,który przyjął program autorytetów, którym powierzyliśmy myślenie za nas, przestajemy szukać odpowiedzi, zaczynamy odrzucać fakty, bo nie pasują do tego co głoszą autorytety
Włączamy stare schematy działania, które w nowej nieznanej sytuacji reagują lękiem.
Nie chcemy Wiedzieć, Boimy się Wiedzieć.
Zasada jest tak prosta,(a jak prosta to odrzucona przez intelektualistów Uśmiech).
Tylko i wyłącznie poprzez nowe doświadczenia, pytania i kontakt z wnętrzem powiększamy nasze zrozumienie i zmieniamy zapisy w oprogramowaniu umysłu.
Nasze decyzje stają się wtedy świadome i efekty tych działań są podstawą do samodzielnych wniosków, prowadzących do świadomych zmian lub świadomego pozostawienia oprogramowania.
W stanie obserwacji możemy świadomie zmieniać program umysłu, modyfikować go lub całkowicie kasować
Wtedy umysł z pozycji decydenta zaczyna stawać się naszym bardzo użytecznym narzędziem, podlegającym naszym decyzjom.
Zaczynamy sami świadomie o sobie decydować i odbierać impulsy z przestrzeni poza umysłem.
Wiedza o tej rzeczywistości istniała zanim ta rzeczywistość powstała i zanim powstały uniwersytety i religie.
Te odkrywają jedynie fragmenty tej wiedzy. I też mogą je wpleść w teorie z pozorami prawd objawionych, które często służą interesom małych grup, np. autorytetów naukowych, religijnych
Jeśli oddajemy się pod kontrolę umysłu i tym samym kontrolę autorytetów religijnych i naukowych, będziemy wierzyć, że Ziemia jest płaska, podobnie jak dzisiaj wielu uważa, że życie to zlepek atomów, lub, że jesteśmy nic nie znaczącymi w tej rzeczywistości istotami, bez żadnego wpływu na to co się wokół nas dzieje.

„Żyłem na krawędzi szaleństwa, poszukując powodów.

Jak opętany waliłem do drzwi.

Otwierają się. Pukałem od środka”.
(fragment wierszu Dżalaluddina Rumiego )

to pa :D
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 13 sty 2013, 13:21

Myślę, że warto zamieścić tu tę informację:

Ola Chlebus pisze:UMYSŁ NIE WIEM

Witam Was. Miałam napisać coś o Zen, ale pomyślałam, że dobrze byłoby zacząć od troszkę długiego wstępu, abstrahującego od filozofii wschodu, czy raczej będącego przełożeniem jej na język zachodu. Zapytam więc: czy zdarzyło się Wam kiedyś zrobić samemu sobie krzywdę wynikającą z błędnego myślenia, zupełnie nieadekwatnego do rzeczywistości? Nie tolerować jakiejś osoby, która okazała się całkiem w porządku kiedy ją lepiej poznaliśmy? Bać się jakiegoś wyjazdu w nieznane, który okazywał się całkiem przyjemny, a nowe miejsce bardzo sympatyczne? Wymyślić sobie, że fajnie byłoby mieć dobrze płatną, prestiżową pracę i męczyć się całe życie jako prawnik, zamiast zostać mechanikiem bo od dziecka lubiło się dłubać przy samochodach? Żyć w zgodzie z jakąś ideologią, która w jakimś momencie wydała się zupełnie błędna? Przykład mniej ogólnikowy: moja kumpela jakiś czas temu wymyśliła sobie, że musi znaleźć prace od razu po obronie magisterki. Biegała znerwicowana szukając roboty przez parę miesięcy, jeszcze przed obroną, nic nie mogąc znaleźć, a jednocześnie nie dając sobie wytłumaczyć, że nic się nie stanie jeśli trochę dłużej pobędzie na utrzymaniu rodziców. W końcu załamana faktycznie pojechała do domu i dopiero po dwóch czy trzech tygodniach dotarło do niej, że faktycznie się myliła. Rodzice nie zbiednieli, za to bardzo ucieszyli się że pobyła z nimi.


Na pewno każdy z nas, kiedy przyjrzy się swojemu życiu bez oszukiwania samego siebie i zwalania winy na innych znajdzie nie jedną taką sytuację. Wymyślamy sobie coś co w naszym mniemaniu będzie dla nas dobre, bez czego nie możemy cieszyć się życiem, a czego zdobycie da nam pełnię szczęścia. Poświęcamy masę czasu i energii na realizację naszych zamierzeń, załamujemy się kiedy nam się nie udaje, albo dziwimy się czemu w głębi serca wcale nie czujemy się lepiej kiedy już osiągamy nasz ubzdurany cel. Dopiero po czasie, wyciszając się, nabierając dystansu do całej sprawy dochodzimy do wniosku, że wcale nie tego do czego dążyliśmy nam szkoda, ale dni straconych na gonienie za tym i zamartwianie się, że tego nie mamy. Zdajemy sobie sprawę,że gdyby w którymś momencie swojego życia nie kierowali się umysłem, a odczuciami przypuszczalnie mogliby być dużo szczęśliwsi.

Podobnie może okazać się, że kłócimy się z kimś tylko temu, że ma inne podejście do życia, próbujemy narzucić mu własne, bo wydaje nam się, że jest lepsze. Może chodzić o poważne kwestie typu: „jak można żyć z kimś bez ślubu?” , albo odwrotnie : „po jaką cholerę wy się chajtacie, mi bez papierka jest tak dobrze” ; narzekamy też na drobiazgi, ktoś ma bałagan w mieszkaniu,a my nie możemy zrozumieć że dla niego tak jest ok i akurat woli porobić coś innego niż sprzątać.
W tym momencie pojawia się Buddyzm, który tak naprawdę sprowadza się do wyłączania umysłu (mówię tu o tym tzw. „małym umyśle”, mózgu, jest jeszcze pojęcie „wielkiego umysłu”, „wyższego ja” , naszej prawdziwej natury, ale o tym później). Umysł myślący to umysł tworzący projekcje : ocenia, osądza, wie. Umysł który nie myśli, tzw umysł „nie wiem” widzi świat takim jakim faktycznie jest.

Umysł myślący może być zaśmiecony ideologią czy poglądami, które mogą nami pokierować jeśli zidentyfikujemy się ze swoim umysłem. Wyobraźmy sobie taką sytuację: żyjemy w Niemczech jakieś 70 lat temu. Żył wtedy taki pan, który uważał, że na świecie będzie lepiej kiedy nie będzie na nim Żydów. Chociaż żyjąc w Polsce w dzisiejszych czasach możemy mieć ówczesnych Niemców za potworów, wydaje mi się, że gdybyśmy byli na ich miejscu, manipulator taki jak Hitler przekonałby i nas, że obozy koncentracyjne są na świecie niezbędne. Pewnie tak jak oni, mordowalibyśmy ludzi tylko dlatego, że różnią się od nas tak iluzoryczną rzeczą jaką jest narodowość, o której WIEMY, że jest zła. Podkreślam słowo „wiemy”, bo gdybyśmy nie kierowali się czymś co mamy wpojone, bylibyśmy w stanie dojrzeć w nich istoty takie jak my, które też czują i cierpią i na pewno nie wyrządziły nam takiej krzywdy, żeby musiały za to zostać zgładzone.

Podobny holokaust jak kiedyś na Żydach ma obecnie miejsce na zwierzętach. Są hodowane w nieludzkich warunkach, a potem zarzynane w potworny sposób, bo jest popyt na ich mięso. Mamy od pokoleń zakodowane w umysłach, że mięso trzeba jeść, bo – cytując moją znajomą – „jest zdrowe, ma witaminy, wapń czy coś tam”. Jasne że kiedy nie ma co jeść je się mięso, ale w czasach kiedy mamy dostęp do wszystkich produktów roślinnych, które są w stanie zastąpić zwierzęce białka czy żelazo, nie ma najmniejszej potrzeby żyć z czyjegoś cierpienia. My tym czasem odcinamy się od tego zupełnie, nasze umysły są tak sprytnie zaprogramowane, że nawet widząc cierpienie mordowanych zwierząt, są w stanie zupełnie odseparować je od mięsa zapakowanym w folię, a potem podanego na talerzu. Umysł mówi: „to smaczne, lubię to jeść, mama karmiła mnie tym od dziecka wiec musi być dobre. A nawet jeśli nie jest to mam ważniejsze sprawy i nie zawracajcie mi głowy jakimiś zwierzętami ”.

Ocieram się teraz o kolejną kwestię o której mówi Buddyzm i wszystkie religie, a mianowicie o nieczynieniu krzywdy innym. Nie możemy być szczęśliwi kiedy ktoś przez nas cierpi. Nieważne czy człowiek czy zwierze, wszyscy jesteśmy częścią większej całości. To trochę tak jak w rodzinie albo gronie znajomych – nie mogę się dobrze czuć, kiedy moje dziecko poważnie choruje, a przyjaciel stracił pracę i od pół roku nie ma co ze sobą zrobić. Jasne że nie chodzi o to żeby popaść w depresję z ich powodu, ale robimy wszystko co w naszej mocy aby im pomóc. W miarę jak poszerza się nasza świadomość, poszerza się też grono osób, o które dbamy. W którymś momencie nie są to już tylko rodzina i znajomi, ale wszystkie czujące istoty. Głodnych trzeba nakarmić, spragnionych napoić. Nie obchodzi mnie czy głodny jest najlepszy kumpel czy Afgańczyk, którego pierwszy raz w życiu widzę na oczy, a o którym mój umysł mówi, że jest z jakiegoś podejrzanego narodu i może zaraz będzie chciał coś wysadzić w powietrze. Jeśli jest głodny, karmię go, jeśli potem mnie okradnie nie zaczynam go nienawidzić, ale współczuję mu w jego cierpieniu i staram się w miarę możliwość pomóc. Pamiętam sytuację jaką miała kobieta, u której kiedyś mieszkałam: jakiś dzieciak z bloku, którego wszyscy uważali za potwora, bo był dla wszystkich chamski, a do czasu do czasu natłukł jakiegoś kolegę wyleciał zaryczany z domu, wpadł na nią, coś tam nawrzeszczał i chciał biec dalej, ale ona go zatrzymała. Powiedziała tak ciepło i spokojnie, że jeśli ma jakiś problem w domu, jeśli czegoś potrzebuje, to zawsze może do niej przyjść. Chłopak patrzył się na nią wielkimi oczami, nic nie powiedział, tylko odszedł, ale od ta pani jest jedyną osobą na osiedlu dla której jest uprzejmy. Tak bardzo zaszokowało go, że ktoś może mu współczuć, chcieć mu pomóc, zamiast go tępić. A kobitka tylko i wyłącznie przez chwilę nieświadomie utrzymała umysł nie wiem. Nie przejmowała się tym, że „wszyscy wiedzą, że on jest zły”, bo przecież nie wiemy też co go do takiego stanu doprowadziło. Chciała tylko i wyłącznie pomóc. I chyba chociaż trochę się udało.

Dlatego Buddyzm uczy, żeby odrzucać wszelkie myślenie. Wypracowane są do tego narzędzia takie jak mantra, medytacja czy pokłony. Kiedy przestajemy próbować opisać świat umysłem, zaczynamy właściwie funkcjonować, niezależnie od tego gdzie się wychowaliśmy, jaką mamy karmę itd. Nasz umysł jest przede wszystkim narzędziem, nie jest nami samymi i w żadnym wypadku nie powinniśmy się z nim identyfikować. Możemy go używać, bo raczej trudno byłoby napisać program komputerowy nie używając mózgu, z oddychaniem też mogłyby być pewne problemy, ale bądźmy świadomi że jesteśmy czymś więcej. Rozpoznanie swojej prawdziwej natury, czyli poznanie odpowiedzi na pytanie „czym jestem?” , zjednoczenie z „wyższym ja” jest w buddyzmie nazywana oświeceniem. Chrześcijaństwo mówi o tym jako o poznaniu Boga, czyli o zbawieniu. To bez różnicy, określenia i narzędzia do tego używane mogą być różne, cel jest jeden: stan pełni szczęścia dla wszystkich czujących istot.

Skończę w tym momencie, bo już się mocno rozpisałam, ale w zasadzie cały ten wpis jest dopiero wstępem. Mam wrażenie, że poruszyłam dużo wątków, żadnego tak na prawdę nie skończyłam. Jeśli coś konkretnie Was zainteresuje albo będzie kontrowersyjne – piszcie, postaram się rozwinąć temat jak najszybciej. Pozdrawiam!

Ola Chlebus


http://nowaatlantyda.com/2010/08/06/umysl-nie-wiem/
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: ex-east » niedziela 13 sty 2013, 14:42

Nie możemy być szczęśliwi kiedy ktoś przez nas cierpi. Nieważne czy człowiek czy zwierze, wszyscy jesteśmy częścią większej całości. To trochę tak jak w rodzinie albo gronie znajomych – nie mogę się dobrze czuć, kiedy moje dziecko poważnie choruje, a przyjaciel stracił pracę i od pół roku nie ma co ze sobą zrobić. Jasne że nie chodzi o to żeby popaść w depresję z ich powodu, ale robimy wszystko co w naszej mocy aby im pomóc. W miarę jak poszerza się nasza świadomość, poszerza się też grono osób, o które dbamy


Można pójść w tych rozważaniach jeszcze o krok dalej. Zapytaj " dlaczego nie mogę być szczęśliwy ? " .. " kim jestem ? " .
Od czego szczęście zależy bądź nie zależy ?
Ktoś uznał , że przez Ciebie nie jest szczęśliwy , a TY jak reagujesz ? Tak samo jak zostałeś nauczony -że nie jesteś szczęśliwy. Nie rozumiesz, że zdarzenie może być częścią większego procesu, którego celem ostatecznym jest oczyszczenie karmy plus rozpoznanie tego, co uważasz za JA, a co za tym idzie - UWOLNIENIE od osądów i popadania w stany zobowiązań karmicznych ( jestem dobry/zły) . Właśnie dlatego, że Całość w ten sposób wyrównuje potencjały. To jest proces, a nie coś co ma TOBIE uczynić kuku. Tak na prawdę jest to sygnał od Wszechświata, że dla niego TY nie istniejesz. On Ciebie nie rozpoznaje jako coś żywego , integralnego z Całością. Ty zaś interpretujesz zdarzenie jako nieszczęśliwe.

Nie ma sensu brać na siebie poczucia winy za stan w jakim odnajdują siebie okoliczne tożsamości. Robienie rzeczy właściwych TAK, ale nie dla nagrody czy dla idei - na przykład aby ulżyć zwierzętom. Dlatego , że w ten sposób generujemy rozwiarstwienie i dalsze podziały. Właściwe rzeczy można poznać nie po tym czego umysł chce, albo JA pragnie, ale po tym, że są rozpoznawane przez Życie/otoczenie jako korzystne, a w tym korzystne dla całości ,która również przejawia sie poprzez tzw "Ciebie".

Umysł który nie myśli, tzw umysł „nie wiem” widzi świat takim jakim faktycznie jest.

Umysł "nie wiem" to innymi słowy brak osądów i utożsamień , ale nie oznacza to brak działania. Dlatego buddyści rozpoznają go jako korzystny.

Należy pamiętać, że :
umysł jest przede wszystkim narzędziem, nie jest nami samymi i w żadnym wypadku nie powinniśmy się z nim identyfikować.
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » niedziela 13 sty 2013, 19:02

Pozwolę sobie dodać, że cały czas trenuje akceptacje inności drugiego, innego spojrzenia na to samo, innego myślenia o tym samym, innego działania w tym samym, innego odbierania tych samych sygnałów :)
Nieraz jeszcze nie udaje się i czuję później coś smutnego, tak smutnego, że właściwe wydaje mi się tylko pochylenie głowy.
Nauczyłem się jednak i tego, że smutek ten oczyszcza i pozwala zauważyć i pozwala zamienić.
Odpiąć trochę zbędnego balastu, wytrzepać kurz z sandałów i ruszyć dalej z nowym zapasem sił.
Sił, których dostarcza zamieniona, przepuszczona energia :)
Tak nowa jak krew, która przejdzie przez nerki :)
to pa :)
0 x



kobra8
Posty: 452
Rejestracja: poniedziałek 21 sty 2013, 10:45
Podziękował: 65 razy
Otrzymał podziękowanie: 172 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: kobra8 » czwartek 24 sty 2013, 20:41

Obrazek

Wszystko co chcesz wiedzieć o szyszynce...
... a czego nie chcieli ci dotąd powiedzieć


W 49 dniu życia ludzkiego płodu dopiero co ukształtowana szyszynka wydziela do młodego krwioobiegu substancję o nazwie Dimetylotryptamina, w skrócie DMT, w tym czasie, jak mówią starożytne Wedy - dusza wkracza do ciała. Wnika przez tył serca i wznosi się wzdłuż rdzenia kręgowego, by osiąść w małym gruczole w centrum mózgu - w szyszynce właśnie.

Szyszynka, czyli ciało szyszynkowe (łac. corpus pineale) znajduje się za III komorą mózgu w linii środkowej (między obiema półkulami mózgowymi). Jest odpowiednikiem narządu światłoczułego - „oka ciemieniowego”. Jej nazwa wywodzi się od kształtu, który jest podobnie jak szyszki (łacina pinea). U dorosłych ludzi ma około 0,8 cm (0,3 cala) długości i waży ok. 0,1 grama (0,004 uncji). Jej średnica jest stosunkowo duża u dzieci, a zaczyna się zmniejszać z początkiem dojrzewania.
Mikroskopowo, gruczoł składa się z pinealocytów (typowe komórki endokrynne) i komórek wspomagających, które są podobne do astrocytów mózgu. U osób dorosłych często wykrywa się małe złogi wapnia widoczne w szyszynce na zdjęciach rentgenowskich. Czemu szyszynka wapnieje przeczysz tutaj
JAK ZABIJA SIĘ TWOJĄ SZYSZYNKĘ?


A teraz prawdziwa fizjologia szyszynki na poziomie biomolekularnym, która jest naprawdę skrzętnie ukrywana, nawet przed studentami medycyny

W ciągu dnia szyszynka (mimo, że Wikipedia twierdzi inaczej) jest głównym źródłem serotoniny - naszego wewnętrznego hormonu szczęścia. Jest to również jeden z neuroprzekaźników. To od serotoniny zależy, czy sygnał układu nerwowego będzie w stanie dotrzeć do wszystkich zakątków ciała. Zbyt niski poziom serotoniny zaobserwowano u osób z depresją, ale także u ludzi nadmiernie agresywnych.

W ciągu nocy serotonina w szyszynce ulega dalszym przemianom w melatoninę - to hormon naszych biologicznych cykli życia. Oprócz tego melatonina wpływa na układ hormonalny, w szczególności na hormony gonadotropowe - najważniejsze hormony cyklu miesięcznego i kształtowania się komórek rozrodczych. Melatonina zapobiega przedwczesnemu dojrzewaniu płciowemu, a jej wydzielanie jest ściśle związane z bodźcami świetlnymi i przebiega zgodnie z rytmem dobowym. Pozostałe funkcje Melatoniny są białą plamą na mapie medycznej wiedzy.
Ale wiadomo, że koło godziny 3-4 kiedy po kilku godzinach snu melatoniny w szyszynce gromadzi się wystarczająco dużo - rozpoczyna się kolejny etap alchemicznej wewnętrznej przemiany i w głębokich ciemnościach z melatoniny syntetyzowany jest neuropeptyd o nazwie 5-MeO-DMT (aka "akashon"), który następnie ulega szybkiej enzymatycznej przemianie do DMT - dimetylotryptaminy - związku określanego mianem molekuły duszy...
Wtedy w nocy najczęściej możemy doświadczać samoistnych świadomych snów lub projekcji astralnych...ale to zaledwie czubeczek góry lodowej...

Tunele rzeczywistości i DMT

Najpierw zacznę od zjawiska percepcji. Oczywiście zdajesz sobie sprawę z tego, że niektóre rzeczy Twój mózg przeocza w otaczającej Cię rzeczywistości. Ale czy zdajesz sobie sprawę ze skali tego "przoczania"?
Wiesz, że ze wszystkich docierających do Twojego umysłu bodźców Twoja świadomość zdaje sobie sprawę z 0,0097% to cholernie mało.
Taka jest nasza codzienna percepcja - nazywa się ją tunelową, a rzeczywistość w ten sposób postrzeganą - tunelem rzeczywistości.
Reszta niewidzianej przez Ciebie rzeczywistości zawiera rzeczy, w które nie wierzysz, nie uznajesz za prawdopodobne lub po prostu co tu dużo mówić w głowie Ci się nie mieszczą.
Myślisz, że widzisz to co widzą Twoje fizyczne oczy? Obraz odbierany przez nie jest transmitowany do kory wzrokowej, parokrotnie odwracany i na koniec interpretowany, tak by uzyskać pole widzenia pasujące do Twoich wierzeń i przekonań - w psychologii nazywa się to strefą komfortu. Strefa komfortu ma z założenia sprawiać żebyśmy się czuli dobrze i bezpiecznie w znanym dobrze świecie. To co nie znane, nie wytłumaczalne, dziwne, szokujące, nie zgodne z poglądami, z aktualnym stanem emocjonalnym - czyli powyższe 99,9913% wszechświata - jest wycinane już w przedbiegach na synapsach aksonów.

Teoria wielu światów.

Współczesna matematyka opisuje 33 wymiary w modelu wszechświata - przyjrzyj się temu - matematyka zakłada istnienie ok 33 jednocześnie nałożonych na siebie rzeczywistości.

Jak się rzeczywistości mieszczą w jednym miejscu?
Przepuść promień słońca przez pryzmat - zobaczysz, że w jednym strumieniu białego światła zmieściły się na raz wszystkie kolory tęczy. Mieszczą się w jednym miejscu dzięki różnicom w częstotliwościach drgań energii. Tak samo dzieje się z całymi wymiarami.

Co robi DMT?

Dimetylotryptamina syntetyzowana w szyszynce z tryptofanu mówiąc delikatnie rozszerza percepcję. Jej zwiększona sekrecja (wydzielanie) ma miejsce w momentach wcielania się i wychodzenia z ciała.
Na pewno spotkasz się z określeniami, że DMT to halucynogenna substancja - silny psychodelik, i że pobudzona szyszynka wywołuje halucynacje. Dlatego ludzie w stanach około śmierci lub szoku miewają podobne halucynacje....ale
Mówiąc, że DMT "rozszerza percepcję" mam na myśli to, że całkowicie zdejmuje blokady percepcji neuronalnej.
mówiąc szczerze w tych chwilach, gdy endogenny DMT zaczyna działać na układ nerwowy zaczynamy dopiero widzieć te 99,9913% wszechświata

To nie są haluny to jest cała reszta niewidzialnego dotąd wszechświata - i to wszechświata o wielu wymiarach istniejących na raz. Jest w tej koncepcji miejsce na zobaczenie wreszcie innych inteligencji zamieszkujących te równoległe wymiary i nawiązania rozumnej z nimi komunikacji.

Z zawężoną jaźnią (czyli "na trzeźwo") jesteśmy uwagą przykuci tylko i wyłącznie do tego wymiaru rzeczywistości. Widzimy tylko ten jeden tunel.

Reasumując - szyszynka ze swoim DMT uwalnia percepcję z okowów tego świata, czyli jest naszym międzywymiarowym przełącznikiem widzenia rzeczywistości i uczestniczenia w nich.
Będąc świadomym wielu rzeczywistości możesz nie tylko obserwować je, ale również dosłownie skakać pomiędzy nimi I to nie tylko pomiędzy wymiarami, ale również pomiędzy różnymi wersjami tych samych wymiarów.
To coś o wiele bardziej zaawansowanego niż projekcja astralna. Ale endogennie występujący w naszym mózgu DMT udowadnia, że od początku byliśmy istotami międzywymiarowymi o możliwościach międzywymiarowej percepcji.

"Szyszynka jest organem, który przyjmuje i obrabia geometryczne obrazy Wszechświata. Wszystkie gruczoły połączone są na subtelnym planie z odpowiednimi figurami geometrycznymi, a szyszynka, jak uważają niektórzy mistycy, łączy w sobie wszystkie początkowe formy. Właśnie ten gruczoł pracuje z Kronikami Akaszy, zapisami wszystkiego co odbywa się we wszechświecie. Szyszynka jest nie tylko organem, który przyjmuję subtelną informację i przechowuje pewien jej zakres; jest tym gdzie zapisane są doświadczenia indywidualnej duszy, zdobyte podczas wielu wcieleń."
To słowa Drunvalo Melchidezeka - autora "Pradawnej Tajemnicy Kwiatu Życia"
Obrazek
Ciemny pokój

Nie nie chodzi mi o klasyczny "dark room" i tę formę, z którą się zazwyczaj kojarzy. Chodzi mi o praktykę ciemnego pokoju - czyli całkowitej izolacji z całkowitą deprymacją sensoryczną. Po polsku - przesiadywanie samemu w całkowitych ciemnościach bez dźwięków.
Ta praktyka występuje w Tybecie, jest jedną z praktyk w Tao, w buddyzmie i jest znana w wielu kulturach plemiennych.
Po kilku dniach spędzonych w totalnych ciemnościach obrazy z wnętrza głowy wychodzą na zewnątrz i są tak samo realne jak "normalna" rzeczywistość.

Praktyka ta dostarcza niesamowitego rozszerzenia percepcji.

Z punktu widzenia biochemii mózgu - tak długie przebywanie w ciemnościach powoduje nagromadzenie melatoniny. Dalej następuje faza pinoliny - szyszynka wydziela endogenny inhibitor (beta karboline) enzymu MAO - enzym, który dotąd rozkładał melatoninę. W fazie pinoliny MAO jest hamowany, a z melatoniny szyszynka zaczyna syntetyzować pinolinę, następnie z niej > 5-MeO-DMT , którego znowu nie rozkłada MAO (bo jest unieczynnione), więc z 5-MeO-DMT (aka "akashon") szyszynka zaczyna syntetyzować DMT. To wtedy obrazy z głowy zaczynają wykraczać poza granice czaszki w dosłownym tego słowa znaczeniu. To miejsce, w którym spełniają się sny - natychmiast...
A oczy otwierają się na niewidzialną dotąd rzeczywistość.

Jak to wygląda technicznie:

dni 1 – 3 faza melatoninowa
faza sennej jawy

dni 3 – 5 faza pinolinowa
Pierwsze wizje ; podróże astralne

dni 6 – 8 faza 5 - Meo – DMT
Otwiera się powoli wewnętrzne widzenie ; wzmaga telepatia i intuicja

dni 9 - 12 faza DMT
Wizje wzmagają się, otwierasię percepcja alternatywnych światów i równoległych rzeczywistości. Niektórzy mówią o widzeniu podczerwieni i ultrafioletu w tym stanie.
Zmniejsza sie zapotrzebowanie na sen ; łatwo przychodzi joga snu (czyli medytacja z zachowaniem ciągłej świadomości).

2012 i ogólnoplanetarna szyszynkowa inicjacja ludzkości ?

I teraz przechodzimy do kwestii, która tak czy siak nas wszystkich dotyczy i absolutnie nikt nie pominie tego podsypiając na kanapie przed telewizorem.

Majowie całkiem niedawno ujawnili treść autentycznej wiedzy swoich przodków dotyczącej przepowiedni o roku 2012. Są bardzo zagniewani na rozprzestrzenianie się wersji o apokaliptycznej wizji końca świata. Podkreślają, że ich przepowiednia mówi wyraźnie o TRANSFORMACJI, a nie o żadnym końcu.

Ale do meritum. 21 grudnia 2012 (co potwierdza NASA) dojdzie do zrównania osi Ziemi z osią centrum naszej galaktyki. Majowie zapowiadają, że dojdzie wtedy do niezwykle potężnej emisji strumienia naładowanych cząstek, które potężnie zdestabilizują zachowanie naszego Słońca.
Majowie twierdzą, że w efekcie tych zmian może dojść do przebiegunowania Ziemi. Tak apropo's bieguny magnetyczne już zmieniły miejsce. Przez to zwierzęta, które od zawsze kierowały się zmysłem elektromagnetycznej geolokacji, zaczęły trafiać stadami na linię brzegu - w ich odczuciu tam powinien być ocean - dotyczy to i wielorybów i ptaków - wszystkich zwierząt podróżujących cyklicznie na długie dystanse.

Na podstawie badań lawy wulkanicznej na Hawajach stwierdzono, że ziemskie pole magnetyczne zmienia cały czas swe natężenie, a co kilkadziesiąt tysięcy do milionów lat zmienia swój kierunek (przebiegunowanie Ziemi). Średni czas miedzy przebiegunowaniami wynosi 250 000 lat, ostatnie wystąpiło około 780 000 lat temu.

Nie ma obecnie jasnej teorii opisującej przyczyny przebiegunowania.

Majowie mówią - nasi przodkowie już raz to przeżyli. Twierdzą, że zjawisku przebiegunowania Ziemi towarzyszy zawsze kilka dni ciemności. I jeżeli okaże się prawdą - to czeka nas obowiązkowy ciemny pokój dla całej ludzkości.

To znaczy, że u wszystkich nastąpi coś w rodzaju szyszynkowej inicjacji, bo gdy szyszynka w ciemności zacznie produkować duże ilość DMT - to nic już nie pozostanie takie samo. Po tym jak znowu świat zobaczy słońce - w nas już zmieni się cała percepcja rzeczywistości. Co nas czeka po drugiej stronie szyszynki?

nie wiem, ale życzę nam - żeby Królik, za ktorym będziemy podążać na drugą stronę rzeczywistości - był wesoły...

Monika Burzyńska
0 x



ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: ex-east » poniedziałek 18 lut 2013, 21:11

"Psychoenergetyczna Nauka" obejmuje ekspansję tradycyjnej nauki włączając do niej ludzką świadomość i ludzką wolę. Świadomość może znacząco wpływać zarówno na właściwości materiałów (nieożywioną i żywą materię) jak i to, co nazywamy "fizyczną rzeczywistością."

Przez ostatnie czterysta lat, niejawnym założeniem nauki było to, że coś takiego jest niemożliwe. Jednak nasze badania eksperymentalne z ostatniej dekady pokazują, że dla dzisiejszego świata, w pewnych warunkach, to założenie nie jest już prawidłowe.

Odkryliśmy, że są możliwe znaczące zmiany w właściwościach substancji materialnej poprzez świadomy zamiar . Na przykład, ów zamiar wielokrotnie był w stanie zmienić równowagę kwasowo / alkaliczną (pH) w naczyniu z wodą w górę lub w dół, bez dodawania substancji chemicznych do wody. Wyłącznie poprzez taki zamiar. Chociaż jest to bardzo ekscytujące - jeszcze bardziej ekscytujące jest to, że udało nam się skorzystać z prostego urządzenia elektronicznego do "przechowywania" konkretnych zamiarów (intencji) w jego obwodzie elektrycznym !

Jest to ważne, ponieważ " Intencją zaprogramowane" urządzenie (nazywamy to intencja-host USB), może być umieszczony obok zbiornika wody w każdej fizycznej lokalizacji i uzyskamy zawsze te same wyniki, jakie osiągnęliśmy w naszym laboratorium. W ten sposób, że nie było innych wyników replikacji pH wody w różnych miejscach na całym świecie. Wyniki te są konsekwentnie powtarzalne!

Jak to możliwe, że coś takiego może się pojawić w fizycznej rzeczywistości, z którą wszyscy jesteśmy tak zaznajomieni ? Odkryliśmy, że tak naprawdę są dwa poziomy rzeczywistości fizycznej, a nie tylko jeden. To jest ten "Nowy" poziom rzeczywistości fizycznej, który może być znacznie poszerzony poprzez ludzką intencję ! W jaki sposób? Istnieją dwa podstawowe rodzaje unikalnych substancji znalezionych w tych dwóch poziomach rzeczywistości. Wydają się przenikać się wzajemnie i normalnie nie oddziałują na siebie. Nazywamy to odłączonym stanem fizycznej rzeczywistości. W stanie niesprzęgniętym jesteśmy w stanie wykryć zaykły stan środowiska fizycznego za pomocą naszych pięciu zmysłów. Niemniej jednak Materia w tym normalnym stanie rzeczywistości fizycznej nie zależy od ludzkiej woli. " Nowy " poziom rzeczywistości fizycznej wydaje się funkcjonować w pustej przestrzeni między podstawowymi cząstkami naładowanymi elektrycznie, które tworzą nasze zwykłe środowisko elektryczne atomów i molekuł. Jako taki, ten "Nowy poziom" jest obecnie niewidoczny dla nas i dla naszych tradycyjnych instrumentów pomiarowych. Ale na istotę tego" Nowego " poziomu ma wpływ ludzka intencja.

Zastosowanie urządzeń przyjmujących intencję rzeczywistości sprawia, że rozpoczyna się sprzęganie znaczeń między tymi dwoma rodzajami bardzo różnych aspektów rzeczywistości . W wyniku tego sprzężenia "Nowy" poziom rzeczywistości fizycznej staje się częściowo widoczny dla naszych tradycyjnych instrumentów pomiarowych. Nazywamy ten stan sprzężonym stanem fizycznej rzeczywistości. W połączonym stanie, możemy wymiernie wpłynąć na fizyczną rzeczywistość poprzez intencję .

Wpływ tego na wszystko w naszym świecie jest ogromny! Nasze badania sugerują, że eksperymentalne wdrożenie technologii w której jesteśmy pionierami, będzie miało ogromny wpływ na wszystkie aspekty ludzkiego działania. Udoskonalone metody konwersji paliw kopalnych do energii mechanicznej, bardziej potężne możliwości obliczeniowe i znaczne zwiększenie potencjału ludzkiego rozwoju psychicznego i fizycznego, to tylko kilka przykładów dramatycznych możliwości.


http://www.tiller.org

Tiller.
Członek Amerykańskiej Akademii Postępu Nauki, emerytowany profesor William A. Tiller, Wydział Uniwersytetu Stanforda Inżynierii Materiałowej, spędził 34 lat w środowisku akademickim po 9 lat, jako fizyk doradca z Westinghouse Research Laboratories. Wydał ponad 250 prac naukowych, tradycyjne 3 książki i kilka patentów . Równolegle, od ponad 30 lat, prowadzi poważne eksperymentalne i teoretyczne badania w dziedzinie psychoenergetyki, która najprawdopodobniej stanie się integralną częścią "jutrzejszej" fizyki. W tym nowym obszarze, opublikował dodatkowo 100 prac naukowych i cztery nowatorskie książki.

Zapamiętajcie to nazwisko, bo tacy ludzie tworzą dziś świat jutra. Dosłownie tworzą :D
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14307
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 991
x 400
Podziękował: 15132 razy
Otrzymał podziękowanie: 22072 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 20 lis 2013, 09:43

Dziękuję ci, Ego

http://spiritualconnectedness.wordpress ... k-you-ego/


Obrazek


Mój duch tańczy
Zawsze w ruchu, zawsze w tańcu. Jest wolny
Przemieszcza się po nutach wszechświata. Ku kosmicznemu, galaktycznemu dźwiękowi i muzyce. Która jest wibracja i energią. Jakże wolne są one. Dowolnie badają każdą wibrację, każdy wszechświat, każde istnienie, jakie tylko sobie życzą
Tam zawsze jest muzyka, tam zawsze jest dźwięk. Nie wszystko jest harmonijne i czyste. Nie wszystko jest kochające. Lecz ja po prostu mogę tańczyć siebie. Chcę doświadczać. Chcę wzrastać. Jestem wdzięczna za ego, ponieważ ono pozwala mi być sobą... Mieć możność zrozumienia, kim jestem. Zarówno w ciele, jak i bez niego. Dziękuję ci, ego. Dziękuję za to doświadczenie bycia sobą. Uwielbiam to. Wiem, kim teraz jestem. Kim nie jestem. Mogę zobaczyć siebie i wszystko dzięki tobie. Ty czynisz to czystym, ponieważ ja jestem tobą... Jesteś jak szkło powiększające lub lornetka, która pozwala mi to widzieć. Bez ciebie nie byłoby oddzielenia. Jestem ci bardzo wdzięczna.

Dzięki mojemu ego wiem, że jestem miłością. Dzięki mojemu ego mogę widzieć siebie i wszystko jest jasne. Dzięki mojemu ego doświadczam jedności, ponieważ jeżeli nie byłoby ego, nie byłoby „mnie”. To ego pozwala doświadczać memu JA JESTEM, że jest JA JESTEM. Ponieważ bez ego nie byłoby „ja”. Tak, to jest miło usunąć kompletnie ego i być Jednością ze Źródłem i wszystkim, co jest, lecz jest to również niewiarygodne, aby wówczas widzieć i doświadczać siebie i wszystkiego, czym jesteś, poprzez ego. Ono daje ci oddzielenie. Jesteśmy stale połączeni i jesteśmy jednym, lecz wiedza, kim jesteś i kim nie jesteś, jest prawdziwym błogosławieństwem. Możesz naprawdę, naprawdę, NAPRAWDĘ poznać siebie. I właśnie po to jesteśmy tutaj. Z punktu widzenia Źródła. Chcemy wiedzieć, kim jesteśmy. Chcemy poznać siebie. Dziękuję ci, ego. Uwielbiam swą indywidualną ekspresję. Uwielbiam być sobą i to, że mogę skorzystać z was, aby doświadczyć tego, że nie jestem sama w tym świecie i wymiarze, lecz są tu także inni. Poprzez was poznaję siebie.

Miłość i błogosławieństwa przekazuję wam, piękne dusze i duchy.
Nurzajcie się w nich i użyjcie ego, aby odpowiedzieć, czym jest: Wasz indywidualny punkt widzenia. Wasza indywidualna ekspresja. Wasze indywidualne postrzeganie. Nie bójcie się ego. Ego nie jest złe samo w sobie, lecz jest kojarzone z mnóstwem iluzji. Iluzji tworzonej w umysłach ludzi, którzy w pewnym sensie czynią z ego wroga. Lecz jeśli czynimy wroga z ego, czynimy wroga z samych siebie. Przenieś się z umysłu do serca, a zobaczysz ego tym, czym jest: twoim indywidualnym punktem widzenia. Ego jest tobą. Chociaż ty nie jesteś twoim ego.

Namaste
Catherine Victoria




Copyright © 2013 by Catherine Victoria. All rights reserved.
Wolno rozpowszechniać lub kopiować, pod warunkiem, że treść nie będzie zmieniona. Publikacja jest dozwolona i BEZPŁATNA wyłącznie dla stron, które nie otrzymują dotacji i zamieszczają tę notkę. Dziękuję. Z miłością. ♥♥♥






tłumaczenie: Anna Bogusz
http://jagathon8.blogspot.com/2013/11/d ... html#links
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » niedziela 01 gru 2013, 08:16

Bardzo fajny post :)
W dawnych czasach to różnej maści poeci, pisarze .... nosili czarne peleryny, charakterystyczne nakrycia głowy, jednym słowem stroje, które później przypisano czarownikom, wróżkom ...tym pozytywnym, tym niosącym pomoc.
Podobne posty ja czytam kilka razy, gdyż za każdym razem odbieram coś innego.
Nieraz odbiór niesie informacje, która nie została słownie, literowo zapisana przez autora danego postu, gdyż zdarza się też i tak, że forma nie nadąża za Całością Człowieka.
Cóż podobno uszy są do tego by Słyszeć więc warto moim skromnym zdaniem i posłuchać podobnych tekstów, a nóż uda się siebie samego ...hm że tak się wyrażę wzbogacić o jakąś barwę :)
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 01 gru 2013, 12:51

Ciekawym wielce punktu widzenia @ex east'a w tej sprawie. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14307
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 991
x 400
Podziękował: 15132 razy
Otrzymał podziękowanie: 22072 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 01 gru 2013, 15:44

myślę, że zdanie kończące właściwie podsumowuje kwestię,-
Ego jest tobą. Chociaż ty nie jesteś twoim ego.
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: ex-east » niedziela 01 gru 2013, 20:33

Dariusz pisze:Ciekawym wielce punktu widzenia @ex east'a w tej sprawie. :D


Dzięki mojemu ego doświadczam jedności, ponieważ jeżeli nie byłoby ego, nie byłoby „mnie”. To ego pozwala doświadczać memu JA JESTEM, że jest JA JESTEM. Ponieważ bez ego nie byłoby „ja”.

Świetny tekst :D . A teraz sprawdź, czy przez rozpoznanie iluzji "ja" znikniesz , albo czegoś ubędzie. Bo tego się boi większość poszukiwaczy. Strach i Miłość - dwa powody utrzymania ego .

Tak, to jest miło usunąć kompletnie ego i być Jednością ze Źródłem i wszystkim, co jest, lecz jest to również niewiarygodne, aby wówczas widzieć i doświadczać siebie i wszystkiego, czym jesteś, poprzez ego.
To oczywiste, że bez ego nie jesteś .. niczego jednakże nie tracąc, a przeciwnie. Dzieją się "cuda" wynikające z Jedności ze Źródłem. Nie ma oddzielenia.
Ono daje ci oddzielenie. Jesteśmy stale połączeni i jesteśmy jednym, lecz wiedza, kim jesteś i kim nie jesteś, jest prawdziwym błogosławieństwem. Możesz naprawdę, naprawdę, NAPRAWDĘ poznać siebie.
Naprawdę poznać można,ale tylko wycinek do którego to "ja" ogranicza . Tylko ten maleńki fragmencik.

Tak naprawdę to nie ma znaczenia , bo i tak stałe połączenie jest . Jest , lecz skupiając się na poznawaniu , na poznaniu siebie, wzbogacaniu siebie .. rozwoju siebie - czyli na tym fragmenciku - jednocześnie tracimy z oczu Całość. Wciąż bardziej atrakcyjne jest jabłko i kusi poznaniem i wiedzą .. gdy tymczasem jest ono zapomnieniem o Całości i de facto ograniczeniem.

I nie chodzi wcale o usunięcie ego, tylko o rozpoznanie czym jest . To jak obserwowanie ptaka na tle nieba .. nie tracąc z oczu bezmiaru błękitu właśnie dlatego , że po nim szybuje ptak.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 01 gru 2013, 21:13

Zacytuję tutaj ex-east'a w powiększeniu, bo to sama kwintesencja.

I nie chodzi wcale o usunięcie ego, tylko o rozpoznanie czym jest . To jak obserwowanie ptaka na tle nieba .. nie tracąc z oczu bezmiaru błękitu właśnie dlatego , że po nim szybuje ptak.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 01 gru 2013, 21:40

Mimo, że patriarchat traci na na swej sile, to zauważam że "chłopaki" lepiej "kumają :D



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » poniedziałek 02 gru 2013, 19:45

blueray21 pisze:Zacytuję tutaj ex-east'a w powiększeniu, bo to sama kwintesencja.

I nie chodzi wcale o usunięcie ego, tylko o rozpoznanie czym jest . To jak obserwowanie ptaka na tle nieba .. nie tracąc z oczu bezmiaru błękitu właśnie dlatego , że po nim szybuje ptak.


Podpiszę się pod tym tak samo to sama kwintesencja :)
Wypada mi braciakowi pogratulować :D
Tzn chyba się nie pospieszyłem w każdym razie jak mawia mój kuzyn z Płocka zauważenie często równa się rozpoznanie.
Jak się dowolne cóś pozna można poobserwować można ulepszać doskonalić badać ...
Można zrobić z tym cósiem cokolwiek lecz wtedy będzie to samodzielna świadoma decyzja zgodna z potrzebą jednostki, a nie hm....
to może pozdrawiam.

PS
Czy ,,chłopaki" tracą na sile?
Tak chyba poza tą fizyczną wynikającą z różnicy w rozmiarach mięśni i wzrostu to chyba mowę o sile patriarchatu moim skromnym zdaniem można sobie włożyć w marzenia tak jak o super macho :lol:
Wystarczy wejść na sale położniczą.
Wystarczy poczytać historię ...ta królem był chłop no ale komu ten chłop chciał zaimponować?
Oczywiście nie mam zamiaru bronić inkwizytorów i im podobnych tyle tylko, ze to o kobietach można było powiedzieć iż naginają się ale nie pękają, a u facia jak juz została przekroczona granica wytrzymałości to ciach i już.
Jedyne co może teraz przemawia na korzyść facetów to to że nie ma w nich zapisu krzywd (przede wszystkim łamano kobiety) co czyści przestrzeń pozwalając skupić się na czymś pożytecznym a u wielu kobiet ta przestrzeń zapełniona jest no jeżeli nie chęcią jakiejś formy powetowania sobie to zachłyśnięcia się jak to sie poprawnie nazywa ? - wyzwoleniem :lol:
Oczywiście nie wrzucam wszystkich do jednego worka i nie podaje tekstu PS jako pewnik z tej prostej przyczyny iz kobieta nie jestem :D
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1423
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 20
x 71
Podziękował: 142 razy
Otrzymał podziękowanie: 1843 razy

Re: Umysł Świadomość

Nieprzeczytany post autor: barneyos » wtorek 03 gru 2013, 08:58

Kiedyś byłem na wykładzie znanego socjologa, takiego co to w TV proszą o komentarze różnych zjawisk. Powiedział on, że według niego, wiek XX był wiekiem upodmiotowienia kobiet. I to jest największy sukces minionego wieku.
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

ODPOWIEDZ