Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

EGO - pole programu samowyzwolenia

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6194
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 169
Podziękował: 4663 razy
Otrzymał podziękowanie: 9526 razy

EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 04 lut 2014, 10:24

„Ja, czyli kto? O ego i superego jako wirusach systemu operacyjnego człowieka i o kilku prostych sposobach wyleczenia się z choroby ‚ja’.” z autorką książki Izabelą Kopaniszyn rozmawia Janusz Zagórski.



http://niezaleznatelewizja.pl/2014/02/o ... 3-02-2014/



Pozdrawiam - Thotal :)
Ps. a teraz to tylko różano-jaśminowe klimaty do filiżanek :D
0 x



ex-east
Posty: 997
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 57
Podziękował: 333 razy
Otrzymał podziękowanie: 1159 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: ex-east » poniedziałek 17 mar 2014, 12:33

zapowiada sie ciekawie. Obejrze po pracy w domu. :-)
0 x



baba
x 66

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 09 cze 2015, 21:01

Może innymi słowami to ujmuję ale myślę w dość podobnym sensie. 8-)

George Kavassilas - Ego i bycie sobą.



https://www.youtube.com/watch?v=uRHXOA2oa68
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6897
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 476
x 113
Podziękował: 5422 razy
Otrzymał podziękowanie: 9804 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 09 cze 2015, 21:27



:P
0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

baba
x 66

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 10 cze 2015, 11:34

Heh, to może tak to ujmijmy Songo. To moje zdanie oczywiście. Dobremu człowiekowi nawet oświecenie nie zaszkodzi. ;) :D

Maharaj po prostu zapewne był i jest dobrym człowiekiem, a czy nie wpadł w inną iluzję nie mam pewności, w każdym razie ja troszkę wątpię bo nasze ego potrafi wyprodukować różne manifestacje siebie, również takie udające prawdziwą jaźń. Już nie mówiąc o tym jakie manifestcje - pułapki potrafi wyprodukować ten egregor, który się uważa za Stwórcę. :roll:

Oświecenie nie jest wcale potrzebne do tego, żeby być dobrym człowiekiem co jest dużo ważniejsze od oświecenia. A egoiście - jeśli ma pomóc niech się oświeca i dystansuje do swoich popędów w taki sposób skoro nie zna innego.

Kłopot w tym, moim zdaniem, że dość często się zdarza iż tylko przenosi swój egoizm na inny poziom. Jak to George słusznie zauważył, nawet bóg może być egoistą. :lol: Tym bardziej zwykły mistrz lub nauczyciel. :mrgreen:

Nie jestem wielbicielką Georga, mam różne wątpliwości co do pełni jego twierdzeń, życie mnie nauczyło iż Ci wszyscy, którzy twierdzą że uniknęli już wszystkich pułapek zazwyczaj wpadli w kolejną, której jeszcze nie są świadomi. Gdyby faktycznie był "u źródła" jakoś by się to wyraźniej zamanifestowało jednak moim zdaniem. Ale w wielu fragmentach myślę podobnie. Najważniejsza jest autentyczność, życie w zgodzie z sobą, uczciwość wobec siebie, nie szkodzenie nikomu z prawem do obrony własnej.

Że osobowość i jaźń to dwie różne rzeczy to pewne, że rozum i umysł podobnie, że uczucia wyższe i popędy, instynkty - tak samo.
Ja w swoim rozwoju dążę do tego, żeby swoją osobowość na tyle rozwinąć, "uszlachetnić i sublimować" żeby samoistnie połączyła się z moją prawdziwą jaźnią. Coś na zasadzie im lepsze naczynie tym lepsza zawartość się do niego wlewa. To mi się nigdzie nie spieszy, choć niecierpliwość mnie ostro pogania. :D

Zwyczajnie - każdy ma swoją drogę, swoje priorytety i przekonania. Odpowiednie dla swojego etapu rozwoju. Dlatego irytuje mnie jeśli ktokolwiek próbuje wiedzieć lepiej co dla mnie będzie dobre. O tym co jest dla niego dobre i potrzebne a co nie, wie nawet małe dziecko kiedy czegoś nie chce jeść. 8-)

Pamiętam jedną z moich lekarek - pediatrę z którą często rozmawiałam bo też miała dziecko z alergią. Stawała na głowie, żeby go wyleczyć, zdrowo karmiła zdrową żywnością ze wsi, stosowała całą dostępną sobie wiedzę medyczną. Po wielu latach powiedziała, że jej syn nigdy nie chciał jeść selera - a ona go zmuszała bo to samo zdrowie. Dopóki nie wyczytała z najnowszych odkryć medycznych, że seler jest bardzo uczulający. A wystarczyło posłuchać dziecka i nie zmuszać go do jedzenia tego czego nie chciał. Nadodpowiedzialność to też program, który nie ma wiele wspólnego z odpowiedzialnością. ;) 8-)
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6897
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 476
x 113
Podziękował: 5422 razy
Otrzymał podziękowanie: 9804 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 11 cze 2015, 08:19

Umiłowana, wielu w świecie zapytało: "Co to jest skierowanie?"(Channeling)
Wiele osób obawian się tego i powiedziało: "Channeling otwiera się na rzeczy, które nie rozumiemy." To stwierdzenie jest bardzo prawdziwe w świecie; ego widzi i znacznie obawia się, ponieważ nie rozumie, nie może pojąć Całością Jaźni. Channeling jest otwarciem się na wzrost świadomości tego, kim jesteś. We Śnie świętego Dziecka - które jest tobą - którym jesteś - narysowałeś wyimaginowaną granicę, granicę dookoła ciała i dookoła osobowości, że czujesz siebie, by być i powiedzieć: "To jest wszystko ,co jest we mnie. To jest to, kim jestem "- zapominając, że jesteś osobą, która narysowała granicę na pierwszym miejscu. Jesteś tym definiowaniem granicy, a czyniąc to, narysowałeś granicę w wielkim morzu Istoty, wielkiego morza Istoty, tej którą jesteś. Granica nie istnieje, nigdzie, z wyjątkiem twojego własnego umysłu i wiary.........
;)
http://kochanezdrowie.blogspot.co.uk/20 ... on-of.html
0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

baba
x 66

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 11 cze 2015, 13:39

Songo, myślę że najgorszą granicą jest uwierzyć w coś, co jest "niemożliwe". Możliwe jest zawsze wszystko. 8-)
Jak sądzisz, czy to co Ci mówi że jesteś zbyt mały na zrobienie, ogarnięcie czegokolwiek jest Ci przyjazne? 8-)
0 x



ex-east
Posty: 997
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 57
Podziękował: 333 razy
Otrzymał podziękowanie: 1159 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: ex-east » sobota 13 cze 2015, 12:21

"To jest wszystko ,co jest we mnie. To jest to, kim jestem "- zapominając, że jesteś osobą, która narysowała granicę na pierwszym miejscu. Jesteś tym definiowaniem granicy, a czyniąc to, narysowałeś granicę w wielkim morzu Istoty, wielkiego morza Istoty, tej którą jesteś. Granica nie istnieje, nigdzie, z wyjątkiem twojego własnego umysłu i wiary.........

I to jest owo sedno zagadnienia. Nawet nie trzeba tego przyjmować na wiarę , to jest widoczne choćby w obserwacji ciała, w konstrukcji organizmu. Ręka jest jednocześnie częścią organizmu , ale jest też organizmem , zorganizowanym , wyspecjalizowanym organem - organizmem , którego istnienie nie miałoby sensu samo w sobie ,gdyby nie połączenie z Całością.
Podobnie każda komórka . Komórki , jako niezależne organizmy, mogłyby istnieć samodzielnie w sprzyjających okolicznościach ... ale wybierają współpracę i współistnienie w ramach większej formy zorganizowanej i wyspecjalizowanej pomimo tego, że same w sobie są już połączone ze środowiskiem poza ustrojem w którym współpracują z pozostałymi 50 miliardami komórek ( ludzkiego ciała). Co więcej , to komórka zawiera całą genetyczną informację o Całości organizmu , genetyczny zapis dotyczący Całości. Początkowo ta komórka ,jeszcze jako macierzysta, może się przekształcić w wyspecjalizowaną komórkę każdego organu , ale to oznacza , że posiada już zapisane informacje o każdej specjalizacji, o wszystkich specjalizacjach albo , że jest w stanie POBRAĆ taką informację o specjalizowaniu się , z OTOCZENIA. Jak by nie było jest to przykład na to, że indywidualność jest nierozerwalnie związana z Całością, której nie musi ogarniać. Jest jej efektem , a zarazem podstawową cegiełką, miejscem , które z morza informacji pobiera tylko te , które są funkcjonalne w danej chwili , w danej roli - i tą rolę pełni w całości. Z tym, że ta szczególna rola funkcjonuje jako wtórna i zawsze w obecności świadomości , o całości , gdyż z niej pochodzi.

Przekładając to na ego .... EGO to narzędzie służące konkretnemu celowi. Interpretator informacji , które jest w stanie pobrać ze środowiska za pomocą zmysłów. Gdybyż tylko taką rolę pełniło - jako narzędzia w ramach większej Całości - to byłoby całkiem nieźle. Gorzej , kiedy zaczyna ono interpretować informacje by je wykorzystać dla celów dominacji , wyróżnienia SIEBIE, słowem - oderwania się od Całości.
EGO stawia granicę , która tak naprawdę nie istnieje, nawet dla komórki - nie da się jednoznacznie określić gdzie kończy się jedna komórka a zaczyna druga. W kontekście wymiany informacji jest to jeszcze trudniejsze, bo informacja istnieje w Całości , w organizmie przenika wszystkie komórki , które realizują po prostu zadania na jednym , wybranym zakresie częstotliwośi z owej Całości. To , co w przypadku komórek tworzy organizm, czyli Świadomość funkcjonowania w ramach Całości , chwilowo w określonej roli - która nie jest istotą życia - nie jest już tak oczywiste w przypadku EGO. Ego mogłoby służyć jako narzędzie rozwoju i przeniesienia funkcjonalności w ramach całości, ale tego nie robi. Współczesny model darwinowski zawęża byt i cel tego bytu do prostego mechanizmu behawiorystycznego walki gatunków, klas, jednostek , o WŁASNE przetrwanie pomijając zupełnie to , co najważniejsze, a mianowicie współpracę jednostek .
Dlatego świat oparty o darwinowskie rozumowanie zmierza ku rozkładowi pomimo doskonalenia swoich produktów , wytworów umysłu. Przykładów na to mamy mnóstwo. Już dawno temu uczeni mieli wynaleźć panaceum na wszelkie choroby , a demokracja miała rozwiązać wszelkie problemy współczesnego świata , ale tak się nie stało , bo tak nie może się stać , jeśli twórca Systemu (ego ) działa w oparciu o fałszywe założenia , które są tylko interpretacjami , a które uznał za Prawa Przyrody - prawa, które tak naprawdę są inne - to dobrze być nie może.

Ego jako narzędzie , a nie wydzielony twór istniejący sam dla siebie i swojej przyjemności , wciąż ma szansę odnaleźć właściwe miejsce w organizmie. Czy oznacza to ograniczenie jego roli i znaczenia ?
Wcale nie. Rozważmy dwie opcje :
a) ego musi ciągle kopać się z całym światem w walce o przetrwanie
b) ego czerpie pomoc i wsparcie z całego świata dodając do niego produkty własnej specjalizacji

W pierwszym przypadku a) nie ma już czasu na somorealizację i doskonalenie bo całą energię pochłania walka o dominację.
W drugim przypadku możesz rozwijać swoją indywidualność , bo świat ją wspiera i zapewnia Tobie warunki do samorealizacji , ale wtedy , gdy i Ty dzielisz się efektami swojej specjalizacji z tym światem i wspierasz innych .

Problem w tym jak postrzegasz SIEBIE w otaczającym Ciebie świecie. Oczywiście , jeśli środowisko nie zapewni Tobie warunków wzrostu , to i Ty nie dodasz niczego do Całości bo będziesz zajęty walką o przetrwanie. Jednakże zamiast walki w ramach zepsutego Środowiska możesz wybrać inne środowisko , takie , które wspiera wzrost i tworzy warunki byś oddał mu to, co sam wytworzyłeś.
Punkt zwrotny zawsze zaczyna się w Tobie. W podjęciu dezyzji o tym, kim jesteś i jak postrzegasz świat. W podjęciu decyzji pomaga obserwacja i wiedza o tym co postrzegasz. Zamiast samemu interpretować - na podstawie tego ,co Ciebie nauczono - możesz pozwolić sobie na rozmowę ze światem , na pokazanie Tobie . W tym celu trzeba wyciszyć umysł , albo choć otworzyć się na NOWE .. to zaś proces wymagający zaufania i podjęcia ryzyka z tym związanego. Ryzyka, że zostaniesz zmieniony na zawsze. I zgody na tą zmianę. Czasami ta zmiana oznacza totalne rozmontowanie Ciebie. Stać Cię na to ?

U wejścia do kamiennego kręgu Boscawen-Un w Cornwalii widnieje napis : nie zmieniaj tego miejsca .. pozwól mu by zmieniło Ciebie.
Ostatecznie .. co masz do stracenia ?
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1297 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » niedziela 14 cze 2015, 14:57

,,Jakiż to anioł waści nawrócił.." potop H.Sienkiewicz :D
to może pozdrawiam :D
0 x



ex-east
Posty: 997
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 57
Podziękował: 333 razy
Otrzymał podziękowanie: 1159 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: ex-east » niedziela 14 cze 2015, 21:26

:geek: nie nawrócił ... dodał do Całości iluzję
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1297 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » niedziela 14 cze 2015, 21:41

ex-east pisze:iluzję


Struktury ego które szacowny zwiesz iluzją są symulatorem treningowym zwanym przez niektórych etapem czy też poziomem :D
Co mi tam nazwy tego samego bywają rożne :D
to może pozdrawiam :D
0 x



baba
x 66

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 24 cze 2015, 11:26

A ja się zaczęłam zastanawiać czy przypadkiem cały ten szum wokół "ego" jest do czegokolwiek komukolwiek potrzebny. A jeśli tak to komu i do czego naprawdę?

Powiedzmy tak, wszystko w dualności ma swoją dobrą i złą domianę, prawda? Więc może są też dwie odmiany, struktury tego ego? Powiedzmy prejawiające się przykładowo jedna jako egoizm, druga jako egocentryzm. Że egoizm jest raczej be i należy się go wyzbywać to wiemy. Na miarę swoich aktualnych możliwości oczywiście bo nie od razu wszystko się da. Egoizm też jest potrzebny jako faza rozwojowa. Ale taki nadmiernie rozwinięty egoizm służy właśnie zawłaszczaniu, kontrolowaniu, podporządkowywaniu sobie innych ludzi. A czy egocentryzm słusznie ma równie "złe" kontacje w naszej świadomości społecznej? Przecież dla każdego z nas to nasze ja jest i powinno być centrum jego świata. Tylko na siebie tak naprawdę mamy wpływ, "JA" = moja tożsamość, to najbliższa nam struktura przez pryzmat której poznajemy świat i innych ludzi, działamy, komunikujemy się. Że tacy różni egoiści z różnych poziomów "energetycznych" próbują ją nam usunąć, żeby w to miejsce swoje ego wmontować to ich problem. Na szczęście moim zdaniem to jest niemożliwe. Można coś kupić, dać się omamić na pewien czas, ale zawsze istnieje możliwość powrotu do siebie. Bo swojej tożsamości nigdy nie można całkiem unicestwić. Na szczęście. Myślę, że można ją co najwyżej błędnie lub w ramach nauki przenosić czy podpinać się chwilowo pod inne. I chyba też może być dobrym pojazdem w całkiem nieznane obszary prowadzące właśnie do samowyzwolenia.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7900
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 225
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10777 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 09 gru 2017, 21:02

Samochwała to delikatne określenie, tytuł tematu oddaje to lepiej.
Niestety mamy takich "guru" pełno, a nazywają siebie ... szkoda słów.
Prawdziwa "Jasna Strona Mocy" nikogo nie osądza, bo zna prawo karmy, co posiejesz - to zbierzesz. Ostatnio bywa ono wprost błyskawiczne, czego zresztą dowodem są filmiki obydwu stron tego śmiesznego konfliktu.
Ale niektórzy "muszą", więc mamy igrzyska.
2 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4626
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 522
x 173
Podziękował: 7512 razy
Otrzymał podziękowanie: 7982 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: chanell » sobota 09 gru 2017, 22:42

blueray21 pisze:
Ale niektórzy "muszą", więc mamy igrzyska.
Otóż to :D i darmowy kabaret ;) Też mam wrażenie że " Jasna strona mocy " wcale nie jest jasna :lol:
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
forester
Posty: 283
Rejestracja: piątek 12 cze 2015, 16:34
x 24
x 26
Podziękował: 274 razy
Otrzymał podziękowanie: 684 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: forester » poniedziałek 05 lut 2018, 07:01

Aaaa co szanowni forumowicze na to;

Apokalipsa-Odsłonięcie Czy Sanjaya jest Antychrystem? Zagadka Antychrysta rozwiązana!

https://youtu.be/HiiDW7CTeIY
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6897
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 476
x 113
Podziękował: 5422 razy
Otrzymał podziękowanie: 9804 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 08 lut 2018, 10:49

0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4626
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 522
x 173
Podziękował: 7512 razy
Otrzymał podziękowanie: 7982 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 14 maja 2018, 16:09

Sanjaya -Lista agentów ciemnej strony mocy

https://youtu.be/KFUVrpVBp9M

Ego Sanjaya już chyba sięgnęło zenitu ,wszędzie węszy agentów :D
Niestety filmu nie ma na YT ,przeniósł się na inna platformę ,może agenci mu za bardzo dukuczali.

https://vimeo.com/269458423
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8359
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 418
Podziękował: 16594 razy
Otrzymał podziękowanie: 14525 razy

Re: EGO - pole programu samowyzwolenia

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 14 maja 2018, 22:29

On sam wygląda na agenta i to ko(s)micznego. Czapeczka świadczy o jego kontakcie z obcymi, którzy przekazują mu w ten sposób kto jest kto. ;)
0 x



herbusmoła
Posty: 91
Rejestracja: piątek 19 sty 2018, 00:14
Podziękował: 7 razy
Otrzymał podziękowanie: 43 razy

kiedyś toczyłem wojny o ego

Nieprzeczytany post autor: herbusmoła » czwartek 07 cze 2018, 14:08

jak się cofałem w astralu z takiej jednej "wojny" coś czego do tej pory nie jestem w stanie umiejscowić wepchało mnie bez mej zgody - w brew mej woli i walki którą rozpocząłem wtedy w "ścianę" korytarza którym wracałem w swe ludzkie ciało. Podjąłem walkę i przegrałem :!: Wylądowałem świadomością w miejscu....czarnym...miejscu gdzie wszyscy są wrogami względem wszystkich, gdzie nie ma wolnej woli. Usłyszałem wtedy: "tyś równy wszystkim oni równi tobie" i blokadę odczułem nagle w około swej skroni "obręcz metalu / ubezwłasnowolnienie i....przestałem istnieć - tak przynajmniej odczułem - odczułem ostatnie słowo tuż przed - słowo "Bóg" i moją odpowiedź "Bóg"?...i zalała mnie ciemność która się rozjaśniła gdy zobaczyłem jak wracam....i jak się cieszę
0 x



herbusmoła
Posty: 91
Rejestracja: piątek 19 sty 2018, 00:14
Podziękował: 7 razy
Otrzymał podziękowanie: 43 razy

Re: kiedyś toczyłem wojny o ego

Nieprzeczytany post autor: herbusmoła » czwartek 07 cze 2018, 14:33

Umówiłem się kiedyś z gościem z x forum - on zgłębiał właśnie Oobe a ja wtedy pracowałem nad LD byśmy się razem zeszli duszą gdy nasze ciała śpią. W sumie niewiele się dowiedziałem... On coś zobaczył i zwiał a ja odnotowałem "obręcz" braku wolnej woli na łeb tuż (sekundy przed spotkaniem się naszych dusz). On twierdził, że stał tam duch około 3 metrów wzrostu - duch czarnego koloru i patrzył w przestrzeń przed siebie jakby był pozbawiony czegokolwiek a strach który wtedy odczuł kazał mu wiać na złamanie karku - ja odczułem ZERO woli i uwięzienie :!:

Kiedyś...dawno temu człowiek mnie zakwestionował bez dowodów na cokolwiek (ogarnęła mnie wtedy furia) - wszedłem w astral - odebrałem ducha/myślokształt który przyjął me roszczenie (to trwało i trwało - to było coś porażającego gdy tenże przyjmował moją wolę na siebie - nigdy wcześniej nic podobnego nie odnotowałem, później również bo to jest przerażające odczucie) gdy to co się widzi i odnotowuje w siebie jako "ja" skinia na potwierdzenie głową i też głową wskazuje kierunek a tenże - "jego" źrenice nas obserwują...po czym to "coś" na, odpowiada skinięciem i się przemieszcza we wskazanym przez nas kierunku a nas zalewa fala strachu i zwątpienia...
A następnego dnia odbieramy już z ulgą iż "on" się obronił i nas wskazuje wyciągniętą dłonią -....uf...ulga.... :twisted:
0 x



ODPOWIEDZ