Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3722
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 148
Podziękował: 1651 razy
Otrzymał podziękowanie: 3764 razy

ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 03 lut 2014, 12:22

O wyborze, takim czy innym decydują zawsze i wyłącznie możliwości zrealizowania danego planu , w którym są określone parametry energetyczne. inaczej wzorzec doskonałość , wynik końcowy , który ma zaistnieć, oraz osoba, osoby , miejsca , czas, które zrealizują ten energetyczny plan.
Wiadoma spraw iż najpierw jest tworzony plan na poziomie energetycznym i na nim odbywają się "symulacje" realizacji, , zatem "wybierane' ( to bardzo ludzkie okreslenie0 , raczej identyfikowane z końcowym efektem ( tym w 100% pierwotnie prawdziwym) są osoby/ Energie wcielające się , które energetycznie są albo z nim zharmonizowane, albo istnieje minimalna rozbieżność gwarantująca pozytywny efekt.

To działa bardziej na zasadzie przyciągania podobieństw i odpychania odmienności , a nie na żadnej nobilitacji wyjątkowości niczyjej. Takie określenia są bardzo ludzkie , oparte na niewłaściwym zrozumieniu , oraz niedojrzałości energetycznej.

Wszystkie plany energetyczne mają tylko jeden cel ewolucje, ale realizowane są na miarę gotowości zarówno jednostek , jaki grup biorących w nich udział. Droga rozwojowa przebiega przez zdarzenia , które zawsze są pozytywne dla wszystkich , niezależnie od jakości doświadczenia zapisanego w nich , czyli radosnego , lub traumatycznego. Rozwój dokonuje się dzięki poznawaniu i dokonywaniu wyborów, zatem dla poznawania obydwa bieguny jako odnośniki przeciwieństw są niezbędne.
Jednak wiadomo iż doskonałość , to ciepło , jasność , lekkość , i najwyższy poziom wibracji miłości, istnieje JEDNA Energia ( nie istotne jak ja ludzie nazywają), która jest tym wzorcem i wiele bardzo bliskich tego wzorca, i to ONE są odpowiedzialne za plany ewolucyjne oraz to co my pospolicie nazywamy "wybraniem" .
Te powiedzmy "wybrane " kilka Energii do ustawiania parametrów energetycznych ziemi ( bo to jest najistotniejsze w całej ewolucji) nie wpadają w stany poczucia nobilitacji.... gdyby tak było naprawdę nie mogły nieść trudnej roli "korektorów energetycznych".... ;) :)

Ci rzeczywiście "wybrani" do odpowiedzialnych celi są bardzo anonimowi ,nie afiszują się na pierwszym planie niczym, nie czuja takiej potrzeby i nie było by wskazane by byli odnajdywani , bo nie tylko utrudniało by to, realizację ich zadań, ale wręcz niektórzy starali by się wszelakimi sposobami uniemożliwić je. Zatem anonimowość, pospolitość jest ich ochroną, skupienie uwagi na innych tez jest ich ochroną.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

filiżanka
Posty: 349
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 8
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 599 razy

Re: POLSKA - czy jesteśmy narodem wybranym?

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 03 lut 2014, 13:58

Kiaro zwięźle ogarne na miare swoich mozliwości oczywiście co napisałas :)
Kiara pisze:O wyborze, takim czy innym decydują zawsze i wyłącznie możliwości zrealizowania danego planu , w którym są określone parametry energetyczne. inaczej wzorzec doskonałość , wynik końcowy , który ma zaistnieć, oraz osoba, osoby , miejsca , czas, które zrealizują ten energetyczny plan.

1. Jest Doskonałośc, która ma plan.
Rozwój dokonuje się dzięki poznawaniu i dokonywaniu wyborów, zatem dla poznawania obydwa bieguny jako odnośniki przeciwieństw są niezbędne.

2. Zachodzące wydarzenia mają skłonć Doskonałość do podejmowania "właściwych" wyborów, które mają Doskonałość wtrybić w ewolucję.

Jednak wiadomo iż doskonałość , to ciepło , jasność , lekkość , i najwyższy poziom wibracji miłości, istnieje JEDNA Energia ( nie istotne jak ja ludzie nazywają), która jest tym wzorcem i wiele bardzo bliskich tego wzorca, i to ONE są odpowiedzialne za plany ewolucyjne oraz to co my pospolicie nazywamy "wybraniem" .

3. Doskonałość, która jest tym czym jest, rządzi.
Te powiedzmy "wybrane " kilka Energii do ustawiania parametrów energetycznych ziemi ( bo to jest najistotniejsze w całej ewolucji) nie wpadają w stany poczucia nobilitacji.... gdyby tak było naprawdę nie mogły nieść trudnej roli "korektorów energetycznych".... ;) :)

4. Doskonałoścć ustawia parametry niedoskonałej Ziemii aby uzyskać właściwy dla rozwoju Doskonałości stan. Ziemia jest tylko miejscem zachodzenia ewolucji.
Doskonałość nie jest człowiekiem.
Wszystkie plany energetyczne mają tylko jeden cel ewolucję, ale realizowane są na miarę gotowości zarówno jednostek , jaki grup biorących w nich udział. Droga rozwojowa przebiega przez zdarzenia , które zawsze są pozytywne dla wszystkich , niezależnie od jakości doświadczenia zapisanego w nich , czyli radosnego , lub traumatycznego.

Wydarzeniem traumatycznym jest np. obciecie ręki maczetą niemowlakowi. W kontekscie ewo.
0 x



filiżanka
Posty: 349
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 8
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 599 razy

Re: POLSKA - czy jesteśmy narodem wybranym?

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 03 lut 2014, 14:07

cd.
Ogolna konkluzja jaka mnie, syntetyka :D , napadła (choć ludziom też się dostało) jest taka, że ktoś energetyczny poligon sobie zrobił na Ziemii i jeszcze kity wciska,że to fajne i rozwojowe dla wszystkich.
Historia z maczetą w Ruandzie wraca do mnie zawsze jak słyśzę stwierdzenie, ze każdy ma to na co zasużył( na jakim poziomie ewolucji jest), albo taka karma, dualizm jest passe, albo inne bzdury służące usprawiedliwianiu czy wymysleniu zasadności bólu i cierpienia. Wszystko to odwarcać ma uwagę od relacji Ziemianin-Ziemianin, bez względu na to czy jest bocianem, krową, człowiekiem czy szarakiem.
............
Czym jest ta osobowa energia Kiaro (bo jest osobowa , skoro ma ewoluować ;) ) jak jej na imię ?
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3722
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 148
Podziękował: 1651 razy
Otrzymał podziękowanie: 3764 razy

Re: POLSKA - czy jesteśmy narodem wybranym?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 03 lut 2014, 14:33

A co przeszkadza w relacjach ziemianin , ziemianin nie obcinać ręki maczetom? Kto komu każe to robić? Skoro w Ruandzie dzieją się takie rzeczy.... powiem, że , nie robią tego Energie wcielone/ Ludzie o wysokim poziomie samoświadomości, zrobił byś tak drugiemu? Ja nie.
Zatem sposób życia na miarę potrzeb Energii , które tam żyją,wyższa wibracja , jej moralność i poczucie dobra nie potrafi się pogodzić z takimi sytuacjami, to normalne i naturalne. Ale zmian MUSZĄ chcieć mieszkańcy Ruandy , oni i tylko oni , bo to ich program rozwojowy, tak jak my możemy chcieć zmian w Polsce.

Ziemia nie jest poligonem, a szkolą rozwoju duchowego dla wcielających się tu Energii, osobowość tej szkoły zakłada indywidualny typ nauczania, indywidualny program w zespołach podobieństw, zarówno zainteresowanych podobnymi doświadczeniami , jak i podymnym poziomem wibracji..
zatem ja nie urodziłam się w Ruandzie , bo nie potrzebuje takich lekcji. dla każdego coś innego.... ziemia to przeolbrzymia różnorodność i wieloaspektowość dla wielości w tym samym.

Jeszcze raz nikt nikomu nie nakazuje żyć tworząc dla siebie i innych ból i cierpienie, wolna wola , chcesz to robisz jak uważasz za dobrze dla siebie , a, że to powoduje ból innych....????
To żyj inaczej , zmień coś ! ;) :)
Energia Jasności , pierwotny wzorzec doskonałości jest Energią osobowościową, ma samoświadomość i podlega procesowi ewolucji nie tracąc doskonałości wzorca. Jakie ma imiona, szczerze mówiąc energie nie potrzebują żadnych imion, mają niepowtarzalną wibrację, ale ludzie nadają im różne imiona, zatem ma takie jakie ludzie jej dają.
Żeby coś się zmieniło.. np. temperatura w piecu.. trzeba dosypać paliwa, podnieść wibrację i temperaturę, to samo dotyczy ludzi, muszą podnieść wibrację, mieć więcej siły , coś zatrzymać , czego nie chcą i wprowadzić coś innego co chcą. to sa procesy energetyczne, które zawsze działają na tej samej zasadzie, nigdy inaczej.

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1580 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 03 lut 2014, 15:07

Nie mogłem oprzeć się pokusie wydzielenia tej dyskusji jako osobnego tematu.
Dzięki temu nie robimy ofa w wątku o naszych korzeniach >>, a i zogniskujemy w nim teorie dotyczące wszelakich odmian "umów przedurodzeniowych" i wynikających z tego reperkusji. ;)
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

filiżanka
Posty: 349
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 8
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 599 razy

Re: POLSKA - czy jesteśmy narodem wybranym?

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 03 lut 2014, 15:11

Kiara pisze:A co przeszkadza w relacjach ziemianin , ziemianin nie obcinać ręki maczetom? Kto komu każe to robić? Skoro w Ruandzie dzieją się takie rzeczy.... powiem, że , nie robią tego Energie wcielone/ Ludzie o wysokim poziomie samoświadomości, zrobił byś tak drugiemu? Ja nie.
Właśnie kto/co każe ludziom ocinać ręce, palic na stosach, zagazowywać, stzrelac w tyl glowy i inne takie perfekcyjne sposoby eliminacji. Co musi najpierw zajść w ludziach? Czyż nie wiara w szczegolność siebie ?
Podpowiedziana idea ?



Jeszcze raz nikt nikomu nie nakazuje żyć tworząc dla siebie i innych ból i cierpienie, wolna wola , chcesz to robisz jak uważasz za dobrze dla siebie , a, że to powoduje ból innych....????
To żyj inaczej , zmień coś ! ;) :)

To jak to ma sie do ;
Wszystkie plany energetyczne mają tylko jeden cel ewolucje, ale realizowane są na miarę gotowości zarówno jednostek , jaki grup biorących w nich udział. Droga rozwojowa przebiega przez zdarzenia , które zawsze są pozytywne dla wszystkich , niezależnie od jakości doświadczenia zapisanego w nich , czyli radosnego , lub traumatycznego. Rozwój dokonuje się dzięki poznawaniu i dokonywaniu wyborów, zatem dla poznawania obydwa bieguny jako odnośniki przeciwieństw są niezbędne.

........
Energia Jasności , pierwotny wzorzec doskonałości jest Energią osobowościową, ma samoświadomość i podlega procesowi ewolucji nie tracąc doskonałości wzorca. Jakie ma imiona, szczerze mówiąc energie nie potrzebują żadnych imion, mają niepowtarzalną wibrację, ale ludzie nadają im różne imiona, zatem ma takie jakie ludzie jej dają.

I o to rozpoznanie chodziło. Przyznanie Kiaro, że ta energia której wierzysz, ma osobowość.
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1580 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 03 lut 2014, 15:17

Zapomniałem dodać, że tytuł tematu można jeszcze zmienić, jeśli uważacie, ze nie do końca oddaje esencje waszych wywodów. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

filiżanka
Posty: 349
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 8
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 599 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 03 lut 2014, 15:19

Dariusz pisze:Nie mogłem oprzeć się pokusie wydzielenia tej dyskusji jako osobnego tematu.
Dzięki temu nie robimy ofa w wątku o naszych korzeniach >>, a i zogniskujemy w nim teorie dotyczące wszelakich odmian "umów przedurodzeniowych" i wynikających z tego reperkusji. ;)

:D
Dobrze, ze te "umowy przeduredzeniowe" są w "".
Bo jak umowa, to dwie stony conajmniej, i pytanie kto się z kim umawia i jakie korzyści umowa zabezpiecza dla wszystkich stron. :D :)
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » poniedziałek 03 lut 2014, 15:45

Pozwolę sobie dodać do tego co piszecie szacowne i szacowni, że Ziemia to praca praca i jeszcze raz praca.
Oczywiście skrajności doświadczeń, warunków mogą kojarzyć się z poligonem, ale ja pozwolę sobie stwierdzić, że po prostu od czasu potopu nie było czasu na wakacje.
Ano dalej pewnych doświadczeń nie dało już się odwlec, a dodatkowo ci co to w zamian za przedłużenie sobie wakacji zaoferowali, że przygotują w kurortach więcej miejsc byśmy mogli tam odpocząć, podczas gdy oni w czasie naszego odpoczynku cały ten, że tak sobie pozwolę nazwać gnój zutylizują no hm zawiedli, nie dotrzymali słowa, a jak przyszedł do nich lęk i brat jego strach to na łeb na szyje zaczęli tu znaczy na Ziemię się pchać
Co z tego im przyszło widać słychać i czuć
I na to jeszcze wychodzi, że dajemy sobie radę bez ich pomocy z recyklingiem też :D
Pomagają od nich Ci co obejmują ziemskie formy no to tez trzeba dodać, a przynajmniej ja pozwolę sobie to zauważyć.
Wydaje mi się też, że znam się na żartach, ale pozwolę sobie wyrazić zdziwienie jak czytam, że ktoś sam siebie nazywa syntetykiem
Cóż uparty nie jestem więc nie będę się upierał, że tak nie jest boć przecie dla każdego co innego
to może pozdrawiam :)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1580 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 03 lut 2014, 15:46

filiżanka pisze: :D
Dobrze, ze te "umowy przeduredzeniowe" są w "".


Tak, u zdecydowanej większości ludzkości są w ... "głębokim poważaniu", w "czterech literach" i można by tak jeszcze. ;)
Wynika to z ... niewiedzy, która z kolei jest pochodną zapomnienia, na które jesteśmy tu skazani.
Oczywiście ową amnezję również można podważać, bo skąd to wiemy, jakie mamy na to dowody ect.
Osobiście jestem zwolennikiem owych "umów przedurodzeniowych" i w wielu aspektach zgadzam się z twierdzeniami @Kiara'y, choć nie we wszystkich.

Bo jak umowa, to dwie stony conajmniej, i pytanie kto się z kim umawia i jakie korzyści umowa zabezpiecza dla wszystkich stron. :D :)


Właściwe określenie owej umowy to "przedurodzeniowa umowa duszy", a więc mamy dwie strony; pod warunkiem wszak, że ktoś wierzy w ową duszę. ;)
"Bogiem, a prawdą" umawiamy się sami ze sobą. :o Tak by wynikało z tego twierdzenia, ale nie do końca tak jest. I tu zaczyna się jazda. Bo dusza (moje wyższe ja; jak zwał tak zwał - ważne, ze wiemy o co chodzi ;) ) wysyłając część siebie tu na Ziemię doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co tu ją/mnie czeka i godzimy się na to, bo w grę wchodzi nasz rozwój, który pozwoli na ... dalszy rozwój, ale już "wyższemu ja".
I wszystko byłoby jeszcze względnie proste gdyby tylko o takie nauki szło, ale są siły, które niejako uwięziły masę tych nieświadomych ziemskich wcieleń dusz i manipulują nimi, programując je do ekstremalnego naginania praw dualizmu, w jakich znajduje się Ziemia. Stąd takie skrajności na naszej planecie za naszego życia - ot doświadczenia. :( :)
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

filiżanka
Posty: 349
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 8
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 599 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 03 lut 2014, 15:58

Przebiśnieg pisze:Wydaje mi się też, że znam się na żartach, ale pozwolę sobie wyrazić zdziwienie jak czytam, że ktoś sam siebie nazywa syntetykiem
Cóż uparty nie jestem więc nie będę się upierał, że tak nie jest boć przecie dla każdego co innego
to może pozdrawiam :)

:D
w szale przed 12.12.2012 gro ludzi wznoszących się do ntej gęstości oczekiwało na ten "wznios" na górze w Francji (nazwy dokładnie nie przytocze jako, że skan nie działa). Mer miasteczka po zapoznaniu sie z okupantami szczytu steierdził, co widxziałam isłyszałam osobiście, ze jeżeli właśnie ci ludzie mają przedostać się do tej 5tej , wyższej gestości, to on woli zostać w trzeciej. :)
I taki ma stosunek do nazywania siebie czlowiekiem z konotacją bycia hmmmmm szczegolnie właściwym.
Syntetykiem wolę być :)
Tak naprawdę to po czynach, nie po nazwie poznasz kto zacz. Nazwać to można się Milośc i Doskonałość, Bratem i siostrą albo Kicumamba i Jokoplum.
:D
0 x



filiżanka
Posty: 349
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 8
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 599 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 03 lut 2014, 16:15

Dariusz pisze:Wynika to z ... niewiedzy, która z kolei jest pochodną zapomnienia, na które jesteśmy tu skazani.
Oczywiście ową amnezję również można podważać, bo skąd to wiemy, jakie mamy na to dowody ect.
Osobiście jestem zwolennikiem owych "umów przedurodzeniowych" i w wielu aspektach zgadzam się z twierdzeniami @Kiara'y, choć nie we wszystkich.

Rozumiem, że nie tyle jestes zwolennikiem co masz przekonanie, że "umowy przedurodzeniowe" tłumaczą ładnie stan rzeczy i spraw ?
"Bogiem, a prawdą" umawiamy się sami ze sobą. :o Tak by wynikało z tego twierdzenia, ale nie do końca tak jest. I tu zaczyna się jazda. Bo dusza (moje wyższe ja; jak zwał tak zwał - ważne, ze wiemy o co chodzi ;) ) wysyłając część siebie tu na Ziemię doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co tu ją/mnie czeka i godzimy się na to, bo w grę wchodzi nasz rozwój, który pozwoli na ... dalszy rozwój, ale już "wyższemu ja".

Szczerze napiszę, nie ma żadnego rozwoju. Jak sie rodzimy jako sapiens, mrówka, dąb bezszypólkowy , za każdym razem nic nam nie brakuje.

I wszystko byłoby jeszcze względnie proste gdyby tylko o takie nauki szło, ale są siły, które niejako uwięziły masę tych nieświadomych ziemskich wcieleń dusz i manipulują nimi, programując je do ekstremalnego naginania praw dualizmu, w jakich znajduje się Ziemia. Stąd takie skrajności na naszej planecie za naszego życia - ot doświadczenia. :( :)


a i mnie o "te siły" się rozchodzi i o sposoby TEGO mieszania. I o tę "potrzbe dualizmu" bo jak nie to nie ma rozwoju. A jesli chodzi o rozwój to jak wyżej. :)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 237
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 11272 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 03 lut 2014, 16:26

Wpadnę wam tylko w słowo. Gdyby nie było żadnego rozwoju (drzewo lub mrówka) to nie byłoby sensu wszelkiego istnienia w dualności. To jest rozwój, zawsze, ale tym szybszy im bardziej skomplikowana forma fizyczna. Jednak w dualności w przypadku najwyższej formy jest wolna wola i można przegiąć działając w oparciu o myślenie np. z epoki kamienia łupanego. Na tym polega budowanie świadomości po pozornym oddzieleniu od formy duchowej, przynajmniej ja tak uważam. Czyli szkoła, poligon, choc ten kojarzy się ze szkołami walki, a tu chodzi raczej o szkołę współpracy, czyli unikania walki.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1580 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 03 lut 2014, 16:28

filiżanka pisze:...
Rozumiem, że nie tyle jestes zwolennikiem co masz przekonanie ...


Niekiedy zabraknie mi odpowiedniego określenia więc dzięki, celnie. :D

...
Szczerze napiszę, nie ma żadnego rozwoju. Jak sie rodzimy jako sapiens, mrówka, dąb bezszypólkowy , za każdym razem nic nam nie brakuje.
...


Tak, pozwolę się zgodzić z Tobą co do świata fauny i flory jednak już w odniesieniu do człeka mam nieco odmienne zdanie.
Ale, jak to pisze @przebiśnieg, "uparty nie jestem" i może mnie przekonasz, że jest inaczej. ;)

...a i mnie o "te siły" się rozchodzi i o sposoby TEGO mieszania. I o tę "potrzbe dualizmu" bo jak nie to nie ma rozwoju. A jesli chodzi o rozwój to jak wyżej. :)


Jest już kilka tematów poświęconych tym zagadnieniom.
Jeśli masz jakieś inne pytania czy chęć ujęcia w innym kontekście tego to utwórz odpowiedni wątek - myślę głównie o tym aspekcie: "I o tę "potrzbe dualizmu" bo jak nie to nie ma rozwoju."
Może być ciekawa dyskusja. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

filiżanka
Posty: 349
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 8
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 599 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 03 lut 2014, 16:35

blueray21 pisze:Wpadnę wam tylko w słowo. Gdyby nie było żadnego rozwoju (drzewo lub mrówka) to nie byłoby sensu wszelkiego istnienia w dualności. To jest rozwój, zawsze, ale tym szybszy im bardziej skomplikowana forma fizyczna.

Idąc tym tropem to dobrze dla rozwoju byłoby urodzic się nietoperzem. Wszystko jak w formie człowieka a do tego eholokacja i latać potrafi, albo taką np. opieńką miodową: ciało (grzybnia) do 4 km2 , owocniki jakie piekne i symbioza z innymi mieszkańcami lasu nienaganna.
:)
Fizis czlowieka w biotopie to nie jest cud jakiś :)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 237
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 11272 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 03 lut 2014, 16:43

Biorąc pod uwagę cykl rozwoju, możliwe że byłaś kiedyś nietoperzem też. Jednak teraz w formie cielesnej próbujemy odkrywać swoje umiejętności i przez wielu już jesteśmy zadziwiani, a myślę, że to dopiero początek. Tu pewnie Kiara zaooponuje, że umiejętności to ... programy - pewnie też, ale wygląda na to że jednak w tym zakresie wiele się zmienia.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

ex-east
Posty: 997
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 57
Podziękował: 333 razy
Otrzymał podziękowanie: 1160 razy

Re: POLSKA - czy jesteśmy narodem wybranym?

Nieprzeczytany post autor: ex-east » poniedziałek 03 lut 2014, 17:14

Kiara pisze:Energia Jasności , pierwotny wzorzec doskonałości jest Energią osobowościową, ma samoświadomość(...) to samo dotyczy ludzi, muszą podnieść wibrację, mieć więcej siły , coś zatrzymać , czego nie chcą i wprowadzić coś innego co chcą. to sa procesy energetyczne, które zawsze działają na tej samej zasadzie, nigdy inaczej.
Energia Jasności ( osobowościowa rzecz jasna ) - nowym Bogiem :D !!!
Ludzie to czasem chcą czegoś ,coś sobie wprowadzają ,jakoś o siebie się zawsze martwią co tu polepszyć .. jedni kupując nowy telewizor lub samochód, a inni zmieniając osobowość (ewentualnie ją pielęgnując ) na nowszy model :D - co jest jednym i tym samym w sumie. Bardzo łatwo taką osobowość złapać na błyszczącą ofertę nowej, świetlanej przyszłości .
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7682
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 530
x 126
Podziękował: 6245 razy
Otrzymał podziękowanie: 10950 razy

Re: POLSKA - czy jesteśmy narodem wybranym?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 03 lut 2014, 18:17

ex-east pisze: Energia Jasności ( osobowościowa rzecz jasna ) - nowym Bogiem :D !!!

tych nowych bożków pojawiło się już sporo, i każda zmiana na inny nowy obiekt adoracji,-
nic nie zmienia- to tylko nowy "protektor"/opiekun, któremu wysyłamy nasze "wielkie dzięki"("o panie"),-
wyzwolenie z "666"- to trudniejsza historia niż nam się wydawało..
;)
0 x


panta rhei

ex-east
Posty: 997
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 57
Podziękował: 333 razy
Otrzymał podziękowanie: 1160 razy

Re: POLSKA - czy jesteśmy narodem wybranym?

Nieprzeczytany post autor: ex-east » poniedziałek 03 lut 2014, 18:28

songo70 pisze:wyzwolenie z "666"- to trudniejsza historia niż nam się wydawało..[/i] ;)

Bo ono (znamię bestii ) zawsze będzie nosiło Twoje Imię ... "nikt nie przychodzi do mnie inaczej jak PRZEZE MNIE" - jak powiedzieć miał tak jeden, Wyzwolony wcale niekoniecznie mając na myśli swoją osobę.
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7682
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 530
x 126
Podziękował: 6245 razy
Otrzymał podziękowanie: 10950 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 03 lut 2014, 18:37

ex-east pisze:
songo70 pisze:wyzwolenie z "666"- to trudniejsza historia niż nam się wydawało..[/i] ;)

Bo ono (znamię bestii ) zawsze będzie nosiło Twoje Imię ... "nikt nie przychodzi do mnie inaczej jak PRZEZE MNIE" - jak powiedzieć miał tak jeden, Wyzwolony wcale niekoniecznie mając na myśli swoją osobę.

chodziło mi o karbon/węgiel- 6protonów/6neutronów/6elektronów,-
filmik od @FL.- polecam:

viewtopic.php?f=7&t=738&start=50#p13809
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8206
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 237
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 11272 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 03 lut 2014, 18:54

Jak myślisz ex-, czy powyższe stwierdzenie mógł przedstawić "wyzwolony" czy może ktoś mu to w usta włożył, znacznie później zresztą. Są inne fragmenty tych nauk, które twierdzą coś przeciwnego, a których nie zastąpiono sadząc, że nie przenoszą one istotnej informacji. Choćby "cuda, które ja czynię i wy czynić będziecie, a nawet większe" jeśli nie pokręciłem cytatu.
Jest wiele interpretacji tych tekstów, między innymi kodem peszerowym, ale jest jeszcze jedna, której zwykle się nie przywołuje, jako że channeling niegdyś nie był zbyt powszechny.
Spróbuj zinterpretować niektóre teksty tak jakby były channelowane, oczywiście przy pełnej świadomości - a zobaczysz, że nabiorą sensu, jeśli nauczyciel channelował swoją wyższą jaźń.
Masz interpretacje max Freedom Long' a w "Ewangelie i wiedza tajemna", ale nie tylko tam.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1305 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » poniedziałek 03 lut 2014, 19:09

filiżanka pisze:Idąc tym tropem to dobrze dla rozwoju byłoby urodzic się nietoperzem.


Szacowna spieszę wyjaśnić, że oczywiście zgodzę się z Tobą odnośnie do tych co siebie sami nazwali wybranymi i jakoś tam i liczyli na to czy na tamto no bo np im się należy z racji takiej czy siakiej, a to podpiszę się i jeżeli ktoś z tego grona jest człowiekiem to ja nie koniecznie chciałbym by na mnie tak mówiono. :D
Tak się jednak składa, że każdy człowiek jest inny więc i ja pozwolę sobie na bazie własnych i nie tylko zresztą doświadczeń stwierdzić, że mówiąc Człowiek mam na myśli troszkę więcej niż tylko jego formę, która objął na tym planie.
Dodam też, że po latach pracy nad nawiązaniem łączności z własną świadomością dostrzegam różnice między hm praktyką i teorią.
Też znam wielu ludzi, którzy ładnie i dużo mówią, deklarują, gorzej jak przychodzi do zastosowania, przecież tego o czym mówią w praktyce.
Tym nie mniej moim skromnym zdaniem całkiem fajnie jest być Człowiekiem, a jeszcze fajniej będzie być Człowiekiem Uniwersalnym.
Co do umiejętności, czy tez predyspozycji :D
Pozwolę sobie zauważyć, że coś takiego jak przypadek nie istnieje i predyspozycje formy przez którą Człowiek przejawia się na tym planie są właśnie skutkiem jego Pracy.
Prościej ma to do czego dorosło jego ciało.
Odnośnie Człowiek - syntetyk :D
Szacowna zareagowałem nie dlatego, że uważam się za coś lepszego od kogoś, a to dlatego, że deklaruje swoje Człowieczeństwo tylko dlatego, ze moim skromnym zdaniem każdy Człowiek jest potrzebny i nikt nie jest Gorszy czy Lepszy tylko Inny
Ale ponieważ uparty nie jestem więc się nie upieram i pozwolę sobie tylko dodać, że jednym z pierwszych pytań jakie zadałem wchodząc w świat wiedzy o energiach było : kim jestem co tutaj robię i jaka jest zasadność mojego bycia tutaj

No cóż dla każdego co innego :D
ex-east pisze:Bo ono (znamię bestii ) zawsze będzie nosiło Twoje Imię ... "nikt nie przychodzi do mnie inaczej jak PRZEZE MNIE" - jak powiedzieć miał tak jeden, Wyzwolony wcale niekoniecznie mając na myśli swoją osobę.


Pozwolę sobie dorzucić do wielce szacownego ex-easta, że fajnie jest rozumieć co dane zdanie, słowo, wyraz, gest, zwyczaj znaczyło symbolizowało w czasach w których zostało sformułowane :D
Ten sam gościu powiedział:,,jeżeli ktoś cię uderzy w jeden policzek nadstaw mu drugi"
Cóż całkiem niedawno jeden Człowiek objaśnił mi, że w tamtych czasach ,,przerywnikiem" w dyskusji między dwoma ludkami, którzy uważali się za równych sobie był policzek wymierzony wewnętrzna stroną dłoni, zaś jeżeli jeden ludek uważał się za lepszego od swojego dyskutanta to ,,przerywnik" był egzekwowany zewnętrzną stroną dłoni
Więc by zastosować się do polecenia w tym zdaniu - nauce trzeba było tak nadstawić policzek by uderzenie wierzchnią stroną dłoni było trudne a wręcz nie możliwe - wniosek wszyscy ludzie są sobie równi mimo talentów, predyspozycji, no długo by wyliczać ich form znaczy ciał fizycznych :)
to może zielona herbatka :D
0 x



Awatar użytkownika
Angelrage
Posty: 82
Rejestracja: niedziela 18 sie 2013, 12:20
Lokalizacja: Alpha-Ori
Podziękował: 113 razy
Otrzymał podziękowanie: 152 razy
Kontakt:

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: Angelrage » poniedziałek 03 lut 2014, 19:17

A co jesli jedno drugiego nie wyklucza ? mam na mysli ziemi- jako miejsca do zdobycia pewnych doświadczeń- będąc zarówno poligonem doświadczalnym, jak i miejscem nauki, poznania swojego potencjału poprzez indywidualną konfrontację z mrokiem, oddzieleniem, bólem, rozczepieniem. Sam na Sam z ciemnością wewnętrzną i zewnętrzną(wszystko jest lustrem tego co mamy w sobie) - konfrontacja wymagająca wydobycia ogromu siebie na powierzchnię, po odbiciu się od dna własnego upadku...

Mówię za siebie oczywiście- takie jest moje doświadczenie, zrozumienie( na poziomie ducha)- nie musi być takie samo dla innych. Będąć nieskończonym potencjałem- jedynie „uczymy” się doświadczać tego potencjału w formie. Mimo że pozostajemy niezmienni w swej esencji pod względem tego potencjału – „uczymy” się poprzez jego doświadczenie
doświadczamy tego co mamy w srodku na zewnątrz
.. zabawa dla zabawy, wyzwanie dla wyzwania, miłość dla miłości radość dla radości
ludzki ułomny umysł niezdolny jest tego pojąć
. Jak można pozostać niezmienionym doświadczając zmiennego
i po co.

Co wybierzesz dla siebie,z tego co zbierzesz- jakąkolwiek drogą byś nie przeszedł- jest twoją lekcją, doświadczeniem siebie w jakimś lustrze...lustro może być krzywe, rozbite... łatwo jest oglądać swoje odbicia w pięknych lustrach...pamiętam takie- tym bardziej ciężko mi przyszło doświadczać się w takim świecie jak ten... nie dość że z początku nie wiesz że to lustro -z powodu amnezji- i jego rozbite na kawałki a odłamki są pokryte błotem- to jeszcze duzo czasu zajmuje ci dojście do tego jak te fragmenty odnaleźć ( bo są zamaskowane błotem w którym często leżą), potem oczyścić, rozpoznać, ułożyć w funkcjonalną całość i skleić..... a potem ujrzeć- TO.


Patrząc na ten świat- jest tak wiele możliwości, że ciężko mi to ująć- sam dostrzegam tylko część z nich. Bardzo wiele zależy od poziomu z którego patrzymy- a sytuacja może wyglądać inaczej na każdym z nich- jedną cechą wspólną jest możliwość- doświadczenia siebie w specyficznych warunkach. Wszystko ma swój cel- nawet takie piekło jak ten układ.

Wszytko sprowadza się do tego- czy rozumiesz lekcję... nawet w obliczu śmierci(ALBO SZCZEGÓLNIE W JEJ OBLICZU), niedoli, bólu, najgorszego zła- możesz wydobyć z siebie TO CZYM JESTEŚ - ... jest to jednak trudne, często lekcja ciemności przerasta nasze chwilowe zdolności do zrozumienia( w duchu- nie w głowie) . Tak- ciemność też jest nauczycielem- ona też potrafi pokazać światło, jeśli zdołamy poprzez jej napór, wydobyć je z naszego najgłębszego wnętrza. Ciemność uczy bezlitośnie, albo się uczysz albo cię miażdży. To jest miejsce właśnie takiej nauki. Ci którzy są tylko pionkami "zła"- oni wcale nie muszą być świadomi tego co robią w szerszym aspekcie- i tego ze o wiele wyżej za sznurki pociąga inteligencja która steruje tym wszystkim dla ogólnego rozwoju- poznania siebie. To samo dotyczy drugiego bieguna...nie tylko ciemność potrafi oślepić...światło też i nie wszyscy z nich doszli do rozpoznania tego w sobie i czasem jedynym sposobem aby do tego doszło jest zejście w taki świat... w samo jądro ciemności.

Z innego poziomu/poziomów: Dla jednych - Ludzie i ta planeta są zasobem, żerowiskiem, Dla innych ludzie są doskonałym zapleczem wzorców konstrukcyjnych- w pewnym sensie części zamiennych.... Dla innych okazją na odzyskanie czegoś co się utraciło( wkomponowywanie energetycznych wzorców we własne).

Dla kogoś ten świat może być utraconym pięknem, "projektem" którego nie udało się ochronić. Dla pewnych istot ludzkość może być czymś niewiele więcej, niż experymantalną kolonią bakterii poddawanej rożnym destruktywnym czynnikom....na zasadzie zobaczymy co z tego wyjdzie...
A i tak- choć perspektywy mogą być rozbieżne - wszystko jest połączone i zintegrowane.

Niektóre z powyższych możliwości mogą się jak najbardziej zazębiać ze sobą.
0 x


Et lux in tenebris lucet et tenebrae eam non comprehenderunt

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7682
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 530
x 126
Podziękował: 6245 razy
Otrzymał podziękowanie: 10950 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 03 lut 2014, 20:02

..wszystko może tak być Angelrage ,jednak rozumiejąc nawet, że to z poziomu źródła,-
z którego wszystko pochodzi, tzn. nasze rozterki są li tylko grą w zdobywanie doświadczeń, to trudno będąc tu i teraz,-
patrzyć oczyma duszy na matrix-666.
0 x


panta rhei

filiżanka
Posty: 349
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 8
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 599 razy

Re: ZIEMIA - poligonem doświadczalnym?

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 03 lut 2014, 20:03

Dariusz pisze:
...
Szczerze napiszę, nie ma żadnego rozwoju. Jak sie rodzimy jako sapiens, mrówka, dąb bezszypólkowy , za każdym razem nic nam nie brakuje.
...


Tak, pozwolę się zgodzić z Tobą co do świata fauny i flory jednak już w odniesieniu do człeka mam nieco odmienne zdanie.
Ale, jak to pisze @przebiśnieg, "uparty nie jestem" i może mnie przekonasz, że jest inaczej. ;)

No to klops, bo nie mam intencji przekonywania :)
Ale, ale, na czym ta odmienność zdania co do człowieka polega? Czy "człowieki" do fauny a i flory nie należą?(Bo te bakterie i roztocza a i grzybów w ekosystemie sporo nosimy :)w sumie to mało człowieka w człowieku jest. :)

Jeśli masz jakieś inne pytania czy chęć ujęcia w innym kontekście tego to utwórz odpowiedni wątek - myślę głównie o tym aspekcie: "I o tę "potrzbe dualizmu" bo jak nie to nie ma rozwoju."
Może być ciekawa dyskusja. :D

Dualizm, jak rozwój"człowieka" i Saint Germain , wypada i tak, jako uwarunkowanie z mlekiem wyssane. Nie wiem czy zasilanie jeszcze oddzielnym tematem to dobry pomysł :)
0 x



ODPOWIEDZ