Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Nieśmiertelność

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1297 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » sobota 11 sty 2014, 19:27

blueray21 pisze:Nie wiem co oni w czasie tego stanu widzą i odczuwają, ale wiem, że wizje potrafią być o wiele bardziej kolorowe od rzeczywistości, choć na tej planecie mamy niezliczoną ilość pięknych i kolorowych miejsc i zjawisk.
Tylko twoją wolą jest, czy tobie akurat takie doświadczenie jest potrzebne, czyli dla każdego...


Dorzucę do tego co napisał wielce szacowny blu, że tak samo jak on nie wiem co oni w czasie tego stanu widzą i odczuwają :D
Natomiast oczywiście na bazie własnych doświadczeń mogę z całą pewnością stwierdzić, bogatą kolorystykę świata energii, ale moim skromnym zdaniem jest zupełnie inna niż ta którą można zaobserwować na planie fizycznym
Hm która kolorystyka jest ładniejsza ?
Dla każdego co innego.
Tak sobie tylko po chłopsku kalkuje, że świat energii istniał przecież wcześniej niż świat materii.
Więc świat materii tworzyliśmy na bazie wniosków z doświadczeń z tworzenia świata energii.
Jeżeli więc o mnie osobiście chodzi to pracę w miarę nabierania doświadczenia wykonuje coraz, lepiej coraz doskonalej ;)
Więc tak mi się wydaje, że nie było chyba potrzeby by świat materii był ubogim krewnym świata energii :D
Oczywiście kiedyś było tak, że ci co widzieli lub twierdzili, ze widzą świat energii opisywali swoje doświadczenia jak coś niesamowitego czy jeszcze jak tam :D
Oczywiście do czasu kiedy człowiek nie okrzepnie jest światem energii zachwycony ;)
Jednak w miarę krzepnięcia spoko euro koko :D :D
Naprawdę spoko euro koko nie ma tam doznań które są tu np pifko np zapach jodu nad ,,Bałtykiem" zimą...jazda na kładzie w terenie, skoki na bungie...
Czy wreszcie otarcie potu czoła po dobrze wykonanej pracy.
Oczywiście to wszystko moim skromnym zdaniem.
Do tego pozwolę sobie dorzucić iż jak już się obcuje ze światem energii na pan brat to nieraz można zachwiać równowagę i wejść w świat energii kosztem świata materii.
Skutkuje to często brakiem słuchania siebie
Czy komuś się to podoba czy nie ale prawda jest taka, że doświadczamy poprzez swoją formę też :)
Jeżeli ktoś z tych doświadczeń rezygnuje to jest to na początku tak jak ucieczka w sen w trakcie medytacji, później następuje zubożenie doświadczeń właśnie ze świata materii ...dalej z lenistwa nie napiszę i chyba nie ma takiej potrzeby bo większość z nas zgodzi się iże nieużywane karłowacieje i obumiera 8-)
to może pifko :D
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7892
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 225
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10752 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 11 sty 2014, 20:05

Masz rację i w zasadzie nic nie można do tego dodać. Może tylko to, że nic nie jest w stanie zastąpić doświadczeń w materii. W świecie energii czy jest piękniej nie wiem, pewnie to rzecz odczuć indywidualnych, jednak tak sobie myślę, że dla "wzniesionej" świadomości fakt, że nie może czegoś zrobić w materii jest mocno dokuczliwy, przynajmniej dla tych, co materię zaliczyli.
Więc tak sobie myślę, porównania nie mają tu sensu, bo to inne światy, więc nie da się powiedzieć, że któryś lepszy, ale bez wątpienia łatwiej jest tym jedynie w formie energii. Poza tym odnoszę wrażenie, że tam nieco nudno jest. Czy mam rację nie wiem, kiedyś się przekonam, ale zaświaty donoszą wręcz o kolejkach do wcieleń na ziemi. Coś w tym chyba jest.

Edit: masz rację, wziąłem pifko. Na zdrowie.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

baba
x 66

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: baba » sobota 11 sty 2014, 20:11

Za pifko co prawda dziękuję, ale mam podobne przemyślenia w tym temacie. Skoro jesteśmy materialni to tutaj mamy największą możliwość i siłę oddziaływania. Nie tylko w poziomie ale również "w górę". Poprzez materię i fizyczne działania. Jakakolwiek rzecz, działanie, myśl czy zmiana emocji pociąga za sobą zmiany idące "w górę". Jeśli o coś w tym chodzi to na pewno (według mnie oczywiście) nie o to żeby świat niematerialny nami rządził. Już raczej odwrotnie. I chyba to się tak właśnie dzieje. To my tworzymy i zasilamy swoją wiarą naszych "bogów" i przewodników zgodnie ze swoimi przekonaniami. Potem podobne przyciąga podobne jak to jest w energii i dostajemy dodatkowe wzmocnienie ze źródła. Przywołujemy to co chce się przejawić materialnie. A chce wszystko jak leci hurtem. Jak mówi, że mu nie zależy i "dla naszego dobra" to buja jak nic. :lol:
Są dwa aspekty rzeczywistości, przejawiony i nieprzejawiony i ten drugi robi wszystko co może żeby się przejawić. A jest tam potencjalna możliwość zaistnienia wszystkiego.
Ale jak tam gdzieś ględzą aniołowie mają nam służyć pomocą. Natomiast koroną stworzenia jest człowiek, on ma być tym naczyniem w którym "bóg" chce zamieszkać. Nasze ciało jest "świątynią boga". CIAŁO! Nieśmiertelne mam nadzieję... :D
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1297 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » sobota 11 sty 2014, 20:24

baba pisze:Skoro jesteśmy materialni


Najmocniej przepraszam ale wydaje mi się że powinno być ( i materialni) ;)
Szacowna troszkę się zubożyłaś 8-)

baba pisze:Nasze ciało jest "świątynią boga"


Oczywiście nic dodać nic ująć ale poprosiłbym szacowną o wyjaśnienie znaczenia słowa bóg bo przecież zdaża się tak, że nazwy tego samego bywają różne :D
to może pozdrawiam :D
0 x



baba
x 66

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: baba » sobota 11 sty 2014, 20:42

Oj, przepraszam najmocniej, faktycznie się zubożyłam. I materialni. :D
A to już wedle upodobań jak sądzę, każdy ma swojego "boga". Ja swojego jeszcze nie poznałam to na razie nie wpuszczam nikogo. :D
No, pewnie paru złodziei i manipulantów by się znalazło ale muszą mi chwilowo być do czegoś potrzebni skoro są. Wychodzę z założenia że bez mojej zgody (na tym czy innym poziomie wyrażonej) nic się ze mną stać nie może. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1576 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 12 sty 2014, 17:45

Na poprzednim forum >> znalazłem temat, w którym również roztrząsaliśmy zagadnienie nieśmiertelności >>.
Może co nieco z tamtego tematu przyda się tu. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8136
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 403
Podziękował: 16297 razy
Otrzymał podziękowanie: 14208 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 02 mar 2014, 20:09

Pragnienie niesmiertelności

0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4525
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 508
x 170
Podziękował: 7298 razy
Otrzymał podziękowanie: 7773 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 05 mar 2014, 10:58

Coś się zrobiło tu bardzo poważnie ,to teraz nieśmiertelność na wesoło

Obrazek
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8136
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 403
Podziękował: 16297 razy
Otrzymał podziękowanie: 14208 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 24 wrz 2014, 22:59



Janusz Zagórski rozmawia z lek. med. Janem Pokrywką, który mówi o pracach profesora Konstantina Buteyko i dobroczynnym wpływie dwutlenku węgla na organizm człowieka.
0 x



baba
x 66

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 25 wrz 2014, 15:46

Tak mi się przypomniały różne luźne kawałki z różnych dziedzin. Np na ataki paniki zaleca się oddychanie w papierową torebkę i pomaga, też zwiększa ilość dwutlenku węgla znacznie przecież. Sama w atakach lękowych odruchowo wstrzymywałam oddech i nie tylko ja bo pamiętam jak mi przyjaciel radził - tylko pamiętaj żeby oddychać - skąd wiesz że przestaję? - też tak mam. :D

Jajakoko lubię wszystko próbować od razu w trakcie filmu sobie taką torebkę wzięłam i kilka razy krótko do niej poodychałam. I gorąco mi teraz okrutnie a oprócz tego czuję że mi się mój płytki zazwyczaj oddech trochę pogłębił. Będę praktykować kilka razy dziennie i zobaczymy co to da. :D

W dawnych czasach jogini drążyli sobie takie maleńkie jaskinie na końcu długiego tunelu i tam się lokowali podobno żeby zaznać sławetnego oświecenia. Tak to przynajmniej zinterpretowano. Tylko wcześniej bardzo intensywnie dotleniali całe ciało głębokim oddychaniem. Te egipskie sarkofagi niby dla zmarłych też podobno do takich celów służyły bo mają malutkie kanaliki powietrza, po co zmarłym powietrze? I coś słyszałam o takich różnych próbach inicjacyjnych typu przepłynąć pod wodą całą szerokość Nilu wstrzymując powietrze. Coś tam krąży w tym temacie od dawna, tylko może zniekształcone było albo źle pojmujemy o co im naprawdę chodziło. 8-)
0 x



mvpiotr
Posty: 6
Rejestracja: wtorek 23 wrz 2014, 15:19
Otrzymał podziękowanie: 16 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: mvpiotr » piątek 26 wrz 2014, 11:50

Jest jeden rosyjski/ukraiński naukowiec , który od wielu lat twierdzi, że nieśmiertelność jest możliwa. Poniżej link, może was to zainteresuje http://www.klex.ru/9q9 (Jak ktoś nie zna ruskiego to można wrzucić do tłumacza). Po polsku też już jest wydana jedna jego książka, chociaż była wydana bez jego wiedzy " Zdrowie człowieka w niezdrowym świecie" Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę ( widziałem ją też na chomiku ale nie wiem czy nie po ros.). Mam sporo jego książek w originale po ros. i czytam je od paru lat . Czyta się te książki jak dobrą powieść fantastyczno-naukową coś w rodzaju książek Juliusza Verne. Zakładam, że czas zweryfikuje jego odkrycia. B. Bołotow ma już osiemdziesiąt parę lat więc jak on sam przeżyje w dobrym zdrowiu jeszcze kilkadziesiąt lat to będzie znaczyło, że odkrył Świętego Grala medycyny. Jak ktoś czyta po rusku to mogę podesłać parę linków skąd można ściągnąć jego książki.
Tak na marginesie to sam zacząłem stosować pewne jego zalecenia i widzę pozytywne efekty, ale podchodzę do tego z umiarem. Chociaż może ci, na którym oficjalna medycyna nie jest w stanie już pomóc skorzystają.

pzdr. Michał
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29397 razy
Otrzymał podziękowanie: 8712 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 26 wrz 2014, 12:44

Myślę, że mógłbyś podać nam te linki nie czekając na odzew kogoś.
To forum czyta wielu gości, którzy również mogą na tym skorzystać.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 144
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3691 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 26 wrz 2014, 13:46

Tak naprawdę nie istnieje nieśmiertelność materii , ona zawsze ma swoją trwałość ograniczoną depozytem energii łączącej jej pierwiastki i elementy w materialną powłokę. Trwałość ta, życie fizyczne zależnym nie tylko od stworzonego jej wzorca jest , ale również od poziomu energii w przestrzeni w której jest stworzone ,żyje.

Chyba nikt sobie nie wyobraża żeby materia o mocy, np. 1000 jednostek , mogła żyć w przestrzenni o mocy 10 jednostek uzyskując w ten sposób dla siebie tam... "nieśmiertelność ".....
Zniszczyła by swoją energią środowisko całe życia, tam.... zatem "nieśmiertelności" materii nie ma. Ale jest nieśmiertelność Energii z całą wiedzą o sobie, przenoszoną w kolejno tworzone dla siebie ciała.
Jedyną tajemnicą w tej historii jest wyzwolenie się z przymusowych cykli wcieleń służących Energii doświadczającej siebie w ten sposób, jako doładowanie energetyczne w celu eksploracji kosmosu.

Uzyskanie stałego ładunku energetycznego, jest wyjściem z cyklu wcieleń, możliwością tworzenia siłą myśli wszystkiego.Jest to uzyskaniem niezależności energetycznej wyzwoleniem się z cyklu inkarnacji. I ten stan nazwać można uzyskaniem nieśmiertelności przez Energię / Ducha, bo żeby być gdzieś.... gdzie tylko Ona chce, nie musi się wcielać, wystarczy myśl tam skierować i zmaterializować sobie dowolnie wybrane ciało. Do takiej wersji siebie dążymy na drodze naszego rozwoju duchowego.

Zatem czy istnieje nieśmiertelność...... ;) :) ona zawsze była i jest.

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

mvpiotr
Posty: 6
Rejestracja: wtorek 23 wrz 2014, 15:19
Otrzymał podziękowanie: 16 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: mvpiotr » piątek 26 wrz 2014, 13:49

OK. poniżej kilka bezpośrednich linków . Niektóre książki są zapisane w formacie DJVU i trzeba ściągnąć sobie darmową przeglądarkę.:
" Raka można zwyciężyć" http://bookzz.org/book/545613/717799
" Recepty Bołotowa na każdy dzień" http://bookzz.org/book/1016124/8abc2b
" Uratuj się sam" http://bookzz.org/book/1150606/1690f6
" Ja nauczę was nie chorować i nie starzeć się" http://bookzz.org/book/545274/ad307c
pzdr. Michał
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29397 razy
Otrzymał podziękowanie: 8712 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 26 wrz 2014, 14:24

Myślę, że jest wiele racji w tym co pisze Kiara, jednak jak zwykle próbuje nas "wznieść". ;)
Moim skromnym zdanie temat ten porusza zagadnienie nieśmiertelności z punktu widzenia fizycznego ciała i wszyscy o tym prawią.
Uważam również, że owa nieśmiertelność cielesna jest również dostępna dla form fizycznych, choć w tym ujęciu określenie nieśmiertelności należałoby ująć w cudzysłowiu. Oczywiście, że wszelkie formy cielesne są przejawem tych energetycznych, które w ten sposób próbują "eksplorować kosmos" - jak to ujęła Kiara, jednak fizyczna powłoka również może być "nieśmiertelna" zwłaszcza z punktu widzenia ludzi, czyli nas żyjących na Ziemi i na domiar wszystkiego tak bardzo krótko.
Jestem przekonany, że w kosmosie istnieją byty, które żyją w swoich fizycznych powłokach znacznie dłużej niż my i z naszego punktu widzenia jest to już "nieśmiertelność". Uważam również, ze są społeczności, cywilizacje w kosmosie, które są tak wysoko rozwinięte, iż bez problemu potrafią przedłużać swoje fizyczne życie "bez końca" pod warunkiem jednak, ze tego chcą lub potrzebują. Nie wiem jak to jest z ich dążeniem do jak najdłuższego życia, ale jeśli chcą doświadczać czegoś co wymaga eonów lat praktykowania to są w stanie tego dokonać i o mniej więcej takiej i bardziej przyziemnej "nieśmiertelności" ten wątek traktuje.
Tak to wszystko rozumiem.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

baba
x 66

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 26 wrz 2014, 14:29

A tak nawiasem mówiąc skoro temat dotyczy nieśmiertelności w ciele. Jest na Ziemi znane jedno zwierzę które ma taką zdolność. Meduza. :D

Posiada zdolność wykorzystywania swoich komórek macierzystych do odmładzania swojego organizmu i teoretycznie może to robić w nieskończoność. Trudno sprawdzić bo nie wiadomo ile ta akurat obserwowana "egzemplarka" ma lat skoro może mieć biologicznie np rok a "historycznie" tysiąc. ;)

A ponieważ jak już nawet to Biologia Totalna udowodniła na przykładach nasz Mózg Automatyczny, który ma bezpośredni kontakt z całą wiedzą zawartą w polu morfogenicznym Ziemi jest w stanie w naszych ciałach zastosować dowolne biologiczne rozwiązanie istniejące teraz lub dawniej w przyrodzie oznacza to iż możemy również taką umiejętność meduzy w sobie aktywować. Czyli wszystko jest możliwe bo jesteśmy "owocem" całej ewolucji i wszystkie jej narzędzia w sobie zawieramy więc pytanie, jedyne właściwe jak zawsze brzmi - jak to zrobić? 8-)

Osobiście jestem za. Przedłużenie długości życia sprzyja dalszemu rozwojowi po prostu bo nie ma tego resetu pamięci śmierci i człowiek ma więcej czasu na osiągnięcie swojej ludzkiej jak najbardziej dojrzałości, która moim zdaniem jest kluczem do przywołania też zdrowego "obszaru wyższego" na zasadzie podobne przyciąga podobne. 8-)

Póki co jak mi się wydaje nie ma ludzi, przynajmniej ja nie spotkałam, którym by się udało przeskoczyć poziom egregorów albo po prostu oczka mam za małe, szczęścia mi brak, nie jestem dość rozwinięta na takie spotkanie itdp. ;)
0 x



mvpiotr
Posty: 6
Rejestracja: wtorek 23 wrz 2014, 15:19
Otrzymał podziękowanie: 16 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: mvpiotr » piątek 26 wrz 2014, 15:19

A tak na marginesie moich poprzednich postów, to według Bołotowa bez problemu można zregenerować odmrożone palce , stopy itp. zerknijcie na film. Naukowiec podaje w swoich książkach jak znieść bariery, które nam to uniemożliwiają, chociaż jak się czyta opisy co on robi to włos się na głowie jeży. ( W jakieś literaturze angielsko języcznej na temat możliwości regeneracji ludzkich tkanek spotkałem się z wzmianką o nim i opisem jego metod jako średniowieczne)
https://www.youtube.com/watch?v=pdWuwybLY0k


pzdr. Michał
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29397 razy
Otrzymał podziękowanie: 8712 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 26 wrz 2014, 19:18

mvpiotr, myślę że ten post pasowałby bardziej do tego tematu: viewtopic.php?f=17&t=732
lub jakiegoś podobnego.
Nie bardzo panimaju po ruskiemu, a i z innymi mam jeszcze gorzej czy więc mógłbyś nieco przybliżyć treść tego filmiku, głównie fragment w którym napomyka o soli, którą dodaje do wody na odmrożyny ora nieco dalej wspomina o "eliksirze młodości" na bazie carskiej wódki. Tyle zrozumiałem, dasz radę coś nam rozszyfrować?
Z góry dziękuję. :D
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 144
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3691 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Kiara » sobota 27 wrz 2014, 09:59

abcd

Uważam również, ze są społeczności, cywilizacje w kosmosie, które są tak wysoko rozwinięte, iż bez problemu potrafią przedłużać swoje fizyczne życie "bez końca" pod warunkiem jednak, ze tego chcą lub potrzebują. Nie wiem jak to jest z ich dążeniem do jak najdłuższego życia, ale jeśli chcą doświadczać czegoś co wymaga eonów lat praktykowania to są w stanie tego dokonać i o mniej więcej takiej i bardziej przyziemnej "nieśmiertelności" ten wątek traktuje.
Tak to wszystko rozumiem.


A , co to jest Twoim zdaniem "tak wysoko rozwinięte....? Czy chodzi Ci o posiadana technologię ( rozwój techniczny) , czy o wysoki poziom uczuć ( rozwój duchowy)?
Meduza opanowała tworzenie sobie ciała fizycznego i przenosi swoją świadomość , kod życia do nowych komórę, inaczej sama siebie klonuje. Nie wydłużyła swojego życia w tym samym ciele , klonuje je sobie, tworzy nowa wersję dawnego.

Jedynym sposobem wydłużania życia w tym samym w ciele materialnym , a zarazem uzyskania jego zdrowej opcji , jest znaczne podniesienie energii w każdej komórce materii.
Nie ma nie było i nie będzie innej możliwości wydłużania życia LUDZKIEGO.
Chyba że przez swoją głupotę i chciejstwo, da się zapuszkować ( wcielić) w kombinezon doświadczalny nowej generacji , czyli bardzo syntetyczne ciało fizyczne oparte na innych związkach niż węglowe, oni to tworzą na układach krzemowych.

Powodzenia tym , którzy wybiorą taką opcję , bo staną się sterowanymi niewolnikami, pozbawionymi w znacznym stopniu możliwości odczuwania uczuć i rozwoju osobistego. Będą wytrzymałymi technicznie maszynami biologicznymi z długim terminem gwarancji.... niezniszczalności, produkującymi energię dla projektantów ich ciał fizycznych.
No , cóż każdemu wedle potrzeb.....

Natomiast rozwój duchowy, uczuciowy zwiększa ilość energii w naszych komórkach, wydłuża ich żywotność oraz eliminuje nieprawidłowości funkcjonowania, czyli choroby.

Jedyną drogą do nieśmiertelności jest zwiększenie uczuć w sobie, do siebie i do otoczenia , wówczas Ludzie nie chorują i stają się długowieczni, w ten sposób pokonuje się kody egregorów przez otwieranie blokad w swojej antenie DNA. Nie ma innej drogi, ale każdy wymiar ma swoją przestrzeń energetyczną , a tym samym energetyczne granice możliwości w niej zawartych.

Zatem , żeby mogły zaistnieć radykalne zmiany w naszym życiu MUSI nastąpić przekroczenie wymiaru, MUSZĄ zaistnieć nowe warunki energetyczne, a to się równa, skutkowi podniesienia wibracji w sobie.

Jak by na to nie patrzeć każda ewolucja to zwiększenie poziomu energii dające nam nowe szanse.

Zatem jesteśmy cały czas ograbiani z energii, we wszelakiej niemocy skupiana jest nasza uwaga w jednym celu , by się nie mogła dokonać nasza ewolucja, a co za tym idzie wyzwolenie z kręgu "śmiertelności"...... ;) :twisted:

Ale jak się ciągle mówi jestem chora... nic nie mogę.... potrzeba mi takich i siakich medykamentów i suplementów.... sieje dookoła niskie wibracje negatywnych uczuć.... efekty są aż nadto widoczne.

Ja jestem zdrowa nie potrzebuję medykamentów, nie zaglądam na strony z leczeniem wszystko jest we mnie z mojej wewnętrznej wiedzy korzystam......

Zdrowy DUCH , kreuje zdrowe ciało..... nigdy inaczej. ;) :lol:

"Nieśmiertelności" nie kupuje się i nie tworzy jej żądnymi sztuczkami.... łykania złota , czy srebra.... o nie... ją ma się w sobie i uzyskuje podnosząc samoświadomość i poziom energii.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Fair Lady
Posty: 1502
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 2
Podziękował: 556 razy
Otrzymał podziękowanie: 855 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » sobota 27 wrz 2014, 11:13

Kiara -

Ale jak się ciągle mówi jestem chora... nic nie mogę.... potrzeba mi takich i siakich medykamentów i suplementów.... sieje dookoła niskie wibracje negatywnych uczuć.... efekty są aż nadto widoczne.

Ja jestem zdrowa nie potrzebuję medykamentów, nie zaglądam na strony z leczeniem wszystko jest we mnie z mojej wewnętrznej wiedzy korzystam......

Zdrowy DUCH , kreuje zdrowe ciało..... nigdy inaczej. ;) :lol:

"Nieśmiertelności" nie kupuje się i nie tworzy jej żądnymi sztuczkami.... łykania złota , czy srebra.... o nie... ją ma się w sobie i uzyskuje podnosząc samoświadomość i poziom energii.


Swietnie! Czyli jedno juz osiagniete - niesmiertelnosc ;)
Ale zeby bylo fajniej to dorzucic trzeba, co zrobic, aby zatrzymac wieczna mlodosc, z tym juz ciutenke trudniej...
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29397 razy
Otrzymał podziękowanie: 8712 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 27 wrz 2014, 11:36

Kiara napisała:
A , co to jest Twoim zdaniem "tak wysoko rozwinięte....? Czy chodzi Ci o posiadana technologię ( rozwój techniczny) , czy o wysoki poziom uczuć ( rozwój duchowy)?
Meduza opanowała tworzenie sobie ciała fizycznego i przenosi swoją świadomość , kod życia do nowych komórę, inaczej sama siebie klonuje. Nie wydłużyła swojego życia w tym samym ciele , klonuje je sobie, tworzy nowa wersję dawnego.

Podobne mechanizmy jak u wspomnianej meduzy zachodzą również w naszych organizmach, to fakt stwierdzony naukowo.
Komórki naszego ciała wciąż się klonują i chyba co 7 lat następuje ich całkowita wymiana na nowe.
Różnica pomiędzy meduzą a nami tkwi w mechanizmie, który w nas został wyłączony, a który umożliwiał nam dłuższe życie.
Jaki to mechanizm? Nie wiem, ale jestem przekonany, że na pewno nie wspominana przez ciebie "duchowość" czy jakieś wyższe wibracje.
Duchowość u meduzy jest na poziomie zerowym, a i wibracje, które to miałyby być odpowiedzialne za wydłużanie życia u niej muszą być dostosowane do ziemskich, w przeciwnym razie nie mogłaby tu żyć lub doprowadziła by do rozpadu środowiska, w którym bytuje, a może i samej Ziemi - posługując się twoją teorią: ;)

Chyba nikt sobie nie wyobraża żeby materia o mocy, np. 1000 jednostek , mogła żyć w przestrzenni o mocy 10 jednostek uzyskując w ten sposób dla siebie tam... "nieśmiertelność ".....
Zniszczyła by swoją energią środowisko całe życia,
posting.php?mode=reply&f=8&t=770#pr26287


Wysoki poziom uczuć (rozwój duchowy) o jakim prawisz w odniesieniu do ludzi i innych cywilizacji również nie do końca uważam za wystarczający przyczynek.
Używasz tego terminu w pozytywnym znaczeniu, jak się domyślam, a warto pamiętać, ze wiele cywilizacji pozaziemskich, jakie odwiedziły nas i wywarły trwały wpływ na ziemskiego człowieka (ci, których dziś większość nazywa bogami) to cywilizacje o negatywnym poziomie uczuć, negatywnym w stosunku do nas i mimo swej negatywności są "nieśmiertelni", z naszego punktu widzenia, rozważania.
Być może niektórzy z nich klonują swoje ciała, być może wielu z nich tworzy bioroboty czy jak ich określasz, syntetyki, ale to już inny temat.

Pozwolę więc sobie nie zgodzić się z twoimi twierdzeniami.
Nie neguję ich całkowicie, gdyż również uważam, że powinniśmy rozwijać się w stronę pozytywną, jednak to jeszcze za mało by mówić o "nieśmiertelności".
Decydującą rolę odgrywa tu genetyka, w której nam namieszali do granic możliwości i to dzięki owej genetyce powrócimy do swoich pierwotnych mozliwości, jako Anielskich Ludzi (nie mylcie proszę tego określenia z aniołami przedstawianymi w biblii i religiach). Oczywistym jest również związek naszej wibracji czyli pozytywnej lub negatywnej polaryzacji, jednak ten czynnik będzie decydował już tylko o tym które geny w nas się rozbudzą, bo że wszyscy ludzie pójdą "wyżej" nie ulega najmniejszej wątpliwości.
Jednak to znów na inny temat.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Fair Lady
Posty: 1502
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 2
Podziękował: 556 razy
Otrzymał podziękowanie: 855 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » sobota 27 wrz 2014, 13:02

abcd -

Używasz tego terminu w pozytywnym znaczeniu, jak się domyślam, a warto pamiętać, ze wiele cywilizacji pozaziemskich, jakie odwiedziły nas i wywarły trwały wpływ na ziemskiego człowieka (ci, których dziś większość nazywa bogami) to cywilizacje o negatywnym poziomie uczuć, negatywnym w stosunku do nas i mimo swej negatywności są "nieśmiertelni", z naszego punktu widzenia, rozważania.


Te cywilizacje sa TU do dzis, i u nich w tym wyzszym wymiarze tez trwa ciagla walka (nie spokoj medytacyjny, lecz normalna wojna) o dusze... o Energie, ale ta czysta nie byle jaka. Syntetyk zadowoli sie energia wytwarzana podczas tortur, lub choroby etc.
Piszac o niesmiertelnosci trzeba troche wiedziec o wymiarze piatym, czyli czystej kreacji, kreacji wg wlasnej wolnej woli i tu jest pole do popisu dla kazdego kto dastapi tego szczebla.

bo że wszyscy ludzie pójdą "wyżej" nie ulega najmniejszej wątpliwości


... niestety nie pojda wszyscy. Tak to juz jest urzadzone, ze nalezymy do roznych ugrupowan - ras! W niektorych religiach pisze sie o kastach... cos w tym jest.
0 x



baba
x 66

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: baba » sobota 27 wrz 2014, 13:35

Cóż, po prostu każdy człowiek ma swoje własne wizje, swoje własne prawa do nich i swoje wymagania odnośnie komfortu swojego życia, a zawsze "lepsze" jest naturalnym, niezawinionym wrogiem "dobrego". Mnie też lekarze oceniają jako okaz zdrowia i tzw wyniki mam wszystkie bardzo dobre jak na swój wiek (może oprócz psychiatry ale to nie mój problem :lol: ). Ale mnie ich normy medyczne nie interesują zwyczajnie bo czuję to co czuję i tyle. I kicham na to czy to są psychosomatyczne nerwobóle czy faktyczne fizyczne dolegliwości, które w diagnostyce nie wychodzą. Boli ciało, trzeba leczyć ciało. Nawet jeśli to psychika to i tak prędzej czy później zamanifestuje się w ciele jeśli nic nie zrobię. Licho wie czy te wszystkie kuracje, które stosuję są prawdziwymi kuracjami dla mnie czy tylko "magicznymi rytuałami" wyzwalającymi siły/zgodę podświadomości na zaistnienie stanu zdrowia.

Narzekanie bez robienia czegokolwiek służącego zmianom sytuacji to zwykłe biadolenie nad sobą i upuszczanie sobie niezadowolenia i napięcia, w tym kawałku akurat nie mam sobie nic do zarzucenia, bardzo dużo robię i efekty są. Bo jakość życia ma dużo większe znaczenie niż jego długość nawet. I wydaje mi się odrobinę bezwzględnym takie podejście do ludzi autentycznie chorych i cierpiących w stylu - to nieważne, nie warto się takimi przyziemnymi sprawami zajmować bo zaraz (po śmierci?) będzie inaczej, energia będzie przybierała takie formy fizyczne jak chce. Tylko w tak zwanym "międzyczasie" wymrze 90% tych "syntetyków - biorobotów"?? Może zdradź nam proszę te swoje sekrety dotyczące aspektu co się z nie-ludźmi stanie w drodze do lepszego świata do którego "wszyscy" (ludzie??) zmierzamy? Ja akurat czuję się "gotowa" na każdą niemiłą wiadomość. A nawet byłabym wdzięczna bo muszę się psychicznie jakoś przygotować na odejście 90% moich znajomych (i rodziny może?) o ile oczywiście nie jestem w "grupie". Też żadne zmartwienie tyle razy byłam gotowa umrzeć, że bez trudu tą gotowość mogę w sobie uruchomić kiedy przyjdzie na nią czas i będzie mi potrzebna.

Tak że cieszę się Kiaro, że jesteś ze swojego zdrowia zadowolona co pewnie widać słychać i czuć. Ja nie jestem bo mam większe wymagania co do siebie w tym kawałku niż mi wszyscy mówią że powinnam mieć. I uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych po prostu, dlatego mi z ludźmi, którzy mi mówią co jest możliwe a co nie i próbują do swojej wizji przekonać, nie jest po drodze. A Ty próbujesz w moim odczuciu, wypowiadając tak autorytarnie swoje wizje jako jedyne istniejące i jedyne poprawne. Są po prostu Twoje i zapewne do takiej rzeczywistości dążysz, mogę tylko życzyć szczęśliwej drogi. Nie mnie oceniać czy to autostrada czy ślepy zaułek, czas okaże po prostu, zawsze liczą się efekty i one są najlepszą weryfikacją. Jak dla mnie taki człowiek, który żadnych błędów nie popełnia, nie przyznaje się do nich i się z nich nie wycofuje jest "okazem", który już swój rozwój zakończył, czyli jest doskonały na swoim etapie zapewne. Jeśli jest - to widać, jeśli się czuje - to słychać, a jeśli sam o sobie mówi że nie jest doskonały to powinien dopuścić do siebie możliwość popełniania przez siebie błędów i tyle. Albo/albo.

Dla mnie wiara w "niemożliwe" to rodzaj filtra, który nie dopuszcza do nas tych możliwości, których w głębi siebie pragniemy i według mnie ona nie pochodzi z głębi Wszechświata w którym z pewnością istnieją wszystkie możliwości w ilości... no przynajmniej o 99% przekraczającej to co jesteśmy w stanie sobie wyobrazić jako ludzie. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 144
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3691 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Kiara » sobota 27 wrz 2014, 13:54

abcd

Jaki to mechanizm? Nie wiem, ale jestem przekonany, że na pewno nie wspominana przez ciebie "duchowość" czy jakieś wyższe wibracje.


Właśnie tak, duchowość i wyższe wibracje miłości są stymulatorami wszystkich przemian ewolucyjnych.
Natomiast ci z niższych wymiarów energetycznych nie ewoluują, są bardzo zablokowani w rozwoju duchowym , bo nie wcielają się i nie podnoszą swojej wibracji ( tu pominę syntetyki / bioroboty , które nie mają takiej mozliwości) ,oni/ elita ciemności wyprodukowali sobie długowieczne ciała materialne w innej przestrzenni na bazie innego układu genetycznego. Ale.... nie mogą dzięki nim sami przetransformować energii z otoczenia na mozliwość swojego normalnego życia.
Potrzebują ciągłego dopływu energii z ziemi i co z tego iż korzystając z bardzo nowoczesnej technologii jak są jej więźniami? Ludzie na ziemi podwyższają ich w rozwoju duchowym, stąd w niektórych channelingach pieprzenie takich głupot, i skupianie się na bzdetach, oraz strach przed ewolucją na ziemi , którą chcą za wszelką cenę zatrzymać.
Co to jest ewolucja... wyższy poziom energii ale nie fizycznej używanej do materialnych aspektów życia, a duchowej stymulującej rozwój uczuciowy , a tym samym jakość życia.
Zrozumienie tych zależności jest podstawą wszystkich dyskusji o rozwoju duchowym.

Nie wiesz jeszcze jakie możliwości ma miłość... co powoduje w ludziach , jakiego daje im "kopa", różni się tym od działania na bazie strachu , że strach maksymalny doprowadza ZAWSZE do śmierci, unicestwienia, ma swój koniec. Miłość nigdy , powoduje wiele transformacji nie przewidywalnych , zawsze dzięki niej następuje ewolucja, nie destrukcja.
Co to jest kod DNA? to antena komunikacyjna, częściowo w nas zablokowana, dostrojona do odbioru określonych fal. Chcesz więcej odbierać wchodzisz na inny wyższy zakres, żeby go uruchomić ( jak by to nie nazwać) potrzebna jest dodatkowa energia ( nawet do pokręcenia gałka, czy wciśnięcia jakichś przycisków, ale zawsze + energia), nie mniej a więcej dla kolejnej czynności.
Zatem normalne i logiczne , iż trzeba ją w sobie wyzwolić i to wyższą jakość dla wyższej wibracji. Tak się składa iż w naszych życiach jest nią miłość o coraz wyższym potencjale, nie uczucia emocjonalne oparte na zdarzeniach wywołujących w nas impulsywne reakcje, a spokojna , stabilna miłość , o coraz większej mocy.
Brak reakcji na emocjonalny impuls jest najlepszą reakcją w rozwoju duchowym, jest egzaminem progu.

I tu wrócę do twierdzenia Lady... o układach hierarchicznych , one są , ale na zasadzie uaktywnionych funkcji , jedni je mają już, inni jeszcze nie , a u jeszcze innych one się nigdy nie aktywują, bo nie każde wsiane ziarno wykiełkuje i wyda plon.
Zatem wrócę do twierdzenia iż to DUCH / ENERGIA tworzy swoje ciało materialne zgodnie ze swoimi potrzebami doświadczalnymi , ale jest to zależne ( rodzaj ciała, i jego czas "nieśmiertelności") od dwóch czynników;

1. osobistej wibracji Energii , jej rozświetlenia i mocy
2. przestrzeni w której dokonujemy doświadczeń... życia

"Nieśmiertelność" materii nie istnieje , jej czas żywotności , zależny jest wyłącznie od potrzeb poznawczych Energii wcielającej się.
Natomiast czas..... jako taki również nie istnieje , czas... w naszym zrozumieniu jest długością skupienia myśli na kreacji oraz mocą naładowania jej energią, która tworzy "czas " jej istnienia. natomiast skupienie się myślą na temacie jest podyktowane chęciami poznawczymi . Zazwyczaj wszystkich aspektów zagadnienia we wszystkich mozliwych opcjach. Trwa tyle ile jesteśmy zainteresowani poznawaniem.

abcd jeszcze jedno, my mamy w sobie zarówno nieśmiertelność jak i wieczną młodość,to iż postrzegamy jakieś ciała ludzkie, tak , a nie inaczej..... nie świadczy o NAS iż jesteśmy starzy... ;) :D , to jest TYLKO zużycie materii. MY mamy ciała czasowo , ale MY tymi ciałami nie jesteśmy.
Mamy... takie jakie są nam NIEZBĘDNE do określonego życia, do celów poznawczych, CZASOWO, opuszczamy je , wracamy do swojego naturalnego wyglądu i dopiero wówczas można ocenić siebie, zobaczyć innego.

Do baba.
W tym życiu jednym z głównych czynników , po którym można ( chociaż minimalnie ) zidentyfikować kogoś jest jego głos... rodzaj i czystość dźwięku, jego harmonijność, tonacja.On jest niezależny od wieku osoby , jest wykładnikiem naszego wnętrza, i nie o słuch muzyczny w tym chodzi... a o wydawany dźwięk przekładany na słowa..

Temat w którym dyskutujemy jest bardzo ciekawy.

ps. Nie czuję żadnej potrzeby dyskutowania na moje tematy osobiste, poza tym co już napisałam, kto ma potrzebę niech się wykłada i ocenia siebie nie innych.

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

baba
x 66

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: baba » sobota 27 wrz 2014, 15:43

do Kiara

Jeśli nie czujesz potrzeby rozmawiania na tematy osobiste to może nie rób też osobistych wycieczek, to najprostszy sposób uniknięcia polemiki na tym polu. Ja się nie "wykładam" tylko się dzielę swoimi osobistymi doświadczeniami, które innym ludziom mogą się przydać bo mają podobne ale np wstydzą się o nich mówić bo są dla nich problemem. Dla mnie nie są i tak samo mówienie wprost. Poza tym bez względu jak Ty to widzisz i pojmujesz ja akurat wiem, że posiadanie emocji nie wyklucza posiadania rozumu, swoje lata mam i naprawdę sporo rozumiem. Silne emocje co najwyżej mogą utrudniać formułowanie a nawet werbalizowanie myśli troszkę na zasadzie porażenia mózgowego. Tak oceniając po samym wyglądzie i zachowaniu np Hawkinga gdybyś go nie znała to ile byś mu dała punktów? :D
0 x



ODPOWIEDZ