Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Nieśmiertelność

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4539
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 510
x 171
Podziękował: 7328 razy
Otrzymał podziękowanie: 7803 razy

Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 17 gru 2013, 12:02

Wielu z was pewnie zastanawiało się czy możemy być nieśmiertelni.Z pewnością niektórzy powiedzą TAK ! ponieważ dusza ludzka jest nieśmiertelna . Znalazłam fajny art.na ten temat i może warto pogłebic ten temat ?

W POSZUKIWANIU 'NIEŚMIERTELNYCH' - 17 grudnia 2013

2013-12-17


Bardzo lubię pierwszą trylogię Georga Lucasa z serii „Gwiezdne Wojny”. Potem było już tylko gorzej, ale pierwsze trzy części słynnej serii to po prostu potęga. Zawsze oglądając wątek związany z rycerzami Jedi zastanawiam się, czy George Lucas w sposób absolutnie genialny po prostu wpadł na ten pomysł i zapisał go w scenariuszu, czy też może wiedział coś więcej na temat „Nieśmiertelnych”. Bo oni istnieją naprawdę!W odcinku filmowej sagi pt: „Powrót Jedi” jest taka scena, kiedy nieżyjący fizycznie mistrz Obi-Wan Kenobi przychodzi do Luke`a Skywalker`a w postaci świetlistej postaci, ale wciąż jest tym samym, nieżyjącym mistrzem. Mówi tak samo, myśli tak samo.

Obrazek

Tak dokładnie wygląda pojawienie się osoby nieżyjącej fizycznie, którą Chińczycy nazywają „Nieśmiertelnym”. Jest może jedna, drobna różnica – nie ma żadnej poświaty wokół takiego człowieka, nie emanuje żadnym „niebiańskim światłem”. Po prostu wygląda i zachowuje się tak, jak wyglądał i zachowywał się za życia swojego ciała fizycznego.

W Chinach powszechnie znana jest opowieść o tzw. Ośmiu Nieśmiertelnych, którzy dzięki treningowi i rozwijaniu własnej, wewnętrznej mocy osiągnęli ową nieśmiertelność. Kiedy jeszcze żyli fizycznie, potrafili wykonywać niezwykłe rzeczy uznane za ponadnaturalne jak np. materializowali przedmioty, lewitowali, posiedli także umiejętność bilokacji. W chińskiej kulturze funkcjonuje ośmiu ludzi, którzy doszli do poziomu nieśmiertelnych: He Xiangu, Cao Guojiu, Li Tieguai, Lan Caihe, Lü Dongbin, Han Xiangzi, Zhang Guolao i Zhongli Quan.

Obrazek

W dawnych wiekach Chińczycy wierzyli, że Nieśmiertelni zamieszkiwali góry Kunlun bądź rajską wyspę Penglai na wschodzie Chin. Powszechnie myślano, że jest to tylko mit. Ale to był błąd, gdyż „Nieśmiertelni” istnieją naprawdę.

Tu muszę jednak wyjaśnić drobną kwestię. Oczywiście każdy z nas ma duszę, która jest absolutnie nieśmiertelna. Poprzez kolejne wcielenia dusza ta zbiera doświadczenia i staje się doskonalsza, ma coraz wyższą wibrację. Jest jednak podstawowa różnica pomiędzy nami, a prawdziwymi „Nieśmiertelnymi”. W momencie śmierci ciała fizycznego świadomość duszy zwykłego człowieka jest inna niż jego świadomość za życia. Jest to rodzaj „półsnu”, nie do końca świadomej jaźni. Stąd bardzo często media mówią o tym, że duchy zmarłych ludzi potrafią być nieskończenie
głupie. Wynika to właśnie z tego, że po przekroczeniu granicy śmierci fizycznej duch zmienia swoją świadomość.

W przypadku „Nieśmiertelnych” jest zupełnie inaczej. W momencie osiągnięcia określonego poziomu rozwoju duchowego (poziomów jest 72, my wszyscy jesteśmy na poziomie zero) człowiek zabiera ze sobą „całego siebie” za granicę śmierci. Jego świadomość, osobowość i wszystko związane z człowieczeństwem jest takie samo, jak było przed śmiercią fizycznego ciała. Zgodnie z chińskimi zasadami taoizmu taki człowiek jest „Nieśmiertelnym”.To oznacza, że warto jest pracować nad sobą, doskonalić się, pokonywać kolejne bariery i wkraczać na coraz wyższy poziom. Będzie bowiem moment, kiedy staniemy się „Nieśmiertelni”.

Wiele opisów Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z załogami UFO wskazuje, że są bardzo rozwinięte rasy złożone wyłącznie z samych „Nieśmiertelnych”, którzy są w stanie wręcz bezszelestnie przekraczać w każdej chwili granicę świata fizycznego i duchowego. Nie ma dla nich tajemnic ani przyszłość , ani przeszłość. Teraźniejszość i nawet najbardziej zaawansowana technika jest tylko drobiazgiem, któremu nie poświęcają wiele uwagi.

Dlaczego sprawie „Nieśmiertelnych” poświęciłem ten „Dziennik Pokładowy”? Otóż na Ziemi jest około dziesięciu osób, które osiągnęły poziom „Nieśmiertelnych”. W Chinach nazywani są HSIEN (dosłownie „człowiek z gór”). Wszyscy ci ludzie wiedzą o sobie nawzajem, a może inaczej – są świadomi, że równych im samym na Ziemi jest właśnie dziesiątka. Wszystkie te osoby wywodzą się ze starożytnych szkół chińskiej wiedzy dotyczącej mocy człowieka, którą można rozwijać poprzez odpowiednie techniki.

Po wielu staraniach dowiedziałem się, gdzie mieszka jedna z takich osób. To zupełny „koniec świata”, po drugiej stronie kuli ziemskiej, dotarcie do tego człowieka wymaga nie tylko dużych środków, ale także odpowiedniej ilości wolnego czasu, który musiałbym poświęcić na podróż. Jest to jednak jak najbardziej możliwe i nie ukrywam, że jest to moje wielkie marzenie. Wiedza o „Nieśmiertelnych” jest chyba jedną z najbardziej fascynujących kart z talii zjawisk niewyjaśnionych, która na łeb bije wszelkie „tajemnice UFO” czy „nawiedzone domy”. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie – spotkam się z nim za dwa lata.

http://www.nautilus.org.pl/index.php?p=dziennik&id=111
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » wtorek 17 gru 2013, 18:25

Gurunath na jednym ze spotkań opowowiedział jak pewnego dnia zjawił się w miejscu zamieszkania Anandamayi Ma lecz drzwi były zamknięte dlatego odprawił medytację oczyszczającą, wszedł i spróbował dotknąć jej stopę lecz jego dłoń przeszła przez jej ciało. Guru twierdzi również że była ona jedynym avatarem 20 wieku.
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1297 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » wtorek 17 gru 2013, 19:24

chanell pisze:W przypadku „Nieśmiertelnych” jest zupełnie inaczej. W momencie osiągnięcia określonego poziomu rozwoju duchowego (poziomów jest 72, my wszyscy jesteśmy na poziomie zero)


Szacowna można bawić się w odgrzebywanie historii toć co kto lubi, przecież każdy sam decyduje jak spędzi spożytkuje wolny czas. :)
Pozwolę sobie tylko zauważyć, że jak zwykle my jesteśmy w jednym worku i jak zwykle my jesteśmy potraktowani z punktu widzenia ciała fizycznego formy.
Oczywiście jest mala wzmianka o duszy ale to tak na zasadzie głoszenia dobrej nowiny,
Dodam też że sam osobiście zastanawiałem się nad nieśmiertelnością ciała fizycznego co by było gdyby było.
Ano moim skromnym zdaniem porażka i to taka na maxa.
Dlatego, że czego to ja mym się nauczył funkcjonując tak długo jak bym chciał.
Np szczytem moich intelektualnych możliwości było realizowanie się jako stróż na parkingu, lub dowolny inny zawód tak samo dobry jak ten np prezes Anwilu.
No może bym wytrzymał 100 lat może 200 i co 8-)
Jakie wnioski bym wyciągnął robiąc 100 lat to samo lub 1000 lat to samo.
Toć sami opisują swoje specjalności np pilot statku i dziwią się jak się zapyta co jeszcze?
Największa porażka jak bym został jakimś ,,kimś ważnym"
Świątynia to by przyśniła mi się na pewno :lol:
Cały czas te same warunki istnienia ci sami ludzie w otoczeniu ta sama funkcja...
Co by nie powiedzieć co by nie przytaczać uniwersalny to bym nie był na 1000%
Wszystkiego to bym nie dotknął
Słuchania to by u mnie nie było na milion procent.
To kim się stajemy jest w ogromnej mierze zasługa naszej wędrówki pracy w cały czas innych warunkach...
Oczywiście moim skromnym zdaniem
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 17 gru 2013, 21:22

W powyższym opowiadaniu użyta jest symbolika i jak zwykle przerobiona na dosłowność w celu wypromowania kogo i po co?
Nieśmiertelnym staje się Człowiek/Energia po osiągnięciu stałego doładowania energetycznego , gdy nie musi już wcielać się w światach fizycznych, nie musi ale może w nich żyć , bo nie ma problemu stworzyć sobie ciało jakie tylko chce, podroży w kosmosie dokonuje tworząc osobisty statek świetlny MER KA BA.

Ośmiu nieśmiertelnych ...., to nic innego jak 8 czakr , które muszą osiągnąć stały poziom energetyczny , który powoduje ich wibrację tworzącą stalą świetlistość. Kto osiąga w sobie taki stan staje się nieśmiertelny , bo nie musi opuszczać ciała materialnego z powodu jego procesu starzenia się. Ono jest od tego momentu ciałem świetlistym , które możemy dowolnie dopasowywać do warunków wymiaru w którym się pojawiamy, a nie rodzimy.
Ci 8-miu ludzi są symbolami czakr, ale mogą być to również Eminencje Zaświatowe , które stały się wzorcami energetycznymi dla czakr materialnych, zarówno ludzkich jak i czakramów ziemi.
Trzeba pamiętać iż dawne Chny , to nie takie jak współcześnie, tam kiedyś żyli ludzie biali , i to oni pozostawili tą pradawną wiedzę.
Nasza Energia zaświatowa, która wysyła swoje Iskry do kolejnych wcieleń jak najbardziej jest nieśmiertelna, bo Energia jest niezniszczalna, zawsze była , jest i będzie.

Tylko czysta Energia jest nieśmiertelna, natomiast każde ciało materialne , ma krótszy lub bardzo długi okres istnienia , ale zawsze nadchodzi cas dematerializacji , czyli śmiertelności. Bowiem zarówno zagęszczanie energii do stanu materii , jak i łączenie pierwiastków oraz elementów w określone układy wymaga spoiwa energetycznego o określonej mocy ( trwałości) i zawsze jest ona określona , co znaczy w jakimś czasie następuje rozpad , widoczny w efektach procesu starzenia się.

Takie są warunki dotyczące materii, jednak w innym znaczeniu nieśmiertelność to zwyczajnie pamięć, która posiada każda Energia o sobie i o całokształcie istnienia. wyzerowanie pamięci dla Energii może być traktowane w kategoriach jej śmiertelności , ale tak naprawdę nie ma jej dla żadnej Energii.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6135
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 167
Podziękował: 4613 razy
Otrzymał podziękowanie: 9437 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 18 gru 2013, 00:21

Na początku XX wieku B. T. SPALDING, wraz z grupą podobnych zapaleńców, kilka lat chodził, poszukiwał i odnajdywał w Tybecie takie postacie.
Nazywał ich MISTRZAMI, opisał to wszystko we wspaniałej książce; ŻYCIE I NAUKA MISTRZÓW DALEKIEGO WSCHODU.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1297 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » czwartek 19 gru 2013, 06:13

Wspaniała książka prawda zgodzę się z szacownym Thotalem :)
W podobnej czytałem jak jeden uciszył burzę i chodził po wodzie :D
Toć dla każdego co innego np dla jednego herbatka dla drugiego pifko :D
Mnie w każdym razie bliżej do tego co zamieściła szacowna Kiara i gdybym nie był leniwy to bym napisał coś podobnie troszkę innymi słowami :D
to może pozdr :D :D
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4539
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 510
x 171
Podziękował: 7328 razy
Otrzymał podziękowanie: 7803 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 19 gru 2013, 10:48

Moim drodzy,to że ja wklejam jakiś artykuł ,nie oznacza że się zgadzam z jego treścią. Temat wydawał mi się ciekawy i dlatego zamieściłam go na forum. Oczywiście nie chciałabym żyć wiecznie w tym ciele ,ale nie ukrywam że mam ochotę pożyć dłużej ,pod warunkiem zachowania sprawności fizycznej i ciała np. 30 -latka.
Czy takie marzenie to powód do tego aby na mnie napadać z pretensjami ? Może przyznajcie się do tego że sami marzycie o dłuższym życiu ,bo ja się przyznaję :D Życie jest zdecydowanie za krótkie dla mnie,jest tyle ciekawych miejsc i tyle wiedzy której nie zdążę poznać w tym życiu. Wystarczyło by mi jakieś 150-200 lat w sprawności umysłowo -fizycznej a potem........niech się dzieje wola nieba :D
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Kiara » czwartek 19 gru 2013, 10:54

Ale nikt na Ciebie personalnie nie napada, zwyczajnie toczy się dyskusja o temacie... :) i fajnie, bo wypłynie z niej wiedza.
a pożyć sprawnie dłużej...... myślę że da się to zrobić i to za tego życia!
Jestem ZA! ;) :D
Najpierw opanujemy strach, który zmniejsza energię w każdej komórce, co znaczy wyzwala szybszy proces starzenia się , a następnie napełnimy je energią miłości, która zwiększa witalność i eliminuje maksymalnie procesy starzenia,a nawet odmładza cały system życia , wszystko, cała materię i już masz swoje 30 lat w czasie 300.....jest możliwe jak najbardziej,ciało się odmładza i przywraca wszystkie możliwości fizyczne z tego wieku! zatem kobitki ... ;) uwaga , bo będziecie mogły ponownie rodzić dzieci!!!! :o :D :D


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4539
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 510
x 171
Podziękował: 7328 razy
Otrzymał podziękowanie: 7803 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 19 gru 2013, 11:12

zatem kobitki ... ;) uwaga , bo będziecie mogły ponownie rodzić dzieci!!!


O nie !!! ha ha ha ,o tym nie pomyślałam ! wystarczy mi dwoje ,teraz czas na młodzież ,w razie czego mogę pomóc wychowywać ,ale rodzić już nie chcę :evil:
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Kiara » czwartek 19 gru 2013, 11:30

Nie przejmuj się teraz później będziesz myślała inaczej.... ;) :) ta funkcja , będzie bardziej unikalna niż teraz, bo nie wystarczy do spłodzenia dziecka sam rozwój fizyczny, on będzie musiał iść w parze z duchowo , uczuciowym. Zatem macierzyństwo i ojcostwo będą doceniane i bardzo wysoko cenione. Żaden ojciec nie będzie pozarzucał swojej rodziny, dojrzałość moralno , uczuciowa nie pozwoli mu na to.

Możliwość posiadania dzieci będzie niezwykle cennym darem własnego rozwoju.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1297 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » czwartek 19 gru 2013, 20:48

Dorzucę jeszcze do tego co napisała szacowna Kiara, że w nowym dzieci to troszkę inna zależność i inne narodziny no przynajmniej tak to na widokówkach widać :D
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Kiara » czwartek 19 gru 2013, 20:58

Przebiśnieg pisze:Dorzucę jeszcze do tego co napisała szacowna Kiara, że w nowym dzieci to troszkę inna zależność i inne narodziny no przynajmniej tak to na widokówkach widać :D
to może pozdrawiam :D



tak.... dodam tylko iż narodzinom nie będzie towarzyszył ból, ciąża będzie krócej trwała , ale Człowiek będzie dojrzewał ciutkę wolniej, za to bardziej efektywnie.
w bardziej odległych czasach jeszcze bardziej rewolucyjne zmiany , ale teraz przeżyjmy co blisko przed nami.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6751
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 460
x 113
Podziękował: 5279 razy
Otrzymał podziękowanie: 9582 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 20 gru 2013, 15:19

teraz jestem nieco zaskoczony... :shock: 8-) :lol:
W POSZUKIWANIU 'NIEŚMIERTELNYCH' - 17 grudnia 2013
2013-12-17
Bardzo lubię pierwszą trylogię Georga Lucasa z serii „Gwiezdne Wojny”. Potem było już tylko gorzej, ale pierwsze trzy części słynnej serii to po prostu potęga. Zawsze oglądając wątek związany z rycerzami Jedi zastanawiam się, czy George Lucas w sposób absolutnie genialny po prostu wpadł na ten pomysł i zapisał go w scenariuszu, czy też może wiedział coś więcej na temat „Nieśmiertelnych”. Bo oni istnieją naprawdę!W odcinku filmowej sagi pt: „Powrót Jedi” jest taka scena, kiedy nieżyjący fizycznie mistrz Obi-Wan Kenobi przychodzi do Luke`a Skywalker`a w postaci świetlistej postaci, ale wciąż jest tym samym, nieżyjącym mistrzem. Mówi tak samo, myśli tak samo.

Tak dokładnie wygląda pojawienie się osoby nieżyjącej fizycznie, którą Chińczycy nazywają „Nieśmiertelnym”. Jest może jedna, drobna różnica – nie ma żadnej poświaty wokół takiego człowieka, nie emanuje żadnym „niebiańskim światłem”. Po prostu wygląda i zachowuje się tak, jak wyglądał i zachowywał się za życia swojego ciała fizycznego.
W Chinach powszechnie znana jest opowieść o tzw. Ośmiu Nieśmiertelnych, którzy dzięki treningowi i rozwijaniu własnej, wewnętrznej mocy osiągnęli ową nieśmiertelność. Kiedy jeszcze żyli fizycznie, potrafili wykonywać niezwykłe rzeczy uznane za ponadnaturalne jak np. materializowali przedmioty, lewitowali, posiedli także umiejętność bilokacji. W chińskiej kulturze funkcjonuje ośmiu ludzi, którzy doszli do poziomu nieśmiertelnych: He Xiangu, Cao Guojiu, Li Tieguai, Lan Caihe, Lü Dongbin, Han Xiangzi, Zhang Guolao i Zhongli Quan.
Obrazek
W dawnych wiekach Chińczycy wierzyli, że Nieśmiertelni zamieszkiwali góry Kunlun bądź rajską wyspę Penglai na wschodzie Chin. Powszechnie myślano, że jest to tylko mit. Ale to był błąd, gdyż „Nieśmiertelni” istnieją naprawdę.
Tu muszę jednak wyjaśnić drobną kwestię. Oczywiście każdy z nas ma duszę, która jest absolutnie nieśmiertelna. Poprzez kolejne wcielenia dusza ta zbiera doświadczenia i staje się doskonalsza, ma coraz wyższą wibrację. Jest jednak podstawowa różnica pomiędzy nami, a prawdziwymi „Nieśmiertelnymi”. W momencie śmierci ciała fizycznego świadomość duszy zwykłego człowieka jest inna niż jego świadomość za życia. Jest to rodzaj „półsnu”, nie do końca świadomej jaźni. Stąd bardzo często media mówią o tym, że duchy zmarłych ludzi potrafią być nieskończenie
głupie. Wynika to właśnie z tego, że po przekroczeniu granicy śmierci fizycznej duch zmienia swoją świadomość.
W przypadku „Nieśmiertelnych” jest zupełnie inaczej. W momencie osiągnięcia określonego poziomu rozwoju duchowego (poziomów jest 72, my wszyscy jesteśmy na poziomie zero) człowiek zabiera ze sobą „całego siebie” za granicę śmierci. Jego świadomość, osobowość i wszystko związane z człowieczeństwem jest takie samo, jak było przed śmiercią fizycznego ciała. Zgodnie z chińskimi zasadami taoizmu taki człowiek jest „Nieśmiertelnym”.To oznacza, że warto jest pracować nad sobą, doskonalić się, pokonywać kolejne bariery i wkraczać na coraz wyższy poziom. Będzie bowiem moment, kiedy staniemy się „Nieśmiertelni”.
Wiele opisów Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z załogami UFO wskazuje, że są bardzo rozwinięte rasy złożone wyłącznie z samych „Nieśmiertelnych”, którzy są w stanie wręcz bezszelestnie przekraczać w każdej chwili granicę świata fizycznego i duchowego. Nie ma dla nich tajemnic ani przyszłość , ani przeszłość. Teraźniejszość i nawet najbardziej zaawansowana technika jest tylko drobiazgiem, któremu nie poświęcają wiele uwagi.
Dlaczego sprawie „Nieśmiertelnych” poświęciłem ten „Dziennik Pokładowy”? Otóż na Ziemi jest około dziesięciu osób, które osiągnęły poziom „Nieśmiertelnych”. W Chinach nazywani są HSIEN (dosłownie „człowiek z gór”). Wszyscy ci ludzie wiedzą o sobie nawzajem, a może inaczej – są świadomi, że równych im samym na Ziemi jest właśnie dziesiątka. Wszystkie te osoby wywodzą się ze starożytnych szkół chińskiej wiedzy dotyczącej mocy człowieka, którą można rozwijać poprzez odpowiednie techniki.
Po wielu staraniach dowiedziałem się, gdzie mieszka jedna z takich osób. To zupełny „koniec świata”, po drugiej stronie kuli ziemskiej, dotarcie do tego człowieka wymaga nie tylko dużych środków, ale także odpowiedniej ilości wolnego czasu, który musiałbym poświęcić na podróż. Jest to jednak jak najbardziej możliwe i nie ukrywam, że jest to moje wielkie marzenie. Wiedza o „Nieśmiertelnych” jest chyba jedną z najbardziej fascynujących kart z talii zjawisk niewyjaśnionych, która na łeb bije wszelkie „tajemnice UFO” czy „nawiedzone domy”. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie – spotkam się z nim za dwa lata.

http://www.nautilus.org.pl/?p=dziennik&id=111
0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1297 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » piątek 20 gru 2013, 17:43

Ale Człowiek czy jego forma bom ciekawym szacowna 8-)
to może pifko :D
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 20 gru 2013, 20:43

Przebiśnieg pisze:Ale Człowiek czy jego forma bom ciekawym szacowna 8-)
to może pifko :D



Człowiek , to Energia wcielona czyli materia ożywiona. Forma może być energetyczna i jest zawsze dla materii, materia jest "odlewem z formy"... jak ciasto , czy też produkt odlewniczy, ale ma ona wpływ na formę dlatego nasze życie fizyczne , jego jakość jest tak bardzo ważne.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Ramzes3
Posty: 481
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 12
x 45
Podziękował: 1746 razy
Otrzymał podziękowanie: 993 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » środa 25 gru 2013, 17:45

chanell pisze:Moim drodzy,to że ja wklejam jakiś artykuł ,nie oznacza że się zgadzam z jego treścią. Temat wydawał mi się ciekawy i dlatego zamieściłam go na forum. Oczywiście nie chciałabym żyć wiecznie w tym ciele ,ale nie ukrywam że mam ochotę pożyć dłużej ,pod warunkiem zachowania sprawności fizycznej i ciała np. 30 -latka.
Czy takie marzenie to powód do tego aby na mnie napadać z pretensjami ? Może przyznajcie się do tego że sami marzycie o dłuższym życiu ,bo ja się przyznaję :D Życie jest zdecydowanie za krótkie dla mnie,jest tyle ciekawych miejsc i tyle wiedzy której nie zdążę poznać w tym życiu. Wystarczyło by mi jakieś 150-200 lat w sprawności umysłowo -fizycznej a potem........niech się dzieje wola nieba :D


Myślę droga chanell, że nie bez powodu istnieje powiedzenie, które mówi: "nie ważne ile człowiek ma lat, ważne na ile lat się czuje" :D
Nasza "starość" tkwi nie tyle w naszych genach co w naszych przekonaniach, że tak jest i tak być musi. Ludzie bardzo często afirmują się negatywnie powtarzając pewne słowa jak mantry np. "starzejemy się z każdym dniem", "dzieci są barometrem naszej starości". Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja w odniesieniu do młodzieży, która po przepracowaniu zaledwie kilku lat odlicza z tęsknotą lata jakie pozostały do emerytury :o
Jeżeli masz życzenie zachować sprawność na poziomie 30 -latka to przede wszystkim należy samemu sobie na to pozwolić. Nasza podświadomość powinna też otrzymać odpowiedni obraz i polecenie tego co ma zrealizować. Wystarczy wizualizować na klatce piersiowej swój zegar biologiczny np. w postaci dużej tarczy ze wskazówkami wraz z "podlicznikiem" wyświetlającym liczbę przeżytych wiosen. Następnie wizualizujesz jak wskazówki zegara błyskawicznie kręcą się w przeciwnym kierunku a "podlicznik" co pewien czas wskazuje mniejszą liczbę lat aż to poziomu cyfry "30". Jednocześnie wydajesz polecenie "cofam wiek biologiczny każdej komórki mojego ciała do poziomu 30 lat". Na zakończenie 3 x "dokonało się!".
Można z jednej strony marzyć, że człowiek będzie żył np. 150 lat i więcej ale z drugiej można też coś dać od siebie aby marzenie stało się faktem :D
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4539
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 510
x 171
Podziękował: 7328 razy
Otrzymał podziękowanie: 7803 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 25 gru 2013, 19:21

Ramzesie
tego się będę trzymać :D
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

baba
x 66

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 09 sty 2014, 20:28

Mnie się nieśmiertelność baaaaardzo podoba. Spokojnie mogłabym żyć i tysiąc lat i wcale by mi nie było nudno. Im dłużej żyję tym bardziej mi życie smakuje. Więc jestem przekonana, że świetnie bym się bawiła i rozwijała przez cały czas. I myślę, że to jest możliwe. Teoretycznie wszystko jest możliwe, trzeba tylko dowiedzieć się JAK. Fizyczne ciało też jest energią tyle że o określonych częstotliwościach i wcale nie musi się starzeć jeśli będzie odpowiedni, swobodny przepływ energii ze źródła zasilania o wyższych wibracjach. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7892
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 225
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10753 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 09 sty 2014, 20:47

To teoria, a w praktyce niestety, albo stety, nieliczni wydłużają sobie życie wchodząc w tzw chyba stan samadhi. Tylko czy to jeszcze jest życie z naszego punktu widzenia. W/g mnie nie za bardzo - ciało wprawdzie nie obumarło, ale też nie ma doświadczeń, pozostała sama świadomość.
Nie przeczę, że długość życia w ciele można wydłużyć, "fachowcy" twierdzą, że było ono zaprojektowane na ok. 150 lat w dobrej kondycji. Jednak warunki środowiskowe już od dość dawna na to nie pozwalają, choćby poprzez skażenia, przez co wcześniej wyłącza się nam "komputer".
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 10
Podziękował: 5089 razy
Otrzymał podziękowanie: 1576 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 09 sty 2014, 22:07

Myślę, że oboje macie i nie macie racji.
Nasze ciała oryginalnie (nie mylić z doniesieniami biblijnymi) zostało stworzone do życia "wiecznego" (to również nieco mylące pojęcie), ale na przestrzeni czasu, zresztą dość długiego, zostało to spaczone - głównie, choć nie tylko, przez boga biblijnego; a jawi się takim miłościwym. ;) :lol: :twisted:
To oczywiście tylko moje prywatne zdanie. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

baba
x 66

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 10 sty 2014, 10:30

Samandhi to nie życie. To już lepiej być drzewem niż w takiej hibernacji wegetować. Ale ja uparta jestem okropnie i nie lubię żadnych ograniczeń ani tego co wolno a co nie. Jak uwierzę w to że coś jest niemożliwe to na pewno będzie. A jak będę szukać tego czego mi się zachciało wszędzie i na wszystkie możliwe do przyjęcia sposoby (powiedzmy że zabijać nie będę :twisted: ) to jest szansa, że znajdę. 8-)

Muszę poczytać co piszecie o tym biblijnym bogu bo też mam odczucie, że to jakiś samozwańczy oszust. :lol:
Kto normalny lubi "miłą bogu" woń palenia zwierząt ofiarnych... :roll:
Przecież to smród jest jak .. nie powiem co.
0 x



Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » piątek 10 sty 2014, 12:38

Ponoć jest świadome samadhi będące zwieńczeniem przejścia duchowej nocy czyli przebudzenia kundalini i osiągnięcie mokshy, zbawienia. Wątpię żeby to była wegetacja i czy gwiazdy to warzywa?
To jest uwolnienie od konieczności myśli z obawą o zachowanie ciała czy statusu pewnego ograniczonego na czas przyszły. Czyli ktoś sobie wymyśli "Mam ochotę pooglądać te niebezpieczne dinozaury z bliska" ten w stanie mokshy poszedł by jak po piwko do sklepu a my zastanawiamy Oooo w morde a mi uuu o kwa ale byłoby Trzeba mieć plan A B C oooo i bazooke potrzeba i pożegnać się z Henią i szefowi zgrzewkę zasadzić na czerep.. tylko którą lecha, królewskie ..no tak on
Ja to sobie myślę że lajcikowo sobie żyją
0 x



baba
x 66

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 10 sty 2014, 18:54

No to duchową noc pod postacią depresji już zaliczyłam. Teraz czekam na obiecane przebudzenie.... :lol:

edit: A u mnie dzisiaj batman po bloku lata. Może przyszedł mnie zbawić a ja od lat nie chcę wpuścić.... :lol:
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 16
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1297 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » piątek 10 sty 2014, 20:14

Chlebo pisze:Ponoć jest świadome samadhi będące zwieńczeniem przejścia duchowej nocy czyli przebudzenia kundalini i osiągnięcie mokshy, zbawienia. Wątpię żeby to była wegetacja i czy gwiazdy to warzywa?


Ponoć :)
Wypada mi dorzucić, że ja np lubię kolory :D
Dodam, że nie tylko na planie fizycznym, a moim skromnym zdaniem w tych stanach np samadhi kolorów jest zbyt mało jak na moje wymagania :P
Dodam też, że samadhi - rasy żółte lubują się w nazwach różnych - nawet jak jest ok to tylko i wyłącznie dla tego co tego doświadczył i na czas tego doświadczenia.
Drugi raczej na pewno tego samego nie doświadczy nawet jakby stosował się do wszystkich wskazówek i zaleceń 8-)
Więc będzie musiał uwierzyć temu ,,świadomemu" ;)
I jak to się mówi dobra nowina będzie głoszona dalej 8-)
A tu co to się stało szacowni 8-)
Ot jeden rozbłysł jak gwiazda poświecił.
Bardzo to fajne i potrzebne bo pokazuje uczy, że tak można, że to da się zrobić
Ale czy jest potrzeba bym ja tego doświadczał, kiedy np czuje, że powinienem doświadczyć jazdy na rowerze leśną ścieżka i posłuchać zawołań kruków oraz generalnie odgłosu lasu 8-)
Po tym doświadczeniu podciągam wyżej porcięta, podwijam rękawy i jak to się mówi biorę się za robotę tą czy inną :D
Tak i ,,oświecony" , który jeżeli już doświadczył stanu bycia gwiazdą i świecenia to fajnie by było zgasnąć i doświadczyć np rąbania drewna na opał ewentualnie sprawdzenia smaku złocistego płynu :P
Wegetacja gwiazdy czym tak różni się od wegetacji rośliny warzywka - chyba czasem trwania (generalnie gwiazdy istnieją dłużej niż warzywka) ale oczywiście uparty nie jestem więc co mi tam, zresztą nie będę narażał się jemiolarzom bo chmielu zabraknie :lol:
Wprawdzie nie czekam na obiecane coś tam bo zwyczajnie w obiecanki cacanki nie wierzę ale uszy mam szeroko otwarte :mrgreen:
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7892
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 225
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10753 razy

Re: Nieśmiertelność

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 10 sty 2014, 20:39

No właśnie, to jest ten problem - jeśli sam nie doświadczysz - nie możesz pojąć czyjegoś doświadczenia. Kropka.
Nie wiem co oni w czasie tego stanu widzą i odczuwają, ale wiem, że wizje potrafią być o wiele bardziej kolorowe od rzeczywistości, choć na tej planecie mamy niezliczoną ilość pięknych i kolorowych miejsc i zjawisk.
Tylko twoją wolą jest, czy tobie akurat takie doświadczenie jest potrzebne, czyli dla każdego...
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

ODPOWIEDZ