Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

MIŁOŚĆ......

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5643
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 349
x 195
Podziękował: 29856 razy
Otrzymał podziękowanie: 8769 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 19 paź 2017, 20:57

Tak bez ładu i składu wtrącę ciekawą frazę, którą jak się okazuje mało kto rozumie, a już najmniej ci, którzy twierdzą, że kochają, że zakochali się:

"Kochać, to nie znaczy o kimś marzyć,
kochać, to nie znaczy o kimś śnić,
kochać, to nie znaczy komuś zawierzyć!
Kochać, znaczy dla kogoś żyć."

W tym zwariowanym świecie, ukierunkowanym tylko na seks pod przykrywką "miłości" jakże to "oświecone" stwierdzenie, a napisał to jakiś francuski - nie wiem czy poeta - ale na pewno człek doświadczony życiem.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3687
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1632 razy
Otrzymał podziękowanie: 3711 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 20 paź 2017, 19:37

Nie jestem i nie chciała bym być ekspertem w klasyfikowaniu ludzi... to nie moja bajka.

Pisałam kilkakrotnie,że ludzie bez dusz zewnętrznie nie sa do odróżnienia dla przeciętnego człowieka, naprawdę nie są. Każdy kto urodził się na Ziemi jako człowiek, powinien dożyc naturalnie kresu swoich dni jako człowiek.. odejść naturalnie.

Co dalej.. niebawem zaistnieje tak wysoka wibracja,że ludzie bez dusz nie będą mogli się więcej urodzić na Ziemi, ich matryca DNA jest już tak wyczerpana przez klonowanie kolejnych pokoleń że nie da się nadal go utrzymywać .

Obecnie w związkach małżeńskich płodzą dzieci z LUDŹMI DUCHOWYMI, ale niebawem i ta ewentualność już nie zadziała.

Po co szukać ludzi bez dusz.. po co wprowadzać nienawiść i agresję... po co żyć w stresie i lęku, lepiej żyj najpiękniej jak potrafisz i ciesz się każdą przeżytą chwilą ... przeznaczenie dokona wszystkiego naturalnie.

Dużo radości Ci życzę.

/edit: poprawiłem literówkę /blueray21

Obrazek
2 x


Miłość jest szczęściem!

Falkor
Posty: 15
Rejestracja: poniedziałek 30 lis 2015, 13:01
x 36
x 2
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 18 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: Falkor » sobota 21 paź 2017, 20:29

to teraz pytanie -skąd ja mam sama wiedzieć, czy mam duszę?
jest jakiś test?
czy człowiek sam może być świadomy tego,że jest w grupie A lub w grupie B?
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5643
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 349
x 195
Podziękował: 29856 razy
Otrzymał podziękowanie: 8769 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 21 paź 2017, 21:45

Wkraczamy już w zupełnie inne tematy niż miłość ale tak, możesz sama wyczuć, dowiedzieć się czy jesteś "syntetykiem" - jak to określają niektórzy - czy człekiem.
W moim przekonaniu jesteś człowiekiem, ludziem ;) ale ja jestem betką przy postrzeganiu, rozróżnianiu tych "niuansów". ;) :)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7909
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 226
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10791 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 21 paź 2017, 21:53

to teraz pytanie -skąd ja mam sama wiedzieć, czy mam duszę?
To bardzo trudne dla ciebie pytanie, ale po mojemu ci, którym jej brakuje, nie zadają sobie, ani nikomu takich pytań i zupełnie nie interesują się tą tematyką, ani żadnym "rozwojem duchowym". Nawet przypuszczam, że nie odwiedzają takich miejsc, jak choćby to forum. Natomiast ci, którzy wiedzą / widzą u innych i są świadomi, nigdy ci na to pytanie nie odpowiedzą negatywnie, nawet gdyby brak owej iskry życia był faktem. Nie mają prawa ingerować w czyjeś życie, poza tym liczą się z własną karmą.
Owszem, człowiek może być świadomy przynależności do obydwu z grup, ale świadomość przynależności do grupy "bezdusznych" jest, powiedziałbym sporadyczna, czyli niezwykle rzadka. Wtedy zwykle następuje zmiana i kontrola np. zachowań, na lepsze, przynajmniej w powszechnej ocenie.
Jednak jest to temat o Miłości i dobrze byłoby abyśmy do niego wrócili.
Powiem tak: Miłość jest wszystkim, co Jest w świecie duchowym fizycznych ludzi, we wszystkich formach i każdym życiu, jakie istnieje na tej planecie i poza nią. Dlatego nie skupiajmy się na podziałach, nawet jeśli istnieją. Każdemu życiu należy się szacunek, z racji jego istnienia. Papież Franciszek kiedyś powiedział coś w rodzaju: żeby trafić do "Nieba" nie musisz być katolikiem, ani chrześcijaninem, musisz być dobrym człowiekiem, co oczywiście wywołało szok w kręgach KRK. Jakby nie traktować określeń Nieba, Boga itp. to jednak to stwierdzenie wydaje mi się doskonałym.
3 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9620
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17833 razy
Otrzymał podziękowanie: 13624 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 21 paź 2017, 22:14

Papież Franciszek kiedyś powiedział coś w rodzaju: żeby trafić do "Nieba" nie musisz być katolikiem, ani chrześcijaninem, musisz być dobrym człowiekiem,
Przypunktował tutej Francesco :D
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 867
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 68
x 52
Podziękował: 1771 razy
Otrzymał podziękowanie: 1985 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: św.anna » sobota 21 paź 2017, 23:16

Dokładnie, (prawie) takich słów użyłam ostatnio podczas pogawędki na tematy religijne z matką swą, ale to jest "instynktowne" myślenie z pewnością dla zdecydowanej większości, a i u Franciszka jakoś mnie dziwią - przeciwnie.

Falklor, nie zgłębiam specjalnie tych tematów, ale pytanie ciekawe - też się kiedyś nad tym zastanowiłam (czytając pewnie Kiarę) i, tak szczerze powiedziawszy, myślę, że mogę być syntetykiem (choć nie spędza mi to snu z powiek).
Nie mam jednak takich wątpliwości jeśli chodzi o moją siostrę - myślę, że to prawdziwa dusza jest.

Ale to tak na luzie i nie na temat, więc kończę.
0 x



Falkor
Posty: 15
Rejestracja: poniedziałek 30 lis 2015, 13:01
x 36
x 2
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 18 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: Falkor » sobota 21 paź 2017, 23:36

Droga św. Anno, to mamy coś wspólnego :)
co do siebie-mam wątpliwości, ale jestem przekonana ,że moja siostra jest istota duchową, to 'dusza człowiek' .
Dobrze się obok takich dusz urodzić :)
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 867
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 68
x 52
Podziękował: 1771 razy
Otrzymał podziękowanie: 1985 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: św.anna » niedziela 22 paź 2017, 13:03

:D Falkor, żeśmy się dogadały: krótko i na temat!
Wątpliwości powiadasz, cóż, sama jestem b. często jedną, chodzącą wątpliwością (tak ogólnie, nie w tym kontekście).
Chyba powinnam popracować nad paradygmatem postrzegania nie-fizycznego :lol:
I, żeby pozostać choć trochę w temacie wątku, to napiszę krótko i na szybko, że miłość - w sensie jednostkowym - jest dla mnie samopoznaniem i nazwijmy to doskonaleniem, (choć S. Dali powiedział kiedyś coś takiego: Nie obawiajcie się doskonałości, nigdy jej nie osiągniecie).
A miłość ukierunkowana na zewnątrz, że to tak roboczo teraz nazwę, to moralność. W sensie ogólnym zaś, to początek i koniec, z niej powstaje i do niej się sprowadza wszytko to, co wzniosłe i szlachetne (czyli moralność..), to praprzyczyna i zasada. Bo choć to pojęcie z kategorii absolutnych, to w naszym ziemskim żywocie, doświadczamy różnych jej oblicz(y)/ przejawów (nie zawsze dla każdego tych samych).
To napisawszy, muszę stwierdzić, że przede mną b. dużo pracy (tu, w tej rzeczywistości), bo choć czuję z głębi moich, syntetycznych być może trzewi :lol: , że to właściwe pojmowanie miłości, to w praktyce różnie to bywa, a często zupełnie nieciekawie :/

Ps. Prawda Falkor, takie uduchowione jednostki - już przez sama swą obecność, podnoszą nas hmm na duchu ;) po prostu wnoszą coś nieuchwytnie pozytywnego.

Pozdrawiam
1 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5643
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 349
x 195
Podziękował: 29856 razy
Otrzymał podziękowanie: 8769 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 23 paź 2017, 20:07

Pierwsze pięć minut:

Znaczenie 16 bardzo popularnych wyrazów.
https://youtu.be/fSh09-xLtg0
https://www.youtube.com/watch?time_cont ... Sh09-xLtg0

Jak sam twierdzi (filmik z yt u Marka Podleckiego) przebywa na Ziemi juz od 300 tys. lat i ma ileś tam tysięcy inkarnacji - osobiście nie wiem czy zazdrościć, czy współczuć - zajmuje się energiami choć sam ma problemy z eliminacją ich negatywnych skutków względem własnej osoby, być moze tak może być, nie znam się aż tak więc nie zajmuję stanowiska... ;)

Oczywiście wszystko co twierdzi w filmiku jest juz nam dobrze znane ale jak na tak rozwiniętą duszę warto posłuchać czym nas uzupełni...
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8391
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 417
Podziękował: 16655 razy
Otrzymał podziękowanie: 14571 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 23 paź 2017, 22:40

Marcin Siegieńczuk - "Zabiorę Cię właśnie tam"

https://www.youtube.com/watch?v=U7KSPbu0fw4
0 x



MajaWalia27
Posty: 18
Rejestracja: czwartek 19 mar 2015, 19:52
x 30
x 1
Podziękował: 8 razy
Otrzymał podziękowanie: 32 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: MajaWalia27 » poniedziałek 23 paź 2017, 22:59

Kiaro!!! Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz. I madre slowa. Mysle,ze to co napisalas- ze po prostu wibracje na ziemii tak bardzo wzrastaja,ze syntetyki nie beda w stanie tu inkarnowac- jest czyms niesamowicie optymistycznym, pieknym. Gdybym byla syntetykiem to wolalabym nie przeszkadzac tej pieknej planecie i Ludziom Duchowym - wolalabym ulec ''dezintegracji'' niz byc czyms sztucznym, czyms bez serca....

Na pewno to co mnie zachwyca najbardziej na ziemii jest doswiadczenie MILOSCI. I to juz na temat. Tej miloci najbardziej oosbistej - w zwiazku z ukochana Osoba, milosci do dziecka. I jesli jestem syntetykiem to jestem wdzieczna ''Gorze'' ze moglam tego doswiadczyc. Warto bylo sie po to urodzic na tej planecie...

Dziekuje za wszystkie Wasze odpwiedzi. I przepraszam,ze troche z tematu zboczylam
Zycze MILOSCI Wszystkim WAM.
1 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 867
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 68
x 52
Podziękował: 1771 razy
Otrzymał podziękowanie: 1985 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: św.anna » poniedziałek 23 paź 2017, 23:28

Kurczę, Maja, te słowa:
Gdybym byla syntetykiem to wolalabym nie przeszkadzac tej pieknej planecie i Ludziom Duchowym - wolalabym ulec ''dezintegracji'' niz byc czyms sztucznym, czyms bez serca....
troszkę mnie zaniepokoiły, bo pomyślałam o szerszym kontekście i potencjalnej możliwości manipulacji i wykorzystaniu tej „woli nieprzeszkadzania i dezintegracji”..
0 x



MajaWalia27
Posty: 18
Rejestracja: czwartek 19 mar 2015, 19:52
x 30
x 1
Podziękował: 8 razy
Otrzymał podziękowanie: 32 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: MajaWalia27 » wtorek 24 paź 2017, 17:47

troszkę mnie zaniepokoiły, bo pomyślałam o szerszym kontekście i potencjalnej możliwości manipulacji i wykorzystaniu tej „woli nieprzeszkadzania i dezintegracji”....
Mam nadzieje,ze nie bedzie to tak wygladalo. Nie skonczy sie manipulacja....w szerszym tego slowa znaczeniu. Po prostu gdy mysle sobie,ze na przyklad moge nie miec serca czy duszy to nie bardzo widze sens takiej egzystencji..Jednak to sa tylko domniemania. Jesli patrze na swoj portret psychologiczny, osobowosciowy to nijak do syntetyka nie pasuje ;) Choc to sa takze tylko domniemania....


Wiec

''na dwoje babka wrozyla'' :lol:
I czas pokaze. Na razie skupie sie na TU i TERAZ.
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 867
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 68
x 52
Podziękował: 1771 razy
Otrzymał podziękowanie: 1985 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: św.anna » wtorek 24 paź 2017, 19:22

''na dwoje babka wrozyla'' :lol:
I czas pokaze. Na razie skupie sie na TU i TERAZ.
- Nic dodać, nic ująć ;)

Są takie tematy, których poruszanie wymaga b. dużo rozwagi i, po przeczytaniu Twojego poprzedniego posta, stwierdziłam, że to jeden z tych.
Pozdrawiam
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4635
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 521
x 175
Podziękował: 7521 razy
Otrzymał podziękowanie: 8009 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 24 paź 2017, 21:16

0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8391
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 417
Podziękował: 16655 razy
Otrzymał podziękowanie: 14571 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 24 paź 2017, 22:54

Etapy rozwoju uczuć człowieka - LUCZIS

https://www.youtube.com/watch?v=_gdw-E14Gek

Opublikowany 24 paź 2017

Zapraszamy do obejrzenia fragmentu seminarium Luczisa pt., "NAUKI o MIŁOŚCI", które odbyło się we Wrocławiu w listopadzie 2016 r. Ta część została poświęcona omówieniu etapów rozwoju uczuć nie tylko w relacjach pary kobieta-mężczyzna.

Jednocześnie zapraszamy na nowe seminarium pod patronatem NTV z udziałem Luczisa, które odbędzie się w dniach 28-29 października 2017 r. też we Wrocławiu. Temat seminarium to „Uzdrawianie i odmładzanie według starosłowiańskiej sztuki miłości”.
Szczegóły na http://niezaleznatelewizja.pl/luczis-...
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5643
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 349
x 195
Podziękował: 29856 razy
Otrzymał podziękowanie: 8769 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 25 paź 2017, 11:54

Obrazek
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8391
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 417
Podziękował: 16655 razy
Otrzymał podziękowanie: 14571 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 25 paź 2017, 19:26

Kreacja Miłością

https://www.youtube.com/watch?v=EoPxIKn5JV4

Nadawana na żywo 2 godziny temu
Edyta Borzymowska rozmawia z Antoniną K. Hoszowską
www.antoninakhoszowska.pl
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9620
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17833 razy
Otrzymał podziękowanie: 13624 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 14 sty 2018, 13:04

Obrazek

Thotal pisze:
wtorek 09 sty 2018, 22:33
miłość ma różne oblicza... :)


https://www.facebook.com/BogateSerce/vi ... DNk8h7XSns

https://www.facebook.com/BogateSerce/videos/1526249640824854/
Kliknij.



Pozdrawiam - Thotal :)
Obrazek
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9620
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17833 razy
Otrzymał podziękowanie: 13624 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 05 lut 2018, 06:45

kliknij:
https://www.facebook.com/podaj.to/videos/1215948068447012/

Jego małżeństwo się rozpadało. Gdy już miał dość, wpadł na pomysł, który zmienił wszystko.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9620
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17833 razy
Otrzymał podziękowanie: 13624 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 07 lut 2018, 21:00

Obrazek
Bez względu na to czy jesteś w małżeństwie, czy nie powinieneś to przeczytać:

Kiedy wróciłem do domu, żona podała kolację.
Wziąłem ją za rękę
i powiedziałem, że muszę jej coś powiedzieć. Usiadła i jadła w milczeniu.
Znów widziałem strach w jej oczach.

Nagle byłem przerażony, nie byłem w stanie
otworzyć ust. Ale musiałem jej powiedzieć
co myślę: chcę rozwodu.

Żona nie była porywcza i zdenerwowana, tylko
cichym głosem zapytała mnie o powód.


Chciałem unikać odpowiedzi na to pytanie.
to ją rozgniewało. Rozrzuciła wokół sztućce
i krzyczał na mnie, że nie jestem mężczyzną. Tej
nocy nie rozmawialiśmy już ze sobą. Płakała
przez całą noc. Wiedziałem, że
chce się dowiedzieć, co się stało z naszym małżeństwem, ale nie mogłem dać jej zadowalającej odpowiedzi:
zakochałem się w Jane. Mojej żony już nie kocham.

Z głębokim poczuciem winy, przygotowałem
Kontrakt małżeński, w którym zaoferowałem jej nasz dom, samochód, i
30% naszej firmy.

Przeglądnęła go krótko, a następnie podarła go. Kobieta, z
którą spędziłem dziesięć lat mojego życia,
była mi obca. Było mi przykro, za jej czas i energię, które zmarnowała ze mną, ale nie mogłem wrócić, zbyt mocno kochałem Jane.

Wreszcie wybuchnęła głośno na moich oczach
łzami, takiej reakcji się spodziewałem.
Te łzy dały mi jakoś poczucie ulgi.
Przez dłuższy czas myślałem nad rozwodem, miałem obsesję na punkcie tej myśli.
Teraz to uczucie jest jeszcze silniejsze
i byłem pewien, że jest to dobra decyzja.

Następnego dnia wróciłem do domu późno i zobaczyłem ją
siedzą przy stole coś piszącą. Byłem bardzo zmęczony tego
wieczoru, więc poszedłem bez kolacji prosto do łóżka. Wiele godzin spędzonych z Jane mnie wyczerpały.
Obudziłem się i zobaczyłem, krótko
że nadal siedzi przy biurku i pisze. To nie miało dla mnie znaczenia, więc odwróciłem się i natychmiast zasnąłem.

Rano dała mi swoje wymagania odnośnie
rozwodu: nie wymaga niczego,
jednak chce byśmy przez miesiąc żyli normalnie i udawali że nic się nie stało, zanim ogłosimy rozwód.
Powód był prosty: Nasz syn pisze za miesiąc
prace klasowe i nie chce go naszym
zepsutym małżeństwem obciążać.


To mogłem zaakceptować. Ale poszła dalej:
Chciała, żebym sobie przypomniał, jak
w dniu naszego ślubu na rękach niosłem ją przez próg.

Chciała żebym codziennie z naszej sypialni do drzwi
wyjściowych nosił ją na rękach przez miesiąc.
Myślałem, że ona całkowicie oszalała. Lecz by nasze ostatnie dni były przyjemne, jak tylko było to możliwe, zgodziłem się.

Później powiedziałem Jane o warunkach
mojej żony. Roześmiała się głośno i
powiedziała, że to absurd. "Nie ważne co ona za sztuczki
zastosuje, musi zaakceptować rozwód" powiedziała
i szydziła.


Po tym jak powiedziałem żonie, że
chce się rozwieść, nie mieliśmy
więcej kontaktu ciała. Więc nic dziwnego, że
w pierwszy dzień nieznane uczucie było, kiedy
niosłem ją na rękach. Nasz syn stał za nami i
oklaskiwał. "Tato trzyma mamę w rękach," radował się. Jego słowa mnie zraniły.
Od sypialni do drzwi salonu - Poszedłem
10 metrów z nią w moich ramionach. Powoli zamknęła
oczy i szepnęła do mnie: "Proszę nie mów naszemu
Synkowi o naszym rozwodzie.
" skinąłem głową i
przygnębiające uczucie mnie napadło.

Na drugi dzień wszystko przyszło o wiele łatwiej. Pochyliła
głowę na mojej piersi. Czułem
zapach jej bluzki. Uświadomiłem sobie, że przez długi czas
nie dostrzegałem jej.

Uświadomiłem sobie, że nie jest już tak młoda, jak
był na naszym ślubie. Widziałem małe zmarszczki na jej twarzy, a także pierwsze siwe włosy. Nasze małżeństwo pozostawiło na niej ślad. Przez chwilę, zadałem sobie pytanie, co za krzywdę jej wyrządziłem.

Kiedy w czwartym dniu wziąłem ją na ręce, zauważyłem,
że poczucie komfortu powstało ponownie.
To była kobieta, która poświęciła mi dziesięć lat swojego życia.

Piątego dnia zauważyłem, że zaufanie wzrasta.
Nie powiedziałem Jane o tym. Z dnia na dzień, łatwiej było
mi ją nosić. Może to codziennie ćwiczenie uczyniło mnie silniejszym.

Pewnego ranka, widziałem ją, jak myślała,
w co się ubrać. Przymierzyła kilka stroi, ale nie mogła się zdecydować.
Potem powiedziała z westchnieniem: "Wszystkie
Ubrania są coraz większe. "Nagle
Zdałem sobie sprawę, że ona znacznie schudła.
Więc to było powodem, że noszenie jej stało się łatwiejsze!

Nagle uderzyło mnie jak cios: Miała tak
wiele bólu i goryczy w swoim sercu!
Podświadomie pogłaskałem ją po głowie.

W tej chwili nasz syn i powiedział:
"Tato, to już czas, trzeba mamę z pokoju
przenieść ". Ważną częścią jego życia było zobaczyć, jak tato mamę niesie na rękach z pokoju.
Moja żona powiedziała do naszego syna, żeby bliżej podszedł.
Gdy to zrobił, wzięła go w ramiona. Odwróciłem głowę, ponieważ obawiam się
zmienić zdanie w ostatniej chwili.

Wziąłem ją w ramiona i zaniosłem z sypialni przez salon do korytarza.
Jej ręka opadała na mojej szyi lekko. Trzymałem ją mocno w ramionach.
To było jak w dniu naszego ślubu.

Martwiłam się, bo waży mniej i mniej.
Gdy miałem ją w ostatnim dniu w ramionach prawie nie mogłem się ruszyć.
Nasz syn był już w szkole. Trzymałam ją i powiedziałem jej, że
zauważyłem, że w naszym życiu brakowało intymności.
Pojechałem do mojego biura i wyskoczyłem z samochodu nie zamykając go
- na to było brak czasu. Bałem się, że z każdym opóźnieniem mogę zmienić decyzję.
Pobiegłem po schodach.
Kiedy podszedłem, Jane otworzyła drzwi. "Przepraszam, ale nie chcę się już rozwodzić"
Powiedziałem.

Spojrzała na mnie zaskoczona i dotknęła mojego czoła.
"Czy masz gorączkę?" zapytała. Wziąłem jej rękę z mojego czoła i powiedziałem:
"Przykro mi, Jane, nie będę się rozwodzić.

Nasze życie małżeńskie było pewnie dlatego tak monotonne, bo
ona i ja nie docenialiśmy się, a nie dlatego, że nie kochamy się!
Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, kiedy na naszym ślubie
prowadziłem ją przez próg, ślubowałem jej lojalność i wierność
dopóki śmierć nas nie rozłączy ".
Jane wydawała się nagle obudzić. Uderzyła mnie w twarz, trzasnęła drzwiami i wybuchnęła płaczem. Pobiegłem na dół do kwiaciarni.
Tam zamówiłem bukiet dla mojej żony.
Ekspedientka zapytała mnie, co
napisać na kartce. Uśmiechnąłem się i napisałem:

Każdego ranka będę nosić cię przez próg, dopóki śmierć nas nie rozłączy.

Kiedy przyjechałem po południu do domu, miałem uśmiech na ustach i bukiet
kwiatów w dłoni. Pobiegłem po schodach,

moja żona była w łóżku - martwa.

Walczyła kilka miesięcy z rakiem a ja byłem
zbyt zajęty z Jane, żeby to zobaczyć.

Wiedziała, że wkrótce umrze
i chciała mnie uratować od negatywnego uczucia naszego syna do mnie.
Przynajmniej w oczach mojego syna, pozostanę kochającym mężem.

Drobne gesty w związku, tak naprawdę mają największe znaczenie, nie duży dom, samochód lub góra pieniędzy. Te rzeczy mogą rzeczywiście życie
wzbogacić, ale nigdy nie są źródłem Szczęścia.

To te małe akcenty dbają o bezpieczeństwo i poczucie bliskości.

Żyj w szczęśliwym związku!
https://www.facebook.com/zaobraczkowani/


Obrazek
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8391
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 417
Podziękował: 16655 razy
Otrzymał podziękowanie: 14571 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 17 lut 2018, 00:35

0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9620
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17833 razy
Otrzymał podziękowanie: 13624 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 17 lut 2018, 11:43

Spotkałam dzisiaj Miłość..

- I co Ci powiedziała?

- Przepraszała.. Że nie zawsze trwa do końca..

- Płakała?

- Płakała.. Bo często rani..

- Krzyczała?

- Krzyczała.. Że nie zawsze jest piękna..

- Śmiała się?

- Śmiała.. Bo umie z siebie kpić..

- Żałowała czegoś?

- Żałowała.. Że ludzie nie zawsze traktują ją poważnie..

- Była zła?

- Złościła się.. Że czasem w nią wątpimy..

- Cieszyła się?

- Cieszyła się.. Że jej tak często szukamy..

- Co Ci jeszcze powiedziała?

- Powiedziała.. Że trzeba się na nią otworzyć, by jej zaznać ...``
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9620
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17833 razy
Otrzymał podziękowanie: 13624 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 03 mar 2018, 14:42

0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ