Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Czakry

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » wtorek 16 wrz 2014, 19:49

goratha pisze:"Aby zrównoważyć inne wcielenia lub dokończyć niedokończone lekcje karmiczne, niektóre dusze wybrały ciężkie choroby, przewlekłe choroby wyniszczające, głębokie depresje lub nienormalną psychikę. W takich przypadkach, nawet najbardziej biegli specjaliści medycyny nie mogą skutecznie leczyć stanu, ani żaden pracujący z energią. To nie oznacza, że energia miłości i światła jaką dostarczają ci działający na energiach nie dotrze do osób w trudnej sytuacji; jest to tak, że dusza nie umożliwia aktywacji mechanizmów samoleczenia swojego ciała."


Pozwolę sobie na małe co nieco znaczy dodać czy tez uaktualnić jak kto woli :D
To była prawda najprawdziwsza ale do 1999 roku.
Później stało się coś takiego, że kolejka wokoło ziemska zaczęła się niecierpliwić.
By nie rozwlekać radziłbym nie utożsamiać człowieka z ciałem.
Oczywiście mam na myśli hm klony czy tez syntetyki czy jeszcze inaczej z całym szacunkiem i z za przeproszeniem.
Sam jestem świadkiem przynajmniej dwóch juz przypadków jakby wymiany wnętrza człowieka.
Ciało te same, wibracje inne, inne zachowania, charaktery, no długo by gadać.
Cieszy tylko fakt, że tu akurat w obydwu przypadkach zmiany na lepsze.
No więc dusza łaski nie robi już teraz.
Albo mocno do przodu albo wymiana.
Jak już mówiłem zresztą informacje taką potwierdzają jeszcze inni, że teraz objąć ciało ziemskie jest to naprawdę coś a jak już mówię kolejka się niecierpliwi.
Matka przerzuciła dziecko noworodka dopiero co poczętego przez 2-metrowe ogrodzenie, następnego dnia znalazł je stróż i oprócz tego, że było głodne nic temu dziecku nie dolegało.
Podobnych przypadków można by coraz więcej wymieniać tak jak i tych odnośnie nagłych przemian u ludzi i nie mam na myśli przemian, które wypływają z pracy indywidualnej skutkującej rozwojem wielu z nas.
Człowiek ten przez duże C nie ma innego wyboru tylko jak to pisze szacowna goratha wziąć na klatę i dalej
Tak coś mi się wydaje, że właśnie tak się dzieje, bo w moim otoczeniu ludzie coraz mniej narzekają a coraz więcej biorą właśnie na klatę, zresztą też i zwierzaki :mrgreen:
to może pozdrawiam :D
0 x



ole
Posty: 24
Rejestracja: wtorek 23 wrz 2014, 16:15
Podziękował: 9 razy
Otrzymał podziękowanie: 42 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: ole » poniedziałek 29 wrz 2014, 12:49

Sporo zamieszania jest w tym w temacie.

Wszystkie czakry są na swoim miejscu, tak jak były. Siedem głównych w organizmie ludzkim.
Ich cechy są prawidłowo opisywane.

Czemu bywają takie rozbieżności, nawet w literaturze ?
Ano dlatego, że czakry to urządzenia niefizyczne, wielowymiarowe. Tak samo jak człowiek. To duży problem by je zobaczyć prawidłowo, bo trzeba je oglądać przez wymiary i podwymiary. Z różnych perspektyw, a wówczas ukazują się nam inne subtelności.
Zwykle ktoś je widzi przez niewielki skrawek niefizyczności i już jest pewien, że to jest wyłączna prawda.
Niedawno widziałem wykład pewnego znanego ezoteryka o zdolnościach jasnowidzącego i on widzi czakry w formie walców, i jest przekonany o słuszności swego widzenia. A to tylko jedna z możliwych ich form, kształtów.

Nie ma czakr uszkodzonych, są blokowane.
Blokady przesłaniają prawidłowy obraz i wydaje się, że czakra jest uszkodzona, czy wręcz jej nie ma.
Wszyscy mamy blokowane czakry, jest to naturalny proces w wyższych wymiarach, odzwierciedlający nasze postępowanie w życiu. Niewłaściwe postępowanie, wbrew zasadom miłości, brak wybaczania, choroby, stres, strach, zazdrość itd. powodują powstawanie blokad energetycznych.

Wszyscy jesteśmy połączeni ze Źródłem. Światło i miłość stamtąd płynące jest odbierane przez nas, przez organizmy, przez nasze czakry główne, mniejsze i wszystkie pozostałe, maleńkie, których jest bez liku...
Jeśli ktoś widzi czakry jako kolorowe obracające się "wiry dymne" to jest w porządku.
Czy jako kryształowe stożki, czy walce przechodzące na wskroś, a może kule.
A może małe słońca.
A może w ogóle ich brak, tylko widać słup światła, mieniący się złotawym, miodowym kolorem i delikatnymi tęczowymi iskierkami.
Może złociste otwarte lotosy, mieniące się światłem, od białego w środku po złote na krańcach, wypuszczające kolorowe fontanny, smużki energii...
Wszystko jest w porządku.

Obserwacja jest ściśle zależna od czystości energii obserwatora w chwili tego procesu, od jego stanu emocjonalnego, chwilowego nastroju. Od stopnia jego "wytrenowania i zaawansowania".
Są jeszcze inne okoliczności wpływające na obserwację, lecz największy wpływ na urządzenia służące do jasnowidzenia mamy poprzez uczuciowość własną - miłość własną.
Od miłości jesteśmy uzależnieni.
Bo nasze Źródło jest Miłością.
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » poniedziałek 29 wrz 2014, 18:10

ole pisze:Sporo zamieszania jest w tym w temacie.

Wszystkie czakry są na swoim miejscu, tak jak były. Siedem głównych w organizmie ludzkim.


No i widzisz szacowny to różnimy się bo moim i nie tylko skromnym zdaniem jest ich 12 nazwałbym je główne.
Chyba, że pięć umieszczonych w okolicach głowy nazywasz pomocniczymi czy jak tam jeszcze.
Teraz tzn od zmiany funkcji Serca czy tez jak kto woli złotej żółcieni jak się na to wszystko patrzy to bardziej to przypomina żywą wirująca kule w której co i rusz jakiś kolor się przebija.
Oczywiście nie upieram się bo prawda też i taka, że dla każdego co innego, a więc i u każdego inne postrzeganie.
Co tego do na miejscu to ja bym się nie upierał w sensie lokalizacji.
Dlatego, że nazwa czakry zamieniłbym na skupiska energii.
Bo moim skromnym zdaniem jeżeli chodzi i o to co się wyprawia na Ślęży np i w organizmie Człowieka to jest to nazwa trafniej opisująca przebieg procesów.
I jako takie ważne jest na co i jak oddziaływają a nie w którym miejscu są ulokowane.
Co do tej czarnej czakry :D
Odkąd czerń wróciła do początku czyli sex zamieniła na harmonie tak najprościej mówiąc ja ośmieliłbym porównać jej działanie w organizmie Człowieka do działania tzw Czarnej Dziury w Kosmosie.
Czyli utylizacji odpadów i nie potrzebnych - nieprzydatnych złogów energetycznych też :D
Podsumowując rzeczywiście często widząc oddziaływanie można pomylić to z lokalizacją
Oczywiście uparty nie jestem i się nie upieram :D
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 29 wrz 2014, 23:48

I ten pan ma racje i ten pan ma racje, może jutro o czakrach napisze więcej.
Jest 7 głównych czakr materialnych , odpowiedzialnych za budowę materialnego życia, i głównych 5 czakr ponad materialnych , odpowiadających odczuwaniu 5 zmysłami, one są ze sobą połączone nićmi energetycznymi , tworzą razem nierozerwany system doświadczania i rozwoju przez odczuwanie bodźców energetycznych za pomocą materii.

Trudne jest opisywanie budowy i barw czakr, bo istotnie jest to zmienność zależna od wielu czynników rozwojowych, czakr i ludzi. Zatem oglądając to samo można widzieć inaczej.
Trzeba bardzo precyzować rodzaj oglądu oraz przestrzeń w której się go dokonuje również poziom rozwoju osoby , która to robi.
Dzieci w przedszkolu dom rysują inaczej niż architekci ..... ;)

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

ole
Posty: 24
Rejestracja: wtorek 23 wrz 2014, 16:15
Podziękował: 9 razy
Otrzymał podziękowanie: 42 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: ole » wtorek 30 wrz 2014, 15:38

Witaj o Szacowny ;)
No już chciałem Ciebie pytać o te dodatkowe pięć czakr, gdzie je można zobaczyć a tu nasza "Róża" ;) objaśni. Super, dziękuję.

A Ciebie Przebiśniegu proszę byś sprecyzował tę czarną czakrę, gdzie też ona jest. Chciałbym ją zobaczyć.

Swoje wiem, ale ciągle się uczę.
A system urządzeń energetycznych wokół człowieka jest tak ogromny i złożony, że nic mnie nie dziwi. Szczególnie w wymiarach astralnych.

Pozdrowienia
:)
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » wtorek 30 wrz 2014, 20:20

ole pisze:Przebiśniegu proszę byś sprecyzował tę czarną czakrę, gdzie też ona jest. Chciałbym ją zobaczyć.


Szacowny :D
Wypada mi pogratulować Ci jeżeli w świecie energii chcesz i masz.
Cóż w moim przypadku predyspozycja ta czy inna uruchamia się w momencie i miejscu, w którym wszystkiego bym się spodziewał tylko nie tego.
Nigdy na wskutek chciejstwa lub oczekiwania lub założenia sobie tego, że to właśnie teraz to ja sobie pooglądam to czy tamto :D
Nie zawsze tez tak mam, że jeden i ten sam ,,obrazek" widzę kilka razy.
Lepiej mi wychodzi z widzeniem działania, czy oddziaływania, no więc kiedyś tam jak jeszcze bawiłem się w harcerza i ,,pomagałem" innym widziałem czy temu a temu mogę pomóc czy nie, widziałem też jak zachowywał się dany organ wewnętrzny w ciele ludzkim przed ,,zabiegam" a jak po :D
Co do skupiska energii czarnej, którą Ty zowiesz czakrą widziałem jak działa i pozwoliłem sobie porównać te działanie do działania czarnej dziury w kosmosie :D
Czarna Dziura w pozytywnym tego słowa znaczeniu taka była moja pierwsza myśl w trakcie obserwacji tego co obaczyłem :D
Działanie nie ograniczało się do podstawy kręgosłupa tylko bardziej przypominało ,,pojawiam się i znikam" w okolicach głowy też :D
Tyle co mam do przekazania w tym temacie na teraz :D
Hm gdybyś nie pisał o siedmiu czakrach poprosiłbym Cię byś napisał czy ciemnozielona w okolicach uszu ,,zamieniła się" z inną czy dalej tam tkwi, ale uparty nie jestem mimo, że ja w okolicach uszu dalej widzę ciemną zieleń to przecież każdy człowiek jest inny a jak sami piszesz jeden mistrz widział ,,walce" :D
Więc też nie będę się spierał o ciemną zieleń między uszami, ani o jej kształt :D
W odróżnieniu od tego mistrza od walców ja nie jestem mistrzem i nie jestem przekonany, gdyż widzę ciągłe zmiany i przemiany i dlatego bardziej skupiam się na oddziaływaniu znaczy się skutkach czy to działania czy to przemian, czy to nauki :D
to może pozdrawiam :D
0 x



ole
Posty: 24
Rejestracja: wtorek 23 wrz 2014, 16:15
Podziękował: 9 razy
Otrzymał podziękowanie: 42 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: ole » środa 01 paź 2014, 16:57

O Szacowny ;)
Podstawa kręgosłupa, czyli w okolicach kości ogonowej ?
Jest tam coś, zgadza się. Pokazano mi to od razu, ale jaka jest tego funkcja, to już muszę popytać mojego przyjaciela radiestetę.
W odległości ok. 20cm od ciała jest kula o średnicy kilku cm, w kolorze bardzo, bardzo ciemnego fioletu, który śmiało można pomylić z czarnym. Z początku też myślałem, że to czarne.
Fiolet w energiach ma właściwości oczyszczające, więc jest coś na rzeczy.

Też kiedyś harcerzykowałem i to całą parą i wtedy mi się otworzyło oko. Aż przyszedł dzień, że zrozumiałem, że nie można komuś wyszykować raju - każdy ma do niego dojść sam. Na tym polega Rozwój Duchowy.
No i teraz ćwiczę akceptację
;)
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » środa 01 paź 2014, 19:26

ole pisze:Z początku też myślałem, że to czarne.
Fiolet w energiach ma właściwości oczyszczające, więc jest coś na rzeczy.


Szacowny :D
Dla każdego co innego
Dlatego ja staram się nie przyzwyczajać. :D
Nie przyzwyczajać w całym tego słowa znaczeniu do niczego bym tak rzekł. :lol:
Nawet nie przyzwyczajam się do piwka codziennie wieczorem przed snem :D
Przyzwyczajenie często skutkuje zaniechaniem lub rutyną no przynajmniej w moim przypadku :D
Więc i do miejsc sytuowania tzw przez Ciebie czakr też się nie przyzwyczajam :D
Tym bardziej w dzisiejszych czasach.
Wczoraj było tak dzisiaj inaczej nawet jeżeli nie tak szybko to no cóż nie można nie zauważyć przyspieszenia.
Ciągłego przyspieszenia.
Nawet pozwoliłbym sobie na stwierdzenie iż jest to prędkość na przysłowiowe złamanie karku :D
Fiolet ja postrzegałem kiedyś w okolicach gardła, (znaczy zanim rozproszyliśmy znaczy my Ziemianie astral) Ty go widzisz w okolicach kręgosłupa, gdzie dziewięciu na dziesięciu widzi czerń więc... :D
Kiedyś dziewięciu na dziesięciu miało te tzw kundalini koloru karminowego, osobiscie znam takich Człowieka, którzy mieli koloru czarnego.
Ciarki przechodziły w czasie kontaktu fizycznego też z nimi :D
Każdy Człowiek jest inny :D
Dlatego ja skupiam się na oddziaływaniu. 8-)
Na procku 8-)
Tzn teraz widząc na co jaka barwa działa łatwiej mi jest dodać ziarnko do ziarnka :D
Fiolet zaś moim skromnym zdaniem miał właściwości oczyszczające do nie dawna sam zresztą w tym celu tą barwę stosowałem.
Teraz czyszczenie porządek harmonie i ład przejął z tego co mi przychodzi czarny.
Fiolet bardziej zaś spełnia role bodyguarda.
Oczywiście uparty nie jestem i się nie upieram :D
to może pozdrawiam :D
0 x



ole
Posty: 24
Rejestracja: wtorek 23 wrz 2014, 16:15
Podziękował: 9 razy
Otrzymał podziękowanie: 42 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: ole » wtorek 11 lis 2014, 21:38

Gdzieś Kiara pisała o czakrach dolnych.
Widzę dwie czakry dolne. Jedna jest zanurzona w powierzchni ziemi - gruntująca. Bardzo ciekawe urządzenie, zbudowane z wielu dysków, w położeniu poziomym. Normalnie w kolorze ciemnym indygo, ale potrafiąca zmieniać swą barwę w zależności od energii jaką przekazuje.
A przekazuje w obie strony.

A ta druga jest na granicy energii, sfery promieniującej od jądra Ziemi. Dla mnie ta czakra jest tęczowa, choć posiada jeden dominujący kolor, np. błękitny, fioletowy. Czyli emituje wszystkie barwy naraz, jak kryształ.

Nad nami natomiast jest sznur czakr wyższych.
W niskim wymiarze widać tylko kilka czakr wyższych i wszystkie wyglądają jak drogocenne klejnoty, ogólnie w kształtach kulistych. Przepiękne klejnoty, u każdego człowieka nieco inne.
Natomiast w wysokim wymiarze ten sznur jest w kolorach po prostu diamentowych, bądź światła jak światło słoneczne i się ciągnie niemalże w nieskończoność. Do Istoty/Boga od której sie pochodzi.

To sztywne łącze z Bogiem.
Ale w ogromnym stopniu zablokowane, przez niewłaściwe postępowanie.
Nie ma na Ziemi człowieka, który by miał ten sznur czysty.

Tędy m.in. jednak spływa do nas miłość i światło od Boga.
I oświecenie.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 11 lis 2014, 21:58

Bardzo dobrze odbierasz/ widzisz ole, widzisz dolną czakrę CZŁOWIEKA i ziemi wszystko jest ze sobą połączone energetycznym strumieniem. Barwy widoczne są zmienne , zależne od energii CZŁOWIEKA w danym czasie Barwa czakry ziemi zależy od ustawienia kosmicznego i przekazu energii zdanego wzorca górnego, ale też i od LUDZI.

Co do górnych czakr ja też je widzę jak "fasolki na nitce" ich barwy są zależne od mocy naświetlenia przez Gwiazdę Matkę , ale też od aktywności na dany moment.
Naprawdę są piękne, tak naprawdę jest to nasza Szambala...... ;) :D złoto kryształowe miasto.
Gratulacje ole!


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

remek
Posty: 27
Rejestracja: piątek 13 cze 2014, 11:20
Otrzymał podziękowanie: 24 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: remek » wtorek 03 lut 2015, 11:01

Karoniki Akaszy są w astralu a nie w gardle ja to forumowicz narysował.
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32219 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 03 lut 2015, 17:50

remek pisze:Karoniki Akaszy są w astralu a nie w gardle ja to forumowicz narysował.

Widać, że wiesz coś o tych kronikach czy mógłbyś nieco więcej napisać\, ale już w tym temacie: viewtopic.php?f=7&t=253&hilit=Kroniki+Akaszy ?
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Pyłek
Posty: 4
Rejestracja: czwartek 05 lut 2015, 09:40
Podziękował: 3 razy
Otrzymał podziękowanie: 13 razy

Re: WITAMY

Nieprzeczytany post autor: Pyłek » czwartek 05 lut 2015, 11:13

Kiaro, chciałam do Ciebie wysłać prywatną wiadomość, ale nie napisałam jeszcze 3 postów, więc nie mam uprawnień ... Chciałam zapytać o to, czy możliwe jest, że ktoś coś źle zrobił przy moim synu, który 9 lat temu trafił do szpitala z zapaleniem mózgu. Wiele osób próbowało go wtedy uzdrowić, również na odległość jak i przez bezpośrednie nakładanie rąk, czy chanelling. Skończyło się tragicznie, mam w domu "roślinkę". Lekarze już dawno go skreślili a ja czytam teraz o kundalini, o czakrach i zachodzę w głowę, czy ktoś mógł coś robić w tym kierunku, bo to, co działo się z synem w klinice i jeszcze jakiś czas po powrocie do domu, przekracza wszelkie rozumowanie. Myślałam, że jesteś tą Kiarą, która wypowiadała się np. tutaj: http://www.cheops.darmowefora.pl/index. ... c=6535.100

Chciałabym tylko pomóc mojemu dziecku, o ile jest to w ogóle możliwe...
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: WITAMY

Nieprzeczytany post autor: Kiara » czwartek 05 lut 2015, 12:19

To faktycznie długi temat na pw. tak jestem tą samą Kiarą, Pyłku.

Pozdrawiam Cię serdecznie , nie rób sobie wyrzutów, wiele rzeczy jest ponad nami, na ile będę potrafiła , oczywiście Ci pomogę.

Miłość matki może więcej niż wiemy.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

Re: WITAMY

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » czwartek 05 lut 2015, 12:58

Zobacz tu:
viewtopic.php?f=15&t=111&start=125#p32479

Witaj Pylku, nie zapominaj myslec o sobie!
0 x



Pyłek
Posty: 4
Rejestracja: czwartek 05 lut 2015, 09:40
Podziękował: 3 razy
Otrzymał podziękowanie: 13 razy

Re: WITAMY

Nieprzeczytany post autor: Pyłek » czwartek 05 lut 2015, 13:40

Dziękuję Kiaro za odpowiedź. W temacie "nieuprawnionego" otwierania czakr najbardziej przeraziła mnie wiadomość, że może to prowadzić do śmierci lub trwałego kalectwa i najwyraźniej jest to nieodwracalne. I tutaj ręce mi opadły, aczkolwiek unikam stwierdzeń "nigdy, zawsze, nic się nie da zrobić"... może dlatego chciałam się z Tobą skontaktować, w nadziei, że pomożesz przekroczyć barierę "nigdy", jeśli okazałoby się, że jednak ktoś niekompetentny mieszał w czakrach mojego syna i uruchomił coś, czego uruchamiać nie powinien.

Fair Lady, dziękuję za materiał. Leczę syna sama, detoksykacja jest naszą codziennością. Oczywiście nie od początku, ponieważ jego choroba rzuciła mnie na głęboką wodę bez żadnej wiedzy i umiejętności...Najpierw więc poszłam na dno, potem zaczęłam się powoli wynurzać i gromadzić odpowiednią wiedzę. To była długa i bardzo bolesna droga, bo przerażona tym, co spotkało syna, odsunęłam się całkowicie od tematyki ...powiedzmy w skrócie: poruszanej na tym forum. Szukając Boga stałam się chrześcijanką, jednak to była najtrudniejsza droga jaką przeszłam - trudniejsza chyba od samej choroby syna. Wiele by opowiadać... w każdym razie mój syn jest bardzo bardzo spokojny. Po tym, co działo się z nim w klinice i jeszcze kilka miesięcy po powrocie do domu, nie wiele pozostało. Psychotropy odstawiłam już w klinice, w tajemnicy przed lekarzami. Nie podawałam nawet depakiny przeciwpadaczkowej, ponieważ lekarze twierdzili, że syn umrze w ciągu roku...Uznałam więc, że nie ma sensu uszkadzać mu wątroby, żeby uciszyć jakiś inny objaw. Syn się wyciszył, ale było to bardziej efektem uspokajania go, zrozumienia, otoczenia go opieką i miłością. Nigdy nie dostał drgawek, chociaż lekarze kazali mi być cały czas w gotowości. Jedyne objawy to chwilowe pobudzenie, które nazywam "fisiem" a polega ono jedynie na tym, że syn zdaje się na chwilę "włączać", wodzi wzrokiem, próbuje coś powiedzieć (syn przestał mówić w klinice, 9 lat temu).

Potrafię dzisiaj odnaleźć się w całej tej sytuacji, chociaż czasami wszystko wali mi się na głowę. Choroba syna miała wpływ na całą naszą rodzinę, w związku z czym młodsza nastoletnia córka traktuje mnie jak największego wroga a w całym tym buncie najwięcej szkody wyrządza samej sobie. Najmłodszy syn uzależnił się od komputera. Gdybym mogła poświęcić im więcej czasu, wiele dałoby się zmienić na lepsze, ale ja jestem strasznie uwiązana i wszystko co dotąd robiłam, uwiązywało mnie jeszcze bardziej. W międzyczasie córka urodziła dziecko, którego nie chce wychowywać, więc z jednej strony "atakuje" mnie za to, że nie jestem taką matką, jaką chciałaby mieć a z drugiej sama dokłada mi ciężarów - chociaż mój wnusio jest bardzo słodkim ciężarem i trudno o nim tak mówić - nie zmienia to jednak faktu, że jest małym rocznym szkrabem, który jest bardzo absorbujący. I chyba tylko dlatego szukam wsparcia. Gdybym miała jedno dziecko, nawet w stanie w jakim jest, byłabym bardziej samodzielna. A tak nie umiem tego poukładać, kiedy cztery dusze, poza moją, są bezradne...

Ostatnio odkryłam wykłady Eckharta Tolle. Są bardzo pomocne, tylko z jakiegoś powodu, za każdym razem, kiedy próbuję się podnieść, spada na mnie jeszcze więcej. Ja wiem, że trening czyni mistrza i muszę dalej nad sobą pracować, tylko tak bardzo chciałabym małymi kroczkami wzrastać...jestem tak przeraźliwie zmęczona tym życiem. Ale ledwo złapię oddech, natychmiast przychodzi "bombardowanie" :) Nie wiem, może każdy tak ma... Może na tym polega życie... płynąć przez najgłębszą wodę, w stanie podtopienia i nie dać się utopić :) Tak sobie smutno się uśmiecham .. Miłego dnia
0 x



Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 176
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4914 razy

Re: WITAMY

Nieprzeczytany post autor: sandra » czwartek 05 lut 2015, 16:14

Pyłek,
Witam Cię serdecznie.
Najtrudniej się płynie pod prąd i najtrudniej jest dotrzec do źródła.....

Życzę miłości, wiary i wytrwałości.
0 x



Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » piątek 06 lut 2015, 10:51

Pyłku -

Wspolczuje Tobie ogromnie. Cieszy mnie to, ze zdecydowalas sie z kims podzielic sie swoimi problemami. Jestes w ciezkiej sytuacji, w ktora los Cie wpedzil. A Ty poslusznie pogodzilas sie ze wszystkimi przeciwnosciami przyjmujac to jako dopust Bozy.
Zycie Twoje jest podporzadkowane sluzeniu innym, ciekawa jestem, kiedy to ci inni cos dla Ciebie zrobili, albo na ile byliby gotowi na takie poswiecenie, ktore Ty znosisz... nie wiem...
Widzisz, moze zabrzmi to okrutnie, ale takie jest wlasnie zycie, ze wystawia nas na proby i wcale nie trzeba godzic sie ze wszystkim. Sprobuj pozbyc sie falszywych wyrzutow sumienia, zadbaj o siebie. Wlacz do pomocy system socjalny. Syn, ktory odszedl duchem, a obecny jest wylacznie cialem wcale nie zyczylby sobie Twego cierpienia, musisz to w sobie zrozumiec.
Corka musi sama zadbac o wnuka, a Ty pomysl o sobie. Wyjedz na wczasy, choc na pare dni. Jest wiele ofert, rowniez w postaci warsztatow, gdzie spotkasz byc moze podobnych i we wspolnej juz bezposredniej rozmowie nawiazecie lancuch porozumienia. Takie kontakty bardzo pomagaja w ciagnieciu tego krzyza niedoli.
Nie trzeba poddawac sie, nie wstydzic walczyc o SIEBIE, nie bac powiedziec glosno, ze ma sie czegos juz dosyc, a jak inaczej mozna to odkrecic? Od uczciwego wylozenia kart na stol.
Skorzystaj z pomocy doswiadczonego psychologa, oplaca sie! Z tego zycia i Tobie sie cos nalezy.
Miej odwage brac, a nie tylko i wylacznie dawac.

Pozdrawiam Ciebie serdecznie.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 06 lut 2015, 12:58

Warsztaty odbywają się tu na forum... :)
Wystarczy posłuchać "tresura matrixa", chłopcy pięknie wykładają, co się dzieje z tymi wszystkimi co to dbają o innych, a nie o siebie.
Chcąc pomagać innym, najpierw trzeba zadbać o siebie, bo inaczej nic z tego nie będzie, z pomocy wyjdą nici, a samemu straci się energię i ...zdrowie.

Polecam;

viewtopic.php?f=8&t=1288




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 06 lut 2015, 14:03

Pyłku opisałaś swoją niezmiernie trudną historię, ale czego oczekujesz odemnie ?
W czym mogła bym Ci pomóc?
Nie jestem lekarzem nie znam się na medycynie,nie jestem nawet uzdrowicielką, nie prowadzę takiej dzialalności.

Napisz proszę jak widzisz moja pomoc?


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Ramzes3
Posty: 613
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 72
Podziękował: 3330 razy
Otrzymał podziękowanie: 1371 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » sobota 07 lut 2015, 17:44

Zapalenie mózgu jest głównie chorobą pochodzenia wirusowego w związku z czym szukanie przyczyn dalszych następstw tej choroby w "nieuprawnionym" otwieraniu bądź zamykaniu czakr wydaje się być lekkim nieporozumieniem.
Sytuacja przedstawiona przez Pyłek jest zbyt ogólnikowa aby można było wyciągać z tego jakiekolwiek wnioski. Przede wszystkim nie wiadomo czy lekarze prawidłowo zdiagnozowali chorobę a jeżeli tak czy zwalczyli jej przyczynę? Wydany przez nich wyrok wskazuje, że coś poszło nie tak!
Wzmianka o zachowaniu syna w szpitalu i bezpośrednio potem sugeruje, że nie jest to typowy objaw tej choroby i może mieć związek z czymś dodatkowym.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 07 lut 2015, 20:43

Obserwuję tylko tą dyskusję, bo nie mam wiele do powiedzenia.
Chciałem właśnie prosić @Pyłek, aby skontaktowała się z @Ramzesem, bo obecnie nie mogę polecić już nikogo więcej, kto mógłby energetycznie przeanalizować tą sytuację, ale sam się odezwał.
W szpitalu zapewne wszystko poszło nie tak, od diagnozy począwszy, bo stan obecny bardziej wskazuje na działanie bakterii niż wirusów.

Kochani, z kolei nawoływanie @Pyłek aby wzięła sobie ina wstrzymanie, urlop itd. jest moim zdaniem nie na miejscu, bo trąci interwencją w czyjeś życie. Musicie zrozumieć dramat sytuacji. Nie wspomina ona np. o ojcu, a dzieci nie przyszły na świat bez jego udziału. I cobyście jej nie mówili z przyjętej przez siebie drogi nie zejdzie, dopóki daje radę. Więc należy ją wspomagać w jej wysiłkach, próbach dojścia do prawdy / przyczyn zaistniałej sytuacji. Jej desperację widać z zamkniętymi oczami.
Czy można cokolwiek zrobić energetycznie przekonamy się, bo dobry bioenergoterapeuta będzie wiedział.
Czy można coś zrobić fizycznie? Zapewne też, trzeba tylko poznać największe obciążenia organizmu dziecka. Jedno jest pewne medycyna postawiła na nim kreskę, zapewne ktoś wie co jak to @Ramzes ładnie powiedział, "poszło nie tak". Więc mając więcej danych można sytuacje przeanalizować i podjąć kroki, jakie będą możliwe, miejmy nadzieję, że będą możliwe.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

remek
Posty: 27
Rejestracja: piątek 13 cze 2014, 11:20
Otrzymał podziękowanie: 24 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: remek » niedziela 08 lut 2015, 19:24

Tyle spiral ile czakr. Dusza ma różną ilość czakr w zależności od galaktyki z jakiej pochodzi.
0 x



Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » niedziela 08 lut 2015, 20:11

Obserwuję tylko tą dyskusję, bo nie mam wiele do powiedzenia.


I niech tak pozostanie.

P.S. Moja Rada wpisz dla wlasnego bezpieczenstwa pare zdan w regulaminie, np. o szkodliwosci szarlatanerii i znachorstwa, np. typu. kazda porada musi byc przyjeta osobiscie przez zainteresowanego. Najlepiej skonsultowac sie z lekarzem przed zastosowaniem. To tak dla ciebie, bys krzywdy nikomu nie wyrzadzil przez ... omylke.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: Czakry

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 08 lut 2015, 20:34

@Lady, zbaczasz z kursu. Nie wiem, czy moje rady komuś się przydają, czy nie i czy mu szkodzą, ale wiem, że za twoje rady dla mnie zdecydowanie już dziękuję.
Po raz kolejny wchodzisz na tematy osobiste użytkowników. Typowy OT i rozmywanie tematu, już nawet nie chce mi się przenosić.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

ODPOWIEDZ