Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Uwięzienie Iskry Życia

gogo
Posty: 65
Rejestracja: niedziela 15 lut 2015, 11:17
x 5
Podziękował: 51 razy
Otrzymał podziękowanie: 110 razy

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: gogo » piątek 14 paź 2016, 20:19

Zdecydowanie 'wymach" :mrgreen:

No i wszystko jasne :lol:
0 x



ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: ex-east » sobota 15 paź 2016, 14:45

Przebiśnieg pisze:
gogo pisze:....Jeżeli ta decyzja jest zgodna z potrzebą czyli może skutkować doświadczeniem które będzie skutkowało wnioskami pozwalającymi zobaczyć ogarnąć dotknąć przerobić zneutralizować no jak zwał tak zwał obszaru lub w obszarze w którym Człowiek działa to składowa tegoż Człowieka, Jednostki ... wyasygnuje na to doświadczenie energię z puli przysługującej lub wypracowanej przez daną Jednostkę.
Intelekt (ten co to by fajnie mu było wiedzieć) czyli jeden z elementów ciała fizycznego ma tu za przeproszeniem i z całym szacunkiem wielkie gucio do gadania może tylko przetłumaczyć daną informację - myśl na język decyzyjny programatora który wierzący zwą duszą
Tenże programator - dusza jak zwał tak zwał podejmuje decyzje wchodzę w to czy nie sprawdzam czy wierzę czy zostawiam.
W zależności jaka decyzja zostanie podjęta czyli w uproszczeniu jakiego ciało dokona wyboru zbiera się to co się zasiało - skutek.
Proste jak trzonek szpadla wystarczy wyłączyć tzw automat i decyzyjność zachować samemu a nie liczyć jak przysłowiowy dziad na cudzy obiad ,,, :D
to moze pozdrawiam :D

Przebisniegu , piszesz tak, ze sie zakrecilem. Dusza podejmuje decyzje , tak ? To kto ma niby SAMEMU zachowywac decyzyjnosc i KTO MA WYLACZAC AUTOMAT ?
Przeciez decyzje podjela Dusza i .. KROPKA - idzie do realizacji.
Mozna kombinowac w te czy wewte , sprobowac trickow by ominac skutek , ale to intelektualne dzialanie tylko opozni wykonanie decyzji podjetej przez Dusze.
Moim zadaniem jest nauczyc sie jak najlepiej rozumiec podjete decyzje , by lepiej z nimi wspolgrac , by wykonac je w najlepszy sposob. Ja - ten iluzoryczny i tymczasowy byt oddelegowany przez Dusze do terazniejszosci by mogl doswiadczac w ograniczonym wymiarze ( trojwymiarze ) - powinien nauczyc sie czytac decyzje i rozumnie w nich uczestniczyc. NIe znam bowiem calego planu wielowymiarowego ani skutkow ani przyczyn na podstawie ktorych Dusza dokonuje wyborow, ale .. ale moge jej ZAUFAC. Temu , ze decyzje , nawet nieprzyjemne DLA MNIE , tego w trojwymiarze , z pewnoscia cos znacza , z pewnoscia maja swoje przyczyny i po prostu trzeba przez to przejsc.... RAZEM z Dusza.
0 x



Wavuka
x 117

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: Wavuka » sobota 15 paź 2016, 18:09

Intelekt (ten co to by fajnie mu było wiedzieć) czyli jeden z elementów ciała fizycznego ma tu za przeproszeniem i z całym szacunkiem wielkie gucio do gadania może tylko przetłumaczyć daną informację

Tu ośmielę się jednak zaprotestować Przebiśniegu. Nie po to mamy intelekt, żeby go "wyłączać", czy pomniejszać jego dla Naszego rozwoju znaczenie tylko żeby go właściwie wykorzystywać. Więc nie "tylko" ale "AŻ" właściwie tłumaczyć i ułatwiać Nam podejmowanie decyzji bo to trudne zadanie. Do zrozumienia Siebie choćby częściowo i procesów, którym podlegamy. Co też wcale nie jest łatwe czasami. Bo decyzje zapadające w Naszej "wyższej Jaźni" (jak tam ją zwał) My odbieramy w formie odwróconej o 180 stopni w pionie i poziomie. Stop - decyzje zawsze My podejmujemy, WJ daje Nam tylko wskazówki. ;)

I tak np w emocjach wygląda to tak, że kiedy Nasza "wyższa Jaźń" ostrzega Nas przed czymś/kimś - odczuwamy to jako "nieodparty pociąg" do tego czegoś/kogoś (a potem narzekamy na te "toksyczne relacje"... jak Ja np. albo na wszelkiego rodzaju "uzależnienia" a to tylko My po prostu źle interpretowaliśmy informacje WJ :lol: ). Kiedy wywiera na Nas presję żebyśmy coś zrobili - odczuwamy to jako lęk przed zrobieniem właśnie tego. A kiedy odczuwamy presję (wręcz natrętny przymus) żeby coś zrobić - właśnie tego nie powinniśmy robić. W sumie łatwe do zrozumienia, ale... Dość skomplikowane do wykonania w konkretnych sytuacjach. Dłuuuga nauka. 8-)

Zastanawiam się jeszcze jak to jest w odczuwaniu przez Nas egoizmu/altruizmu. Bo to chyba akurat "Mój" kawałek lekcji do odrobienia. No i oczywiście zastanawiam się też w jaki sposób prawidłowo wysyłać informacje do Naszej WJ, żeby też je ta przemądrzała durnota właściwie rozumiała i realizowała. :mrgreen: :lol:

W końcu komunikacja to rozmowa dwustronna a nie jakiś tam monolog i dyktando jakiejś tam przemądrzałej a nawet niechby i całkiem mądrej WJ. Szacunek każdemu się należy jednakowo - tak samo Nam jak Naszym WJ. A wymogiem okazywania tego szacunku są uczciwe relacje - równorzędne i partnerskie. Co nie kłóci się wcale z faktem że Mamy (My i Nasze WJ) po prostu inne role i też inne związane z nimi zadania. 8-)
0 x



ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: ex-east » sobota 15 paź 2016, 22:57

Za pozwoleniem .. wtrace 3 grosze , jesli mi wolno ...
Wavuka pisze:(..) decyzje zapadające w Naszej "wyższej Jaźni" (jak tam ją zwał) My odbieramy w formie odwróconej o 180 stopni w pionie i poziomie. Stop - decyzje zawsze My podejmujemy, WJ daje Nam tylko wskazówki. ;)
(..)Kiedy wywiera na Nas presję żebyśmy coś zrobili - odczuwamy to jako lęk przed zrobieniem właśnie tego. A kiedy odczuwamy presję (wręcz natrętny przymus) żeby coś zrobić - właśnie tego nie powinniśmy robić. W sumie łatwe do zrozumienia, ale... Dość skomplikowane do wykonania w konkretnych sytuacjach. Dłuuuga nauka. 8-)
Dlaczego odbierac mamy decyzje WJ w formie odwroconej ? Co powoduje takie "odwrocenie" ?

W końcu komunikacja to rozmowa dwustronna a nie jakiś tam monolog i dyktando jakiejś tam przemądrzałej a nawet niechby i całkiem mądrej WJ. Szacunek każdemu się należy jednakowo - tak samo Nam jak Naszym WJ. A wymogiem okazywania tego szacunku są uczciwe relacje - równorzędne i partnerskie. Co nie kłóci się wcale z faktem że Mamy (My i Nasze WJ) po prostu inne role i też inne związane z nimi zadania. 8-)

[/quote] Zakladajac , ze decyzje WJ odbieramy w formie odwroconej o 180 stopni .. to jaka to rownorzedna komunikacja ? jesli czlowiek nie polapie sie , ze nalezy swoje odczucia interpretowac na opak , to o zadnej komunikacji nie ma mowy, bo komunikacja to wlasnie ROZMOWA , a zatem operowanie tymi samymi ( nie odwroconymi ) znaczeniami.
Wymagamy szacunku wobec siebie,ale kto odwraca kota ogonem ? - interpretator , czyli Ja ( ten ow "intelekt " o ktorym pisze Przebisnieg , bo juz troche poznalem jego aparat pojeciowy ;) ). I wedlug mnie nie robimy tego na opak na zasadzie , ze " na zlosc mamie odmroze sobie uszy " , tylko dlatego , ze na opak zostalismy zaprogramowani. Tak, zaprogramowani. Dopominanie sie szacunku dla wlasnego Ja .. ktore MA DECYDOWAC , chociaz wiadomo, ze odbiera "wskazowki " ( to decyzje w koncu , czy wskazowki tylko i az ? ) w sposob odwrocony o 180 stopni , to jakby okopywanie sie w swojej opornosci, to wrecz apoteoza odwrocenia i glebsze osadzanie sie w tym odwroceniu - tak to ma wygladac ?. Nie wiem czy WJ jest madra , ale sadze, ze z pewnoscia wiecej widzi, ogarnia szerszy horyzont zdarzen bo porusza sie w wymiarach dla mnie niedostepnych takich jak na przyklad widzenie przyszlosci, czyli skutkow dlugofalowych podejmowanych decyzji na poziomie Ja . Oczywiscie mozemy sobie dalej "odmrazac uszy" ,ale mozemy sprobowac schowac urazona dume swojego EGO i - na przekor sobie - nauczyc sie rozmowy z WJ . Wedlug mnie wlasnie to jest rozwoj. I jesli nawet wracamy ponownie po lekcje nieodrobione ( karma ) to nie nalezy za to winic kosmitow , zle duchy , pasozytow czy kogo tam sobie nie wymyslimy , by zrzucic odpowiedzialnosc , ale siebie samych.

Niektorzy bardzo by chcieli oddzielic zle Syntetyki ( ta slawetna wiekszosc zaprogramowana na Ziemi ) od Dobrych Ludzi z Iskra Zycia i zwalic wszystko co zle na te Syntetyki i po sprawie. Ale wedlug mnie to taka ucieczka od odpowiedzialnosci. Lubimy myslec o sobie jak o Dobrych Ludziach, tylko o ograniczonych mozliwosciach , albo zniewolonych , albo niedouczonych ewentualnie .. w najgorszym razie. Lecz obiektywnie rzecz ujmujac , jesli przeanalizujemy w miare bezstronnie rozne kultury i cywilizacje , zobaczymy jak wiele zalezy od uwarunkowan , czyli .. od zaprogramowania. Co do tego nie powinnismy juz miec watpliwosci. W Polsce obecnie mamy kuture chrzescijanska , ale przeciez nie zawsze tak bylo. Oto glowa Panstwa wysyla swojego przedstawiciela na SLeze , aby wraz z katolickim lokalnym duchownym uzasadnic i ugruntowac przekonanie , ze Sleza jest bardzo wazna w historii chrzescijanstwa w POlsce , ale robi sie to w taki sposob, aby pominac calkowicie jej prastary, slowianski charakter. To tylko przyklad na to jak sie programuje obecnie umysly i co najdziwniejsze , te umysly programowaniu ulegaja. Kazdy umysl jest programowalny. Oto porozumiewamy sie w jezyku polskim , bo w Polsce sie urodzilismy i nasi rodzice i dziadkowie , wszyscy wokolo , mowili po polsku , a zatem umysl przejal wszelakie pojecia , nawyki , sposoby myslenia oraz inne kulturowe czynniki od srodowiska ,w ktorym wyrastal. Gdybysmy urodzili sie w Tybecie myslelibysmy jak Tybetanczyk. Chcac czy nie chcac musimy przyznac , ze zostalismy zaprogramowani na co zlozylo sie tak wiele czynnikow i uwarunkowan. Co wiecej , odtwarzajac te kulturowe "mema" przekazujemy je dalej kolejnym pokoleniom. Syntetyki / Programy to MY - przynajmniej w jakiejs czesci. To my jestesmy "winni" temu, ze odtwarzamy programy - na przyklad program niewolnika ( Slave = Slowianin = niewolnik ). Tak dlugo, jak bedziemy to wypierac z powodu egocentryzmu ( ja nie , bo ja to juz jestem taki/taka rozwiniety/a ze hoooo hooooo ) tak dlugo bedziemy nieswiadomymi programami o odwroconym postrzeganiu o 180 stopni , niekompatybilnym z potezna , a niewidoczna dla nas , harmoniczna czescia Wszechswiata w ktorej swobodnie porusza sie WJ.

Ale co by sie stalo, gdyby uznac siebie za program ?

Zakwestionowac siebie ? - NIEMOZLIWE ( krzyczy cos we mnie ). Juz lepiej jest zbudowac sobie astrale i caly system ktory nas niemilosiernie doi z lushu energii zycia. I uwierzyc , ze to wszystko sie skonczylo za sprawa Wielkiej Matki , ktora powraca w chwale aby nas ratowac ,aby przywrocic prawidlowe wzorce i ustawienia jadra Ziemi , przywrocic "prawidlowe" pole magnetyczne ziemskie ( obecnie rzekomo przesuniete sztucznie ) , zlikwidowac karme i nas W-Niebo-Wstapic ogolnie rzecz biorac. No bo to MY decydujemy , a wszystko inne ( w tym WJ ) sluzy nam jedynie opcjami do wyboru, prawda ?

Wiem , pewnie sie narazam teraz znowu wszystkim "czuciowcom" tak bardzo lepiej wiedzacym , czytajacym aury i tak dalej ... cos pewnie komus zazgrzyta i napisze " nie dyskutuj ze MNA wiecej bo sobie nie zycze " ..ale .. ale nie przestane przypominac sobie , nie przestane przypominac Wam o tym nieprzyjemnym wrazeniu , ze to my sami siebie wkrecamy ulegajac roznym opcjom z powodu ... z powodu egocentryzmu ( ktory to egocentryzm moze przyjac forme "oswieconego JA " - tym bardziej nieuleczalna ). I nie chodzi o to , aby siebie pognebic i zdolowac , ale o to, aby bezstronnie w miare mozliwosci umiejscowic SIEBIE we wlasciwej perspektywie. Lepiej odnalezc sie po niewlasciwej stronie niz tkwic w coraz to bardziej rozbudowywaanych iluzjach falszywego samouwielbienia.
Ja ... jestem po niewlasciwej stronie. Ja - program /syntetyk - ucze sie odprogramowania , ucze sie teraz odnajdywac sciezki ,ktorymi swobodnie porusza sie Iskra Zycia. Ona nie jest wcale uwieziona , to Ja jestem wiezniem ... wlasnych uwarunkowan.
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » niedziela 16 paź 2016, 09:44

Wavuka pisze:Tu ośmielę się jednak zaprotestować Przebiśniegu. Nie po to mamy intelekt, żeby go "wyłączać", czy pomniejszać jego dla Naszego rozwoju znaczenie tylko żeby go właściwie wykorzystywać.


Szacowna :D
Pełna zgoda intelekt jest narzędziem, którego zadaniem jest tłumaczenie i odbiór informacji myślowych więc ok niech to wykonuje, problem w tym, że często intelekt bierze się za osąd i interpretacje, a to już nie jego rola i warto na to zwrócić uwagę moim skromnym zdaniem.
Dlatego, że wtedy jest szansa nazwę to wyłączenia automatu tzn odłączenia się od jak to ja i raczej nie tylko ja nazywam świadomości zbiorowej.
Można odróżnić pragnienia, marzenia,chciejstwo od potrzeby.
Wyłączenie moze to rzeczywiście nie za szczęśliwe określenie więc nazwę to zdyscyplinowanie :D
Często jest tak, że jednostki silne przyciągają rożnej maści byty bezcielesne, które prowokują u nich działania umożliwiające im doświadczanie emocjonalne.
To kosztuje i skutkuje.
Kosztuje bo każde działanie to wydatkowanie energii, każda emocja to wydatkowanie energii dodatkowo by nie rozpisywać się długo energie wypracowuje się tylko wyłącznie wtedy gdy działanie jest zgodne z potrzebą czyli zgodne z tym co określa zasadność naszego tu i teraz ktos jeszcze nazwie że jest to zgodne z rozwojem czy służy rozwojowi...
Dlatego moim skromnym zdaniem warto wyjść z automatu czyli zwyczajnie zdyscyplinować intelekt.
Szacowni nazwy tego samego bywają różne więc fajnie jest jak indywidualnie każdy tłumaczy sobie na ,,swój własny język"
ex-east pisze:Przebisniegu , piszesz tak, ze sie zakrecilem. Dusza podejmuje decyzje , tak ? To kto ma niby SAMEMU zachowywac decyzyjnosc i KTO MA WYLACZAC AUTOMAT ?

East nazwy tego samego bywają różne. 8-)
Znamy się jeszcze ze starego forum więc dobrze wiesz, że ja bym to nazwał świadomością zewnętrzną, wiesz tez dobrze że kiedyś w ogóle nie używałem nazwy Dusza tylko Programator, wiesz też bo wielokrotnie sam o tym pisałeś, że teksty tzw ezoteryczne czyta się na cebule
Coś tam czasem jeszcze napiszę ale jak sam wiesz dzięki tez i Tobie nie są to tzw prawdy objawione więc jak ktoś z tego co pisze coś skorzysta dobrze jak nie niech zostawi, widzisz jakiś mój komentarz pod Twoimi tekstami?
Dlatego nie komentuje bo zwyczajnie czytam je na cebule więc i tłumacze na swój język, biorę co mi pasuje czego się jeszcze mogę nauczyć a resztę zostawiam w spokoju :roll: :D
Więc by był wilk syty i wilk syty nazwę to ośrodkiem decyzyjnym ciała fizycznego, niezależnym od reszty składowych dobrze :P
Niezależnym dlatego, że wtedy Całość by nie wiedziała choćby tego jak to jest być leniem, nie istniało by doświadczenie odebrania skutku za brak działania jak to pisze w świętej księdze zakopania talentu :D
Nie było by tez rezygnacji czyli samobójstwa
East co do tego narażania sie innym np ,,czuciowcom" i tym co widza świat energii to nie wrzucaj wszystkich do jednego wora co?
Nie wiem czy jestem czuciowcem ale świat energii widzę i jakoś mi się nie narażasz :D
Moim skromnym zdaniem nie warto tez nazywać czy tez porównywać Siebie do tzw syntetyków bo to jest podczepienie sobie kotwicy która ciągnie w dół.
Dlatego, ze wtedy się sobie coś zakłada np że nigdy nie zobaczę świata energii lub, że nie widząc świata energii jest się gorszym od tych co widzą.
Widzisz każdy z nas pracuje nad innym fragmentem Całości i posiada narzędzia umożliwiające mu wykonanie tej pracy.
Co to by było jak by wszyscy byli np malarzami?
Widzisz musi być malarz murarz dekarz elektryk blacharz .... wtedy jest szansa, że będzie wymiana syntez współpraca i coś stworzymy.
Nie jest więc zasadnym jak malarz czuje się gorszy od murarza lub mu zazdrości
Oczywiście nie upieram się i prawd objawionych głosić nie zamierzam :D
to moze pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32219 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 20 paź 2016, 22:48

Zgłupiałem, nie wiem gdzie wstawić ten artykuł:

Edward pisze:Zablokowana moc człowieka + Z prochu powstałeś

Ostatnio wiele się mówi i pisze o mocy człowieka, sile naszej myśli, mocy działania naszego serca. Co zatem stanowi przeszkodę, aby te moce wykorzystać? Po prostu brak nam wiedzy o nas samych. Niewiele wiemy o konstrukcji energetycznej człowieka (o kluczu wszystkich żywych form pisałem w poprzednich artykułach), a to jest podstawa. Często lekceważymy te informacje, bowiem silniejsze są wprowadzone kody religijne czy naukowe. Co dowodzi, że oddaliśmy nasze myślenie autorytetom i większość populacji nadal im ufa.

Wiedza o budowie energetycznej człowieka i Wszechświata była dostępna od zawsze na Ziemi. Została jednak ukryta i jest wykorzystana od tysięcy lat przez grupę cwaniaków dla własnych interesów i polityki ubezwłasnowolniania człowieka. Niewielka grupa ludzi dzięki tej wiedzy uzyskała niemal absolutną władzę nad ludzkością nie tylko naszej planety.

Podziwiamy na naszym globie wielkie budowle takie jak piramidy. Ogromne bloki precyzyjnie ułożone nie są tylko dowodem kunsztu budowlanego starożytnych. Odkryto, że kształty tych monumentów emanują silną energią, są żywą informacją. A nawet posłaniem do nas współczesnych. Zawierają zapisy o energetycznej strukturze Wszechświata. Odkryto także różne formy energetyczne, które są podstawą wszelkiego istnienia, określane często jako święta geometria. Nie rozumiem dlaczego właśnie święta? Może to ukłon w stronę religii? Ale to inny problem. Wiemy więc, że każda forma emanuje swoistą energią, która wprowadza otoczenie w rezonans.

Obrazek

Polecałbym „odkrycia” min. : Dana Wintera, Alexa Colliera, Davida Wilcocka, Gregga Bradena,Vincentego Bridgesa, Nassima Harameina, Richarda Feymana, Carla Sagana, Amita Goswami, Roberta Huton Wilsona, Carlesa Gilchrista i wieli, wielu innych. Zapoznanie się z prezentowaną przez nich wiedzą daje możliwość uzupełnienia informacji i zrozumienia budowy energetycznej człowieka, a zatem i całości. Wiemy także jakie częstotliwości podstawowe utrzymują Wszechświat, a w tym człowieka i wszystkie formy żywe.

Podstawowa forma geometryczna zamykająca całość Uniwersum jest sześcianem foremnym. Każdy bok sześcianu stanowi podstawę jednej z piramid. Każda piramida jest formą skupiającą energię do rozwoju. Tak skupia się wypracowany trud i doświadczenia wszystkich istot np. na planecie, w galaktyce, w kosmosie. Kształt piramidy skupia w sobie pulę wiedzy i energii, z której mogą korzystać wszyscy. Sześć piramid w sześcianie gromadzi energie w jego centrum. Jest ona przeznaczona na całość rozwoju Wszechświata. Rozwój według tego mechanizmu przebiegał spokojnie, do momentu, w którym dopuszczone zostały programy manipulacyjne. Wzorcowy model tzw. naturalnej piramidy ( tej z sześcianu foremnego, gdzie wysokość piramidy wynosi ½ boku podstawy) został zmodyfikowany przez grupę manipulatorów. Wystarczyło podnieść wysokość piramidy (porównaj piramida w Gizie), by wprowadzić zupełnie inne funkcje bryły.

Obrazek

Wprowadzenie nowego modelu piramidy spowodowało, że energia z procesów, toczących się np. na planecie była przechwytywana przez niewielką grupę istot i wykorzystywana do celów tworzenia własnej wielkości. Tak zakłócono naturalny proces rozwój człowieka. Przyjrzyjmy się piramidom na Ziemi. Nigdzie nie znajdziemy wzorcowej piramidy, która służyłaby wszystkim istotom w równej mierze. Te zmodyfikowane piramidy kumulują energie na szczycie, z przeznaczeniem dla niektórych wybranych. Tak się podkrada innym energię. Ze szczytu można ją skierować w dowolnym kierunku. Podobnie dzieje się w przypadku jednostki. Ten mechanizm doskonale wykorzystują religie. Po to stworzono boga, niebo itp. Cel twórców ten sam. Większość populacji ziemskiej nie zdaje sobie więc sprawy, że oddaje swoją „krew” pasożytom na Ziemi jak i bogom w kosmosie. Jak wykorzystuje się energie z wyznawców, np w Mekce ?

Obrazek

Proszę przyjrzeć się ceremoniom, jakie tam się corocznie odbywają i zwrócić uwagę na czarny kamień. Właściwością koloru czarnego jest skupianie wszystkich barw (częstotliwości). Wierni obchodzą kamień wielokrotnie w lewą stronę. Czy to przypadek? Ruch wiernych i ich indywidualne energie tworzą „wir”i na fali nośnej kamienia i wywołują rezonans z energiami wszystkich wyznawców i wzmocnione swobodnie płyną do nieba – twórców religii.

Obrazek

W podobny sposób „pobiera” się energie myśli człowieczej poprzez symbole, odpowiednio dobieranych formułach modlitewnych, medytacyjnych itp. One skupiają naszą myśl i energia płynie tam gdzie i o czym myślimy. Dziwimy się, że nic nam nie wychodzi, ciała się starzeją, coraz bardziej słabniemy. Bez energii nic zdziałać nie możemy. Jesteśmy jak samochód bez benzyny . Efekty słabe albo żadne.

Zapominamy również, że pod ogólnym pojęciem „nieba” istnieje równoległy do nas świat antymaterialny i związane z nami procesy rozwojowe, które tam się toczą. Koniec aktualnego etapu musi się zamknąć równowagą pomiędzy materią i antymaterią. Wiedzą o tym również i bogowie, dlatego starają się opóźniać rozwój ludzkości nie tylko na Ziemi, zakłócając ich świadomy rozwój.

Doszliśmy jednak do momentu, w którym wszelka manipulacja zostaje blokowana przez uaktywnienie praw uniwersalnych, które nie podlegają nikomu, żadnym bogom, bowiem zostały stworzone dla rozwoju ludzkiego przejawu.

Wielu jednak ma jeszcze mnóstwo wątpliwości i szuka tzw. prawdy. A jest to puste słowo, które zostało stworzone, by człowiek wciąż prawdy poszukiwał i miał nadzieję, że ją znajdzie. Wieki mijają a prawda nam stale umyka. Nie widzimy tego co najważniejsze – siebie i drugiego człowieka. Nadal wielbimy autorytety i wierzymy, że doprowadzą nas do prawdy, przez siebie zresztą głoszonej. Tak skupia się wypracowany trud i doświadczenia wszystkich Istot. Dlatego przestańmy szukać, a zwróćmy się do siebie. Zawieramy w sobie odpowiedzi na wszystkie pytania i wiedzę, którą zbieraliśmy wiekami. W niej zawarta jest informacja jak sobie pomagać w tych ostatnich dniach starego procesu. Innej metody nie poznałem, a to co poznałem i sprawdziłem na sobie – z tym się dzielę. Muszę równocześnie podziękować setkom ludzi, badaczom, krnąbrnym i nie posłusznym religiom w docieraniu do poznania rzeczywistości nas otaczającej. Składam głęboki ukłon tym wszystkim ludziom za ich poświęcenie i trud.

Edward

Obrazek

————————————————


Z prochu powstałeś


.”INFORMACJA DLA CIAŁA ZAWSZE PRZYCHODZI Z WYPRZEDZENIEM, BO MYŚL CZŁOWIECZA WSZYSTKO TWORZY I ZAWSZE GO UPRZEDZA! „

Obrazek

Gdy rozpatrujemy dziś wszystkie informacje dotyczące budowy człowieka- jego istoty, to mamy bardzo trudny „orzech” do zgryzienia. Bo wg tzw. Świętych Ksiąg – człowiek zbudowany jest na wzór i podobieństwo Boga. Ten Stworzyciel zbudowany jest z trzech elementów i przejawiony jako suma- czyli czwórnia w Jedni. Poza tym wiedząc, że Człowiek został zbudowany podobnie, to oznacza, że składa się również z czterech elementów.

Od wieków jednak wpaja się ludziom informacje, że jesteśmy jednorazowym ciałem. Koduje się, że z prochu powstałeś i w proch się zamienisz. Utrwalaczem tego pojęcia .jest posypywanie głów popiołem. Kto zatem robi ludziom „wodę z mózgu”?- czyniąc rozróżnienie w budowie boga i człowieka.

Powstaje również i inne pytanie: kto upoważnił przedstawicieli kościoła do zmiany boskich słów? Przecież nie wolno zmieniać boskiego przesłania Ale jeśli księgi wymyślał człowiek; to może je sobie dowolnie modyfikować. Myślącemu nasuwa się więc prosty wniosek: boskie słowa to słowa ludzi tworzących taką, a nie inną religię i święte księgi. Czytelnikom tych ksiąg zabroniono jednak rozważać prawdy w nich zawarte. Gdy to czynisz, masz ciężki grzech. Komentować słowa ksiąg mogą tylko teolodzy. Stworzono więc Dogmat.

Wg słów boskich: mamy wolną wolę. To jakim prawem powołano do „życia” dogmaty?

No cóż, ziemscy posłańcy boga są ważniejsi od stwórcy. Zdaje się to potwierdzać teza, że wszystko , co objawi papież jest nieomylne i ma wartość boskiego słowa. Stąd płynie prosty wniosek :Papież jest bogiem na Ziemi. A to jest wyrazem dążenia do sprawowania władzy absolutnej nad ziemskim człowiekiem. Co z tego wynika? Nie trzeba być szczególnie bacznym obserwatorem, by stwierdzić, że ludzkość na Ziemi od wieków umęczona jest religijnymi wojnami . Udręka religijna stała się podstawą bytu wiernych wszystkich wyznań.

Z całkowitą uległością ludzie szli do komór gazowych, czy aktualnie poświęcają życie wysadzając się w powietrze, bo opierają się na słowach swoich kapłanów : że czyny ich są wynikiem woli boskiej . A z nią się godzić trzeba. Zaś na nagrodę można liczyć w niebie. No cóż po śmierci, gdy jest już za późno na zmianę decyzji, można się przekonać, że obietnice – to były tylko piękne słowa niezgodne z rzeczywistością, którą po śmierci człowiek rozpoznaje. Ważne, by tę wiedzę wykorzystał w kolejnym życiu i zgodnie z własnymi wnioskami postępował.

Skoro Bóg może wszystko, to i człowiek na podobieństwo z nim – może również .Tyle że człowiek przez wieki manipulowania nim zapomniał o swojej sile i możliwości przejawu. Jak możemy to czynić skoro nasze myśli zostały uwięzione w dogmatach religijnych? Straszy się nas potępieniem wiecznym, choć nikt nie wyjaśnia na czym to polega. Nauczono nas lękowych reakcji, zmuszono wyobraźnię do tworzenia okrutnych obrazów, tortur po śmierci. W ten sposób staliśmy się własnymi katami. I sami pilnujemy, by pułap strachu w nas nie malał .

Ciągłe skupianie się na lęku sprawia, że cała nasza SIŁA rozpada się. W przerażeniu nie myślimy, jak prosto rozwiązać swój problem- tylko oddajemy się w ręce boga, A za tym hasłem kryje się człowiek, twórca, lub twórcy jakiejś idei, którzy ze skupiania się na nich grup wyznawców czerpią siłę i inne wymierne profity. Po czym demonstrują ludziom ukradzioną moc, jako własne cuda.

Kapłani od zarania dziejów posiadali wiedzę o budowie człowieka i tożsamej z nim budowie Wszechświata. „Poznaj siebie a poznasz Wszechświat” – to znane twierdzenie – lecz go lekceważymy. Przewaga kodowanych wiekami dogmatów jest silniejsza od wielu przedwiecznych przekazów, zachowanych w mądrościach zwykłych ludzi. Nie da się ukryć, że współczesnym jest brak podstawowej wiedzy o sobie. Nie wiemy czym jest Istota Ludzka. Jak jest zbudowany człowiek ( nie chodzi o anatomię), I jaką spełnia rolę na określonej planecie. Manipulacje przywódców różnych religii i idei doprowadziły do utraty ludzkiego jestestwa – szukamy rozpaczliwie namiastki wiedzy w teoriach religijnych. Choć ta nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. Skuty strachem wyznawca dowolnej religii bez trudu przyjmuje FIKCJE za fakt. Zakodowanemu już dziś człowiekowi dowodów na wiarę nie trzeba. Lęk przed karą boską jestwystarczającym zabezpieczeniem trwałości wyznania.

„TAM , GDZIE ZACZYNA SIĘ STRACH – KOŃCZY SIĘ NASZA SIŁA !

Aby „wydobyć z siebie moc” trzeba rozpoznać swoją konstrukcję, czyli należy rozpocząć od budowy człowieka, i poznania możliwości swojego przejawu. Przy czym należy pamiętać,że intelekt kształtowany przez wieki różnymi ideami będzie podpowiadał treściami zawartymi w podświadomości. tzn pojawiać się będą podpowiedzi teorii religijnych, naukowych, by zakłócić obiektywność spojrzenia . Jak zawsze w takich sytuacjach wybór zależy od człowieka i jego decyzji. Dziś w dobie finału Starego procesu, bardziej powinniśmy się skupić na występujących zjawiskach i rozpatrywać je wg. klucza czyli budowy człowieka. Zjawiska stają się wówczas czytelne i nagle staje się oczywiste, że możemy przewidzieć i przygotować się do następnych zdarzeń. Zapominamy,że Myśl Ludzka tworzy wszystkie zjawiska a świadomość zewnętrzna /osobowość/ otrzymuje wiadomość o tym z wyprzedzeniem !

Informacje otrzymujemy różnymi kanałami:w snach, relaksacji ( obecnie najczęściej), w codziennych informacjach – w gazetach, radiu i telewizji. Czy z tego korzystamy? To pytanie powinien sobie każdy człowiek zadać sam. I jeśli chce świadomie sobą sterować, należy bacznie słuchać siebie i innych komunikatów z zewnątrz, by wyciągać samodzielne wnioski i wyzbywać się lęku. Spokój, opanowanie reakcji okażą się niezwykle cenne, gdy nasilą się zjawiska rozpadu starego świata na planecie. Automatycznie uruchomią się zapisy z podświadomości i zareagujemy tak jak tam jest zapisane. Mamy „świeży” przykład trzęsienia Ziemi w Indonezji. W scenach tragedii należy zaobserwować reakcje poszkodowanych. Można stwierdzić, że są często bardzo typowe. Bezgraniczna rozpacz ,psychiczny ból, łzy
część ludzi klęczy, wznosi ręce ku niebu,w błagalnych gestach proszą niebiosa o ratunek dla swoich bliskich, zasypanych gruzami. To „typowe” reakcje zakodowanych ciał. Zamiast przyłączyć do innych, którzy spokojnie wydobywają ze zgliszcz rannych. Opanowani lękiem, powaleni nieszczęściem nie myślimy i nie działamy racjonalnie. Myślimy tylko dlaczego nas to nie spotkało. Typowe reakcje – zakodowanego wcześniej umysłu. A przecież mogliśmy odebrać informacje uprzedzającą wydarzenie i spokojnie oddalić się z miejsca wydarzenia w bezpieczne miejsce Służą temu spotkania ze sobą, W dzisiejszej rzeczywistości to konieczność, jeśli chcemy zachować siebie w całości i przetrwać ewentualne kataklizmy, czy nieszczęśliwe przypadki.

Spotkanie ze sobą to m. in relaksacja, ale także neutralna obserwacja własnych reakcji idąca w kierunku opanowania i kontroli wszelkich wzburzeń. A wszystko po to, by trwać w ciszy , która umożliwia usłyszenie najważniejszej informacji dla naszego przetrwania.

Artykuł własny

Edward


https://treborok.wordpress.com/przemysl ... powstales/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Wavuka
x 117

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: Wavuka » niedziela 23 paź 2016, 18:30

Coś Mi ten artykuł przypomniał. Zastanawiałam się jakiś czas temu co tak naprawdę w Nas żyje w tej sławetnej i szukanej przez Nas wszystkich teraźniejszości, która gasi wszelkie niepokoje i wyprowadza Nas z iluzji? Bo wszelkiego rodzaju techniki wygaszające aktywność myśli o których Edward pisze oczywiście pomagają zwiększyć Naszą uważność na teraźniejszość. Ale jednak ciągle tylko chyba Nas do niej zbliżają.

Wszystkie Nasze odczuwane przez Nas impulsy są reakcjami. Czyli odpowiedziami na jakieś zewnętrzne zdarzenie ale nie wiemy po jakim czasie te reakcje następują. Na przykład już wiemy że:
Baba:
I również na szczęście dla nas jak to już udowodniono serce jest "komputerem" nieporównywalnie silniejszym i szybszym, wyprzedza procesy myślowe o całe SZEŚĆ sekund! To ogromna ilość czasu.

Reakcja serca jednak przecież też jest jakąś odpowiedzią na coś co zaistniało w rzeczywistości jeszcze wcześniej... Mówimy o niej jako o intuicji i propagujemy słuchanie "głosu serca" bo jest szybsza od reakcji myślowych, która powstanie dopiero kiedy > zauważymy (odbierzemy bodziec wzrokowy, słuchowy, czuciowy) > zinterpretujemy go (właściwie lub nie bo to zależy od stworzonych wcześniejszymi doświadczeniami w mózgu połączeń tzw szlaków neuronowych) = mózgiem "odbieramy" daleką przeszłość jako teraźniejszość. Serce jest "bliżej" teraźniejszości bo jego zadaniem jest dbanie o ciało. Więc "czyta" sygnały płynące do niego bezpośrednio z ciała, bez udziału mózgu i procesów myślowych. To jest konieczne, żeby do odpowiedniej żyły skierować krew o odpowiednim składzie (np zwiększonej ilości komórek powodujących krzepnięcie w przypadku skaleczenia). Ale jak już powiedziałam to też są reakcje/odpowiedzi na coś co zaistniało i zdarzyło się wcześniej i nie wiemy ile czasu upłynęło wcześniej od samego zdarzenia. Chociaż to akurat chyba można zbadać na jakichś bardzo precyzyjnych przyrządach. Ale nie o tym.

Z tych wszystkich rozważań wychodzi Mi że najbliżej teraźniejszości żyje Nasze ciało. I "tadam" akurat przed momentem zanim tu przyszłam poczytać o czym piszecie obejrzałam filmik "łączący" te różne kawałki. O właściwej nawigacji w życiu i odnajdywaniu Siebie właśnie poprzez słuchanie i obserwowanie sygnałów płynących z własnego ciała opowiada Nelly Radwanowska.

Ach. Jeszcze miałam coś dodać. Wszelkim wierzącym w chwilach strachu serdecznie polecam prostą formułkę, która Mnie osobiście już wielokrotnie pomogła w momentach doświadczania stanów lękowych. Wypróbowałam na Sobie i wiem, że działa fantastycznie. 8-)

"UFAM Bogu, który jest WE MNIE"
(i jest oczywiście dla Mnie dobry, dba o Mnie i rozwiązuje Mój problem najlepiej jak to jest w danej sytuacji możliwe. Tak nawiasem mówiąc Biologia Totalna nazywa to łączącym Nas z polem morfogenetycznym Ziemi Mózgiem Automatycznym i schematycznie umieszcza pośrodku ciała mniej więcej na wysokości splotu słonecznego - być może tam gdzie jasnowidząca Brennan widzi w Ludziach to co nazywa Gwiazdą Rdzenia. "Uwięzioną" w Nas Iskrę życia?? ;) ) To chyba takie bardziej dobrowolne "więzienie". 8-)

https://youtu.be/nsINLjnGr8Y
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » poniedziałek 31 paź 2016, 14:44

Po prostu brak nam wiedzy o nas samych

Wypada zadać pytanie komu? komu brakuje wiedzy o sobie samym? 8-)
Tzn proszę ja nie twierdzę, że mi osobiście nie brakuje, ale nie będę nie mam zamiaru twierdzić że innemu komuś jej brakuje bo mnie znam wszystkich, nie spotkałem wszystkich, nie rozumiem jak można mówić w imieniu ktokolwiek innego bez upoważnienia 8-)
Wypada też zapytać autora dlaczego nie pisze ze swojego punktu widzenia ja to ja tamto i do kogo adresuje ten artykuł skoro z góry zakłada że tak mało ludzie wiedzą rozumiem wszyscy :D
. Co dowodzi, że oddaliśmy nasze myślenie autorytetom

Warto znowu poprosić by pisał we własnym imieniu bo wypada zapytać skąd wie co u kogo słychać? Czy zna zasadność tu i teraz innego człowieka niż on sam. 8-)
Artykuł własny

Edward

Ciekawe bardzo ciekawe bo moim skromnym zdaniem wiedza nie jest niczyja własnością mało tego pozwolę sobie znowu zadać pytanie czy to co pisze to wszystko on odebrał on wypracował tzn tylko on.
Można by zrozumieć że inni nie odbierają nic odnośnie procesów zachodzących tu i teraz .
Artykuł własny pisze się tylko wtedy jeżeli to jest moje doświadczenie np wsadziłem palec w kontakt i kopnął mnie prąd więc by znowu mnie to nie spotkało zamontowałem kontakt z taką osłonką np ewentualnie opisać sen, wizje czy tez widziadło
Artykuł własny jest wtedy kiedy pisze się w swoim imieniu czyli o swoich wnioskach ze swoich doświadczeń -wtedy tak można tak napisać oczywiście
moim skromnym zdaniem choć uparty nie jestem. :D
to moze pozdrawiam :D

PS
Mędrzec tej czy innej maści nie napisze w formie : razu pewnego rąbałem drewno, w pewnej chwili zabrakło mi koncentracji czujności i źle uderzony pieniek uderzył mnie w kolano,
Ból długo dawał mi się we znaki i od tej pory jak rabie drzewo to staram się być maksymalnie skoncentrowany i robię co pół godziny przerwy.
Dlaczego ?
Ano to już sam ten że medrzec napisze :D
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » wtorek 15 lis 2016, 07:00

odnośnie tzw Syntetyków podaje link serialu
http://www.cda.pl/video/1079256bd link do pierwszego odcinka
następne proponuje oglądać na przeglądarce anyfiles bo na cda nieraz usuwają
serial nosi tytuł Westworld i jest to tak w wersji Hollywood przedstawiona różnica między Zrodzonymi a Stworzonymi :D
to moze pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Oska
Posty: 178
Rejestracja: wtorek 22 mar 2016, 20:40
x 145
x 24
Podziękował: 131 razy
Otrzymał podziękowanie: 289 razy

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: Oska » poniedziałek 20 lut 2017, 21:31

Wavuka pisze:
I tak np w emocjach wygląda to tak, że kiedy Nasza "wyższa Jaźń" ostrzega Nas przed czymś/kimś - odczuwamy to jako "nieodparty pociąg" do tego czegoś/kogoś (a potem narzekamy na te "toksyczne relacje"... jak Ja np. albo na wszelkiego rodzaju "uzależnienia" a to tylko My po prostu źle interpretowaliśmy informacje WJ :lol: ). Kiedy wywiera na Nas presję żebyśmy coś zrobili - odczuwamy to jako lęk przed zrobieniem właśnie tego. A kiedy odczuwamy presję (wręcz natrętny przymus) żeby coś zrobić - właśnie tego nie powinniśmy robić. W sumie łatwe do zrozumienia, ale... Dość skomplikowane do wykonania w konkretnych sytuacjach. Dłuuuga nauka. 8-)

Zastanawiam się jeszcze jak to jest w odczuwaniu przez Nas egoizmu/altruizmu. Bo to chyba akurat "Mój" kawałek lekcji do odrobienia. No i oczywiście zastanawiam się też w jaki sposób prawidłowo wysyłać informacje do Naszej WJ, żeby też je ta przemądrzała durnota właściwie rozumiała i realizowała. :mrgreen: :lol:

W końcu komunikacja to rozmowa dwustronna a nie jakiś tam monolog i dyktando jakiejś tam przemądrzałej a nawet niechby i całkiem mądrej WJ. Szacunek każdemu się należy jednakowo - tak samo Nam jak Naszym WJ. A wymogiem okazywania tego szacunku są uczciwe relacje - równorzędne i partnerskie. Co nie kłóci się wcale z faktem że Mamy (My i Nasze WJ) po prostu inne role i też inne związane z nimi zadania. 8-)


w końcu znalazłam kogoś, kogo rozumiem i podzielam pogląd bez dwóch zdań.
Szkoda że to co, napisane zostało w październiku, niestety osobiście musiałam wszystkiego doświadczyć, by się o tym dosłownie przekonać na własnej skórze całkiem niedawno.
A gdybym w czas, przeczytała ten post, jaki byłby piękny skrót, piękny lecz niepełny.
Ja za dużo przerabiam, jeśli wierzyć numerologii, jestem tak cholernie starą duszą, z wyzwaniem zerowym, że niby jest wybór czy chcę doświadczać czy nie. Okazuje się że albo nie wiem kiedy podjęłam decyzje o tym całym przekonywaniu się, albo taki wybór nie istnieje.
0 x


"Gdy czegoś gorąco pragniesz, cały Wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć"
P.C.

Ramzes3
Posty: 613
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 72
Podziękował: 3330 razy
Otrzymał podziękowanie: 1371 razy

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » poniedziałek 20 lut 2017, 22:42

Oska pisze:
Wavuka pisze:
No i oczywiście zastanawiam się też w jaki sposób prawidłowo wysyłać informacje do Naszej WJ, żeby też je ta przemądrzała durnota właściwie rozumiała i realizowała. :mrgreen: :lol:

W końcu komunikacja to rozmowa dwustronna a nie jakiś tam monolog i dyktando jakiejś tam przemądrzałej a nawet niechby i całkiem mądrej WJ.


Warto by było pamiętać, że w tej rozmowie dwustronnej występuje ktoś trzeci czyli pośrednik zwany niższym Ja lub podswiadomością :D
0 x



Hipno
Posty: 2
Rejestracja: niedziela 24 sty 2021, 09:18

Re: Uwięzienie Iskry Życia

Nieprzeczytany post autor: Hipno » niedziela 24 sty 2021, 09:28

Hejka. Innowacyjna metoda Hipnoza + Totalna Biologia 2w1 i wiele innych technik ;-) Hipnoza to niesamowicie emocjonująca podróż do głębin swojej podświadomości. Można odkryć swoje talenty, traumy, zapętlenia życiowe i nie tylko... Zapraszam na darmową indukcję na najwyższym poziomie. Najlepiej same spróbować i poczuć jak nasza świadomość na to reagujemy... Serdeczności!  Dominik Gęgotek
https://www.youtube.com/watch?v=761PX-yu7HY&t=3s
0 x



ODPOWIEDZ