Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Objawy przebudzenia

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14241 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 15 gru 2016, 23:00

Obawy po przebudzeniu :o

Obrazek

Hologram - czyli dwuwymiarowy obiekt, który wygląda tak jakby miał trzy wymiary. Hipoteza, według której nasz wszechświat miałby być właśnie czymś takim wcale nie jest nowa, ale ostatnio nabiera on rozpędu, pojawiają się bowiem dowody na jej wsparcie.

Stworzona przez Gerardusa 't Hoofta i Leonarda Susskinda 20 lat temu zasada holograficzna zakłada, że wszechświat tak naprawdę posiada o jeden wymiar mniej niż nam się wydaje, my go widzimy w trzech wymiarach ponieważ widzimy projekcję dwuwymiarowej struktury informacji na horyzoncie kosmologicznym.

Brzmi to bardzo nieintuicyjnie, ale jeśli zagłębimy się nieco w matematykę i fizykę za tym stojącą to ma sporo sensu, bo w teorii tej udaje się połączyć einsteinowską teorię względności z mechaniką kwantową.

Początkowo hipoteza ta została opracowana aby rozwiązać paradoks informacyjny czarnych dziur Hawkinga (czyli pochłanianie przez nie informacji co według mechaniki kwantowej jest niemożliwe), ale później Juanowi Maldacenie udało się opisać ją matematycznie dla zakrzywionej do środka przestrzeni anty de Sittera (co znane jest jako korespondencja AdS/CFT).

Maldacena udowodnił, że w tej przestrzeni da się połączyć teorie grawitacji i kwantową teorię pola, co wydawało się niemożliwe, bo jedna jest opisana w trzech wymiarach, natomiast druga w dwóch. Rozwiązanie wskazywało na holograficzną naturę takiej przestrzeni, jednak nasz wszechświat wcale nie jest zakrzywiony jak ta hipotetyczna przestrzeń, lecz "płaski".

Aby udowodnić, że również nasz wszechświat może być hologramem grupa naukowców z Uniwersytetu Technicznego w Wiedniu, wspólnie z kolegami z Japonii, USA, Indii i Szkocji, postanowiła ostatnio przeliczyć jedną z podstawowych cech mechaniki kwantowej - splątanie kwantowe - przy wykorzystaniu teorii grawitacji.

Splątane cząstki kwantowe nie mogą być opisane pojedynczo - tworzą one jeden kwantowy obiekt nawet jeśli dzieli je dystans całego wszechświata. Splątanie mierzy się poprzez wskaźnik entropii splątania i udało się dowieść, że obiera on tę samą wartość teorii grawitacji płaskiego wszechświata jak i w kwantowej teorii pola co pokazuje, że zasada holograficzna trzyma się mocno także w naszym, płaskim wszechświecie.

Nie jest to jeszcze potwierdzenie, że wszystko co otacza nas jest płaskie, a my widzimy tylko trójwymiarową projekcję, ale szansa na to właśnie wzrosła.

Źródło: Uniwersytet Techniczny w Wiedniu.....https://www.eurekalert.org/pub_releases ... 042715.php



Może się okazać, że to co nas otacza nie jest takie jakie jest. Czyli tzw.''horyzont zdarzeń'' jest inny niż nam się wydaje. ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie przejmuj się to wyżej to tylko zwykła fikcja 8-)
0 x



quetzalcoatl888
Posty: 802
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 3
Podziękował: 218 razy
Otrzymał podziękowanie: 606 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » czwartek 15 gru 2016, 23:56

hm nie no tak, cos w tym stylu (ale ziemia nie jest jak na obrazkach nasa :) stad tyle satanizmu na swiecie i dlatego tyle okultystycznych stowrzyszen itd..,ludzie z nimi wspolpracuja to tez bylo opisane, dlatego ludzie sami musza sobie poradzic z archontami i wyzbyc sie iluzji, ..moze to sie skonczy taka apokalipsa, moze nie?
.przesylanie informacji i pietnowanie systemu w sumie moze ten system zawalic tak jak np z pizzagate co caly czas powinno byc naglasniane ..
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 358
Podziękował: 17778 razy
Otrzymał podziękowanie: 13597 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 19 gru 2016, 14:44

Dave Murphy - Płaska ziemia - napisy PL

https://youtu.be/qZemxDG3lgo

Wywiad przeprowadzony z Davem Murphy w Macedonii.
Główny temat to największa tajemnica tego świata.
Poniżej Eric Dubay i jego kanał na którym można sporo się dowiedzieć:


https://www.youtube.com/channel/UCQArDd ... 37TTmKu9Wg

https://www.facebook.com/RealWorldInformations/
1 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

quetzalcoatl888
Posty: 802
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 3
Podziękował: 218 razy
Otrzymał podziękowanie: 606 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » wtorek 20 gru 2016, 19:29

hm no wlasnie tez tak mysle..zreszta jest to logiczne biorac pod uwage oceany i okragla ziemie..wg mnie to poza pewna sfera jest hologram, horyzont zdarzen..

ale chodzi o to ze wszystko jest tak przeklamane i dezawulowane tak samo jak z postacia Chrystusa..no wlasnie boze narodzenie to tez swieto saturna
(jak i przeklamanie calego kalendarza), tak jak i caly kult synagogi szatana..mozliwe ze oni maja polaczenie z jakimis istotami ktore okupuja ziemie-archontami (dla mnie to taki komputer kwantowy saturna..), ich celem jest zeby czlowiek calkowicie poddal sie ich woli , z wlasnego wyboru chipy i tez bazuja na ofiarach calopalnych- holokaust jak i wieszkszosc wojen to ofiary calopalne

podobno pozniej ma nie byc czasu,..ale teraz zyjemy wlasnie w takiej skrzywionej rzeczywistosci ksiezyca - saturna tak jak to icke pisze chyba duzo z tego jest prawdopodobne,,sin (ksiezyc) to w koncu grzech, a przez grzez przyszla smierc..itd...

w kazdym razie kwestia wiary jest czy wierzac w Chrystua majac swiadomosc wlasnego swiatla czy po smierci mozemy sie wydostac z tego matrixa..
bo jestesmy zywi i martwi..


Obrazek

Obrazek[/quote]
0 x



ex-east
Posty: 997
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 57
Podziękował: 333 razy
Otrzymał podziękowanie: 1159 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: ex-east » środa 21 gru 2016, 09:15

Nie jest to jeszcze potwierdzenie, że wszystko co otacza nas jest płaskie, a my widzimy tylko trójwymiarową projekcję, ale szansa na to właśnie wzrosła

Nie chodzi o to co widzimy - tak jak w kinie 3D - ale o to , ze nawet jesli rzeczywistosc jest trojwymiarowa projekcja , to nie zmienia faktu ,ze fizyka newtonowska dziala i ma sie calkiem dobrze. Obiekty , nawet jesli sa projekcja , wchodza ze soba wzajemnie w takie interakcje , ktore opisuje znana nam ze szkoly fizyka choc mozna sie przyczepic , ze jest to opis efektow bez wchodzenia w przyczyny. Owa "projekcja trojwymiarowa" jest bardzo fizyczna. Mozna by uzyc tu analogii do fal mikrofalowych. Same fale nie sa fizycznym obiektem , ale efekt jaki wywoluja na inne obiety , gdy przez nie przechodza , to wzrost drgan czestotliwosci atomow tego obiektu , co potocznie nazywamy gotowaniem w mikrofali ;) . Jesli wyobrazimy sobie wszystkie obiekty jako bardzo "zageszczone" drgania fal ( fale nie maja trojwymiaru ) , ale drgania w doslownie kazdym kierunku , to efektem takiego "plaskiego zageszczenia" fal bedzie obiekt trojwymiarowy ( a nawet wielowymiarowy ). Jesli teraz taki obiekt powiedzmy zderzy sie z innym "zageszczeniem fal" , to wewnetrzna struktura drgan tych obiektow sie zmieni na skutek dostarczonej/odebranej energii , a my obserwujemy to zjawisko w trojwymiarze i dla opisu tego zjawiska powolalismy klasyczna fizyke.
To czy Ziemia jest hologramem ( wraz z calym obserwowalnym wszechswiatem ) czy nie jest nim nie zmienia opisow fizycznych ktore uzywamy w odniesieniu do ZIemi oraz naszego postrzegania planety jako obiektu kulistego. Mowimy, ze Ziemia ma mase - i jest zrodlem grawitacji, lecz tak naprawde mowimy tylko o energiach o wielkiej gestosci, ktora to gestosc staje sie po prostu masa. Einstein ujal to w eleganckie rownanie E=mc2 ( rownowaznosci masy i energii ), a pozniej fizycy dopisali kolejny czlon tego rownania = hv ( e=mc2=hv ) , gdzie h to stala Plancka , zas v to czestotliwosc . Masa jest rownowazna czestotliwosci drgan fal kwantowych w skali plancka. Te fale kwantowe nie maja trojwymiaru.
0 x



quetzalcoatl888
Posty: 802
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 3
Podziękował: 218 razy
Otrzymał podziękowanie: 606 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » środa 21 gru 2016, 11:11

hm no tak tak to postrzegamy przez modul wlasnego umyslu chociaz na innym poziomie to juz sie zmienia podobno byli tacy co panowali nad materia..:)
obiekt kulisty to takze liczba pi...a takze kwadratura kola :) wiec ja mysle ze ten obiekt jest taki jak go widzimy na codzin tz powierzchnia, kopula i horyzont zdarzen..:)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14241 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 21 gru 2016, 23:22

Dobre Wieści - Roman Nacht - Boże narodzenie w nas - 21.12.2016

https://www.youtube.com/watch?v=zsAHDzmrRgs
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6750
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 460
x 113
Podziękował: 5276 razy
Otrzymał podziękowanie: 9580 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 22 gru 2016, 22:59

ŚWIADOMOŚĆ LUDZI PO 2012

Obrazek

W swoim czasie pisałam sporo o roku 2012 i między innymi to, że Ziemia musi przeskoczyć 4 wymiar, ponieważ jeśli nie przeskoczy nie będzie miała szans na wielkie przebudzenie... a tą granicą był właśnie rok 2012. Ziemia owszem przeszła tą granicę... ale nie wszyscy ludzie na niej... ten proces nadal ciągnie się w czasie, i ciągle mamy ten czas, że możemy dużo naprawić i iść naprzód.

Obecnie dużo ludzi na tym globie ciągle tkwi w trzecim wymiarze świadomości, mają taki nawyk myślenia, odczuwania, działania... ale ten wymiar już kurczy się coraz widoczniej po roku 2012.

Dużo ludzi sięgnęło 4 wymiaru i dominuje w nich ego, chęć bogacenia się, dominowania, kontroli, manipulacji i ta cząstka ludzi nie jest jeszcze gotowa na wyższe zmiany... a nawet bardzo podoba się im w tym wymiarze.

No i teraz takie pytanie: co jest lepsze: być w 3 czy w 4 wymiarze? Czwarty wymiar jest niby ten wyższy, ale jest on również strefą astralu i kto się w tym wymiarze mocniej zakotwiczy będzie się nieustannie kąpał w tym mydle i powidle wszystkiego co ten wymiar w sobie zawiera... jak już wspomniałam jest to wymiar bardzo egocentryczny, który rządzi się zupełnie innymi prawami i potrafi trzymać ludzi jakby w magnetycznych objęciach i trudno takiemu człowiekowi, który poddał się urokom tego wymiaru iść naprzód. Oczywiście nie ma tu mowy, aby taki człowiek wzrósł wyżej duchowo... także czasami lepiej pozostać dłużej w 3 wymiarze i nawet boleśniej przeskakiwać do 5 (co doświadcza wielu ludzi) niż zatrzymać się w 4 i ugrzęznąć tam na długo.

Ale jest już na świecie cząstka ludzi, która już gra w wymiarze piątym, już harmonizuje się z tym poziomem świadomości... ci co żyją bez lęku o przyszłość, bez napięć i niepokojów, które jak widzimy nadal dominują w naszym życiu. Ci co ufniej patrzą w przyszłość łatwiej rozwijają wyższe pole świadomości, toteż łatwo zauważyć, którzy ludzie przynależą do jakiego wymiaru... kto jest spokojny i umie zagrać na wyższych wibracjach... a kto jest panikarz i sztywno trzyma zasady, które nie pozwalają mu iść naprzód... to są tak zwani konserwatyści, którym najlepiej jest chodzić w starych butach i sprzeciwiają się wszystkiemu co nowe, choćby było najlepsze dla ogółu. Widać też kto próbuje przechwycić władzę, manipuluje, kontroluje, oszukuje itd... w 3 i 4 wymiarze nie istnieją takie pojęcia jak bezwarunkowa miłość, bezwarunkowy spokój.

Od upadku Atlantydy, jakieś 12.000 lat temu ludzkość żyje w strachu... w 3 wymiarze ich mózgi pracują tylko w jakichś 5% swojej pojemności po wszystkich zmianach jakie wówczas dokonały się w świecie i człowiek stracił swoje większe możliwości i utknął w 3 wymiarze świadomości. Jak widać trwało to dosyć długo zanim zaczął wzlatywać do góry, a w tym jeszcze po drodze ma wielką przeszkodę, ciężką granicę do przejścia czyli 4 wymiar, który nakłada na niego bardzo silne blokady. Najwięcej wygrywają ci co umieją w miarę szybko przeskoczyć z 3 wymiaru do 5, tak jak na trampolinie wzbijają się szybko do góry, ponieważ jeżeli zakotwiczą się w 4 wymiarze może to potrwać wiele inkarnacji zanim się z niego wydobędą.

Ale ilu ludzi to naprawdę rozumie? Ilu ludzi potrafi zrezygnować z wielu rzeczy. I w ten sposób często stają się więźniami 4 wymiaru, czyli astralu. Przeważnie ci ludzie są najmniej harmonijni, pełni niepokoju, ciągle szukają winnych, plują gniewem... a z drugiej strony pokazują, że są wszystkowiedzący, próbują przejmować ster nad innymi ludźmi, manipulować nimi, a nawet wymierzać surowe wyroki za nieposłuszeństwo... a te emocje strachu, lęku, potępienia, poczucia winy czy narzucania innym swojej woli tak szybko nie znikają i pętają tych ludzi coraz mocniej. To jest gęsta energia emocjonalna, która nie pozwala człowiekowi przejść do 5 wymiaru. I nikt go w tym wymiarze na siłę nie trzyma, taki człowiek sam się w niego uwikłał... i próżne później gadanie, że ktoś tam zawinił, nie stałoby się tak bez jego przyzwolenia... inna sprawa, że znalazł się w tej mizernej pozycji często z powodu swojej niewiedzy lub głupoty.

Toteż dziś widać wyraźnie w naszym życiu ile ludzi próbuje dominować, wprowadzają niewolnictwo, wojny, nienawiść, wszystkie te energie są gęste i ciemne.



Ale i widać już na tym świecie ludzi motyli, żyją bez pośpiechu, nie gromadzą na Ziemi zbyt dużo dóbr materialnych, tylko tyle ile jest im potrzebne, potrafią się nimi dzielić, nie boją się przyszłości, zwracają uwagę na piękno i tworzą to piękno, cieszą się każdą chwilą życia, zaczynają żyć zgodnie z sercem... i to u nich jest zupełnie naturalne, bez jakichkolwiek przymusów, czy to z ich strony czy innych instytucji np. religijnych czy to społecznych.

I co by nie powiedział jesteśmy w 100% odpowiedzialni za ten proces, to nasze myśli, emocje kształtują naszą świadomość, to my stawiamy sobie granice i ograniczenia... to my szerzymy różne poglądy, horyzonty myślowe...

... toteż popatrz czy twoje myśli w głowie są tak naprawdę twoje?

Czy naśladujesz swoich nauczycieli, swoich kapłanów, a może kolegę... i zastanów się jakie jest jego myślenie, i jakie ma wpływ na twoje?

Zaobserwuj czy on ma w sobie poczucie piękna, dobroci, miłości, czy emanuje z niego ciepło... i zastanów się czy ty też już możesz zagrać na tych wyższych wibracjach, czy ciągle jeszcze fałszujesz?

Ciągle pozwalasz wchodzić obcym w swoją głowę, ciągle pozwalasz sobie namieszać... bo ciągle kogoś naśladujesz, a później masz jeszcze do tej osoby pretensje, że niby ona cię zwiodła...

... raczej zastanów się, gdzie był twój rozum i dlaczego dałeś się zwieść... wyciągnij nauki z tych błędów. Czas najwyższy, abyś używał własnego rozumu i już czas, aby odzyskać prawo do tej swojej własności. Wszystko zależy od ciebie, to twoje myślenie, działanie przeniesie cię do odpowiedniego wymiaru świadomości... a jaki on będzie... 3, 4, 5...

... to już czas pokaże.

Vancouver
10 Dec. 2016

WIESŁAWA

http://www.vismaya-maitreya.pl/nowa_era ... _2012.html
0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

quetzalcoatl888
Posty: 802
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 3
Podziękował: 218 razy
Otrzymał podziękowanie: 606 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » piątek 23 gru 2016, 00:56

hm ten facet naprawde jest dobrze ogarniety..

https://www.youtube.com/watch?v=vGww3yXCOVk
0 x




Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6750
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 460
x 113
Podziękował: 5276 razy
Otrzymał podziękowanie: 9580 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 30 gru 2016, 10:29

0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6750
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 460
x 113
Podziękował: 5276 razy
Otrzymał podziękowanie: 9580 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 03 sty 2017, 23:44

0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 16 sty 2017, 09:03

Obrazek
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 16 sty 2017, 09:35

Obrazek
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 17 sty 2017, 00:35

Obrazek
2 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 24 sty 2017, 22:22

Jarek Kefir pisze:Poczucie winy jest najpotężniejszym mechanizmem manipulacji na Ziemi
25 Kwiecień 2016

Obrazek

Dziś kolejny raz poruszę tematykę tego, co działa i pomaga, a co jest tylko teorią i w zasadzie mirażem. Teraz na tapetę weźmiemy poczucie winy jak i wyrzuty sumienia. Techniki wzbudzania poczucia winy i wyrzutów sumienia są perfekcyjnie wykorzystywane przez ludzkich drapieżników.

Zjawisko psychopatii, borderline i szereg innych zastanawiających zjawisk daje tego wyraz. Wzbudzanie poczucia winy i wyrzutów sumienia jest podstawowym i chyba najważniejszym mechanizmem psychomanipulacji na Ziemi. Stosują go w perfekcyjny sposób korporacje, ideologie, religie, politycy, biznes, PRowcy, socjotechnicy, i inni inżynierowie ludzkich emocji.

Prawie zawsze opiera się to na relacji kat z ofiarą. Autor drugiego poniższego cytatu unikał jednak stwierdzenia, że świat ludzi dzieli się tylko na drapieżników i ofiary. Wiem dlaczego tego unikał – bo jest sposób na to, by z tego zaklętego kręgu się wyrwać. Jest sposób na to, by przestać być ofiarą, nie stając się jednocześnie drapieżnikiem bez empatii i serca. Można po prostu zostać obserwatorem.

Należy tak postępować by poczucia winy nie generować. By nie było do niego powodów. A jak popełnisz jakiś błąd – zadośćuczyń i proś o wybaczenie. Prośba o wybaczenie jest mechanizmem obronnym ludzkości, pozytywnym, wymierzonym w bezproduktywność i szkodliwość poczucia winy. Musi być ono jednak szczere. Bo księdza oszukasz, panią w szkole oszukasz – ale praw Universum już nie oszukasz.

Bezproduktywne biczowanie się do niczego dobrego nie doprowadza. A ludzie lubują się najpierw w czynieniu zła, a potem w tsunami poczucia winy i samobiczowania. A nie powinno być ani tego ani tego.

Przeczytajcie najpierw poniższy cytat:

Cytat:
„Człowiek stanowi biologiczny paradoks. Świadomość wyewoluowała u ludzi przesadnie i przez to nie jesteśmy w stanie funkcjonować normalnie tak jak inne zwierzęta: otrzymaliśmy więcej niż jesteśmy w stanie unieść.

Pragniemy żyć, a przez to jak ewoluowaliśmy, jako jedyny gatunek wiemy, że naszym przeznaczeniem jest umrzeć; jesteśmy w stanie analizować przeszłość i przyszłość, sytuację naszą i innych; oczekujemy sprawiedliwości i sensu w świecie, w którym sprawiedliwości i sensu nie ma.

Czyni to życia przytomnie myślących ludzi tragediami. Mamy pragnienia oraz potrzeby duchowe, których rzeczywistość nie jest w stanie zaspokoić i nasz gatunek istnieje jeszcze tylko dlatego, że aby uciekać od wiedzy o tym jaka ta rzeczywistość jest, większość ludzi uczy się wbrew własnej naturze ograniczać w sztuczny sposób zawartość swoich świadomości.

Cała ludzka egzystencja jest obecnie oplątana siecią mechanizmów obronnych temu służących, społecznych i indywidualnych, które zaobserwować możemy w naszych codziennych oklepanych schematach zachowań.”

~Peter Wessel Zapff

Obrazek

Poczucie winy i wyrzuty sumienia są najpotężniejszym mechanizmem destrukcyjnym i niszczącym na Ziemi. To jest ta tajemnica – dlaczego źli od zarania dziejów rządzą całą Ziemią? Są przecież szefami korporacji, biznesmenami, politykami, lekarzami, prawnikami, celebrytami – są elitą i górą piramidy na naszej planecie. Dlaczego złoczyńcy i czarne charaktery odnoszą sukces za sukcesem? Ponieważ nie mają poczucia winy i wyrzutów sumienia.

Jeśli masz poczucie winy, to sam wystawiasz się na wymierzenie kary. Jeśli masz poczucie winy to tworzysz potężną polaryzację w przestrzeni Universum. I wtedy siły korygujące Universum przystępują do akcji by tę bardzo negatywną polaryzację zatrzymać za wszelką cenę. Skoro czujesz się winnym – to siła korygująca ukarze Cię nieszczęściem, wypadkiem, traumą lub nawet utratą życia. U mnie skończyło się „tylko” na niemal zupełnym wyczerpaniu i na chorobie hashimoto. Jednak nie trzeba stawać się takim, jak czarne charaktery. Ale można, a nawet trzeba znać prawa rządzące wszechświatem i wykorzystywać je na korzyść własną i na korzyść innych, nam bliskich.

Krok pierwszy to pozbycie się poczucia winy. Krok drugi to uwolnienie z więzów ideologii i religii – bo są to potężne mechanizmy zasysające energię z całej planety. Krok trzeci to nauka cieszenia się małymi radościami życiowymi i pielęgnowania tych radości dzień w dzień, godzina w godzinę. Gdy pielęgnujesz je, to będzie ich coraz więcej. Krok czwarty to nauka dostrzegania choćby iskry dobra w pozornie złych i przykrych wydarzeniach. Krok piąty to próba nie przejmowania się wydarzeniami naprawdę złymi, na które nie mamy wpływu. A to dopiero początek fascynującej przygody.

Obrazek

Cytat: „Ceną za poczucie winy zawsze będzie wymierzenie kary w tej czy innej postaci. Jeśli zaś poczucie winy nie występuje, kara również może nie zostać wymierzona. Niestety, poczucie dumy z powodu dobrego postępku także pociągnie za sobą wymierzenie kary, a nie nagrodę. Przecież siły równoważące muszą usunąć nadmierny potencjał dumy, a nagroda tylko by go nasiliła.

Wymuszone poczucie winy, czyli wniesione z zewnątrz przez „prawych” ludzi, rodzi potencjał podniesiony do kwadratu, ponieważ człowieka i tak dręczy sumienie, a tu jeszcze spada na niego gniew sprawiedliwych. I w końcu nieuzasadnione poczucie winy, związane z wrodzoną skłonnością do bycia odpowiedzialnym za wszystko, stwarza najwyższy nadmierny potencjał. W takim wypadku nie należy w ogóle odczuwać wyrzutów sumienia – przecież przyczyna jest po prostu zmyślona. Kompleks winy może solidnie zatruć życie, ponieważ człowiek bezustannie poddany jest działaniu sił równoważących, czyli wszelkim karom za wyimaginowane winy.
Oto dlaczego funkcjonuje powiedzonko: „Bezczelność to drugie szczęście”.

Zazwyczaj siły równoważące nie ruszają ludzi, których nie dręczą wyrzuty sumienia. A przecież tak by się chciało, by Bóg karał złoczyńców. Zdawałoby się, że sprawiedliwość powinna tryumfować, a zło musi być ukarane. Jednak przyrodzie nieznane jest poczucie sprawiedliwości, mimo że brzmi to boleśnie. Przeciwnie, na porządnych ludzi z wrodzonym poczuciem winy wciąż spadają kolejne nieszczęścia, a niegodziwym i cynicznym złoczyńcom często towarzyszy nie tylko bezkarność, ale też sukces.

Poczucie winy nieuchronnie rodzi scenariusz wymierzenia kary, przy czym dzieje się to bez wiedzy Twojej świadomości. Zgodnie z tym scenariuszem podświadomość doprowadzi Cię do kary. W najlepszym razie pokaleczysz się lub odniesiesz lekkie rany, albo pojawią się jakieś problemy. W najgorszym – może mieć miejsce nieszczęśliwy wypadek z poważnymi konsekwencjami. Oto do czego prowadzi poczucie winy.

Niesie ono w sobie tylko zniszczenie i nie ma w nim niczego pożytecznego czy budującego. Nie ma sensu męczyć się poczuciem winy-to w niczym nie pomoże. Lepiej postępować tak, by potem nie mieć wyrzutów. A jeśli już się zdarzyło, że coś zrobiłeś nie tak, to wiedz, że bezsensowne i próżne męki nikomu na dobre nie wyjdą.”

~Vadim Zeland – polecam kupno jego książek, bez ich przeczytania nie zrozumiesz całości

Obrazek
https://jarek-kefir.org/2016/04/25/pocz ... -na-ziemi/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14241 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 24 sty 2017, 23:28

Duchowość a ubóstwo - Irina Liszczuk - 23.01.2017

https://www.youtube.com/watch?v=b2BJ0pq3E_o

Opublikowany 23 sty 2017
Janusz Zagórski rozmawia z Iriną Liszczuk - trenerem rozwoju o duchowym wymiarze życia, również tym materialnym, bo duchowość to nie znaczy zaraz asceza i ubóstwo oraz umartwianie się, choć taki program matrix nam zakotwiczył...
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 28 sty 2017, 10:57

Obrazek
1 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 01 lut 2017, 21:29

Jarek Kefir pisze:Wiedza, prawda, empatia i dobro są drogocennym skarbem. Uważaj komu je dajesz bo nie każdy zasługuje!
1 Luty 2017

Obrazek

Wszyscy znamy hasła wzywające do szanowania każdego człowieka. Do dawania miłości i dobra każdemu człowiekowi. Wszyscy znamy też hasła o tym, że powinniśmy porzucić podziały religijne, narodowościowe, rasowe. Że nadchodzi globalna świadomość, a ludzkość jest jedną wielką rodziną. I że ten, kto nie popiera tych haseł, zamieszczanych razem z łzawymi i kolorowymi grafikami, jest mało uduchowiony i ma zamknięte serce.

Owszem, te hasła są piękne, można się wzruszyć czytając ich założenia. Są jednak dwa „ale„, które są nie tyle języczkiem, co jęzorem u wargi. Po pierwsze – hasła te są wykorzystywane przez cynicznych ludzi z kręgu elit, którzy wykorzystują je do swoich celów. Po drugie – trzeba mierzyć siły na zamiary. Źle wykorzystana empatia, bez znajomości twardych realiów świata, często czyni jeszcze więcej zła, niż zupełna bierność. „Empatia bez znajomości realiów” – to bym dopisał do słynnych „siedmiu zagrożeń ludzkiej natury„, sformułowanych przez Gandhiego.

Empatia, dobro, prawda, wiedza, szacunek, człowieczeństwo – powszechnie uważa się, że należą się one każdemu bez wyjątku, niejako a priori. Jest to jeden z największych i najbardziej niewybaczalnych błędów ludzkości. Przede wszystkim, na te wartości należy sobie zapracować, swoją postawą, czynami, wyborami, wiedzą, szczerą chęcią do zmiany siebie na lepsze. Jeśli dajesz je niewłaściwym osobom, które na nie nie zasługują – depczesz te wartości, kurwisz nimi. Popełniasz wtedy zbrodnię, bo zasilasz zło energią, wiedzą itp itd. Przyczyniasz się też do kryzysu wartości tak samo, jak osoby zupełnie bierne.

Jeśli dajesz je człowiekowi, który świadomie i z premedytacją wybrał służbę złu – jesteś współodpowiedzialny za to zło. Tzw „owce” są przerażone, gnane lękiem i zupełną niewiedzą, i nie są świadomie złe, choć bardzo często popełniają złe czyny. Prawdziwym problemem są ludzie którzy wybrali zło świadomie. Dalej: jeśli dasz te pozytywne wartości swojemu zadeklarowanemu wrogowi, mając nadzieję, że on się zmieni – to zasilasz go pozytywną energią. Dzięki temu ma jeszcze więcej sił, by szkodzić Tobie.

Jeszcze odnośnie człowieczeństwa – ono też nie należy się a priori. Do bycia w pełni człowiekiem nie wystarcza urodzenie się jako Homo Sapiens. Zasada jest prosta – im bardziej przezwyciężasz swoją zwierzęcość, niewiedzę, ignorancję, nieświadomość – tym bardziej zasługujesz na miano Człowieka. Natura, czyli program zwierzęcy – to inaczej zło (w dużym uproszczeniu). Ona chce nas trzymać krótko przy sobie, w nieświadomości i niewiedzy. Zależy jej tylko na przedłużaniu gatunku i ekspansji. Człowiek ma zaś powinność wzniesienia się ponad zwierzęcą naturę.

Wspólnym marzeniem duchowości i nauki jest właśnie bycie czymś więcej niż zwierzaczkiem. Wspólnym ich marzeniem jest także lepsze i piękniejsze życie, niż zaprojektowała nam zwierzęca natura. Przejawia się to np poprzez ochronę słabszych, którzy w czasach bliższych naturze (np jeszcze w 19 wieku) nie przeżyliby. Matce naturze wystarczyłoby, gdybyśmy dalej żyli na drzewach. Nam, ludziom, mającym w sercu iskrę Boga, to już nie wystarczy. Samo zejście z drzew do jaskiń, wynalezienie ognia i koła było wielkim wzniesieniem się ponad naturę. Zostało to przekazane w symboliczny sposób w mitach – np o Prometeuszu dającym ludzkości ogień, czy o Lucyferze niosącym światłość.

Oto wpisy, w których podejmowałem tematykę natury i jej programów. Natura to inaczej materia, ciemność, minus. Jej przeciwnym biegunem (plusem, światłością) jest nauka i duchowość:

- Jaka jest praprzyczyna zła na Ziemi? Czy lepszy świat jest możliwy?
- Czemu jest tyle zła i cierpienia na świecie?! [SZOK] Próba syntezy
- Wszyscy jesteśmy ofiarami systemu, i kobiety i mężczyźni. Jak się uwolnić?
- Podstawowa metoda programowania przyszłego niewolnika systemu
- Twoja dusza pragnie miłości i radości a nie cierpienia!
- Przyczyna opłakanej sytuacji na Ziemi. Jak się uwolnić?
- Jaki jest ostateczny sekret życia? Będziesz w szoku!
- Urodziłeś się by być wolnym i szczęśliwym, nie normalnym
- „Syndrom życia w Polsce”. Bez silnych antydepresantów się nie obędzie?!
- Czy człowiek i ludzkość to nieudany (?) eksperyment natury?
- Perspektywy ziemskiej cywilizacji: prawdziwa natura człowieka i wszechświata
- Życie jest za krótkie by martwić się o głupie rzeczy. Idź w pokoju, nie krzywdź innych i czyń swoją wolę

Czy widząc w telewizji płaczące syryjskie dziecko, pomógłbym mu? Nie, nie pomógłbym. Ponieważ znam realia tego świata i taka głupiutka „telewizyjna empatia” przyniosłaby więcej szkód niż pożytku. Pomógłbym temu dziecku, dał azyl, a ono za 10 lat biłoby moje dzieci w szkole jako członek muzułmańskiego gangu, bo tak zostało wychowane przez islam. Poza tym bardziej zależy mi na tym by nakarmić polskie głodne dzieci a ich rodzicom dać godne zarobki i tańsze mieszkania. No i uważam, że nasze liberalne, tolerancyjne i oświecone wartości powinny być chronione przed ludźmi, którzy ich nie znają i są im bardzo nieprzychylni.

Cytat: „Wszyscy wiemy, że jajko otwiera się samo, od środka. Otworzyć je od zewnątrz oznaczałoby zabicie znajdującego się w nim życia, dokonanie gwałtu na naturalnym procesie powolnych, dojrzałych narodzin. To samo dzieje się z nieświadomością: jej wizje są jasne o ile są postrzegane od wewnątrz, jeżeli dana osoba przyswaja sobie prawdy jako własne. Dochodzi wòwczas do przebudzenia, do samouświadomienia.
Ale jeśli powiemy jakiejkolwiek osobie prawdę prosto w oczy, rozebraną z wewnętrznej miłości, poczuje się ona zgwałcona (jak bardzo nie mielibyśmy racji, osoba zamknie się w sobie na tę oczywistą prawdę). Bardzo niebezpiecznie jest pokazywać innym ich ciemną stronę z zewnątrz, bez miłości i wewnętrznego zrozumienia. Wpadają w rozpaczy i mogą nawet stać się gwałtowne dla samoobrony.Tracą życie jak zawartość rozbitego jajka. Nie budzą się lecz szczelnie zamykają we własnych złudzeniach. „Jajko nieświadomości” może wykluć się jedynie na drodze medytacji, introspekcji i porównań. Wtedy nieświadomość otwiera się w sposób naturalny, bez brutalnego przymusu.”

Źródło: Yin-Yang (duchowosc uniwersalna)

Cytat: „Neutralność to jedno z najbardziej zmataczonych pojęć na Ziemi. Wyraża się bardziej jako skostniały konglomerat nawyków powstałych na bazie lęku niż jako swoja prawdziwa natura. Naturą neutralności nie jest brak reakcji, pasywność, ani tłumienie emocji, ani też uśmiechanie się, kiedy coś złego się dzieje. Naturą Prawdziwej Neutralności jest zrozumienie (które nadaje neutralności precyzji), asertywność i spontaniczność. Żywo reagujemy na to co nas spotyka. Miłością odpłacamy miłość. Ciepłem ciepło. Chłodem reagujemy na złych ludzi. Pomagamy dobrym, a jesteśmy bezlitośni dla samolubów i pasożytów. Taka właśnie neutralność jest najlepszym i najskuteczniejszym lekiem na wszystkie choroby. Po tym jak wielu ludzi choruje najlepiej widać jak bardzo zakłócony jest w nich ten program, a szkoda bo to najtańszy lek na zło.”

Powyższe cytaty mówią też o tym, co poruszałem na początku wpisu. Ja ten błąd wiele razy popełniłem. Starałem się wpłynąć na osobę która nie chce mojej ingerencji, i dać wiedzę temu, kto nie jest na nią gotowy. Co oczywiste, ponosiłem tych błędów konsekwencje. I wcale nie chodzi tutaj tylko o tak oczywisty, niechciany napór na drugiego człowieka. Ale także o całość naszej postawy.

Jeśli nie akceptujesz ludzi, świata, systemu takimi jakie one są – to zostanie to przez nich zauważone. Jeśli jest w Tobie postawa wroga, pełna chęci zmieniania innych na siłę, to ludzie to podświadomie wyczują i także będą reagować agresją, mniejszą lub większą, różnie się objawiającą. Trzeba pozwolić ludziom, by byli sobą. By mieli swoje wierzenia, doktryny, przekonania. By popełniali swoje błędy, nawet jeśli Tobie wydają się one idiotyczne. To są przecież ich lekcje. Wtedy ludzie to wyczują i pozwolą Ci być.. sobą.

U mnie takie wydarzenie miało miejsce na wiosnę zeszłego, 2016 roku. Dawne wampirki nagle przestały mnie nękać, nawet jeśli dalej musiałem z nimi przebywać, np pracować. To było jedno z najbardziej szokujących, pozytywnie, potwierdzeń, że te prawa i zasady naprawdę działają. Zobaczyłem i odczułem to na swojej skórze. Jest to taka zasada nie ingerencji w system. Zauważ – inni ludzie mają swój system. I niech go mają, on jest im, a także Tobie potrzebny jak tlen – by nie było jakiejś niewyobrażalnej anarchii i rozlewu krwi.

Jeśli chcesz, to niejako możesz stworzyć swój własny system. Będziesz dalej ze społeczeństwem, ale nie będziesz podlegał jego negatywnym wpływom. Inni, powołując się a tradycję, religię, zwyczaje, naród – nie będą w stanie narzucić Ci tego, czego nie chcesz. Będziesz mniej obecny w strukturze społecznej, nie będziesz bezgranicznie służył temu systemowi. Weźmiesz to, na co masz ochotę, to, co Cię rozwinie, nauczy, odpręży, uszczęśliwi, o ile to udźwigniesz (np finansowo). Będziesz miał więcej sił i energii, by zmieniać i ulepszać swój własny mini-system, z ludźmi którzy podzielają Twoje wartości. I właśnie tak zmienisz świat.

Nie da się niemowlęciu dać leku na całe zło tego świata. Skoro ludzie są jacy są, to trzeba dawać im takie recepty i środki zaradcze, na które są gotowi. Główna zasada działania ludzkich podsystemów jest taka: To, co daje Ci bezpieczeństwo, jednocześnie odbiera Ci coś na innym polu – najczęściej wolność, możliwość rozwoju i pieniądze. Jednak tak często to, co nam wydaje się czymś ograniczającym, innym ludziom przynosi ukojenie i uspokojenie. Tak, zgoda, jest to iluzoryczne, ale często jest to jedyne, co można wdrożyć.

No i czy ukojenie można uznać za iluzoryczne? Ono jest prawdziwe niezależnie od tego, co je spowodowało. Tak samo choć trochę większa dobroć i empatia u tych ludzi. Są one prawdziwe i realne, bo np religia choć trochę hamuje ich zwierzęce żądze i popędy. Ja kiedyś trochę zazdrościłem tym ludziom, którzy wierzyli że w niebie żyje ten siwy dziadek z brodą, i ich chroni. Oni czuli się autentycznie lepiej np po modlitwie.

Rodzic nie może dziecku od razu powiedzieć całej prawdy o świecie, bo to by je zdemoralizowało. Tak samo nikt nie bierze pod uwagę, że dziecko może zdobyć władzę nad dorosłymi. Lub że zwierzęta przejmą władzę w ZOO. Lub że pacjenci szpitala psychiatrycznego zbuntują się i zaczną nim zarządzać. Nastolatkowie często powtarzają: „jebać policję„. Ale czy bez niej wyszliby choćby po gazetę do kiosku, nie musząc zabierać karabinu maszynowego i nie narażając się na śmierć?

Postaraj się zaakceptować fakt, że nie każdego można „uratować„, nie każdemu można pomóc. A wielu ludzi wcale nie potrzebuje wiedzy i pomocy, ale potrzebuje przykrych i bolesnych lekcji. Które nam mogą wydać się bezsensowne, ale dla nich będą podwaliną do rozwoju. Woda w Wiśle musi stale płynąć i upłynie jej jeszcze dużo. Koło zamachowe życia toczy się bardzo powoli, acz nieubłaganie. Odnajdź spokój w odwiecznym pytaniu: „Dlaczego mam się tym przejmować skoro nie mam na to wpływu?”

To pytanie wydaje się być mottem głupców i ignorantów, ale tylko z pozoru. Bo jest w nim duża mądrość. Świat naprawdę da sobie radę bez naszego strachu i zamartwiania się. Da sobie też radę bez siania zamętu, nienawiści i podziałów. Ba! Wprowadzając to do świata, dajemy mu truciznę, a jak wiemy, świat jest nią przepełniony aż po brzegi. Po co dorzucać jeszcze więcej? Ja to robiłem długi czas – sączyłem czytelnikom truciznę w negatywnych artykułach. Chciałbym za to przeprosić. Nie tędy wiedzie droga ku zmianie sytuacji na świecie.

Cytat: „Nie masz prawa niczego na tym świecie potępiać czy zmieniać. Należy postrzegać wszystko jak obrazy na wystawie, niezależnie od tego, czy podobają się czy nie. Na wystawie może być eksponowanych wiele obrazów, które wydadzą się nieciekawymi. Jednak nie przychodzi Ci do głowy, by zażądać usunięcia ich z wystawy. Po tym, jak uznałeś prawo wahadła do istnienia, możesz od niego po prostu odejść, nie ulegać jego wpływowi. Najważniejsze, by nie walczyć z nim, nie wściekać się, nie potępiać, nie wychodzić z siebie, ponieważ oznaczałoby to uczestnictwo w jego grze. Przeciwnie, trzeba spokojnie potraktować je jak zło konieczne, a następnie odejść.”
~Vadim Zeland, Transerfing Rzeczywistości

Cytat: „Jak sądzisz, dlaczego obudzeni nie budzą innych z błędnego snu? Być może dlatego, że małych dzieci, których całe szczęście zawiera się w mocnym śnie – nie należy budzić. Dzieci rosną w czasie snu. Jeśli nie będą w porę kładły się spać, to mogą zachorować, a wówczas w swoim dorosłym życiu nie będą w stanie w pełni zrealizować swoje przeznaczenie. Dzieciństwo wymaga większej ilości snu i dzieci powinny spać.

Taka sama jest natura niedojrzałych dusz. Są one dziećmi, niezależnie od tego, w jakim wieku są ich ciała. Ich radość, zachwyt, potrzeby koncentrują się wokół spraw powierzchownych, podobnie jak życie dzieci koncentruje się wokół słodyczy i zabawek. Dlatego obudzeni idą powoli i cicho, by odgłos ich kroków nie przeszkadzał tym, którzy głęboko śpią. Po drodze budzą oni jedynie tych, którzy wiercą się w swoich łóżeczkach. To właśnie im owi podróżni na ścieżce rozwoju cicho podają rękę.

Dlatego droga rozwoju duchowego nazywana jest mistyczną. Nie ma nic złego w tym, że budzeni są nieliczni, a wielu pozostawia się, by spali. Z drugiej strony pomyślcie, jaką wielką dobrocią jest pozwolić wyspać się tym, którzy potrzebują snu.”

https://jarek-kefir.org/2017/02/01/wied ... zasluguje/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 06 lut 2017, 19:36

Obrazek
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 19 mar 2017, 09:44



NOWA ERA STREFA NULL

Obrazek

/poprzedzajaca Photon Belt/

Stra Null (Null Zone) występuje, gdy nagle załamuje się energia i zachodzi na siebie .

Wtargnięcie zupełnie nowych energii całkowicie rozbija dotychczasowe wzorce, burzy w niezliczone fragmenty stare struktury, które nie mogą być ponownie połączone, tak jak występowały w pierwotnej formie.

W kończących się cyklach - czasach (Majowie używali terminu - w słońcach), zawsze występują na masową skalę szczegółowe oczyszczenia. Wiedząc o tym nie powinniśmy dziwić się, że istnieje obecnie na Ziemi wiele stref Null, w postaci trzęsień ziemi, wulkanów, powodzi, huraganów, katastrof, konfliktów społecznych, politycznych, wojen.

W strefie Null zachodzą szokujące zdarzenia, które zawsze pojawiają się bez ostrzeżenia, trudno je przewidzieć, spadają na Ziemię i ludzi właśnie wtedy kiedy są najmniej oczekiwane. Działa niewidzialny spust, który nagle się aktywuje, wywala wszystko wokół nas spychając w dół. Strefa Null jest niczym potężny odkurzacz, który oczyszcza Ziemię przed wpływem nowej fali światła. Oczyszczenie Ziemi przenosi się na ludzi wysyłając impuls w kilku kierunkach. Wokół nas zachodzi potężna reorganizacja, punkt po punkcie puszczają wszystkie wiązadła, najsilniejsze osłony, mamy poczucie, że Ziemia zaczyna się mocno buntować, a my ludzie wisimy głową w dół.

W tej sytuacji puszczają ludzkie okablowania co doprowadza do punktu krytycznego. Każdy z nas ma swój próg, każdy jest mniej lub więcej wyczulony na wszystkie zachodzące doświadczenia lecz w chwili wejścia w strefę Null poczujemy się zupełnie odcięci od własnych fundamentów. Wyżej rozwinięte dusze wcześniej odbierają nadciągające fale światła, budzą się spontanicznie i po krótkim okresie reorganizacji są gotowi do swoich nowych zadań. To grupa starych dusz, które do tego zadania reinkarnowały się na Ziemię. Po procesie transformacji wrócą na swój duchowy poziom, z którego pochodzą. Młodsze dusze nie mają tak wyrazistych doznań, ich proces transformacji będzie przechodził subtelniej, dłużej, ich przeznaczeniem będzie piąty wymiar. Będą i tacy, których brak zaufania okryje ich płaszczem iluzji, będą wszystko negować, sami zamkną się w klatce materii. Nadal będą kroczyć po sukces, ale na materialnym planie; pieniądz, kariera, sława zniekształci im postrzeganie nadciągającego światła. Zablokują własne przemiany zamykając się we własnej skorupie.

Strefa Null bezpowrotnie zrywa stare wzorce zakorzenione w systemie naszych przekonań i podstawowych zachowań. Stare struktury zarówno fizyczne jak i niematerialne mogą być zniszczone w jednej chwili. Po przejściu Null nasze wewnętrzne i zewnętrzne krajobrazy będą znacznie zmienione. Zanim się to stanie wiele rzeczy musimy na nowo zrozumieć i zidentyfikować:

1. Kim jesteśmy na tym świecie?
2. Dlaczego obecnie żyjemy?
3. Co nas zamknęło w świecie dualizmu?
4. Co stało się fundamentami naszego starego świata?

Musimy zmienić swój punkt widzenia na rzeczy, które uchodziły za nienaruszalne. Należą do nich stare role, którymi zazwyczaj określamy: kim jesteśmy, naszą pracę, fizyczne środowisko, w którym żyjemy, przebieg codziennych czynności i interakcji społecznych. Kiedy pojawia się strefa Null nasze stare systemy są całkowicie zrujnowane i w żaden sposób nie mogą powrócić na starą pozycję.
nie możemy z powrotem skleić elementów strefy Null w starych miejscach. Stare wzorce często są całkowicie usunięte z naszej planety i osobistego życia. Pewne rzeczy muszą przejść przez strefę Null ponieważ są zbyt mocno zakorzenione i nie ma innego sposobu aby je usunąć, jest to jedyny sposób na oddzielenie skostniałych form.

Strefa Null jest zawsze bolesnym wydarzeniem, ponieważ wstrząs wnika w sedno naszej istoty, lecz jest najbardziej skuteczny, rozbija stare wzorce w jednej chwili.

Strefę Null doświadczają osoby, które budzą się spontanicznie. Odbywa się to na poziomie osobistym. W życiu takiej osoby jest prawdziwe trzęsienie ziemi, tornado, powódź, pożar - zostają poruszone wszystkie poziomy: wewnętrzne i zewnętrzne. Człowiek nie może zrozumieć - co się dzieje w jego życiu? Obecnie dzieje się to na masową skalę, tego procesu doświadcza dużo ludzi. Pomimo, że proces jest wielkim cierpieniem służy ważnemu celowi. Nie tylko rozbiciu starych wzorców i pogłębieniem naszego współczucia, ale także stworzenia podatnego gruntu do narodzin czegoś wyjątkowego, zupełnie nowego świata.

I tak rzeczy, które były dla nas niezmiernie bolesne, trudne, napawające wielkim lękiem po oczyszczeniu stają się dla nas zupełnie inne i chociaż jeszcze ich nie rozumiemy zaraz po ich przejściu czujemy się zadowoleni, wolni. Jeszcze dłuższy czas jest niezmiernie trudno znaleźć się na nowej pozycji lecz już czujemy, że zaczyna otaczać nas inna energia.

Strefa Null jest ogromnym wzrostem kreatywności. Elementy, które zostały wyparte, ograniczone lub wstrzymane przez stare struktury, dawne wierzenia są teraz swobodnie rozwijane w zupełnie nowym kierunku. Wszystkie strefy Null pogłębiają nowe przestrzenie. Przez jakiś czas fruwają wokół nas luźno różne elementy, niczym na wielkim wietrze spadające z różnych drzew liście razem zmieszane. Powoli wkraczamy w fazę scalania, zaczyna kształtować się doskonały obraz, energia scala podobne tonacje, łączy ludzi o podobnej częstotliwości. Dużo związków przestaje istnieć, budują się nowe oparte już na ufności i bezwarunkowej miłości. Zaczynamy formować subtelne, niewidzialne siły w zupełnie naturalny sposób. W tym miejscu już jesteśmy świadomi, że wszystko jest możliwe, poddajemy się prowadzeniu wyższej mądrości.

Wewnętrzna strefa Null

Istnieje wiele elementów, które muszą zostać całkowicie usunięte z naszych matryc. Przede wszystkim należą do nich emocjonalne pozostałości z przeszłości, długo zakorzenione nieporozumienia, ograniczone zachowania, stare opory, przeszkody i zakłócenia energii. Proces uwalniania się w postaci Null jest odczuciem podobnym do wybuchu bomby. Podczas takiego wybuchu będzie poruszona w ciele każda komórka, potężne zasoby energii zaczynają promieniować na zewnątrz. Inaczej mówiąc osobista strefa Null jest potężnym duchowym tornado, zwana przez wielu mistyków - ciemną duchową nocą.

Przed wejściem w strefę Null często przechodzimy fazę poprzedzającą, potężny sztorm, chociaż ten okres nie jest taki trudny jak sama strefa Null to jednak zmąci nasze pole postrzegania i zrobi w duszy nie jedną ranę. Poprzedzający sztorm może czasami spłaszczyć nam odczuwanie, ale nie zniszczy naszego krajobrazu, nie wyburzy wszystkich starych rzeczy, nie zmieni ich kolejności, nie pozbędzie się wszystkich starych energii. Na tym etapie dużo osób będzie już miało przestawione własne energie, wielki poprzedzający sztorm jest sygnałem nadchodzącej transformacji. Ci ludzie już inaczej postrzegają świat, niby się pojawiają w tej samej formie, ale ich zrozumienie nie jest takie samo jak poprzednio. Wprowadzają w swoje wierzenia nowe elementy, widzą wokół siebie inny świat. Zaczynają bezwarunkowo pracować w służbie Ziemi, ludzi, głośno manifestują swoje sny, wizje. Przejawia się to nawet w religii, przekonaniach, człowiek porzuca dawne uprzedzenia. Osoba, która przeżyła wielki sztorm poprzedzający strefę Null nie trzyma się już tak mocno przestarzałych form wiary, postrzega również inne wspólne elementy, potrafi je połączyć i rozumie procesy zachodzące po sobie.

W strefie Null następuje rozbicie naszego wewnętrznego świata, które miało miejsce do teraz i zmusza nas aby dowiedzieć się czegoś nowego, podejść w inny sposób do wszystkiego co robimy. Strefa Null bywa szokująca, wielki sztorm w porównaniu z Null jest bardzo subtelny.

Co się dzieje kiedy wchodzimy w strefę Null?

Możemy nagle stracić pracę, naszego partnera, przyjaciół, opuszczają nas wszyscy, niespodziewanie w naszym życiu zbiera żniwo śmierć, odkrywamy, że mamy poważne choroby, skrajną depresję, napotykamy nowe dotąd nam nieznane prawdy, widzimy wszystko zupełnie inaczej niż poprzednio. Bardziej subtelne przemiany odbywają się w dłuższym okresie czasu i raczej są to tylko sztormy, po których potrafimy się podnieść do tego samego życia. W strefie Null mamy dni kiedy jesteśmy sparaliżowani przez lęk, ataki paniki, bywamy przytłoczeni z niewiadomego powodu, nic nie trzyma się kupy, jesteśmy jacyś zawieszeni, nic nam się nie udaje a nasze zaufanie jest mocno zachwiane. Wszystko to prowadzi do jednego pytania - co się ze mną dzieje? Trudno znaleźć odpowiedź, trudno znaleźć pocieszyciela, nęka nas potężne osamotnienie i rozłąka.

Jeśli mamy świadomość przez co przechodzimy, będzie nam łatwiej. Możemy wołać nasze wyższe Ja na ratunek. Wówczas zauważymy, że nasze cierpienie zaczyna się zmniejszać. Jest to czas na osobiste przemyślenia, na własny rachunek sumienia, podporządkowanie się nowemu, powiązanie własnej wewnętrznej wiedzy, starej pamięci, które budzą się z letargu. Odezwą się nadprzyrodzone zdolności, które też nas zadziwią. Będziemy chcieli pokazać światu swoje nowe wnętrze, objawić cudowne niezwykłe doznania ...a tu spotka nas wielka niespodzianka - zostaniemy wyśmiani przez środowisko, odesłani na leczenie do psychiatrów. Dlatego bądźcie troszkę ostrożni w wyrażaniu swoich emocji. Kiedy jesteśmy w strefie Null wydaje się, że wszystko stracone. Jest to czas kiedy nie widzimy żadnych przełomów, nie umiemy jeszcze wyciągnąć korzyści z naszego doświadczenia, nasze ciało i dusza są jeszcze za słabe, wyczerpane, obolałe wszystkimi gwałtownymi zmianami. Wszystko wydaje się beznadziejne, chcemy gdzieś uciec, ukryć się, ale nie ma takiego miejsca. Przychodzi nawet pragnienie śmierci. Strefa Null dotyka tak mocno, że popycha nas aż do krainy zmarłych, z której nie sposób wyjść.

Musimy patrzeć na tą całkowitą naszą ruinę, szczerze ocenić własne problemy, zmierzyć się z silnymi emocjami. Przychodzi też i ten dzień, w którym już jesteśmy w stanie obejrzeć szczątki tego co zostało jeszcze zachowane, ale okazuje się, że to już w ogóle nas nie cieszy. Zauważamy, że staramy się unikać wszystkiego co odnaleźliśmy ze starego życia, jest to zbyt bolesne dla naszych oczu. Jednak musimy pozbierać się z tych ruin i wejść na nowo w życie. Po przejściu strefy Null potrzeba na to olbrzymiej odwagi.

Powoli zaczynamy dostrzegać w sobie duże zmiany, niby jesteśmy tacy sami ..., ale już tylko na zewnątrz, wnętrze jest wypalone i puste. Powoli powraca nadzieja, wiara, miłość, chociaż jeszcze samotni to jednak tego nie odczuwamy, zaczynamy zwracać oczy w inną stronę i ufamy Bożej Opatrzności. Już wiemy, że całe to pasmo zdarzeń miało większy sens i powrócimy do życia bardziej doskonali, obdarzeni w nowe możliwości. Czujemy jak nowe fale energii wypełniają naszą próżnię i działają we wszystkich kierunkach.

Od tej pory zauważamy intensywna pracę całego naszego ciała. Nie uchodzi uwadze praca żadnej komórki. To też budzi wielkie zdziwienie. Następuje gruntowna przebudowa, musimy się całkowicie skonfigurować, musimy wiele z siebie dać, dokonać potężnego skoku. Nasz stary świat został skruszony i w żaden sposób nie można go już odbudować.

Uderzył w nas piorun, rozwalił nasz "doskonały dom" a człowiek ledwo żywy zasiada na jego ruinach. Jeszcze jest na tyle niedojrzały, że chce to wszystko na nowo odbudować, niestety, w tym momencie nasze przeznaczenie ma już dla nas gotowy zupełnie inny scenariusz.

Strefa Null to straszne doświadczenie, ale jest całkiem naturalnym zjawiskiem występującym w przełomowych momentach naszego duchowego życia. Ale nie ma innej drogi aby wyzwolić się z własnej niewoli i wyjść ze swojego kokonu na wolność.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14241 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 08 kwie 2017, 23:07

Zrozumieć ludzkość

https://www.youtube.com/watch?v=WoCtw96UVAE

Opublikowany 8 kwi 2017
Czy da się zrozumieć ludzkość - ile razy będziemy sobie strzelać w kolano bez lekcji na przyszłość?
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 18 kwie 2017, 22:47

Cholera wie gdzie to zamieścić:

https://youtu.be/6exTGo5xL2E
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14241 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 23 kwie 2017, 23:51

Ezoteryka kontra duchowość. Wejście do Miasta Oriin. Powrót do Domu.

https://www.youtube.com/watch?v=mpSGda558oY

Nadawana na żywo 7 godzin temu

23.04 na żywo - pierwsze w świecie masowe budzenie świadomości energetycznej - część 1 (wprowadzenie i zadana lekcja do odrobienia - przygotowanie się do zmiany).
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5605
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 343
x 193
Podziękował: 29430 razy
Otrzymał podziękowanie: 8714 razy

Re: Objawy przebudzenia

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 04 maja 2017, 10:51

To nie artykuł o objawach przebudzenia, a o przyczynach braku tych objawów:

T260 pisze:10 powodów dlaczego ludzie mają zaśmiecone umysły i po prostu nie potrafią już myśleć
Maj 1, 2017

Czy zauważyłeś, jak ludzie z twego bliskiego kręgu i osoby, z którymi współdziałasz w różny sposób po prostu nie rozumieją, co się wokół nich dzieje? Jaką mają krótkowzroczną, wypaczoną perspektywę, jeśli chodzi o ogląd rzeczywistości? Zarówno ci, którzy śpią wewnątrz matriksu, jak też niestety niektórzy z naszych kolegów, głosicieli Prawdy.

Obrazek

Pierwsze z dwóch podanych niżej przyczyn, to prawdopodobnie dwa główne czynniki dokonania zakłóceń w ludzkich umysłach. Są w związku symbiotycznym podczas dokonywania ataku na nasze krytyczne myślenie, logikę opartą na zdrowym rozsądku, intuicyjną mądrość i zwykły stary zdrowy chłopski rozum, bowiem one wszystkie są niezbędną formą ochrony osobistej i społecznej. Istotne jest, że międzynarodowe żydostwo tłumi te elementy, a nawet je eliminuje, aby mogło sobie zdobyć pełną kontrolę nad nami i zniszczyć ludzkość.

1 /. Proces chemikalizowania umysłu

Większość ludzi w dzisiejszych czasach jest w śpiączce chemicznej – przeszła zaprojektowaną chemiczną lobotomię. Żyjemy na toksycznym polu minowym. Jesteśmy ciągle spryskiwani jak robactwo chemtrails’ami, zatruwani i ogłupiani przez fluor dodawany do wody oraz żywność frankensteinów. Następnie mamy do czynienia z truciznami środowiskowymi, jakie jesteśmy zmuszeni pochłaniać z unoszących się w powietrzu odpadów przemysłowych, jak też domowych trucizn, znajdujących się w produktach i urządzeniach, których używamy. Dalej dochodzimy do dodatkowych trucizn, jakie pochłaniamy z własnego wyboru, rozrywkowe narkotyki i gorzałę. Jak można myśleć jasno, gdy ma się do czynienia z tak wielkim rozmiarem ataku chemicznego (?)

2 /. Wielowymiarowa kontrola umysłowa

Ona jest wielowymiarowa. Ta masowa kontrola umysłu trafia w nas na okrągło, zaczyna się już nawet na poziomie przedszkolnym. Dzieci są przygotowywane, aby nie myśleć, zanim osiągną 5 rok życia. Wszystko, czego są uczone, co mają wiedzieć, i jak mają myśleć, przez całe ich smutne życie, polega na nauczeniu ich, jak mają powtarzać po kimś. Dobre małe powtarzacze judaicznego systemu.

Kontrola umysłowa systemu nauczania: przedszkola, szkoły, uczelnie i uniwersytety

Kontrola umysłowa w miejscu pracy poprzez ciągłe szkolenia i kursy na temat zdrowia i bezpieczeństwa

Kontrola umysłowa medialna – telewizja jako największa forma kontroli umysłu (obok „zorganizowanych” religii).

Kontrola umysłowa sprawowana przez wiele „zorganizowanych” religii – lub czasami tylko poprzez dostarczanie wyrywkowych wiadomości i zawłaszczenie pierwotnego przesłania pism religijnych

Kontrola umysłowa z użyciem gazet. To zdumiewające, że ludzie wciąż je kupują.

Kontrola umysłowa w czasopismach i kolorowych magazynach

Kontrola umysłowa sprawowana poprzez przemysł muzyczny

Kontrola umysłowa poprzez branży gier

Kontrola umysłowa poprzez propagandę internetową

Kontrola umysłowa w radio

Kontrola umysłowa odbywająca się w różnych kampaniach rządowych.

W ten sposób większość stada ludzkiego tworzy własny krąg policyjny przeciw sobie wskutek tej kontroli umysłowej przez powtarzanie propagandy, dlatego wykonują robotę dla międzynarodowego żydostwa.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Elementy pomocnicze

3 /. Zanieczyszczenie elektromagnetyczne


To prawdopodobnie jeden z najbardziej niedocenianych obszarów tego całego ataku energetycznego, jakiemu jesteśmy poddawani. Bo ostatecznie cała ta agenda sprowadza się do energii. Prawdopodobnie większość z nas, kiedy to czytamy, cała zalana jest „zupką” EMP. WiFi, inteligentne liczniki, promieniowanie HAARP, promieniowanie telefonu komórkowego, zwykły przepływ prądu elektrycznego oraz nieograniczona ilość zdalnie sterowanych elektrycznych gadżetów, co stało się nową normą w tym skażonym szatańskim tworze. Jak można z tego w ogóle uciec, bez całkowitego porzucenia życia wśród społeczeństwa (?). Istnieją sposoby, można próbować i zwalczać to, ale to dosłownie jest wszędzie, w każdej minucie dnia jesteśmy na to narażeni.

To musi mieć efekt kumulowania się skutków i wpływ na nasze zdrowie i na zdrowie komórek mózgowych. Jesteśmy dosłownie wyczerpani. Nasza struktura komórkowa jest atakowana i jest niemożliwe, abyśmy mogli myśleć tak jasno, jak to byłoby możliwe, gdybyśmy nie byli narażeni na to nienaturalne zanieczyszczenie.

Niektórzy ludzie mówią również o odległych, kierowanych atakach na poszczególne jednostki korzystające z tej technologii prądu elektrycznego. Jestem pewien, że tak się dzieje.

4 /. Dezinformacja

Czasem określane pojęciem kontrwywiadu. Ale wystarczy spojrzeć na te brednie, jakie obecnie przedstawiane są jako wiadomości alternatywne. Wystarczy tylko spojrzeć. Trzeba pewnego stopnia zapoznania się z Prawdą, aby odrzucić te wszystkie bzdury. Bardzo trudne jest dla wszystkich nowych przybyszów rozszyfrować Prawdę i odróżnić ją od dezinformacji. Dlatego ci opowiadacze pół-prawd/strażnicy bram są tam obecni, aby działać w charakterze sieci pajęczej na każdego, który się budzi. Ich zadaniem jest utrzymywanie stanu zaciemnienia i zmętnienia. Trzymania ludzi w stanie pogoni za własnym cieniem i straty czasu. I na razie jest to skuteczne. Oni prawie rzucili jakiś zaklęcie na ludzi. To jest jak odprawianie jakiegoś kultu, a ci opowiadacze stają się dla nich guru. Icke mówi to, Icke mówi tamto. Połowa z tych ludzi nie potrafi odróżnić dupy od łokcia, gdy chodzi o Prawdę. Po prostu, jeszcze więcej powtarzaczy, lecz na innym polu. To smutny widok, tyle zmarnowanego potencjału.

5 /. Uwikłani w kompromisy

Kolejna smutna sytuacja, jakiej wiele widać. Ludzie w ruchu Prawdy, którzy mają wielki potencjał, ale niestety z egoistycznych powodów, pod wpływem dysonansu poznawczego, postanowili iść na kompromis z Prawdą. Zaczynają dobrze, w dobrej intencji, ale wkrótce zaczynają niuchać, gdzie są pieniądze. Wiedzą, z której strony jest posmarowany chleb masłem i podświadomie decydują wybrać bardziej wygodną wersję Prawdy – „prawdę” kompromisową. Są nadal na alternatywnej arenie, ale już na jej zewnętrznej powłoce, gdzie Prawda jest nieco strawniejsza i bardziej akceptowalna. Będą mówić w kategoriach „globalistów” lub „Illuminati”, a nawet odważą się rzucić parę przekleństw pod adresem izrahella i „rotszyldowskich” syjonistów, ale to wszystko, na co ich stać.

Ci ludzie to nie kategoria opowiadaczy pół-prawd, oni po prostu postanowili ograniczyć sami siebie do pewnych granic z powodów finansowych. Taki sobie wyznaczyli porządek oraz korzystają z pewnej wygodnej terminologii, balansują na krawędzi ruchu Prawdy, jednak uzyskują z tego powodu pewne korzyści finansowe. Sprzedali się dla krótkoterminowych korzyści zamiast patrzeć na długofalowe skutki. Mamona zaśmieca ich umysł i krytyczne myślenie.

6 /. Strach

Wszystkie te punkty są ze sobą połączone a strach prawdopodobnie dotyka wszystkich tych obszarów. Tyle jest dzisiaj strachu unoszącego się w powietrzu. Strach przed utratą czegoś, strach przed zmianą, strach przed czymś innym. Gdy strach zaczyna wsiąkać w ludzi, po prostu nie mogą oni trzeźwo myśleć. Działają nieprawidłowo i mówią rzeczy pozbawione racjonalnych podstaw. To jakby krew i energia w pośpiechu wypłynęły z ich mózgów w trybie ochronnym. Widzimy to wszystko wokół nas, ludzie zachowują się przedziwnie, są niemal w stanie paniki. Są dosłownie wyrwani z rzeczywistości swych własnych umysłów, zupełnie nie wiedzą, jakie podejmują codzienne decyzje. Zawsze myślenie na krótką metę wbrew konieczności myślenia przede wszystkim w perspektywie długofalowych korzyści.

Szalone czasy, pełne szalonych ludzi. W tych czasach to kwestia próby, kto da radę to wytrzymać, a kto pęknie pod ciężarem. Jednak nikt nie powinien czuć się winny, przegrywamy od czasu do czasu, bo to jest zupełnie naturalne zachowanie w takim środowisku. W pismach wedyjskich mówi się, że jesteśmy w czasach Kali yuga, w których ludzie masowo mają tracić kontrolę nad swymi umysłami.

7 /. Syndrom grupowego myślenia

Większość ludzi ze stada sheople lubi myśleć i działać podobnie. Nie lubią wychodzić ze stada, gdyż bycie wewnątrz stada tworzy sztuczne poczucie bezpieczeństwa. To rzecz bezpieczniejsza, bardziej komfortowe wewnętrzne myślenie grupowe. Tak właśnie myślimy. No dobra, ale co ty o tym myślisz? Errrhh errr, panika. Większość ludzi nie lubi wyrażać opinii, które tworzą negatywny oddźwięk, gdyż wolą, aby zawsze podobać się innym i chcą bezproblemowego istnienia.

Ale problem z myśleniem grupowym – dysonansem poznawczym polega na tym, że tworzy ono skłócenie wewnętrzne (stres). Ten wewnętrzny niepokój tworzy się narastająco i zaczyna się przejawiać w rodzaju entropii umysłowej. Ludzie w końcu stają się szaleni. To właśnie dzieje się teraz z ludźmi na masową skalę. Tłumienie Prawdy może trwać tylko tak długo, dopóki ona zawsze, ale to zawsze, w końcu nie wybulgocze ze środka na powierzchnię. To jest to, co się dzieje obecnie. A im dłużej ktoś coś tłumi w sobie, tym bardziej bolesny jest proces wydostawania się tego na zewnątrz. Rozprogramowanie może być bolesnym procesem.

8 /. Egoizm

To kolejny aspekt, który wpływa na wszystkie te punkty i całe to szaleństwo. Nie jestem w ogóle za promowaniem buddyzmu, ale jeśli ktoś przetrawi cały zbiór pism buddyjskich i przetrawi całe rozumowanie Buddy na temat przyczyny cierpienia na świecie, to wszystko sprowadza się do dwóch słów – egoistyczne pragnienia. Oto, gdzie dziś znajduje się większość ludzi w swej mentalności. To jest toksyczny stan umysłu i zaśmieca naszą ziemską wizję.

Mentalność jest chorobą umysłu. Ludzie po prostu nie mogą myśleć w sposób spójny, gdy są zagrzebani w tej mentalności. Egoizm maskuje nasze prawdziwe ja, zanieczyszcza wszystkie pozytywne praktyczne cechy, jakie są nam wrodzone: współczucie, życzliwość, troska o innych, zrozumienie, altruizm, świadomość i miłość do wszystkich czujących istot.

9 /. Przeciążenie informacyjne

Dosłownie wariujemy od tego tsunami negatywnych informacji, jakie w nas uderzają dzień za dniem. Radykalny nawał nowości, jaki mamy pochłonąć, ma tempo stu krotnie większe teraz, niż 30 lat temu i gwałtownie wzrasta. Wystarczy jeden dzień przyjrzeć się wydarzeniom na świecie, żeby mieć tak dość wszystkiego, że najlepiej wyskoczyć z okna. To wszystko jest ciemne, szatańskie i tak bardzo okrutne. Jak udaje nam się przetrzymać to wszystko, to jest w ogóle niesamowita zagadka. Ale to proces hartowania się i dla tych z nas, którzy są uzależnieni od Prawdy, naprawdę trudno jest usunąć to na boczny tor. To czyste szaleństwo, i to szaleństwo ma z premedytacją mieć skutek wpływu na nas, jeśli nie mamy innych stabilizatorów w naszym życiu, takich jak natura, towarzystwo przyjaciół i duchowość.

10 /. Stres życiowy

Innym współzależnym aspektem w tym powiązanym ze sobą cyklu jest sprawa stresu. Nie tylko jesteśmy przeciążeni nawałem informacji, ale jesteśmy też nimi świadomie rozbijani w wielu kierunkach i na wiele różnych sposobów. Przetrwanie staje się coraz trudniejsze. Presja w pracy, aby być dobrym niewolnikiem, aby się podporządkować. Aby spełnić wszystkie te nowe normy dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa, zapłacić wszystkie podatki, mandaty i rachunki za media i wzrastający czynsz. To nigdy się nie kończy. Następnie presja wewnętrzna, domowa, jaka jest w nas ładowana poprzez nowoczesne rodzicielstwo i ogólne naciski społeczne. Jeszcze więcej szaleństwa. Więc znowu, jak to może na nas nie wpływać??? To problem cykliczny – szaleństwo na zewnątrz, szaleństwo wewnątrz, potem znów od początku, szaleństwo na zewnątrz, szaleństwo wewnątrz. Wyskoczyć z tej pętli jest bardzo trudno. Stąd konieczność, aby znaleźć czas i zagłębić się w swoim wnętrzu, w swym prawdziwym ja, czas samotności i czas obiektywnej kontemplacji. To jest niezbędne.

Obrazek

źródło: http://diggerfortruth.wordpress.com/201 ... red-minds/
https://www.nwo.report/nwo/10-powodow-d ... yslec.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

ODPOWIEDZ