Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Wybaczanie

soma
Posty: 414
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 40
Podziękował: 611 razy
Otrzymał podziękowanie: 637 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: soma » środa 25 gru 2019, 23:47

BABA pisze:
środa 25 gru 2019, 21:15


Nie wolę bo nie lubię ich doświadczać. Ale to tylko Ja wiem, inni mogą w to uwierzyć lub nie. Albo w najlepszym razie uznać, że "jestem za słaba by móc wybaczyć". To akurat jest możliwe, pół wieku ciągłego "rozumienia innych", wybaczania, odpuszczania i puszczania w niepamięć faktycznie bardzo Mnie już osłabiło. :D :lol:

Kłopot w tym, że to się zwyczajnie NIE SPRAWDZA. I zamierzam dojść do tego dlaczego tak jest. :)
To co nie chce wybaczyc to zlosc nagromadzona i wyparta w nas. Dopoko ma sie ta zlosc w sobie to nie ma mowy o jakims wybaczaniu. Zlosc nigdy nie wybaczy, nigdy nie zapomni. Wiec lepiej zajac sie zloscia, wypuscic ja, posluchac co mowi. Wybaczajac nie uwzgledniajac zlosci mozna co najwyzej jescze bardziej zakapslowac ta zlosc. Moze takie wybaczanie na niby ma na celu unikniecie zlosci: wybaczylam to nie musze juz byc zla.
0 x



soma
Posty: 414
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 40
Podziękował: 611 razy
Otrzymał podziękowanie: 637 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: soma » czwartek 26 gru 2019, 00:26

Wlasciwie to nie za bardzo wiem na co komu wybaczanie. Jak sie czuje dobrze, to nawet do glowy mi nie przyjdzie, zeby cos komus wybaczac. Jak sie czuje zle, to szukam powodu tego samopoczucia i to juz jest najgorszy moment, zeby myslec o wybaczaniu. Wiec gdzie jest miejsce na wybaczanie? Jak sie trzeba czuc zeby przychodzily te mysli o wybaczaniu...?

Nie wszystko co w sobie nosimy jest nasza jakas np.trauma. Gdy ma sie poczucie bycia niewystarczajaco dobra to ta emocja bedzie wpuszczala w cialo przenajrozniejsze pasozyty, kopiowala emocje innych. To bedzie powodowalo niepotrzebny stres, niepokoj, nerwice...
Tak mi wyszlo teraz to bycie niewystarczajaco dobra w zwiazku z sluchaniem nagrania na uleczenie ran serca.
Na poczatku bylo jedynie bycie, po prostu sie bylo. A gdy dano nam slowo milosc to czlowie popadl w jakas paranoje i zyje przekonaniami na temat milosci, zamiast po prostu sobie byc. Zaczal udawadniac milosc i sam zadac dowodow. Dal sobie wmowic ze musi byc taki a nie inny, zeby byc kochany. I wpuszcza rozne polepszacze, pasozyty i bedzie to robil, dopoki nie zajmie sie tym uczuciem bycia niewystarczajaco dobrym.
Uczucie bycia niewystarczajaco dobra powiedzialo: nie che tylko byc, chce byc kims. I zamiast sobie po prostu byc to nabudowalismy sobie rozne osobowosci z ktorymi sie utozsamiamy, nawpuszczlismy rozne pasozyty z ktorymi tez sie utozsamiamy. To powoduje ciagle stresy.
Z poczuciem bycia niewystrarczajao dobra nie mozna po prostu czegos robic, bo to cos musi byc zrobione dobrze, dokladnie, szybko, podobac sie innym...
Poczucie bycia niewystarczajao dobra, poczucie winy, pogarda jest wyrazem wstydu.
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12318
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 864
x 273
Podziękował: 12018 razy
Otrzymał podziękowanie: 18444 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 26 gru 2019, 13:28

wybaczanie jest absolutnie dobrowolne, nikt do tego nie zmusza,-
i reklamacje nie są przyjmowane ;)
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1211
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 215
x 122
Podziękował: 4034 razy
Otrzymał podziękowanie: 2409 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: BABA » piątek 27 gru 2019, 09:37

"Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia" Songo. ;)

Każdy Człowiek ma prawo zmienić zdanie kiedy zorientuje się, że popełnił błąd. Trwanie w czymkolwiek TYLKO dlatego, że boimy się do Swojego błędu przyznać to zwykła słabość. Czy druga strona przyjmie tą zmianę do wiadomości czy nie to jej sprawa. A poza tym. Spróbujmy uściślić o czym rozmawiamy na przykładzie. Więc. Proponuję Naszym obrońcom wybaczania WYBACZYĆ Chazarom niszczenie Słowian i tym sposobem zachęcić Ich do zmiany postępowania. Tylko proszę Mi NIE mówić, że to jest "inna sytuacja". Każda sytuacja ma dwa punkty widzenia i dwie "racje" po OBU stronach. Tak to już jest w świecie RÓWNOPRAWNYCH przeciwieństw.

To bardzo symptomatyczne co mówisz Soma.
Jak sie czuje dobrze, to nawet do glowy mi nie przyjdzie, zeby cos komus wybaczac.
Mam dokładnie tak samo. Ale to może świadczyć, że obie mamy niewłaściwą definicję wybaczania albo kontakt z Ludźmi, którzy taką niewłaściwą definicję próbują Nam narzucić. Czuję się dobrze = nikt Mnie "tu i teraz" nie krzywdzi, nic Mi "tu i teraz" nie zagraża. Tak byłoby chyba najprościej zdefiniowane to dobrze = bezpiecznie. Logicznie kontynuując, kiedy przestajemy się tak czuć to znaczy, że również "tu i teraz" ktoś Nam wbija nóż w plecy albo tylko depcze po odciskach ze słowami "wybacz Mi". Więc uściślijmy to. WYBACZENIE może dotyczyć TYLKO MINIONEGO zdarzenia. Do tego, żeby jakiekolwiek zdarzenie mogło się zakończyć i stać minionym potrzebny jest BRAK wybaczenia.

Idąc dalej tym tropem myślenia powiedziałabym, że tak naprawdę prawdziwie wybaczyć może tylko ten, kto zwyciężył. Bo wtedy faktycznie nie ma niczego do wybaczenia. Kiedy wybacza ten, kto został pokonany to takie wybaczenie jest połowiczne i służy wyłącznie Jego biologicznemu przetrwaniu we wrogim środowisku. Po to, żeby we właściwym momencie mógł je również dobrowolnie cofnąć i podjąć dalszą walkę. A że dotychczasowy "zwycięzca" będzie się bronił przed "przyjęciem reklamacji"? No, nie przesadzajmy, byłoby dziwne gdyby nie. ;) :)

Oczywiście zawsze jeszcze jest opcja zakończenia wszelkiej walki regułą "oboje wygrywamy" ale do tego też potrzebna jest obustronna dobra wola. Choć tak jak wszystko inne może ona początkowo wyjść z jednej strony. O ile ta strona będzie silniejsza oczywiście. Tym sposobem wracamy do punktu wyjścia. Nie ma wyjścia, najpierw trzeba wygrać = zwyciężyć. :lol:
Ostatnio zmieniony piątek 27 gru 2019, 09:53 przez BABA, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12318
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 864
x 273
Podziękował: 12018 razy
Otrzymał podziękowanie: 18444 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 27 gru 2019, 09:44

..z autopsji (wczoraj)
żalił się mi mój znajomy..
ciekawe, że ludzie żałują tak często dobrych uczynków, a nie złych :roll:
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1211
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 215
x 122
Podziękował: 4034 razy
Otrzymał podziękowanie: 2409 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: BABA » piątek 27 gru 2019, 10:11

Ludzie żałują i dobrych i złych uczynków jednakowo i zawsze według tej samej zasady. Żałujemy tych, które trafiły w próżnię albo silniejszy opór i się jakoś nie sprawdziły, do niczego pozytywnego dla Nas nie doprowadziły. Taki żal oznacza "coś straciłem". I słusznie bo doszło do utraty włożonej w działanie energii. Ten żal jest tylko informacją. Między innymi informuje jak sprawić, żeby Ludzie stracili zainteresowanie złymi uczynkami. I o tym cały czas przecież rozmawiamy, prawda? Jak sprawić, żeby zaczęli ich żałować. Np przestać wybaczać albo zacząć wycofywać wybaczenie kiedy widzimy, że ono nie powoduje żadnej pozytywnej zmiany. :)
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

lukaszk
Posty: 25
Rejestracja: środa 25 gru 2019, 20:22
x 1
x 5
Podziękował: 20 razy
Otrzymał podziękowanie: 32 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: lukaszk » piątek 27 gru 2019, 12:34

Jeżeli naprawdę wybaczymy komuś, to ten gest wybaczenia zmieni daną osobę.
Tyle że tego typu wybaczanie jest rzadkie, mało kto jest gotów na to by pokochać kogoś mimo wyrządzonych nam krzywd. Ja nie zaliczam się do tych ludzi. Chociażby pokazał mi to ostatni sen, którego nie będę tutaj przytaczać.
1 x



soma
Posty: 414
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 40
Podziękował: 611 razy
Otrzymał podziękowanie: 637 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: soma » piątek 27 gru 2019, 13:17

songo70 pisze:
piątek 27 gru 2019, 09:44
..z autopsji (wczoraj)
żalił się mi mój znajomy..
ciekawe, że ludzie żałują tak często dobrych uczynków, a nie złych :roll:
To jest taka typowa zagrywka ofiary:
Tyle dla ciebie zrobilam, tak sie poswiecalam i zadnej wdziecznosci.
Czy wiele z naszych mamus nie uzywalo takich slow? Brrr...

A co do wybaczania sobie.
Dosyc czesto slysze: nigdy sobie tego nie wybacze. I tka sie taki bacik na siebie samego.
Spytalam sie siebie czego nie moge sobie wybaczyc?
Odpowiedz:
"Nigdy sobie nie wybacze, ze nie posluchalam sie mamy"
"Nie posluchalam sie i teraz musze cierpiec"

Moja mama mowila: jakbys sie mnie posluchala to nie musialabys teraz cierpiec. Czyli nie zrobilam w/g zalecen mamy, zrobilam inaczej i efektem jest cierpienie. No i komu tu teraz wybaczac? Mamie, ze mi wmawiala takie pirdoly? Sobie, ze w to uwierzylam i rzucilam niemalze przeklenstwo na siebie nie chcac patrzec przez palce na swoje pomylki? Wina lezy zawsze po srodku. Gdy sie zobaczy ta gre i jej efekty rozladuje sie napiecie to nie bedzie czego wybaczac.
A czy ten watek nie przypomina watek o raju, gdy nasi prarodzice zostrali wyrzuceni z raju. Za co zostali wyrzuceni? Za nieposluszenstwo wobec boga. Nieposluchali sie boga i zostali skazani na cierpienie (choroby i wstyd). To wyglada na ta sama traume, na tej samej linni czasowej. Nieposluszenstwo = cierpienie.
Posluszenstwo = milosc
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12318
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 864
x 273
Podziękował: 12018 razy
Otrzymał podziękowanie: 18444 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 27 gru 2019, 13:42

@soma można żąglować przykładami i pojęciami do woli,-
masz racje co do mam/y, sam tego nie raz doświadczyłem,-
moje końcowe pytanie pozostaje aktualne.
Każdy przypadek będzie inny choć podobny,-
nie ośmieliłbym się dawać rady jak postąpić komuś,-
aby mu wyszło na dobre.
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1211
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 215
x 122
Podziękował: 4034 razy
Otrzymał podziękowanie: 2409 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: BABA » piątek 27 gru 2019, 15:45

Jeżeli naprawdę wybaczymy komuś, to ten gest wybaczenia zmieni daną osobę.
Wybacz Lukaszk, chyba wierzysz w bajki ( :D ) bo jak sam mówisz - znasz to wyłącznie z teorii a nie z praktyki. Ktoś komu uwierzyłeś tak Ci powiedział. I teraz się dołujesz własną "niedoskonałością". Najprędzej po prostu miał w tym własny interes a Ty naiwnie uznałeś, że bardziej niż o Swoje dba o Twoje dobro. Bo pytam - skoro praktyka nie potwierdza teorii to skąd wiesz, że to tak działa? Moja praktyka również nie potwierdziła tej teorii a wręcz przeciwnie. Żadnego rodzaju wybaczenie z bezwarunkową miłością i całkowitym resetem "win" włącznie nie zmieniło na lepsze osoby pozbawionej emocji wyższych. Faktycznie zmieniło ale na gorsze. To jest logiczne bo taka osoba nie ma powodu, żeby zmienić cokolwiek na lepsze - wybaczenie potwierdza jej tylko słuszność własnego postępowania. Ludzie naprawdę nie są idiotami. Tak po prawdzie z Moich doświadczeń wynika, że najlepiej się sprawdzają naprzemienne impulsy bo trzeba też kogoś wzmocnić, żeby od czasu do czasu móc czegoś od niego wymagać. Samo wymaganie po prostu sprawia, że całkiem straci siły i odpadnie z gry. 8-)

Ja mogę rozumieć przyczyny czyjegoś postępowania nawet lepiej od Niego i mogę Mu bardzo współczuć pomimo zadanej Mi krzywdy bo wiem, że prędzej czy później długofalowo jednak poniesie tego konsekwencje. Wiedząc to a nawet widząc oczami wyobraźni efekt końcowy mogę JUŻ odczuwać ten czyjś przyszły ból jak własny "tu i teraz" - niestety lekkomyślnie właśnie w ten sposób "ponoszę za kogoś konsekwencje jego czynów" i tak naprawdę pozbawiam go szansy na zmianę. Mogę też wyciągnąć z tej "krzywdy" mnóstwo korzyści dla Siebie i przejść do etapu "nie stało się nic". Wiem to bo tego już wielokrotnie doświadczyłam. Ale to tylko Mój (szczerze mówiąc) egoistyczny proces bo krzywdzący nie wyciąga z niego żadnych długotrwałych korzyści i żadnej nauki oprócz tej, że postępuje właściwie. No bo w końcu "nic złego Mi nie zrobił" skoro Ja mam aż tyle korzyści, prawda? Na pewnym poziomie prawda a na innym g**no prawda. Jego/Jej samoświadomość nie wzrosła w tej wymianie nawet o milimetr. Zmiana zawsze jest możliwa, psychopata też może stopniowo rozwinąć w Sobie uczucia wyższe bo są na to sposoby, ale tylko sam zainteresowany musi tego chcieć i pracować nad tym. A kiedy chce naprawdę? Kiedy nie ma korzyści ze swojego postępowania tylko straty. Kiedy ma korzyści, niezależnie jakie one są - eskaluje Swoje postępowanie i to też jest logiczne - skoro jest nagroda (korzyść) to jedziemy dalej z tym koksem.

Niestety, niezależnie od stopnia Naszej świadomości wszyscy jesteśmy o wiele bardziej nastawieni na korzyści doraźne niż długofalowe. Trzeba włożyć sporo wysiłku, żeby przedłożyć te odległe nad doraźne. Zaś spostrzeganie długofalowych w kontekście wielu kolejnych inkarnacji to już prawdziwe mistrzostwo. Tutaj na przeszkodzie Nam zawsze stoi sławetne ego, bo to ono tak mocno broni aktualnego statusu i naprawdę jest bardzo przebiegłe, potrafi się nieźle ukrywać i udawać. Potrafi się też ukrywać pod płaszczykiem bardzo wzniosłych teorii. Przeinaczać je swoją interpretacją na własny użytek. Naszym zadaniem wcale nie jest "usunięcie" ego bo na tej płaszczyźnie jest Nam potrzebne do życia, Naszym zadaniem jest dźwiganie go i transformowanie w strukturę coraz bardziej rozwiniętą.

A co do "Mam" to przecież wzbudzanie w Dzieciach poczucia winy też jest formą wyłudzania dla Siebie Ich wybaczenia w takiej akurat formie. Kradzieżą zawsze zajmuje się ten kto nie wierzy, że może coś dostać wprost bo na to nie "zasługuje". Wszyscy manipulanci są takimi złodziejami. I nie oszukujmy się wszyscy różnymi sposobami takie kradzieże uprawiamy, jedni częściej inni rzadziej to zależy od stopnia "samowystarczalności". I tak będzie dopóki będziemy bez sensu oddawać energię głównym "złodziejom" bo zwyczajnie wszyscy żyjemy przez to w deficycie.
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

lukaszk
Posty: 25
Rejestracja: środa 25 gru 2019, 20:22
x 1
x 5
Podziękował: 20 razy
Otrzymał podziękowanie: 32 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: lukaszk » piątek 27 gru 2019, 17:19

BABA pisze:
piątek 27 gru 2019, 15:45
Jeżeli naprawdę wybaczymy komuś, to ten gest wybaczenia zmieni daną osobę.
Wybacz Lukaszk, chyba wierzysz w bajki ( :D ) bo jak sam mówisz - znasz to wyłącznie z teorii a nie z praktyki. Ktoś komu uwierzyłeś tak Ci powiedział. I teraz się dołujesz własną "niedoskonałością". Najprędzej po prostu miał w tym własny interes a Ty naiwnie uznałeś, że bardziej niż o Swoje dba o Twoje dobro. Bo pytam - skoro praktyka nie potwierdza teorii to skąd wiesz, że to tak działa? Moja praktyka również nie potwierdziła tej teorii a wręcz przeciwnie. Żadnego rodzaju wybaczenie z bezwarunkową miłością i całkowitym resetem "win" włącznie nie zmieniło na lepsze osoby pozbawionej emocji wyższych. Faktycznie zmieniło ale na gorsze. To jest logiczne bo taka osoba nie ma powodu, żeby zmienić cokolwiek na lepsze - wybaczenie potwierdza jej tylko słuszność własnego postępowania. Ludzie naprawdę nie są idiotami. Tak po prawdzie z Moich doświadczeń wynika, że najlepiej się sprawdzają naprzemienne impulsy bo trzeba też kogoś wzmocnić, żeby od czasu do czasu móc czegoś od niego wymagać. Samo wymaganie po prostu sprawia, że całkiem straci siły i odpadnie z gry. 8-)

Ja mogę rozumieć przyczyny czyjegoś postępowania nawet lepiej od Niego i mogę Mu bardzo współczuć pomimo zadanej Mi krzywdy bo wiem, że prędzej czy później długofalowo jednak poniesie tego konsekwencje. Wiedząc to a nawet widząc oczami wyobraźni efekt końcowy mogę JUŻ odczuwać ten czyjś przyszły ból jak własny "tu i teraz" - niestety lekkomyślnie właśnie w ten sposób "ponoszę za kogoś konsekwencje jego czynów" i tak naprawdę pozbawiam go szansy na zmianę. Mogę też wyciągnąć z tej "krzywdy" mnóstwo korzyści dla Siebie i przejść do etapu "nie stało się nic". Wiem to bo tego już wielokrotnie doświadczyłam. Ale to tylko Mój (szczerze mówiąc) egoistyczny proces bo krzywdzący nie wyciąga z niego żadnych długotrwałych korzyści i żadnej nauki oprócz tej, że postępuje właściwie. No bo w końcu "nic złego Mi nie zrobił" skoro Ja mam aż tyle korzyści, prawda? Na pewnym poziomie prawda a na innym g**no prawda. Jego/Jej samoświadomość nie wzrosła w tej wymianie nawet o milimetr. Zmiana zawsze jest możliwa, psychopata też może stopniowo rozwinąć w Sobie uczucia wyższe bo są na to sposoby, ale tylko sam zainteresowany musi tego chcieć i pracować nad tym. A kiedy chce naprawdę? Kiedy nie ma korzyści ze swojego postępowania tylko straty. Kiedy ma korzyści, niezależnie jakie one są - eskaluje Swoje postępowanie i to też jest logiczne - skoro jest nagroda (korzyść) to jedziemy dalej z tym koksem.

Niestety, niezależnie od stopnia Naszej świadomości wszyscy jesteśmy o wiele bardziej nastawieni na korzyści doraźne niż długofalowe. Trzeba włożyć sporo wysiłku, żeby przedłożyć te odległe nad doraźne. Zaś spostrzeganie długofalowych w kontekście wielu kolejnych inkarnacji to już prawdziwe mistrzostwo. Tutaj na przeszkodzie Nam zawsze stoi sławetne ego, bo to ono tak mocno broni aktualnego statusu i naprawdę jest bardzo przebiegłe, potrafi się nieźle ukrywać i udawać. Potrafi się też ukrywać pod płaszczykiem bardzo wzniosłych teorii. Przeinaczać je swoją interpretacją na własny użytek. Naszym zadaniem wcale nie jest "usunięcie" ego bo na tej płaszczyźnie jest Nam potrzebne do życia, Naszym zadaniem jest dźwiganie go i transformowanie w strukturę coraz bardziej rozwiniętą.

A co do "Mam" to przecież wzbudzanie w Dzieciach poczucia winy też jest formą wyłudzania dla Siebie Ich wybaczenia w takiej akurat formie. Kradzieżą zawsze zajmuje się ten kto nie wierzy, że może coś dostać wprost bo na to nie "zasługuje". Wszyscy manipulanci są takimi złodziejami. I nie oszukujmy się wszyscy różnymi sposobami takie kradzieże uprawiamy, jedni częściej inni rzadziej to zależy od stopnia "samowystarczalności". I tak będzie dopóki będziemy bez sensu oddawać energię głównym "złodziejom" bo zwyczajnie wszyscy żyjemy przez to w deficycie.
Wybaczenie zmienia nas, jak i innych. Tyle że ja najpierw wybaczam, by po jakimś czasie delikatnie mówiąc ochrzanić daną osobę. Dlatego nie zaliczam się do osób które potrafią wybaczyć i zapomnieć. Mimo to byłem świadkiem, jak w mgnieniu oka zmienia się ton głosu, i dana osoba wpada wręcz w zadziwienie. ale być może nie było to rezultatem wybaczenia, a czegoś innego.
0 x



Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1211
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 215
x 122
Podziękował: 4034 razy
Otrzymał podziękowanie: 2409 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: BABA » sobota 28 gru 2019, 10:43

Mimo to byłem świadkiem, jak w mgnieniu oka zmienia się ton głosu, i dana osoba wpada wręcz w zadziwienie. ale być może nie było to rezultatem wybaczenia, a czegoś innego.
Myślę tak. Twój "mózgowy interpretator" inaczej nazywany ego daje Ci takie wytłumaczenie zdarzenia i cudzych reakcji jakie jest zgodne z Twoimi przekonaniami i/lub pragnieniem. Działanie skuteczne (np oddziaływanie na kogoś innego wybaczeniem) jednak powinno mieć pewne cechy: wiem co robię, wiem co chcę spowodować, jak do tego doprowadzić i osiągam to. Inaczej mówiąc o prawdziwej skuteczności możemy mówić wtedy kiedy Nasze działanie jest w pełni świadome i odnosi efekty, które chcieliśmy osiągnąć a My wiemy co się stało, rozpoznajemy to. To jest dużo bliższe "pozytywnej manipulacji" i nie ma w tym miejsca na te wszystkie wątpliwości i uprawianie gdybologii.

Bez urazy. To tylko faza nauki "po drodze". Dążysz do jakiegoś celu i uczysz się jak go osiągnąć. Nie staram się Ciebie zniechęcić a wręcz przeciwnie. To taki głos "konstruktywnej krytyki". ;) :)

Ja żyję w "swojej bajce" więc zinterpretowałabym to tak: biorę czyjś ciężar i widzę jak ta osoba natychmiast odczuwa ulgę. Patrzę dalej co zrobi mając więcej siły i opieprzam widząc, że znowu zaczyna coś gromadzić. :D

Dlaczego to robię? Bo paradoksalnie spostrzegam i odczuwam krzywdzicieli jako słabszych od Siebie. Kiedy tak naprawdę wyżywamy się na innych i z jakiego powodu to robimy? Stosowanie przemocy jest oznaką słabości. 8-)

Ale szerze mówiąc doszłam w tym wszystkim do jakiejś granicy możliwości. Za którą jest tylko bezużyteczne wyniszczanie Siebie. I nie pójdę dalej dopóki czegoś nie zmienię w Moim spostrzeganiu, rozumieniu i działaniu. :)
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1211
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 215
x 122
Podziękował: 4034 razy
Otrzymał podziękowanie: 2409 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: BABA » niedziela 29 gru 2019, 13:09

Komu i dlaczego wybaczamy? #126

https://youtu.be/Ak_olnjvKi8
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1211
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 215
x 122
Podziękował: 4034 razy
Otrzymał podziękowanie: 2409 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: BABA » niedziela 29 gru 2019, 13:53

"Jak na górze tak na dole". I odwrotnie oczywiście. Można by śmiało powiedzieć za Biologią Totalną, że nierozwiązane przez kilka kolejnych pokoleń traumy (w tym traumatyczne naruszanie granic) przechodzą w wyższe wymiary i mogą się stać "chorobą duszy". Tak więc wspominane przez Pana Gibasa "repozycjonowanie" może dotyczyć też siły "większej od ludzkiej" zaś na Naszym poziomie świadomości - przebiegać nieświadomie będąc ukryte w podświadomości albo wręcz w pamięci biologicznej samego ciała. Podobnie jak innego rodzaju traumy z innymi następstwami toksycznych zachowań. To coś jakbyśmy wpadli na trop sławetnego "Szatana" kusiciela? ;) :)

To z kolei wideo dość dobrze wyjaśnia Mój postulat "nie wybaczania". I szkodliwości "połowicznego" wybaczenia w niektórych przypadkach. Tu też możey być tak, że np świadomie wybaczyliśmy a brak wybaczenia jest ukryty poza Naszą świadomością. Dodaję, że jako optymistka wiem iż wybaczenie zawsze jest możliwe i wszystko można wybaczyć. ALE nie w każdym momencie i nie w każdym stopniu. Muszą do tego być spełnione pewne warunki. A w niektórych przypadkach spełnienie ich może być rozciągnięte w czasie nawet na wiele inkarnacji. Czy można to przyspieszyć? Wszystko można. ALE nie w każdym momencie i nie w każdym stopniu. Żyjemy w świecie RÓWNOPRAWNYCH sprzeczności. One występują nie tylko na płaszczyznach poziomych jako bieguny ale też POMIĘDZY poziomami. Co jak naucza Kybalion umożliwia Nam przekraczanie pewnych uwarunkowań. :)

Zdrada przyjaciela #71

https://www.youtube.com/watch?v=Za1RT5apHYA&list=PLh7tnSqyCwukzzHXSTCepuvj0Nm1DiUoz&index=55

ps. czy mogę prosić o połączenie obu postów? :)
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1211
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 215
x 122
Podziękował: 4034 razy
Otrzymał podziękowanie: 2409 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: BABA » niedziela 18 paź 2020, 20:41

Nie pamiętam żebym kiedykolwiek spotkała się z lepszą instrukcją (a przy okazji wyjątkowo prostą) ani sposobem jej wykonania od tego co proponuje Pan Mieczysław Bielak. Przy okazji wyjątkowo zabawną, co dla Mnie = skuteczną. Szczerze polecam (zwłaszcza Sobie bo lubię się bawić). Jak nie padnę ze śmiechu to zapodam efekty. :lol:

Praca z traumami - Mieczysław Bielak.

https://youtu.be/O3nhPUGEmxg

Aha, przypomniało Mi się. Zaczęłam pracować z energią uwalniania się od związków karmicznych i uzdrawiania ich emocji... to pewnie dlatego Mi to wideo "przypadkiem" wpadło. ;) :D

edit 2

Rany ile Ja tu głupot w tym temacie wcześniej nawypisywałam. Muszę Sobie to wybaczyć... :lol:
1 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6283
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 979
x 307
Podziękował: 11116 razy
Otrzymał podziękowanie: 11656 razy

Re: Wybaczanie

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 18 paź 2020, 21:41

Dzięki BABA :) zainteresowałaś mnie tym filmikiem ,posłucham i podzielę się wrażeniami :) Może i ja padnę za śmiechu :D :D
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

ODPOWIEDZ