Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

*Osobista Moc Człowieka*

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 9488
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 472
Podziękował: 18150 razy
Otrzymał podziękowanie: 15714 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 05 gru 2018, 23:58

Szersze spojrzenie na intuicję. Wywiad z Tomem Campbellem

https://www.youtube.com/watch?v=VhJ-z41IJuM

Opublikowany 2 gru 2018
Kolejny niezwykle interesujący wywiad ze znanym już Państwu fizykiem, Tomem Campbellem. Wywiad w całości poświęcony pracy mediów i ekstrasensów, a także temu, w jaki sposób mogą rozwijać swoje dary i jak mogą zoptymalizować swoją pracę. Sporo więc będzie wskazówek dotyczących odczytywania informacji z bazy danych przeszłości oraz nawiązywania kontaktów z osobami zmarłymi. Duży nacisk położony będzie na znaczenie precyzyjnie wyrażonej intencji oraz intuicji.
1 x



Awatar użytkownika
GRACZ
Posty: 182
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 2
x 7
Podziękował: 326 razy
Otrzymał podziękowanie: 284 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: GRACZ » sobota 08 gru 2018, 09:32

Przespałam się z tym i coś Mi się jednak zaczęło nie zgadzać w tej spójnej na pierwszy rzut oka wypowiedzi (teorii). Fakt, że Wszyscy krążymy wokół tego samego nie oznacza jeszcze iż ktokolwiek z Nas w pełni właściwie to interpretuje. Jak sądzę, gdyby ktokolwiek z Nas w pełni zrozumiał i dobrze zinterpretował wszystkie zasady to gra byłaby już zakończona. Bo to by oznaczało możliwość pełnego wykorzystania tych zasad lub nawet zmienienia ich, ustanowienia swoich własnych zasad.

Według Toma. Skrótowo: "jesteśmy uczącymi się (przez możliwość wolnego wyboru) jednostkami informacyjnymi, które należą do wielkiego pola świadomości. To pole świadomości stara się każdemu z Nas pomagać w jego indywidualnym rozwoju bo to oznacza też jego rozwój. A jednocześnie jesteśmy: awatarami, graczami."

Jak sądzę albo albo. Awatar jest reprezentantem gracza, gracz może mieć kilka awatarów jednocześnie. I "musi" też z kimś grać, jakimś innym graczem. Z niektórymi graczami może grać w zespole a może sam. "Przeciwko" innej drużynie lub innemu graczowi. A pomiędzy graczami i awatarami jest "jednolite pole informacyjne większej świadomości", które KAŻDEGO bez wyjątku awatara wspiera? Czegoś nie ogarniam. Co w takim razie "wspiera w rozwoju" samych graczy (którzy poprzez grę również się uczą) i czy to również jest jednolite? Jakiś wielopiętrowy absurd Mi z tego wychodzi w rodzaju incepcji. Druga możliwość jest taka, że jedynym graczem jest to większe pole świadomości, którego jednostkami informacyjnymi jesteśmy i które w ten sposób "gra" samo ze sobą w celach własnego rozwoju. Ale to już było i do niczego nie doprowadziło.

Chyba, że idąc za którymiś wierzeniami założymy iż jesteśmy aktualnie w formie nieistnienia. Czyli odgrywamy to co było w poprzedniej chwili istnienia. Tzw bóg/stwórca/absolut ma fazę snu, retrospekcji, układania zebranych w fazie pracy informacji, po której się obudzi do swojej kolejnej pracy/istnienia. To niestety kłóci się z wolnym wyborem bo jest całkowicie deterministyczne. I dość przygnębiające w efekcie. Choć oczywiście możliwe jest, że absolut w trakcie snu też wykonuje pewną pracę "koncepcyjną", łączy się ze swoim natchnieniem. Od kogo/czego pochodzi więc to natchnienie? No nie ogarniam w taki sposób i już.

I mam uczucie, że to ogarnianie nie jest zbyt istotne. A nawet może być szkodliwe odwracając Naszą/Moją uwagę od wykonania samego zadania. Które jest o wiele ważniejsze. I dla Mnie i całej reszty tych "pięter". ;)
0 x


Gramy po to żeby grać.

Awatar użytkownika
GRACZ
Posty: 182
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 2
x 7
Podziękował: 326 razy
Otrzymał podziękowanie: 284 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: GRACZ » sobota 08 gru 2018, 17:25

Kiepsko się dzisiaj czuję więc się zdrzemnęłam w ciągu dnia i znowu "przespałam się z tematem". Który Mi się dzięki temu uprościł. Pal sześć pośredników, Absolut śpi (mamy fazę nieistnienia świata = boga nie ma bo nie podejmuje żadnych świadomych decyzji). Kładąc się do snu zadał Sobie zadanie rozwiązania pewnego problemu rozwojowego i zaprzągł do tego cały organizm. Czyli teraz wszystko jest w Naszych rękach = wyborach i decyzjach. Nie do końca ale w pewnych z góry narzuconych granicach priorytetami śpiącego (pole świadomości). Szare komórki = Awatarki jak na razie kłócą się pomiędzy sobą jak zadany problem rozwiązać i każdy forsuje własną opcję. Czyli od Naszych decyzji zależy to czy po obudzeniu się Absolut uzna to co wyprodukujemy za totalną brednię do odrzucenia czy za genialne rozwiązanie. Jest jeszcze i ta możliwość, że któryś maleńki fraktal dokona Swojej gruntownej przebudowy i przemiany, która pociągnie za sobą daleko idące konsekwencje bo jak wiadomo we fraktalnej rzeczywistości zmiana najmniejszego elementu pociąga za sobą zmiany kolejnych. Czyli mamy nie dość że śpiącego to jeszcze szalonego. Fajnie. No to do roboty Awatarki skoro jednak wszystko jest w Naszych rękach. ;) :D

Sorek, nie mogłam się powstrzymać. :lol:
0 x


Gramy po to żeby grać.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8216
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 239
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 11285 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 08 gru 2018, 18:55

Tu bym chyba trochę polemizował. Jeśli to Absolut, to jest mu ganze gal, czy ty robisz dobrze, czy źle - Absolut nie ocenia! Niezależnie od tego, czy śpi, drzemie, czy gra w bilard. Absolut wie, że robiąc "źle" ściągasz na siebie samą niekorzystne skutki swego postępowania i za którymś razem połapiesz się, że to nie jest opłacalne. Trudniej mają ci co robią "dobrze", bo to szybko staje się nudne, stąd takie tam opowieści o upadłych aniołach itp.
Tym bardziej Absolut nie ocenia naszej roboty, sami musimy się zmierzyć z jej oceną i skutkami jej działania, nawet niezwykle odległymi w czasie (na ziemi) i w przestrzeni, czyli w kosmosie.
Więc rzeczywiście wszystko jest raczej w naszych głowach, a nie rękach, czyli w naszych decyzjach. Tylko, że wolna wola nas akurat nie dotyczy, gdyby tak było ziemia dawno przestałaby istnieć, mamy natomiast wolność, raczej swobodę wyboru. Ale gdyby się tak temu przyjrzeć to ta wolność wyboru ma na prawdę tylko dwa bieguny. A i tak ludzie są dostatecznie skołowani, że absolutnie nie potrafią ich rozróżniać. Dalej jak to nasz @Dariusz powiadał są różne "myk-i".
W kwestii osobistej mocy, więcej może zwykle ten, kto jest bardziej świadomy, ale ci nieświadomi potrafią narobić takiego bigosu, że nawet świadomym ciężko.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
GRACZ
Posty: 182
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 2
x 7
Podziękował: 326 razy
Otrzymał podziękowanie: 284 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: GRACZ » sobota 08 gru 2018, 19:58

To się wcale nie "kłóci" Blu z tym co mówię... albo bredzę. :lol:

A tak serio wolna wola nie oznacza wolnej amerykanki - to możliwość wyboru w określonych granicach, tak jak je ująłeś - czyli razem z konsekwencjami wyboru choć nie zgadzam się z tym, że Absolutowi jest wsio jedno bo to akurat byłoby sprzeczne z ustanowieniem granic dopuszczalności. I z niewątpliwą życzliwością Absolutu do własnych "komórek". Neutralność nie równa się obojętność. Raczej nie jest autoagresywny. Pytanie czy ma komórki nowotworowe.. i jeśli tak to jaki ewentualnie proces uzdrawiający one wykonują. Tak czy siak jednak musi być chory... może robi sobie wstrząsową terapię prowokatywną? ;)

Tak na marginesie. Świadomi czego konkretnie? W aktualnej rzeczywistości więcej może silniejszy jak na razie. Mnie się to ze świadomością jakoś mało kojarzy. Być może bardziej z większą bazą wiedzy i znajomością technik ale to nie jest jeszcze równoznaczne ze świadomością. Prędzej z dążeniem do mocy czyli czarną magią. Prawdziwa dobroć nie jest nudna tylko zabawna. Nudna jest w wykonaniu tych, którzy starają się być dobrzy według swojego oceniającego rozpoznawania. Według Mnie dobroć jest niezmordowana i to jest narzucony przez Absolut kierunek o czym świadczy ustanowienie granic dopuszczalności wolnej woli. I jak sądzę dobroci wystarcza tylko odrobina dziegciu a nie odwrotnie jak to chyba teraz mamy.

Dzięki, że się wypowiadasz. Miło czasem z kimś pogadać. 8-)
0 x


Gramy po to żeby grać.

soma
Posty: 165
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 218 razy
Otrzymał podziękowanie: 175 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: soma » sobota 08 gru 2018, 20:21

Moje podejscie do Mocy Czlowieka jest takie, ze im mniej wewnetrznych konfliktow tym wieksza Moc. Gdy wszystkie nasze "ja" chca tego samego i dzialaja w jednym kierunku. Czlowiek z duza iloscia wewnetrznych konfliktow nie ma zadnej mocy. Jest szarpany na lewo i prawo, przytloczony ogromem sprzecznych mysli traci energie. Jest ofiara.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8216
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 239
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 11285 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 08 gru 2018, 22:27

Jednak prawdziwie wolna wola, to jak określiłaś wolna amerykanka, jeśli istnieje jakiekolwiek ograniczenie to już nie jest wolna wola, tylko ograniczony wybór. Oczywiście skala wyboru na ziemi jest ograniczona, jednak jak widać np. UFO, czyli ET mogą więcej niż my. Ugrzęźlibyśmy na dyskusji dlaczego tak jest, więc nie próbujmy.
Świadomość dla mnie to coś co wzrasta wraz z tzw. "rozwojem duchowym". Nie lubię tego określenia, ale czasami nie potrafię go zastąpić, bo to nie jest żaden rozwój tylko przywracanie zapomnianych, czy zablokowanych przyrodzonych umiejętności, które np. Aron nazywa potencjałami. Pewien ich zakres mogą przywrócić sobie wszyscy ludzie, niektórzy mają więcej "darów", a może zaplanowanych umiejętności dla wykonania swojego planu przedurodzeniowego.
Oczywiście @soma ma rację, żeby cokolwiek sobie przywrócić, należy zapewnić sobie spokój i równowagę "wewnętrzną", oczywiście zewnętrzną również, bo inaczej się nie da.
Jeszcze jedno, drzemią w nas też nadludzkie moce, nawet w zakresie wysiłku fizycznego, które możemy uruchomić z podświadomości, np. w chili zagrożenia siebie lub kogoś. Dla mnie człowiek to zgodnie zresztą z naukami Huny - 3 świadomości: podświadomość, nadświadomość i tzw. przytomna świadomość, też niezbyt udane określenie, dotyczy fizycznej świadomości człowieka.
A jeśli o Absolut chodzi, to pewnie tyle jest jego wyobrażeń ile ludzi na świecie, a może nawet więcej. Na dodatek wszystkie mogą, choć nie muszą być prawdziwe, jako że człowiek absolutu nie dotyka, choć zawsze ma z nim łączność, mówimy o Stwórcy wszystkiego, przynajmniej ja tak uważam.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
GRACZ
Posty: 182
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 2
x 7
Podziękował: 326 razy
Otrzymał podziękowanie: 284 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: GRACZ » sobota 08 gru 2018, 23:51

Uściślijmy więc. Stwórcy wszystkiego tutaj. Wiadomo, że każdy ma Swojego "boga" na miarę Swoich wyobrażeń. Odnoszę wrażenie, że masz lekkiego "focha" na Absolut Blu? W takim razie jak chcesz osiągnąć (przypomnieć Sobie a Moim zdaniem jednak pójść w nich potem jeszcze dalej bo inaczej nie miałaby sensu taka gonitwa po zamkniętej pętli) Swoje maksymalne ludzkie moce nie tylko w ekstremalnych sytuacjach kiedy "wszyscy ratują życie" i w tej jednej ekstremalnej sytuacji są z automatu zgodni (coś na zasadzie "wspólny wróg, który nas łączy" - BTW sądzę że to doskonały przykład iż najważniejsza jest inicjatywa oddolna)? To jest ten brak synchronizacji o którym mówi Soma. Nie tylko to oczywiście, brak spójności w każdym punkcie "struny" jest szkodliwy oczywiście. Uniemożliwia swobodny przepływ energii = brak możliwości.

Wolna wola = wolny wybór. Całkowicie. Ale nie wolna amerykanka (brak konsekwencji) bo ograniczeniem są właśnie te konsekwencje lub nagrodą owoce. Coś na zasadzie samobójstwo każdy może popełnić. Kłopot tylko, że można to zrobić nieświadomie. "Niewiedza dotycząca obowiązujących praw nie zwalnia ze skutków ich złamania". Więc istnieją jakieś prawa wyznaczające granice tego co jest dozwolone. I prawa zachęcające do przekraczania granic w określonym kierunku. Tak to rozumiem. Neutralność Absolutu nie wyklucza ustanowienia zasad, wyznaczników.
0 x


Gramy po to żeby grać.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6592
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 180
Podziękował: 5061 razy
Otrzymał podziękowanie: 10135 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 10 gru 2018, 13:40

ciało prawdę ci powie...


https://sekrety-zdrowia.org/test-miesniowy-tak-nie/




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



soma
Posty: 165
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 218 razy
Otrzymał podziękowanie: 175 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: soma » poniedziałek 10 gru 2018, 15:42

Jednak prawdziwie wolna wola,..
Perawdziwa wola: CHCE i ROBIE. To jest nasza prawdziwa wola. Prawdziwa Wola robi, a nie chce i siedzi i czeka na nie wiadomo na co. Ten w nas kto chce i nie robi to NIE-WOLA, czy Anty-wola. Ona sobie mowi: chce, zeby nie zorientowac sie w jakim klamstwie sie siedzi. Dzieki naszej wierze ze chce moze sobie ta anty-wpla zyc przez nas, a my myslimy, ze chcemy. A tak naprawde to ta wola chce, a my identyfikujemy sie z nia, z czyms co nie jest nami.
Prawdziwa wola:
CHCE - ROBI

ANTY-WOLA - CHCE i siedzi i czeka
0 x



Awatar użytkownika
GRACZ
Posty: 182
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 2
x 7
Podziękował: 326 razy
Otrzymał podziękowanie: 284 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: GRACZ » poniedziałek 10 gru 2018, 17:18

Metoda mięśniowa jest świetna ale. W obecnych warunkach może być tyle czynników zakłócających wynik, że nie wiem. Wpływ szkodliwy na mięśnie może mieć nie tylko to co fizyczne ale też niewidzialne i nie wyczuwalne dla Nas świadomie. Przykładowo akurat podskoczyła emisja fal komórkowych, ktoś włączył jakieś urządzenie w sąsiednim mieszkaniu itd. Trzeba by z tymi testami jechać do głębokiego lasu a i to nie jestem pewna. Żyjemy w prawdziwej zupie oddziałujących na Nas czynników. Zgadzam się całkowicie z tym, że ciało nie kłamie tak jak głowa ale o czym mówi nie można być pewnym. Może np też reagować na innego Człowieka jak na truciznę...

Muszę się z tym przespać Soma. Niby prawda ale coś Mi tu nie pasuje jakoś. Wola to wola. Działanie natomiast wymaga nie tylko woli ale jeszcze możliwości wykonania tego działania - odpowiedniej mocy. Przez rwącą rzekę samą chęcią jej przebycia, nawet najbardziej jednoznaczną i największą nie da rady. No, chyba że jesteśmy już na etapie chodzenia po wodzie. ;) 8-) Zastanawiam się też w kontekście woli nad powszechnie znanym "trójnogiem": miłość, mądrość, moc. Czy wola jest jego brakującą czwartą nogą (odrąbaną przez KK bo tam wolę może przejawiać tylko i wyłącznie bóg) czy też zbiera te wszystkie trzy elementy w jeden? I wtedy właśnie samo wyrażenie, sformułowanie woli jest jak "rozkaz" - dzieje się bez względu na wszystko. Co o tym myślisz? Wola się łączy równolegle czy piętrowo?
0 x


Gramy po to żeby grać.

soma
Posty: 165
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 218 razy
Otrzymał podziękowanie: 175 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: soma » poniedziałek 10 gru 2018, 21:10

GRACZ pisze:
poniedziałek 10 gru 2018, 17:18


Muszę się z tym przespać Soma. Niby prawda ale coś Mi tu nie pasuje jakoś. Wola to wola. Działanie natomiast wymaga nie tylko woli ale jeszcze możliwości wykonania tego działania - odpowiedniej mocy. Przez rwącą rzekę samą chęcią jej przebycia, nawet najbardziej jednoznaczną i największą nie da rady. No, chyba że jesteśmy już na etapie chodzenia po wodzie. ;) 8-) Zastanawiam się też w kontekście woli nad powszechnie znanym "trójnogiem": miłość, mądrość, moc. Czy wola jest jego brakującą czwartą nogą (odrąbaną przez KK bo tam wolę może przejawiać tylko i wyłącznie bóg) czy też zbiera te wszystkie trzy elementy w jeden? I wtedy właśnie samo wyrażenie, sformułowanie woli jest jak "rozkaz" - dzieje się bez względu na wszystko. Co o tym myślisz? Wola się łączy równolegle czy piętrowo?
Wola to wola. Tak. Tylko pytanie: czyja wola? To, ze siedzi sobie w nas niekoniecznie musi oznaczac, ze to jest nasza wola. I najczesciej nia nie jest. To moze byc wola mamusi, tatusia, babci, kolezanki... podlapywalismy je i zrobilismy to swoja wola.

GRACZU, tak jak rozumiem Ciebie, to dla Ciebie Moc jest rownoznaczna z jakimis super, wybiegajacymi ponad przecietnosc dzialaniami. Ja jestem na etapie odkrywania Mocy w zyciu codziennym, w tym co robie na codzien. Mozna robic na dwa sposoby: zmuszac sie, co jest wyrazem ze Anty-Wole zaprzeglo sie robienia, a ta wola zawsze nie chce. Albo robic z lekkoscia, gdy nie ma oporu i calym soba chce sie to po prostu robic. Gdy nie ma oporu jet sie w swojej mocy. Robienie idzie skladnie i szybko, chociaz czlowiek sie nie spieszy.

Jest takie stare powiedzenie: dla chcacego nie ma nic trudnego.
To znaczy, ze gdy jest Wola i ta wola chce, ma przyzwolenie to robienie idzie jak z platka.

W matrixie mamy biegunowosc. Problem w tym, ze jednym biegunem zyjemy, a do drugiego zdystansowalismy sie i schowalismy go w podswiadomosci. I identyfikujemy sie z tym jednym biegunem. Gdy dajemy mozliwosc spotkania sie tym dwom biegunom, to wtedy konflikt znika i czuje sie silnym i zadowolonym.

Nie wiem co oznacza, ze wola laczy sie rownolegle czy pietrowo...
Raczej to widze, ze swiadoma wola laczy sie z nieswiadoma (ktora sie sobie uswiadomi).
Z podswiadomosci tez zrobilo sie jakiegos niedostepnego potwora. A podswiadomosc to nic innego jak odwrotnosc do tego swiadomego. Tak wiec jesli mowi sie: chce kupic nowy samochod - to jest swiadoma wola. A podswiadomosc powie: NIE, nie mzozesz kupic nowego samochodu, to nie dla ciebie, to za drogie, nie stac cie, bedziesz sie narazac na zawisc innych, nie zaslugujesz na nowy samochod, nie jestes warty....
Gdy obie te wole sie wyslucha to konflikt przestaje istniec. Widzi sie wszystko jasniej i mozna podjac swiadoma decyzje.
Dopuki nie wyslucha sie wszystkich tych glosow, ktore sa na NIE to mamy w nich wroga, ktory bedzie robil wszystko aby to co chcemy nie powiodlo sie. Wysluchany staje sie sprzymierzencem. I wtedy mozna mowic i o woli i o mocy.
0 x



Awatar użytkownika
GRACZ
Posty: 182
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 2
x 7
Podziękował: 326 razy
Otrzymał podziękowanie: 284 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: GRACZ » poniedziałek 10 gru 2018, 22:18

Rozumiem o co Ci chodzi chyba. Ja to nazywam przekonaniami a nie wolą. Mogą być i z reguły są nabyte, bardzo głęboko ukryte w podświadomości i szkodliwe dla Nas. I faktycznie potrzeba do nich dużo mocy, która przy zamieszaniu sprzeczności jest niemocą. Wola to dla Mnie coś co płynie bezpośrednio ze źródła, czyli nie ma przeszkód różnych przekonań, które ją blokują. Wtedy jest tak jak mówisz i to dotyczy wszystkich spraw, nie tylko dużych ale też małych. W sprawie wielkich mocy ciągle się waham. Fajnie by było mieć taki namacalny (choćby dla Siebie tylko) dowód Swojego rozwoju. Czyli jak to mówią "owoce". Ale to jest dyskusyjne. Człowiek jest istotą ułomną, trudno by się było nie pochwalić albo nie ujawnić np odruchowo ratując kogoś. I tu chyba zaczynają się schody do np próżności. Nie mówiąc już o innych, które mocno osłabiają. To i łatwo pewnie spaść z takiego "konia" i cały wysiłek włożony we wspinaczkę szlag trafia... ;)
0 x


Gramy po to żeby grać.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7711
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 532
x 127
Podziękował: 6280 razy
Otrzymał podziękowanie: 10989 razy

Re: *Osobista Moc Człowieka*

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 11 gru 2018, 00:17

0 x


panta rhei

ODPOWIEDZ