Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

GRAAL.....

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4041 razy

GRAAL.....

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 11 maja 2015, 10:13

Pojawił się temat naszego dawnego znajomego A. Struskiego, nie komentuję jego prac,unikam tego. Jednak zrobię wyjątek bo temat jest bardzo aktualny , związany z wydarzeniem energetyczny z przed kilkunastu dni.

Daję tylko link , bo nie wiem jakie były by reakcje po zamieszczeniu przedruku artykułu.

http://www.andrzejstruski.com/articles_ ... raala.html

**********
Poniżej moja pełna wypowiedz.

ŚWIĘTY GRAAL.... Kielich ....eteryczna złota forma emanujące z Człowieka złote światło w postaci bardzo specyficznego obrazu przypominającego zarówno kielich jak i Menorę.
Gdy to zdarzenie zaistnieje fizycznie naprawdę, ta świetlista forma staje się jak najbardziej fizycznie widoczna.
Jej odbicie promieniujące z ciała eterycznego Człowieka pojawia się wszędzie gdzie jest taki Człowiek, na ścianach, suficie,meblach, dokładnie wszędzie.
Stan takiej amencji światła trwa kilka godzin, jest zaskakujący ,niesamowity i piękny!

Poprzedza go inna sytuacja, której z pewnych względów nie opiszę. Takiego stanu nie można osiągnąć za pomocą żadnej wiedzy zewnętrznej na temat pentagramu,ni procesów zachodzących w Człowieku. Jest skutkiem wielu poprzednich żyć , wyjątkowości obecnego,oraz posiadania właściwej linii DNA i oczywiście DUSZY.
Kobieta jako prekursor musi dokonać wpisu w pole morfogenetyczne obecnego wymiaru, czyli /otworzenia tej możliwości dla innych.

Dodam stało już się, kto osiągnął wymagany poziom wibracji i czystość etyczno,moralną ,otworzy w sobie ten poziom.
To tylko etap przed kolejnym wspaniałym i chyba najpiękniejszym momentem, czyli osobista intronizacja.
Nie jest to konkurencja o żaden ziemski tron..... o nie. To jest wyniesienie w sobie słabszego aspektu do najwyższej ,Królewskiej rangi.
Ponieważ kobietom dawno temu odebrano ich moc... one muszą ją odzyskać, bo Człowiek musi być harmonijny.
Zatem na drodze swojego życia trzeba było przejść bardzo etycznie slalom z trudnościami, wejść weń bez strachu i wyjść w pięknym stylu szacunku dla przeciwności i trudności. Dopiero wówczas następuje w kobiecości odzyskanie mocy ,oraz emanacja Graala i możliwość stania się Królem..nie Królową , Królem.

Dokładnie jak nasz KRÓL JADWIGA ANDEGAWEŃSKA Z WĘGIER, ONA BYŁA KRÓLEM, a Jagiełło mężem kobiety KRÓLA....to taka dygresja.
Jak już zaistnieją te wydarzenia następuje czas odnalezienia ukochanego przez taką kobietę,nie wcześniej, zawsze po jej pełnej duchowo, energetycznej dojrzałości, która zawsze samoistnie się przejawia na planie fizycznym, zmienia wszystko.
Bowiem napełniony GRAAL obdarowuje sobą , swoją wiedzą miłości i mądrości zewnętrzny ukochany aspekt męski, czyli swojego ukochanego partnera.
Od tej pory na Ziemi ,dosłownie zaczynają dziać się cuda. Kto wypełni te zasady zrealizuje TESTAMENT MARII MAGDALENY z Rennes le Chateau. Mesjaszem nie jest jedna osoba, jest nim para, która staje się JEDNIĄ.



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 14780
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 777
Podziękował: 27877 razy
Otrzymał podziękowanie: 22438 razy

Re: GRAAL.....

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 11 paź 2016, 20:58

Święty Graal - "Archiwum X Kościoła"

https://www.youtube.com/watch?v=xkogazGVxqY
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 14780
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 777
Podziękował: 27877 razy
Otrzymał podziękowanie: 22438 razy

Re: GRAAL.....

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 16 paź 2016, 23:44

Śladami Graala

Obrazek

https://www.youtube.com/watch?v=6C_J0uYJULE

5 czerwca wielki, polski myśliciel Jerzy Prokopiuk skończył 83 lata. Kilka miesięcy temu odbył najważniejszą w swoim życiu wyprawę szlakiem duchowych inspiracji. Film dokumentujący trudy drogi zatytułowany "ŚLADAMI GRAALA" jest jednocześnie podsumowaniem wieloletnich poszukiwań Jerzego i przewodnikiem po ogromnej skarbnicy wiedzy filozofów, gnostyków, różokrzyżowców, alchemików, katarów, templariuszy, antropozofów, ezoteryków i innych wielkich wtajemniczonych.

Pod patronatem medialnym miesięcznika "Nieznany Świat"

Film "ŚLADAMI GRAALA" to podróż nie tylko w głąb inspiracji duchowych Jerzego Prokopiuka, lecz także pełna tajemnic wyprawa wzdłuż południowej Europy zbliżająca nas do odkrycia prawdziwej natury człowieka. Mistycyzm tego obrazu odkrywa drugie dno poszukiwacza prawdy, reinkarnowanego tułacza, miłośnika mądrości - Sofii. Światło wolności jawi się jako promyk nadziei na dnie naszej duszy, albo stos ofiarny innowierców, odstępców od dogmatu. W obecnych czasach powstała wąska szczelina w murze ortodoksji, przez którą świat duchowy, niczym promień słońca na Montségur, przypomina nam o naszym przeznaczeniu - o czystym życiu ku wolności. Dziś już nie płoną stosy, pozornie nie ma cenzury, życie jest niby łatwiejsze, wiedza jest ogólnodostępna, lecz czy łatwiej jest odnaleźć drogę swojej duszy? Drogowskazem w labiryncie ogromu nauk i ezoterycznych ścieżek, w których łatwo pobłądzić a nawet utonąć będą te refleksje człowieka, który u końca swojej drogi zdobył własny szczyt, pokonał swe słabości i spłacił karmiczne długi wobec całych pokoleń. Nie ma drugiego takiego filmu i pewnie już nigdy nie będzie, tak jak nie ma już takich ludzi jak jego główny bohater i jego duchowi przewodnicy, których ciche szepty odbijają się echem od murów katarskiej twierdzy, czy świątynnej groty w głębi Pirenejów o świcie letniego przesilenia nowego czasu; złotej ery...
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 14780
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 777
Podziękował: 27877 razy
Otrzymał podziękowanie: 22438 razy

Re: GRAAL.....

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 25 cze 2018, 15:12

Mazurski ślad Świętego Graala
2017-05-28

Obrazek
Zamek/kościół w Bezławkach

Zagadka Świętego Graala do dzisiaj rozpala wyobraźnię odkrywców na całym świecie. Czy kościół w mazurskich Bezławkach to miejsce, w którego murach ukryto najsłynniejszy kielich wszech czasów, czyli naczynie, z którego pił Jezus?

Legenda o Świętym Graalu jest tylko legendą, czy może jednak zawiera w sobie historyczną prawdę? Na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi jeszcze nie znamy. Bo jedni twierdzą, że to zwykła bajka, a drudzy są przekonani, że kielich, z którego Chrystus miał pić podczas Ostatniej Wieczerzy, istnieje naprawdę.
— Powiem tak: nie tyle wykluczam, że jest to jedynie legenda, ale nawet bym chciał, żeby Święty Graal istniał — stwierdza Henryk Falkowski, historyk IV LO w Olsztynie. — Mielibyśmy nie tylko Pismo, ale także wiarygodne dowody materialne. Z punktu widzenia historii byłoby to niezwykle cenne.

Argumentów za istnieniem kielicha jest kilka. Pierwszy związany jest z uczniami Chrystusa. Jeśli przyjmiemy, że po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa apostołowie przebywali w wieczerniku, to zapewne korzystali z kielicha z Ostatniej Wieczerzy. Z kolei według tradycji św. Piotr zabrał naczynie do Rzymu i tam stał się kielichem papieskim.

Innym argumentem może być fakt, że w Kanonie rzymskim, jednej z najstarszych modlitw eucharystycznych w chrześcijaństwie, znajdują się słowa „(…) wziął ten przesławny kielich w swoje święte i czcigodne ręce (…)”.
Warto również wspomnieć, że Święty Graal przez kilkaset lat nie budził większych emocji. Wszystko zmieniło się w latach 30. XX wieku, swój wkład w obudzenie legendy na nowo miała m.in. III Rzesza, a dokładnie Heinrich Himmler, szef SS, który był fanatycznym wyznawcą talizmanów.

Odnalezieniem Świętego Graala zajął się Otto Rahn, niezbyt znany naukowiec. Kielicha szukał we Francji, choć tak naprawdę twierdził, że Graal to spisana przez Jezusa księga. Poszukiwania nazistów zakończyły się, rzecz jasna niepowodzeniem, wraz z tajemniczą śmiercią Ottona Rahna, ale tym samym stały się inspiracją dla kolejnych, już powojennych badaczy.

Legenda o Świętym Graalu wiąże się także z Bezławkami, niewielką mazurską wsią w powiecie kętrzyńskim. Ten motyw pojawia się w tzw. legendach arturiańskich. Według niej, kielich został odnaleziony przez sir Galahada, rycerza króla Artura, celtyckiego władcy Brytów z przełomu V i VI wieku.

Kielich miał następnie być u spadkobierców króla — aż do śmierci Haralda II w bitwie pod Hastings. Harald był bowiem ostatnim władcą anglosaskim, nowym władcą został Wilhelm Zdobywca, który zapoczątkował rządy dynastii normańskiej.

Synowie Haralda II mieli zaś opuścić ojczyznę, zabierając ze sobą najcenniejsze relikwie, więc również kielich uznawany za Graala. Szli do Konstantynopola przez Litwę i Ruś. Jak mówi legenda, dwaj potomkowie króla mieli zostać na Litwie, a jeden — Godwin miał być przodkiem Giedymina, ojca Władysława Jagiełły i księcia Bolesława Świdrygiełły.

Kiedy Świdrygiełło sprzymierzył się z Krzyżakami, jego losy splotły się właśnie z Bezławkami. W 1402 roku wziął udział w krzyżackiej wyprawie na Wilno i osiadł na zamku Beeselack, czyli mazurskich Bezławkach.

I chociaż książę na zamku nie zabawił długo, to tajemniczy kielich miał w Bezławkach pozostać. Po Wielkiej Wojnie z Zakonem (1409-1411) zamek utracił swoje znaczenie, a w następnych latach przestał pełnić funkcję warowni. Na początku XVI wieku obiekt stał się kościołem, a w 1583 roku został przebudowany na świątynię protestancką i należał do protestantów do lat 80. XX wieku. Później popadł w ruinę i został przejęty przez katolików.

A co ze Świętym Graalem, najcenniejszą relikwią chrześcijaństwa? Według jednej z legend, w 1520 roku, czyli w czasie ostatniej wojny polsko-krzyżackiej, miał zostać zamurowany w murach świątyni. Ale czy kielich rzeczywiście mógł znaleźć się w Bezławkach? I czy w tych legendach kryje się choć ziarno prawdy? — Można snuć różne teorie, ponieważ Krzyżacy, jeśli chodzi o ideę, wywodzą się z Ziemi Świętej — odpowiada Henryk Falkowski.

I dodaje: — Jest wiele teorii związanych z Jezusem, jak chociażby ta, że Merowingowie to dynastia potomków Jezusa. Jeżeli więc nawet przez potomków snuje się domysły, to dlaczego przedmioty nie miałyby istnieć? Przecież całe średniowiecze było oparte na „świętości” różnych gwoździ, krzyży czy włóczni, które miały przebić bok Chrystusa, a które średniowieczni władcy wręczali sobie jako najdroższe prezenty.

Wszystkie te „prawdziwe” przedmioty zostały później odrzucone przez Marcina Lutra, więc byłoby pięknie, gdyby kielich Jezusa rzeczywiście istniał i przetrwał tyle wieków. Kiedyś mieszkańcy podolsztyńskich Kurek przekonywali mnie, że pod kościołem jest zakopany skarb generała Samsonowa, co pokazuje, że takie historie są żywe wśród ludzi — mówi historyk.

Mateusz Przyborowski

http://gazetaolsztynska.pl/441848,Mazur ... raala.html
1 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 14780
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 777
Podziękował: 27877 razy
Otrzymał podziękowanie: 22438 razy

Re: GRAAL.....

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 06 wrz 2018, 00:05

Zamek Graala
Neuschwanstein - "Nowy Łabędzi Kamień", jest najsławniejszym spośród zamków Ludwika II i jedną z najbardziej znanych atrakcji turystycznych Niemiec. Każdego roku zwiedza go ponad 1,3 miliona turystów. Często nazywany „zamkiem z bajki” Neuschwanstein jest udostępniony do zwiedzania przez prawie cały rok. Największymi pomieszczeniami w zamku są Sala Tronowa i Śpiewaków. Sakralna w charakterze Sala Tronowa ma, zgodnie z życzeniem króla, cechy sali Graala z Parsifala i symbolicznie odwołuje się do nieograniczonej władzy, boskiego prawa królów, z której Ludwik, jako głowa monarchii konstytucyjnej, nie mógł korzystać.

Największa "perełka" Bawarii - Zamek Neuschwanstein
18 paź 2014

https://www.youtube.com/watch?v=iOsRhIzOhYM

bialyzibi

Neuschwanstein –bajkowy Zamek Króla , najczęściej odwiedzany w Niemczech, zamek - wizytówka Bawarii - (ok 5 km od Füssen ) Nowy Kamienny Zamek Łabedzia, XIX-wieczny zamek neoromansko-pseudomauretansko-neogotycki położony w Bawarii, nad przełomem rzeki Pollak w Alpach Bawarsko-Tyrolskich, na pograniczu Niemiec i Austrii, dwa kilometry od Hohenschwangau, około 120 km od Monachium.Zamek Neuschwanstein jest pierwowzorem dla projektu zamku w Disneylandzie. Po odwiedzeniu zamku warto przejść mostkiem zawieszonym nad urwiskiem. Z mostu Marienbruecke nad wodospadem na potoku Poellat jest widok na dwa zamki.
W czasie wycieczki po zamkowych wieżach pokonuje sie 165 stopni w górę i 181 w dół. Zamek Neuschwanstein dziś stanowi jeden z najwspanialszych zabytków Bawarii stał się wręcz symbolem całych Niemiec.Z parkingu można dostać sie do zamku pieszo (ok. 40 min), bryczką konną lub autokarem (w pobliżu mostu Marienbrücke).
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 14780
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 777
Podziękował: 27877 razy
Otrzymał podziękowanie: 22438 razy

Re: GRAAL.....

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 14 lis 2020, 14:07

O czym milczy historia: Król Artur, Avalon i Święty Graal | Radio Katowice, 23.08.18
Nadawane na żywo 23 sie 2018

https://www.youtube.com/watch?v=wsT9YQ5Pp7E

Radio Katowice

Zanurzymy się w świat baśni i legend. Siądziemy przy okrągłym stole z rycerzami króla Artura, nakarmimy kruki w Tower, odwiedzimy legendarną wyspę Avalon i poszukamy Świętego Graala.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 14780
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 777
Podziękował: 27877 razy
Otrzymał podziękowanie: 22438 razy

Re: GRAAL.....

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 14 lis 2020, 23:38

Opowieści Arkturiańskie - Pan Gawen i Zielony Rycerz

Pan Gawen i Zielony Rycerz (ang. Sir Gawain and the Green Knight) – tytuł średniowiecznego poematu przynależącego gatunkowo do angielskich romansów. Utwór datowany jest na XIV wiek, a znany jest z manuskryptu “Cotton Nero A.x” zawierającego oprócz tego poematu jeszcze trzy inne: Perłę (Pearl), Czystość (Cleanness) i Cierpliwość (Patience). Autor jest nieznany, ale przyjmuje się tezę, że wszystkie cztery utwory znajdujące się w manuskrypcie zostały napisane przez tego samego artystę. Utwór napisany jest archaiczną, angielską formą wiersza wywodzącą się ze starożytności, nazywaną dzisiaj poezją aliteracyjną, której odrodzenie przypadło na XIV wiek.

Utwór pozostaje w kręgu legendy arturiańskiej, opisuje niezwykłą przygodę siostrzeńca króla Artura, rycerza Gawena, który, zostawszy wystawionym na ciężką próbę, potrafił wyjść z niej zwycięsko.

Obrazek

Utwór składa się z czterech części.

W pierwszej z nich autor zaskakuje czytelnika baśniowością opisywanego zdarzenia. Na dworze króla Artura podczas uczty z okazji Nowego Roku pojawił się niespodziewany gość – Zielony Rycerz. Cała jego postać była odziana w zieleń, nawet jego koń był tego koloru. Niesamowitość tej postaci wprawiła w zdumienie rycerzy, żaden z nich też nie ośmielił się odpowiedzieć na wyzwanie rzucone przez przybyłego. Zielony Rycerz, słysząc o potędze rycerstwa króla Artura, chciał na własne oczy przekonać się, czy rzeczywiście są oni aż tak waleczni. Zaproponował im grę w “ścinanie głów”, podczas której śmiałek miał odrąbać głowę Zielonemu Rycerzowi, a po roku nadstawić własną szyję, by ten mógł odwzajemnić cios. Król Artur podjął wyzwanie, ratując tym samym od hańby swój dwór. Jednak jeden z jego rycerzy – tytułowy Pan Gawen – postanowił zastąpić króla, gdyż nie godzi się, aby sam władca walczył, gdy otacza go wielu zacnych rycerzy. Gawen odciął głowę Zielonemu Rycerzowi, ale ten nie zginął, tylko podniósł głowę z ziemi i rozkazał odnaleźć siebie za rok przy Zielonej Kaplicy.

Obrazek
Pan Gawen i Zielony Rycerz – oryginalny manuskrypt

W drugiej części poematu Gawen rozpoczął poszukiwanie Zielonego Rycerza, albowiem czas szybko minął i zbliżał się Nowy Rok, a razem z nim termin spotkania. Podczas podróży stoczył wiele walk, których autor już nie opisuje, a także wykazał się wielką pobożnością. W okolicy Bożego Narodzenia Gawen natrafił na warowny zamek i został przyjęty tam w gościnę. Pan zamku, Bertilak de Hautdesert, okazał się wzorem dobrego gospodarza, Gawenowi niczego nie brakowało, otaczał go dostatek i radość. Po świętach Gawen postanowił wyruszyć w dalszą drogę, gdyż zostało mu mało czasu na odnalezienie Zielonej Kaplicy. Podczas rozmowy z gospodarzem okazało się, że kaplica znajduje się dwie mile od zamku i w poranek Nowego Roku Gawen może wyruszyć tam wraz z giermkiem, który wskaże mu drogę. Do tego czasu pan zamku miał jeździć na polowania, a Gawen zająć się odpoczynkiem i spędzaniem czasu w towarzystwie pięknej żony gospodarza. Obydwaj rycerze zawarli umowę zobowiązującą każdego z nich do zwrotu drugiemu tego, co zdobędzie podczas rozstania.

Część trzecia zawiera opis polowań gospodarza, a także sceny, podczas których Gawen był kuszony przez żonę gospodarza (wyjątkowo piękną kobietę), która usłyszawszy z jak wielkiego dworu przybył rycerz, spodziewała się po nim, że nie stroni od miłości dworskiej. Przez trzy kolejne poranki Gawen jednak nie uchybił cnocie, opierając się pani domu, a jedyną rzeczą, którą miał do oddania gospodarzowi, były pocałunki (w pierwszy wieczór jeden, w drugi dwa, w trzeci trzy). Gawen pilnował się również, żeby twardym słowem nie urazić gospodyni, gdyż byłoby to sprzeczne z dworskością, jaką każdy rycerz powinien się cechować. Podczas ostatniego poranka spędzonego w towarzystwie pięknej pani, Gawen przyjął od niej w darze zielony pas, który miał uchronić przed każdym uderzeniem. Rycerz, lękając się mimo wszystko śmiercionośnego ciosu topora, zatrzymał pas i nie oddał go wbrew umowie gospodarzowi.

Obrazek

W części czwartej Gawen udał się na spotkanie z Zielonym Rycerzem, który zgodnie z umową znajdował się obok Zielonej Kaplicy. Gdy rycerz zamachnął się toporem na odsłoniętą szyję Gawena, ten zadrżał, a Zielony Rycerz zobaczywszy to wstrzymał cios. Za drugim razem Gawen ani drgnął, postanawiając nie okazać już więcej strachu, ale znów nie otrzymał uderzenia, gdyż rycerz dopiero sprawdzał, czy rzeczywiście nie ulęknie się śmierci. Za trzecim razem cios padł, ale przeciął jedynie wierzchnią warstwę skóry, nie wyrządzając żadnej krzywdy. Tutaj też następuje wyjaśnienie czynów Zielonego Rycerza, który okazuje się być Bertilakiem, panem zamku, w którym gościł Gawen. Jego dwa pierwsze nieszkodliwe ciosy odpowiadały uczciwemu postępowaniu Gawena w stosunku do żony Bertilaka, a także dotrzymywaniu umowy odnośnie do zwrotu tego, co dostał w dwa pierwsze dni. Cios krzywdzący był za to, że nie oddał pasa, podarowanego przez gospodynię, licząc, że ten uratuje mu życie. Gawen więc tylko w jednym przypadku uchybił wierności, wtedy gdy chodziło o jego własne życie. Bertilak wyjawił, że chciał wystawić na próbę dwór króla Artura, a pomogła mu w tym wróżka Morgana, zamieniając go w Zielonego Rycerza. W końcu jednak dzięki prawemu postępowaniu Gawena rycerstwo króla Artura nie zostaje zhańbione. Gawen wrócił na dwór, mając jednak w sercu żal, że zachował w tajemnicy pas, łamiąc tym samym dane słowo. Po powrocie wszyscy zgodnie uznali, że w żaden sposób nie splamił on honoru rycerza, a pas stał się orderem przyznawanym członkom bractwa Okrągłego Stołu. Na tym kończy się historia Gawena i Zielonego Rycerza.

Problematyka moralna poematu
Autor poprzez swój poemat przekazuje treści moralne, ideał rycerski dopasowuje tak, aby nabrał on cech chrześcijańskich, czyny rycerzy są piękne i warto je podziwiać, ponieważ płyną z łaski Boga. W utworze podkreślona jest również pobożność głównego bohatera. Rycerz próbuje dążyć do ideału, ale na drodze do niego musi zwalczać ograniczenia, jakie powstają w wyniku jego człowieczeństwa. Autor potępił również miłość cudzołożną, która stanowiła istotny element pierwotnej koncepcji miłości dworskiej. W poemacie chwali autor natomiast lojalność, towarzyskość, umiejętność konwersacji, gościnność. Główny bohater jako kwiat rycerstwa okazuje swoją wzgardę dla cudzołóstwa, a także dla wszelkiego grzechu, staje się tym samym wzorcem postępowania dla innych. Postać Gawena ukazana jest w rzeczywistości, w której pojawiają się elementy baśniowe i magiczne, jednak sama jego osoba wydaje się autentyczna i przemawia do czytelnika, szczególnie prawdziwość postaci podkreśla historia z pasem, który wziął, aby ocalić swoje życie. Główny bohater dokonuje również wyboru między wyznawanymi wartościami, aby pozostać lojalnym i prawym, porzuca dworskość. Woli zranić odmową żonę gospodarza, niż stracić honor, przyjmując jej propozycję. Gawen otoczony misterną siecią intrygi wyszedł z całej przygody mimo wszystko zwycięsko, tym samym przekazując myśl autora, że warto wyznawać chrześcijański etos dworski.

Tarcza Gawena
Na tarczy Gawena opisanej w utworze znajduje się pentagram zawierający pięć punktów, które tworzą nieskończony węzeł. Pentagram ten symbolizuje prawość rycerza, który był bez wad pod względem pięciu zmysłów, pięcioma palcami dzielnie walczył, który wierzył w pięć Ran Chrystusa i praktykował pięć cnót – szczodrość i gościnność, a także czystość i rycerskość, a przede wszystkim pobożność. Pentagram w poemacie wiązany też jest z pięcioma Tajemnicami Radosnymi, a na wewnętrznej stronie tarczy widnieje wizerunek Królowej Niebios.

Obrazek

Polskie wydanie
W 1997 roku utwór ukazał się w Polsce, pt., Pan Gawen i Zielony Rycerz; Perła; Król Orfeo, przekładu dokonał Andrzej Wicher, opierając się na tłumaczeniu J.R.R. Tolkiena.
,,Pan Gawen i Zielony Rycerz''

W listopadzie 2019 r. przeczytałem ,,Pana Gawena i Zielonego Rycerza’’ (tytuł oryginału: ,,Sir Gawain and the Green Knight’’) - przekład anonimowego średnioangielskiego poematu aliteracyjnego dokonany przez J. R. R. Tolkiena.
Jego akcja rozgrywa się w V – VI wieku (choć szczegóły wskazują na wieki późniejsze) w Brytanii – arturiańskim Królestwie Logres. Poemat wspomina o Romulusie – założycielu i pierwszym królu Rzymu, Turiuszu – założycielu Toskanii, Longobardzie – eponimie germańskiego plemienia o tej samej nazwie i Trojańczyku Brutusie – pierwszym władcy Brytanii.
Głównym bohaterem jest sir Gawen – jeden z rycerzy Okrągłego Stołu. Używał czerwonej tarczy ze złotym pentagramem – ówczesnym symbolem wierności, pięciu ran Chrystusa i pięciu cnót rycerskich. Do tej dawnej, pozytywnej symboliki pentagramu Tolkien nawiązał w ,,Niedokończonych opowieściach’’, w których wyspa Numenor miała kształt właśnie pięcioramiennej gwiazdy. Dopiero od XV wieku symbol ten został zawłaszczony przez okultystów. Wracając do Gawena, jak przystało na rycerza był mężny (walczył ze smokami, dzikimi zwierzętami, trollem i wilkołakami), przestrzegający zasad etykiety (dworności) i honorowy.
Najważniejszą postacią fantastyczną w poemacie jest tytułowy Zielony Rycerz wzorowany na takich postaciach jak: Zielony Człowiek (Green Man) – duch roślinności z angielskiego folkloru i Cu Roi z irlandzkich legend. Ten ostatni rozstrzygnął wywołany przez wichrzyciela Briccriu spór między wojownikami Cuchulainem, Conallem i Loageirem o zaszczytną porcję pieczeni. Cu Roi jako olbrzym wyzwał celtyckich herosów na pojedynek w ścinaniu głów. Mieli oni ściąć głowę Cu Roi, a potem pozwolić mu pozbawić się własnej. Cu Roi za każdym razem podnosił swoją głowę, aż Conall i Loageire uciekli gdy mieli być ścięci. Tymczasem Cuchulain został nagrodzony za to, że dotrzymał warunków umowy. Wracając do Zielonego Rycerza był olbrzymiego wzrostu, a całe jego ciało, odzież i wierzchowiec mieniły się zielenią, tylko same oczy były czerwone. W Nowy Rok zjawił się w Camelocie i kazał królowi Arturowi ściąć swoją głowę. Króla zastąpił w tym wyzwaniu Gawen. Zielony Rycerz znów sobie nałożył uciętą głowę i wyzwał Gawena, aby ten za rok sam dał się zdekapitować w Zielonej Kaplicy. Ową tajemniczą istotą był sir Bertilak zaczarowany przez Morganę.
Gawen spełnił obietnicę. Gościnnie przyjęty w mijanym zamku przy zachowaniu zasad dworności odrzucił zaloty żony gospodarza, który chciał go wypróbować (w tym miejscu Autor krytykują modną wówczas ,,miłość dworną’’ prowadzącą do cudzołóstwa). Uległ kobiecie tylko w tym, że przyjął od niej jej zielony pas mający jakoby uchronić go przed śmiercią. W kulminacyjnym momencie Zielony Rycerz miast ucinać głowę ograniczył się do lekkiego draśnięcia szyi Gawena toporem i obaj rozstali się w przyjaźni. Rycerz zyskał sławę, a jego zielony pas stał się orderem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pan_Gawen ... ony_Rycerz
https://mitoslavia.blogspot.com/2019/11 ... ycerz.html

P.S. Ciekawostka...„Słowo Bafomet, dziwna nazwa czczonej przez templariuszy głowy. Twierdzono, że była nią głowa Jana Chrzciciela którą nazywali ''Graalem''.

Obrazek Graal templariuszy
0 x



Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1211
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 215
x 122
Podziękował: 4034 razy
Otrzymał podziękowanie: 2409 razy

Re: GRAAL.....

Nieprzeczytany post autor: BABA » poniedziałek 16 lis 2020, 10:07

Praktyczna baba jestem więc powiem iż legendy choć piękne i bardzo symboliczne wzbudzają we Mnie co najwyżej zadumę, ciekawość a czasem tęsknotę. Czyli zero efektywności ujmując rzecz ekonomicznie. Polecam wykłady Pani Moniki Burzyńskiej na kanale Wiedza dla Wszystkich. Przepraszam ale nie mam czasu szukać konkretnego wideo. Według tej wiedzy Graalem jest ciało Kobiety, które ma biologiczną zdolność całkiem materialnego wytwarzania wody życia i nieśmiertelności. Dzieje się tak jednak chyba tylko w "świętym związku" z Mężczyzną (nie wiem czy Kobieta może wytwarzać tą wodę samodzielnie). Przy spełnieniu odpowiednich warunków wzajemnego dopasowania energetycznego i wzajemnej relacji w obszarze emocjonalnym, mentalnym, fizycznym i duchowym powstaje połączenie energetyczne, które przypomina wybuch supernowej. Wyzwalana energia uzdrawia wszelką przestrzeń i samych Partnerów oczywiście, woda życia zaś jest dodatkowym bonusem. Czyli jednak ta tak zwana miłość i to całkiem namacalna. Powodzenia wszystkim poszukującym. 8-)
1 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 14780
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 777
Podziękował: 27877 razy
Otrzymał podziękowanie: 22438 razy

Re: GRAAL.....

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 16 lis 2020, 15:48

Percewal z Walii czyli opowieść o Graalu

Autorem pierwszej księgi opisującej historię Graala, był człowiek, który potrafił wyczytać z gwiazd skrywaną o nim tajemnicę. Widział tam również przyszłość całego rodzaju ludzkiego. Był nim Hiram Abiff z Tyru, główny architekt i budowniczy świątyni Salomona. Księgę w największej tajemnicy trzymano w ukryciu, aż Chrétien de Troyes otrzymał ją od hrabiego Flandrii (póżniejszego króla Jerozolimy) Fulko.

Percewal z Walii czyli opowieść o Graalu (fr. Perceval ou le Conte du Graal) – piąta powieść francuskiego pisarza Chrétiena de Troyes. Napisał ją około 1181 roku i dedykował hrabiemu z Flandrii, Filipowi Alzackiemu, swojemu opiekunowi, ale nie ukończył jej. Opowiada ona historię Percewala, młodego mężczyzny, który został rycerzem. Jego celem było odnalezienie Graala.

Chrétien napisał ten utwór na podstawie źródła dostarczonego przez Filipa. Poemat opowiada przygody i doznania młodego rycerza Percewala i kończy się gwałtownie po zaledwie 9000 wersów. Inni autorzy dodali do oryginału 54 000 wersów. Percewal jest pierwszą opowieścią, w której napomina się o Świętym Graalu.

Obrazek
Wizja świętego Graala. Obraz Williama Morrisa. 1890. Muzeum Birmingham

Chrétien rozpoczyna swoją opowieść, którą ułożył dla Filipa, hrabiego Flandrii, od pochwały swego protektora, którego stawia wyżej od Aleksandra Wielkiego. Jego pan nie słucha obmowy, płochego gadania, ani sprośnych żartów. Miłuje prawo, sprawiedliwość, wierność, czci Kościół Święty. Jest bardziej szczodry niż się uważa, bo idąc za wskazaniami Ewangelii, tak rozdaje dary, żeby „nie wiedziała lewica co czyni prawica”. Czyż więc nie jest wart więcej niż Aleksander Wielki, który nigdy nie troszczył się o dobre uczynki? Chrétien sądzi, że trud jego nie pójdzie na marne, skoro z rozkazu tak znakomitego męża ułożył w rymy najpiękniejszą opowieść jakiej kiedykolwiek słuchano: opowieść o Graalu. Pan miłościwy dał mu o tym księgę.


Filip Alzacki (ur. 1143, zm. 1 sierpnia 1191) – hrabia Flandrii, najstarszy syn hrabiego Thierry'ego Alzackiego i jego drugiej żony Sybilli, córki króla Jerozolimy i hrabiego Andegawenii, Fulka.

Fulk ( łac . Fulco , francuski : Foulque lub Foulques ; ok. 1089/92 - 13 listopada 1143), znany również jako Fulk Młodszy , był hrabią Anjou (jako Fulk V ) od 1109 do 1129 i królem Jerozolimy od 1131 do jego śmierci. Za jego panowania Królestwo Jerozolimskie osiągnęło największy zasięg terytorialny. Fulk wyruszył na krucjatę w 1119 lub 1120 roku i został przyłączony do Zakonu Templariuszy ( Zakon Vitalis). Wrócił pod koniec 1121 r., Po czym zaczął dotować templariuszy, utrzymując przez rok dwóch rycerzy w Ziemi Świętej. Fulk, król Jerozolimy - https://pl.qaz.wiki/wiki/Fulk,_King_of_Jerusalem

https://pl.wikipedia.org/wiki/Percewal_ ... 7_o_Graalu
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9201
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13230 razy

Re: GRAAL.....

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 16 lis 2020, 20:14

@BABA, to jest podejście o którym tutaj cały czas ś.p. @Kiara wspominała. Szkoda, że niczego więcej nie napisze.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1211
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 215
x 122
Podziękował: 4034 razy
Otrzymał podziękowanie: 2409 razy

Re: GRAAL.....

Nieprzeczytany post autor: BABA » poniedziałek 23 lis 2020, 10:28

Wiesz przecież Blu, że wszelka wiedza pochodzi z Pola Świadomości a My się do tego tylko dostrajamy jak odbiorniki - lepsze lub gorsze. Uszanować pionierską pracę Kiary to jedno zaś ograniczać się do "tęsknoty" to co innego, są też inne osoby, które się do tej wiedzy dostroiły i przekazują inne jej fragmenty czasem innymi słowami, czasem nawet bardziej konkretnie jak wspominana przeze Mnie Monika Burzyńska. Kto tego potrzebuje, chce i szuka zawsze się może otworzyć na te inne źródła. Takie lub inne, zgodne ze Swoimi przekonaniami czy potrzebami. Osobiście uważam za najlepszy rodzaj dostrojenia brak przekonań i co ważniejsze uprzedzeń. Im mniej filtrów tym lepiej.

To o czym Monika opowiada tutaj, na forum bardziej ezoterycznym w takim "uduchowionym" znaczeniu tego słowa - może być trochę "ostre" bo jest bardzo mocno uziemione i włącza ważny aspekt fizyczny oraz seksualny. Kiara z tego co pamiętam optowała takie bardziej uduchowione i romantyczne związki pozbawione tego aspektu. Tymczasem chyba coś jest na rzeczy w tym, że czakrę seksualną nazywamy sacrum (świętość) a ciało nazywane jest świątynią ducha. Czyli jak dla Mnie wynika z tego, że ciało jest święte razem z wszystkimi swoimi aspektami a nie po pozbyciu się niektórych z nich. Amputacja jakoś kiepsko Mi się kojarzy, to nie to samo co zjednoczenie kolejnych aspektów i wbudowanie ich w większy system, w którym wcale nie zanikają tylko transformują się i nabierają większej mocy.
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

ODPOWIEDZ