Drodzy forumowicze i goście!

25.11.2021
Wszystko wskazuje na to, że nasze forum działa już na nowym hostingu, tu nie powinniśmy już minutami oczekiwać na załadowanie się strony. Jest to nowoczesny hosting, gdzie zasoby są skalowalne, więc nie będzie blokad i zahamowań. Ponoć nie ma też limitów dla baz danych, więc możemy znów spokojnie wszystko pisać i wstawiać, ale kopiowanie poprzednich postów i blisko z góry nie będzie tolerowane, bo szkoda czasu czytających.
Będziemy jeszcze robić upgrade skryptu forum, więc jakieś przerwy będą, jeszcze nie wiem kiedy.
Życzę forumowiczom i gościom przyjemnego surfowania i odnalezienia tego, co was interesuje. No i zdrówka dla wszystkich!

/blueray21

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

SMOKI

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6945
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1277
x 355
Podziękował: 12797 razy
Otrzymał podziękowanie: 13089 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 06 paź 2014, 14:14

Może powinnismy zmienić logo na takie :D

Obrazek :mrgreen:
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18041
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32703 razy
Otrzymał podziękowanie: 26092 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 09 paź 2014, 21:07

Super, zamiast molem, wolę być smokiem książkowym :D
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6945
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1277
x 355
Podziękował: 12797 razy
Otrzymał podziękowanie: 13089 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: chanell » piątek 10 paź 2014, 01:16

tia ...jest fajny ,tylko co będzie jak mu się nagle odbije ? toż spali te książki swoim oddechem :lol: :lol:
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18041
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32703 razy
Otrzymał podziękowanie: 26092 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 19 lis 2014, 21:32

Smok z Laufen

Obrazek

W wierzeniach europejskich smoki żyły w głębi puszczy lub w górskich ostępach, najchętniej w mrocznych jaskiniach. Ziały ogniem (św. Hildegarda z Bingen pisze, że oddech smoka jest tak gorący i łatwopalny, że w kontakcie z powietrzem przemienia się w płomień), a ich krew i oddech często były trujące, do tego stopnia, że smok mógł swoim cuchnącym oddechem niszczyć otaczający las, zatruwać wodę, szkodzić zwierzętom, a nawet powodować zarazę wśród ludzi (w dawnych czasach wierzono, że epidemie są powodowane przez cuchnące opary, stąd wyrażenie "morowe powietrze").

Smoki były też okropnie żarłoczne. Szczególnie chętnie pożerały zwierzęta gospodarskie - bydło i owce - pewnie dlatego, że te stanowiły łatwy łup. Lubiły też pić mleko - np. smok z Lambton potrafił wychłeptać jednorazowo mleko od siedemdziesięciu krów. Największym smakołykiem dla europejskiego smoka była zaś młoda, delikatna dziewczyna (dla porównania - ulubiony smakołyk smoków chińskich to według podań smażony łabędź).

Aby pozbyć się pustoszącego okolicę smoka, lokalni mieszkańcy chwytali się różnych sposobów. Jedni prosili o pomoc przejeżdżających rycerzy albo ogłaszali, że śmiałek, który zabije poczwarę, otrzyma wysoką nagrodę; inni szli po rozum do głowy i chwytali się rozmaitych forteli. Nasz rodzimy krakowski szewczyk Dratewka, który nadział owieczkę siarką i smołą, nie był jedynym, który wpadł na pomysł, żeby podrzucić smokowi zatrute jedzenie. Podobnie uczynili wieśniacy z okolic Laufen w dzisiejszej Bawarii. Gnębił ich smok, który zagnieździł się w pieczarze w głębi lasu, na polowanie wypuszczał się do okolicznych wiosek i ział trującymi oparami. Jego oddech powodował, że owionięte nim ofiary traciły przytomność i upadały na ziemię, a wtedy smok je pożerał.

Początkowo wieśniacy próbowali się ratować, uwiązując krowy i woły w okolicach jego pieczary, żeby potwór nie musiał się zapuszczać dalej w poszukiwaniu jedzenia. Smok miał jednakże taki apetyt, że nie mogło to długo trwać, bo rychło pożarłby im całe bydło. Postanowiono go zatem zabić, a w tym celu posłużono się podstępem. Wzięto mianowicie wołu i obładowano go kilkoma workami z niegaszonym wapnem. Pewien odważny chłopak podjął się zaprowadzić zwierzę w pobliże jaskini. Wziął myśliwski oszczep, a w pasie obwiązał się długą liną, żeby inni mężczyźni, którzy podążali kawałek za nim, mogli go odciągnąć w bezpieczne miejsce, jeżeli straci przytomność od smoczego oddechu.

Kiedy smok zwęszył wołu, wyleciał z jaskini, porwał zwierzę w szpony i odfrunął, żeby je pożreć. Chłopak wprawdzie zdążył cisnąć w niego oszczepem, ten jednak odbił się od smoczych łusek, nie czyniąc potworowi szkody. Młodzieniec, zgodnie z przewidywaniami, omdlał od trującego oparu i padł nieprzytomny na ziemię, ale uratowano go dzięki linie.

Smok tymczasem - zgodnie z przewidywaniami - pożarł całego wołu tak łapczywie, że pochłonął również worki z wapnem. Wkrótce zaczął odczuwać palenie w żołądku i zleciał nad strumień, sądząc, że solidna dawka wody załagodzi dyskomfort wywołany przeżarciem. Oczywiście stało się inaczej - woda weszła w reakcję z niegaszonym wapnem, produkując duże ilości ciepła, i potwór skonał w okropnych męczarniach, ugotowany od środka. Jednakże duże ilości toksycznych oparów i płynów ustrojowych, które wydobyły się z jego cielska, skaziły całą okolicę, przez co w okolicznych wioskach wybuchła epidemia i zmarło wielu ludzi.

I dobrze im tak. Biedny smok. ;)

Obrazek

(Źródło: Ditte und Giovanni Bandini, Das Drachenbuch, Marix Verlag, Wiesbaden 2006)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18041
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32703 razy
Otrzymał podziękowanie: 26092 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 28 lis 2014, 00:29

Mówi się, że to św Jerzy pokonał smoka.....

Obrazek ....a tymczasem prawda wychodzi na wierzch.

Powyżej rzeźba z kościoła w Gironie w Katalonii.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18041
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32703 razy
Otrzymał podziękowanie: 26092 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 30 lis 2014, 13:19

Starożytni Babilończycy,zamieszkujący ziemie w dolinie Tygrysu i Eufratu, wierzyli że smok Tiamat,uosobienie chaosu,ciemności i żył zanim jeszcze niebo i morze zostały rozdzielone.Przeciwstawił się on Słońcu i bogom,którzy wyłonili się z morskich odmętów.Był tak potężny że nawet bogowie
musieli mu ustąpić i zło panowało na świecie aż do czasu,gdy pojawił się Marduk ,jeden z bogów światła.To on mając do dyspozycji całą magiczną potęgę wszystkich bogów światła i dobra,korzystając z niej pokonał smoka Światło zwyciężyło ciemność,dobro zatryumfowało nad złem. Tiamat został umieszczony na niebie jako Smok.by świadczyć o tym,że dobro może zwyciężać.

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6945
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1277
x 355
Podziękował: 12797 razy
Otrzymał podziękowanie: 13089 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 30 lis 2014, 18:58

Bardzo ciekawe Janusz ,tylko co na to Lucyna Łobos i Samuel - Enki ? W ich wydaniu brzmiało to trochę inaczej :D ;)
Swoją drogą Tiamat została zniszczona ,a my ją widzimy jako Pas Asteroid ,może w te legendzie zawiera się cała prawda właśnie ;)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32216 razy
Otrzymał podziękowanie: 9275 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 30 lis 2014, 22:56

chanell pisze:Bardzo ciekawe Janusz ,tylko co na to Lucyna Łobos i Samuel - Enki ? W ich wydaniu brzmiało to trochę inaczej :D ;)
Swoją drogą Tiamat została zniszczona ,a my ją widzimy jako Pas Asteroid ,może w te legendzie zawiera się cała prawda właśnie ;)

Pozwolę sobie stwierdzić, ze Tiamat i Maldek to dwie różne planety, i każda z nich istnieje (istniała, bo Maldeka już nie ma) w innym wymiarze.
Maldeka już rozpierniczyli ci, którzy utworzyli Tiamat i cały jej "wszechświat".
To fantomowy wszechświat, czyli przeciwieństwo naszego, jeszcze żywego matriksu, który ma wszelkie szanse na przyłączenie się do owego świata, w którym istnieje Tiamat.
Anunnaki bardzo sprytnie pomieszali pojęcia i mitologię by "uśpieni" ludzie nie potrafili rozróżnić pomiędzy ich wizją zniewolenia (Jeden Ogólny Rząd Światowy, Królestwo Boże itp.), a naszym naturalnym kierunkiem rozwoju, wzniesienia.
Fantomowy wszechświat, to wszechświat czarnej dziury, który utworzyli w akcje sprzeciwu i dominacji eony lat temu, i do którego chcą nas wciągnąć w ramach reanimacji ich umierającego sztucznego systemu. ;)

To oczywiście moje stwierdzenia i nie oznacza to, iż każdy musi się z nimi zgadzać. :)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6945
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1277
x 355
Podziękował: 12797 razy
Otrzymał podziękowanie: 13089 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 01 gru 2014, 12:25

abcd pisze:
chanell pisze:Bardzo ciekawe Janusz ,tylko co na to Lucyna Łobos i Samuel - Enki ? W ich wydaniu brzmiało to trochę inaczej :D ;)
Swoją drogą Tiamat została zniszczona ,a my ją widzimy jako Pas Asteroid ,może w te legendzie zawiera się cała prawda właśnie ;)

Pozwolę sobie stwierdzić, ze Tiamat i Maldek to dwie różne planety, i każda z nich istnieje (istniała, bo Maldeka już nie ma) w innym wymiarze.
Maldeka już rozpierniczyli ci, którzy utworzyli Tiamat i cały jej "wszechświat".
To fantomowy wszechświat, czyli przeciwieństwo naszego, jeszcze żywego matriksu, który ma wszelkie szanse na przyłączenie się do owego świata, w którym istnieje Tiamat.
Anunnaki bardzo sprytnie pomieszali pojęcia i mitologię by "uśpieni" ludzie nie potrafili rozróżnić pomiędzy ich wizją zniewolenia (Jeden Ogólny Rząd Światowy, Królestwo Boże itp.), a naszym naturalnym kierunkiem rozwoju, wzniesienia.
Fantomowy wszechświat, to wszechświat czarnej dziury, który utworzyli w akcje sprzeciwu i dominacji eony lat temu, i do którego chcą nas wciągnąć w ramach reanimacji ich umierającego sztucznego systemu. ;)

To oczywiście moje stwierdzenia i nie oznacza to, iż każdy musi się z nimi zgadzać. :)


czyli jeszcze inaczej :D ale tez ciekawie
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18041
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32703 razy
Otrzymał podziękowanie: 26092 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 01 gru 2014, 21:46

Zagadka herbu z nagrobka tumbowego Jana Podiebrada i Krystyny Szydłowieckiej

Obrazek

Obrazek Obrazek
Wyodrębniona tarcza herbowa z herbem Odrowąż - Szydłowieckich.

Po wykonaniu zdjęcia i powiększeniu pojawił się, wcześniej nie zauważany, jakiś stwór ziejący ogniem, owinięty dookoła tarczy. ;)
Okazało się, że jest to tzw. ubogacenie herbu, związane z nadaniem w 1515 r. przez cesarza Maksymiliana Orderu Zakonu Smoka - Krzysztofowi Szydłowieckiemu - ojcu Krystyny. Godłem tego orderu był właśnie smok zwinięty w kłębek.

Obrazek herb Odrowąż w "smoczym kartuszu" Krzysztofa
Szydłowieckiego, ojca Krystyny

Zakon Smoka......

Obrazek
Herb Władysława Jagiełły z insygniami członka Orderu Smoka. Za: Wikipedia.


Król Jagiełło i Drakula w Jednym Zakonie Stali
Wiemy na pewno, że istniał, znamy jego członków, regułę i to wszystko albo prawie wszystko. Całość owiana jest tajemnicą i średniowiecznym mistycyzmem. Zakon Smoka (łac. Societas Draconistrarum), bo o nim mowa, powstał 12 grudnia 1408 roku z inicjatywy króla Węgier i późniejszego cesarza rzymskiego Zygmunta Luksemburczyka.

Zakon miał charakter świecki i podlegał władzy królewskiej. Na tle innych, licznych w tamtych czasach zakonów i bractw rycerskich wyróżniał się przede wszystkim swoim składem. Była to, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli sama śmietanka ówczesnej elity europejskiej. Obok założyciela, prawnuka Kazimierza Wielkiego Zygmunta Luksemburczyka, członkami Zakonu byli m.in. król Polski Władysław Jagiełło i król Anglii Henryk V Lancaster.
Koniec 14. wieku, to nasilająca się ekspansja Imperium Otomańskiego. W 1389 roku Turcy pod wodzą sułtana Murada I pokonali serbskiego księcia Łazarza w bitwie na Kosowym Polu. Król Zygmunt był pewien, że następne na drodze wojsk tureckich będą Węgry. A że teoretycznie najlepszą obroną jest atak, postanowił nie czekać. Ogłosił krucjatę i skrzyknął co najprzedniejszych rycerzy z Francji, Niemiec, Anglii i Włoch. Razem z 5 tys. armią węgierską i wojskami hospodara wołoskiego siły chrześcijańskie liczyły około 15 tys. ludzi. Pech w tym, że podobnie myślał sułtan osmański Bajazyd I. Odstąpił od oblężenia Konstantynopola i wyruszył na spotkanie z krzyżowcami. Obie armie spotkały 23 września 1396 roku się pod naddunajską twierdzą Nikopolis. Nikopolis, to w języku greckim „miasto zwycięstwa”. Za sprawą 2 tys. kontygentu francuskiego przypadło ono Turkom. Francuzi nie uznawali zwierzchnictwa Luksemburczyka i sami, bez uzgodnienia ruszyli do ataku. Zygmunt w tym czasie dopiero formował pozostałe wojska. Ten błąd kosztował życie co najmniej 8 tys. rycerzy. Krzyżowcy zostali rozbici, a i sam król Zygmunt ledwo uszedł z pola walki żywy. Uratował go podobno pozostający na jego służbie polski szlachcic Ścibor ze Ściborzyc. Krucjata została nazwana neapolitańską i była ostatnim zrywem rycerstwa zachodnio-europejskiego w walce ze światem islamu.
Węgierski król zdał sobie sprawę, że nie ma co dalej polegać na skuteczności oręża rycerskiego. Potrzebne były sojusze, polityka i zakulisowe gry. Po klęsce pod Nikopilis jego pozycja na Węgrzech uległa dalszemu osłabieniu. Zawarł więc sojusz z hrabią Hermanem II Cylejskim i Nikolą II Gorjańskim – banem Mačvy i Chorwacji, którzy pomogli mu przywrócić spokój i pokonać wewnętrznych rywali.
Kolejnym krokiem było założenie Zakonu Smoka, z niemiecka nazywanego Drachenorden, swoistej politycznej ligi, a w zasadzie ekstraklasy europejskiej. Członkowie Zakonu mieli przede wszystkim chronić chrześcijańską Europę przed imperium osmańskim oraz króla i jego następców. W zamian mogli spodziewać się licznych przywilejów. Patronem Drachenorden został św. Jerzy, który jak wiadomo ze smokami umiał sobie nieźle radzić.
Na początku Zakon zrzeszał 21 członków. Byli wśród nich m.in. władca Serbii Stefan Lazarević, możnowładca Górnych Węgier Ścibor ze Ściborzyc (arystokrata polskiego pochodzenia herbu Ostoja), palatyn Węgier Nicholas II Garay oraz Vlad II Diabeł z synem Vladem III Palownikiem, hospodarzy wołoscy. Ten ostatni, to legendarny wampir Drakula. Zakonowi zawdzięczał zresztą swój przydomek „Draco” – smok, przekształcony następnie w „Dracul” – diabeł.
Z biegiem czasu do reguły zakonnej przystąpili niektórzy władcy europejscy, w tym król Anglii Henryk V, król Polski Władysław Jagiełło, król Neapolu Alfonso V Aragoński, książę Bawarii i król Danii Krzysztof III , władca Styrii, Karyntii i Krainy arcyksiążę Ernest Żelazny Habsburg (mąż księżniczki piastowskiej Cymbarki), wielki książę litewski Witold, a także poeta kompozytor i dyplomata w służbie cesarza Oswald von Wolkenstein z Tyrolu oraz członkowie znamienitych rodów włoskich. Wszyscy, za wyjątkiem koronowanych głów składali przysięgę na wierność Luksemburczykowi. Gwoli prawdy należy zaznaczyć, że historycy nie są zgodni, co do kolejności wstępowania poszczególnych możnowładców do Zakonu.
Jan Długosz tak opisuje herb Ordo Draconi: „Symbolem (
) był smok zwinięty w kłębek, dotykający głową ogona, z otwartą paszczą ziejącą ogniem, skropiony krwią na grzbiecie na kształt krzyża. Nad nim znajdował się znak krzyża wypuszczający promienie i w środku taki napis; O, jak miłosierny jest Bóg sprawiedliwy i łagodny!”. Do symboliki zakonu nawiązywało wiele herbów szlachty rumuńskiej i węgierskiej, w tym Batorych. Także herb króla Władysława Jagiełły zawiera jego insygnia. Strojem organizacyjnym był czerwony kaftan i zielony płaszcz. Najsłynniejszy chyba monaster Zakonu Smoka mieścił się na jeziorze Snagov w Rumunii. Najsłynniejszy dlatego, że znaleziono tu grób Drakuli. Doczesnych szczątków „wampira” jednak w nim nie było

Wraz ze śmiercią swojego założyciela Zygmunta Luksemburskiego umarł i smoczy zakon. Nigdy formalnie nie został rozwiązany. Po prostu zmieniły się polityczne interesy, a i Turcy chwilowo przestali zagrażać Europie.
I to w zasadzie wszystko, co wiemy o Zakonie Smoka. Reszta to tylko domysły. Jego członków posądza się o o ezoteryzm, sekcizm i okrucieństwo. Wszystko jednak opatrzone zwrotem „podobno”. Tym niemniej Zakon Smoka rozpala wyobraźnię do dzisiaj. Wiele współczesnych bractw rycerskich przybrało to miano, a w internecie funkcjonują gry odwołujące się do jego historii.
Wojciech Gatz

Obrazek

I już wiemy dlaczego pod stopami króla Jagiełły na Wawelu jest smok. :D


http://polskiedzieje.pl/pozostale-artyk ... stali.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zakon_Smoka#
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32216 razy
Otrzymał podziękowanie: 9275 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 01 gru 2014, 22:22

janusz pisze:I już wiemy dlaczego pod stopami króla Jagiełły na Wawelu jest smok. :D

No, wiemy.
Bo Jagiełło wiedziony czysto ludzkim i magnackim pragnieniem nie chciał odstawać od reszty europejskich przywódców.
Dał się więc wmanewrować w jakieś szemrane układy, a że wreszcie zrozumiał czemu one w zasadzie służyły więc zdusił węża/smoka/luksemburczyka i jego wasali.
Kolejny raz pokazał, ze można namącić ludkowi w głowie, w danej chwili; ot słabostki ;) - jednak efektem finalnym było wyzwolenie się spod tej upadlającej i ciemiężycielskiej mocy, i upodlenie jej.
Jak przystało na Słowian. ;) :lol:
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6945
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1277
x 355
Podziękował: 12797 razy
Otrzymał podziękowanie: 13089 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 02 gru 2014, 10:16

Janusz pisze :
I już wiemy dlaczego pod stopami króla Jagiełły na Wawelu jest smok :D


Ano wiemy :) Wszak to miasto Smoka :D Janusz wspaniały artykuł !

ps: skąd masz zdjęcie fragmentu nagrobka Władzia Jagięłły ? Zrobienie zdjęcia graniczy z cudem ,wszędzie stoją ochroniarze ks.prałata :D
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18041
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32703 razy
Otrzymał podziękowanie: 26092 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 03 gru 2014, 00:28

Zdjęcia nagrobka zrobiła nasza odważna agentka z okolic Krakowa. Wykonała je jako nie rozumiejąca języka polskiego turystka. ;)

Obrazek

Obrazek

Ciekawe jest jeszcze jedno..... :o

Obrazek Obrazek
Otóż podwójną różę umieszczoną w insygniach Królewskiego Dworu Smoka, można zauważyć także w koronie króla Jogiełły. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1427
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 21
x 71
Podziękował: 142 razy
Otrzymał podziękowanie: 1846 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: barneyos » środa 03 gru 2014, 08:09

No i do tego lilijka Fleur de Lys
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6945
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1277
x 355
Podziękował: 12797 razy
Otrzymał podziękowanie: 13089 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 04 gru 2014, 19:15

Chyba znam tę agentkę :D
Ostatnio oglądałam koronę z bliska i widziałam symbole ,ale poduszka też jest ciekawa ,muszę się jeszcze raz jej przyjrzeć ,może uda mi się udawać japońską turystkę :lol:
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6945
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1277
x 355
Podziękował: 12797 razy
Otrzymał podziękowanie: 13089 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 18 sty 2015, 20:07

Załączniki
90868667_16269019_1501317.jpg
(37.13 KiB) Pobrany 2411 razy
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

remek
Posty: 27
Rejestracja: piątek 13 cze 2014, 11:20
Otrzymał podziękowanie: 24 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: remek » czwartek 26 lut 2015, 21:53

1) Wanda była z Wandalii (Polski) a wandalowie z niemcem na czele to nie to samo.
2) Tiamat nie istniała a Imp. Drako rozwaliło Maldek lodową asteroidą.
3) To w Egipcie założono w 2170 r. p.n.e. Królewski Dwór Smoka (Drakona). Istniał tam zakon
znany jako „Dżedhi” czyli Jedi z filmu Star Wars. Znamy gadzich faraonów tj. Dżer, Dżoser
i Dżedefre. Dwór Smoka był sformalizowany w roku 1783 przez królową Sobeknefru.
To wtedy agenci tarczy i smoka zaczęli się instalować we wszystkich rodach na Ziemi.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6945
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1277
x 355
Podziękował: 12797 razy
Otrzymał podziękowanie: 13089 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 28 cze 2015, 22:55

Obrazek
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

baba
x 117

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 30 cze 2015, 00:30

To ja takiego/taką bardziej zrelaksowaną dorzucę... :D

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18041
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32703 razy
Otrzymał podziękowanie: 26092 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 17 sie 2015, 19:09

Węże miały kończyny jak smoki :o

Czworonogi wąż
Wojciech Pastuszka – 27 lipca 2015

Rewelacyjnie zachowaną skamieniałość węża z czterema kończynami odkryto w Brazylii. Dostarcza ona wielu cennych informacji o początkach tych zwierząt.

Obrazek
Fragment szkieletu z doskonale widocznymi tylnymi kończynami. Fot. Dave Martill, University of Portsmouth

Mający 20 cm długości gad, którego naukowcy nazwali Tetrapodophis amplectus (co w języku greckim znaczy czworonogi wąż), jest jednym z najstarszych znanych przedstawicieli tej grupy gadów. Jego szczątki znaleziono w skałach, które uformowały się jakieś 113-126 mln lat temu. Niestety, o dokładniejsze datowanie jest w tym wypadku trudno, gdyż znaleźli go łowcy skamieniałości, a nie naukowcy i nie jest znany czas i dokładne miejsce jego odkrycia. Nie jest nawet jasne, jak skamieniałość trafiła do muzeum w Solnhofen w Niemczech.

Jest to jednak cenne znalezisko. Analizy morfologiczne mocno sugerują, że brazylijski czworonóg jest przodkiem współczesnych węży. Tetrapodophis amplectus ma bowiem bardzo dużo cech typowych dla tych gadów: krótki pysk, wydłużoną mózgoczaszkę, łuski, zęby w kształcie kłów, elastyczną szczękę pozwalającą połykać duże ofiary i oczywiście bardzo wydłużone ciało. Jedyną istotną różnicą są cztery malutkie kończyny.

Obrazek
Tetrapodophis amplectus przytrzymuje swój posiłek. Rys. Julius T. Cstonyi

Szkielet sugeruje również, że wąż ten jest potomkiem gadów ryjących w ziemi. Tym samym Tetrapodophis amplectus zadaje poważny cios tezie zakładającej, że przodkami węży były istoty żyjące w morzu.

W ocenie naukowców jest mało prawdopodobne, aby takie krótkie nóżki służyły do poruszania się. Tetrapodophis amplectus raczej przytrzymywał nimi broniący się jeszcze posiłek albo partnerki podczas kopulacji.

Odkrycie zaprezentowano w magazynie „Science”.

http://archeowiesci.pl/2015/07/27/czworonogi-waz/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18041
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32703 razy
Otrzymał podziękowanie: 26092 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 01 gru 2015, 23:43


https://www.youtube.com/watch?v=B0ZNnPBgbvU

Opublikowany 25.11.2015
Janusz Zagórski rozmawia z Tomaszem Nauwerkiem o symbolice smoka w mitologii chrześcijańskiej i hebrajskiej.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6945
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1277
x 355
Podziękował: 12797 razy
Otrzymał podziękowanie: 13089 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 07 gru 2015, 21:30

Świąteczny krakowski Smok

Obrazek
2 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18041
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32703 razy
Otrzymał podziękowanie: 26092 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 20 gru 2015, 16:40

Smok - jako pradawny symbol Wiedzy / Mądrości

Obrazek

Obrazek Niech Wiedza ogarnie cały świat swymi płomieniami!

Obrazek Wiedza Moim Obrońcą - Tarczą, za którą jestem bezpieczna!

Jednak........Stare symbole zastąpiono nowymi: Smok nie jest już symbolem Mądrości, ale wszelkiego Zła. Kobieta nie jest Kapłanką, ale pozbawioną mózgu ofiarą, którą ratuje dzielny królewicz na białym koniu! :shock:

Obrazek
3 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18041
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32703 razy
Otrzymał podziękowanie: 26092 razy

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 05 sty 2016, 00:12

Obrazek Smoki potrafią...
1 x



baba
x 117

Re: SMOKI

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 05 sty 2016, 06:52

Słodziak. :D
Jak to dziecko ma w sobie duuuużo miłości, co jednak wcale nie znaczy że z niej nie "wyrośnie". ;) :D
Chyba dość często się zdarza, że zaczynamy ją uważać za głupią "przeszkodę" w osiąganiu innych celów więc ją w sobie tłumimy. I obyśmy tych celów nigdy nie osiągnęli bo zostaniemy z bolesną pustką. 8-)
1 x



ODPOWIEDZ