Drodzy forumowicze i goście!

25.11.2021
Wszystko wskazuje na to, że nasze forum działa już na nowym hostingu, tu nie powinniśmy już minutami oczekiwać na załadowanie się strony. Jest to nowoczesny hosting, gdzie zasoby są skalowalne, więc nie będzie blokad i zahamowań. Ponoć nie ma też limitów dla baz danych, więc możemy znów spokojnie wszystko pisać i wstawiać, ale kopiowanie poprzednich postów i blisko z góry nie będzie tolerowane, bo szkoda czasu czytających.
Będziemy jeszcze robić upgrade skryptu forum, więc jakieś przerwy będą, jeszcze nie wiem kiedy.
Życzę forumowiczom i gościom przyjemnego surfowania i odnalezienia tego, co was interesuje. No i zdrówka dla wszystkich!

/blueray21

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

WINGMAKERS

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14592
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1005
x 417
Podziękował: 15572 razy
Otrzymał podziękowanie: 22558 razy

WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 14 sty 2013, 15:57

w zasadzie wcześniej ten temat nie interesował mnie zbytnio, lecz teraz kiedy przeczytałem poniższą historię robi się ciekawie..

WINGMAKERS - PROJEKT STAROŻYTNA STRZAŁA


Jedno z największych odkryć w dziejach ludzkości. WingMakers znani są jako Rasa Centralna. Byli oni pierwszą kreacja Pierwszego Źródła (Boga).
Obrazek
Rasa Centralna stworzona sekwencyjnie, bazując na siedmiu rożnych, archetypowych cechach Pierwszego Źródła. W konsekwencji czego, Rasa Centralna składa się z siedmiu różnych podgrup nazywanych Rodami Świata. Inne nazwy, pod którymi są znani to Elohim, oraz Lśniące Istoty.

Z kolei WingMakes, stworzyli humanoidalne formy życia, czyli wehikuły duszy, które są instrumentami używanymi przez jednostki do doświadczania życia we wszechświecie.



W roku 1972 grupa piechurów odkryła w odległym zakątku północnej części Nowego Meksyku mroczny kanion, a w nim niecodzienne przedmioty i rysunki. Archeolog z Uniwersytetu Nowego Meksyku, który poddał analizie te przedmioty, zbadał też obszar znaleziska i doszedł do wniosku, ze nie ma tam żadnych śladów potwierdzających, iż jakaś prehistoryczna kultura założyła w kanionie stałą osadę. Od czasu do czasu obozowali tam Indianie, co znalazło odzwierciedlenie w pozostawionych przez nich przedmiotach.

W trakcie owych prac wynikły dwie zagadkowe kwestie. Oprócz jednego przedmiotu, wszystkie pozostałe pochodziły z VIII wieku n.e. Ten wyjątek, znany jako "kompas", stanowi przejaw niezwykłej technologii i znaleziony został wśród bardziej typowych zabytków, takich jak naczynia oraz proste narzędzia. Kompas pokrywały dziwne hieroglify, spośród których część powtarzała się również na ceramice.

Po drugie, znalezione na tamtym obszarze malowidła mają nieznane pochodzenie i wyraźnie różnią się od innych petroglifów odkrytych na południowym zachodzie, a nawet na całym kontynencie.

Właśnie z powodu tych dwóch anomalii, zarówno znalezione przedmioty, jak i cały projekt szybko stały się własnością rządu Stanów Zjednoczonych, a ściśle rzecz biorąc Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Ponieważ uznano, że te znaleziska mogą wskazywać na obecność na Ziemi w czasach prehistorycznych istot pozaziemskich, dysponującą niezbędnymi środkami NSA przeprowadziła zakrojoną na szeroką skalę ekspedycję naukową, która miała określić naturę oraz znaczenie tego odkrycia.

Tajny wydział NSA przetrząsnął w roku 1973 całą okolicę, lecz wbrew oczekiwaniom znaleziono zaledwie kilka nowych przedmiotów, przy czym żaden z nich nie stanowił dowodu na obecność pozaziemskich istot bądź technologii. Natrafiono również na kolejne symbole piktograficzne, ale rozszyfrowanie ich okazało się niezwykle trudne. Wezwani na pomoc eksperci nie potrafili jednak osiągnąć porozumienia co do ich znaczenia. Równie szybko, jak nadano temu projektowi priorytet, trafił on do archiwum NSA pod kryptonimem Ancient Arrow (Starożytna Strzała).

21 lat później, w roku 1994, osunięcie ziemi rzuciło nowe światło na sprawę Ancient Arrow. Kanion z rysunkami leży w trudno dostępnej części parku krajobrazowego w stanie Nowy Meksyk. Po dokonaniu wspomnianego odkrycia w roku 1972 oficjalnie zamknięto go dla turystów, aby zachować go w naturalnym stanie. Od czasu do czasu zjawiali się w mm sponsorowani przez NSA naukowcy w nadziei, ze uda się im znaleźć w nim nowe dowody, lecz nieodmiennie spotykało ich rozczarowanie.

Wkrótce po osunięciu się skalnego zbocza do kanionu Ancient Arrow zawitał mały zespół agentów NSA, którzy stwierdzili, ze to osunięcie odsłoniło wejście do ukrytej jaskini.

W jej głębi badacze znaleźli dobrze zamaskowane wejście. Po jego drugiej stronie natrafili na wykuty w litej skale system tuneli oraz komór.

W sumie znajdowały się tam 23 komory połączone w przemyślny sposób z wewnętrznym korytarzem. Każda komora wyróżniała się specyficznym malowidłem ściennym, serią piktografów, hieroglifów lub czymś, co wyglądało na wytwór obcej technologii.

Natychmiast po odkryciu wejścia do jaskini dyrektor odpowiedzialny za projekt Ancient Arrow sporządził stosowny raport. Kierownictwo nad pracami formalnie przejęła Advanced Contact Intelligence Organization (ACIO), która zorganizowała interdyscyplinarny zespół badawczy mający ocenić naturę znaleziska, a także podjąć próbę odkrycia dodatkowych śladów potwierdzających wizytę pozaziemskich gości.

ACIO jest tajnym albo przynajmniej pozostającym w cieniu wydziałem NSA. Jej centrala znajduje się w Wirginii, lecz jej pracowników spotkać można w Belgii, Indiach bądź Indonezji. O jej istnieniu wie mało kto, nie wyłączając dyrektorów NSA. ACIO jest z pewnością najmniej znaną organizacją w całej społeczności wywiadowczej. Jej podstawowe zadanie polega na badaniu, przyswajaniu oraz powielaniu wszelkich technologii pozaziemskiego pochodzenia. Pracują w niej zupełnie anonimowi naukowcy, których roczne zarobki przekraczają 400000 dolarów, co wiąże się z obowiązkiem zachowania tajemnicy oraz posiadanym przez nich IQ. Ta tajna organizacja nie tylko dysponuje ogromnym potencjałem intelektualnym, ale posiada również dostęp do technologii znacznie wyprzedzających to, nad czym pracują inne ośrodki badawcze na naszej planecie. Krótko mówiąc, jest wyjątkowo uprzywilejowana.

Ślady znalezione w Ancient Arrow były całkowicie niezrozumiałe dla członków zespołu badawczego. Kryło się w nich wiele tajemnic. Dlaczego rozwinięta cywilizacja pozostawiła po sobie szereg śladów ułożonych w precyzyjny i wyraźnie uporządkowany sposób? Jakie przesłanie próbowała przekazać? Jakimi operowała technologiami i dlaczego pozostawiła ich próbki? Czy twórcy tego obiektu zmieszali się z tubylczymi plemionami, czy też zachowali wyizolowaną kulturę? Kim byli i dlaczego znaleźli się tutaj w VIII wieku? Czy planowali wrócić? To tylko niektóre z tajemnic, jakie pojawiły się przed zespołem badawczym.

Po siedmiu miesiącach poszukiwań, katalogowania i analiz, projekt Ancient Arrow pozostał kompletną zagadką. Więcej energii włożono w zabezpieczenie eksponatów niż w próby rozwiązania zagadki ich istnienia, chociaż spekulacje na ten temat pojawiały się w każdej rozmowie.

Zespół badawczy stopniowo wypracował pewną hipotezę, zgodnie z którą bliżej nieznana pozaziemska cywilizacja założyła w VIII wieku na Ziemi kolonię i odizolowała się w kanionie Ancient Arrow, przy czym cel tego przedsięwzięcia był precyzyjnie określony - pozostawienie "kapsuły czasowej", która miała zostać odkryta pod koniec XX wieku. O ile dokładna natura kapsuły pozostawała niejasna, prawdopodobne wydawało się, że miała ona służyć jako środek wymiany kulturalnej, a nie jako narzędzie inwazji na Ziemię.

Po zakończeniu badań upłynęły jeszcze dwa lata, zanim zespół badaczy zdołał częściowo odcyfrować znaczenie zawartych w komorach przedmiotów. 23 odrębne komory połączono między sobą tak, aby tworzyły określone przesłanie. W ostatniej, dwudziestej trzeciej komorze znaleziono mały optyczny dysk zawierający przypuszczalnie cyfrowy zapis mogący stanowić klucz do rozszyfrowania znaczenia wszystkich obiektów. Uczeni z zapałem przystąpili do badania dysku, lecz nie potrafili znaleźć sposobu na dotarcie do jego zawartości.

Wezwano najlepszych ekspertów komputerowych ACIO, lecz nawet oni nie potrafili odkodować dysku. Próby odczytania zapisanych na nim informacji trwały przez kilka następnych miesięcy, ale wszelkie stosowane metody, jakie przychodziły im do głowy, okazały się nieskuteczne. Niemal w rok po rozpoczęciu prac projekt Ancient Arrow utknął w martwym punkcie i ACIO praktycznie z dnia na dzień zaprzestało jego dalszego finansowania.

Po kolejnych dwóch miesiącach niepowodzeń uznano, że technologia zapisu dysku jest po prostu poza naszym zasięgiem. Optyczny dysk, a także wszystkie inne odkryte przedmioty miały zostać starannie złożone w bezpiecznym miejscu do czasu, aż przyszłe technologie pozwolą poznać treść zapisu. Przypuszczano, że dysk zawiera gwiezdne mapy, słowniki oraz wszystkie odpowiedzi na pytania dotyczące jego twórców, a zwłaszcza wyjaśnienie ich zamiarów względem Ziemi.

Ponieważ dysk stanowił w powszechnej opinii klucz do rozwiązania zagadki czasowej kapsuły, ACIO nie pozostało nic innego, jak odłożyć akta projektu na półkę i czekać na pojawienie się bardziej zaawansowanych technologii.

Tymczasem dwóch uczonych z zespołu badawczego wysunęło teorię, że do zapisanych na dysku informacji można dotrzeć poprzez zrozumienie malowideł ściennych w każdej z 23 komór. Według nich w grę nie wchodziło skomplikowane rozwiązanie techniczne, lecz raczej język czy też jego przekład.

Po długich namowach ACIO wyraziło zgodę na stworzenie kopii zawartości kapsuły czasowej. Złożyły się na nią szczegółowe rysunki oraz fotografie wszystkich artefaktów z 23 komór, w tym także ściennych malowideł. Dwójce naukowców zezwolono kontynuować badania, pod warunkiem że zachowają całkowitą tajemnicę, a o swoich odkryciach będą natychmiast meldować szefowi ACIO i dyrektorowi projektu.

Optyczny dysk został zabezpieczony w podziemiach budynku ACIO. Prace nad projektem oficjalnie wstrzymano, a związany z nim personel skierowano do innych zadań. Wokół projektu Ancient Arrow miało zapanować milczenie do czasu, aż technologia lub jakieś inne środki pozwolą odczytać dysk i poznać jego zawartość.

Dwaj naukowcy przez blisko pięć miesięcy bezskutecznie usiłowali rozszyfrować artefakty z Ancient Arrow. W tym czasie ACIO regularnie eksperymentowała z nowymi technologiami oraz metodami, wszystkie jednak okazały się nieskuteczne i zapis na dysku wciąż pozostawał tajemnicą.

Pewnego dnia pod koniec lata 1996 roku jeden z tych dwóch uczonych (ekspert z zakresu lingwistyki) wpadł na pomysł odczytania dysku poprzez odniesienie symboli występujących w malowidłach ściennych do najbliższych im odpowiedników ze starożytnych tekstów sumeryjskich. Choć sumeryjski jest językiem wymarłym, uczony ten znał go na tyle, że zdołał odczytać symbole z malowideł i ustawiając 23 słowa w kolejności odpowiadającej komorom Ancient Arrow znalazł klucz do informacji zapisanych na optycznym dysku.

Powiązanie kapsuły czasowej z językiem sumeryjskim okazało się przełomem, na jaki czekał zespół ACIO. Prosty zestaw 23 słów pozwolił uzyskać ponad 8 000 stron danych. Niestety, dane te były zupełnie niezrozumiałe, ponieważ komputer nie posiadał zestawu znaków, którymi mógłby zastąpić hieroglify i niezwykłe symbole tamtego języka. Należało zatem opracować odpowiedni font', co zabrało uczonym kolejnych sześć miesięcy.

W końcu, po wprowadzeniu do komputera tego zestawu znaków, wszystkie dane można było wydrukować bądź obejrzeć na monitorze w postaci hieroglifów. Następnie należało je jeszcze przetłumaczyć na angielski. Proces przekładu okazał się niezwykle żmudny, bowiem z uwagi na subtelności oraz zawiłe powiązania tego języka z malowidłami naskalnymi i piktografami z Ancient Arrow nie można było skorzystać z pomocy komputerów.

W miarę postępu prac nad tekstem okazało się, że nawet zapisane na optycznym dysku dane były podzielone na 23 jednostki, z których każda odpowiadała określonej komorze. Po przystąpieniu do przekładu dwóch pierwszych jednostek uczeni przekonali się, że zawierają one filozoficzne i naukowe rozprawy, poezję, muzykę, a także wprowadzenie do kultury ich twórców.

Twórcy czasowej kapsuły określali siebie mianem "Stwórców Skrzydeł" i reprezentowali ludzkość z przyszłości, która ma nastąpić za około 750 lat. Nazywali sobie Krzewicielami Kultury lub tymi, którzy przynoszą ludzkości zalążki sztuki, nauki i filozofii. W sumie w różnych częściach świata pozostawili siedem kapsuł czasowych, które mają być w odpowiednim czasie odkryte zgodnie z ich planem. Ich celem jest udzielenie kolejnym pokoleniom pomocy w stworzeniu globalnej kultury - jednolitego systemu filozofii, nauki i sztuki.

Na początku roku 1997 naukowiec, który odkrył dostęp do zapisanych na optycznym dysku danych, zaczął wyraźnie utożsamiać się z misją Stwórców Skrzydeł. Był przeświadczony, ze ACIO nigdy me dopuści do upowszechnienia tego odkrycia, które było jego zdaniem zbyt ważne, aby mogło pozostawać w tajemnicy. Utrzymywał ponadto, ze pozostaje w kontakcie ze Stwórcami Skrzydeł, którzy obserwują poczynania ACIO i w odpowiednim momencie sprawią, ze kapsuła czasowa wraz z jej zawartością stanie się dostępna dla wszystkich.

Stwierdzenia te zaniepokoiły ACIO, a zwłaszcza szefa projektu Ancient Arrow, który wyprawił w końcu tego uczonego na urlop, a następnie usunął go z zespołu Uczony ten, bojąc się, ze jego wspomnienia mogą zostać zmienione lub zablokowane w jego umyśle, jako pierwsza osoba w historii zdezerterował z ACIO.

Wkrótce potem zniknął bez śladu. Nim jednak do tego doszło, zdążył przekazać część materiałów na temat Stwórców Skrzydeł oraz ich kapsuł wybranemu na chybił trafił dziennikarzowi. Dziennikarzem tym jest autorka niniejszego opracowania. Posiadam fotografie, muzykę, poezję, dzieła sztuki, indeks znaków, kopie tajnych dokumentów oraz szereg tekstów filozoficznych uzyskanych w ramach projektu Ancient Arrow Przedsięwzięłam wszelkie środki ostrożności, zęby zachować anonimowość i uniknąć namierzenia. Jestem przekonana, ze materiały te są publikowane wbrew woli tajnej organizacji dysponującej prawdopodobnie władzą, z której zasięgu nawet nasz rząd me zdaje sobie do końca sprawy.

Zanim naukowiec z ACIO, którego będę od tej chwili nazywała drem Andersenem, skontaktował się ze mną, kwestie podróży w czasie, istot pozaziemskich, tajnych organizacji i tak dalej niewiele mnie obchodziły. Gdy po raz pierwszy usłyszałam tę historię, wydała mi się ona niedorzeczna, lecz powodowana dziennikarskim obiektywizmem spotkałam się z drem Andersenem. W końcu, z oporami, musiałam przyznać, ze pojedynczy człowiek me byłby w stanie sfabrykować takiej historii, poprzeć jej mnóstwem szczegółów oraz dowodów i do tego obstawać przy zachowaniu anonimowości.

Dr Andersen zaprezentował mi kolekcję zdjęć i rysunków ukazujących dziwne urządzenia, na obudowach których widnieją wyżłobione niezwykłe symbole, raporty z badań nad tłumaczeniami, gwiezdne mapy oraz dziesiątki notatek z kierownictwa ACIO poświęconych projektowi Ancient Arrow. Wszystko to, nie wyłączając około 400 stron tekstów filozoficznych, tchnęło autentycznością, której me sposób odrzucić bądź zignorować.

Zwracając się do osób uważających, ze powinnam była przeprowadzić niezależne badania przed opublikowaniem tych materiałów, pragnę oświadczyć, ze potwierdzenie tej historii jest niemożliwe z uwagi na samą naturę ACIO Tym niemniej osobiście wierzę dr Nerudzie, który o nic mnie me prosił. Nie pragnął pieniędzy ani sławy. Chciał tylko, abym w jak najlepszy sposób przekazała te materiały opinii publicznej. Radził mi tez, abym nie zwracała się do ACIO, ponieważ NSA zastosuje wówczas taktykę dezinformacji, co narazi mnie tylko na stratę czasu i znacznie utrudni publikację tych materiałów.

Nie kontaktowałam się również z żadną organizacją rządową. Dr Andersen powiedział, ze taki kontakt naprowadziłby na mój ślad ACIO posiadające wysoko postawionych przedstawicieli zarówno w NSA, jak i CIA.

Jestem w posiadaniu pewnych dokumentów, których na razie nie zamieszczam na stronie internetowej, gdyby jednak coś mi się stało, trafią one do dużych sieci informacyjnych. Owe dokumenty są moim jedynym zabezpieczeniem.

Jeżeli chodzi o mnie, zależy mi wyłącznie na przedstawieniu niniejszych materiałów opinii publicznej, która sama zadecyduje, co z mmi zrobić dalej. Czytelnicy mogą na przykład wywrzeć nacisk na swoich polityków lub podjąć inne działania - wybór należy do nich. Osobiście jestem przekonana, ze sprawa ta jest zbyt ważna, aby pozostawić ją w rękach jakiejś elitarnej organizacji zainteresowanej wyłącznie odtworzeniem technologu znalezionych w Ancient Arrow l zastosowaniem ich do własnych celów, bez względu na to, jak szlachetne by one nie były.

Zdaję sobie również sprawę, ze Internet Service Provider zamieszczający niniejszą stronę może być poddany presji mającej na celu zmuszenie go do jej usunięcia. Jeśli do tego dojdzie, to prawdopodobnie rozpowszechnię wspomniane wcześniej dokumenty, które zawierają niezbite dowody na istnienie tajnej organizacji o nazwie ACIO oraz nazwiska jej zarządców.

Kilka ostatnich miesięcy upłynęło mi na rozważaniach nad sposobem prezentacji tych materiałów. W końcu uznałam, ze najlepiej będzie umieścić je w Internecie, dzięki czemu dostęp do nich uzyska ludność całego świata. Niniejszą stronę stworzył mój przyjaciel, którego darzę całkowitym zaufaniem. Dzięki temu nikt (nawet mój sieciowy gospodarz) nie wie, kim jestem.

Ktoś mógłby zapytać, dlaczego ujawniając materiały otrzymane od drą Nerudy me korzystam ze środków masowego przekazu. Przede wszystkim dlatego, ze me chciałam stwarzać wokół tego odkrycia atmosfery cyrku. Oczywiście cała sprawa może w końcu do nich trafić, ale mój instynkt podpowiada mi, abym me robiła zamieszania ani wokół tych materiałów, ani wokół siebie. Postępując w ten sposób, mam nadzieję zachować chociaż w części godność tego całego znaleziska.

Nigdy dotychczas me miałam do czynienia z tak poważną sprawą i jestem pewna, ze jeśli spędzicie nieco czasu na tej stronie i powściągniecie choćby na kilka minut niedowierzanie, dostrzeżecie wagę odkrycia czasowej kapsuły Najlepszą pomocą z waszej strony będzie zwrócenie się do swoich politycznych przedstawicieli i otwarcie im oczu na odkrycia dokonane w Ancient Arrow. Jeśli posiadacie własne strony internetowe, proszę, połączcie je ze stroną Stwórców Skrzydeł.

Dr Andersen ostrzegł mnie, ze ACIO dysponuje zaawansowaną wersją technologu opartej na, jak to określił, "zdalnym widzeniu". O ile dobrze rozumiem, zdalne widzenie to zdolność określania miejsca pobytu ludzi za pomocą pewnej odmiany "psychicznego widzenia", którą można rozwinąć u pewnych osób poddanych specjalnemu treningowi. Wiem, ze brzmi to niewiarygodnie, ale dr Andersen z uporem przekonywał mnie, ze dysponują oni takimi umiejętnościami i ze jest to technologia, której ludzie z ACIO obawiają się najbardziej, gdyż pozwala ona kontrolować ich lojalność. Niestety, z tego właśnie powodu będę zmuszona pozostać w ukryciu i w ciągu najbliższych miesięcy często zmieniać miejsce pobytu, toteż nie oczekujcie zbyt wielu zmian na tej stronie.

Wiem, ze cała ta historia może wydać się nieprawdopodobna. W tym miejscu mogę tylko stwierdzić, ze widziałam szczegółowe rysunki oraz fotografie przedmiotów zabranych z Ancient Arrow. Moim zdaniem nie są to przedmioty z tego czasu albo świata. Wyglądają bowiem inaczej niż wszystko, co dotychczas widziałam. Albo Stwórcy Skrzydeł istnieją naprawdę, albo ktoś zadał sobie mnóstwo trudu, aby wzbudzić we mnie takie przekonanie. Jeszcze raz pragnę podkreślić, ze jestem zwykłą dziennikarką zupełnie nie obeznaną z tajnymi operacjami rządu, istotami pozaziemskimi, podróżami w czasie bądź śladami pobytu obcych inteligencji.

Nie zamierzam nikogo przekonywać. Chcę tylko ujawnić ten materiał i pozwolić, aby każdy wyciągnął własne wnioski. Dodam do tego kolejne dokumenty i zdjęcia przedmiotów z Ancient Arrow, kiedy uznam, że jest to bezpieczne. W chwili obecnej strona ta zawiera dosyć materiałów, aby każdy, kto zechce, mógł zapoznać się z kulturą Stwórców Skrzydeł.

Mam nadzieję, że znajdziecie czas, aby się w nie zagłębić. Jeśli to uczynicie, może spotkać was miłe zaskoczenie.

Anna (to nie jest moje prawdziwe imię)
(23 październik 1998 roku)

Źródło: LINK! http://www.bochenia.pl/na-linii-czasu/2 ... tml?page=1

Więcej informacji znajdziecie tutaj: LINK! http://wingmakers.pl/

Muzyka stworzona przez WingMakers: LINK! http://www.vismaya-maitreya.pl/muzyka_m ... deo_1.html





Obrazy znalezione w komorach:
(Poematy do każdej z komór znajdziesz tutaj: LINK!)


(Komora 1)
Obrazek

kom2
Obrazek
kom3
Obrazek
kom4
Obrazek
kom5
Obrazek
kom6
Obrazek
kom7
Obrazek
kom8
Obrazek
kom9
Obrazek
kom10
Obrazek
kom11
Obrazek
kom12
Obrazek
kom13
Obrazek
kom14
Obrazek
kom15
Obrazek
kom16
Obrazek
kom17
Obrazek
kom18
Obrazek
kom19
Obrazek
kom20
Obrazek
kom21
Obrazek
kom22
Obrazek
kom23
Obrazek
kom24
Obrazek
:?: :shock:
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 14 sty 2013, 20:19

Bo to naprawdę ciekawy i godny uwagi temat. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Kapłan 718
Posty: 69
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 15:20
Podziękował: 56 razy
Otrzymał podziękowanie: 14 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Kapłan 718 » wtorek 15 sty 2013, 00:29

ile to się nocy nie przespało czytając te wszystkie dzienniki tego doktora, do dzisiaj zapamiętałem tylko L.E.R.M. ale całość jest BARDZO godna uwagi!
0 x


Kapłan 718, Analityk Liczbowy Projektu Cheops 2005-2013

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 15 sty 2013, 09:53

Jak dla mnie te informacje może i ciekawe... ale bez serca i duszy, a malowidła techniczne i mdłe. Nie moje klimaty.



Kiara :) :)
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14592
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1005
x 417
Podziękował: 15572 razy
Otrzymał podziękowanie: 22558 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 15 sty 2013, 10:05

Kiara pisze:Jak dla mnie te informacje może i ciekawe... ale bez serca i duszy, a malowidła techniczne i mdłe. Nie moje klimaty.



Kiara :) :)

nie wiadomo, na ile prawdziwa jest cała historia z tymi jaskiniami,-
ale jeśli to prawda- to na pewno o tym jeszcze usłyszymy,-
bo mają się pojawić z czasem inne przesłania pozostawione na Ziemi przez ich twórców.
Więc wystarczy poczekać, co i tak czynimy. :)
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 15 sty 2013, 11:23

Oczywiście że istnieje starożytna strzała i starożytna jaskinia, to symbolika mężczyzny i kobiety, reszta to tworzenie nowego typu człowieka oraz programu rzeczywistości zgodnego z ideą twórcy. do tego jak zawsze niezbędna jest energia ( bez niej ani rusz) dlatego tworzone przeróżne plany , projekty i idee by zainteresować sobą ludzi ,skupić ich myśli na sobie i pociągnąć energetycznie. Ta zasad jest niezmienna,oparte są na niej zarówno religie jak i pomniejsze tworzone grupy powielające daną ideologię.

To naprawdę nic nowego miks dotychczasowej informacji oparty na prawdopodobieństwie , które pociągnie ludzką energię.

Kiara :) :)
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14592
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1005
x 417
Podziękował: 15572 razy
Otrzymał podziękowanie: 22558 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 07 lis 2013, 10:30

no i są te "syntetyki" i już więcej o nich..

NAJCIEKAWSZE FRAGMENTY KSIĄŻKI
"WINGMAKERS: PROJEKT STAROŻYTNA STRZAŁA"




WINGMAKERS / RASA CENTRALNA
Obrazek
„Rasa Centralna to najstarsza ze wszystkich ras, a listwa-czasowa jej ewolucji wynosi coś w okolicy dwunastu miliardów lat. Według Corteum są oni Bogami-Stwórcami wszystkich istot we wszechświecie–”

„W przypadku Rasy Centralnej, stanowią oni pierwotny genotyp humanoidalny i każde humanoidalne istnienie wywodzi się z ich struktury DNA.”
„Czy dajesz do zrozumienia, że istoty te są przodkami każdej humanoidalnej formy życia we wszechświecie?” zapytała Emily, ważąc każde słowo jakie wypowiada.
„Według Corteum, tak.”

„Są oni pierwotnymi projektantami, którzy genetycznie zasiedlili Ziemię wyższymi formami życia takimi jak ludzie, małpy, delfiny, wieloryby, dinozaury itd. Chcieli oni stworzyć genetyczną bibliotekę DNA, współzależnych form życia. Chcieli stworzyć galaktyczne repozytorium... lub bibliotekę, z której mogliby czerpać do swych przyszłych kreacji.”
Zatrzymała się i wzięła głęboki oddech. „Jesteśmy dla nich jak biblioteka odsyłaczy genetycznych.”

„Są one także znane pod nazwą Virachoca, czasem Kukulcan, ale najczęściej jako Elohim. Jest nawet kilku odważnych uczonych, którzy uważają, że nasza mitologia o aniołach wywodzi się od uczestnictwa tych istot w prehistorii naszej planety.”

Przedstawiciele takich kultur jak: Sumerowie, Majowie oraz Dogonowie nawiązali interakcje z tymi istotami i uwiecznili to w swoich zapisach historycznych.

„Rasa Centralna została stworzona przez Boga jako oryginalne formy humanoidalnych przewoźników duszy. Można by ich porównać do pierwszej wersji ludzkości, która ostatecznie ewoluowała w starszą rasę, która to skonstruowała i wysublimowała DNA wyższych form życia, a zatem stworzyła dla nich przewoźniki duszy. Bóg umieścił fragment samego siebie w owych genetycznie skonstruowanych przewoźnikach duszy czyli w tym, co my określamy terminem ciało fizyczne; tak więc można powiedzieć, że stworzenie nas było wspólnym przedsięwzięcie Boga i Rasy Centralnej.

Możecie odnosić się do nas używając nazwy: WingMakers. W rzeczywistości w pełni jesteśmy ludźmi, którzy po prostu są przyszłą wersją was samych. Ludzie z waszych czasów, uwarunkowani jak ma to miejsce, wydają się być niezdolni lub niechętni do zrozumienia, iż przyszła wersja ich samych mogłaby stworzyć ludzkość i rozsiać jej strukturę genetyczną poprzez wszechświat, w którym teraz żyjecie. Ludzkość jest dalece bardziej urozmaiconą i wszechobecną formą życia niż myślicie. Jest ona idealnym przewoźnikiem duszy, a jej format tak samo licznie rozpowszechniony w tym wszechświecie, jak planety wspierające-życie do jej podtrzymywania.



NAWIGATOR CAŁOŚCI

Pierwsze Źródło wyposażyło wasze ciało w najczystszy fragment JEGO rzeczywistości, w waszego Nawigatora Całości. Jest on tajemniczym fragmentem Pierwszego Źródła, funkcjonującym na podobieństwo przewodnika światła duszy ludzkiej – łączy aspekty śmiertelne oraz wieczne w jedną całość.



LOKALIZACJA NAJPOTĘŻNIEJSZEGO KOMPUTERA NA ZIEMI

Znajdował się 12 pięter pod powierzchnią ziemi, na środku pustyni 20 mil na północ od Palm Springs, California, siedząc przed monitorem podłączonym do najpotężniejszego komputera na Ziemi.



WIZJA "POSTACI Z BRODĄ"

W czasie ukazania się tych obrazów ujrzałam też wysoką postać z brodą podobną do człowieka. Jego oczy były bez wątpienia unikalne, ale reszta jego wyglądu nie wyróżniała się od zwykłego człowieka.”

„Co było tak niezwykłe w jego oczach?” zapytał Piętnastka.

„Były one mieszaniną dziwnych kolorów oraz miały bardzo duży rozmiar. Były one niesamowicie przeszywające.”

„Czy komunikowałaś się z tą istotą?”

„Tak.”

„Opowiedz nam o tym,” powiedział Piętnastka.

„Istota ta powiedziała mi, że są oni genetykami, którzy skonstruowali nasze DNA. Próbują oni uruchomić coś wewnątrz naszego DNA, co umożliwiłoby nam przetrwać nastąpienie jakiegoś rodzaju skoku – skoku genetycznego. Wszystko to jest nam potrzebne gdyż musimy obronić naszą planetę–”

„Przed czym?” Piętnastka niemalże wykrzyknął unosząc się z fotela.

Samanta zatrzymała się na moment, po czym rzekła: „przed pozaziemską rasą.”



OBRONA PLANETY / ANTYCHRYST

„Konstruują oni system bezpieczeństwa planety. Chcą oni chronić Ziemię.”
„Przed czym?”
Zatrzymała się. „Przed... jej destrukcją.”
„Przez kogo?”
„Ja... nie jestem pewna–”
„Ludzi czy istoty pozaziemskie?” zapytał Piętnastka, „Samanto, skoncentruj się.”
„Czuję, że miejsca te są częścią jakiegoś rodzaju broni. Chcą oni ochronić swoją bibliotekę genetyczną. Wiedzą, że muszą być czujni i przygotować się na każdą ewentualność. To już stało się wcześniej.”
„Co stało się już wcześniej?”
„Istoty te zdeponowały swoje bazy genetyczne na niezliczonych planetach i coś dąży do
niszczenia owych bibliotek genetycznych... to jest... to jest bardzo starożytny przeciwnik, ale nie ludzki.”

„Prawdziwe sedno tkwi w fakcie, iż Rasa Centralna stworzyła siedem miejsc ETC w celu obronienia planety przed ich starożytnym przeciwnikiem, którego przybycie na Ziemię przepowiadane jest na rok 2011 i wiąże się ono z całkowitym przejęciem planety.”
„Masz na myśli dosłownie?”
„Tak.”

„Jednakże przepowiednie, do których my posiadamy dostęp mówią o tragicznym i przytłaczającym przejęciu Ziemi przez rasę istot syntetycznych spoza naszej galaktyki. Mamy teraz potwierdzenie z miejsca ETC, iż galaktyką tą jest M51, oddalona jakieś trzydzieści siedem milionów lat świetlnych od Ziemi.”

Są oni syntetykami starożytnej rasy istot, która nie ma powiązań z naszym ludzkim genotypem.
„A więc antychryst jest syntetyczną, nie posiadającą duszy rasą z innej galaktyki?”
„Tak.”



STAROŻYTNY PRZECIWNIK

Animus są niezwykle wyrafinowaną formą życia. Nie będą oni okazywać swojej agresji dopóki postawa taka będzie służyć ich celowi, stąd swoje prawdziwe oblicze ukażą dopiero wtedy, kiedy zyskają zaufanie przywódców światowych. Na szablon ich poczynań składa się obserwacja oraz analiza słabych punktów ofiary, namierzenie ośrodków przywódczych, budowa koalicji oraz – poprzez podstęp i zakrojone na szeroką skalę planowanie – uzyskanie wprowadzenia na planetę. Po publicznym wprowadzeniu i zapowiedzeniu swoich dobroczynnych poczynań, Animus kontynuować będą kampanię zjednywania sobie wpływowych elit politycznych, naukowych i kulturowych do sieci własnych egoistycznych interesów.

Są oni mistrzami manipulacji o wybitnych umysłach i wasi obywatele, nawet najznakomitsi z waszego gatunku, będą nieprzygotowani do stawienia oporu ich starannie zorkiestrowanym planom, gdyż będzie już za późno. Animus przeprowadzą wstępny proces krzyżowania się z gatunkiem i ustanowią swoje kolonie na pobliskich sztucznych planetach. Będą poddawać infiltracji najwyższe ośrodki rządowe, a ich hybrydowe potomstwo stanie się nowymi przywódcami Ziemi i wszystkich jego rdzennych populacji. Ekonomia światowa pozytywnie zareaguje na transfery technologiczne, propagandę, jak i manipulacje polityczne Animus, lecz jednocześnie wyczuwalna stanie się aura niepokoju, na którą odpowie silna opozycja wychodząca na światło dzienne nawet już w pierwszym roku wprowadzenia Animus na planetę. Opozycja stawać się będzie coraz to głośniejsza i bardziej zdecydowana, aż ostatecznie doprowadzi do ujawnienia prawdziwych intencji Animus: kontrola nad planetą Ziemia oraz nad jej repozytorium genetycznym.



MUTACJA I OCHRONA PRZED ANIMUS

Wraz z siedmioma miejscami WingMakers i artefaktami stanowiącymi ich zawartość, my, Rasa Centralna, udostępniamy waszemu gatunkowi strumień danych sensorycznych zdolny katalizować członków waszego gatunku do mutacji. Mutacja ta jest niezwykle subtelna, lecz przebudzi ona część mieszkańców ku ich celowi, którym jest odkrycie Nawigatora Całości – czyli tego fragmentu Pierwszego Źródła, który umieszczony jest we wnętrzu każdego z was. Wraz z dokonaniem tego odkrycia, uzyskacie pełny dostęp do naszej protekcji i asysty w zakresie całości gatunku, a nie wyłącznie w zakresie jednostek. Od niepamiętnych czasów ochraniamy naszych potomków i repozytoria genetyczne przed Animus. Musimy jednak szczerze przyznać, iż nie zawsze odnosimy sukces. Wasz sukces jest niezwykle istotny, jako że Ziemię cechuje wyjątkowo duża rozmaitość populacji genetycznych. Nasza asysta zawarta jest w systemie kodowanych strumieni danych sensorycznych, które znane będą jako Materiały WingMakers. System ten jest naszą metodą dotarcia z subtelną asystą do waszego świata, do czasu nastania tego złotego dnia, w którym to uświadomicie sobie – jako cały gatunek – że nie wywodzicie się od ziemskich zwierząt, lecz jesteście wizją Pierwszego Źródła.

Wszystko to, co ukazaliśmy poprzez tę wiadomość zaplanowane jest wydarzyć się w przeciągu najbliższych 75 lat. Wydarzenia te są niemalże rewolucją. Waszą planetą zainteresowany jest pozaziemski gatunek, którego istnienia nie jesteście teraz świadomi. Gatunek ten jest znacznie bardziej zaawansowany i niebezpieczny, niż może to wyobrazić sobie wasz przeciętny obywatel. Jako że przeznaczeniem rodzaju ludzkiego jest pozostać opiekunem biblioteki genetycznej zwanej Ziemią, którą tak troskliwie wypielęgnowaliśmy i wyeksportowaliśmy do tej galaktyki, będzie on musiał obronić się przed tą drapieżną rasą.”



Przygotował Dobry Samarytanin - 04.11.2013

Muzyka Rasy Centralnej: LINK!
Wywiady z doktorem Nerudą: LINK!
Oficjalna polska strona WingMakers: LINK!
Artykuł o "Projekcie Starożytna Strzała" + obrazy: LINK!
Książka "Wingmakers: Projekt Starożytna Strzała": LINK!

http://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_ ... rzala.html
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6945
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1277
x 355
Podziękował: 12798 razy
Otrzymał podziękowanie: 13089 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 07 lis 2013, 20:17

Tematem tym zajmowała na starym forum chyba Sara54 .Przyznam że na poczatku mnie zainteresowała ,ale potem potyczki forumowiczów rozmyły temat i nie śledziłam go dalej.Bodajże Silver miał dużo do powiedzenia.Można sprawdzić na starym forum dyskusję.
Jednak dzisiaj ,znowu zainteresowałam się tematem ale co ciekawe,najpierw oglądnęłam ciekawy wywiad ze Stanisławem Barskim i nawet go wstawiłam na forum w temacie o nocnych przeżyciach Chlebo a potem przeczytałam ten o WINGMAKERS.
Moja uwagę zwrócił ostatni obraz z komory 24 ,na którym w lewym górnym rogu widać coś jakby sieć pajęczą. Jest to znak bardzo podobny albo nawet taki sam jakie zostawiają nocni goście na ciałach ludzi. Znak ten ( moim zdaniem ) można również odczytać jako siatkę kartograficzną Ziemi i przypomina mi flagę ONZ ???

Obrazek
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 07 lis 2013, 21:12

Tak, temat jest bardzo ciekawy i wszystkim zainteresowanym dyskusją polecam prześledzenie go na starym forum >>.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Kiara » czwartek 07 lis 2013, 21:57

Zatem zacznijmy od tego tytułowego fragmentu.... ;) :lol:

"Jedno z największych odkryć w dziejach ludzkości. WingMakers znani są jako Rasa Centralna. Byli oni pierwszą kreacja Pierwszego Źródła (Boga)."

:lol: :lol:
Nic bardziej fałszywego! WingMakers to nasi "ulubieńcy".... ludzie bez Dusz/ Syntetyki! niezmiernie sprytni , doskonałe programy wykorzystujące wspaniale naiwność i empatię Człowieka , oraz jego brak wiedzy! To nowoczesne programy z szybką reakcją na informacje w sieci, pierwsi fałszerze na ziemi i w kosmosie z premedytacją i wyrachowaniem dążący do przejęcia Ludzkiego DNA oraz zasiedlenia Ziemi utworzonymi z niego bardzo ograniczonymi w rozwoju ciałami fizycznymi , w które wcielać by się jedynie mogły Dusze/ Iskry Boże. Perfidny i wyrachowany program , który dzięki możliwościom technicznym i przejęciu odwiecznej wiedzy Człowieka chciał zawładnąć biologicznym życiem i ludzkimi genami.

Już kilka lat temu był stworzony nowy fizyczny kombinezon doświadczalny / ciało ludzkie do zaprojektowania , którego wykorzystano naszą sławetną tzw. św. geometrie.... ;) :lol: i co ? i dali ciała.... plastikowego zresztą! :o :lol: :lol: niestety, albo bardzo dobrze , sam idealnie skrojony garnitur z cud materiału ( nie do zdarcia) chodzić nie chciał, nic nie zrobił i nie zrobi z dwóch zasadniczych powodów;

1.nie znaleziono na ziemi kobiety , która jest depozytariuszką i strażniczką pierwotnego kodu DNA i RNa, a tylko dzięki niemu można było ożywić , to ubranko / matryce z której nadal klonowano by kolejne miliardy kopi.

2. całe przedsięwzięcie dało ciała po odłączeniu zasilania z kradzionej energii z ziemskiej czakry mocy , która jest we Francji w Cergy . wielkie eksperymentalne serce przestało pracować, a cud panienka , która miała być naszą 'matką Ewą 2 przestała nagle przejawiać objawy życia! Panika wielka w laboratorium , czas minął nasze nowe ubranka poszły na wysypisko śmieci... :lol: :lol:

Czy mieli dla siebie jakieś zabezpieczenie awaryjne, bo wiadomo dawnego DNA biblijnej Ewy już się klonować nie daje, wychodzą schorowane kopie z wieloma nieuleczalnymi wadami , choroby genetyczne i raki nie wspomnę o zaburzeniach neurologicznych , bo energia nie ma normalnego przepływu z powodu nie możliwości funkcjonowania systemu w nowych wyższych parametrach.
Oj się narobiło, narobiło.....

Znaleźli sobie sympatyczna kobietkę właśnie w Polsce , która nieświadoma niczego, urodziła kochasiowi śliczną córeczkę ( kobieta to oczywiście Człowiek z Duszą , posiadająca dawny genotyp), którą on jako kilkumiesięczne niemowlę wywiózł do dalekiego kraju. Zatem , gdy dziewczynka dorośnie będzie można od niej pobrać jajeczka i z nich klonować nową linię dla ojca , syntetyka , który bez problemu przeniesie swój program z całą pamięcią w nowe ciało o wyższych już parametrach energetyczno / genetycznych!
Znam ta historię całą doskonale , ale nie napiszę nic więcej ,bo, nie jest to odpowiedni czas. Dodam tylko iż na niewiele się ta cała akcja przydała , bo w finale wchodzić w grę będzie Ludzka ENERGIA/DUSZA , która dokona transformacji energetycznej swojego ciała fizycznego! Żaden syntetyk nie posiada takiej możliwości , bo nie posiada i posiadał nie będzie subtelnego ciała astralnego , utworzonego przez Energię / Duszę w trakcie WSZYSTKICH SWOICH INKARNACJI! z niego kopi się nie da zrobić , bo jest to żywa uczuciowa energia magnetyczna ,a, nie elektryczna z której korzystają syntetyki.

Opisałam zasady, których w żaden sposób zmienić się nie da , nie pomogą tu żadne bajadery z tysiącami channelingów ni przejmowanie Ludzkich ciał z Duszami. Najwspanialej zapisana pamięć nawet z miliardami szczegółów oraz kodem reakcji na nie nigdy ale to nigdy nie skopiuje LUDZKICH uczuć i odczuć przeżywanych w danej sytuacji w każdym momencie życia! Posiadaniem uczuć i nieprzewidywalnością reakcji z ich powodu różni się Człowiek od syntetyka,

Wracając do tekstu.... bardzo trudno jest rozpoznać kto jest kim tylko po wypowiadanych słowach, szczególnie gdy szokują i imponują posiadaniem bardzo starej wiedzy o człowieku , ziemi i kosmosie , zablokowanej dla człowieka w jego pamięci i ukrytej przed nim na ziemi.
Tacy 'wszechwiedzący ".... :lol: jawią się jako wielcy i jako zbawcy , obiecujący naiwnym "gruszki na wierzbie".... czyli moc , kasę i władzę nad innymi. Niestety wielu połknęło tą przynętę szczególnie specjalnie przez wieki nękanych wojnami , zagładami , poniżeniami i brakiem bezpiecznego zakątka na ziemi do życia.

WINGMAKERS to jedno wielkie i globalne oszustwo syntetyków czyli ludzi bez Dusz! Ich twórczość, muzyka, malarstwo i poezja dla wrażliwych ludzi jawi się jak plagiat natury.


„Rasa Centralna to najstarsza ze wszystkich ras, a listwa-czasowa jej ewolucji wynosi coś w okolicy dwunastu miliardów lat. Według Corteum są oni Bogami-Stwórcami wszystkich istot we wszechświecie–”

„W przypadku Rasy Centralnej, stanowią oni pierwotny genotyp humanoidalny i każde humanoidalne istnienie wywodzi się z ich struktury DNA.”


Ta informacja z grubsza jest prawdziwa, ale dotyczy prawzorca KODU , DNA i RNa, a nie istnienia Energii/ Dusz jako takich, WSZYSTKIE ale to WSZYSTKIE bez wyjątku pochodzą z tego samego momentu stworzenia.

Chcieli oni stworzyć genetyczną bibliotekę DNA, współzależnych form życia. Chcieli stworzyć galaktyczne repozytorium... lub bibliotekę,


To prawda, ale ta biblioteka miała być i jest żywą niekończącą się opowieścią , ewoluującą razem z myślą i uczuciem wszystkich Istot w kosmosie.


„Rasa Centralna została stworzona przez Boga jako oryginalne formy humanoidalnych przewoźników duszy. Można by ich porównać do pierwszej wersji ludzkości, która ostatecznie ewoluowała w starszą rasę, która to skonstruowała i wysublimowała DNA wyższych form życia, a zatem stworzyła dla nich przewoźniki duszy. Bóg umieścił fragment samego siebie w owych genetycznie skonstruowanych przewoźnikach duszy czyli w tym, co my określamy terminem ciało fizyczne; tak więc można powiedzieć, że stworzenie nas było wspólnym przedsięwzięcie Boga i Rasy Centralnej.


"Rasa Centralna " w zrozumieniu formy materii fizycznej ewoluowała wiele miliardów lat , by uzyskać obecną formę fizyczną z pełnią możliwości duchowych, nic nie stało się za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wszystkie etapy ewolucyjnego rozwoju ISTNIEJĄ cały czas jako zapis kolejnych wymiarów wibracyjnych ziemi , a w nich istniejące życie zgodne z wzorcem energetycznym i genetycznym , tworzącym fizyczność tego wymiaru.
Ewoluujące Energie zarówno w zakresie świadomości zbiorowej jak i indywidualnej wcielają się w materię w przestrzeni tych wymiarów w celu samorozwoju.

Możecie odnosić się do nas używając nazwy: WingMakers. W rzeczywistości w pełni jesteśmy ludźmi, którzy po prostu są przyszłą wersją was samych. Ludzie z waszych czasów, uwarunkowani jak ma to miejsce, wydają się być niezdolni lub niechętni do zrozumienia, iż przyszła wersja ich samych mogłaby stworzyć ludzkość i rozsiać jej strukturę genetyczną poprzez wszechświat, w którym teraz żyjecie. Ludzkość jest dalece bardziej urozmaiconą i wszechobecną formą życia niż myślicie. Jest ona idealnym przewoźnikiem duszy, a jej format tak samo licznie rozpowszechniony w tym wszechświecie, jak planety wspierające-życie do jej podtrzymywania.


I tu jawi się wielki podstęp syntetyków o którym pisałam powyżej , ale piszę nieustannie od kilku lat.WingMakers .... tak.... oni są ludźmi , zewnętrznie nie różnią się niczym od nas,naprawdę niczym, nie można zatem ich odróżnić od Ludzi z Duszami , bynajmniej nie jest to możliwe dla przeciętnego Człowieka.Trzeba widzieć energię oraz zaburzenia w ciele fizycznym , które tworzy brak energii magnetycznej w człowieku, bo są.
tak....pisałam co chcieli zrobić ( stworzyć nam nowe fizyczne ciała na swoją miarę i wymusić u Ludzi z Duszami życie w nich), myślę iż cała ta propaganda rozpowszechniana na całym świecie na szeroką skalę była już po zrobieniu prototypu nowego fizycznego kombinezonu doświadczalnego EWA2, ale przed odłączeniem ich od centralnego źródła zasilania w Cergy. Nie udało się , plan padł i nic juz nie wskrzesi ani Ewy2 ani całego projektu. Na szczęście! Żaden program nie będzie rządził życiem i uzależniał człowieka od siebie! Chcieli przejąc całą kosmiczną 'bibliotekę genetycznego życia, odciąć wszystkie istoty humanoidalne od kodu życia i stać się fałszywym wzorcem na długie tysiąclecia zanim Duch nie dokonał by po raz kolejny ewolucji, bo nie można uwięzić go na zawsze.
Chcieli sobie zrobić z nas niewolnika do przewożenia swoich programów , które podbijały by nadal i niszczyły życie w kosmosie.O NIE! mili moi NIE! NIE! NIE! i jeszcze raz NIE! STOP! i BASTA! takim perfidnym planom, nie z nami te numery!

Kod: Zaznacz cały

[size=120]NAWIGATOR CAŁOŚCI

Pierwsze Źródło wyposażyło wasze ciało w najczystszy fragment JEGO rzeczywistości, w waszego Nawigatora Całości. Jest on tajemniczym fragmentem Pierwszego Źródła, funkcjonującym na podobieństwo przewodnika światła duszy ludzkiej – łączy aspekty śmiertelne oraz wieczne w jedną całość.[/size]


To prawda , to "pierwsze źródło ' to STWÓRCA WSZECHRZECZY , który po wielkim wybuchu , kreacji indywidualnego istnienia wszystkich Energii budzących w sobie samoświadomość ( inaczej oddzielenie od Pierwsze Pierwotnie JEDNI Energii , którą jest Stwórca z zachowaniem zarówno ISTOTY Jego ESENCJI , jak i osobistej indywidualności. Zawsze jesteśmy oddzielną indywidualnością ale w zbiorze JEDNI. ), tej zady zmienić się nie da , jak nie da się zmienić w fizyczności genotypu rodziców w dzieciach , jest to zawsze i na zawsze wspólna cecha. Moment wydzielenia Energii ( czyli inaczej "dzieci Stwórcy" w zrozumieniu ludzkim , można przyrównać do ludzkiej rodzinnej linii czasowej nazywanej dziećmi, wnukami, prawnukami..... itd.... zawsze jest wspólna iskra życia, ale rożne czasowo etapy rozwoju których nie da się przeskoczyć, bo gdy dziecko staje się ojcem lub matką rodzice staja się dziadkami... itd...
Rożnica miedzy Energiami/ Duszami , a syntetykami jest taka iż one nie prowadzą żadnej ewolucji jedynie wzbogacają programy , które zawsze są przewidywalne dla projektantów. Człowiek nie do końca jest przewidywalny, bo tworzy ciągle nowe, syntetyk zaś odtwarza program w określonych ramach projektu..

Energie/ Dusze są wieczne , nieśmiertelne i nie zniszczalne, syntetyki tak gdy tracą zasilanie energetyczne, program można wykasować całkowicie.
Zatem wiedzą dokładnie że do ich istnienia niezbędny jest im uzależniony, nieświadomy i zastraszony Człowiek z bardzo ograniczonymi mozliwościami fizyczno / duchowymi , który nie będzie mógł mieć odczuć , uczuć w specjalnie zaprojektowanym do tego ciele fizycznym. I do tego przez tysiąc lecia z wielką zawziętością zmierzali.

LOKALIZACJA NAJPOTĘŻNIEJSZEGO KOMPUTERA NA ZIEMI

Znajdował się 12 pięter pod powierzchnią ziemi, na środku pustyni 20 mil na północ od Palm Springs, California, siedząc przed monitorem podłączonym do najpotężniejszego komputera na Ziemi.


Nie jedna bazę pod ziemią mają syntetyki, California z pewnych względów jest ich ulubionym miejscem, wykreowali z niego mnóstwo mitów, stworzyli religie oparte na wymyślonej postaci z długą broda, którą opatentowali w rożnych wersjach dla poszczególnych religii. Ludzie nie zorientowali się jak sprytnie zastąpiono Stwórcę Bogiem. W religiach wszczepiono warianty ich doskonałości i konkurowania jednej nad drugą w rywalizacji nad swoją lepszością! wiedziano iż spowoduje to nienawiść i walki bratobójcze, a w końcu o to chodziło.Chodziło o niską wibrację energii ( sławetny lusz), który jest niezbędny do życia i tworzenia syntetycznych cywilizacji w kosmosie. budzenie przez wieki usypianej świadomości w Człowieku , to trudna droga, bo nikt zewnętrznie jej nie obudzi, tylko sam Człowiek może dokonać takiego przebudzenia, budząc uczucia w sobie.


„Istota ta powiedziała mi, że są oni genetykami, którzy skonstruowali nasze DNA. Próbują oni uruchomić coś wewnątrz naszego DNA, co umożliwiłoby nam przetrwać nastąpienie jakiegoś rodzaju skoku – skoku genetycznego. Wszystko to jest nam potrzebne gdyż musimy obronić naszą planetę–”

„Przed czym?” Piętnastka niemalże wykrzyknął unosząc się z fotela.

Samanta zatrzymała się na moment, po czym rzekła: „przed pozaziemską rasą.”


A to już tylko opowiastka o "super robocie".... syntetyku , który tworzył kolejne programy generacje bardziej nowoczesnych botów , potrafiących żyć w materialnych biologicznych ciałach stworzonych z ludzkiego DNA.

„Prawdziwe sedno tkwi w fakcie, iż Rasa Centralna stworzyła siedem miejsc ETC w celu obronienia planety przed ich starożytnym przeciwnikiem, którego przybycie na Ziemię przepowiadane jest na rok 2011 i wiąże się ono z całkowitym przejęciem planety.”
„Masz na myśli dosłownie?”
„Tak.”


Tu mamy sedno sprawy , chociaż niezwykle zagmatwane , jak zawsze w wydaniu tych oszustów.... :lol:

"Rasa Centralna" posiada 7 wzorców kodów życia dla materialnego istnienia zdeponowanych w postaci wirów/ czakramów w ziemi oraz ich kodów odpowiedników energetycznych poza ziemią. każda przestrzeń energetyczna / wymiar połączona jest z właściwym dla niej polem wirującym danego wzorca. W rzeczywistości są to przeolbrzymie Energie samo świadomościowe , które są takimi kodami , wzorcami dla fizycznego życia.Inaczej zwane 7 eminencjami Zaświatowymi, nie można odłączyć ich energii od ziemskiego depozytu, to jest niewykonalne dla nikogo.

Tak... wiele starań podstępnych poczyniły syntetyki,usiłujące namówić ludzi do otworzenia zablokowanych portali między wymiarowych żeby dokonać inwazję na ziemię. Tak, taki mieli plan , oj działo :shock: się działo , czasami było bardzo gorąco, oj było , było.... Jednak z jednej strony zamykanie otworzonych podstępnie śluz w energetycznych na "autostradach",( czyli sieci energetycznej otaczającej ziemię) , na dodatek , odblokowanie zablokowanych 7 głównych wirów ziemi ( umożliwienie im podnoszenia wibracji planety) , oraz jej wznoszenia na powracającej do pierwotnego ustawienia magnetycznej osi , przyniosły zaplanowany rezultat dla Ludzkości!
Nie doszło do planowanej inwazji tych rożnej maści "Galaktycznych elektryków".... udało nam się przejść spokojnie te zapowiadane inwazje i wymuszane na nas podstępnie zgody na ich przybycie na ziemie.


Kod: Zaznacz cały

[size=120]
STAROŻYTNY PRZECIWNIK

Animus są niezwykle wyrafinowaną formą życia. Nie będą oni okazywać swojej agresji dopóki postawa taka będzie służyć ich celowi, stąd swoje prawdziwe oblicze ukażą dopiero wtedy, kiedy zyskają zaufanie przywódców światowych. Na szablon ich poczynań składa się obserwacja oraz analiza słabych punktów ofiary, namierzenie ośrodków przywódczych, budowa koalicji oraz – poprzez podstęp i zakrojone na szeroką skalę planowanie – uzyskanie wprowadzenia na planetę. Po publicznym wprowadzeniu i zapowiedzeniu swoich dobroczynnych poczynań, Animus kontynuować będą kampanię zjednywania sobie wpływowych elit politycznych, naukowych i kulturowych do sieci własnych egoistycznych interesów.

Są oni mistrzami manipulacji o wybitnych umysłach i wasi obywatele, nawet najznakomitsi z waszego gatunku, będą nieprzygotowani do stawienia oporu ich starannie zorkiestrowanym planom, gdyż będzie już za późno. Animus przeprowadzą wstępny proces krzyżowania się z gatunkiem i ustanowią swoje kolonie na pobliskich sztucznych planetach. Będą poddawać infiltracji najwyższe ośrodki rządowe, a ich hybrydowe potomstwo stanie się nowymi przywódcami Ziemi i wszystkich jego rdzennych populacji. Ekonomia światowa pozytywnie zareaguje na transfery technologiczne, propagandę, jak i manipulacje polityczne Animus, lecz jednocześnie wyczuwalna stanie się aura niepokoju, na którą odpowie silna opozycja wychodząca na światło dzienne nawet już w pierwszym roku wprowadzenia Animus na planetę. Opozycja stawać się będzie coraz to głośniejsza i bardziej zdecydowana, aż ostatecznie doprowadzi do ujawnienia prawdziwych intencji Animus: kontrola nad planetą Ziemia oraz nad jej repozytorium genetycznym.[/size]


Fajnie siebie sami nazywają ANIMUS... nie syntetyki i nie byty bez Dusz, bo że nie powiedzą iż to oni prezentują nam się jako WingMakers. To normalka, nie mogą bo gra by się już skończyła, a chodzi im o naszą energię, dzięki której żyją. Naprawdę są mistrzami manipulacji i robią mnóstwo doświadczeń jak wykorzystać naszą genetykę do własnego przetrwania. Ich prace doświadczalne dzieją się na wszystkich polach Ludzkiego życia! Zdają sobie doskonale sprawę iż nie mogą totalnie wyeliminować ludzi z Duszami , bo stracili by możliwość istnienia, sami nie są w stanie obniżać sobie energii ogonowej do potrzebnego im potencjału. Jesteśmy dla nich zasilającymi ich "system życia" bateriami biologicznymi! Jednak niezbędny dla nich potencjał energii, to energia emocjonalna nie przekraczająca III czakry oparta na strachu.
Zatem tak prowadzą i inspirują , światową politykę , ekonomię i stworzoną religię by nie wyszła ponad te wzorce. Bowiem uwolnienie się z nich , to koniec istnienia dotychczasowego systemu władzy i całkowita wolność Człowieka.
Co stanie się z mentalnością ludzką gdy dowie się że kreowany przez religię Bóg... to tylko straszak służący uzależnieniu niewolniczemu Ludzkości???? Stwórca Wszechrzeczy jest czystą i piękną energią miłości bezwarunkowej , wzorcem wiedzy mądrości, która na nikim niczego nie wymusza, bo było by to sprzeczne z danym prawem wolnej woli.
Zatem po co ANIMUS/ WINGMAKERS tworzy te oszukańcze systemy informacyjne? wiemy juz iż są oni mistrzami kłamstwa, jedyna ich możliwością przetrwania jest oszustwo i ukrycie siebie pod wieloma szyldami , które ich chronią poniekąd. zawsze mogą powiedzieć , przecież to oni są źli , nam ufajcie , my was o tym poinformowaliśmy.... a to tylko kolejna maska zabezpieczająca ich istnienie i budząca zaufanie.

Nie mili moi nic z tego , my wiemy iż , WINGMAKERS , Animus , Galaktyczna Federacja ( w wielości form) i wiele jeszcze pomniejszych imion to jedna i ta sama opcja syntetyków czyli energii elektrycznych, które usiłują udawać iż są Iskrą Życia, nie są i nigdy nie byli.

Właściwie to był ich główny cel przejęcia ziemi; kontrola nad planetą Ziemia oraz nad jej repozytorium genetycznym., bo depozyt genetyczny , to wiedza i moc oraz możliwość rozwoju wszystkich wcielających się Energi / Dusz przez cykle ewolucji podnoszące wibrację ludzi i ziemi. zablokowanie tej możliwości , to blokada rozwoju oraz stała dostawa luszu o właściwym potencjale.

cd... jutro.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14592
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1005
x 417
Podziękował: 15572 razy
Otrzymał podziękowanie: 22558 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 08 lis 2013, 07:46

Kiara pisze:Zatem po co ANIMUS/ WINGMAKERS tworzy te oszukańcze systemy informacyjne? wiemy juz iż są oni mistrzami kłamstwa, jedyna ich możliwością przetrwania jest oszustwo i ukrycie siebie pod wieloma szyldami , które ich chronią poniekąd. zawsze mogą powiedzieć , przecież to oni są źli , nam ufajcie , my was o tym poinformowaliśmy.... a to tylko kolejna maska zabezpieczająca ich istnienie i budząca zaufanie.




..czyli ostrzegają przed samymi sobą?, ciekawa taktyka i może skuteczna aż do teraz..
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9341
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13604 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 08 lis 2013, 09:50

Taktyka straszenia "złymi", czy stawiania się na miejscu "dobrych" (obrońców, wybawców)zawsze była skuteczna na Ziemi.
Wystarczy przeanalizować ostatnie kilkadziesiąt, a zwłaszcza ostatnie kilkanaście, lat polityki USA. Jak to mówią: najciemniej jest pod latarnią, czyli najtrudniej jest coś zobaczyć w pełnym słońcu.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 08 lis 2013, 12:54

blueray21 pisze:Taktyka straszenia "złymi", czy stawiania się na miejscu "dobrych" (obrońców, wybawców)zawsze była skuteczna na Ziemi.
Wystarczy przeanalizować ostatnie kilkadziesiąt, a zwłaszcza ostatnie kilkanaście, lat polityki USA. Jak to mówią: najciemniej jest pod latarnią, czyli najtrudniej jest coś zobaczyć w pełnym słońcu.


Tak, to stara i niezawodna taktyka straszenia złymi i jawienia się jako zbawcy.... ( znamy... znamy przekażcie nam swoją energię i władzę nad sobą , a my wam pomożemy..... było sporo tego!), czytaliśmy z wielkim niesmakiem, potrafiliśmy odróżniać i powiedzieć NIE!
ten materiał jest z przed kilku lat, zatem stracił już aktualność w realizowaniu zaplanowanych zdarzeń.
Jednak mimo wszystko warto przeanalizować treść , bo dla niektórych ( nadal uzależnionych od władzy syntetyków , może być to nowość), a dla innych potwierdzenie ich odczuć i decyzji.
Zajmę się więc jeszcze przez chwilkę tym tematem prosto z Kalifornii.... ;) :) nieświadomi prawdy Amerykanie w dużej mierze są skorumpowani przez te elektryczne byty WINGMAKERS/ Animus vel syntetyki , które sprzedając informacje niby o innych złych ( zagrażających Człowiekowi cywilizacjach) opowiadają o sobie ,siebie w tym momencie prezentując jako esencję dobra , która jest tylko przynętą.
No cóż zawsze byli mistrzami oszustw i manipulacji , bo potrafili jako nowoczesne programy przeprowadzać błyskawiczną analizę danych i otrzymywać wyniki, zanim Człowiek o tym pomyślał.
A, ze jest ich na ziemi dużo więcej niż Ludzi z Duszami maja przewagę ilościową, ale nie jakościową , bo o jakości życia stanowią UCZUCIA! W ich energii istnieć nie mogą , więc robią wszystko by je wyeliminować i zdyskwalifikować jako wartość w życiu ludzkim.


Są oni mistrzami manipulacji o wybitnych umysłach i wasi obywatele, nawet najznakomitsi z waszego gatunku, będą nieprzygotowani do stawienia oporu ich starannie zorkiestrowanym planom, gdyż będzie już za późno. Animus przeprowadzą wstępny proces krzyżowania się z gatunkiem i ustanowią swoje kolonie na pobliskich sztucznych planetach. Będą poddawać infiltracji najwyższe ośrodki rządowe, a ich hybrydowe potomstwo stanie się nowymi przywódcami Ziemi i wszystkich jego rdzennych populacji. Ekonomia światowa pozytywnie zareaguje na transfery technologiczne, propagandę, jak i manipulacje polityczne Animus, lecz jednocześnie wyczuwalna stanie się aura niepokoju, na którą odpowie silna opozycja wychodząca na światło dzienne nawet już w pierwszym roku wprowadzenia Animus na planetę. Opozycja stawać się będzie coraz to głośniejsza i bardziej zdecydowana, aż ostatecznie doprowadzi do ujawnienia prawdziwych intencji Animus: kontrola nad planetą Ziemia oraz nad jej repozytorium genetycznym.


tak liczyli bardzo na to że będzie za późno.....

Są oni mistrzami manipulacji o wybitnych umysłach i wasi obywatele, nawet najznakomitsi z waszego gatunku, będą nieprzygotowani do stawienia oporu ich starannie zorkiestrowanym planom, gdyż będzie już za późno.
bo skorumpowani i uzależnieni ludzie "otworzą oczy " dopiero wówczas gdy na ziemi dokonają inwazji , ci wspaniali mistrzowie manipulacji (syntetyki.... ) wykorzystywali Ludzkość przez tyle tysiącleci , sądzili więc iż nadal będzie się to udawało! Wszak już 3 razy przegraliśmy, ten czas jest 4 -tym podejściem, to jest to sławetne 4D! zaprogramowali również 5D!
Oni infiltrują najwyższe ośrodki rządowe cały czas, kierują największymi religiami ( tak by toczyły miedzy sobą walki), prowadzą badania w najznakomitszych ośrodkach wiedzy ludzkimi umysłami i tworzą politykę ekonomi i wojen by mieć ciągła dostawę luszu... Ludzie jeszcze się nie zorientowali????? Czy są aż tak pazerni na wszelakie korzyści , broniący swoich priorytetów iż przysłania im to logiczne myślenie?

Żydzi od czasów Mojżesza dają się wodzić za nos syntetyką , tworząc coraz mocniejsze ramy dla wykreowanej im przez te byty religii zamiast zrozumieć iż to ONI SAMI SĄ MĄDROŚCIOM STWÓRCY I ONI W SOBIE NIE W KSIĘGACH NIOSĄ TĄ MĄDROŚĆ, ŻE STWÓRCA JEST WZORCEM MIŁOŚCI , MĄDROŚCI I DOBRA , A TAKI WZORZEC NIE NAMAWIA NIKOGO DO ZABIJANIA NI , NIE NAKAZUJE NICZEGO , ANI NIE ZAKAZUJE, BO ZŁAMAŁ BY DAR WOLNEJ WOLI PRZEKAZANY LUDZKOŚCI! POWSTRZYMAŁ BY NATURALNĄ EWOLUCJĘ KTÓRA DOKONUJE WYBORÓW NA ZASADZIE ELIMINACJI NIEWŁAŚCIWOŚCI.
I to jest to jak się zorientujecie będzie już za późno , bo my syntetyki / oni ANIMUS ( kto czytał książkę MISJA, polecam, ten pozna ich doświadczenia, ale tez dowie się w finale iż nic nie mogą zrobić bo są wyłącznie elektryczni i nie maja ciała astralnego , które jest warunkiem ewolucji) skrzyżujemy rasę ludzką tak z syntetyczną iż pozostaną tylko takie linie DNA jako wzorce życia i Człowiek juz nic nie będzie mógł zrobić.
Co robili? ano odwieczne wojny z ludobójstwem skierowane tam gdzie było najwięcej pierwotnych kodów genotypów, czyli najbardziej czyste DNA i RNa od " Rasy Centralnej humanoidalnej".
Zatem ludobójstwo w Wandei, ludobójstwo Żydów, ludobójstwo i totalna deprawacja Indian z Ameryki, starych plemion Afrykańskich, itd.... systematyczne i planowe wyniszczanie pierwotnego genotypu i zastępowanie go tworzonym sztucznie wzorcem.
Znam osobiście kobiety , które ( jedna syntetyk , jest wzorcem określonego sztucznego genotypu), druga Człowiek z Duszą urodziła córkę syntetykowi. I to nie byle komu , a jednemu z kilku najważniejszych na ziemi! zatem ten eksperyment trwa, jest znany ale ukrywany w milczeniu przez zastraszenie! Prowadzony jest na całej ziemi pod płaszczykiem pomocy ludzkości.... :lol: :lol:
Tak oni swoje potomstwo przygotowywali na władców nie tylko ziemi ale i kosmosu ( te informacje są tak szokujące iż nieprawdopodobne, a kto w nie uwierzy jest wyśmiewany, szykanowany i zastraszany!) , to wręcz nieprawdopodobne że coś takiego dzieje się naprawdę obok nas.

Przewidywali iż Ludzie w końcu odkryją ich manipulacje , zrozumieją co zrobili sami sobie, ale będzie juz za późno na jakieś reakcje, bo nie będą posiadali nawet możliwości w postaci swoich genetycznych skarbów!

Przeliczyli się i to bardzo! Nie znaleźli 500 tysięcy przewoźników dla swoich programów, nie dało się dokonać inwazji na ziemię i nie przejęli pierwotnego KODU DNA i nie zniszczyli istniejących linii na ziemi!
Pomimo iż Stwórca dał im i skorumpowanym przez nich Ludziom czas na realizację tego okrutnego planu , wprowadził równocześnie na ziemie własny. One szły obok siebie ( o tym jak to się działo opowiem innym razem), trudne to było bardzo, ale krok , po kroku przynosiło efekt., Ludzkość wygrała.
Zasada jest taka iż , pomimo trzykrotnej przegranej Ludzkości , która tworzyła nadal zdarzenia na tej kanwie w 3 światach trzeciowymiarowych równoległych obecne sukcesy lub klęski ktorejś ze stron , LUDZIE lub SYNTETYKI wpisuje się w istnienie lub nie istnienie tamtych światów, TO CO ZAPISZĄ OBECNE ZDARZENIA! CZYLI JEŻELI PODNOSIMY WIBRACJĘ SWOJĄ I ZIEMI KASUJEMY NIĄ / WYPALAMY POPRZEDNIE WPISY!

Dlatego było tak bardzo ważne bycie w określonych miejscach w określonym czasie , bo tam i tylko tam w tym czasie można było dokonywać aktualizacji programów zablokowanych przez syntetyki! Jedynym działającym sposobem było połączenie wibracji prawzorca z matrycą ziemską / wirem i aktualizacja jej mocą energii kosmicznej. Na ziemi wszystko dokonuje się dla Człowieka przez Człowieka nie ma inaczej musi stanąć człowiek energetycznie gotowy do przeniesienia takiego transferu, syntetyk tego nie zrobi..... ;) :D

Reasumując cały skomplikowany i zagmatwany w manipulacjach plan syntetyków zwyczajnie dupnął,to co teraz robią to żebrzą o przetrwanie w przejętych ciałach, a czas ich kurczy się nieubłaganie szybko. Ludzie globalnie otworzą oczy , odblokuje im się pamięć i zrozumieją jak bardzo i przez kogo byli wykorzystywani. Nie dadzą już się wpuścić w maliny iż to WINGMAKERS jest ich przyjacielem ostrzegającym przed wrogiem z kosmosu, bo zrozumieją iż to oni są tymi z kosmosu na ziemi w środ nas od wielu bardzo tysiącleci.to oni doprowadzili ziemie do obecnego stanu i to oni odbierają Ludzkości ich naturalne prawa.



MUTACJA I OCHRONA PRZED ANIMUS

Wraz z siedmioma miejscami WingMakers i artefaktami stanowiącymi ich zawartość, my, Rasa Centralna, udostępniamy waszemu gatunkowi strumień danych sensorycznych zdolny katalizować członków waszego gatunku do mutacji. Mutacja ta jest niezwykle subtelna, lecz przebudzi ona część mieszkańców ku ich celowi, którym jest odkrycie Nawigatora Całości – czyli tego fragmentu Pierwszego Źródła, który umieszczony jest we wnętrzu każdego z was. Wraz z dokonaniem tego odkrycia, uzyskacie pełny dostęp do naszej protekcji i asysty w zakresie całości gatunku, a nie wyłącznie w zakresie jednostek. Od niepamiętnych czasów ochraniamy naszych potomków i repozytoria genetyczne przed Animus. Musimy jednak szczerze przyznać, iż nie zawsze odnosimy sukces. Wasz sukces jest niezwykle istotny, jako że Ziemię cechuje wyjątkowo duża rozmaitość populacji genetycznych. Nasza asysta zawarta jest w systemie kodowanych strumieni danych sensorycznych, które znane będą jako Materiały WingMakers. System ten jest naszą metodą dotarcia z subtelną asystą do waszego świata, do czasu nastania tego złotego dnia, w którym to uświadomicie sobie – jako cały gatunek – że nie wywodzicie się od ziemskich zwierząt, lecz jesteście wizją Pierwszego Źródła.

Wszystko to, co ukazaliśmy poprzez tę wiadomość zaplanowane jest wydarzyć się w przeciągu najbliższych 75 lat. Wydarzenia te są niemalże rewolucją. Waszą planetą zainteresowany jest pozaziemski gatunek, którego istnienia nie jesteście teraz świadomi. Gatunek ten jest znacznie bardziej zaawansowany i niebezpieczny, niż może to wyobrazić sobie wasz przeciętny obywatel. Jako że przeznaczeniem rodzaju ludzkiego jest pozostać opiekunem biblioteki genetycznej zwanej Ziemią, którą tak troskliwie wypielęgnowaliśmy i wyeksportowaliśmy do tej galaktyki, będzie on musiał obronić się przed tą drapieżną rasą.”



Mieli nadzieję iż przejmą całkowicie kontrolę nad naszymi 7 głównymi czakrami ziemi i zastąpią je swoimi sztucznie tworzonymi wzorcami , które staną się wyznacznikami naszych uczuciowych i energetycznych możliwości, iż te wszystkie syntetycznie tworzone planety ( polecam ponownie książkę MISJA, tak jest to nieźle pokazane!) zastąpią oryginalne wzorce. Jeszcze raz, nie udało się!

Zaprogramowali zmanipulowanie świadomości człowieka do tego stopnia iż uznał by ich programistę, czyli "Nawigatora Całości" za Stwórcę Wszechrzeczy!czyli przekodowali by informację w nas iż pierwiastek Stwory w nas / Iskra Boża to ich "Nawigator całości ".... :lol: :twisted: Iście szatański plan, perfidny do granic wytrzymałości, ale i to nie udało się!
Po zaakceptowaniu tej informacji i podporządkowaniu się systemowi Ludzie "otrzymali by protekcje "..... :twisted: syntetyków :lol: :lol: !

Od niepamiętnych czasów ochraniamy naszych potomków i repozytoria genetyczne przed Animus.

O tak , z tym się zgadzam , ale zabijając i niszcząc wszystkich i wszystko co odkrywało ten fałsz i przekazywało prawdę ( Katarzy są tego jednym z przykładów!)Niby chronimy "potomków ".... czyich, a czyich zabijamy bezlitośnie, skoro w tak bestialski sposób organizowano wszelakie rewolucje wybijając w pień dawne królewskie i dynastyczne linie rodowe ( niosące pierwotny kod DNA) zastępując je zupełnie nowymi wypromowanymi z syntetyków! No niezła to była i jest ochrona, :lol: :evil: Całkowite niszczenie linii GRAALA , bo wzmacniał ziemską linię DNA!

Musimy jednak szczerze przyznać, iż nie zawsze odnosimy sukces. Wasz sukces jest niezwykle istotny, jako że Ziemię cechuje wyjątkowo duża rozmaitość populacji genetycznych.


Oj tak, nie udało wam się zniszczyć EUROPY, nie do końca wyniszczyliście Żydów i Cyganów i nie do końca linie Wandów/ Słowian, niektórzy do perfekcji opanowali sposób ukrywania swoich córek , spadkobierczyń rodowych , które przekazem DNai RNa cały czas wzmacniały zasób genów na ziemi! Nie da się zniszczyć wszystkiego , chociaz funkcjonuje w zaburzeniu,bo.... wcielaj się cały czas Wielkie Energie? Dusze podtrzymując swoją energią system życia ziemi! Ich nie da się zmanipulować, przekupić ni zastraszyć, o nie!

ha, ha , ha...... :lol: :lol:

Nasza asysta zawarta jest w systemie kodowanych strumieni danych sensorycznych, które znane będą jako Materiały WingMakers. System ten jest naszą metodą dotarcia z subtelną asystą do waszego świata, do czasu nastania tego złotego dnia, w którym to uświadomicie sobie – jako cały gatunek – że nie wywodzicie się od ziemskich zwierząt, lecz jesteście wizją Pierwszego Źródła.


Wiecie, wiemy.... ich "asysta" czytaj nadzór z przymusem! to zakodowane strumienie energetyczne z fałszywą informacją zacierającymi całkowicie pradawną wiedzę o naszym naturalnym pochodzeniu i całej ewolucji DUCHA ( od minerału przez zwierzęta do Człowieka), mieliśmy uwierzyć iż nie przeszliśmy żadnej ewolucji , nie mamy znanej nam historii ale zaprojektował nas ich informatyk czyli "Nawigator Całości" zamiast Stwórcy Wszechrzeczy! i to miał być zloty dzień naszego oświecenia, czyli oślepienie nas światłem i wpisanie ich programu!
Na szczęście ta cala maskarada dobiega końca, nie da się juz reanimować ich systemu, a resztki programów w ciałach nosicieli trzęsą się ze strachu z powodu przełączenia systemu z energii elektrycznej na elektromagnetyczną! Inaczej naturalny powrót do POLA MORFOGENETYCZNEGO , opuszczenie sieci energio informacyjnej. Jaki będzie to dzień dla kosmicznych manipulantów nazywających rownież siebie Galaktyczną Elektrownią.... :lol: oj ciemny , ciemny, bez dostawy prądu!

Mam nadzieję iż moje wyjaśnienia "rozjaśniły " nieco temat bez żarówek ;) :) ! ci którzy nie mieli orientacji skonfrontują się z informacja i sami przeanalizują tą treść , wyciągną wnioski właściwe dla siebie.
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 14 lis 2013, 18:28

Ostatnie posty dotyczące "syntetyków" wydzieliłem jako niezależny temat: Syntetyki - czym, kim są? >>.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

greta
Posty: 52
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 19:15
x 1
Podziękował: 125 razy
Otrzymał podziękowanie: 123 razy

Re: MANUSKRYPTY PRZETRWANIA.

Nieprzeczytany post autor: greta » sobota 18 paź 2014, 14:21

Witam serdecznie,
wlasnie przed chwila skonczylam czytac u naszej znajoej krystal przewspanialy tekst.Wywiad z dr,Neruda.To piaty z kolei wywiad przeprowadzony w 1998 roku,ale dopiero teraz mogl zostac opublikowany.
Sama kwintesencja wszystkiego.
Polecam goraco przeczytac.Moze troche przydlugi,ale naprawde warto sie z nim zapoznac.

Pozdrawiam Greta

http://krystal28.wordpress.com/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18041
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32703 razy
Otrzymał podziękowanie: 26093 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 23 lis 2014, 01:09

Piąty Wywiad z dr Nerudą
W kwietniu 2014 opublikowany został piąty wywiad z dr Jamissonem Nerudą.
Piąty Wywiad wnosi nowe informacje na temat rzeczywistości, w której wszyscy żyjemy. Informacje te przebudowują wszystko, w tym spojrzenie na same materiały WingMakers...
Polski przekład wywiadu jest przygotowywany i zostanie opublikowany na stronie w ciągu najbliższych tygodni. Poniżej znajdują się linki do kolejnych fragmentów przekładu.


Utkani jesteśmy z tej samej tkaniny,
z której sny są stworzone,
a nasze maleńkie życie snem jest otoczone.
- William Szekspir, Burza


Wprowadzenie

Piąty Wywiad z dr Jamissonem Nerudą demaskuje fundamentalne oszustwo wpływające na każdy aspekt życia ludzkości. Oszustwo to polega na tym, iż nasza rzeczywistość trójwymiarowa oraz ludzka świadomość zostały zaprogramowane tak, aby były postrzegane jako prawdziwe, mimo że nie są one prawdziwe.

Jest to oczywiście bardzo odważne stwierdzenie, lecz poczynione z adekwatnym oszacowaniem stanu rzeczy.

W piątym wywiadzie dr Neruda opisuje siły stojące za tym oszustwem, co one planują, jak ludzkość została zniewolona od jej początków do dnia dzisiejszego, oraz co możemy teraz z tym zrobić. Tekst ten, co zrozumiałe, wnosi powiew wytrącający z dotychczasowego ładu. Wszakże ujawnia rzeczywistość, w której ludzie są biologicznymi hostami (pojazdami) istot nieskończoności, istot przytłumionych podstępnymi programami zaprojektowanymi przez byty z innego wymiaru. Ludzkość nie zdaje sobie sprawy, że żyjemy w skrzętnie zaprojektowanej rzeczywistości, oraz że ta zaprojektowana rzeczywistość rozciąga się na
wszystko.

W ciągu ostatnich piętnastu lat mogliśmy usłyszeć o osobach, które pisały lub mówiły o niektórych aspektach tego oszustwa. Ze społeczności naukowej są to osoby jak: Herman Verlinde, dr Robert Lanza, Leonard Susskind, Gerard t'Hooft oraz James Gates. Z obszarów typowo technicznych: inżynier NASA Thomas Campbell. Z perspektywy bardziej filozoficznej, pisarze jak: Nick Bostrom i Anthony Peake. Miały również miejsce publikacje artykułów naukowych z zakresu tej wyłaniającej się dziedziny definiowania rzeczywistości takie jak: Ograniczenia Wszechświata jako Symulacji Numerycznej (Constraints on the Universe as a Numerical Simulation) autorstwa Beane, Davoudi i Savage. Osoby te i im podobne, przedstawiają hipotezę, że nasz wszechświat został zaprojektowany przy użyciu matematyki lub kodu komputerowego.

Temat ten jest prawie niedostępy, zarezerwowany jedynie dla teoretycznych lub heretyckich myślicieli. Szokuje on ludzi znacznie bardziej niż dyskusje na temat UFO lub spisków rządowych, ponieważ dotyczy on spraw tak bardzo podstawowych. W końcu mowa tu o naszej rzeczywistości, a jedyny logiczny wniosek jaki możemy wyciągnąć poruszając ten temat, to że jesteśmy więźniami w złudnej rzeczywistości. Sprawia to, że zaczynamy postrzegać rzeczywistość jako laboratorium, a nas samych jako niczego nie podejrzewające szczury.

Od strony duchowej, wielu naszych mistyków i inicjatorów religii informuje, że zarówno nasze postrzeganie wszechświata jak i sam wszechświat to iluzja. Temat ten przez wieki przewija się w pismach religijnych i duchowych. I chociaż mistykom brakowało naukowego słownictwa do opisania zakresu tej iluzji, to jednak zrozumiałe jest, że my jako ludzkie osobowości przeżywamy życie krocząc przez iluzoryczny świat, który naukowcy coraz częściej opisują jako zaprogramowaną rzeczywistość. Pytanie, które wysuwa się w pierwszej kolejności brzmi: „Kto lub co programuje naszą rzeczywistość i dlaczego?”

To właśnie na to pytanie Piąty Wywiad z dr Jamissonem Nerudą stara się odpowiedzieć i przybliżyć je za pomocą terminów zrozumiałych dla laika. Zrozumiałym jest, że osoby zakorzenione w dziedzinach naukowych lub religijnych będą postrzegać to ujawnienie jako trudne, jeśli nie niemożliwe, do uwierzenia. Dr Neruda nie próbuje nikogo przekonywać, zamiast tego opisuje historię tego jak to się stało, dlaczego to się stało, gdzie zamierza to doprowadzić ludzkość, i co najważniejsze, w jaki sposób możemy wyrwać się z bycia zaprogramowanym - wyrwać z tego, nas wszystkich.

Wywiad ten nie koncentruje się na sferze naukowej. Podstawy naukowe stojące za Hologramem Oszustwa nie opierają się na matematyce ani fizyce naszej czasoprzestrzeni. Jego złożoność i wyrafinowanie dalece wykraczają poza nasze obecne rozumowanie, tak więc próba opisania go za pomocą terminów naukowych byłaby niemożliwa do przedsięwzięcia. A nawet jeśli byłoby to możliwe, to spowodowałoby to tylko zagubienie się prawdziwego znaczenia tych informacji w morzu sekretnego słownictwa i wzorów matematycznych.

Prawdziwym sednem piątego wywiadu nie jest naukowe opisanie Hologramu Oszustwa, lecz to, jak my wszyscy możemy uwolnić się z jego przenikającej i iluzorycznej obecności. W wywiadzie tym znajduje się szczegółowy opis procesu urzeczywistniania Suwereno-Integralności (Sovereign Integral), lecz aby usłyszeć i zrozumieć ten proces, będziesz musiał czytać wywiad bardzo uważnie. Opis tego procesu jest centralnym punktem piątego wywiadu. Bez względu na perspektywę filozoficzną, przez którą zechcesz spojrzeć na te informacje, pamiętaj że są one publikowane w duchu jedności i równości, oraz że proces urzeczywistniania Suwereno-Integralności to zdecydowanie praktyka opierająca się na doświadczaniu.

Bez względu na to jak bardzo opisane tutaj wydarzenia i szachownica rzeczywistości mogą wydawać się dającymi do myślenia, to jednak dowiedzenie się tego jak można korygować (kalibrować) swoje zachowywanie się, jest kluczowym celem tego tekstu. Materiały WingMakers nie skupiają się na wiedzy ani doświadczeniach duchowych; są one poświęcone nowym zachowaniom wspierającym postępujący proces urzeczywistniania Suwereno-Integralności na Ziemi przez gatunek ludzki.

To o tym procesie w istocie rzeczy jest mowa w wywiadzie, który czytasz. Bez względu na to czy wierzysz w istnienie Hologramu Oszustwa czy nie, proces urzeczywistniania Suwereno-Integralności pozostaje dostępny jako narzędzie do używania w twoim codziennym życiu.

Więcej na stronie....http://wingmakers.pl/index.php?option=c ... 3&Itemid=1

Całość ......http://www.wingmakers.pl/
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 23 lis 2014, 12:59

Wszystkie materiały WINGMAKERS to jeden wielki podstęp i manipulacja świadomością, ale ten ostatni to prawie perfekcja...

Ludzie zazwyczaj łapią się na sensacyjność informacji , nie zastanawiają się wcale w którą stronę prowadzą i z jakiego powodu są publikowane. W tekście zawsze są informacje , które można odczytać i zrozumieć gdy się go spokojnie i uważnie czyta.

W tych strukturach pojęcie miłość i radość są obce.... używane bardzo oszczędnie identyfikowane z emocjami , ktorymi nie są. Dlaczego? Bo dla syntetyków , ktorymi jest cały projekt WINGMAKERS one są nie znane i niezrozumiałe, zatem unikają ich jak ognia.
Istoty uczuć , zaistnienia i zanikania ich , nieprzewidywalności pojawiania się uczuć nie można zapisać kodem cyfrowym i zaprogramować w kolejnych zdarzeniach....
MIŁOŚĆ , RADOŚĆ , SZCZĘŚCIE SĄ WOLNE..... I ZAWSZE TAK BĘDZIE.


Sara: „Mówiłeś nieco wcześniej o zachowaniach umieszczających (insertive behaviors). Spisałam sobie niektóre z nich, ale nie usłyszałam pośród nich słowa ‘miłość’. Nie dosłyszałam go, czy zostało pominięte z konkretnego powodu?”

Dr Neruda: „W gruncie rzeczy słowo ‘miłość’ nie jest zbyt często używane w materiałach WingMakers. Myślę, że po części dlatego, że słowo to w tym świecie obarczone jest tak dużym bagażem. Słowo ‘miłość’ nasączone jest swojego rodzaju energią sentymentalizmu i współzależności jeśli chodzi o związki, a w obrębie kultury używane jest ono tak niedbale, że stało się na tyle wieloznaczne, iż ludzie używają go niemalże do pozdrawiania się jak w pytaniu ‘jak się masz?’

„Miłość to siła jednocząca. Jest ona tylko tym, i pomimo tego pod wieloma względami oznacza to, że jest wszystkim. Z punktu widzenia WingMakers jest to bardzo ważne słowo-pojęcie, mimo że używają go oszczędnie. Sześć cnót serca, o których wspomniałem, to sześć różnych sposobów za pomocą których miłość manifestuje się w naszych zachowaniach. W tym kontekście, miłość wyraża się w zachowaniach wypływających z cnót serca takich jak wdzięczność, współodczuwanie, przebaczenie i skromność. Patrząc z tej perspektywy, sześć cnót serca ujętych razem, to miłość wyrażana w wymiarze ludzkim.”

Sara: „A co z radością? Tego też wydaje się brakować.”

Dr Neruda: „Zdaję sobie sprawę, że informacje te mogą brzmieć bardzo poważnie i destabilizująco. Ponieważ zdezerterowałem z ACIO, mam na karku dwie siły, które chciałyby mojego niepowodzenia. To wywiera na mnie spore ciśnienie. Wywołało to u mnie paranoję w stopniu w jakim nie wiedziałem, że jest to możliwe. Z tego powodu, radość, przynajmniej jeśli chodzi o moją osobę, nie zdążyła jeszcze być częścią mojego osobistego doświadczenia.

„Jestem pewien, że każdy odbierze te materiały nieco inaczej, zwłaszcza informacje w tym, piątym, wywiadzie. Chciałbym przypomnieć, że świat emocji i uczuć to implant funkcyjny, oraz że emocje jakie kojarzą nam się z sercem albo z duszą, tak naprawdę nie pochodzą z tych źródeł.”



Chyba nie macie już złudzeń iż ten program włącznie z 5 wywiadem jest kolejnym podstępem dla LUDZI?


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 23 lis 2014, 13:36

Jak tłumaczą uczucia syntetyki/ WINGMAKERS...... to jest zagrywka zrozumienia maszyn... CZŁOWIEK by na to nie wpadł..... ;) :lol:


Sara: „A zatem skąd pochodzą?”

Dr Neruda: „Emocje generowane są przez warstwę umysłu znaną jako nieświadomość, jednak odczuwane są one na przestrzeni całego ciała ludzkiego. Nieświadoma warstwa umysłu jest między wymiarowa, a więc rozciąga się ona od Bańki Pierwszej do Bańki Drugiej, co pozwala nam odczuwać w świecie astralnym oraz po śmierci.

„Kiedy wyrażam którąkolwiek z cnót serca, przepuszczam ją najpierw przez soczewki jedności i równości. Robię tak, gdyż w jedności i równości osiągają one pełnię swojej siły. Następnie ujmuję takie doświadczenie cnoty serca nasączonej jednością i równością, i dosłownie przesyłam je w obszar mojej głowy, wyobrażając sobie, że doświadczenie to jest umieszczane w szyszynce w centrum mózgu. To jest mój sposób na rozsyłanie tego doświadczenia do wszystkich poprzez umysł nieświadomy.”

Sara: „Dlaczego nazywasz je cnotami serca, skoro emocje są generowane przez nieświadomość?”

Dr Neruda: „Serce jest metaforą portalu obecnego w każdej jednostce. Serce jest stosunkowo wolne od interfejsu Człowieka 2.0 oraz od implantów funkcyjnych umysłu, częściowo ze względu na pole elektromagnetyczne wytwarzane przez serce, a częściowo ze względu na jego dynamiki fizyczne*. WingMakers sugerują, że cnoty serca powinny być doświadczone i wyrażone najpierw w obszarze serca, a nie w obszarze umysłu lub głowy, aby w ten sposób odizolować skłonność umysłu do zasymilowania tych emocji wprost z warstwy umysłu nieświadomego, gdyż już z samej definicji, z racji ich istnienia w oddzieleniu, emocjom pochodzącym z warstwy umysłu nieświadomego brakuje takiej samej siły ekspresji.”

Dynamiki fizyczne* - ruch elementów materialnych pod działaniem różnych sił fizycznych - przypomnienie tłumacza.



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » niedziela 23 lis 2014, 14:24

Kiara -

Wszystkie materiały WINGMAKERS to jeden wielki podstęp i manipulacja świadomością, ale ten ostatni to prawie perfekcja...


Ostatnio czesto krytykujesz rozne prady myslowe, a moze wlasnie to jest jakas manipulacja?

Pamietaj, nowe czasy to sa czasy technologii i automatyki, informatyki i innych high-tech'ow, a Ty zachecasz do jezdzenia dorozka, i uzywania lampy naftowej? //oczywiscie to przenosnia//. Czlowiek przyszlosci bedzie niestety pol-cyborgiem, i o tym wlasnie prawia np. wingmakers. Proces zaczal sie pare lat temu i bedzie akcelerowal. Zaczna otwierac sie kolejne przejscia w membranach i o tym pisze szczegolowo dr Neruda.
Ja osobiscie wiele od niego nauczylam sie, gdyz nie zamykam oczu na to co dzieje sie wokolo mnie. A to, ze zyjemy w wielkiej iluzji i hologramie to juz chyba nie jest zadna tajemnica.

Istoty uczuć , zaistnienia i zanikania ich , nieprzewidywalności pojawiania się uczuć nie można zapisać kodem cyfrowym i zaprogramować w kolejnych zdarzeniach....


Oj, Kiaro, uczucia wlasnie sa rowniez czescia pewnego programu, tylke te programy rozne obozy (firmy, cywilizacje) tworza.
Wszystko jest mierzalne, i do skatalogizowania, wszystko ma swoje miejsce w bazie danych komputera centralnego. Zwal go jak kazdy chcial. Merkaba, pole morfogenetyczne, czy Bog.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 23 lis 2014, 14:53

Widzisz Lady .. różnimy się tym iż Ty akceptujesz i łykasz z zachwytem wszystkie techniczne nowinki.... a ja je szczegółowo oglądam, analizuję i zauważam podstęp gdy tam jest, czytam między wierszami i zauważam oglądając....


Ty zachecasz do jezdzenia dorozka, i uzywania lampy naftowej? //oczywiscie to przenosnia//. Czlowiek przyszlosci bedzie niestety pol-cyborgiem, i o tym wlasnie prawia np. wingmakers.

Wbrew projektom syntetyków, ktorych reprezentuje Neruda i WINGMAKERS, CZŁOWIEK PRZYSZŁOŚCI NIE STANIE SIĘ ZMINIMALIZOWANYM UCZUCIOWO CYBORGIEM!

Nie ich doczekanie, ten plan został przejrzany i wyeliminowany, pomimo tej dużo wcześniej pozostawionej informacji w wypadku gdy ich wcześniejsze plany nie wypalą. Spodziewali się również tego iż CZŁOWIEK przejrzy na oczy i uruchomi w sobie drogę uczuć.....
Dlatego zaprojektowali dla naiwnych ten plan"wyłom w murze.." w który niektórzy dadzą się wprowadzić... a, za murem..... :twisted: :lol: 8-) pułapka..... dla Świadomości..... ciału cyborga , przez które uczuć przejawiać nie można , a stanie się TYLKO sterowaną maszyną Świadomość/ Jaźń a nie ISTOTĄ DUCHOWA z wolną wolą!

To nie mój świat, i nie świat LUDZI wyzwalających się z obecnych struktor manipulacji i przemocy.
Komu z nim po drodze niech idzie z cyborgami, ale niech wyboru dokonuje całkowicie świadomie z pełnią wiedzy, żeby nie było pretensji i żalu o zmanipulowanie.

Co do nowych technologii ... wszystkie są dla LUDZI, mają im służyć ,a nie LUDZIE technologiom swoją energią życia... rozumiesz różnice?


Obrazek
Ostatnio zmieniony niedziela 23 lis 2014, 15:03 przez Kiara, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9341
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13604 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 23 lis 2014, 14:58

Lady, chyba przesadziłaś nieco, jak do tej pory to robotyka, informatyka usiłują naśladować człowieka.
Odwrotna transformacja, człowieka na robota, to już kompletna degeneracja, o absolutnym ograniczeniu możliwości nie wspominając. Człowiek jest nieprzewidywalny z wolną wolą.
Nie masz wolnej woli u robota, to jest dewolucja, a nie ewolucja.
O uczuciach Kiara już dużo napisała, powtarzał nie będę.
Zgodnie z teoria spiskową manipulację należy podejrzewać wszędzie, a o rozróżnianiu było tysiące razy.
Ludzie różnią się tym od robotów, że do rozróżniania włączają uczucia, nie tylko kalkulacje. Kropka.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32216 razy
Otrzymał podziękowanie: 9275 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 23 lis 2014, 18:32

W tym przypadku zgadzam się z >Kiarą< w 150%.
WingMakers obrał tryb "wsteczny" i smaczki jawione przez niby dezertera są obliczone na szerzenie ściemy, by tylko pozyskać jak najwięcej nieświadomych ludzików, którzy swą energetyką - bo wciąż toczy się batalia o nasze energie - wesprzeć ich plan dominacji.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » niedziela 23 lis 2014, 20:47

WINGMAKERS nikomu nic nie musza udowadniac. Material bio nie dorosl, do odczytu przeslania.
Oni nie walcza z ... wiatrakami. Pokazuja swoja wiedze i Ida dalej. A kto byl pilnym uczniem moze liczyc na pomoc ... duchowa.
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32216 razy
Otrzymał podziękowanie: 9275 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 23 lis 2014, 20:52

Fair Lady pisze:WINGMAKERS nikomu nic nie musza udowadniac. Material bio nie dorosl, do odczytu przeslania.
Oni nie walcza z ... wiatrakami. Pokazuja swoja wiedze i Ida dalej. A kto byl pilnym uczniem moze liczyc na pomoc ... duchowa.

Rzekłbym "duchową". ;)
Taki mały niuans.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9341
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13604 razy

Re: WINGMAKERS

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 23 lis 2014, 21:05

Lady nie ma polskiej czcionki zainstalowanej, więc czasami wyjdzie tak sobie, ale napisała dokładnie to, o czym pomyślałeś.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

ODPOWIEDZ