Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Tajemnicze pochodzenie człowieka.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13885
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26434 razy
Otrzymał podziękowanie: 21652 razy

Re: Tajemnicze pochodzenie człowieka.

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 25 lis 2018, 23:53

Nieznana Historia Świata: Kłamstwo ewolucji? Ślady człowieka sprzed milinów lat

https://www.youtube.com/watch?v=_AaVQETEAZs

Opublikowany 25 lis 2018
Naukowcy zakładają, że pierwsze hominidy pojawiły się na Ziemi jakieś 5 milionów lat temu. Przechodząc przez kilku milionowy okres ewolucji, ok. 40 000 lat temu nasi przodkowie wyszli z Afryki kolonizując Europę, a potem Amerykę Północną i Południową. Wcześniej, 60-70 tys lat temu przedostali się na Bliski Wschód, do Azji i Australii.
Tymczasem po raz "n-ty" okazuje się, że oficjalne założenia są błędne. Ślady człowieka na całym globie odnajdywane są np. w osadach mioceńskich, a nawet eoceńskich, a więc liczą do 60 milionów lat! Jaka jest prawda o rodzaju ludzkim, jego migracji i działalności? O tym opowiadam w audycji.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13885
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26434 razy
Otrzymał podziękowanie: 21652 razy

Re: Tajemnicze pochodzenie człowieka.

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 23 sty 2019, 23:22

Wydłużone Czaszki z Antarktydy - prawda czy fikcja?

https://www.youtube.com/watch?v=95iWDI9XpXs

Opublikowany 23 sty 2019
Subskrybuj Kosmiczne Opowieści! W wielu miejscach świata znajdujemy wydłużone czaszki o niezwykłych właściwościach. Kilka lat temu dużą popularnością w mediach cieszyły się doniesienia o odkryciu wydłużonych czaszek na terenach Antarktydy. Sprawdźmy zatem, czy to niezwykłe odkrycie jest prawdą, czy też może kompletną fikcją.
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 11410
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 815
x 251
Podziękował: 11043 razy
Otrzymał podziękowanie: 17240 razy

Re: Tajemnicze pochodzenie człowieka.

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 11 mar 2019, 19:16

TAJEMNICE DOGONÓW

Obrazek

Plemię zamieszkujące w Afryce zachodniej, które posiada niezwykłą astrologiczną wiedzę bez użycia teleskopów... Dogonowie opisali szczegółowo i dokładnie naturę naszej galaktyki oraz przekazali mity naszego pochodzenia na Ziemi. Ich wiedza zadziwiła naukowców.

Mówią o inteligencji Wszechświata, która stoi za całym stworzeniem i świadomością wszystkich istot. Nazywają ją Amma - “Ten który opiera się na niczym”.

Według wierzeń Dogonów rdzeniem naszej galaktyki jest czarna dziura, którą nazywają “Po”. To jest “jajo świata”, pierwsza zasada nasienia. Dokładnie w języku Dogonów “Po” znaczy nasienie, którą określają jako najmniejszą rzecz na świecie. Nawiązują do faktu, że materia czarnej dziury jest najgęstszą i najbardziej skoncentrowaną formą materii w stworzeniu. Mówią, że jest niewidoczna w Centrum. Kręci się i rozprasza wszystkie cząstki materii w dźwięcznym i świetlistym ruchu, lecz pozostaje niewidoczna i niesłyszalna.

Dogoni mówią, że Amma umieścił swoje słowo “Po” czyniąc z tego obraz twórcy i łono Amma. Obojczyki Amma odnoszą się do ramion mgławic spiralnych, które określają kształt galaktyki. Obojczyk jest pierwszą kością, która pojawiła się w układzie szkieletowym rozwijających się zarodków. Rośnie w kształcie sierpa, bardzo podobnym do kształtu ramion naszej spiralnej galaktyki.

Po Tolo - czym jest dla Dogonów to określenie?

To gwiazda głębokiego początku. To co Dogoni nazywają czarną gwiazdą karła, która znana jest nam jako Syriusz B.

Po Tolo jest pierwszą gwiazdą, narodziła się po tym jak “Po” (rdzeń galaktyki) zakończył swoje zadanie.

Po Tolo jest postrzegany jako podwójne “Po”, co oznacza, że czarne gwiazdy takie jak Syriusz B działają bardzo podobnie do czarnych dziur, wydaje się, że mają taki sam wpływ na przestrzeń i czas co czarne dziury, tylko w mniejszej skali manifestacji. Po Tolo jest obrazem łona Amma i jest postrzegany jako źródło Źródła odradzającej siły życiowej dla tego królestwa stworzenia. Po Tolo jest drugim najbliższym układem gwiezdnym naszego układu słonecznego odległym o zaledwie 8 lat świetlnych. Po Tolo ma także najmniejsze i najcieńsze cząsteczki, które Dogoni opisują jako metal zwany sagala. Jeden kamyk sagala waży kilka ton, ponieważ Po Tolo jest tak masywny kształtuje strukturę, przestrzeń i czas w naszym królestwie.

Sigi Tolo


Obrazek

Najmłodsza gwiazda, która wyszła z łoża Amma. To jest gwiazda, którą uczeni nazywają Syriuszem A. Sigi Tolo jest gwiazdą uświęconej ryby. Dogoni mówią, że Amma usiłując udaremnić występki zbuntowanej istoty o imieniu Ogo poświęciło Niebiańskiego Rybaka Nommo Semi. Sigi Tolo jest gwiazdą Nommo Semi, co sprawia, że Sigi Tolo jest niebiańskim testamentem poświęconej ryby. Dogoni mówią, że ofiarna krew Sigi Tolo rozlewa się na łono Amma i odnawia, impregnuje i oczyszcza to królestwo stworzenia.

Dziwnym zbiegiem okoliczności wiedza Dogonów była bardzo podobna do kosmologii starożytnego Egiptu. Egipcjanie znali Ra jako Amma - “Ten który opiera się na niczym”.

Amma umieściła 7 słów w “Po”, które zaczęły silnie wibrować w ziarnie. Spirale wibracyjne spowodowały, że z obłoków wyrosły 4 obojczyki. W barwach obojczyki są pierwszymi kośćmi, które tworzą się w zarodku jako odcień. Rosną w kształcie przesadzonego “S”.

Nagle wybuchła Pura i powstało 8 nowych nasion. Amma posadziła te nasionka w jaju w pobliżu obojczyka “Po”. Amma zamierzała stworzyć 8 nowych istot: 4 samce, 4 samice. Dogoni nazwali te istoty Nommo Anagonno (w tłumaczeniu: “słowo”), które stało się człowiekiem-rybą (Anagonno).

Nommo są pierwszymi istotami stworzonymi przez Amma i są amfibiami niebiańskich stworzeń. Nommo odpowiadają Kemetik-Khem-Anu.

To określenie to już starożytny Egipt, bardzo podobna tradycja do wiedzy Dogonów. To kobiety odgrywały kluczową rolę w Kemetik panteonie. Najbardziej znana jest Izyda, żona Ozyrysa a zarazem jego siostra i matka Horusa, tzw. “kemenetyckie drzewo życia.

Kemetik, czyli czarny kem, to również związek Ra - Anu - boskie światło, związek boskiej mocy… stąd prawdopodobnie wynika akt stworzenia nie tylko w Afryce, czy Egipcie, również na amerykańskim kontynencie… dwaj bracia Quetzalcoatl i Tezcatlipoca razem uczestniczyli w stworzeniu świata: element czerni i światła.

Istoty stworzone przez Amma jako brat i siostra a mimo to mąż i żona… to 4 bliźniacze ryby miały się urodzić razem, być pobłogosławione niebiańskim szczęściem i spełnieniem.

Jednak jeden z bliźniaków płci męskiej Ogo (Kemetik) zniecierpliwił się czekając, aż jego bliźniaczka zajdzie w ciążę. Ogo zbuntował się Amma. Wyskoczył z niebiańskiego łona i ukradł część własnego łożyska. Następnie zaczął tworzenie z własnym łożyskiem w celu odtworzenia własnego małego świata. Jego skradzione łożysko stało się nieczyste, a jego działania zaburzyły boski porządek, który ustaliła Amma. Dogoni mówią, że nasze Słońce, które oni nazywają Nay jest skradzionym łożyskiem, a ta planeta Ziemia planetą rebeliantów ustanowioną przez Ogo.

Aby przywrócić porządek i oczyścić tworzenie się Ogo, Amma postanowił poświęcić jednego z bliźniaków Nommo - Nommo Semi, który składał się zarówno z mężczyzny jak i kobiety i był całkowicie doskonałą istotą samą w sobie. Amma podniósł Nommo Semi z niebiańskich wód i przywiązał androgeniczną rybę do drzewa Kilena (matka drzewa węglowego) i jednym szybkim ruchem przeciął pępowinę i genitalia Nommo Semi.

Nommo Semi zmarł bolesną śmiercią. Dogoni mówią, że Syriusz A jest niebiańskim ucieleśnieniem ofiary. Następnie Amma wziął Nyama poświęconego Nommo i kapał na dawne łożysko niebiańskiej ryby (System Syriusza) i skradzione łożysko jego brata Ogo (nasze Słońce).


Obrazek

Celem Amma było oczyszczenie jego stworzenia z przestępstw Ogo. Wymagało to przyjęcia czystej i doskonałej istoty Nommo Semi i poświęcenia jej. Amma przeznaczona jest dla ducha Nommo Semi, aby uleczyć rozdarte łożysko Ogo i stać się jednym z utworzonym przez Nieczystą Ziemię Ogo.

Kiedy Amma posypał ofiarną Nyamę zrobił kilka rzeczy, co spowodowało zmartwychwstanie poświęconego Nommo i jego odrodzenie. Jego odrodzenie jednak pomnożyło formy Semi i zmieniło jego charakter. Nomo Semi został wskrzeszony w trzech równoczesnych formach:
1). Kora-Na - Wielka Arka Czystej Ziemi, siła, którą Amma zamierzał nadać barwę męską i nasiona (Po). Kora-Na jest przedstawiana jako piramida schodkowa z prętem - anteną na wierzchołku.
2). O Nommo - oczyszczająca siła świeżej wody na Ziemi.
3). Unum - niegdyś androgeniczny Nommo Semi, ujawnił się teraz jako 8 pierwotnych przodków Hue-manity: 4 mężczyzn, 4 kobiety. Męskie i żeńskie dusze Nommo Semi miały teraz osobne formy. Zostali sparowani w czterech zjednoczonych formach na obrazie ośmiu oryginalnych Nommo.

Ofiarna Nyama przygotowała niebiosa, aby Kora-Na wyruszyła z systemu Syriusza na planetę Ziemię.

Kora-Na podróżowała z Systemu Syriusza na naszą planetę Ziemię na kroplach Nyamy.

Nosił on za swoich mieszkańców Unum Hue-manity 8 niebiańskich ziaren. Także kształt, wygląd i proporcje Arki wyrażają wszystkie zasady, barwę potrzebne do reorganizacji i zadośćuczynienia Ziemi Ogo.

System Syriusza stał się żyjącym łożyskiem wskrzeszonego Nommo. Mimo, że Kora-Na, O Nommo i Unum zamierzali sami podróżować do “nieczystej Ziemi Ogo”, mieli na zawsze pozostać w kontakcie z linią ratunkową, która łączyła ich bezpośrednio z łonem Amma. To zawsze żyjące łożysko jest układem Syriusza i dopóki utrzyma się związek Syriusza Zmartwychwstały Nommo nigdy nie umrze. System Syriusza zalewa nieczystą Ziemię odmładzając, odżywiając Nyamę co 60 lat, w tym okresie Dogoni wykonują ceremonię Signi, aby powtarzać połączenie Ziemia-Syriusz. Ofiarna Nyama stworzyła równoległe struktury w sferze niebiańskiej i na Ziemi Ogo. W niebie zorganizował przestrzeń i cykl czasu w naszym układzie słonecznym. Zsynchronizował on również cykle naszego systemu z cyklami systemu Syriusza. System Syriusza i ten system planetarny stały się bliźniaczymi planetarnymi, parami ośmiu przodków Nommo. Na Ziemi zorganizował kultury w odcieniu człowiek i ustalił kolejność interakcji odcieni - człowiek.

Wreszcie ofiarna Nyama przygotowała scenę na dzień całkowitego oczyszczenia i odnowy planety Ziemi - ten dzień nazywa się “Izubak Minne” - Ziemia dnia ryby, która pojawia się na zakończenie Epoki Ryb… i jego krew spadnie na Ziemię jak strugi deszczu… to jest inicjacja Ery Wodnika. To w tym czasie podczas przejścia tych wieków nastąpi Tabo Tolo, ponowne połączenie się dwóch placent.

Należy przypuszczać, że Tabo Tolo pojawi się w pierwszym spiralnym powstaniu Syriusza w Epoce Wodnika. Dogoni przedstawiają Tabo Tolo jako dzień, w którym silnie oczyszczający strumień Nyami wyleje się na Słońce i Ziemię z układu Syriusza. Ten strumień zmyje nieczysty porządek Ogo i nieśmiertelnych synów i córki Nommo. Amma powstrzymuje Ogo przed tworzeniem większego chaosu, a także karze za złe uczynki. Na polecenie Amma uczyniono Ogo bezpłodnym. Ogo aż do tego momentu był w formie amfibii reptilian (Kemetik Apap), który próbował stworzyć sztuczny świat poza boskim porządkiem Amma.

Ogo zakłócił uniwersalną równowagę, którą zamierzał stworzyć Amma. Ogo wziął własne łożysko i odtworzył własny świat, co było aktem kradzieży a zarazem aktem kazirodztwa, toteż Amma rozkazał jednemu z pozostałych Nommo Titejane ukarać Ogo. Tak też on zrobił, rozbił genitalia Ogo, uczynił go bezpłodnym. Ogo uciekł z Niebios na Ziemię. Amma chciał związać Ogo z planetą Ziemią, aby nie mógł już zakłócić niebiańskiego porządku. Amma przekształcił Ogo, który był do tego momentu w formie amfibii reptilian Yurugu, Pale Foks, który odpowiada Kemetik-Set-Anup kontynuował na Ziemi destrukcyjne i chaotyczne zachowania, próbował stworzyć sztuczny świat poza boskim Zakonem Amma. Właśnie to robił, kiedy Arka Kora-Na wylądowała na Ziemi. Kiedy wylądowała, siła uderzenia prawie zabiła Yurugu, ale przeżył uciekając pod ziemię. Wpływ lądowania rzucił księżyc w niebo, która jest częścią Kora-Na (część Ziemi).

Z Kora-Na wyłoniło się 8 ciemnych przodków, wyszli z 8 ziaren, w tym z prosa, czarnego ryżu, sorga, ciecierzycy, ich misją było kultywowanie ziemi i uprawianie niebiańskiego ziarna, aby każdy mógł żyć w obfitości. Miały się także odtworzyć i rozprzestrzenić po całym świecie technologie duchowe zawarte w Kora-Na. Dogoni mówią, że system Syriusza to 3 główne gwiazdy: Po Tolo, Sigi Tolo, Emma Ya Tolo.

Osiem przodków ciemności zostało oskarżonych o przeprowadzanie ważnych ceremonii Signi. Signi wykonuje się co 60 lat, kiedy planety Jowisz i Saturn są wyrównane. Signi przywraca więź ludzi Ryb, którzy poświęcili swoje boskie ja w swojej ojczyźnie po drugiej stronie wód - System Syriusz.

Ruch Po Tolo utrzymuje wszystkie inne gwiazdy w odpowiednich miejscach, w rzeczywistości mówi się, że bez tego ruchu żadne z nich nie pozostaje na swoim miejscu. Po Tolo zmusza do utrzymania trajektorii. Mówi się, że jest to “słup gwiazd”. Po Tolo jest osią całego świata.

Współczesna astrofizyka pokazuje, że rzeczywiście Syriusz B jest starą zieloną karłowatą gwiazdą. Jego bliźniak Po Tolo jest gwiazdą, która ma wiele cech czarnej dziury, nie świeci jasno, emituje promieniami ultrafioletowymi, pierwotna energia nie jest termojądrowa, lecz plazmo-elektryczna (energia jądrowa spowodowana ciśnieniem grawitacyjnym). Karły mają pole elektromagnetyczne, które jest miliard razy silniejsze niż zwykłe gwiazdy. Karły są bardzo ciężkie i wypaczają czas i przestrzeń.

Emma Ya - to żeńska bliźniaczka z “Po”.



Obrazek

Dogoni mówią, że jest Matką zbóż i strażnikiem żeńskiej esencji. Emma Ya jest niewidzialna i niewykrywalna, jest Wielką Tajemnicą, świętym nasieniem żeńskiej zasady i macierzyństwa, którą Amma postawił całkowicie poza zasięgiem Ogo.

I tak się składa, że współcześni astronomowie nie byli w stanie zaobserwować ani potwierdzić Syriusza C.

Dla Dogonów Sigi Tolo jest najmłodszą gwiazdą, która wyszła z łona Amma, ale to dzięki Sigi Tolo jej siła życiowa zaimpregnowała Po Tolo dając mu potrzebną siłę do reorganizacji nieba i Ziemi. Ponadto siła życiowa spada na łożysko Ogo (nasze Słońce i Ziemia) również je oczyszczając. Dogoni także mówią, że esencje wodoru (Nyama) Silo Tolo pada jak sznury deszczu, aby oczyścić Ziemię. Ta siła jest “Reorganizatorem Świata”, która przynosi nowy porządek na świecie ustanowiony przez Amma, a nie przez Ogo, Ta święta energia - światło elektryczne, które kojarzy się z polami grawitacyjnymi (podąża za polami grawitacyjnymi z Syriusza B na Ziemię) i rezonuje w powinowactwie z falami alfa. Jak stwierdzono układ gwiezdny Syriusza i Konstelacja Wodnika znajdują się na tej samej płaszczyźnie Nieba - poniżej 15 stopnia niebiańskiego równika.

Gdy Ziemia wkroczy w Erę Wodnika również wejdzie w układ z Systemem Syriusza. Kiedy nastąpi wyrównanie Ziemia-Syriusz nastąpi wielkie połączenie Taba Tolo - unia dwóch bliźniaczych placent. Czarne światło z Syriusza spłynie kaskadą po planecie. Dla dzieci Nommo będzie to wyglądało jak wielkie łono Menat, wielkie łono życia - łono lwicy (LINK!) karmiących swoich młodych królów i księżniczki.

Dla dzieci Ogo - Bladego Lisa będzie to jakby ognisty sąd i nie zatrzyma się, aż zbuntowane dusze nie zostaną usunięte. Ci, którzy są w harmonii z Niebem i Ziemią Menatu odżywi umysł, ciało i ducha dając im siłę, której potrzebują do zdrowego przekształcenia się w ludzkość Epoki Wodnika. Dla tych, którzy nie są w harmonii z boskim porządkiem ustanowionym przez Amma, te promienie kosmiczne będą jak siarka i ogień spadające z nieba, spalające złych i niesprawiedliwych. Nie będzie się gdzie ukryć i gdzie uciec.

I otworzy niebiosa Zbawiciel, aby sprowadzić niebiańskie córy-synów z chaosu i zagłuszyć światło samozwańczego.

Ta legenda wydała mi się bardzo ciekawa dlatego ją tutaj dajemy, abyście i wy mogli sobie ją przeczytać i wyciągnąć z niej swoje wnioski… i przy okazji zobaczyć, jak te wszystkie legendy i mity łączą się w jedną całość.

Malijski malarz opowiada historię Dogonów
https://youtu.be/g90JFfBcHpU

Vancouver
3 March 2019

WIESŁAWA

https://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte ... gonow.html
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13885
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26434 razy
Otrzymał podziękowanie: 21652 razy

Re: Tajemnicze pochodzenie człowieka.

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 18 maja 2019, 23:54

SKĄD POCHODZI.... CZŁOWIEK - Jacek Sokal © VTV

https://www.youtube.com/watch?v=kKVCg2Dg-yg

Data premiery: 11 maj 2019
2 x



Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1184
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 207
x 117
Podziękował: 3975 razy
Otrzymał podziękowanie: 2348 razy

Re: Tajemnicze pochodzenie człowieka.

Nieprzeczytany post autor: BABA » czwartek 18 lip 2019, 22:04

Heh. Bardzo niezręcznie będzie się "wymądrzać" po tak szeroko ujętym temacie i takim przedmówcy... ;) 8-)

Wpadłam tutaj bo chciałam opowiedzieć o Swoich wątpliwościach w tym temacie trochę z innej strony. Mianowicie słuchałam ostatnio "Zaginionej Księgi Enki" Sitchina i mówiąc szczerze kiedy dobrnęłam do połowy poczułam rosnącą coraz bardziej silną złość. "Historia kołem się toczy" a ta akurat historia bardzo Mi przypomina coś czego doświadczamy jako Słowianie. Też Nam ktoś od wieków wmawia, że "stworzył Naszą kulturę i wniósł kaganek oświaty pomiędzy tych dzikusów co to z jaskiń albo z drzewa zeszły...". ;)

Sadzę, że "wizyta Anunakich" mogła całkowicie inaczej przebiegać choć akurat w to, że chcieli złota wierzę - zbyt wiele jest na to artefaktów. Bardziej to spostrzegam jako wrogą ingerencję w spokojny rozwój pozbawionych wrogości Ludzi niż jakiekolwiek Nasze "stwarzanie" przez tych prymitywnych "bogów" (sorek, jeszcze czuję złość więc trudno Mi zdystansować się do czynów tych zarozumiałych i kłótliwych "bohaterów" rywalizujących pomiędzy Sobą i odgryzających Sobie zębami przyrodzenie... :roll: faktycznie iście "królewskie" czyny... ;)). Odnoszę wrażenie, że lwia część tej historii to zwyczajne zmyślona na użytek emocjonalnie naiwnych Ludzi malownicza bajka albo coś w rodzaju "samospełniającej się przepowiedni" czyli po prostu od tysięcy lat usilnie Nam narzucanego programu powielanego później przez wiadome religie.

Jak dotąd największe zainteresowanie wzbudziła we Mnie informacja z którejś wojny pomiędzy tymi "szlachetnymi" o "dysku przeznaczenia" czy jak to tam inaczej nazwano, który został ukryty w specjalnej komnacie w jakiejś budowli (z opisu można wnioskować, że może chodzić o egipską piramidę, kto wie czy nie Cheopsa...). Czy ów "dysk przeznaczenia" lub też innego rodzaju "tablica przeznaczenia" to przypadkiem nie jest jakiś starodawny nadajnik programu kontroli umysłu? Który ma Nas utrzymywać w niewoli i nieświadomości Naszych prawdziwych mocy i możliwości? W ciągłej służalczości realizowanje teraz i powielanej przez "elity" wobec tych nadzwyczajnych "Panów"? Ta niby szlachetna "troska" o to, że Ich błędy powielimy bo Nasza przyszłość jest zdeterminowana przez Ich przeszłość? Toż to zwykła manipulacja mająca Nas zaprogramowywać na samozagładę. Któż by "śmiał" być mądrzejszy od "bogów", którzy Nas rzekomo "stworzyli". ;)

Czemu to spisujący tą księgę słyszał tylko głos i nigdy nie widział samego Enkiego? Głos bardzo łatwo jest symulować. Cała ta historia po prostu Mi bardzo mocno śmierdzi i nie trzyma się kupy. Biorąc pod uwagę choćby to, że według niej Anunaki przybyli na Ziemię już po przechwyceniu przez nią księżyca a jak twierdzi dużo bardziej dla Mnie wiarygodny dr Wozny Ludzie żyli na Ziemi o wiele wcześniej przed katastrofą kosmiczną która to spowodowała. Po co to wszystko? "Kiedy nie wiadomo co co chodzi - to zawsze chodzi o złoto", że pozwolę Sobie to powiedzenie sparafrazować. Nie wiem czy Anunaki faktycznie próbowali uratować Swoją planetę czy to kolejna bajka mająca uzasadnić zwykłą grabież ale jest możliwe iż po prostu tak się zabezpieczyli na wypadek Swojego powrotu na Ziemię. O ile w ogóle stąd odeszli... ale może faktycznie ze względów zdrowotnych musieli. Jest też możliwe, że oprócz grabieży samego złota albo pod tym płaszczykiem odbywa się o wiele poważniejsza dla Naszego rozwoju grabież energii. Sławetny lusz... :evil:

Jeśli te wszystkie wątpliwości i podejrzenia są jakoś uzasadnione to zastanawiam się w jakim celu ta cała historia? Wychodzi Mi jednoznacznie, że być może do skoku ewolucyjnego potrzebna jest jakaś "masa krytyczna" ilościowa i jakościowa do której właśnie się zbliżamy i stąd to silne parcie depopulacyjne i siejące wzajemną wrogość "wrażych sił". Osobiście absolutnie nie wierzę w to, że "drapieżnik w stadzie jest potrzebny do rozwoju" bo spełnia pozytywną rolę. Tego rodzaju propaganda zakłada iż rozwój musi być stymulowany bo Ludzie są zbyt leniwi aby chcieli. Totalna bzdura. Wystarczy spojrzeć na to ile energii ma w Sobie małe Dziecko niezmordowanie poznające świat... dopóki nie zgasi się Jego radości, pewności i entuzjazmu wmawianiem Mu, że jest "niedobre". "Co Nas nie zabije to Nas wzmocni"? Kolejna bzdura - co Nas nie zabije to Nas nie zabije ale osłabi i owszem bo ile czasu trzeba się wylizywać z ran i odbudowywać? "Sukces jest dla nielicznych, posiadających określone cechy"? A kto policzył tych wszystkich, którzy takie cechy mieli i nie osiągnęli sukcesu skoro przepadli w mrokach bezimienności? Eksperyment z myszami? A nie wiemy o tym iż Nasz świat jest Naszym odbiciem? Zwierzęta się zjadają ponieważ My to robimy? Populacja myszy dochodzi do pewnej granicy rozwoju i wymiera ponieważ to My taki "wzór" stwarzamy. Na czyje życzenie?

Miałam się powstrzymać od wypowiadania się w tej czy innych kwestiach zanim nie nabiorę w nich większej jasności ale mam teraz zdrowotnie kiepski okres czasu więc trudno Mi było się pohamować. ;) :D
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1184
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 207
x 117
Podziękował: 3975 razy
Otrzymał podziękowanie: 2348 razy

Re: Tajemnicze pochodzenie człowieka.

Nieprzeczytany post autor: BABA » piątek 19 lip 2019, 16:44

Ponieważ gniew Mi jeszcze całkiem nie minął potrzebuję coś dopisać. Dla Mnie ta historia odczytana z Sumeryjskich tabliczek jest śmierdząca i to fakt. Albo Anunaki byli całkiem inni niż we wspomnianym opisie i ktoś się później pod Nich podszył zmieniając historię w wiadomym celu albo faktycznie to Oni sami byli tymi, którzy się podszywali pod Stwórców. Osobiście po prostu obraża Mnie pomysł, że miałabym być stworzona przez tak prymitywnie się zachowujące dziwolągi. Co o niczym nie świadczy bo w normalnym rozwoju normalne jest, że Dzieci są mądrzejsze od Rodziców. Gdyby było inaczej nie byłoby postępu tylko uwstecznienie. Jeśli teraz nie widać potwierdzenia tego faktu to świadczy tylko o tym, że nie jest normalnie i Dzieci są coraz wcześniej uszkadzane, traumatyzowane i ogłupiane. Czyli teoretycznie wiem, że nic nie wiem. Ale jednak coś wiem.

Wiem, że Ludzi stworzyli mądrzy i dobrzy "bogowie". Skąd to wiem? Bo Ja taka jestem. Ludzie, których znam tacy są. W Swojej prawdziwej naturze jestem dobra, mądra i mam z pewnością dobre intencje choć popełniam błędy. Jeśli ktoś nie może się pod tymi słowami podpisać to znaczy iż dał Sobie wmówić, że taki nie jest. Jedno z założeń cichej wojny: "stwórz problem a potem (jako zbawca) zaproponuj jego rozwiązanie". Najpierw wmów Człowiekowi, że jest z natury głupi i zły a potem Go "nauczaj" jak ma się stać dobrym i mądrym. :evil:

Czy można dobrym Ludziom wmówić, że tacy nie są? To naprawdę bardzo proste. Bo każdy z Nas chce być jeszcze lepszym niż jest, na tym polega dojrzewanie. Czy można wykorzystać Ludzką miłość przeciwko Ludziom? To bardzo proste bo miłość jest nie tylko wielką siłą ale też wielką słabością kiedy lękamy się o tych, których kochamy. Dość dobrze to było pokazane w "Zielonej mili" jeśli ktoś pamięta ten film.

Czy dobrzy i mądrzy "bogowie" mogli popełnić błąd i nie wziąć pod uwagę np ingerencji złych Istot? Nie wiem, nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. A możliwe też, że na pewnym etapie dojrzewania potrzebny jest kontakt ze złem aby Człowiek mógł się sam zdefiniować i opowiedzieć za czym stoi i którą drogą chce iść.
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13885
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26434 razy
Otrzymał podziękowanie: 21652 razy

Re: Tajemnicze pochodzenie człowieka.

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 24 lip 2019, 23:27

Nieznana Historia Świata: Narodziny człowieka

https://www.youtube.com/watch?v=cMIfmvrovkQ

Opublikowany 24 lip 2019
Ewolucja człowieka przebiegała zupełnie inaczej, niż podają podręczniki do antropologii. Ponieważ życie nawet na najbardziej podstawowym poziomie nie mogło powstać przypadkowo samo z siebie, narodziny człowieka wydają się być czymś niezwykłym.
Znaleziska archeologiczne dowodzą, że człowiek rozumny tak naprawdę nie ma swojego przodka, natomiast odkrycia związane z "Human Genom Project" pokazały, że człowieka zaprojektowali nieznani genetycy
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13885
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26434 razy
Otrzymał podziękowanie: 21652 razy

Re: Tajemnicze pochodzenie człowieka.

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 24 cze 2020, 20:33

Tajemnice pochodzenia człowieka
Tytuł oryginalny: „The Controversy Over «The Mysterious Origins of Man»”,
Michael A. Cremo

Obrazek

Poniższy tekst jest transkrypcją odczytu wygłoszonego przez Michaela Cremo na konferencji Towarzystwa Starożytnych Astronautów (Ancient Astronaut Society), która odbyła się w Orlando na Florydzie 8 sierpnia 1997 roku.
„W lutym 1996 roku w specjalnym programie sieci telewizyjnej NBC zatytułowanym Tajemnice pochodzenia człowieka przedstawiono moją książkę Zakazana archeologia. Program wyreżyserował i zrealizował wspólnie ze swoimi współpracownikami Bill Cote. Obejrzały go dziesiątki milionów widzów w USA i stał się on iskrą, która roznieciła przesiąkniętą emocjami negatywną reakcję środowiska naukowego zaszokowanego dokumentacyjną wymową dowodów wskazujących na wyjątkowo długi okres istnienia rodzaju ludzkiego.
Charakter tej reakcji mówi bardzo wiele na temat głównego nurtu nauki. Ustawicznie wmawia się nam, że naukowcy nie są przywiązani do jakiejś szczególnej teorii i zawsze gotowi są do zmiany swoich poglądów, kiedy przedstawi się im nowe dowody. Niestety, reakcja głównego nurtu nauki na program Tajemnice pochodzenia człowieka świadczy, że nie zawsze jest to prawdą.

Obrazek

Zanim przystąpię do analizy reakcji naukowców na program Tajemnice pochodzenia człowieka, chciałbym przedstawić ogólny kontekst całej tej sprawy, pokazując zależności między archeologicznymi dowodami przedstawionymi w tym programie i hipotezą starożytnych astronautów.
Zgodnie z ogólnie przyjętymi poglądami nauki ludzie tacy jak my pojawili się na tej planecie stosunkowo niedawno – około 100 000 lat temu. Przedtem były tu jedynie małpy, przodkowie człowieka, które pojawiły się około czterech, do pięciu milionów lat temu. Pierwsze prymitywne małpy pojawiły się z kolei od 40 do 50 milionów lat temu, a życie w ogóle – dwa do trzech miliardów lat temu. Mówi się nam, że wszystkie odkryte do tej pory dowody fizyczne potwierdzają ten scenariusz.
W swojej książce Zakazana archeologia, którą napisałem wspólnie z Richardem Thompsonem, udokumentowałem setki przypadków dowodzących, że istoty ludzkie takie jak my istnieją na tej planecie od dwóch do trzech miliardów lat.
Jest to zgodne z historycznymi danymi, które zawarte są w starożytnej literaturze wedyjskiej wywodzącej się z Indii. Jako członek Instytutu Bhaktivedanta będącego naukową gałęzią Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kriszny (International Society for Krishna Consciousness) uważnie studiuję te teksty od dwudziestu lat i odkryłem, że dostarczają one wielu dokładnych wskazań dotyczących prawdziwych źródeł pochodzenia człowieka i czasu jego istnienia na Ziemi.
Nie będę tu podawał pełnego sprawozdania dotyczącego archeologicznych dowodów przedstawionych w Zakazanej archeologii. Mówiłem na ten temat na ostatniej ogólnoświatowej konferencji w Bernie w Szwajcarii. Dziś pragnę skoncentrować się na tym, jak te dowody mają się do hipotezy starożytnych astronautów.
Jeśli, jak na to wskazują dowody, ludzie istnieją na tej planecie od ponad dwóch miliardów lat, to do jakiego stopnia deprecjonuje to darwinowską teorię o pochodzeniu człowieka, która jest dziś obowiązującą prawdą. Moim zdaniem oznacza to, że musimy przyjrzeć się poglądowi zakładającemu pozaziemskie źródło naszej tu obecności.
Pisane sanskrytem starożytne teksty hinduskie mówią nie tylko o sięgającej daleko w głąb czasu obecności ludzi na tej planecie, ale również o człekokształtnych istotach pochodzących z innych części wszechświata, które podróżowały w statkach kosmicznych zwanych wimanami. W Bhagavata Purana, znanej również jako Shrimad Bhagavatam, mówi się, że kiedy Shiva i jego żona Parvati zasiedli w zgromadzeniu mędrców, król Chitraketu przeleciał nad ich głowami w swojej wimanie wracając z podróży na inną planetę. Co ciekawe, Shiva i Parvati są traktowani jak bogowie, podczas gdy król Chitraketu, który odbywał w swojej wimanie międzyplanetarne podróże, był człowiekiem pochodzącym z Ziemi. Innymi słowy, teksty wedyjskie wyraźnie rozróżniają podróżujących w kosmos ludzi i bogów.
Fakt ten jest bardzo istotny dla hipotezy starożytnych astronautów, która w jednej z wersji sugeruje, że zawarte w starożytnych tekstach opisy bogów są wyrazem prób starożytnych, którzy usiłując wyjaśnić przeżycia towarzyszące oglądaniu człekokształtnych gości z kosmosu, nadali im formę mitycznych, nadnaturalnych istot (bogów).
Mając to na uwadze, powinniśmy jednak zachować dużą ostrożność, aby nie stać się ofiarami fałszywej dychotomii. Kiedy stajemy przed dwiema możliwościami, zwykle kusi nas, aby którąś z nich uznać za prawdę. Innymi słowy, albo istnieli starożytni astronauci, albo bogowie. Istnieje jednak możliwość, że obie te alternatywy są prawdziwe. Starożytni mogli natknąć się, zarówno na astronautów (ludzi stosujących zaawansowane technologie do celów podróży międzyplanetarnych), jak i bogów (istoty nadnaturalne, które rozumiem jako istoty z regionów, do których nie mamy jako Ziemianie dostępu). I właśnie taki stan rzeczy sugerują nam teksty wedyjskie.
Kiedy na początku tego wieku plemiona pacyficzne zetknęły się z ludźmi Zachodu przybywającymi do nich z nieba w samolotach pełnych wartościowych dóbr, zaczęły one tworzyć wokół tych przeżyć system kultów, przekładając realia technologii na mityczną nadprzyrodzoność. Podobny proces miał najprawdopodobniej również miejsce w dalekiej przeszłości. Tym niemniej powinniśmy zachować ostrożność i nie tłumaczyć automatycznie wszelkich opisów nadnaturalności występujących w starożytnych tekstach na coś, co pasuje do naszego współczesnego doświadczenia technologicznego. Powinniśmy pozostać otwarci na możliwość, że w czasach starożytnych Ziemia była odwiedzana, zarówno przez astronautów, jak i bogów.
Według literatury wedyjskiej zamieszkujący tę planetę ludzie powstali w wyniku procesu dziedziczenia połączonego z modyfikacją. Proces ten ma zatem coś wspólnego z darwinizmem, który również postuluje dziedziczenie połączone z modyfikacją. Jednak proces opisany w literaturze wedyjskiej jest inteligentnie sterowany.
Starożytne teksty wedyjskie opowiadają nie tylko o starożytnych cywilizacjach ziemskich i podróżujących w kosmosie ludziach, lecz także o pewnej interesującej genetycznej manipulacji i wariacjach dokonanych na normalnym procesie reprodukcji. Rzeczy takie jak dzieci z probówki, klonowanie i inżynieria genetyczna nie są niczym nowym. Istniały już w czasach starożytnych, a ich działanie nie było ograniczone do Ziemi – miało charakter międzyplanetarny. Na ten temat będę mówił na następnej międzynarodowej konferencji, która odbędzie się w Kolonii w Niemczech za dwa lata. Właśnie ten proces sterowanej modyfikacji reprodukcji jest również tematem mojej następnej książki Dewolucja Człowieka.
Novum, które wprowadza taki pogląd, jest to, że darwinowskie wyjaśnienia pochodzenia człowieka nie są w pełni zgodne z rzeczywistością. Fakt istnienia starożytnych astronautów rzuca poważne wyzwanie darwinowskim koncepcjom pochodzenia człowieka. Hipoteza starożytnych astronautów mówi, że ludzie byli w zamierzchłej przeszłości odwiedzani przez istoty człekokształtne z innych planet. Zastanówmy się, jakie to niesie ze sobą implikacje.
Według darwinizmu struktura fizycznego ciała jest zakodowana w DNA w komórkach ciała. Aby zmieniła się forma cielesna, musi ulec zmianie DNA. O tych zmianach mówi się, że mają charakter przypadkowy i wynikają z błędów kopiowania, mutacji i rekombinacji. Droga od pierwszego organizmu jednokomórkowego do ludzi w obecnej ich postaci wymagała według teorii Darwina milionów przypadkowych zmian genetycznych w czasie ponad dwóch miliardów lat. To rozumowanie doprowadziło czołowych ewolucjonistów, takich jak Stephen J. Gould, do wniosku, że gdybyśmy mieli „biec jeszcze raz do mety”, proces ewolucyjny prawdopodobnie nie wytworzyłby ludzi o wyprostowanej sylwetce, małpoludów i małp. Zatem zgodnie z teorią Darwina jest bardzo mało prawdopodobne, aby na naszej planecie, a także gdzie indziej we wszechświecie mogły powstać istoty człekopodobne. Odwracając ten pogląd można powiedzieć, że istnienie w innych częściach wszechświata podobnych do ludzi stworzeń jest poważnym argumentem przeciwko darwinowskiej teorii pochodzenia człowieka na naszej planecie.
Skoro już ustaliliśmy związek między dowodami podanymi w programie Tajemnice pochodzenia człowieka i hipotezą starożytnych astronautów, możemy obecnie przejść do analizy bardzo gorącej reakcji środowiska naukowego na ten program. Reakcje te sprowadzają się do pewnego rodzaju „filtracji wiedzy”.
W książce Zakazana archeologia opisuję nie tylko dowody wskazujące na niezwykły wiek ludzkości, ale także procesy, przy pomocy których dominujące grupy naukowców wykluczyły te dowody z naukowej dyskusji i nie ujawniły ich opinii publicznej. Procesy te, które nazywam ogólnie „filtracją nauki”, stanowią potężne narzędzie służące do trzymania pewnych rodzajów dowodów w ukryciu.
W przypadku Tajemnic pochodzenia człowieka proces filtracji zaczął się już w trakcie kręcenia tego programu, kiedy zaproponowałem jego producentom, aby sfilmowali kamienne wytwory człowieka odkryte w XIX wieku w kalifornijskich kopalniach złota. Geologiczne datowanie wskazuje, że mają one ponad 50 milionów lat. Są one przechowywane w Muzeum Historii Naturalnej im. Phoebe Hearst na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Reakcje pracowników tego muzeum są bardzo interesujące i wymowne.
„Na początku oświadczyli nam, że nie mają czasu” – napisał do mnie w liście z 26 sierpnia 1996 roku Bill Cote. – „W odpowiedzi powiedzieliśmy im, że mamy dużo czasu i możemy poczekać trzy, cztery miesiące”.
Pracownicy muzeum odpisali wówczas, że cierpią na niedostatek personelu i funduszy. Producenci zgodzili się opłacić wszystkie koszty związane z wyjęciem znalezisk z magazynu, aby móc je sfilmować, włącznie z opłaceniem nadgodzin pracowników zatrudnionych przy tej operacji. Muzeum odrzuciło tę ofertę. W tej sytuacji producenci zaczęli szukać dojść innymi kanałami.
„Cierpliwie drążąc dotarliśmy do szefa reklamy Uniwersytetu” – pisze dalej Bill Cote – „ale wygląda na to, że dyrektorka muzeum ma ostatnie słowo i jej odpowiedź brzmiała stanowczo «nie»... Podobnie było, kiedy staraliśmy się uzyskać pozwolenie na sfilmowanie kompleksu piramid w Teotihuacan2 w pobliżu Meksyku [stolicy Meksyku]. Dotarliśmy właściwymi kanałami aż do dyrektora tego miejsca. Chciał na nas wymóc przyrzeczenie, że w naszym programie nie padnie ani jedno słowo na temat tego, że w budowie piramid mieli jakiś udział kosmici lub UFO. Pomyślałem, że to trochę dziwaczny warunek, i ponieważ nie było to naszym zamiarem, z pełnym przekonaniem odrzekłem, że tego nie zrobimy. Następnie zażądał kopii scenariusza. Mimo iż go jeszcze nie mieliśmy, nalegał, abyśmy mu go dostarczyli. W ciągu kilku godzin sporządziliśmy jego skromną wersję, w której zawarliśmy teorię znanego badacza Hugha Harlestona jra głoszącą, że kąt pochylenia jednej ze ścian Piramidy Słońca pokrywał się ze stopniem szerokości geograficznej północnej, na którym stała ta piramida (fakt bardzo łatwy do zweryfikowania). W wyniku tego wschód słońca nad piramidą w dniu równonocy wiosennej [21 marca] rzuca na tę ścianę chwilowy cień, czyniąc z piramidy rodzaj gigantycznego zegara. Byliśmy zainteresowani prezentacją zaawansowanej wiedzy starożytnych. Niestety, nie dano nam zgody na wniesienie tam kamer ani nawet na przelot nad tym miejscem helikopterem, mimo iż zobowiązaliśmy się uiścić wszelkie opłaty... Sieć «oldbojów» nadal skutecznie kontroluje informacje, których ujawnienie mogłoby zagrozić uznanym poglądom naukowego establishmentu”.
Proces filtracji wiedzy zapoczątkowany w czasie kręcenia Tajemnic pochodzenia człowieka był kontynuowany z jeszcze większą intensywnością po jego emisji. Antydarwinowskie przesłanie programu było główną przyczyną tak gwałtownej reakcji naukowców. O ile mi wiadomo, jego emisja przez sieć telewizjną NBC w lutym 1996 roku była pierwszym przypadkiem w historii, w którym główna amerykańska stacja telewizyjna nadała program stanowiący wyzwanie dla darwinowskich wyjaśnień dotyczących pochodzenia człowieka. Było to duże zaskoczenie dla środowiska naukowego.
Zaskoczenie to wyraźnie widać w treści niżej przytoczonego urywka zaczerpniętego z artykułu opublikowanego w magazynie Science z 8 marca 1996 roku (str. 1357), którego wydawcą jest Amerykańskie Stowarzyszenie na rzecz Postępu w Nauce (American Association for the Advancement of Science):
„Twierdzenie kreacjonistów, że młody wiek Ziemi i skamieniałości zadają kłam darwinowskiej teorii ewolucji, jak zwykle wprawiło biologów w szał. Ten gniew zmalał jednak, zanim się przelał, głównie przez Internet, od niedzielnego wieczora, 25 lutego, kiedy to główna sieć amerykańskiej telewizji nadała «specjalny» program, w którym znalazły się sugestie mówiące, że ludzie koegzystowali z dinozaurami i że naukowy establishment ukrywa na to dowody”.
Oto kilka próbek wspomnianego „internetowego gniewu”, który wylał się z naukowej społeczności, zaczerpniętych z opublikowanego 4 marca 1996 roku sprawozdania opracowanego przez B.C. Video:
„Sądzę, że powinniście publicznie przeprosić za ten program. Apelował... Krótko mówiąc, albo jesteście debilami, albo łgarzami”. (D.L., colorado.edu)
„...nie obeznane z nauką społeczeństwo obserwujące te brednie mogło faktycznie w nie uwierzyć i głosować na polityków, którzy również w to uwierzyli”. (J.K., Uniwersytet Stanu Nowego Meksyku)
„To stek nonsensów, zalecam trzymanie się od tego z dala”. (B.D., Uniwersytet Yale)
„Zalecam, aby ludzie napisali do NBC i zaprotestowali przeciwko pokazywaniu tego jako programu dokumentalnego”. (AD, Uniwersytet Stanu Teksas w Austin)
„Powinno się was przegnać z fal eteru”. (J.J., ALCI)
Dlaczego naukowcy zaprotestowali z taką furią przeciwko programowi Tajemnice pochodzenia człowieka? Jeden z powodów to kontrola nad umysłami studentów.
Państwowy Ośrodek Kształcenia Naukowego (National Center for Science Education; w skrócie NCSE) jest oddany sprawie propagowania teorii Darwina jako jednego z głównych filarów amerykańskiego szkolnictwa. W tym samym wyżej wspomnianym artykule zamieszczonym w Science dyrektor NCSE skarży się, że telefony w jego ośrodku urywały się, a rozmówcami byli nauczyciele przedmiotu science (blok przedmiotów ścisłych), którzy mieli kłopoty z odpowiedziami na pytania swoich uczniów, którzy oglądali program Tajemnice pochodzenia człowieka.
Kolejnym powodem, który wyłonił się z przeglądu setek internetowych wiadomości, była obawa naukowców, że programy takie jak Tajemnice pochodzenia człowieka mogą doprowadzić do tego, że opinia publiczna wywrze nacisk na rząd, aby ograniczył finansowanie pewnych rodzajów badań naukowych wspierających teorię Darwina. Niepokój ten został uwidoczniony w cytowanej powyżej wypowiedzi autorstwa niejakiego J.K.
Zakres reakcji na Tajemnice pochodzenia człowieka rozszerzył się na indywidualne wyrażanie negatywnych opinii kierowanych do producentów. Dr Jim Foley zorganizował kampanię listową skierowaną do kierownictwa NBC i sponsorów programu, w tym koncernów Coca-Cola, McDonalds, Olive Garden, Toyota, Chevron, Kelloggs, J.C. Penney, Honda, Wendy’s, General Motors, LensCrafters, Folger’s Coffee i M&Ms Candy.
Wiele opinii, które napłynęły za pośrednictwem Internetu i których nadawcami byli naukowcy, zawierało również bardzo krytyczne spojrzenie na Zakazaną archeologię, o której była mowa w programie. Jeden z uczestników debaty internetowej (D.T. Miller, wypowiedź z 1 kwietnia 1996 roku) zauważył jednak: „Wygląda na to, że większość krytyków nie przeczytała tej książki. Czy mógłby ktoś łaskawie wytłumaczyć mi, w jaki sposób można ferować wartościową opinię na temat książki, której się nie czytało? (Ja ją przeczytałem)”.
Pewna część internetowej dyskusji na temat Zakazanej archeologii dotyczyła tajemniczych metalicznych, rowkowanych kul znalezionych przez górników w Południowej Afryce w pokładach minerałów datowanych na ponad dwa miliardy lat. Z braku jakiegokolwiek rozsądnego wyjaśnienia wskazującego na naturalne powstawanie tego rodzaju obiektów, nadal pozostaje uzasadnione przypuszczenie, że są to produkty ludzkiej inteligencji. Niektóre z tych kul zostały pokazane w programie NBC.
W internetowej dyskusji naukowcy obstawali przy poglądzie, że są to naturalne „konkrecje” i że takie rzeczy występują bardzo pospolicie... rowki itp. Kiedy jednak wezwałem ich, aby przesłali mi zdjęcia okrągłych metalicznych konkrecji z rowkami biegnącymi dookoła ich równików, zapanowało milczenie.
Jeśli już pierwszy pokaz programu zaszokował amerykańskich naukowców, łatwo sobie wyobrazić ich reakcję, kiedy zobaczyli w Internecie nagłówki prasowe na jego temat opatrzone datą 29 maja 1996 roku: „Kontrowersje wokół programu Tajemnice pochodzenia człowieka... Profesorowie uniwersyteccy chcą przegnać program specjalny z fal eteru... 8 czerwca NBC powtórzy program, który stawia wyzwanie uznanym poglądom na temat prehistorii człowieka”. Co bardzo zabawne, NBC wykorzystało sprzeciw naukowców do promocji kolejnej emisji tego programu!
Tekst prasowej zapowiedzi informował:
„Wyprodukowany przez NBC program Tajemnice pochodzenia człowieka, który wywołał emocje i sprzeciw środowiska naukowego po jego pierwszej emisji w dniu 25 lutego 1996 roku, zostanie powtórzony w sobotę, 8 czerwca, między godziną 20 i 21 czasu wschodniego. Profesorowie nauk ścisłych i antropologii z kilku szacownych uniwersytetów naszego kraju wyrazili sprzeciw wobec pewnych przedstawionych w nim teorii, które stoją w opozycji do rozpowszechnionych wierzeń na temat pochodzenia człowieka. Program prezentuje zaskakujące dowody wskazujące, że człowiek mógł rozwijać się od etapu określanego nazwą epoki kamiennej do poziomu cywilizacji więcej niż jeden raz, że współczesny człowiek jest ostatnim ogniwem tego procesu i że darwinowska teoria ewolucji ma poważne skazy”.
Zapowiedź ta zawierała także następującą wypowiedź producenta programu Billa Cote’a:
„Naszym celem było zaprezentowanie społeczeństwu dowodów, które dopuszczają możliwość alternatywnego poglądu w stosunku do pewnych najbardziej uznanych teorii. Poddaliśmy w wątpliwość fundamentalne prawdy, które [niektórzy naukowcy] uważają za niepodważalne. Okazuje się, że świat jest znacznie większy, niż się naukowcom wydaje. Wielu z nich chciałoby, abyśmy wierzyli, że potrafią wyjaśnić wszystko. Liczyliśmy się z pewnymi sprzeciwami, kiedy tworzyliśmy ten program, ale nikt nie spodziewał się tak histerycznej reakcji środowiska naukowego. Podczas gdy wielu widzów, łącznie z niektórymi naukowcami, ocenia ten program jako wielkie osiągnięcie i wkład w edukację społeczeństwa, inni oburzają się i krytykują”.
Dr Jere H. Lipps, paleontolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, przesłał 30 maja 1996 roku Billowi Cote’owi za pośrednictwem poczty elektronicznej poniższy list, którego kopie wysłał również do wielu internetowych grup dyskusyjnych:
„Doceniam pańską opinię zawartą w oświadczeniu prasowym dotyczącym powtórnej emisji programu Tajemnice pochodzenia człowieka. Czy byłby pan łaskaw udostępnić mi listę agencji prasowych, którym przesłał pan swoje oświadczenie? Jak pan przypuszcza, protestuję przeciwko ponownej emisji tego programu przez pana i NBC jako sposobowi tworzenia nauki w USA. Nie czyni to ani panu, ani NBC, ani sponsorom tego programu żadnego honoru. To pokazuje naukowcom, jak duży jest zakres ignorancji w sprawie tego, jak funkcjonuje nauka. Wydaje się panu pewnie, że naukowcy protestują przeciwko prezentowanym w programie teoriom. Nie we wszystkich przypadkach tak jest, ponieważ wszystko, co znalazło się w programie, było już kiedyś przedmiotem badań nauki. Pan po prostu błędnie zinterpretował proces naukowy i w pańskim wydaniu jest to coś zupełnie innego i wielce szkodliwego. Zawsze potrafię naprostować błędny tok myślenia moich studentów, lecz uczenie ich inteligentnego przeżywania życia w naszej naukowej społeczności staje się niezmiernie trudne, gdy telewizja promuje zafałszowany obraz jej funkcjonowania.
Jestem zdziwiony, że NBC pokaże ten program jeszcze raz jako program o charakterze naukowym, podczas gdy właściwe, naukowe przedstawienie tych samych zagadnień byłoby, zarówno korzystne, jak i interesujące dla widzów. Biorąc pod uwagę, że jest pan jego twórcą i reżyserem, rozumiem pańską chęć wykorzystania naszego protestu do promowania jego ponownej emisji. Jest to jednak patetyczny sposób na robienie sobie popularności w sytuacji, gdy znacznie korzystniejsza i opłacalniejsza byłaby uczciwość”.
Jeśli chodzi o uczciwość, mam nadzieję, że wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że to właśnie antydarwinowskie treści zawarte w Tajemnicach pochodzenia człowieka sprowokowały tak zajadłe reakcje, które wyrwały się z ust Lippsa i innych. Tak naprawdę protestowali oni przeciwko zaprezentowanym tam teoriom. Prawdą jest również, że ten program dał doskonały pokaz tego, jak w rzeczywistości funkcjonuje nauka, a przynajmniej jej fundamentalistyczna darwinowska część. Fundamentaliści spod znaku Darwina w nieuczciwy sposób starają się nie dopuścić do poważnej dyskusji nad budzącymi kontrowersje dowodami.

Obrazek

Tego samego dnia, w którym wysłał list do Billa Cote’a, Lipps wystąpił z apelem do naukowców:
„NBC proponuje obecnie ponowną emisję swojej złośliwej imitacji programu naukowego zatytułowanej Tajemnice pochodzenia człowieka wykorzystując obiekcje środowiska naukowego do zwiększenia zainteresowania nią. Będzie to ze szkodą dla społeczeństwa i jednocześnie przeinaczenie większości protestów środowiska naukowego... Jeśli komukolwiek rzeczywiście leży na sercu amerykańska nauka, powinien oświadczyć swojej lokalnej stacji NBC, centrali NBC i jej sponsorom, że protestuje przeciwko rzekomo naukowemu obrazowi pokazanemu w tym programie. Ameryka musi zmądrzeć i my wszyscy możemy się do tego przyczynić”.
Inni proponowali różnego rodzaju bojkoty, jak na przykład ten, z którym do internetowych grup dyskusyjnych skupiających archeologów i antropologów zwrócił się 31 maja 1996 roku C. Wood:
„Czy wszyscy wiedzą, kim są sponsorzy? Chciałbym na początek zaproponować ich bojkot. Zawsze istnieje szansa, że któryś z nich wycofa się ze sponsoringu”.
Inni proponowali wywarcie nacisku na będący właścicielem NBC koncern General Electric.
Dziesięć lub dwadzieścia lat temu kampania zastraszania w rodzaju tej, jaką wszczął Lipps i inni darwinowscy fundamentaliści, byłaby w stanie powstrzymać NBC od powtórnej emisji takiego programu lub do zmuszenia tej stacji do udostępnienia darwinowskiemu fundamentalistycznemu komentatorowi czasu antenowego w celu pouczenia społeczeństwa, jak ma patrzeć na ten program. To, że NBC zdobyła się na odwagę stawienia czoła zastraszaniu i odważyła się na wykorzystanie protestów darwinowskich fundamentalistów do promowania powtórnej emisji tego programu w jego nie zmienionej pierwotnej formie, jest budującym sygnałem wskazującym, że intelektualna wolność żyje i ma się dobrze w Ameryce.
Przedstawiciele ortodoksyjnej nauki nie postrzegali jednak tej sprawy w ten sposób. Sądzili, że NBC powinno być surowo ukarane za to, że ważyło się ponownie wyemitować ten program.
17 czerwca 1996 roku dr Allison R. Palmer, prezes Instytutu Badań Kambryjskich zwrócił się z następującym apelem do Federalnej Komisji Łączności (Federal Communications Commission3; w skrócie FCC), która udziela koncesji na prowadzenie stacji telewizyjnych:
„Ten e-mail jest żądaniem wystosowanym do FCC w celu wdrożenia śledztwa i – mam nadzieję – ścisłej cenzury National Broadcasting Company (NBC) za jej rażąco komercyjny, pozbawiony poczucia odpowiedzialności styl pracy dziennikarskiej, który naraża na szwank zaufanie, jakie społeczeństwo powinno pokładać w materiałach przedstawianych mu przez czołową sieć informacyjną jako wiarygodne... W lutym bieżącego roku NBC wyemitowało program zatytułowany Tajemnice pochodzenia człowieka mający rzekomo charakter naukowy, którego odzewem były masowe protesty odpowiedzialnych naukowców reprezentujących liczne gałęzie wiedzy. W rezultacie.. wykorzystali oni [NBC] reakcję uznanych autorytetów naukowych do podsycenia ciekawości telewidzów, twierdząc przy tym w swoim oświadczeniu prasowym, że zawartość ich programu, której «establishment» nie chciał ujawnić społeczeństwu, ma charakter naukowy”.
Rzeczywiście, „establishment” nie chciał, aby program NBC został przedstawiony społeczeństwu, czego jawnym dowodem jest list Palmera do FCC. W dalszej jego części czytamy:
„Kończąc, uważam że należy zmusić NBC do wielokrotnego przeproszenia widzów, aż zdadzą sobie oni sprawę, że zostali oszukani. Wnoszę również o nałożenie na NBC wysokiej kary pieniężnej, która posłużyłaby do utworzenia funduszu edukacji naukowej społeczeństwa”.
Wysiłki Palmera zmierzające do wymuszenia na FCC nałożenia kary na NBC zawiodły i fakt, że tego rodzaju starania miały miejsce, daje dużo do myślenia. Kopie listu Palmera zostały przesłane do dyrekcji NBC oraz rozprowadzone wśród naukowców biorących udział w internetowej dyskusji.
Bezprecedensowa kampania zastraszania wszczęta przez Palmera, Lippsa i ich kohorty stanowi rzeczywisty pokaz działania fundamentalistycznej, opartej na darwinizmie, nauki (w przeciwieństwie do większości pozostałych dziedzin). Darwinizm jest ideologią, którą darwiniści usiłują podtrzymać nienaukowymi metodami. Ostatecznie, co jest naukowego w staraniach zmierzających do zastraszenia sieci telewizyjnej w celu zdjęcia przez nią programu z anteny?
Darwinizm nie jest koncepcją, którą można by zademonstrować przy użyciu normalnych środków naukowych. Jest to po prostu kwestia wiary i jej wyznawcy uważają, że mają prawo do narzucania jej wszystkim oraz uciszania każdego, kto jest jej przeciwnikiem i mówi o tym publicznie. Fundamentalistyczni zwolennicy darwinizmu chcieliby mieć monopol na kształtowanie poglądów społeczeństwa. Na szczęście, go nie posiadają i mam nadzieję, że nigdy go nie posiądą.
Tak więc istnieje coś, co można nazwać filtrem wiedzy. I jednym ze skutków jego działania jest ukrywanie dowodów na bardzo odległe w czasie pochodzenie ludzkiej rasy, i to głównie dlatego, że mają one negatywną wymowę w odniesieniu do doktryny darwinizmu.
Przełożył Jerzy Florczykowski
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 13885
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 738
Podziękował: 26434 razy
Otrzymał podziękowanie: 21652 razy

Re: Tajemnicze pochodzenie człowieka.

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 28 cze 2020, 23:58

Czy człowiek nadal ewoluuje? [WIDEO]
24.06.2020 | autor: Magdalena Salik

Selekcja naturalna i dobór naturalny ciągle działają, jednak jeśli chodzi o nasz gatunek, zmiany ewolucyjne będą zachodziły dużo wolniej niż w naszej ewolucyjnej przeszłości – mówi dr Magdalena Babiszewska, biolożka ewolucyjna ze Stowarzyszenia Rzecznicy Nauki. Dlaczego?

Obrazek
Czy człowiek nadal ewoluuje? (fot. Getty Images)

Każdy organizm żyjący na Ziemi podlega procesowi ewolucji. Dotyczy to również nas - Homo sapiens. Choć nie jesteśmy w stanie zobaczyć tego na co dzień, naukowcy spekulują, że możemy zmieniać się anatomicznie, by lepiej dostosować się do współczesnych warunków życia.

Co więcej, żaden gatunek nie jest wieczny. A to oznacza, że prędzej czy później możemy przestać istnieć.

Czy to nieuniknione? A jeśli tak - kiedy ten moment nastąpi? I czy gwałtowny rozwój technologii, jakiego doświadczamy od kilkudziesięciu lat, wpływa na ewolucję naszego gatunku? O tym wszystkim rozmawiam z dr Magdaleną Babiszewską, biolożką ewolucyjną ze Stowarzyszenia Rzecznicy Nauki, autorką bloga "Z betonowej dżungli".

Magdalena Salik

https://www.focus.pl/artykul/czy-czlowi ... l-ewoluuje
0 x



ODPOWIEDZ