Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Moje spotkania z nieznanym

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 13 gru 2013, 19:43

Małe dzieci zanim cokolwiek "zasieją" mają odczucia i całkowicie inne relacje niż dorośli.
Jeśli przynosimy coś ze sobą do tego życia, to jest to moim zdaniem DAR, ALBO DAREK :D
Ten potencjał, jeśli go nie zgubimy podczas szkoleń może służyć do końca życia.

To może raz herbatkę zieloną :lol:
Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » piątek 13 gru 2013, 19:49

Szacowny najmocniej przepraszam ale pozwoliłem sobie troszkę pożartować :lol:
Toć wielokrotnie pozwoliłem sobie zaznaczyć że nazwy tego samego bywają różne :D
A zieloną herbatką też nie gardzę a wręcz ja lubię :D
to może pozdrawiam :D
0 x



chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » piątek 13 gru 2013, 19:51

Traktuję moje odczucia, zdarzenia jako naturalne. Te przeżycia mówiące o moich wcieleniach są dla mnie wytłumaczeniem moich odbiorów, zachowań i odbioru świata zewnętrznego,powiedziałabym nawet, że wprowadziły uspokojenie, zrozumienie i dystans do zdarzeń i ludzi. Parę swoich wcieleń poznałam. Choć nie powiem, przyjaciółki świadkami były jednej mojej ekstremalnej reakcji. Poza tym jednym przypadkiem jestem ogólnie zrównoważoną, spokojną osobą. Może już to Ciemne zrównoważyło się z Jasnym i nastąpiła Harmonia.
0 x


chmurka

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 13 gru 2013, 20:01

Ależ żadnego "ciemnego nie było", to był tylko Twój odbiór przez filtr strachu...
Gdy zaakceptowałaś taką formę rzeczywistości, filtr sam się unieważnił.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » wtorek 17 gru 2013, 20:42

Strach utożsamiam z czymś negatywnym, ciężkim. Jeśli ciemną, trudną dla siebie sytuację naświetlę wiedzą i zrozumieniem wszystko co złe znika - rozjaśnia się. Ale to wszystko jest we mnie. Ja się składam z ciemnej i jasnej strony, tylko chodzi o proporcje. Jakbym była wyszlifowana jak brylant to co bym tu robiła ? A tak mam co robić i w codziennych zmaganiach mam nadzieję, że zdążę na ten lepszy świat.
0 x


chmurka

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Odejście - smierć

Nieprzeczytany post autor: chmurka » środa 15 sty 2014, 00:08

Fair Lady
Jestem trochę nieuważna i przegapiłam Twój post. Opowiem troszkę później.
0 x


chmurka

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: chmurka » środa 15 sty 2014, 23:59

Fair Lady to było tak :
Po odejściu mojej Mamy zaczęłam się interesować światem duchowym. Tym wszystkim /w ogólności/ co się z tym pojęciem wiązało. Czytałam miesięczniki, książki, chodziłam na spotkania, odczyty - internetu nie było jeszcze dostępnego.
Gdy odszedł nasz 20 letni syn, po 5 tygodniach choroby - pomimo ogromnych starań ze strony lekarzy - weszłam w inny świat. By ratować siebie i pozostałych musiałam porzucić smutek by żyć, uwierzyć, że to nie koniec świata, że można się jeszcze śmiać i być radosnym. Trochę to trwało.
Poszukiwałam potwierdzenia czy to nie był przypadek - czy jednak tak miało być - takie przeznaczenie.
A potem zaczęły do mnie przychodzić przeróżne odczucia, niezależnie gdzie byłam. W pracy, w domu, na ulicy.
Ja nie "widzę, nie słyszę" a jedynie odczuwam to co do mnie samoistnie przychodzi.
0 x


chmurka

Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » czwartek 16 sty 2014, 00:49

Też mam punkt widzenia ale nie potrafię tego więc wyrażę to dzięki komuś proszę 1:33
http://www.youtube.com/watch?v=PUKMUZ4tlJg haha :roll:
0 x



Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » czwartek 16 sty 2014, 09:49

chmurka -

Pieknie to opisalas... i odwaznie.

W bodajze listopadowym wydaniu "Czwartego wymiaru" byl niezly artykul, na temat ksiazki pewnego francuskiego autora - chyba tytul brzmial "Smierci nie ma". Moze ktos pamieta dokladnie.
Warto poczytac, bo tak jest w istocie.
0 x



chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: chmurka » czwartek 16 sty 2014, 12:32

Przepraszam ale nie było moim zamiarem kogokolwiek straszyć -to do Chlebo.

Po różne sięgałam książki ze śmiercią w tytule /choć nie lubię tego słowa, wolę "odejście"/, np. Opowiem Wam moją śmierć - Stefana von Jankovicha, Wędrówka i Przeznaczenie Dusz - Dr Michaela Newtona.
Jedynie co mogę sobie przypisać to - to, że nie dałam się smutkowi ale też miałam i mam przy sobie rodzinę, która tez to /każdy po swojemu/ przeżywała. Mam też przyjaciółki, które mnie wspierały.
Weszłam w Świat Ducha, który sprawił moje życie prawie lekkim - co nie znaczy, że momentami nie trudzę się jeszcze z codziennością.
Przyznaję, że było to niesamowite przeżycie.
0 x


chmurka

Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » czwartek 16 sty 2014, 12:55

chmurka -

Mam taka niesmiala propozycje, moze podzielisz sie tym co przeczytalas w tych ksiazkach, oraz fazami jakie pokonywalas, aby odczuc te lekkosc. Proponuje zalozyc oddzielny watek na ten temat. Zapewne wielu z nas ma cos w tej sprawie ciekawego do powiedzenia, i moze ktos skorzysta na takiej wymianie informacji.

Ja osobiscie uwazam, ze smierci nie ma. A my zyjemy jednoczesnie w wielu roznych swiatach. Gdy pokonujemy te poziomy, to zabieramy ze soba bliskich, znajomych to cale otoczenie, czyli jestesmy jednoczesnie w wielu miejscach.

Moze byc rowniez tak, ze dla tych pozornie umarlych to my wlasnie odeszlismy a nie oni. To sa ciekawe i bardzo gleboko ezoteryczne zagadnienia.

Wiele mitologii zajmuje sie ta tematyka, a my to pomiedzy bajki wkladamy...
0 x



chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: chmurka » czwartek 16 sty 2014, 16:43

Jest to ogromny temat i proszę mi wierzyć nie wiem jak by podejść do ogromu wiedzy, przeżyć, doświadczeń i jak poprowadzić ten dział będący z pogranicza tego i tamtego świata. Czy byliby chętni i gotowi do udzielania się w tak delikatnej i trudnej materii. Trzeba by to rozważyć. Miłość jest z tym bardzo związana, otula szalem te chwile i przenosi w inny wymiar ...ale może zgodnie z propozycją [b]blueray a stworzyć coś nowego.
[/b]
0 x


chmurka

ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: ex-east » czwartek 16 sty 2014, 17:15

chmurka pisze:Poszukiwałam potwierdzenia czy to nie był przypadek - czy jednak tak miało być - takie przeznaczenie.
A potem zaczęły do mnie przychodzić przeróżne odczucia, niezależnie gdzie byłam. W pracy, w domu, na ulicy.
Ja nie "widzę, nie słyszę" a jedynie odczuwam to co do mnie samoistnie przychodzi
.


GenialnE !!. Bo właśnie DOKŁADNIE tak to jest, że "samoistnie przychodzi". Przeważnie aby to zauważyć ludzie potrzebują mocnego ciosu od życia, choć są i tacy, którzy wchodzą w to przed Wydarzeniem .. poszukując po prostu. A kto szuka, ten znajduje , tylko czy jest w stanie zaakceptować to co znajdzie ?

Chmurka pytasz : Czy byliby chętni i gotowi do udzielania się w tak delikatnej i trudnej materii. ?

Jestem ZA :)
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » czwartek 16 sty 2014, 18:51

Pozwolę sobie dodać do pisanka szacownego ex-easta, że przeważnie przychodzi samoistnie tzw chciejstwem rzadko co można zwojować 8-)
Swoją drogą jak to się mówi co Cię nie zabije to Cię wzmocni chmurka :)
Cóż przed Taką reakcją na Takie doświadczenie wypada czapkę z głowy zdjąć.
Dalsze pisanko kogokolwiek kto przez takie doświadczenie nie przeszedł jest teorią więc trzymaj się :)
to pozdrawiam :)
0 x



chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: chmurka » czwartek 16 sty 2014, 21:04

Zrobiło mi się bardzo cieplutko.
Dziękuję serdecznie Wszystkim za miłe słowa.
Jak będę miała troszkę więcej czasu to postaram się pokazać Wam rysuneczki, które syn rysował na rok przed odejściem.
0 x


chmurka

Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » czwartek 16 sty 2014, 21:06

chmurka - pisz!

P.S. Tylko to byl moj pomysl, a nie blu. Ale skoro juz tak to niech bedzie. //Daje mi wiele do myslenia :evil: //
0 x



chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: MIŁOŚĆ......

Nieprzeczytany post autor: chmurka » czwartek 16 sty 2014, 21:32

Tak, Fair Lady - pierwsza stawiałaś pytania - dziękuję Ci, to też wymaga odwagi.
0 x


chmurka

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Odejście - smierć

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » piątek 17 sty 2014, 14:04

Fair Lady pisze:P.S. Tylko to byl moj pomysl, a nie blu. Ale skoro juz tak to niech bedzie. //Daje mi wiele do myslenia


Znaczy do szabel :lol: :lol:
Pozwolę sobie dodać w temacie śmierci znaczy w utracie formy, że człowiek dalej istnieje.
Dalej istnieje o ile nie był to program, który objął to czy inne ciało tzn jak to nazywa ich szacowna Kiara syntetyk
Tym się różni od wyjścia z formy choćby metoda OBE czy też OOBE (skróty różnie się pisze :) ), ze trzeba poczekać w kolejce.
Z tego co można wywnioskować z informacji z zaświatów teraz jest pęd ku Ziemi bo na innych planetach dzieci przestały się rodzić - no cóż widocznie długowieczność też ma swoją cenę.
No więc czasem zdarza się tak, że podejmujemy decyzje o krótkim funkcjonowaniu w tych czy tamtych warunkach, czasem też formę trzeba objąć i przez takie czy inne doświadczenie przejść (np chłopiec nie dawno zabity młotkiem ).
Podjął decyzję objął ciało doświadczył, wnioski z tego doświadczenia może zobaczyć każdy o ile będzie taka potrzeba.
Kiedyś bym stwierdził, że wcześniej w ten czy inny sposób ,,narozrabiał" i odebrał skutek.
Teraz pozwolę sobie mieć na takie doświadczenie inne spojrzenie.
Ponieważ jest tak, że każdy kowalem swojego losu, a jak to pozwoliłem sobie zaznaczyć doświadczyć musieliśmy wszystkiego więc doświadczamy.
Jeden doświadcza tego drugi tamtego, jeden rodzi się do miecza drugi do cepa, trzeci do mąki, czwarty do kądzieli...
Wnioski z doświadczeń nie giną wprost przeciwnie idą do Wspólnej Biblioteki - Bazy Danych - do której to każdy Człowiek może sięgnąć na zasadzie takiej jak matka, która chwilkę się zastanawia jaką to bajkę opowie dziecku przed snem - sięga i już wie - i czasem tak się rozpędzi, że zanim się spostrzeże dziecko śpi, czasem słucha z wypiekami na policzkach, a czasem coś od siebie dodaje :)
Wniosek nasuwa się taki by nie traktować drugiego jako swoją własność tylko jak drugiego innego Człowieka, który nie jest gorszy ani lepszy tylko inny.
Człowiek ten przejawił się tu na tym planie przez taką lub inną formę bo zasadnością jego tu i teraz było wejście w takie czy siakie doświadczenie i koniec kropka.
Nie warto go z tego tytułu osądzać.
Plan fizyczny ma swoich zarządów, którzy mają swoje ogary.
O ile nie jest to jeden z nich to surowa ręka wymiaru ,,sprawiedliwości" go dosięgnie, a zasilenie tego faktu swoją myślą jest jak woda na młyn ichni.
Przepraszam, że tak w skrócie i chaotycznie ale taki to i temat.
to może pozdrawiam
0 x



baba
x 117

Re: Odejście - smierć

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 17 sty 2014, 19:40

Przepraszam Chmurka, poryczałam się, widać nie jestem na takim etapie, żeby tego tak nie odczuć. Nie wyobrażam sobie cierpienia jakie może sprawić śmierć dziecka. Mój syn był tylko "zagrożony" i ryczałam jak potępieniec. Wyrazy współczucia dla Was.
0 x



chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » poniedziałek 20 sty 2014, 17:08

W moim przypadku upewniło mnie, że poza tym światem jest Inny Świat tak samo realny jak materialny bo odczuwalny, tylko inaczej.
0 x


chmurka

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » poniedziałek 20 sty 2014, 17:31

Ta powyżej odpowiedź była dla Przebiśniega z dn. 13.12.13
0 x


chmurka

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » poniedziałek 20 sty 2014, 17:55

Po przemyśleniu doszłam do wniosku, że to miejsce będzie najwłaściwsze na umieszczenie mojego nie za długiego a właściwie krótkiego streszczenia przeżyć o odejściu gdyż właśnie tu łączą się odbiory z przeżyciami.
Myślę, że nie będziecie mieli mi za złe, że tak wybrałam.
A to tytuły po które wtedy między innymi sięgnęłam :
Załączniki
Rysunek3.jpg
(148.11 KiB) Pobrany 445 razy
Rysunek2.jpg
(170.63 KiB) Pobrany 445 razy
Rysunek1.jpg
(217.48 KiB) Pobrany 445 razy
0 x


chmurka

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » poniedziałek 20 sty 2014, 18:58

Żadna z tych książek nie dała mi odpowiedzi na pytanie, które sobie stawiałam - "czy to przypadek, czy też tak miało być" !? Sądzę, że w takich chwilach nie można znaleźć nic co nas uspokoi, wyciszy - po eksplozji pytań, nie znajdzie się taka książka - bo tę książkę pisze każdy samodzielnie - swoją.
Na czas jakiś /już nie pamiętam jak długi/dalsze codzienne życie zostało zdominowane staraniem się by inni nie zauważyli, że serce i myśli zawładnięte zostały całkowicie przez tamtego, który odszedł.
Mało tego, przez długi czas czułam czarną, poszarpaną dziurę, pustkę - średnicy ~ 10 cm między piersiami. Zaskoczona tym odczuciem pochylam głowę i patrzę na siebie - dziury nie widać. Podnoszę głowę a odczucie jest tak samo okropne z ziejącą dziurą na wylot. Tak trwało jakiś czas.
Przez podwórko i uliczki naszego osiedla szłam do pracy z głową podniesioną patrząc w niebo z myślą - nie poddam się, muszę dać radę. Przecież nie mogę być dla koleżanek i kolegów w pracy przykrym towarzystwem - kobietą z przerażająco smutną twarzą. Prosiłam by na mój widok uśmiechały się do mnie bo mi to pomaga.
Mnie pomogło - im na pewno też.
W domu tyle było zajęć i pracy, że udawało się myśli powściągnąć na tyle by "nie zwariować" a zresztą one i tak leciały gdzie chciały. Z mężem nie mogłam wtedy rozmawiać o Kajtku bo to było za ciężkie, nie mógł.
Przecież to był jego towarzysz /czasem co dwa tygodnie-latem/ wyjazdów na zawody modelarskie modeli samochodów sterowanych radiem, przez 10 lat. Mąż kiedyś też startował, później był sędzią. Kiedy weszły komputery to Kajetan był zawodnikiem i prowadzącym zawody poprzez program komputerowy.
Ileż to było ich wspólnej pracy przy modelach przed każdym wyjazdem a później po powrocie. Dla męża był to wspaniały czas.
To co nam najbardziej pomogło to, to że byliśmy cały czas ze sobą razem, choć przeżycia każdy zapisuje na swojej karcie i to są własne przeżycia i własne doświadczenia.
0 x


chmurka

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » poniedziałek 20 sty 2014, 20:17

Mnie to nie razi , bo jest to obraz życia Forum-tego co tu się dzieje, jakimi drogami myśli biegną, jakie są przeżycia i emocje.
0 x


chmurka

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 20 sty 2014, 20:18

CHMURKO,
życie jest drogą... doświadczaniem, odczuwaniem i trwaniem w bezsilności.
Każdy z nas musi podnieść się o ten schodek do góry, którego na pierwszy rzut nikt nie potrafi pokonać, ale wszyscy pokonują, coraz więcej jest nas na następnym stopniu...
To nic że "kalosze" nie pasują, płacz i kochaj, rycz i podziwiaj wielkość MIŁOŚCI.


Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



ODPOWIEDZ