Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Moje spotkania z nieznanym

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » czwartek 28 lis 2013, 23:50

Chciałam opowiedzieć o moich odczuciach, doznaniach, które doświadczyłam parę lat temu. Idąc ul. Piękną w Warszawie do ul. Lwowskiej a dzień był jesienny,pochmurny i chłodny, nagle odczułam niesamowicie miłą przestrzeń, w której było mi błogo, radośnie, przyjemnie i właściwie tak jak nigdy dotąd. Szare kamienice, szara, smutna ulica a ja czułam się "bosko". I jak to wszystko odczuwałam to moja "różowa chmurka" - tak to zjawisko nazwałam - zaczęła mnie opuszczać. Nie byłam w stanie tego odczucia w sobie utrzymać. Powtórzyło mi się to po jakimś czasie, teraz już nie pamiętam kiedy i gdzie ale też nie mogłam zatrzymać tego stanu na dłużej. Żyję tą myślą, że to kiedyś /wkrótce nastąpi.
0 x


chmurka

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Inni o energii

Nieprzeczytany post autor: chmurka » piątek 29 lis 2013, 20:31

A to moje kolejne spotkanie z odczuwaniem, z odbiorem czegoś nieznanego. To też było parę lat temu. Szłam do pracy - energicznym krokiem 5 minut. Pod stopami miałam zmieniające się podłoże- to płyty chodnikowe, to asfalt, ubitą ziemię. I niespodziewanie czuję jak Ziemia drży, to znów pulsuje i to hen z głębi, nie z powierzchni. Miałam wrażenie, że momentami odbieram bicie "serca" Ziemi. To były ułamki sekund. Odczucie odpłynęło ale pamięć tych chwil zachowałam do dziś.
0 x


chmurka

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 29 lis 2013, 21:32

Witaj wśród nas @chmurka. :D
Myślę, że nie będziesz miała nic przeciw temu, ze Twoje posty wydzieliłem jako osobny temat.
Wątek, w którym je zamieściłaś koncentruje się na doniesieniach głównie channelingowych o energiach, jakie mają do nas napływać, natomiast Ty poruszyłaś to zagadnienie od strony osobistych doświadczeń, stąd moje przekonanie, że powinniśmy o tych odczuciach dyskutować niezależnie.
Jeśli chcesz mozesz zmienić tytuł.

Powodzenia. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » sobota 30 lis 2013, 16:58

Napisałam mój post w temacie " Inni o energii " gdyż właśnie tam znalazł się przytoczony przez Kiarę channeling Krystal 28, który wywołał moje wspomnienia nieznanych do tamtej pory odczuć.
Uznałam, że moje przeżycia wpisują się w treść channelingu Krystal 28.
Przytoczę jeszcze jedno moje przeżycie.

Idę do pracy jak zwykle tą samą drogą. Mijam wąską uliczkę na jeden samochód i przed kręgiem dość wysokich topól nagle czuję, że znajduję się w dwóch postaciach. Jednej idącej po chodniku a druga jest nad nią, w powietrzu - unosi się. Odczucie niesamowite. Idę we dwie . Wystraszyłam się nieznanej sytuacji i wszystko powróciło do "normy". Nie należy się bać, bo tracimy ciekawą, inną stronę życia.
0 x


chmurka

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » sobota 30 lis 2013, 19:31

Pozwolę sobie przyłączyć do szacownego Dariusza i Cię przywitać :)
Fajnie doświadczenia ,,Czuciowca" :)
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1423
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 20
x 71
Podziękował: 142 razy
Otrzymał podziękowanie: 1843 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: barneyos » niedziela 01 gru 2013, 11:11

Wygląda na spontaniczne OOBE, czyli krótką podróż poza ciałem, ponoć zdarzyć się może wielu, i nie jest oznaką czegoś "nienormalnego" w naszym ciele.

Kiedyś mój 13-letni bratanek przybiegł do mnie przestraszony i opowiedział mi o swoim spontanicznym OOBE - byłem zdziwiony tym, że moje wytłumaczenie tej sytuacji (takie jak powyżej), przyjął najnormalniej w świecie i nie dorabiał do tego żadnej filozofii. W ogóle go to nie zdziwiło, że człowiek może posiadać takie umiejętności.
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » poniedziałek 02 gru 2013, 15:09

Tak, dzieci inaczej odbierają takie zjawiska. Traktują je bardzo naturalnie albo wręcz nic nie mówią bo dla nich po prostu tak jest.
Mając około 12 lat miałam operację /a może to był zabieg choć z narkozą /w szpitalu na Lindleya. Jak mnie już uśpili znalazłam się na dachu szpitala i oglądałam ulicę - wtedy dużego ruchu nie było. Nikomu o tym nie mówiłam.
0 x


chmurka

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » poniedziałek 02 gru 2013, 19:52

Pozwolę sobie dodać do tego co piszecie szacowni iż mi samemu często w neutralizacji lęku większego czy mniejszego w kontaktach z nieznanym czy też innym pomagała pamięć doświadczeń z dzieciństwa :)
Zwyczajnie przypominałem sobie jak ze spokojnym zaciekawieniem obserwowałem zachodzenie rożnych zjawisk świata energii :)
to może pozdrawiam :D
0 x



chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » wtorek 03 gru 2013, 15:53

W dzieciństwie tylko raz mi się przydarzyło "wyjście z ciała" , nie wiedziałam co to jest i zapomniałam o tym.
Jako dojrzałą osobę zainspirowały mnie książki Roberta Monroe i próbowałam wywołać taki stan ale czułam blokadę z którą nie potrafiłam sobie poradzić aż dałam spokój.
0 x


chmurka

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » poniedziałek 09 gru 2013, 21:17

Opisywałam przeżycia-odczucia /więcej w pamięci niż w postach/, które były dla mnie nieznane ale przemiłe, cudowne i podnoszące. Były jednak i takie, które były zetknięciem ze stroną "ujemną", przykrą, bolesną i to bardzo bolesną.
Nadchodzi czas zmian, nadchodzi NOWE , czy chcę pisać o tym czego bym nie życzyła już sobie doznawać, dotykać. Już nie. Oczekuję pięknych, nowych chwil i doznań.
0 x


chmurka

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 09 gru 2013, 22:25

Dobrze jest mieć odczucia, dobrze jest być obserwatorem/ką tego co dzieje się wokół :)
Wchodząc w jakąś przestrzeń dobrze jest mieć wyczulone zmysły na nowe/inne...
CI bardziej wrażliwi mieli do tej pory pod górkę, odczytywano ich jako odmienne, dziwne istoty, ale myślę że wytyczając nowe drogi, będąc pionierami kiedyś postrzeganie ich zmieni się radykalnie, nie będą musieli chować swych doświadczeń za parawan wstydu.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » piątek 13 gru 2013, 10:57

Nie, ja się nie wstydzę. Może trudniej mi przyjąć innych zaskoczenie, brak odbioru, zrozumienia i właśnie najbardziej czucia. Wiąże się to na pewno z tym, że tak jesteśmy różni, z różnych szufladek. Nawet nasi najbliżsi często reagują zaskoczeniem.
Dwa tygodnie temu szliśmy razem, była piękna, słoneczna pogoda. Chodnik z kostki bauma skosem zmieniał kierunek i w tym miejscu poczułam dwa przeciwne wiry. Ułamek sekundy, nie wiem co się dzieje, mówię to mężowi i synowi a syn na to : "mamo, co ty masz za wizje? "? - z dezaprobatą. Naszych kochanych najbliższych na szczęście inaczej odbieramy i wiele wybaczamy.
0 x


chmurka

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 13 gru 2013, 12:08

Chmurka, odebrałaś bardzo silnie promieniowanie kształtu,odczułaś je , faceci zazwyczaj miewają mniejsza wrażliwość energetyczną niż kobiety, nie wszystko tak szybko wyczuwają, dla nich to dużo dłuższa droga.

Promuję chmurkę , bo ona jako jedna z niewielu opisuje swoje doświadczenia, swoje odczucia, a jak dla mnie nawet te niepozorne , mają większą wartość niż mądrości z przedruków.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » piątek 13 gru 2013, 13:11

Kiara pisze:Promuję chmurkę , bo ona jako jedna z niewielu opisuje swoje doświadczenia, swoje odczucia, a jak dla mnie nawet te niepozorne , mają większą wartość niż mądrości z przedruków.



No no koło się zatoczyło szacowna :D
Oczywiście nic dodać nic ująć :D
to pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 13 gru 2013, 13:37

Faktycznie że KOBIETY mają większą zdolność odczuwania niż mężczyźni, są inaczej skonstruowane i za to je cenimy my ", albo ich nie rozumiemy. Wszyscy musimy wiedzieć że różnorodność płci jest NIEZBĘDNA.

Problemy zaczynają się wówczas, gdy "programy" podświadomej agresji do płci przeciwnej zmuszają do wszczynania konfliktów, do tworzenia walki tam gdzie jej być nie powinno. Człowiek świadomy powinien CZUĆ jak jego podświadomość targa emocjami i niszczy wszystko dookoła.

Korzystanie z KOBIECEJ wrażliwości powinno przekładać się na codzienne życie, to KOBIETA jest ostoją "domowego ogniska"

W historii radiestezji jednak największe osiągnięcia mieli mężczyźni, czy to przypadek?
Czas pokaże, czy płeć ma jakiekolwiek znaczenie w odbiorze, a jeśli tak, to w jakich fragmentach rzeczywistości.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



LibraWomen
Posty: 17
Rejestracja: czwartek 19 wrz 2013, 14:25
Otrzymał podziękowanie: 19 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: LibraWomen » piątek 13 gru 2013, 14:42

Thotal pisze:W historii radiestezji jednak największe osiągnięcia mieli mężczyźni, czy to przypadek?
Czas pokaże, czy płeć ma jakiekolwiek znaczenie w odbiorze, a jeśli tak, to w jakich fragmentach rzeczywistości.


Może dlatego, że palono/topiono niewinne wrażliwe na energie kobiety, które uznawano za "czarownice" i "paktowanie z diabłem". Takie w historii było myślenie. Mężczyznę nie posądzano za złe czarownictwo, uważano go za "prawą rękę króla". Przez te nagonki kobiet takich jest dużo, ale nie zbierają laur na prawo i lewo będąc w cieniu swego istnenia. Dużo czynników miało na to wpływ, m.in. kulturowe, światopoglądowe, prawne.


Kiara wspominała coś o różowej energii. To tak przytoczę mój sen z nocy 11 na 12 grudnia. W moim śnie zebrało się sporo ludzi, prawie jak jakaś lokalna impreza, wszyscy oczekiwaliśmy wydarzenia na nieboskłonie tak jakby każdy z nas wiedział kiedy to się stanie, czekaliśmy poza swymi domami, na świeżym powietrzu i spoglądaliśmy na słoneczne niebo. Zaczęło się. Radośnie przyglądaliśmy się temu zdarzeniu. Z głębi Ziemi tryskały wirujące błyski różowej energii ku niebu. Nie było to zjawisko spadania, ale wzbijania się w górę od ziemskiej powierzchni tych energii i to było wyjątkowe i zjawiskowe. Nie wiem czym to dokładnie było, ale było piękne.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 13 gru 2013, 15:09

Teraz te "żeńskie" energie ;) chcą sobie powetować straty, ale najczęściej dostaje się tym wrażliwym męskim osobnikom...


Jeśli chodzi o wznoszącą się energię, to też mam odczucie, że Ziemia skumuluje w sobie kosmiczny zastrzyk i zaraz po tym wzniesie ją (rodzaj energetycznej powłoki) do pewnego pułapu, by dać ochronę i wzmocnić wszystko co się na niej znajduje.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1423
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 20
x 71
Podziękował: 142 razy
Otrzymał podziękowanie: 1843 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: barneyos » piątek 13 gru 2013, 15:24

No mnie właśnież w tej nocy 11-12 rzuciło bezcieleśnie do Paryżewa, bo tam też się trochę mieliło tego i owego.
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 13 gru 2013, 16:16

Jak to z tą różową było.... otóż jak byłam pierwszy raz na Wieży , a było to 13. 09. 2005.tak sobie spacerowałam w koło.... i w pewnym momencie zobaczyłam jak z góry spływa piękna różowa energia. Cały Paryż w dole stal się różowy, ludzie , domy, samochody, rośliny , wszystko pięknie różowe.
Patrzyłam na ludzi obok mnie ale oni tego nie widzieli , nie reagowali na tą energię ,jak by jej nie było.Trwało to jakieś pol godziny , później kolor zbladł i świat stal się jaki był wcześniej.

Ale od tego momentu zaczęłam widzieć u jednych ludzi piękną energię w oczach , a u innych matową pustkę, nie jest to miły widok , staram się nie zaglądać ludziom głęboko w oczy.

Ja widziałam tą energię na Wieży , ale jak sądzę nie tylko ja, bo po krótkim czasie ( nie pamiętam jakim) na pierwszym piętrze Wieży Eiffla ( w miejscu gdzie kiedyś była poczta) jest jedna duża szyba przez którą można oglądać Paryż w dole. Ta szyba ma nałożoną piękną różową przysłonę dokładnie taki kolor jak pierwszy raz widziałam przy schodzeniu tego strumienia energii z kosmosu.
Ktoś kto widział to zjawisko , i uznał je za ważne i fajne upamiętnił je w ten sposób. Można do dzisiaj ( czy w tym momencie jeszcze też, nie wiem , ale do niedawna , tak) oglądać Paryż tak samo jak ja wówczas przez barwę tej cudnej energii , która 8 lat uzupełniała swoją wibracją schodząc przez Wieżę Eiffla do jądra ziemi nasz kod DNA.

Co odczuliście i zobaczyliście z 11./12. grudnia w związku z tą różową energią? Myślę iż przez 3 dni , do 13. grudnia ona wpisywała swoją wibrację w aktualnym kodzie DNA w polu morfogenetycznym. Ludzie wrażliwi i otwarci na energie mogą zobaczyć i odczuć bardzo dużo.
Istotnie szczególnie teraz następują spore zmiany w polach energetycznych ziemi i ludzi, dokonujemy ostatnich korekt przed otworzeniem nowego kodu życia. Przed nami jeszcze pełnia księżyca i przesilenie zimowe, które będzie impulsem do rozpoczęcia nowego procesu.

ps. Dlaczego preferuje relacje z osobistych odczuć, bo są one efektem odbioru nowych rzeczy, nowych zmian energetycznych w systemie życia. Są autentycznymi odczuciami ludzi na nie w trakcie zachodzących zmian, a nie ustalonymi opisanymi regułami , które dezaktualizują się jak wszystko. Nie ma nic stałego, jedynie stałe są zmiany, zatem fajniej jest czytać jak ludzie je odbierają niż jak odbierali je kilka czy kilkanaście lat temu.

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 13 gru 2013, 17:26

Myślę, że Libra... po części wyjaśniła zjawisko radiestezji, a właściwie dominację mężczyzn w tym zakresie.
W dzisiejszych czasach, jak mi się wydaje jest jeszcze jedna przyczyna. Nadal znaczna część kobiet jest "nieaktywna" np. zawodowo, krótko mówiąc spełniają rolę "kur domowych" i nie piszę tego w obraźliwym kontekście. Stwierdzam fakt. Ponieważ na kobiety spada w ogromnej większości obowiązek wychowywania dzieci, więc mają spore okresy "wyłączeń", a to nie jest dobre dla zachowania wytrenowanych możliwości. Tych przyczyn zapewne jest więcej, ale "palenie czarownic" wyeliminowało też sporo genetycznych predyspozycji i jest to moim zdaniem największa zbrodnia ludobójstwa w historii KRK, choć ilościowo "wycięli" więcej ludzi np. w Ameryce Południowej, ale tutaj chodziło tych, co czuli i wiedzieli, czyli byli bezpośrednim zagrożeniem dla religii.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » piątek 13 gru 2013, 18:34

No ta ale po wyrżnięciu i skatowaniu tylu kobiet przeprosili 8-)
Normalnie przyjdę do kogoś spale mu dom obrabuje po jakimś czasie przeproszę i będę sobie żył jak gdyby nic ba nawet zostanę jego przyjacielem ba i powiem jeszcze że powinien mi odpuścić i przebaczyć bo ja się wyspowiadałem.
Co do sukcesów męskich.
To moim skromnym zdaniem oficjalnie może tak więcej jest na kącie mężczyzn, ale jest takie małe właśnie ale.
Oglądałem kiedyś film - tytułu nie pamiętam jak to córka malowała w średniowieczu obrazy a ,,sukcesy" odnosił jej ojciec 8-)
Z zablokowaniem w czasach kiedy wszystko się budzi i przenika i zatacza koło też bym osobiście był ostrożny, ale uparty nie jestem więc się nie upieram :D
to może pifko :lol:
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 13 gru 2013, 18:47

Odczuwanie, wyobraźnia, możliwość tworzenia nowej rzeczywistości jest przynależna KAŻDEMU CZŁOWIEKOWI", bez względu na płeć.
Te dary są różnej wielkości, nie wszyscy potrafią i chcą je wykorzystać, a jeszcze inni nie mogą.
Czujny obserwator znajdzie w swoim życiu wiele, ten komu "założą klapki" na oczy, zaprogramują w domu, szkole, kościele, widzi mało albo wcale, a życie mu spełza na wykonywaniu poleceń.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » piątek 13 gru 2013, 18:53

Thotal pisze:Te dary są różnej wielkości,


Najmocniej przepraszam, a to są gdzieś jakieś dary ? 8-)
Jakoś do tej pory wydaje mi się, że to com posiał to zbieram :D
No ale uparty nie jestem :D
to może pozdrawiam :D
0 x



chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: chmurka » piątek 13 gru 2013, 18:57

Wasze posty o stosach przypomniały mi spotkanie sprzed paru lat z moją przyjaciółką, która w trakcie rozmowy gdy patrzyłyśmy sobie w oczy, ujrzała mnie na stosie płonącą. To było we Francji, w średniowieczu a ja byłam zielarką. Musiałyśmy szybko to przerwać bo odczucia były niesamowite.
0 x


chmurka

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Moje spotkania z nieznanym

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » piątek 13 gru 2013, 19:27

Ano jak widać trafił na forum czuciowiec i kontaktowiec :D
Tylko się cieszyć :)
Czy takie widzenia mają wpływ na wnioski z doświadczeń w które wchodzisz :)
to może pozdrawiam :D
0 x



ODPOWIEDZ