Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Miałem sen..

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3741
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 168
Podziękował: 1676 razy
Otrzymał podziękowanie: 3809 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 17 kwie 2015, 21:05

Coś w tym rodzaju ,jest taki moment zupełnie świadomej dematerializacji ciała materialnego bez śmierci fizycznej jak bilokacja z użyciem do podróży formy energetycznej, czyli świetlistej iskry.

Wchodzimy w swoją formę energetyczną czasowo łącząc dotychczasową matrycę astralną z matrycą nadprzestrzenną eteryczną. Następnie wychodzimy z niej jako ta sama osoba którą jesteśmy teraz ale pod każdym względem bardziej doskonała, bo matryca astralna to tylko 50% matrycy eterycznej.Do tej pory korzystaliśmy z takiego wzorca na miarę własnej mocy,teraz będziemy korzystać z pełnego wzorca,ale też na miarę mocy ,którą udało nam się uzyskać w tym życiu.

Dlatego tak bardzo ważne jest etyczne, moralne i prawe pokonywanie życiowych trudności, bo TYLKO takie zachowania zwiększają naszą moc. Ona zaś jest niezbędna nam w uzyskaniu przetransformowanego ciała fizycznego bardziej doskonałego.

W sumie to bardzo proste wydarzenie,bo ściągnie nas do siebie nasza matryca eteryczna,nasz Duch nie wcielony z którym jesteśmy zawsze połączeni złotym energetycznym sznurem przez czakrę serca.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

baba
x 69

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: baba » sobota 18 kwie 2015, 07:09

To faktycznie jest jakaś wibracyjna epidemia.. :D
Mój znajomy, wielokrotny niedoszły samobójca też miał taki sen, w którym nareszcie mu się "udało" i obudził się autentycznie prze szczęśliwy. :lol:
A po mnie też takie desperackie i coś kończące klimaty chodzą, tyle że w życiu a nie w sanach. Mnie ostatnio nic się nie śni, wszystko mam w "realu". To je zamierzam wykorzystać żeby się z toksycznymi sytuacjami i nastrojami porozstawać. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
dama
Posty: 824
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 20:15
x 2
x 8
Podziękował: 1861 razy
Otrzymał podziękowanie: 865 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: dama » sobota 18 kwie 2015, 14:16

Ja mam sny ale mam tez cos jeszcze np słysze trzaskanie jak to sie mówiło z bicza trzasł ,albo jakby skórzany pase złozył
potem rozchylił i szybo sciagnał wtedy "strzeli"
Ostatnio kilka dni temu juz zasnełam i trzask nad prawym uchem lewe było do poduszki przytulone,
obudził poczułam lęk trzask był głosny jakby zły wściekły.
Bywa ze słysze jakby z pod poduszki czyli ucho które lezy na poduszce.
Czasem gdzies obok w pokoju ale zawsze po połozeniu sie spac.
Bywa tez inny dzwięk nie zawsze trzask .
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 20
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1313 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » niedziela 26 kwie 2015, 09:11

dama pisze:Ja mam sny ale mam tez cos jeszcze np słysze trzaskanie


Szacowna a czy odgłos podobny do wycia wiatru taki jak w czasie zamkniętych drzwi gdy jest przeciąg?
Tylko jakby tu nazwać hm o wiele bardziej przejmujący, wyraźniejszy, przenikający każdą cząstkie, wstrząsający ...?
Tak jak by się ciało rozsypało i złożyło z powrotem w całość...
Taki po którym trzeba się obudzić i chwilę ,,dojść do siebie" 8-)
Brak mi ostatnio określeń na dziwy które się dzieją :D
to może pozdrawiam :)
0 x



Awatar użytkownika
dama
Posty: 824
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 20:15
x 2
x 8
Podziękował: 1861 razy
Otrzymał podziękowanie: 865 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: dama » niedziela 26 kwie 2015, 15:06

Nie ,czegoś takiego jak opisujesz nie miałam a z opisu wnioskuję ,że musi byc to, bardzo nieprzyjemne.
Trzaski tez do przyjemnych nie należa ,nagle sie budzisz i czuje sie niepokój i obecnosć czegoś ,kogos .
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 20
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1313 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » niedziela 26 kwie 2015, 17:21

Za pierwszym razem to się nawet spociłem i byłem wstrząśnięty.
Teraz obieram to jak doświadczenie.
Tak jak pełna blokadę ciała podczas pierwszego kontaktu
To jest fajne z punktu widzenia nie jestem ciałem tylko mam ciało
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
dama
Posty: 824
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 20:15
x 2
x 8
Podziękował: 1861 razy
Otrzymał podziękowanie: 865 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: dama » niedziela 26 kwie 2015, 18:05

Nie dziewię sie bo nie jest przyjemny dzięk ,nie raz go słysze jak jest wichura za oknem i przeciąg a raczej
nie ma przeciągu ale gdzies jakies zderzenie powietrza ktore sie przeciska.
Doświadczenie czy doświadczanie czegos ja tam nie chce ,żadnych takich duchów wałęsających sie i zakłócających spokój.
Mam ciało. :)

Kiedys przechodziłam przez ściane a raczej zostałam przeprowadzona(sen) wiedziałam, ze do tego dojdzie
i pomyślałam ze zaraz plecami uderze o ściane i nagle słyszę dzwięk bardzow wysoki i znalazłam sie na zewnatrz budynku jaby na
balonie,którego nie mam ,pomyslałam - zaraz spadne ,ale nie spadłam .
Ta siedząc poszybowałam i bardzo sie cieszyłam było to bardzo przyjemne.
0 x



Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2273
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 160
Podziękował: 1318 razy
Otrzymał podziękowanie: 4710 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 26 kwie 2015, 18:16

Sny o lataniu są "genialne"....
Kiedyś, dawno temu czekałam na taki sen z ogromną nadzieją. Śniłam często.
Nie znałam wcześniej z opisów maszyny Rychnowskiego, ale jak sięgam pamięcią to urządzenie na którym ja latałam było bardzo podobne ...
0 x



Awatar użytkownika
dama
Posty: 824
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 20:15
x 2
x 8
Podziękował: 1861 razy
Otrzymał podziękowanie: 865 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: dama » niedziela 26 kwie 2015, 18:30

Tak sprawia radosc ,ale ja albo latałam inaczej mówiąc płynełam róznie to bywało albo odbicie od ziemi ot tak sobie
i startowałam w górę.
przypomniało mi sie teraz - sen- ide w przestworzach ,nie płyne -frune ale idę zn wchodze po niewidzialnych
schodach ,jestem zdziwiona bo podnosze nogę i napotykam opór -stopien potem druga noga i znowu opór-stopien.
Nie to ze wczesniej widziałam jakies schodzy z czegos ale nic nie widziałam i to mnie i radowało i bardzo dziwiło.
A to latanie w fotelu to zaczeło sie w pokoju ja miałam cos zobaczyc i zostałm przeniesiona do drugiego pokoju
a potem na zewnatrz i była szalona jazda w przestworzach a ja sie nie bałam a bardzo cieszyłam.
0 x



sepulka
Posty: 10
Rejestracja: wtorek 17 lut 2015, 13:06
Podziękował: 5 razy
Otrzymał podziękowanie: 21 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: sepulka » wtorek 02 cze 2015, 02:44

I Śnił mi się bardzo pochmurny, wietrzny dzień. Szłam wzdłuż torów kolejowych. Między nimi były domki jednorodzinne, doszłam do mostu za mostem pole niezaorane,.Spaceowałam po tym polu, silny wiatr chwilami unosił mnie w powietrze, starałam sie opasc w dół. Po któryms razie gdy porwał mnie wiatr zobaczyłam na niebie świetlisty znak w kształcie litery U lub V. Pszestraszyłam się i zaczełam się modlić.
II W jakims domu widziałam klatkę- akwarium z dziwnymi kolorowymi istotami. Na poczatku myslałam że to ryby bo były zanużone w wodzie, potem że motyle. Jeden z nich najbardziej kolorowy machnął skrzydłami zrzucając mi na oczy pył czy masę który mnie oslepił chwilowo. Dowiedziałam się od tego stworzenia że był to podarunek dla mnie.
A tak wogóle kiedy śni mi się ciemna tafla wody np ciemne morze, noc to zły znak dla mnie- jakby zły okres w życiu długotrwały złe życie złe lata , tez zdechłe ryby w akwarium, nieczystości. Zepsute zęby to na nieprzyjemności z ludzmi, awantury zerwane znajomości. Kiedys w pięknej młodości ukochany mnie zdradził, nic o tym nie wiedziałam wtedy ale śnił mi się taki sen że widzę ładną dziewczyne, ale jest ona chora lezy na łózku wokół jest bałagan , brud, wychodze przed dom czy tez rudere a na podwórzu pełno ekskrementów, brudów, zdechłe ptaki.
Na bardzo dobre rzeczy śnią mi się ładne rośliny kwitnace najczęściej ogrody, gwarne kolorowe miasta i jest słonecznie pogodnie.
0 x



Awatar użytkownika
dama
Posty: 824
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 20:15
x 2
x 8
Podziękował: 1861 razy
Otrzymał podziękowanie: 865 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: dama » wtorek 02 cze 2015, 08:54

Stoje na zewnetrznej stronie budynku na jakimś gzymsie ? i chce sie odbic do lotu przed soba mam podwórko nieduze
5-8 m szerokie a za nim ogódki i ja chce poleciec do tego ogrodu jakby sprawdzic czy dam rade na tak mała odległość.
"Obliczam " siły na zamiary i nie mam odwagi boje sie ze nie dam rady i rezygnuję.
Widok nie jest przyjemny jest szaro ,j zima bez sniegu ,mokro ,błoto, drzewa bez lisci ,ogródek jak to w zimie.

..
nie daje mi to spokoju i ten brak odwagi i ponura pora roku.
.
drugi sen 23 dni temu tez mnie zastanawia bo jest dziwaczny.
przy lewej piersi mam kotka głaszcze go po głowie ,potem z lewej piersi wydobywa sie nie mleko
a pieniaca woda :?
zastanawiam sie czy ten kot wskazuje na kogoś kto sie do mnie zblizył ale nie jest szczery?
jak to mówia ze kto we snie to fałszywy przyjaciel ,no i co z ta piersia ?

jedno i drugie to krotkie widzenia a nie tylko sen jakiś tam.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 10302
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 526
Podziękował: 19570 razy
Otrzymał podziękowanie: 16836 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 06 cze 2015, 18:54

Łapacz snów
Marzec 25, 2013 Zbigniew Paweł Wasilewski

Obrazek Łapacz snów – zwany również siecią snów, był pierwotnie znany tylko przez kanadyjskie i północnoamerykańskie plemiona Siuksów i Odżibwejów. Łapacza snów zawieszano nad miejscem przeznaczonym do spania, aby w nocy mógł wyłapywać złe sny i myśli, które musiały zniknąć następnego ranka. Dobre sny znajdowały jednak drogę poprzez oczka sieci i poprzez wahadło wędrowały w dół. Tradycja łapacza snów ma swoje źródło w legendzie o pewnej kobiecie z plemienia Siuksów, której dziecko było męczone przez senne koszmary. Ponieważ nie widziała już innego ratunku, udała się do starej przędzarki z prośbą o pomoc i radę. Otrzymała od niej wskazówkę, aby przygotować sieć życia z gałązek wierzbowych wiecznego kręgu i włókien bawełny.

Obrazek

Od tego czasu łapacz snów służył radości zarówno podczas snu, jak i jawy. Sieć łapacza snów mogła przyjmować różne formy. Łapacz snów – co to takiego? To obręcz w kształcie regularnego okręgu albo też w postaci łzy czy kropli, wewnątrz której rozpostarta jest siatka, do złudzenia przypominająca pajęczą sieć. Sieć pierwotnie robiono z dostępnych Indianom surowców naturalnych: włosia, włókien roślinnych, czy cieniutkich ścięgien. Obecnie stosuje się nowoczesne przędze, włóczki, a nawet żyłki wędkarskie.

Obrazek

Na nici nawleka się barwne koraliki, wplata się w sieć muszelki, piórka, czy kawałki kolorowych tasiemek. Zadaniem każdego łapacza snów jest zapewnienie śpiącemu ochrony przed koszmarami nocnymi i ucieczką dobrych wizji w otchłań niebytu i niepamięci. Łapacze pomagają zapamiętywać sny. Marzenia senne są przez wielu Indian postrzegane jako bardzo ważne informacje o tym, co nas czeka lub stany, w których nawiązujemy kontakty z przodkami i światem pozazmysłowym. Dlatego też nie powinny nam umykać zaraz po przebudzeniu się, ale mają stanowić cenne wskazówki, co do dalszego postępowania w życiu.

Obrazek

Łapacze snów są najbardziej sprzedającym się artykułem indiańskiego rękodzielnictwa. Jak sami Indianie twierdzą;aby łapacz snów mógł funkcjonować zgodnie ze swoim zadaniem musi być oryginalnym wyrobem wykonanym przez Indianina. Można kupić te talizmany podczas wystaw oraz festiwali indiańskich a także w sklepach z pamiątkami na montrealskiej Starówce.

Autor:Z.Wasilewski

grafika:internet

http://kronikamontrealska.com/2013/03/25/lapacz-snow/
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 20
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1313 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » czwartek 18 cze 2015, 21:15

Niestety nie pamiętam całego snu,po obudzeniu się, nie mogłam go sobie przypomnieć w całości, ale ten kawałek, który zapamiętałam był dziwny. Weszłam do jakiegoś budynku, nie wiem co to był za budynek, w każdym razie na korytarzu stał parawan i za nim były drzwi z napisem pokój 44, wyraźnie to zobaczyłam. Do tych drzwi przylegał plecami mężczyzna i nad jego głową było widać jak zza drzwi wychodzą dwie rurki, wyglądały jak od kroplówki, był pod coś podłączony. Miałam takie odczucie, jak bym miała tego nie zobaczyć, to co zobaczyłam, to było czy miało być zakryte, nikt miał o tym nie wiedzieć. Zauważył mnie ktoś, ja zaczęłam iść, chciałam stamtąd wyjść.
Nie wiem co może oznaczać ten sen?
Pozdrawiam
Etznab


Szacowna :)
Sen bardzo fajny treściwy
44 to jest to słynne Mickiewiczowskie ,,a imię jego 40 i 4"
Pozwolę sobie przypomnieć budowa całościowa człowieka retro to tzw 4 składowe : ciało fizyczne, ciało astralne, ciało myślowe i przestrzeń własna czyli ta zbiornica indywidualnych wniosków z doświadczeń człowieka zwana często monadą .
Pozwolę sobie przypomnieć najbardziej znane symbole tej czwórkowej budowy człowieka to Światowid (cztery gęby na jednym pniu :D ) i krzyż Ankh
No więc 4 pierwiastek męski i 4 pierwiastek żeński trzeba u siebie zrównoważyć.
W/g Twojego snu szacowna trzeba Ci popracować troszkę nad pierwiastkiem męskim ;)

Miałam dziś taki o to sen, że jestem gdzieś poza miastem, i pytam "czy ten autobus jedzie do Warszawy?", pytam parę razy upewniając się. Wsiadam do autobusu, jadą nim dzieci(to tak jak wycieczka szkolna), po drodze widzę z mojej lewej strony obiekt/plac jakby rozrywki , są tam dzieci, są sanie w liczbie trzech i każde z sani ciągnięte przez pięknego konia. Nie pamiętam czy wszystkimi saniami, ale na pewno jednymi powozi Mikołaj, tak odebrałam tę postać, ubranie w kolorze czerwonym, zastanawiałam się jaki ma sens ta cała sanna, kiedy jest tak mało śniegu, widać z pod niego piasek. Wszystkie sanie skręcają w lewo, następnie przed nimi widzę trzy puste końskie boksy.
Przez cały czas czuję spokój, ale z tego snu na planie pierwszym jest słowo Warszawa, reszta jest "tłem".
Czy teraz w tym czasie Warszawa ma jakieś szczególne znaczenie? Bo tak w ogóle to wiem, że miała. Kiaro pisałaś, że jest tam biały czakram. Nie wiem na ile ten sen jest ważny i jakie ma znaczenie? Czy tylko dla mnie czy w ogóle dla nas wszystkich?
Kiaro czy zechciałabyś odczytać ten sen? :) Jeśli uznasz, ze jest zbyt osobisty, to proszę napisz na priv.


Szacowna wprawdzie nie jestem szacowną Kiarą ale jeżeli można pokuszę się na wytłumaczenie 8-)
Z punktu widzenia energii Warszawa nie jest, żadnym ani czakramem w sensie coś takiego jak Wawel lub Ostrów Tumski we Wrocławiu tylko energetycznie ma kolor biały, przypomnę w działaniu na energiach białym kolorem wyciszasz, uspokajasz, neutralizujesz
Warszawa i teren dzisiejszego Mazowsza.
Niestety lub stety po Powstaniu Warszawskim energetycznie to miasto jest martwe .
Pan w czerwonym to nie Mikołaj tylko Weles :D - wszak to ziemia słowiańska
Weles
Podziemny bóg magii - no znaczy słowiański Hades :D
Więc zafundował wycieczkę do siebie dzieciakom z martwego miasta, a Tobie dał znać, że nie hm zaginął w akcji 8-)
Liczba trzy no cóż reprezentuje ona również Czas, składający się z trzech elementów: już poznanego i doświadczonego zwanego Przeszłością, właśnie przeżywanego zwanego Teraźniejszością oraz nieznanego i niepewnego, zwanego Przyszłością :D
Jesteś szacowna bardzo ciekawym Człowiekiem oczywiście moim skromnym zdaniem :D
to może pozdrawiam :D
0 x



Zochna
Posty: 206
Rejestracja: środa 02 sty 2013, 09:33
x 2
x 3
Podziękował: 776 razy
Otrzymał podziękowanie: 199 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Zochna » piątek 20 lis 2015, 17:45

Jest to mój sen z pierwszej nocy po wyborach do sejmu, wygranych przez PIS.

Mam sen, że mimo tego,nie głosując na PIS, /o czym wiedzieli/ zaproponowano mi u Nich pracę. Po przemyśleniu,pracę przyjęłam, bo uznałam,że przecież znają moje poglądy, więc swobodnie będę mogła je realizować. Widziałam,że wśród nas był obecny były prezydent Lech Kaczyński.
Jarosław Kaczyński poprosił mnie o herbatę, więc mu ją podałam.
Poprosił mnie również /wiedział, że umiem szyć/ o naprawienie jego kurtki, którą mi podał. Zobaczyłam że wierzch kurtki jest całkiem dobry, natomiast podszewka była nie do użytku. Podarta, zniszczona, tkanina podszewki rozpadała się w rękach. Absolutnie nie można było jej naprawić. Wiedziałam, że jedynym wyjściem jest wymiana na nową, całej podszewki.
Ze snu nie pamiętam, co dalej z kurtką.

Dalsza część tego samego snu... Obok budynku, w którym się znajdowaliśmy, zobaczyłam wolno stojącą ubikację. Ubikacja była cała drewniana, górne jej części z bardzo starego drewna. Natomiast dolna część, na której się siada, jest w bardzo dobrym stanie. Wymalowana na biało, przykryta jasnym, złocistym piaskiem. Ręką odgarnęłam piasek i podniosłam pokrywę, aby Ci, którzy będą chcieli z niej skorzystać, wiedzieli, co to jest.Z Z pomieszczenia przyniosłam duży zwój papieru toaletowego.
Byłam bardzo zadowolona, że ta ubikacja będzie dla wszystkich chętnych, bez potrzeby wchodzenia do środka budynku i pytania o zgodę.

Na tym koniec snu. Co ten sen ma znaczyć ?
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3741
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 168
Podziękował: 1676 razy
Otrzymał podziękowanie: 3809 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Kiara » sobota 21 lis 2015, 09:26

Absolutnie nowe..... wszystko co było stare pod spodem rozsypało się w nowych układach, teraz jest scalanie przeciwności ale, przed wejściem do "budynku" ... przestrzeni w którym się to robi oczyszczanie wszystkich.

Oczyszczanie jest naturalne w naturalnych warunkach, zawsze było ( stara zewnętrzność) ale jest aktualne .. wewnętrzność to opisuje.

Łączymy swoje aspekty bez względu na na to czy są z tego.. czy już z tamtego świata.... nie dzieli nas już odmienność dawnego z obecnym, powstaje inna jakość w TERAZ.

Bardzo fajny sen pokazujący Ci Zosiu Twój stan na kanwie obecnych zdarzę.. czyli mówiący Tobie o aktualnych przemianach w Tobie.

Zawsze wszystko , po pierwsze należy odnosić do siebie.


Kiara. :) :)
0 x


Miłość jest szczęściem!

Bernard
Posty: 29
Rejestracja: niedziela 13 sty 2013, 20:09
Podziękował: 18 razy
Otrzymał podziękowanie: 23 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Bernard » niedziela 22 lis 2015, 02:11

Czy ktoś spróbowal by odczytać mój częsty motyw w snach?
Często w snach okazuje się ze potrafię latać. konkretnie to zwykle umiem unosić się w szybko w górę. Gdy jestem juz wysoko to albo zaczynam się bać ze nie umiem ladowac albo chce wrócić na ziemię żeby pochwalić się o tym innym. W obu przypadkach decyduje się aby wytrącić prędkość i zaczynam spadać w dół i niestety nie umiem tego zrobić płynnie, zwykle spadam nie kontrolowanie bardzo się bojąc.
Właściwie nigdy nie pomyślałem i nie polecialem gdzieś wyżej i dalej, może spotkał bym coś niesamowitego.
0 x


uściski,
Bernard i Słońce :D

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 5211
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 657
x 235
Podziękował: 8761 razy
Otrzymał podziękowanie: 9193 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 22 lis 2015, 09:41

Witaj Bernard :)
Mi też się często zdarza że latam w snach i zapewne wielu osobom też. Jest to oznaką że twoje ciało astralne wychodzi trochę ponad ciało fizyczne i to jest normalne podczas snu. Nie masz się czego bać ,tylko nie lataj za daleko ,bo mozesz nie wrócić :D ( żartowałam ) Wiem że to się da jakoś kontrolować ,chyba podczas świadomego śnienia ,jednak nie wiem tego na pewno. Były kiedys na forum osoby które się na tym znały i może wypowiedzą się w tym temacie ?
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Bernard
Posty: 29
Rejestracja: niedziela 13 sty 2013, 20:09
Podziękował: 18 razy
Otrzymał podziękowanie: 23 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Bernard » niedziela 22 lis 2015, 11:36

I dziś w nocy znowu ten motyw. Chciałem polecieć wysoko ale nagle zobaczyłem druty elektryczne i nie wiadomą skąd zrobiło ich się tyle ze bałem się ze zachacze o któryś i zgine :))) tak więc rezygnowalem i opadalem.
Tak więc jeszcze raz proszę o wyjaśnienie takiego snu.
Ja osobiście mam teraz wrażenie ze powinienem przełamać lek i polecieć dużo wyżej... :)))
0 x


uściski,
Bernard i Słońce :D

gogo
Posty: 65
Rejestracja: niedziela 15 lut 2015, 11:17
x 5
Podziękował: 51 razy
Otrzymał podziękowanie: 110 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: gogo » niedziela 22 lis 2015, 16:45

Miałam jakiś miesiąc temu dziwny sen.
Wychodziłam z dziećmi z domu. Patrzę w niebo a tu takie pochmurne niebo ale na niebie majaczy ledwo widoczny księżyc. Myślę ok. Ale po chwili widzę drugi podobny w odległości ok 100 m, a po jeszcze chwili pojawił się trzeci ale tylko w połowie.

Kilka dni po tym wydarzeniu jechałam do sklepu siedzę w aucie patrzę a tu taki wielki księżyc, takiego ogromnego nigdy nie widziałam, miało się wrażenie że strasznie zbliżył się do ziemi. Pomyślałam piękny. Po 2 h jak wracałam do domu był już normalny i na swoim miejscu.

Ostatnio miałam odczucie, że on ciągle zmienia miejsca.

Pozdrawiam
0 x



Ramzes3
Posty: 489
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 46
Podziękował: 1787 razy
Otrzymał podziękowanie: 1010 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » niedziela 22 lis 2015, 22:21

Bernard pisze:I dziś w nocy znowu ten motyw. Chciałem polecieć wysoko ale nagle zobaczyłem druty elektryczne i nie wiadomą skąd zrobiło ich się tyle ze bałem się ze zachacze o któryś i zgine :))) tak więc rezygnowalem i opadalem.


Z Twoich relacji wynika, że od jakiegoś czasu masz świadomość o podróżowaniu ciałem astralnym. Zwykle każdej nocy człowiek odbywa takie podróże ale nie zdaje sobie z tego sprawy. Nietrudno też zgadnąć, że masz chrapkę na bardzo dalekie podróże ale na początkowym etapie raczej bym tego nie polecał. Potwierdzeniem tego jest pojawienie się dużej liczby drutów elektrycznych, których zadaniem jest wskazanie Ci przestrzeni w jakiej na początku powinieneś się poruszać. Nad tym wszystkim czuwa Twój Opiekun bądź Opiekunowie w zależności od tego ilu ich posiadasz. Wyjście poza ciało bardzo często a może nawet przede wszystkim związane jest z pobudzeniem energii kundalini znajdującej się u podnóża kości ogonowej. Pobudzenie to może nastąpić z różnych przyczyn ale bardzo często pojawia się kiedy osiągamy i przez jakiś czas utrzymujemy poziom głębokiego wyciszenia fal mózgowych ale przed fazą głębokiego snu. Im silniejsze pobudzenie tej energii tym silniejszy odlot i ciekawsze wrażenia. Twoje lęki czy też włączenie się strachu przed nieznanym powoduje blokadę energetyczną, która z kolei osłabia przepływ tej energii a wraz z tym pojawia się uczucie opadania. Problemy z opadaniem pojawiają się na początku. Jeżeli nauczysz się czy też zakodujesz aby w trakcie opadania złożyć dłonie jak "do pacierza" nastąpi ponowne pobudzenie energii i kolejny odlot.
0 x



Bernard
Posty: 29
Rejestracja: niedziela 13 sty 2013, 20:09
Podziękował: 18 razy
Otrzymał podziękowanie: 23 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Bernard » niedziela 22 lis 2015, 23:38

Dzięki wielkie Ramzesie.
Czyli składam ręce jak do pacierza i wreszcie zapanuje nad moim lotem.
Super, mam nadzieje ze dziś w śnie będę o tym pamiętał :))).
0 x


uściski,
Bernard i Słońce :D

Zochna
Posty: 206
Rejestracja: środa 02 sty 2013, 09:33
x 2
x 3
Podziękował: 776 razy
Otrzymał podziękowanie: 199 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Zochna » poniedziałek 23 lis 2015, 21:05

KIARO! Dziękuję za komentarz i wyjaśnienie mojego snu.
Przyznam się, że ten sen bardziej łączyłam z innymi osobami, a nie ze mną.
Dopiero po Twojej interpretacji, rozumiem go.
Dziękuję.
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5731
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 366
x 205
Podziękował: 30607 razy
Otrzymał podziękowanie: 9025 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 24 lis 2015, 00:09

W nawiązaniu do postów >Bernarda< i >Ramzesa<:

Abyś zapamiętał to we śnie, troszkę wody w Wiśle jeszcze upłynie, ale kierunek słuszny; nauka świadomego śnienia troszkę zabierze Ci czasu.
U mnie działa to troszku inaczej. nie modlę się (nie składam rąk, jak do pacierza), a w czasie lotu rozpościeram ręce, jak lotki w latawcu czy samolocie. Doleciałem już dość wysoko, bo poza barierę tlenu (nie wiem jak ten pułap fachowo się określa), ale to działa.
Jasne, że miałem lęki przed runięciem na Ziemię, jednak jakoś je opanowałem. Nie umiem praktykować "świadomych snów", a jednak pokonałem tę barierę.
Chyba nie wszystko jest "halo", czyli nie wszystkie "szkoły" mówią to samo i osobiście uważam, że lepszym sposobem zdobycia doświadczenia jest ... osobiste doświadczenie - choćby miało ono znamiona najbardziej niebezpiecznych uszkodzeń na "w ciele/4/wymiarowym doświadzczaniu".
Osobiście uważam, że doświadczenia 4-go wymiaru dawno już powinniśmy sobie odpuścić. To pułapka! Niemniej każdy, a przynajmniej zdecydowana większość z nas, wciąż jeszcze w tym tkwi. Tylko świadomość sytuacji może nas z tego "matriksu/a" wyzwolić, a to już ... inna bajka (w kontekście bóg i jego pojeby, a nasze rzeczywiste możliwości). Manipulują nami do granic możliwości i od nas samych tylko zależy czy wyzwolimy się z tego ograniczenia, czy dalej będziemy brnęli w to bagno - zgotowane nam przez naszych wszechmiłosiernych/nieśmiertelnych/wszechobecnych, czy jakich tam jeszcze przymiotników użyć, bogów :twisted: . Jesteśmy sami dla siebie wyznacznikami i nijakie skurwysyny, uzurpujące sobie prawo zowienia się "bogiem" nie będą nami już dyrygować. Koniec i kropka. !!!
A, dużo można by o tym pisać, a rzeczywistość jest w Waszych rękach. Mendy są w pełni świadome naszego wyzwalania się spod ich dominacji i próbują nam mieszać w mózgownicach, jak tylko mogą, to od nas samych zależy, poddamy się ich manipulacjom, czy pójdziemy swoją, słowiańską drogą!
Każdy, kto ma choć krztynę rozsądku we łbie (nie wspominam o szyszynce, bo ta jest przez nich zdominowana, choć na szczęście to nie jedyny organ, który umożliwia nam uwolnienie się spod ich "juryzdykcji :lol: ".
Ludzie, chyba czas najwyższy wyzwolić się spod ich manipulacji/dominacji, a te przybierają tak subtelną postać, że przestaje dziwić fakt ich istnienia.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Bernard
Posty: 29
Rejestracja: niedziela 13 sty 2013, 20:09
Podziękował: 18 razy
Otrzymał podziękowanie: 23 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Bernard » sobota 28 lis 2015, 00:15

...niesamowite. Praktycznie co noc myślałem o tym czy w śnie uda mi sie pomysleć o lataniu i przypomnieć wskazówke Ramzesa (dzięki!!!) o złożeniu rak to pacierza. Udało się :))). Dziś w nocy miałem sen w którym szedłem po kładce nad torami kolejowymi i kiedy miałem schodzić w dół, schody zaczęły sie uginać, wyginac i zacząłem spadać. Wtedy przypomniałem sobie ze przecież może umiem latać i sprobowałem. Podniosłem się na kilka, kilkanaście metrów w góre. I przypomniałem sobie o złożeniu rak do pacieża. Gdy to zrobiłem poczulem że mam jeszcze wiecej mocy do latania i że moge polecieć nawet w kosmos. Jednoczesnie ogarnęło mine bardzo miłe uczucie, również radości i to bylo na tak mocne że sie obudziłem. Czyli sukces i dziwna satysfakcja choc w sumie daleko nie zalecialem jeszcze.
Mam wrażenie ze idę w dobra stronę. Ale prosze Was o komentarz...
0 x


uściski,
Bernard i Słońce :D

Ramzes3
Posty: 489
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 46
Podziękował: 1787 razy
Otrzymał podziękowanie: 1010 razy

Re: Miałem sen..

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » sobota 28 lis 2015, 23:09

Brawo Bernard cieszę się, że zrobiłeś spory krok do przodu. Najwyraźniej masz predyspozycje w kierunku podróży astralnych i być może kiedyś osiągniesz mistrzostwo jak słynny Robert Monroe :) . Cieszę się również z tego, że nie wziąłeś sobie do serca rad abcd bo przy takim podejściu do sprawy raczej daleko nie zalecisz :lol:
Głównym czynnikiem, który może nas ograniczać w podróżach i nie tylko jest stopień naszej świadomości. Jeżeli będziesz przekonany, że możesz podróżować na odległość miliardów lat świetlnych to po prostu tego dokonasz ale na początku nie zagalopowuj się, pamiętaj o wcześniejszym śnie z drutami.
Rada jakiej Ci udzieliłem wynikała bezpośrednio z moich własnych doświadczeń, tego raczej nie znajdziesz w żadnej książce na temat podróży astralnych. Myślę, że powinienem przy okazji wyjaśnić sprawę składania dłoni "jak do pacierza". Zamiast ezoterycznego bełkotu użyłem potocznego zwrotu zrozumiałego dla wszystkich, no może z wyjątkiem abcd. Ten układ dłoni jest to tzw. mudra, która z religiami ma tyle wspólnego, że została przez nie zawłaszczona i dostosowana do własnych i nie zawsze zbożnych potrzeb. Zapewnia ona równomierny napływ i przepływ energii przez nasze ciało. Ma to bardzo istotne znaczenie podczas wzbudzenia i przepływu energii kundalini. Jeżeli w najbliższym czasie będziesz miał podobne doświadczenie jak ostatniej nocy zaraz po przebudzeniu skup się na swojej kości ogonowej. Raczej na pewno odczujesz wirujące na pośladkach koło czyli czakrę podstawy co było następstwem pobudzenia tej energii. Im silniejsze pobudzenie tym większa będzie czakra i towarzyszące temu odczucia. Nadmienię też przy okazji, że przy podróżach astralnych nie jest wymagana modlitwa ani też świadome śnienie jak mylnie zinterpretował mój post nasz szacowny kolega abcd.
Warto jednak na początku przed każdą taką planowaną podróżą przeprowadzić ułożoną własnymi słowami afirmację mającą na celu kodowanie naszej podświadomości na wypadek nieprzewidzianych "niespodzianek" np. "jeżeli w czasie mojej podróży astralnej pojawi się jakiekolwiek niebezpieczeństwo natychmiast otworzę oczy, będę wypoczęty, zrelaksowany i zdolny do działania..." Można również przed każdym snem czy podróżą zwrócić się do swojego Opiekuna duchowego czy też Nadświadomości z prośbą o ochronę, radę i pomoc. Odnośnie wątpliwości co do samych Opiekunów mogę z pełną świadomością zaręczyć, że oni jak najbardziej realnie funkcjonują w naszym życiu i odwalają dla nas kawał dobrej roboty. Zatem drogi Bernardzie powodzenia w dalszym rozwoju no i oczywiście w podróżach również.
0 x



ODPOWIEDZ