Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Nowe Czasy

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9201
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13230 razy

Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 01 sty 2013, 22:11

Proponuję w tym miejscu wstawiać "nauczania", przekazy i przemyślenia i przepowiednie dotyczące naszej teraźniejszości i przyszłości. Co prawda absolutna większość, z publikowanych w tym dziale materiałów zahacza o czas, ale powiedzmy, że ogólnie będą to materiały dotyczące zmian następujących, jub mających nastąpić w czasie.

Na początek proponuję comiesięczny przekaz grupy Arkturian.


Arkturianie: O Miłości

Pozdrowienia dla wszystkich, którzy są przyciągani do komunikatów Arkturian, zapraszamy z wielką miłością i światłem, drodzy.

Widzimy wasze rozczarowanie, że wszystko się nie zmieniło z dnia na dzień w ustalonym dniu, który miał być dniem z dużą manifestacją. Musicie sobie jednak zdać sprawę, że wiele z tego, co było oczekiwane, było zgodne z waszą własną twórczością. Wiele prognoz z czystych channelingów rzeczywiście się zamanifestuje, ale tylko wtedy, gdy ludzkość ogarnie więcej prawdy i światła.

Wiele było i nadal się dzieje, ale na trzecim poziomie wymiarowym nie jesteście jak dotąd w stanie tego zobaczyć. Wielu czuje te wyższe częstotliwości, ale nie w pełni rozumieją, co czują. Niektórzy przeżywają niezwykłe fizyczne problemy w tym czasie, które są rzeczywiście ogromnym oczyszczaniem starej energii, przygotowaniem fizycznym, aby stać się krystalicznym i lżejszym. Zmiana jest stopniowa, ale ma na pewno miejsce.

Możecie znaleźć siebie uświadamiających sobie subtelne zmiany w postawach innych, u wielu, o których myśleliście, że są bardzo stoiccy i sztywni w swoich przekonaniach i możecie powiedzieć: "Jak to się stało?". Cóż te zmiany indywidualnego myślenia są wynikiem nowych energii teraz cicho i stopniowo przenikających świadomość świata, drodzy. Nowe, wyższe częstotliwości energii światła są wylewane i jeśli otworzysz siebie na otrzymywanie, będziesz otrzymywał.

Możecie stwierdzić, że to czego bardzo się zawsze trzymaliście, drodzy, po prostu nie wydaje się ważne dłużej. To znak, że twoja świadomość zmienia się i nie jest już w rezonansie z tymi zdarzeniami, ludźmi, rzeczami, żywnością, itp., które dotychczas wydawały się wam bardzo ważne. Wielu doświadczyło tego w niedawne święta Bożego Narodzenia. Nie wydawały się takie same, jak pamiętałeś światła nie takie piękne i świąteczne, dary nie tak ważne, a aktywność odczuta jako nieco nudna. Są to znaki, że się przesuwacie, drodzy, przesuwacie się do nowej świadomości i energii nowych. Rozpoznajcie te doświadczenia jako oznaki, gdyż rzeczywiście dużo się dzieje.

Starajcie się nie zachować tych rzeczy, z których wyrośliście po prostu dlatego, że świat mówi, że są one ważne. Wielu próbowało i prawdziwe przekonania świata są po prostu takie, że są to koncepcje i przekonania bez podstaw w rzeczywistości. Starając się utrzymać przy życiu tradycje i ceremonie z przyzwyczajenia lub z poczucia winy, rzeczywiście jest utrzymaniem siebie zablokowanym we wszystkim, co jest stare i skończone i nie będzie wam służyć, ani pomagać w rozwoju. Zaufajcie swojej intuicji, zaufajcie, że jesteście przewodnikami, i zaufajcie, że jesteś rzeczywiście jednym ze Źródłem i dlatego musicie kontynuować podróż przebudzenia tak długo, jak wybraliście, że to wam zajmie. Dziecko musi w pewnym momencie schować skarby dzieciństwa i przyjąć skarby dorosłego.

Chcielibyśmy dziś porozmawiać z Wami o Miłości. O tym połączeniu pomiędzy wszystkimi żywymi istotami. Często mówiliśmy o miłości, ale czujemy, że ważne jest, aby jeszcze raz podkreślić, że wszyscy są w Jednej Świadomości Bożej i ta łącząca energia jest tym, co wy nazywacie miłością. W zależności od stanu świadomości jednostki, to połączenie będzie interpretowane i przyjmie wiele znaczeń. Dla niektórych miłość jest ograniczona tylko do rodziny, przyjaciół i tych, którzy wierzą tak samo jak oni. Dla innych, miłość jest pociąg seksualny i nic więcej.

Dla niektórych miłość nie istnieje, nie czują żadnego związku w ogóle do innych istot żywych, i będąc tak odciętymi od rzeczywistości, te biedne dusze chłostają wszystkie inne istoty żywe. Oni wiedzą, że czegoś brakuje, gdyż iskra Boskości istnieje zawsze w ramach każdego z nich, i tak głęboko ją zakopali, że nie mogą zrozumieć, że to jest to, czego im brakuje. Są to, drodzy, Ci, którzy czynią straszliwe akty przemocy, bo pozwolili sobie przez wybór, narkotyki, wierzenia, przeszłe doświadczenia życiowe, itp., aby stać się całkowicie odciętymi od prawdy. Oni też w końcu się obudzą, gdyż wszyscy są w i z Boskości, ale to zajmie im wiele wcieleń i wiele pomocy potrzeba im będzie, aby wydostać się z piekła, które stworzyli dla siebie.

Miłość, czysta i prosta, jest połączenie JEDNYM, wszystkich rzeczy.
Dlatego WIELKIE nadużycia Matki Ziemi i wszystkich jej części, są starą i nie rozwiniętą energią. Gaia jest żywą istotą. Rośliny są żywymi istotami, zwierzęta są żywymi istotami - wszystko w Jednym wszechobecnym życiu. Gdy ewoluujecie zaczynacie bardziej wyraźnie widzieć i rozumieć to połączenie i stopniowo (lub nagle) staje się ono stanem waszej świadomości. To dlatego tak wielu zostało odciągniętych, aby nie jeść mięsa i starają się pomóc zwierzętom, zwracając uwagę na przerażające i chciwe praktyki hodowli przemysłowej.

Ci, którzy mieszkają w świadomości dualizmu i separacji, widzą wszystkie inne formy życia, w oderwaniu od siebie, a to jest to, co sprawia, że wojny i okrucieństwa są możliwe. Ponieważ ludzkość budzi się do prawdziwej natury życia, te rzeczy nie będą dłużej tolerowane, a nawet uważane za opcje. Zamiast tego będą one traktowane jako w i z bardzo prymitywnego systemu wiary, tak jakbyś teraz pomyślał o człowieku jaskiniowych wchodzącym do nowoczesnego klubu.

Niezależnie od tego, co nie obudzone społeczeństwo wpycha na was za pośrednictwem wiadomości, czasopism, itp. filmów, zawsze używajcie własnej intuicji przy ocenie ważności każdego dyskutowanego tematu. Przeglądajcie wiadomości przez waszą najwyższą świadomość prawdy, i czujcie energię.

Zaufajcie swojej intuicji, która jest kierowana wasza świadomością waszej Boskiej natury.

Zaufajcie, posłuchajcie, połączcie się z, i wchodźcie coraz głębiej w to, czym co jest.

Jestem, Który Jestem, zawsze było i zawsze będzie.


Ale pamiętajcie ... tak też Jest wszystko inne, co żyje.

Jesteśmy Grupą Arkturian 30.12.12

Marilyn Raffaele
30 grudnia 2012
http://www.onesnesofall.com
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12269
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 863
x 268
Podziękował: 11961 razy
Otrzymał podziękowanie: 18363 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 03 sty 2013, 12:19

coś jakby w drugą stronę i choć trudno się nie zgodzić z poniższym tekstem,-
to oczekiwanie zmiany na całym świecie w końcu się objawi..
;)

Ciało fizyczne – największy skarb ziemskiej egzystencji


To ciekawe urządzenie, jakim czasem widzę własne ciało, jest największym skarbem ziemskiej egzystencji. Człowiek w niezrozumieniu swej esencji, marzy o opuszczeniu ciała i udaniu się w podróże poza ciałem. Czy nie pomyślałeś nigdy, że to kim jesteś pozawala tobie na fizyczne i duchowe doznania tego wymiaru? Jeśli sądzisz, że jesteś kłębkiem masy, która dąży do zjednoczenia z duchem, to twoje życie jest potwierdzeniem tak często używanych ziemskich słów: rozwój duchowy.

Gdy spojrzysz na siebie i zauważysz, że jesteś istotą duchową, istotą doświadczającą fizyczną materię, zaczniesz odczuwać swe istnienie na Ziemi, jako dar i świadomie zaczniesz oddychać sobą.
Ciało fizyczne jest całkowicie oddane świadomości. Poprzez ciało fizyczne płynie świadomość, która kształtuje siebie w fizycznym wymiarze. Ciało jest odzwierciedleniem świadomości.

Człowiek zagłębia się w przekazy gwiezdnych braci, w obce cywilizacje, z utęsknieniem patrzy w gwiazdy...a sam jest stworzony z gwiezdnego pyłu, który zawiera w sobie wszelkie istniejące informacje.

Ci, którzy mówią człowiekowi, że musi się rozwijać, by przejść na wyższe poziomy świadomości – podają niewłaściwe informacje wypływające z swojej niewiedzy i niezrozumienia własnego istnienia.

Ci, którzy mówią człowiekowi, że musi dojrzeć, by ujrzeć- wywyższają się kierując się swoją uwięzioną w własnych przekonaniach świadomością.

Ci, którzy są świadomi siły tkwiącej w człowieku a jednak przekazujący błędne informacje, mają na celu zniewolenie ludzkiego gatunku i trzymanie go w niskich wibracjach, by karmić się wytworzoną energią i jako istoty świadome, stworzyły sobie sztuczne źródło egzystencji.

Każda ścieżka duchowa, religijna, lub filozoficzna, każde uzdrowienie duchowe, każdy odczyt z Kroniki Akaszy, każdy przekaz obcej cywilizacji, który odbiera tobie twoją siłę i wywyższa się na tobą, jest twoim niezrozumieniem siebie.

Gdy odczujesz swoją esencję, zrozumiesz, że wszystkie warsztaty, kursy, ukierunkowane medytacje, obce cywilizacje, kosmiczne przekazy są cząstką, której nie rozpoznałeś w sobie.

Sam jesteś kosmitą, który przejawia się w fizycznym świecie a zjednoczenie się energii męskiej i żeńskiej w akcie miłości, które zrodziło nowe ciało fizyczne, to tylko brama do fizycznego świata.

Nie ma gorszych lub lepszych wymiarów, wszystko jest doświadczeniem danego przebłysku świadomości w danym wymiarze.

Planeta Ziemia nie jest lepsza lub gorsza od Planety Wenus, Plejad, Andromedy lub dalszych Galaktyk. Człowiek nie jest lepszy, ale także i nie gorszy od swych kosmicznych, nierozpoznanych przejawów.

Ziemia jest Ziemią i doświadczasz tej płaszczyzny a zarazem jesteś doświadczeniem swej wielowymiarowości, która może w tym momencie jest jeszcze nierozpoznana przez ciebie, co jednak nie oznacza, że nie egzystuje. Odczuj swą esencję a dowiesz kim jesteś.

Nie istnieje tutaj i nie istnieje tam. Tutaj nie zawierasz się w niedorozwiniętym stanie a tam jesteś pełnią istnienia. Tutaj nie musisz zdobywać czegoś co masz tam, gdyż jesteś nieograniczony czasem, miejscem, ciałem. Jedynie co ogranicza cię w rozpoznaniu swej esencji to totalne i jednostronne identyfikowanie się z danym przejawem.

Nie rozmyślaj, bo coś wymyślisz...odczuj a doświadczysz, że ciało fizyczne jest zaledwie cząsteczką twego istnienia, jednak tak ważną na Ziemi.

Ciało jest w stałym połączeniu z twoim przejawem świadomości. Ograniczając je do życia fizycznego, jesteś poddanym minionych lat, poddany pojawiającym się chorobą i starzejącym się w bólu. Przejawiasz swą świadomość w dzieciństwie, zatrzymując się w epitetach usłyszanych na twój temat, jesteś bezbronnym dzieciakiem w ciele dorosłej osoby. Kierując swoją świadomość na kraj, w którym się urodziłeś oświadczasz, że twoje pokolenie jest kierowane doświadczeniami przodków. Uważasz się za członka rasy Ziemskiej, która jest niedorozwiniętą cywilizacją, namiętnie czekasz na wyzwolenie się z pułapki Ziemi.
Postój oznacza indywidualne pole działania, powiązane z doświadczeniami, które świadomie pamiętasz, lub świadomie uznajesz za zgodne z twoim przekonaniem.

Co byłoby gdybyś uświadomił sobie, że jesteś i zawsze byłeś nieograniczonym polem zawierającym wszelkie przejawy istnienia, które za pomocą wielu strumieni świadomości istnieje? Może byś się znudził brakiem poszukiwania siebie, ponieważ odkryłbyś, że jesteś wszystkim? A może jednak pełen zaufania w nieograniczone istnienie, którym jesteś, rozpocząłbyś swoją cudowną przygodę na Planecie - Ziemia?
Autor: Sagana
http://kochanezdrowie.blogspot.com/2013 ... skarb.html
0 x


panta rhei

ex-east
Posty: 1034
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 75
Podziękował: 352 razy
Otrzymał podziękowanie: 1260 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: ex-east » czwartek 03 sty 2013, 13:29

Może byś się znudził brakiem poszukiwania siebie, ponieważ odkryłbyś, że jesteś wszystkim? A może jednak pełen zaufania w nieograniczone istnienie, którym jesteś, rozpocząłbyś swoją cudowną przygodę na Planecie - Ziemia?

A może wreszcie byś rozpoznał że JA to iluzja ?
Istnieje obawa w związku z tym, że nagle skończy się wszystko , bo jak to, JA NIE ISTNIEJĘ ? To cudowne JA , kosmiczny wędrowiec, nie gorszy niż inni, rozpoczynający kolejne przygody na planecie Ziemia, miałby nie istnieć ? To jest nieaktrakcyjne ponieważ nie da mi nic. Nie pozwoli mi przeżyć przygody, ani być kosmicznym wędrowcem. I tak wielu ludzi porzuca tą ścieżkę, bo jest DLA NICH nieatrakcyjna. Lepiej posłuchać tego co mają ONI do powiedzenia, nasi kosmiczni aach , cudowni, wielcy i kochający bracia i siostry.

Co to znaczy "pełen zaufania w nieograniczone istnienie" ? To znaczy, dosłownie, że nie jesteś konkretnym bytem , jakimś oddzielonym od wszystkiego JA.
Zaufanie w nieograniczone istnienie to rozpoznanie , które nagle wlewa się w otoczenie tego, co jeszcze nawykowo uważasz za swoje. I nagle nie możesz już wskazać granicy gdzie ono się kończy, a gdzie zaczynasz się Ty. Owszem , środowisko wyznaczy tą granicę, wskaże i wyodrębni Ciebie, lecz już nie musisz się z tym identyfikować. Istnieje połączenie z Całością na miarę taką , jaką jesteś w stanie rozpoznać. Raz rozpoznane ,będzie się poszerzać , ponieważ nic nie jest bardziej potężne niż Życie, a człowiek jest jego immanentną częścią.

Raz rozpoznane, będzie pokazywać Tobie połączenia jakich wcześniej nie podejrzewałeś nawet. Ze zdumieniem zobaczysz jak wiele dotąd omijałeś i jak wiele omijało Ciebie - tylko dlatego, że skupiałeś się na mało istotnych rzeczach jako TY. Na rzeczach do których CIebie przykuwali inni.

I odkryjesz że nie jesteś ........ nie jesteś samotny, nie ma czegoś takiego. Nie musisz już poszukiwać miłości ponieważ ona tu była zawsze i się objawia niespodziewanie w tej czy innej postaci, zawsze połączona z każdą formą bo przez nią się przejawia subtelnie. I przyciąga jak magnes inne. Przyciąga jeśli nie uciekasz od niej znów w jakieś swoje JA.
0 x



Awatar użytkownika
koliberek333
Posty: 457
Rejestracja: środa 02 sty 2013, 09:18
Podziękował: 62 razy
Otrzymał podziękowanie: 157 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: koliberek333 » czwartek 03 sty 2013, 15:51

ten teks bardzo rezonuje z moimi odczuciami, bez względu na to, z czym dane jest mi się jeszcze uporać. ta mądra i bardzo neutralna wypowiedź oddaje przeogromną radość istnienia, którą poczułem swego czasu tak intensywnie i immanentnie, w każdym razie w obecnym garniturku jaki dane mi było przymierzyć i obecnie nosić... :D

zatem, oby jak najpiękniej i najswobodniej, czyli w nieograniczonej świadomości bycia niepowtarzalną cząstką Wszechogarniającej Całości.


namaste ale juz bez żadnej kasty :D !
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9201
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13230 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 04 sty 2013, 13:09

I znowu smok Brian zabrał głos i to bardzo dłuuugi. :o
Rzecz jest poważna, bo dotyczy rozdzielania naszych rzeczywistości, tezy, która jest tu głoszona na forum także. Jednak smok kalkuluje ten proces na 100 do 200 lat.


Rozszczepienie rzeczywistości jest na dobrej drodze

02 stycznia 2013
Channeler: Brian, smok
http://lightworkers.org/channeling/1742 ... ty-its-way


Hi wszyscy,

Jestem smok. To jest długie, więc przejdźmy dalej. Dzielimy to na dwie części, aby dać Wam naturalną przerwę.

CZĘŚĆ PIERWSZA.

Niektórzy ludzie mówili o przełamaniu rzeczywistości dla aspektów wyższych i niższych wibracji. Niektóre religie, nawet wspominają tą rzeczywistość, która nadchodzi. Chrześcijanie mają pojęcie o nazwie "wzięcie", które jest wielką błędną interpretacją energii. Wstrząsająca Przepowiednia Hopi także przedstawia ten podział. Mimo że jest interpretowany jako wybór między powrotem do obfitości lub utrzymaniem drogi rosnącej złożoności i skupienia się na technologii. Dość ironicznie, to wstrząsające proroctwo, nie przedstawia bardziej wyważonej ścieżki między dwoma przedstawionymi, która jest tą, którą większość ludzi rzeczywiście podejmuje, po prostu dlatego, nawet Hopi żyli w świecie polaryzacji. W takim świecie, takie bazowe pojęcia „tralności” są trudne do zobaczenia.

Istnieją w rzeczywistości, z fizycznej perspektywy 2d/3d/4d nieskończone archetypy we wszechświecie, które są rozmieszczone na wszystkie możliwe sposoby, aby stworzyć nieskończone rzeczywistości. Wszystkie te rozmieszczenia są wyrażone w multi - wszechświecie. Możemy powiedzieć z całkowitą pewnością, że coś, o czym mogliście śnić ma fizyczną reprezentację, w której rzeczywiście wcielacie się i doświadczacie (czy chcecie, czy nie to obejmuje mądrość). Z punktu widzenia wyższych wibracji, istnieją potencjały wszystkich tych rzeczywistości, które mogą być wyrażone przez świadome tworzenie, ale wyżej wibracyjna jednostka, jak dusza, wyraża pewne potencjały dla konkretnych doświadczeń i ustanawia ego. To jest nudna opinia dla wielu, ale nowa dla niektórych.

Jesteśmy również zbytnio upraszczający. Zazwyczaj, skupienie się na uproszczonym obrazie na wysokim poziomie jest wystarczająco dobre. Dla dyskusji, jak ta, to nie jest wystarczające. Musimy omówić nieco bardziej szczegółowo niż normalnie, jak "rzeczywistość" jest robiona. Oto niektóre pojęcia / terminologie, których będziemy używać, które nie muszą być uważane za absolutne ale tylko za coś, co mamy przewidziane wyłącznie dla tej dyskusji, aby dodać jasności. Jestem pewien, że możecie znaleźć nieścisłości w niektórych z tych opisów, ale musi być jakiś wspólny grunt dla reszty dyskusji:
1. Na bardzo wysokim poziomie manifestujecie "wspólną rzeczywistość", a następnie manifestujecie różne wyrażenia w tej "wspólnej rzeczywistości" i dajecie tym wyrażeniom częściowy wpływ na siebie wzajemnie. Wtedy decydujecie się "wybrać znak", i powtarzacie to, aż wszystkie znaki zostały zaksięgowane. Z których każdy jest innym "ego", i wyrażenie jest zamieszkiwane przez zestaw "ego", który jest nazywany duszą. Jednak dusze są dowolnie podzielone wewnątrz tego, co jest naprawdę jednością połączonych wyższych jaźni.
2. Wspólnej świadomości nie należy mylić z ludzkim kolektywem, który jest zupełnie nie funkcjonalny w obecnej rzeczywistości drgań do 5d. Część z nadchodzących zmian będzie zbiorową pracą w wibracjach 4d, 3d i 2d.
3. Ponieważ wasza własna ziemska rzeczywistość tutaj jest mieszaniną niewyrażonych potencjałów i wyrażonej konkretnej rzeczywistości (z skłonnością do betonu), ona w pełni nie wyraża potencjałów. Wciąż są rzeczy jak dotąd jeszcze nie ustalone przez całą komunalną świadomość / ludzkie społeczeństwo. Na przykład, czy gigantyczne dwunożne małpy wciąż przemierzają pustkowia i czy istnieją stwory w niektórych jeziorach takie, jak pleziasaury w Loch Ness. Tak zwana "przyszłość", jest oczywiście największym. Tak zwana "odległa przeszłości" jest innym.
4. Niektóre rzeczy nigdy nie będą w pełni wyrażone po prostu ze względu na ukrytą naturę struktury waszej tzw rzeczywistości. Wracając do tak zwanej "odległej przeszłości", to jest dobry przykład. Czas nie jest liniowy, więc odległa przeszłość nigdy nie będzie w pełni wyrażać. Możecie znaleźć kości dinozaurów w ziemi teraz i wasze społeczeństwo zapomniało o dinozaurach 10.000 lat później, a wszystkie dowody bardzo dobrze znikną w ziemi. Kości w rzeczywistości mogą zniknąć. Dinozaury prostu znikną z przeszłości w takim przypadku. Potem były rzeczy, które były nie ważne dla wspólnej świadomości, aby zdecydować o tym, takie jak o Nessie, więc wspólna świadomość ma nastawienie, ale pozostawia rzeczy, otwarte i to co pozostało dla jednostki do decydowania lub grupy, jest wystarczająco silne dla duszy, aby zamanifestowała ciało Nessie w rzeczywistości i wpływała na wspólną rzeczywistość wszystkich. Potem jest przenikanie z innych rzeczywistości, które umieściliście w przeszłości z powodu pamięci duszy, takich jak Atlantyda, ale one wciąż pozostały jako potencjały teraz.
5. Ponadto to, które rzeczy są wyrażone i sztywne (ustalone) nawet różni się pomiędzy grupami osób o pewnej jednolitości wspólnego doświadczenia, które jest całkiem wszechogarniające.
6. Zamierzamy potraktować termin Ziemia jako zestaw rzeczywistości wobec trzeciej planety od gwiazdy z głównej - sekwencji w Drodze Mlecznej, z konstelacjami dużego Wozu i małego Wozu, itp., itd. Być może niektóre rzeczywistości, jakie widzicie, gwiazdy odbijają w galaktyce Andromedy. Co znajduje się na niebie może korelować z rzeczywistością, ale nie musi.

Dobra, co do zachodzących zmian teraz, jedną z pierwszych rzeczy, które mają odejść jest wspólna świadomość i to przełamanie już się zaczęło. Macie już kilka rzeczywistości ze mieniającymi się odcieniami pomiędzy nimi: Ci, którzy są duchowo świadomi i czasami nawet psychicznie zdolniy, ale wciąż żyją w mentalności przetrwania i ci, które żyją w mentalności przetrwania i nie wiedzą nic więcej. To nie jest prawdziwa, fragmentacja, ponieważ nadal wspiera mentalność przetrwania jako dominujący wzorzec myślenia ze świadomością, która została zepchnięta w ważności, ponieważ was na bieżąco nie odżywia, nie zapewnia dachu nad głową, nakarmienia rodziny, nie utrzymuje dzieci przy życiu, itd., itp. Tak więc w skrajnych przypadkach, takich jak nasz channeler mogą zobaczyć istoty latające z wyższych wymiarów i jeszcze ciągle spędzać większość swojego czasu w trybie przetrwania, ponieważ nie znaleźli wyjścia. W rzeczywistości, channeler starał się więcej niż jeden raz na stałe opuścić tą rzeczywistość, ale gdy był poza ciałem, blisko sukcesu, gdyby nie jego przewodnicy zapobiegając temu dość ironicznie na jego własne życzenie podczas konfigurowania wcielenia.

Pierwszy krok tej zmiany warunków, trochę z pewnym postępem społecznym z ubocznym efektem wspierania trochę swobody doświadczeń poza tym, czego obecnie jesteście w stanie doświadczyć. Więc to nie będzie konieczne, aby całkowicie opuścić (ciało), aby doświadczyć kreacyjnej wolności.

Następnie pierwsza poważna fragmentacja, którą zobaczycie we wspólnej rzeczywistości są małe grupy, gdzie priorytety się odwrócą i przetrwanie nie będzie już koniecznością, ale tylko rozrywką. Nikt urodzony (lub przynajmniej bardzo niewielu) w obecnej rzeczywistości nie jest w takim stanie jeszcze. Jednak niektórzy "goście", z którymi będziecie w kontakcie z czasem nigdy nie będą w trybie przetrwania, aby rozpocząć. Niektórzy z was również osiągną ten stan bardzo szybko. Następnie mamy wspomnianą grupę świadomych ludzi, poszukujących – która obejmie większość ludzi - z wielką różnorodnością. Niektórzy będą oddziaływać wzajemnie z tymi już poza trybem przetrwania i po prostu grać w "złap mnie". Niektórzy będą czytać wiadomości jak wy robicie to teraz, lub potrzebować więcej czasu na wyszukiwanie wewnątrz siebie. Potem, oczywiście, będzie taka grupa, która będzie coraz mniejsza, która nie korzysta z żadnej świadomości i żyje całkowicie w trybie przetrwania, bez wiedzy o czymkolwiek innym. Ta grupa rozpocznie jako duża, ale będzie bardzo mała, bardzo szybko, mierzone w dekadach. Nie ma żadnego osądu w tym. Niektóre bardzo wyewoluowane dusze po prostu nie urodziły się w odpowiednim miejscu, aby być w przedniej części fali i żyć w miejscu, gdzie muszą całą swoją energię skierować do nakarmienia rodziny. W końcu jednak wszystko blokujące ich postęp odsunie się na bok.

Następna fragmentacjia będzie wśród tych poza trybem przetrwania lub po prostu na krawędzi, którzy przeprowadzą się do świadomości wielu rzeczywistości, gdzie oni doświadczać wielu rzeczy na raz. Osoby te bedą wyskakiwały z i do fizyczności i robiły wiele innych ciekawych rzeczy. Ta świadomość zacznie zmiatać środkową grupę, w której obecnie jesteście i grupa środkowa szybko rozpocznie przyspieszanie swojej ewolucji i podział na odrębne rzeczywistości. Nie możemy podać ilości równoległych rzeczywistości, które mogą zostać osiągnięte, jednakże będzie co najmniej kilka. Będą wyspiarskie w przeważającej części, a niektóre będą wydawać się bardziej rozwinięte niż w innych. W której rzeczywistości osoby są rzeczywistości nie jest czymś do osądzania. To jest czasami ze względu na czynniki poza kontrolą ludzi, takich jak w jakim kraju są oni i jak wyewoluowany ten kraj jest. Ludzie mają współczucie i nie porzucą wioski tylko dla ich osobistego rozwoju duchowego (ani też, nawet pracy), więc są stopniowe poziomy i nie każde społeczeństwo na Ziemi pozwala na skoki do wyjścia z trybu przetrwania.

Ostateczny podział będzie wspierał tych, którzy nie są gotowi do nawet najbardziej przeszłego trybu przetrwania, pozwalając im na ich własną przestrzeń, a jednocześnie otaczając ich bańką energii aby utrzymać ich z nami. Jak odczują fragmentację będzie zależeć od nich. Jednakże, z waszej perspektywy, oni nigdy nie poszli nigdzie ponieważ będziecie mieć świadomość ich obecności. Jest mało prawdopodobne, że ktoś z obecnie czytających to, będzie w tej grupie. Jednakże, ważne jest, aby nie żałować tych osób. Niektórzy zaczną stawać się świadomymi, a niektórzy w końcu umrą i ponownie inkarnują się jako osoby bardziej świadome. Ta grupa będzie bardzo mały.

Efektem końcowym jest to, że w innych niż grupy wymienionej powyżej, które pozostają w trybie przetrwania, wspólna świadomość się rozpuści. I jak sugeruje, to rozpuszczanie będzie stopniowe. To co zastąpi wspólną świadomość będzie kolektywem. Kolektyw jest połączony w sercu, a doświadczanie jest wspólne i dostępne, ale doświadczenie jest indywidualne. To nie musi być wymuszane na nikim. Będziecie tworzyli własne "prawa" i "zasady", w żaden sposób nie przynoszące komukolwiek krzywdy przez nie.

W miarę, kiedy to nastąpi, będzie się różnić w zależności od osoby. W większości przypadków, można powiedzieć, możecie to zrobić w ciągu najbliższych 100-200 lat, jednak powinniście zacząć widzieć dowody, że te rzeczy zaczynają się dziać w ciągu pierwszych dekad. Niektórzy wcześniej, niektórzy później.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12269
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 863
x 268
Podziękował: 11961 razy
Otrzymał podziękowanie: 18363 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 04 sty 2013, 13:41

podział wygląda na nieunikniony biorąc pod uwagę właśnie to zróżnicowanie świadomości 8-)
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9201
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13230 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 04 sty 2013, 14:12

Część druga przesłania smoka nie jest tak długa, ale wnioski ciekawe.


CZĘŚĆ DRUGA.

Jeśli zatrzymalibyśmy się tutaj, zdajemy sobie sprawę, że możecie być trochę rozczarowani. Bo jako człowiek, nie byłbyś zadowolony z tych właśnie idei abstrakcyjnych i chciał mieć jakieś rzeczywiste przykłady, jak te rzeczy mają na ciebie wpływ. Dlatego stworzymy jakieś wyimaginowane postacie, by opisać to, co będą przechodziły. Oczywiście, tekst jest ograniczony, więc tylko tyle możemy zrobić, żeby opisać to, co te osoby będą przechodzić.

Sally jest jedną z osób, które pozostawią tryb przetrwania szybko. Przez dziesięciolecia, ona widziała duchy. Szalone otoczenie gospodarcze zmusiło jej umysł od przetrwania. Pewnego dnia, coś po prostu kliknęło, a ona leżała w łóżku myśląc. Zaczęła z czymkolwiek myśląc o manifestowaniu. Zaczęła grać w to przez manifestowanie koniecznych rzeczy, potem zaczęła rozumieć, że te konieczne rzeczy były złudzeniem i że nie potrzebuje jedzenia ani schronienia już więcej. Potem zaczęła po prostu pojawiać się w miejscu, o którym myślała. To trwało bardzo krótki czas, i potem poczuła się bardzo silnie związana ze wszystkimi, a wszyscy wydawali się być bardziej świadomi. Była przyciągana do kolektywu, a on powitał ją z jakąś miłą, kochającą energią, której nigdy nie czuła. Ona zaczęła być w stanie tworzyć wiele doświadczeń na raz, i czuła więcej, kim była. Cóż, mamy zamiar zatrzymać się tu na Sally, ponieważ wielu z was słyszało tyle opisów wzniesienia, że prawdopodobnie nie potrzebujecie więcej szczegółów, lub można je znaleźć w innych channelingu.

Przyjaciel Sally, Bob, jest uzależniony od przetrwania nieco dłużej, ale jest coraz bardziej świadomy. Dla Boba, Sally odeszła do innego kraju (jego świadomość może obsłużyć jej wzniesienie na wiele różnych sposobów, ale wybraliśmy tę reprezentację). Rozmawiają na Skype czasami jednak Bob nieświadomie manifestuje reprezentację Sally w jego rzeczywistości - coś w rodzaju wypełniacza. Sally jest świadoma tej rozmowy, ale nie może nic zrobić, aby przerwać i wykopać Boba z jego powolnej progresji. Tymczasem Sally jest już w komunikacji z wzniesioną jaźnią Boba w kolektywie, który jest rodzajem "przyszłości" jak dotąd mie wzniesionego Boba, ale w innym sensie, jest to tylko jego dusza z niektórymi cechami osobowości ego obecnego Boba. Bob w trybie przetrwania sam mieszka w jednej z fragmentarycznych rzeczywistości Ziemi, gdzie rząd jest zreformowany w bardziej wspierający system anarchii, która pomaga przewodzić ludziom, ale pozwala im prowadzić własne życie. Ludzie głosują, ale tylko na rzeczy, bardzo krytyczne. Reszta należy do osób fizycznych. Nie ma potrzeby wojska lub policji, ponieważ ludzie po prostu nie ranią siebie więcej. To utopia w pewnym sensie. Jednak wciąż jest restrykcyjna komunalna rzeczywistość i Bob nadal musi jeść, nadal musi spać, wciąż potrzebuje schronienia. Ludzie zaczynają się uczyć, jak korzystać z wpływu myśli na ich rzeczywistość (miłość vs strach, etc), ale wciąż nad tym pracują. Więc jeśli ktoś nie ma odpowiedniego schronienia lub nie może znaleźć pożywienia, zwykle wiedzą, że jest tym, który coś zaprzepaścił. Nie widzą siebie jako ofiar, ale jeszcze oczekują, aby uzyskać pomoc od innych, aby wydostać się ze strachu, ponieważ nadal są narażeni na takie rzeczy jak głód. Czas mija bardzo szybko. 2050. Teraz 2100. Teraz 2150. Bob nadal czuje się młodo. Społeczeństwo Boba robi niesamowite rzeczy bardzo szybko, jak rozwijanie lotów kosmicznych z prędkością światła, tworzenie innych niesamowitych technologii, itp. Z czasem, bardziej tak, jak Sally chce zostawić tryb przetrwania i jest tam wystarczająco interakcji z tymi, którzy przeszli przez ten etap, że niektóre informacje wracają z powrotem do Boba wspólnej rzeczywistości. Ludzie zaczynają być coraz bardziej świadomi takich jak Sally, i kolektywu, i zaczynają byc psychiczni. Tacy, jak Sally zaczynają pojawiać się i znikać w ich oczach, omiatając ich energią miłości, i zachęcając ich, aby do nich dołączyli. To tylko kwestia tego, co wydaje się dniem, aż wszyscy w tej rzeczywistości wydają się wznosić, co najmniej do Boba. Jednak innym w kolektywie, zajęło to różną ilość czasu, aby dotrzeć do tego samego stanu z ich własnej perspektywy.

Inna przyjaciółka Sally, Mary, wpadła w ten sam dzień, gdy Sally zaczęła się wznosić i poczuła jej energię, i zrobiła to samo następnego dnia po jej ostatnim posiłku, jakiego kiedykolwiek potrzebowała. Mary nie doświadczała przewlekłego wzniesienia jak Bob.

Jednym ważnym tematem z tych opowieści jest to, że nawet jeśli to zabiera różny czas, to rzeczywiście kończy się wzniesieniem, gdy osiągniesz ten stan wydaje się, każdy pojawia się tam w tym samym czasie, nawet jeśli ich wspomnienia przenoszą zróżnicowanej długości i głębokości doświadczeń osiągnięcia tego punktu.

Ostatecznie jest masowe wzniesienie i każdy dostaje sie tam w tym samym czasie.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12269
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 863
x 268
Podziękował: 11961 razy
Otrzymał podziękowanie: 18363 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 04 sty 2013, 15:40

blueray21 pisze:Część druga przesłania smoka nie jest tak długa, ale wnioski ciekawe.

Jednym ważnym tematem z tych opowieści jest to, że nawet jeśli to zabiera różny czas, to rzeczywiście kończy się wzniesieniem, gdy osiągniesz ten stan wydaje się, każdy pojawia się tam w tym samym czasie, nawet jeśli ich wspomnienia przenoszą zróżnicowanej długości i głębokości doświadczeń osiągnięcia tego punktu.

Ostatecznie jest masowe wzniesienie i każdy dostaje sie tam w tym samym czasie.
[/size]


coraz ciekawiej to wygląda, mimo, że w różnym czasie będziemy opuszczać stare,-
to wszyscy pojawimy się ostatecznie razem w nowym :ugeek:
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9201
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13230 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 04 sty 2013, 16:14

Teoretycznie proste - bo tam nie ma upływu czasu - ci od biblii chyba tłumaczyli, że tam jeden dzień jest jak 1000 lat tutaj (3G).
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12269
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 863
x 268
Podziękował: 11961 razy
Otrzymał podziękowanie: 18363 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 04 sty 2013, 16:19

tak, proste,-
jednak dziwne, bo zupełnie nowe ;)
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12269
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 863
x 268
Podziękował: 11961 razy
Otrzymał podziękowanie: 18363 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 10 sty 2013, 12:10

Nowy Czas jest Pionowy a nie Linearny

08 sty 2013


by krystal28 in DL Zeta, Notka od Krystal
.
Najdrożsi Czytelnicy, po świętach warunkowo otworzyłam komentowanie (które jest przeznaczone na wspólne wspieranie się i konstruktywne, pozytywne myśli) i dziś postanowiłam zamknąć je na dłuższy czas. Czuję, że moja misja Światła w takiej formie, dla polskiej i angielskojęzycznej populacji, dobiega końca. Wiem, że nadchodzi inna, może trochę z dala od komputera Także wyłaniają się działalności osobistej natury, które wymagają mojej dużej uwagi. Blog zostawiam otwarty i od czasu do czasu mogą być na nim nowe wpisy. Zachęcam chętnych do subskrybowania. W ten sposób będziecie otrzymywać powiadomienia w momencie opublikowania nowego materiału. Wasz adres mailowy będzie bezpieczny.
.
Przekaz genialnej WJ DL Zety przetłumaczyłam dla Was, gdyż widziałam w nim wartość. Myślę, że wciąż potrzebne są materiały na temat nowych koncepcji czasu w 5W, a także linii czasowych/światów równoległych, które nie są jeszcze w naszych umysłach/sercach w pełni zasymilowane.
.
Podczas prowadzenia tego blogu przez ostatnie 2 lata i 8 miesięcy, opublikowania 803 postów i prześledzenia 19.126 komentarzy wiele się nauczyłam, wiele wzrosłam i zyskałam cudownych przyjaciół. I za to jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję kochanej Wice, Ludmile, innym tłumaczom i Wam wszystkim za współpracę i życzę wszystkim jak najszybszego osobistego Wzniesienia. Utrzymujcie dobre samopoczucie i wysokie wibracje – to jest niezawodne rozwiązanie na wszelkie rozterki i problemy i ‘autostrada’ do preferowanych linii czasowych.
.
Zawsze z Miłością Krystal
__________________________________________
.
...
DL Zeta, 3 styczeń 2013
.
Stoimy teraz wewnątrz nowego czasu. Nasze przybycie w to miejsce może być prześledzone przez ostatnie dziesięciolecia, kiedy wzrastały nasze zdolności do przyswajania Światła. Wysoko-wibracyjne częstotliwości zalewające Ziemię w ciągu ostatnich 25 lat powoli podniosły częstotliwości jakie nasze fizyczne ciała mogły przyswoić.
.
Uaktualnienia częstotliwości pozwalają nam na ruch do Nowego Czasu
.
Uaktualnienia częstotliwości dla fizycznego systemu pozwalają na oczyszczanie na poziomie emocjonalnym, psychicznym i duchowym. Przy każdej aktualizacji częstotliwości przeszłość pojawia się przed nami, abyśmy mogli zobaczyć ją w kontekście naszej nowo-rozszerzonej świadomości. Przy każdej aktualizacji częstotliwości zrzucamy zasłony, wchodzimy na nowe poziomy widzenia i uaktywniamy nowe możliwości. Utrzymujemy te potencjały od początku naszej podróży i tylko je uaktywnialiśmy, gdy nasza dominująca świadomość była gotowa, aby wejść w nowy etap naszej duchowej misji.
.
Duchowy wzrost jest oparty na częstotliwości wibracyjnej, a nie na czasie linearnym
Chociaż ten ruch miał miejsce przez lata, progresja do Nowego Czasu jest pionowa, a nie linearna. Czas jest ludzką konstrukcją, który pomaga nam dzielić doświadczenia na kawałki dla łatwego przetwarzania i przyswajania. Linearny czas jest niekiedy błędnie stosowany do przewidywania duchowych wizji w naszej fizycznej rzeczywistości. Ruch do nowych poziomów naszego duchowego celu jest oparty na wibracyjnej częstotliwości, a nie czasie. Ten nowy pasaż, w który wkroczyliśmy polega na podniesieniu naszej wibracyjnej częstotliwości, aby wejść na linie czasowe, gdzie istnieją duchowo przysposobione rzeczywistości. Gdy podnosimy nasze wibracje, stajemy się osobami, które są w stanie egzystować wzdłuż tych nowych linii czasowych. Gdy nasze częstotliwości wibracyjne się wznoszą, to my też.
.
Czas linearny versus czas pionowy
.
Czas linearny jest ciągłym ruchem wzdłuż tej samej linii czasowej przez pewien okres. Nie możemy zmienić istniejącej linii czasowej, więc można oczekiwać, że nawigowanie doświadczeń w liniowy raczej niż pionowy sposób utrzymuje nas w wibracyjnym kontinuum wzdłuż tej samej linii czasowej. Zmiana jest kwestią przeniesienia się do nowej linii czasowej. Kiedy podnosimy naszą częstotliwość, nowe linie czasowe do jakich mamy dostęp odzwierciedlają nasze duchowe przeznaczenie.

Pionowy “czas” jest napakowany w doświadczenia, które posiadają moc przetransformowania nas, pozwalając nam wzrastać duchowo. Tydzień czasu pionowego może wydawać się jak pięć lat czasu linearnego. Jedna chwila trwająca przez mrugnięcie oka może przynieść w naszym życiu zmianę kwantową. Ogólnie mówiąc, te momenty są często poprzedzane seriami innych momentów zawierających intencje i wysiłki, które prowadzą nas do egzystencji w stanie czasu pionowego.

Pionowy czas jest momentem lub sukcesją momentów, gdzie przechodzimy przez doświadczenia, które pozwalają naszemu duchowi wzrastać w zrozumieniu i rozeznaniu. To nowe rozumienie zmienia naszą wibracyjną częstotliwość i unosi nas do nowych linii czasowych. W miarę jak wzrastamy w ten sposób, poszerzamy naszą świadomość, wkraczamy na nowe poziomy naszej duchowej misji, aktywujemy nowe poziomy miłości i współczucia i jesteśmy zdolni lepiej tworzyć nową rzeczywistość, która podnosi na duchu i inspiruje nas i innych.

Linearne i pionowe linie czasowe

Jakiekolwiek linie czasowe obecnie doświadczamy pozostaną one niezmienione, gdy będziemy kontynuować wzdłuż tej samej płaszczyzny energetycznej. Nawet jeśli jesteśmy w nowym czasie, gdzie potencjały 5W są łatwiej dostępne, możemy nadal doświadczać rzeczywistości 3W, jeśli tak zdecydujemy. Pozostawanie na linii czasowej trzeciego wymiaru w jakimkolwiek okresie czasu będzie coraz bardziej niewygodne, gdyż “nagrody” dla takiej formy istnienia są wycofywane.

Przenoszenie się do 5W linii czasowych

Dla wielu osób przemieszczanie się na linie czasowe o wysokich wibracjach jest kwestią przeegzaminowania środków, za pomocą których tworzą rzeczywistość i uświadamiania sobie jeszcze istniejących starych szablonów. Jeśli tworzysz doświadczenia życiowe z poprzednich szablonów – konsultując przeszłość co jest możliwe w przyszłości – teraz jest czas, aby z nich zrezygnować. Jeśli jesteś sfrustrowany, że duchowe wizje zawiodły cię w manifestowaniu lub zamanifestowały coś innego niż oczekiwałeś, nie pozwól, aby to zrzuciło cię z toru lub cię zniechęciło. Twoje wizje zawsze są pod ręką, prowadząc cię. Co może wcześniej było źle zrozumiane, to jak powinniśmy wejść w te wizje i je doświadczać.

Infuzje Światła przebudzają nas do aspektów, które znają odpowiedzi

Jesteśmy w stanie świadomie podnosić nasze wibracje poprzez uzdrawianie naszych emocjonalnych, fizycznych i duchowych ciał. Uzdrawiamy się, gdy pozwalamy, aby większe infuzje światła oświetliły i rozszerzyły naszą świadomość, zatem przekształcając nasze istnienie. Infuzje światła przebudzają nas do miejsc w świadomości, gdzie rezydują odpowiedzi na nasze obecne kwestie. Mamy już w nas odpowiedzi na wszelkie pytania lub problemy, które mogą się pojawić. Kiedy rozważamy sytuację, pytanie lub problem z rozszerzonej perspektywy, jesteśmy kierowani do aspektu naszej istoty, który posiada najwyższą i najlepszą dla nas odpowiedź. W ten właśnie sposób nawigujemy i odkrywamy rzeczywistość w nowym czasie.

.
http://lifeafteryear2012.blogspot.com/2 ... inear.html

Przetłumaczyła Krystal

http://krystal28.wordpress.com/
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12269
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 863
x 268
Podziękował: 11961 razy
Otrzymał podziękowanie: 18363 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 11 sty 2013, 05:45

Zmierzch Awatarów
Obrazek
Od lat, stuleci i tysiącleci trwa na Ziemi kult awatarów. Kim jest awatar? Awatar to wyższa istota, która zstąpiła na ziemię po to, aby ludziom żyło się lepiej, mądrzej i dostatniej. To wcielenie Boga. Oczywiście największy nacisk kładzie on na rozwój duchowy. Awatar jest żywym ucieleśnieniem Boga, jego cech i możliwości. Awatar mówi tylko prawdę, ma wszechwiedzę i wszechmożliwości. Znacznie częściej jest on mężczyzną, choć zdarzają się też kobiety.

Często osoba uznawana za awatara od wczesnego dzieciństwa jest inna, mądrzejsza i bardziej świadoma od rówieśników a nawet dorosłych ze swojego otoczenia. Często potrafi cytować święte teksty, których nigdy w tym życiu nie czytała.

Ze wspomnień osób, które kiedyś pełniły takie role duchowe i społeczne wynika, że często, aby sprostać oczekiwaniom wielbicieli i wyznawców zachowywały się nienaturalnie – nie sikały przez długi czas, nie mrugały oczami i kontrolowały każdy swój ruch, aby był w pełni „boski”. Często jak się okazywało te osoby tęskniły za seksem, za bliskością ukochanego, ale w tamtych czasach awatar nie mógł mieć małżonki czy partnera. To nie było uznawane. Co ciekawe – niektórzy starożytni awatarowie – bogowie jak Kriszna mieli nie tylko jedną partnerkę, ale wiele. Takie osoby potrafią perfekcyjnie wyglądać przy oficjalnych spotkaniach i praktykach, a chwilę potem, gdy są w gronie osób, przy których czują się bezpiecznie i do których mają zaufanie, dają upust temu, co w nich siedzi.

Awatarowie robią wiele dobrego – trzeba to przyznać – uczą ludzi o Bogu, wartości moralnych, leczą, uzdrawiają duchowo lub organizują leczenie konwencjonalne. Wielu z nich organizuje aszramy – ośrodki duchowe, w których nauczają, udzielają darszanu – widzenia, spotkania z boską osobą i organizują różne praktyki duchowe. Wielu ludziom to pomaga. Wznosi ich świadomość.

Do minusów można zaliczyć to, że kult awatarów ogranicza się głównie do hinduizmu. Zatem nie jest to uniwersalne zjawisko duchowe. Związane jest bardziej z określoną religią a nawet często krainą geograficzną – Indiami. Dusze, które przyjmują sobie te role przed wcieleniem są mocno przywiązane do tego kraju, bo wiedzą, że gdzie indziej nie mogłyby liczyć aż na taki poklask i uwielbienie.

Jeżeli czujesz, że któryś z awatarów jest Ci bliski, to warto zapoznać się z Jego naukami. Warto również zobaczyć Go na żywo, a nawet poobserwować, jak reaguje na różne codzienne, zwykłe sytuacje w życiu. Bo, jak to się mówi - gdy ktoś jest piękny, mądry i bogaty, a jeszcze do tego młody i zdrowy, to o wiele łatwiej jest o bycie dobrym i uczciwym.

Rozumiem, że niektóre osoby chcą widzieć w awatarach tylko dobro. To dobra postawa, ale tylko pod takim względem, że sposób, w jaki patrzysz na świat, przyciąga do Ciebie to czego spodziewasz się doświadczyć i spotkać. Ale jednak inne osoby, mające trzeźwe spojrzenie, dostrzegają również pewne niedociągnięcia. Oczywiście jeśli uważasz, ze Twój nauczyciel duchowy – Awatar jest bez skazy, możesz pozostać przy swojej wierze czy też pewności. Uszanuj jednak, że inni mają inne zdanie. Rozumiem również, że dla wielu awatarów czy ich wielbicieli moja skromna osoba może być według ich opinii czy odczucia zaledwie pyłkiem przy ich kosmicznej świadomości. Niemniej jednak z moich doświadczeń z osobami, które kiedyś w poprzednich wcieleniach pełniły takie i podobne role, to po pierwsze są one mocno sfrustrowane seksualnie a przez to nadpobudliwe, co oczywiście można również wytłumaczyć silną energią, jednak bliższe moim zdaniem jest to pierwsze. Po drugie – w życiu codziennym obcowanie z takimi osobami nie musi być zawsze przyjemne, bo są przyzwyczajone do tego, że tylko one mają rację i że bez szemrania należy wykonywać każde ich polecenie, bo to przecież rozkaz boga. Przy czym są one bardzo spragnione bliskości, czułości, ale same nie potrafią jej często okazać. W normalnym życiu (nie aszramowym i poza Indiami) to może być frustrujące. Osoby takie z wzorcami awatarów przyciągają też często do siebie inne osoby, które im już kiedyś usługiwały. Można to porównać do jakichś zobowiązań lub też silnej hipnozy – transu przywiązania do określonej osoby i tego, że jest ona wzorem boskości a nawet samym bogiem. Piszę bogiem z małej litery, a dlaczego, o tym dalej.

Oczywiście Bóg przejawia się przez wszystkich i wszystko, więc również przez osoby uważane za awatarów. Rozumiem również, że dla wielu ludzi jest to potrzebne a nawet zbawienne – mają boga przy sobie, więc mogą być bardziej spokojni, przekonani o boskiej ochronie i wsparciu. Tak się łatwiej żyje. Każdy z nas pragnie mieć Boga przy sobie, wsparcie i pewność opieki. Kult awatarów to zapewnia. W każdej niemal religii są święci, których można przyrównać do awatarów.

Jest kilka możliwości dotyczących tego, jak awatarowie zjawiali się na ziemi. Oczywiście wielu hinduistów wierzy, że to boskie istoty, które z niebios przychodzą do ludzi, aby ich uczyć. Czyli awatar pojawia się w formie fizycznej, aby pomagać ludzkości i uczyć ich o Bogu.

Drugą możliwością jest wcielanie się w fizyczne ciała istot, które pierwotnie rozwijały się w innych światach – przestrzeniach wibracyjnych i sferach – eterycznej lub mentalnej, rzadziej przyczynowej i które postanowiły spenetrować i doświadczyć również przestrzeni fizycznej. Często na początku mogły to robić poprzez opętywanie ludzi lub zwierząt. Z czasem – popadając w zależności prawa przyczyny i skutku czyli karmy, musiały po części działać zgodnie z tymi prawami, które tu obowiązują. Oczywiście część z tym istot zachowała swoje moce mentalne i większą mądrość niż przeciętna wśród ludzi.

Trzecia możliwość jest taka, że dana istota przyjmuje sobie na dane wcielenie, taką rolę z różnych przyczyn.

I wreszcie czwarta możliwość, która być może jest bardziej przyjmowana w Indiach, choć nie sadzę, aby współcześni hinduiści lub wielbiciele awatarów w Europie czy Ameryce rozważali tę możliwość na poważnie. Otóż tzw. kult awatarów ma swój początek po przybyciu na naszą planetę obcej, pozaziemskiej cywilizacji z kosmosu. Inna cywilizacja, wyżej od nas rozwinięta technologicznie, intelektualnie a może i duchowo przyleciała w swoich statkach kosmicznych na Ziemię i została wzięta za bogów. Wszak przybyli z nieba i mieli mądrość i „moce” – technologię daną im od Boga, która mogli niszczyć całe miasta. Najprawdopodobniej była to energia atomowa. Zaiste „boskie” to moce. A więc kult awatarów, to nic innego, jak kult istot pozaziemskich, które wydawały się bogami.
Podobny kult powstał również kiedyś na ziemi za sprawą ziemian. Piloci nawiedzili Indian, którzy nigdy wcześniej nie widzieli samolotu i choć mówili im, że są takimi samymi ludźmi jak oni, to tubylcy im nie uwierzyli i wzięli ich za bogów z nieba. Budowali z trzciny samoloty i czekali na powtórne przyjście tych nowych bogów (kult cargo). To ostatnie zdanie powinno zwłaszcza powiedzieć coś chrześcijanom czekającym na powtórne przyjście ich oczywiście jedynego zbawiciela. Ale czy podobieństwo tego, jak traktują Jezusa nie jest podobne do kultu awatara czy opisanego kultu cargo? Wiem, wydaje się to nieprawdopodobne, jak bajka. Ale wiele kwestii da się wytłumaczyć zwyczajnym konwencjonalnym i naukowym podejściem. Kriszna jest często pokazywany jako osoba o niebieskiej skórze. Wystarczy zobaczyć w Internecie jak wyglądają osoby, które zatruły się srebrem – użyły zbyt duże jego ilości lub stężenia – np. tzw. srebra koloidalnego, aby zdumieć się niesłychanie. Te osoby mają niebieską lub siną skórę. Nazywa się to srebrzyca lub argyria. Osoby interesujące się zjawiskami niewyjaśnionymi i duchowością z pewnością czytały o stosowaniu związków złota lub srebra do tego, aby zwiększyć możliwości organizmu, a zwłaszcza przyspieszyć działanie gruczołów dokrewnych, które są uważane za kluczowe do prawidłowego rozwoju czakramów – energetycznych centrów człowieka. Zatem Kriszna też miał tę wiedzę i ją stosował. Być może cały jego naród z jakiejś nieznanej nam planety stosował takie związki. Obecnie odnaleziono prawdopodobnie zatopione miasto Dwarakę, w którym mieszkał Kriszna, które zostało zniszczone podczas konfliktu (och ci bogowie, całkiem jak dzieci w piaskownicy, albo zacietrzewione młodziki).

Gdy w połowie lat 80tych czytałem książki Daenikena o tym, że kulturę Ziemi wielokrotnie kształtowali kosmici, to poruszało to fantazję i wydawało się nieprawdopodobne, zwłaszcza, że oficjalny nurt naukowców kiwał z politowaniem głowami na te teorie. Ale po trzydziestu latach wielu poważnych naukowców, którzy nie są związani z jakąś konkretną religią, która zawężałaby im świadomość do określonego sposobu widzenia świata, rozważa tę tezę jako prawie pewnik. Dowody, skojarzenia, przykłady i fakty są powalające. Przemawia zwłaszcza to, że np. wydobyte gdzieś w grobowcach małe figurki, które przypominają samoloty, po powiększeni ich do skali modeli latających i zaopatrzeniu w silniki, działają! Jak to mówią, jeden obraz zastępuje tysiąc słów, dlatego szczerze polecam cykl filmów „Ancient Aliens” – Starożytni Kosmici, gdzie pokazane są wspaniałe budowle, teraz głównie zatopione w wielu miejscach w morzu lub piaskach Turcji. Polecam chociażby część „Bogowie i kosmici”, w której jest wiele odniesień do Bogów z różnych kultur. Gdy spojrzy się według klucza, że rozliczne legendy, mity i wierzenia mogą być faktami, a nie tylko legendami, oraz gdy włączy się znaną nam obecnie technikę i naukę do tego o czym opowiadają te mity, to wnioski są zdumiewające.

Zatem – wiem, nie zabrzmi to miło, ale kult awatarów może być zwyczajną pozostałością po odwiedzeniu Indii przez kosmitów, którzy zaszczepili tam wtedy wiele swojej wiedzy i mądrości oraz duchowości. Najwyraźniej licznym kosmitom odpowiadało życie na ziemi, bo żyli tu długo, mieli kochanki i żony. Byli w centrum uwagi, mieli technologie pozwalającą budować takie budowle, z którymi przy dzisiejszej technice mielibyśmy problem i najprawdopodobniej byśmy ich nie wykonali. No i zdumiewa odnoszenie do gwiazd, pozycji różnych konstelacji – Oriona, Syriusza czy Łabędzia. Więc czczono tych przybyszów z innej planety jako bogów, którzy zstąpili na ziemię. Bogowie Ci albo odlatywali potem do swoich macierzystych planet, albo umierali. A ludzie złaknieni ich wiedzy i bliskości nauczyli się czcić pamięć o nich. Powstawały dzieła literackie będące opowieściami o bogach, takie jak Mahabharata czy Ramajana. Z czasem wiedza, pamięć o rzeczywistych faktach zatarła się a ich miejsce zastąpiła wiara, kult i legenda. I dzisiaj, moim zdaniem właśnie myślokształt traktujące tamte fakty jako „boską” legendę obrastają awatarów i poszczególne kulty bogów hinduizmu.

Ale czy chociaż część Awatarów wie, że jest wielce prawdopodobne, że swoim zachowaniem odtwarzają pobyt na ziemi – a ściślej w obecnych Indiach, kosmitów? Czy mówią o tym? A może nie wiedzą, albo nie chcą, aby w umysłach wiernych, wyznawców i wielbicieli powstał zamęt? Tak samo przecież przez wiele lat robił Watykan odnośnie „wiary” w pozaziemskie cywilizacje.

Ja jednak uważam, że lepiej znać prawdę. Prawda może być jednak szokująca dla wielu umysłów, które od dzieciństwa, a patrząc szerzej – od pokoleń były karmione wiedzą, że ich kulty pochodzą bezpośrednio od Boga, albo od boskiego posłańca, nazywanego czasem aniołem. Tyle, że tymi posłańcami i bogami mogły być podobne nam istoty z krwi i kości, pochodzące z innych planet, na których jest życie i mających taką technologię, która pozwala na podróże międzygwiezdne lub przemieszczanie się w inny nie znany nam jeszcze powszechnie sposób.

Niestety taka prawda może być bardzo niewygodna dla głównych nurtów religijnych. Może spowodować spore poruszenie, zanik wiary a być może nawet odrzucenie i zanegowanie wielu pozytywnych i dobrych wartości, które niesie w swoim zalążku wiele religii. Zmieni to postrzeganie ludzi i przewartościuje ich poglądy.

Skoro już Watykan – dość konserwatywny w swoich działaniach i poglądach, wystosował kilka pism mówiących o „naszych braciach w kosmosie, którzy mogą tam żyć”, to może oznaczać, że mają w ręku dowody, że inteligentne istoty są wokół nas i jest z nimi kontakt. Zastanawiają się tylko, kiedy on nastąpi i jak na to zareagować – jak to wytłumaczyć ludziom.

Wyobraź sobie, że (podsycę teraz emocje:) 21 grudnia 2012 roku ląduje w jakimś kraju kilka statków powietrznych, wychodzą z nich podobne nam istoty i mówią: „Witajcie Ziemianie, myślimy, że jesteście gotowi”. A potem po oficjalnym powitaniu dodają: „To przedstawiciel naszej rasy był Kriszną. Z innej cywilizacji osoba była u was znana jako Zeus. Chcecie wiedzieć, jak to było z Jezusem?” I puszczają nam film w 3D przedstawiający fakty z życia Jezusa, Buddy, Kriszny i innych podobnych, znanych postaci. Widzimy jak budowano piramidy, do czego służyły i jak rozrabiali w Sumerze. Nie wszystko musi tam wyglądać tak, jak uczą tego na lekcjach poszczególnych wyznań. Czy gdybyśmy zobaczyli, że Mojżesz dostawał pomoc technologiczną podczas podróży po pustyni od pozaziemskiej cywilizacji, szanowalibyśmy tę historię czy wpadlibyśmy w panikę? Czy gdyby się okazało, że ludzie mają geny cywilizacji pozaziemskich, które próbowały np. przyspieszyć nasz rozwój, to czy taki fakt (gdyby się tak okazało) byłby łatwo przyjęty? Czy ludzkość jest na to gotowa? Ale przecież osoby rozwijające się duchowo są otwarte na prawdę. Mam taką nadzieję.

Wracając do samych awatarów – sam doświadczyłem wizji i wyobrażeń jak z rysunków z czasów bóstw hinduistycznych, pod wpływem pobytu w pewnym ośrodku duchowym. Ale, gdy sobie zażyczyłem, by to odeszło, to ustało. Po prostu takie ośrodki, oraz wielbicieli generują olbrzymi myślokształt, który powiększa się poprzez lata. A teraz wyobraźmy sobie, jaki potężny myślokształt z wizjami, kolorami, dźwiękami buduje kult trwający kilka czy więcej tysięcy lat. Każdy kult, jeżeli nie uznaje się innych lub nie dopuszcza do siebie innego spojrzenia na wyznawane wartości można porównać do lekkiego transu – zawężenia świadomości. Oczywiście jest on ostoją dla wielu ludzi i naprawę im pomaga. W końcu każdy ma prawo wierzyć w to co chce i żyć tak jak chce. Ważne jednak, by w tym co się robi być jak najbliżej prawdy, a nie tylko wyobrażeń o niej.

Faktem jest również to, że członkowie określonych ścieżek duchowych rozwijają się. Zwiększają swoje moce duchowe, mentalne, pracują z czakrami. Niektórzy powiedzą, że takie teksty mogą kogoś obrazić – np. czyjeś jak to się mówi uczucia religijne. Moim zdaniem jednak czyichś uczuć religijnych nie można obrazić. Można tylko nie dopuszczać do siebie myśli, że ktoś ma inne zdanie i UWAGA – WIERZY W COŚ INNEGO NIŻ TY! Czy chcąc, aby inni szanowali twoją wiarę jako coś świętego i uwaga – niepodważalnego, zgodzisz się równocześnie na wiarę innych w to, że nie masz racji a nawet tkwisz w błędzie? Czy uszanujesz ich wiarę?

To ciekawe, że osoby posługują się nowoczesnymi gadgetami, telefonami, które są właściwie komputerami, a w kwestiach religii czy tak zwanej wiary tkwią jeszcze w średniowieczu. Czasem niektórzy kapłani, czy mistrzowie dobrze obeznani z tekstami, w tym apokryfami duchowni są bardziej otwarci, niż wierni. Do niedawno na przykład w chrześcijaństwie negowano wszelkie techniki medytacyjne. Mówiono oficjalnie, że to dzieło szatana, bo przecież nie można samemu się zbliżyć do Boga, tylko poprzez Jego łaskę. Ale na szczęście jacyś mądrzy ludzie odnaleźli w zapiskach jednych z pierwszych chrześcijan – tak zwanych ojców pustyni opisy medytacji. Więc od niedawna również w Polsce są sesje medytacji chrześcijańskich.

Cudowne są umysły ludzi, wolnych od religijnych dogmatów, patrzących trzeźwo na siebie i życie. Ci przyjmują to co jest tak jak jest, a nie według określonej wizji, którą narzuca religia. Ja np. współczuję Żydom, którzy smętnie jak osierocone dzieci kiwają się w takt modlitwy pod Ścianą Płaczu. Ja wiem, że wielu z nich jest bogatych, ale płakać mi się chce, jak widzę, jak religia zniewala ich umysły, każe wyglądać tylko w jeden ściśle określony sposób – nosić pejsy, zakładać na głowę śmieszne pudełeczka, które pewnie były jakimiś urządzeniami w przeszłości, których używali kosmici do wzmocnienia trzeciego oka lub zdolności mentalnych. Ale tamci ludzie tego nie zrozumieli, więc zrobili tefilin, w którym noszą fragmenty Tory. Można by jeszcze powiedzieć, że ta nazwa „tefilin” jest podobna do nefilim i warto się zastanowić, co je łączy.

Czy awatarowie są gotowi do uznania prawdy o sobie i przyznania się do niej? Że poza tym, że przekazują sporo wiedzy duchowej i są dla ludzi obietnicą tego co mogą osiągnąć rozwijając swoją świadomość, to są równocześnie częścią kultu odgrywającego jak teatr wydarzenia z przeszłości, a niekoniecznie boskie unaocznianie jedności wszechświata?

Wiele osób z wzorcami awatara ma silnie ukształtowane wzorce myślenia. Rozumiem, że można zmaterializować jeden, dwa, dziesięć lingamów, ale po co robić to wielokrotnie? Trochę to przypomina odgrywanie co roku „śmierci” i zmartwychwstania (a właściwie to powstania z grobu, co nie jest tym samym) Jezusa. Mi się trochę znudziła kiedyś ta zabawa i kult. Ileż można? Ale rozumiem ludzi, którzy czynią to nadal. W końcu to jest ich „wiara”, w której mają oparcie, dzięki której czują się mniej samotni i wsparci przez Boga. To dużo, zwłaszcza, że współczesny świat nie jest zbyt przyjazny dla ludzi, wolności, swobody i szczęścia. Jeszcze aktywne siły nieprzyjazne wolności i miłości chcą, abyś był przydatny, robił, co Ci się każe i nie myślał za wiele. Wielkie wynalazki są chowane do szuflad, aby utrzymać ludzi w ryzach posłuszeństwa i nieświadomości. To nie jest miłe, więc wiara – w cokolwiek, pomaga wielu ludziom. Rozumiem to. I po części kult awatarów jest właśnie takim misiem, którego dzieci tulą do siebie, aby poczuć się lepiej w nocy.

Niedawno odeszło dwoje wspaniałych osób uważanych za awatarów. Są to Premananda i Sai Baba. Zwłaszcza czas śmierci Sai Baby był dla jego wielbicieli nieoczekiwany. Przepowiedział On, że będzie żył 96 lat. Ale odszedł w 85/86 roku życia. Niektórzy w Indiach liczą lata od momentu poczęcia, stąd takie podawanie wieku. Niektórzy liczą również lata w tzw. latach lunarnych – księżycowych, które są nieco krótsze od solarnych – słonecznych, którymi się posługujemy teraz. A Sai Baba powiedział podobno co najmniej raz na temat wieku jakiejś osoby w taki sposób, że można wysnuć wniosek, że raczej liczył jego wiek w latach księżycowych. Być może tak liczone Jego lata życia stanowią 96 lat. Mają to sprawdzić astrologowie.

Tutaj chciałem jednak zwrócić uwagę na inny aspekt tej sytuacji – śmierci tych wspaniałych osób i odejścia ich w tym czasie. Część osób może poczuć się głęboko opuszczonych przez nich. W końcu zostawili ich, gdy potrzebują oni ich wsparcia, zwłaszcza wobec spodziewanych przez wielu zmian związanych z zapowiadanym rokiem 2012 i spodziewaną zmianą świadomości na Ziemi. Wiele osób wierzy i nastawia się, że będzie lepiej. Jednak czują się zostawieni sami sobie przez ich przewodników u progu tego wydarzenia. To trochę tak, jakby pasterz opuszczał stado na noc, albo kapitan wyskakiwał ze statku przed przybyciem do portu. Ale stało się. I po części wydaje mi się, że rozumiem, dlaczego tak wyszło. Otóż obie te postaci są, a właściwie mówiąc teraz – były wielkimi postaciami ziemskiej duchowości, ale
prawdopodobnie oboje byli nauczycielami w starym stylu. Ich nauki były uniwersalne, pełne mądrości i wiedzy, ale może było zbyt wiele w nich odniesień do Hinduizmu i skomplikowanych pojęć z sanskrytu z nimi związanych. Może teraz świat potrzebuje już nauczycieli uczących w innym stylu. Mówiących tak prosto jak się da i żyjących na co dzień swoją nauką – takich, którzy raczej uczą poprzez swoje życie a nie wypowiadane słowa czy przytaczane cytaty świętych pism. Takich, którzy scalają w jedno ludzkość nowym językiem i stylem. Albo prawdą. Zobaczymy.

Matka Meera robi z pewnością wiele dobrego. Jest obok Vishwanandy osobą przynoszącą kulturę awatarów na ziemie europejskie. Wiele osób czuje się lepiej po wizycie u Niej. Mają miłe wspomnienia i doznania. Ale Jej niektóre zdjęcia pokazują, że czasem nie najlepiej sobie z tym wszystkim radzi. Widziałem zdjęcia, na których to nie była twarz wyrażająca szczęście czy radość. Oczywiście każdy może być smutny, zmęczony czy nieszczęśliwy. Rozumiem to. Ja rozumiem, ale czy wielbiciele to widzą i nie tłumaczą sobie tego automatycznie jako boską lilę czyli zabawę ich Awatara, zamiast jako normalne ludzkie i cielesne słabości – takie jakie ma każdy z nas?

Swami Vishwananda wg mnie 2-3 lata temu, kiedy zaczynał i był w Polsce po raz pierwszy emanował lepszą energią. Nie mnie to oceniać, po prostu mówię, o swoich odczuciach. Zdarzyło Mu się zafałszować pieśni, które na płycie nagrał wspaniale. Może to był dobry przykład, pokazujący, że i awatar jest „ludzki”. Na pewno wspaniale rozwija swoją boskość. Jest miłą osobą. Trochę mnie niepokoi, że równocześnie czuć w Nim sporo energii w stylu Babaji z Herakhanu i Jego kręgu krija-jogi. Nie mam zaufania do tej ścieżki i tego stylu emanującego energią „boskiego” wkurzenia i „destrukcji” tego co stare. Tak można było myśleć czy działać kiedyś, zwłaszcza 200 czy 1000 lat temu. Teraz czas, umysły i energie są już na Ziemi inne. Natomiast styl działania tych dusz jest cały czas podobny. Ja wiem, że przywiązanie jest silne i każdy pewnie wpada czasem we wkurzenie na to, co go otacza i chęć zadziałania z cała mocą. Tyle, że działanie z mocą wkurzenia nie jest już dobre na te czasy i miejsce energetyczne tej planety w kosmosie, zwłaszcza względem słońca – centrum galaktycznego. To się kiedyś sprawdzało. Teraz potrzeba jasności, miłości i radości wypływających z mądrości ciszy i spokoju. A te dusze – mimo swoich wielkich mocy, mądrości i często błyskotliwości – dopiero się tego według mnie uczą.

Jagadguru Kripalu Parishat emanuje dobrą energią, ale według mnie jest za bardzo jak ja to nazywam „na duchowym haju”. Jest wciągnięty w wir energetyczny kultu, którego jest przedłużeniem. Jeżeli mu to odpowiada, to w porządku. W końcu lepiej czuć się dzieckiem pełnym radości i wigoru, niż martwić się co tam na giełdzie.:) Na pewno też dużo zrobił w kwestii rozświetlenia swej osobowości boskim światłem. Ale dusza jeszcze pewnie będzie musiała popracować.

Amma tuli ludzi a wiadomo, że to ważne dla prawidłowego rozwoju fizycznego u dziecka i emocjonalnego u dorosłych. To wspaniałe móc się do kogoś przytulić z radością i miłością, poczuciem szczęścia, bezpieczeństwa i wolności. Pewnie zainspirowała Ona do ruchu „darmowe przytulanie” – Free Hugs, który fajnie się rozwija, wnosząc dużo radości, spontaniczności i czegoś na wzór „bajki nie z tej ziemi”. Takie zachowania i działania przerywają nurt energii, który panuje często na ulicach w rodzaju – jestem wyluzowany, cool, ale zaraz trzeba będzie „pracować” – czyli wykonywać średnio lubiane czynności, po to, aby wykosić konkurencję, utrzymać się na rynku i zarobić na utrzymanie – przetrwać.

Takie warunki zgotowali nam sprytni manipulatorzy rynku, finansów i mediów. Na szczęście ludzkość się z tego budzi i coraz więcej osób zauważa to i dociera do informacji i faktów obnażających te działania. Na naszych oczach rodzi się nowa jakość życia, świadomości, istnienia i działania na tej planecie. Od nas zależy jak szybko i w jakim stopniu dokona się ta zmiana. Wielokrotnie badano wpływ medytacji na to, co się dzieje w okolicach podczas praktyk duchowych. Wyniki były zadziwiające – większy spokój, bezpieczeństwo i zdrowie nie tylko u osób biorących udział w zbiorowych medytacjach, ale również u całej społeczności.

Myślę, że nowe czasy, do których się przygotowujemy i które współtworzymy mają się opierać bardziej na tym, że każdy z nas ma się stać taką postacią, którą dotąd podziwiał. Mamy się stać swoim własnym awatarem – boskim wcieleniem i ucieleśnieniem wszelkich boskich wartości. Rozumiem, że może to wywołać zarówno w Awatarach, jak u ich wielbicieli poruszenie, bo takie myślenie i podejście zmienia ich paradygmat i całą strukturę, którą współtworzyli na tej planecie przez tysiąclecia. Być może też jak ludzie swoim wewnętrznym nastawieniem poczują się prawdziwie wolni od kultu awatarów, to coś się w Awatarach zmieni i poczują się Oni wreszcie wolni od odpowiedzialni za ludzkość. Odetchną z ulgą i być może więcej energii boskiej wleje się w nich i każdego z nas i będzie to – tak jak obecnie, ta sama kosmiczna energia wszechbytu unoszącego wszystko w swej stwórczej naturze miłości.

Dzielnie wspierali Oni ludzkość w czasach mniejszej świadomości. Byli w pewnym sensie, jak rodzice trzymający dla bezpieczeństwa swoje dzieci za ręce. Ale pewnego dnia dziecko powinno zrobić pierwszy krok samodzielnie. A potem drugi, a potem ruszyć do radosnego biegu, upajając się swoim istnieniem i możliwościami z pełnym szacunkiem dla wszystkiego co istnieje, a zwłaszcza dla czujących i inteligentnych istot.

Na pewno zawsze będą potrzebne mądre, świadome osoby, które ujmują swoim oglądem nie tylko wycinek rzeczywistości, ale jego większą część.

W szerszym kontekście koniec kultu awatarów będzie dla naszej planety przyznaniem, że inne cywilizacje, które – co jest wielce prawdopodobne - stworzyły – ulepszyły rasę ziemską ludzi, przestały być dla nas „bogami” i jesteśmy gotowi patrzeć na nich jak na równych sobie, choć może jesteśmy w tej chwili gorzej wyposażeni w technologie, którymi oni dysponują. Kto wie – może unikalne połączenie naszych genów z ich wytworzyło zupełnie nową jakość i nowe możliwości, których oni lub inne rasy inteligentnych istot w kosmosie, nie mają. Oczywiście z punktu widzenia energii, wszystko – również tzw. materia nie ożywiona pełna jest świadomości. Dzięki świadomości można dorównać bogom - tym pisanym z małej litery, będącym bardziej rozwiniętymi świadomościowo czy technologicznie inteligentnym istotom żyjącym w całym Kosmosie, a nawet stać się jednym z Bogiem - TYM pisanym wielką literą:) – będącym Uniwersalną Świadomością i Energią, w której wszystko zawsze było, jest i będzie. W końcu o to przecież chodzi – o maksymalny rozwój na wszystkich dostępnych poziomach świadomości, aktywności i przejawiania się ku powszechnej radości i Szczęściu, które JEST tu, teraz i zawsze.


Krzysztof "Artman" Chrząstek
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12269
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 863
x 268
Podziękował: 11961 razy
Otrzymał podziękowanie: 18363 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 25 mar 2020, 20:39

Z PAWŁEM BEDNARZEM O DZISIEJSZYCH CZASACH


https://youtu.be/hAHC9yuv3TE
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12269
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 863
x 268
Podziękował: 11961 razy
Otrzymał podziękowanie: 18363 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 23 kwie 2020, 16:16

TworzyMY Nową Normalność - rozmowa z Edytą M. Borzymowską

https://youtu.be/r-5ifpSkwAs
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1211
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 215
x 122
Podziękował: 4034 razy
Otrzymał podziękowanie: 2409 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: BABA » poniedziałek 27 kwie 2020, 23:13

Uszy Duszy #20 POTRZEBNE 100 MAŁP

„Przenoszę 100% Mojej energii i uwagi na budowanie takiego świata, w jakim chcę żyć” 8-)

https://youtu.be/xWzMgJr6yPE
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1211
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 215
x 122
Podziękował: 4034 razy
Otrzymał podziękowanie: 2409 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: BABA » czwartek 30 kwie 2020, 07:34


Ta Planeta należy już do Światła - wywiad z Beatą Socha


https://youtu.be/msvpYxwAKIs
0 x


Wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych. Albowiem każdy wybiera Sam Siebie.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12269
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 863
x 268
Podziękował: 11961 razy
Otrzymał podziękowanie: 18363 razy

Re: Nowe Czasy

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 26 maja 2020, 13:45

OBUDZENI - ISTOTY ŚWIATŁA TO MY! - Roman Nacht © VTV

https://youtu.be/yT_vV8XqvDM
0 x


panta rhei

ODPOWIEDZ