Drodzy forumowicze i goście!

25.11.2021
Wszystko wskazuje na to, że nasze forum działa już na nowym hostingu, tu nie powinniśmy już minutami oczekiwać na załadowanie się strony. Jest to nowoczesny hosting, gdzie zasoby są skalowalne, więc nie będzie blokad i zahamowań. Ponoć nie ma też limitów dla baz danych, więc możemy znów spokojnie wszystko pisać i wstawiać, ale kopiowanie poprzednich postów i blisko z góry nie będzie tolerowane, bo szkoda czasu czytających.
Będziemy jeszcze robić upgrade skryptu forum, więc jakieś przerwy będą, jeszcze nie wiem kiedy.
Życzę forumowiczom i gościom przyjemnego surfowania i odnalezienia tego, co was interesuje. No i zdrówka dla wszystkich!

/blueray21

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6928
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1274
x 354
Podziękował: 12744 razy
Otrzymał podziękowanie: 13040 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: chanell » piątek 04 mar 2016, 20:17

Acha ! znowu cudowne rozmnożenie . Mnożą się nam czakramy i cuda anielskie .Czyżby czyjaś ingerencja - czytaj : kosmiczna ? ;)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32217 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 05 mar 2016, 00:04

Nie bardzo znam się na właściwych określeniach, nie bardzo umiem odróżnić czakram od "zwykłego" miejsca mocy.
Mimo to śmiem twierdzić, że w Kruszwicy znajduje się dość silne miejsce mocy ale nie czakram - może się mylę ale tak mi podpowiada intuicyja. ;)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: Kiara » sobota 05 mar 2016, 07:16

Czakramów na ziemi jest bardzo dużo, są większe i mniejsze, to zależny od ilości ley lines przecinających się w tym miejscu i kosmicznego wzorca energetycznego z którym są one połączone.

Na ziemi jest 8 głównych ( najsilniejszych czakramów) , każdy z nich zbudowany jest z dwóch wirujących tarcz północnej / magnetycznej i południowej / elektrycznej wirującej poziomo. Oraz z 8 czakram z dwóch tarcz górnej/ północnej i dolnej / południowej , wirującej pionowo.

8 czakra północna jest zlokalizowana w Warszawie , wyznacza ja Pałac Kultury , dolna czakra jest w innym miejscu, na razie nie napiszę gdzie.

Nie ma powodów do sprzeczek uaktywniają się teraz dawne zablokowane czakramy, bo oś magnetyczna ziemi wraca do 100% dawnej pozycji, zamykają się wszystkie otworzone po jej przesunięciu.
Dlatego w Polsce bardzo zmienia się energetyka miejsc, bowiem była blokowana przez setki tysięcy lat, teraz wraca do dawnej świetności , dotyczy to całej Europy.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32217 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 18 mar 2016, 21:42

Nie mam pojęcia gdzie to zamieścić:

Białczyński pisze:Megalityczne budowle i Linie na Ziemi – film „Starożytni kosmici i tajny kod”.
30 Styczeń 2016

https://www.youtube.com/watch?v=3EwatsNWNpk


Pomyśleć, że przed pierwszą książką Ericha von Daenikena „Wspomnienia z przyszłości” z 1968 roku paleoarcheologia i paleoastronomia praktycznie nie istniała. On czy Zecharia Sitchin są nadal przez liczną grupę osób mających się za rozumne wyśmiewani, jednak dzisiaj liczba zwolenników teorii o budowlach megalitycznych jako sygnałach z przeszłości idzie w miliardy. W pobyt Nadistot na Ziemi, takich czy innych (kosmici, Jezus, Bogowie Indii, Majów, Sumeru i Babilonu) wierzy dzisiaj 90% ludzkości. Znamy też dzisiaj budowle, które zburzyły sens baśniowej opowieści ułożonej przez naukę o przeszłości cywilizacji Człowieka – (Gobekli Tepe, Visoko i wiele innych w Afryce, na Sumatrze, u wybrzeży Japonii itd.). Mało kogo dzisiaj śmieszą artefakty pokazywane przez Klausa Donę.

Film jest trochę nawiedzony, a wnioski mogą być przesadzone, ale porusza autentycznie istniejący problem kodów, jakie tworzą megality, a niedawne matematyczne potwierdzenie istnienia planety X (9, Nibiru), która wchodzi w skład naszego układu, a pojawia się co 26.000 lat przecinając orbity Plutona i Neptuna pokazuje, jak bardzo niewiele wiemy o najbliższym otoczeniu Ziemi. Zwracam uwagę, że obieg Planety X jest zbliżony do czasu precesji Ziemi, co może być nieprzypadkowe.

Nie wszyscy wiedzą też, że najstarsze kościoły Francji i Anglii, ale także Niemiec i Polski były stawiane na megalitycznych budowlach (fundamentach) lub w megalitycznych miejscach mocy, będących miejscami pogańskiego kultu do czasu chrześcijaństwa i późniejszej religii XIX i XX wieku zwanej nauką.

Jak zauważycie sprawę Linii Trelleborgu i trzech innych fortów w Danii trzyma się pod kloszem od 1982 roku. Ciekawe jakie haplogrupy mieli budowniczowie i mieszkańcy okrągłych – a więc na modłę słowiańską stawianych grodów/pągów/pagów/pogostów, wikingów w Danii, w X wieku. Oczywiście należy podejrzewać, że wikingowie nie latali do swoich grodów rakietami, bo zbudowali je nie wikingowie-żeglarze a lud lądowy – Słowianie = Sokołoci (Scytowie), czy Kiełtowie (Celtowie).

Na filmie pokazano też (przypadkowo) linię przechodzącą przez Stonehenge i Ślężę w kierunku Starej Ładogi i Wyspy Kara na Morzu Karskim, mitycznej Góry Kara z jej Świętym Drzewem. Opowiada się też o rydwanie boga Północy – Apolla, który był bogiem Scytów i Traków/Draków a nie Greków, podobnie jak Dionizos, Dzeus, Posejdon i wielu innych. Linia Delficko-Trelleborgska jest kolejną linią w pęku wychodzącym z Piramidy Cheopsa, podobną do linii Nysdale – Arkona – Ślęża – Piramida Cheopsa.
Ciekawe jak długo jeszcze tzw. „racjonaliści” (ateiści/materialiści marksistowscy i pseudochrześcijanie materialistyczni, którzy jednocześnie wyznają Świętą Księgę i materialistyczną naukę XXI wieku) będą się śmiać z macimowy Stanisława Szukalskiego, zrodzonej według jego koncepcji na Wyspie Wielkanocnej, kolebce języka wszystkich ludzi, a także z jego alpejskiego Matterhornu – jako Słowiańskiej Macierzy Białego Lądu – Mater Harii (Maty Hari/Arii – Matki Białej Arii – Lądu Chorwatów). Warto na uboczu zaznaczyć że w językach Jawy i Summatry „hari” znaczy Słońce, czyli to samo co u nas „hara” – gorejąca blaskiem, świecąca się, łyskająca/łyszcząca, wielka, biała. Stąd też Hariowie/Ariowie – Górale, Góryci = Biali Chorwaci, K-HAR-paty, K-HAR-konosze, Góry HARzu czy Matter-Horn.




Wikipedia:

Zermatyzm – pseudonauka wymyślona przez Stanisława Szukalskiego, polskiego artystę. Szukalski był przekonany, że dawniej wszyscy ludzie mówili wspólnym językiem zbliżonym do polskiego. By to udowodnić, napisał ręcznie 42 tomy (liczące łącznie 25 tysięcy stron) i wykonał do nich około 14 tys. ilustracji. Opracował też słownik Macimowy – prajęzyka, od którego miałyby wywodzić się wszystkie języki świata.

Jego zdaniem przodkowie Polaków mieszkali na Wyspie Wielkanocnej, by przez wysepki Lachia i Sarmatia dostać się pod Matterhorn w Szwajcarii, skąd z miejscowości Zermatt przybyli do Polski.”

Oczywiście nie było dokładnie tak jak myślał Szukalski, lecz było bardzo podobnie – to wielki sukces jego dedukcji i ciężkiej intelektualnej pracy jaką wykonał na podstawie poszlak, sukces jego intuicji i natchnienia czyli wieszczego kontaktu ze Świadomością Nieskończoną, sukces jego umysłu i myśli, która pozwoliła mu przełożyć kosmiczny przekaz na język zrozumiały dla ludzi poprzez sztukę literacką i plastyczną. Wiadomo dzisiaj, że ze środkowej Syberii i Środkowej Azji, część ludności Y-DNA hg R1a przybyła nad Dunaj i Adriatyk około 10.000 p.n.e., a po zejściu lodowca przez Alpy i Karpaty przeszła na Północ sięgając Skandynawii. Od Sundalandu i Sumatry, gdzie lokalizuje się również haplogrupę R1a w czasie powstawania megalitów (od 25-20.000 lat temu) jest już bardzo niedaleko do Wyspy Wielkanocnej, a język praindoeuropejski = aryjski = prasłowiański miał wspólnego przodka z Y-DNA hg R2 (Drawidowie/Darwidowie – grupa nostratycka).


CB
https://bialczynski.wordpress.com/page/3/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 30 mar 2016, 22:23

Fragment książki Polska magiczna

JAK ROZPOZNAĆ PUNKTY ENERGETYCZNE
Aby poznać pełniej oddziaływanie miejsc mocy, możemy wykorzystać metody radiestezyjne. Radiestezja zaś jest stosunkowo łatwą do opanowania, uniwersalną techniką pomiarową. Dzięki technikom radiestezyjnym różne rodzaje subtelnych oddziaływań Ziemi i kosmosu wokół nas nie są czymś abstrakcyjnym i nienamacalnym. To naturalne rodzaje emisji występujące w przyrodzie, które zresztą zaczyna się już mierzyć metodami naukowymi. Nie należy więc dawać posłuchu pogłoskom, że radiestezja to jakieś rzekomo okultystyczne zjawisko. Taka opinia pojawia się wśród fundamentalistów katolickich, którzy na siłę szukają wrogów wokół siebie, zapominając, że połowa wybitnych radiestetów to księża i zakonnicy. Warto tu wymienić choćby Karola Hubnera, Czesława Klimuszkę, Jana Podbielskiego, Jana F. Twardzickiego czy z zagranicznych duchownych na przykład słynnego zakonnika Alexisa Mermeta, który stworzył podwaliny teleradiestezji, czyli pracy z wahadłem na odległość z wykorzystaniem próbek substancji i map. Sam termin radiestezja, oznaczający wrażliwość na promieniowania, wymyślił i wprowadził do literatury w latach 30. XX w. francuski ksiądz i radiesteta Alexis Bouly. Przedtem po prostu mówiono o różdżkarstwie i wahadlarstwie. W książce wspominam o różnych pomiarach radiestezyjnych, bo właśnie dzięki nim możliwe jest badanie subtelnych energii występujących w miejscach mocy. Sztukę posługiwania się wahadłem czy różdżką może opanować prawie każdy i powtórzyć na własny użytek przytaczane przeze mnie badania obiektów. Być może przy takiej okazji uda się odkryć jeszcze coś nowego i nieznanego. Istotną cechą miejsc mocy, którą można zbadać za pomocą wahadła, jest występowanie silnego pozytywnego promieniowania. Jego intensywność mierzona jest w jednostkach Bovisa. Odnoszą się one do promieniowania ciała zdrowego człowieka, które w tej skali wynosi 6500 jednostek. To jest punkt odniesienia umożliwiający obiektywizację pomiaru. Na podobnej zasadzie punktami odniesienia przy pomiarze temperatury stały się, wprowadzone przez Celsjusza, momenty zamarzania i parowania wody. W skali Bovisa wszystkie pozytywnie działające na człowieka promieniowania zaczynają się powyżej wspomnianej granity 6500 jednostek. W miejscach koncentracji energii przyrody, zwanych miejscami mocy, intensywność promieniowania przekracza poziom 18 000 jednostek. A tam, gdzie wibracje Ziemi i kosmosu są szczególnie silne, sięga ona poza granicę 50 000 jednostek Bovisa. Takie miejsca uznawane są za czakramy Ziemi.
Dla osób, które nie będą miały możliwości dokonania własnych pomiarów w opisywanych miejscach mocy, moc promieniowania podana w skali Bovisa też będzie ważną informacją. Wskaże ona bowiem, które z badanych punktów są najsilniejsze i pozwoli wartościować ich znaczenie. Tak samo istotną informacją może być dominujący kolor promieniowania. Dzięki niej możemy ustalić, jakie przeznaczenie posiadają występujące w danym miejscu wibracje. W miejscach mocy można odnaleźć również wznoszące cieki wodne, których promieniowanie, w przeciwieństwie do innych cieków, nie tylko nie szkodzi, ale też rozprowadza i kanalizuje energie przyrody. Ponieważ cieki kierują się ku powierzchni ziemi, tworzą źródełka w miejscach mocy. Ich woda ma zazwyczaj właściwości uzdrawiające i lecznicze. Dlatego też kultem otaczano źródełka i studnie budowane w pobliżu dawnych sanktuariów. Kult źródełek był bardzo żywy wśród wielu dawnych plemion, w tym wśród Jaćwingów, którzy zamieszkiwali na ziemiach Polski Północno-Wschodniej, czy Celtów, którzy najwięcej śladów pozostawili na południu naszego kraju. Odprawiano przy nich rytuały i były one celem pielgrzymek. Picie wody z tych źródełek wzmacniało siły witalne. Biowitalność takiej wody w skali Bovisa zawiera się w zakresie między 6500 a l O 000 jednostek. Dawne świątynie dopasowywano często do promieniowań kosmicznych nazwanych siatką szwajcarską oraz siatką diagonalną. Są to promieniowania tworzące układy regularnych sieci o wymiarach 2,5 na 2 m (siatka szwajcarska) oraz ok. 3,8 m (siatka diagonalna). Niewidzialne „ściany" promieniowania siatki szwajcarskiej układają się zgodnie ze stronami świata, a siatki diagonalnej po przekątnej do owych stron. Kiedyś wznoszono ołtarze na skrzyżowaniach tych sieci. Stanowiły one rodzaj niewidzialnych przewodów energetycznych, mających rozprowadzać energie z centrum miejsca mocy po całej świątyni.
Na większe odległości energie geomantyczne były przesyłane poprzez strefy (linie) geomantyczne, zwane też ley lines. W ważnych miejscach krzyżowało się kilka takich linii. Łączyły one różne miejsca kultu. Potrafiono również wykorzystać negatywne promieniowania uskoków geologicznych. Stanowiły one rodzaj zapór odgradzających miejsce święte od otoczenia, sacrum od profanum. Duże możliwości w zakresie precyzyjnego namierzania różnych rodzajów energii i obiektywizacji pomiarów stwarza wymieniana przy opisie badań w tej książce różdżka rezonacyjna L-4 (Lambda-4), zwana też anteną Lechem. Różdżka wyposażona jest w suwak umożliwiający odczyt rezonowanej energii na skali. Podane na niej jednostki odpowiadają wartości lambda ćwierć (stąd nazwa różdżki L-4), czyli jednej czwartej długości fali generowanej przez namierzane obiekty. Różdżka jest wyskalowana, dlatego określone wartości można przypisać różnym źródłom promieniowania, takim jak np. żyła wodna, siatka szwajcarska, pierwiastki chemiczne i minerały. Także różne plemiona mają przypisane wartości, które można odczytać za pomocą różdżki rezonansowej. Ślady energetyczne działalności człowieka nadają się do odczytania nieraz jeszcze po wielu wiekach. Nastawiając dane wartości na suwaku różdżki, precyzyjnie określimy, czy występują one w danym miejscu. Poszerza to znacznie możliwości badawcze. W wielu najstarszych polskich miejscach mocy po dziś dzień można namierzyć ślady bytności dawnych plemion. W miejscach mocy używane są też techniki pomiarowe umożliwiające rejestrację występujących częstotliwości i określenie ich w hercach. Dzięki temu możliwe jest dokładniejsze poznanie przeznaczenia danego promieniowania. Może ono szczególnie działać np. na serce człowieka, czy być przeznaczone dla jednego z jego czakramów, czyli subtelnych centrów energetycznych. Tak więc w geomancji i radiestezji, aby poznać niewidzialne energie wokół nas i zobiektywizować ich ocenę, wykorzystuje się wiele zróżnicowanych możliwości pomiarowych. Stosując je, przekonamy się, że subtelne oddziaływania miejsc mocy są czymś realnym i dającym się zbadać. Dzięki temu możemy zbliżyć się do wyjaśnienia wielu tajemnic z przeszłości. Układ promieniowań, występujący w opisywanych w przewodniku punktach energetycznych, oddziałuje na naszą sferę podświadomą, a podświadomość przemawia do nas podczas medytacji własnym językiem, próbując „opowiedzieć" o funkcji i przesłaniu danego miejsca. Wystarczy wyciszyć się, zamknąć oczy i skoncentrować się na odbiorze symboli. Medytacja w miejscach mocy jest zazwyczaj bardzo głęboka. Dzięki zastosowaniu odpowiedniej techniki medytacyjnej można uzyskać obrazy i symbole medytacyjne, które nazwałem przesłaniami miejsc mocy. Medytację należy poprzedzić ćwiczeniami oddechowymi. Świetnie nadają się do tego celu ćwiczenia oddechowe jogi (np. pranayama). Gdy ktoś nie zna wspomnianych ćwiczeń, wystarczy po prostu miarowo, głęboko i spokojnie pooddychać. Najważniejsze jest wyrobienie w sobie umiejętności wyciszania umysłu i nastawienie się na odbiór wszelkich przesłań symbolicznych, płynących z najgłębszej warstwy naszej psychiki. Siadamy z wyprostowanym kręgosłupem, koncentrujemy naszą uwagę na oddechu i nastawiamy się na odbiór przesłań miejsca mocy. Powtarzamy w myśli pytanie: jakie jest przesłanie medytacyjne danego miejsca, które najlepiej wyraża jego funkcję? Pojawiającego się w czasie medytacji obrazu staramy się nie poddawać „obróbce" myślowej i nie podporządkowywać kryteriom logiki.
Przed przystąpieniem do medytacji nie należy przykuwać uwagi do jakiegoś szczegółu otoczenia, gdyż może to zakłócić pojawiający się obraz. Najczęściej przesłanie miejsca mocy w formie symbolicznej wyraża jakąś cechę charakterystyczną, związaną z funkcją danego miejsca bądź jego dziejami. Dzięki temu możemy często wiele dowiedzieć się o wydarzeniach z przeszłości, a nawet rozszyfrować tajemnice związane z badanym obiektem. Jeżeli kilka osób jednocześnie w danym miejscu mocy zagłębia się w medytację w poszukiwaniu symbolicznych przesłań, często pojawiają się obrazy uzupełniające się wzajemnie. Zapamiętujemy każdy odebrany symbol, myśl lub wrażenie, a po medytacji notujemy je. Zbieranie własnych doświadczeń w miejscach mocy jest bardzo ważne, gdyż właśnie one najlepiej wzbogacają naszą wiedzę i odczucia Na tym właśnie polega pełne zwiedzanie opisywanych punktów energetycznych przedstawionych w przewodniku: nie tylko oglądanie, ale też - a może przede wszystkim - wewnętrzne doświadczanie.
Leszek Matela.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 12 kwie 2016, 23:04

Prądy telluryczne.

Prądy telluryczne, prądy ziemne – prądy indukcyjne występujące w przewodzących warstwach skorupy ziemskiej. Powstają na skutek zmian ziemskiego pola magnetycznego, np. burz magnetycznych.


Freddy Silva jest badaczem, którego interesują miejsca charakteryzujące się szczególną, naturalną energią. Zazwyczaj w takich miejscach budowano rozmaite miejsca kultu, doceniając w ten sposób ich ważność. Silva dostrzegł także związek pomiędzy tymi świętymi miejscami a np. kręgami zbożowymi, które często powstają w ich pobliżu. Istnienia takiej energii nie trzeba przyjmować na wiarę. Przeprowadzono setki doświadczeń z rozmaitymi instrumentami naukowymi, które mierzyły zmiany energetyczne wewnątrz miejsc uznanych za święte lub magiczne.

W Anglii np. ustawiono magnetometry wewnątrz kamiennych kręgów, który wskazywały na coś w rodzaju lejka energetycznego, gdy pole magnetyczne rosło wraz ze zbliżaniem się do wnętrza takiego kręgu. Wyglądało to, jakby kamienny kromlech przejmował pole magnetyczne ze swojej okolicy i koncentrował je w swoim wnętrzu. To skoncentrowane pole magnetyczne nie było obojętne dla ludzi, którzy stawali w środku takiego kręgu. Niemalże wszystkie magiczne i święte miejsca na świecie są zbudowane w punktach aktywnych energetycznie.
Takie miejsce powstają wówczas, gdy pole geomagnetyczne jest zachwiane przez prądy telluryczne, które w różnych punktach ziemi płyną blisko jej powierzchni. Niektóre z nich uaktywniają się pod wpływem plam słonecznych. Towarzyszy temu specyficzne pole elektromagnetyczne, które wpływa na pole energetyczne człowieka co stymuluje jego świadomość. Naukowcy z Princeton dokonali szeregu pomiarów w takich miejscach, zwracając głównie uwagę na częstotliwość energii jaka przez nie przepływała. Szczególnie spektakularny wynik takich pomiarów osiągnięto w pobliżu egipskich piramid, które magazynują w sobie olbrzymią energię i wielu ludzi odwiedza piramidy szukając takiego duchowego doświadczenia. To magazynowanie energii jest naturalną funkcją tworzywa z którego budowano struktury czy świątynie w takich miejscach. Zazwyczaj stosowano do ich budowy kamień, który w sposób naturalny ma dużą zawartość kwarcu, przez co napełniał się on energią jak pamięć komputera dzięki maleńkiemu ziarenku kryształu jakie znajduje się w procesorze.

Świątynie budowano w ściśle określony sposób po to, aby osiągnąć dzięki nim określony cel. Pomagał w tym kształt budowli, który determinował jej przeznaczenie i sposób w jaki transportowała ona energię ziemi, wpływając na ludzkie stany świadomości. Tą zależność odkryli Rosjanie którzy zakładali uczestnikom eksperymentu elektroencefalografy w gotyckich katedrach Europy. Okazało się wówczas, że częstotliwość fal mózgowych rosła wówczas o 4000% ponad stan normalny. W jaki sposób znacznie bardziej prymitywni od nas ludzie zdobyli taką wiedzę? Wciąż pozostaje to dla nas zagadką. W tekstach staroegipskich a także w indyjskich Puranach można znaleźć wzmianki o legendarnych miastach wiedzy, które zostały zniszczone przez Potop. Jedno z takich miast odkrył nawet Graham Hancock u wybrzeży Indii, na głębokości ponad 100 m pod wodą.

Na ścianach indyjskich świątyń można odczytać, że są to miejsca w których człowiek zamienia się w boga. Oczywiście dotyczy to zmiany świadomości. I rzeczywiście – do dziś ludzie przeżywają w takich miejscach rodzaj szamańskiego doświadczenia, kiedy część ich świadomości ulega transcendentalnej przemianie, opuszcza własne ciało by doświadczyć istnienia ciała astralnego. Wiele zależy od tego w jaki sposób przynosi się w takie miejsce swoje własne pytania, przez co doświadczenie każdego z osobna będzie się diametralnie różnić od siebie. Generalnie chodzi o to, aby dotrzeć do informacji, które pomogą żyć pełniej i sensowniej. Takie doświadczenie pozwala mocniej schwycić w ręce swoje własne życie, by przestać w nim dryfować i wreszcie obrać właściwy kierunek. Jest to dążenie, które ludzie starają się zrealizować przez tysiące lat. Bez tego życie stacza się w chaos.

Badając rozmaite święte miejsca na ziemi Freddy Silva zauważył ciekawą zależność. Zazwyczaj budowano je niezwykle intensywnie tuż przed jakimiś kataklizmami, z których zbliżania się nawet nie zdawano sobie sprawy. Budowa świątyń w takich miejscach była instynktowna, jako coś w rodzaju polisy ubezpieczeniowej na dalsze życie, które wkrótce miało poważnie się zmienić. Wygląda na to, że w dzisiejszych, chaotycznych czasach potrzebujemy wszystkich tych miejsc. Wg Silvy powstawanie kręgów zbożowych nie jest przypadkowe, bo ludzie przestali budować nowe świątynie. Nie wszyscy mają to samo dobroczynne doświadczenie metafizyczne wewnątrz takiego miejsca. Znana jest historia Napoleona, który po zdobyciu Egiptu kazał się zamknąć na noc w piramidzie. Nigdy nie wyjawił co tam zobaczył lub czego doznał, ale po otwarciu drzwi piramidy wybiegł z niej w panice jak szalony. Dlatego trzeba zwracać uwagę na to, co dzieje się w głowie, kiedy przebywa się w takich miejscach. Następuje w nich bowiem magiczne połączenie ze Wszechświatem możliwe dzięki imaginacji. Słowo imaginacja wywodzi się od magii jaka dzieje się w momencie, gdy stanie się w takim magiczno-energetycznym punkcie. Pomaga ona wyjść z więzienia lewej półkuli i zacząć korzystać z prawej, która opiera się na intuicji i uczuciach i pozwala lepiej zrozumieć świat jaki mamy dookoła siebie aby być gotowym na to, co ma nastąpić.

http://portalnaukowy.blogspot.com/2012/ ... yczne.html
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 15 kwie 2016, 11:03

Encyklopedia
Prądy Telluryczne,
geofiz. prądy elektr. indukowane w przewodzących warstwach kuli ziemskiej przez zmiany pola geomagnet. o okresach od kilku sekund do kilku tys. lat;
z kolei prądy te są źródłem wtórnych pól magnetycznych. Rozkład i natężenie p.t. zależą od częst. zmian pola geomagnet. (magnetyzm ziemski) oraz od rozkładu przewodnictwa elektr. we wnętrzu Ziemi; zmiany o okresach krótszych indukują prądy w płytszych warstwach. Informacje o przewodnictwie głębszych warstw otrzymuje się badając pola elektr. indukowane przez źródła pozaziemskie, np. przez słoneczne zmiany spokojne Sq (badania górnego płaszcza Ziemi), burze magnet., zmiany wiekowe pola geomagnetycznego. Zmiany pola geomagnet. o okresach nie przekraczających roku pozwalają na poznanie rozkładu przewodnictwa elektr. do głęb. ok. 1000 km. W wyniku badania pól elektr. i elektromagnetycznych otrzymano globalny rozkład przewodnictwa elektr. wewnątrz Ziemi; widać tu dobrze przewodzącą warstwę przypowierzchniową kilkumetrowej grubości, następnie warstwę słabo przewodzącą o miąższości ok. 250–300 km, poniżej której przewodnictwo rośnie o dwa rzędy wielkości. Warstwy płytsze (głęb. 10–150 km) bada się gł. za pomocą tzw. metody magnetotellurycznej; polega ona na jednoczesnych obserwacjach zmian pola magnet. i elektr., przy czym pola magnet. są sztucznie generowane przez prądy elektr.; natężenie i częst. tych prądów są tak dobrane, aby można było uzyskać informacje o rozkładzie przewodnictwa (lub oporności) na określonych głębokościach. Analiza wyników badań pozwala na uzyskanie informacji o budowie geol. poszczególnych obszarów skorupy ziemskiej, np. takich, gdzie występują anomalie magnetyczne.

http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/prady- ... 61972.html


*****************

Jak to działa w praktyce....

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php


To jest bardzo obszerny materiał ale polecam uważne przestudiowanie go , bo dokładnie punkt po punkcie wyjaśnia budowę i strukturę świata materialnego i nie materialnego. Świadomość skąd biorą się prądy telluryczne jaka jest rola ich działania łączy w całość te informacje ....

W naszym życiu nie ma przypadków JEST TYLKO ZATAJONA WIEDZA PRZED NAMI i usiłowania manipulacji LUDŹMI dzięki niej.
Dawne ŚWIĄTYNIE przekazywały TĄ WIEDZĘ SWOIM ADEPTOM...... ROBILI TO BOGOWIE! czyli osoby , które posiadały tą wiedzę ( nie TYLKO informację .. a połączoną z nią praktykę ) na najwyższym poziomie TWÓRCZYM. Jeszcze raz TWÓRCZYM , a, nie stwórczym.
Bogowie czyli "GŁOWY " danych ŚWIĄTYŃ UCZYLI LUDZI TWORZENIA , CZYLI WŁADZY CZŁOWIEKA NAD MATERIĄ , A NIE NAD DRUGIM CZŁOWIEKIEM!!!

Niestety przekaz wiedzy dawnych ŚWIĄTYŃ zastąpiono KULTEM RELIGIJNYM jednego Boga , najsilniejszego fizycznie, który wygrał walkę o swoją dominację na ziemi. Ale z woli Stwórcy otrzymał CZASOWĄ ( na bardzo określony przedział czasu jurysdykcję na ziemi, ale nie nad ziemią , a nad swoim rodem) inna sprawa że nie wywiązał się z tego układu.
Stworzył swój kult religijny w postaci trzech monoteistycznych religii , których jest naczelnym Bogiem.
Odciął LUDZI OD DAWNEJ WIEDZY.... zatrzymał jej energetyczny przepływ w ziemskich ley lines wywołując sztuczne przesunięcie osi magnetycznej ziemi. Zbudowano sieć nowych punktów energetycznych , która stała się odpowiednikiem dawnej sieci elektromagnetycznej ziemi. W ten sposób obniżono jej pierwotną wibrację , wprowadzono nowe wzorce życia , oparte na przepływie energii z wyciętą 1/8 frekwencji informacji zawartej w strumieniu płynącej energii.Od tamtej pory praktycznie do TERAZ Ziemia była pozbawiona swojej pełnej mocy sprawczej, bowiem wycięta 1/8 kodu życia dotyczyła energii KOBIECOŚCI.... pozbawiono nas CZĘŚCIOWO DOSTĘPU DO KODU WIEDZY ASPEKTU ŻEŃSKIEGO PŁYNĄCEGO NA ZIEMIĘ Z WZORCA ŻYCIA ... "GWIAZDY MATKI".

Obecny czas , wszystkie energetyczne wydarzenia, które miały miejsce w naszym TERAZ na ziemi przywróciły pierwotne ustawienie jej dawnych energetycznych parametrów......
Emotikon smile
wszystkie dawno temu zablokowane wiry ziemi powróciły do naturalnego stanu, są już aktywowane.

TO.. co się dzieje na SŁOŃCU I INNYCH PLANETACH POŁĄCZONYCH Z TYMI WIRAMI , TO PONOWNE NAŁADOWANIE ICH ENERGIĄ TELLURYCZNĄ , BY STAŁY SIĘ W 100% AKTYWNE JAK DAWNIEJ PRZED ZABLOKOWANIEM.

Zatem burze Słoneczne sa bardzo korzystne dla ziemi, dla jej systemu energetycznego , LUDZIE są połączeni zarówno z "Gwiazdą Matką" przez swoje DNA i pole morfogenetyczne jak i z jądrem ziemi przez DNA i prądy telluryczne. Nasza aktywność duchowa i fizyczna ma z nimi bezpośredni związek.

Ps. Moim celem nie jest ocenianie ani poniżanie nikogo.... jest nim uzupełnienie informacji, która może pomóc w zrozumieniu naszej historii oraz połączyć dawne z obecnym by ewolucja duchowa LUDZKOŚCI STALA SIĘ FAKTEM..... BYŚMY RAZ NA ZAWSZE "WYSZLI Z EGIPTU... " władzy materii nad CZŁOWIEKIEM by CZŁOWIEK , JEGO DUCH NIE TYLKO UNIEZALEŻNIŁ SIĘ OD NIEJ , A RÓWNIEŻ STAL SIĘ JEJ WŁADCĄ!

Wiedza daje nam przewagę nad wiarą , ale wiara jest przepięknym elementem w drodze do wiedzy...... MIŁOŚĆ I MIŁOWANIE .. jest ich łącznikiem, bo tylko ta wartość odnajduje drogę do mądrości SERCA i tworzy DOBRO......

Nie zapominajmy nigdy że WSZYSCY LUDZIE mamy jednych i tych samych RODZICÓW.... jesteśmy sobie bardziej bliscy niż myślimy. Dobro jednej osoby jest tak naprawdę dobrem nas wszystkich.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 25 maja 2016, 12:05

https://www.youtube.com/watch?v=0VTMKx3MDaA

Przesłany 07.05.2016
Leszek Kwaśnicki z zawodu jest urbanistą i ma również doświadczenie jako przewodnik turystyczny. Postanowiliśmy więc pokazać Państwu kilka ciekawych miejsc (niekoniecznie popularnych turystycznie) w Jeleniej Górze i okolicach. Zapraszamy na wycieczkę.
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32217 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 26 maja 2016, 10:15

Każdego kto nie ma w zwyczaju przeglądać działu z petycjami, a interesują go miejsca mocy zachęcam do wsparcia tej petycji:
viewtopic.php?f=73&t=1681
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 27 maja 2016, 12:57

Miejsca mocy w Polsce - Ojcowski Park Narodowy


https://www.youtube.com/watch?v=tu5anBjyNlo
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 01 cze 2016, 12:49

Dobre i złe miejsca

https://www.youtube.com/watch?v=CrQzkNnjoxc

Opublikowany 30.05.2016
Zapowiedź nowego programu 'Anioły i Demony"
"Anioły i Demony" to program w którym prowadzący - Michel B. Rachel i Tomasz Motyka odwiedzają tajemnicze, ciekawe miejsca i oceniają jakie mają wpływ na osoby które w nich przebywają.
W programie udział bierze Jarosław Filipek - który opisuje swoje wizje i odczucia związane z odwiedzanym miejscem.
Kontakt do redakcji programu - aniolyidemony.ntv@o2.pl
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 30 cze 2016, 11:09

https://www.youtube.com/watch?v=YqLBciT9HSo

Opublikowany 29.06.2016

Pierwszy odcinek nowego programu, prowadzonego przez Michel Rachela i Tomasza Motykę.
Przenosimy się w okolice Wałbrzycha - TOTENBURG to tytuł pierwszego odcinka.
Czy w miejscu tym żyją Anioły, czy Demony?
Zapraszamy do korespondencji: aniolyidemony.ntv@o2.pl

Totenburg - tajemnicze mauzoleum w Wałbrzychu

Obrazek

O zmierzchu to miejsce przejmuje grozą, za dnia przypomina monumentalny sarkofag złowrogich tajemnic.
Budynek mauzoleum ma kształt zbliżony do kwadratowej warowni o wymiarach ok. 24x27 m i wysokości ok. 6 m. Wejście wiodło do zamkniętego portyku okalającego kwadratowy, arkadowy dziedziniec. Portyk i krużganki były podpiwniczone. Dodatkowe wejścia były umieszczone w bocznych ścianach portyku i prowadziły do niewielkich kwadratowych mastab, które zwieńczono rzeźbami zrywających się do lotu orłów spoczywających na kamiennych kulach ze swastykami. Elewacje budowli oraz arkady wykonano z wapienia triasowego z rejonu Gogolina, natomiast gzymsy i portale z piaskowca górnokredowego z Łącznej.

Sklepienie krużganka pokrywała marmurowo-złota mozaika zaprojektowana przez H. Mühlena z Monachium. Posadzkę krużganków wyłożono granitem karkonoskim, a dziedziniec kocimi łbami. W centrum dziedzińca stanęła metalowa kolumna ze zniczem zaprojektowana przez Ernsta Geigera i odlana w zakładach Würtembergische Metallwarenfabrik Geislingen-Steige. Na cokole znajdowały się cztery lwy z otwartymi paszczami inspirowane rzeźbą Lwa Brunszwickiego. Były to lwy ryczące i oznajmiające zmartwychwstanie poległych w dniu Sądu Ostatecznego. Kolumna była zdobiona ornamentem sieciowym i liśćmi dębu – germańskim symbolem zwycięstwa. Znicz podtrzymywały rzeźby trzech nagich młodzieńców. Bogata ikonografia wałbrzyskiej kolumny wyróżniała się na tle rzeźby III Rzeszy, operującej prostą symboliką. Przed mauzoleum znajdował się plac defiladowy z masztami na flagi.

W 1945 roku niewielka część kompleksu została wysadzona przez Niemców na dzień przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Po II wojnie światowej mauzoleum popadło w ruinę. Kolumna się nie zachowała. Istniały niezrealizowane plany wykorzystania budowli na cele rekreacyjne.

Pod obiektem zachowały się podziemia, do tej pory niezbadane dokładnie, odsłonięte po eksplozji w ostatnich dniach wojny. Pojawiają się opinie, że samo mauzoleum maskuje wejścia do dużego podziemnego kompleksu o nie wyjaśnionym do dziś do końca przeznaczeniu.

Totenburg sprawia wrażenie niezniszczalnej ruiny wzorowanej na imperialnej architekturze starożytnego Rzymu. Nie ma przeznaczenia. Nie posiada jednoznacznej tożsamości, za to szokującą zdolność do negatywnych konotacji. Obecnie budzi skojarzenia z satanistami, narkomanami i bandytami, dawniej z arogancją III Rzeszy i ślepym przywiązaniem do zbrodniczej ideologii. To swoisty pomnik zła, do którego nie zbliżają się nawet fedrujący w okolicy biedaszybnicy.

Obrazek

Nic nie pomoże "oswajanie" Totenburga za pomocą skądinąd szlachetnej inicjatywy, która miała upamiętniać Ślązaków poległych podczas I wojny światowej i ofiary katastrof w kopalniach. Wystarczy, że mauzoleum zbudowano także ku czci garstki zabitych faszystów. Wiadomo, kto w latach 1936-38 je zbudował i czyjej "dumy, chwały i siły" miał to być pomnik. Totenburg to dawna "świątynia" wałbrzyskiego SS, miejsce uroczystości i potajemnych przesyconych mistycyzmem rytuałów.
To jedyne takie miejsce w Polsce, a prawdopodobnie także w Europie. O zmierzchu wieje tu grozą, za dnia monumentalny czworobok przypomina sarkofag, który wypełniają tajemnice. W ten jeden z najbardziej mistycznych zakątków Wałbrzycha rzadko ktoś zagląda, bo miejsce nie ma żadnego przeznaczenia...

Jest jednak druga strona medalu. Totenburgiem można pogardzać, ale nie można o nim zapomnieć. Zwłaszcza w bezśnieżną zimę widać go wprost z okien w samym centrum miasta. Ta wyniosła budowla nadal zdumiewa, jeśli nie fascynuje. Wprawdzie nie ma śladu po imponującej kolumnie z wiecznym płomieniem, kamienne orły nie zrywają się do lotu, a rabunek i dewastacja pozostawiły jedynie potężny czworobok. Jednak gołe mury i arkady nadal przemawiają odpychającym złowieszczym czarem. Pozbawiona hitlerowskiej symboliki budowla jest zadziwiającym przez swą anonimowość, mrocznym dziwolągiem. Źródłem zagadek i wciąż niezbadanym polem do eksploracji. Nadal nie wiadomo, czy mauzoleum było miejscem symbolicznego czy rzeczywistego pochówku, jakie miało znaczenie dla zakonu rycerskiego SS, do czego służyły podziemne pomieszczenia


Gdyby dało się przewidzieć wyroki historii, Totenburg nigdy by nie powstał. Jednak wbrew tym wyrokom istnieje. Po prostu jest. Co z nim zrobić, nie budząc zgorszenia i stawiając czoła prawdziwej historii Wałbrzycha?

tekst i zdjęcia Hannibal Smoke

http://zabytkidolnegoslaska.com.pl/inde ... walbrzychu
http://geoexplorer.blog.pl/2014/01/23/t ... albrzychu/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mauzoleum ... %82brzychu
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 18 lip 2016, 23:44

https://www.youtube.com/watch?v=QDHuUi7HBYw

Opublikowany 18.07.2016
Drugi odcinek nowego programu, prowadzonego przez Michel Rachela i Tomasza Motykę.
Tym razem ekipa NTV jedzie do Zagórza Śląskiego, tam na terenie Zamku Grodno prowadzący usiłują ocenić jaką energią emanuje to miejsce. Obecny w czasie wyprawy jasnowidz - Jarosław Filipek, przenosi się do czasów, kiedy zamkiem władali zbójnicy...
W czasie wizji, opowiada o swoich odczuciach.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 25 lip 2016, 16:01

Czakram bieli

Obrazek Pałac Bałoszyce

Obrazek
Park otaczający pałac jest miejscem szczególnym, bowiem nie tylko zachwyca pięknem, nastrojowością, urokiem i pierwotną organizacją przestrzenną, ale także skrywa fascynujący i tajemniczy Czakram Bieli.

Obrazek

Czakram Bieli to miejsce osobliwe, tajemnicze i intrygujące
Dla jednych może stanowić jedynie ciekawostkę, dla innych kosmiczny ewenement. Poszukujący wyciszenia nazwą go magiczną przystanią, znawcy legend mianują go dziełem mitycznych przybyszów. Niezaprzeczalnie jednak ta wyjątkowa atrakcja Bałoszyc budzi żywe zainteresowanie wśród gości odwiedzających pałac. Naświetlmy zatem odrobinę to interesujące zjawisko.

Obrazek

Wawelski czakram – jak nazywane jest źródło energii Europy Wschodniej – znajduje się w miejscu, gdzie niegdyś stał romański kościół św. Gereona. Okazuje się jednak, że punktów mocy w Polsce jest o wiele więcej. Radiesteci zlokalizowali je między innymi w Bukowinie Kłodzkiej, Wrocławiu czy Rapie. W maju 2005 roku do listy dołączyło kolejne miejsce, w którym skumulowana jest wyjątkowo silna energia Ziemi. Osobliwość ta zlokalizowana jest w odległości zaledwie 50 metrów od Pałacu w Bałoszycach – w pałacowym parku. Czakram Bieli został dokładnie zbadany przez wybitną polską radiestetkę, mgr inż. Alicję Rospond. Wyjaśnijmy zatem, że „czakram” dosłownie oznacza „kwiat lotosu”. Według filozofii i mistyki hinduskiej jest to jedno z centrów energetycznych umiejscowionych w ludzkim ciele lub skorupie ziemskiej; miejsce, skoncentrowanej energii Ziemi i kosmosu. Współcześnie siłę emitowanej przez czakramy energii mierzy się za pomocą skali Bovisa. Według niej siła bałoszyckiego miejsca mocy została oceniona na ok. 120 000 – 150 000 jednostek. Dla porównania dodajmy, że przeciętny człowiek emituje energię równą ok. 6500 jednostek.

Obrazek

Obrazek

To wyjątkowe miejsce przepływu energii znajduje się na polanie otoczonej wysokimi, starymi drzewami. Poprzedni właściciele posiadłości w Bałoszycach nie pozostawili potomnym żadnych informacji na temat tego interesującego zakątka. Być może wiedza o istnieniu miejsca mocy w pobliżu pałacu była tajemnicą rodową? Wydaje się jednak, że mieszkańcy byli świadomi posiadanego „skarbu”, gdyż szczycili się długowiecznością, a drzewa posadzone na planie koła nie są raczej dziełem przypadku.

http://palacbaloszyce.com/czakram-bieli/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 14 sie 2016, 15:10

https://www.youtube.com/watch?v=zqOzPvJpWrk

Opublikowany 28.11.2012

Wywiad z p. Ryszardem Walczakiem właścicielem kopalni kwarcu w Kraskowie nagrany 26 listopada 2012 roku.
Miejsce jest niesamowite, emanujące żeńską energią miłości. Nie jestem mocno "sensytywny" ale jak dla mnie jest to najsilniejsze miejsce energetycznie w Polsce działające silniej niż Wawel czy Ślęża. Serdecznie zapraszam do odwiedzenia tego miejsca i spróbowania "wody życia".
Więcej informacji na temat "wody życia" i samej kopalni znajdziecie na stronie http://www.wodazycia.com/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 17 sie 2016, 13:32

Budowniczowie energetycznych miejsc

Obrazek

W wielu zakonach byli mnisi wyspecjalizowani w znajdowaniu najlepszych miejsc pod względem koncentracji naturalnych energii Ziemi i kosmosu. Do takich zakonów należeli na przykład cystersi. Posiedli oni ogromną wiedzę dotyczącą świata przyrody i jego energii. W ich bogatej spuściźnie możemy odnaleźć ślady wiedzy geomantycznej. Reguła cystersów nakazywała pokorę wobec przyrody, dlatego też budownictwo tego zakonu uwzględniało niewidzialne oddziaływania wokół nas. Cysterski kodeks, zwany Carta caritatis, określał zasady organizacji klasztorów. Wyspecjalizowani bracia szukali odpowiednich miejsc pod zabudowę. W takich miejscach musiała istnieć duża koncentracja energii kosmicznych, zapewniająca zdrowe życie i ułatwiająca pracę wewnętrzną. Mówiono o charisma loci, czyli charyzmacie miejsca. Położenie opactwa w dolinie otoczonej wodami, w pobliżu lasów dostarczających budulca, stało się wzorcem. Prostota formy architektonicznej była streszczeniem postawy wewnętrznej cystersa. Budowniczowie klasztorów cysterskich głosili, że przy wyszukanych formach trudno o należyte skupienie ducha. Podstawa estetyki cysterskiej zakładała piękno wewnętrzne. Jak głosił św. Bernard, było ono cenniejsze niż wszelkie ozdoby zewnętrzne. Miejsca mocy o szczególnie dużej sile oddziaływania nazywane są czakramami Ziemi. Błędne jest wysnuwanie prostej analogii między czakramami u człowieka i czakramami naszej planety. Po prostu na Ziemi istnieje więcej niż siedem czakramów. Należy je traktować jak węzły w sieci energetycznej i transformatory subtelnych energii. Jest to zresztą zgodne z hipotezą uczonych rosyjskich, Gonczarowa, Makarowa i Morozowa, według której struktura kuli ziemskiej ma przypominać strukturę kryształu. Na powierzchni naszego globu, podobnie jak na krysztale, istnieje rodzaj sieci posiadającej aktywne węzły. Zastanawiający jest fakt, że właśnie owe węzły pokrywają się z silnymi miejscami mocy na Ziemi. W nich wznoszono istotne dla rozwoju ludzkości obiekty i centra cywilizacyjne. Korzyści z odwiedzania miejsc mocy są nie tylko natury intelektualnej i estetycznej, ponieważ – jeśli otworzymy się na ich energie – może to być dla nas nowy rodzaj doświadczenia wzbogacającego nas wewnętrznie. Tego rodzaju punkty energetyczne inspirują i pobudzają kreatywność człowieka. Następuje też zwiększenie biowitalności, co jest istotne dla zdrowia i pomocne w zwalczaniu różnych dolegliwości. W takich miejscach koncentrują się korzystne energie Ziemi i kosmosu, a człowiek może, udając się tam, doładować swe wewnętrzne akumulatory, poprawić kondycję swego organizmu, wyciszyć się, a nierzadko wzbogacić o nowe doświadczenia duchowe. Miejsca mocy są bowiem takimi energetycznymi punktami naszej planety, które służą ludziom swym niezwykłym oddziaływaniem od tysięcy lat.

https://www.youtube.com/watch?v=MntgBWBzZCA

Opublikowany 16.08.2016

Jakie tajemnice skrywa klasztor? Co kryją podziemia? O czym opowie nam anonimowy gość i jakie wizje otrzyma Jarosław Filipek? O tym wszystkich w dzisiejszym programie.
Tym razem Tomasz Motyka, Michel B. Rachel i Jarosław Filipek spotykają się w Lubiążu w Klasztorze Zakonu Cystersów. To drugi co do wielkości na świecie klasztor Ojców Opatów.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 07 sty 2017, 22:28

Nowe Czakramy Polski

Polska - Kraj Piramid
wtorek, 05. Lipiec 2016


Z piramidami kojarzy nam się przede wszystkim Egipt. Całkiem słusznie, gdyż tam właśnie stoją piramidy najbardziej znane, potężne i tajemnicze. Czasy się jednak szybko zmieniają, a potęga piramid Egipskich jest szybko doganiana przez piramidy instalowane... w Polsce!

Z dobroczynnych wibracji tego typu urządzeń dużego formatu mogą od niedawna cieszyć się mieszkańcy Dolnego Śląska oraz Mazowsza. W maju bieżącego roku uruchomiliśmy kolejny Czakram Ziemi w Chrząstawie Małej pod Wrocławiem:

Obrazek Czakram Ziemi w Crząstawie pod Wrocławiem

Niecały miesiąc później, w połowie czerwca, przebudowaliśmy dotychczasową Merkabę i utworzyliśmy kolejny Czakram Ziemi w Mysiadle pod Warszawą:

Obrazek Prace konstrukcyjne przy Czakramie Ziemi w Mysiadle

Obrazek Czakram Ziemi w Mysiadle już gotowy!

To już 5 Czakramów Ziemi w naszym kraju! Obecne lokalizacje to:

1. Boruwiec pod Poznaniem (teren prywatny)

2.Kuszewo na Pomorzu Zachodnim (teren prywatny)

3.Jałówka koło Białegostoku (adres: Marek Łukaszewicz, Jałówka 25, 16-100 Sokółka, e-mail tel: 85-7494468, zwiedzanie możliwe po uprzednim umówieniu się)

4.Chrząstawa Mała pod Wrocławiem (teren prywatny)

5.Warszawa Mysiadło (Świątynia Hare Kryszna, ul. Zakręt 11, 05-500 Mysiadło, zwiedzanie dostępne codziennie, wejście do rdzenia konstrukcji po uzgodnieniu z opiekunami świątyni).

Na mapie lokalizacja Czakramów Ziemi prezentuje się tak:

Obrazek

Na czerwono zaznaczono lokalizację Czakramów Ziemi (3,7m) Na niebiesko - Gwiezdne Wrota (7,5m)
Na fioletowo - Merkaba Brama Światów (3,8m)

PRZYWRACANIE RÓWNOWAGI ENERGETYCZNEJ

Uruchomienie czwartego i piątego Czakramu Ziemi wiązało się z ciekawymi obserwacjami zjawisk pogodowych. Kilkoro ludzi zgłosiło nam ogólną poprawę pogody oraz powrót ze stanu rozregulowania do normalności. W wielu rejonach skończyła się uporczywa, trwająca wiele miesięcy susza. Susza ta dotknęła również nasze miejsce zamieszkania. Rzeka, nad którą stoi nasz dom prawie 2 latach minimalnych i sporadycznych opadów przestała płynąć. Od połowy maja sytuacja zaczęła się powoli zmieniać na korzyść, a od połowy czerwca (mniej więcej po uruchomieniu piątego Czakramu Ziemi) wszystko wróciło do takiej równowagi, jakiej nie było od kilku lat. Jest piękne i ciepłe lato, dużo słońca i jednocześnie dużo obfitych deszczy. W rzece znów płynie woda!

Zaburzenia zjawisk pogodowych dobrze tłumaczy opracowana przez Wilhelma Reicha koncepcja Orgonu. Orgon, to energia wypełniająca przestrzeń. Odpowiednia ilość Orgonu zapewnia równowagę pomiędzy niebem a Ziemią oraz stabilizuje zjawiska pogodowe. Równowaga ta może zostać zakłócona. Dzieje się to często na skutek bezmyślnej działalności człowieka (zanieczyszczenie chemiczne oraz elektromagnetyczne). Niestety coraz częściej zakłócenia takie są wywoływane przez człowieka również na skutek świadomej złej woli (elektromagnetyczna broń pogodowa typu HAARP oraz smugi chemiczne).
"Rozmawiają ze sobą 2 planety:

- Coś źle wyglądasz - mówi jedna.

- Ach, złapałam homo-sapiens!

- Nie przejmuj się, to szybko mija, ta choroba sama się zwalcza."

Zakłócenie równowagi łatwo zaobserwować. Niebo zasnuwają chmury, które oddzielają nas od słońca. Nie są to jednak zwyczajne chmury. Z chmur powinien padać deszcz, a z tych chmur deszcz nie pada. Co najwyżej czasem symbolicznie pokropi. Znacie to zjawisko, prawda? Jest to wynik nagromadzenia w atmosferze Orgonu z ładunkiem negatywnym (określonym przez Reicha mianem DOR). Pozytywny i dobroczynny Orgon zmieniony w szkodliwy DOR, zalega w atmosferze i blokuje naturalny przepływ energii pomiędzy niebem a Ziemią. Z tego powodu nie padają deszcze, a jeśli nawet masy zalegającego DORu uda się duchom deszczu jakoś przebić, to bardzo często jest to huragan i ulewa – czyli wciąż daleko od normalności.

Wygląda na to, że instalacji złożonej z 5 Czakramów Ziemi - potężnych źródeł pozytywnej i harmonijnej energii, stale emitowanej w przestrzeń, udało się lokalnie przekształcić zalegający DOR w Orgon. Dzięki temu możemy się przez jakiś czas cieszyć pogodą taką, jaką pamiętamy sprzed lat.

Na jak długo to wystarczy, trudno powiedzieć, gdyż toksyczna dla planety działalność człowieka jest naprawdę bardzo intensywna. Jest jednak spora szansa, że dalszy rozwój instalacji Czakramów Ziemi pozwoli ten pozytywny trend utrzymać.

Rzut oka na mapę lokalizacji wyraźnie pokazuje, że dla jeszcze lepszego i pełniejszego działania instalacji, przydałyby się Czakramy Ziemi na południowym wschodzie i na północy. Mielibyśmy wówczas do czynienia z naprawdę potężnym polem pozytywnej energii. Czy tak się stanie? Zależy to od tego, czy znajdą się chętni, aby dalej ten eksperyment prowadzić.

Ponieważ są to instalacje duże i dość kosztowne, składamy serdeczne podziękowania wszystkim ich fundatorom, w szczególności zaś Irkowi Kryczce z Wielkiej Brytanii, który całkiem bezinteresownie postanowił wesprzeć ich budowę. Ponieważ Irek jest gotów dołożyć do powstania kolejnych dwóch Czakramów Ziemi, zainteresowanych zapraszamy do współpracy.

*****
Piramidy tworzone w Polsce są wyjątkowe! Nigdzie na świecie takich nie robią

Zresztą spójrzcie sami, oto nasz najnowszy model:

Obrazek

http://www.merkaba-aktywator.pl/pl/merk ... ramid.html
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 08 sty 2017, 23:48

Zofia Piepiórka - Ocalmy od zapomnienia słowiańskie miejsca mocy i artefakty CZ.1

https://www.youtube.com/watch?v=xiG_Vscv9Ys

Opublikowany 2 sty 2017
To co tam zobaczyliśmy PRZEROSŁO NASZE WYOBRAŻENIE, gdyż są tam artefakty z poprzedniej cywilizacji !!! Czy zajmą się tym nasi polscy historycy i archeolodzy ? Zależy to od tego, na ile obalają one ich dotychczasowe TEORIE i HIPOTEZY. Odwiedzamy zasypaną piramidę w Lipach, świątynie słowiańską (kapisztę) w Płocicznie oraz tysiące kurhanów w okolicach jeziora Wygonin.

Był upalny sierpniowy dzień 2016 roku. Wyruszyliśmy na wyprawę do Starej Kiszewy, woj. Pomorskie.
W kapiszcie centralnie leży symbol z alfabetu starosłowiańskiego. Mówi on w symbolu o WIEDZY, która tam jest zasypana, ale należy to zrozumieć w kontekście współczesnej wiedzy i nauki. To jest nasze dziedzictwo oraz lekcja do przerobienia od której zależy przyszłość POLSKI. Czy popełnimy ten sam błąd jak nasi przodkowie? Jaki błąd...?
http://legendarnemegality.blogspot.com
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32217 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 17 sty 2017, 23:38

Jarek Kefir pisze:Potężne megalityczne podziemia na Wawelu? Na świecie są cuda o których nie mamy pojęcia
5 Lipiec 2015

Obrazek

Dziś krótki artykuł. Megalityczne podziemia na Wawelu? Na pewno byliście tam i zwiedzaliście co nieco, przynajmniej część z Was. Czy widzieliście odgrodzone sektory tego zamku z kartkami typu: „remont„, „konserwacja„, „prace konserwacyjne„, „przejście służbowe” itp? Duża część nawet „naziemnego” zamku na Wawelu jest niedostępna dla zwiedzających. Dotyczy to szczególnie podziemi – i mam na myśli nawet te „oficjalne” podziemia, czyli zwykłe podpiwniczenia.

Kluczowe jest to, co jest pod ziemią. Ma tam znajdować się potężna, prastara, megalityczna konstrukcja. Sam zamek wawelski ma być przysłowiowym wierzchołkiem góry lodowej. Nie wiadomo ile lat ma ta konstrukcja – tysiąc lat? Pięć tysięcy? Czterdzieści tysięcy? Nie wiadomo, kto ją zbudował. Czy ma ktoś z Was jakieś informacje na ten temat?

Hipotez jest wiele. Pierwsza z nich mówi o podziemnej piramidzie. Kolejna z nich – o starożytnym, podziemnym artefakcie. Miał on być wybudowany w czasach, gdy nasi słowiańscy przodkowie władali połową Europy i toczyli boje na śmierć i życie z Cesarstwem Rzymskim, które chciało ten artefakt dorwać. Ponoć tak daliśmy się we znaki Cesarstwu Rzymskiemu, że jego spadkobiercy (Watykan i Germanie) przez tysiąclecia realizowali plan „parcia na wschód„. Jak i plan ludobójstwa Słowian, z wojnami napoleońskimi, I i II wojną światową i Unią Europejską włącznie.

Kolejna hipoteza mówi o podziemnym mieście. Temat poruszał nawet pan Dariusz Kwiecień, który wsławił się hipotezą o istnieniu na terenie Polski tajnych podziemnych baz. Nazwał je on „kompleksem Riese.” Według tradycji ezoterycznej i gnostyckiej, pod Wawelem znajduje się główny Czakram Ziemi. Jest to jeden z siedmiu najważniejszych czakramów (miejsc mocy) naszej planety, i jest wśród tych siedmiu najważniejszym. Czakram ten ma być związany z planetą Jowisz, która jest zbudowana z tej samej materii co Słońce.

Na marginesie – wg niektórych teorii świat się zmieni na lepsze wtedy, gdy na niebie będą świeciły dwa Słońca. Planeta Jowisz jest zbudowana z tej samej masy, co nasza gwiazda – Słońce, tylko nie doszło tam jeszcze do reakcji syntezy termojądrowej. W filmie „Kosmiczna Odyseja” została pokazana futurystyczna wersja wydarzeń, gdy na Jowiszu zaczęła zachodzić synteza termojądrowa, po czym planeta ta zmieniła się w gwiazdę. Wiadomo, że artyści „widzą” więcej, i za pomocą filmów, piosenek i innych dzieł, starają się nam coś niecoś przekazać.

Do Wawelu zaczęli przybywać pielgrzymi, i nie chodzi tylko o katolików i turystów z Polski i z całego świata. Ale chodzi o pasjonatów ezoteryki i doktryn tajemnych, buddystów, hinduistów. Jednak ksiądz prałat Wawelu przeciwdziała przekonaniu i „pogłoskom„, że na Wawelu istnieje miejsce mocy bądź jakiś artefakt. Przy wsparciu władz miasta od roku 2001 utrudnia się dostęp do miejsca uważanego za magiczne. Wydaje się zakazy gromadzenia się w tym miejscu (uzasadniając to ochroną przed zniszczeniem pobliskiej, zabytkowej ściany), wyznacza strażników muzealnych, rozstawia barierki lub wręcz rusztowania budowlane.

Czyli robi to, co wspomniałem powyżej. W samym zamku (w środku) znajdują się liczne zamknięte drzwi, tabliczki zabraniające przejścia dalej z treściami, które już przedstawiłem. Bywa, że tabliczka o „remoncie” czy „pracach konserwacyjnych” wisi dobrych kilka, czy wręcz kilkanaście lat. A turyści i tak nie zadają pytań kiedy ów „remont” się skończy, i co jest w dalszej części korytarza lub po drugiej stronie drzwi.

Inne czakramy (ziemskie miejsca mocy) mają się znajdować w: Mekce, delcie Gangesu, między Eufratem i Tygrysem (dzisiejszy Irak na którym bardzo zależy Amerykanom i państwo islamskiemu, czyli dawna Babilonia), także w Egipcie u podnóża piramid. Również w Anglii, Delhi w Indiach, Jerozolimie, Rzymie (Watykan..), Welehradzie w Czechach, Delfach w Grecji. W Polsce mniejsze miejsca mocy to: góra (piramida) koło Gdyni, góra Ślęża, Łysa Góra, Jasna Góra. Ogólnie, wiele kościołów niestety katolickich i zamków było budowanych na pomniejszych miejscach mocy.

Wawelskie podziemia mają skrywać wiele tajemnic i wychodzić daleko poza nawet dzisiejsze, rozległe granice administracyjne miasta. Podobnie rzecz ma się ze Szczecinem. Całe miasto jest poprzecinane potężną siecią podziemnych tuneli. Wiele z nich jest zasypanych i prowadzi nie wiadomo dokąd. Sprawę badał w latach 90-tych XX wieku dziennikarz „Kuriera Szczecińskiego„. Napisał on kilkadziesiąt artykułów z cyklu „Podziemny Szczecin.” Jednak miał on podobno jakieś nieprzyjemności z tym związane, różne typy spod ciemnej gwiazdy przeszkadzały mu w pracy.

Jeden z tuneli miał prowadzić od centrum miasta pod bardzo rozległym, przylegającym do Szczecina jeziorem Dąbie. To świadczy o ogromnym zaawansowaniu technologicznym tego, kto drążył ten tunel. Bo jezioro Dąbie, choć praktycznie w ogóle nie wykorzystywane turystycznie, jest naprawdę ogromne i ściśle przylega do Szczecina. O podziemnym Szczecinie jest artykuł w linku poniżej – zapraszam: - Podziemne miasto w Szczecinie i program nuklearny III Rzeszy

Pewne jest to, że świat skrywa takie tajemnice, o jakich nawet nam się nie śniło. Wciąż nie wiemy co się kryje w głębinach oceanów, co się kryje głębiej niż 10 kilometrów pod ziemią. Nie wiemy co skrywają lądolody Antarktydy, jakie tajemnice są na bezkresnych pustkowiach Syberii. Nie wiemy co jest dalej niż za planetą Pluton. Sonda Voyager dotarła nieco za tę planetę, dalej ludzkie przyrządy pomiarowe nie sięgają. Jeszcze niejedna zagadka świata może nas zaskoczyć.

Polecam też dwa filmy video w temacie czakramu na Wawelu:
- [url=Strefa Tajemnic – Czakram wawelski część 1]Strefa Tajemnic – Czakram wawelski część 1[/url]
- Strefa Tajemnic – Czakram wawelski część 2

Obrazek

Obrazek

Autor: Jarek Kefir


https://jarek-kefir.org/2015/07/05/pote ... y-pojecia/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 24 sty 2017, 22:41

Miejsca mocy

https://www.youtube.com/watch?v=Fiy5N4gbod0

Opublikowany 24 sty 2017
Wystarczy się rozejrzeć, wystarczy spojrzeć na mapę i dokładnie poszukać. Stare nazwy, stare miejsca, stare krainy, niewątpliwie naprowadzą nas na miejsca, które dla naszych przodków były wyjątkowe. Drzemała a może i nadal drzemie w nich moc która dawała siłę i dobrobyt mieszkańcom okolicznych terenów.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 24 lut 2017, 20:25

Andrzej Nikodemowicz: otwórzcie Kaplicę św. Gereona. Czakram Wawelski wzywa was.

https://www.youtube.com/watch?v=GaSOsHOXIWI

Opublikowany 24 lut 2017
Sprawa Czakramu Wawelskiego jest o wiele ważniejsza niż się to
przedstawia opinii publicznej. Nie jest przypadkiem, że zarząd
Wawelu nie zamieszcza na ten temat żadnej informacji mimo, że
badania naukowe wskazują na istnienie w tym miejscu
niezwykłych energii. Andrzej Nikodemowicz postawił sobie za
zadanie nagłośnienie tej sprawy. I, wraz z ruszeniem tematu
zaczęły się dziać dziwne rzeczy...

Andrzej Nikodemowicz: http://nikodemowicz.com
kontakt: czakram@o2.pl
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 28 mar 2017, 22:21

Energetyczna Polska według Feng shui

https://www.youtube.com/watch?v=fiPANhQAzgk
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18601 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 15 maja 2017, 18:51

Częstochowa – Jasna Góra – staropogańskie miejsce kultu bogini (demona) Leili, Lady (Isis).
admin 15 maja 2017 Kościół Rzymski, Okultyzm, Watykan

Pseudo chrześcijaństwo nie przyszło na ziemie polskie z niczym nowym, poza zniekształconą nauką Nowego Testamentu. Dzisiaj odkryłem, iż dokładnie w miejscu gdzie jest klasztor na Jasnej Górze, miało miejsce oddawanie czci słowiańskiej bogini, odpowiednika Isis, Izydy, Artemidy i wielu innych przepoczwarzeń Królowej Niebios opisywanej w Biblii. Była nią Laila.



Zanim jednak wykażę dowody na powyższe, pragnę na wstępie zaznaczyć, jak bardzo święte miejsca kościoła Rzymu, nie są przypadkowe.

Kilka lat temu opisałem powody, dla których wybrano jako siedzibę największej i najbardziej wpływowej religi na świecie jaką jest kościół imperium Rzymu:

Vaticanus – starodawny demon

Vaticanus – opiekował się dzieckiem od momentu narodzin, tuż po pierwszym krzyku dziecka. Vaticanus jest tym, który otwiera usta noworodka przez płacz. O Vaticanusie nazywanym także Vagitanusem wspomina także trzy razy Augustyn z Hippony w swym dziele „Państwo Boga”. Augustyn propagował bardziej duchowość niż uprawianie polityki. Dzieło ukazuje historię ludzkości jako dzieje konfliktu
Czytaj dalej
http://detektywprawdy.pl/2014/08/27/vat ... wny-demon/
Chrześcijanie biblijni bez religii.



Mam jeszcze inną hipotezę jak powstają takie miejsca i jakie muszą być spełnione warunki by została umieszczona kapliczka rzekomej Marii, ale o tym, innym razem, gdyż muszę zbadać temat głębiej.



Ok, przejdźmy do kultu Marii na tzw Jasnej Górze.

Początki istnienia klasztoru sięgają dnia 22 czerwca 1382, kiedy to do Polski zostali sprowadzeni paulini z macierzystego klasztoru św. Wawrzyńca pod Budą na Węgrzech przez księcia Władysława Opolczyka i osadzeni mocą dekretu z 9 sierpnia tegoż roku na wzgórzu w pobliżu wsi Stara Częstochowa, którego proboszczem był Henryk Biel herbu Ostoja z Błeszna[4]. Oddany im został wówczas drewniany kościół parafialny pw. Najświętszej Panny Marii Dziewicy i Rodzicielki. Wikipedia.
Początki istnienia klasztoru sięgają dnia 22 czerwca 1382, kiedy to do Polski zostali sprowadzeni paulini z macierzystego klasztoru św. Wawrzyńca pod Budą na Węgrzech przez księcia Władysława Opolczyka i osadzeni mocą dekretu z 9 sierpnia tegoż roku na wzgórzu w pobliżu wsi Stara Częstochowa, którego proboszczem był Henryk Biel herbu Ostoja z Błeszna[4]. Oddany im został wówczas drewniany kościół parafialny pw. Najświętszej Panny Marii Dziewicy i Rodzicielki. Wikipedia.




Co ciekawe, pierwsi nieformalni protestanci jakimi byli husyci, w W 1430 „splądrowali” (Nie wiadomo czy jest właściwe określenie) klasztor, a następnie zniszczyli słynny „cudowny” obraz Matki z dzieciątkiem. Musieli lepiej niż my wiedzieć, co się kryje za owym kultem i co to jest za miejsce.



Zanim pojawiła się tam Maria, było jej poprzednie „wcielenie” w postaci
. Laili. Dokładnie na Jasnej Górze była świątynia demona o nazwie Laila.



Cała świątynia Laili na Jasnej Górze, aż do spalenia jej przez paulinów, ściągniętych do Polski z Węgier była starożytną konstrukcją zbudowaną z drewna lipowego,



„Laila, Lajla, Leila, Lejla, Dzidzilejla także Łada, Łado, Lada, Lela, Lila) – indoeuropejska bogini Słowian, Macierz Bogów. Matka bliźniaczych bóstw męskich Lela i Polela oraz córki Bode (Bodai).
Jan Długosz w swoich Kronikach wspomina Lailę jako boginię Mazowsza. Jednym z miejsc kultu Łady była Łysa Góra, innym Jasna Góra w Częstochowie. Swoje święto Bogini Laila miała w okresie zaanektowanych przez katolicyzm zielonych świąt. Była częścią kultu macierzyństwa – patronka porodów, urody, urodzaju. Ceremonie Lajkonika są pozostałością kultu bogini Laili, Lajli w okolicach Krakowa. Laila jest matką dwóch synów o duchowych cechach, będących parą bliźniąt kapłanów. Imię i cechy są podobne do rosyjskiej i litewskiej wersji Bogini Lada, Łada czy libijskiej Leto. Oznacza kobietę, matkę, a po polsku bardziej zdrobniale, dzieweczkę lub mateczkę, oczywiście taką BOSKĄ. Modlili się do niej o zwycięstwa nad wrogami oraz o odwagę dla siebie, cześć jej oddając bardzo dzikimi szamańskimi obrządkami – jak opisuje boginię Jan Długosz. Łada to bogini ładu i porządku we wszechświecie.”




Stąd także duża popularność i coraz większa neopogaństwa. Wszystko, tylko nie Jezus. Na tym polega kłam szatana. Da Wam wszystko, każdego bożka, Marzanne, Ładę, nibyMarię itp ale nie Jezusa.



Na Jasnej Górze w Częstochowie był piękny klasztorek dla dziewic poświęconych Bogini i wielka szkoła duchowa, kapłańska dla Ofiarnic Bogini.

„Dawne słowo dziewka miało też znaczenie kobiety młodej poświeconej Bogini LEILI, stąd nadano mu później pejoratywne znaczenie, choć oznaczało pierwotnie raczej zakonne kapłaństwo w kulcie Bogini. Imię BOŻENA pochodzi zresztą od „BOGU ŻONA” – kobiety Bogu Ślubem czasowym lub wieczystym poświeconej. Do ognia ofiarnego wrzuca się surowe polana, ręcznie zebrane i łamane bez używania toporka czy piły. Ogień ofiarny dla Bogini LAILI zapala się w palenisku, które jestotoczone kamiennym kręgiem z nieociosanych polnych kamieni.

Huczne święta pogańskie, odzwierciedlające cykle przyrody, starano się zastąpić świętami kościelnymi. Dlatego przykładowo Święto Kupały – przesilenie letnie zostało oficjalnie przemianowane na święto Jana Chrzciciela, chociaż nic nie wskazuje na to, że urodził się on akurat w tym czasie.

http://www.reiki.fc.pl/viewtopic.php?p=20044

https://www.facebook.com/notes/adriana- ... 097365939/

„Dawne słowo dziewka miało też znaczenie kobiety młodej poświeconej Bogini LEILI, stąd nadano mu później pejoratywne znaczenie, choć oznaczało pierwotnie raczej zakonne kapłaństwo w kulcie Bogini. Imię BOŻENA pochodzi zresztą od „BOGU ŻONA” – kobiety Bogu Ślubem czasowym lub wieczystym poświeconej. Do ognia ofiarnego wrzuca się surowe polana, ręcznie zebrane i łamane bez używania toporka czy piły. Ogień ofiarny dla Bogini LAILI zapala się w palenisku, które jestotoczone kamiennym kręgiem z nieociosanych polnych kamieni.

Huczne święta pogańskie, odzwierciedlające cykle przyrody, starano się zastąpić świętami kościelnymi. Dlatego przykładowo Święto Kupały – przesilenie letnie zostało oficjalnie przemianowane na święto Jana Chrzciciela, chociaż nic nie wskazuje na to, że urodził się on akurat w tym czasie.


http://www.reiki.fc.pl/viewtopic.php?p=20044

https://www.facebook.com/notes/adriana- ... 097365939/

Obecnie również młode kobiety poświęcają się zakonowi i „Marii”.



Wyznawcy kultu Bogini Laila zainicjowali rewolucję antykatolicką w latach 30-tych początku drugiego tysiąclecia z apogeum około roku 1036.



Lelów na Śląsku miejscem kultu Laili.

„Lelów – wieś i gmina w woj, śląskim, w powiecie częstochowskim, nad rzeką Białką, w obszarze Progu Lelowskiego, mająca około 1,2 tysiąca mieszkańców. Do XII wieku tak zwany gród kasztelański leżący na obszarze dzisiejszej wsi Staromieście około 2 km na płn.-zach. od Lelowa stanowił centrum kultowe bogini Leili. Od XVIII wieku Lelów to znany ośrodek chasydów skupionych wokół cadyka Bidermana. Kościół parafialny św. Marcina zbudowany w XIV wieku stoi w miejscu dawnej świątyni bogini Lajla.”

Cadyk Biderman był kabalistą. Jak widzimy jest to kolejny przykład na to, że odstępczy Żydzi zawsze szli w parze z katolicyzmem. Na ostatnim zjeździe czytelników cytowałem Jeremiasza w kontekscie aktualności religii katolickiej. Jak było wtedy u łamiących Prawo Żydów tak jest i teraz w kościele Rzymskim.



Rosyjskim odpowiednikiem jest Łada. Nie bez powodu władze rosyjskie z pod pięcioramiennej gwiazdy, nadały taką nazwę marce samochodu produkowanego w Rosji:

Obrazek

Poniżej foto bogini Łady:
Obrazek

„Długosz w swych kronikach wspomina ŁADĘ (LAILE) jako BOGINIE MAZOWSZA to polecamy warszawiankom i okolicznym ludom z mazowieckiego. Rosyjska przyśpiewka nawiązująca do kultu BOGINI tak ładnie sobie brzmi: LELIJ, LELIJ, LELIJ ZIELENYJ I ŁADO MOJE!”

wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2015/12/02/bogini-laila-lada-lelija/

Skąd znamy słowo lada-cznica?

„Słowo Ladacznica w swym pierwotnym znaczeniu wskazywało na dziewice poświęcające się świątynnej służbie Bogini Lada, nie miało żadnej konotacji seksualnej z wyjątkiem dziewictwa i świątynnej służby dla Bogini. Służebniczki bogini były brutalnie brane w niewolę i sprzedawane do ówczesnych burdeli katolickich, stąd późniejsze pejoratywne określenie ladacznica oznaczające kobiety zmuszane do niewolniczego seksu przez chrześcijańskich najeźdźców.”

http://himalaya-wiki.org/index.php/Laila

Mnie osobiście, Łada kojarzy się także z niegdyś popularnym imieniem męskim W-Lady-slaw. Sław Ladę.

Podobnie jak z Jasną Górą , wygląda sprawa z Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej na Górze Chełmskiej w Koszalinie. Na szczycie odkryto pozostałości działalności ludzkiej z okresu wczesnego średniowiecza. Działalność ta nie miała jednak charakteru osadniczego, a czysto symboliczny. Odsłonięto bowiem ślady palenisk, a także pozostałość bliżej nieokreślonej konstrukcji, w starszej literaturze określanej jako pozostałość świątyni pogańskiej.

Takich miejsc w Polsce są dziesiątki jak nie setki. W miejsce starego kultu powstał „nowy”. Kobieta zamieniona na kobietę. Atrybuty te same: matka, opiekunka itp

„miejsce kultu słowiańskiej bogini zamieniano w kościół lub sanktuarium maryjne, a proceder ten był powszechny jeszcze w XVI-XVIII wieku, podczas gdy w XIX wieku mamy jedynie pojedyncze takie incydenty”

nnka.wordpress.com/2013/11/19/totus-tuus-rozwazania-o-matce-ziemi/



Na Pojezierzu Olsztyńskim znajduje się Lelelskie jezioro morenowe, w woj warmińsko-mazurskim. Posiada 8 wysp o powierzchni 5,5 ha. Na prawym brzegu wieś Leleszki, dawne miejsce kultowe bogini Lejli.


Pamiętam jak wzruszałem się oglądając i czytając „Potop”, kiedy to Babinicz vel Kmicic ratował ów klasztor. Były to takie same fałszywe uczucia jak podczas śmierci naczelnego ekumenisty i zakrywacza pedofilii w kościele, któremu buduje się pomniki.

Jednakże spójrzmy teraz na ową jasną Górę inaczej. Karolowi Gustawowi, który stopniowo zdobywał wszystkie najważniejsze fortece Rzeczypospolitej. Chciał utworzyć protestanckie imperium w basenie morza Bałtyckiego. Jaki z tego mamy wniosek? Karolowi Gustawowi przeszkodziła w tym Laila, katolicyzm został podtrzymany, a mogliśmy być krajem bogatym. Ktoś może zarzucić mi brak patriotyzmu. O jakim patriotyzmie jest mowa? O tym PISowskim, w którym Lech Kaczyński podpisał akcesję do UE? O patriotyzmie w którym 80% prasy jest niemiecka, a hipermarkety eliminują polską klasę średnią? Mówimy o patriotyzmie gdzie 80% katolików glosuje na partie szkodzące Polsce?

Jesteśmy wszyscy rodziną, ale nie w „państwie”, a w Chrystusie.



Ktoś może zatem sobie zadać pytanie „dlaczego kościół Rzymu zamieniał kult tej samej kobiety co Maria?” Wszako skoro Laila i Maria to jedno i to samo, to jaka jest różnica? Otóż dla zbudowania uniwersalnego kultu, będącego zalążkiem ekumenii..

Bóg zmienił taktykę 2000 lat temu dając nam swego Syna jedynego już nie tylko dla jednego narodu, ale i dla całego świata. Szatana odpowiedzią była uniwersalizacja lokalnych bóstw, a zwłaszcza królowej niebios.

Przepraszam stałych czytelników za to, że się powtarzam, ale zapewne czytają mnie i nowi. Zagranicą mamy ponad dwa miliony „błogosławionych” przez nibyMarię, Królową Niebios Polaków.



„Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Jana



ps

Dziwnym przypadkiem wielki hit Eryka Claptona został zatytułowany „Layla”. Oficjalnie nawiązuje on do żony Georga Harrisona, Pattie Boyd. Utwór został zainspirowany dawną perską legendą o milości niczym z Rome i Julii perskich zakochanych Laili i Mandżuna.


http://detektywprawdy.pl/2017/05/15/cze ... eili-isis/
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17993
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32611 razy
Otrzymał podziękowanie: 26050 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 04 cze 2017, 19:02

Towarzystwo Avalon

https://www.youtube.com/watch?v=aSU8FaTTh38

Opublikowany 4 cze 2017

Ruiny klasztoru ,legendy i mity, pomoc z zaświatów ,Glastonbury wejście do Shamballi czy miejsce mocy , a może to tylko przypadkowy zbieg okoliczności?
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14548
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1003
x 413
Podziękował: 15514 razy
Otrzymał podziękowanie: 22462 razy

Re: Miejsca mocy w Polsce i na świecie

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 04 cze 2017, 19:13

Glastonbury- to słynny coroczny festiwal, ale nie tylko:
https://www.youtube.com/watch?v=dGyknjhb2L4
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

ODPOWIEDZ