Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski beton

Krzysztof Rogala
x 66

Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski beton

Nieprzeczytany post autor: Krzysztof Rogala » poniedziałek 03 cze 2013, 14:11

http://davidicke.pl/forum/technologie-starozytne-zmiekczanie-kamieni-egipski-beton-t12218.html

Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski beton
Opublikowane fragment pochodzą z darmowej książki Maxa Igana pt.
„Earth Forbidden Secrets : Part One” dostępnej na stronie Maxa Igana:

http://www.thecrowhouse.com/home.html

Obrazek


(Inne anomalie opisywane w tej książce w rodzaju „niemożliwych” znalezisk wytworów ludzkich rąk w węglu i różnych typach skał w prosty inżynierski sposób wyjaśnia Hans Joachim Zillmer w swoich książkach które jak zawsze gorąco polecam – przypis tłumacza)

Earth Forbidden Secrets Part One
Od strony 69


Wizerunek z czarnego bazaltu o którym mówił Fawcett wciąż jest źródłem zadziwienia i debaty (fig.62). Jak dotąd zarówno pismo które widnieje na plakiecie trzymanej przez postać i zapis na kostkach nie zostały rozszyfrowane (fig.63).


Byłbym bardziej niż szczęśliwy mogąc usłyszeć informacje od kogoś kto może znać ten język lub znalazł cokolwiek podobnego w innej lokacji (Max Igan).


W przebiegu swych rozległych i bardzo dobrze udokumentowanych eksploracji Fawcett odkrył wiele innych dziwnych i niezwykłych rzeczy. Na jednej ze swych podróży do Ameryki Południowej żył on pośród plemienia białych Indian znanych jako "Tapuyas", opisując ich następująco: “Plemię Tapuya jest tak jasne jak Anglicy, mają oni ręce i stopy które są małe i delikatne.” Jego książka opowiada również o innym amazońskim plemieniu które było rude i również jasnoskóre.


Na jednej z ekspedycji lokalni Indianie opowiedzieli mu o jaskini wypełnionej znakami lub petroglifami w nieznanym języku która istniała w Villa Rica i usłyszał też wiele historii o zaginionych głęboko w dżungli miastach. W szczególności jedna z historii zapisana w formie manuskryptu przez jezuickich misjonarzy w latach 1700-nych opowiada, że w dżunglach Cuyaba w Brazylii, gdzieś w regionie Matto Grosso istnieją najwyraźniej dziwne jasne światła które nie wydzielają ciepła, które jak mówią Indianie płonęły nieprzerwanie i zupełnie bez opieki przez wiele pokoleń i wciąż płoną do dziś w ruinach teraz niezamieszkałych i od dawna martwych miast. Fawcett twierdził, że sam raz również widział te światła z oddali. Krążą też pogłoski, że takie wieczne, zimne źródła energii świetlnej zostały znalezione w starożytnych grobowcach rzymskich i egipskich oraz w obszarach Tybetu i Indii choć nie jestem w stanie (na chwilę obecną) potwierdzić tych pogłosek. Produkcja takiego wiecznego zimnego źródła światła jest poza naszym obecnym poziomem technologii i wciąż pozostaje zagadką dla współczesnej nauki.


Obrazek

Fig.62


Obrazek

Fig.63


Pułkownik Fawcett usłyszał te dziwne historie jakiś czas po tym gdy zaakceptował swój pierwszy kontrakt badawczy. Dopóki się o nich nie dowiedział południowoamerykańskie ekspedycje były całkowicie zorientowane w kierunku prac cywilnych i inżynierskich choć nawet wtedy, podczas wypełniania swych codziennych zadań wciąż żywił silne zainteresowanie lasem. Podczas swych pomiarów dokonał również wyczerpujących ilości notatek zawierających szczegółowe obserwacje o wszystkim co widział, zwłaszcza o życiu białych osadników, Indian z lasu i o dzikim leśnym życiu a wszystko to jest szczegółowo zapisane w jego książce. Jednakże po tym kiedy Fawcett zapoznał się z historią Francisco Raposo jego uwaga i zainteresowania zaczęły się oddalać od jedynie czystej inżynierii i bardziej w kierunku ryzykownych eksploracji i odkryć.


W jednym miejscu w swych dziennikach odnotowuje niezwykłą konwersację z innym odkrywcą dotyczącą niezwykłego ptaka leśnego który gniazduje w idealnie okrągłych dziurach w klifach skalnych. Człowiek ten spędził 25 lat żyjąc w lasach z lokalnymi tubylcami i oto co miał do powiedzenia:


"One same robią dziury. Widziałem jak to robią wiele razy. Obserwowałem je, właśnie tak, i widziałem ptaki zdążające do klifu z jakiegoś rodzaju liśćmi w ich dziobach, i czepiające się skały jak dzięcioły drzewa podczas gdy rozcierały liście kołowym ruchem na powierzchni."


"Wtedy odlatują i wracają z kolejnymi liśćmi i kontynuują proces wcierania. Po trzech lub czterech powtórzeniach rzucają liście i zaczynają dziobać w tym miejscu ich ostrymi dziobami i — tu jest ta cudowna część — wkrótce otwierają w kamieniu okrągłą dziurę..."


"Chcesz powiedzieć, że ptasi dziób może spenetrować litą skałę?"

"...Nie, nie sądzę by ptak mógł się przebić przez solidną skałę. Wierzę, tak jak każdy kto je obserwował, że te ptaki wiedzą o liściu z sokiem który może zmiękczać skałę dopóki nie stanie się jak mokra glina."


"Człowiek kontynuował z osobistą historią o swoim siostrzeńcu. Przechodził on przez gęstwinę buszu do pobliskiego obozu by odzyskać swego konia który okulał i był tam tymczasowo zostawiony. Kiedy przybył zauważył, że jego Nowo meksykańskie ostrogi zostały niemal całkowicie przeżarte. Właściciel obozu spytał go czy przechodził przez pewną wysoką na około stopę roślinę z ciemnymi, czerwonawymi liśćmi. Młody człowiek odpowiedział, że przechodził poprzez rozległy obszar który był kompletnie pokryty takimi roślinami.


"'To jest to!’ powiedzieli, ‘To jest to co przeżarło twoje ostrogi! To jest ta rzecz której Inkowie używali do kształtowania kamieni. Sok zmiękczy kamień dopóki nie stanie się taki jak pasta. Musisz mi pokazać gdzie znalazłeś te rośliny.' Ale, kiedy cofnęli się śladami młodego człowieka nie byli już w stanie ich zlokalizować."


Istnieje również interesujące odniesienie do historii Fawcetta o tych ptakach które nadaje tej relacji dalszej wiarygodności. Człowiek który był członkiem Peruwiańskiej Ekspedycji Uniwersytetu Yale która odkryła Machu Picchu w 1911 opisał tę dziwną historię w swych zapiskach:


"Lata temu, kiedy pracowałem w obozie wydobywczym na Cerro de Pasco (miejsce na wysokości 14,000 stóp (4267,2 m.n.p.m. w Andach w Środkowym Peru), udałem się pewnej niedzieli wraz z innymi Gringos by odwiedzić jakieś stare inkaskie lub preinkaskie groby - by zobaczyć, czy możemy w nich znaleźć cokolwiek wartościowego.(Niestety takie to były czasy, że w odkryciach i wyprawach uniwersyteckich takich jak odkrycie Machu Picchu brali udział zwykli złodzieje i pijacy a zdarza się to niekiedy i dzisiaj – przypis tłumacza.) Wzięliśmy ze sobą żarcie i oczywiście parę butelek pisco i piwa oraz peona - indianina cholo - by pomógł nam kopać. Więc mieliśmy nasz posiłek kiedy dotarliśmy do miejsca pochówku i potem zaczęliśmy otwierać niektóre groby które wyglądały na nienaruszone. Pracowaliśmy ciężko i od czasu do czasu przerywaliśmy żeby się napić. Ja sam nie piję ale inni tak, zwłaszcza jeden koleś który wlewał w siebie zbyt dużo pisco i miał skłonność do zbytniej hałaśliwości. Kiedy sobie odpuściliśmy wszystkim co znaleźliśmy był wypalany garnek o pojemności około kwarty z płynem w środku.

"’Założę się, że to chicha!" powiedział hałaśliwy. “Spróbujmy i zobaczmy co pili Inkowie!"

"’To nas prawdopodobnie zatruje jeśli spróbujemy." Zaobserwował inny.

"’Więc zróbmy tak - wypróbujmy to na peonie!"

“’Zdjęli pieczęć i uszczelniacz z otwarcia słoja, powąchali zawartość i zawołali peona do siebie.

"Napij się tej chicha," rozkazał pijak. Peon wziął słój wahając się i wtedy, z rozlewającym się po twarzy wyrazem strachu wepchnął go w ręce pijaka i cofnął się.

"’Nie, nie, señor," wybełkotał. "Nie to. To nie jest chicha!" Odwrócił się i uciekł. Pijak odłożył słój na płaską skałę i udał się w pościg. “Dalej chłopcy - złapmy go!"krzyknął. Złapali nieszczęsnego człowieka,przyciągnęli go z powrotem i kazali mu wypić zawartość słoja. Peon szamotał się szaleńczo, wybałuszając oczy. Było trochę szarpaniny i słój został kopnięty i pękł, jego zawartość uformowała kałużę na szczycie skały. Wtedy peon się wyrwał i wziął nogi za pas.

“Wszyscy się śmiali. To był dobry żart. Ale ćwiczenie sprawiło, że zachciało im się pić i udali się do sakw, tam gdzie leżały butelki z piwem.

“Około dziesięciu minut później pochyliłem się nad skałą i pobieżnie zbadałem powierzchnię rozlanego płynu. Nie był już dłużej płynem; cała połać tam gdzie był i skała pod nim były tak miękkie jak mokry cement! To było jakby kamień się roztopił, jak wosk pod wpływem ciepła.”


Szef wyprawy do Machu Picchu Hiram Bingham również opowiada podobną historię którą przekazali mu tubylcy, o tym jak krawędzie wielkich kamieni były nacierane sokami pewnej rośliny które zmiękczały je jak glinę i tworzyły idealne łączenia.


Możliwość istnienia takiej rośliny wcale nie jest nierozsądna. W basenie Amazonii wciąż istnieją miriady nieodkrytych gatunków. Niestety, w wyniku gwałtownego wylesiania które ma tam miejsce czas na jej odnalezienie może się szybko skończyć.


Sam Bingham nigdy nie pokładał zbyt wiele wiary w tę opowieść jako, że sam nigdy nie mógł pojąć w jaki sposób można było w pierwszym miejscu podnieść takie kamienie by samo nacieranie ich krawędzi mogło mieć miejsce nie mówiąc już o samym ich umieszczaniu na pozycjach w murze. Lokalne legendy zawsze upierały się przy tym, że to zadanie wykonywali olbrzymi i sam Bingham przypuszczał, że tylko tak mogło to nastąpić.


(Tak więc Bingham jest podręcznikowym przykładem wykształconego naukowca i zasłużonego odkrywcy który pomimo podstawiania mu pod nos dowodów postanowił je zignorować i pozostać idiotą ponieważ sam nie będąc inżynierem nie mógł pojąć jak się stawia mury czy dźwiga ciężary i wolał pozostać ignorantem zamiast poszerzyć swoją wiedzę o zakres podstaw budownictwa. Do dziś taka żałosna postawa wraz daleko posuniętą specjalizacją w wykształceniu graniczącą z upośledzeniem naukowym oraz partykularne interesy jednostek hamują i fałszują rozwój wiedzy i to nie tylko historycznej co jeszcze lepiej unaoczni drugi fragment książki dotyczący przepisu na egipski beton. O obowiązującym do dzisiaj standardzie w postaci ignorowania faktów nie pasujących do wcześniej ukutych teorii nie wspominając – przypis tłumacza)


Niemożliwe budynki

Zdolność do zmiękczania kamienia z pewnością wydaje się daleko idącym wytłumaczeniem dla unikalnej kamieniarki znajdywanej w majańskich i innych (indiańskich) strukturach ale zanim wyśmiejecie tę myśl (i wspomniane wcześniej relacje) weźcie pod uwagę, że wiele fortec faktycznie nosi wiele niezwykłych śladów które z łatwością da się wytłumaczyć poprzez obrabianie powierzchni kiedy wciąż była miękka. Należy również zdać sobie sprawę, że wiele z kamieni użytych w tych strukturach jest naprawdę ogromnych, niektóre mają nawet trzy metry wysokości i ich ustawienie na miejscu przy użyciu naszej obecnej ekspertyzy jest właściwie niemożliwe. (Co jak zwykle oznacza, że nie jest to niemożliwe skoro tego dokonano tylko, że obraliśmy błędną drogę do wytłumaczenia tego – przypis tłumacza.) I nie zapominajmy, że niektóre z tych kamieni, jak ten słynny w Cuzco (fig.64), mają do dwunastu perfekcyjnie dopasowanych kątów, a to tylko te które są widoczne na powierzchni. Pod licem tylne i boczne sekcje również są perfekcyjne, w rzeczywistości tak perfekcyjne, że między łączenia nie można wcisnąć ostrza żyletki i tak jest na całej powierzchni całości muru,na każdym bloku kamienia!


Obrazek

Fig.64


Weźcie pod uwagę ten fakt patrząc na mur w Sacsayhuaman (fig.65). Oprócz podobieństwa tych murów do zbudowanych jakby z szarej plasteliny ‘play dough’ widzianej z odległości, taka precyzja jest, jak dotąd niemożliwa przy użyciu jakiegokolwiek rodzaju narzędzi tnących, a nawet gdyby było możliwe cięcie kamieni z taką precyzją to jak u licha zostały zostały one wmanewrowane na swoje miejsce? Przy założeniu, że zostały wycięte i wtedy umieszczone w murach proces ten musiałby zostać również wielokrotnie powtórzony dla każdego bloku dla wykonania dokładnych dopasowań dla kątów w celu osiągnięcia absolutnej precyzji uzyskanej w każdym bloku.


Taka metoda nie tylko jest nieprawdopodobna ale również niedaleka od niemożliwej więc jedynym rozsądnym i cokolwiek niepokojącym wytłumaczeniem jest to że, krawędzie połączeń po prostu nie zostały wycięte w jakimkolwiek konwencjonalnym sensie. Wiadomo, że kamienie były faktycznie wydobywane i transportowane na miejsce ponieważ kamieniołomy z których one pochodzą zostały zlokalizowane. Ale w jaki sposób pracowali do takiej perfekcji i następnie transportowali je do miejsca które jest zlokalizowane 13,000 stóp (cztery kilometry i prawie trzysta metrów) ponad poziom morza i jak udoskonalano połączenia? Kiedy patrzy się na te majańskie (i inne) struktury z całą pewnością mają one wygląd muru który został zrobiony z gliny która stwardniała.


Znów, weźmy mur w Sacsayhuaman (fig.65); wygląda na ogromnie dziwny, jest również wysoce nieprawdopodobne by budowniczowie zadawali sobie tak niewiarygodne kłopoty by upewnić się, że kamienie pasują do siebie z czymś co jest absolutnie niedorzecznym stopniem perfekcji, używając przy tym najtrudniejszych wyobrażalnych kształtów, po to tylko by pozostawić widoczne lico muru pokryte miriadą niedoskonałości które sprawiają, że wyglądają one na szorstkie i niewykończone.


Obrazek

Fig.65


By być szczerym, samo w sobie jest to wystarczająco interesujące. Ale co wynika z nawet bliższego przebadania niektórych z tych niedoskonałości na murach?


Obrazek

Fig.66


Jest też ta sekcja muru Ollantaytambo w Peru (fig.66) która ma na sobie pewne bardzo niezwykłe i wiele mówiące znaki. Zauważyliście płaską sekcję blisko szczytu kamienia zaznaczonego strzałką po prawej i długie wydrapane znaki na kamieniu zaznaczonym strzałką po lewej? Znaki te w ogóle nie wyglądają tak jakby zostały celowo wycięte w murach. Inna część muru Sacsayhuaman (fig.67) która nosi wiele dziwnych znaków zadrapań i wgłębień na jej powierzchni które wyglądają bardzo podobnie do śladów narzędzi. Co ciekawe, jeśli podeprzesz bryłę miękkiej gliny lub cement końcem tyczki i pozwolisz im wyschnąć, możesz wykonać znaki i wgłębienia które wyglądają zupełnie jak te (zaś zadrapania wyglądają jak ślady użycia pacy murarskiej do wyrównania opadającego tężejącego już materiału – przypis tłumacza).


Kamieniarka w Ollantaytambo jest po prostu spektakularna i ani przy użyciu wszystkich naszych zaawansowanych laserów i systemów komputerowych ani przy zgromadzeniu całej technologii jaką moglibyśmy zebrać, nie zaczęlibyśmy się nawet zbliżać do osiągnięcia tego czego dokonano w budowie tych dżunglowych megalitów z zamierzchłych czasów.


Obrazek

Fig.67


Zmiękczanie kamieni wydaje się być jedynym logicznym wytłumaczeniem tego jak te mury zbudowano. To jedyna rzecz która może adekwatnie wytłumaczyć precyzyjne dopasowanie kamieni które następnie naturalnie stuliły się razem pod swoim własnym ciężarem, z łatwością tworząc perfekcyjne i pozbawione szczelin połączenia.


W innej sekcji murów w Ollantaytambo możemy zauważyć małe wypustki wystające z dołu każdego kamienia wypełniającego pomiędzy większymi, tak jak można to tutaj dostrzec używanymi dla zapewnienia stabilności w pracy betonowej formy? (fig.69). Wierzy się dziś powszechnie (w tradycyjnej biurkowej archeologii – przypis tłumacza), że te wypustki znajdowane w kamieniach w tych murach były używane do wieszania pozłoceń lub do przywiązywania lin do ich ustawiania. Na nieszczęście dla obu tych teorii wypustki te są całkowicie niewystarczające w rozmiarze i kształcie i są zbyt losowo rozmieszczone aby były efektywne w którymkolwiek z tych zastosowań.


Mogły one jednakże być formowane poprzez robienie znaków w strukturze wspierające. I co ciekawe pracując z substancją o tak wielkiej wadze wypustki takie byłyby faktycznie naprawdę niezbędne by zapobiec wszelkiemu niekontrolowanemu ruchowi ciężkiego i mokrego materiału na zewnętrznym licu muru podczas jego tężenia.


Nikt nie wytłumaczył wystarczająco jak ludzie czasów starożytnych zbudowali te struktury ani nawet czemu u licha uznali za konieczne by zadać sobie tyle trudu. Wszystko co wiemy to to, że to zrobili ponieważ te struktury tu są i wciąż opierają się naszym analizom. Archeologiczne i udokumentowane dowody sugerują, że faktyczni budowniczowie tych niewiarygodnych megalitycznych fortec mogą rzeczywiście być datowani na okres na długo zanim Majowie zamieszkiwali ten obszar do czasów kiedy dominującą rasą byli Olmekowie. Są również dalsze dowody by sugerować, że prawdziwy cel tych struktur mógł być o wiele głębszy niż proste świątynie i fortece. Zostanie to omówione w późniejszym rozdziale.


Obrazek

Fig.68


To szczególnie enigmatyczny kamień z muru Ollantaytambo (fig.68): Chociaż powierzchnia kamienia jest dosyć szorstka i równie dobrze mogła zostać wycięta to bardzo trudne jest wytłumaczenie zygzakującego wzorca na licu kamienia. Podczas gdy prawdą jest, że wzorzec ‘schodów’ jest motywem powszechnym dla wielu majańskich struktur zauważcie jak dolna część dolnego zygzaka zdaje się nieco wystawać i nieco opadać. Wydaje się dosyć nieprawdopodobne i cokolwiek nierozsądne by myśleć, że coś takiego zostałoby celowo wyrzeźbione na powierzchni muru? Inne części wyglądają jakby zostały przyparte blokami lub podparte końcami kijów podczas gdy materiał wciąż był miękki, wystarczy też po prostu spojrzeć na wąskie kamienie ‘wypełniające’ pomiędzy dużymi blokami.


Oczywiste jest, że starożytni faktycznie znali sposób na zmiękczanie kamienia. Wygląda na to, ze to jedyna rzecz która tutaj pasuje. Jak inaczej można było tego dokonać?


Obrazek

Fig.69


Lokalne legendy za każdym razem utrzymują, że mury te zostały wzniesione przez gigantów, bogów którzy wznieśli kamienie w jedną noc. Legendy mówią również jak krawędzie tych kamieni były nacierane sokiem specjalnej rośliny który zmiękczał kamienie jak glinę udoskonalając w ten sposób spojenia.


I wystarczy pomyśleć, że tylko dlatego, że jeszcze nie zlokalizowaliśmy małej karmazynowej rośliny o której mówił Fawcett w miriadach nieznanych nieodkrytych gatunków w amazońskiej dżungli z całą pewnością nie oznacza, że taka roślina nie istnieje. Wykluczenie czegoś kompletnie tylko dlatego, że nie zostało jeszcze odnalezione byłoby najzwyklejszą głupotą, pewne jest, że z takim podejściem nigdy nie odkrylibyśmy elektryczności.


Jednak jedną z bardziej nieszczęśliwych rzeczy w naszym dylemacie jest to, że czas szybko ucieka. Możemy nigdy nie znaleźć żadnej takiej rośliny. Nie teraz kiedy główny basen Amazonii został zrujnowany przez amerykańskie interesy naftowe (i brazylijskie plantacje soi – przypis tłumacza) a pozostające lasy wciąż są niszczone w tempie co najmniej trzech boisk futbolowych dziennie. Jest niemal tak jakby próbowali się upewnić, że wszystkie takie dowody zostaną zniszczone. Jednak nigdy nie należy przypisywać działań złośliwości kiedy równie dobrze można je wytłumaczyć głupotą.
Jednak, kiedy rozważy się działania, motywy i podejścia współczesnych rządów to niestety zwykle jest to pierwsze. Taka roślina już mogła paść ofiarą przemysłu, zaginiona na zawsze w technologicznym uścisku.


Ale, dzięki pewnemu niezwykłemu człowiekowi możemy nie musieć jej szukać. Ostatnie odkrycia i praca Dra Josepha Davidovitsa z Instytutu Geopolimerów doprowadziły do pewnych niesamowitych wglądów w procesy których starożytni również mogli używać by konstruować te zdumiewające fortece.


Zmiękczanie kamienia ekstraktami roślinnymi

Co zdumiewające to ostatnie odkrycie etnologiczne rzeczywiście wykazało, że niektórzy czarownicy z tradycji HUANKA nie używają narzędzi w wytwarzaniu małych kamiennych obiektów, ale wciąż, do dziś używają roztworu chemicznego zrobionego z ekstraktów roślinnych by naprawdę zmiękczyć kamienny materiał!


Według Dra. Davidovitsa, w piśmie które napisali wspólnie Dr. Davidovits, A. Bonnett i A.M. Marriote i przedstawili na 21 Międzynarodowym Sympozjum Archeometrii w Laboratorium Narodowym Brookhaven w Nowym Jorku w USA w 1981 roku:


"Startowy materiał kamienny (krzemianowy lub krzemiano-Glinowy) jest rozpuszczany przez ekstrakty organiczne i kleisty szlam jest następnie wlewany do formy gdzie twardnieje. Technika ta, gdy dobrze opanowana pozwala na zrobienie swego rodzaju cementu z rozpuszczających się skał; w przypadku posągów które mogły zostać wykonane tą techniką preinkaskich HUANKA, czyli poprzez rozpuszczenie i następującą potem geopolimerową aglomerację odkryto, że zawierają one w kamieniu szczawian wapnia (Ca-oxalate)."


Trio naukowców zaproponowało następnie hipotezę mówiącą, że duże kamienie znajdowane w majańskich (i inkaskich) fortecach i monumentach są w rzeczywistości sztuczne i zostały one złączone substancją wiążącą, spoiwem po tym jak pewne typy skał zostały powoli rozpuszczone, idea ta bardzo dobrze pasuje do tego jak te mury wyglądają i tak się przypadkiem składa, że zgadza się ona tutaj całkowicie z lokalnymi legendami i tradycjami takimi jak te które opowiedziano Fawcettowi.
Grupa badaczy zaprezentowała nawet na spotkaniu prawdziwe próbki kamienia który został rozpuszczony i ponownie przez nich stężony by to udowodnić!


“Przedstawiamy tutaj pierwsze rezultaty w pracy nad ekstraktami roślinnymi do rozpuszczania bądź rozkładania skał zawierających węglan wapniowy (calcium carbonate) (do działania poprzez bio-obróbkę). Wykonalność działania chemicznego węglanu wapnia z kwasami karboksylowymi (carboxylic acids)znajdowanymi w roślinach kwasami octowymi, szczawiowymi i cytrusowymi (acetic, oxalic and citric acid)została przebadana.


Maksymalne działanie bio-obróbką uzyskuje się kiedy roztwór zawiera:

Ocet (Vinegar) (1 M) (kwas octowy - acetic acid)

Kwas szczawiowy (Oxalic acid) (0.9 M)

Kwas cytrynowy (Citric acid) (0.78 M)


Wielką niespodzianką było faktyczne odkrycie bardzo starożytnych odniesień do ich używania od czasów Neolitu do pracy z materiałami które są bardzo twardeale z łatwością atakują je kwasy, materiały takie jak np. kreda.

I tak płaskorzeźba z grobowca Mera w SAQQARAH (VI dynastia, 3Tysiąclecie P.N.E., Egipt) pokazuje wydrążanie waz z "Egipskiego alabastru" (CaCO3) przez płyn zawarty w bukłaku lub w pęcherzu. Zamierzeniem eksperymentu było porównanie techniki "bio-obróbki" z kształtowaniem otworu narzędziem stalowym i techniką piasku kwarcowego rekomendowaną przez prehistoryków.

Otwór powstały w wyniku abrazji piaskowej (ścierania)miał szorstkie ściany podczas gdy bio-obróbka dawała gładkie wykończenie (jak w oryginalnych egipskich naczyniach alabastrowych – przypis tłumacza).”


Praca Dra. Davidovitsa jest co najmniej genialna jak również bardzo odświeżająca. Interesujące jest również odnotowanie tutaj jak szybko problem został rozwiązany gdy zastosowano do niego właściwe podejście (tj. podejście inżynierskie a nie dyletanckie i często małostkowe, pozbawione wyobraźni podejście niezwykle wąsko wyspecjalizowanych teoretyków – archeologów i prehistoryków, podobne praktyczne inżynierskie podejście zastosowali w swoich badaniach Hans Joachim Zillmer w przypadku prehistorii oraz ewolucji i Wallace Thornhill w przypadku astrofizyki których prace polecam – przypis tłumacza).


Nie ma teraz zbyt wielu wątpliwości co do tego jak naprawdę starożytni zbudowali te niewiarygodne struktury i faktycznie zmiękczanie lub być może rozpuszczanie kamienia zawsze było jedynym możliwym wytłumaczeniem. Starożytni Majowie rzeczywiście byli do wyprodukowania całkiem dużych ilości kwasów użytych przez Dra Davidovitsa w jego eksperymentach i to z roślin które były całkiem pospolite w tym regionie w odległej przeszłości.

Rośliny takie jak: owoce, ziemniaki, kukurydza, rabarbar, szczaw, agawa amerykańska, opuncja, fikus, konopie i czosnek by wymienić parę.


Jest wysoce możliwe do wykonania to, że kamienie te były wydobywane, następnie łamane lub tłuczone do przenośnych rozmiarów, odpowiednich dla transportu do danej lokalizacji i ponownie łączone na miejscu podczas ich odlewania w megalityczne bloki które dzisiaj widzimy, w końcu, jak widzieliśmy wcześniej z całą pewnością mieli do tego środki i wiedzieli jak to wykonać, w jakiś sposób wydaje się więc absurdalne myślenie, że nie uczyniliby użytku z tej wiedzy.


Po raz kolejny, najprostsze i najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie jest zwykle prawidłowe. Ale cała ta wiedza wciąż nie odpowiada na fundamentalne pytania: Kto je właściwie zbudował i dlaczego?


Synteza kamieni według starożytnych

Egiptolodzy od dawna twierdzili, że nie istnieją żadne starożytne zapisy które opisują jak zbudowano piramidy jednak, już w wieku około 17 lat stałem się świadomy kolejnej, bardzo ciekawej steli którą wyryto na kamieniu na wyspie Sehel nieopodal Elefantyny, na północ od Aswan w Egipcie (fig.84).


Z jakiegoś dziwnego powodu stela ta, znana jako ‘Stela Głodu - Famine Stele’, nigdy nie była uznawana za wartą poważnego badania przez badaczy i jest zaledwie uznawana za interesującą ciekawostkę przez Towarzystwo Egiptologiczne (wzajemnej adoracji, teoretyzowania, wyłudzani grantów i nieobrażania muzułmanów wynikami badań niezgodnymi z zapisami Koranu i polityką co już samo w sobie jest nad wyraz żałosne – przypis tłumacza). Jednak nawet po pobieżnym przebadaniu artefaktu nie można się powstrzymać od zakwestionowania niepojętego rozumowania stojącego za tym wnioskiem.


Stela Głodu faktycznie opisuje starożytna metodę wytwarzania wapienia. Wymienia ona składniki potrzebne do surowego materiału oraz ekstrakty roślinne potrzebne by następnie związać mieszankę składników razem. Czy piramidy (ich bloki wapienne – przypis tłumacza) rzeczywiście zostały odlane a nie wybudowane przez grupy ludzi manewrujących wyciętymi blokami?


Teraz, poprawcie mnie jeśli się mylę ale sam fakt, ze taka stela w ogóle istnieje powinien dać badaczom przynajmniej powód by przynajmniej zbadać metody opisane w starożytnym tekście by zobaczyć czy jest w tym jakaś prawda (ale jak wiadomo zrobienie czegokolwiek jest dla teoretyków rzeczą niewykonalną, zwłaszcza jeśli wyniki doświadczeń zakwestionują ich hołubione latami teorie – przypis tłumacza). Faktycznie, wierzę, że Stela Głodu musi stać się obiektem pewnych bardzo poważnych i rygorystycznych badań zanim zostanie tak ochoczo zlekceważona.


Prosty fakt, że ludzie z czasów starożytnych zadali sobie trud by zapisać ten tekst (wyryty w kamieniu tak by przetrwał przez bardzo długi czas) w połączeniu z faktem, że Stela opisuje taką rzecz jak wytwarzanie kamienia powinien dać nawet najbardziej tępym umysłom powód do rozważenia jakichś poważnych badań w tej kwestii.


Obrazek

Fig.84


Stela Głodu została odkryta w 1889 przez C.E. Wilbour i została następnie odszyfrowana przez wielu badaczy: najpierw przez Brugscha w 1891, potem przez Pleyte w1891, Morgana w 1894, Sethe w 1901 i w końcu przez Bargueta w 1953. Hieroglificzny tekst został następnie przebadany a wszystkie poprzednie tłumaczenia porównane do siebie nawzajem. Niestety stela jest nieco niekompletna i cokolwiek uszkodzona z sekcją która się odłamała blisko szczytu ale wciąż możemy zebrać wystarczająco dużo informacji z tego co istnieje aby "wypełnić białe plamy".


Jedna trzecia steli opowiada o budowaniu monumentów z udziałem trzech najsławniejszych postaci starożytnego Egiptu: faraona Zosera, Skryby Imhotepa i boga Khnuma. Pozostała część steli mówi o różnorakich składnikach i ekstraktach roślinnych których należy użyć w procesie wytwarzania kamienia, być może nawet dla wspomnianych monumentów.


Tekst zawarty w tym unikalnym artefakcie był niemal wyłącznie uważany za interesujący ale zmyślony i zlekceważony jako przedmiot nie mający żadnego realnego pożytku dla żadnego poważnego badacza egipskich starożytności. Jednak podczas studiowania steli powstaje intrygujące pytanie: Co by się stało gdybyśmy faktycznie spróbowali i zrobili to co tam opisano. Czy kamień piramid rzeczywiście został wymieszany i wylany na miejsce przy użyciu ekstraktów roślinnych i składników dostępnych w Egipcie? Jak również, czy takie składniki i ekstrakty były osiągalne na miejscu w czasie ich budowy? Odpowiedź na oba te pytania jest bardzo dźwięczna: Tak, mogły być i to całkiem łatwo!

Więc z pewnością jeśli ktoś może podążyć za metodami opisanymi w tekście Steli Głodu i postępując według nich stworzyć mieszankę która stwardnieje na kamień o porównywalnej teksturze i składzie co kamienie użyte w piramidach, to nie jest już takim nie do pomyślenia pomysłem fakt, że najprawdopodobniej to właśnie tej metody użyto przy ich budowie. I w rzeczywistości jest to jedyny możliwy sposób w jaki można było tego dokonać.


Prawdziwa odpowiedź na to jak zbudowano te monumenty może nagle stać się całkiem oczywista. I faktycznie wygląda na to, że budowniczowie nawet ją dla nas zapisali.


Pytanie (retoryczne) brzmi: Dlaczego ta stela jest ignorowana przez egiptologię?

Współczesne techniki dla syntetyzowania wapienia

I w końcu ktoś wystąpił naprzód z radykalnie nową teorią w znajomej już na formie Prof. Josepha Davidovitsa z Instytutu Geopolimerów który rownież zaproponował teorię ekstraktów roślinnych w majańskim procesie budowy i tym razem również trzeba mu oddać wszelkie zasługi.

Dziesięć punktów!

Prof Davidovits napisał w 1998 roku fascynujący raport w którym zaproponował pomysł, że piramidy zostały zbudowane raczej przy użyciu odlewanego wapienia niż poprzez manipulowanie blokami z kamieniołomów. Jego teoria została w końcu opublikowana w 1999 roku w książce zatytułowanej: " Piramidy: tajemnica rozwiązana (The Pyramids: an enigma solved)”.


W książce przedłożył on bardzo rozsądną choć radykalną akademicko teorię mówiącą, że odkrywki relatywnie miękkiego wapienia mogły być po prostu wydobywane w kamieniołomach i z łatwością rozpuszczane w wodzie a następnie mulisty wapienny szlam (wraz ze skamieniałymi w nim muszlami) był mieszany z wapnem i jakiegoś rodzaju budowlano-glino-krzemowym (tecto-alumino-silicate) materiałem formującym takim jak glinka kaolinowa, muł lub egipska sól zwana ‘Natron’ która jest w zasadzie węglanem sodu. Wapienne błoto mogło być następnie łatwo przenoszone kubłami a następnie wylewane, natłaczane lub ubijane w formach zrobionych z drewna, kamienia, gliny lub cegieł które wzniesiono na zboczach piramid. Ponownie połączony wapień wiązał się w ten sposób dzięki podstawowym reakcjom geochemicznym w substancję znaną jako cement geopolimerowy, następnie schnąc twardniał w odporne bloki wapienia tężejąc w substancję o wiele twardszą i mocniejszą niż oryginalny materiał startowy.


Krytycy (oczywiście teoretycy – przypis tłumacza) tej teorii sprzeczają się, że Dr. Davidovits nigdy nie udowodnił, że wapień z Gizy jest tak naprawdę geopolimerem (ale to jest oczywiście niemożliwe ponieważ ani jemu ani komukolwiek innemu nie zezwolono kiedykolwiek na usunięcie jakiegokolwiek materiału do testowania) i jednogłośnie twierdzą, że fakt iż bloki wapienia z Gizy zawierają nietknięte szczątki skamielin w znaczący sposób dowodzi, że nie mogą to być wytworzone kamienie ani geopolimery ale, że są one wyciętymi blokami naturalnego wapienia.


(Nawet gdy ów naturalny wapień w Gizie zawiera masę skamielin które nie uległyby rozpuszczeniu tak jak otaczająca skała wapienna. Jest to typowy przykład częstego i jakże dojrzałego użycia tzw. argumentu ostatecznego w nauce przez osoby zwykle tworzących teorie przed poznaniem faktów teoretyków o wąskiej specjalizacji i nieumiejące przyznać się do błędu, argument znany potocznie jako „nie bo nie i tyle i nie mówmy o tym więcej bo ‘niepotrzebne skreślić’ granty, autorytet, polityka religia, stadny konsensus, akademicki filtr, autocenzura czy ego mi tak nakazuje” – przypis tłumacza).


Co ciekawe, absolutnie nikt (z adwersarzy) nie może dokładnie określić dlaczego myślą, że nietknięte skamieniałe muszle w blokach piramid dowodzą, że nie są one wytworzonymi blokami podczas gdy nawet najbardziej podstawowa wiedza o teorii Davidovitsa o wylewaniu kamieni (poparta zapisem ze Steli Głodu – przypis tłumacza) wyraźnie sugeruje, że to same kamieniołomy w Gizie (bo niby gdzie indziej?) zapewniały wapienne kruszywo dla odlewania bloków piramid. W rzeczywistości takie nietknięte skamieliny istnieją w obfitości w wapieniu kamieniołomów Gizy. Od tego czasu naukowcy w Instytucie Geopolimerów zdołali z sukcesem wytworzyć i odlać ponownie związany wapień.


Ponieważ (oczywiście) zakazane jest usuwanie jakiegokolwiek materiału ze stanowiska prawdziwych piramid do testowania, więc dla celów testu naukowcy wybrali miękki materiał zawierający duży procent skamieniałych muszli z kamieniołomu we Francji by upewnić się, że materiał geologiczny użyty w eksperymencie był bardzo podobny do tego jaki się znajduje w kamieniołomach na płaskowyżu Gizy w Egipcie. Celem testu było zademonstrowanie, że tego typu miękki materiał wapienny rzeczywiście jest idealny do reaglomeracji. Następnie naukowcy rozpuścili materiał z wodą, potem zmieszali błotnisty wapień i jego skamieniałe muszle z glinką kaolinową i podstawowym spoiwem eopolimerowym. Wapienne błoto zostało następnie umieszczone w formie w kształcie piramidy. Ponownie związany (reaglomerowany) wapień który stworzyli, związany reakcją geochemiczną stwardniał następnie w odporny geopolimerowy blok wapienia (fig.85, 86) który okazał się być o wiele twardszy niż oryginalny materiał startowy dokładnie tak przewidzieli, że to nastąpi.


Bardzo znamienne jest, że cały proces miał efekt wzmacniania bardziej miękkiego oryginalnego kamienia czyniąc go w ten sposób bardziej odpornym na rzeczy takie jak pogoda, skażenie, kwaśny deszcz czy wahania temperatury i wszystkie te rzeczy które generalnie po prostu niszczą twój megalityczny monument.


Obrazek

Fig. 85


Obrazek

Fig.86


Ponieważ (naturalnie) Instytut nie został autoryzowany by pobrać oryginalny materiał z kamieniołomów płaskowyżu Gizy nie byli w stanie użyć dokładnej formuły opisywanej w starożytnym egipskim tekście. Francuski wapień którego użyto w testach jest bardzo podobny do tego w Gizie ale nie do końca ponieważ nie zawiera reaktywnej glinki i ekipa była zmuszona by nieco jej dodać. Niemniej finałowy rezultat był bardzo podobny w konsystencji do tego co znaleziono w Egipcie zarówno chemicznie jak i geologicznie. Według Davidovitsa rezultat z egipską formułą jest również nieco inny ponieważ wymaga ona większych bloków dla lepszej spoistości i nie jest ona szczególnie dobra dla mniejszych przedmiotów. Jednakże, nawet z lekką zmianą formuły w wyniku różnicy w materiałach te przełomowe testy jasno zademonstrowały nam, że taki proces jest całkiem możliwy i, że jedynym prawdziwym kluczem do całkowitego sukcesu procedury od początku leży w użyciu odpowiednich surowców.


Podczas specjalnego program telewizyjnego w 1991 roku zatytułowanego “Ta stara piramida” (‘This Old Pyramid’), Prof. Davidovits miał okazję by zademonstrować swoją przełomową teorię w działaniu, jak również pokazać unikalne własności wapienia z Gizy (zawartość glinek wiążących – przypis tłumacza) które jeszcze bardziej wspierają jego pomysł. W prezentacji kawał wapienia wzięty z pobliskiego Gizie kamieniołomu został bardzo łatwo rozpuszczony w wodzie w ciągu 24 godzin pozostawiając glinkę i inne składniki delikatnie oddzielone od siebie nawzajem (wystarczyło je potem wymieszać i dodać kolejne składniki ze steli przed ponownym odlaniem – przypis tłumacza).
Demonstracja ta pokazała, że istniejące w wapieniu skamieliny w naturalny sposób pozostały nietknięte ponieważ nawet nie było konieczne miażdżenie kamienia podczas procesu wytwarzania bloków ponieważ w przeciwieństwie do innych wapieni materiał z kamieniołomu w Gizie po prostu sam się rozpada w wodzie.


Jak już wspomniałem wcześniej całą zasługę trzeba tu przypisać dla Prof. Josepha Davidovitsa z Instytutu Geopolimerów (i jego ekipy) za jego przełomowe badanie tego procesu i mocno polecam przeczytanie jego pracy w tym przedmiocie.


To z całą pewnością może w znaczący sposób pomóc w wytłumaczeniu w jaki sposób te starożytne masy kamienia zostały zbudowane ale wciąż pozostajemy z pytaniem: Przez kogo i w jakim celu?


(Oczywiście ta metoda wyjaśnia jak skonstruowano bloki wapienne piramid ale nie tłumaczy precyzji z jaką obrobiono „nierozpuszczalne” granitowe elementy w piramidach a także wielu świątyniach i grobowcach oraz bloki andezytu w Peru. Do tego metoda ta świadczy o stopniu logistycznego rozmachu tych przedsięwzięć oraz głębokiej wiedzy i doświadczenia z zakresu chemii organicznej jaka musiała być udziałem starożytnych budowniczych zarówno w Ameryce Południowej i Środkowej jak i w Egipcie – przypis tłumacza.)





Tłumaczył: Redimix dla ©davidicke.pl
0 x



Krzysztof Rogala
x 66

Re: Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski be

Nieprzeczytany post autor: Krzysztof Rogala » poniedziałek 03 cze 2013, 14:14

Powyższy artykuł dedykuje zakłamanemu środowisku ezoterycznemu "wiedzącemu wszystko o budowie piramid"...wszelkiej maści pasożytów nabierających ludzi na niestworzone brednie usłyszane w channelingach o Egipcie...zapoznajcie się z powyższym materiałem a może się czegoś nauczycie.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4863
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 581
x 192
Podziękował: 8002 razy
Otrzymał podziękowanie: 8409 razy

Re: Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski be

Nieprzeczytany post autor: chanell » piątek 25 kwie 2014, 23:27

Miękkie skały, starożytny beton i coraz bardziej zagadkowa historia ludzkości


Obrazek
http://popotopie.blogspot.com/

Starożytny Egipt skrywa niezliczoną ilość tajemnic pradawnej ludzkości. To co możemy odczytać z tych budowli to pozostałość świetności ludzkiej cywilizacji, jej niezwykłej wiedzy o materiale skalnym. Wiedza cywilizacji przedpotopowej nie ograniczała się tylko do cudownych możliwości obrabiania skał, ale zawierała także inny pogląd na świat niewidoczny naszym zmysłom. Świat przedpotopowy jest dobrze skrywaną tajemnicą. Kiedy i czy w ogóle uda się odkopać i odkryć tajemnice tamtej Ziemi zależy od postawy dzisiejszej cywilizacji, która nie ma za bardzo czasu i możliwości na zajmowanie się swoją prawdziwą historią, a jest ona niezwykła co pokazują poniższe wyrywkowe zdjęcia.

Oto bardzo ciekawa pozostałość starożytnej technologii zmiękczania skały. Znajduje się ona w parku stanowym Kodachrome Basin, w USA. Kto i kiedy zrobił takie ślady pozostanie prawdopodobnie na zawsze nieodkrytą tajemnicą, jednak to, że jest to oryginalna skała w której ktoś "zanurzył" ręce nie ulega wątpliwości. Jakim sposobem zmiękczano skałę ? Kiedy to się działo ? Czy była to technologia cząstek atomowych czy może chemicznej substancji pozostaje nieodgadnione.

Obrazek

Obrazek

Kolejne zdjęcie elementu budowlanego pochodzi z Cuzco, Peru. Są tu widoczne dwa ślady wyglądające jakby były odciśnięte w miękkiej skale.

Obrazek

Wielu badaczy podchodzi do teorii zmiękczania skał z dużą nieufnością, jednak widocznych jest więcej śladów zmiękczania oryginalnego materiału skalnego niż produkcji starożytnego betonu, która oczywiście miała miejsce, jednak zagadka jakim sposobem to robiono ciągle pozostaje niewyjaśniona.
Wiele badań przeprowadzono aby się upewnić czy to skały czy może jednak starożytny beton. Badano próbki skał z kamieniołomów oraz z budowli, w wyniku tych badań wielokrotnie stwierdzano, że są to oryginalne skały pochodzące z miejsc ich wydobycia znajdujących się często kilkadziesiąt kilometrów od miejsca budowli.
Osobiście jestem przekonany, iż widać w większości przypadków zmiękczoną skałę, a nie produkt odlany ze starożytnego betonu. Każdy z bardziej dociekliwych powinien wyrobić sobie zdanie na ten temat sam, materiału naukowego w internecie nie brakuje, są też publikacje książkowe Josepha Dadidovitsa. Wiele budowli posiada elementy zrobione ze starożytnego betonu i to także jest badane, nie są one jednak często widoczne w sposób oczywisty.
Kilka lat temu gdy grzebałem w księgarni British Museum, natknąłem się na pozycję książkową wydaną przez naukowców pracujących nad ustaleniem faktów związanych z Egipskimi skałami oraz ustaleniem ich dokładnego pochodzenia. Praca ta była niezwykle dokładną i pozwalała ustalić, które elementy budowli starożytnego Egiptu pochodziły z kamieniołomów znajdujących się na terenach okalających te konstrukcje, jednak cena 400 złotych za tą książkę była zbyt wyskoka bym zdołał ją nabyć.
Oto kolejne znaki pozostawione nam przez starożytnych, bloki materiału gdzie widoczne są ślady dociskania elementów budowlanych do siebie, widać że skała była do jakiegoś stopnia miękka.

Są to granitowe bloki skalne ze starożytnego Egiptu, znajdują się one koło piramid w Gizie
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Starożytny beton i elementy z niego zrobione bez wątpienia znajdują się w pozostałości piramidy Djedefra w Abu Rawash znajdującym się 8 km. na północ od Gizy.

Obrazek
Obrazek
W górnej części widać pozostałość działania wierzchniej warstwy wód potopu.
Dla wielu sprawa starożytnego betonu czy skały pozostaje ciągle dyskusyjna. Zasadnym wydaje się pytanie czy łatwiej jest kruszyć materiał potrzebny do zrobienia betonu, stosować skomplikowaną chemię by uzyskać nierozpoznawalny produkt skalny od tego występującego w naturze, czy łatwiej jest go pozyskać w nieograniczonych ilościach, w zasobach znajdujących się w każdym miejscu na kuli ziemskiej ?
No i jak już wspomniałem wcześniej pozostaje pytanie o oryginalność skał użytych do tajemniczych budowli mających coś wspólnego z subtelnymi energiami ? Jakaś specjalna ekologia była stosowana w wyborze odpowiedniego gatunku skały dostosowanej do odpowiedniego miejsca w którym się znalazła, dostosowana do odpowiedniej budowli, co szczególnie widać na płaskowyżu Giza i niezwykłych budowlach wykonanych za pomocą starożytnych urządzeń.
Oto kilka zdjęć ze starożytnej Ameryki południowej z widocznymi śladami dociskania elementu skalnego do sąsiadującej stwardniałej konstrukcji.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kolejne zdjęcie wskazuje na działania kształtujące blok skalny jakimś narzędziem lub urządzeniem:

Obrazek

Ta sama technologia obrabiania skał oraz często ten sam wzór sugerują ogólnoświatową cywilizację posiadającą tą samą metodę zastosowaną w różnych częściach globu. Trudnością jest ustalenie wieku skalnych pozostałości. Występująca różnorodność kulturowa pomimo podobieństw użytych technik także sprawia trudności, brak powtarzalności elementów budowlanych jest niezwykłą cechą występującą wszędzie w starożytności. Często widać tajemnicze powtarzane wzory mogące sugerować innowymiarowe zastosowanie tych budowli, w co osobiście wierzę, gdy zagłębiam się w to co pozostawili po sobie starożytni.

Oto zdjęcie ze starożytnego "Egiptu"

Obrazek

Widać na nim znane już wam "schodki". Ten sam znak możemy obserwować w innych zakątkach świata:

Tutaj w przedpotopowej Petrze:
Obrazek
Obrazek

A te zdjęcia pochodzą z Ameryki południowej:

Obrazek
Obrazek

Jakie przesłanie się kryje za tymi oznaczeniami ? Czy są to schody do i z Nieba, o którym często pisali starożytni Egipcjanie ?

Jeżeli chodzi o starożytny Egipt, to polecam ten film, jest to bardzo ciekawe opracowanie zagadnień związanych z maszynową obróbką skał oraz budowy piramid z Giza:
"Giza Power Plant" Part 8 by Chris Dunn

https://www.youtube.com/watch?v=vyOUs0HJ8kk

Bardzo daleka przeszłość z ich całkiem innym podejściem do zagadnień duchowości, umysłowości oraz rzeczywistości przedstawia dla badaczy tego tematu nie lada problem. Często nowe odkrycia starożytności stwarzają sytuacje gdzie wielu ludzi reaguje na nie złością, nerwowością ( zwłaszcza gdy się jest wyznawcą historii ewolucyjnej ), lub wpadają w zadumę gdy ich umysł zaczyna doświadczać innego świata, w którym się znalazł. Starożytność jest też często "miejscem" ucieczki przed obecną cywilizacją betonu, stali i bezdusznego pieniądza.
Zdjęcia tajemniczych konstrukcji starożytnych pozostają zagadkami przekraczającymi obecną rzeczywistość, ich zrozumienie wymaga od badaczy innego paradygmatu budowy cywilizacji oraz rzeczywistości.

Obrazek

Solidność budowli pierwszej cywilizacji Ziemian budzi podziw:

Obrazek

Tajemnic związanych z Biblijnym potopem oraz odkrytych "dziwnych" miejsc jest bez liku, oto archeologiczna "nowość" ze starożytnej "Europy"

Znalezisko odkryto w tym miejscu:

Obrazek

Co to za konstrukcje, jakie było ich przeznaczenie ? Oficjalni naukowcy datują to na okres około 4800 p.n.e. do około 4600 p.n.e. Są to więc czasy Noego w skali Biblijnej, tuż po potopie lub tuż przed potopem.

Obrazek
Obrazek

Wiecej w tym temacie znajdą państwo na moim blogu:

http://popotopie.blogspot.com/2014/02/t ... zacji.html

Zapraszam także na zwiastun najnowszej produkcji dobrze znanego wam badacza L.A. Marzulliego. Wszyscy interesujący się nieznanym powinni zobaczyć część siódmą, naprawdę dobra.

Obrazek

WATCHERS 8 TRAILER

https://www.youtube.com/watch?v=bFWc8fUbXrM#t=24

http://innemedium.pl/wiadomosc/miekkie- ... -ludzkosci
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4863
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 581
x 192
Podziękował: 8002 razy
Otrzymał podziękowanie: 8409 razy

Re: Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski be

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 30 kwie 2014, 21:07

Moi drodzy to nie jest tematem tego wątku,bardzo proszę utwożyć nowy temat o starożytnych bóstwach

edit: jednak zdecydowałam że podzielę temat ,ponieważ to co napisała Lady zasługuje na kontynuację w osobnym wątku. Tutaj możecie pisać dalej viewtopic.php?f=25&t=1001
Jesli będą sugestie dotyczące tytułu tematu to jestem otwarta i zawsze mogę zmienić
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4863
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 581
x 192
Podziękował: 8002 razy
Otrzymał podziękowanie: 8409 razy

Re: Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski be

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 26 cze 2014, 22:16

Wiedza Starożytnych - tajemnica budowy piramid i korelacja z koralowym zamkiem

Oto film rozpatrujący powiązanie starożytnych nauk z piramidami i koralowym zamkiem, wybudowanym przez pewnego amerykanina, na Florydzie. "Konstrukcja ta zwana jest Koralowym Zamkiem i została zbudowana na Florydzie ze skały koralowca już w latach 1920-1940.



Mimo, że budowla jest stosunkowo młoda, porównuje się ją często do greckich antycznych świątyń, albo brytyjskiego Stonehenge. Niektórzy porównują ją nawet do egipskich piramid. Co jednak jest najbardziej zdumiewające, zamek został zbudowany z wielotonowych bloków koralowej skały przez jednego człowieka – niewysokiego, szczupłego łotewskiego imigranta – Edwarda Leedskalnina.

Obrazek

Leedskalnin zdołał znaleźć sposób na to, aby w pojedynkę nie tylko wyciąć ważące po 30 ton bloki skalne, ale także przewieźć je na miejsce budowy i bez użycia ciężkiego sprzętu ustawić na swoim miejscu. Oblicza się że do zbudowania Koralowego Zamku niezwykły Łotysz zużył 1000 ton koralowej skały, a kolejne 100 ton poszło na zrobienie kamiennych mebli. Niektóre bloki skalne były dwa razy większe od tych, z jakich zbudowano piramidy w Gizie.
O twórcy budowli wiadomo niewiele. Podobno jego narzeczona widząc, że nie jest ani taki młody – jak myślała – ani zamożny, porzuciła go i Leedskalnin, żeby czymś się zająć zaczął budować Koralowy Zamek. Całe przedsięwzięcie zajęło mu 20 lat. Pierwszą lokacją budowli było miasteczko Florida City, lecz gdy okazało się, że grunt na którym budował nie należy wyłącznie do Leedskalnina, przeniósł on swoją budowlę do pobliskiego Homestead."

http://innemedium.pl/wideo/wiedza-staro ... ym-zamkiem
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30154 razy
Otrzymał podziękowanie: 8817 razy

Re: Rasy Założycielskie - Kosmiczni Ogrodnicy

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 04 lis 2014, 20:20

Fair Lady pisze:I ja juz powoli zblizam sie do tej ksiazki, ktora zreszta pokrywa sie z prognozami WINGMAKERS, bo tak na dobra sprawe, to PRAWDA jest jedna tylko nakrywana roznymi woalami...

Korzystajac z tego wpisu mam prosbe, bo wiem, ze tu na forum istnieje watek, ktorego nie moge tak na zawolanie odszukac, chodzi o zmiekczanie skal. Bardzo prosze o wskazowki, gdyz otarlam sie o pewne dane z Toskany, i chce je najpierw skonfrontowac z wpisami.

dzieki!

Chyba to będzie to: viewtopic.php?f=50&t=610
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Fair Lady
Posty: 1502
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 2
Podziękował: 556 razy
Otrzymał podziękowanie: 855 razy

Re: Rasy Założycielskie - Kosmiczni Ogrodnicy

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » wtorek 04 lis 2014, 20:46

Dzieki! To faktycznie to.

A to jest to, o czym chcialam napisac. Rycerz von Galgano. //Galge znaczy ... szubienica// wbil ten miecz w te skale.


Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8117
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 235
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 11105 razy

Re: Rasy Założycielskie - Kosmiczni Ogrodnicy

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 04 lis 2014, 21:51

Moim zdaniem powinnaś obejrzeć niektóre "występy' niejakiego Dynamo - gdzieś tam zmiękcza szkło w gablocie jubilerskiej, innym razem przechodzi przez ogromną, grubą szybę - dołem zasłonięty płaszczami.
Nie jest kuglarzem.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Krzysztof Rogala
x 66

Re: Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski be

Nieprzeczytany post autor: Krzysztof Rogala » poniedziałek 10 lis 2014, 12:03

blueray21 pisze:Moim zdaniem powinnaś obejrzeć niektóre "występy' niejakiego Dynamo - gdzieś tam zmiękcza szkło w gablocie jubilerskiej, innym razem przechodzi przez ogromną, grubą szybę - dołem zasłonięty płaszczami.
Nie jest kuglarzem.


To tylko zwykłe przedstawienia, wszystko dokładnie wyreżyserowane łącznie ze świadkami i otoczeniem, zwykły show. Wszystko jest spreparowane i przygotowane, osoby postronne są opłacone i też są aktorami lub statystami. Nie bądź żałośnie wręcz naiwny, bo równie dobrze możesz wierzyć w realność kreskówek. Dynamo to telewizyjny iluzjonista a wszystko to tylko gra, już dawno został rozpracowany a na zachodnich forach jest o tym pełno. Po prostu robi na tym kasę i to ciężką.

PS; wkrótce arcyciekawy artykuł o Megalitach Kaukazu
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8117
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 235
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 11105 razy

Re: Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski be

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 10 lis 2014, 13:26

FN jest tez nieco innego zdania niż ty i obserwuje temat. A temu gościowi przytrafia się sporo nieplanowanych występów na żywo, na ulicy, czego telewizja nie filmuje.
Jeżeli jest iluzjonistą, jak twierdzisz, to jest to zupełnie inny poziom niż dotychczas znany - facet występuje bez sceny, zapadni w tshirt-cie, gdzie nie może nic ukryć. Chodzi sobie po Tamizie, trzeba by było mnóstwo pracy, żeby to jakimś Photoshopem obrobić, ale są też "obce" zdjęcia z tego konkretnego występu.
Nie wiem co to jest, ale przy rzekomym wydobywaniu biżuterii z gabloty, widać płynięcie szkła,
oczywiście taki film można zmontować używając różnych materiałów jako szkła.
Problemem do tłumaczenia są jego spontaniczne występy na plaży itp.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4863
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 581
x 192
Podziękował: 8002 razy
Otrzymał podziękowanie: 8409 razy

Re: Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski beton

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 28 sie 2016, 23:02

https://youtu.be/y3JUlOVoP4o

-historia danego terenu zapisana jest w kamieniu
-co ciekawego jest w Orłowie
-katastrofa 13 tys. lat temu
-mięso z mamuta
-zamek Ogrodzieniec
-zlodowacenia na obszarze Polski
-czy lodowiec może przenosić kamienie
-czy wielkość Ziemi się zmienia
-linie na dnie oceanów, przykłady:
– goo.gl/maps/eELq3ZgP2oM2
– goo.gl/maps/y6eQYptHoty
-z czego zbudowano piramidy egipskie
-linie w lasach na Ukrainie, przykłady:
– goo.gl/maps/tsjgER4NbjK2
– goo.gl/maps/Xe7J78ea6yw
-nauka stała się religią
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 9011
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 453
Podziękował: 17470 razy
Otrzymał podziękowanie: 15174 razy

Re: Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski beton

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 02 gru 2017, 23:27

Wynalazki Starożytnych Chin Cz. I

https://www.youtube.com/watch?v=qbgLQo9pn1I

Opublikowany 23 wrz 2017
Rozwój cywilizacji na terenie starożytnych Chin doprowadził do pojawienia się wielu wynalazków naukowych i technicznych, o których Europejczycy dowiedzieli się o wiele wieków później. Rzemiosło chińskie posiadało cechę, której nie obserwuje się w innych państwach, a mianowicie zdolność do technicznych innowacji. Oto niektóre z wynalazków naukowych i technicznych opracowanych w starożytnym państwie chińskim.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 9011
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 453
Podziękował: 17470 razy
Otrzymał podziękowanie: 15174 razy

Re: Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski beton

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 03 gru 2017, 23:25

Wynalazki Starożytnych Chin Cz. II

https://www.youtube.com/watch?v=P9pL5eifjcE

Opublikowany 23 wrz 2017
Rozwój cywilizacji na terenie starożytnych Chin doprowadził do pojawienia się wielu wynalazków naukowych i technicznych, o których Europejczycy dowiedzieli się o wiele wieków później. Rzemiosło chińskie posiadało cechę, której nie obserwuje się w innych państwach, a mianowicie zdolność do technicznych innowacji. Oto niektóre z wynalazków naukowych i technicznych opracowanych w starożytnym państwie chińskim.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4863
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 581
x 192
Podziękował: 8002 razy
Otrzymał podziękowanie: 8409 razy

Re: Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski beton

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 25 gru 2017, 23:53

KAMIEŃ AL-NASLAA – LASEROWY ŚLAD PO OBCEJ CYWILIZACJI?

Obrazek
Al-Naslaa

Kamień Al-Naslaa to jak sama nazwa wskazuje kamień, jednak niewiarygodnie dużych rozmiarów i również zadziwiający. Ten twór rodzi liczne pytania, na które możemy nie znaleźć odpowiedzi jeszcze bardzo długo lub nawet wcale. Jedni uznają go za bardzo nietypowe i rzadkie naturalne zjawisko, inni wskazują, że może stanowić istotny dowód potwierdzający istnienie obcej cywilizacji. Jak jest w istocie i co takiego niezwykłego przedstawia ten głaz?

Gdzie? Co? Jak?

Wielki megalit, czyli kamień Al-Naslaa zlokalizowany jest na terytorium Arabii Saudyjskiej.

Jest to obiekt, który można określić wręcz mianem fascynującego.

Jego pochodzenie określone zostało przypuszczalnie na okres neolitu.

Zdecydowanie najbardziej zaskakuje wysoki poziom precyzji, z jakim głaz został podzielony na dwie części.

Przecina go idealnie równa linia.

Wielu badaczy właśnie z uwagi na ten fakt skłania się ku twierdzeniu, że do jego powstania mogło dojść jedynie na skutek mechanicznej obróbki.

Z punktu widzenia dzisiejszej techniki wydawać by się mogło, że taki rezultat, jaki obserwujemy na kamieniu Al-Naslaa, można uzyskać jedynie, wykorzystując działanie lasera.

Jeśli jednak do jego powstania doszło w czasach neolitu, to pojawia się pytanie:

Jakim cudem?

Ówcześni ludzie dopiero rozpoczynali zakładanie pierwszych osad i z pewnością nie posiadali dostępu do rozwiniętej techniki.

Czy więc wielki megalit jest dziełem obcej cywilizacji?

Tajma – miasto oraz oaza ulokowana w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej – to właśnie stąd pochodzi zadziwiający kamień.

Jego odkrycia dokonał Charles Huver w 1883 roku.

Od tego momentu nieprzerwanie pozostaje on obiektem licznych sporów w środowisku naukowym.

Podstawową zagadką pozostaje przyczyna, dla której przecięto go na dwie równe części.

Chociaż może samo przecięcie kamienia nie byłoby aż tak zadziwiające, gdyby nie widoczna gołym okiem precyzja tego zabiegu.

Z pewnością taka dokładność nie pasuje do obrazu neolitycznej ludności, jaki wykreowali historycy i naukowcy.

Nienaturalna linia

Opinie ekspertów odnośnie do samego pochodzenia kamienia znacząco się pomiędzy sobą różnią.

Jednak zgoda panuje w jednej podstawowej kwestii – linia, która dzieli dwie części ogromnego skalnego bloku, nie mogła powstać w naturalny sposób.

Hieroglify – ślady przeszłości

Innym ciekawym faktem jest, że na megalicie znajdują się ślady dawnych czasów, w postaci hieroglifów.

Mają one związek z faraonem Ramzesem III – fakt ten zyskał oficjalne potwierdzenie rządu Arabii Saudyjskiej.

Uzyskanie takiej informacji pozwoliło na określenie, że dawniej Tajma stanowiła istotny punkt lądowego szlaku łączącego Morze Czerwone z Półwyspem Arabskim oraz Doliną Nilu.

Po co taki kamień?

Naukowcy zadają sobie przede wszystkim pytanie, jaki był cel powstania i istnienia tej konstrukcji.

Z jednej strony pojawia się założenie, którego wykluczyć całkowicie nie możemy, czyli fakt, że powstał w jakiś sposób wykonany przez neolityczne ludy i miał dla nich określone znaczenie – drogowskaz, religia.
Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy prymitywny lud mógł dokonać obróbki wielkiego głazu samodzielnie, a jeśli nawet to, w jaki sposób zrobił to tak precyzyjnie?

Proste narzędzia nie dają możliwości stworzenia czegoś tak idealnego.

Czy więc jest to dzieło obcej cywilizacji, która zgodnie z licznymi informacjami ze świata miała w dawnych czasach przebywać na Ziemi, nauczać jej mieszkańców, przekazywać im wiedzę i niezbędne rozwiązania, prowadząc do ucywilizowania?

Zakładając, że to przybysze z kosmosu stworzyli wielki megalit w Arabii Saudyjskiej, znów zaczynamy się zastanawiać, dlaczego powstał i czemu miał służyć.

Obrazek
Al-Naslaa


Być może był jedynie pokazem umiejętności, rodzajem przedstawienia.

Mógł również stanowić symbol zaznaczenia swojej obecności w tym miejscu.

Jednak możliwa jest również funkcja praktyczna, np. znaku określającego lokalizację.

Istnienie na ścianach hieroglifów można uznać za oznakę, podziwiania przez ówczesnych ludzi monumentu, którego nie potrafili w żaden sposób zrozumieć, ani tym bardziej znaleźć sposobu na zbudowanie czegoś podobnego.

Pośród symboli znajdujących się na megalicie znajdujemy również postaci przedstawiające żywe istoty, jedną z nich jest człowiek, a druga to najprawdopodobniej żyrafa.

Poruszenie pośród naukowców nie słabnie od momentu odkrycia tej masy skalnej.

Liczne grupy akademickie uznają, że do jego powstania mogło dojść w wyniku naturalnych procesów, jednak dla postronnego obserwatora wygląd tych idealnie rozdzielonych głazów jest jednoznaczny i świadczy o wykorzystaniu zaawansowanych rozwiązań technologicznych, których ówcześnie nie znano.

Nietypowe ułożenie

Poza samym, idealnie wręcz równym rozcięciem skały, jest w niej jeszcze kilka wzbudzających zastanowienie elementów.

Ciekawostką jest również fakt, że obie skalne części zachowały balans, czyli że są niemal równe, czy w naturalnych procesach udałoby się trafić idealnie w sam środek i stworzyć dwie równe części?

Pod każdą z dwóch części znajduje się pewnego rodzaju podstawka, oczywiście ze skały.

Dają one możliwość utrzymania się tej formacji skalnej niczym pomnikowi ponad powierzchnią ziemi.

Wiele osób uważa za zastanawiający również fakt wyjątkowo gładkiej powierzchni całej struktury.

Jak to jest z tą skałą?

Dość powszechne wydaje się twierdzenie naukowców, że do powstania Kamienia Al-Naslaa doszło w wyniku naturalnych zjawisk, pośród których wymieniają procesy wulkaniczne i przesunięcia skorupy ziemskiej.

Patrząc na ten nietypowy monument trudno w to uwierzyć, więc chyba kwestia jego istnienia pozostanie niewyjaśniona, a pomimo licznych teorii żadnej nie uda się w pełni potwierdzić.

Czy stworzyli ją kosmici?

Być może to właśnie obca, silnie rozwinięta cywilizacja pozostawiła ślady swojej obecności na Ziemi.

https://youtu.be/27qoBQOMS6k

https://youtu.be/Ax_EZqrHvLs


https://www.tajemnice-swiata.pl/kamien-al-naslaa/
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 9011
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 453
Podziękował: 17470 razy
Otrzymał podziękowanie: 15174 razy

Re: Technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski beton

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 15 lip 2018, 23:15

Technologie sprzed tysięcy lat - dr Franc Zalewski

https://www.youtube.com/watch?v=VH74i_BEh3M

Opublikowany 15 lip 2018
Czas otworzyć oczy i przepisać książki historyczne na nowo, ponieważ nie niosą odpowiedzi na bardzo wiele pytań związanych z historia ludzkości. Wystąpienie Franca Zalewskiego na Festiwalu w Nysie.
0 x



ODPOWIEDZ