Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Kamienne kregi-kamienny testament

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6839
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1258
x 350
Podziękował: 12596 razy
Otrzymał podziękowanie: 12888 razy

Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 01 sty 2013, 16:51

Tajemnica Alei Menhirów w Carnak została rozwiązana!


Obrazek

Motto: „Spektakularne odkrycie menhirów z Ery Kamiennej w Bretanii (Francja) mogłoby otworzyć kod jednego z najbardziej zagadkowych rozdziałów ludzkiego rozwoju i odmieniłoby naszą znajomość wczesnej historii ludzkości.” - John Lichfield, The Independent, 31 lipiec 2006



*Carnac (bret. Karnag) 47°35′N 3°05′W. Najsłynniejsza miejscowość i gmina we Francji, w regionie Bretania, w departamencie Morbihan. Dorównuje popularnością brytyjskiemu Stonehege ze względu na Menhiry w Carnac. Są one dziedzictwem światowej kultury, stąd konieczność ich ochrony w takim samym stopniu jak Stonehenge, gdyż jest to muzeum prehistoryczne. Wszystkie megality bretońskie są szanowane, pieczołowicie utrzymane i opisane.



Carnac to również znane uzdrowisko i kąpielisko francuskie u wybrzeża Oceanu Atlantyckiego. Wokół zatoki Morbihan wznoszą się najbardziej niezwykłe aleje megalitów na świecie. Trzy tysiące kamiennych bloków nadal stoi jak stało, natomiast pierwotnie skupisko obejmowało prawdopodobnie około dziesięciu tysięcy menhirów. Ten fenomenem wprawia w osłupienie wszystkich myślących ludzi świadomych tego, że te tajemnicze megalityczne konstrukcje nie mogą być dziełem ludów prymitywnych, lecz dziełem inteligentnej cywilizacji, która pozostawiła potomnym niezwykłą wiedzę zakodowaną w ustawieniu tysięcy megalitów. Oczywiście na ich temat są różne teorie, ale nadal nikt nie rozumie sensu i celu ich przeznaczenia. Jest zbyt dużo pytań na które nie ma odpowiedzi! Te pytania są najważniejsze.

„Kamienne Puzzle”.

Stare przysłowie mówi - „Najtrudniej zrozumieć najprostsze sprawy”, dlatego zamierzam udowodnić czym są Aleje Menhirów w Carnac na przykładzie własnych badań kamiennych kręgów.



Od 1993 roku badam różne megality i po swojemu układam te „Kamienne Puzzle”. Patrząc na zdjęcia i filmy tajemniczych menhirów w Carnac dostrzegłam pewną prawidłowość! Co przeciętnemu turyście oraz naukowcowi patrzącemu na wielokilometrowe rzędy menhirów dosłownie „rzuca się w oczy”? Oczywiście wielkość tego kamiennego przedsięwzięcia! Musi to być bardzo ważne dla sprawy „Kamiennych Puzzli”, a co za tym idzie - sprawy DYSKÓW o których pisałam. Odpowiedź w tej sprawie jest prosta tak samo jak w przypadku STREFY 3c 123 oraz Stonehenge i Avebury - o czym pisałam w art. „Klucz do tajemnicy Stonehenge jest w Polsce!”. Więc co to jest?



Wielkie w skali pasma kosmiczne!

Aleje Menhirów to PASMA KOSMICZNE pokazane nam w Wielkiej Skali. Czy zrobiły to ludy prymitywne?! Dla mnie jest niepojęte, że tysiące lat temu nasi inteligentni PRZODKOWIE przewidzieli, że nie będziemy pamiętać swojej tożsamości? Co takiego wówczas się zdarzyło, że podjęli się aż tak wielkiego przedsięwzięcia jakim jest Aleja Menhirów, w której zakodowali wiedzę o najważniejszych pasmach kosmicznych? W jakiej SKALI to wykonali?



Właśnie o tych pasmach mówiłam w 1997 roku w Sulęczynie podczas sympozjum naukowego poświęconemu kamiennym kręgom. Brali w nim udział archeolodzy, fizycy i astronomowie, historycy, botanicy, radiesteci, dziennikarze, itd. Nasze referaty zostały opublikowane w książce pt. „Na szlaku Gotów” pod redakcją prof. H. Panera - dyrektora Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. (Do wglądu na miejscu oraz w UG Sulęczyno i w wielu Muzeach Archeologicznych w Polsce.)



Na podstawie pierwszych 100 wypraw i badań kamiennych kręgów w Odrach k/Czerska – zrozumiałam dlaczego 4 kamienne kręgi ustawione są w linii prostej z dokładnością astronomiczną na przesilenie letnie. Zrozumiałam, że konstruktorzy kamiennych kręgów wiedzieli o istnieniu Pasm Kosmicznych i dlatego ustawili megality tak, abyśmy to zrozumieli gdy „dorośniemy” do poziomu ich inteligencji! Pasma te nazwałam Złote i Platynowe. Czy odkryłam coś zupełnie nowego czy może dokopuję się do prawdy o naszych PRZODKACH?



Pasma Złote przebiegają w linii prostej z kierunku: południowy-zachód na północny-wschód. Szerokość tego pasma wynosi ok. 5 m. Częstotliwość promieniowania w widmie światła białego odpowiada kolorowi mieszczącemu się w barwie czerwono - pomarańczowej fal elektromagnetycznych o długości ok. 623 nm lub Á, przez które przepływają fale radiowe.



Pasma Platynowe wskazują kierunek: południowy-wchód na północny-zachód. Szerokość tego pasma wynosi ok. 6 m, częstotliwość promieniowania w widmie światła białego odpowiada kolorowi w granicach nadfioletu o długości ok. 382 nm lub Á, przez które przechodzi promieniowanie „X” - rentgenowskie i gamma.



Jaka to proporcja do SKALI Alei Menhirów w Carnac? Który z matematyków to policzy?

Pasma Złote i Platynowe krzyżują się co 12 x 15 m tworząc siatkę pasm kosmicznych otaczających cała Ziemię. Na skrzyżowaniu tych pasm stoi kamień centralny w każdym kamiennym kręgu. W każdym układzie kamiennych kręgów - jakie badałam w Polsce - zawsze jest jakiś kluczowy krąg ze znakiem wyrytym na kamieniu centralnym.



Mówiąc i pisząc o pasmach kosmicznych Złotych i Platynowych, w których przepływają fale radiowe (w 1997 r.!) nie myślałam o naszej Galaktyce jako źródle ich pochodzenia i promieniowania docierającego do Ziemi. Dopiero, gdy sięgnęłam po książki z astronomii zrozumiałam czym są te pasma i do czego mogą służyć. Rozmawiałam wówczas na ten temat z kilkoma fizykami i astronomami w Akademii Morskiej w Gdyni, Uniwersytetu Gdańskiego oraz w Obserwatorium Astronomicznym w Grudziądzu. Okazało się, że astronomia i fizyka nie znała jeszcze takich pasm, dlatego nie rozumieli o czym mówię. Gdy wspomniałam o zdjęciach tych pasm wykonanych w 1993 roku w Odrach, za pomocą aparatu fot. „Smiena”(!) - tylko astronom, pan Marek Szczepański w Akademii Morskiej w Gdyni wspomniał, że były publikowane (w miesięczniku dla astronomów) zdjęcia satelitarne pasmowych promieniowań nad Ziemią. Ja mam zdjęcia pasma kosmicznego w Odrach i wówczas nie mogłam zrozumieć jakim cudem zwykły aparat mógł wyłapać te promieniowania? Zwróciłam się w tej sprawie do specjalisty od fotografii. Wyjaśnił, że w sprzedaży są filmy o czułości do 700 nm i dlatego w odpowiednich warunkach można je sfotografować. Z naciskiem zwrócił uwagę, że ważny jest też aparat fotograficzny. (Co takiego jest w „Smienie” czego nie było w innych aparatach fot.?) Poradził, abym sięgnęła do podręczników „Fotografia”, gdzie jest to dokładnie wyjaśnione. Zainteresowałam się tym, gdyż było to bardzo ważne w moich badaniach pasm kosmicznych, pomimo że nikt w to nie wierzył. Sięgnęłam po podręczniki fotografii oraz astronomii. Wszystko się potwierdzało! Ale to był rok 1994 i od tej pory jakość filmów i aparatów fotograficznych wzrosła nieporównywalnie, jak również wiedza o kosmosie, ale ja nie jestem fizykiem ani astronomem.



W podręczniku dla astronomów czytamy - „Wiedzę na temat promieniowania zawdzięczamy osiągnięciom współczesnej fizyki i najnowszym metodom obserwacyjnym, umożliwiającym rozszyfrowanie niewielkiego strumienia światła docierającego do nas z odległych obszarów Wszechświata. Ten nieznaczny, często niezauważalny strumień światła składa się z fal, które rozprzestrzeniając się w próżni z olbrzymią prędkością prawie 300 000 km/s. niosą główną część informacji o wysyłających je ciałach niebieskich oraz materii napotkanej po drodze. Długości fal odbieranych przez ludzkie oko są tak małe, że najczęściej wyrażamy je w specjalnych jednostkach - angstremach (Á) - aż 100 milionów razy mniejszych od centymetra. Barwie czerwonej odpowiada najdłuższa widziana przez nas fala elektromagnetyczna o długości ok. 7000 Á, a fioletowej najkrótsza, o długości ok. 4000 Á. Poza tymi granicami, zarówno w kierunku fal długich jak i krótkich, rozciąga się obszar światła dla ludzkiego oka niewidzialnego. Od strony barwy czerwonej obejmuje on podczerwień i fale radiowe, a od strony fioletu - nadfioletu, promieniowanie rentgenowskie oraz gamma. Wszystkie wymienione „rodzaje” promieniowania są w postaci jednakowego typu fal rozchodzących się w próżni z tą samą prędkością, a różniących się, jedynie długością i sposobem ich odbierania. Najdłuższe z nich, fale radiowe, wykorzystywane są codziennie do przesyłania programów R i TV oraz utrzymywania łączności z dowolnymi obszarami na Ziemi. Krótkie fale radiowe przepuszczane są przez atmosferę, dzięki czemu służą także do przekazywania sygnałów satelitarnych oraz otrzymywania radiowych map powierzchni sąsiednich planet i kosmosu. Radioastronomia narodziła się w 1932 r, a później - w latach sześćdziesiątych święciła wielkie tryumfy, kiedy to anteny wielkich radioteleskopów odkryły mnóstwo radioźródeł, wśród których znalazły się nieznane dotąd kwazary i pulsary. Otrzymano wówczas nowy, radiowy obraz Wszechświata.”



Szukając dowodów, czytając różne czasopisma i książki dotyczące astronomii, (dla takich amatorów jak ja), z zaskoczeniem stwierdziłam, że to co odkrywałam podczas blisko 100 wypraw do Odr oraz później do innych kamiennych kręgów - potwierdza w całej rozciągłości współczesna wiedza naukowa o kosmosie, np. kształt naszej galaktyki – dysk, kształty galaktyk i gromady gwiazd, pasmowe promieniowanie radiowe, „X” i podczerwieni oraz kierunek wiru energii, zakodowany w kamiennych kręgach, który jest zgodny lub nie - z obrotami Ziemi i Galaktyki. Pomogło mi to w zrozumieniu wielu spraw oraz odróżnieniu prawdy od fałszu. Zrozumiałam też, że „klucz” jest w wirze energii oraz w naszym kodzie genetycznym.



„Współcześni fizycy oraz astronomowie mają do dyspozycji dobrze wyposażone obserwatoria astronomiczne na Ziemi: satelity, stacje orbitalne, teleskop kosmiczny „Hubbla”, który krąży wokół Ziemi od kwietnia 1990 r. Dzięki temu mogą obserwować najbardziej oddalone galaktyki, bez przeszkody jaką stanowi ziemska atmosfera. Ale jak dalece umożliwi im to wgląd we Wszechświat? Wszędzie, niezależnie od zasięgu odnajdują galaktyki podobne do naszej, których jest około 60%. Ale są również inne kształty np. eliptyczne, soczewkowe, nieregularne.” Od kilku lat astronomowie odkrywają setki planet w różnych gwiazdozbiorach w naszej Galaktyce. Czy odkryli już pasma kosmiczne Złote i Platynowe w kosmosie?



Nie jestem naukowcem więc pewnie jeszcze długo szanowane autorytety naukowe nie uznają mojego odkrycia i wieloletniej pracy. Dlaczego? Wg naukowej teorii K. Darwina jesteśmy potomkami małp, dlatego to co wskazują wielokilometrowe rzędy menhirów jest sprzeczne z obowiązującą TEORIĄ NAUKOWĄ wbrew logice i badaniom matematyków, fizyków i astronomów.



Analizując swoje badaniami i odkrycia w kamiennych kręgach zrozumiałam, że astronomowie odkrywają kosmos, ale nie widzą tego co w symbolu zostało odwzorowane w ustawieniu różnych megalitów na Ziemi. W dalszych moich badaniach okazało się, że w ustawieniu kamiennych kręgów zostały w symbolu odwzorowane różne gwiazdozbiory, ale również typowe technologie Obiektów Latających dla danych gwiazdozbiorów i galaktyk.



Powracało wciąż pytanie - kto tysiące lat temu o tym wiedział? Dlaczego ta wiedza została zabezpieczona w setkach kamiennych kręgów na Ziemi? Dlaczego w XXI wieku astronomowie i fizycy badający kamienne kręgi i inne megality nie widzą tego? Ma to wielkie znaczenie dla zrozumienia tajemnicy Alei Menhirów w Carnac. Ale dlaczego?



Aleje Menhirów to Kod Pasmowy

Jestem wizjonerką a nie fizykiem, ale badając te pasma w 1993 roku bez żadnego sprzętu technicznego, widziałam i czułam jak układają się różne promieniowania, m.in. - radiowe, X, gamma. Gdy w Polsce nastał czas, że wszystko oznakowano kodem kreskowym, zrozumiałam, że promieniowania w tych pasmach układają się jak KOD KRESKOWY zrozumiały dopiero w naszych czasach. Dlatego można je sfotografować nawet starym aparatem fotograficznym i to również jest dowód na ich istnienie.



Patrząc na długie rzędy menhirów w Carnak zrozumiałam, że tysiące lat temu właśnie to zostało uwidocznione w ich ustawieniu. Czy potrafimy to odczytać i wykorzystać? Przecież po to stoją na widocznym miejscu od tysięcy lat, abyśmy to zauważyli i zrozumieli!



Gdy po raz pierwszy powiedziałam o pasmach kosmicznych podczas sympozjum w Sulęczynie w 1997 roku, archeolodzy mnie wyśmieli. (Patrz Wstęp prof. H. Panera -„Na szlaku Gotów”.) Co zrobili astronomowie i fizycy? Również mnie wyśmieli i o dalszej współpracy w tym temacie nie było mowy, ponieważ nikt z nich nie dopuszczał myśli, że istnieją pasma kosmiczne. Nikt z nich nie zamierzał je badać w kamiennych kręgach. Ja sam nie miałam możliwości ani czasu, gdyż wciąż badałam różne megality oraz zagłębiałam się w inne dziedziny wiedzy. Jedyne co mogłam zrobić w sprawie pasm kosmicznych, to wciąż o tym mówić i pisać do znudzenia! Może w końcu ktoś to usłyszy, zrozumie i zacznie badać? Jest 2012 rok - czy naukowcy zmienili zdanie odnośnie pasm kosmicznych oraz Alei Menhirów w Carnac?



Archeolodzy zrobili co do nich należało, ale aby odczytać KOD pasm kosmicznych muszą zająć się tym fizycy i astronomowie. Dlaczego? Nawet ja - ignorant fizyki i astronomii - wiem, że pasma kosmiczne służą do lotów kosmicznych i dlatego ta wiedza została zakodowana w Alei Menhirów. Nie wykonali tak wielkiej pracy, aby służyło to do bzdurnych obrzędów i rytuałów ludów pierwotnych! Jakich ludów pierwotnych? – skoro w megalitach zakodowana jest współczesna wiedza astronomiczna?!



Kształty naszej galaktyki - DYSK

Gdy przed laty po raz pierwszy sięgnęłam po podręczniki astronomii zobaczyłam schemat i przekrój naszej Galaktyki. Co zobaczyłam? Nasza Galaktyka ma kształt DYSKU. Tutaj skojarzyłam sobie kształt dysku galaktycznego z kształtem Niezidentyfikowanych Obiektów Latających, czyli UFO, które obserwuje tysiące ludzi na Ziemi. Zgłaszane obserwacje rejestrują ufolodzy i na tej podstawie mówią oraz piszą o UFO w kształcie dysku, kulistym lub innych – podobnych do różnych kształtów galaktyk, ale o tym ufolodzy nic nie wiedzą! W związku z tym nasunęły mi się pytania i wnioski: czy kształty NOL zależą od kształtu i formy galaktyki z której pochodzi obiekt kosmiczny jako optymalny dla danej struktury galaktycznej? Wydaje się to logiczne w kontekście najnowszych technologii kosmicznych wykorzystujących nie tylko prawa fizyki, ale również obserwacje oraz naśladownictwo Natury. Galaktyki spiralne o kształcie dysku, to twory stosunkowo młode w przeciwieństwie do galaktyk kulistych. Oznacza to, że mogą tam istnieć stare cywilizacje ludzkie, które posługują się obiektami kosmicznymi o kształtach kulistych, a co za tym idzie zupełnie innym napędzie i sposobie poruszania w Kosmosie. Dlatego twierdzę, że jesteśmy potomkami inteligentnych cywilizacji CZŁOWIEKA w kosmosie co zostało wyeksponowane w kamiennych kręgach oraz w naszej religii np. w postaci kulistej hostii, którą kapłan podnosi podczas mszy świętej mówiąc - „oto tajemnica wiary”. Oznacza to, że wiedza na ten temat została zabezpieczona w mistyce i religii chrześcijańskiej. Dlaczego?? Aby zabezpieczyć tę wiedze na wszelkie sposoby? Przykładem tego jest słynny obraz zat. „Jezu ufam Tobie”, gdzie centralnie widnieją
właśnie te dwa pasma kosmiczne! Miliony pobożnych i inteligentnych ludzi modli się do
pasm kosmicznych? Czy nie rozumieją symboli namalowanych na tym obrazie? Czy to aby na pewno XXI wiek?



Odwzorowanie gwiazdozbiorów naszej Galaktyki w planie różnych kamiennych kręgów w Europie jest dowodem olbrzymiej inteligencji i wiedzy jaką posiadali nasi przodkowie. Tę wiedzę również zakodowali w szeregach menhirów. Musi to być bardzo ważne, skoro w 10-13 szeregach ustawiono tysiące głazów. Najwyraźniej chcieli w ten sposób wskazać na pasma kosmiczne, które służą do poruszania się w kosmosie tak samo jak korytarze powietrzne dla samolotów. Pasma są dostosowane do kulistych kształtów Obiektów Latających w kosmosie, dlatego na końcach Alei Menhirów znajdują się koliste konstrukcje jako wskazówka. Praca fizyków i astronomów w Alei Menhirów to praca nad kodem pasm kosmicznych, które w przyszłości wyniosą DYSKI w Kosmos.



Urządzenia elektroniczne w Alei Menhirów

Badając megality w Strefie 3c 123 w Małych Stawiskach oraz w Odrach, Węsiorach, Grzybnicy, itd., odkryłam, że są w nich ukryte implanty – elektroniczne urządzenia, które zostały zainstalowane przez ich właścicieli na różnych wysokościach głazów lub w miejscu znaków. Można to sprawdzić nawet za pomocą MP3, wzmacniacza do instrumentów oraz magnesu. W słuchawkach usłyszałam sygnały fal radiowych, które nagrały się na płycie. ( Badałam w ten sposób różne legendarne megality i opisałam m.in. w art. pt. „Legendarne megality w świetle badań i odkryć w pow. kościerski” cz.I i II.) Kilka lat temu zwróciłam się w sprawie nagranych sygnałów, do fizyków i astronomów na Wydziale Nawigacyjnym Akademii Morskiej w Gdyni. Oczywiście przekazałam im płytę z nagranymi sygnałami. Jak do tej pory nikt z nich nie jest tym zainteresowany ponieważ archeolodzy uważają, że kamienne kręgi to tylko cmentarzysko Gotów, ale zapominają, że to TYLKO TEORIA archeologów. A co mają w tej sprawie do powiedzenia fizycy i astronomowie? Nic? I to są naukowcy?



Uważam, że w słynnej Alei Menhirów w Carnac również zostały zainstalowane tego typu implanty czyli urządzenia elektroniczne, które wysyłają fale radiowe lub promieniowanie gamma, „X”, itd. Ale w którym szeregu menhirów? A co z resztą kamiennych szeregów? To jest mozolna praca dla fizyków i astronomów z odpowiednim sprzętem technicznym!



Oczywiście to nie wszystko! Wiem, że w kodzie pasmowym Alei Menhirów nasi przodkowie zakodowali również najnowszą „TEORIĘ STRUN”. Z tego co wiem na ten temat, to fizycy doszli do 11 poziomu „strun” czasoprzestrzeni! Ale może już poszli dalej? A Ile jest rzędów w poszczególnych Alejach Menhirów? W jednej z alei jest 10-13 szeregów menhirów
Uważam, że jest to wskazówka poziomu czasoprzestrzeni zakodowana w tych pasmach oraz czasu i poziomu naszej inteligencji, zanim to zrozumiemy jako cywilizacja. Trzeba umiejętnie zagrać na tych „strunach”
Czy odszyfrowanie kamiennej enigmy wystarczy, aby zmienił się nasz stosunek do sprawy Cywilizacji Ludzkich w Kosmosie oraz naszej przyszłości? Jeżeli jesteśmy inteligentną cywilizacją, to oczywiście wystarczy, pod warunkiem, że zajmie się tym zespół fizyków i astronomów.



W Europie i na całym naszym świecie żyje wielu ludzi świadomych tego, że te tajemnicze megalityczne konstrukcje to nie dzieło ludów prymitywnych, lecz dzieło inteligentnej cywilizacji, która pozostawiła potomnym niezwykłą wiedzę zakodowaną w ustawieniu tysięcy megalitów, które w ten sposób przetrwały tysiące lat. Mamy to odczytać i zrozumieć kim jesteśmy oraz wykorzystać dla dobra i przyszłości cywilizacji. Jest to szczególnie ważne w naszych czasach. Czyżby przewidzieli, że będziemy potrzebowali tych bezcennych informacji właśnie teraz w XXI wieku?



Co wiemy na temat dotychczasowych badań naukowych Alei Menhirów w Carnac?

Bretania przepełniona jest starymi kamieniami. W Carnac - największym neolitycznym miejscu na świecie - u dołu drogi znajduje ok. 3000 menhirów na powierzchni czterech kilometrów. Nie ma ich jednak w centrum miejscowości Carnac, lecz są zgrupowane w kilku miejscowościach graniczących z Carnac, tj. Le Menec, Kermario i Kerlescan. Wszystkie są ogrodzone i niedostępne dla otwartego zwiedzania.



Na długości dwóch kilometrów stoi kilka tysięcy menhirów ustawionych w 8-9 równoległych rzędach. Ich ilość robi ogromne wrażenie. Mają zróżnicowaną wielkość . Pokrywają je porosty, podobne do naszych w Węsiorach, Odrach, Leśnie i Grzybnicy. Teren jest porośnięty spaloną słońcem żółtą trawą. Tylko część z nich odpowiada wysokością naszym polskim menhirom, reszta jest dużo wyższa i większa.



Menhiry nie są dziełem Galów ani Celtów, chociaż ci ostatni od chwili swego przybycia w te rejony nie wahają się wykorzystywać dolmeny jako miejsca swojego kultu. W rzeczywistości stały one już na bretońskich wrzosowiskach od ponad tysiąca lat. Cywilizacje megalityczne, które je wzniosły, w owym czasie już zanikły, rozprzestrzeniwszy się od Hiszpanii aż po Anglię, gdzie w szczytowym okresie rozwoju ich sztuki powstał monument Stonehenge.



Tylko niewielka część tych zabytków powstałych w neolicie i na początku epoki brązu zachowała się do dziś w stanie nienaruszonym. W ciągu stuleci większość została splądrowana, rozebrana albo pocięta na kawałki. Rzymianie używali kamieni z kopców do brukowania dróg. Jako pierwsi wykorzystali menhiry z ciosanego kamienia do budowy domów mieszkalnych. Chrześcijanie, dążący do usunięcia wszelkich pozostałości dawnych wierzeń, nakazują niszczyć dolmeny bądź rzeźbić krzyże w menhirach. Np. w XVII w. we francuskim departamencie Lorie-Atlatique pewien nadgorliwy ksiądz kazał zburzyć wszystkie zespoły megalityczne w swoim regionie, po to by zbudować potężną rokokową dekorację ze "szczątków krwiożerczego kultu". W 1794r. mer małej gminy donosił w liście do swego prefekta, że zlikwidował jeden dolmen, „przeszkadzający w racjonalnym wykorzystywaniu gruntów". Dwieście lat później najgorszymi wrogami zabytków megalitycznych stają się archeolodzy amatorzy oraz poszukiwacze skarbów, którzy przewracają kamienne bloki i rozkopują ziemię w nadziei znalezienia złotej biżuterii. Jeszcze dzisiaj archeolodzy muszą toczyć nieustanną walkę o ocalenie każdego menhira.



Unikatowe miejsce w skali świata!

Mała wioska Carnac jest niewątpliwie francuską stolicą kultury megalitycznej. Znajdujemy tam wszystkie typy konstrukcji: aleje składają się z pojedynczych menhirów, ale również z kopców w formie kurhanów z płaskich kamieni czyli dolmenów, jak też założeń na planie okręgu. I tak, w bliskiej odległości od siebie wznosi się w sumie 3000 kamiennych bloków. Są one zaledwie niewielką częścią pierwotnej konstrukcji, obejmującej zapewne ok. 10 000 menhirów, z których wiele uległo zniszczeniu w wyniku działań czasu i człowieka. Cały zespół rozciągał się prawdopodobnie na odcinku 8 km, a kamienne aleje w Saint-Barbe dochodziły aż do rzeki Crach. Obecne pozostałości Alei Menhirów nie przekraczają 3 km.



Możemy wyróżnić trzy ciągi alei. Pierwszy ciąg to kamienna aleja Menec, na północ od wioski Carnac otwiera krąg kamienny z ustawionych pionowo głazów, czyli tzw. kromlech. W sumie wznosi się tam w 11 rzędach 1169 menhirów o wysokości od 60 cm do 4 m. Aleja Menec ma 1170 m długości i zorientowana jest według wschodów słońca w czasie przesilenia zimowego.



Za krótką pustą przestrzenią, 250 m dalej, druga aleja Kermaio ogranicza się do 10 rzędów i do 1029 menhirów, wysokich od 50 cm do 7 m. Aleja menhirów Kermario zorientowana jest według wschodu słońca podczas przesilenia letniego. Trzeci ciąg - cofnięty o 400 m - to aleja Kerlescan. Składa się z 13 rzędów długości 800 m, obejmujących 594 kamienie o wysokości od 80 cm do 4 m. Podobnie jak aleja Menec poprzedzona jest kamiennym kręgiem w formie półokręgu. Ciąg alei Kerlescan zorientowany jest według wschodów słońca w czasie równonocy.



Poza alejami kamieni ważne stanowisko w Carnac obejmuje wielki kurhan Saint-Michel, o długości 120 m i wysokości 12m. w którego wnętrzu znajdujemy wiele komór grobowych. Wydaje się, że jest on późniejszy od samych kamiennych alei, tak samo jak kurhan Kercado, mający 30 m średnicy i 3,5 m wysokości. Ponadto w pobliżu napotykamy bardzo liczne pojedyncze dolmeny i menhiry, rozsiane poza strefą kamiennych alei.



Kłopoty z datowaniem - wg archeologów

Wiek danego menhiru można tylko ocenić poprzez datowanie przedmiotów, które składano często u stóp kamiennego bloku, by go umocować. Należy również pamiętać o fragmentach dodanych później, jak też elementach mogących znajdować się w danym miejscu wcześniej, bowiem niektóre partie alei w Carnac kryją starsze kurhany. Problem datowania dotyczy również motywów dekoracyjnych wyrytych na wielu stojących blokach. Ulegając działaniu erozji, są one często trudne do rozpoznania, a ostrożności wymaga stwierdzenie, czy dany blok był ustawiony i zarazem ozdobiony rytami przez tych samych ludzi, czy też ornamenty te są dziełem ich następców. Ocenia się, że monumenty z Carnac wznosiło wiele pokoleń, które następowały po sobie między IV a III tysiącleciem p.n.e.



Dolmen w Kercado badany za pomocą izotopu C-14 określił wiek na 5830 lat p.n.e. +2012 = 7842 lata! (Archeologom znowu nic się nie zgadza
Podobnie jest w Stonehenge!)



Kamienie pozwalające obserwować gwiazdy

Menhiry i dolmeny mają nader odmienne funkcje. Dolmen jest grobowcem, a jeśli niekiedy napotykamy u stóp menhirów groby, to są one najczęściej od nich późniejsze. Menhir jest budowlą komemoracyjną bądź wotywną, ale w żadnym razie nie może uchodzić za obiekt grobowy.



Jakie jest jego przeznaczenie? Dopiero pod koniec XIXw. zostaje dostrzeżony związek między strukturami zespołów megalitycznych, a położeniami Słońca w niektórych okresach roku. W poszczególnych alejach menhiry są ustawione malejąco, a każdy szereg tworzy dokładny kąt z poprzednim: Kerlescan zorientowany jest według wschodów słońca w równonocy, Kermario według wschodu podczas letniego przesilenia , Menec według przesilenia zimowego.



Archeolodzy widzą w tym ustawieniu daty odpowiadające głównym fazom cyklu rolniczego: wówczas zupełnie nowego zajęcia ludów zachodnich.(!) Odtąd pojawiają się kolejne teorie mówiące o zastosowaniu kalendarzowym bądź astronomicznym Alei Menhirów, poparte faktem, że w wielu pojedynczych menhirach znajduje się przewiercony otwór, który mógł służyć jako punkt odniesienia w prowadzeniu obserwacji. Jednak pierwsi badacze mylili się, sądząc, że chodzi tu jedynie o obserwatorium słoneczne. Kierunki kamiennych alej odpowiadają w ważnych momentach astronomicznych, ale nie są pominięte także inne ciała niebieskie.



W latach siedemdziesiątych prof. Alexander Thom pochodzący z rodziny astronomów i archeologów ustalił jednostkę miary stosowaną prawie we wszystkich budowlach megalitycznych w Europie Zachodniej - megalityczny jard o długości 82,9 cm. Doszedł do wniosku, że w większości pierwotne kalendarze są półksiężycowe, więc Carnac również jest obserwatorium księżycowym. Ustalił, że wielki menhir Locmariaquer, mający 23 m wysokości, jest prawdopodobnie centralnym elementem potężnego układu przeznaczonego do przewidywania zaćmień Księżyca. Wiele innych pojedynczych menhirów, oddalonych niekiedy o 15 km, jak choćby Quiberon, mogło pełnić funkcję „celowników", odpowiadających skrajnym momentom deklinacji księżycowej. Całość systemu, obszary alei i kromlechy, stanowiłyby zatem instrument do obserwacji i przewidywania zaćmień.



Niezmordowani badacze megalitów – prof. A. Thom i jego syn znaleźli jednak tylko kilka linii mogących mieć zastosowanie do obserwacji Księżyca. I co dalej? Prof. A. Thom specjalizujący się w geometrii potężnych konstrukcji megalitycznych pisze: „Jest nieprawdopodobieństwem, żeby siedem kamiennych rzędów o długości kilometra ustawiono tylko dla zademonstrowania bezbłędnego układu trzech trójkątów. Nie możemy zaproponować żadnego przekonywującego wyjaśnienia kamiennych alei z Kermario”.



Pomierzyli i zbadali ponad 1000 menhirów w Le Menec i odkryli w południowo- zachodnim rogu półkole. Dokładne badania ujawniły istnienie kamiennego owalu podobnego do owalu leżącego pod wodą u brzegu wyspy Er Lannic. W zachodnim końcu zespołu w odległości 1120 m, znajduje się drugi taki owal. Zastanawiali się jakie znaczenie miały „kamienne jaja” umieszczone na początku i na końcu szeregu menhirów? Odpowiedzi nie znaleźli! Jednak w ich pomiarach wciąż powtarzały się trójkąty. Zadziwiające przy tym wszystkim jest to, że klasyczny trójkąt pitagorejski o stosunku 3;4:5 stosowany był rzadko. Czy ludzie tamtej epoki zajmowali się wyższą geometrią, a takie proste trójkąty były dla nich za prymitywne?



Dr Bruno Kramer zwrócił uwagę na fakt, że „poszczególne kompleksy zbudowano wg ścisłych oznaczeń wymiarów, pozwalających wnioskować istnienie wysokiej techniki pomiarowej już w neolicie”. „Chodzi tu o kulisty kształt Ziemi, o podział kąta na stopnie, o azymuty, o organizację, o planowanie i o wiele innych spraw.” Dr Kramer zwraca uwagę na kąt 53st.8’ wiążący się z trójkątem pitagorejskim o stosunku boków 3:4:5. Kąt ten odpowiada „dość dokładnie azymutowi wschodu słońca w dzień przesilenia letniego we wszystkich miejscowościach leżących na szer. geograficznej Carnac.”



Tyle w wielkim skrócie o Alejach Carnac! Oczywiście napisano na ten temat setki artykułów i wiele książek. W Internecie wystarczy w Googlach wpisać hasło „Carnac”, a otworzy się dziesiątki blogów i stron. Wszędzie piszą to samo – nikt nie wie do czego służą Aleje Menhirów w Carnac. Ale co z kamiennymi kręgami w okolicy Carnac?



Największy kamienny krąg w okolicy Carnac, to krąg Kerlescan o śr. 232 m. Uznany jest za największy kamienny krąg w Europie. Z opisów okolicy Carnac wynika, że jest tam więcej kamiennych kręgów - kromlechów, a więc tam również musi być jakieś odwzorowanie astronomiczne! Jakie? PLAN tych kamiennych kręgów oraz konsultacja z astronomem wiele wyjaśni.



Człowiek szuka „naturalnych” wyjaśnień, ale nie może znaleźć dość przekonujących. Dlaczego? Bo kamienny kompleks zawiera matematyczno-geometryczne przesłanie - podobnie jak nasza pozłacana płyta w sondzie kosmicznej „Pionier 10”! Takie przesłania mają to do siebie, że nie są „naturalne”, tak samo jak Aleja Menhirów w Carnac.



„Być może Bóg stosował przypadek zamiast pseudonimu, kiedy nie chciał się pod czymś podpisać”


W artykule pt. „Klucz do tajemnicy Stonehenge jest w Polsce!” opisałam jak odkryłam Wielkie Kamienne Kręgi o śr. 1000 m w „Strefie 3c 123” na Kaszubach w Polsce oraz ich związku ze słynnym Stonehenge. Na tej podstawie doszłam do wniosku, że w Polsce jest DYSK (czakram ziemi) Króla Jahwe z Czasów Pierwszej cywilizacji. Ma on śr. ok. 1 km, a w Stonehenge o śr. ok. 100 m. W ten sposób zostały ujawnione dwa DYSKI na terenie Europy. Ale co to ma wspólnego z niezwykłą Aleją Menhirów? Oczywiście ma ścisły i logiczny związek jako fragment układanki pt. „Kamienne Puzzle” utworzone przez tego samego Autora.



Jestem racjonalnie myślącą osobą żyjącą w XXI wieku i zdaję sobie sprawę, że to co napisałam na temat Stonehenge oraz Strefy 3c 123 i Alei Menhirów w Carnac - nie podoba się naukowcom, ponieważ jest to sprzeczne z ich oficjalnym światopoglądem oraz teorią K. Darwina o pochodzeniu człowieka od małpy. Nie podoba się to również Kościołowi Katolickiemu, gdyż już dawno usunęli imię Boga Jahwe z Biblii katolickiej. Nie podoba się to psychotronikom i ufologom – zwolennikom religii Wschodnich z wiadomych względów! Więc jak sądzicie KTO nam przygotował Stonehenge oraz Aleje Menhirów i w jakim celu? Nie ma odpowiedzi? „Najtrudniej zrozumieć najprostsze sprawy”!



Temat TABU


Dla każdego logicznie myślącego człowieka jest oczywiste, że ludy pierwotne czegoś takiego nie mogły zrobić! Wiec KTO? Odpowiedź jest w naszej wierze i religii od tysięcy lat oraz w legendach i mitach. Mógł nam to wszystko przygotować jedynie Bóg Jahwe, którego „jest Królestwo, potęga i chwała na wieki” - mówimy w modlitwie „OJCZE nasz”. Idąc tropem wiary i religii (w Europie!) odkryłam odwieczną tajemnicę wiary, tajemnicę Boga Ojca Jahwe. (Napisałam na ten temat książkę pt. „Święta tajemnica Gdyni”.) Czy w XXI wieku kwestia wiary oraz jej niezwykłej PUENTY pozostanie nadal tematem TABU, bo Kościołowi Katolickiemu oraz zwolennikom teorii Darwina nie podoba się , gdy piszę o DYSKACH Króla Jahwe na Ziemi? A przecież od wieków podczas każdej mszy św. we wszystkich kościołach kapłani podnosząc w górę symboliczną okrągłą hostię mówią - „oto tajemnica wiary”! Co to jest?! Symbol! Aleje Menhirów to również symbol zrozumiały dopiero w naszych kosmicznych czasach. Czy kapłani znają tajemnice naszej wiary? Po co i dla kogo tysiące lat temu powstała religia? Jaki ma sens i cel? No właśnie dlatego, aby prawda o nas nie została zmanipulowana! A jest zmanipulowana?



„Krzyczące kamienie”


Czy wiara i religia jest ważna w życiu współczesnego człowieka? Czy np. święta dla chrześcijan to „rzecz święta”? Wszyscy przesyłają sobie piękne życzenia świąteczne nawet wtedy gdy nie wierzą. Dotyczy to również naukowców! I co z tego wynika? Religia i tradycja chrześcijańska jest ważna, gdyż ma związek z kulturą, rozwojem naukowym i technicznym, a także duchowym. Więc dlaczego naukowcy wychowani w tej kulturze nie rozumieją przesłania religijnego oraz przesłania naukowego zakodowanego w odwiecznych legendarnych megalitach na terenie całej Europy? Dlaczego nic się nie zgadza? Jak długo będą opowiadać swoje TEORIE? A gdzie prawda?! „Współczesna nauka wyznacza granice naszej wiedzy, ale nie powinna ograniczać naszej wyobraźni”!

To samo dotyczy Kościoła Katolickiego! Pan Jezus na kartach Ewangelii ostrzegał uczniów i apostołów – „Jeżeli wy nie będziecie mówić kamienie zaczną krzyczeć!” Które kamienie? No właśnie te na widocznym miejscu, te najsłynniejsze na Ziemi! „Ojcowie” Kościoła Katolickiego nie powiedzą prawdy robiąc z nas głupców, a co robią naukowcy?!



W tym świetle ścisła wiedza zakodowana w tych najsłynniejszych legendarnych kamieniach nabiera wielkiego znaczenia szczególnie w naszych czasach. Dlatego moim zadaniem - wizjonerki - jest wskazać na „krzyczące kamienie”, aby „tajemnica wiary” nie pozostała na zawsze TAJEMNICĄ Kościoła i tajemnicą naszej cywilizacji. Religia przetrwała tysiące lat tylko po to, aby w symbolu przekazać najważniejsze informacje, które jeżeli są prawdziwe muszą się potwierdzić w naszych czasach we wszelkich dziedzinach wiedzy! Po co są współcześni naukowcy?! Czy to są naprawdę inteligentni ludzie, którzy zrozumieją Kod Alei Menhirów, aby otworzyć Dyski? Muszą to zrozumieć i wykonać – fizycy i astronomowie dla dobra naszej cywilizacji, która zbliża się do kolejnej zagłady, czyli do „końca świata”! Czy staną na wysokości zadania?



Mam nadzieję, że ta wiedza „zdemoluje” dotychczasową teorię o pochodzeniu człowieka od małp. No chyba że chcecie, aby Aleja Menhirów była nadal „aleją głupców”? Nie zamierzam nikogo obrażać, jedynie chcę zwrócić uwagę ludzi myślących na tajemnicze szeregi głazów w Carnac. Głupcy to zignorują, a inteligentni ludzie potraktują jako wyzwanie do dalszych badań.

Przypomnę Motto: „Spektakularne odkrycie menhirów z Ery Kamiennej w Bretanii (Francja)mogłoby otworzyć kod jednego z najbardziej zagadkowych rozdziałów ludzkiego rozwoju i odmieniłoby naszą znajomość wczesnej historii ludzkości.”

Tina



https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... =1&theater

http://innemedium.pl/wiadomosc/tajemnic ... rozwiazana
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Ramzes3
Posty: 615
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 72
Podziękował: 3354 razy
Otrzymał podziękowanie: 1373 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » niedziela 03 lut 2013, 20:09

Na początku stycznia tego roku miałem możliwość porozmawiać na kilka tematów z jednym z czołowych polskich psychotroników, jasnowidzem Ewą Kulejewską. Poruszyłem przy okazji temat cywilizacji z wizji Zofii Piepiórki. Odpowiedź brzmiała: "Teren dzisiejszej Polski jak i całej Europy jest bardzo starym kontynentem. Były też piramidy m.in. jedna w okolicy Augustowa... Po zatonięciu Atlantydy jej mieszkańcy osiedlali się na terenie Europy na gruzach bardzo starej cywilizacji." Można stąd wnioskować, że kamienne kręgi jeżeli nie były pozostałością tej bardzo starej cywilizacji to zostały wybudowane przez Atlantów lub ich potomków. Sam wiek tych kręgów może zatem być dużo większy niż podawane bardzo ostrożnie przez naukowców 6000 lat.
0 x



Awatar użytkownika
Fedon
Posty: 150
Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47
x 9
x 16
Podziękował: 397 razy
Otrzymał podziękowanie: 239 razy
Kontakt:

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: Fedon » czwartek 18 kwie 2013, 15:10

Mniej więcej na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych a może wcześniej, interesowałem się kręgami w Odrach. Jakby dziwnym zbiegiem okoliczności odbyłem właśnie długą służbową rozmowę - byłem pracownikiem biura projektów i robiliśmy jakąś inwentaryzację ich budynku i całego kwartału ulic - rozmowę z pracownikiem naukowym i na koniec zagadnąłem go o Odry. Przypadkiem – który jak wiadomo jest imieniem Boga, Losu lub Przeznaczenia, gdy chcą zachować incognito – był bardzo kompetentny akurat w tym temacie. Ponieważ po dłuższej i akurat miłej rozmowie, nawiązuje się jakaś nic sympatii i widząc moje zainteresowanie oraz pewną wiedzę w tym zakresie, ofiarował mi oprócz map ogólnych, bardzo szczegółową mapę kręgów lokalizującą każdy kamień w ich zasięgu (w skali 1 : 500, tj. 1 cm = 5m). W owych czasach mapy w takiej skali były absolutnie niedostępne i opatrzone klauzulą „poufne”, czyli w zawodowym slangu „spalić przed użyciem”. Mapa była rezultatem badań prowadzonych przez naukowców z jego placówki. Ale powiedział mi coś jeszcze, zastrzegając, że nigdy tego nie potwierdzi oficjalnie i w ogóle nic mi nie mówił. Minęła prawie epoka, więc anonimowo mogę opowiedzieć tak, jak udało mi się zapamiętać.
Były dwie kolejne, kilkuosobowe grupy naukowców – badaczy, które na kilku tygodniowe zdaje się okresy wyjeżdżały prowadzić tam prace. Druga niedawno przed naszym spotkaniem i emocje zdaje się jeszcze wtedy nie opadły. Kierownicy obu zginęli tragicznie bezpośrednio po powrocie do rodzinnego miasta. Trzeciej nie będzie. Nikt nawet nie chce o tym rozmawiać, nie mówiac o uczestnictwie. A między sobą nie wahają się czynić porównań do klątwy Tutenchamona. Tyle z tej rozmowy zostało mi w pamięci. Oraz mapa, światłoczuła odbitka z matrycy, na którą właśnie spoglądam z nostalgią.
Życie mnie nauczyło, że ludzie kłamią wtedy, kiedy mają motyw. On nie miał żadnego. I koniec rozmowy odbył się ściszonym głosem. To też zapamiętałem. Instynkt taki a może jakiś atawizm. I on i ja wiedzieliśmy, że już nigdy się nie spotkamy. I tak się stało.
Nie oceniam, nie wartościuję, nie chcę nikogo przekonać. Po prostu opowiedziałem coś, co mi się przydarzyło.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 18 kwie 2013, 16:12

Czy człowiek, który opowiadał Ci o tych zdarzeniach wdał się w szczegóły?
Czy opowiadał o rodzaju śmierci, jakie spotykały kierowników delegacji?

Znam Odry i Węsiory, spotykały mnie tam ciekawe, duchowe przygody, ale nigdy nie słyszałem o klątwie.
Są to na pewno święte miejsca, wymagające szacunku i powagi, a ich duchowi strażnicy bardzo potężni...
Myślę że klątwa, jeśli taka zadziałała, mogła dotknąć tylko ludzi o złych intencjach.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Fedon
Posty: 150
Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47
x 9
x 16
Podziękował: 397 razy
Otrzymał podziękowanie: 239 razy
Kontakt:

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: Fedon » czwartek 18 kwie 2013, 18:01

Thotal pisze:Czy człowiek, który opowiadał Ci o tych zdarzeniach wdał się w szczegóły?
Czy opowiadał o rodzaju śmierci, jakie spotykały kierowników delegacji?

Wiesz... to było ponad trzydzieści lat temu, pamiętam ile pamiętam. Pewnie były jakieś szczególy, ale...
Natomiast co do rodzaju śmierci, to kierownik pierwszej grupy (chyba kobieta w stopniu doktora) zginęła w wypadku samochodowym. Więcej nie wygrzebię z głowy.
Ja byłem tylko w Odrach, nawet coś tam usiłowałem badać (wahadełkiem głównie), ale nic mnie nie spotlało szczególnego.
A jesli chodzi o duchowych strażników - przecież to byli archeolodzy, na pewno zaczęli coś kopać,co najmniej naruszać spokój i byli dosyć długo - mogli się na nich wnerwić.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 19 kwie 2013, 06:39

Przebywanie kilka godzin w takim miejscu prowadzi do "przeładowania" energetycznego, trzeba uważać.
Ludzie wrażliwi już po paru minutach odczuwają zawroty głowy, zmienione tętno. Pole elektro-magnetyczne takich miejsc z pewnością ma duży wpływ na system energetyczny i nerwowy człowieka, ciekawe czy uczą studentów archeologii o takich fenomenach natury?



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Fedon
Posty: 150
Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47
x 9
x 16
Podziękował: 397 razy
Otrzymał podziękowanie: 239 razy
Kontakt:

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: Fedon » sobota 20 kwie 2013, 13:18

Ad. chanell
Przeczytałem (dwukrotnie :P ) Twój artykuł z wielkim zainteresowaniem. Jestem pod wrażeniem.Obrazek Jest to jeden z najbardziej wnikliwych i uzasadnionych materiałów jakie czytałem w tej i zblizonej tematyce (a trochę czytałem).
tajemnicze megalityczne konstrukcje nie mogą być dziełem ludów prymitywnych, lecz dziełem inteligentnej cywilizacji, która pozostawiła potomnym niezwykłą wiedzę zakodowaną w ustawieniu tysięcy megalitów.

Podstawowa prawda; można tylko wyrazić zdumienie, że tak wiele - zdawałoby się kompetentnych osób – nie chce tego dostrzegać. Oczywiście jest to tylko jeden z wielu przykładów takiego nastawienia.
Zrozumiałam, że konstruktorzy kamiennych kręgów wiedzieli o istnieniu Pasm Kosmicznych i dlatego ustawili megality tak, abyśmy to zrozumieli gdy „dorośniemy” do poziomu ich inteligencji!

Jest to ta sama teza, która wynika z moich badań nad Biblią.
Nie jestem naukowcem więc pewnie jeszcze długo szanowane autorytety naukowe nie uznają mojego odkrycia i wieloletniej pracy. Dlaczego?

Sądzę, że wiesz. A nie chcę tego tutaj zwerbalizować, aby ich nie obrazić.Obrazek
Wg naukowej teorii K. Darwina jesteśmy potomkami małp, dlatego to co wskazują wielokilometrowe rzędy menhirów jest sprzeczne z obowiązującą TEORIĄ NAUKOWĄ wbrew logice i badaniom matematyków, fizyków i astronomów.

Skoro jesteśmy przy Darwinie, to przypomnę pewne jego powiedzenie; „ludzi zajmujących się nauką można podzielić na dwie grupy: samouków i nieuków”
czy kształty NOL zależą od kształtu i formy galaktyki z której pochodzi obiekt kosmiczny jako optymalny dla danej struktury galaktycznej? Wydaje się to logiczne w kontekście najnowszych technologii kosmicznych wykorzystujących nie tylko prawa fizyki, ale również obserwacje oraz naśladownictwo Natury.

Bardzo ciekawe spostrzeżenie, pierwszy raz się z nim spotykam.
odkryłam, że są w nich ukryte implanty – elektroniczne urządzenia, które zostały zainstalowane przez ich właścicieli na różnych wysokościach głazów lub w miejscu znaków.

Pozwolę sobie wysunąć nieco zmodyfikowane ujęcie tej kwestii, zastrzegając, że nie mam dowodów na jej poparcie. Sądzę, ze nie ma tam zainstalowanych żadnych konkretnych urządzeń elektronicznych w formie wyodrębnionych implantów lecz zdolność czy cecha emitowania sygnałów, jest immanentną cechą danego kamienia/głazu w niewyjaśniony dziś dla nas sposób wpisaną w jego całą strukturę. Gdybyśmy np. pokazali pendrive człowiekowi (wykształconemu i oświeconemu jak na tamtą epokę) z XVI wieku, to z jednej strony on nie byłby w stanie zrozumieć, a z drugiej my nie bylibyśmy mu w stanie wytłumaczyć, że ten niewielki, dziwny kamień zawiera w sobie całą bibliotekę, zapewne o wiele większą niż jego własna w obszernej szafie, bądź wielogodzinne sekwencje ruchomych obrazów. Pozostaje tylko metoda i środki techniczne do ich odczytania.
W latach siedemdziesiątych prof. Alexander Thom pochodzący z rodziny astronomów i archeologów ustalił jednostkę miary stosowaną prawie we wszystkich budowlach megalitycznych w Europie Zachodniej - megalityczny jard o długości 82,9 cm.

Zgadza się. I jeszcze wg niego stopa celtycka (czyli 1/3 jardu) to 27,54 cm, a łokieć celtycki 41,45 cm (1/2 jardu). Wspomina jeszcze o łokciu piramidalnym 0,635 m.
Swoją drogą warto by poprzeliczać pewne znane dziś wielkości z metrów i kilometrów na powyższe.
A tak na szybko:
Dalej piszesz, że największy kamienny krąk w okolicach Carnac ma 232m. To jest 365,35 łokcia piramidalnego. Znajoma liczba?Obrazek
Na tej podstawie doszłam do wniosku, że w Polsce jest DYSK (czakram ziemi) Króla Jahwe z Czasów Pierwszej cywilizacji.

Z tym JHVH, to coś zaczynam dostrzegać potencjalne wspólne punkty z moją pracą.
Nie podoba się to również Kościołowi Katolickiemu, gdyż już dawno usunęli imię Boga Jahwe z Biblii katolickiej.

Nie do końca. Różnie to było w różnych okresach, a poważniejsze wydania zawierają je w pełnym zakresie. Np. wydane w ostatnich latach interlinearne wydawnictwo „Vocatio” (z Prymasowskiej Serii Biblijnej; ma Imprimatur). Czynione są starania, aby usunąć je ze świadomości szeroko pojętych wiernych. Podejrzewam, że głównym powodem jest fakt, że starotestamentowy JHVH nie do końca odpowiada obrazowi miłosiernego i sprawiedliwego Boga. Innymi powodami mogą być relacje z wyznawcami Judaizmu i Świadkami Jehowy oraz te, których nie znamy.
Czy kapłani znają tajemnice naszej wiary?

Kapłani żydowscy wswoim czasie (koheni) na pewno tak. Masoreci również, VI- X wie. n.e. Jeśli chodzi o kapłanów chrześcijańskich, to odpowiedź jest trudniejsza. W każdym razie istnieją przesłanki aby podejrzewać, że była ona znana jeszcze w XVI wieku (wybrańcom oczywiście; akurat prowadzę gdzie indziej na ten temat ożywioną dyskusję na zbliżony temat z punktu widzenia mojej książki, ale w ostatecznym rozrachunku chodzi o to samo – o pradawną, zaawansowaną wiedzę). Osobiście podejrzewam, że może być znana i dzisiaj, ale w bardzo wąskim gronie.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6839
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1258
x 350
Podziękował: 12596 razy
Otrzymał podziękowanie: 12888 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 22 kwie 2013, 12:02

Witaj Fedon :)
Bardzo się cieszę że podobał ci się "mój " artykuł ! Muszę ( powinnam ) jednak sprostować : artykuł ten nie został napisany przeze mnie ,ale przez p.Zofię Piepiórkę ( Tina ) i publikowany był na stronie innemedium.pl
Pani Zosia ma bardzo ciekawe wizje i teorie ,związane z naszą planetą ,a zwłaszcza z Polską ziemią.Na forum istnieje temat związany z jej wizjami : viewtopic.php?f=21&t=201

Po nad to p.Zofia jest autorką książki " Święta tajemnica Gdyni " ( nie czytałam całości ) ,której fragmenty przedstawia w swoich artykułach na facebooku .Kiedy tylko napisze coś nowego ,to ja wstawiam na naszym forum . Uważam że, ważny jest każdy punkt widzenia ,który przybliża nas do poznania prawdy o nas ,o naszej planecie i o kosmosie.
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6839
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1258
x 350
Podziękował: 12596 razy
Otrzymał podziękowanie: 12888 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 28 gru 2014, 15:39

Co istniało na miejscu Sankt Petersburga 5000 lat temu


https://www.youtube.com/watch?v=zeANO8Bri6M

Badania geologiczne okolic Sankt Petersburga ujawniły interesujące fakty. Okazuje się, że kilka tysięcy lat temu na tych terenach było morze. Jest to sprzeczne z opinią niektórych badaczy historii starożytnej, którzy twierdzą, że na terenie Sankt Petersburga w przeszłość mogła istnieć nieznana megalityczna cywilizacja. Kandydat nauk fizyczno-matematycznych Siergiej Sall twierdzi, że jakby nie patrzeć na wszystkie te fakty, ślady wspomnianej starożytnej kultury zachowały się w charakterze ogromnych kamiennych bloków, których waga sięga około tysiąca ton rozmieszczonych niedaleko Sankt Petersburga. Do tej pory historycy nie potrafią odpowiedzieć kto stworzył te artefakty.
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: ex-east » środa 03 sie 2016, 09:23

Obiecalem abcd , ze postaram sie zalozyc nowy temat w kwestii postrzegania swiata - obecnie jest to obraz delikatnie piszac "przeinaczony" chocby poprzez fakt uzywania jednostek metrycznych, ktore niezbyt dobrze koresponduja z ksztaltem Ziemi i jej zwiazkiem z kosmosem.
Ale po kolei .Zaskoczylo mnie , ze znana w swiatku "wizjonerow" Zofia Piepiorka jest zaznajomiona z praca Aleksandra Thoma - brytyjskiego inzyniera, ktorego pasja bylo obmierzenie jak najwiekszej liczby konstrukcji megalitycznych. Niezastapiona chanell temat tu wrzucila juz dawno temu , zatem nie bede tworzyl nowych bytow ponad miare , tylko sprobuje rozwinac temat dalej.
W latach siedemdziesiątych prof. Alexander Thom pochodzący z rodziny astronomów i archeologów ustalił jednostkę miary stosowaną prawie we wszystkich budowlach megalitycznych w Europie Zachodniej - megalityczny jard o długości 82,9 cm.

Fedon odpowiedzial :
Zgadza się. I jeszcze wg niego stopa celtycka (czyli 1/3 jardu) to 27,54 cm, a łokieć celtycki 41,45 cm (1/2 jardu). Wspomina jeszcze o łokciu piramidalnym 0,635 m.
Swoją drogą warto by poprzeliczać pewne znane dziś wielkości z metrów i kilometrów na powyższe.
A tak na szybko:
Dalej piszesz, że największy kamienny krąk w okolicach Carnac ma 232m. To jest 365,35 łokcia piramidalnego. Znajoma liczba?Obrazek


Jestem niezwykle ukontentowany, ze ktos poruszyl ten temat , poniewaz jest to rowniez moja pasja. Chodzi nie tylko o wymairy konstrukcji , ale o znacznie szerszy kontekst w ktorym padlo wiele pytan ze strony Pani Zofii . Prehistoryczna cywilizacja , ktora Pani Zofia nazwala "z rozpedu " Pierwsza Ziemska Cywilizacja jest tematem az trzech ksiazek autorow pp Knighta i Butlera . Te ksiazki to Pierwsza Cywilizacja ( Civilization One ) , Przed Piramidami ( before Pyramids ) oraz .. Kto Zbudowal Ksiezyc :) . W pierwszej z tych pozycji autorzy oparli sie na badaniach wlasnie Aleksandra Thoma , ktory fizycznie pomierzyl ogromna ilosc kregow kamiennych na Wyspach Brytyjskich oraz czesciowo w Bretanii francuskiej udowadniajac swoja praca, ze ogromna wiekszosc tych budowli byla zaprojektowana i wykonana przy pomocy jednostki , ktora roboczo nazwal JARDEM MEGALITYCZNYM , tej samej o ktorej juz tu wspomniano , wynoszacej 0,829 metra. Co jest najwazniejsze w tej jednostce to to, ze jest ona jednostka geodezyjna , wywiedziona z pomiarow astronomicznych ruchu Venus po niebosklonie, a dodatkowo z samego faktu ruchu Ziemi wokol Slonca. Astronomiczny rok ziemski trwa 366 dni. Jesli jardem megalitycznym "obmierzyc" poludnikowy obwod naszej planety , dzielac ten okrag na 366 stopni , a kazdy z nich na 60 minut i 60 sekund , to okaze sie , ze odleglosc, jaka wyznaczy jedna sekunda katowa na powierzchni Ziemi bedzie wynosila ... rowno 366 jardow megalitycznych. Aby nie byc gol;oslownym przytocze te przeliczenia ( z metrow na jardy ) w odniesieniu do Ziemi.
Srednio przyjmuje sie obwod Ziemi jako 40,008 kim , ktory w przeliczeniu na mj = 48,221,838 Megalithic Yards (MY).
Nasz hipotetyczny 366-cio stopniowy obwod poludnikowy ziemi da nam za tem 131,754 Megalithic Yards na stopien ( nie jest to jeszcze okragla liczba , ale idzmy dalej. )
podzielmy teraz kazdy stopien na minuty i sekudny luku tak , jak to robi sie obecnie z kolem, czyli przyjmujac 60 min na stopien i 60 sekund na kazda minute luku , co da nam nastepujace rezultaty :
pelen obwod poludnikowy Ziemi = 48,221,838 MY
366 ta czesc tego obwodu = 131,754 MY
jedna minuta ( 60 ta czesc z powyzszej liczby ) = 2,196 MY
a ostatecznie jedna sekunda ( 6 ta czesc ) = 366 MY
Zan=mieniajac obwod Ziemi ( podzielony przez 366 dni obiegu Ziemi wokol Slonca ) otrzymamy dlugosc sekundy rowna ... 366 jardow megalitycznych !!
Ale to nie wszystko.
Przeprowadzic mozna podobne wyliczenia dla Ksiezyca i Slonca. Oto one :
obwod Ksiezyca = 13,162,900 MY
jeden stopien ( 366tta czesc ) = 35,964 Megalithic Yards
jedna minuta megalityczna (60ta czesc ) = 599.4 Megalithic Yards
jedna sekunda megalityczna (6ta czesc z powyzszego ) = 99.9 Megalithic Yards
100 megalitycznych jardow !! - tyle wynosi geodezyjna jednostka dlugosci katowej luku jednej sekundy obwodu poludnikowego Ksiezyca na jego powierzchni !! ( mamy juz setke ;) )

Slonce .
Slonce jest 400 razy wieksze niz Ksiezyc . Dla niego zatem obliczenia wygladaja tak :
jeden sloneczny megalityczny stopien = 14,400,000 Megalithic Yards
jedna sloneczna megalityczna minuta = 240,000 Megalithic Yards
jedna sloneczna megalityczna sekunda = 40,000 Megalithic Yards

ROWNE I PIEKNE LICZBY :)
Wyglada to jakby ktos , kiedys .. gdzies.... zaprojektowal sobie Uklad Ziemia - Ksiezyc -Slonce wg pewnego planu , pewnej jednostki , ktora inzynier Thom odnalazl w .. megalitycznych budowlach sprzed 5 tys lat ( ponad ) !!

Ale tak naprawde "zabawa " sie dopiero zaczyna ... bo okazuje sie , ze zadziwiajacych zbieznosci i okraglych przeliczen jest znacznie wiecej. W kolejnych postach opisze jak z jardem megalitycznym ( oraz metrem i sekunda ktora znamy obeznie ) wspolgra sumeryjska jednostka KUSZ ( KUSH ).

Na zakonczenie tego posta jeszcze tylko informacja dla tych , ktorzy jeszcze nie dostrzegaja , ze dzieje sie tu cos niesamowitego. Ktos moglby powiedziec , ze to wszystko jakas taka zyczeniowa matematyka nie majaca nic wspolnego z dzisiejszymi realiami. ... otoz nie ...
Jesli zbudujesz szescian o boku dlugosci 1/10 jarda megalitycznego i nasypiesz do niego przenicy ( u Sumerow pszenica ma kluczowe znaczenie w ich jednostce kush ) to WAGA tego szescianu bedzie wynosic DOKLADNIE JEDEN FUNT (funt - brytyjska miara wagi obecnie uzywana ) , zas objetosc tego szescianu to .. JEDNA PINTA ( pint to miara objetosci na Wyspach - pyszny , pszeniczny napoij bogow - piwo - sprzedaje sie tu na pinty ). Funt to rowniez symbol waluty w UK .To symbol wymiany rownowartosci wagi pszenicy jeden funt , wyrazony w monecie , na ktorej odwrocie na strazy stoi Krolowa. Ciekawe, skad sie ten funt tak dokladnie wpisuje w megalityczna matematyke , he ?
A moze to po prostu logiczne , ze Krolestwo stoi na strazy pradawnej jednostki ?

do napisania :))
1 x



filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 663 razy
Otrzymał podziękowanie: 608 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » środa 03 sie 2016, 11:09

Może nie tyle stoi na straży co skrzętnie ukrywa wszystkie zasady gry , ma w końcu pozycje admina.
Zapomina jedynie, że podlega tym zasadom i przewaga wynikająca z nieświadomości owiec już nie wystarcza ;)
0 x



ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: ex-east » środa 03 sie 2016, 18:11

Trzeba pamietac, ze wladza , to zawsze jakis uklad sil. Pewne sily ukrywaja, inne przechowuja. Poza tym w Anglii odleglosci mierzone sa dalej w milach , chociaz uklad metryczny ma tutaj tez praktyczne zastosowanie. Jednakze , gdyby ktos chcial ukryc pradawne dziedzictwo ludzkosci , to dzis nie podziwialibysmy kamiennych kregow, zas Stonehenge nie bylby jednym z najbardziej znanych zabytkow na liscie UNESCO. Patronat nad Stonhenge obejmuje organizacja zwana English Heritage - DZIEDZICTWO ANGLII. Przy jednym z kregow w Kornwalii widnieje plakietka National Trust z taka oto trescia : przechodniu , nie zmieniaj tego miejsca , pozwol ,aby to ono zmienilo CIebie.
English Heritage , z tego co czytam w biuletynach , ktore mi dostarcza , jest najbardziej nastawione na opieke nad zamkami sredniowiecznymi , co nie dziwi biorac pod uwage , ze po bitwie pod hastings w 1066 r wladze w Anglii przejeli Normanowie ( wczesniej znaczna czesc Wysp byla podbita przez Rzymian, ktorzy z czasem wtopili sie w ludy celtyckie i nazywa sie ich do dzis Roman Celtics ) . To naturalne , ze zwyciezcy pisza historie. Mimo to w jakis sposob udalo sie zachowac pradawne kamienne kregi i nie pobudowac z nich Kosciolow , zas miejsca mocy nie sa dzis "zaczopowane " swiatyniami najezdzcy tak , jak to uczyniono w Polsce. Dlatego sadze , ze Monarchia w pewien delikatny , ale skuteczny sposob, stoi na strazy megalitycznego dziedzictwa.

W kolejnych postach przyblize angielskie miary odleglosci z ktorych najciekawszym jest ... ROD . Rod to 5 i 1/2 jarda imperialnego - dziwny ulamek , ktory nie pasuje do pozostalych przeliczen ma scisle powiazanie z jardem megalitycznym. Jeden rod = 6 mY ( megalitycznych jardow ).a prz okazji 1 rod to rowniez 5 metrow z dokladnoscia do 99,5 %
1 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1423
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 20
x 71
Podziękował: 142 razy
Otrzymał podziękowanie: 1843 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: barneyos » czwartek 04 sie 2016, 08:53

No to już w ogóle robi się bardzo ciekawie, bo przecież Rod to też niezwykle "magiczny" pierwiastek. Pisz Waść, pisz.
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: ex-east » piątek 05 sie 2016, 20:49

Zanim "pociagne" temat angielskich miar postanowilem napisac cos o innej cywilizacji , ktora wydaje sie nam jakby "blizsza" w sensie tego , jak postrzegala swiat. Robie to dlatego , ze ten post przyda sie pozniej do powiazania pewnych faktow w calosc.
SUMREROWIE
Sumerowie przybyli do Mezopotami ( Eufrat ) okolo 3250 przed Chrystusem. Ich zaawansowana wiedza oraz jezyk ktorym sie poslugiwali uwazane byly za sfere dla  intelektualistow. Pod ich wplywem caly region rozkwitl gospodarczo i ekonomicznie. Uwaza sie ich za wynalazcow kola oraz przypisuje sie im jako pierwszym wprowadzenie do powszechnego uzycia pisma w cywilizacji zachodniej. To od nich wiedze czerpaly pozniejsze ludy Babilonczycy, Egipcjanie i pozniej Grecy.
Sumerowie uzywali do liczenia dwoch systemow : dziesietnego, oraz "szostkowego" - heksadecymalnego. Dzisiejszy podzial godziny na 60 min i 60 sdkund zawdzieczamy wlasnie im. Do dzis rowniez uzywamy sumeryjskiego podzialu okregu na 360 stopni. Jesli chodzi o miare dlugosci to Sumerowie uzywali jednostki zwanej KUSZ (lub kush ) Prawdopodobnie Kusz byl scisle powiazany  z uprawa pszenicy -podstawa bytu w tamtym regionie. To nie przypadek, ze srednia ilosc ziaren w klosie pszenicy nawet dzis okresla sie jako 60.  kush skladal sie ze  180 ‘se’ (wymawialo sie to  ‘shay’) co doslownie znaczylo ZIARNO PSZENICY. Obecnie wiemy, ze kush byl bliski dlugosci polowy metra . Wiadomo tyle o kushu z powodu dwuch statul Sumeryjskiego krola  Gudea, odkopanych w Mezopotamii przez  Ernesta de Sarzec w 1880 . Dwie z tych statuetek wyobrazaja Krola Gudea w pozycji siedzacej z tablica na ktorej wyryto plany zwymiarowanej swiatyni. Razem ze statua naprzeciw niej umieszczono stelle o dlugosci dokladnie polowy kusza. Dlugosc tej miary w przeliczeniu na centymetry to 24,97 co oznacza, ze sumeryjski kush wynosil 49,94 cm , ale najczesciej byl uzywany w formie podwojnego kusza , czyli 99,88 cm ( niemalze jeden metr ! )
jesli ktos chcialby fizycznie odtworzyc sobie podwojny kusz , to wystarczy, ze pouklada obok siebie ( tak zeby sie stykaly "krotsza" cieciwa ) 360 ziaren pszenicy. Pszenica sie znaczaco nie zmienila od tamtych czasow.
I teraz zaczyna sie ciekawie. Ze znalezisk wiadomo , ze Sumerowie byli znakomitymi astronomami , co wynika z setkek tabliczek ktore odkryto . Knight i Butler w swojej ksiazce opisali szereg eksperymentow z wachadlem o dlugosci polowy kusza ( wzietego ze statuy Gudea ) stosujac taka sama technike przejscia Venus pomiedzy palikami , jak zastosowali w przypadlku jarda megalitycznego i wyszlo im , ze okres wachniecia wachadla o dlugosci podwojnego kusza ( 99,88 cm ) to ... jedna sekunda. Sumerowie znali nie tylko metr, ale i miare czasu jednej sekundy !
Wachadlo o dlugosci podwojnego kusza potrzebuje 240 wachniec na przebycie planety Venus przez jeden stopien ziemski, gdy przyjac obwod poludnikowy Ziemi jako 360 stopni. I rzeczywiscie mialo to odzwierciedlenie w znaleziskach ( tablicach ) gdyz Sumerowie uzywali okreslenia "gesh" czesci dnia ktory wynosil 240 sekund !!
Venus byla dla Sumerow bardzo wazna planeta, zwana " baru" lub "Innana" co znaczylo doslownie " Krolowa NIeba " ( pozniej Venus nazywano ISZTAR ) . Stosujac taka sama metode dla kusza co dla megalitycznego jarda opartego o ruch Venus po niebosklonie mozna wyznaczyc jednostke czasu zarowno dla jarda , jak i dla sumeryjskiego kusza ( jedna sekunda ).
Wyglada na to ,ze wspolczesne jednostki miary odleglosci oraz czasu byly znane juz na 3 tys lat przed tym , jak "wynalezli" je Francuzi !!
Przypomina sie powiedzenie " nic nowego pod Sloncem ? "

Jeszcze jedna ciekawostka a propos Sumerow. Skad pochodzili ? W legendach babilonskich mozna przeczytac, ze o swoich praprzodkach sumeryjskich ktorzy osiedlili sie w dorzeczu Eufratu wspominali jako o OBSERWATORACH - niskich, ciemnowlosych nauczycielach przybylych z polnocy. Dokladnie nie wiadomo skad. Jednakze dzis wiemy - co wynika z badan genetycznych haplogrup krwi - na temat migracji ludow, ze migracja ta odbywala sie z terenow zamieszkalych przez Slowian w kierunku Indii oraz Bliskiego Wschodu , gdyz tam znajdujemy te same markery genetyczne obecne wsrod Slowian . Biorac pod uwage , ze cywilizacja slowianska liczyla sobie okolo 10700 lat , co czyni ja jedna z najstarszych na Ziemi , mozna by przypuszczac , ze taka stara cywilizacja musiala rozwinac zarowno jezyk , jak i matematyke w stopniu ,ktory ( opisany wyzej ) mogl sie dalej rozprzestrzeniac w swiecie. Czy to mozliwe, ze Slowianie to Sumerowie ? ( Samaria ? ) . Te rozwazania i domysly pozostawiam juz czytelnikom.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 05 sie 2016, 22:00

Dodam inna ciekawostkę że kusz... jako miara ziarna nie dotyczyła pszenicy a jęczmienia, to było starsze ziarno i ono ma związek z kobiecością od które powstała nazwa "KUSZYTKA"... czyli zwyczajnie kobieta.

Dawny sposób sprawdzania płci nie narodzonego dziecka ( wywodzący się chyba z Sumeru,zapisany również na Egipskich papirusach) to ziarno pszenicy i jęczmienia zanurzone w moczu ciężarnej kobiety.
Zależnie od tego, które ziarno pierwsze wykiełkowało, taka była płeć dziecka.

Gdy pierwszy kiełkował jęczmień rodziła się dziewczynka, gdy pierwsza kiełkowała pszenica, rodził się chłopiec.

Ten dawny sposób był sprawdzany współcześnie, okazał się niezmiernie wiarygodny, w 99% potwierdzał teorię.

A, zatem były dwa rodzaje ziarna, bardziej stary jęczmień i późniejsza pszenica. z kobiecością , Wenus i kusz związany jest jęczmień nie pszenica.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: ex-east » niedziela 07 sie 2016, 21:47

Obiecalem wiecej o ROD-zei i oto wrzucam. Angielski system miar sklada sie z nastepujacych przeliczen .
12 inches ( cale ) = 1 foot (stopa )
3 feet ( stopy ) = 1 yard
5½ yards ( jardow ) = 1 rod
4 rods = 1 chain ( lancuch )
10 chains = 1 furlong
8 furlongs = 1 mile
Jak juz we wczescniejszym poscie wspomnialem zadziwiajaco "obco " w tym systemie wyglada ROD - nie pasuje do calkowitych liczb ze swoim " ogonkiem 1/2 jarda . ROD wyrazony w jardach megalitycznych to niemalze ( 99% dokladnosci ) = 6 Megalithic Yards
Przy okazji ten sam rod rowniez 5 mtrow z dokladnoscia wieksza niz 99.5 %
Mogloby to byc przypadkiem ,ale czy to mozliwe , ze rod jest pozostaloscia prehistorycznej miary w angielskim systemie ?

Aby to sprawdzic dokonajmy kolejnych przeliczen :
40 Megalitycznych cali = 1 Megalithic Yard
6 Megalitycznych jardow = 1 Megalithic Rod
4 rods ( rody ) = 1 chain
10 chains = 1 furlong (40 rods = 1 furlong)
8 furlongs = 1 mile (320 rods = 1 mile)
Wylania sie nam sekwencj 40 – 6 – 4 – 10 – 8 w przeliczeniu miar imperialnych na megalityczne jednostki wyrazone za pomoca RODa

Teraz zastosujmy przeliczenia megalitycznych jednostek z uzyciem RODa na system metryczny. :
10 millimetres = 1 centimetre
100 centimetres = 1 metre
5 metres = 1 rod
200 rods = 1 kilometre
Wyglada na to , ze nasz Megalityczny Rod przejawia zadziwiajace wlasciwosci , gdyz laczy system imperialny z metrycznym tak , jakby megalityczne miary byly wyjsciowymi dla miar wspolczesnie uzywanych , mimo , ze wiemy , iz system metryczny byl wynaleziony dopiero w 18 tym wieku ( ale biorac pod uwage post opisujacy sumeryjski kush i jego zadziwiajaco dokladna realacje z metrem ..... czyzby ? )
Idzmy dalej

1 mila angielska = 1920 MY = 320 Megalitycznych Rod-ow
1 kilometre = 1200 MY = 200 Megalitycznych Rods-ow

Zatem obie - mila oraz kilometr maja powiazanie z megalitycznym jardem . Profesor Alexander Thom mierzac kregi kamienne zidentyfikowal jednostke , ktora najczesciej poslugiwali sie ich konstruktorzy w skali 2,5 MY. Uzywajac standardowego przelicznika 1 mila angielska = 1,6093 km . Megalityczne podejscie wydaje sie o wiele bardziej praktyczne.

Wyrazajac w megalitycznych jednostkach powierzchnie otrzymujemy
acre, ktory wynosi 4,840 kwadratowe jardy w megalitycznym kwadratowym jardzie = 5,760 square Megalithic Yards , co da sie zapisac inaczej jako 4 x 40 Megalithic Rods. Mozna to tez wyrazic jako 360 "pakietow" powierzchni o wymiarze 4 x 4 MY.

W angielskjm systemie do dzis funkcjonjje pojecie ‘square rod’ - kwadratowy rod , ktory wynosi 30¼ kwadratowego jarda imperialnego, a w przeliczeniu na jednostki megalityczne to znowu "okragle" 36 kwadratowych MJ . Wyglada na to, ze system obecnie wciaz w uzyciuna Wyspach ( po Brexicie z pewnoscia pozostanie glownym systemem), wprost wywodzi sie z megalitycznych czasow.
Wezmy system metryczny, a wyloni sie ten sam wzor.
Hectar to made 10,000 metrow kwadratowych lub inaczej 100 arow. W ujeciu megalitycznym :
1 ar = 2 x 2 Megalithic Rods (12 x 12 MY)
1 hektar= 100 jednostek 2 x 2 Megalithic Rods
1 hectare = 1 kilometr x 2 Megalithic Rods

Inne jednostki wyspiarskie rowniez wykazuja powiazanie z megalitycznymi.
Dawny irlandzki aracre to 7,840 dzisiejszych jardow kw = 40 Megalithic Yards x 40 Megalithic Rods z dokladnoscia wieksza niz 99 procent. Nastepnie dawny szkocki akr to 6,150.4 jardow kw = 75 Megalithic Yards x 100 Megalithic Yards

rod ( 16½ feet (198 inches) ) mozna przedstawic jako 6 Megalithic Yards. Metr rowniez wykazuje powiazania z mj.
Rod w systemie metrycznym:
imperial rod = 16½ feet = 5,029 millimetres
, w przyblizeniu 5 metrow.
0 x



ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: ex-east » niedziela 07 sie 2016, 22:47

Zakladajac Kiaro, iz rzeczywiscie jest tak, jak piszes, to nieztety, ale wpolczesny swiat opierajac sie na KUSZ niezbyt madrze wybral. Sumeryjskie kolo 360 cio stopniowe ("dziewczynka") jest tylko polowa "okradzionej" rzeczywistosci z "meskiego" ;) pierwiastka 366 - ktory jest liczba Ziemi. Megalityczna matematyka harmonizowala ze soba oba systemy - ten oparty o 360 kusz oraz 366 cio czesciowy , ktory wyraza sam "pin" Ziemi. ZIEMIA bowiem obraca sie wokol Slonca w ciagu roku wlasnie tyle razy. Ludy endemicz e, jak Aborygeni tworzyly muzyke w oparciu o pin naszej planety- na skali, ktora zaczyna sie powyzej C, 560 hz, czyli w "rytmie" 366 uderzen na sekunde, ale o tym oraz o harmonicznym polaczeniu liczb 366 i 360 juz w kolejnym poscie ;)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 08 sie 2016, 17:11

Wiedza.... to niezmiernie wielka baza danych... to, o czym teraz piszesz dotyczy zmienionych parametrów razem z e zmienionym położeniem osi magnetycznej ziemi i zmienionym odmierzaniem czasu oraz kalendarzem o czym już jest w innym temacie. a wszystko to dotyczy III wymiaru, który jak najbardziej jest wzorcem aspektu męskiego, ale nie reprezentuje całej wiedzy, a tylko jej cześć.
Częściowo ta dawna wiedza jest uwzględniona w informacjach, ale jak wiemy jest od dawna z dominowane , zastąpiona przez inne wzorce.
Zatem nie ma się co, tak bardzo ekscytować tym, co ktoś wprowadził jako normy, bo za chwile poznamy inne zasady , normy te ulegną zmianie.
Jednak jako ciekawostki warto poznać więcej.
Jak by na to nie patrzeć wzorce życia nie są połową wzorca męskiego .... to już wiemy od dawna , jak również to, że wzorzec mężczyzny jest częścią wywodząca się z wzorca żeńskiego.
Wiem że facetom jest się bardzo trudno z tą wiedza pogodzić, ale tak jest.

Jeżeli chcesz szukać odniesienia we wzorcu kobiecości to szukaj w rytmie uderzeń serca na minutę i na godzinę.

"Prawidłowo, bez wykonywania wysiłku, serce pracuje miarowo (równo) z częstością 60 uderzeń na minutę, odchyłki do 100 uderzeń są uznawane jako prawidłowość."
Rytm pulsacja ziemi ma związek z uderzeniami ludzkiego serca.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: ex-east » poniedziałek 08 sie 2016, 18:08

Nie wiem Kiaro o jakich zmianach w odniesieniu do Ziemi ( zmiany osi magnetycznej odbywaly sie cyklicznie i dalej beda , jest to naturalne zjawisko ) piszesz, ale na szczescie wiem, ze ZIemia sie dalej niezmiennie i w tym samym rytmie obraca krazac po swojej orbicie i bedzie to robic niezaleznie od tego , co sobie na ten temat wymyslisz. Juz tyle wieszczylas naglych zmian i "wyzwolen" , czy tam wzniesien ( przejsc z jednej ziemi do drugiej i kolejnej itede ) , ze nie robi to na mnie juz wrazenia Kiaro.

Jedyne wzorce ktore zastepowaly inne to te, w ktore ludzie dali sie wkrecic lub sami w nie uwierzyli. Czas powrocic do tego , co proste, co jest i zawsze bylo. Jest to nie mniej fascynujace niz nowe trendy ezoteryczne a to z tego powodu , ze po prostu DZIALA i sa na to twarde dowody ( odwrotnie niz na jakies III-cie czy piecdziesiate ziemie w zaswiatach ).
W tym temacie piszemy o kamiennych kregach i o tym , co one przekazuja dla nas . TO przeslanie sprzed 5 tys lat jest dalej aktualne, bo zwraca nam uwage na to o czym zapomnielismy poszukujac atrakcyjnych ofert wsrod ezoterycznego bazaru.

ps. a odchylenia od 60 ciu do 100 to nie jest malenki margines "bledu" chociaz zarowno liczba 60 ( heksagonalny wzorzec sumeryjski ) oraz obecny , decymalny ( 100 ) system metryczny maja wspolny mianownik wywodzacy sie z relacji 366 /360 opisanej matematyka megalitycznych konstruktorow, lecz o tym nieco pozniej bo musze dobrze opracowac temat.

pozdrawiam.
1 x



ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: ex-east » sobota 20 sie 2016, 19:09

Sadze ,ze na tym etapie dociekan czym byly kamienne kregi pokusze sie juz o male podsumowanie tego , co o nich wiadomo.

1.Kamienne kregi na Wyspach Brytyjskich i pln. Bretanii ( Francja ) zostaly pomierzone przez inzyniera , Aleksandra Thoma pod koniec ubieglego wieku ( lata 70te /80te ) z ktorych wynika , ze ich konstruktorzy poslugiwali sie jednoska miary wynoszaca w przyblizeniu 0,83 m, nazwana przez THOMA Jardem Megalitycznym
2 JM ( jard megalityczny ) jest jednostka geodezyjna , wywodzaca sie z liczby 366 , ktra jest zarowno astronomiczna iloscia dni obiegu Ziemi dookola Slonca w ciagu roku, jak i jednostka katowa poludnikowego obwodu naszej planety \( 1 sekunda katowa tego obwodu to na ziemi dlugosc 366 jm ) .
3. JM wykazuje scisle powiazania zarowno z imperialnym systemem miar ( mila , rod ) jak i systemem metrycznym .

1 mila angielska = 1920 MY = 320 Megalitycznych Rod-ow
1 kilometre = 1200 MY = 200 Megalitycznych Rods-ow
sfera o srednicy 5 megalitycznych cali to objetosc 1 pinta , tak samo jak kubik o boku 1/10 jm, oraz wadze 1 funta imperialnego . Sfera o srednicy 6 megalitycznych cali to jeden litr i jednoczesnie waga 1 kg ( ziarna pszenicy nia wypelniona ). JM wykazuje tez powiazanie ze starozytna miara grecka minojskiej cywilizacji , gdyz 1000 minojskich stop to 366 jm. JM ladnie sie przelicza rowniez na inne systemy miar ( dzis juz nieco zapomniane ) jak szkockie miary, czy tez irlandzkie.

4. System 360/ 366 byl dobrze znany budowniczym megalitycznym , ktorzy ponad 5 tys lat temu skonstuowali w Thornborough kompleks trzech kregow ziemnych odwzorowujacych pas Oriona na niebie .


Uniwersalnosc tej jednostki nie jest przypadkowa. Zadziwia konsekwencja jej stosowania w budowlach megalitycznych wznoszonych na przestrzeni setek i tysiecy lat z ta sama precyzja co sugeruje istnienie cywilizacji ( tysiace rak potrzebne do wznoszenia ziemnych i kamiennych konstrukcji, wiedza astronomiczna i konsekwencja budowniczych oraz fakt niewielkiej liczby ludnosci zaangazowanej przez wiele pokolen w budowanie tych artefaktow ) , ktora dala poczatek wszystkim innym miarom stosowanym obecnie.
Klasyczna archeologia opierajaca sie na wykopaliskach i dokumentach pisanych w ogole nie rozwaza istnienia takiej cywilizacji mimo istniejacych dowodow w postaci megalitycznych konstrukcji tak , jakby temat ten byl zakazany - co wiecej , jego poruszanie w kregach akademickich grozi swoista banicja i wyrzuceniem poza naukowy nawias.

Dlaczego tak trudno jest przelamac paradygmat myslenia nakazujacy wierzyc ( celowo napisalem wierzyc ) w klamstwo , ktore autorytarnie narzuca mainstream opisujac ludziom swiat na z gory przyjetych zalozeniach ?

Dzieje sie tak nie tylko w archeologii , ale we wszystkich aspektach wspolczesnego zycia i wiedzy o swiecie. DOminuje paradygmat rozdzielenia utrzymywany celowo po to, by ludzkosc nigdy nie dokonala zjednoczenia. Trudno sobie takie zjednoczenie dzis nawet wyobrazic obserwujac konflikty na swiecie - chocby ten najswiezszy konflikt swiata arabskiego z cywilizacja zachodnia. Trudno lub wrecz niemozliwe jest zakonczenie konfliktow w oparciu o wspolczesne wyobrazenia i wiedze o swiecie podzielonym w ktorym sa ONI i jestesmy MY. I o to wlasnie chodzi wspolczesnym wladcom tej planety - podzial tortu zostal dokonany. Jedyna sila , ktora moglaby dokonac zjednoczenia ludzkosci pod wspolna egida sa sami jej mieszkancy ,ale musieliby porzucic obowiazujace dogmaty w ktore sami uwierzyli, a ktore wpaja sie nam wszystkim od dziecka czy to w procesie edukacji czy tez wychowania spolecznego, wychowania religijnego oraz indoktrynacji dokonywanej za pomoca mass mediow.
Tymczasem na Ziemi wciaz istnieja slady poteznej , Jednej Ziemskiej Cywilizacji. Jej podstawa byla najbardziej oczywista sprawa pod sloncem - to , ze Ziemia sie obraca i krazy wokol Slonca. Gwiazdy i planety sa apolityczne. Istnialy zanim pojawila sie ludzkosc , a kiedy juz sie pojawila , to dostrzezono , ze niebosklon wyznacza cykle i reguluje zycie na ziemi dla wszystkich zyjacych na niej istot tak samo , bez wyjatkow i bez uprzywilejowan. Pierwsza Cywilizacja obserwowala te zjawiska i na ich podstawie wykrystalizowala sie oczywista , wspolna platforma porozumienia jaka jest matematyka sfer niebieskich ( geodezyjna jednostka jarda megalitycznego) . Za jej pomoca ludzie mogli opisywac swoj swiat i dokonywac wymany handlowej oraz komunikowac sie za pomoca sztuki czy wspolnego jezyka. Zadne arbitralnie przyjete wartosci nie byly potrzebne , bo wszystko bylo ( inadal jest ) dostepne dla kazdego na kazdej szerokosci geograficznej , tam , gdzie bylo od zawsze - ponad naszymi glowami w spektaklu rozgrywajacym sie kazdej nocy i kazdego dnia od czasu istnienia Ziemi. Naturalne cykle zycia jak pory roku definiowaly rytm zycia wszystkich na tej samej planecie bez potrzeby dokonywania jej podzialow na wlasne strefy.
Cywilizacja , ktora na przestrzeni tysiecy lat ogromnym nakladem sil i srodkow konsekwentnie wznosila budowle megalityczne w oparciiu o ta sama metode i te sama jednostke budzi moj najwiekszy szacunek. Co bylo tak wazne dla ludzi pierwszej ziemskiej cywilizacji , ze poswiecali czas zycia wielu pokolen na wznoszenie astronomicznie doskonale zorientowanych megalitycznych , gigantycznych dziel trawajacych niezmiennie po dzisiejsze czasy ?

Co takiego wiedzieli ludzie kamiennej epoki , o czym dzis zapomnielismy ?
Czy to byla wiedza o tym , ze wszyscy pochodzimy z gwiazd i one sa przeznaczeniem ludzkosci jako takiej ?

Dzis wydaje sie , ze ta wiedza i te wartosci pierwszej ziemskiej cywilizacji sa tak odlegle , ze juz niemozliwe byloby przywrocenie ich do zycia , a jednak wciaz sa obecne w naszym codziennym zyciu , kiedy przemierzamy odleglosc zwana kilometrem czy mila , albo uzywamy litra czy funta. Obracajac w palcach jednofuntowke malo kto zdaje sobie sprawe, ze wlasnie trzyma w dloni klucz do pradawnej wiedzy. TYle , ze dzis malo kto sie nad tym zastanawia , ze prawdziwa moc czlowieka ma swoje korzenie w odleglej prehistorii. Dobrze jest o tym wiedziec, bo Wiedza to wladza. Wiedza ta nie jest w zaden sposob ukryta przed Toba ani przede mna. TO my sami pozwolilismy sobie interpretowac rzeczywistosc tak, jak tego chca manipulanci, lecz nawet oni nie byli w stanie tej wiedzy ukryc . Malo tego , oni wciaz z niej korzystaja. Mozemy skorzystac i my majac ciagla swiadomosc tego skad bierze sie to, czego uzywamy na codzien.

Odlegle , megalityczne przeslanie , testament budowniczych kamiennych budowli wedlug mnie brzmi tak :
Jestesmy Jednoscia z ta Planeta i wszystkim co na niej zyje poczawszy od kropli wody na konstrukcji wlasnego ciala skonczywszy i dalej - az do gwiazd.
1 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17668
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 932
Podziękował: 32180 razy
Otrzymał podziękowanie: 25787 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 23 sie 2016, 12:45

Starożytne kamienne kręgi to zaawansowane instrumenty astronomiczne

Naukowcy potwierdzili krążącą od wielu lat teorię o kamiennych kręgach rozsianych po całej Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że obiekty te zostały starannie rozmieszczone, by wskazać astronomiczne zdarzenia, także takie, które mają miejsce raz na 19 lat.

Obrazek
Krąg w Stenness na Orkadach

Wieki przed Stonehenge wzniesiono podobne, mniejsze kręgi na szkockiej wyspie Lewis i archipelagu Orkadów. Pozycja kamiennych bloków wydaje się być tak starannie dobrana, by znajdować się w jednej linii z różnymi astronomicznymi wydarzeniami, choćby takimi jak miejsce, gdzie Słońce wschodzi w najkrótszym dniu roku.

Nie wszystkie kamienne kręgi są precyzyjne - w przypadku niektórych ich ustawienie może mijać się o stopień lub dwa z miejscem wschodu Słońca. Naukowcy zaczęli się zastanawiać czy było to przypadkowe, czy może starożytni budowniczy wiedzieli o czymś, czego my nie dostrzegamy.

- Nikt wcześniej nie brał tego pod uwagę, nawet czysto statystycznie, że pojedynczy kamienny krąg został zbudowany zgodnie ze zjawiskami astronomicznymi - powiedziała dr Gail Higginbottom z Uniwersytetu w Adelaide.

Zespół Higginbottom policzył liczbę kamieni w wielkich szkockich kręgach Callanish i Stenness, a następnie za pomocą symulacji komputerowych rozmieszczał je losowo 720 razy. Celem eksperymentu było sprawdzenie, jak często powstaną konfiguracje wskazujące na zjawiska astronomiczne, takie jak wspomniany wschód Słońca w najkrótszym dniu roku. Wnioski były zgodne z przewidywaniami - idealne rozmieszczenie kamieni rzadko było przypadkowe.

- To badanie to wyczekiwany od dawna dowód na to, że starożytni Brytyjczycy połączyli niebo, Ziemię i kamienne kręgi. Jest to praktykowane w ten sam sposób od 2000 lat - powiedziała Higginbottom.

Naukowcy rozszerzyli analizę na mniejsze kręgi porozrzucane po całej Szkocji, wzniesione w podobnym okresie co Stonehenge - 500 lat po Callanish i Stenness.

Połowa kręgów została starannie umieszczona zarówno w wysokim krajobrazie (blisko północnego horyzontu), jak i niskim, południowym horyzoncie. W każdym przypadku, Słońce wschodzi w najwyższym punkcie kręgu, podczas letniego lub zimowego przesilenia, a czasami w obu przypadkach. Niektóre z kamiennych monolitów są dostosowane do wschodu lub zachodu Księżyca w konkretne dni roku.

Najnowsze badania potwierdzają zatem, że starożytni mieszkańcy Wysp Brytyjskich mieli zaawansowaną wiedzę astronomiczną.

Czytaj więcej na http://nt.interia.pl/technauka/news-sta ... ign=chrome
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17668
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 932
Podziękował: 32180 razy
Otrzymał podziękowanie: 25787 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 14 wrz 2016, 20:39

Potężne pamiątki

Z długiego okresu prehistorii przetrwało do naszych czasów wiele potężnych monumentów. Są wśród nich kute w skale świątynie, kręgi megalitów, święte miejsca zaplanowane dokładnie w liniach prostych na ogromnych odległościach, jak choćby aleje ustawionych pionowo kamieni w Carnac w północnej Francji. Jedno ze znajdujących się tam ziemnych sztucznych wzgórz, zawierające megalityczny korytarz zorientowany dokładnie na punkt wschodu słońca w dniu zimowego przesilenia, zostało datowane metodą radiowęglową na około 4700 rok p.n.e. Uważa się, że najstarsze kręgi kamienne na Wyspach Brytyjskich, takie jak Callanish na Hebrydach, pochodzą z około 3000 roku p.n.e., ale możliwe, że są starsze. Tak naprawdę nikt tego nie jest pewien. W Japonii znajdują się megalityczne kręgi, które nigdy nie zostały odkopane. Megalityczne świątynie na Malcie są datowane nawet na 4000 lat p.n.e. W Etiopii kute w skale „kościoły" w Lalibeli i 300-tonowa granitowa stela w Aksum nie dają się datować żadnymi naukowymi metodami i nikt nie zna ich pochodzenia. Wyspy Pacyfiku są dosłownie usiane dziesiątkami tajemniczych megalitycznych konstrukcji. Nic możemy też zapominać o konstrukcjach z Egiptu, Meksyku i Ameryki Południowej, gdzie pojedyncze kamienne bloki osiągają wagę aż do 200 ton.nWiększość tych budowli łączy jedno: nie jesteśmy pewni, kiedy, w jaki sposób i przez kogo zostały zbudowane. Łączy je też zaawansowana technologia, dzięki której zostały wzniesione oraz dokładnie obliczone orientacje astronomiczne. Uważa się, że niektóre z megalitycznych alei w Carnac były wykorzystywane do obserwacji Księżyca. Wydaje się, że także kamienny krąg w Callanish został zaprojektowany, aby zwrócić uwagę na tajemnicze zjawisko astronomiczne zwane „południową skrajnością większego bezruchu Księżyca", które ma miejsce raz na 19 lat. Ponadto jedna z głównych osi przecinających Callanish jest wycelowa na punkty wschodu i zachodu słońca w dniach jesiennej i wiosennej równonocy. Natomiast główna oś słynnego na cały świat megalitycznego kręgu w Stonehenge w angielskim hrabstwie Wiltshire jest zorientowana, dzięki tak zwanemu „heelstone", na punkt wschodu słońca w dniu letniego przesilenia (najdalej na północ wysunięty punkt w rocznym zasięgu słońca wzdłuż horyzontu).

Precyzyjna orientacja Stonehenge informuje nas, że astronomia w ogóle, a punkt wschodu słońca w dniu letniego przesilenia w szczególności, musiały mieć ogromne znaczenie dla budowniczych kręgu, lecz nie mówią nam, dlaczego było to tak ważne. Wierzenia druidów, ściśle związane z ceremoniami przesileniowy-mi, mogłyby nam pomóc wypełnić tę lukę. Wskazują na możliwość, że Stonehenge nie było tylko miejscem prymitywnego brytyjskiego kultu solarnego, lecz miało związek z duchowymi poszukiwaniami reinkarnacji i nieśmiertelności duszy, w których empiryczne dociekania dotyczące pomiarów Ziemi i ruchów gwiazd stanowiły część procesu inicjacyjnego.
Uczeni nie podają w wątpliwość, że druidzi byli szczególnie zainteresowani liczbami. Z jakiegoś tajemniczego powodu szczególną atencją darzyli liczbę 72, która została wyprowadzona z obserwacji astronomicznych. Liczba ta pojawia się często w druidzkiej tradycji. Właśnie 72 kresek wymagało napisanie wszystkich 22 liter tajemnego alfabetu ogamicznego, którego używali kapłani. Pismo ogamiczne samo w sobie zawiera kod. Jak dowiódł Robert Graves w książce The White Goddess (Biała bogini), błyskotliwym studium poświęconym celtyckim mitom, „stosunek wszystkich liter w alfabecie do samogłosek wynosi 22 do 7 (...), co jest formułą matematyczną, niegdyś tajemną, wyrażającą stosunek obwodu koła do jego średnicy". Dzisiaj, za pomocą kieszonkowego kalkulatora, możemy łatwo obliczyć obwód dowolnego koła, mnożąc jego średnicę przez transcendentalną liczbę pi - która wynosi 3,141592... Proporcja 22:7 wyraża tę wartość z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku (22 podzielone na 7 wynosi 3,142857).
Przeczuwamy zatem, że druidzi musieli być biegłymi geometrami i matematykami. Ale mówi nam o tym tylko intuicja. Prawda jest taka, że nie wiemy nic o pochodzeniu druidów - nie wiemy nawet, jak długo istnieli, zanim po raz pierwszy opisał ich Cezar. Ponadto, chociaż zwykle kojarzy ich się z Celtami, którzy przybyli na Wyspy Brytyjskie około 600 roku p.n.e., istnieją przesłanki pozwalające przypuszczać, że sprawowali oni swą charyzmatyczną służbę kapłańską na Wyspach Brytyjskich setki lub nawet tysiące lat przed pojawieniem się Celtów. Na koniec wreszcie musimy uznać druidów za spadkobierców prawdziwie starożytnych tradycji związanych ze Stonehenge, które najprawdopodobniej przechowywali i czcili.

Zagadka Stonehenge nie jest odosobniona. Megality w jeszcze większej nawet skali były używane w starożytnym Peru i Boliwii do wznoszenia gigantycznych konstrukcji, takich jak zygzakowate mury Sacsayhuaman czy świątynie w Ollan-taytambo i Tiwanaku z 200-tonowymi kamiennymi ciosami. Równie ogromnych bloków użyto do wzniesienia „dolnej" i „grobowej" świątyni w Gizie, w Egipcie oraz tak zwanej świątyni Sfinksa. Sam Sfinks jest wykutym w skale monolitem o długości blisko 87 metrów. Wielka Piramida zawiera szereg bloków ważących około 100 ton, które w jakiś tajemniczy sposób przetransportowano na wysokość ponad 45 metrów nad ziemią. W Górnym Egipcie znajduje się tak zwany Ozyrejon w Abydos, zadziwiająca, częściowo podziemna konstrukcja ze 100-tonowych bloków, która wygląda na znacznie starszą niż otaczające ją budowle. Nie ulega wątpliwości, że piramidy w Gizie, najsłynniejsze ze wszystkich egipskich zabytków, wiele łączy z okresem 2600-2300 p.n.e., kiedy, jak pamiętamy, powstało Stonehenge. Nie ulega też wątpliwości, że ich geneza - tak samo jak Stonehenge -jest jeszcze starsza. Te same geometryczne i astronomiczne poszukiwania nieśmiertelności (a także liczbę 72), których wyrazem są megality, można znaleźć nie tylko w Egipcie, ale także w wielu innych kulturach na całej kuli ziemskiej, i to w najbardziej zamierzchłej przeszłości.
Wspólną cechą wszystkich tych kultur była próba rozwiązania zagadki duszy: dokładnie tak, jak - według relacji Cezara - czynili to druidzi. W Meksyku, w Egipcie, Kambodży, na Wyspie Wielkanocnej, w Ameryce Południowej i celtyckiej Brytanii, wszędzie trwały poszukiwania. Bardzo często miały one jakiś związek z postacią „boga" lub „cywilizującego bohatera", uważanego za wielkiego nauczyciela i założyciela religii. Zawsze i wszędzie poszukiwania te były prowadzone wśród świętych monumentów, stworzonych w celu podtrzymywania związku między niebem i ziemią.
Budowle te uważano za bramy do królestwa zaświatów - zarówno nieba, jak piekła. Zdawano sobie sprawę, że ostateczne przeznaczenie tych, którzy przechodzą przez owe bramy, będzie uzależnione od dokonanych przez nich samych wyborów.
0 x



ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: ex-east » czwartek 15 wrz 2016, 19:42

janusz pisze:Potężne pamiątki

Uczeni nie podają w wątpliwość, że druidzi byli szczególnie zainteresowani liczbami. Z jakiegoś tajemniczego powodu szczególną atencją darzyli liczbę 72, która została wyprowadzona z obserwacji astronomicznych. Liczba ta pojawia się często w druidzkiej tradycji. Właśnie 72 kresek wymagało napisanie wszystkich 22 liter tajemnego alfabetu ogamicznego, którego używali kapłani. Pismo ogamiczne samo w sobie zawiera kod. Jak dowiódł Robert Graves w książce The White Goddess (Biała bogini), błyskotliwym studium poświęconym celtyckim mitom, „stosunek wszystkich liter w alfabecie do samogłosek wynosi 22 do 7 (...), co jest formułą matematyczną, niegdyś tajemną, wyrażającą stosunek obwodu koła do jego średnicy". Dzisiaj, za pomocą kieszonkowego kalkulatora, możemy łatwo obliczyć obwód dowolnego koła, mnożąc jego średnicę przez transcendentalną liczbę pi - która wynosi 3,141592... Proporcja 22:7 wyraża tę wartość z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku (22 podzielone na 7 wynosi 3,142857).
Przeczuwamy zatem, że druidzi musieli być biegłymi geometrami i matematykami. Ale mówi nam o tym tylko intuicja. Prawda jest taka, że nie wiemy nic o pochodzeniu druidów - nie wiemy nawet, jak długo istnieli, zanim po raz pierwszy opisał ich Cezar. Ponadto, chociaż zwykle kojarzy ich się z Celtami, którzy przybyli na Wyspy Brytyjskie około 600 roku p.n.e., istnieją przesłanki pozwalające przypuszczać, że sprawowali oni swą charyzmatyczną służbę kapłańską na Wyspach Brytyjskich setki lub nawet tysiące lat przed pojawieniem się Celtów. Na koniec wreszcie musimy uznać druidów za spadkobierców prawdziwie starożytnych tradycji związanych ze Stonehenge, które najprawdopodobniej przechowywali i czcili.

Pozwole sobie przytoczyc cytat ( tlumaczenie moje ) z ksiazki Pierwsza Ziemska Cywilizacja Knighta i Butlera w temacie liczby PI .
"
Alexander Thom zauważył, że ci, którzy budowali kamienne kręgi i inne zabytki zdawali się rozumieć pojęcie, które nazywamy pi, stosunek średnicy koła do jego obwodu. Aby być bardziej dokładni możemy wyrazić liczbę jako 3,14159265, chociaż ciąg cyfr po przecinku wydaje się być nieskończony.
Thom opisał niektóre kamienne pierścienie wykonane starannie jak w paraboli, która wydawała się być zaprojektowane tak, aby mieć stosunek 3: 1, zamiast pi, dla zadanej średnicy. W innych przypadkach, budowniczowie projektowali kregi tak, aby mialy "spłaszczone" boki kola lub stworzyły kształt jajka co przypominalo próbe "wymuszenia" liczby pi w stosunku całkowitej 3: 1 .
W celu zbadania pełniej wiedzy zamierzchlych budowniczych postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej kluczowej liczbie 366 pod katem jej ewentualnego związku z pi. Ku naszemu zdziwieniu, szybko okazało się, ze to bardzo ważne ogniwo. Wyobraźmy sobie następujący scenariusz:
1. Konstruujemy koło o obwodzie 366 megalitycznych jardow .
2. Obwód okręgu jest następnie dzielony na mniejsze czesci 732 jednostek na okręgu. ( 2 x 366 )
3. Średnica koła będzie zatem wynosić 233 megalityczne jardy (732 podzielona przez PI).
Zaskakującym faktem dotyczącym takiego kręgu jest to, że ma zarówno całkowitą liczbę jednostek na obwodzie jak i na swojej średnicy. Wprawdzie różnica między całkowita liczba obwodu ,a średnicy w tym przypadku jest jeden pięciotysięczna milimetra, jesli wyrazimy ten obwod w metrach ( obwod ponad 260 metrów ) . Ten ułamek jest znacznie mniejszy niż ludzkie oko może dostrzec. Dla każdego matematyka ze szkoły algorytmicznej, jest to wystarczajaco doskonałe dopasowanie do wszystkich zastosowan rzeczywistych.
Okazuje się, że te megalityczne numery mogą wytwarzać takie prawie idealne stosunki liczby całkowitych dla obwodu i średnicy koła. Czy zatem średnica 233 jest w jakikolwiek sposób wyrozniajaca sie ?
Seria Fibonacciego.
Odpowiedź jest taka, że jest rzeczywiście bardzo wyjątkowa. Grecka literę Pi stosuje sie do oznaczania stosunku średnicy okręgu do jego obwodu, zas skrot "cp" ( dalej używany ) zastosujemy do określenia współczynnika sekwencji zwanej ciagien Fibonacciego. Leonardo Pisano Fibonacci (1170-1250) prawie przypadkowo odkryl niesamowity stosunek obecnie znany jako phi. Seria liczb w ktorej każda liczba wejścia jest równa wartości postępowej wynikajacej z dodania dwóch liczb poprzednich : 1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89, 144, 233, itd Sekwencja zostala ujeta w ciag , ktory naukowcy nazywają phi = 1,618033989.
Cp (ciag ) ma fundamentalne znaczenie, ponieważ jest związany ze wzrostem. Od rozlistniania sie , ukladu platkow w kwiatach do ludzkich zarodków oraz od wygladu muszelek do galaktyk - wszystko we wszechświecie, który rośnie, rozszerza się na zewnątrz, zależy od tego podstawowego rytmu. Cp Fibonacciego był znany Grekom i wielu innym wczesnym kulturom, choć sam Fibbonacci jako pierwszy badał stosunek w sensie naukowym. W sztukach plastycznych cp jest często określana jako "złota sekcja" lub "złoty środek", gdzie jest zwykle wyrażana jako relacja 5: 8. Analiza wielu obrazów renesansowych pokazuje jak rygorystycznie zasada ta była stosowana. Artyści tacy jak Leonardo da Vinci i Michał Anioł ja stosowali, by wymienic tych najbardziej znanych.

Liczba 233 ciagu naszego 732 czesciowego koła składa się z sumy liczb 89 i 144 . Jednak musieliśmy zmierzyć się z możliwością, że liczba 233 w kontekście megalitycznych rozwazan była po prostu kolejnym przypadkiem, choc przeczuwaliśmy, że mieliśmy powod do dalszego zbadania tej sprawy. Wtedy zauważyliśmy coś dość szczególnego. Kiedy skompilowaliśmy pi i phi razem mnożąc te liczby doprowadzilo to do malo imponującego wyniku :
3.14159265 x 1,618033989

= 5.08320369

Ale jeśli nasz krąg 732 megalitycznych jardow podzielimy przez PI x phi otrzymujemy niemal doskonały wynik 144. I to jest liczba przed 233 w ciągu Fibonacciego i znowu jest to niezwykle dokładny wynik. Jest to jednak tylko posredni dowód dla stwierdzenia, że obwód z kola 732 czesci wskazuje praktycznie idealnie na ciag Fibonacciego dla jego średnicy. Dalsze obliczenia wykazuja zadziwiającą wlasciwosc:
360 podzielone przez 5 = 72
366 podzielone przez (pi x phi) = 72

Wydaje się, że istnieje ciekawa właściwość liczb używanych przez megalitycznych ludzi , ktora sprawia, że PI i phi współpracuja w celu określenia różnicy między 360 i 366. Małe rozbieżności w matematyce opisanych tu zaleznosci mieszcza sie w granicy jedna część na 400,000 . Przez jakiś nie do konca zrozumialy mechanizm , wydaje się, że budowniczowie megalityczni byli w kontakcie z naturą i rzeczywistościa w taki sposób, do ktorego nowoczesna nauka jeszcze nie dotarla. . Teraz musieliśmy zadać sobie pytanie : "Czy istnieją jakieś dowody na to, że megalityczni budowniczowie wiedzieli o zasadzie matematycznej rozsławionej w 13 wieku przez Leonarda Fibonacciego?" Nasze badania, ktore przyniosły takie wyniki zostały wzmocnione przez całkowicie niezależne odkrycie Mona Phillipsa z Ohio. W 1970 roku dr Phillips przyjrzal sie oryginalnym danym Thoma o megalitycznych zaleznosciach czyniac je centralna częścia swojej pracy doktorskiej. On też zidentyfikowal istnienie phi w budowlach megalitycznych, a pozniej skontaktował sie z profesorem Thomem, prosząc, by sprawdzil ustalenia. Thom potwierdzil, że wyniki były rzeczywiście prawidłowe i powiedział, że obserwacje Philips byly zdumiewające, nazywając je "niemal magicznymi".
Jesteśmy pewni, że dr Phillips i profesor Thom mieli rację sugerując, że niektóre budowle megalityczne wykazują stosunek phi. Ale czy budowniczowie świadomie używali jej , czy było to po prostu naturalną konsekwencją, korzystając z zasady 366 w kręgach? Musieliśmy zmierzyć się z możliwością, że być moze phi jest nieodłącznym elementem manipulacji liczba 366, która wydaje się mieć wszystkie "magiczne "właściwości."

ZATEM TAK , faktycznie liczba 72 miala jakies znaczenie dla Druidow , bo wiedzieli o tym na podstawie danych uzyskanych z pomiarow kamiennych megalitycznych budowli .. ale czy to mozliwe ,ze znali nie tylko PI , ale rowniez PHI ( "boska liczbe" /"zlota proporcja" ) ?
Nie byli to zwykli czciciele drzew, jak sie potocznie o Druidach mowi, wiec moze warto im sie przyjrzec blizej ?
0 x



Awatar użytkownika
Fedon
Posty: 150
Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47
x 9
x 16
Podziękował: 397 razy
Otrzymał podziękowanie: 239 razy
Kontakt:

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: Fedon » czwartek 15 wrz 2016, 22:11

360 podzielone przez 5 = 72

faktycznie liczba 72 miala jakies znaczenie dla Druidow

72 w Judaizmie oznacza liczbę imion Boga
5 - liczba oznaczająca świadomość (niekoniecznie ludzką) - moja teza, ale koresponduje z innymi /zewnętrznymi/ danymi i pojęciami.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17668
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 932
Podziękował: 32180 razy
Otrzymał podziękowanie: 25787 razy

Re: Kamienne kregi-kamienny testament

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 15 wrz 2016, 22:46

Gwiezdne Kamienie.

Zdaniem dziewiętnastowiecznego brytyjskiego astronoma sir J. Normana Lockyera nie jest to dziełem przypadku, że wszystkie główne megalityczne budowle „niezależnie od tego, co powiedzielibyśmy o sprawowanych w nich kultach czy odprawianych ceremoniach, zostały ponad wszelką wątpliwość skonstruowane jako obserwatoria astronomiczne-pierwsze obserwatoria na świecie, o jakich wiemy". W swoim klasycznym studium The Dawn ofAstronomy (Świt astronomii) (1894) Lockyer zwrócił szczególną uwagę na świątynię Amona-Re w Karnaku i stwierdził, że jej oś została celowo skierowana na punkty przesileń (punkt wschodu słońca w dniu zimowego przesilenia na południowym wschodzie i punkt zachodu słońca w dniu letniego przesilenia na północnym zachodzie) i dlatego „można powiedzieć, iż tysiące lat temu starożytni doskonale znali przesilenia i (...) mniej lub bardziej dokładnie znali przebieg słońca w ciągu roku". W swoich obserwacjach posługiwali się także, tzw. Kalendarzem precesyjnym.

W wyniku cyklu precesyjnego gwiezdne tło, na którym wschodzi Słońce o określonej porze roku, „cofa się" w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara z prędkością jednego stopnia na 72 lata.

Obrazek

Każdy ze znaków zajmuje 30 stopni na kole zodiakalnym. Mnożąc to przez 72 lata, otrzymujemy czas trwania jednej ery - 2160 lat. Zatem pełen obrót o 360 stopni trwa 25 920 lat. Można w związku z tym zadać sobie pytanie - komu były potrzebne tak długotrwałe, niezwykle precyzyjne pomiary i obserwacje? Nawet przedpotopowi patriarchowie, których długość życia uczeni uważają za fantazję (rekordzista Matuzalem żył 969 lat, Adam zaś 930), nie wytrwali wystarczająco długo, aby zaobserwować pełny cykl zodiaku.
0 x



ODPOWIEDZ