Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

ARCHEOLOGIA

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6455
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 178
Podziękował: 4873 razy
Otrzymał podziękowanie: 9871 razy

ARCHEOLOGIA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 20 paź 2017, 10:01

Polska archeologia boi się izotopów


Polska archeologia jest technologicznie zapóźniona. Nasze metody badawcze są rodem z lat 60., a inwestycje w nowoczesne technologie bliskie zeru. Czas to zmienić! - relacjonuje pracująca na Uniwersytecie w Goeteborgu archeolog Dalia Pokutta.

Polska archeologia stoi pod znakiem paradoksów. Jednym z nich jest szalona dysproporcja pomiędzy rosnącą lawinowo liczbą nowo odkrytych stanowisk, których przybywa każdego roku, a brakiem możliwości technicznych ich właściwego opracowania, składowania oraz wykorzystania naukowego.

Nasz problem jest bardzo poważny i należy go rozumieć szeroko. Archeologia w Polsce, pod względem nowoczesnych technik badawczych, rozwija się bardzo powoli - mamy tylko 2 laboratoria wykonujące tak podstawowe analizy, jak datowanie izotopem węgla radioaktywnego 14C. I sześć małych projektów izotopowych wykonanych i opublikowanych w ciągu ostatnich 20 lat. Archeologią izotopową w Polsce zajmuje się garstka osób. To prawdziwy szok, jeśli pomyślimy o polskim wkładzie w atomistykę i naszej dwukrotnej noblistce Marii Curie-Skłodowskiej.

Czy naprawdę polskie skarby archeologiczne są aż tak mało warte, że nie chcemy w nie inwestować ani grosza? Czy nie jest nam wstyd, że inni tak wiele osiągnęli (Amerykanie, Rosjanie, Niemcy, Anglicy, Skandynawowie, Czesi, Hiszpanie, a nawet Chile), kiedy my nie robiliśmy nic? Pławiąc się w bogactwie archeologii ziem Polski winszowaliśmy sobie pomyślności. Tymczasem zaległości są dziś potężne.

Wszechobecne izotopy

Izotopy znajdują zastosowanie w wielu dziedzinach życia: medycynie (radioterapia, onkologia), energetyce nuklearnej, sektorze wojskowym czy badaniach kosmosu. Pierwszy naukowy opis izotopów oraz reakcji nuklearnej powstał jeszcze przed I wojną światową (1913), zawdzięczamy go angielskiemu chemikowi Fryderykowi Soddy, który za badania w tej dziedzinie otrzymał nagrodę Nobla w 1921 roku.

Materia składa się z atomów. Jądro każdego atomu tworzą protony (+) i neutrony, a po jego orbicie wirują elektrony (-). Jeśli wyobrazimy sobie dowolny pierwiastek chemiczny, np. węgiel (C) jako czerwoną kartkę papieru, jego izotopy to kartki papieru w zbliżonych do czerwieni odcieniach. Węgiel ma 3 takie odmiany: 12C , 13C oraz 14C. Liczba protonów i elektronów dla wszystkich ‘trzech braci’ jest taka sama - różnią się tylko liczbą neutronów. Kolejna różnica to to, że dwa pierwsze 12C i 13C to tzw. izotopy trwałe, a 14C jest nietrwały, czyli radioaktywny.

Samo określenie ‘izotop’ zatem nie implikuje radioaktywności – dotyczy to jedynie izotopów niestabilnych. Spośród 92 pierwiastków występujących na naszej planecie w formie naturalnej, wszystkie posiadają więcej niż jeden izotop. Cyna ma ich najwięcej, bo 10. Tylko 21 pierwiastków występuje w formie ‘czystej’, czyli bez izotopów.

14C ulega samorzutnemu rozpadowi, w trakcie którego wydziela się promieniowanie gamma (radioizotop), jego okres połowicznego rozpadu wynosi 5700 lat. Co to oznacza? Że, jeśli na samym początku (moment zgonu danego organizmu, który datujemy) wartość 14C w jego organizmie wynosi 100%, po 5700 latach ma już tylko 50% tej formy węgla i tak dalej. Datowanie węglem 14C polega właśnie na porównaniu ilości stabilnych 12C i 13C (które się nie zmieniają) do rozpadającego się 14C - i to pozwala wyliczyć datę danej próbki. Na tym polega najsłynniejsze datowanie archeologiczne.

Co mogą zbadać izotopy?

Na przykład paleodietę, czyli to, co kiedyś jedzono. W polskiej literaturze archeologicznej funkcjonuje wytarty frazes, który brzmi mniej więcej tak "kultura archeologiczna X hodowała bydło i trzodę chlewną, uprawiała zboża i chyba rośliny strączkowe" itp. Przytoczone słowa są karykaturą tego, co dzisiaj rozumie się pod nazwą badań paleodietetycznych.

Żywność, gotowanie i dawne sposoby żywienia mają potężne znaczenie dla rozwoju archeologii. Pozwalają naświetlić wiele nieznanych dotychczas aspektów życia w przeszłości, w tym zróżnicowanie i rzeczywistą stratyfikację społeczną ludności. Wiadomo – bogatsi i ważniejsi jadają lepiej. Badania nad dawną dietą pokażą także jak na dłoni metody adaptacji do ekosystemu i skalę presji, jaką dana kultura archeologiczna wywierała na środowisko naturalne.

Są trzy sposoby badania diety populacji pradziejowych. Najstarsza z tych metod opierała się o izotopy strontu (Sr) oraz cynku (Zn) lub żelaza (Fe) (możliwa jest także kombinacja obu). Stront jest bliźniaczym chemicznie bratem wapnia. Obydwa w ten sam sposób dostają się i funkcjonują w organizmie. Wapń jest obecny w wielu produktach mlecznych np. serze, maślance itp. Cynk z kolei, razem z żelazem, jest budulcem mięsa i stanowi ekwiwalent diety mięsnej.

Istnieje niepisane założenie, nie wiem czy słuszne, że mięso jako drogi produkt w przeszłości nie było dostępne dla każdego. Jedynie członkowie klasy uprzywilejowanej mogli sobie pozwolić na jego częste spożywanie, a lud odżywiał się znacznie skromniej, jedząc głównie mleko i sery. Jeśli zatem wskaźnik wapnia w diecie danego osobnika jest dużo wyższy niż żelaza, teoretycznie mogło to oznaczać, że był niezamożny. W połowie lat 80. XX wieku badacze archeologii starożytnego Rzymu wpadli na nowy pomysł i postanowili badać... ilość spożytego alkoholu. Rzymianie do produkcji wina używali ołowiu. Dodawali go ze względy na bakteriobójcze właściwości tego metalu (długi czas transportu wina) oraz ze względów smakowych (słodki posmak). Powstały produkt nazywali sapą. Najbardziej popularne były wina z Cypru i spożywała je duża cześć ludności Imperium, łącznie z dziećmi. Wyniki analiz izotopu ołowiu zaskoczyły wszystkich. Okazało się, że jeden z badanych mieszkańców starożytnych Pompejów miał tak wysokie wskaźniki ołowiu w kościach (ok. 800 jednostek), że badacze myśleli, że aparatura się popsuła. A tymczasem to był po prostu arystokrata-zagorzały miłośnik trunków. Projekty badające skażenie ołowiem produktów spożywczych okazały się w tym przypadku prawdziwym sukcesem. Badania ołowiu Pb do dziś stanowią podstawę i klasykę badań konsumpcji alkoholu w Rzymie.

Od Scotland Yardu do archeologii

Poszukiwania metody na dietę trwały dalej na początku lat 90. W tym czasie rząd Chin własnym sumptem rozpoczął gigantyczny projekt, trwający do dziś, badający kierunki rozprzestrzeniania się roślin, a szczególnie ryżu. W Europie impuls przyszedł z kierunku, z którego nikt się go nie spodziewał.

Scotland Yard i policja brytyjska w oparciu o badania izotopowe doprowadzili do rozwiązania zagadek kilku morderstw. Rozpoczęły się również badania nad pochodzeniem kokainy i innych narkotyków wchodzących na rynek brytyjski. Spece ze służb zaczęli badać pochodzenie żywności, podrabianych leków, nielegalnie sprowadzanych zwierząt egzotycznych, materiałów wybuchowych, ale przede wszystkim ludzi.

Wszystko opierało się na założeniu, że produkt powstały w danym miejscu będzie miał ściśle określony skład izotopowy, różniący się od ‘środowiska docelowego’. W tym momencie pomysł na trzecią, nowatorską metodę badania dawnej diety był już niemal gotowy.

Na czym polega nowoczesna analiza izotopowa? Polega na porównaniu izotopów węgla 13C i azotu 15N. Załóżmy na moment, że mamy do czynienia z dwoma łańcuchami pokarmowymi i dwoma środowiskami: lądowym (roślina – roślinożerca (sarna) - mięsożerca (wilk) - człowiek) i wodnym (plankton - roślinożerca (karp) - drapieżca (szczupak) – człowiek). Wszyscy „aktorzy” danego łańcucha żyją w jednym miejscu i ich organizmy wchłaniają dany, charakterystyczny skład izotopowy. Co więcej, każdy organizm w tej układance, czy na lądzie czy w wodzie, będzie miał coraz to wyższy poziom izotopów, bo konsumuje ‘kogoś’ z niższej linii łańcucha. Węgiel 13C określi nam poziom odżywienia produktami z lądu, a azot 15N (obecny w wodzie) będzie ekwiwalentem środowiska wodnego.

Pomiar obydwóch pierwiastków określi nam, czy dany człowiek miał w swojej diecie organizmy lądowe czy wodne (czy jedne i drugie) i w jakim stopniu. Ale to nie koniec – ta metoda pozwala rekonstruować ekologię izotopową danego obszaru, nawet sprzed tysięcy lat - będziemy wiedzieli, jakie gatunki zwierząt mogły być w tamtym czasie obecne w okolicy. To spore wyzwanie i duży postęp w badaniach paleoekologicznych.

Oni, my i przyszłość

Czy to koniec nowości? Bynajmniej. Izotopy strontu i siarki znajdują szerokie zastosowanie w badaniach migracji, dzięki którym możemy dziś się dowiedzieć skąd przybywali na nasze ziemie ludzie czy jak np. wyglądał handel zwierzętami w przeszłości.

Ceramika odkrywana prawie na każdym stanowisku pozwala na badania lipidów i kwasów tłuszczowych, które określają, co kiedyś znajdowało się w konkretnym naczyniu. Na Węgrzech niedawno takie właśnie badania pozwoliły określić zawartość naczyń z telli epoki brązu w fazie Vatya-Koszider. W Polsce nie zajmuje się tym nikt, chociaż półki magazynów muzealnych uginają się pod tonami ceramiki.

Zmiany technologiczne dotyczą praktycznie każdej kategorii materiału archeologicznego i każdego okresu. Świat gna do przodu lansując nowe technologie amplifikacji DNA z materiału organicznego o niewyobrażanym spektrum możliwości poznawczych. Dla wielu krajów, jak Anglia, Włochy czy Niemcy, to już nie tylko kwestia ustawowej ochrony dziedzictwa archeologicznego, lecz narodowego prestiżu. Pytanie czy mamy plan na przyszłość i kiedy polska archeologia zrówna się z peletonem pozostaje kwestią otwartą. Bo o prestiżu w tych warunkach trudno już mówić.

Dalia Pokutta
archeolog, historyk
pracownik Uniwersytetu w Goeteborgu (Szwecja)


http://www.polskieradio.pl/23/272/Artyk ... e-izotopow



Pozdrawiam - Thotal :)
ps. ktoś boi się archeologii i żałuje pieniążków na odkrywanie prawdy,
ale ona i tak wypłynie, bez względu na ilość wysiłków na jej blokowanie... ;)
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 926
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 68
x 55
Podziękował: 1879 razy
Otrzymał podziękowanie: 2081 razy

Re: ARCHEOLOGIA

Nieprzeczytany post autor: św.anna » niedziela 22 paź 2017, 14:35

Urny twarzowe pomagają rekonstruować wygląd pradziejowych ludzi

Obrazek
Urny twarzowe ze zbiorów Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. Fot. Kinga Alina Langowska

Urny twarzowe sprzed 2,5 tys. lat pozwalają archeologom nie tylko spojrzeć w "oczy" pradziejowych ludzi, ale pomagają nawet zrekonstruować ich ubiór czy sposób noszenia ozdób - mówi Kinga Alina Langowska Uniwersytetu Gdańskiego, która analizuje te nietypowe zabytki.
Urny twarzowe, są jedną z najbardziej nietypowych kategorii zabytków znajdowanych na obszarze Polski. Naczynia te miały kształt wazy o baniastym brzuścu i smukłej szyi. W górnej partii urn odwzorowywano wizerunek - zapewne zmarłego (widoczne są nawet oczy, uszy czy usta), którego spopielone prochy znajdowały się wewnątrz naczynia. W taki sposób chowano zmarłych w północnej części obecnych terenów Polski w VI - IV w. p.n.e.

Widoczne na urnach twarzowych, czyli popielnicach sprzed 2,5 lat, zdobienia w postaci ozdób i elementów ubrań były wiernym odwzorowaniem rzeczywistych strojów z pradziejów.

"Jeżeli w trakcie wykopalisk znajdujemy takie same zabytki, jakie odwzorowane są na urnach, to nie można mieć wątpliwości, że starożytni chcieli przedstawić swoich zmarłych w sposób jak najbardziej zgodny z rzeczywistością" - uważa Kinga Alina Langowska, badaczka z Instytutu Historii na Uniwersytecie Gdańskim, która zajmuje się analizą urn pod kątem rekonstrukcji ubioru oraz używanych ozdób.

Rekonstruowanie ubiorów sprzed tysiącleci jest bardzo trudne, bo do naszych czasów z terenów obecnej Polski nie zachowały się niemal żadne tkaniny. Dlatego bardzo pomocna jest analiza urn twarzowych - tam oprócz wizerunku widoczne są bowiem odwzorowania ozdób - naszyjników, kolczyków, różnego rodzaju szpil. Takie same znajdowane są przez archeologów w czasie wykopalisk.

"Ale dzięki urnom wiemy, w jaki sposób ich używano. Nie musimy zgadywać" - dodaje Langowska.

Według badaczki na urnach widoczne mogą być też tkaniny lub tatuaże. Te pierwsze - uważa Langowska - odwzorowane są w postaci ornamentów w kształcie jodełki lub podłużnych nakłuć. "W ten sposób być może zaznaczono obszycie materiału" - mówi archeolog.

Jako przykład wskazuje tzw. pokrywy czapkowe. Są to pokrywki przykrywające urny, których kształt przywodzi na myśl właśnie nakrycia głowy. Langowska uważa, że były to czapki wykonane z tkaniny, które mogła nachodzić na uszy. Ich cechą charakterystyczną jest podział (w postaci żłobień) na 4 części. Badaczka uważa, że w ten sposób odwzorowano szwy łączące kilka elementów tkaniny.

Jednak nie wszystkie wizerunki na urnach mogły przedstawiać tkaniny. Langowska sądzi, że część z nich - szczególnie te nachodzące na twarz, to tatuaże. "Znamy przypadki podobnych zdobień ciała z tego okresu z innych rejonów świata - np. Syberii" - dodaje.

Urny twarzowe pomagają też odpowiedzieć na pytanie, jak wyglądały stroje ludzi sprzed 2,5 tys. lat. Langowska jako przykład podaje umiejscowienie przedstawień szpil i zapinek na urnach. Te znajdują są pod podbródkiem w centralnej części urny, co każe sądzić, że przedmioty te spinały zapewne lniane szaty właśnie w tym miejscu. W tym okresie nie znano jeszcze guzików.

Co ciekawe, na części z urn - np. w przypadku uszu umieszczano w nich prawdziwą metalową biżuterię. "Mamy tutaj do czynienia nierzadko ze złożonymi kompozycjami umieszczonymi w uszach. Archeolodzy odkrywający pojedyncze zabytki często uważają znajdowane ozdoby za paciorki czy pierścienie, ale urny pokazują nam inną możliwość - są to kolczyki, a raczej ich elementy" - wskazuje badaczka.

Z obliczeń Langowskiej wynika, że z terenu Pomorza pochodzi blisko 2200 urn twarzowych. Odkryto je na ok. 500 stanowiskach archeologicznych. Na potrzeby swoich badań spośród nich wydzieliła prawie 400 urn twarzowych z wyobrażeniami elementów stroju - napierśnikami, naszyjnikami, szpilami czy zapinkami. Z kolei na ok. 800 urnach umieszczone były prawdziwe zabytki, np. metalowe kolczyki w wyobrażeniach uszu wykonanych z ceramiki.

Niestety większość z urn znaleziono dziesiątki lat temu, dlatego nie da się na przykład przebadać ich zawartości pod kątem analiz genetycznych (bo część z materiałów zaginęła). "Dzięki temu możliwe byłoby stwierdzenie m.in tego, kogo należała urna - mężczyzny czy kobiety, i porównać wynik z wizerunkiem na urnie" - dodaje badaczka.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ ... ludzi.html

Obrazek
Muzeum Archeologiczne w Poznaniu
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6455
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 178
Podziękował: 4873 razy
Otrzymał podziękowanie: 9871 razy

Re: ARCHEOLOGIA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 23 paź 2017, 12:39

Jak i komu zgłosić odkrycie zabytku archeologicznego? Sebastian Zieliński podpowiada, jak zachować się w przypadku odkrycia zabytku archeologicznego



http://zdziennikaodkrywcy.pl/jak-i-komu ... ogicznego/




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8997
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 451
Podziękował: 17458 razy
Otrzymał podziękowanie: 15151 razy

Re: ARCHEOLOGIA

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 30 gru 2017, 00:02

Tajemnicze otwory w ścianach kościołów Agnieszka Zell

https://www.youtube.com/watch?v=-jTaHpyiwzw

Nadawana na żywo 7 godzin temu
Transmisja na żywo ze studia NTV w Sobótce.
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 926
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 68
x 55
Podziękował: 1879 razy
Otrzymał podziękowanie: 2081 razy

Re: ARCHEOLOGIA

Nieprzeczytany post autor: św.anna » sobota 06 sty 2018, 18:05

Archeolodzy wrócili do badań unikatowego grobowca megalitycznego

Pochowano w nim ponad 20 osób. Monumentalny grobowiec megalityczny z Kierzkowa (woj. kujawsko-pomorskie) przetrwał do dziś, nawet mimo prób wysadzenia go w powietrze dynamitem. Po 30 latach archeolodzy wrócili do badań zabytków, pochodzących z jego wnętrza.

Grobowiec zbudowano ponad 5 tys. lat temu - oceniają archeolodzy. Wznieśli go przedstawiciele społeczności określanej przez naukowców jako kultura amfor kulistych. Składają się nań komora grobowa o długości około 10 m, w których złożono szczątki zmarłych, dwa prowadzące do niej osobne korytarze oraz obszar poza komorą, otoczony obstawą, tak zwany "ogon" grobowca. Komora grobowa przykryta była 6-7 płytami kamiennymi, które opierały się na głazach. Najcięższy z kamieni użytych do budowy grobowca ważył niemal 1,5 tony.

"To rzadki przykład prawdziwie megalitycznej konstrukcji, przewyższającej wielkością oraz złożonością większość grobów tej społeczności znanych z terenów Polski" - podkreśla dr Iwona Sobkowiak-Tabaka z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN (IAE PAN) w Poznaniu. Dr Sobkowiak-Tabaka wraz z Szymonem Nowaczykiem z Muzeum w Biskupinie i dr. Łukaszem Pospiesznym z IAE PAN, kierują projektem badawczym. W jego trakcie którego przeprowadzono specjalistyczne analizy zabytków i szczątków z wykopalisk na terenie megalitu. Wykopaliska te ponad 30 lat temu przeprowadził prof. Tadeusz Wiślański.

Jak podkreśla dr Sobkowiak-Tabaka, kierzkowski zabytek należy do bardzo nielicznych występujących na terenie Polski megalitycznych grobowców korytarzowych. Podobne znane są głównie z obszaru północnych Niemiec i południowej Skandynawii.

W 2017 r. naukowcy przeprowadzili analizy i badania (np. radiowęglowe - ludzkich szczątków kostnych), dzięki którym coraz więcej wiemy o grobowcu. "Przede wszystkim zaskakujący jest długi czas jego użytkowania, który wynosił około 400 lat" - mówi dr Sobkowiak-Tabaka. Jak dodaje, grobowiec stanowił prawdopodobnie punkt centralny terytorium należącego do lokalnej społeczności. Od ok. 3180 do 2760 r. p.n.e. pochowano w nim przynajmniej 21 osób - w tym 12 dorosłych, dwie osoby w wieku młodzieńczym i siedmioro dzieci.

Naukowcy przeprowadzili też analizę składu izotopowego węgla i azotu w kolagenie kostnym. Na tej podstawie stwierdzili, że dieta wszystkich pochowanych tam osób była bardzo podobna. Jednak nieco inny wynik uzyskano mierząc proporcje izotopów strontu. W jednym przypadku naukowcy uzyskali wynik odmienny, niż w innych próbkach. Ich zdaniem świadczy to o tym, że jeden ze zmarłych mógł spędzić dzieciństwo poza miejscem, w którym został pochowany.

Co ciekawe, konstrukcja megalityczna sprzed 5 tys. lat była wykorzystywana również w późniejszych czasach - w 1 połowie I tysiąclecia p.n.e. Tuż przy wejściu do komory grobowej usytuowano grób skrzynkowy, w którym w kilku urnach ceramicznych złożono przepalone szczątki czterech osób.

Wyposażenie grobowca sprzed 5 tys. lat nie było zbyt imponujące - zaznacza dr Sobkowiak-Tabaka. Wewnątrz komory grobowej odkryto bursztynowe paciorki i zawieszkę z kła dzika. Poza nią, w przedsionku - zestaw naczyń ceramicznych: amfory, misy, wazy i dzban. Dzięki analizom chemicznym wiadomo, że przynajmniej część z nich była używana do przygotowywania żywności. W kilku naczyniach wykryto ślady po tłuszczach zwierzęcych, a w sześciu - po tłuszczach mlecznych.

"W tych czasach coraz częściej przetwarzano mleko - wyrabiano sery, co było konsekwencją wzrostu znaczenia hodowli oraz szerokiego pozyskiwania różnorodnych produktów zwierzęcych" - przypomina archeolog.

Wśród naczyń ceramicznych znajdował się również gliniany bęben.

"Być może naczynia służyły jako pojemniki, w których umieszczono ofiarę w formie pożywienia. Również dziś bęben jest często wykorzystywany w czasie różnych rytuałów plemiennych czy religijnych. Nie można wykluczyć, że używano go w czasie ceremonii" - dodała archeolog.

Grobowiec miał skomplikowaną historię: w latach 30. XX w. próbowano go wysadzić w powietrze za pomocą dynamitu, a kilkadziesiąt lat później - dewastowano. A jednak do rozpoczęcia współczesnych wykopalisk zalegające we wnętrzu szczątki zachowały się w stanie niemal nienaruszonym.

Archeolodzy ustalili, że megalit budził spore zainteresowanie już w minionych stuleciach, mógł też być celem wycieczek. W jego obrębie znajdowały się bowiem połamane fragmenty średniowiecznych naczyń, z okresu renesansu pochodzi natomiast wetknięta między głazy, srebrna moneta. Z kolei w XVII lub XVIII w. w nasyp megalitu wkopano sześć kolejnych pochówków. Nie jest jasne, dlaczego ludzie ci nie spoczęli na cmentarzu.

Wyniki badań i analiz prowadzonych w 2017 r. opublikowano w książce "Megalityczny grobowiec kultury amfor kulistych z Kierzkowa na Pałukach" wydanej przez Muzeum Archeologiczne w Biskupinie.

PAP - Nauka w Polsce
http://poszukiwania.pl/blog/archeolodzy ... znego.html
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7397
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 515
x 121
Podziękował: 5905 razy
Otrzymał podziękowanie: 10482 razy

Re: ARCHEOLOGIA

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 06 sty 2018, 21:09

..wczoraj obejrzalłem jeden z ostatnich odc. "Ancient Aliens"
był o datowaniu metodą C14 i wydłużona czaszka badana
po raz pierwszy dała odczyt 500+ , ale to nie jedyny przypadek artefaktów z przyszłości. Czaszka z Peru co więcej po analizie DNA wskazuje na rodowód wsch.europ. z domieszką Szkocką :shock: . Wyjasnienie datowania z przyszłości jest takie, że tylko ekslozje nuklearne w przeszłości mogły spowodować takie błędy odczytu, albo... :?: /i]
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1400
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 676 razy
Otrzymał podziękowanie: 2433 razy

Re: ARCHEOLOGIA

Nieprzeczytany post autor: devi » niedziela 07 sty 2018, 13:20

Pod posadzką bydgoskiej katedry odnaleziono skarb:

https://histmag.org/Pod-posadzka-bydgos ... karb-16209
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8997
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 451
Podziękował: 17458 razy
Otrzymał podziękowanie: 15151 razy

Re: ARCHEOLOGIA

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 07 maja 2018, 15:23

Inna Historia Świata: Robert Schoch, datowanie w archeologii

https://www.youtube.com/watch?v=tFpooHUYnd4

Opublikowany 5 maj 2018
Tym razem odpowiadam na pytania moich słuchaczy. W archeologii istnieje mnóstwo niewyjaśnionych spraw. Robert Schoch należy do grona badaczy o zupełnie innych poglądach, niż jego koledzy po fachu, ale czy uczony na pewno mówi wszystko, co wie?
Datowanie szczątków sprzed tysięcy lat, to równie ciekawy i nie jasny temat. Czy istnieją metody, za pomocą których możemy określić wiek badanych próbek? Na wszystkie pytania odpowiadam w audycji.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8997
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 451
Podziękował: 17458 razy
Otrzymał podziękowanie: 15151 razy

Re: ARCHEOLOGIA

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 13 wrz 2018, 22:59

Zagadka Mada'in Salih - Starożytne Budowle Wykute w Skale

https://www.youtube.com/watch?v=0Dz7pReOrKs

Opublikowany 13 wrz 2018
Starożytne Budowle: Na terenie Arabii Saudyjskiej mieści się pewne mało znane stanowisko archeologiczne o nazwie Mada’in Salih. Historia tego osobliwego miejsca przynosi interesujące informacje.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8997
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 451
Podziękował: 17458 razy
Otrzymał podziękowanie: 15151 razy

Re: ARCHEOLOGIA

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 08 paź 2018, 23:02

Niesamowite Budowle ze Starożytnej Japonii

https://www.youtube.com/watch?v=2QBZuPB03Qo

Opublikowany 8 paź 2018
Jedne z najciekawszych starożytnych budowli znajdują się na terytorium Japonii. Niektóre z zagadkowych obiektów ważą do nawet 800 ton.
0 x



ODPOWIEDZ