Drodzy forumowicze i goście!

Prezentujemy wam forum po poważnej naprawie i aktualizacji, większość rozszerzeń jest włączona i u mnie działa.
Wszystkie błędy i uwagi proszę zgłaszać w dziale technicznym.
Na razie nie będzie działało wyszukiwanie, jeśli po ok 2 dniach eksploatacji nie wystąpią zasadnicze błędy, to zrobimy indeksację baz danych.

Po wejściu na forum proszę najpierw usunąć ciasteczka witryny _ to bardzo ważne! Inaczej forum może nie działać u was prawidłowo!
To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem forum, bo jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Historia Słowian - My, Słowianie

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5282
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 326
x 167
Podziękował: 27028 razy
Otrzymał podziękowanie: 7969 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 04 cze 2017, 23:23

Marian Nosal pisze:Wandalowie

Wandalowie, zwani też Wenedami, to lud niezwykle istotny w historii Europy. Są znani głównie z powodu zdobycia i zniszczenia Rzymu w roku 455 nszej ery, zdobycia Galii (późniejszej Francji) i Hiszpanii oraz z założenia własnego państwa ze stolicą w Kartaginie. Czyli znani byli z działalności zdobywczej i niszczycielskiej, mniej z działań kulturotwórczych. Pamiętać jednak należy, o ich innych sukcesach, na przykład w sferze gospodarczej. Stworzyli oni monumentalne, największe w świecie "barbarzyńskim" zagłębia hutnicze i zbrojeniowe. Jedno z nich znajdowało się na Mazowszu, między Milanówkiem a Pruszkowem, drugie w Górach Świętokrzyskich, a trzecie na Śląsku Opolskim.

Badania archeologiczne sugerują, że Wandalowie zamieszkiwali przez pewien okres ziemie Wielkopolski, Kujaw, Dolnego Śląska, Górnego Śląska, Małopolski, Świętokrzyskiego i Mazowsza i byli ludem odpowiadajacym tak zwanej kulturze przeworskiej.

Stanowili istotny komponent wieloetnicznego Związku Lugijskiego, czyli Lechii.

Z badań genetycznych wiemy, że ludność zamieszkała na obszarze Kultury Przeworskiej w czasach epoki Rzymskiej (II wiek p.n.e do IV wieku n.e.) miała genotyp identyczny lub bardzo podobny do współczesnej populacji ludności Polski.

Jest to dowód na to, że Wandalowie byli Słowianami i naszymi bezpośrednimi przodkami.

Również średniowieczni polscy i zachodni kronikarze powszechnie twierdzili, że Polacy, Czesi i pozostałe ludy zachodniosłowiańskie to w prostej linii potomkowie Wandalów. [4]

Nasi władcy, na przykład Mieszko Pierwszy i Bolesław Chrobry, w średniowieczu nazywani byli wodzami, książętami Wandalów. [4]

Niektóre średniowieczne kroniki Wandalami nazywały też Słowian połabskich i mieszkańców Panonii. [4]

Jak widać centrum osiedleńcze Wandalów było nad Wisłą, nazywaną wówczas Wandal, od imienia królowej Wandy, ale cały lud Wandalów zamieszkiwał rozleglejsze tereny, które możemy utożsamiać ze Słowiańszczyzną Zachodnią i częściowo południowo-wschodnią.

Byli więc Wandalowie zarazem ludem zamieszkującym centralne tereny związku plemiennego Słowian nazywanego Lechią lub Królestwem Lechii.

Osoby mało interesujace się historią mogą być zaskoczone, ale po rozważeniu tych faktów okazuje się, że my Polacy jesteśmy Wandalami, ludem bardzo szanowanym w starożytności i w średniowieczu.

Nazwy się zmieniają, ale ludność zdefiniowana okreslonym genotypem, fizycznym typem antropologicznym, językiem i "temperamentem narodowym" pozostaje.

Łatkę niszczycieli kultury przypięto Wandalom dopiero w okresie Rewolucji Francuskiej.

Ze słynnego narodu Wandalów zrobiono zwykłych chuliganów, czyli wandali.

Osobą, która w czasie Rewolucji Fancuskiej, skojarzyła po raz pierwszy "wandalizm" ze słynnym ludem Wandalów był pewien francuski biskup, który widocznie upadek Rzymu uważał za wielką stratę dla kultury światowej.

Ja tak nie uważam, starożytny Rzym był według mnie krwiożerczym, zaborczym imperium i dobrze się stało, że ciągle przez niego napastowani i prowokowani "barbarzyńcy" w końcu go zdobyli.

A cała kultura Grecji i Rzymu, jak się okazuje pełnymi garściami czerpała z osiagnięć takich ludów, jak piszący i mówiący po słowiańsku Etruskowie.

Pismo łacińskie zaś jest, co udowodnił pan Winicjusz Kossakowski, tylko uproszczonym i sprymityzowanym alfabetem słowiańskim.

Podkreśliłbym jeszcze raz kulturotwórczą i cywilizacyjną rolę Wandalów w historii świata.

Na pewno nie byli oni dzikusami i "wandalami".

Byli doskonale zorganizowani.

Na podbój Europy Zachodniej ruszyli z całymi rodzinami.

Nie był to więc najazd łupieżczy, ale kulturotwórczy.

Nie najeżdżali, tylko wyzwalali Wolne Ludy tej Ziemi spod niewoli nieludzkiego i ciągle agresywnego Imperium Rzymskiego.

W świetle współczesnej, antysłowiańskiej propagandy naukowej (bo nie jest to nauka, tylko tak się nazywa) brzmi to śmiesznie, ale tak właśnie było.

To my, Wandalowie-Lechici-Polacy uczyliśmy Rzymian i innych mieszkańców Zachodu Europy oraganizacji społeczeństwa, sztuki wojennej, prawa i uczciwości.

Po zajęciu Galii, czyli dziesiejszej Francji, Wandalowie pozostawili jej ziemie pierwotnym mieszkańcom.

Odbili te ziemie z rąk zbrodniczych Rzymian i oddali prawowitym jej właścicielom!

Uznawali więc naturalne prawa narodów.

To świadczy o ich wielkieh kulturze ogólnej i moralności.

Znany historyk, Prokopusz z Cezarei opisał przybycie posłów znad Wisły, z Wandalii, czyli z Polski do króla afrykańskich już wtedy Wandalów z prośbą o przekazanie ziem w Polsce, które ci afrykańscy Wandalowie zostawili nad Wisłą! [4]

A było to już po około 50 latach, czyli po czasie życia dwóch pokoleń, od opuszczenia tych ziem!

Wyobraźcie sobie jakiś inny naród, który przez kilkadziesiąt lat nadal respektuje prawa do dawno opuszczonej ziemi!

Ci ludzie mieli naturalny szacunek dla prawa własności i dla prawa w ogóle.

Porównajmy ich zachowanie do zachowań starożytnych, średniowiecznych, czy współczesnych obywateli cywilizacji Zachodu, których mimo świątobliwych czasami deklaracji, przy cnocie trzyma tylko brutalny aparat przymusu.

Dlatego zachowanie Wandalów, to absolutny fenomen i o tym należałoby uczyć dzieci w szkołach całego świata!

Czy Twoje dziecko wie o tym?

A dzieci sąsiadów?

Czy lobowałeś już w tej sprawie u Prezydenta, Premiera, Ministrów Kultury i Szkolnictwa?

A może mówiłeś o tym z reprezentujacym Cię w Sejmie posłem?

Jeżeli nie, to czas najwyższy, bo bez wiedzy z tego zakresu, Polska się rozpadnie.

Wroga propanda ją podkopie i zniszczy.

Sami Polacy nie wiedzą kim są i z czego mają byc dumni!

Nie znają historii swoich przodków, więc nie mają pozytywnych wzorców.

Dlatego płacą zabójcze podatki pseudopolskiej III RP i pasożytnicze raty od kredytów branych w złodziejskich bankach, należących do obcej nam rasowo ludności niesłowiańskiej.

Ale teraz wracamy do przełomu starożytnosci i średniowiecza, bo ten przełom wyznaczyli własnie nasi przodkowie nazywani wtedy Wandalami lub Wenedami.

Kiedy w noc sylwestrową 406 roku Wandalowie przekraczali Ren w okolicach dzisiejszej Moguncji, byli już doskonale przygotowani do pokonania "niezwyciężonego" imperium rzymskiego.

Tak jest, Rzym rzeczywiście był niezwyciężony, nikt nie mógł go pokonać, za wyjątkiem narodów słowiańskich i aryjskich, na przykład Persów.

Ale największymi triumfatorami nad Rzymem byli właśnie nasi przodkowie, ludzie znad Wisły, Wandalowie-Lechici lub jak dziś ich nazywamy, Polacy.

To oni, Wandalowie na początku V wieku naszej ery zdobyli praktyczne całą Europę Zachodnią i dużą część Afryki Północnej.

Niemiec Wandalowie nie musieli zdobywać, bo były to wtedy jeszcze ziemie słowiańskie, czego dowodzą wyniki badań genetyków, geografów i lingwistów.

A naród niemiecki powstał dopiero jakieś 600 lat później.

Wyobraźcie sobie, że wódz naszych przodków Wandalów, Genzeryk (Gąsiorek), król kartagińskich już wtedy Wandalów w roku 455 naszej ery, na prośbę papieża Leona I "WIelkiego", ocalił ludność Rzymu.

Nie wybił tych darmozjadów i podżegaczy wojennych, którzy przez wiele wieków okupowali część Europy, Afryki i Azji i z tego żyli.

Wiem, że teraz Rzymian inaczej się przedstawia, ale to tylko efekt propagandy, fałszywy wdruk wszechobecny w naszej globalnej cywilizacji.

Rzymianie byli imperialistami i ludobójcami, tak jak potem ich następcy, Niemcy i częściowo Italowie.

Gąsiorek złupił tylko rzymskie kościoły, bo były one wtedy siedliskami wrogiej Wolnym Ludom i zbrodniczej propagandy.

Zabrał też wszystko, czego brak mógł osłabić gospodarkę Rzymu.

Po tej operacji naszych przodków Rzym już nigdy nie wrócił do dawnej potęgi.

Być może tu tkwi tajemnica późniejszego nielubienia Słowian, a szczególnie Polaków, przez Vatykan.

Uraz do Wandalów pozostał i dlatego Kościół wraz z Niemcami, intrygami i rzucaniem klątw, rozmontował szybko i skutecznie potęgę pierwszych Piastów.

Nie tylko doprowadzono do wojen i rozbicia dzielnicowego Lechii-Polski, ale też starano się zafałszować w kronikach jej potęgę.

Do dziś uczy się polskie dzieci i dorosłych, że byliśmy tylko małym księstewkiem polańskim.

Na szczęście kilku naszych kronikarzy było uczciwych i z tych kronik można wyczytać, że Lechia, a potem Polska rozciągała się od Łaby do Dniepru, a może nawet do Wołgi, a także od ziemi Pomorzan i Prusów do Grecji włącznie.

Wiem, że dla absolwentów "plskich szkół" brzmi to szokująco, ale tak mówią powszechnie akceptowane przez naukę kroniki.

Nie wszystkie z tych ziem były zamieszkałe przez Polaków-Wandalów, którzy mieszkali głównie nad Wisłą i Odrą, ale tworzyli oni centrum kulturowe i administracyjne tego ogromnego organizmu państwowego.

To dlatego nasi królowie Bolesławowie: Wielki, Szczodry i Krzywousty byli w stanie opierać się niemiecko-italskiemu Cesarstwu Rzymskiemu, a były okresy, kiedy to Cesarstwo bili jak chcieli.

Na Niemców nasi władcy byli jeszcze wystarczająco mocni i dlatego musiano ich truć (Wielkiego i Sczodrego), podstępnie kaleczyć i zabijać ich dzieci (chodzi o Mieszków, synów Wielkiego i Szczodrego) i rozbijać ich ziemie papieskimi i cesarskimi intrygami (Szczodry i Krzywousty).

Jako ciekawostkę podam fakt, że synów Krzywoustego truto już w mniejszym stopniu.

Obcy agenci otruli chyba tylko Kazimierza Sprawiedliwego, bo za bardzo rósł w siłę, a poza tym był sprawiedliwy.

Piszę "chyba", bo to otrucie jest opisane w kronikach, a o innych możemy nie wiedzieć.

Dlaczego nie zabito w młodości innych Bolesławiców?

Dlatego, że po pierwsze rozbito ich kraj, co było celem całej operacji, a po drugie nauczyli się oni, jak być podstępnymi i fałszywymi, jak mieszkańcy Zachodu Europy.

Na intrygi Niemców i Papieża odpowiadali swoim sprytem i tak jakoś dożyli do naturalnej śmierci w tym swoim rozbiciu dzielnicowym.

Ale nie byli już wolnymi, dumnymi, szczerymi i uczciwymi ludźmi, jak ich przodkowie Wandalowie.

Nie mówiąc o tym, że jeden z nich, Henryk Sandomierski zginął haniebną śmiercią, biorąc udział w krucjacie przeciwko naszym braciom Prusom i wykonując brudną robotę podobną do tej, jaką później wykonywali zbrodniarze krzyżaccy.

Synowie Bolesława Krzywoustego do tego doszli, że zamiast być władcami wielkiego Imperium Lechickiego, musieli się użerać z jednym, z kiedyś skonfederowanych w ramach Lechii ludów.

Henryk Sandomierski został zabity prawdopodobnie w 1166 roku w bitwie pod Wąbrzeźnem, na bagnistych terenach Zgniłki, między miejscowościami: Wąbrzeźno, Ryńsk i Płużnica.

Wcześniej, w 1154 roku brał udział w krucjacie do Ziemi Świętej, bronił Jerozolimy przed Saracenami.

Prawdopodobnie w ten sposób chciał zapunktować w chrześcijańskim świecie i otrzymać za to jakąś część spadku po ojcu lub braciach, albo po prostu walczył o udział w łupach.

W podobny sposób, 850 lat później dzisiejsi polscy żołnierze zabijają tubylców na Bliskim Wschodzie, dla kasy, którą w bardziej lub mniej bezpośredni sposób odbierają od dzisiejszego zbrodniczego Imperium Zła, czyli USA.

A tak naprawdę, to są to pieniądze polskiego podatnika, który płaci za utrzymywanie prymatu USA w świecie.

Podobnie było z płaceniem za walki Henryka dla dobra Papiestwa.

Zawsze jakoś tak wychodzi, że płacą Wandalowie.

Poprawcie mnie, jeżeli się mylę w tej średniowieczno-współczesnej analogii.

Jest pewna róźnica, otóź Henrykowi kronikarze kościelni, w zamian za jego udział w zbrodniczych krucjatach, przypisali nimb świętości, a nasi żołnierze z dobrą opinią mają problem i nikt ich już w Polsce nie chce zatrudniać.

Zrobiłeś głupi potomku Wandalów swoje i możesz sobie pójść, gdzie chcesz.

No, chyba że podpisałeś jakąś volkslistę, że bedziesz agentem obcych sił w Polsce.

Nam, współczesnym, przez wieki propagandy, też narzucono ten gorset fałszu i interesowności.

A my go właśnie zrzucamy, odkrywając na nowo historię naszych przodków Wandalów.

Naszą historię.

Tak wyglądał prawdziwy koniec słynnego królestwa Wandalów, których dla niepoznaki w chrześcijańskim świecie przezwano Polakami.

Znamy ten temat z lekcji historii, jednak jest on tam zupełnie inaczej przedstawiony.

Wielka Lechia, pod przywództwem Wandalów-Polaków, odrodziła się raz jeszcze za Jagiellonów, ale nie miała już tej siły, co dawniej, a przede wszystkim była uzależniona od świata chrześcijańskiego.

Jako przykład tego uzależnienia podam niepotrzebną i bezmyślną śmierć Władysława Warneńczyka w bitwie pod Warną.

Młody Władysław zginął, wraz ze swoim rycerstwem, tylko po to, żeby kardynał Zbigniew Oleśnicki mógł otrzymywać, od kolejnych antypapieży, bardzo dla niego atrakcyjne kapelusze kardynalskie.

Podobną drogę kariery wybierają dzisiejsi polscy politycy, pracujący dla UE, czyli Niemców, Italów, Francuzów, USA, Rosji i dla kogo się jeszcze da


Niewiele się zmieniło.

Ale to jest temat na inny artykuł, tu tylko zaznaczam przyczynę takiego biegu historii.

A teraz wracamy do czasów wandalskiego króla Kartaginy - Gąsiorka i jeszcze wcześniejszych.

Starożytni Rzymianie, wcześniej, przed rokiem 455 n.e., usilnie próbowali wkroczyć na nasze słowiańskie ziemie za Renem i Dunajem, tylko że im się to nie udało.

Bo nie mogło się udać, nie tylko z powodu walecznosci Wandalów i innych Słowian, ale też z powodu ich wielkiej kultury i potęgi gospodarczej.

Obliczenia archeologów wskazują, że produkcja hutnicza i zbrojeniowa w kraju Wandalów była po prostu monumentalna.

Określam ją tym słowem, bo nasza ówczesna "zbrojeniówka" była w stanie uzbroić i wyposażyć milionową armię!

Wydaje się, że głównym klientem naszych hutników i płatnerzy były armie słowiańske, ale też Cesarstwo Rzymskie.

W każdym razie kontrolowaliśmy ówczesny przemysł zbrojeniowy.

I to było jedną z przyczyn pokonania Rzymian przez Wandalów.

Bo jak inaczej wytłumaczyć pokonanie doskonale zorganizowanego Cesarstawa Rzymskiego przez jakichś "dzikusów"?

Te "barbarzyńskie dzikusy" dysponowały technologiami i organizacją, której Rzym nie posiadał.

Cały najazd Wandalów na ziemie Imperium Rzymskiego z 406 roku był doskonale przygotowany i w zorganizowany sposób wsparty przez inne ludy słowiańskie.

I zawsze było tak, że kiedy, po wielu uprzednich próbach rzymskich ataków, nasi przodkowie, Słowianie, w końcu się zdenerwowali i broniąc się przed pasożytem rzymskim, zaatakowali, to wtedy w kronikach było larum i płacz: "jacy oni są barbarzyńscy i jaki niesłychanie barbarzyński język mają".

Bo co miały napisać rzymskie pasożyty?

Że nasz język jest zbyt skomplikowany dla nich, a w uczciwej walce bijemy ich na głowę?

Na to byli zbyt obłudni.

Sprawa odkłamania wielkiej historii Wandalów - Polaków powinna nam leżeć na sercu.

Kto nie ceni swoich Przodków i nawet o nich nie wie, ten znika z kart historii.

A my Wandalowie nie mamy ochoty nigdzie znikać, wręcz przeciwnie wracamy do gry o zmianę oblicza naszej cywilizacji na bardziej ludzką, bliższą Przyrodzie i podstawowej, pierwotnej uczciwości.

Marian Nosal
Warszawa 8 listopada 2016 roku - 31 maja 2017

Literatura:

1) Wandalowie - nasi przodkowie, pogromcy Rzymu!
http://innemedium.pl/wiadomosc/wandalow ... omcy-rzymu

2) Wandalowie
Wikipedia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wandalowie

3) Polacy a Wandalowie
Wikipedia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polacy_a_Wandalowie

4) Królestwo Wandalów (Polaków) w Afryce
aryusslav (aryusslav) wrote, 2016-04-10 10:11:00
http://aryusslav.livejournal.com/3924.html


http://slowianieiukrytahistoriapolski.p ... ex,pl.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 8551
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 21
x 253
Podziękował: 14942 razy
Otrzymał podziękowanie: 11921 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 06 cze 2017, 12:06

„Naród bez świadomości narodowej”

Znalezione obrazy dla zapytania miesięcznik zadruga - zdjecia
Czytajmy „ZADRUGĘ” Numer 17 (marzec 1939)

Obrazek

Analiza poziomu narodowej świadomości Polaków wskazuje, że pod tym względem nie stoimy w miejscu – my się cofamy.

Jeżeli dzisiaj, pod koniec drugiej dekady XXI wieku, pisząc o kondycji politycznej polskiego narodu formułujemy te same wnioski, które w latach 1930. ubiegłego wieku formułowali autorzy miesięcznika „Zadruga” i organizatorzy nacjonalistycznego ruchu o tej samej nazwie znaczy to, że kondycja polityczna współczesnych Polaków stoi na jeszcze niższym poziomie. Jeśli bowiem, przez prawie sto lat, czyli okres życia czterech, pięciu, pokoleń Polaków, nie potrafiliśmy wznieść się ponad polityczną świadomość z lat 1930., mało tego, właśnie z powodu braku tej politycznej, narodowej, świadomości pozwoliliśmy syjonistycznym i żydo-katolickim (dotyczy hierarchii Kościoła) hordom zniweczyć dorobek gospodarczy i społeczny czterdziestu lat PRL, tym samym likwidując podstawy materialnego bytu naszego narodu, świadczy to jednoznacznie o pogłębieniu się regresu narodowej świadomości.

Każdy, kto z jakichkolwiek pozycji, czy to integracyjnych paneuropejskich (np. syjonistyczna UE, ale także NWO), internacjonalistycznych, kosmopolitycznych, religijnych, neguje prawo narodu do realizacji polityki rozwoju lub stawia inne wartości, np. religijne, czy prawa mniejszości, ponad narodem, staje świadomie na pozycji wroga narodu.

Dariusz Kosiur


Obrazek
Naród bez świadomości narodowej
(
)

Gdy teraz spojrzymy na te treści duchowe, które dziś w Polsce powszechnie miano „polskości”, „polskiej świadomości narodowej” z niemałą pewnością sienie noszą, ogarnia nas uczucie grozy. Z poczuciem sytości, spokoju, owszem nawet zadowolenia, twierdzi się, iż „dusza narodowa”, jest dogłębnie katolicka, iż katolicyzm jest rdzeniem polskości. Z tą samą dumą, rozrzewnieniem, ba, łzami zmarły papież Pius XI potwierdził starą prawdę, iż katolicy są nasieniem duchowym Abrahama, katolicyzm – duchowym semityzmem. Katolicyzm tak głęboko się wgryzł w świadomość narodową, iż tożsamość duchowego semityzmu i polskości opinia publiczna traktuje jako powód do dumy.

Przyznajemy, że jest to konsekwentne. Ale w takim razie konsekwentne są również i skutki tego stanu rzeczy: epoka saska, niewola, dzisiejsza recydywa saska i to wszystko co nas otacza, co budzi koszmarne przypomnienia.

Zestawiwszy to cośmy powiedzieli o istocie świadomości narodowej, o istocie naszego nacjonalizmu, z tym co współcześnie bluźnierczo miano „polskości” nosi, wyciągnąć możemy jeden nieodparty wniosek: naród polski jest pozbawiony świadomości narodowej. To co „świadomość narodową polską” według fasonu „odwiecznych prawd” przed naszymi oczyma udaje, z nacjonalizmem nie ma nic wspólnego. Może tylko szalbierczo używaną nazwę. Ale tym samym stwierdzamy grozę położenia. Skoro bowiem naród jest pozbawiony świadomości narodowej, skoro duszę jego wypełnia i o jej istocie stanowi to co jest zaprzeczeniem nacjonalizmu, tym samym jesteśmy zepchnięci już nie na bezdroża nawet, lecz na szlak diametralnie przeciwny temu kierunkowi, który wielkość nadchodzącej epoki oznacza. Mówi się nam, że Polska winna kroczyć drogą „własną”, drogą prawd chrześcijańskich, gdyż tylko to da jej moc, uchroni od wciągnięcia w łożysko innych cywilizacji. Przed dziesięciu laty jeszcze, wbijano nam w głowy, na ławie szkolnej, zasady historiozofii „wieszczów” narodowych, według których Polska upadła dlatego tylko, że rozwijała się według innych zasad, niż bezbożni, pohańscy sąsiedzi; Polska realizowała życie publiczne na zasadach chrześcijańskich, sąsiedzi zaś pohańskich, na przemocy opartych, a ponieważ wyprzedziła w chrześcijańskości Europę i sąsiadów musiała upaść. (A. Mickiewicz, Wykłady paryskie, r. 1842).

Realizacja „katolickiego państwa narodu polskiego” ozdobiła więc nasze skronie koroną „Chrystusa Narodów” i błogością niewoli. Słodycze tego finału saskiego, dziś w okresie recydywy saskiej wymownie dziesiątki tysięcy ambon zachwala. Są to naturalne, nieubłagane konsekwencje pozbawienia narodu świadomości narodowej, z postawy heroicznej wobec bytu wysnutej.

Cały nasz wysiłek musi zdążać w kierunku odzyskania swej własnej, nie z nazwy tylko polskiej, świadomości narodowej. Znaczy to, iż musimy sięgnąć do korzeni naszego bytu zbiorowego, do korzeni biologii, w ziemi polskiej tkwiących. Musimy zaczepić o ziemię w której leżą prochy niezliczonych naszych przodków, musimy wchłonąć w duszę nieme wołanie cieniów naszych praojców, rzucających nam nakaz czynienia życia rosnącej, potężniejącej lawinie podobnym.

Dzieło to musi być tworzone od podstaw. Sięgamy więc do okresu naszych dziejów, kiedy to produkty duchowe skoncentrowanej małości judejskiej, nie zatruły ośrodków nerwowych duszy zbiorowej Lechitów. W jej prymitywnej, mocarnej postaci, szukamy tego tonu, który dziś coraz potężniej w naszych sercach rozbrzmiewa. Wola wielkości, wola stworzenia koncepcji życia narodowego, w którym postawa heroiczna człowieka wobec bytu, przestaje być intruzem, pustą ozdobą „szarzyzny” dnia codziennego, oto nasz najbliższy cel. Trzeba więc mieć wizję celu walki, plan akcji dziejowej. Fundamentem jej jest głos krwi, ten, który przed wiekami pchnął Słowian na podbój Europy. Dziś ta sama wola władcza każe nam tworzyć gmach kultury polskiej z pierwiastkowego wątku słowiańskości swój ciąg prowadzącej.

Zarodki nowego wątku dziejów polskich, a jednocześnie Słowiańszczyzny począć musimy w naszych sercach w stanie największej ekskluzywności wobec atmosfery duchowych płazów, mrowiem nas otaczających. Dziś wytężamy się nad tworzeniem embrionu polskiej świadomości narodowej, której zadaniem będzie wyprowadzić Polskę z niewoli egipsko-judejskich karłów, ku słońcu Wielkości.

za: http://www.pnpzadruga.pl/czytaj-zadruge ... dowej.html

https://wiernipolsce1.wordpress.com/201 ... narodowej/
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 5752
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 399
x 91
Podziękował: 4426 razy
Otrzymał podziękowanie: 8041 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 06 cze 2017, 18:34

http://wrealu24.pl/6410-polska-opisana- ... chrystusem
POLSKA OPISANA JEST W BIBLII NA 1000 LAT PRZED CHRYSTUSEM?
Obrazek

Na stronie tajemnice.robertbrzoza.pl pojawił się ciekawy artykuł. Autor przytacza fragmenty pisma, z których wynika, że Polska była opisywana w Biblii na 1000 lat przed Chrystusem. Poniżej pełna treść publikacji.
Polska opisana jest w Biblii na 1000 lat przed Chrystusem?
„_DSC0158” (CC BY-SA 2.0) by JAK SIE MASZ
ZOBACZ TAKŻE:
Polskie służby ostrzegają: Zagrożenie terrorystyczne w Polsce WZRASTA! Polskie służby ostrzegają: Zagrożenie terrorystyczne...
Jim Carrey stanie przed sądem w sprawie śmierci byłej dziewczyny. Jim Carrey stanie przed sądem w sprawie śmierci...
Stara nazwa Polski – to Lechia !!! Są mocne dowody na to, naukowcy to potwierdzają.
Polska (Lechia – przed katolicka nazwa Polski) ma dość dobrze udokumentowaną historię przez średniowiecznych kronikarzy. Polska – Lechia występuje także w Biblii. Ma już min. 3000 lat.

Księga Sędziów 15:9

„Wtedy Filistyni wyruszyli i rozbili swoje namioty w Judzie, a robiąc wypady, docierali aż do Lechi.(10) Pytali ich mieszkańcy Judy: Dlaczego nas atakujecie? A oni odpowiedzieli: Przyszliśmy, żeby pojmać Samsona i postąpić z nim tak, jak on postąpił z nami. (11) Wtedy około trzech tysięcy mieszkańców Judy udało się do jaskini skalnej w Etam i powiedziało Samsonowi: Czy ty nie wiesz, że Filistyni teraz nami rządzą? Coś ty zrobił? A on odpowiedział: Postąpiłem z nimi tak jak oni ze mną. A oni na to: (12) Przychodzimy, żeby cię związać i oddać w ręce Filistynów. Rzekł im Samson: Przysięgnijcie mi tylko, że nie zamierzacie mnie zabić.

(13) Odpowiedzieli mu: Nie, chcemy cię tylko obezwładnić i oddać w ich ręce, ale nie zamierzamy cię zabijać. I związawszy go dwoma nowymi powrozami, wyprowadzili go z jaskini skalnej. (14) Kiedy przybył do Lechi, Filistyni na jego widok zaczęli wznosić radosne okrzyki. Wtedy duch Boga zawładnął nim, a powrozy, którymi był skrępowany, stały się nagle jak spalone włókna lniane i opadły z jego ramion.

(15) Znalazłszy szczękę oślą, jeszcze świeżą, chwycił ją i zabił tysiąc mężów. (16) I powiedział Samson: Przebiłem ich oślą szczęką, oślą szczęką zabiłem ich tysiąc. (17) Wypowiedziawszy te słowa, odrzucił oślą szczękę, a miejsce owo nazwano Ramat-Lechi.

(18) Kiedy zaczął odczuwać pragnienie, modlił się tak do Boga: Poprzez ręce twojego sługi Ty sam dokonałeś tego dzieła ocalenia. Czyż dopuścisz, żebym teraz skonał z pragnienia albo dostał się w ręce tych nieobrzezańców? (19) I rozwarł Bóg szczelinę, która się znajdowała w skale w Lechi, i wypłynęła z niej woda. Kiedy Samson ugasił pragnienie, ożywił się i nabrał nowych sił. Dlatego nazywa się to źródło: En-Hakkore [to znaczy: źródło Powołującego]. Bije ono do dnia dzisiejszego w Lechi.(20) Był Samson sędzią w Izraelu za czasów filistyńskich przez dwadzieścia lat”.

Weź Stary Testament i sprawdź sam.

Wszystkie antyczne mapy zachodnie pokazują Europe podzieloną między dwa mocarstwa.

Cesarstwo Rzymskie i Imperium Lechitów w którego skład wchodziły słowiańskie plemiona: Wandali, Wenetów, Gotów, Polan, Alanów Sarmatów i Scytów . Thietmar-X wiek, Prokosz-X w, Gall – XII w, Helmold – XII w, Cholewa – XIII w, Kadłubek-XIII w, Boguchwał-XIII w, Dzierżwa-XIV w, Jan Długosz-XV w, Kromer-XVI w, Naruszewicz-XVIII i wielu innych zagranicznych kronikarzy antycznych jednoznacznie twierdzi, że LECHIA to antyczna nazwa Polski sprzed chrztu w 966 r.

Nazwy Polski (Lechia) używane przez obcych kronikarzy to: perskie-Lachestan, litewskie-Lenkija, tureckie-Lehistan, ormiańskie-Lehastan, węgierskie-Lengyelország.

Polaków nazywano wszędzie Lechitami: tureckie Lehce, ruskie Lachy, węgierskie Lengyel, rumuńskie Leah, Ledianin u Serbów. Podobnie jak słowo Laszka (obecnie znane jako laska) oznaczało nic innego jak Polka.

Sami Polacy od najdawniejszych czasów nazywali siebie Lechitami.

Słowo „Polacy” użyto dopiero po raz pierwszy w XV wieku, wcześniej używano „Polanie” w łacińskiej formie Polani, Poleni, Poloni, które pojawiło się po raz pierwszy na przełomie X i XI wieku w żywocie starszym św. Wojciecha, prawdopodobnie spisanym w Rzymie między 999 a 1001 rokiem.

Polonia (Polska) to katolicka/łacińska nazwa naszego kraju. Co ciekawe, że w innych ościennych językach np. czeskie – lech znaczy pan, wielmoża czyli Polacy (Lechici) zwani byli przez swoich sąsiadów Panami, wolnymi ludźmi, szlachetnie urodzonymi.

Starożytna nazwa grecka naszego Państwa to Lachia (kraj Panów/Wybranych).

W Sanskrycie Lech oznacza tyle, co: pan, władca, król, pasterz czy bóg. Lechistan to państwo panów lub państwo bogów lub państwo pasterzy. Po persku do dzisiaj słowo Lah oznacza pana, boga i pasterza.

Nazwa Lechia jest dobrze udokumentowana przez historyków i mapy. A fakt, że opisywali nas historycy z innych krajów i tworzyli mapy jest nie do podważenia i jasno wskazuje, że Lechia to dawna nazwa Polski , która trwała od ponad 2000 lat lub więcej przed Chrztem 996 r.

Z tego wynika , że Polacy to najstarszy lud Europy.
źródło: LINK

Komentarz Roberta Brzozy:
Informacje o korzeniach Polski coraz śmielej wychodzą na światło dzienne. Byłoby idealnie, gdyby historycy zbadali pochodzenie naszego kraju. Aż dziwne, że do tej pory nikt publicznie nie ogłosił takich badań. Aby one dotarły do społeczeństwa, musi tego dokonać historyk ze znanym nazwiskiem.

Takich osób nie brakuje po naszej stronie barykady.

Czy Lechia to prawdziwa nazwa Polski?

Dopóki nie zostanie ta sprawa dokładnie zbadana przez historyków, to w żadnym wypadku nie możemy odrzucić takiej tezy. Poszlaki są, pewne dowody również, teraz potrzebujemy tylko udokumentowanych dowodów, aby nikt nie śmiał podważyć naszych korzeni.

Jedno jest pewne, historia Polski była dramatyczna. Przykładowo, w potopie szwedzkim na początku drugiej połowy XVII wieku, w wojnach z sąsiadami, z kozakami, w buntach na kresach straciliśmy 40% społeczeństwa, w wojnie światowej 22% społeczeństwa.

Non stop nasz kraj jest kolonizowany, przerzucany z rąk do rąk jak prostytutka.
Nie wierzę tylko w pechowe położenie naszego kraju pomiędzy Rosją, a Niemcami.

Prawda jest dużo głębsza


www.tajemnice.robertbrzoza.pl
0 x


Obrazek KIN 53 ⦁ Czerwony Magnetyczny Wędrowiec
Oświecenie jest ostatecznym rozczarowaniem naszego umysłu.
JESTEŚMY ZMIANĄ !
http://wearechange.org/

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5282
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 326
x 167
Podziękował: 27028 razy
Otrzymał podziękowanie: 7969 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 21 cze 2017, 19:38

praslowianie.pl pisze:Droga do Indii, czyli Prasłowianie i Ariowie

Kulturą, która rozwijała się na terenie obecnej Polski i jednocześnie obejmowała zasięgiem największy obszar była Kultura Ceramiki Sznurowej (CWC). Najpierw objęła swoim zasięgiem tereny na zachód i północ obecnego obszaru Polski, by później sięgnąć daleko na wchód, aż po Wołgę. Migracja na wchód rozpoczęła się najprawdopodobniej w Polsce południowo-wschodniej (w dorzeczu górnej Wisły) około 2900 lat p.n.e. Rozprzestrzenianie się kultury na tak wielkie odległości z pewnością ułatwiło wykorzystanie czterokołowego wozu znanego z Bronocic (1) oraz udomowienie konia. To że droga biegła przez stepy też nie było bez znaczenia.


Na bazie Kultury Ceramiki Sznurowej, poprzez Kulturę Abaszewską, około 2100 lat p.n.e., po wschodniej stronie gór Ural wytworzyła się nowa kultura Sintaszta-Pietrowka. Znane i rozpowszechnione po całym świecie rydwany powstały właśnie w tej kulturze (2). Jednym z miejsc, które nierozerwalnie łączy się z tą kulturą jest Arkaim (1700 p.n.e.) (3) - miasto-twierdza w kształcie swastyki/mandali uważane za starożytne obserwatorium astronomiczne (nazywane też rosyjskim Stonehenge). Kultura Sintaszta-Pietrowka stała się też kulturą od której Prasłowianie, po wschodniej stronie Uralu i Morza Kaspijskiego, rozpoznawani są już jako Ariowie.


W kolejnych wiekach Sinaszta-Pietrowka rozprzestrzenia się dalej na wchód i południe, na obszary zachodniej Syberii i Kazachstanu. Tworzy się Kultura Andronowska, która na południe sięga aż po góry Kopet Dag, Pamir i Tien Szan oraz rzeki Jenisiej na wschodzie. W kolejnych wiekach dalej mają miejsce migracje na północny-wschód (4), w stronę Chin (5) oraz dalej na południe w kierunku Iranu i Indii (6).


Z dalekowschodnich migracji, dziś w starożytnych grobach Wschodniej Syberii (Krasnojarsk) (4) i Zachodnich Chin (Xiaohe w Kotlinie Tarymskiej) (5), odnajdywane są tzw. Białe Mumie, groby ludzi, których badane szczątki wskazują na typowo europejski wygląd (jasna karnacja, rude czy blond włosy, niebieskie lub zielone oczy).


Daleko na południu w dolinie rzeki Amu Daria i gór Pamir i Hindukusz tworzy się nowa cywilizacja Oksus związana z Baktryjsko-Margiańskim Zespołem Archeologicznym (BMAC). Importowano tu miedź, którą wydobywano na północy na obszarach kultury Sintaszta-Petrowka. Handel pomiędzy ludami z kultury Sintaszta-Pietrowka a miastami z regionu BMAC pozwolił na powstanie pierwszego szlaku łączącego region stepu z miastami-państwami cywilizacji Bliskiego Wschodu (Mezopotamia). Późnej szlak handlowy przyczynił do rozprzestrzeniania się rydwanów na Bliski Wschód. Najbardziej znanym miejscem należącym do tej kultury to Gonur Tepe będącym centrum Margiany (6).


Kultura BMAC była kulturą, z której Ariowie wyruszyli w kierunku Iranu (1500 p.n.e.) oraz Indii, do których przedostali się przez góry Hindukusz (do doliny Indusu wkroczyli około 1500 p.n.e.). Dzisiaj 72% przedstawicieli indyjskich najwyższych kast braminów (północne Indie) nosi w genach ślad starożytnych Europejczyków. Naukowcy zwracają również uwagę na podobieństwo starożytnego hinduskiego Sanskrytu (pierwszego języka świata ze zorganizowaną gramatyką) do języków słowiańskich. Mimo 5000 km odległości między Polską a Indiami (braku wspólnej granicy między krajami posługującymi się sanskrytem a krajami mówiącymi po słowiańsku) - języki słowiańskie są bardziej zbliżone do Sanskrytu, niż do np. niemieckiego czy włoskiego, z którym graniczą bezpośrednio. Takie podobieństwo do języków słowiańskich stwierdzono również w przypadku starożytnego języka awestyjskiego z Iranu.


Zarówno Hindusi w swoich Wedach jak i Irańczycy w Aweście piszą, że ich wiara przyszła z Północy, z gór i Ariów uważają za swoich przodków. Szczególnie cenne mogą być informacje na temat ich wierzeń, bo mogą one pomóc (przynajmniej do pewnego stopnia) w odtworzeniu wierzeń starożytnych Prasłowian.
http://www.praslowianie.pl/praslowianie ... e-z93.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5282
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 326
x 167
Podziękował: 27028 razy
Otrzymał podziękowanie: 7969 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 21 cze 2017, 23:34

teraz troszkę późniejsze czasy ale równie sławne:

Miron pisze:Królestwo Wandalów w Afryce
12 stycznia 2017

Obrazek

Wandale-Wandalowie w 406 poprzez Francję Hiszpanię dotarli do byłej Kartaginy. Zostawili tam też dużo swoich genów, które pozostały do dzisiaj i świadczą do dzisiaj często szerokie twarze oraz niebieskie oczy tamtejszych Berberów (Barbarzyńcy), też nastąpiła u nich zmiana imienia z Wandali na (al)Mora’widów, a u nas na Mora’wian. Znana jest sprawa poselstwa od Wandali europejskich do Wandali afrykańskich, ok. 450 roku w którym domagali się od tych ostatnich zrzeczenia praw do majątków w Polsce, Gąsiorzyk się na to nie zgodził, istotne jest w tej informacji to, że 50 lat po wywędrowaniu dużego według „Historii Sekretnej” ówcześnie 80 tysięcznego (nie licząc kobiet i dzieci) ugrupowania naszych sił zbrojnych, istniało Państwo prawa respektujące ich prawa majątkowe w kraju ich pochodzenia.
W wieku VIII-IX nazwą Wandali oznaczano również niekiedy mieszkańców Panonii, zarówno Awarów jak i Słowian. Annales Alemanici pod rokiem 790 użyły tego określenia po raz pierwszy w stosunku do Słowian połabskich. Podobnie Adam z Bremy: ”a Winulis qui olim dicti sunt Wandali”. W żywocie św. Udalryka bpa augsburskiego z końca X w., Mieszko I został nazywany ”dux Wandalorum”, a nasz rodzimy kronikarz, Mistrz Wincenty Kadłubek pierwszy w polskiej tradycji przekazał tą informacją, że (Wandalowie/Wandalici/Wiślanie=Polacy).

Obrazek

Obrazek

Zdobycie Afryki przez Wandalów i inwazja tego plemienia na afrykańskie prowincje Cesarstwa Rzymskiego miała miejsce w latach 429-435. Doprowadziła ona do upadku władzy rzymskiej w Afryce Północnej i powstania na jej miejscu plemiennego państwa Wandalów. W maju i czerwcu 429 Wandalowie przeprawili się pod wodzą Genzeryka przez Cieśninę Gibraltarską do Afryki, w okolicy Tangeru, wykorzystując zamieszki polityczne w Afryce, spowodowane walką złożonego z urzędu namiestnika (komesa) Afryki Bonifacjusza z nowym namiestnikiem Sigiswultem i jego wojskami, które reprezentowały cesarstwo. Ich celem było zawładnięcie bogatą, urodzajną i nie zniszczoną dotychczas działaniami wojennymi prowincją rzymską, ale prawdopodobnie znaczenie miał też fakt, że byli stopniowo z Hiszpanii wypierani przez Swebów i Wizygotów.
Siły Wandalów liczyły około 80 000 ludzi wraz z dobytkiem i inwentarzem. Wandalowie przemaszerowali przez Tingitanę, kierując się doliną rzeki Innawen rozdzielającą Rif od Średniego Atlasu ku byłej prowincji Mauretania Caesariensis, gdzie dotarli już w sierpniu 429. W czerwcu 430 r. Wandalowie pojawili się pod Hipponą, którą zdobyli po 14 miesiącach oblężenia. Walki toczyły się także o Kartaginę i Cyrtę. Królem zjednoczonych Wandalów i Alanów był Genzeryk. Pod jego panowaniem, w 429 Wandale przeprawili się przez Cieśninę Gibraltarską, wkraczając do tzw. spichlerza Rzymu, jakim była Afryka Północna. Od 439 Kartagina stała się centrum afrykańskiego państwa Wandalów, skąd prowadzili korsarskie wyprawy, paraliżując handel na Morzu Śródziemnym. Stopniowo opanowali również Baleary, Sardynię, Korsykę i Sycylię. W 468 rozbili wysłaną przeciw nim flotę cesarstwa wschodniorzymskiego, zmuszając w 474 Konstantynopol do uznania swych zdobyczy w basenie Morza Śródziemnego. Po tym zwycięstwie cała Afryka Północna znalazła się pod panowaniem Genzeryka i Wandalów.

Obrazek

11 lutego 435 r. w Hipponie doszło do zawarcia traktatu pokojowego pomiędzy cesarstwem a Wandalami. Wandalowie zostali uznani za sprzymierzeńców Rzymu i oficjalnie otrzymali od cesarstwa tereny na których mieli osiąść.
Do kolejnych zatargów pomiędzy obiema stronami doszło w latach 439-442, głównie na skutek rozbojów morskich uprawianych przez Wandalów. Walki wybuchły ponownie a zakończył je dopiero traktat pokojowy w roku 442, którego warunki korzystne dla Genzeryka miały obowiązywać aż do upadku afrykańskiego państwa Wandalów w roku 533.
Jednak Wandalowie nie potrafili uporać się ze słabością własnego państwa i sprzecznymi dążeniami żądnych władzy wodzów. Uzurpacja władzy przez Gelimera dała pretekst do interwencji bizantyjskiego wodza Belizariusza, który w latach 533-534 zniszczył państwo Wandalów (większość pojmanych wojowników zwycięzca sprzedał w Azji jako niewolników). Pozwoliło to cesarzowi Justynianowi I Wielkiemu ponownie odbudować potęgę cesarstwa.
Państwo tego plemienia przetrwało dokładnie sto lat. Ekspansja terytorialna Wandali była całkowicie nie w smak Justynianowi, który był cesarzem bizantyjskim. Postanowił on sprytem pokonać swoich konkurentów. Podczas gdy Wandalowie byli zajęci tłumieniem buntu ludności na Sardynii, które sprowokowało Cesarstwo, dowódca Belizariusz wraz ze swoimi oddziałami w liczbie piętnastu tysięcy wkroczył na ich tereny. Ostatecznie Wandalowie przegrali dwie bardzo ważne bitwy pod Kartaginą, co generalnie było początkiem końca. Główne działania zbrojne poprzedził wybuch powstania przeciw Wandalom na Sardynii i w Trypolitanii. Król Wandalów nie spodziewając się inwazji cesarskiej w środku upalnego lata wysłał na Sardynię część swych wojsk. W Trypolitanii na prośbę buntowników pojawiły się oddziały bizantyjskie z Egiptu, które pomogły oderwać ten obszar od państwa Wandalów.
Warto w tym miejscu wspomnieć o Gelimerze, który był w tamtym okresie królem tego plemienia. W tym czasie zamknął się on w twierdzy numidyjskiej, ale pokonał go głód i musiał się poddać. Oddziały cesarstwa bizantyjskiego przewiozły go do Konstantynopola. Ten następnie pogodził się z klęską i pozwolił, aby królestwo Wandalów było od teraz częścią cesarstwa.
15 września wojska bizantyńskie wkroczyły do stolicy Wandalów – Kartaginy. W tym okresie Justynian nadał sobie przydomki Alanicus, Vandalicus i Africanus a państwo Wandalów przestało istnieć. Wersję o Wndalach Afrykańskich potwierdza Kronika Bawarska pisząc, że Polacy są potomkami rozbitych przez Justyniana ODDZIAŁÓW WANDALSKICH.
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/ ... ion_it.PNG

Źródło oryginalnego artykułu
https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/ ... -w-afryce/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5282
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 326
x 167
Podziękował: 27028 razy
Otrzymał podziękowanie: 7969 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 28 cze 2017, 23:43

RudaWeb pisze:Marobud – rzymskie intrygi przeciw królom Słewii
Czerwiec 20, 2017

Obrazek

Pierwsze starcie Słewów z Rzymianami zakończyło się zwycięstwem Juliusza Cezara i ucieczką Ariowita za Ren. Rzeka ta stała się od 58 r. p.n.e. granicą dwóch mocarstw starożytnej Europy. Wyrastające na gruzach Republiki nowe cesarstwo centralizowało się coraz bardziej. Natomiast Rzeczpospolita Słewów musiała toczyć walki z niepokornymi Keruskami i nieustannie jednoczyć państwa wchodzące w jej skład. Rzymianie wykorzystywali swary wśród Słewów, wspierając raz jednych władców, a innym razem drugich.

Wygrana Żarmina (Armin-iusa) w Lesie Teutoburskim w 9 r. n.e. zaczyna być początkiem ekspansji nowego żywiołu, który później da podstawę tradycji teutońskiej i zagrozi obu mocarstwom. Jak do tego doszło? Mimo słowiańskości Kerusków (Cherusków) nie wchodzili oni na przełomie er w skład państwa Słewów. Nieznane są przyczyny ich odtrącenia przez Rzeczpospolitą. Wiadomo jedynie z przekazów rzymskich, że Keruskowie znajdowali się poza pasem ziemi niczyjej odgradzającej Słewów od innych plemion – głównie celtyckich i teutońskich. Dlatego też stali się łatwą zdobyczą dla legionów Druzusa Starszego, który jako konsul wiosną 9 r. p.n.e. wtargnął w głąb Germanii. Pokonał kolejno kilka państw plemiennych, w tym Kerusków. Przekroczył Wezerę i dotarł do Łaby. W drodze spadł z konia i złamał nogę. Po 30 dniach zmarł, być może wskutek zakażenia. Tym wydarzeniem rzymscy dziejopisarze tłumaczyli wstrzymanie ofensywy na ziemie za Łabą. Jednak bardziej realnym powodem mogło być wzniecone przez Żarmina powstanie dopiero co podbitych ludów i zniszczenie przez nich trzech legionów. Tak w Lesie Teutoburskim mogła narodzić się świadomość wspólnoty ludów wciśniętych pomiędzy Rzym a Słewię.

Wielki Krak – Dusze Gwałtownie Uśmiercone Budzący

Jest jeszcze inna teoria wyjaśniająca zahamowanie rzymskiej inwazji. Wilhelm Bogusławski w 1 tomie „Dziejów Słowiańszczyzny północno-zachodniej
” z 1887 r. pisze, że tamą dla legionów mógł być król Morawian – Mirobud, który w tych czasach podporządkował sobie większość ludów federacji Słewów, m.in. Lęhów (Lugiów/Łużyczan) i Ziemianów (Semnonów). Bogusławski opisuje: „Państwo jego było prawdziwym królewstwem, rozciagającym się od Dunaju i gór Karpackich – na północ aż do błot nad Sprewją i Hobolą, a na zachód do Hercyńskiego lasu, pod którym rozumiano pasmo gór od Czarnego lasu aż do Czech.” Czy tak wyznaczone – w oparciu o rzymskie przekazy – granice były ostateczne? Zapewne – nie – bowiem opisy rzymskie mogły nie odnotować dalszych ludów wspierających wodza Morawian. Świadczy o tym choćby gwałtowny rozwój zagłębi metalurgicznych nad Wisłą, które przez stulecia zbroiły słewskich wojów. Na pewno ta wspólnota obejmowała ziemie dzisiejszej Polski od Karpat co najmniej po Kujawy.

Samo imię władcy do dziś pozostaje zagadką. Bogusławski uznał, że brzmiało Mirobud, czyli jakoby Pokój (Mir) Budzi. Moim zdaniem, Marobud można tłumaczyć jako Marę (duszę człowieka gwałtownie uśmierconego) Budzi, bowiem tak zabójczy był dla swoich wrogów. Jeszcze inny pogląd przypisuje genezę tego imienia celtyckiej zbitce Maro Boduus – Wielki Kruk. To także ciekawy trop, ponieważ doskonale odpowiada słowiańskiej tradycji tytulatury władców, która ciągnie się co najmniej od Kraka (Kruka) I. Byłoby to więc celtyckie tłumaczenie słowiańskiego Wielkiego Kraka.

Dezinformacją jest też przypisywanie Morawianom ucieczki z terenów nad Menem i szukania przez nich nowych siedzib. Nauka powoli prostuje łacińskie opisy, o czym świadczy choćby podważenie przez archeologię części relacji Tacyta. Starożytny historyk pisał, że Markomanowie (Morawianie) dotarli do kraju celtyckich Bojów, czyli Bohemii, obejmującego tereny Kotliny Czeskiej i je zasiedlili. Według Tacyta odbyło się to na drodze podboju zbrojnego. Badania archeologiczne wykazały jednak, że Bojowie zniknęli z tych terenów wcześniej. W ten sposób potwierdzona została opowieść Strabona, który twierdził, że w pierwszej połowie I w. p.n.e.: „Berewist (Lestek Przemysł – dop. RudaWeb) Keltów, którzy się zmieszali z Trakami i Ilirami, zniszczył, i Bojów co byli pod Kritasirem oraz Taurysków w pień wyciął”. Według mnie (za Bogusławskim), rzymscy Markomanowie byli Słowianami, którzy zamieszkiwali na początku naszej ery i dzisiejsze Niemcy, i Czechy, ale wywodzili się z Moraw. Najprawdopodobniej wiele przekazów Tacyta opiera się na relacjach Celtów, którzy zasiedlali obszary między Romanami a Słowianami i stąd nieścisłości oraz terminologia nieprzekazująca rzeczywistych nazw.

Jedno jest pewne – Marobud stworzył silną armię, którą według Wellejusza Paterkulusa „przez ustawiczne ćwiczenia ujął w karby prawie rzymskiej organizacji, a wkrótce powiódł na wyżyny, groźne nawet dla naszego imperium”. I Żarmin, i Marobud przebywali wcześniej w Rzymie. Z obserwacji arystokratów rzymskich Marobud – zdaniem Bogusławskiego – wyciągnął wniosek, że jego ojczyznę czeka inwazja legionów i po powrocie do niej: Gotował się on do wojny, dobrze pojmując zaborcze dążności Rzymian, przyjmował zbiegów z pod panowania rzymskiego, uzbrajał wojsko.” Podobne wnioski z kontaktu z Rzymianami mógł wyciągnąć Żarmin.

Divide et impera

Pierwszy na celowniku Cesarstwa znalazł się Marobud. W 6 r. n.e. do wyprawy zmobilizowano 12 legionów, które miały uderzyć w dwóch kolumnach. Mniejsza pod wodzą Sentiusa Saturninusa od zachodu i większa pod wodzą Tyberiusza od południa. Kampania została jednak przerwana zaraz po rozpoczęciu na skutek wybuchu powstania Panonów, sąsiadów Morawian. Sam Marobud unikał bezpośredniego starcia i szukał porozumienia na drodze dyplomatycznej. Jeszcze w tym samym roku doszło do porozumienia między Słewami a Rzymianami, w którym Cesarstwo uznało w Marobudzie króla i przyjaciela Rzymu. Mało znanym faktem obrazującym stosunki między wodzami Morawian i Kerusków, może być historia zapisana przez Paterkulusa o tym, jak Żarmin po bitwie w Lesie Teutoburskim przesłał głowę Varusa – rzymskiego dowódcy – właśnie Marobudowi. Ten jednak odesłał głowę poległego wodza jego cesarzowi – Augustowi.

W końcu Rzymianie, nie mogąc pokonać Słewów w kampanii zbrojnej, zaczęli skłócać ich ze sobą i najbliższymi sąsiadami. Przede wszystkim podgrzewali konflikt między nimi a Keruskami. Wojska Marobuda zostały w 17 r. n.e. pokonane w bitwie w Lesie Hercyńskim przez siły Żarmina, którego wsparły m.in. oddziały – zbuntowanych przeciwko Marobudowi – Ziemianów i Łąkobardów (Longobardów). Zresztą z drugiej strony też dochodziło do zmian barw – Ignomir stryj Żarmina poparł Marobuda.

Wykorzystując porażkę Marobuda i osłabienie jego pozycji, wygnany wcześniej morawski arystokrata Chatowład (Katualda) zebrał wojska i w 19 r. n.e. wtargnął na ziemie Morawian. Pokonany Marobud schronił się na rzymskim terytorium. Resztę życia spędził w Rawennie, gdzie został osadzony w luksusie odpowiednim dla jego godności. Natomiast scentralizowane państwo, które stworzył, rozpadło się. Rzymianie traktowali go do końca życia jako kartę przetargową wobec Słewii, grożąc pomocą w odzyskaniu władzy uciekinierowi w razie wrogich kroków.

Cesarz Tyberiusz tak ocenił Marobuda: „Ani Filip Macedoński nie był tak niebezpieczny dla Ateńczyków, ani Pyrros Epirski, ani Antiochos Syryjski dla narodu rzymskiego, jak Marobud dla Italii przez bliskość i męstwo swojego ludu. Sukces jest tym większy, że unieszkodliwiono przeciwnika tak wielkiego i mówię to z wielkim uznaniem, gdyż Marobuda oceniam jako wielką osobowość”.

Tak oto poprzez bratobójczą walkę słowiańscy przywódcy obalili w interesie Rzymian jednego z największych swoich władców.

NA ZDJĘCIU: rzymska figurka skrępowanego Słewa, FOT: Andreas Franzkowiak/wikimedia.org
http://rudaweb.pl/index.php/2017/06/20/ ... om-slewii/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5461
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 8
x 117
Podziękował: 4054 razy
Otrzymał podziękowanie: 8327 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 06 paź 2017, 21:57

zaczyna być ciekawie...


https://ligaswiata.blogspot.com/2016/03 ... grupa.html




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5282
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 326
x 167
Podziękował: 27028 razy
Otrzymał podziękowanie: 7969 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 06 paź 2017, 23:00

Ktoś ma bujną wyobraźnię i właśnie popuścił jej cugle. :lol:
Zgodzę się z tym, ze to my uczyliśmy Egipcjan ale całość tego tekstu jest fantazjowaniem obliczonym na zamęt.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5282
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 326
x 167
Podziękował: 27028 razy
Otrzymał podziękowanie: 7969 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 10 paź 2017, 07:32

AncientBlast - Polska: Rzeszów odkłamuje starożytną Historię!
https://youtu.be/6cb0MfVRT94
https://www.youtube.com/watch?time_cont ... cb0MfVRT94


AncientBlast
Opublikowany 11 lip 2017

Odkrycie archeologiczne na skalę międzynarodową w Polsce!
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 8551
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 21
x 253
Podziękował: 14942 razy
Otrzymał podziękowanie: 11921 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 26 paź 2017, 00:09

Słowianie i Ariowie drzewiej, część 1 - Norbert

https://youtu.be/8-Bj_ZwKzWo

- skąd nazwa "Wiedza Drzewiej"
- gigantyczne drzewa
- puste przestrzenie wewnątrz Ziemi
- nazwy: Europa i Azja
- stan umysłu o nazwie "żyd"
- pisma słowiańskie i aryjskie
- mężczyzna i żeńczyni
Słowianie i Ariowie drzewiej, część 2 - Norbert

https://youtu.be/S_3Ya1lm3Jg

- władca tworzy ład
- Atlantyda
- wojny termojądrowe
- Sri Lanka i Góra Adama
- kalendarz/kolędarz
- zamiana dziejów na historię
Obrazek

Obrazek

Obrazek
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 8551
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 21
x 253
Podziękował: 14942 razy
Otrzymał podziękowanie: 11921 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 26 paź 2017, 00:27

Eddie SłoEddie Słowianin i Grzegorz Skwarek PSYCHOKINETYCZNY CZAS

https://youtu.be/L1xLOoR8RkE

EDDIE SLOWIANIN GRZEGORZ SKWAREK o Wpływie Psychokinetycznego Czasu na wydarzenia historyczne, Ario Słowianie, Atlanci i ich wpływ na Europę, R1a1 Haplogrupa, Kroniki ,mapy i wiele innych.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Lech I Wielki
Posty: 6
Rejestracja: wtorek 31 paź 2017, 13:29
Otrzymał podziękowanie: 3 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Lech I Wielki » wtorek 31 paź 2017, 13:42

Trochę to poryte....
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4006
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 386
x 133
Podziękował: 6210 razy
Otrzymał podziękowanie: 6687 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 31 paź 2017, 21:01

Lech I Wielki pisze:
wtorek 31 paź 2017, 13:42
Trochę to poryte....
Witaj Lechu wielki pierwszy
Proszę o merytoryczną dyskusję ,konkrety a nie tego typu zdania . Co to ma być ???
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5461
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 8
x 117
Podziękował: 4054 razy
Otrzymał podziękowanie: 8327 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 07 lis 2017, 07:44

wielkie wędrówki...


https://bialczynski.pl/2017/11/06/artyk ... more-77699




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 8551
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 21
x 253
Podziękował: 14942 razy
Otrzymał podziękowanie: 11921 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 07 lis 2017, 08:39

Z linku:
Adam Smoliński 6 listopada 2017 o 18:34 Odpowiedz

Nie tylko potop nad Morzem Czarnym, około roku 5500 p.n.e. miał wpływ na ruch Słowian w Europie. Około 1600 r. p.n.e. następuje katastrofa geologiczna, wręcz na skalę kontynentalną. To jest gigantyczny wybuch (kaldera o średnicy 10 km) wulkanu Tera na M. Egejskim. Może ta katastrofa wygoniła część Słowian (hg R1a Z93 w kierunku Azji Środkowej, a pozostałych dalej na północ. Warunki życia na południu Europy stały się nie do zniesienia.
Laxim 7 listopada 2017 o 08:24 Odpowiedz

Adamie – tylko wtedy cała Grecja, Turcja została by zmieciona z powierzchni, a jednak zabytki pozostały, coś innego się wydarzyło – świadczyć mogą o tym stopione do szkliwa gliniane naczynia i cegły na terenie Azji Mniejszej. Temperatura chwilowa powyżej 1000 st.C aby mogła zajść faza szkliwienia. Cieżko mi też uwierzyć, aby w tamtych czasach znali proces szkliwienia i obróbki chemicznej, przygotowania ceramiki. A jednak owe zeszkliwione ceramiczne naczynia są odnajdowane.
Niewątpliwe coś się wydarzyła, co ” porozrzucało artefakty” – Moim zdaniem, mogł to być upadek meteorytu. Z resztą na ten okres 1600 p.n.e to schyłek Sumeru i tzw, okresu babilońskiego.
Ewentualnie wybuch jądrowy?!
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5461
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 8
x 117
Podziękował: 4054 razy
Otrzymał podziękowanie: 8327 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 07 lis 2017, 21:40

0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 8551
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 21
x 253
Podziękował: 14942 razy
Otrzymał podziękowanie: 11921 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 07 lis 2017, 22:48

Zachodniopomorskie: odkryto pozostałości potężnej świątyni sprzed 7 tys. lat

Ok. 120 m średnicy mają pozostałości olbrzymiej świątyni sprzed niemal 7 tys. lat, odkrytej w Nowym Objezierzu (Zachodniopomorskie). W jej wnętrzu czczono pamięć przodków, zawierano małżeństwa i świętowano zrównanie dnia z nocą – uważają archeolodzy.
(...)
Wszystkie pochodzą z tego samego okresu, mają ok. 7 tys. lat. Z analiz prof. Lecha Czerniaka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Gdańskiego wynika, że są to pozostałości po naczyniach bardzo dobrej jakości, w większości cienkościennych i zdobionych nakłuciami.
Ciekawe czy kierunkowi to czytają?
Nijak nie będzie się zgadzać ani z biblią pustynną ani kurde z niczym :lol:
Będzie trzeba tam cafnąć albo tu...
Wszak naukawcy z Jerozolimy znaleźli najstarszego szkieleta swojego i Einsteina mają też :D
Jak IPN się odniesie, tam tez sami kierunkowi chazarscy ..

I co na to pambuk? :D
https://youtu.be/0FpRm971YmI
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Ramzes3
Posty: 465
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 11
x 43
Podziękował: 1623 razy
Otrzymał podziękowanie: 948 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » środa 08 lis 2017, 00:03

Pambuk pewnie powiedziałby, że to stosunkowo młoda budowla, która powstała na terenie pradawnej krainy Lacha/Lachów i ich aniołów czyli Pana/Panów ale nie w sensie wodza plemiennego i jego świty tylko w znaczeniu "tych. którzy zstąpili z Nieba" :D
1 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5461
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 8
x 117
Podziękował: 4054 razy
Otrzymał podziękowanie: 8327 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 13 lis 2017, 17:20

0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5461
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 8
x 117
Podziękował: 4054 razy
Otrzymał podziękowanie: 8327 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 13 lis 2017, 23:26

0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 5461
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 8
x 117
Podziękował: 4054 razy
Otrzymał podziękowanie: 8327 razy

Re: Historia Słowian - My, Słowianie

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 21 lis 2017, 23:36

Janusz Bieszk...

https://www.youtube.com/watch?v=LytnMvBetIU

Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



ODPOWIEDZ