Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Słowiański panteon i demonologia

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5764
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 378
x 217
Podziękował: 31607 razy
Otrzymał podziękowanie: 9118 razy

Re: Słowiański panteon i demonologia

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 04 maja 2017, 08:42

Miron pisze:Bogowie Semiccy a Pogańscy
29 kwietnia 2017

Obrazek

Judeochrześcijaństwo jest, w ostatecznej analizie, religią niewolników. Rozwinęło się ono w fazie schyłkowej Imperium Rzymskiego wśród najniższych warstw społecznych, zwłaszcza pochodzenia bliskowschodniego, lecz później przekroczyło tą barierę etniczności, w przeciwieństwie do elitarnego charakteru inicjacyjnych religii pogańskich, głosząc powszechny uniwersalizm i równość ludzi wobec boga. Wymyślony przez żydowską sektę Esseńczyków Jezus dał ludziom obietnice zbawienia i życia wiecznego w „królestwie bożym”. Dla ludzi wolnych taki przekaz był wyjątkowo nieatrakcyjny – nie potrzebują oni zbawienia z obcych rąk, wiedzą że swoimi aktywnymi czynami uczestniczą w boskim dziele stworzenia, nadając nimi kształt tego świata, a po śmierci trafią tam gdzie zasłużyli. Bogowie pogańscy wskazywali więc konkretną, heroiczną, drogę którą człowiek powinien podążać.

Judeochrześcijaństwo wprost przeciwnie. Zamiast archetypu wojownika przyjęło ideał grzesznika, który płaszcząc się przed Jahwe i licząc na jego łaskę dostępowałby „odkupienia grzechów”. Pasywny ideał chrześcijaństwa jest doskonale widoczny w jego pierwszych latach, w czasach kiedy jego wyznawcy ginęli na arenach bez prób walki o swoje ideały. Było to spowodowane buntem – ale jakże chrześcijańskim, bo pasywnym buntem – przeciwko uniwersalistycznej idei Imperium. Tolerancja religijna starożytnego Rzymu była uwarunkowana uznaniem wszystkich etnicznych grup będących pod jego panowaniem uznaniem dla Ponadludzkiej Zasady (dziś powiedzielibyśmy Tradycji) która będąc źródłem władzy cesarza była uosabiana poprzez uznanie dla jego boskości. Poprzez odmowę uczestniczenia w jego kulcie chrześcijanie stanowili element który nie mógł być tolerowany jeśli Imperium miałoby się utrzymać. Jednak mimo tej jawnej, wydawałoby się, rewolty ze strony wczesnych chrześcijan, nie miała ona w sobie nic heroicznego. Była to po prostu zamiana nadzorcy niewolników – uznanie zwierzchniej władzy szalonego semickiego bożka który nie miał nic przeciwko temu, by jego wyznawcy umierali w męczarniach. Niestety, wskutek degeneracji elit rzymskich i sprzeczności wewnętrznych kolejni cesarze by utrzymać władzę musieli coraz częściej skłaniać się ku masom – i to jest tajemnica nie tylko zwycięstwa chrześcijaństwa ale i upadku Rzymu.

Obrazek

Nasi bogowie prezentują zupełnie inną perspektywę. Gardzą niewolnikami, bowiem wiedzą, że niewola jest niczym innym, tylko stanem umysłu. Niewolnicze religie doskonałe pokazują relacje pan-niewolnik nawet w samym nazewnictwie. Stąd w nim ciągle słyszymy: Pan Bóg, Pan Jezus, czy wyrażenia „Bóg jest moim Panem” itp. W słowiańskich wierzeniach nie ma formy miana Pan Perun, czy Pan Weles czy Pan Światowid. W naszych przyrodzonych wierzeniach słowiańskich nie ma żadnych bogów–panów. To dla niewolniczych systemów religijnych stworzono bogów/boga jako Pana. W słowiańskiej Wierze Przyrodzonej nikt nie nazywał / nie nazywa któregokolwiek boga swoim panem. To uwłacza wolności i godności. Bogowie słowiańscy nie żądają takiego wiernopoddaństwa. Słowianie nie klękali przed swoimi bogami. Nie byli ich niewolnikami, ani własnością bogów. Sławili i czcili tylko swoich bogów zarówno swoich przodków jak i (bogów) siły i energie które uosabiały siły natury, kosmosu, absolutu, wszechświata.

Człowiek wolny, nawet zakuty w kajdany, pozostanie człowiekiem wolnym – tak jak Juliusz Cezar, w młodości schwytany przez piratów, nie tylko przejął kontrolę nad swoim porwaniem, domagając się wyższego, odpowiedniemu jego pozycji, okupu, ale w chwili uwolnienia stanął na czele wyprawy antypirackiej. Ten rodzaj ducha to cecha człowieka wolnego. Dlatego bogowie, w przeciwieństwie do semickich nadzorców, nie muszą nam dawać pocieszenia czy składać pustych obietnic. Zamiast tego wskazują drogę – drogę ku heroizmowi i wiedzy. Wystarczy porównać wizerunek naszych pogańskich Bogów z wizerunkiem ukrzyżowanego bladego, poniżonego Jezusa, która jest sprzeczna z bohaterską postawą? Bogowie naszych przodków wyglądali zupełnie inaczej; byli męscy, a każdy miał broń w ręku, symbolizujący nastawienie do życia, które jest nieodłącznym elementem naszej rasy. Jest to działanie, które bierze odpowiedzialności człowieka jego ród czy plemię.

卐 Razem będziemy walczyć o nasz lepszy i zaginiony świat. Zjednoczeni w Szlachetności – Sława – Slava – Слава – Sieg Heil – Hell Seger – Hael and Sige. 卍

Obrazek

Źródło artykułu
Źródło grafiki: http://www.bogowiepolscy.net/lela-lejla-3.html
https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/ ... -poganscy/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 10667
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 43
x 438
Podziękował: 22066 razy
Otrzymał podziękowanie: 15471 razy

Re: Słowiański panteon i demonologia

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 05 maja 2017, 17:25

Słowianie: Mitologia Słowian w 8 minut. Wiedźmin, magia i legendy?

https://youtu.be/ClPVZxZ6jlY

Słowianie zachodni i wierzenia Słowian są zróżnicowane, lechici wierzyli w różnych bogów. Perun, Światowid, Świętowit i Swaróg to niekoniecznie bogowie słowiańscy występujący na ziemiach Polskich. Jednak magia, niektóre demony i mity znajdują się w grach jak Wiedźmin. Polska rusałka, wodnik, południca, poroniec, upiory czy leszy, cały bestiariusz pojawia się w ludowych legendach. Poganie i ich wiara jednak byli zróżnicowani, czasem wierzono w różne bóstwa, w różnych wioskach. Jan Długosz, Marcin Kromer i inni kronikarze polscy sporządzili listę lokalnych bogów, w których wierzono na ziemiach lechickich. Niektórzy z nich to gromowładny Jasz, Jesza, Jassa inny to Łada, Lado, który władał ogniem i lodem. Nauka o tych wierzeniach to również historia Polski jednak w swojej pierwotnej formie. Poznajmy mitologię słowiańską!


20 demonów z mitologii słowiańskiej

https://youtu.be/8eUZ6GZORtk
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5764
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 378
x 217
Podziękował: 31607 razy
Otrzymał podziękowanie: 9118 razy

Re: Słowiański panteon i demonologia

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 06 maja 2017, 21:55

RudaWeb pisze:Nurta Tacyta, do dziś w Polsce czczona Święta Marza
Maj 2, 2017

Obrazek

Największa grupa narodów słewskich miała uznawać Nertę (Nerthus) za swoje naczelne bóstwo. Tak pisał Tacyt i przypisywał jej rolę Matki Ziemi oraz tajemniczy obrzęd. Mimo, że sposób jej czczenia odpowiada kultowi słowiańskiej Nurty, czyli Marzy-Mokoszy, a także bałtyjskiej Nerty – w popularnych opracowaniach encyklopedycznych przedstawia się ją jako bóstwo germańskie w sensie teutońskim. To jeszcze jeden kamyczek do celowego i z iście niemiecką systematycznością przeprowadzonego w XIX i XX w. n.e. fałszerstwa historycznego. Tym chętniej przez główny nurt polskiej nauki popartego, że umożliwiło ukrycie prawdziwego źródła kultu Matki Boskiej Zielnej.

Rzymski pisarz z I w. n.e. zanotował w swojej „Germanii”: „Z kolei Reudignowie, Awionowie, Angliowie, Warynowie, Eudosowie, Swardonowie i Nuitonowie chronieni są przez rzeki lub lasy. Nic u nich godnego uwagi za wyjątkiem tego, że wszystkie czczą Nerthus, czyli Matkę Ziemię, oraz mniemają, że interweniuje ona w sprawy ludzkie i odwiedza plemiona. Na wyspie wśród Oceanu znajduje się święty gaj, a w nim poświęcony bogini wąż, nakryty zasłoną. Dotknąć go wolno jedynie kapłanowi. Ten, stwierdziwszy, że w środku obecna jest bogini, kroczy z wielką czcią za jej wozem ciągniętym przez krowy. Nastają wtedy radosne dni i świętuje się w miejscach, które bogini zaszczyca przybyciem i gościną. Nie wszczynają wojen, nie chwytają za broń: wszelkie żelazo trzymają w zamknięciu. Pokojem i beztroską tylko dotąd się cieszą i tylko dotąd je miłują, dopóki tenże kapłan nie powróci do świątyni z boginią, sytą już obcowaniem ze śmiertelnymi. Wkrótce wóz, zasłonę i – jeśli możesz dać temu wiarę – samo bóstwo obmywa się w ustronnym jeziorze. Posługują przy tym niewolnicy, których to jezioro zaraz potem pochłania. Stąd – wobec takiej tajemnicy – strach i sakralna niewiedza: czym jest to, co zobaczyć mogą ci tylko, którzy za chwile zginą”.

Panadto Tacyt pisze o powszechnym wśród ogółu Germanów kulcie Marsa. Przy czym należy po raz n-ty podkreślić, że rzymska Germania to nazwa krainy geograficznej, a nie ludów pragermańskich w rozumieniu Teutonów. Wśród nich zdecydowanie najwięcej gromadziło zrzeszenie słewskie, ewidentnie słowiańskie. W plemionach je tworzących największą czcią miała się cieszyć właśnie Nurta, zwana przez Bałtów Nerta, a przez Celtów Nerthus. Zapewne pod tą ostatnią nazwą, od któregoś z Gallów, pisarz mógł usłyszeć opowieść o kulcie boginii. Sam Tacyt w kraju Słewów nie był i tak, jak do określenia bogini użył miana celtyckiego, tak do nazwania boga zastosował termin łaciński.

Przewodniczka wojów – piekielna dziewica moru

Obecnie imię Nurta jest łączone z innymi nazwami tej samej bogini – Marzy, Marzanny. Jak podaje portal weneda.net: „Marzanna to niezwykle istotna bogini w wierzeniach polskich, czeskich i słowackich, równocześnie najbliższa pierwotnemu obliczu Matki Ziemi. W licznie zachowanych pieśniach ludowych (przede wszystkim śląskich) Marzanna jawi się jako Władczyni Życia i Śmierci [
]. Co ciekawe, badacze współcześni wskazują na intrygujący związek bogini Marzanny z Marsem – pierwotnie rzymskim bogiem rolnictwa, potem wojny – poprzez zbieżne warianty imion – Marmoriena i Marmor – oraz towarzyszące i poświęcone im gęsi – symbol waleczności”.


Pod koniec XIX w. n.e. Joachim Szyc w pracy „Słowiańscy bogowie” tak opisał Nurtę/Marzannę: „Marzanna, inaczej Marzanka, Marzawa, Marlawa, Marea, tak zwana od morzyć, mrzeć, była piekielną dziewicą moru, martwicą, morowém powietrzem, zarazą. Tylko wówczas wychodziła ona z piekieł, gdy wielkie pomiędzy ludźmi zapanowało zepsucie. Trzybek zabijał mężczyzn, a Marzanna niewiasty. Jeździli na skrzydłach Pogwizda, snuli się po drogach, kryli w zapłotkach, lada szczelinami wdzierali do mieszkań”.

W tych dwóch opisach mamy pełną zgodność ze świadectwem Tacyta, który pisał o Nurcie, że odpowiada ona Matce Ziemi i osobiście interweniuje w sprawy ludzi, wdzierając się do ich siedzib. Ponadto trafiamy na ślad związku Nurty z Marsem. Oczywiście ten drugi bóg był przez Słowian inaczej nazywany niż przez Rzymian. Niemniej Marzanna-Nurta wiodła ich do boju tak, jak Mars Rzymian. Należy przy tym podkreślić, że panteon słowiański był znacznie bardziej złożony od grecko-rzymskiego. Jak ustalił J. Szyc, nasz świat niebiański składał się z licznych kręgów bóstw męskich i żeńskich, będących jednocześnie małżonkami i rodzeństwami. Do tego między nimi działały bóstwa wywodzące się od jednego z bogów naczelnej trójcy – Hama. Tenże Ham miał powstrzymywać, aby zachować świat w równowadze, odwieczne starcia między antagonistycznymi bóstwami. Od jego imienia pochodzą polskie słowa hamować i hamulec oraz nazwa niemieckiego obecnie miasta Hamburg, które pierwotnie nazywało się Hambog, czyli osada poświęcona temu bogu. Sama Marzanna należała do zastępów podziemnych wojów boga Rugewita, natomiast odpowiednikiem Marsa w rozumieniu rzymskich legionistów – według Szyca – byłby Harewit.

Z kolei Czesław Białczyński sugeruje, że „[
] imię bogini, które usiłowano wywieść z norweskiego i języków skandynawskich w sposób pokrętny i nieprzekonywujący, jest proste do wywiedzenia z języków słowiańskich i bałtyckich, gdzie nurt – płynąca woda, szybka rzeka, zanurzać – wkładać pod wodę, w głębinę wodną, zagłębiać się, pogrążać, nurza [
]. Tu także (u Słowian i Bałtów – dopisek RudaWeb) występuje wiele nazw rzek takich jak Nurzec, Nur, Neris, itp., jak również takie miana przypisuje się ptakom wodnym. Wymieniane jest także plemię słowiańskie Neurów – Nurów (Herodot, Dzieje – ok. V wiek p.n.e w okolicy Dniepru, Buga, Neris-Wilji, rzeki Narew i Wisły), którzy najprawdopodobniej byli czcicielami Nurty”.
Tu też mamy potwierdzenie relacji Tacyta o szczególnym znaczeniu wody w kulcie Nurty.

Jeszcze inna zaskakująca analiza wskazuje na słowiańskość Nurty. W „Uranii”, miesięczniku Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii, w kwietniu 1981 r. ukazał się artykuł Franciszka Walczowskiego „Słowiańskie wyobrażenia o rocznym obiegu Słońca”. Autor wywodzi, że Mokosz-Nurta-Marza przyjmuje światło zsyłane z gwiazdozbioru Ryb i „wymieniona przez Tacyta w jego „Germanii” boginii Nerta odpowiada wyobrażeniom prapolskiej Nurty-Ponurzycy-Mokosz-Marzy”.

Według lęhickich Lutyków, niosących na wojnę sztandar z wizerunkiem Marzanny, jej moc miała prowadzić do zwycięstwa. Od tego kultu miała pochodzić też słynna staropolska pieśń rycerska „Bogurodzica”.

Matka Boska Zielna, cudem nad Wisłą zwycięska

Nurta-Marzanna była boginią nie tylko wojowniczą, ale też ważną dla uprawiających ziemię. W przekazach staropolskich, czas żniw wiązany jest z boginią Marzanną i postacią Matki Boskiej Zielnej. Obu zgodnie z tradycją ofiarowuje się ziarna zbóż i bukiety z ziół polnych. Marzanna ściśle związana jest także z mocą uśmiercania i odradzania przyrody. Jeden ze staropolskich wariantów imienia zarówno bogini Marzanny jak i Matki Boskiej był nawet identyczny, bo obie określano mianem Marza. Jak podał Aleksander Bruckner: „Marja, u ludu do XVI wieku Marzą (zwana – dopisek RudaWeb), co kościół łaciną wytępił”.

W miejscach ośrodków kultu pogańskiej Marzanny wyrosły kościoły poświęcone chrześcijańskiej Matce Boskiej. Wśród nich archikatedra w Gnieźnie pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Kult Marzanny w Gnieźnie potwierdzają staropolscy kronikarze. Marcin Bielski w 1551 r. pisze: „Marsá zwali Marzá (tę potym nászy Marze albo Márzáne) [
] topili w wodzie brawszy iako człowieka pierwey w Gnieźnie, á potym po wsiách wszędzie”. Jego syn Joachim dodał: „Marzana, tak bym rzekł, że to był bóg Mars”.
Z kolei ks. Jan Wiśniewski w „Monografii dekanatu Iłżeckiego” z 1911 r. stwierdza, że nazwa miejscowa Świętomarz (miejscowość u stóp kieleckiej Łysej Góry) pochodzi od pogańskiego kultu Marzanny: „Nazwa Świętomarzy, wioski leżącej w pobliżu Tarczka i Bodzentyna, pochodzi od nazwy bogini Marzany, czczonej u starożytnych Słowian, którzy po przyjęciu wiary świętej mianem tem z dodaniem Święta nazywali początkowo Matkę Boską. [
] Wójcicki pisze, że bogini tej w Gnieźnie, gdzie miała wspaniałą świątynię, obfite składano po żniwach dary
”.
Kościół w Świętomarzy też posiada wezwanie identyczne z gnieźnieńskim – Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, czyli Matki Boskiej Zielnej. Także w położonej w województwie łódzkim miejscowości o nazwie Marzenin powstał jeden ze starszych kościołów na terenie Polski pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP, a więc Matki Boskiej Zielnej.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jest dogmatem Kościoła katolickiego, ogłoszonym w konstytucji apostolskiej „Munificentissimus Deus” w 1950 r. przez Piusa XII. Jest to więc katolickie święto o znacznie starszej metryce niż chrześcijaństwo w Polsce. To jeszcze jedna prastara tradycja, którą nowa wiara musiała zaakceptować, by nie stracić władzy nad duszami ludu. Tym bardziej, że w czas żniw 1920 r. Święta Marza poprowadziła Lęhów do powstrzymania bezbożnych hord na przedpolach stolicy.

NA ZDJĘCIU: ołtarz w kościele w Sanoku przybrany na święto Matki Boskiej Zielnej, FOT: Silar/wikimedia.org.
http://rudaweb.pl/index.php/2017/05/02/ ... eta-marza/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5764
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 378
x 217
Podziękował: 31607 razy
Otrzymał podziękowanie: 9118 razy

Re: Słowiański panteon i demonologia

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 11 cze 2017, 22:25

Lechosław Siewierski pisze:Słowiańskie demony istniały naprawdę czyli Maciej Urban Nowak
21 października 2016

Oczywiście tytuł przewrotny, demony, duszki, skrzaty i inne byty duchowe można wierzyć lub nie, ale nie można jednoznacznie powiedzieć że nasza demonologia to tylko puste bajki które nic nie mówią na temat życia mieszkańców słowiańskich terenów. Dlatego przedstawiam kolejnego twórcę filmów Youtube Macieja Urbana Nowaka, prowadzącego kanał Urban Legends.

https://youtu.be/2Ccm3ezpxaQ

Urban opublikował już kilka odcinków które nie tylko dotyczą demonologii słowiańskiej, ale także jak sama nazwa kanału przedstawia różne legendy, mity na temat miejscowości, klątw czy innych bardziej współczesnych czasach.

https://youtu.be/_Jk-jzMeS4

Jeden z krótkich filmów jakie można posłuchać jest o Wampirze:

https://youtu.be/wYG8IT2-PVk

Pod koniec roku 2015 można było obejrzeć film o Baba Jadze, słowiańskiej legendzie i leśnej wiedźmie, którą każdego z nas w dzieciństwie straszono.

https://youtu.be/Gr5AiU6kado

Autor przedstawia także w krótkim filmie konfrontacje na temat najwyższego z Bogów Słowian czyli Świętowita, w wideoartykule: Światowid czy Świętowit – najważniejszy ze słowiańskich bogów.

https://youtu.be/62HnfkG3Lng

Na koniec film który z okazji zbliżającego się święta najbardziej pasuje czyli Dziady, autor mówi o słowiańskich Dziadach więc zapraszam do obrzejrzenia tego filmu.

https://youtu.be/vSfCKu_5hfg

Jeżeli chcecie posłuchać więcej historii opowiedzianych przez Macieja, to zapraszam na kanał autora: Urban Legends
https://slowianowierstwo.wordpress.com/2016/10/21/slowianskie-demony-istnialy-naprawde-czyli-maciej-urban-nowak/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5764
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 378
x 217
Podziękował: 31607 razy
Otrzymał podziękowanie: 9118 razy

Re: Słowiański panteon i demonologia

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 17 sie 2017, 23:42

Damian Winiarski pisze:Rod – opiekun rodziny i dusz przodków
2 dni temu

Rod – wschodniosłowiański bóg, często wspominany w źródłach, a jednocześnie pełniący bliżej nie określone funkcje, co do których istnieje wiele hipotez, interpretacji i domysłów. Zazwyczaj występuje w parze z rodzanicami – słowiańskimi boginkami/demonami związanymi z kształtowaniem ludzkiego losu. Rod bywa wymieniany także obok wił oraz innych bóstw słowiańskich, takich jak Perun, Swaróg, czy Mokosz.

Obrazek
Autor: Andriej Szyszkin

Imię Roda może mieć związek z takimi wyrazami, jak „ród”, „rodzina”, co pozwala sugerować, że jedną z jego funkcji była opieka nad grupą, społecznością, rodziną. Ukazuje go także jako bóstwo pierwotne, nadrzędne, takie, które było przed wszystkimi innymi i od którego wszystko się zaczęło. Samo słowo „rod” odnosi się także do ogólnie pojętego pożytku, urodzaju, co znowuż wskazuje na związki Roda ze sferą płodności, przedstawia go jako dawcę życia – a właśnie te aspekty są kluczowe w przetrwaniu i powiększaniu się rodziny i społeczności.

Rod bywa najczęściej przedstawiany jako starzec w otoczeniu zazwyczaj trzech kobiet – rodzanic. Razem z nimi staje się on orędownikiem ludzkiego losu. Parze tej zwykło się składać w ofierze chleb, ser i miód, a samym rodzanicom także kosmyki włosów ścinanych dzieciom oraz kaszę warzoną przez kobiety.

Obrazek
Autor: Maxim Aleksandrowicz Kuleshov

Jak już zostało wspominane na początku, istnieje wiele hipotez i interpretacji dotyczących postaci boga Roda. A. Gieysztor dopatruje się w nim podobieństw do innych bóstw europejskich – rzymskiego Kwiryna, celtyckiego Teutatesa czy umbryjskiego Wofione. A. Bruckner skłania się ku hipotezie, że przynależy Rod do idei płodności, natomiast Stanisław Urbańczyk dokłada do tego funkcję opiekuna rodu. Ciekawą i odważną interpretację wysnuł B. Rybakow na podstawie „Słowa św. Grzegorza o bałwochwalstwie”. Przedstawia on koncepcję ewolucji wierzeń słowiańskich od animizmu (najprostsze, podstawowe formy dotyczące kultu postaci demonicznych/duchowych), przez wiarę w pierwotnego praboga Roda, aż do henoteizmu (forma przejściowa między politeizmem, a monoteizmem, w której zakłada się istnienie wielu bogów z uwzględnieniem jednego, głównego bóstwa stojącego na czele panteonu). W opozycji do powyższego A. Szyjewski uznaje postać Roda za personifikację idei pokrewieństwa rodowego jako symbolu ciągłości duchowej. Według niego Rod był bóstwem, które witało dusze w Wyraju (zaświatach) i zarządzało nimi odsyłając je po pewnym czasie z powrotem do „naszego” świata pod postacią grudek ziemi rzucanych w dół lub powierzanych ptakom.

Jak widać brak jest jednoznacznej odpowiedzi w kwestii funkcji pełnionych przez Roda, istnieją jedynie mniej lub bardziej prawdopodobne hipotezy. Ważną kwestią jest natomiast fakt, że sam Rod wspominany bywał jeszcze w XVI wieku, co pozwala sądzić, że pełnił on ważną rolę w panteonie bóstw słowiańskich.


https://slowianskibestiariusz.pl/newsy/ ... -przodkow/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 10938
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 569
Podziękował: 20905 razy
Otrzymał podziękowanie: 17941 razy

Re: Słowiański panteon i demonologia

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 03 wrz 2017, 22:28

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 8973
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 633
x 172
Podziękował: 7651 razy
Otrzymał podziękowanie: 13130 razy

Re: Słowiański panteon i demonologia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 04 kwie 2019, 11:26

https://youtu.be/TuSAYdwDLhY
W dzisiejszym odcinku, usłyszycie fragment prelekcji z konwentu fantastyki KoKon, w którym uczestniczyłem jako przedstawiciel redakcji Inne Medium. Mam nadzieję, że wysnuwane przeze mnie opowieści dotyczące słowiańskich demonów, wydadzą się wam interesujące i zapraszam do wyrażania opinii.
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 8973
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 633
x 172
Podziękował: 7651 razy
Otrzymał podziękowanie: 13130 razy

Re: Słowiański panteon i demonologia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 07 kwie 2019, 19:43

Prelekcja Innego Medium: Słowiańskie demony nieba i domu #2

https://youtu.be/u-2NuqGPf80
Inne Medium
Opublikowany 7 kwi 2019

W dzisiejszym odcinku, usłyszycie fragment prelekcji z konwentu fantastyki KoKon, w którym uczestniczyłem jako przedstawiciel redakcji Inne Medium. Mam nadzieję, że wysnuwane przeze mnie opowieści dotyczące słowiańskich demonów, wydadzą się wam interesujące i zapraszam do wyrażania opinii.
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 10938
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 569
Podziękował: 20905 razy
Otrzymał podziękowanie: 17941 razy

Re: Słowiański panteon i demonologia

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 13 maja 2019, 00:11

Obrazek

Matka Boska Wedyjska. Jest to prawdziwa Matka Boska Słowian / Ariów / Wisznuitów i Hindusów - opisana w literaturze wedyjskiej jako Jaśoda Matka Boga (Yasoda Maa). Znana jest od 5000 tys lat. Żydowska matka boska, jest jej późniejsza imitacją.
0 x



ODPOWIEDZ