Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 29 mar 2014, 08:23

ILLUMINATI – ALUMBRADOS

Obrazek

“Pierwsze znane stowarzyszenie Illuminati (Alumbrados) założone zostało w roku 1492 przez hiszpańskich Żydów zwanych “Marranos”, znanych też jako krypto-Żydzi. Podczas brutalnych prześladowań w Hiszpanii i Portugalii, poczynając od roku 1391, setki tysięcy Żydów zmuszonych zostało do przejścia na katolicyzm. Oficjalnie byli teraz katolikami, lecz potajemnie wciąż praktykowali judaizm – ten znany nam z Talmudu i kabały – potomkowie tych Żydów żyją po dziś dzień. Po roku 1540 wielu Marranos wyemigrowało do Anglii, Holandii, Francji, Imperium Ottomańskiego (Turcji), Brazylii i innych krajów Ameryki Łacińskiej. Marranos zachowali silne więzy rodzinne i szybko stali się zamożnymi i wpływowymi obywatelami w swych nowych ojczyznach. Co jednak typowe u Żydów, nie mieli zamiaru być lojalni wobec nowych krajów rodzinnych a jedynie wobec samych siebie i wobec judaizmu.” (Jak Rząd Światowy Rządzi Narodami)

Obrazek Obrazek

W roku 1492 hiszpańscy katolicy wygnali z Hiszpanii ostatnich muzułmanów i Żydów. Powód dla którego powołano Hiszpańską Inkwizycję zagrzebany jest pod grubą na milę warstwą propagandy zajmującej się antysemityzmem w Kościele. W latach 1000 – 1200 n.e., Żydzi sefardyjscy opracowali system mistyki/magii znany jako [współczesna] kabała, głównie na terenie Hiszpanii. Działania Inkwizycji nie były skierowane przeciwko Żydom praktykującym Judaizm Tory, lecz wobec przestępczych grup związanych z talmudyzmem i kabałą – praktykujących np. składanie ofiar z ludzi i tantryczną magię seksualną. Talmud zaleca bowiem Żydom zabijanie chrześcijan a kabała zawiera w sobie sporo elementów erotycznych.

Obrazek
Obrazek


Również w roku 1492, Krzysztof Kolumb otrzymał fundusze od Żydów na rzecz znalezienia drogi do Nowego Świata, mającego stać się domem dla ich “prześladowanych” pobratymców. 2 sierpnia (druidyckie święto Lugnasha) 1492, Kolumb wyruszył w podróż ku Nowemu Światu, sponsorowany między innymi przez Leonarda da Vinci (Wielkiego Mistrza Zakonu Syjonu w latach 1510-1519) i zamożne rodziny Merowingów w rodzaju Medyceuszy z Włoch. Według “Okultystycznej Konspiracji” Michaela Howarda:

“Kolumb związany był z polityczną organizacją promującą pomysły Dantego, jednego z tzw. Wielkich Mistrzów Zakonu Różokrzyżowców, znanego z używania sekretnych kodów i szyfrów w swoich pismach, co jest praktyką typową dla tajnych stowarzyszeń. Ekspedycja Kolumba sponsorowana była przez Leonarda da Vinci oraz Lorenzo de Medici, adeptów tajnych stowarzyszeń, finansujących europejskie rodziny królewskie i arystokrację, patronów podróżników .”(str.74)

Obrazek Obrazek

Istnieją też przypuszczenia że Leonardo da Vinci był Żydem.

“Szlachectwo Utalentowanego Bękarta, Leonarda. Jest to tytuł jednego z artykułów umieszczonych w znanej włoskiej gazecie, Corriere della Sera, dnia 1 pazdziernika 2000. W artykule tym czytamy: “Niedawne badania wskazują na to że matką maestro da Vinciego była zbiegła z Rosji Żydówka.”(Hebrew History Federation – Federacja Historii Hebrajskiej)

To nie wszystko – Żydem miał być też Kolumb. Żydowski naukowiec Eliezer Segal cytuje biografa Kolumba, S. de Madariage oraz żydowskiego historyka Cecila Rotha, dostarczających wyjątkowo mocnych dowodów na poparcie tej tezy.


wśród znanych badaczy trwa debata na temat prawdopodobieństwa iż Krzysztof Kolumb, człowiek niezaprzeczalnie oddany katolicyzmowi, mógł być też potomkiem hiszpańskich Żydów. O ironio, teoria ta wspierana jest przez pewnych patriotycznych Hiszpanów, którzy woleliby by był on choćby hiszpańskim Żydem niż Włochem.

“Istnieje dowód na to że Kolumb w czasie swego pobytu we Włoszech mówił w języku hiszpańskim – sytuacja niezwykła, chyba że założymy iż jego rodzina pochodziła z Hiszpanii. Hiszpańskojęzyczni Żydzi uciekający przed Inkwizycją byli wtedy w Genui bardzo liczną grupą


“Forma ‘Colón’ którą Kolumb przyjął jako hiszpański odpowiednik jego nazwiska była czymś równie dziwnym (powinno być to raczej ‘Colom’ lub ‘Colombo’). Z drugiej strony, Colon była popularną wariacją nazwiska używaną przez Żydów.

“Wiemy że Kolumb często przebywał w kompanii Żydów i byłych Żydów, wśród których odnotowano znanych astronomów i nawigatorów, w tym jego oficjalnego tłumacza. W drużynie i wśród sponsorów Kolumba znajdowało się sporo przedstawicieli Marranos. Wiadomo że Kolumb bardzo dobrze znał Biblię oraz geografię Ziemi Świętej. W jednym przypadku obliczył on pewną datę licząc od roku destrukcji Drugiej Świątyni, używając przy tym tradycyjnej żydowskiej (i błędnej) daty 68 r. n.e, zamiast powszechnie uznanego roku 70 n.e


“Związki między datą rozpoczęcia ekspedycji Kolumba a wygnaniem hiszpańskich Żydów są zaiste niezwykłe. Historycy odnotowali że Kolumb, pomimo tego że jego podróż przewidziana była na 3 sierpnia 1492, nalegał by jego załoga była przygotowana do wypłynięcia dzień wcześniej. Fakt ten jest o tyle intrygujący że właśnie w dniu 2 sierpnia 1492 miało dojść do ostatnich wydaleń Żydów z terenu Hiszpanii. Dziesiątki tysięcy Żydów opuściło w tym czarnym dniu Półwysep Iberyjski.

Obrazek

“Gdy owa zbieżność dat została opisana po raz pierwszy przez hiszpańskiego biografa S. de Madariage, angielski historyk żydowski Cecil Roth pośpiesznie dostarczył kolejnej wskazówki: 2 sierpnia 1492 zbiegał się z 9-tym dniem miesiąca Av, żydowskim dniem żałoby po zniszczonej Świątyni Jerozolimskiej. Tak jakby Kolumb chciał aby cała załoga, w pełnej gotowości, przebywała na pokładzie w czasie tego złowrogiego dnia i wypłynęła zaraz po jego zakończeniu.” (Columbus Medinah?)

Rene D’Anjou
Oprócz Leonarda da Vinciego i Medyceuszów, Kolumb posiadał sponsorów w rodzinie Andegawenów, kolejnej żydowskiej familii – a mówiąc ściślej, w osobie Rene d’Anjou z Langudoc (Francja) piastującego funkcję Wielkiego Mistrza Zakonu Syjonu w latach 1418-1480.

“René D’Anjou promował naukę i w pewnym momencie zatrudnił nawet Krzysztofa Kolumba.” (Święta Krew, Święty Grall, str.138)


René był Andegawenem i jednym z najpotężniejszych potomków Chrystusa
Gdy Rene i Izabela zostali księciem i księżną Lorraine, zaczęli utrzymywać spore dwory w swoich zamkach w całej Andegawenii i Prowansji. Na dworach tych udzielali się żydowscy kabaliści, astrologowie a nawet lekarz Jean de Saint-Remy, dziadek słynnego Nostradamusa (Żyda kabalisty – przyp. tłum). Przez pewien czas członkiem dworu był też Krzysztof Kolumb a Rene był tym który powierzył mu jego pierwszy statek – płynący do Tunezji.” (Tracy R. Twyman, Editor, Zemsta Dagoberta)

Do dnia dzisiejszego “St. Rene D’Anjou” (św. Rene) jest imieniem jednego z wielu “świętych fallicznych” we Francji. Strona internetowa publikująca “Święte Teksty” o “świętej seksualności” dostarcza sporo ohydnych szczegółów na temat kultu Priapusa, pierwszego biskupa Lyonu. “Na południu Francji, Prowansji, Langwedocji i w Lyonie, [Priapus] czczony był pod nazwą św. Foutina (dość obsceniczne słowotwórstwo, w języku angielskim ekwiwalentem byłoby “Saint Fuck”)
Podobni falliczni święci czczeni byli pod imionami św. Guerlichon/Greluchon, (Bourg-Dieu – diecezja w Bourges), św. Gillesa (Cotentin, Brytania), św. Rene Anjou, św. Regnauda (Burgundia), św. Arnauda i przede wszystkim św. Guignolé w Breście i wiosce La Chatelette w Berri. Wielu z nich czczono jeszcze w XX wieku


Wygląda na to że Żydzi postrzegali Amerykę jako Nową Jerozolimę: “
Kolumb
wierzył że to Bóg poprowadził go do Nowej Jerozolimy. Pomysł że Ameryka jest wypełnieniem biblijnego proroctwa o ustanowieniu duchowej Utopii na Ziemi był bardzo popularny w filozofii Różokrzyżowców z XVII wieku.” (Occult Conspiracy, str.74)
https://historiazakazana.wordpress.com/tag/jezuici/
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 29 mar 2014, 18:20

Zakon Iluminatów

Obrazek
Pieczęć Iluminatów
20 czerwca 1782 roku Kongres zatwierdził ją jako odwrotną stronę Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych. W wyniku decyzji podjętej przez prezydenta F.D. Roosevelta począwszy od 1935 roku pojawiła się ona także na banknocie jednodolarowym.

Zakon Iluminatów

Jednym z tajnych stowarzyszeń, które odegrało niezmiernie ważną rolę w tworzeniu podstaw Nowego Porządku Świata był Zakon Iluminatów. Stosunkowo duża liczba wiarygodnych informacji i dokumentów jakie mamy na temat tej organizacji wynika z tego faktu, że jej archiwa zostały skonfiskowane i opublikowane przez ówczesne władze. Duże znaczenie miały również zeznania złożone prze sądami bawarskimi przez byłych członków zakonu, którzy z niego wystąpili. Zakon Iluminatów został założony w dniu 1 maja 1776 roku przez Adama Weishaupta (1748-1830) . Jak podaje R.Gładkowski ( [1] str. 95), pieczęć z piramidą, która jest przedstawiona obecnie na banknocie jednodolarowym, została zaprojektowana właśnie przez niego. Według ks. J.A.Cervery ( [3] str. 113) nazwa "Iluminaci" pochodzi jeszcze od sekty manichejczyków, którzy głosili, że są "oświeceni" przez niebo, a ich doktryna odrzucała jedność z Bogiem i sprowadzała się do radykalnej anarchii, polegającej na zniszczeniu wszelkich religii, społeczeństw i zniesieniu prawa własności. Zdaniem W.T.Stilla termin "Iluminaci" ("Oświeceni"), został użyty także przez pisarza Menendeza Pelayo w 1492 roku i można go odnieść do działającego na terenie Hiszpanii tajnego towarzystwa o nazwie "Alumbrados", którego członkowie "mieli uzyskiwać tajemną wiedzę z nieznanego źródła dającego nadludzką inteligencję" ( [2] str. 47), Działalność "Alumbrados" została potępiona edyktem Wielkiej Inkwizycji w 1623 roku i stanowiła "kolejną bitwę między Kościołem katolickim a towarzystwami tajnymi." Bowiem było i jest powszechną praktyką maskowanie działalności różnego typu tajnych stowarzyszeń i propagowanych przez nich doktryn "woalem chrześcijaństwa". Z reguły ma to na celu najpierw przyciągnięcie do nich jak największej liczby ludzi (również chrześcijan), a później zdyskredytowanie chrześcijaństwa jako całości. Jednak dopiero organizacja założona przez Weishaupta spowodowała ścisłe powiązanie tych idei ze światem polityki i finansów. Chociaż pochodzenie i niektóre szczegóły życiorysu Weishaupta nie są do końca jasne, będąc nadal przedmiotem sporu między historykami, to jednak cele i metody jego organizacji nie podlegają dyskusji. Jak podają niektórzy autorzy był on synem rabina i został ochrzczony po śmierci ojca, z kolei inni uważają go za Niemca ( [16] str. 22). W każdym razie faktem jest, że podstawowe wykształcenie Weishaupt uzyskał u Jezuitów, a po ukończeniu uniwersytetu bawarskiego w Ingolstad został w 1772 roku jego profesorem prawa. Choć był on wykładowcą na uniwersytecie jezuickim, a wcześniej kształcił się w ich szkołach, porzucił katolicyzm, bowiem nie tylko znienawidził Jezuitów , ale zaprzysiągł zniszczenie Kościoła katolickiego i reprezentowanego przezeń chrześcijaństwa. Zdaniem Bp. F Dillona, gdyby nie Weishaupt, masoneria mogła była utracić swą siłę wraz z pojawieniem się reakcji na Rewolucję Francuską. On nadał jej formę i kształt, pozwalające jej przetrwać tę reakcję i utrzymać się w sile do dziś, oraz zapewniające jej dalszy rozwój aż do ostatecznego konfliktu z chrześcijaństwem. Do zdecydowanych poglądów Weishaupta należały, oprócz nienawiści wobec chrześcijaństwa również zdeterminowanie, by ustanowić powszechną republikę na wzór komunistyczny. Posiadał on "rzadką zdolność organizacyjną, wykształcenie prawnicze, które uczyniło go znanym nauczycielem na liczącym się wydziale, znajomość ludzi i spraw ludzkich, opanowanie, nieskazitelną reputację zewnętrzną, a na dodatek pozycję, pozwalającą mu na zdobywanie uczniów" ( [12] str. 51). Jak twierdzą niektórzy badacze w 1771 roku Weishaupt został wyszkolony w dziedzinie okultyzmu egipskiego przez nieznanego pochodzenia kupca o nazwisku Koelmer, o którym mówiono, że przemierzył Europę w poszukiwaniu adeptów swej tajnej tajnej doktryny ([8] str. 226). Inspiratorami działań Weishaupta w tym okresie mieli być również Mojżesz Mendelssohn i Hartwig Wessely (Hartog Naftali Herz) . Ponadto Weishaupt miał otrzymywać dyrektywy także od bankierów w osobach Itziga, Friedlandera i Meyera [17] str. 121) oraz z nowoutworzonego Domu Bankowego Rotschildów ([16] str. 22). W każdym razie Amschel Rothshild był jednym z popleczników Weishaupta. W ciągu następnych pięciu lat Weishaupt sformułował plan , z pomocą którego wszystkie systemy tajemne miały być sprowadzone do jednej potężnej organizacji. 1 maja 1776 roku powołał on do życia tajny Zakon Iluminatów czyli "Oświeconych" (znanych z początku także pod nazwą "Perfektibilistów") i stanął na jego czele przyjmując pseudonim "Spartacus" . Organizacja ta pełniąca w istocie rolę "nad-masonerii", gdyż zaczęła przejmować kontrolę i mieć przemożny wpływ na całe wolnomularstwo. W tym celu Weishaupt dał się nawet przyjąć do loży "Zur Behuntsamkeit" w Monachium i zaczął urządzać swój Zakon niejako wewnątrz masonerii. Iluminaci mieli być "w masonerii i z masonerii aby poruszać się wśród niej sekretnie ." Byli oni tak przeszkoleni, że mogli opanować praktycznie każdy tajny związek i poddać go kontroli swego szefa, a ich wierność wobec niego "była kontrolowana przez skomplikowany system donosów ." Dla udoskonalenia organizacji swego Zakonu Weishaupt pilnie studiował także statuty wówczas już skasowanego Towarzystwa Jezusowego (Jezuitów) ([12] str. 66). Między innymi członek Zakonu Iluminatów był zobowiązany do podania na piśmie swojego szczegółowego życiorysu z uwzględnieniem stosunków rodzinnych i majątkowych jak również co miesiąc składać rodzaj sprawozdania o swoim życiu wewnętrznym ([7] str. 97), a członkowie wyższych stopni wtajemniczenia mieli pod swoim bezpośrednim dozorem dwóch Iluminatów należących do stopni niższych. Warty podkreślenia jest także przewrotny sposób w jaki uzależniano od Zakonu i zmuszano do milczenia jego członków: "Zachowanie tajemnicy było wymuszane wśród Iluminatów w taki sam sposób co w greckich szkołach misteryjnych i tak jak jest to bez wątpienia robione dziś w organizacjach supermasońskich. Od kandydatów wymagano wyznania kompromitujących informacji na swój temat, dotyczących na przykład rozwiązłości seksualnej czy ukrywanych przedtem czynów przestępczych, tak jak gdyby wyznawali oni swoje grzechy księdzu katolickiemu (...) Gdyby któryś ze wtajemniczonych Weishaupta zechciał złamać kodeks milczenia , to jego wiarygodność została by zakwestionowana przez dowody ściągające na niego potępienie, mogące co najmniej zniszczyć jego reputację w danej społeczności , jeśli nie posłać go do więzienia ..." ([2] str. 87). Co więcej cała struktura Zakonu została tak perfidnie pomyślana , by "ludzie skrupulatni , a dający się oszukać nigdy nie przekroczyli najniższych stopni ... natomiast ludzie zuchwali , bezwzględni, cyniczni , gotowi i chętni to tego by uwolnić się od religii, moralności, patriotyzmu i wszelkich innych przeszkód , wznosili się na szczyt " ([2] str. 91). Zresztą podobne techniki manipulacji stosuje się w tego typu tajnych stowarzyszeniach także obecnie. Jeśli chodzi o organizację to Zakon posiadał szereg ściśle zakonspirowanych stopni wtajemniczenia, jego członkowie używali jedynie pseudonimów, a najwyżsi kierownicy przyjęli nazwę Aeropagitów. I tak na przykład Weishaupt nazwał się imieniem "Spartacus", Knigge - "Filon", Bode - "Amelius", Constanzo - "Marius", Zwack - "Katon", Bassus - "Hannibal", Massenhausen - "Ajax" itd.

Zakon Iluminatów dzielił się na trzy klasy ([7] str. 97):

I. minerwałów z trzema stopniami:

nowicjusza

minerwała

minervalis iluminatus (iluminatus minor)

II. wolnomularzy z trzema stopniami:

ucznia

towarzysza

mistrza

III. mysteria (tajemnice)

małe misterium z dwoma stopniami

szkocki nowicjusz (iluminatus major)

szkocki rycerz (iluminatus dirigens)

średnie misterium z dwoma stopniami

mały stopień kapłański (presbyter albo epopta)

mały stopień rządcy (regens)

wielkie misterium z dwoma stopniami

wielki stopień kapłański (magus albo philosophus)

wielki stopień rządcy (rex)

Oficjalnie Weishaupt twierdził , że wymyślona przez niego doktryna miała na celu tylko "oświecenie" i poprawę ludzi oraz zapewnienie im szczęścia. W statutach związku dostępnych dla niżej wtajemniczonych można przeczytać ([8] str. 228):

"Cała jego [tj. Zakonu] troska skierowana jest wyłącznie ku temu , by zainteresować ludzi poprawą etyczną ich charakteru i uczynić to dla nich koniecznością, wpoić w nich ludzkie i społeczne uczucia, zapobiec złośliwym zamiarom, dać pomoc uciśnionej i udręczonej cnocie przeciw bezprawiu, myśleć o karierze osób godnych, oraz upowszechniać pożyteczne dotąd ukryte wiadomości naukowe ."

Jednak przy wyższych stopniach wtajemniczenia iluminizmu objawiano członkom Zakonu w znacznie większym stopniu jego sekret według następującego tekstu wygłaszanego przez osobę inicjującą ([12] str. 65):

„Pamiętajcie, że od pierwszego zaproszenia które otrzymaliście, by przyciągnąć was do nas, rozpoczynaliśmy od zapewnienia, że w zamiarach zakonu nie ma żadnych zakusów przeciwko religii. Pamiętacie, że takie zapewnienie było wam powtórzone gdy przyjmowaliśmy was do grona nowicjuszy, a potem znowu gdy wchodziliście do akademii minerwali. Pamiętacie także jak od pierwszych stopni mówiliśmy wam o moralności i cnocie, ale równocześnie w studiach jakie wam zgotowaliśmy i w instrukcjach, które otrzymaliście, zapewnialiśmy was, że moralność i cnota są niezależne od religii. Ileż to wysiłku włożyliśmy byście zrozumieli naszą mowę pogrzebową nad religią, traktowaną jako te same tajemnice i ten sam kult ale zdegenerowaną w rękach duchowieństwa. Pamiętacie z jakim kunsztem i z jakim udawanym szacunkiem mówiliśmy wam o Chrystusie i Jego Ewangelii. Jednak w stopniach wyższego illuminizmu, rycerza szkockiego, epopty i kapłana, wysnuwaliśmy z Ewangelii Chrystusa nasz racjonalizm, z jej moralności moralność naturalną, i z jej religii religię natury. Z religii rozumu, moralności i natury prowadziliśmy do religii i moralności praw człowieka, równości i wolności. Pamiętacie, że sugerując wam różne części tego systemu, powodowaliśmy by wyrastały z was jako wasze własne poglądy. Ustawiliśmy was na określonej drodze. Bardziej odpowiadaliście na nasze pytania niż my na wasze. Gdy pytaliśmy was, na przykład, czy religie ludów służą celom, dla których ludzie je przyjęli, czy religia Chrystusa jest po prostu tym co głoszą dziś różne sekty, my wiedzieliśmy dobrze czego się trzymać. Musieliśmy jednak poznać do jakiego stopnia udało nam się spowodować by nasze poglądy zakiełkowały w waszych umysłach. Musieliśmy przełamać wiele uprzedzeń, z którymi do nas przyszliście, nim byliśmy w stanie przekonać was, że religia Chrystusa jest niczym innym jak dziełem księży, samozwańców i tyranii. Jeżeli taka jest prawda odnośnie religii tak szeroko głoszonej i cenionej, cóż możemy sądzić o innych religiach? Zrozumcie więc, że wszystkie one są tą samą fikcją od powstania. Wszystkie jednakowo oparte są na kłamstwach, błędach, chimerach i udawaniu. Oto nasz sekret ! Zwroty i zakręty, które musieliśmy wykonać, eulogie które musieliśmy głosić wobec tajnych szkół, bajki o posiadaniu przez masonerię jakiejś prawdziwej doktryny, i nasz dzisiejszy illuminizm, jedyny spadkobierca tych tajemnic, już was dziś nie zaskoczy. Jeżeli w celu zniszczenia całego chrześcijaństwa, wszelkiej religii, udawaliśmy, że posiadamy jedynie prawdziwą religię, pamiętajcie, że cel uświęca środki, oraz że mądry musi użyć wszelkich środków by czynić dobrze, a zły by czynić źle. Środki, które wybraliśmy by wyzwolić was od religii, środki, które użyjemy by kiedyś wyzwolić całą ludzkość od religii, są niczym innym jak pobożnym fałszerstwem, które ujawnimy kiedyś w stopniu maga lub filozofa illuminizmu ."

Jak widać pomysły te nie były wyłącznie polityczne, ale przede wszystkim ideologiczne, chodziło bowiem o zniszczenie ówczesnego "ładu historycznego", w którym przeważały jeszcze wpływy chrześcijaństwa. Celem głównym spisku Weishaupta było radykalne zniszczenie chrześcijaństwa lub co najmniej usunięcie go do roli religii wyłącznie prywatnej, a więc bez wpływów na życie społeczne i polityczne. Bowiem Iluminaci stawiali sobie za główny cel ustanowienie światowego systemu kontroli pod swoim przewodnictwem drogą powszechnej rewolucji. Plan ten sprowadzał się w praktyce do pięciu głównych punktów:

- zniszczenie monarchii i wszelkich uporządkowanych form rządów

- zniesienie własności prywatnej

- zniesienie patriotyzmu i ducha narodowego

- zniszczenie życia rodzinnego i instytucji małżeństwa oraz ustanowienie grupowego wychowania dzieci

- zniszczenie wszelkiej religii (głównie chrześcijaństwa) ([2] str. 83).

Weishaupt doszedł do wniosku, że bez odebrania człowiekowi Boga trudno będzie zrealizować plan budowy rządu władającego całym światem. Dlatego też z takim zapałem przystąpiono wówczas do walki z religią chrześcijańską, rodziną i nakazami moralnymi. Wedle Iluminatów człowiek pozbawiony Boga, w swej dezorientacji skłonny będzie oddać pokłon każdemu kogo mu się wskaże na władcę wszechświata - nawet szatanowi, który obiecuje przecież ludziom także "królestwo" , tyle , że czysto "ziemskie". Zaczęto więc nauczać, że religia powinna być stopniowo wyeliminowana i zastąpiona kultem rozumu. Aby przyciągnąć do iluminizmu także chrześcijan i uwiarygodnić swój Zakon , Weishaupt uciekł się do podstępu , próbując uzasadnić jego tajność w kategoriach chrześcijańskich ([2] str. 73) :

"Jezus z Nazaretu , Wielki Mistrz naszego Zakonu, pojawił się w czasie , gdy świat znajdował się w skrajnym nieładzie i wśród ludu , który przez wieki jęczał w jarzmie niewoli. Udzielał on temu ludowi lekcji rozumu. Aby działać skuteczniej, uciekł się on do pomocy Religii - obiegowych opinii - łącząc w bardzo zręczny sposób swoje tajemne nauki z religią ludową ... Ukrywał on drogocenny sens i konsekwencje swoich nauk, lecz odkrył je w pełni kilku wybranym. Kilku wybranych otrzymało te nauki w tajemnicy i przekazało je dalej nam poprzez wolnomularzy ."

Jednak w liście napisanym do swojego najbliższego towarzysza - "Katona" , pod którym to pseudonimem ukrywał się prawnik von Zwack, oszustwo Weishaupta wychodzi na jaw:

"Powiadam, że wolnomularstwo jest ukrytym chrześcijaństwem... i jak tłumaczę , żaden człowiek nie powinien wstydzić się tego , że jest chrześcijaninem . W rzeczywistości odrzucę potem tę nazwę , podstawiając [w to miejsce] Rozum ."

W dalszej części tego listu Weishaupt mówiąc o nowym "stopniu kapłańskim" Iluminatów, który wynalazł. chełpi się tym jak sprytnie udało mu się oszukać nawet niektórych członków kleru:

"Nie wyobrażasz sobie jakie poważanie i zaciekawienie wzbudził mój stopień kapłański, ... sławny teolog protestancki , należący obecnie do Zakonu, jest przeświadczony , że religia Zakonu to wyraz prawdziwego sensu chrześcijaństwa. O CZŁOWIECZE, CZŁOWIECZE ! DO CZEGO NIE DAŁOBY SIĘ CIEBIE PRZEKONAĆ. Któż by pomyślał , że zostanę założycielem nowej religii ..."

Jednak prawdziwe cele Zakonu były ukryte dla otoczenia i to w takim stopniu, że nawet w korespondencji nie używano słów takich jak iluminizm czy Iluminaci , tylko zastępowano je astrologicznym symbolem Słońca - kółkiem z kropką w środku. Gdyby jednak zachowanie jego całkowitej tajności okazało się niemożliwe, to Iluminaci mieli zostać przedstawieni społeczeństwu jako "pozbawiony znaczenia ruch filantropijny ." ([2] str. 86).

W lipcu 1782 roku w Wilhelmsbaden, koło Frankfurtu nad Menem, odbył się kongres wszechmasoński, który został opanowany od środka przez Iluminatów Weishaupta i tzw. Iluminatów francuskich (martynistów), stając się niejako przygrywką do rewolucji francuskiej. Martyniści wywodzili się z sekty o nazwie "Zakon Cohenów" ("Zakon Kapłanów"), założonej w 1754 roku we Francji przez portugalskiego marrana Martineza Paschalisa, której podstawą była kabała. Po śmierci Paschalisa sektę tą rozwinął jego uczeń Saint-Martin ([14] str. 42). W czasie kongresu w Wilhelmsbaden doszło do połączenia obu grup Iluminatów a także innych odłamów masonerii. Wydarzenie to poprzedziły długie negocjacje między Weishauptem a jej członkami, które zakończyły się osiągniętym w dniu 20 grudnia 1781 roku porozumieniem. Prawdopodobnie świat nigdy się nie dowie co naprawdę wydarzyło się na owym kongresie. Jeden z jego uczestników , hrabia de Virieu , tak pisał o tym wydarzeniu w swej biografii: "...przywiozłem z powrotem tragiczne tajemnice. Nie zawierzę ich wam (...) Spisek jaki się układa jest tak dobrze pomyślany, że będzie niemożliwością dla monarchii i Kościoła mu umknąć. " Ośrodkiem konspiracji stał się Frankfurt, rodzinne gniazdo bankierskiej rodziny Rothschildów, skąd rozszerzała się ona we wszystkich kierunkach. Jak pisze W.T.Still ([2] str. 95-96) :

"W 1782 roku siedziba główna iluminizowanego wolnomularstwa została przeniesiona do Frankfurtu, kontrolowanej przez Rothschildów twierdzy finansowej Niemiec. Po raz pierwszy dopuszczono do Zakonu Żydów Poprzednio dopuszczano Żydów tylko do sekty Zakonu zwanej „Małym i Starym Sanhedrynem Europy". Ci nowi członkowie wnieśli nowe pieniądze i nową energię do systemu Weishaupta. Zaopatrzona finansowo potężna machina Weishaupta była gotowa do działania. Z loży frankfurckiej wyszedł gigantyczny plan rewolucji światowej. Zostało później powiedziane przez dwóch wolnomularzy francuskich, że w czasie wielkiego kongresu masońskiego w roku 1786 zadekretowano śmierć Ludwika XVI [monarchy francuskiego] i Gustawa III szwedzkiego. Fakty pokazują, że Iluminaci i ich izba niższa, masoneria, to tajne towarzystwo wewnątrz tajnego towarzystwa. Zewnętrzna doktryna na użytek mas mówiła, że iluminizm to tylko „udoskonalona" forma chrześcijaństwa, natomiast doktryna wewnętrzna nawoływała do podboju świata wszelkimi środkami z ateizmem czy wręcz satanizmem jako prawdziwym wyznaniem wiary. John Robison w sposób proroczy streścił cele iluminizmu prawie dwieście lat temu, gdy pisał: "Pierwszym i bezpośrednim celem jest wejście w posiadanie bogactw, władzy i wpływów, bez przemysłu [tj. bez zapracowania na to]; i, aby tego dokonać, chcą oni obalić chrześcijaństwo; następnie zaś powszechne rozpasanie zapewni im przyłączenie się wszystkich niegodziwców i umożliwi obalenie wszystkich rządów europejskich; potem pomyślą oni o dalszych podbojach i rozszerzą swoje działania na pozostałe części globu." Nesta Webster nie przesadzała, mówiąc tak o Iluminatach: "To przez tę straszną i okropną sektę został opracowany gigantyczny plan Rewolucji Światowej pod przewodem człowieka, którego Louis Blanc [radykalny socjalista, współprzewodzący Rewolucji Francuskiej w roku 1848] określił trafnie jako „najgłębszego spiskowca jaki kiedykolwiek istniał ..."

Z Iluminatami był związany także słynny magik i okultysta Cagliostro (Józef Balsamo), syn sycylijskiego marrana, który został inicjowany przez nich w 1783 roku ([8] str. 233). Później pomógł on skompromitować monarchię francuską biorąc udział w słynnej "aferze z naszyjnikiem" , kiedy to królowa Francji i żona Ludwika XVI Maria Antonina, została fałszywie oskarżona o niemoralny związek z kardynałem rzymsko-katolickim. Skandal ten zdyskredytował monarchię , co dolało oliwy do ognia w sytuacji , gdy Rewolucja Francuska wisiała już w powietrzu ([2] str. 92). Tenże Cagliostro był założycielem tzw. "masonerii egipskiej" , która później wyłoniła z siebie takie ryty jak Misraim i Memphis. Ryt Misraim, zorganizowany przez Jassuda Bedarride, powołał z kolei do życia tzw. "węglarstwo" - organizację tajną rewolucji lipcowej 1830 r. we Francji, powstania listopadowego w Polsce, oraz rewolucji w Europie w 1848 r ([8] str. 232).

W 1784 roku Weishaupt wydał rozkaz wywołania rewolucji we Francji, jednak kurier o nazwisku Lanze, wiozący Robespierowi odpowiednie instrukcje został w drodze z Frankfurtu do Paryża zabity uderzeniem pioruna. Przy zwłokach kuriera policja bawarska znalazła instrukcje Weishaupta ([1] str. 5). Po ich przestudiowaniu władze bawarskie zarządziły dokonanie rewizji w domach czołowych Iluminatów, włącznie z domem samego Weishaupta. Wszystko co wykryto w wyniku przeprowadzonych poszukiwań jednoznacznie wskazywało na poważne zagrożeniach dla państwa ze strony Zakonu Iluminatów. Znaleziono bowiem plany dotyczące prowadzenia wojen i rewolucji w celu opanowania świata. Spiskowcy zostali ujawnieni, a elektor bawarski Karol Teodor edyktem z 22 czerwca 1784 roku wydał zakaz działalności wszystkich tajnych związków, zaś w edyktach z 2 marca i 15 sierpnia 1785 wymienił wprost Iluminatów i masonów ([7] str. 99). Co więcej na rozkaz elektora wydrukowano w Monachium w latach 1786, 1787, 1794 znalezione pisma i dokumenty odnoszące się do Iluminatów, co pozwoliło ujawnić publicznie ich prawdziwe cele i metody działania. Wszystkie te zakazy zmusiły Weishaupta jedynie do opuszczenia Bawarii, było już jednak za późno na rozbicie Iluminatów, którzy osiągnęli bardzo wielkie wpływy w bogatych sferach europejskich, w tym także wśród największych ze wszystkich bogaczy - bankierów międzynarodowych braci Rothschildów. Wprawdzie dla uniknięcia dalszych prześladowań formalnie zarzucono nazwę "Iluminaci" przyjmując godło "zreformowanej masonerii", ale w istocie nadal prowadzono dotychczasową działalność. Dla lepszego ukrycia prowadzonej działalności Weishaupt przez swoich współpracowników kazał nawet ogłosić w londyńskim "Monthly Magazine", że od 1790 roku jego stowarzyszenie przestało funkcjonować, lecz jak się można przekonać był to po prostu zwykły fałsz ([13] str. 96). Delegaci Iluminatów byli obecni na kolejnych kongresach masońskich w Paryżu w 1785 i 1787 roku, a nawet wtajemniczyli księcia Filipa orleańskiego do wyższych stopni ([7] str. 99). Zastępca Weishaupta, Bode wraz z baronem de Busche zostali wysłani do Paryża , gdyż zdecydowano, że "Francja pierwsza zostanie iluminowaną" i od niej zacznie się "wielkie dzieło". Zostali oni tam wprowadzeni do loży "Połączonych Przyjaciół" (jej członkowie nazywali się także "filaletami" czyli "przyjaciółmi prawdy") przez hrabiego Mirabeau i Bonnevilla. Loża ta była oparta na zasadach martynizmu i powstała pod patronatem Wielkiego Wschodu Paryża, stanowiąc rodzaj tajnego komitetu, sprawującego kontrolę nad różnymi obrządkami wolnomularskimi i ruchami spiskowymi we Francji. W czasie trwających negocjacji zdecydowano się na wprowadzenie z kodeksu Weishaupta tego co przyczynić się mogło do przyśpieszenia rewolucji, jak również postanowiono zwołać w Paryżu na dzień 15 lutego 1785 roku kongres wolnomularski dla masonów z Francji i zagranicy. W czasie jego obrad postanowiono, że rewolucja wybuchnie we Francji , a z niej rozszerzy się po całej Europie ([13] str. 99). Co więcej dla odwrócenia od siebie uwagi masoni rozszerzyli kłamliwą wiadomość, że związek Iluminatów był dziełem Jezuitów. W tym celu wydano dzieło "Les Jesuites , chasses de la Maconneirie et leur poignard brise par les Macons". Z kolei w 1788 roku Mirabeau ogłosił pracę pod tytułem "Monarchie Prussienne", w której wprawdzie wskazywał, że towarzystwa tajne są niebezpieczne i ich działalność nie powinna być tolerowana przez rządy, ale jednocześnie odsyłał do dzieła Bonnevilla, dowodzącego, że "przywódcami masonii i rządcami sztyletów są Jezuici" ([13] str. 99). Mimo takiego "zejścia do podziemia" Iluminaci odgrywali istotną rolę także w czasie rewolucji francuskiej. Jak podaje W.T.Still ([2] str. 98) : "Do marca 1789 roku 266 lóż kontrolowanych przez francuski Wielki Wschód zostało "ziluminowanych" nie wiedząc o tym, ponieważ wolnomularzom w ogólności nie podawano nazwy sekty dostarczającej im tych tajemnic (...) W następnym miesiącu wybuchła Rewolucja ...". Iluminaci zdołali również opanować tak zwane "kluby jakobinów". Zdaniem N.Webster zostały one "zorganizowane przez komitet rewolucyjny ... poddany bezpośredniej inspiracji bawarskich Iluminatów, którzy nauczyli ich swojej "metody załatwiania spraw, prowadzenia korespondencji oraz zdobywania i szkolenia uczniów". Było tak ,że na dany sygnał można było urządzić powstania jednocześnie we wszystkich częściach kraju ." Dla osiągnięcia odpowiedniego "zapału rewolucyjnego" jakobini znaleźli pretekst, stosowany zresztą później przy wielu innych rewolucjach, który usprawiedliwiałby ich działania - najpierw wywołali oni stan bezprawia, posługując się grupą radykalnych bandytów. Następnie zaś ich najbardziej wpływowi członkowie podnieśli przeraźliwe wołanie o "prawo i porządek" i tysiące Francuzów zostało posłanych na gilotynę. Wprowadziło to na scenę atmosferę represji ." ([2] str. 99). Doszło nawet do tego, że w latach 1791-92 zamknięto wszystkie loże masońskie we Francji, bowiem "sprawujący kontrolę nad narodem jakobini, zaczęli się obawiać że masoneria mogła być wykorzystana - tak jak oni wykorzystali ją wcześniej - jako przykrywka do spisku kontrrewolucyjnego " ([2] str. 99). Warto także wspomnieć, że lIuminaci podporządkowali sobie w dużym stopniu także ówczesne wolnomularstwo w Polsce. W zapiskach Zwacka ("Katon") znajduje się informacja potwierdzająca układ przymierza z Lożą Narodową Polski czyli Wielkim Wschodem Narodowym Polski" , zaś Knigge ("Filon") w liście do tegoż Zwacka nadmienia , że "Ten projekt dotyczący Polski , to dzieło mistrzowskie. Posłałem już Spartacusowi (czyli Weishauptowi) projekt okólnika dla lóż " ([15] str. 11). Ponadto w 1789 roku król Stanisław August zostaje członkiem klubu francuskich jakobinów pod kierownictwem Mirabeau - członka Iluminatów Weishaupta. W 1790 roku w jego ślady idzie także Szczęsny Potocki - wówczas mistrz polskiego wolnomularstwa , a wkrótce przywódca Targowicy ([15] str. 10). Nieco później, gdy "rewolucja francuska" jest zagrożona upadkiem, poprzez loże są przekazywane do Polski pieniądze na powstanie Kościuszki. Dzięki temu liczono zapewne na unieruchomienie pod względem wojskowym Austrii, Prus i Rosji, a tym samym na ocalenie rewolucji francuskiej. Jak pisze ks. Barruel ([15] str. 14): "Aby ocenić ilość emisariuszów , których sekta utrzymywała w Polsce , wystarczy wspomnieć o przemówieniach Cambon'a, skarbnika rewolucji , który przyznawał, że pomoc dla braci w Warszawie kosztowała już Francję ponad 60 milionów (...) W istocie będąc panami tych okolic jakobini trzymaliby w szachu trzy mocarstwa , które były najgroźniejsze wśród koalicji panujących, ta dywersja musiałaby koniecznie osłabić ich siły. Wolność i równość przeszłaby łatwiej do Rosji; bracia pruscy i austriaccy ujawniliby się śmielej . Już wszystkie te życzenia zdawały się sprawdzać: Kościuszko wywołał powstanie w Warszawie , Wilnie i Lublinie ."

Po śmierci Weishaupta , naczelne zwierzchnictwo masonerii i innych tajnych związków przeszło do loży Alta Vendita (Wysoka Wenta), kierowanej przez syna Carla (Kalmanna) Rothshilda - syna Amschela - ([5] str. 63). Organizacja ta była tajnym stowarzyszeniem, które w pierwszej połowie XIX wieku zdawało się przejmować dziedzictwo Iluminatów w kierowaniu tajnymi związkami. Jak głosi wyjątek z nadal obowiązującej instrukcji Wysokiej Wenty (tekst pochodzi z 1819 roku):

"Nasz cel ostateczny to cel Voltaire'a i Rewolucji Francuskiej: unicestwienie na zawsze katolicyzmu, a nawet wszelkiej idei chrześcijańskiej, i niedopuszczenie, by przetrwała na ruinach Rzymu".

Tak więc mimo pozornego upadku "oświeceni" przetrwali i potężnieli z każdym rokiem mając poprzez , opanowaną -"ziluminowaną"- przez siebie masonerię , przemożny wpływ na takie wydarzenia w historii jak rewolucja francuska 1789 roku , rewolucja bolszewicka w Rosji 1917 roku, czy obie wojny światowe. Warte podkreślenia jest to, że w wielu przypadkach wydarzenia te zostały najpierw szczegółowo zaplanowane , a potem po wielu latach, z zadziwiającą konsekwencją zrealizowane (do tej pory przynajmniej w większej ich części). Przykładem tego jest choćby "plan trzech wojen światowych" wyłożony jasno w pismach niektórych przedstawicieli "oświeconych".
...
http://www.kki.pl/piojar/polemiki/novus ... dolar.html
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 29 mar 2014, 20:26

Plan trzech wojen światowych

W 1834 roku "oświeceni" polecają włoskiemu rewolucjoniście Giuseppe Mazziniemu by organizował międzynarodowy ruch rewolucyjny. Ten wyposażony szczodrze w pieniądze międzynarodowych bankierów, tworzy mnóstwo rewolucyjnych organizacji , które pod hasłami walki narodowo-wyzwoleńczej, realizowały w istocie cele "oświeconych". Stosując zasadę "dziel i łącz" starano się konsekwentnie rozbijać jedność ruchu narodowo-wyzwoleńczego w poszczególnych krajach, przeciwstawiając interesy jednych ujarzmionych narodów przeciwko drugim. W 1850 roku do Iluminatów przyłącza się Albert Pike, prawnik, generał konfederatów z wojny domowej w Ameryce. W latach 1859-1871 opracowuje on plany dla trzech wojen światowych i przynajmniej dwóch wielkich rewolucji po których miał zapanować na ziemi "Nowy Porządek Wieków" ( "Novus Ordo Seclorum"). O tym jaki charakter miał mieć ów "porządek" świadczy fakt ,że dla Pike'a , w napisanej przez niego w 1871 roku "biblii" wolnomularstwa - "Morals and Dogma", Lucyfer-Szatan jest w istocie "Bogiem Światła i Dobra", natomiast "Bóg chrześcijan jest Bogiem Ciemności i Zła ".
Istnieje jeszcze inna wypowiedź tegoż Pike'a pochodząca z 1889 roku i przeznaczona dla członków masonerii światowej 33 stopnia wtajemniczenia: "... Religia masońska powinna być utrzymywana przez nas wszystkich inicjowanych wysokiego stopnia w czystości doktryny lucyferiańskiej. Gdyby Lucyfer nie był Bogiem , czy Adonaj (Bóg chrześcijan) , którego czyny dowodzą okrucieństwa, perfidii i nienawiści do człowieka , barbarzyństwa i odrazy do wiedzy , czy Adonaj i jego kapłani szerzyliby o nim oszczerstwa ..." ([9] str. 201). Podobną ideologię wyznawał Mazzini. Jak pisze W.T.Still ([2] str. 146-147) :

"W 1871 r. Mazzini wydał list, w którym nakreślił trzyczęściowy plan docelowy Iluminatów: ich wielki projekt uwolnienia nie tylko Europy, i całego świata od chrześcijaństwa i poddania ich „oświeconej" („iluminowanej") dyktaturze lucyferianizmu . Ten godny uwagi list był przez wiele lat wystawiony w Bibliotece Muzeum Brytyjskiego w Londynie. Mazzini planował serię wojen światowych. Wojny te miały wpędzić każdy naród w konflikt tak krwawy i chaotyczny, by ostatecznie każdy naród zrzekł się swojej suwerenności narodowej na rzecz rządu między narodowego, takiego jak Liga Narodów lub za drugim podejściem - obecna - Organizacja Narodów Zjednoczonych - celem zapobieżenia kolejnemu globalnemu rozlewowi krwi. Pewien badacz masoński napisał w 1987 r. Prawdziwe narodziny Demokracji Światowej z jej przednarodzeniowego ograniczenia narodowego postępują nawet obecnie. Rozdarty wojną, krwawiący świat jest w środku bólów porodowych, poprzedzających wielką próbę narodzin. Bólów porodowych Nowej Ery! ... Wiedząc jednak, że suwerenność narodowa z pewnością nie umierałaby łatwo, Mazzini i Pike projektowali w swoim oryginalnym planie trzy kolejne wojny światowe. Pierwsza z tych wojen światowych miała, zgodnie ich nadziejami, obalić rząd carski w Rosji i ustanowić dyktaturę iluminatów i nowy stopień w gamie środków kontroli społeczeństw. To zaś miało dać. Iluminatom solidną bazę operacyjną z wielką ludnością i ogromnymi zasobami materialnymi dla zasilenia nowej machiny iluminizmu. Druga wojna światowa miała pozwolić nowej Rosji Sowieckiej na zdobycie Europy - lub , jak się okazało, jej połowy. Trzecia wojna światowa miała wybuchnąć na Bliskim Wschodzie pomiędzy muzułmanami a Żydami i spowodować biblijny Armagedon. Przed końcem trzeciej wojny światowej zmęczone wojną narody miały być gotowe do zaakceptowania jakiegokolwiek planu przynoszącego możliwie najdłuższy pokój, a jednoczącego cały świat pod zgubnym sztandarem Lucyferiańskiego Nowego Porządku Świata. W 1871 r. Pike tak pisał do Mazziniego o następstwach trzeciej wojny światowej: Wywoła ona straszliwy kataklizm społeczny... i najbardziej krwawy zamęt. Wszędzie wtedy obywatele, zmuszeni bronić się przeciwko mniejszości rewolucjonistów, będą tępić owych niszczycieli cywilizacji, a większość, pozbawiona złudzeń na temat chrześcijaństwa... pozbawiona busoli, pragnąca ideału, lecz nie wiedząca, gdzie skierować swe uwielbienie, przyjmie prawdziwe światło za pośrednictwem powszechnej manifestacji czystej doktryny Lucyfera, wyprowadzonej w końcu na widok publiczny, manifestacji wynikłej z ogólnej reakcji na zniszczenie chrześcijaństwa i ateizmu, obu pokonanych i wytępionych w tym samym czasie. Mazzini i Pike mogli zaplanować w 1871 r. trzy wojny światowe, lecz dwaj . autorzy Manifestu Komunistycznego Marks i Engels, mówili obaj o pierwszej wojnie światowej dwadzieścia trzy lata wcześniej. Karol Marks pisał w 1848 r „słowiańska hołota", czyli Rosjanie, a także Czesi i Chorwaci, są "zacofanymi" rasami, których jedyną rolą w przyszłej historii świata będzie rola mięsa armatniego. Marks mówił: Przyszła wojna światowa spowoduje, że z powierzchni ziemi znikną nie tylko reakcyjne klasy i dynastie, lecz całe reakcyjne narody. I będzie to postęp. Tak samo, choć idąc jedynie za przewodem Marksa, pisał w rok później jego kolega autor, Fryderyk Engels: Następna wojna światowa spowoduje zniknięcie z powierzchni ziemi całych narodów reakcyjnych. To także będzie postęp. Oczywiście nie będzie mogło się to dokonać bez zdeptania niektórych delikatnych kwiatków narodowych. Lecz bez gwałtu i bez braku litości nie da się w historii osiągnąć niczego. Czy można to opacznie zrozumieć ? Cóż to za 'następna wojna światowa' , do tej pory nie było przecież żadnej 'wojny światowej' ... ."

Zatrzymując się na chwilę przy postaci Karola Marksa, warto podkreślić, że zarówno on , jak też jego poprzednik Weishaupt deklarowali się początkowo, przynajmniej oficjalnie, jako chrześcijanie. W swojej pierwszej pisemnej pracy Marks wyraził się między innymi takimi słowami ([2] str. 149) : "Poprzez miłość Chrystusa zwracamy nasze serca jednocześnie ku naszym braciom , którzy są wewnętrznie związani z nami i za których złożył się on w ofierze. Jedność z Chrystusem mogłaby dać wewnętrzną godność , pocieszenie w strapieniu, spokojną ufność i serce zdolne do miłości człowieka..." Jak zauważa W.T.Still ([2] str. 149-150) : Jak mógł taki chłopiec zbłądzić ? Coś przydarzyło się młodemu Marksowi w ostatnim roku szkoły średniej i stał żarliwie antyreligijny. Marks poznał tajemniczą postać nazwiskiem Mojżesz Hess, którego Marks nazywał "komunistycznym rabinem". Hess najwidoczniej wprowadził go bezpośrednio na zaawansowany szczebel satanizmu. Nagle Marks zaczął w swoich pismach używać słowa "zniszczyć" , do tego stopnia, że jego przyjaciele, choć zdaje się ,że było ich niewielu , nadali mu przydomek "Zniszczyć" ."
Być może całe to "chrześcijaństwo" Marksa było tylko pozorem, w każdym razie o tym, że Marks związał się z kultem satanistycznym informuje obszernie Richard Wurmbrand w swojej pracy "Was Karl Marks a Satanist ?", z której wynika między innymi to, iż Marks był satanistą zanim został komunistą. Mówiąc inaczej "komunizm, który mu potem przypisano , był najlepszą drogą do oszukania reszty ludzi tak, by opuścili Kościół i podążyli szlakiem wytyczonym przez Weishaupta ponad sześćdziesiąt lat wcześniej" ([2] str. 152). Oczywiście Marks nie był jedynym przykładem takiego właśnie podejścia do tworzenia "nowego porządku świata" . Michaił Bakunin , mason i anarchista rosyjski, dopuszczał bezpośrednią więź między rewolucjonistami socjalistycznymi a satanizmem, uważając ,że prawdziwa droga rewolucji polega na "budzeniu Diabła w ludziach , by uruchomić najniższe namiętności . Naszym posłannictwem jest burzyć , a nie budować" ([2] str. 154). Bakunin był członkiem loży "Il Progresso sociale" we Włoszech i zorganizował tam tzw. "Bractwo Międzynarodowe".
Po założeniu w Szwajcarii "Międzynarodowego Związku Demokracji Socjalistycznej" przystąpił z nim do I Międzynarodówki, co zakończyło się współpracą z Marksem i Engelsem. Po usunięciu z tej organizacji, Bakunin utworzył w 1872 roku międzynarodówkę anarchistyczną, która osiągnęła znaczne wpływy przez skrytobójstwa w Szwajcarii, Włoszech, Hiszpanii i Francji ([15] str. 49). Jak się przypuszcza satanizm w przypadku Marksa nie pozostał bez wpływu także na jego rodzinę. Okazuje się bowiem ,że jego pierwsza córka Laura i jej mąż socjalista Lafargue , popełnili razem samobójstwo, podobnie jak druga córka - Elonora. Warte podkreślenia u Marksa jest także to, że chociaż w swoim "Das Kapital"- występuje zdecydowanie przeciwko samym podstawom kapitalizmu, nie wspomina nigdy słowem o jego czołowych krzewicielach w tamtych czasach , czyli Rotschildach. Jak się przypuszcza wynika to z tego faktu ,że byli oni tajemnymi finansistami Iluminatów czy też rewolucji francuskiej. a później także mieli ogromny wpływ na system gospodarczy Stanów Zjednoczonych. Jak pisze W.T.Still ([2] str. 156) :

"Z pewnością Rotshildowie mieli głęboki wpływ na przemysłową Amerykę. Działając za pośrednictwem firm z Wall Street, a mianowicie Kuhn, Loeb & Co oraz J.P. Morgan Co. , Rotschildowie finansowali Johna D. Rockefellera, tak że mógł on stworzyć imperium Standard Oil. Finansowali oni także działalność Edwarda Harrimana (koleje żelazne) i Andrew Carnegiego (stal). Do początków XX w. bogactwo niewidocznego obecnie Domu Rotshildów urosło do takiej skali, że oceniano, iż kontrolują oni połowę świata. Historyk Nesta Webster zadała naturalne pytanie w sprawie popełnienia przez Marksa przeoczenia: Jakże można pojąć to, by człowiek, który zabrał się uczciwie za oskarżanie kapitalizmu, miał unikać wszelkich odniesień do jego głównych autorów ?... Jak możemy wytłumaczyć to zadziwiające przeoczenie ? Tylko poprzez uznanie, że Marks nie był szczery w swoich oskarżeniach systemu kapitalistycznego i że miał inne cele na względzie. Odpowiedź jest taka, że komunizm był wytworem tajnych towarzystw, Marks był tylko pionkiem działającym na ich zlecenie. Nic chyba nie ilustruje tego lepiej niż działalność Marksa w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Robotników - Międzynarodówce ... ."

Wspomniane Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotników , czyli "I Międzynarodówka" zostało utworzone w 1864 roku w Londynie. Chociaż nazwa tej organizacji nadawała jej pozór jakiegoś międzynarodowego porozumienia robotniczego, to w istocie była to "masońska mieszanka elitarnych socjalistów, komunistów, ateistów i satanistów ." ([1] str. 157). Wbrew powszechnym opiniom nie była ona wcale tworem samego Marksa, który pozostawał całkowicie poza jej pracami przygotowawczymi prowadzonymi od 1862 do 1864. Później dopuszczono go wraz z kilkoma masonami do prac podkomisji mającej przedłożyć statut Międzynarodówki. Co ciekawe między nimi znajdował się człowiek o nazwisku Wolf, będący osobistym sekretarzem włoskiego "Iluminata" Mazziniego. Wszystko to w efekcie czyniło z tej organizacji nic innego jak tylko "iluminowaną masonerię" w nowym przebraniu. Świadczyć o tym może również fakt , że gdy generał Garibaldi, który "wyzwolił" Włochy od monarchii, przedstawił propozycję dotyczącą tego , że "Kongres powinien uznać wiarę w Boga", to spotkała się ona z grobowym milczeniem zebranych. Wówczas zakłopotany Garibaldi szybko wycofał się ze swojego pomysłu, wyjaśniając, że przez "Boga" rozumiał on "religię Rozumu". W istocie prawda jest taka , że ([2] str. 158) :

"Cała mowa o warunkach pracy i wszelkie dyskusje o praktycznych problemach przemysłu zostały zarzucone, a Międzynarodówka stała się po prostu machiną wojenną przeciwko cywilizacji. Poprzez wchłonięcie tajnych towarzystw i doktryn iluminizmu, przeszła w jej ręce cała maszyneria rewolucji. Każdy ruch w grze zaplanowanej przez Weishaupta, każda metoda organizowania rozruchów i rozpowszechniania rozpalającej nastroje propagandy, stały się częścią jej programu. A więc dokładnie tak jak klub jakobinów otwarcie realizował tajemny plan Iluminatów, tak Międzynarodówka, skrywając w swym wnętrzu te same tajemnice, kontynuowała dzieło Rewolucji Światowej w pełnym świetle dnia ."
...
http://www.kki.pl/piojar/polemiki/novus ... dolar.html
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

baba
x 117

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 30 mar 2014, 06:26

Ano, kolejna grupka "zbawicieli" ludzkości... :roll:

Wszystkie "tajne" organizacje mają wspólne cechy socjotechniki:
- przyciągają ludzi mykiem "dla wybrańców" (uczestnictwo robi się pożądane)
- stosują pół i ćwierć prawdy plus oczywiste kłamstwa w celach manipulacyjnych
- mają "hierarchię" i system nagradzania (kolejny magnesik do zabiegania o "dostęp" do większego kawałka wiedzy)
- wykorzystują naturalne ludzkie pragnienia, tęsknoty i poszukiwanie dobra dla wszystkich
- wmawiają ludziom że znaleźli rozwiązanie problemów jak do tego ogólnego "dobra" dojść
- wkręcają sobie szlachetne cele (zapewne z twórcami włącznie)
- kupczą wiedzą i informacjami
- są TAJNE czyli w najprostszy sposób unikają weryfikacji przez tzw "mądrość ludową"

Na szczęście ta tzw mądrość ludowa i zdrowy rozsądek zawsze w końcu wygrywa moim zdaniem, zwykłego chłopa najtrudniej zmanipulować, poza tym te organizacje ZAWSZE przeceniają swoje zasoby "wiedzy tajemnej", która wcale tajemna nie jest, jest dostępna wszystkim ludziom, wystarczy mieć odwagę i chcieć po nią sięgnąć. 8-)

BTW systemy religijne, państwowe, korporacyjne itd stosują dokładnie te same techniki.. :D
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 30 mar 2014, 11:29

Na szczęście ta tzw mądrość ludowa i zdrowy rozsądek zawsze w końcu wygrywa moim zdaniem, zwykłego chłopa najtrudniej zmanipulować, poza tym te organizacje ZAWSZE przeceniają swoje zasoby "wiedzy tajemnej", która wcale tajemna nie jest, jest dostępna wszystkim ludziom, wystarczy mieć odwagę i chcieć po nią sięgnąć. 8-)

baba.


Tą myśl baby oprawiła bym w ramki bo jest bardzo trafna , najbardziej jak być może !!!!
Dodać należy wyjdźcie w końcu z kola powtarzania cudzych myśli , zacznijcie je weryfikować , a okaże się że wasze niosą o wiele większą mądrość od tych tajnych mądrości wszelakich , bo aktualną do czasów w sytuacji w której jesteście.
Nie ma nic tajnego na ziemi, wszystko jest jawne gdy NAPRAWDĘ CZŁOWIEK CHCE TO POZNAĆ, a nie zamyka się słowami , to niemożliwe, to nie prawda, to bzdura, to bełkot... itp.... wówczas stawia sobie sam blokadę mor dostępu do informacji.

Ja w rzeczach najbardziej nieprawdopodobnych i mi nie znanych mówię.... nie wiem, nie znam ,ale chcę poznać chcę wiedzieć niezależnie od dotychczasowej wiedzy, niezależnie od depozytu informacji , chcę poznać prawdę, nie blokuję sobie dostępu do niej. To działa , szybko info się otwiera, czasami bardzo zaskakuje.
Cały zasób wiedzy jest w przestrzeni obok nas , wystarczy po nią sięgnąć.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 13 kwie 2014, 18:34

Liga Światła pisze:Kobieta ,która powiedziała prawdę

Obrazek

Spisek odkryty : Edith Starr Miller
Strony internetowe zajmujące się okultyzmem i New Age przedstawiają Edith Starr Miller jako “pro-faszystowską, chrześcijańską fundamentalistkę i antysemitkę wierzącą w międzynarodowy spisek jezuitów, Żydów, masonów, Illuminati i bolszewików.”

To jest sposób w jaki sataniści opluwają przyzwoitych ludzi nie bojących się podnoszenia kamieni po to, by opisać innym żyjące pod nimi robaki. To jest jedna z tych tysięcy historii o prawdziwej odwadze której Hollywood nigdy ci nie opowie.

“Pozwólcie mi powiedzieć każdej kobiecie, że niezależnie od tego jak dobrze jest “chroniona”, niezależnie od tego czy jest mleczarką czy księżniczką, ten bezpieczny świat w którym myśli że żyje jest jedynie mirażem, melodią przeszłości. Przyszłość jej i jej dzieci znajduje się na łasce tych [okultystycznych] sił.“ – Edith Starr Miller (Lady Queenborough)

Obrazek
Obrazek

Niedługo po tym jak Edith napisała te słowa w swojej książce Occult Theocracy (Okultystyczna Teokracja), zmarła nagle w Paryżu dnia 16 stycznia 1933 roku, w wieku 45 lat. Cieszyła się dobrym zdrowiem. Nawet masońska Wielka Loża Kanady odnotowała że zginęła ona “w podejrzanych okolicznościach.” Wszystkie zapiski zdążyły już przepaść.

Żadna z gazet nie opublikowała jej nekrologu. Nie zachował się żaden dokument z sekcji koronera. Szczegóły jej historii zostały usunięte z pamięci ludzkiej, z wyjątkiem informacji z New York Timesa dotyczącej jej ślubu z roku 1921.

Zmarła w rok po złożeniu wniosku o rozwód 8 stycznia 1932, jako powód podając “okrucieństwo” swego męża. Jej mężem był Almeric High Paget, 72-letni wówczas pierwszy baron Queenborough, poseł Unii Pracy, członek Izby Lordów, Rycerz Orderu Imperium Brytyjskiego, skarbnik Ligi Narodów oraz członek Brytyjskiej Unii Faszystowskiej.

Tuż przed śmiercią skończyła swoją książkę traktującą o sekretnych stowarzyszeniach zatytułowaną “Okultystyczna Teokracja” i opłaciła jej druk oraz wydanie w Paryżu. W przedmowie do niej napisała:

“Dając tę książkę opinii publicznej, starałam się ujawnić niektóre z celi i metod stosowanych przez ukryty światek, można powiedzieć podziemie, dla penetracji, zdominowania i zniszczenia nie tylko tzw. klas wyższych lecz w zasadzie większej części wszystkich klas społecznych.”

Obrazek
Obrazek

Edith Miller nigdy nie należała do żadnego tajnego stowarzyszenia. Jak napisała, dowiedziała się o nich dopiero gdy poślubiła człowieka należącego do elity brytyjskiej, okultystycznej teokracji.

Czy to ona jest “ofiarą” o której wspomina w poniższym fragmencie?

“Niepodważalne dowody na istnienie podziemnej tyranii trafiły w moje ręce. Winą ofiary była jej niechęć do porzucenia cnotliwości na rzecz bagna nikczemności które ją otaczało. Co za tym idzie, nie tolerowała ona zła i postanowiła mu się sprzeciwić i zniszczyć je. Sprawa jej prześladowania przez wrogów jest zakończona. Należała do tzw. socjety, tak samo jak inni aktorzy tego niezwykłego dramatu.”

Strony internetowe zajmujące się okultyzmem i New Age przedstawiają Edith Starr Miller jako “pro-faszystowską, chrześcijańską fundamentalistkę i antysemitkę wierzącą w międzynarodowy spisek jezuitów, Żydów, masonów, Illuminati i bolszewików.”

To jest sposób w jaki sataniści opluwają przyzwoitych ludzi nie bojących się podnoszenia kamieni po to by opisać innym żyjące pod nimi robaki. To jest jedna z tych tysięcy historii o prawdziwej odwadze której Hollywood nigdy ci nie opowie.

RODOWÓD

Aby zrozumieć jej niewinność pomimo pozycji w arystokratycznej elicie, pomyśl o księżnej Dianie Spencer. Miała odpowiedni rodowód, była dobrą partią i nie miała nic do gadania.

Edith urodziła się 16 lipca 1887 roku w Newport na Rhode Island, jako córka Williama Starr Millera ( 26 października 1856 – 14 września 1935) i Edith Caroline Warren ( 15 kwietnia 1866 – 17 maja 1944). Jej ojciec był przemysłowcem z Nowego Jorku.

Jej ślub odbył się w wakacje 1921 roku w domu jej rodziców na Manhattanie na 5-tej Alei. New York Times opisał go jako “skromną ceremonię”. Rodowód pani Miller czynił z nią jedną z najlepszych partii na wschodnim wybrzeżu.

Jej dziadek ufundował nowojorską Metropolitan Opera. W świecie tych ludzi o małżeństwie decyduje rodowód.

Kuzynka Edith, Pauline Whitney była córką Williama C. Whitneya – członka bractwa Skull & Bones z Yale i partnera biznesowego Lorda Greenborough w Dominion Coal, Dominion Iron and Steel oraz Broadway Railroad Company. Firmy te przyczyniły się do zabezpieczenia monopolu w dystrybucji ropy naftowej, co zmusiło konkurentów do poddania się spółce Johna D. Rockefellera Standard Oil, która zdominowała rynek naftowy jeszcze przed rokiem 1900.

Jej krewni związani też byli z rodziną Whitney, natomiast nazwisko Starr powiązane z założycielami OSS (późniejsze CIA) oraz międzynarodowego giganta finansowego AIG.

Obie żony barona Queenborough miały w momencie ślubu 33 lata. Każda z nich dała mu 2 córki, żadnych synów, dlatego tytuł barona Queenborough wygasł.

OKULTYSTYCZNA TEOKRACJA

“Władza teokracji oraz rządy roztaczane nad masami przez struktury kapłanów lub adeptów, opiera się na ich dualistycznym systemie nauczania: egzoteryzmie(?) i ezoteryzmie. Jest to kodeks dyscyplinowania myśli ludzkiej i wpływania na życie prywatne mas. Jest to szkoła w której trenuje się wybranych adeptów do ochrony zasad wpajanych ludziom przez najwyższe kapłaństwo,” pisała Edith Miller.

(
)

Według Miller judaizm faryzeuszy nie jest religią lecz tajnym stowarzyszeniem udającym religię, “sektą rytu judaistycznego”. Cytuje Mojżesza Mendelssona który pisał: “Judaizm nie jest religią lecz ureligijnionym Prawem.”

W tajnym stowarzyszeniu tylko adepci znają prawdziwy cel. [Nowicjusze] są manipulowani wzniosłymi frazesami i kłamstwami. “Niewinny” który jest niezdolny do poznania “okrutnej prawdy” staje się fanatycznym obrońcą swojej wiary oraz idealnym materiałem na rekruta. To samo tyczy się masonerii która zbudowana została na modelu judaistycznym. Oba tajne stowarzyszenia usprawiedliwiają zabijanie członków którzy wyjawią sekrety stowarzyszenia.

Prawdziwym celem judaizmu i wszystkich tajnych stowarzyszeń, jak mówi Miller, jest posuwanie naprzód agendy bogaczy.

“Niezależnie od ich okultystycznych tradycji, ezoteryczny cel wszystkich tajnych stowarzyszeń jest ten sam: skupienie politycznej, ekonomicznej i intelektualnej władzy w rękach małej grupki ludzi, ludzi którzy kontrolują różne dziedziny życia materialnego i duchowego [i kulturalnego] świata.” (Occult Theocracy, str.661)

Zachodnia cywilizacja, być może cały świat, oparta jest na modelu tajnego stowarzyszenia. Nie możesz odnieść sukcesu jeśli nie jesteś faworyzowany (lub uznawany za przydatnego) przez Illuminati, najwyższy krąg masonerii. Masy są właśnie tymi nowicjuszami których manipuluje się kłamstwami.

Innymi słowy ludzkość została przejęta przez satanistyczny kult oraz zorganizowana na wzór ich stowarzyszenia.

Miller cytuje eksperta w temacie judaizmu, Flaviena Breniera który porównuje cele judaizmu z masonerią: chodzi o pełne przejęcie władzy politycznej oraz stopniowe “indoktrynowanie ludzkości w kierunku sekretnej doktryny.” (80) Ów proces okultystycznej indoktrynacji jest kontynuowany dzięki kontrolowanym przez nich mass mediom i systemie edukacyjnym.

KONKLUZJA

Miller doskonale rozumiała jak szybko będą się te zmiany posuwać. Napisała w roku 1932:

“Dzisiaj większość dobrych ludzi boi się być dobrymi. Robią co mogą, by być postrzegani jako tolerancyjni ludzie o otwartym umyśle! Bycie tolerancyjnym jest w modzie – głównie tolerancyjnym wobec zła – ten nowy kodeks jest już tak silny, że zaczynają się domagać nietolerancji wobec dobra.”

Edith Starr Miller jest źródłem inspiracji dla tych, którzy pragną bronić największych wartości ludzkości pomimo wzrastającej wokół fali deprawacji.

Linki po angielsku:

Okultystyczna Teokracja

www.archive.org/details/OccultTheocracy

www.jesus-is-savior.com/(
)occult-theocracy.pdf


Brytyjska Unia Faszystowska en.wikipedia.org/wiki/British_Union_of_Fascists
http://historiazakazana.hvs.pl/kobieta- ... la-prawde/
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 15 kwie 2014, 02:58

"Według Miller judaizm faryzeuszy nie jest religią lecz tajnym stowarzyszeniem udającym religię, “sektą rytu judaistycznego”. Cytuje Mojżesza Mendelssona który pisał: “Judaizm nie jest religią lecz ureligijnionym Prawem.”0]


Moim zdaniem właśnie tak jest, judaizm faryzeuszy nie ma wiele wspólnego z dawnymi naukami świątynnymi, jest to frakcja polityczno , ekonomiczna o bardzo określonych założeniach, wykorzystująca dawną wiedzę w formie religii do realizacji swoich zamysłów.
Kontynuowanie ideologi polega wychowywaniu całych grup ludzi w wypracowanym sposobie myślenia, a raczej powielania cudzych myśli w takli sposób by wydawało im się iż są bardzo kreatywni myślowo, a nie są absolutnie. Kopiują cały czas cudzy sposób myślenia i akceptacji wzorców, w celu uczuciowo, mentalnego uzależnienia nakazowo zakazowego, opartego na tworzeniu zewnętrznych zagrożeń i zastraszaniu tej grupy etnicznej ciągłym niebezpieczeństwem utraty życia.
Są to poniekąd " mentalne zabawy" tworzone w jesziwach ( szkołach religijnych) ale cały czas w granicach określonego kodu myślowego , nigdy nie przekraczającego jego granic.
dziwi mnie iż Żydzi do tej pory jeszcze nie zorientowali się iż prze tak długi czas tak bezczelnie i z wyrachowaniem ,zwyczajnie robieni są w "balona".

Trzeba zrozumieć i nauczyć się odróżniać istnienia dwóch rożnych opcji dla , których użyto tej samej nazwy w celu zmylenia istnienia, oraz sprytnej manipulacji informacją i tworzenia antagonizmów przez nie rozróżniających.

Syjonizm Mistyczny , to dawna wiedza świątynna o ewolucji Ludzkości, natomiast jego kopią i deprawacją zasad jest Syjonizm Polityczny ze swoimi zasadami przejęcia władzy na ziemi.

Identyczna sytuacja jest w nazewnictwie Iluminanci, pierwsza dawna nazwa dotyczy , rozświetlenia energetycznego ( zmiana subatomowa materialnego ciała) w świetliste. Druga nazwa Ilumnanci to grupa polityczna odpowiednik Syjonistów polityczno, ekonomicznych.

Wykorzystywanie dawnego nazewnictwa symbolicznego służy zarówno dewaluacji dawnych wartości jak i zacierania pradawnej wiedzy o możliwościach i celach rozwojowych Ludzi.

poprawiłem znaczniki html /blueray21

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

baba
x 117

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 15 kwie 2014, 06:54

Nawiasem mówiąc widzę, że nie mamy tematu dotyczącego samego Ciała Świetlistego. To zakładam. :D
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 15 kwie 2014, 10:57

Trzeba zrozumieć iż Syjoniści polityczni to nie tylko Żydzi ,to ludzie ze wszystkich stron świata podlegli ideologi tej grupy, nazewnictwo jest poniekąd mylące , bo ich idea nie ma dużo wspólnego z Syjonizmem mistycznym , oprócz wykorzystywania nazw symbolicznych .
Syjonizm polityczny to ideologia przejęcia władzy na ziemi praktycznie przez jedną silną frakcję, która przekształca siebie przez kilka tysiąc leci , a może dużo więcej.
Dawne Świątynie "Prawego i Lewego Oka " posiadały niesamowita wiedzę ich przedstawicielstwa były w wielu rejonach ziemi , zniszczono je , oraz kapłanów , przejmując wiedzę i ukrywając ją. Owszem zrobiły to grupy to Reptyljańskie ale na polecenie.
Dawne Świątynie nie służyły do kultu żadnego bóstwa, Dawne Świątynie były szkołami na rożnych poziomach przekazywania WIEDZY nie tylko mistycznej, ale i praktycznej we wszystkich kierunkach rozwoju. Zwyczajnie reprezentowały one , szkoły podstawowe, średnie i uniwersytety.Kapłanie dawni byli NAUCZYCIELAMI , a nie jak dzisiaj osobami odprawiającymi ciągle te same rytuały i kulty . Dawne rytualny związane były z oczyszczaniem z szacunkiem dla siebie , a nie z kultowymi hołdami dla bóstw.

Istniały świątynie /szkoły przekazujące wiedzę życia młodym kobietą ( Lewego oka ) oraz mężczyznom ( Prawego oka), podobnie jak dzisiaj są zakony Żeńskie i Męskie, ale ich współczesne istnienie nie ma absolutnie nic wspólnego z dawnymi celami.

W momencie gdy Świątynia Prawego Oka została całkowicie przejęta przez wrogie Ludzkości frakcje Satanistyczne , utworzono tajne stowarzyszenia , które niszczyły systematycznie dawny system wiedzy, przejmowały dawne Świątynie , odcinały Ludzkość od jej korzeni , narzucały określony model kultu bóstwa i blokowały naturalny rozwój przez wpajanie fałszywych wzorców i koncentrowanie myśli na nich.
W ten sposób pomału przejmowano władzę nad myślami i uczuciami Ludzi , kształtując niewolnika mentalnego, który stawał się łatwo niewolnikiem fizycznym nie zdając sobie z tego sprawy, bowiem narzucona ideologia i wzorce myślowe przekodowały jego naturalne reakcje na sytuacje do zaplanowanych i oczekiwanych.

Zatem poddaństwo fizyczne i mentalne uzależnione strachem przed.... "bój się Boga"...... przyniosło oczekiwane rezultaty i w dużej mierze trwa do dzisiaj.

Religijne wpojenie ( praktycznie od urodzenia przez energetyczne manipulowanie czakrami dziecka) podporządkowania się systemowi stworzyło tajnym stowarzyszeniom z latwością przejmującym władzę w ten sposób , bardzo plastyczną masę ludzką , która reagowała ze strachu intencjonalnie kodowanymi reakcjami.

Tajne stowarzyszenia rozpanoszyły się na ziemi pewne swojego sukcesu , grały i grają zdarzeniami politycznymi i wzorcami życia codziennego tak , by stworzyć sobie zastraszonego, niezdolnego do samodzielnych analiz człowieka, niewolnika. Którego myśli skoncentrowane są tylko na przetrwaniu i zapewnieniu sobie i rodzinie minimum warunków życia i dozwolonych przyjemności. Wszystkie aspekty Ludzkiego życia zostały opanowane i uzależnione od planów tajnych stowarzyszeń, które jednak przekonały się iż nie do końca reakcje Ludzkie są przewidywalne i nie do końca Człowiek da się zastraszyć.

Bowiem jest moment krytyczny gdy strach przemienia się w odwagę reakcji i nie działa zgodnie z planowanymi zależeniami, energia ta potrafi obudzić nieoczekiwanie odwrotne reakcje , czyli odwagę walczenia o siebie i innych , a , nie o wpajane ideały ideologicznie. Wówczas Ludzie budzą się , zaczynają spadać misternie i długo tkane kurtyny kłamstw i manipulacji , a Człowiek zaczyna widzieć i czuć PRAWDĘ.
Od takiego momentu ( w którym jesteśmy TU i TERAZ), moc Tajnych Stowarzyszeń zaczyna gwałtownie topnieć, Ludzie skorumpowani i uwięzieni w ich strukturach zaczynają mieć odwagę mówić i pisać o tym.

Ludzkość zrzuca kajdany Tajnych Stowarzyszeń,rozszerza ogląd prawdziwej rzeczywistości ufając własnym odczuciom i stawiając je jako priorytet ponad wpajanym naukami wzorcom myślowo , prawnym.
To, co było zatajone staje się jawne , odkrywane i rozumiany prawdziwy cel tych manipulacji i fałszerstw .

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 18 kwie 2014, 21:13

Paweł Nogal i Janusz Zagórski rozmawiają o spotkaniu grupy Bilderberg.

Bilderberg 2013 - relacje - 10.06.2013
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 13 sie 2014, 10:00

Synowie Przymierza ......

Bliski współpracownik Komorowskiego kieruje żydowską lożą – Paweł Siergiejczyk
Aktualizacja: 2010-04-19 11:27 am

Bliski współpracownik Bronisława Komorowskiego kieruje żydowską lożą w Warszawie, skupiającą wpływowych naukowców, dziennikarzy i polityków.


Synowie Przymierza

Tydzień przed Wielkanocą odbyła się manifestacja przeciwko budowie na warszawskiej Ochocie meczetu. To pierwsza tak głośna akcja dotycząca problemu, który w zachodniej Europie od dawna rozbudza emocje. Ale zwolennicy powstania muzułmańskiej świątyni w stolicy Polski nieoczekiwanie znaleźli wsparcie w pewnej organizacji, o której istnieniu większość Polaków nie ma pojęcia, choć skupia znaczące postaci życia publicznego.

Otóż zaraz po manifestacji ukazało się oświadczenie B’nai B’rith Polin, przedstawiającego się jako „stowarzyszenie polskich Żydów”. W oświadczeniu czytamy, że „protest przeciwko budowie meczetu w Warszawie jest niezrozumiały i niczym niewytłumaczalny. Rozbudzanie nastrojów antyarabskich w niczym nie różni się od podsycania antysemityzmu. (
) Ten obecny protest nielicznych – na szczęście – warszawiaków jest jak przeniesiony z czasów nawoływań do pogromów antyżydowskich przed stu laty w carskiej Rosji czy czasów tworzenia imperium Hitlera w III Rzeszy”. Na koniec B’nai B’rith Polin wzywa protestujących, by „przestali kalać dobre imię Polaków i Polski, kraju szczycącego się tysiącletnią tradycją tolerancji”.

Oświadczenie opublikował w całości stołeczny dodatek „Gazety Wyborczej”, nie informując jednak czytelników, czym jest owo stowarzyszenie. Tymczasem założone w 1846 r. w Nowym Jorku B’nai B’rith (po hebrajsku: Synowie Przymierza) to najstarsza i bodaj najbardziej wpływowa żydowska organizacja na świecie. Oficjalnie przedstawia się jako ruch filantropijny i oświatowy, w dodatku neutralny w kwestiach religijnych i politycznych – ale to samo zawsze mówiła o sobie europejska masoneria, co nie przeszkadzało jej w odgrywaniu istotnej roli politycznej i w walce z Kościołem katolickim. To porównanie nie jest zresztą przypadkowe, gdyż B’nai B’rith zorganizowana jest właśnie tak jak masoneria – jej członkowie skupiają się w lożach. Członków jest ok. pół miliona w 58 krajach.

Spotkanie w ambasadzie

Polski oddział tej organizacji – B’nai B’rith Polin – istnieje niespełna 3 lata, choć tradycje ma znacznie starsze. Pierwsze loże na ziemiach polskich powstały pod koniec XIX w., a w II RP istniało aż 10 lóż. Końcem ich działalności był listopad 1938 r., kiedy to prezydent Ignacy Mościcki wydał dekret o rozwiązaniu organizacji masońskich, do których została zaliczona także B’nai B’rith.

Istniejąca obecnie B’nai B’rith Polin powstała we wrześniu 2007 r. Nie pisały o tym gazety, nie informowała telewizja, ale wzmiankę na ten temat można znaleźć na stronie internetowej Ambasady USA w Polsce. Warto zacytować ją w całości, bo jest bardzo wymowna: „9 września przy okazji otwarcia nowej loży B’nai B’rith w Warszawie ambasador Victor Ashe spotkał się z działaczami tej organizacji – prezesem Moishem Smithem i wiceprezesem Danem Mariaschinem. Omówiono m.in. sprawę ustawodawstwa dotyczącego zwrotu mienia oraz kwestie związane z Radiem Maryja i Telewizją Trwam. Otwarcie warszawskiej loży B’nai B’rith oznacza odrodzenie się tej organizacji żydowskiej w Polsce po niemal 70 latach nieobecności”.
Pierwszym prezydentem polskiego oddziału B’nai B’rith został prof. Andrzej Friedman, lekarz-neurolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Wojewódzkiego Szpitala Bródnowskiego, a przy tym syn Michała Friedmana, dawnego politruka LWP i szefa Wydawnictwa MON, który po usunięciu z wojska (w stopniu pułkownika) i z partii w 1968 r. został czołowym tłumaczem literatury hebrajskiej i jidysz.


Ulubiony dziennikarz marszałka

Znacznie ciekawsza jest jednak postać obecnego prezydenta B’nai B’rith Polin, który podpisał wspomniane oświadczenie w sprawie meczetu, ale także wcześniejsze, ze stycznia br., w którym ostro skrytykowano biskupa Tadeusza Pieronka za głośny wywiad dotyczący holokaustu. Otóż od lutego 2009 r. prezydentem tym jest znany dziennikarz Jarosław J. Szczepański. Od połowy lat 70. pracował w „Expressie Wieczornym”, gdzie zajmował się tematyką gospodarczą, zwłaszcza górnictwem. W 1981 r. był szefem działu informacyjnego „Tygodnika Solidarność”, później współpracował z podziemnymi strukturami związku na Śląsku, dzięki czemu w 1989 r. znalazł się przy „okrągłym stole” jako sekretarz strony „solidarnościowej” w podzespole górniczym. Niedługo potem wrócił do „Tygodnika Solidarność” – już jako sekretarz redakcji – ale nie na długo, bo ostentacyjnie odszedł stamtąd, gdy kierownictwo gazety objął Jarosław Kaczyński. Od początku lat 90. związany był z Telewizją Polską, a w latach 1997-2000 przebywał w USA, gdzie jego żona, również znana dziennikarka Dorota Warakomska, była korespondentką TVP. Po powrocie do kraju Szczepański został wiceszefem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i choć w 2002 r. stracił posadę na Woronicza, to wrócił tam już po dwóch latach – tym razem jako rzecznik prasowy nowego prezesa Jana Dworaka, starego znajomego jeszcze z początku lat 80. (Dworak był wówczas sekretarzem redakcji „Tygodnika Solidarność”, którą kierował Tadeusz Mazowiecki).

Gdy Dworaka w TVP zastąpił Bronisław Wildstein, Szczepański ostatecznie odszedł z telewizji. Niedługo potem, na początku 2007 r., jego nazwisko znalazło się w raporcie z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych – jako niejawnego współpracownika WSI. Podczas pracy w TAI miał on informować WSI o „planach w zakresie zmian personalnych co do zagranicznych korespondentów TVP”, a po opuszczeniu telewizji „oferował WSI gotowość infiltracji »Rzeczpospolitej« lub »Wprost« bądź »innej związanej z jego profesją instytucji«”. On sam stanowczo zaprzeczył tym informacjom, wytoczył proces sądowy Ministerstwu Obrony Narodowej (sprawa jeszcze się nie skończyła), opublikował też list otwarty do prezydenta Kaczyńskiego. Do dziś twierdzi, że jego współpraca z WSI polegała tylko na tym, że w 2002 r. na prośbę znajomego oficera z ataszatu wojskowego w Waszyngtonie przywiózł z Rosji zakupiony w księgarni komplet map jeziora Bajkał i okolic, gdzie przebywał na urlopie.

Kilka tygodni po publikacji raportu ówczesny wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski zatrudnił Szczepańskiego jako swojego doradcę medialnego. Polityk PO mówił wówczas: „z Jarosławem Szczepańskim znam się od stu lat”, przekonywał: „mamy do siebie zaufanie, poza tym ma świetną opinię”, trudno jednak nie dostrzec w tym geście wyraźnej deklaracji politycznej: oto jedyny polityk Platformy, który od początku konsekwentnie sprzeciwiał się likwidacji WSI, zatrudnił dziennikarza oskarżonego o współpracę z tymi służbami. Co więcej, gdy jesienią 2007 r. Komorowski został marszałkiem, od razu powołał Szczepańskiego na stanowisko szefa Biura Prasowego Kancelarii Sejmu. Nie pełnił tej funkcji długo, bo zaledwie pół roku, ale nawet w tak krótkim czasie „zasłynął” odebraniem stałych przepustek dla dziennikarzy niektórych mediów, w tym „Naszej Polski”, „Naszego Dziennika”, „Tygodnika Solidarność”, telewizji Trwam (nasza redakcja wystosowała wówczas protest do marszałka Sejmu).


Profesor od ateizmu

Od początku funkcjonowania B’nai B’rith Polin jej wiceprezydentem jest prof. Jan Woleński (właściwie Hertrich-Woleński), filozof i logik z UJ, w latach 1965-1981 członek PZPR, później związany z „Solidarnością”. W czasach głębokiego PRL działał w urzędowym, antykatolickim Stowarzyszeniu Ateistów i Wolnomyślicieli, dziś zasiada w Komitecie Honorowym Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów – organizacji o podobnym charakterze, która od kilku lat propaguje m.in. „śluby humanistyczne”, czyli ateistyczne parodie religijnych ceremonii ślubnych (także jednopłciowych). W maju 2007 r. prof. Woleński był jednym z założycieli krakowskiego Ruchu na rzecz Demokracji, zainicjowanego przez Kwaśniewskiego, Wałęsę i Olechowskiego przeciwko rządom PiS. Dał się poznać również jako zagorzały przeciwnik lustracji – napisał nawet na ten temat książkę pt. „Lustracja jako zwierciadło”.


Tropiciel antysemitów

W zarządzie B’nai B’rith Polin znajdziemy także inną charakterystyczną postać elity III RP. Sergiusz Kowalski – bo o nim mowa – to jeden z najostrzejszych publicystów z kręgu „Gazety Wyborczej”, bez wahania i bez umiaru zarzucający przeciwnikom politycznym antysemityzm i ksenofobię, nazywający ich „czarną sotnią”, „ciemnogrodem” itp. W 2003 r. Kowalski wraz z pisarką Magdaleną Tulli opublikował książkę pt. „Zamiast procesu. Raport o mowie nienawiści”, zawierający liczne cytaty z prasy prawicowej (w tym z „Naszej Polski”), w których autorzy doszukali się antysemityzmu. Wśród „oskarżonych” przez parę Kowalski-Tulli znaleźli się liczni kapłani katoliccy z Prymasem Glempem na czele, arcybiskupami Michalikiem i Majdańskim, biskupami Lepą i Stefankiem. Taka „bezkompromisowość” Sergiusza Kowalskiego, rzadka nawet na tle środowiska „GW”, do złudzenia przypomina postawę jego dziadka, Władysława Kowalskiego ps. „Grzech”, członka władz Komunistycznej Partii Polski, szybko jednak usuniętego i potępionego przez Komintern za ultralewicowe sekciarstwo.

Ludzie z cienia

W obecnym zarządzie B’nai B’rith Polin znajdziemy też dwie inne, mniej znane, ale jakże charakterystyczne osoby. Funkcję skarbnika pełni Agnieszka Milbrandt, dyrektor Społecznej Szkoły Podstawowej nr 30 i Społecznego Gimnazjum nr 5 w Warszawie, a równocześnie skarbnik Towarzystwa Oświaty Niepublicznej, skupiającego dyrektorów prywatnych szkół z całej Polski. Natomiast sekretarzem zarządu B’nai B’rith Polin jest dr Jonathan Britmann, psycholog pracujący w Szpitalu Psychiatrycznym w Tworkach i wykładający na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, pochodzący zaś z Izraela, gdzie był funkcjonariuszem służb specjalnych. Korzystając ze swoich doświadczeń, Britmann założył w Polsce Izraelską Akademię Treningu Walki „Sayeret” zajmującą się doradztwem i szkoleniem w zakresie bezpieczeństwa i ochrony firm. Ten wszechstronny Izraelczyk jest także redaktorem naczelnym magazynu internetowego „Forum Żydów Polskich”.

Warto też wymienić kilka nazwisk spośród tych założycieli polskiej loży B’nai B’rith, którzy nie występują oficjalnie jako członkowie jej władz. Mamy tu więc np. byłych posłów Jana Lityńskiego (z Unii Wolności) i prof. Pawła Śpiewaka (z PO), byłego wiceministra spraw zagranicznych, obecnie ambasadora w Hiszpanii Ryszarda Schnepfa, dyrektora tworzonego Muzeum Historii Żydów Polskich Jerzego Halbersztadta, a nawet Romualda Jakuba Wekslera-Waszkinela, katolickiego księdza i wykładowcę KUL, który swego czasu „odkrył” swoje żydowskie pochodzenie i od tej pory jest ulubieńcem arcybiskupa Życińskiego. Towarzystwo ciekawe, a przede wszystkim jakże wpływowe


Paweł Siergiejczyk


http://www.bibula.com/?p=20601

Ja osobiście nie mam nic do OSOBISTYCH wszelakich przymierzy P.Komorowskiego, niech sobie je zawiera z kim tylko chce, ALE PRYWATNIE NIE W IMIENIU NARODU POLSKIEGO!!!
Mnie nie przeszkadza istnienie Zakonu Synów Przymierza niech sobie istnieje , ALE BEZ INGERENCJI SWOIMI IDEAMI W PRAWA I PRAWORZĄDNOŚĆ PAŃSTWA POLSKIEGO I NARODU.

Bowiem są sprawy nietykalne dla przeróżnych ideologii gdy NARÓD MÓWI IM NIE!!!!
Podstępne knowania i wprowadzanie własnych priorytetów za pomocą oszustw i manipulacji jest obrzydlistwem , któremu MUSI spaść maska z twarzy.

W każdym zakątku świata są miejsca na istnienie wszelakich odmienności, należy uszanować je i ich wartości, dać im prawo istnienia na równi ze wszystkim. Należy zapewnić im prawa rozwoju, akceptację niezależności, ale one również MUSZĄ szanować odmienność innych i nie narzucać swoich wartości jako jedynie dobre i najlepsze dla wszystkich, bo tak nie jest.

Na ziemi nastąpi POKÓJ gdy różne dobra nie będą walczyły ze sobą o własną dominację , a na równi ze swoim zaakceptują cudze....



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1256
x 350
Podziękował: 12571 razy
Otrzymał podziękowanie: 12876 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: chanell » sobota 17 sty 2015, 21:23

Madonna zaskakuje: Wiem, kim są iluminaci!


Królowa popu nie przestaje zaskakiwać. Madonna zaprzeczyła, że jej utwór "Illuminati" dotyczy jej uczestnictwa w tajemniczej grupie, jednak oświadczyła, że wie, kto do niej należy.

Obrazek
Madonna na scenie - fot. Taylor Hill /Getty Images

Utwór "Illuminati" wyciekł pod koniec 2014 roku i od razu wzbudził sporo emocji. W całym zamieszaniu nie chodziło tylko o nowy materiał Madonny, która udostępnienie swoich utworów nazwała gwałtem artystycznym. Niektórzy w nowym utworze dopatrywali się powiązań artystki z organizacją, mającą rządzić potajemnie światem.

Fani teorii spiskowych doszukali się w tekście piosenki nawiązań do wszystkowidzącego oka (które ma być symbolem iluminatów), NWO (nowy światowy porządek, do którego dąży organizacja), prezydenta USA Baracka Obamy (który uznawany jest przez wielu nie tylko za reptaliana, ale i za iluminatę) oraz celebrytów, którzy uznawani są w pewnym gronie za członków Zakonu Iluminatów.
Madonna w wywiadzie dla "Rolling Stone" jednak zaprzeczyła wszelakim rewelacjom na temat jej powiązań z iluminatami. Jednak oświadczyła, że wie, kto tak naprawdę należy do sekretnej organizacji. Stwierdziła ona, że byli nimi filozofowie, uczeni i artyści, żyjący w ciężkich czasach przed epoką Oświecenia. Dodała również, że "byli to potężni ludzie, gdyż potrafili inspirować innych".

Tymi słowami na pewno królowa popu rozczarowała sporą grupę osób, liczących na konkretne nazwiska. Wśród celebrytów iluminatami mają być m.in. Jay Z, Beyonce, Kanye West, Katy Perry oraz Lady Gaga.
Wokalistka przygotowuje się do wydania kolejnego albumu "Rebel Heart". Premiera zaplanowana jest na 10 marca. Do tej pory poznaliśmy sześć utworów z nowej płyty (wśród nich znalazł się singel "Living For Love").

Za produkcję utworu "Illuminati" odpowiedzialny jest Kanye West. Na płytę zaproszeni zostali również Nicki Minaj, Diplo oraz Avicii.


http://muzyka.interia.pl/pop/news/madon ... 2078730,50

Tekst piosenki:

It's not Jay Z and Beyonce
It's not Nicki or Lil Wayne
It's not Oprah and Obama
The Pope or Rihanna
Queen Elizabeth or Kanye
It's not pentagrams or witchcraft
It's not trying to s-stack for cash
Black magic or Gaga
Gucci or Prada
Riding on a golden calf

The all-seeing eye is watching tonight
That's what it is
Truth and light
The all-seeing eye is watching tonight
Nothing to hide
Secrets inside
It's like everybody in this party,
shining like Illuminati
It's like everybody in this party,
shining like Illuminati

It's the enlightenment that started it all
The founding fathers wrote it down on the wall
And now the media's misleading us all
To right and to wrong
It's time to dance and
turn this dark into something
So let the fire burn,
this music is bumping
We're gonna live forever, love never dies
It starts tonight

Rihanna don't know the new world order
It's not platinum encrypted corners
It's not Isis or the phoenix,
cameras of Egypt
Don't make it into something sordid
It's not Steve Jobs or Bill Gates
It's not the Google or United States
It's not Bieber or the LeBron
Clinton or Obama
Or anyone you love to hate

The all-seeing eye is watching tonight
That's what it is
Truth and light
The all-seeing eye is watching tonight
Nothing to hide
Secrets inside
It's like everybody in this party,
shining like Illuminati
It's like everybody in this party,
shining like Illuminati

You know that everything that glitters isn't gold
So let the music take you out of control
It's time to feel it
in your body and soul
C'mon, let's go
We're gonna dance and
turn this dark into something
So let the fire burn,
this music is bumping
We're gonna live forever, love never dies
It starts tonight

It's like everybody in this party,
shining like Illuminati
It's like everybody in this party,
shining like Illuminati
It's like everybody in this party,
shining like Illuminati
It's like everybody in this party,
shining like Illuminati
It's like everybody in this party,
shining like Illuminati
It's like everybody in this party,
shining like Illuminati


Tłumaczenie:

To nie Jay Z ani Beyonce
To nie Nicki ani Lil Wayne
To nie Oprah ani Obama
Papież ani Rihanna
Królowa Elżbieta ani Kanye
To nie pentagramy czy czarnoksięstwo
To nie dążenie do kupy pieniędzy
Czarna magia ani Gaga
Gucci ani Prada
Jazda na złotym cielcu*

Oko opatrzności patrzy dziś na nas
To właśnie to
Prawda i światło
Oko opatrzności patrzy dziś na nas
Nic do ukrycia
Sekrety w środku
To jest tak jakby każdy na tym przyjęciu
Świecił niczym Illuminati
To jest tak jakby każdy na tym przyjęciu
Świecił niczym Illuminati

Oświecenie zaczęło to wszystko
Ojcowie założyciele zapisali to na ścianie
I teraz media wprowadzają nas w błąd
Od dobrego do złego
To czas by tańczyć i
Zamienić ciemność w coś
Więc niech ogień płonie
muzyka pulsuje
Będziemy żyć wiecznie, miłość nigdy nie umrze
To zaczyna się tej nocy

Rihanna nie zna nowego porządku świata
To nie są platynowe zaszyfrowane rogi
To nie Izdya** ani Feniks***
Kamery Egiptu
Nie zmieniaj tego w coś okropnego
To nie Steve Jobs ani Bill Gates
To nie Google ani USA
To nie Bieber ani LeBron
Clinton ani Obama
Czy każdy kogo uwielbiasz nienawidzić

Oko opatrzności patrzy dziś na nas
To właśnie to
Prawda i światło
Oko opatrzności patrzy dziś na nas
Nic do ukrycia
Sekrety w środku
To jest tak jakby każdy na tym przyjęciu
Świecił niczym Illuminati
To jest tak jakby każdy na tym przyjęciu
Świecił niczym Illuminati

Dobrze wiesz, że nie wszystko złoto, co się świeci
Więc pozwól muzyce odebrać ci kontrolę
Czas to poczuć
W ciele i duszy
Dalej, chodź
Będziemy tańczyć i
Zamienimy ciemność w coś
Więc niech ogień płonie,
muzyka pulsuje
Będziemy żyć wiecznie, miłość nigdy nie umrze
To zaczyna się tej nocy

To jest tak jakby każdy na tym przyjęciu
Świecił niczym Illuminati
To jest tak jakby każdy na tym przyjęciu
Świecił niczym Illuminati
To jest tak jakby każdy na tym przyjęciu
Świecił niczym Illuminati
To jest tak jakby każdy na tym przyjęciu
Świecił niczym Illuminati
To jest tak jakby każdy na tym przyjęciu
Świecił niczym Illuminati
To jest tak jakby każdy na ty.

http://www.tekstowo.pl/piosenka,madonna,illuminati.html

Pamiętacie ? Pan Roman Nacht ,mówił o tym że właśnie takie gwiazdy jak Madonnna są wśród iluminati :shock:
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1256
x 350
Podziękował: 12571 razy
Otrzymał podziękowanie: 12876 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 25 lut 2015, 20:45

0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1256
x 350
Podziękował: 12571 razy
Otrzymał podziękowanie: 12876 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 05 mar 2015, 21:55

Anioły I Demony Templariusze Masoni Iluminaci-Film Dokumentalny


https://www.youtube.com/watch?v=HJCycYl5bt4
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1256
x 350
Podziękował: 12571 razy
Otrzymał podziękowanie: 12876 razy

Re: Szczepienia/szczepionki !

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 23 lip 2015, 16:11

Jim Carrey: Mam tego dość, jestem zmęczony tymi sekretami i kłamstwami
cały Show-Biznes jest kontrolowany przez Illuminatów


Jim Carrey, popularny aktor komediowy oraz anty szczepionkowy aktywista nazwał obowiązek szczepień „korporacyjnym faszyzmem”. Podczas telewizyjnego show, Jim Carrey złożył ręce w trójkąt mówiąc, że show biznes jest kontrolowany przez Illuminatów, którzy serwują ludziom ogłupiającą rozrywkę i ukrywają prawdę robiąc z ludzi konsumenckie roboty.


Obrazek
Twitter

Jim Carrey publikuje anty szczepionkowe posty na portalu społecznościowym, nawołuje do protestów przeciwko koncernom farmaceutycznym sprzedającym trujące szczepionki. Na swoim Twitterze odniósł się do nowego prawa szczepionkowego wprowadzonego w Kalifornii, uznając, że burmistrz działał w interesie koncernów farmaceutycznych. Nazwał działanie rządu „korporacyjnym faszyzmem”.
Konto aktora na Twitterze jest obserwowane przez ponad 14 milionów osób.

https://twitter.com/jimcarrey

Przetłumaczone wpisy aktora z Twittera znajdują się na stronie:

http://www.fronda.pl/forum/jim-carrey-p ... 65991.html

Wywiad w publicznej telewizji

Aktor został zaproszony jako gość wieczoru do telewizyjnego show Jimmy Kimmel Live, zaraz po wejściu na scenę Carrey złożył ręce w kształcie trójkąta i przyłożył go do ust wyciągając język. Prowadzący show Jimmy Kimmel (również aktor i komik) był tak zaskoczony tym widowiskiem, że przez dłuższą chwilę wpatrywał się w zaproszonego gościa, po czym Jim Carrey usiadł na fotelu i rozpoczął się wywiad.

Obrazek
Prowadzący Show:

Co to znaczy? Czy to jest jakiś symbol?

Jim Carrey:

Och, jakbyś nie wiedział co to oznacza.

Prowadzący Show:

Nie, nie wiem.

Jim Carrey:

Tak więc Ty nie wiesz co to jest, Jimmy Fallon nie wie co to jest, David Letterman nie wie co to jest, czy żaden z komików w show biznesie nie wie co to znaczy?

Prowadzący Show:

Co to jest?

Jim Carrey:

Daj spokój Jimmy. Poważnie. Nadszedł już czas! Ludzie już zaczynają to wiedzieć, a ja to rozdmucham. Jestem już chory i przemęczony od tych sekretów i kłamstw, to jest symbol Illuminati, a Ty jesteś jego częścią
a to jest symbol wszystko wyśmiewającego języka. (w tym momencie Carrey po raz kolejny pokazuje język w trójkącie w stronę rozbawionej publiczności)

Prowadzący Show:

(śmiech)

Jim Carrey:

Mam dość tego, jestem już tym zmęczony, chcę żeby w tym żarcie (przedstawieniu) uczestniczyli wszyscy. Od wielu już lat prowadzący show, aktorzy i komicy są zatrudniani przez rząd do wciągania ludzi w pułapkę, tylko po to, żeby ludzie mogli się pośmiać, żeby byli szczęśliwi, dlatego Wy naprawdę nie wiecie co się dzieje. (kieruje te słowa w stronę publiczności)

Oni decydują o tych sprawach, spotykają się tam razem
wychodzą na te spotkania w lesie, stoją razem w kręgu, spotykają się nago.

(w tym momencie Carrey przerywa i wskazuje na prowadzącego)

Spójrzcie tylko na niego.

Prowadzący Show:

(śmiech)

Jim Carrey:

Przezabawne
przezabawne


(Carrey uśmiecha się ironicznie, wskazując ręką na prowadzącego show)

Oni chcą zamienić ludzkość, w coś w rodzaju konsumenckiego drona


(Carrey sięga do kieszeni marynarki, po czym wyciąga swój telefon i przykłada go do ucha)

Przepraszam Jimmy, byłem chwilowo rozłączony z moim nowym I-fonem 6 plus z 5.5 calowym HD wyświetlaczem.

(aktor zmienił wyraz twarzy na otępiały, również jego głos został zmieniony na przypominający człowieka w stanie głębokiej hipnozy)

Myślę, że to co naprawdę chciałem powiedzieć to
że ludzie naprawdę będą mile spędzać czas oglądając mój nowy film „Głupi i Głupszy” w ten weekend.

Publiczność w studiu:

(śmiech, oklaski)

Prowadzący Show:

To jest właśnie to, co myślałem, że chcesz nam powiedzieć. (śmiech)

Publiczność w studiu:

(śmiech, oklaski, krzyki)

Jim Carrey:

( wciąż udając stan hipnozy)

Uważam, że wszyscy powinniśmy obejrzeć ten film, wszyscy powinniśmy mieć dobrą zabawę. (hipnotyczny śmiech)

Na kanale YouTube 3 minutowe wideo obejrzało ponad 2 mln osób:
Po obejrzeniu tego wywiadu możemy się zastanawiać jaki był cel tej rozmowy? Widzimy, że Jim Carrey w przeciwieństwie do prowadzącego był przygotowany do swojego występu w show i od samego początku miał na celu poruszyć temat Illuminatów.

Wiele osób powie, że jego celem było ośmieszenie tzw. „teorii spiskowych” ale czy taki był cel aktywisty walczącego z farmaceutycznym kartelem, szczepionkowym lobby oraz politykami stanu Kalifornia? Czy może jego celem było poruszenie w mediach tematu, który jak do tej pory nie był poruszany w programach telewizji publicznej?

Przyjrzyjmy się jeszcze raz uważnie, co powiedział Jim Carrey.

Jim Carrey: „to jest symbol Illuminati, a Ty jesteś jego częścią”


Obrazek
Masoński symbol All-Seeing-Eye (Wszystkowidzące oko) symbol umieszczone na rewersie banknotu jedno dolarowego

Obrazek
Ekran telebimu podczas koncertu Jay-Z

Obrazek
Jay-Z, najlepiej zarabiający artysta na świecie

Obrazek
najlepiej zarabiające gwiazdy show biznesu Jay-Z, Kanye West, i Rihanna pokazują symbol Illuminatów

Obrazek
Symbolika oraz znaczenie trójkąta w tradycji chrześcijańskiej

Symbol trójkąta ma swoje odniesienie w tradycji chrześcijańskiej, jest to jeden z wielu przykładów na używanie przez masonerię symboli sakralnych, zmienianie znaczenia oraz profanowanie tych symboli.
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/illum ... ra-2014-10

Masoński symbol All-Seeing-Eye (Wszystkowidzące oko) to symbol umieszczony na rewersie banknotu jedno dolarowego, pełny opis znajduje się w aktywnym linku poniżej:
Obrazek


Jim Carrey: „Oni decydują o tych sprawach, spotykają się tam razem
wychodzą na te spotkania w lesie, stoją razem w kręgu, spotykają się nago.”

Bohemian Grove


Bohemian Grove

Bohemian Grove to odosobniona posiadłości należącej do Bohemian Club, znajdująca się w hrabstwie Sonoma w północnej Kalifornii. Bohemian Club jest prywatnym klubem, dostępnym tylko dla mężczyzn, jego członkami są wpływowi ludzie z całego świata, międzynarodowa elita nazywająca siebie oświeconymi lub Illuminatami (z j.łacińskiego). Wśród członków klubu znajduje się wielu prezydentów USA, bankierów, przemysłowców.

KILKU CZŁONKÓW KLUBU

David Rockefeller: Bankier, członek Groupy Bilderberg, Rady Stosunków Zagranicznych (CFR) oraz Komisji Trójstronnej
Nelson Rockefeller: Bankier, członek CFR, oraz MAJI-MJ12. Bardzo powiązany z amerykańskim lobby wojskowo-przemysłowym, to on dopuścił do władzy Nixona oraz Kissingera.
Henry Kissinger: Były minister spraw zagranicznych za prezydentury Nixona. Członek Grupy Bilderberg, CFR, Komisji Trójstronnej, oraz MAJI-MJ12.
Herbert Hoover: Prezydent Stanów Zjednoczonych 1929-1933.
Dwight Einsenhower : przywódca drugiej wojny światowej, prezydent USA 1953-1961
Richard Nixon: Prezydent USA 1969-1974
Gerald Ford: Prezydent USA 1974-1976
Ronald Reagan: Prezydent USA 1981-1988
George H.W. Bush: prezydent USA 1989-1992, ojciec George’a W, Busha, były dyrektor CIA, członek Skull and Bones, CFR, MAJI.
George W. Bush: Prezydent USA 2000-2008, członek Skull And Bones
Jeb Bush: Brat George’a W. Busha, gubernator Florydy – kandydat na prezydenta USA w 2016 r. z ramienia Republikanów
Dick Cheney: Vice-prezydent US 2001-2008
William Casey: Były dyrektor CIA
William Webster: Były dyrektor FBI
George Schulz: Były minister spraw zagranicznych pod prezydenturą Regana, były minister obrony, członek CFR
Malcom Forbes: amerykański miliarder
James Baker: Były minister spraw zagranicznych H. W. Busha
Arnold Schwarzenegger: gubernator Kalifornii
Alan Greenspan: Prezydent Amerykańskiego Banku Centralnego
Charles Schwab: Prezydent Charles Schwab & Co, jednej z największych spółek giełdowych na świecie
Vernon Walters: Były sztabowiec armii amerykańskiej
David Packard: założyciel Hewlett-Packard
Lou Gerstner: Prezydent IBM
Alex Mandl: Vice-prezydent AT&T
Antonin Scala: Sędzia Sądu Najwyższego Ameryki
Joseph Califano: Były minister sprawiedliwości pod prezydenturą Nixona i Regana
Pete Wilson: Były gubernator Kalifornii
Helmut Schmidt: Były premier Niemiec
Valery Giscard d’Estaing: Były prezydent Francji, członek Grupy Bildeberg, pomysłodawca Konstytucji Europejskiej
Michel Rocard: Były premier Francji, członek Grupy Bildeberg
Tony Blair: Były premier brytyjski, członek Grupy Bildeberg
Ferdinando Salleo: Ostatni gubernator Hong-Kongu
Miguel de la Madrid: Były minister Meksyku
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_B ... ub_members

poszerzony opis członków Klubu Bohemian:

http://www.bibliotecapleyades.net/socio ... rove09.htm

W dokumentalnym 4 częściowym filmie kanału History zostało powiedziane wiele faktów na temat klubu Bohemian Grove:

https://www.youtube.com/watch?v=FKT03jdXGUo

https://www.youtube.com/watch?v=IRhGPatSEeM

https://www.youtube.com/watch?v=lsbKk4aFr0g

https://www.youtube.com/watch?v=p0rHLPDeH8I

Cały scenariusz dokumentalnego filmu z kanału History ma nas uświadomić, że nie ma się czego doszukiwać w istnieniu Klubu Bohemian. Fakt, że przez 2 tygodnie międzynarodowa elita spędza czas ukryta w lesie, w wyłącznie męskim towarzystwie niczego nie dowodzi i jest raczej oznaką ekscentryzmy establishmentu, który rządzi tym światem. W dokumecie wypowiedzieli się członkowie klubu i historycy przekonując 3 „teoretyków spiskowych”, że nie ma się czego obawiać, a opisując obrzędy i ceremonie udowodniono, że: „nie taki diabeł straszny jak go malują”.

Odmienny obraz Klubu Bohemian został przedstawiony w filmie dokumentalnym Alex Jones:


https://www.youtube.com/watch?v=6zVeWAXvE2o

Jim Carrey: „Mam dość tego, jestem już tym zmęczony, chcę żeby w tym żarcie (przedstawieniu) uczestniczyli wszyscy. Od wielu już lat prowadzący show, aktorzy i komicy są zatrudniani przez rząd do wciągania ludzi w pułapkę, tylko po to, żeby ludzie mogli się pośmiać, żeby byli szczęśliwi, dlatego Wy naprawdę nie wiecie co się dzieje”


Wypowiedz Jima Carrey oraz jego zahipnotyzowana postać podczas wywiadu nawiązuje do programu kontroli umysłu Mind Control, wpływanie na świadomość ludzką poprzez środki masowego przekazu (muzyka, film). Projekt Mind Control o nazwie MKUltra był prowadzony od lat 50-tych jako wspólna operacja agencji wywiadowczej CIA oraz wojska, jej celem było programowanie ludzkich myśli.

https://en.wikipedia.org/wiki/Mind_control

https://en.wikipedia.org/wiki/Project_MKUltra

„Im więcej osób zaczyna badać sposoby kontroli umysłu, tym więcej z nich zaczyna dochodzić do wniosku że mamy do czynienia z zaplanowanym scenariuszem, wykorzystywanym od dłuższego czasu w celu zmiany rasy ludzkiej w masę bezmózgich maszyn.”

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/10-ws ... lu-2015-02

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/10-ws ... lu-2015-02

17 (1)Warto mieć na uwadze, że Jim Carey nie jest jedynym aktywistą walczącym z kartelem szczepionkowym w Hollywood, magazyn filmowy Hollywood Repoter stworzył listę 18 gwiazd które aktywnie sprzeciwiają się przymusowemu szczepieniu dzieci.

http://www.hollywoodreporter.com/galler ... ilverstone

Także inny aktor komediowy Rob Schneider ma na tym polu spore zasługi, zobacz wywiad z Robem Schneiderem:

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/farma ... ia-2014-11

Musimy pamiętać o słowach Carrey na temat sideł zastawionych na nas poprzez show biznes, który ma odwrócić nasza uwagę od prawdziwych problemów, zastępując je rozrywką. Pomimo faktu, że Jim Carrey wciąż jest częścią tego biznesu, to stara się pokazać, że cały show biznes jest zasłoną dymną, za którą ukrywa się prawdę.

tłumaczenie/opracowanie:

Michał KK

zobacz także:

Illuminaci – Nowy Porządek Świata

Tags : illuminaci, Jim Carrey, NWO, show-biznes, szczepienia, TV, wywiad
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/jim-c ... ow-2015-07

To się Jim naraził .Wydaje mi się że to kwestia czasu.....ale nie zyczę mu źle
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 23 lip 2015, 19:19

Nie sądzę, na mnie to sprawia wrażenie "macania", czy jak kto woli "badania" "opinii publicznej" dla stwierdzenia poprawności "zahipnotyzowania". Ot, kolejny balon próbny, w przemyśle rozrywkowym, który rzeczywiście jest w 100% kontrolowany. Wbrew pozorom rzeczywistym przeciwnikiem sterowania tym przemysłem przez Iluminatów stał się Michael Jackson i co? Ano zaraz miał proces o jakiegoś chłopca, którego jakoby wykorzystywał seksualnie, a potem musiał ten świat opuścić. To bardzo w naszym rozumieniu zdegenerowane środowisko, więc można każdemu udowodnić "wszystko".
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17589
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32091 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 20 lut 2016, 23:44

Czy stowarzyszenie tajemniczych Dziewięciu Nieznanych manipuluje rozwojem ludzkiej technologii ?


https://www.youtube.com/watch?v=ozhxzO-ATrM

Opublikowany 13.11.2015
Zapewne każdy z nas słyszał o zakonie Iluminatów, bądź Masonerii. Niewielu z nas wie jednak, że tajne stowarzyszenia istniały nie tylko na terenie Europy, ale i w starożytnych Indiach. Mowa tutaj o tajnym stowarzyszeniu "Dziewięciu Nieznanych", które miało powstać z rozkazu imperatora Aśoka.

http://innemedium.pl/wiadomosc/czy-st...

Facebook: https://www.facebook.com/InneMediumYT/
0 x



Awatar użytkownika
magicvortex
Posty: 25
Rejestracja: poniedziałek 18 kwie 2016, 18:16
x 2
x 2
Podziękował: 45 razy
Otrzymał podziękowanie: 50 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: magicvortex » piątek 29 kwie 2016, 19:53

Przejrzałem ten wątek i bardzo ucieszyła mnie wzmianka o polskim oddziale B’nai B’rith (Synowie Przymierza) w tym sensie, że na reszcie pojawiła się informacja z naszego własnego podwórka. Szczerze mówiąc cały czas widzi się tylko wzmianki i doniesienia o organizacjach z USA lub Europy zachodniej. Moim zdaniem, trochę na tym tracimy, bo cudze "chwalimy", a swego nie znamy.

Może to jest tylko takie moje subiektywne wrażenie, ale dochodzę do wniosku, że część ludzi lekceważy istnienie oraz działalność tajnych stowarzyszeń na terenie Polski. W rezultacie czego nie są oni tym tematem zainteresowani. Dajmy na to satanizm (mam tu na myśli jego dwa odłamy: ideologiczny La Veya oraz tzw. pokoleniowy). Czyżby problem już nie istniał i rozwiązał się samoistnie? A może ludzie, którzy byli w to uwikłani boją się mówić o pewnych rzeczach w obawie przed wyśmianiem i w najgorszym wypadku umieszczeniem w psychiatryku? A ile osób ma np. w Polsce pojęcie o tym, czym na prawdę jest satanizm ideologiczny i kto zasila jego szeregi?

Przez taki utrzymujący się stan rzeczy korzystają na tym tylko te organizacje.
0 x


Pzdr,
Magic Vortex

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17589
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32091 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 01 maja 2016, 15:37

"Bractwo Wzniesionych Mistrzów"


https://www.youtube.com/watch?v=FUvpluhpeAY
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1256
x 350
Podziękował: 12571 razy
Otrzymał podziękowanie: 12876 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 09 cze 2016, 18:54

Wszystko o Grupie Bilderberg - Ole Dammegard - 8.06.2016

https://www.youtube.com/watch?v=2bLXnnJ-tYg
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32219 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 13 cze 2016, 08:20

http://wolna-polska.pl pisze:Leksykon Iluminatów
Opublikowano Czerwiec 13, 2016 Przez NS W NWO

Ludzie, którzy rzeczywistość przedstawiają do góry nogami muszą również język postawić na głowie. Czarne jest białe a białe jest czarne. W rękach Iluminatów język jest narzędziem kontroli umysłu, częścią ich satanistycznego planu, czyli NWO.

Obrazek

„Język polityki ma sprawić, że kłamstwo brzmi jak prawda, morderstwo jest przyzwoite, a wiatr ciałem stałym” – George Orwell.
Język polityczny jest nie tylko zaprojektowany tak, aby kłamstwa wydawały się prawdą, ale do tworzenia fałszywego obrazu nowej rzeczywistości budowanej przez Iluminatów opartej na ich chorej idei politycznej i okultyzmie. Jest to zrozumiałe tylko wówczas, gdy spojrzymy z szerszej perspektywy. Złe samopoczucie człowieka poddawanego ich obróbce bierze się stąd że bankierzy – kabaliści (Iluminaci) chcą zastąpić Boga.

System, który odwraca rzeczywistość do góry nogami jest satanistyczny. Kłamstwa są przyjmowane za prawdę; zło jest dobre; chory jest zdrowy; brzydkie jest piękne i nienaturalne jest naturalne.

Poniżej kilka przykładów z wypaczonego leksykonu iluminatów:

1. „Terrorysta” – to ktoś, kto nie posiada sił powietrznych. Terroryści, którzy zostali przeszkoleni i są finansowani przez Iluminatów nie są terrorystami, ale „powstańcami”. Palestyńczycy, którzy strzelają z „korkowców” i zabijają 1-2 Izraelczyków są „terrorystami”. Budują „Tunele terroru”, choć nie ma pewności że to oni prowadzą ataki terrorystyczne. Izraelczycy, którzy w 2014 roku wykorzystywali samoloty, rakiety i bomby do zabicia ponad 2000 cywilów, w tym 500 dzieci, zburzyli ich budynki mieszkalne nie są „terrorystami”. Są oni „obrońcami”.

Kiedy Al Queida zaatakowała World Trade Center, byli to”terroryści”. Kiedy podjęli atak na Syrię z zamiarem usunięcia Assada, stali się „powstańcami”.

2. „Nienawiść” i „mowa nienawiści” to nazwa na opór przejawiany wobec planu Iluminatów mających prowadzić do dehumanizacji i zniewolenia ludzkości. Talmud, traktuje nie-Żydów jako zwierzęta przeznaczone, aby służyć Żydom, to jest prawdziwa nienawiść, ale nigdy nie jest uznawana za taka. Zamiast tego odwraca się rzeczywistość i udaje się, że to opór wobec talmudycznego programu jest „nienawiścią”.

3. „Antysemityzm” jest podobno uprzedzeniem rasowym. Jednak bankowcy żydowscy nie kryją, że Żydzi zamierzają na Ziemi zastąpić Boga, dążą do anihilacji wszystkich innych ras, narodów i religii i ustanowienia satanistycznego „porządku” na ziemi. W ten sposób jest kształtowany jest „antysemityzm”. Iluminaci stosują oręż „antysemityzmu” wobec tych, którzy bronią przed atakami na Boga i człowieka.

4. „Homofobia” to w rzeczywistości ludzki opór wobec usiłowania przez iluminatów pod przykrywką „praw gejów” – likwidacji tożsamości płciowej. To co prawdziwie jest groźne dla ludzkości to heterofobia, czyli atak na instytucje takie jak: heteroseksualne małżeństwa i rodziny. Istnieją cztery miliony linków do hasła „homofobia” w Google, czyli 25 razy tyle, ile do hasła „heterofobia” (160000). Heterofobia to ledwo rozpoznawane słowo. Jest to przykładem tego, jak język jest używany do prania mózgu społeczeństwa.

5. „Rasizm” to jest podobno niechęć do innych ras. W rzeczywistości, oskarżani o rasizm nie twierdzą, że są rasą najwyższej jakości, tak zwani „rasiści” są najlepszymi przyjaciółmi innych ras, i nie chcą aby inne rasy zniknęły. Oni jedynie wskazują różnice i uznają, że ludzkość jest jedną rodziną. Oczywiście, nikt nie powinien oczekiwać, że wyzbędą się swego dziedzictwa kulturowego i rasowego tylko dlatego, żeby być w zgodzie z satanistycznym programem iluminatów.

6. „Seksizm” oznacza podobno wrogość wobec kobiet. W rzeczywistości, seksizm to jest zwykły heteroseksualizm. Uznając różnice między płciami, seksiści są najlepszymi przyjaciółmi kobiet. Podobnie, „feminizm” udaje obronę kobiet, podczas gdy faktycznie zaprzecza kobiecości, propaguje lesbianizm, pozbawiając kobiety ich szczególnej roli społecznej: matki i żony. Potępiając „seksizm” należy nienawidzić kobiety, zaprzeczać nieodłącznym różnicom między płciami i wielbić kobiety które zachowują się jak faceci.

7. „Diversity” przymusza do uznawania wszystkich różnic etnicznych i seksualnych. W rzeczywistości, ma to na celu ograniczenie rzeczywistej różnorodności poprzez wyeliminowanie wpływów europejskiej, chrześcijańskiej (heteroseksualnej) kultury.

8. „Izolacjonista” to ktoś, kto sprzeciwia się wykorzystaniu zasobów swojego kraju i młodzieży do realizacji imperialistycznego programu bankierów. „Walka o wolność” jest rzeczywiście walką o zniewolenie narodów (o wydatkowaniu pieniędzy na zbrojenia i prowadzenie wojen, które wzbogacają bankierów i w których giną goje).

9. „Prawa człowieka”. Są to przywileje nadane osobom, które mogą wykorzystywać je do pozbawienia innych ludzi ich praw człowieka. „Prawa gejów”, na przykład, są wykorzystywane do podważenia heteroseksualnej i rodzinnej tożsamości 98% populacji. Przekonuje się wszystkich, że chory jest zdrowy, a nienaturalne jest naturalne.

Uwaga: Oto inne słowa „wytrychy” Iluminatów.

„Spisek” –-/i]Według mediów iluminatów „spisek” oznacza koncepcję, według której niektórzy ludzie mogą kierować innymi bez przyznania się do takich zamiarów i faktów i bez uprzedzenia potencjalnych ofiar. (W rzeczywistości, zachodnie społeczeństwa zostały ukształtowana przez masońsko-żydowski spisek przeciwko Bogu i człowiekowi.)

[i]„Tolerancja”
jest stosowana wybiórczo, np dozwolona jest tolerancja dla wyrażania poglądów okultystycznych; natomiast jest zero tolerancji dla wiary chrześcijańskiej.

Podobnie, „Wolność słowa„ – Pornografia to jest wolność słowa, ale krytyka homoseksualizmu to już jest „nienawiść”.

„Równość„ – to pogląd, że różne rzeczy są takie same. tj „związek homoseksualny” jest tym samym co małżeństwa heteroseksualne; mężczyzna żołnierz na polu walki ma być tym samym co kobieta na linii frontu.

„Dyskryminacja”: Jest wówczas gdy nie akceptujesz wszelkich form zła w każdym czasie – wtedy jesteś „dyskryminujący”.

„Globalizm” („globalne ocieplenie”, „globalna gospodarka”): globalistów wciskają słowo „globalne” przed każdym określeniem. Jeszcze przed „globalne ocieplenie” zostało ujawnione jako oszustwo, to nigdy nie było naprawdę „globalne”, ponieważ nigdy nie występują na 100% powierzchni świata równocześnie. Nie ma „Globalnej gospodarki”, tylko suwerenne gospodarki atakowane jednocześnie na całym ziemskim globie. Innym ulubionym mottem jest „to dotyczy nas wszystkich” (czyli „wszyscy jesteśmy jednym”). Czy śmierć Muhammada Ali rzeczywiście wpłynęła na obywateli Birmy? Nie.

„Empowerment” (proces podnoszenia duchowych, politycznych, społecznych i ekonomicznych zdolności jednostek i społeczności): Występowanie półnago na scenie i symulowanie aktów seksualnych nazywane jest „empowerment„. Gdy w rzeczywistości jest to wyraz zniewolenia przez niemoralność i siły demoniczne. Zauważmy, że feministki nigdy nie protestują przeciw uprzedmiotowieniu seksualnemu np. Miley Cyrus. To dlatego, że promuje ona to samo co one: niemoralność seksualną.

„Zastraszanie”: Jeśli nie popierasz tzw. „Gay Supremacy” jesteś „strasznym tyranem”. Jednakże, jeśli prześladujesz chrześcijan już nim nie jesteś.

Materiał przybliża treści zawarte tu: http://henrymakow.com/2016/06/Ten-examp ... speak.html

Treści zawarte w powyższym materiale nie koniecznie muszą być zgodne z moimi poglądami.

Nathanael

Za: http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-inform ... iluminatow

Data publikacji: 10.06.2016
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/leksy ... ow-2016-06
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17589
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32091 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 07 lip 2016, 00:04

Wyrocznia z Montsegur

Czym jest zestaw 6 liści pokrytych dziwnym pismem odnaleziony rzekomo w siedzibie katarów w Montsegur? Jak twierdzili niektórzy, była to forma „wyroczni”, która w sposób opierający się o matematykę była zdolna przepowiadać przyszłe losy i jak twierdzą niektórzy, przewidziała wybuch II Wojny Światowej . Zawiłe dzieje drewnianej księgi prowadzą do indyjskiego stanu Tamil Nadu oraz mitycznego królestwa Agharty, które według wierzeń kręgów skupiających się wokół księgi, miało być zarządzane przez 9 mistrzów, z których jeden pokierować miał losem Europy.

Obrazek Montsegur to twierdza katarów, bastion prawdziwego poświęcenia dla oblężonych przez papieskie wojska. W marcu 1244 roku katarzy, uwięzieni w swej twierdzy, zostali ostatecznie pobici. Około 220 z nich spłonęło naraz żywcem, gdyż nie chcieli wyprzeć się swoich poglądów.

Na kilka dni przed upadkiem fortecy, czterej katarzy zeszli po stromych zboczach niosąc ze sobą rzekomy „skarb”. Ponieważ droga była niebezpieczna i trudna, rzecz, którą ze sobą mieli musiała być małych rozmiarów. Wśród wielu spekulacji odnośnie tego, czym był ów przedmiot (widziany przez niektórych jako św. Gral), niektórzy uważali, że była to święta księga zawierająca mądrość katarów. Nie mógł być to raczej skarb przedstawiający dużą wartość materialną, bowiem musiałby być to przedmiot ciężki, a ponadto wszelkie wartościowe rzeczy były dla wyznawców kataryzmu mniej ważne a nawet złe w swej naturze – pieniądze i bogactwo królowały wśród ziemskich i szatańskich sług.

Pisarze tacy jak Walter Birks czy R.A. Gilbert oraz Elizabeth van Buren sugerowali, że zbiegli katarzy mieli ze sobą manuskrypt – duchowy skarb, którego autorstwo często przypisuje się św. Janowi i nazywa się go „Księgą miłości”. Według niektórych zawierać ona miała „nauki, wspaniałe objawienia oraz najbardziej sekretne słowa przekazane przez Jezusa Chrystusa ukochanemu towarzyszowi, jakim był Jan Ewangelista. Ich siła była tak wielka, że potrafiła zmieść z serc ludzi wszelką nienawiść, złość i zazdrość. Miłość ta, jako nowy potop, mogła potopić w sobie dusze, aby nigdy więcej krew nie była widziana na ziemi.”

Choć dzisiejsze ruiny Montsegur to już zupełnie inna budowla (która wówczas została kompletnie zburzona przez wojska papieskie), wciąż widzi się ją jako twierdzę katarów. Jeden z francuskich archeologów nazwał budowlę „Montsegur III” – odrestaurowywaną powoli od czasu zniszczenia „Monstegur II” w 1244 roku.

Po podboju twierdzy jasne stało się, że wszystko co było w niej obecne i świadczyło o przeszłości owego ruchu, zaginęło. Mimo to w Monstegur odnaleziono kilka dokumentów, które rzucają ciekawe światło na epokę katarów i ich tragiczny koniec. Jeden z tekstów odnaleziono w niewielkiej jaskini w pobliżu zamku. Dokument zapisano chińskimi znakami i zdaje się, że to wszystko, co możemy o nim powiedzieć. Oczywiście na jego temat powstały liczne spekulacje, ale nie o tym mowa.

Obrazek Twierdza w Montsegur dziś

Najbardziej niezwykłym spośród dokumentów jest tzw. „drewniana księga”, która w rzeczywistości nie jest księgą, ani tez nie jest wykonana z drewna. To zestaw 6 a w oryginale 18 palmowych liści, zawierających nieokreślone (przypominające arabskie) litery, jak też sylwetki zwierząt oraz figury geometryczne.

Odkrycie – wersja I

Przez lata „feuilles de bois” – drewniane stronice, znajdowały się w posiadaniu Deodata Roche – jednego z najbardziej wpływowych badaczy ruchu katarskiego. Nie wiadomo, czy posiadał on wszystkie 18 części a następnie podzielił je na trzy, czy też posiadał jedynie 6 części. Wiadomo tylko, że przed śmiercią przekazał on 6 z nich swej zaufanej przyjaciółce i sekretarce, Lucienie Julien.

Obrazek Roche i jego asystentka, L. Julien

Jak dowiedziała się kobieta, 18 części znaleziono w 1935 roku, gdy przygotowywano się do wzmocnienia ściany i jeden z robotników odnalazł „drewnianą księgę” w niewielkiej szczelinie między kamieniami. Gdy poinformował o tym swego zwierzchnika, ten nie okazał żadnego zainteresowania, zaś robotnik zdecydował się zabrać znalezisko do domu. Julien, kobieta znana ze swej prawdomówności powiedziała następnie, że 18 części zostało podzielonych na trzy, z których dwie otrzymali koledzy odkrywcy. Ponieważ ten był jednak zaintrygowany znaleziskiem i pokazywał je różnym osobom, w końcu trafiły one do Rochego.

Od pierwszych publikacji na temat „drewnianej księgi”, pojawiło się wiele spekulacji na jej temat. Niektóre mówiły, że wywodzi się ona z Tybetu i wiąże ściśle z przyszłością ludzkości, „skarbami należącymi do wszystkich ludzi”, oraz wzywa do światowego pokoju. Inni jeszcze podważali źródła jej pochodzenia wskazując, że Deodat Roche otrzymał go od Berangera Sauniere – duchownego z Renes-le-Chateau. Podejrzewano wówczas, że miały być to zwoje, które ten odnalazł w swoim kościele.

W rzeczywistości tajemnicą nie było to, czym była „drewniana księga”, gdyż jak się okazało używano jej w tzw. astrologii Nadi (albo naadi jothidam) – praktykowanej głównie w indyjskim stanie Tamil Nadu. Tajemnicą było zatem to, co robiła w znajdującym się w drugim krańcu świata Montsegur i jak tam trafiła.

Centrum astrologii Nadi znajduje się w Vaitheeswarankoil niedaleko Chidambaram w stanie Tamil Nadu w południowej części Indii. Główne zasady sztuki wiążą się z wiarą w to, że przeszłość, przyszłość i teraźniejszość wszystkich żyjących ludzi zostały spisane przez siedmiu mędrców hinduskiej tradycji z czasów starożytnych, a następnie na niewielkich liściach palmowych umieszczone w centralnej bibliotece, Saraswati Maral, w mieście Tanjore, gdzie magowie od tego czasu pracowali nad nimi i pobierali z nich mądrości. Miano konserwować je za pomocą smarowidła uzyskiwanego z pawiej krwi, choć z drugiej strony wierzono, że mędrcy oryginalnie zapisali mądrości na skórach zwierząt.

Teksty te dostępne były głównie w języku tamilskim oraz sanskrycie i znajdowały się w posiadaniu określonych rodów, których członkowie odczytywali wróżby z odcisków kciuka, dłoni a czasem z daty urodzin. Nadi łączy ze sobą serię inkarnacji danej osoby i w ten sposób stara się pomóc w określeniu przyszłości. Jedno z praw mówi, że w czasie konsultacji w „bibliotece”, ludzie nieświadomie będą przyciągani do liści zawierających pisma związane z ich losem.

Sami wróżbici mają nie mniej burzliwą historię niż katarzy. Oryginalne liście z inskrypcjami odnaleziono ponoć w Vaitheeswarankoil w XIII wieku, gdzie ożyło zainteresowanie nimi. Następnie wykonano ich dokładne kopie. W czasie rządów Brytyjczyków próbowali oni nabyć owe „księgi” odnoszące się do zielarstwa, alchemii i przepowiadania przyszłości. Niektóre z nich wystawiono na aukcję, ale członkowie społeczności Valluyar, bojąc się, że zaginie starożytna wiedza, wykupili je.

Obrazek Liście Nadi

W marcu 1995 roku niemiecki pisarz Thomas Ritter zdołał poddać niektóre z indyjskich liści tworzących bibliotekę badaniu radiowęglowemu, które wykazało, że liczą sobie one ok. 350 – 400 lat. Astrologowie z Nadi twierdzili jednak, że zestaw znaleziony w Monstegur nie należy do oryginalnych liści Nadi. Niezależne analizy wykazały, że pismo należy do języka oriya, który powstał na bazie pism Kalinga około 1050 roku. Pochyłe pismo, które pokrywało liście było wynikiem tego, że zbyt wiele prostych linii je pokrywających sprawiało, że miały one tendencje do rozpadania się. Wynik wskazuje zatem, że księga z Montsegur nie przedstawia specjalnej wartości, mimo swej niezwykłości. Wydaje się bowiem, że ktoś wszedł w posiadanie kopii liści Nadii, przywiózł je do Montsegur i skrył tam z niewiadomych powodów. Kto wie, o co chodziło i czy w ogóle warto się nad tym zastanawiać
Koniec tajemnic?

Wersja II

Rzeczywistość jest jedna zwykle znacznie bardziej złożona. Strony z drewnianej księgi zamieszczono w wydanej w 1967 roku ulotce „Un Oracle kabbalistique” autorstwa Mario Fille oraz Rene Odina, których udział w całej historii wydaje się być bardzo intrygujący, bowiem obaj autorzy należeli do tajemniczego stowarzyszenia o nazwie „Polaires”, dziś znanego również ze swych związków z Otto Ranem – niemieckim pisarzem, który w swych dziełach łączył losy Grala z Monstegur i który jednocześnie wzbudził w Himmlerze ezoteryczne żądze.

Polaires stanowili grupę ezoteryczno-poszukiwawczą, która żywiła zainteresowanie w magicznych systemach mogących pomóc im w kontakcie z Aghartą i zamieszkującymi ją „Mistrzami”. Nie zagłębiając się w niepotrzebne szczegóły powiedzieć możemy, że istniały podobieństwa i różnice między członkami Polaires a astrologami z Tamil Nadu.

Co ciekawe, cienka 37-stronnicowa książeczka polecana była przez grupę jako metoda oświecenia nazywanego „wyrocznią”, skąd też wziął się tytuł książeczki. Najważniejsze jednak jest to, że „wyrocznię” identyfikują oni z samą „drewnianą księgą”.

Antonin Gadal był czołową postacią w przywracaniu pamięci o katarach i Montsegur. Kontynuował on pracę rozpoczęte przez historyka Adolphe’a Garrigou. Od lat 30-tych XX wieku wokół Gadala skupiali się inni ludzie, zaś wspominany już Roche raz z Rene Nellim założyli „La Societe du souvenir de Montsegur et du Graal”, promujące zapomnianą historię oraz nauki katarów.

Wśród innych entuzjastów katarów znajdowała się hrabina Pujol-Murat. Była ona jedną z patronek Rahna, którą zapoznał z nim słynny francuski pisarz Marice Magre mieszkający w okolicy. Sama hrabina uważała się za potomkinię Esclarmonde de Foix – uważaną (choć niekoniecznie) za jedną z najwybitniejszych katarskich prefektek z początków XIII wieku, mającą być odpowiedzialną za Montsegur – „katarski Watykan”.

Hrabina poszła w ślady słynnego przodka i wspólnie z Accomanim zaczęła wykopaliska w zamku, gdzie miała nadzieję odnaleźć zaginiony skarb katarów oraz templariuszy – św. Gral ukryty tam przez de Foixa tuż przed tym, jak rzuciła się ona w przepaść, aby uniknąć schwytania przez papieskich żołnierzy.

W broszurce Fille’a i Odina, jeden z rozdziałów nosi tytuł „Pochodzenie manuskryptu zgodnie z wyznaniami starego filozofa”, gdzie podana jest kolejna wersja historii odkrycia drewnianej księgi. Dwaj autorzy piszą, w jaki sposób stary filozof (a właściwie jeden z nich, Fille), po 40 latach studiowania tajemnic zaprzyjaźnił się z jednym „sprytnym inżynierem”, Odinem. Razem zakładali Polaires, którzy wówczas mieli swą siedzibę w Paryżu i byli połączeni z kilkoma innymi stowarzyszeniami ezoterycznymi.

Obrazek Grace Cooke - brytyjskie medium

„Regularnie kontaktowaliśmy się z zagranicą. W czasie jednego ze spotkań, które miało miejsce w Wielkiej Brytanii trzy media (dwa francuskie i pani Silver Starr, dobrze tam znana) powiedziały nam za przyzwoleniem wdowy po Sir Conan Doylu, że jeden z 10 skarbów templariuszy został schowany albo w Montsegur, albo w Lordat”. Wiadomo, że owa wyprawa miała miejsce w 1931 roku, zaś pani Silver Star to Grace Cooke – znane wówczas medium. Zaproszono ją do udziału w grupie, na co przystała, a następnie odbyła podróż do Francji, m.in. w towarzystwie męża. Jako medium Cooke założyła w 1936 roku Lożę Białego Orła, która stanowiła grupę bratnią Polaires.

W 1931 roku, gdy Fille i Accomani wrócili do Paryża, poprosili o zgodę na prace wykopaliskowe w Montsegur i Lordat, która była inną słynną twierdzą w regionie. Zgodę uzyskali, najwyraźniej dzięki naciskom ich przyjaciela, Mauricea Magre, który był jednocześnie ich konsultantem.

W czasie trwających ok. 40 dni wykopalisk, które odbyły się w tym samym roku na terenie dwóch fortec, dołączyła do nich grupa zapalonych angielskich spirytystów, którzy wybrali się do Montsegur na rodzaj pielgrzymki. „Ubrani na biało i trzymający świece” śpiewali hymny na cześć Exclarmonde de Foix. Było to ciekawe widowisko, dziś już nie do obejrzenia. Śpiewy z pewnością miały być zainspirowane wydaną rok wcześniej książką Accomaniego pt. „Magia stosowana i sztuka śpiewu”.

Wreszcie również ziściło się marzenie poszukiwaczy i trafiono na ślad czegoś interesującego. Pewnego dnia, gdy Fille i Odin przeprowadzali inspekcję, pierwszy z nich zauważył, że część ściany zamkowej ma nieco inny kolor od reszty. Gdy uderzono w nią młotem, natrafiono na niszę, w której znajdowały się pożółkłe papiery.

Górne warstwy dokumentów były zniszczone przez wilgoć i dało się odczytać na nich tylko jedno słowo – „los”. Niższe partie zachowały się lepiej i okazały się pergaminami pokrytymi liczbami i figurami geometrycznymi. Odin szybko doszedł do wniosku, że to „wyrocznia”. Wierzono, że łączy się z mistycznymi naukami żydowskimi. Fille twierdzi, że skonsultował się z większością bibliotek w Paryżu i okolicach, jednakże wszystkie z nich odpowiedziały, że żaden z posiadanych przezeń dokumentów nie przypomina tych znalezionych w Montsegur. Wydawało się, że to tajemnicze unikaty i choć dziś wiemy, że tak nie było, nie powinniśmy zbyt surowo ocenić Odina i Filla, którzy mieli rację w tym, że znalezisko miało pewien wymiar „wyroczni”.

Trzecie wyjście

W obu zaprezentowanych wyżej wersjach drewniane księgi odkryto w ścianie Montsegur w latach 30-tych ub. wieku. Jedna z nich za odkrywcę podaje robotnika, druga grupę archeologów-ezoteryków. Ale jest też wersja trzecia, którą w wielkim trudzie zrekonstruował holenderski badacz Milko Boggard nie zdający sobie jednak sprawy z tego, że księgi przetrwały. Bogaard wiedział o istnieniu ulotki „Un Oracle
”, jak też i znał historię Polaires.

Jak pisał Boggard: „zgodnie z dostępnymi, choć nielicznymi źródłami, historia ruchu zaczyna się we Włoszech w 1908 roku, gdzie młody Mario Fille spotkał tajemniczego mnicha podczas wakacji w Bagnaia [niedaleko Rzymy]. [
] Fille otrzymał najwyraźniej pewne stare pergaminy, o których tajemniczy zakonnik powiedział: „Są to niektóre strony z „Księgi nauki życia i śmierci”. Owe strony opisują skuteczną metodę wróżenia opartą na metodach arytmetycznych.” Zakonnik, ojciec Julian, objaśnił mu następnie ów system dodając Fillemu, że należy konsultować się z nim jedynie w wypadku wyższej potrzeby. W 1920 roku Fille zastosował technikę a następnie powiedział o niej Cesaro Accomaniemu w czasie wyprawy do Egiptu.

Obrazek Drewniana księga z Montsegur

Następnie dwaj panowie odnaleźli Polaires i rzeczywiście zabrali się do wykopalisk w Montsegur. Jednakże gdzieś między 1939 a 1960, Fille i Odin zmienili swą historię odnoszącą się do tego, w jaki sposób natrafili na zwoje mówiąc, że odnaleźli je w Montsegur. Historyczne dokumenty wskazują bowiem, że w czasie poszukiwań w Montsegur i Lordat nie znaleziono nic, co wskazuje na to, że wysiłki i twierdzenia mediów były nieprawidłowe. Nie dziwi zatem, że jakiś czas później zdecydowano się zmienić oficjalną wersję historii.

Zatem „drewniana księga” z Montsegur jest tak naprawdę „drewnianą księgą ojca Juliana”. Boggard zauważa także, że w latach 30-tych Odin twierdził, że znalezisko nie wiąże się z kabałą, a jest to forma „telepatycznej telegrafii, gdzie numery odnoszą się do transmisji komunikatów wysyłanych przez światłe istoty egzystujące w przestrzeni materialnej. Metoda ta opiera się na matematyce.” Stąd też mimo trzech wersji odnalezienia drewnianej księgi, we wszystkich pojawia się teoria, że służy ona do wróżb. Fille rzeczywiście zmienił historię odkrycia drewnianej księgi w latach 60-tych XX wieku. Istnieje na to dowód w postaci tego, że w czasie pobytu Fille’a i Accomaniego w Paryżu w latach 20-tych pokazywali oni swą „wyrocznię” grupie pisarzy i dziennikarzy, w tym Magre’owi oraz Rene Guenonowi, którzy pomógł im odkrywać jej siły, ale ostatecznie opuścił ich krąg rozczarowany jej możliwościami. Wszystko to wskazuje nam, że „drewniana księga” znajdowała się w ich rękach jeszcze przed wykopaliskami, co wskazuje jasno, że historia z 1967 roku jest literacką fikcją.

Jeśli tak wyglądała historia, to kim był w rzeczywistości ojciec Julian? Większość publikacji przedstawia go jako tybetańskiego nowicjusza, który powrócił do Europy po okresie przebywania w mitycznej Agharcie. Kim był jednak w rzeczywistości? Boggard zwraca uwagę na fakt, że śmierć ojca Juliana wiąże się w dziwny sposób ze śmiercią wielkiego włoskiego okultysty, Giuliano Kremmerza (Julian = Giuliano, zaś prawdziwe nazwisko Kremmerza brzmiało: Ciro Formisano). Był on założycielem Braterstwa Terapii i Magii Myriam (Fratellanza Terapeutica e Magica di Myriam). Możemy tylko domyślać się, w jaki sposób nabył drewnianą księgę.

Wyrocznia

Drewniana księga jest ciekawym przykładem tego, jak zwykły zestaw liści wróżebnych Nadi znalazł się w centrum całego ruchu duchowego, który uznawał je „za wyrocznię sił astralnych”, która ma być unikalnym sposobem na komunikację z Aghartą i jej rzekomymi mistrzami. Jak stwierdzono wcześniej, Fille uznawał ojca Juliana za jednego z wielkich ziemskich mistrzów, którzy kierują losem ludzkości z ich sekretnego klasztoru zlokalizowanego gdzieś w Tybecie.

Historia mówi jednak, że to właśnie dzięki drewnianej księdze Fille i jego towarzysz odnaleźli Polaires w roku 1929. Choć za lidera grupy skupionej wokół księgi uznaje się zwykle Fille’a, istniała jeszcze wyższa funkcja „Wielkiego Mistrza Sekretnego Zakonu”, którą objąć miał ktoś „o wysokiej pozycji”. Według ich wierzeń miał to być ktoś, kto miał przybyć z Himalajów, choć nigdy tego nie dokonał. Grupa spodziewała się jednak jednego z mistrzów żyjących w Agharcie, który miał przybyć i z Zachodniej Europy kierować losami kontynentu ustalając jego poprawny los.

Obrazek Gdy zmarł ojciec Julian (choć niektórzy twierdzili, że wrócił do Agharty), potrzeba było nowego lidera. Wydaje się, że rolę tą przejął na chwilę następca tronu Kambodży, książę You-Kantor. Po jego odejściu, miejsce to zajął Rene Odin, ale ponieważ zbliżała się II Wojna Światowa, podczas której grupa padła ofiarą represji ze strony Niemców, był to ostatni Wielki Mistrz.

Odin i Fille twierdzili także, że dzięki „wyroczni” dowiedzieli się o wybuchu wojny, jak też i końcu ich bractwa i co ciekawe, istnieją dowody na to, że sugerowali obydwie daty na długo przed tym nim stały się faktem, choć z drugiej strony każdy baczny obserwator wydarzeń na arenie europejskiej nie potrzebował zdolności profetycznych, aby dojść do podobnego wniosku.

Nie wszyscy jednak byli zafascynowani zdolnościami wyroczni z liści palmowych i wielu wątpiło w jej możliwości. Boggard relacjonuje w jaki sposób Guenon „zainteresował się wyrocznią, ale jego uwaga stopniowo słabła. Przekazy mistrzów z Himalajów stawały się coraz mniej interesujące a nawet zbyt patetyczne dla Guenona. [
] Starał się on sprawdzić wyrocznie zadając jej kilka doktrynalnych pytań. Odpowiedzi okazały się jednak niejasne i wymijające.” Accomni również opuścił stowarzyszenie Polaires w 1932 roku jako wyraz protestu przeciwko wewnętrznej organizacji, ale być może i wyroczni, którą promował i przy pomocy której nie udało się odnaleźć skarbu Monstegur. Być może również dlatego Fille i Odin zdecydowali się zmienić historię przerabiając samą wyrocznię na skarb, którego szukali przy jej pomocy.

Kontrowersje

Boggard zauważa, że grupa skupiająca się wokół wyroczni w latach 30-tych XX wieku znajdowała się pod wpływami ideologii Saint-Yvesa d’Alveydre. W wydanej w 1910 roku książce pt. „Mission de I’Inde en Europe”, autor zawiera informacje na temat podziemnego królestwa Agharty twierdząc, że otrzymał je od grupy wtajemniczonych, którzy odwiedzili go w 1885 roku. Jak twierdził, mieli oni zdolność wpływania na przeznaczenie, tworząc formę rządu, którą d’Alveydre nazwał synarchią. Synarchia była z kolei odwrotnością anarchii, definiowaną na różne sposoby, choć sam autor widział ją jako formę rządów, w której Mistrzowie telepatycznie komunikują swe pragnienia do członków sekretnych stowarzyszeń, które tworzą ziemski rząd, zarówno krajowy, jak i globalny.

Obrazek Andrija Puharich

Drewniana księga – wyrocznia, opierała się o matematykę. Sami Polaires organizowali wewnętrzny system oparty na trójkach i dziewiątkach. Ich wewnętrznej grupie przewodziła „Dziewiątka”, która pojawia się nie pierwszy raz w historii. Seanse organizowane przez Andriję Puharicha składały się z dziewięciu osób kontaktujących się z „Dziewięcioma zwierzchnikami”. Zwróciły one uwagę CIA jako forma telepatycznej komunikacji, co doprowadziło do serii eksperymentów z widzeniem pozazmysłowym przeprowadzanych przez CIA i DIA w okresie od lat 70-tych do 1995 roku.

Co ciekawe, seanse organizowane przez Puharicha wymagały obecności silnego medium, którym w latach 70-tych był Uri Geller będący najwyraźniej jedyną osobą mogącą kontaktować się bezpośrednio z „Dziewiątką”. Nie dziwi, że w latach 70-tych, okresie zainteresowania UFO, Puharich określił komunikującą się z nimi inteligencję mianem „istot pozaziemskich” a nie mistrzów zamieszkujących himalajskie królestwo.

W swej analizie rytuałów Polaires Boogard również mówi o ich potrzebie posiadania silnego medium do kontaktu z „Dziewięcioma”. Prawdopodobnie dlatego odwiedzili oni Angielkę Cooke. Autor dodaje jednak, że możemy powiedzieć niewiele więcej, gdyż brak źródeł na temat historii Polaires.

Ostatecznie Puharich rozpoczął swe seanse w USA pracując z francuskim ezoterykiem Jacquesem Breyerem. Wkrótce rozpoczęli oni komunikację z „dziewiątką z wieży zamku Arginy niedaleko Lyonu”. Jak twierdzono, ową dziewiątkę tworzyły dusze dziewięciu założycieli zakonu templariuszy. Czy przypadkiem jest, że wśród alchemicznych rysunków, które Breyer odnalazł potem na ścianach w wieży są wzory odpowiadające tym z drewnianej księgi? Sprawa wygląda niezwykle zawile, jednak możemy natrafić na wiele zbieżnych szczegółów.

Święta góra, święta ścieżka

Polaires wierzyli w istnienie Świętej Góry, która mieścić miała się albo w regionach polarnych, albo (częściej) w Tybecie, gdzie rezydować miała dziewiątka mistrzów. Wydaje się, że Polaires za swą „Świętą Górę” przyjęli Montsegur. Nigel Graddon zauważa, że Otto Rahn uważał je za „święte centrum, źródło energii, która przekazywała swe mistyczne promienie”. Rahn odzwierciedlał najprawdopodobniej poglądy Polaires, którzy uznawali za swą misję opanowanie owych promieni (nazywanych „czerwonymi”), które w końcu miały zetrzeć się z „niebieskimi promieniami” w czasie wojny między dwoma frontami – II Wojny Światowej.

Obrazek Otto Rahn

Skąd jednak drewniana księga wzięła się u Giuliano Kremmerza? Praktykował on alchemię w tym samym czasie i miejscu, co Arturo Reghini pracujący z Juliuszem Etolą – późniejszym towarzyszem Mussoliniego. Co ciekawe, Reghini znany był z tłumaczeń dzień Swamiego Vivekanandy – pierwszego znanego zachodniemu światu hinduskiego mistrza. Czy to on przywiózł do Europy liście Nadi?

Wiadomo ponadto, że d’Alveydre czerpał informacje od Louisa Jacolliot, który był nie tylko sędzią w Pondichery oraz francuskim konsulacie w Kalkucie, ale też pierwszą osobą piszącą o Agharacie. Wynika stąd, że drewniana księga mogła mieć źródło w zbliżeniu europejskich ezoteryków do astrologii Nadi. Stąd też zestaw liści zrósł się z wyrocznią, dzięki której możliwa stawała się komunikacja z Dziewięcioma Mistrzami – ludźmi czy też lepiej istotami, którzy weszli na poziom czegoś nadludzkiego, oświecenia i których uważano za kierujących losami świata. Uważano ponadto, że mistrzowie dzięki odpowiedniemu pośrednictwu powinni wpływać na losy świata. To właśnie tutaj ukrywa się wskazówka dotycząca tego, dlaczego Dalajlama uważany jest przez niektórych za kogoś więcej niż tylko wodza Tybetańczyków przebywającego na wygnaniu.

Na początku XX stulecia Reghini i Kremmerz podkreślali swe poszukiwanie wiedzy oraz przestrzegali przez myleniem go z rozwojem duchowym czy emocjonalną ekscytacją. Pierwszy z nich pisał na początku swej kariery: „Symbolika architektury, ceremonii oraz obrazów stoi ponad zwyczajnym językiem z racji swej wielości znaczeń, która może znaleźć ujście jedynie w symbolice, stąd też działa ona przez analogie: hieroglify oraz ideogramy tworzą pismo stojące na wyższym poziomie niż zwykłe z racji jego szerokości oraz precyzji znaczenia.”

W drewnianej księdze z Montsegur dostrzegli oni dokładnie taki mechanizm, jednakże jak zwykle uwagę zaczęło przyciągać co innego, zaś rozwój duchowy zepchnięty został na dalszy tor. To dlatego Guenon opuścił Polaires, a Fille lub Odin zdecydowali się przekazać liście Roche’owi.

W ten właśnie sposób wiele lat tworzenia mitów stworzyło z repliki wróżbiarskich liści Nadi coś, czym nigdy nie były – wyrocznię, którą widziano jako jedyny instrument poprzez który zachodni świat mógł dowiedzieć się czegoś więcej o swym przeznaczeniu od Mistrzów skrywających się w głębi Agharty.

http://infra.org.pl/nauka/117-zagadki-d ... -montsegur
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17589
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32091 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 02 sie 2016, 22:09

W Polskiej TV temat dotyczący ''Grupy Bilderberg''


https://www.youtube.com/watch?v=zMZS1daW73k
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1256
x 350
Podziękował: 12571 razy
Otrzymał podziękowanie: 12876 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 11 sie 2016, 10:36

Czarna Piramida i piramida Opus One


Czarna Piramida i piramida Opus One

22 maja 1992 roku, Chiny przeprowadziły spektakularną podziemną próbę jądrową na terenie suchego jeziora Lob Nor.

Chińscy sejsmolodzy i geolodzy skorzystali z tej sposobności i przeprowadzili badanie skorupy ziemskiej przed i po przeprowadzeniu największej podziemnej próby jądrowej, dwudziestego wieku.

Te badania przełożyły się na ciekawe odkrycia, na temat których na próżno szukać szczegółowych i prawdziwych informacji w światowej prasie i telewizji. Czarna Piramida

Chińczycy, na terenie Alaski odkryli dziwne źródło energii, nazwane Ciemną lub Czarną Piramidą.

Piramida, jest całkowicie zasypana ziemią, a odczyty energetyczne wskazują na możliwość zasilenia energią elektryczną całej Kanady.

========================================================
dalej piszą miedzy innymi o tajnym stowarzyszeniu Opus One, czyli podziemnym centrum dowodzenia rodziny Rothschildów.
Obrazek
Obrazek


Cały artykuł w linku
https://ligaziemi.wordpress.com/2016/08 ... -opus-one/
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17589
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32091 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Tajne stowarzyszenia, tajne bractwa

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 09 paź 2016, 15:37

Stowarzyszenie Thule
W 1989 r. A. Allaud w książce Początki tajemne nazizmu oraz G. Galii w książce Hitler i nazizm magiczny przedstawili ciekawą hipotezę. Twierdzili, że zjawisko hitleryzmu należy tłumaczyć głębokim wpływem swoistej doktryny ezoterycznej, a nie szaleństwem Hitlera. Na procesie przywódców nazistowskich w Norymberdze (1945—1946) Alfred Rosenberg, czołowy ideolog hitlerowski, zeznawał: „Thule? Ależ wszystko wyszło stamtąd! Pouczenie tajne, któreśmy mogli stamtąd zaczerpnąć, pomogło nam więcej w dojściu do władzy niż dywizje SA i SS. Ludzie, którzy założyli to stowarzyszenie, byli prawdziwymi magami". Stowarzyszenie Thule to jedno z niezliczonych rozgałęzień masonerii. Jak twierdzi G. Galii: „Znajdowało się tam po trosze wszystko: gnoza rasistowska, snobizm kierowniczych klas europejskich oddanych kultom ezoterycznym (tajemnym), obecność służb tajnych i potężnych lobby (związków) finansowych, łajdacy i prawdziwi magowie okultystyczni". Stowarzyszenie Thule powstało w 1918 r. jako filia masonerii staropruskiej, w szczególności Zakonu Germanów. Przyjęło za symbol swastykę. Wśród tysiąca pięciuset członków Thule znajdowali się m.in. Hitler, Hess, Himmler, Rosenberg, Frank, Bormann, a więc przywódcy reżimu nazistowskiego. Członkowie Thule założyli w 1919 r. Partię Robotników, która w rok później stała się nazistowską partią Hitlera. Wielki wpływ na dostojników III Rzeszy mieli nieliczni filozofowie i okultyści, a wśród nich Dietrich Eckart i Gwido von List (zm. 1919 r.). Herman Goering, uzależniony od morfiny marszałek III Rzeszy, w swej ziemskiej posiadłości w Karinhall próbował odtworzyć świetność pałaców starożytnego Rzymu. Przed rozpoczęciem kariery politycznej u boku Hitlera był kilkakrotnie przymusowo osadzany w zakładach dla umysłowo chorych, gdzie określano go jako człowieka niebezpiecznego dla społeczeństwa. Rudolf Hess w wyniku kabały postawionej przez astrologów udał się do Anglii w celu podjęcia pertraktacji z Brytyjczykami. Po jego nieudanej misji nastąpiła masowa seria aresztowań pośród „mistyków". W The Labyrinth, wspomnieniach Waltera Schellenberga, oficera niemieckiego wywiadu i najbliższego adiutanta Himmlera, czytamy m.in.: „Zdumiewające, jak Hess z całkowitym przekonaniem fanatyka czy szaleńca wierzył w stare przepowiednie i niezwykłe objawienia. Potrafił recytować urywki z ksiąg przepowiedni Nostradamusa i innych, których nie pamiętam. Poza tym wierzył w stare horoskopy dotyczące jego samego, a także losów jego rodziny i Niemiec". Heinrich Himmler byt nekromantą; niejednokrotnie przy podejmowaniu decyzji radził się duchów zmarłych szlachciców niemieckich. Sam uważał się za wcielenie średniowiecznego króla Henryka I (Ptasznika), który miał kierować jego postępowaniem. W swoim zamku w Wewelsburgu (Westfalia) próbował odtworzyć zamek świętego Graala. Powołał krąg medytacyjny skupiony wokół okrągłego stołu, stworzył armię mnichów-wojowników oraz organizację zajmującą się tropieniem reliktów pogańskich i chrześcijańskich. Jedna z tajemnych organizacji - Ahnenerbe (Dziedzictwo Przodków) - poszukiwała takich przedmiotów, jak święty Graal, Arka Przymierza czy Całun Turyński. Przy umieszczonym na szczycie zamku Himmlera dębowym stole mogło zasiąść dwunastu „rycerzy". Na każdym z miejsc wyryto w srebrze imię rycerza SS. Jak podają autorzy The Messianic Legacy (M. Baihent, R. Leigh, H. Loncoln), Himmler zachęcał esesmanów do płodzenia dzieci na płytach nagrobnych, przekonany, że w ten sposób duchy zmarłych pokierują w przyszłości esesmańskimi dziećmi. Hitler pod wpływem D. Eckarta wierzył w tajemny spisek żydowski. Wspólnie wydali nawet broszurę, która w języku angielskim nosiła tytuł: Bolshevism from Moses to Lenin. Ludobójstwo Żydów -jak twierdzą niektórzy badacze — miało charakter ofiary rytualnej, jakiej domagała się doktryna ezoteryczna wyznawana m.in. przez Hitlera. Według Hermanna Rauscheninga, wysokiego urzędnika hitlerowskiego, przez pewien czas Hitler wierzył, że kontaktuje się z demonami. Lekarz Hitlera Ernst Schenck mówił o nim jako o „żywym trupie, umarłej duszy" („American Medical News", 11 października 1985).

Geneza organizacji
Towarzystwo powstało na przełomie 1917 i 1918 roku z Zakonu Niemieckiego i założone zostało przez Rudolfa von Sebottendorfa w Monachium, któremu już podczas I wojny światowej Związek Wszechniemiecki służył jako znaczące centrum nacjonalistycznej agitacji. Do jego członków zaliczali się urzędnicy, prawnicy, profesorowie uniwersyteccy, policjanci, arystokraci, lekarze, naukowcy oraz bogaci kupcy. Na zewnątrz organizacja ta widniała jako "Grupa badawcza nad starożytnościami germańskimi", będąc w rzeczywistości zamaskowaną bawarską organizacją Zakonu Niemieckiego, który był zorganizowany na wzór loży masońskiej. Towarzystwo Thule można określić jako konspiracyjne, tajne stowarzyszenie o orientacji rasistowskiej, a w szczególności antysemickiej. Poprzez werbunek możliwie najbardziej wpływowych członków, towarzystwo to miało uzyskać polityczne wpływy i działać na rzecz rasistowskiej, tudzież antysemickiej propagandy. W okresie największej świetności Towarzystwo Thule liczyło przypuszczalnie tylko kilkuset członków.

Towarzystwo Thule jako zalążek Trzeciej Rzeszy
Kontakt pomiędzy Towarzystwem a Adolfem Hitlerem mógł się wytworzyć dzięki Niemieckiej Partii Pracy (DAP). DAP została założona w styczniu 1919 roku przez Antona Drexlera i Karla Harrera (członka Towarzystwa Thule). Poprzez DAP, Thule próbowało uzyskać wpływy również w niemieckiej klasie robotniczej. We wrześniu 1919 Adolf Hitler wziął po raz pierwszy udział w zebraniu małej wówczas DAP i w listopadzie tegoż roku został jej członkiem. W czerwcu 1921 roku Hitler przejął władzę w partii i poprzez postawienie ultimatum wymusił swój wybór na przewodniczącego partii nazywającej się od tej pory NSDAP czyli Narodowo-Socjalistyczną Partią Robotniczą Niemiec.

Biorąc pod uwagę historię powstania DAP, jak i okoliczność, że niektórzy wcześniej wiodący członkowie Thule wypłynęli potem w strukturach NSDAP, zrozumiałym staje się fakt, że część ideologii Towarzystwa wpływała na zasady nowej partii. Do osób tych, obok Alfreda Rosenberga należeli między innymi Julius Streicher (późniejszy wydawca podżegającej gazetki „Der Stürmer“ i frankoński Gauleiter), Hans Frank (późniejszy gubernator generalny Polski) i Rudolf Hess (późniejszy zastępca Hitlera). „Listę członków Towarzystwa Thule (...) czyta się jak »who is who« głównych postaci i wczesnych stronników narodowego socjalizmu w Monachium“ (Kershaw). Współtwórca DAP - Anton Drexler był prawdopodobnie osobą, która namówiła Hitlera do użycia swastyki jako symbolu NSDAP.
0 x



ODPOWIEDZ