Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

ETEROID - maszyna Rychnowskiego

likaon
Posty: 136
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » wtorek 26 sty 2021, 23:54

Jakoś patenty służą bardziej kontroli rozwoju niż rozwoju
Maszyna nie musiała być duża
najlepiej mi się robiło tarcze o wielkości 30 paru centymetrów
miałem w planach 50 cm żeby zobaczyć czy nie daje większego napięcia ale póki co nie mam serca do roboty
tak jak mówię kleiłem na sztywno dwie tarcze żeby wewnątrz były te pola metalu
i to dawało deformacje tych tarcz
proponował bym kleić na taśmę dwustronnie przylepną
w sumie łatwiej potem rozebrać i coś zmieniać
bo tak jak mówię moje nadają się do wywalenia przez zrobienie na sztywno.
I one w zależności od temperatury różnie się rozszerzają to nie jest problem że proces klejenia był na płaskim
one się zaraz jakoś wichrują nie dużo ale zawsze
i dystanse muszą być miedzy nimi osiem mm a nie cztery czy trzy.

Czy pan Franciszek mógł używać trudno powiedzieć
na pewno nie przy tarczach które wirowały.
Raczej była mowa o jakiejś próżni to tak raczej przy stałych tarczach.
Moja miotełka mgłę wodną otrzymaną ultra dźwiękami odpycha ale czy ona znika jakoś mocniej raczej nie.
Może trzeba było by użyć wiatraka i puścić pchnąć to przez siatkę pod napięciem.
To może być jakaś część tego problemu użycia wody.
Że ona służy do wytworzenia warunków jak w czasie deszczu i burzy.

Bo on stosował maszynę do celów terapeutycznych aby oddychać taką atmosferą po burzy
nie było to tylko działania bezpośrednie oddziaływanie na ciało.
Może ten ładunek wtedy łatwiej się gromadzi w otoczeniu niż w powietrzu suchym.
Coś w tym może być
ale to trzeba było by porobić doświadczenie.
0 x



asterian
Posty: 9
Rejestracja: piątek 17 kwie 2020, 23:01

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: asterian » czwartek 04 mar 2021, 10:06

likaon pisze:
wtorek 26 sty 2021, 23:54
Jakoś patenty służą bardziej kontroli rozwoju niż rozwoju
Maszyna nie musiała być duża
najlepiej mi się robiło tarcze o wielkości 30 paru centymetrów
miałem w planach 50 cm żeby zobaczyć czy nie daje większego napięcia ale póki co nie mam serca do roboty
tak jak mówię kleiłem na sztywno dwie tarcze żeby wewnątrz były te pola metalu
i to dawało deformacje tych tarcz
proponował bym kleić na taśmę dwustronnie przylepną
w sumie łatwiej potem rozebrać i coś zmieniać
bo tak jak mówię moje nadają się do wywalenia przez zrobienie na sztywno.
I one w zależności od temperatury różnie się rozszerzają to nie jest problem że proces klejenia był na płaskim
one się zaraz jakoś wichrują nie dużo ale zawsze
i dystanse muszą być miedzy nimi osiem mm a nie cztery czy trzy.

Czy pan Franciszek mógł używać trudno powiedzieć
na pewno nie przy tarczach które wirowały.
Raczej była mowa o jakiejś próżni to tak raczej przy stałych tarczach.
Moja miotełka mgłę wodną otrzymaną ultra dźwiękami odpycha ale czy ona znika jakoś mocniej raczej nie.
Może trzeba było by użyć wiatraka i puścić pchnąć to przez siatkę pod napięciem.
To może być jakaś część tego problemu użycia wody.
Że ona służy do wytworzenia warunków jak w czasie deszczu i burzy.

Bo on stosował maszynę do celów terapeutycznych aby oddychać taką atmosferą po burzy
nie było to tylko działania bezpośrednie oddziaływanie na ciało.
Może ten ładunek wtedy łatwiej się gromadzi w otoczeniu niż w powietrzu suchym.
Coś w tym może być
ale to trzeba było by porobić doświadczenie.


Czy masz może zdjęcia swoich maszyn ? Mógłbyś mi podesłać ? Długo eksperymentowałem z maszynami Wimshursta mam zamiar jedną przerobić na wzór z patentu 4373
0 x



likaon
Posty: 136
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » wtorek 30 mar 2021, 11:08

witaj
Przerobienie jednej maszyny w drugą
nie jest sensowne bo zasada budowy jest inna
w jednej zbierasz elektryczność z powierzchni w drugiej wypychasz ze środka
z między płyt

przy czym istotne jest aby koniec końców przerwy miedzy tarczami były jak najmniejsze
i zależy nam aby nic się nie wichrowało

zbieranie doświadczeń i przemyśleń wynika z ilości nieudanych projektów
ale trzeba wiedzieć do czego się dąży
ja dążyłem może niepotrzebnie do zrozumienia o co chodzi
a może po prostu zrobić coś nie zastanawiając się jak działa
żeby istniał problem techniczny a nie intelektualny
bo intelektualny jest taki jak mówi enegia mk powstaje jakieś ciśnienie
ciśnienie zależy od materiału i od odległości
dlatego te odległości są najważniejsze
znowu nie wyszedł mi projekt tak żeby było dobrze bo mam ośkę z rurki aluminiowej przyklejoną w środku małego
talerzyka a ten talerzyk do tego dużego
na małym rozmieszczam końcówki elektrod.
I tak te łączenie tarcz elastyczne nie zwichrowało mi bocznie tej 30 cm tarczy ale te
przyklejenie na stałe tej małej tarczy do dużej wypchło wydeło mi środek tarczy na zewnątrz
może 1 może 2 mm
z tego powodu nie mogłem zbliżyć tych tarcz wewnętrznych do siebie bo minimalna odległość na brzegu tarcz była
z 7 8 mm nie były zwichrowane sensie że w jednym miejscu 4 mm a w drugim 10 mm
jakiś postęp w likwidowaniu niedoskonałości był ale jeszcze ten środek
musi być jakieś mocowanie do silnika
ale dobre było by gdyby to było cofnięte
i właściwie elektrody jak są na płaskim to za bardzo względem siebie są odsłonięte
wypada zrobić je na walcu w sensie odcinku rury 3 do 4 cm
ponad środkiem wtedy iskry nie przelatują
bo jak ten wewnętrzny talerzyk ma z 8 cm i jeszcze na nim są elektrody
to zaczynają być bardzo blisko siebie i iskry dłuższe niż 4 cm to na tej rozdzielni elektrod będą się zwierały
czy nad nią

czyli aby zrobić coś idealnie to albo wypada mieć bardzo dobry warsztat z jakimiś tokarkami
czy dużymi stanowiskami
albo koncepcję jak wszystko wyminąć
bo co z tego że usiłowałem szlifierką przeszlifować środek partactwo
w ręku z reki idealnie nie zrobi
a z kolei wypada zachować centryczność masy wyważenie żeby bicia nie było.
bo wszystko było by drgało i się niszcyło przy okazji

pozdrawiam
zdjęcia mogę wysłać na prywatnego maila ale nic ciekawego opis dlaczego masz powyżej
likaon
0 x



likaon
Posty: 136
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » poniedziałek 05 kwie 2021, 16:11

Długość iskry dla Wimhursta zależy od czasu kręcenia między iskrami
oczywiście jest jakaś ostatecznie największa i dłuższa w danych warunkach
stanu atmosfery wilgotności powietrza nie będzie.
Dla maszyny Franciszka czy kreci się szybciej czy wolniej to iskra jest prawie jednakowej długości
ona przeskakuje co kolejne pole wejdzie w styk z elektrodą tarczy zewnętrznej.

Dlatego liczą się te odległości wewnątrz samej maszyny materiał z której jest zbudowana
to daje to napięcie
dlatego walczę o ten dystans przynajmniej 4 centymetrów iskry

akurat kupiłem poliwęglan 2 mm gruby { materiał znaczy taki jak na daszkach tylko tam jest komorowy}
i to miękkie jest po wycięciu dwu krążków one z jednej strony trochę lepiej do siebie przylegały a z drugiej gorzej.
i to bez wklejania jakiś sztywniejszych usztywnień linii.
A jak po jednej stronie jest usztywnione po drugiej miękki i jeszcze się zmieni temperatura to już o fałdowanie się materiału
jest prosto.
Jest to problem robótek ręcznych.
Pozdrawiam
0 x



likaon
Posty: 136
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » wtorek 06 kwie 2021, 11:29

Przy cięciu materiału szlifierką wysokoobrotową
materiał się rozgrzewa
i jak stygnie to już ma trochę naprężeń i to deformuje płaszczyzny.
Czyli trzeba uważać na kolejne obróbki typu nie przegrzewać i sprawdzać czy po kolejnych działaniach typu klejenie nie ma wybrzuszeń.
0 x



likaon
Posty: 136
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » poniedziałek 03 maja 2021, 09:17

Cóż jedynym pozytywem nowej wersji maszyny
jest to że nie będzie efektu starzenia
czyli odpali czy po 6 miesiącach nie używania czy 2 latach
natomiast iskra jest rzędu 10 - 12 mm
to bardzo słabo
kiedy miało się 35 mm lub troszkę więcej
ale po 3 miesiącach nie używania maszyna nie chciała startować

to jest efekt tego odchylenia tarcz na zewnątrz
przy wydętym srodku
bo środek dotyka znaczy odsunięte jest 1 mm czy 2 tak żeby o siebie nie tarło a na obrzeżu jest może 8 mm
czy 9 mm to nierówno się odchyla
potrafi 6 mm potrafi 9 mm
przy tarczy 33 cm to nie jest bardzo zły wynik sam w sobie bo zwichrowanie na jednej tarczy to 1,5 mm
ale wszystko jest popsute tym wybrzuszeniem w środku tych tarcz
ten szkolny pomocowy Wimhurst ma tarcze grubości 3 mm ryflowane wybrzuszenia promieniste po zewnętrznej stronie
grubość wtedy jest rzędu 6 mm to daje usztywnienie środka
na pewno ma sztywniejsze tarcze i nie ma ich wichrowania
znaczy odległość między tarczami jest też rzędu 3 mm przy średnicy 25 cm
i w przypadku mojej nie daje to też za długiej iskry

tyle też że tu iskra jest kumulacją wielu obrotów
ta z podstawówki pamiętana to może dawała 6-7 cm
pamięć może myli dawno było
a ta obecnie moja to jednak 4 cm
znaczy nie usiłowałem starać się o większą
może i było by i z 5 cm
ale po wielu obrotach
czyli może było by starać się by i wyszła większa
ale znaczy trzeba było by przybliżyć jeszcze te tarcze
ale to znaczy rozłożyć maszynę potem złożyć
w sytuacji w której nie jest się zainteresowanym pojedynczymi wyładowaniami
nie ma na to czasu

cóż trzeba kiedyś zrobić taką nie starzejącą się maszynę z tym wyładowaniem ponad 4 cm
musi to być do osiągnięcia
pozdrawiam
0 x



asterian
Posty: 9
Rejestracja: piątek 17 kwie 2020, 23:01

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: asterian » niedziela 09 maja 2021, 19:01

Nawet jeśli zrobić tą maszynę dokładnie według patentu to co dalej ? Mamy wydajną maszynę elektrostatyczną z dwoma wyprowadzeniami plus i minus ale to nadal będzie tylko elektryczność statyczna , gdzie tu eteroid jak go skroplić ? Coś oprócz wysokiego napięcia musi być. Mam zdjęcie Franciszka Rychnowskiego na którym on stoi obok maszyny jedną ręką trzyma za korbkę , ale ta maszyna nie przypomina tej z patentu wygląda jakby były dwie połączone wężykiem między jakaś szklana bańka. Mogę przesłać zdjęcie ale z niego też niewiele da się wywnioskować. A tak swoją drogą to w sieci są informacje o tym że Franciszek Rychnowski został pochowany na cmentarzu Rakowickim w Krakowie w kwaterze 11 w grobie rodziny Dutkiewiczów , byłem tam widziałem ten grób ale nie jest na kamieniu napisane żeby tam pochowany był Rychnowski. Samo zjawisko jak wnioskuje z opisów które udało mi się znaleźć i przeczytać jest bardzo ciekawe i niesamowite i dziwi mnie to że skoro było badane w jakimś nawet małym stopniu to zostało tak że tak powiem olane i zapomniane, z drugiej strony jeśli to promieniowanie było tak dobroczynne leczyło tak wiele chorób, i było utożsamiane z energią życiową to nie zdziwiłbym się gdyby okazało się że celowo zostało niezbadane i nieudokumentowane. Pozdrawiam i życzę owocnych eksperymentów
0 x



likaon
Posty: 136
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » czwartek 20 maja 2021, 00:38

Jeżeli masz maszynę według wzoru Wimhursta to jest ona słabsza od maszyny Rychnowskiego
w cyfrach to może trzy razy może jeszcze więcej
problem polega na tym że ona Franciszka dostarcza ładunek przy każdym przesunięciu pola
praktycznie przez kontakt bezpośredni a nie przez miotełki
a właściwie nie musi być bezpośredniego kontaktu bo widać jak te iskierki przeskakują
czy widziałeś w Wimhurscie na grzebieniu iskierki
czy na miotełkach tych trących widziałeś iskry
a u Franciszka wszędzie są iskry mniejsze większe
to świadczy o sporych jednostkowych przepływach ładunku
na początku wszystkie szczotki miałem trące
bo nie było to dobrze zrobione w sensie za mało się elektryzowało
teraz te iskry właściwie wyprzedzają kontakt mechaniczny
ale to nie jest zgrane jako podwójna maszyna ale na tych osobnych połówkach
przez ten przy duży dystans miedzy tarczami wirującymi
gdyby był 3 mm a nie 8-9 to była by na końcu większa iskra niż centymetr z mały kawałkiem.
Franciszka daje większe natężenie ładunku
jak dojdę do powyżej 4 cm
to można będzie szukać co z tym zrobić
U Janusza Zagórskiego był jakiś wypowiadający się o parze wodnej
nie pamiętam dokładnie co mówił
ale natchnęło mnie to na pomysł że jakby przał wentylatorkiem mgłę wodną na siatkę pod napięciem od maszyny
to jest szansa że poczuje się
jak powietrze po burzy
bo działa mi owszem jakaś inna która daje trzy centymetry iskry ale ona mgłę wodną odrzuca odpycha
nie chce mi się do niej robić wentylatora
jest szklana i trochę popękana.
jeśli chodzi o dalszą część wątpliwości to tu nie chodzi o to żeby wprowadzać do użytku rzeczy zbyt tanie i ostateczne w działaniu
bo obcina to badanie innych tematów a i wcale nie chodzi o to żeby było z górki
Tak iż może to zostało całkiem dobrze zbadane
ale nie dowiesz się wniosków ostatecznych z tego badania
robisz tę zabawkę dla własnej zabawy a może też własnego zdrowia
bo ona mi trochę jednak pomogła na jakieś bóle

tematy zdrowia są zdecydowanie ciekawe a z wiekiem nawet pasjonujące
bo jak rano się budzisz i coś nie boli to jest to podejrzane

ogólnie chodzi o równowagę elektrostatyczną w organizmie
i ktoś chyba u Zagórskiego chyba tłumaczył że nakłucie i pozostawienie igły w merydianie prowadzi do wyrównania ładunku
i on tam sobie wymyślił jakiś masaż dzięki któremu ten ładunek się ładnie wyrównuje i osiąga się zdrowienie
to też było by na korzyść tego że lepiej maszynę mieć niż nie mieć
ale nie to nie było u Janusza chyba on ma imię Aleksander

Tak i takiej różnej wiedzy nie masz upowszechnionej bo byś nie chodził po lekarzach
czyli jak nie zwróciłeś w swoim życiu na takie coś uwagi to może jesteś jeszcze zbyt młody
oczywiście nie przejmuj się tym stwierdzeniem wszyscy chcieli by być piękni i młodzi pozostaje im być tylko piękni
inaczej z wiekiem traci się naiwność że wszyscy chcą dla ciebie dobrze
tylko czemu jest raczej coraz gorzej
znaczy postęp nie przekłada się na to że jest nam zdecydowanie lepiej
pozdrawiam
0 x



likaon
Posty: 136
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » czwartek 20 maja 2021, 09:04

Ta maszyna co trochę działa lepiej to ma 40 cm średnicy te wewnętrzne ruchome tarcze ma pokrzywione
ze względów tych technologicznych że te poklejone materiały w zależności od temperatury różnie się odkształcają
Franciszek robił bardziej zaawansowane projekty ale nie mamy do tego dokumentacji bo powszechne zdrowie nie jest tu dobrze widziane
w sensie ktoś musi się leczyć żeby postęp szedł w poznawaniu różnych rzeczy poza tym że świat zmierzał by do ostrego przeludnienia.
Jak się ma swoje lata to się to czuje że tak jest. Że chodzi o kasę a to co politycy mówią to jedno mówią a co innego się dzieje.
Ktoś starszy właśnie jest w stanie powiedzieć jak powiedział to to zadzieje się co innego prawdopodobnie to.
Ale nie mamy na to wpływu to co nam tam. Tak że robimy zabawkę dla własnych eksperymentów własnej ciekawości
i nie będzie ona taka jak oryginał z tym trzeba się pogodzić. O doświadczeniach innych można posłuchać to zawsze daje cos do myślenia
do nowych zmian ale też czasem nie jesteśmy w stanie tego co inni pokazują powtórzyć bo czasem wymaga to dokładnie takich warunków i sprzętu. A z tym jest problem bo zrobienie nowej wersji sprzętu trwa długo. Wyrzucałem ostatnio ileś podejść które na pewno nie były działały i trochę tego było, był na to poświęcony czas którego może szkoda ale różne są hobby i też mają mało sensu.
Pozdrawiam
0 x



likaon
Posty: 136
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » czwartek 20 maja 2021, 14:27

https://niezaleznatelewizja.pl/index.ph ... ef-czerny/
trochę o elektrostatyce
no i muszę przyznać że sam niewiele o tym wiem
kiepskie uczenie w szkole
pozdrawiam
0 x



likaon
Posty: 136
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » piątek 28 maja 2021, 13:03

Deformacje tarcz są wkurzające
Szkło jest sztywne ale jak się będzie rozlatywać to niebezpieczne
inna sprawa że napięcie nie wzrasta z szybkością obrotów przynajmniej tak nie zauważam
tak jakby brakowało czasu na przeładowanie
to i prąd się nie zwiększa
może na małych obrotach jednak szkło
chociaż kruche ale nie na tarcze zewnętrzne za łatwo się uszkadza

W stosunku do pytania czemu może to służyć
ona iskry takie drażniące daje w okolicy góry maszyny
przy samym odbiorze
natomiast to co wydziela się z przewodu jak przechodzi to taki syk jak przyłożyć do ucha
on wcale nie daje efektu wstrząsu elektrycznego
czasami, bardziej chłód niż pieszczenie iskrami.
pozdrawiam
0 x



likaon
Posty: 136
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » niedziela 30 maja 2021, 08:55

Jeśli byłby uziemił Wimhursta i do plusa dołączył przewód
to ten przestał by dawać pojedyncze wyładowania iskrowe
dające wstrząsy elektryczne
tylko dawał by miotełkę
problem jak intensywną
przy przenoszeniu ładunku przez powietrze raczej słabo to rokuje
bo powstają dwa miejsca gdzie jest duży opór jedno to koniec naszego przewodu drugi punkt to wnętrze maszyny i te nieszczęsne miotełki które niby starają się być blisko "spinek"
tak jak mówię słabość tego rozwiązania jest przynajmniej trzy razy od maszyny Franciszka,
chyba że by coś tam dopracował w Wimhurscie z myślą o lepszym wypływie ładunku.
Ato się i tak skończy wnioskiem że Franciszka jest wydajniejsza.
Tak ale w tekście opisującym swoje doświadczenia pan Franciszek zawarł informację że miał jakiś dodatkowy element
który powodował że maszyna działała jako lecznicza i że zabierał go do domu
i że samo rozkładanie maszyny na części buło pozbawione w takim momencie sensu
sugestie co mogło by to być są nijakie.
Dobrze że ta nowa maszyna rokuje że za pół roku jak się jej nie będzie używać to bez problemu odpali.
jak jakiś nowy pomysł przyjdzie do głowy.
Może zrobił by większe tarcze takie 40 centymetrowe bo tamta dawała mi coś tam troch więcej niż 3 cm
a ta poprawiona dwa może z małym kawałkiem.
ilość ładunku zależy od powierzchni wykorzystywanej do jego przenoszenia.
natomiast czemu służyło by podniesienie napięcia.
Jeśli kieruję koniec przewodu na rękę a jestem odizolowany od ziemi na krześle to miotełka jest słaba a jak dotknąć stopa ziemi
to miotełka robi się całkiem ładna co ładnie widać jak jest ciemno. Przyrasta jej ze dwa razy objętości.
Większe napięcie wyrzuci większy ładunek w przedmiot który jest teoretycznie odizolowany od ziemi
a ma tylko kontakt przez powietrze.
A dalej to sobie pozostaje wymyślać jakieś nowe pomysły na doświadczenia bo w tym momencie jest to tylko goły koncept
bez zastosowania praktycznego.
pozdrawiam
0 x



ODPOWIEDZ