Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

ETEROID - maszyna Rychnowskiego

likaon
Posty: 122
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » czwartek 07 lut 2019, 09:56

Sam "kręciął" maszyna Rychnowskiego daje jakieś napięcie które daje iskrę tej długości może trzech może czterech centymetrów
przy zbliżeniu + z -
dla mnie problemem jest to ze za mało wyrzuca na zewnątrz mi ładunku
myślę że jak dolny biegun podłączyć pod coś co dawało by już wstępne napięcie to to mogło by zwiększyć ilość wyrzucanego ładunku
my szukamy wyładowania "miotełkowego"

bo nie wiadomo czy jakiś prosty generator WN takie zrobi
a tylko to jest naszym ograniczeniem
jeśli chcemy wykorzystać to do leczniczych celów

pan Rychnowski coś musiał stosować dodatkowo do zwiększania wyrzucania ładunku
tak by wynikało z tego że na przykład elektrolizował wodę

samą maszyną taką jak jest w opisie patentowym nie bardzo daje się tego robić
jedną rzeczą jest to ile maszyna wyrzuca na zewnątrz a ile ładunku przeganiane jest na szczotce krzyżującej
bo w środku maszyny są spore iskry
jak by ten przewód krosują przepuścił przez wodę to być może byłby większy efekt niż pobieranie ładunku z końca maszyny

to takie rozważanie na marginesie
że za mało daje prądu na zewnątrz
jeśli w środku wykażemy że jest więcej energii niż wyrzucane
znaczy że wypada zrobić coś aby ją wypchnąć
pozdrawiam
0 x



likaon
Posty: 122
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » niedziela 28 lip 2019, 16:29

https://www.youtube.com/watch?v=uABFf5DsUcI
to jest po rosyjsku
człowiek tłumaczy jak działa indukcja elektrostatyczna
bo nie ma to wiele wspólnego z tarciem
przynajmniej jak już uzyskamy pierwsze ładunki

natomiast jak te zabawki które zrobiłem a teraz stoją zapomniane z boku
to one przestały mieć chęć do elektryzowania się
nie wiem dlaczego
bo przecież działały
a "filozofia" mechanizmu działania wydaje się prosta
Zrobienie takiej maszyny jak zrobił to pomysłodawca jest bardzo dużym problemem.

Albo wcale nie tracić czasu na robienie takiej maszyny albo stale używać
0 x



energia mk
Posty: 140
Rejestracja: piątek 21 cze 2013, 18:22
x 1
Podziękował: 11 razy
Otrzymał podziękowanie: 113 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: energia mk » poniedziałek 29 lip 2019, 12:32

Działaj dalej.
Powstaje silne pole elektryczne między elektrodą a otoczeniem (powietrze) Następuje jonizacji po przez pole jak również przez zderzenie między materią. Powstaje plazma przez rozdzielenie materi, jest niestabilna. W pierwszej fazie absorbuje energię otoczenia (eteryczna), w drugiej fazie plazma na powrót się łączy dając materię uwalniając duże ilości energii. Tak skrótowo powataje efekt.
0 x



likaon
Posty: 122
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » niedziela 25 sie 2019, 10:18

Trochę straciłem pasję do tej zabawy.
Wolę analizować rzeczy z dystansu
mniej wysiłku.
Brak pozytywnych rezultatów deprymuje chęć do dalszych działań.

Problem polega na tym akurat teraz że powierzchnie się nie elektryzują
choć nie wiem dlaczego.
Leciutkie iskrzenie wywołałem wsadzając płaski teflon lekko potarty naelektryzowany
bo to wcześniej dawało sytuację
"powstania" maszyny do działania i bez tego wspomagania
ale teraz zamiera
po wysunięciu tego materiału { nie koniecznie musi być teflon byle coś naelektryzowane}

Jaka jest recepta na coś co działa w każdej chwili kiedy byśmy to chcieli włączyć nawet po roku nie użytkowania

Jedna moja powierzchnia jest z epidianu nałożonego na szkło
może on utracił zdolność elektryzowania się
jakieś "starzenie" materiału

po obu stronach każdej tarczy materiał musi się dobrze elektryzować
usiłowałem coś kiedyś robić w zamkniętym pudle z czegoś co się nie elektryzuję
Bo może wycieku elektronów by nie było tylko przez przewód
i to raczek wcale nie działało

Kombinowałem bo może tym przewodem miałbym więcej natężenia prądu

Czyli sugestia że kiedy ktoś już sobie zrobi taką maszynę to warto nią od czasu do czasu zakręcić
choć raz na miesiąc
bo może materiał się nie "starzeje"
nie traci właściwości

takie mam wnioski
pozdrawiam
0 x



ODPOWIEDZ