Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 15
Podziękował: 5088 razy
Otrzymał podziękowanie: 1608 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 12 lip 2013, 23:45

Wszystkich zainteresowanych uczynieniem sobie kocyka orgonowego chciałbym poinformować czy też ostrzec by nie robili go z watoliny. Uczyniłem tak i na własnej skórze mogłem się przekonać, że ostrzeżenia J. De Meo odnośnie stosowania naturalnych i odpowiednio dobranych materiałów nie są bezpodstawne.
Watolina, choć w swym składzie ma wełnę naturalną, to zawiera również wszelkie inne materiały (bardzo często syntetyczne) poszarpane i połączone razem, które to powodują powstawanie różnych niechcianych czyli negatywnie oddziałujących energii.
Rozebrałem więc tak uczyniony kocyk i zmontowałem ale już z naturalnej, 100 procentowej wełny z lam i efekty są zdumiewające. Oczywiście może być to również koc z wełny owczej, ja akurat trafiłem na taki więc i takiego użyłem.
Chcę podpowiedzieć, że owe koce choć naturalne to składają się z dwóch cieńszych warstw (co daje nam możliwość oszczędności również na ilości koców; nie musimy kupować trzech, wystarczą dwa :lol: ) przełożonych czymś w rodzaju fizeliny. Nie znam się na tych materiałach ale te przekładki bardzo się elektryzują z czego wywnioskowałem, że to sztuczne tworzywo. Być może się mylę ale usunąłem to.

A, podpowiem jeszcze, że by zaoszczędzić kilka ładnych stówek na tych kocykach to można ich poszukać w "lumpeksach" Ja swoje 2 sztuki kupiłem za 50 zł, a można trafić jeszcze tańsze, podczas gdy najtańszy jaki udało mi się wymacać w sprzedaży detalicznej kosztował ok. 300 zł.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7170
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 24
x 216
Podziękował: 5581 razy
Otrzymał podziękowanie: 11129 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 13 lip 2013, 17:10

Opisz jaka jest różnica między dobrze i źle działającym kocem.
Jak odczuwasz energię w jednym i drugim, co się dzieje itd...

To bardzo ważne dla wszystkich popełniających błędy i tych, którzy chcą je ominąć.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 15
Podziękował: 5088 razy
Otrzymał podziękowanie: 1608 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 13 lip 2013, 20:19

Należę do doświadczeniowców więc nie boję się sprawdzać różnych materiałów ponad te, które wymienia J. De Meo w swojej książce.
Fakt, nieraz takie eksperymenty dadzą się we znaki ale dzięki temu inni mogą uniknąć błędów i niepotrzebnych frustracji. Należę do ludzi, którzy nie zrażają się "byle niepowodzeniem", a z wielu wpisów zauważyłem, że negatywne zdanie na jakikolwiek temat łatwo sobie wyrabiają ci, którzy oczekują gotowych i nieproblematycznych rozwiązań. ;)

Jak zauważyłem różnicę, negatywne oddziaływanie koc z watoliny?
Jak wspominałem wcześniej, miałem już mały koc zrobiony z wełny owczej i znałem jego oddziaływanie, zresztą nie tylko ja.
Po zrobieniu koca z watoliny i poleżeniu na nim dość długo (raz położyłem go sobie na noc do spania) wystąpiły u mnie dziwne bóle podstawy czaszki i kręgosłupa w odcinku piersiowo szyjnym. Początkowo zwalałem to na karb pracy w obejściu, ale zbyt długo to trwa. Za jakiś czas położyłem się na małym kocyku (nigdy do tej pory oba nie leżały razem na sobie, blisko siebie tak) i bóle minęły. Po jakimś czasie znów położyłem się na dużym (tym z watoliny) i wróciły. To mnie zastanowiło. Poza tym moja żona, bardzo wrażliwa na różne energie wyznała mi, ze ten koc coś jej nie pasuje. Chętnie korzystała z małego ale tego unikała.
tak więc po przemyśleniu tego wszystkiego rozebrałem koc z watoliny i zakupiłem te z lamy. Efekty są bardzo widoczne czy też słuszniejszym byłoby napisać, odczuwalne. Bóle, o których pisałem niemal całkowicie już niemal ustąpiły.
Piszę niemal, bo pomimo iż zrobiłem te kocyki to rzadko sam z nich korzystam, jednak na tyle często by móc coś o ich działaniu napisać.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 15
Podziękował: 5088 razy
Otrzymał podziękowanie: 1608 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 19 lip 2013, 22:52

Kolejny przykład działania koca.
Nie dalej jak wczoraj zrobiłem sobie dość poważne choć nieduże kuku. Majstrowałem w swojej kanciapie i w pewnym momencie śrubokręt omskną się, i wbił mi się w palec wskazujący lewej ręki, a że był mały to udało mu się dobrnąć aż do kości i naderwać kawałek mięska. Ból ja cholera, a krewia leciała w najlepsze. Zawinąłem się do łazienki i obmyłem rankę, zatamowałem ją i poszedłem usiąść sobie, a że koc był akurat wolny więc skorzystałem z niego. Obolały palec przyłożyłem do koca i po pewnym czasie ból zaczął odczuwalnie ustępować. tak sobie siedziałem i w pewnym momencie kolory zaczęły przybierać jakieś wyrazistsze barwy i oblał mnie pot jakbym wyszedł z basenu, no i ... ocknąłem się po niedługim czasie. Przyznam, że różnorakie zranienia to u mnie norma ale przebicie tak do kości przydarzyło mi się drugi raz w życiu i też drugi raz z tego powodu odpłynąłem. Ciekawe uczucie. Ogólnie posiedziałem na kocu ok. 40 min., tak mniemam bo nie patrzyłem na cykadło i ... wróciłem do czynności dnia powszewdniego. Dziś już nic nie czuję poza odstającym skrawkiem miąska, który w chwilach zapomnienia daje o sobie znać.
nie polecam nikomu takiego sposobu praktykowania tego akumulatorka ale gdyby kiedyś coś to pamiętajcie, że naprawdę to działa.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1319
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 14
x 54
Podziękował: 103 razy
Otrzymał podziękowanie: 1634 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: barneyos » sobota 20 lip 2013, 08:51

Czy myślałeś już o kontrakcie z NFZ ? :lol:
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 15
Podziękował: 5088 razy
Otrzymał podziękowanie: 1608 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 23 lip 2013, 14:25

Z moim negatywnym nastawieniem do tej przeklętej instytucji nie próbuję nawet, jednak Twój optymizm umożliwiłby Ci podpisanie takiej umowy nawet z "Kasą Chorych". ;)
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Fair Lady
Posty: 1504
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 5
Podziękował: 556 razy
Otrzymał podziękowanie: 863 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » wtorek 23 lip 2013, 14:32

Gdy dyskutuje sie na temat wolnych energii sila rzeczy integruje sie fizyke, matematyke (geometrie ksztaltu), mistyke i sile tworcza, wiec trudno mysli poszarpac i rozdzielic do pudelek z roznymi podtytulami.
I tak np. Dariusz pisze
@Fair Lady, mówimy wciąż o tym samym, a różnimy się tylko w szczegółach. I niech tak będzie. Ty próbuj przemycać teorie naukowe dotyczące tego zagadnienia tylko nie wybiegaj za daleko w kombinacjach ;), ja natomiast pozostanę przy praktyce. :D


I wlasnie widze, ze praktykujesz z kocem orgonowym.
Ja tylko pragne dorzucic, ze opisane powyzej odczucia znam z dwoch zrodel: akupunktury i osteopatii. Czyli ten orgon to wlasnie ta sila CHI, ktora sie uwalnia ze srodka, z ukladu nerwowego poprzez ODBLOKOWANIE kanalow.

Takie blokady nalozone sa na ok 80% populacji - i to zupelnie swiadomie przez pewne sily. Dlatego urzadzenia typu free energy lub chocby alternatywne metody leczenia w tym osteopatia !! sa celowo spychane na bocznice.
Robi sie wszystko, aby ludzi utrzymac w ... chorobach i wiecznym strachu.
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 15
Podziękował: 5088 razy
Otrzymał podziękowanie: 1608 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 23 lip 2013, 16:34

Doskonale o tym wiem i nie neguję.
Przyznasz jednak, że posługiwanie się tak prostym w swej konstrukcji (niemal jak cep) kocyku jest znacznie łatwiejsze niż mozolne wyszukiwanie odpowiednich punktów do nakłuwania, nie mówiąc już o poznawaniu wszystkich tego tajników.

W jednym punkcie znów się z Tobą nie zgodzę:

Fair Lady pisze:... Czyli ten orgon to wlasnie ta sila CHI, ktora sie uwalnia ze srodka, z ukladu nerwowego poprzez ODBLOKOWANIE kanalow. ...


Ta energia nie uwalnia się z tych kanałów to ich odblokowanie powoduje swobodniejszy do nich jej dostęp. Ona nie jest w nas to my ją absorbujemy. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Fair Lady
Posty: 1504
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 5
Podziękował: 556 razy
Otrzymał podziękowanie: 863 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » wtorek 23 lip 2013, 21:15

Niestety nie!

Ta energia nie uwalnia się z tych kanałów to ich odblokowanie powoduje swobodniejszy do nich jej dostęp. Ona nie jest w nas to my ją absorbujemy.


Dam przyklad z rekawa:)

Dariusz X wymyslil koc orgonowy i pragnie nawiazac kontakt z rownymi sobie np. energia mk czy innymi uzytkownikami...

Fair Lady zaprasza Dariusza w Lodzi na prezentacje wynalazku.

Co robi Dariusz?

Z jednej strony chce zaprezentowac swoj koc, a z drugiej boi sie konsekwencji tego przedsiewziecia.

P.S. Malzonka nie jest zaproszona na owa prezentacje.


Chyba o tym pisal Wilhelm Reich, czy co? ;)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 15
Podziękował: 5088 razy
Otrzymał podziękowanie: 1608 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 04 wrz 2014, 14:32

Troszkę podszkoliłem się we wstawianiu fotek więc zapodam dzieło rąk moich (oczywiście nie tylko moich, bo ktoś mi pomagał przy pikowaniu tych koców):

Zdjęcie0033.jpg
Mały koc orgonowy
(1.29 MiB) Pobrany 357 razy


Zdjęcie0030.jpg
Duży koc z jednej strony
(1.39 MiB) Pobrany 357 razy


Zdjęcie0032.jpg
Duży koc z drugiej strony
(1.29 MiB) Pobrany 357 razy


Zdjęcie0036.jpg
Duży koc z dwoma orgonitami - również mojej produkcji
(1.28 MiB) Pobrany 357 razy
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7170
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 24
x 216
Podziękował: 5581 razy
Otrzymał podziękowanie: 11129 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 04 wrz 2014, 19:25

Jakiego materiału użyłeś? Czy to jest bawełna?



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 15
Podziękował: 5088 razy
Otrzymał podziękowanie: 1608 razy

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 04 wrz 2014, 19:56

Mały kocyk jest z wełny, a duży z wełny z merynosów, czy jakoś tak.
Bawełniana jest poszewka na mały kocyk.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

kriswolf
Posty: 1
Rejestracja: czwartek 27 cze 2019, 19:33
Otrzymał podziękowanie: 1 raz

Re: Koc orgonowy i inne takie urządzenia - doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: kriswolf » czwartek 27 cze 2019, 19:40

Czytając o warunkach w jakich należy korzystać z koca, okazuje się, że dla większości osób posiadanie takiego nie ma sensu. Każdy ma przecież telefon czy telewizor. Rozumiem, że Pan, nawet na wsi, nie ma urządzeń elektrycznych ?
0 x



ODPOWIEDZ