Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Syntetyki - czym, kim są?

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 13 kwie 2016, 09:28

Temat "syntetyki" jest niewątpliwie pasjonujący dla wielu,szczególnie w czasach gdy informacja staje się popularna, a do prawdy trudno dotrzeć.

Ja przekazałam co wiem, dla mnie jest to logiczny ciąg wydarzeń , służący bardzo widocznemu celowi, który nie służy dobru CZŁOWIEKA, dlatego jak najwięcej osób powinno poznać tą wiedzę by w oparciu o nią podejmować swoje decyzje bardziej świadomie.
Mnie ten temat jako temat nie fascynuje , nie jestem jego tropicielką , nie szukam sposobów ciągłej identyfikacji tych ludzi, nie mam zamiaru poświęcać mu ciągle mojego czasu.

Dawno temu syntetyki nazywano "ziemianami" bo powstali na ziemi z jej elementów, później zmieniano wielokrotnie nazewnictwo, odróżnianie zatarło się na tyle że wszystkich nas nazywa się identycznie ludźmi.

Pomimo że informacji w temacie jest niewiele i są starannie ukrywane przedostają się czasami jednak istnieje problem z ich odczytem i zrozumieniem. Świadomość ludzi jest jaka jest .. brak rozróżniania i wiedzy na temat iż ziemia tak naprawdę nie jest domem żadnej z cywilizacji kosmicznej , jest dla wszystkich szkołą rozwoju duchowego. Wcielenie następuje przez umieszczenie jednej ISKRY ŻYCIA w kombinezonie doświadczalnym .. typu ciało ludzkie.. Po zakończeniu nauki odejście z niego przez śmierć do własnej cywilizacji na różne planety. Na nich te wcielone ISKRY ŻYCIA jako ludzie wcale nie muszą używać ciał fizycznych humanoidalnych, mają różne zależnie od warunków panujących na ich planetach oraz ich potrzeb poznawczych.

Niektórym ludziom trudno jest się z tym faktem pogodzić , trudno zaakceptować nieznaną wiedzę gdy praktycznie cale życie uznawali nieprawdę za prawdę.

Szukanie winnych , osądzanie jest może bardziej pasjonujące niż szukanie zrozumienia i akceptacja prostoty , że ci dawni Anunaki z gwiazd , twórcy syntetyków ,to również wielu współczesnych ludzi.
Taka była ich dawna świadomość , takie wybrali doświadczenia, poszukiwania i plan twórczy.

Co z tego wyszło..... widać w naszym TERAZ.... eksperyment zdominował twórców , uniezależnił się zapanował nad emocjonalnością LUDZI wykorzystał ich potencjał i energię dla siebie.

Stał się fizycznie nie do odróżnienia w całokształcie ludzkiej grupy , poznał ludzi na tyle, że wie jak i kiedy wykorzystywać ich empatię , wie że na niej można doskonale grać, i robią to perfekcyjnie.

Pomału cyklicznie wycofuje się fragmenty starej prawdziwej wiedzy , zastępując ją spreparowaną , nie prawdziwa, zatem poszukiwania prawdy zapisanej są niezmiernie trudne.
Nawet ta na tabliczkach nie do końca jest ( moim zdaniem ) prawdziwa, pomieszane sa informacje , zmienione nieco nazewnictwo.
Ale jednak COŚ..... co nieco przetrwało, żeby zrozumieć więcej ,trzeba podejść do swojej wiedzy z dystansem. Potraktować ją jako nie istniejąca na czas poznawania, a nowa jako absolutnie możliwą i zacząć logicznie analizować przekazywane fakty.. wówczas jest szansa na lepsze zrozumienie. Bo twierdzenie.... ja wiem inaczej... to jest bzdura... zamyka wszystko.
Pojawiła się informacja, którą wklejam do dyskusji zainteresowanym..... ja nie traktuję wszystkiego jako 100% prawdę ale nie odrzucam również jako totalną bzdurę.


http://innemedium.pl/wiadomosc/czy-annu ... -mineralow

Anunaki .... to DWA RODY .... jeden z nich na czele ze swoim "OJCEM RODU" ENKI był twórcą syntetyków, drugi RÓD na czele ze swoim "OJCEM RODU" ENLIL był przeciwny temu eksperymentowi, bo uważali że tworzenie takich niewolników uwłacza godności i systemowi wartości Energii tej świadomości którą oni są, może doprowadzić do wielkiej tragedii na skalę kosmosu.

Akt posiadania wolnej woli zezwalał również na takie tworzenie Życia ... które jest syntetycznym odbiciem , kopią naturalnych procesów.

Szaraki to kolejny etap twórczy uniezależnionych od swoich twórców syntetyków, to przez nich dla nich tworzony aparat wykonawczy do rożnych zadań, ale również odwrócenie uwagi od rzeczywistej prawdy o nich.

Wszystkie eksperymenty , które syntetyki prowadzą na ludziach, zwierzętach i całej naturalnej przyrodzie służą modyfikacji ich ciał ( przecież nie ewoluują jak CZŁOWIEK posiadający DUSZĘ) , zatem muszą wprowadzać ciągłe korekty.

Ziemia jest ma zablokowany energetycznie kontakt z kosmosem poprzez pas kakofonii dźwiękowej , która jest już coraz mniejsza. Tak naprawdę niezmiernie trudno jest opuścić tą strefę ,wszystkie procesy życia i doświadczania wcielonych Energii zamknięte sa w polu energii astralnej. Odbywają się w tej przestrzeni , dusze wracają do astralu nie zgromadziwszy wystarczającej mocy energetycznej by scalić się ze swoimi astralnymi matrycami , grzęzną w tzw. fokusach w pozornych snach o swoim istnieniu.

To drugi bardzo obszerny i skomplikowany temat , dotyczący uwięzienia ISKRY ŻYCIA w cyklach koła karmy, które zabezpieczają dostawę energii syntetykom.

Pamiętać trzeba że te byty korzystają z technologii niedostępnej na ziemi dla wcielonej Duszy, mogą tworzyć przeróżne hologramy ( przestrzenne, dźwiękowe filmy) , które CZŁOWIEK , który otworzy sobie "trzecie oko" ogląda i słyszy .... ;) :D z wielką wiarą uznaje je za prawdę, prawdę i tylko prawdę, która niestety bardzo rzadko są.Syntetyki mogą nam się jawić jako istoty bardzo piękne ale i okropne..np. gady, reptylianie . Nakładanie holograficznej formy jest identycznie łatwe jak nałożenie kostiumu przez aktora. Zatem mogą się pokazać jako Bóg i demon wszystko zależy od celu który chcą osiągnąć.

Zatem manipulacja LUDZKOŚCIĄ dla nich jest rzeczą bardzo prostą,bo wiedzą jakich częstotliwości użyć by nasze oko nie nie zarejestrowało tego co naprawdę robią i jak naprawdę wyglądają.Nam się tylko wydaje że widzimy wszystko ale powyżej określonej wibracji fizyczne zmysły nie rejestrują obrazów.

Proponuję zainteresowanym głębiej tematem osobiste poszukiwania ( kto szuka ten znajduje..) wówczas odkrywana przez was osobiście wiedza będzie dla was wiarygodna.

Moje główne zainteresowania skupiają się w innym miejscu, życzę powodzenia.. analizujcie logicznie każdą informację, naprawdę będą zaskakujące efekty.
Nie dawajcie się podstępnie okradać z energii, zawsze warto oglądać swoje reakcje na tle każdego tematu.. spokój wewnętrzny pozwala widzieć i poznać więcej.

Ale można wybrać również trzecią alternatywę.. powiedzieć iż nie ma żadnych syntetyków, to tylko fanaberie mentalne i uwarunkowania strachem.. wpojone stereotypy.. można i tak.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

ex-east
Posty: 997
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 57
Podziękował: 333 razy
Otrzymał podziękowanie: 1159 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: ex-east » środa 13 kwie 2016, 17:33

Z mojego punktu widzenia jako osobowosci temat "syntetykow" - to czy istnieja czy nie i jacy sa czy tez co robia - jest tematem drugorzednym ,choc zapewne fascynujacym. Wazniejsze jest to, w jaki sposob tzw syntetyki moga kontrolowac ludzka istote. To czy jako dusze ludzie tu sa w skafandrach takich czy innych, to tez drugorzedny temat. Fascynuje mnie sam software do komunikacji sztucznej inteligencji z ludzkim umyslem. Taka platforma komunikacji musi istniec aby mogla w oglole przebiegac komunikacja ( albo pobieranie energii z czlowieka ) .
Obok nas zyja ptaki , rosliny i zwierzeta z ktorymi na ogol nie komunikujemy sie bo nadajemy na innych falach ( pisze o swiadomej, rozumnej komunikacji ) . Aby taka komunikacja miala miejsce niektorzy naukowcy buduja urzadzenia - czipy - ktore wszczepiaja w mozgi na przyklad zwierzat, aby wydawac im polecenia. Czip jest interfejsem komunikacyjnym. W przypadku wysoko rozwinietej technologicznie cywilizacji to nie musza byc czipy, ale same programy funkcjonujace bezposrednio w umysle czlowieka . Programy z ktorymi Czlowiek sie identyfikuje uznajac je za swoje , utozsamiajac sie z nimi na tyle, ze wrecz uwaza, ze to jest sam on. "Mysle wiec jestem" - to jeden z takich podstawowych programow, nad ktorym rzadko kto sie zastanawia. Przyjmujac go za pewnik sami stajemy sie syntetykami odgradzajac sie od reszty Natury kokonem samozadowolenia ze swojej wyzszosci , uwazajac sie za wladcow Ziemi. Korzysci z takiego paradygmatu wydaja sie oczywiste - mamy cywilizacje .Druga strona medalu jest taka , ze przyjmujac ow program popadamy w niewole, otwieramy interfejs dla komunikacji z cywilizacjami o wiele lepiej rozwinietymi , niekoniecznie nam sprzyjajacymi. Uczestniczac w grze na zastanych warunkach ( pieniadz , wladza , posiadanie ) otrzymujemy znaczone karty, ktorymi nie da sie wygrac z krupierem.
Rozwiazanie dylematu gracza jest dosc proste - po pierwsze rozpoznac czym /kim jestem, co to znaczy , ze jestem. Tak , jak kazdy uczestnik jakiejkolwiek gry jest graczem , tak w rzeczywistosci syntetycznej , sztucznie wykreowanej, w ktorej wszyscy bierzemy udzial, kazdy jest syntetykiem. To jedynie sztuczna nakladka starajaca sie przejac kontrole nad Zyciem poprzez bardzo silne uwarunkowania takie jak religia , jak popedy , jak dazenie do szczescia i milosci, albo do zapewnienia sobie godnego zycia. Do kazdego z tych celow sluza srodki , a te sa takie, jakie przyjelismy w procesie socjalizacji i wychowania i to te wlasnie czynniki sa sterownikami ktorych uzywac moga nie-ludzie . Dla nich te pragnienia sa nieznane , bo maja inne - musza zywic sie energia istot zywych, aby przetrwac .
Zastanawia mnie, czy istnieje mozliwosc zmiany relacji syntetyczno-ludzkich na bardziej symbiotyczne , nizli stricte pasozytnicze . Skoro juz jakies relacje sa, to inteligentne istoty powinny wypracowac model, ktory zapewnilby im wspolprace na obopolnych korzysciach przy zachowaniu swoich odrebnycg priorytetow zyciowych .
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7892
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 225
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10753 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 13 kwie 2016, 19:06

Tylko w/g mojej wiedzy syntetyki pobieraną energie przekazują"do góry" swoim władcom, zresztą wampirem energetycznym jak najbardziej może być również człowiek z duszą, a już w 100%, jeśli ma podczepione jakieś byty. I te podczepienia należałoby uznać, za zjawisko dość nagminne ze względu na brak świadomości tego faktu wśród ludzi.

Natomiast te aspekty, na które zwracała @Kiara są powodowane właśnie przez niską świadomość, a przede wszystkim przez religijne zakodowanie ludzi, że nie ma reinkarnacji. Gdyby ludzie byli tego świadomi to o wiele bardziej ostrożnie podchodziliby do życia, związków itd. i zwracali uwagę na energie. Cóż, większość jest absolutnie przekonana, że to ciało posiada duszę, a nie dusza ma doświadczenia w ciele i że po śmierci trafią już na zawsze do nieba, no może do czyśćca po drodze.
Zwłaszcza ci którzy się spowiadają to uważają, że już zrobili dość i karma, czyli prawo powszechnego przyciągania ma potem swoje żniwo.
Ale syntetyki powinny mieć lepiej bo karma na program nie przejdzie, choć przypuszczam, że i oni są programowani do wytwarzania negatywnej energii.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6751
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 460
x 113
Podziękował: 5277 razy
Otrzymał podziękowanie: 9582 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 16 kwie 2016, 13:15

wczoraj mieliśmy ok godziny 12:00 potężne wahnięcie co widać na wykresie - czyli była jakaś potężna korekta...To już nie jest poziom 3D .. spodziewajmy się sporych niespodzianek .
taką niespodzianką zapewne jest wypowiedź Putina wczoraj : według źródeł, rosyjski prezydent powiedział, że "95% światowej klasy rządzącej nie jest nawet człowiekiem", ale są to "zimnokrwiste hybrydy ", które są" członkami starożytnego kultu ".tutaj szczegóły
http://beforeitsnews.com/alternative/20 ... 37546.html

http://kochanezdrowie.blogspot.co.uk/20 ... ogrom.html
https://www.youtube.com/watch?v=gzcjZqG35EE&feature=youtu.be
0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

greg
Posty: 13
Rejestracja: piątek 08 kwie 2016, 02:07
x 2
Otrzymał podziękowanie: 24 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: greg » niedziela 17 kwie 2016, 03:00

Taka refleksja, czytając ten wątek.

Jestem przekonany, że - mimo iż ponoć "syntetyków" jest wśród ludzi tyle co "mrówków" i wbrew wynikającej z tego prostej arytmetyce - żadnej czytającej ten wątek osobie nawet przez myśl nie przejdzie, że to ONA mogłaby być syntetykiem.

Dlaczego? Ano, po prostu dlatego, że jedną z typowych ludzkich cech jest współczucie dla siebie samego i grupy ludzi uznanych za "swoich", przy jednoczesnej deprecjacji i wręcz odczłowieczeniu tzw. obcych. To dlatego nikomu nie przyjedzie na myśl, że on sam mógłby być syntetykiem. Dlaczego nie? No bo NIE i TYLE! Chyba wiem, kim jestem, mam UCZUCIA, jestem człowiekiem! Ale on... on ich nie ma! On nie jest prawdziwym człowiekiem! To podczłowiek, gad, reptylian! Syntetyk!

W tym momencie mamy gotowe uzasadnienie każdego nieludzkiego (a jakże!) okrucieństwa, każdej nikczemnej wojny, każdego masowego zabijania.

Kochani, it's the same old story. Wątki takie jak ten tylko potwierdzają, jak trudno nam wyjść poza te tragiczne schematy i jak silną władzę mają nad nami. I jak wiecznie powracają przebrane w nowe szaty.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 17 kwie 2016, 08:21

Jeszcze raz ..TEN WĄTEK ( w moim założeniu) NIE MA NA CELU REPRESJONOWANIA KOGOŚ !!!!

Zatem twoje refleksje greg nie są meritum wątku,on służy WYŁĄCZNIE zrozumieniu naszej inności oraz celu pojawienia się syntetyków jak również zrozumieniu głębszemu tego , co dzieje się na ziemi od wielu tysięcy lat , do czego TO prowadzi i JAK można zmienić swoje reakcje by nie współtworzyć tego tragicznego dla nas scenariusza.

Oczywiście że zdecydowana większość syntetyków nie wie kim są , czuje się ludźmi, to normalne i naturalne.
Zdecydowana większość LUDZI również nie wie że są wcielonymi ENERGIAMI samo świadomościowymi,identyfikuje się wyłącznie z ciałem materialnym i uważa , że gdy ono umiera następuje ich totalny i bezpowrotny koniec.
Religia utrzymuje nas w takim przekonaniu , zablokowana jest informacja prawdziwa, to niby skąd LUDZIE maja znać PRAWDĘ?

I o nią właśnie chodzi w tych dyskusjach, a nie o degradowanie i prześladowanie ludzi obok nas. Każdy zakończy swoje fizyczne życie we właściwym dla niego czasie, jedni jako wcielająca się Energia duchowa powrócą w kolejnych reinkarnacjach, natomiast syntetyki nie powinny być tworzone po raz kolejny, nie powinny pojawiać się w naszej przestrzeni jako ludzie. Bo mają cel blokowania naszej ewolucji , utrzymywania niskiej wibracji ziemi i LUDZI dla możliwości swojej bytności obok nas.

Fizycznym przejawem realizacji ich celu są właśnie eksperymenty na LUDZIACH ( służące im do modyfikacji ich programów życia, wszak nie ewoluują naturalnie), są to obrzydliwe z wielkim okrucieństwem eksperymenty na dzieciach, dorosłych ludziach i zwierzętach. Chodzi im po pierwsze o poznawanie naszych reakcji nerwowych na wszystkie zjawiska , o obejrzenie przepływu energii w systemie nerwowym w przeżywaniu radości i tragedii, euforii i największego bólu i cierpienia, bo kopiują dla siebie te reakcje tworząc doskonale programy oparte na impulsach elektrycznych, ale do tego potrzebna im również jest nasza energia.

Świat syntetyczny jest zupełnie inny niż świat biologiczny pomimo że jest jego kopią.
Czy powinniśmy oddać syntetykom nasze prawo do wolności, ewolucji i uczuć ? Podporządkować się ich decyzjom i nawet nie wspominać o ich istnieniu i agresji na ziemię i życie CZŁOWIEKA posiadającego DUSZĘ? Syntetyki DUSZY nie posiadają, maja inną budowę energetyczna bo nie maja również czakry życia , energii duchowej kundalini wypływającej z niej i nie maja czakry serca oraz szyszynki w naturalnej wersji.

Doskonale zdaję sobie sprawę z faktu że pojawi się wielu obrońców możliwości ich bycia w naszym świecie.Na szczęście nie jest to możliwe w wyższej wibracji IV wymiaru, która systematycznie się podnosi , uzyskamy ten poziom na szczęście , nic i nikt tego nie powstrzyma.

Życie na ziemi zmieni się diametralnie otworzy się nasza świadomość , zrozumiemy i zobaczymy całą naszą przeszłość, w TERAŹNIEJSZOŚCI IV wymiaru NIE MA MIEJSCA NA OBECNOŚĆ SYNTETYKÓW NI NA ICH ZNIEWALANIE LUDZI.

Nie będzie żadnej depopulacji , będzie naturalny cykl odejść bez możliwości kolejnych urodzin syntetyków.
Jest to absolutnie naturalny sposób uwolnienia się od ich dominacji oraz agresywnego i obrzydliwego eksperymentowania na LUDZIACH.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 7892
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 225
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10753 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 17 kwie 2016, 10:53

Wszystkie ilościowe szacunki pochodzą ze źródeł pozazmysłowych i zgadzam się, że nie są one meritum tego tematu, zresztą dyskutowaliśmy już o tym kilka razy. I nie o to chodzi. Sama informacja jakoby miała tworzyć podziały. Tylko się pytam zwolenników takiego spojrzenia - w jaki sposób? Potrafisz odróżnić jednego od drugiego? Nie i 99,99% pozostałych też nie potrafi. Owszem są ludzie działający na energiach i oni mając ten dar, potrafią, ale ich wysoki poziom etyczny nie pozwala im na wskazywanie, bo to i tak byłoby bez sensu.
Każdemu żywemu organizmowi należy się bezwzględny szacunek dla daru życia. Natomiast nie wolno akceptować ich negatywnych poczynań, niezależnie od tego, czy dotyczą syntetyków, czy ludzi z duszą, bo i wśród nich też są one dopuszczalne, zwłaszcza w zakresie wyrównań karmicznych.
O ile na poziomie świadomym rozwiązania są dość łatwe, to niestety rzadko używane, bo ofiary boją się przestać być ofiarami - to na poziomie podświadomym wampiryzm energetyczny kwitnie. Ale i tu są sposoby, ochrona itd., tylko znowu ofiary albo nie wiedzą, albo nie chcą, lub zwyczajnie nie mają czasu się tym zająć, uważając to za "małą szkodliwość". Niestety takie myślenie jest zupełnie nieopłacalne i kończy się źle lub bardzo źle.
Na szczęście wibracje ziemi i ludzi podnoszą się i świadomość też wzrasta, choć bardzo powoli.
Krótko mówiąc chodzi o to aby zablokować oddawanie, czy kradzież naszej energii. To zwykle w pierwszej fazie wyzwala agresję i ofiara poznaje prawdę, jeśli jest świadoma, a potem po odcięciu zasilania sterujący syntetykiem muszą szukać innego źródła, bo grozi im głodowa śmierć.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Bernard
Posty: 29
Rejestracja: niedziela 13 sty 2013, 20:09
Podziękował: 18 razy
Otrzymał podziękowanie: 23 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: Bernard » niedziela 17 kwie 2016, 22:59

Kiara pisze:Nie będzie żadnej depopulacji , będzie naturalny cykl odejść bez możliwości kolejnych urodzin syntetyków.

Kiaro, jak mam to rozumieć? Do tej pory myślałem ze to tylko Iskry Boze miały możliwość ponownych urodzin w ciałach ludzkich na ziemi. Czy to oznacza że syntetyki tez stoją albo staly w kolejce? Czy zatem programy syntetyków konkurują z Iskrami Bożymi o to kto wejdzie w ciało noworodka który się narodzi? Czy ktoś zarządza tym kto ma pierwszeństwo albo czy program syntetyka może wyprzeć Iskrye Boża z ciała? Czy mogła byś wyjaśnić jak Ty to widzisz?
0 x


uściski,
Bernard i Słońce :D

greg
Posty: 13
Rejestracja: piątek 08 kwie 2016, 02:07
x 2
Otrzymał podziękowanie: 24 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: greg » poniedziałek 18 kwie 2016, 01:34

Jakie to ciekawe, że znalazłem to forum, miejsce zgrupowania tzw. aniołów, czujących się wybranymi i odpowiedzialnymi za los Ludzkości... Jeszcze kilka lat temu zapewne byłbym jednym z tych, co zasilają je nowymi anielskimi ideami, teraz raczej będę głosem po prostu "rozsądku"... Liczę na mądrość i zrozumienie. A chyba najbardziej, na zdrowy dystans. To także kwestia NASZEJ ewolucji...

@Kiara, twoje rewelacje na temat syntetyków nie są niczym, co można by znaleźć w jakichkolwiek "wiarygodnych" źródłach, to po prostu owoc twórczości twojego umysłu - lub twórczości innego umysłu, od którego to przejęłaś. Samo w sobie, nie jest to niczym złym, ba - nie oznacza nawet, że automatycznie te rewelacje są fałszywe - ale ostrożnie: umysł to potężny atrysta, to Samograj. Umysł to potężny wzmacniacz, wzmacniający to, co do niego wkładasz. Wkładasz niejasne przeczucie, że ta lub inna osoba funkcjonują tak jakby inaczej (nie rozumiesz ich po prostu) - i dostajesz wynik, że to nie są ludzie, tylko bezduszne biologiczne, klonowalne komputery. Jeszcze jakiś czas temu, nie wpadłabyś na to, bo nie było ani komputerów, ani klonowania, ani nie odkryto jeszcze DNA. Teraz możesz już posługiwac się tymi terminami, bo poczynione naukowe odkrycia dają twojemu umysłowi taką broń do ręki. Zobaczymy, co twój umysł wyświetli ci za kilka lat, jak nauka odkryje nowe rzeczy, o których obecnie jeszcze nie wiemy.

Teraz: czy te "informacje" są prawdziwe czy fałszywe? Wszyscy czujemy, że materialna rzeczywistość jest zaledwie rezultatem (sceną) czysto mentalnych procesów, które najpierw dzieją się w świecie myśli i emocji. Jeśli tak jest, to znaczy, że istnieje wyższy meta-poziom, który jest konstytutywny dla ostatecznej rzeczywistości, jakiej doświadczamy. No więc próbujemy dostać się TAM i odgadnąć, co się TAM dzieje, żeby ostatecznie mieć wpływ na to, co dzieje się tutaj.

Ale ostatecznie jedynym praktycznym efektem takich usiłowań może być szerzenie poczucia strachu i bezsilności wśród realnie istniejących ludzi. Bo co ma odnaczać "informacja", że zagrażający nam Obcy "są wśród nas", a my nawet nie jestesmy w stanie ich rozpoznać? Oznacza ni mniej ni więcej tylko to, że czujemy się jeszcze słabsi i jeszcze bardziej zagrożeni. Nie wiem, komu, jeśli nie siłom negatywnym, zmierzającym do osłabienia ducha, miałoby to służyć.

Obserwując Naturę łatwo zauważyć, że w przyrodzie istnieje coś takiego jak łańcuch pokarmowy. I - zapewne słusznie - domyślamy się, że jesteśmy osadzeni gdzieś pośrodku tego łańcucha. I co z tego? Robimy tragedię z poziomów, które nas kontrolują, ale jeśli chodzi o poziomy, które kontrolujemy me, uznajemy to za oczywiste i nie podlegające dykusji. Tymi poziomami są Planeta Ziemia, świat roślin i zwierząt. Tutaj to my jesteśmy właścicielami Matrixa, jaki stworzyliśmy dla innych Ziemian. Ale - ponieważ czerpiemy z tego (krótkowzroczne) korzyści, zbywamy to milczeniem, natomiast protestujemy z powodu poziomów, które nas kontrolują. Widzę tu drobną niekonsekwencję. Chyba Kundera napisał, że wśród wszystkich różnic, jakie dzielą ludzi na Ziemi, tylko co do jednego wszyscy się zgadzają niepodzielnie: że krowa to źródło mleka i mięsa. Mi osobiście właśnie ten aspekt sprawia najwięcej bólu, bo w ciągu zaledwie 150-200 lat doprowadzamy - i to wszyscy - Planetę, na której życie ewoluuje od 3 miliardów lat do stanu wykończenia.

@Blue

"Natomiast nie wolno akceptować ich negatywnych poczynań, niezależnie od tego, czy dotyczą syntetyków, czy ludzi z duszą, bo i wśród nich też są one dopuszczalne, zwłaszcza w zakresie wyrównań karmicznych."

Nie istnieje nic takiego jak bezsensowne, przypadkowe zło. To, co postrzegamy jako zło może być wynikiem - jak sam piszesz - rozliczeń karmicznych, bądź po prostu potrzeby jakichś dusz, żeby tego właśnie doświadczyć. Ewentulne zło, którego źródłem mieliby być "syntetyczni", również wchodziłoby w całość wymiany energetycznej, w tej samej kategorii, co np. wypadek na budowie bądź śmierć w wyniku upadku windy. W tym zakresie jestem całkowicie spokojny. Właśnie dlatego kosmos nazywa się Kosmosem, czyli Porządkiem, a nie Chaosem. To jest podstawowa ludzka wiara, której nigdy nie powinniśmy zgubić, bo dopiero wtedy bylibyśmy narażeni na prawdziwą jazdę po głębinach Ciemności. Interesowałem się teoriami Davida Icke'a do momentu, kiedy w którejś jego książce przeczytałem, że Kosmos jest w trakcie przejęcia, czy też dywersji przez negatywną energię. To jest negatywna wiara - granica, której nam nie wolno przekraczać, bo wtedy stajemy po stronie własnie tej negatywnej energii, przed którą usiłujemy się bronić. Osobiście nie jestem w stanie żyć, wierząc w chaos.

Jesli chodzi o kradzież energii i w ogóle wszelkiego typu manipulację, zasady są te same czy to jeśli chodzi o ludzi, czy też jakieś byty nadrzędne. To są po prostu gry-inertakcja w zakresie całości Świadomości. Wszyscy musimy się nauczyć, jak się bronić, no i żeby samemu nie grać brudno. To jeden z głównych celów, dla jakich tu żyjemy, więc trudno domagać się taryfy ulgowej. Nawet zwierzęta stosują te gierki w zakresie swoich możliwości.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 18 kwie 2016, 07:28

Ja nie mam zamiaru kogoś do czegoś przekonywać, to po pierwsze i najważniejsze. Każdy sam powinien szukać prawdy, powinien.... wcale nie znaczy musi, to po drugie.
A, po trzecie zawsze były i są opcje ukrywające informacje i mataczące pozostałą wiedzą , czerpiące korzyści z braku jej u LUDZI, służące syntetykom i ich cywilizacji.

Nie ma dla kogoś wiarygodnych informacji, a dla innych one istnieją, to kwestia osobistej świadomości
Obecne rządy i elity władzy nie mają celu ujawniania takiej wiedzy, bo wykorzystują nieświadomość LUDZI do manipulowania nimi.
Nie ma również wiarygodnej informacji z dowodami ,że CZŁOWIEK ma duszę, a jednak mało jest osób zaprzeczających temu faktowi.

Właściwe jest by każdy został przy swoich prawdach ,ja nie mam potrzeby przekonywania kogoś do prawd , których ktoś nie uznaje.

Zatem dyskusja typu udowodnij prawdę... przedstaw dowody.... mnie nie interesuje, jest ich całe mnóstwo w sytuacjach , które są wymuszane na LUDZIACH WBREW ICH DOBRU, LOGICE I NATURZE... to GMO, GENDER, SMUGI CHEMICZNE NA NIEBIE, TWORZENIE SYNTETYCZNEJ INTELIGENCJI I ZASTĘPOWANIE NIĄ LUDZKIEJ , WYPACZONE PROGRAMY NAUKI I ROZWOJU, USIŁOWANIA ZMIANY NASZEGO DNA NA SYNTETYCZNE, PRZYMUSOWA ISLAMIZACJA EUROPY , ZMIANA INFORMACJI HISTORYCZNEJ , ODCINANIE CZŁOWIEKA OD JEGO NATURALNEGO ŚRODOWISKA I WYMUSZANIE UŻYWANIA SYNTETYCZNYCH LEKÓW ORAZ WITAMIN,WPROWADZANIE PRAWA DZIAŁAJĄCEGO PRZECIW NASZEMU DOBRU, UŻYWANIE BRONI PSYCHOTRONICZNEJ PRZECIW LUDZIOM I ZWIERZĘTOM... WSZYSTKIE OKRUTNE I OBRZYDLIWE EKSPERYMENTY MEDYCZNE NA DZIECIACH I DOROSŁYCH , STEROWANIE LUDZKIM MÓZGIEM W CELU MENTALNEGO PODPORZĄDKOWANIA SOBIE LUDZI.... jest wiele jeszcze innych elementów pokazujących usiłowania zniewolenia ludzi przez syntetyczna inteligencję.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

filiżanka
Posty: 349
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 8
Podziękował: 628 razy
Otrzymał podziękowanie: 599 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 18 kwie 2016, 09:30

Kiara w wątku o iskrze
Off Topic
Ponieważ Enki i jego ród byli Energiami o niskiej wibracji jasności i małym poziomie uczuć, reprezentowali opcję w której włada materia energią, swoim sposobem życia zniszczyli swoją planetę, byli bardzo inteligentnym rodem niezmierni technicznym, który swój rozwój promował przez kopiowanie w materii wszystkich duchowych możliwości. Oni tworzyli świat oparty na technologiach , rozwijali je gloryfikując materię i elektryczność ,zapomnieli iż w parze z tym powinien iść rozwój duchowy.

To bardzo trafne wytłumaczenie kto TO wszystko robi- całkiem techniczna"(ga) ludzina " o "małym poziomie uczuć"
0 x



greg
Posty: 13
Rejestracja: piątek 08 kwie 2016, 02:07
x 2
Otrzymał podziękowanie: 24 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: greg » poniedziałek 18 kwie 2016, 17:03

Kiara, Filiżanka,

doskonale rozumiem waszą frustrację obecnym obrazem życia na Ziemi. O ile jednak wierzycie w podstawowy Porządek jako nadrzędną zasadę Życia, rozważcie:

Czy Ziemia posiadałaby tzw. zasoby naturalne - węgiel, ropę, żelazo, a nawet uran - gdyby techniczny wariant rozwoju życia na Ziemi był z założenia zły?

Przecież Życie na Ziemi niekoniecznie musiało się rozwinąć w kierunku cywilizacji technicznej. Do życia nie są konieczne dobra kopalniane, z powodzeniem można żyć tylko uprawiając ziemię i budując chatki z gliny. A jednak, Europejczyk - przymuszony przez niesprzyjający klimat - skoncentrował się na materialnym aspekcie swojego życia. Trzeba było nauczyć się planować z wyprzedzeniem miesięcy, nauczyć budować domy, używać narzędzi, chronić się przed zimnem, napewnić jedzenie na cały rok, bronić przez zwierzętami i konkurującymi grupami ludzi itd. Aby osiągnąc te cele, trzeba było wprowadzić hierarchię społeczną, podział zadań, specjalizacje, zdolność oceniania wyników i udoskonalania środków, system nagród i kar itp. Te plemiona, które sie tego nie nauczyły, ginęły. Zatem, pozostały tylko te najbardziej efektywne. To wszystko da się wytłumaczyć bardzo prosto - troską o przetrwanie fizyczne.

O ile w tamtych warunkach człowiek mógł traktować Przyrodę w sposób czysto użytkowy (wypalać lasy pod zasiewy, polowac na zwierzęta), nie miało to dużego wpływu na kondycję Przyrody, bo ludzi było stosunkowo niewielu, a i technologie mało szkodliwe. Po prostu człowiek nie mógł wyrządzić większego zła Planecie.

Stopniowo, zaczęto odkrywać i nauczono się wykorzystywać złoża minerałów, a potem - już na wielką skalę - także węgiel i ropę.

Mentalne podłoże pod taki rozwój było przygotowane już wczesniej kiedy wypracowywano cechy takie jak racjonalność, upór w dążeniu do celu, ocenianie metod pod względem efektów, uczenie się na błędach, gromadzenie wiedzy i inne. Przez cały ten czas bardzo wiele się zmieniało, ale jedno pozostało niezmienne: ludzki przedmiotowy stosunek do Planety, z której czerpał życie. No i ostatecznie znaleźliśmy się w sytuacji, gdy Planeta jest nagle bardzo mała w zestawieniu z ilością ludzi i potężnymi destruktywnymi technologiami, jakimi dysponuje. Wielką tragedią jest to, że nie zauważyliśmy, kiedy to się stało i cały przemysł rozwinął się w zasadzie w założeniu o niewyczerpywalności zasobów. Nikt też nie przejmuje się inym wielkim problemem - kwestią zanieczyszczania Ziemi produktami ludzkiej działalości.

Równolegle z tym rozwojem rozwinął się system, który okazał się efektywny w przeżyciu, oparty na konkurencji i wypieraniu słabszych przez silniejszych - kapitalizm. System polityczny oparty na 4-letnich kadencjach też nie sprzyja myśleniu długoterminowemu, które jest niezbędne, żeby spróbować zaradzić tej degradacji.

O podłoże ideologiczne zadbały religie, które głosiły niepodzielną władzę człowieka nad Naturą. Być może na początku ludzkiej drogi miało to uzasadnienie, żeby wzmocnić kruche ludzkie ego, później jednak ten sposób myślenia stał się gwoździem do trumny.

No i jesteśmy tu gdzie jesteśmy - w głębokim materialnym i duchowym padole, niemal w czarnej dziurze. Obecnie już nawet nie trzeba się doszukiwać pojedynczych osób, które zakulisowo sterują takim czy innym rozwojem zdarzeń - te rzeczy dzieją się niejako automatycznie. Owszem, takie osoby też istnieją, tak jak istnieją wielkie Super-Rekiny wyselekcjonowane przez stulecia i tysiąclecia walk rekinów.

Jednak wcale nie jest takie oczywiste, czy wielkie rekiny są źródłem całego tego zła, czy też tylko niezbędnym jego elementem składowym. Jajko czy kura?

Osobiście jestem zdania, że

1) do wytłumaczeniu obecnego położenia nie jest konieczne uciekanie się do spisków lub Obcych, bo da się to wytłumaczyć historycznie, psychologicznie i antropologicznie.

2) Zwalanie zła na Rekiny lub Obcych jest typowym rzutowaniem własnych cech na innych i tako takie jest szkodliwe, ponieważ odwraca naszą uwagę od naszej roli w Systemie. A prawda jest taka, że to my utrzymujemy System przy życiu dokonując codziennych wyborów konsumenkich, dając upust egoizmowi, pozwalają po sobie hulać chciwości, lękowi itd. Musimy zacząć zwracać uwage na każdy najdrobniejszy aspekt naszego życia - co jemy, co kupujemy, co się dzieje z naszymi śmieciami, jak zwracamy się do naszych braci i sióstr, a nawet - o ile nie przede wszystkim - co myślimy. To są rzeczy, które MOŻEMY zrobić, są w naszej mocy. Rekiny są tak potężne, bo my sami je zasilamy - świecidełkami, którymi nas kuszą lub lękiem, który oni w nas wzmacniają, bo taka jest ich rola w Systemie. Odetnijmy im zasilanie, a schudną i odpadną od nas. Ale nie przez walkę, bo w tym zakresie nie mamy szansy wygrać z rekinami. To oni są specjalistami od walki, nie my. My jesteśmy Ludźmi, powinniśmy być specjalistami w Miłości, w Ciepliwości, w Wierze (w ostateczny Porządek i Sens), w porozumieniu i szukaniu tego, co łączy. Znacie Eckharta Tolle? Zobaczcie materiały z nim na Youtube. On znalazł diament, który każdy z nas nosi - w sobie.

3) Nawet Indianin z Amazonki da się łatwo przekupić i zatrudni się w firmie eksploatującej ropę i zatruwającej jego ziemię - w zamian za odpowiednie (niewielkie) wynagrodzenie. Pozwoli wyciąć 500-letnie drzewa w zamian za świecidełko - banknot z nadrukiem jakiegoś białasa. Z drugiej strony, nie spotkałem większej, bardziej żarliwej miłości do ziemi, jak ta, którą prezentuje grupka młodych Amerykanów, których mam na Facebooku. Założyli wspólnotę poświęconą życiu niezależnemu od dostawców usług (off-grid) i uprawie ziemi metodą ojca rolnictwa naturalnego - Masanobu Fukuoki. Dlaczego tak się dzieje? Bo ci pierwsi nie doświadczyli straty, sa na początku swojej drogi i dają się zaczarować świecidełkami i zasugerować jak ma wyglądać ich system wartości. Jeszcze niewiele wiedzą. Ci drudzy przeszli całą monstrualną drogę Świadomości i znaleźli się w punkcie, w którym wiedzą, że najnowsze najdroższe auto nie jest warte tyle co polny kwiat.

Osobiście, w tym dopatruję się sensu tego wszystkiego, co wykrzykujesz DRUKOWANYMI LITERAMI, Kiara. Po to właśnie to wszystko - są to złudy, świecidełka, pic na wodę, kij i marchewka, bat na gołe plecy - żebyśmy mogli rosnąć... No i oczywiście, musi być ktoś, kto ci przystawi do oczu te świecidełka, kto będzie cię kusił, a później jeśli nie będziesz reagować, również, kto będzie ci groził. To jest właśnie Rekin. Jego istnienie jest niezbędne żebyśmy nauczyli się odróżniać ziarno od plew i uświadomili sobie (przypomnieli sobie), co tak naprawdę jest istotne - i po długiej drodze powrócili do siebie samych.

Rzeczywiście, smutne, że tak wielka ilość ludzi ciągle reaguje na świecidełka, a druga połowa kuli się pod groźbami. Ale nie do mnie należy ocenianie tych procesów. Są to procesy kosmiczne, angażujące życie i poświęcenie Planety Ziemi, która zaoferowała się jako Matka Wylęgarka Świadomości i życie miliardów Dusz, z których każda ma własny porządek i chronologię procesu. Choć może mi się wydawać, że nie starcza czasu na przebudzenie wszystkich, szanuję ten święty proces takim, jakim jest. I nie widzę powodu, żeby się stresować. Nie zbawiajmy ludzi pod wpływem lęku lub desperacji, bo efekt będzie przeciwny. Emanujmy prostotą, niewymuszoną równowagą i pogodą wewnętrzną. Nie tyle ważne, co się mówi, ale jak.

Oczywiście nie żebym był taki doskonały. Wszystko to piszę także dla siebie samego :)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 18 kwie 2016, 18:08

Są dwie opcje, dwa rody, obydwie jak najbardziej fizyczne, jedna techniczna, która uzależnia, Energię od materii, druga duchowa w której włada Energia materią.

Obydwie korzystają z technologii i ułatwień wszelakich w życiu jednak zupełnie inaczej układa się życie LUDZI gdy Energia / Duch nie jest niewolona przez materię jak obecnie.
Widzę greg że nie łapiesz tej różnicy.
Wyższy poziom rozwoju duchowego, to jest po prostu wyższy poziom uczuć w CZŁOWIEKU, gdy on jest CZŁOWIEK NIE KRZYWDZI DRUGIEGO CZŁOWIEKA... ani zwierząt, ani przyrody szanuje ich dobro na równi z własnym.
Taka jest zasad różnic systemu wartości miedzy tymi dwoma rodami, ale..... bardzo trudne życie , które przeszli i przechodzą członkowie rodu Enki ( a jest ich zdecydowana większość na ziemi, oprócz cyborgów) spowodowało ich rozwój duchowy, uwrażliwienie na dobro, podniesienie uczuć w nich i rozświetlenie wewnętrzne.
Zwyczajnie bardzo wielu LUDZI z rodu Enki dokonało pięknego rozwoju duchowego, wspiera ich naprawdę niewiele Energii z rodu Enlila ( Jezusa... używam znanego wszystkim imienia), oni sa anonimowi w większości wypadków.
Chodzi jedynie o utrzymywanie przez nich wibracji ziemi ,żeby na wskutek zła dziejącego się na ziemi nie dokonały się nie odwracalne procesy energetyczne.
Te Energie wcielając się na ziemi MUSIAŁY obniżyć swoja wibrację do minimalnej żeby moc żyć w tych warunkach. Ich poświęcenie jest aktem pomocy wszystkim LUDZIOM, żeby ewolucja mogła się dokonać, żeby cyborgi nie mogły uwięzić LUDZI na kolejny bardzo długi cykl kosmiczny.

Zatem , dyskusja nie dotyczy TYLKO rozwoju technicznego który jest naturalnością, a sposobu korzystania z niego , oraz systemu wartości dominującego w obydwu rodach i priorytetu wartości.... Energia/ Duch.... czy materia....

ps. Kusili mnie zwodzili, straszyli i robią to nadal, ale ja idę swoją droga, drogą mojego systemu wartości.. nie podałam się żadnym trudnościom, a było ich i jest nie mało... oj nie mało.

Wszystko to traktuję jako test dla mojego systemu wartości oraz odkrywanie mojej wewnętrznej mocy, ja nie traktuję ludzi jako moich wrogów... ( nawet tych , którzy zadawali mi największy ból, zadają największe cierpienia) ja tych ludzi , również syntetyki , uważam za moich najlepszych nauczycieli. Bez nich nie poznała bym siebie, nie poznała bym moich myśli, uczuć, zachowań... a tak WIEK KIM JESTEM.

I jeszcze jedno, to również dla wszystkich przejmujących się co inni o nich mówią..... bądźcie zawsze sobą, mówcie i róbcie wszystko wedle swojego nie cudzego systemu wartości.
Nie zmieniajcie swoich barw życzeniowo dla zadowolenia innych ludzi.... bo staniecie się tylko kameleonami bez twarzy, bez osobowości, słabymi LUDŹMI, którzy nie potrafią żyć bez wianuszka adoratorów, podpierającymi się cudzymi autorytetami. Nigdy nie zbudujecie własnego.
Pamiętać trzeba ,ze diament również wymaga pracochłonnego szlifu, świadomego ze znajomością profesji ... żeby stał się brylantem... a to jest droga rozwoju osobistego, bardzo trudna droga.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

greg
Posty: 13
Rejestracja: piątek 08 kwie 2016, 02:07
x 2
Otrzymał podziękowanie: 24 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: greg » wtorek 19 kwie 2016, 01:52

@Kiara, naprawdę cieszę się, że odnalazłaś Siebie i swój modus vivendi. Mogę się tylko domyślać, że nie było ci łatwo. Tym bardziej ci gratuluję.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 19 kwie 2016, 06:54

greg ;) :D Energiom takim jak ja nie wolno nigdy zapomnieć kim są i po co się urodziły.

Potyka się każdy, robi błędy również, ale korekty są obowiązkiem naszym, wiedza musi być przekazywana niezależnie od ilości ludzi potrafiących ją zrozumieć i zaakceptować.
Forma przekazu jest niezmiernie istotna, ma być informacją inspirującą nigdy nakazem.. ni twierdzeniem uleczenia i stworzenia doskonałości kogoś kto ją pozna... bo to długa droga osobistych wyborów, doświadczeń , oraz możliwości uruchomienia swojej mocy wewnętrznej.

Sama wiedza to zbyt mało, ona musi przerodzić się w mądrość serca, dopiero życie nią sprawia, że wówczas możemy dyskutować o możliwości bycia nauczycielem dla LUDZI.

Ja uważam iż jeszcze nie osiągnęłam swojej doskonałości, nie korzystam jeszcze w pełni ze swojej LUDZKIEJ mądrości dlatego zawsze dziękowałam za możliwość publicznego bycia nauczycielem duchowym nie korzystałam z tych propozycji.Dla mnie korzyści materialne nie są najważniejsze, nie są głównym decydentem moich decyzji.

Ludzie nie zdają sobie sprawy z wagi tej odpowiedzialności wobec siebie, każdy jest energetycznym wirem .... posiada w sobie jakieś wzorce i określony poziom wibracji, doskonali nie jesteśmy , pomimo często już sporej mocy.

Stając się publicznym nauczycielem wobec ludzi, którzy przyjmują naszą wiedzę i idą za nami, podporządkowujemy ich pola wirowe swojemu , owszem powiększamy swoje o ich , ale.... BIERZE RÓWNIEŻ NA SIEBIE ABSOLUTNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ MORALNĄ I ENERGETYCZNĄ ZA ICH WSZYSTKIE BŁĘDY ŻYCIOWE. To, tak jakbyśmy się stali wieloaspektową postacią składająca się z wirów / osobowości ludzi , którzy uznają nasze prawdy za swoje... ufffff wielka odpowiedzialność i ciężar cudzych błędów.
Zwyczajnie obciążamy swoją karmę ich błędami, ich niedoskonałością,scalamy się na polach energetycznych , silniejszy podporządkowuje sobie wirowanie słabszych wirów. Bierzemy wszystko na siebie , ludzie tak zaciekle walczący o obraz najlepszego , nie zdają sobie z tego faktu sprawy, zadowalają ich tworzone sztucznie autorytety , satysfakcjonuje władza i kasa... o odpowiedzialności nikt już nie wspomina.

Ja o tym wiem doskonale , wiem że nie jestem jeszcze gotowa na na taki akt, bo jeszcze nie osiągnęłam swojej LUDZKIEJ doskonałości, zatem unikam tej roli i dziękuję za wszystkie propozycje , są jeszcze zbyt wcześnie.

Widać mam jeszcze w programie życia zdarzenia , których nie przeszłam, mój szlif nie jest zakończony, ale zawsze można i powinno dzielić się swoją wiedzą, bo może ona komuś coś ułatwić zrozumieć, może do czegoś zainspirować, może obudzić świadomość.. może pewnie wiele... dlatego piszę o tym co już wiem .... ale wiem że nie jest to jeszcze kompletna wiedza, pojawią się jej kolejne aspekty.


Obrazek

Zawsze jest coś.. za coś.....
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 22 kwie 2016, 00:24


Zbrodnie przyszłości (2). Tempo zmian i osobliwość zbrodni
Marc GOODMAN
Strateg bezpieczeństwa w sieci. Konsultant i autor bestsellerowych książek. Pisze o cyberprzestęczości, cyberterroryzmie, wojnach informacyjnych, robotyce, sztucznej inteligencji, rewolucji 2.0. Współpracuje z Interpolem i Międzynarodową Organizacją Policji Kryminalnej z siedzibą w Lyonie. Ekspert ONZ i Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU) w dziedzinie globalnego cyberbezpieczeństwa. Założyciel Crimes Institute Future.
wszystkie teksty autora

Aby nauczyć francuskie dzieci matematycznej koncepcji wykładniczości i krzywych wykładniczych, poproszono je o wyobrażenie sobie stawu, na środku którego rosła mała lilia wodna. Wytłumaczono im, że lilia będzie codziennie zwiększała dwukrotnie swój rozmiar i w ciągu 30 dni przykryje cały staw. Kiedy do tego dojdzie, zadusi wszystkie inne formy życia w zbiorniku. Następnie zapytano dzieci, którego dnia lilia pokryje połowę stawu.

Na początku nie było się czym martwić. Lilia rosła w bardzo powolnym tempie, do 20. dnia zarastając zaledwie 0,1% powierzchni stawu. Tylko 0,1%! Pięć dni później przykrywała już 3% powierzchni, ale dzieci nie przejmowały się tym i pozwoliły jej dalej rosnąć. Nagle, w 29. dniu, okazało się, że lilia przykrywa połowę powierzchni stawu. Było już mało czasu na uratowanie ekosystemu, który już następnego dnia został zaduszony przez monstrualną roślinę. Dzień 29. często wydaje się taki sam jak każdy inny, ale znając charakter funkcji wykładniczej, trzeba mieć świadomość, że staw jest już w połowie zaduszony.

Z pouczającej historyjki o stawie płynie ważny wniosek, że magiczny charakter wzrostu wykładniczego może nas zaskoczyć zupełnie niespodziewanie, a nieustanne myślenie linearne może być dużym zagrożeniem.

W książce Nadchodzi osobliwość futurolog Ray Kurzweil opisuje wykładniczy charakter otaczającego nas świata nowoczesnych technologii i wprowadza pojęcie „kolana krzywej wykładniczej”. Chodzi o punkt przegięcia, który pojawia się w momencie, gdy trend wykładniczy staje się wyraźnie widoczny. Krótko potem jednak linia trendu wystrzeliwuje w górę i zaczyna się wydawać zupełnie pionowa, a jednocześnie odczuwalny jest matematyczny wpływ wzrostu wykładniczego. Malcolm Gladwell nazwałby to „punktem przełomowym”, w którym suma wielu małych rzeczy zaczyna wywierać duży i wyraźny wpływ na wyniki.

Biorąc pod uwagę wykładniczy charakter rozwoju technologii oraz jej wszechobecność w naszym życiu, można dostrzec dowody na to, że szybko zbliżamy się do takiego punktu. Pytanie brzmi: czy przełom wyjdzie nam na dobre, czy na złe?

Według International Telecommunication Union w roku 2000 z internetu korzystało zaledwie 360 milionów ludzi[i]. Po czterdziestu latach rozwijania globalnej sieci, w 2005 roku, liczba jej użytkowników sięgnęła miliarda[ii]. Na kolejny miliard trzeba było czekać już tylko sześć lat, do marca 2011 roku. Najszybszy wzrost nastąpił w krajach rozwijających się: w Azji i Afryce tempo wzrostu od 2000 roku wynosiło odpowiednio 841% i niewiarygodne 3606%[iii]. I choć połowa świata nadal nie ma dostępu do internetu, prezes firmy Google Eric Schmidt odważnie prognozuje, że do 2020 roku wszyscy będziemy podłączeni[iv].

Niesłychane tempo tych zmian oraz ciągle rosnąca obecność technologii w naszym życiu znalazły odzwierciedlenie w aksjomacie znanym pod nazwą prawa Moore’a. Nazwano je tak na cześć Gordona Moore’a, byłego prezesa Intel Corporation, który w 1965 roku przewidział, że liczba tranzystorów mieszczących się na calu kwadratowym układu scalonego będzie w przyszłości rosła dwukrotnie co roku[v]. Później zweryfikowano tę zasadę i obecnie przyjmuje się, że podwojenie liczby tranzystorów następuje co 18 – 24 miesiące. Prawo Moore’a odnosi się ogólnie do mocy obliczeniowej wszystkich technologii opartych na układach scalonych. W efekcie wszystko, co ma związek z komputerami — od biotechnologii do robotyki — podlega prawu Moore’a i jego konsekwencjom. Jego implikacje sięgają także poza świat nauki i są widoczne nawet w geopolityce i ekonomii, ponieważ nie ma już dziedziny ludzkiej egzystencji, w której technologia nie odgrywałaby jakiejś roli. Co ważne, implikacje prawa Moore’a mogą mieć zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ na nasz świat.

To właśnie nieustanne podwajanie mocy obliczeniowej wyrażone prawem Moore’a sprawia, że ma ono tak duże znaczenie. Oznacza bowiem, że wszystkie technologie komputerowe rozwijają się wykładniczo, a nie liniowo. Inaczej mówiąc, nie rozwijają się w wyniku zwykłego dodawania, lecz mnożenia.

To taka różnica jak między ciągami 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
a 2, 4, 8, 16, 32, 64, 128
Im dłuższe będą te ciągi, tym większe i bardziej szokujące będą też różnice między nimi. Aby sobie je uzmysłowić, wyobraźmy sobie, że robimy trzydzieści kroków, wydłużając je liniowo. W ten sposób możemy przejść przez duży pokój. Gdybyśmy jednak zrobili 30 kroków, wydłużając je wykładniczo, czyli za każdym razem wydłużając krok dwukrotnie, moglibyśmy pokonać odległość między Ziemią a Księżycem.

Fakt, że współczesne technologie rozwijają się wykładniczo, a nie liniowo, ma ogromne znaczenie dla zrozumienia następnej fazy ludzkiej ewolucji. Żyjemy w czasach wykładniczości.

W miarę jak podwajają się stosunek wydajności do ceny oraz moc obliczeniowa i przepustowość współczesnych technologii informatycznych, zupełnie niezwykłe rzeczy stają się możliwe. Przyjrzyjmy się iPhone’owi, którego setki milionów użytkowników noszą na co dzień w kieszeni. Trudno w to uwierzyć, ale dosłownie posiada on większą moc obliczeniową niż wszystkie komputery, którymi dysponowała NASA w czasie lądowania statku Apollo 11 na Księżycu 40 lat temu, razem wzięte[vi]. Współczesny smartfon jest „milion razy tańszy i tysiąc razy szybszy niż superkomputery z lat 70.”[vii]. Efektem matematycznych reperkusji wykładniczości i prawa Moore’a będzie to, że „w XXI wieku nie doświadczymy stuletniego postępu; będzie raczej tak, jakbyśmy w ciągu jednego stulecia doświadczyli 20 tysięcy lat postępu (przy zachowaniu dzisiejszego tempa)”[viii].

Biorąc pod uwagę wykładnicze tempo zmian mocy obliczeniowej komputerów i ich skomplikowania, powinno być oczywiste, że w najbliższej przyszłości komputery staną się niezwykle zdolne. Ray Kurzweil opisuje ciągły wykładniczy wzrost stosunku wydajności do ceny oraz mocy obliczeniowej maszyn w „prawie rosnących przychodów krańcowych”[ix]. Przewiduje, że w pewnym momencie w przyszłości pojawi się osobliwość technologiczna — wzrost mocy obliczeniowej komputerów będzie tak szybki, że wyprzedzi ludzką zdolność pojmowania i maszyny staną się inteligentniejsze od ludzi. Bez względu na to, czy ten dzień rzeczywiście nadejdzie (Kurzweil przewiduje, że nastąpi to w 2045 roku), jedno jest jasne: moc obliczeniowa komputerów rośnie wykładniczo, a nasza zdolność rozumienia globalnej sieci informacyjnej i tworzenia map istniejących połączeń zanika.

Nie chodzi tylko o możliwości Twojej wyobraźni; technologia rzeczywiście rozwija się tak szybko, że większość z nas nie potrafi za nią nadążyć, i to nie nasza wina. Ludzki umysł jest przystosowany ewolucyjnie do myślenia liniowego — taki sposób rozumowania mamy zakodowany w mózgu od najdawniejszych czasów. Kiedy jeszcze żyliśmy na równinach Serengeti, intuicyjnie dokonywaliśmy w głowach liniowych obliczeń najlepszej drogi ucieczki przed atakującym lwem. Dzisiaj żyjemy jednak w innym świecie. Kurzweil uważa, że nadchodzące lata przyniosą „zmiany technologiczne tak szybkie i doniosłe, że spowodują one rozdarcie tkaniny historii ludzkości”.

Biorąc pod uwagę ciągle rosnące tempo zmian oraz przejście od komputerów o rozmiarach budynku do iPhone’a, które trwało 40 lat, co mogą przynieść następne cztery dekady? Znacznie więcej dobra, ale też znacznie więcej zła, niż ktokolwiek z nas mógłby sobie wyobrazić.

Nie chodzi tu o czarno-biały obraz technologii jako całkowicie dobrej albo całkowicie złej, lecz o historię rosnących przychodów krańcowych. Jak możemy zachować bezpieczeństwo w świecie, który zmienia się tak szybko? Budujemy cywilizację, która cechuje się głębokimi wzajemnymi powiązaniami, a jednocześnie jest niezabezpieczona od strony technologicznej. Inaczej mówiąc, tworzymy świat podatny na przestępczość i inne zagrożenia bezpieczeństwa. Świadczy o nich coraz większa liczba dowodów na istnienie nowych, elitarnych grup przestępczych i terrorystycznych oraz na bandycką działalność niektórych rządów korzystających z technologii wedle własnego widzimisię. Efekt? Jesteśmy coraz bardziej połączeni, zależni i narażeni.

W dawnych czasach zbrodnia była prostym rzemiosłem. Wystarczyło zaopatrzyć się w nóż albo pistolet, ukryć się w ciemnej uliczce, poczekać na ofiarę, a następnie wyskoczyć z kryjówki i zażądać pieniędzy. Pomijając kwestie moralne, był to świetny model biznesowy, który przetrwał tysiąclecia. Bariery wejścia były niskie, a przestępcy sami ustalali sobie godziny pracy. Oczywiście podobnie jak wszyscy przedsiębiorcy kryminaliści borykali się z istotnym problemem skalowania i rozwijania biznesu. Nawet bardzo sprawny przestępca mógł obrabować ograniczoną liczbę ludzi w ciągu jednego dnia — pięć lub sześć osób, o ile miał szczęście.

Technologia przyniosła jednak odpowiedź na nękające adeptów zbrodni pytanie o możliwość przezwyciężenia problemu skalowalności nielegalnego rzemiosła, a rozwiązanie było zupełnie zaskakujące: lokomotywa. Oczywiście kiedy wynaleziono pociągi, nikt nawet nie przypuszczał, że mogą one paść ofiarą przestępców. Niemniej kryminaliści dostrzegli dla siebie szansę i nie zwlekali z wykorzystaniem nowej technologii. Zamiast okradać pojedyncze osoby, dzięki wynalazkowi lokomotywy gangi uzbrojonych rabusiów mogły okradać jednocześnie po 200 – 300 pasażerów pociągu, zwiększając znacznie zakres swoich możliwości i poziom zysków.

Pierwsi przedsiębiorcy-kryminaliści, tacy jak Bill Miner, Jesse James i Butch Cassidy działający w drugiej połowie XIX wieku, zbili fortunę na ogałacaniu pociągów z ładunku, a ich pasażerów z pieniędzy i kosztowności[x]. Napady na pociągi stanowiły atrakcyjną formę działalności przestępczej przez ponad 100 lat, a ich kulminacją był słynny skok dokonany w Wielkiej Brytanii w 1963 roku, podczas którego banda rabusiów przejęła kontrolę nad pociągiem Royal Mail jadącym z Glasgow do Londynu. Starannie zaplanowana akcja przyniosła złodziejom zysk w wysokości 2,6 miliona funtów, co w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze daje 46 milionów funtów[xi].

Robimy szybki przeskok do teraźniejszości i widzimy, że także dzisiaj przestępcy czerpią ogromne korzyści z wykładniczej natury technologii. Dzięki internetowi złodzieje mogli przejść od okradania pojedynczych ludzi i setek osób za jednym zamachem do obrabowywania tysięcy, a nawet milionów osób. W efekcie stajemy się świadkami fundamentalnej zmiany charakteru przestępstw oraz sposobów ich popełniania. Technologia umożliwia wykładniczy wzrost skali zbrodni.

Jak już wspomniałem [LINK], dokonane w 2007 roku włamanie do sieci komputerowej sklepów T.J. Maxx było największą jak na tamte czasy kradzieżą tego typu w handlu detalicznym: początkowo mówiono, że ofiarą złodziei padło 45 milionów klientów sklepu i ich dane finansowe. Doniesienia prasowe nie pozostawiają jednak żadnych wątpliwości, że przypadek TJX nie był odosobniony. W czerwcu 2011 roku doszło do włamania do sieci dla graczy Sony PlayStation, podczas którego intruzi uzyskali dostęp do 77 milionów kont użytkowników, zdobywając numery kart kredytowych, nazwiska, adresy, daty urodzenia i dane logowania poszkodowanych osób. Z powodu incydentu PlayStation Network była niedostępna przez kilka dni, co dotknęło graczy na całym świecie[xii]. Kryminaliści nie tracą czasu i chętnie wykorzystują wszystkie technologiczne udogodnienia w naszym życiu, w tym konsole do gier. Analitycy finansowi oszacowali ostatecznie, że koszty poniesione przez Sony PlayStation w wyniku tego incydentu (w postaci utraconych przychodów, wynagrodzeń zewnętrznych konsultantów oraz procesów sądowych) przekroczyły miliard dolarów[xiii].

Później, w 2013 roku, amerykańska sieć sklepów Target poinformowała, że padła ofiarą cyberataku na terminale kartowe w punktach sprzedaży. Był właśnie szczyt sezonu zakupowego przed Gwiazdką, więc nie mogło się to zdarzyć w gorszym momencie dla firmy handlowej. W czasie tego incydentu skradziono dane dotyczące ponad 110 milionów rachunków, a mózgiem całej operacji najprawdopodobniej był 17-letni haker z Rosji[xiv].

Pomyśl o skali i ogromie strat. Okradziono jednocześnie niemal jedną trzecią społeczeństwa amerykańskiego. ZBRODNI TAKIEJ Nigdy wcześniej w historii ludzkości nie było to możliwe, aby jedna osoba ukradła 110 milionów czegokolwiek, nie mówiąc już o jednoczesnym obrabowaniu ponad 100 milionów ludzi.

Choć trudno było uwierzyć w skalę i zakres ataku na sieć Target, zaledwie rok później, w sierpniu 2014 roku, rekord został pobity przez rosyjską grupę hakerów, którzy — jak poinformowała firma Hold Security — zgromadzili 1,2 miliarda nazw użytkowników, haseł i innych poufnych danych z 420 tysięcy stron internetowych[xv]. Zbrodnia także wkroczyła w erę prawa Moore’a, a konsekwencje tego faktu dla nas wszystkich również narastają wykładniczo.

Marc Goodman

Fragment najnowszej książki „Zbrodnie przyszłości. Jak cybeprzestępcy, korporacje i państwa mogą używać technologii przeciwko tobie”, Wyd. OnePress/Helion, 2016 POLECAMY WERSJĘ PRINT I/LUB E-BOOK: [LINK]

[i] Miniwatts Marketing Group, Internet Users in the World (online), Internet World Stats, 31 grudnia 2013 [dostęp: 1 września 2015], http://www.internetworldstats.com/. [ii] Miniwatts Marketing Group, Internet Growth Statistics (online), Internet World Stats, 6 lutego 2013 [dostęp: 1 września 2015], http://www.internetworldstats.com/. [iii] Miniwatts Marketing Group, Internet Users in the World, Distribution by World Regions (online), Internet World Stats, 5 lutego 2014 [dostęp: 1 września 2015], http://www.internetworldstats.com/. [iv] Doug Gross, Google Boss: Entire World Will Be Online by 2020, CNN, 15 kwietnia 2013. [v] Marc Goodman, Parag Khanna, Power of Moore’s Law in a World of Geotechnology, „National Interest”, styczeń – luty 2013. [vi] Cliff Saran, Apollo 11: The Computers That Put Man on the Moon, „Computer Weekly”, 13 lipca 2009. [vii] Peter Diamandis, Abundance Is Our Future, wystąpienie na konferencji TED, luty 2012. [viii] Ray Kurzweil, The Law of Accelerating Returns, „Kurzweil Accelerating Intelligence”, 7 marca 2001. [ix] Ray Kurzweil, Nadchodzi osobliwość: kiedy człowiek przekroczy granice biologii, tłum. Eliza Chodkowska, Anna Nowosielska, Kurhaus Publishing Kurhaus Media, Warszawa 2013. [x] Evan Andrews, 6 Daring Train Robberies, History.com, 21 października 2013. [xi] Brett Leppard, The Great Train Robbery: How It Happened, „Mirror”, 28 lutego 2013. [xii] Keith Stuart, Charles Arthur, PlayStation Network Hack: Why It Took Sony Seven Days to Tell the World, „Guardian”, 5 lutego 2014; Credit Card Alert as Hackers Target 77 Million PlayStation Users, „Mail Online”, 5 lutego 2014. [xiii] J. Osawa, As Sony Counts Hacking Costs, Analysts See Billion-Dollar Repair Bill, „Wall Street Journal”, 9 maja 2011. [xiv] Target Now Says up to 110 Million Customers Victimized in Breach, MercuryNews.com, 5 lutego 2014; Pictured: Russian Teen Behind Target Hacking Attack, „Mail Online”, 5 lutego 2014. [xv] Nicole Perlroth, David Gelles, Russian Hackers Amass over a Billion Internet Passwords, „New York Times”, 5 sierpnia 2014.


https://wszystkoconajwazniejsze.pl/marc ... c-zbrodni/
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 4539
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 510
x 171
Podziękował: 7328 razy
Otrzymał podziękowanie: 7803 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 17 maja 2016, 23:23

Trwają przygotowania do produkcji syntetycznych ludzi

Harvard włączył się w pracę nad tworzeniem sztucznych ludzi. Szacuje się, że w ciągu dwudziestu lat koszt produkcji człowieka spadnie do 100 tys. dolarów.


Niestety nie mogę wstawić całości artykuł ma prawa autorskie ,ale poczytajcie tu :

http://prawy.pl/31426-trwaja-przygotowa ... ych-ludzi/
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 20 maja 2016, 12:56

DO CZEGO DĄŻĄ RZĄDY ELITY WŁADZY I NAUKOWCY !!!

Walka o wyeliminowanie z planu życia naszego biologicznego DNA !
DLACZEGO TO TAKIE NIEBEZPIECZNE ?????? Bo wprowadzenie syntetycznego DNA , to stworzenie ciała materialnego z precyzyjnie zaprogramowanymi możliwościami reakcji od czuciowo, uczuciowych i możliwości programowania zdolności psychicznych i manualnych oraz wpływ zdalny na wszystkie funkcje życia ... to CZŁOWIEK biorobot... bez WOLNEJ WOLI !

To sterowana i planowa produkcja ciał materialnych odbierająca DUCHOWI wcielonemu możliwość wyboru doświadczeń na długie tysiąclecia!
To stworzenie wiezienia dla BOSKIEGO DUCHA PRZEZ CYBORGI!

Naukowcy pod presją..... KOGO????? maja stworzyć syntetyczne DNA... którym chcą zastąpić dotychczasowe biologiczne i wymienić całą populację LUDZKĄ!!!!!!
To nie jest nowość ....wszystko od dawna dzieje się na naszych oczach, ale większość ludzi zajętych jest bardzo swoimi drobnymi preferencjami różnej maści .... ( a szczególnie, kasą, polityką i religią..) za naszymi plecami dokonuje się zmiana naszego DNA na syntetyczne i przystosowanie warunków biologicznych ziemi do ograniczenia funkcjonowania DNA biologicznego!

Na nasze szczęście nie udało im się ingerować w kod DNA i RNa MATRYCY MATKI ..... i nie uda po mimo wielu wszelakich prób! Zatem nie zniszczą ziemskiego biologicznego kodu życia i nie przejmą ziemi cywilizacje wrogie LUDZKOŚCI!
Pomimo że udało im się przejąć władzę nad większością światowych rządów, wojskiem, politykami i religijnymi głowami.. ale nie nad LUDZKOŚCIĄ !

STOP! STOP! STOP! TYM EKSPERYMENTOM BASTA!
ŻĄDAM WYKASOWANIA CAŁEJ ICH BAZY DANYCH I ODCIĘCIA DOSTĘPU DO ENERGII KTÓRĄ KRADNĄ PODSTĘPNIE OD LUDZI !

Kiara.


Potajemne spotkanie naukowców, chcą stworzyć "to coś" !

autor: Homo sapiens (17 Maj, 2016 - 21:12)
Kategorie:

UFO genetyka DNA Biblia Apokalipsa tajemnica ufosyntetyczny człowiek

Źródło: popotopie.blogspot.com

Nastąpiło potajemne spotkanie 150 wybitnych naukowców w celu stworzenia syntetycznej informacji DNA. Eksperci ostrzegają, że prowadzić to będzie do biologicznego wyścigu zbrojeń. Etycy wyrażają swoje zaniepokojenie sposobem omawiania tej sprawy. Tak doniosłe, dla globalnego zdrowia, rzeczy nie powinny być rozpatrywane w ukryciu ! Potajemne spotkanie odbyło się we wtorek 10 maja 2016 roku w ośrodku Harvard Medical School, w Bostonie/USA.



Uczestników nakłaniano by nikogo o tym nie informowali. Stworzenie całkowitego syntetycznego genomu ma być gotowe za 10 lat. Czołowi światowi eksperci chcą "poprawić" syntezę długich łańcuchów DNA, tak by zastosować je w zwierzętach, roślinach i mikrobach. Synteza całej informacji DNA może przynieść nieoczekiwane dla ekosystemu rezultaty, dlatego projekt poddany został krytyce.

Profesor Drew Endy z Uniwersytetu Bioengineering at Stanford oraz profesor Laurie Zoloth zajmujący się etykę medycznę na Uniwersytecie Northwestern w Chicago stwierdzają, że stworzenie pełnego syntetycznego ludzkiego genomu jest "gigantycznym moralnym gestem". Twierdzi się, że jeśli się to uda, to przetestuje się to najpierw w labolatoriach, gdzie zainstaluje się sztuczną informację DNA w ludzkiej komórce, Następnie ma ona zastąpić naturalne ludzkie DNA. Chociaż się tego oficjalnie nie mówi, w planach jest stworzenie syntetycznego "człowieka". Na początek chcą tak zamieszać z informacja, by ludzie stali się odporni na wszelkie choroby: " I w owe dni ludzie szukać będą śmierci, ale jej nie znajdą, i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie" Apokalipsa 9:6

Obrazek

Mowa jest też o tworzeniu syntetycznych Einstainów lub aplikowaniu "informacji geniusza" tym, którzy chcą górować nad innymi. Szacuje się, że koszt budowy całej informacji wyniesie 90 milionów dolarów (suma taka dla bilionerów to wydatek na przysłowiowe "waciki"), syntetyczna konstrukcja ma się składać z trzech miliardów genetycznych par.

Razem z projektem pojawiły się głosy by stworzyć nowe prawo dotyczące "nowego" humanoida, i jego jakoby "nowego życia". Warto przy tej okazji wspomnieć o planach jakie z tym projektem wiążą bardziej wtajemniczeni. Chodzi na przykład o przeniesienie w syntetyczne ciała ludzkiej świadomości (transfer umysłów uploaded minds), o którym pisane było w tekście "Stary dobry Bóg, stara dobra Ziemia - przygotowania do 'nowej' ?" pamiętajmy również o przeżyciach ludzi porwanych do UFO, którzy opisują ufonautów jako "to coś".

Obrazek

[
]Otóż te istoty nie szły, ale
szybowały nad ziemią
to nie był chód, ale ruch przypominający szybowanie. Kiedy zbliżyły się do samochodu, położyły na nim ręce i jak sądzę, zastanawiały się, jak otworzyć drzwi. Moody otworzył drzwi, uderzając nimi jedną z istot, a następnie obrócił się ku drugiej i z całej siły uderzył ją pięścią w twarz. Następne pamiętał jak został sparaliżowany. Kiedy odzyskał przytomność, leżał na czymś, co wyglądało jak plastykowy lub metalowy stół w kształcie prostopadłościanu. Czuł się skrępowany za pomocą jakiejś siły. Stół miał wymiary porównywalne ze zwykłym łóżkiem. Obok niego stała obca istota. Jak powiedział, jego pierwszym odruchem była „chęć wyrżnięcia tego czegoś, ale nie mogłem się poruszyć, w ogóle nie miałem kontroli nad kończynami.[
] Zwrot „tego czegoś” jest ważny bo pokazuje iż mogą to być twory sztuczne, nie-naturalne, nie stworzone przez NATURĘ !

Zródła informacji o tajnym spotkaniu:

http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/ ... eting-15...

http://innemedium.pl/wiadomosc/potajemn ... worzyc-cos




Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6751
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 460
x 113
Podziękował: 5277 razy
Otrzymał podziękowanie: 9582 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 22 maja 2016, 14:53

Kiara pisze:Kto za tym stoi...... ??

Ten kto najwięcej straci na zaistnieniu ewolucji naszej cywilizacji! A, kto traci najwięcej , czyli możliwość istnienia na ziemi i w kosmosie, bo wibracja LUDZI I PRZESTRZENI się tak podnosi że nie tylko nie będzie miał zasilenia ale i przestrzeni do życia?

CZŁOWIEK..... każda DUSZ i ta jasna świetlista i ta ciemna jeszcze ma możliwość ewolucji, ona się cały czas dokonuje, dla jednych wolniej , dla drugich szybciej... ale ten proces cały czas trwa.
Bierzemy w nim udział dzięki naszemu unikalnemu duchowo, biologicznemu, węglowemu DNA ... bo to jest ze sobą połączone jedna i tą samą energią stwórczą... czyli wibracja miłości bezwarunkowej.

Syntetyczna inteligencja ma nieco inne DNA ono jest krzemowe , ich istnienie opiera się na wcielonym programie , który nie ewoluuje a jedynie jest modyfikowany w sekwencjach czasowych.
Oni sami nie sa w stanie korzystać z energetycznej , kosmicznej plazmy życia, to dla nich zbyt wysoka wibracja. Istnieją bo wcielone Dusze - LUDZIE obniżają tą wibrację sposobem życia do ich potrzeb , a oni podstępnie okradają nas z tej energii.

Gdy LUDZIE podwyższają swoją wibrację zmniejsza się dostawa dla nich energii o niższym potencjale, tracą możliwość życia z powodu braku zasilania.
Pamiętać trzeba cały czas ,że TO SA BIOLOGICZNE MASZYNY IDEALNIE NAŚLADUJĄCE CZŁOWIEKA W WYGLĄDZIE I SPOSOBIE ZACHOWANIA.
Jedyne czego nie posiadają to uczuć wyższych miłości bezwarunkowej, ich program opiera się na logice , zasadach korzyści i emocjach. Takie są zasady życia w III Wymiarze, przekroczenie ich to koniec możliwości istnienia ich programu.

Zatem nasza ewolucja .. podwyższenie wibracji ,czyli ewolucja WSZYSTKICH LUDZI ( TYCH JASNYCH I TYCH CIEMNIEJSZYCH wcielonych ENERGII) dla nich jest końcem ich istnienia. Nasze DNA jest sposobem naszej komunikacji ale i pojazdem między wymiarowym, zatem podjęli walkę ostateczną na wszystkich możliwych frontach życia żeby obniżyć naszą wibrację i nie dopuścić do ewolucji cywilizacji.
Ponieważ jest ich więcej na ziemi niż LUDZI... mają przewagę liczebną , mogą nas zakrzyczeć w każdym temacie. Mogą tworzyć nieprawdziwe sytuacje , odwracające uwagę od prawdy, fałszujące ją, propaganda , blokowanie informacji i wymiana prawdziwych na fałszywe .. to ich ulubiona metoda.

Wykorzystują nie świadomość LUDZI, NAIWNOŚĆ, EMPATIĘ i ZMANIPULOWANIE FAŁSZEM.... te metody stosowali przez tysiąclecia, poznali nasze reakcje, wykorzystują je przeciwko nam.

Trzeba pamiętać ,że tak naprawdę sa to zespolone i zestrojone szybkie komputery ( ich "mózgi") , które komunikują się błyskawicznie jak maszyny i przekazuj sobie potrzebne info. W dziedzinie informatyki technicznej w tym wymiarze przewyższają nas szybkością reakcji i szybszym dostępem do bazy danych .. zatem ich manipulacja świadomością CZŁOWIEKA TRZECIOWYMIAROWEGO jest szybka i perfekcyjna.

Przewyższamy ich posiadaniem uczuć... co przekłada się na nie do końca przewidywalność naszych reakcji. I TEN maleńki szczegół jest w stanie rozłożyć każda maszynę, nie radzi sobie ona z uwzględnieniem uczuć w programie.... a skoro sobie nie radzi , ma TYLKO jeden cel.
Zniszczyć obiekt , który wprowadza takie zaburzenia , zastąpić go przewidywalnym!

I tu jest meritum.. i odpowiedz na pytanie KTO za tym stoi..... po wyciągnięciu wniosków z tego CO .. robi????

A, co robi... usiłuje całkowicie zniszczyć LUDZKIE DNA... zastąpić je syntetycznym, wprowadzić trans humanizm , przejąć Ziemię , Ziemską Szkolę Rozwoju Duchowego , zmienić w syntetyczną bazę, która nie będzie nigdy więcej zagrażała swoim programem rozwoju i ewolucji życia w kosmosie istnieniu syntetycznej inteligencji.

Wystarczy szerzej otworzyć oczy , zacząć wyciągać logiczne wnioski , a zauważenie ciągu wydarzeń , który jest coraz bardziej konsekwentny nie będzie trudnością.

Film 5 Fala dokładnie to pokazuje... to tylko film... ale on jest odbiciem tego co dzieje się TERAZ na ziemi.
Nikt nikogo nie pyta jakie ma pochodzenie etniczne.... tam jest ważne jakie ma DNA .. LUDZKIE ( do zniszczenia) czy syntetyczne .. dla przejęcia ziemi.

Chodzi w tym wszystkim TYLKO o jedno , o całkowite zniszczenie naszego biologicznego DNA , zastąpienie go DNA syntetycznym.... etniczność LUDZI .... to tylko motyw siania niezgody , wprowadzenia bratobójczych walk .... wymordowania się wzajemnego .. którego celem jest zniewolenie CZŁOWIEKA i używania go do przetwarzania energii dla możliwości istnienia syntetycznej inteligencji..... i nic więcej.

Obrazek
0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6751
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 460
x 113
Podziękował: 5277 razy
Otrzymał podziękowanie: 9582 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 22 maja 2016, 15:01

skopiowalem tu twoj post @kiaro z "UE", no wiec na ciekawa koncepcje natrafilem w ksiazce,-
ktora wlasnie skonczylem czytac I polecam w topiku o ksiazkach- "Kamienni bogowie",-
otoz, zeby nie opowiadac calosci- mowa jest tam o biorobotach: "Robo-sapiens" :o
ktore maja mozliwosc oczywiscie uczenia sie, ale rowniez ewoluowania w zakresie swej budowy,-
oczywiscie jestesmy daleko(jak mysle) od mozliwosci stworzenia takiej "maszyny",-
jednak to co sie juz powiedzialo I przelalo na papier, czasami szybciej niz nam sie wydaje,-
staje sie czescia naszego zycia. W filmie "Park jurajski" tez odrodzone gatunki mialy miec zablokowana,-
mozliwosc rozmnazania sie, ale zycie nie zna granic, ktore wyznacza czlowiek.


to pozdrowka ;)
0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14241 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 29 sty 2017, 23:16

0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6751
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 460
x 113
Podziękował: 5277 razy
Otrzymał podziękowanie: 9582 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 03 sty 2018, 16:30

. Pozostali, którzy odejdą, tak naprawdę nie zauważymy tego w okresie przejściowym. Zasiedlają oni biedne, ubogie części świata. Żyją w slumsach, obozach dla uchodźców, burdelach dla dzieci, w więzieniach handlujących ludźmi na ulicach i wojenkowych wioskach. Nigdy nie widzimy tych w prawdziwym życiu i nie będziemy w stanie zrozumieć ich nieobecności. Nie będą w stanie utrzymać wyższych energii w 12D. Te trzy grupy stanowią dwie trzecie starej populacji Ziemi i wszyscy znikną.
https://kochanezdrowie.blogspot.co.uk/s ... rzecie&m=1
tak więc depopulacja inaczej.
0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3674
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 145
Podziękował: 1629 razy
Otrzymał podziękowanie: 3694 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 11 mar 2018, 18:29

KLONOWANIE....

LUDZIE BEZ DUSZ TWORZENI W LABORATORIACH TAJNYCH.. A NAWET ludzie w sklonowanym dawno temu genotypie , który jest nieco inny od PRA KODU ŻYCIA, ludzie ci są wcielonymi programami , nie są wcielonymi DUCHAMI....PRAWDA czy mit?Coś

PRAWDA!!


https://www.youtube.com/watch?v=n89aCNndRh0

Russian Clones / Robotoids in America

Pomimo że starannie ukrywana prawda, od wielu tysiącleci jej esencja przetrwała nie tylko na glinianych tabliczkach Sumeru, ale iw opisach Tory również w innych mitach i legendach i starodrukach.

Syntetyczna inteligencja żyje na Ziemi od wielu tysiącleci, nie było ich nigdy aż tak dużo jak teraz ,ale byli obok nas do bardzo dawna.

Są nie do odróżnienia od LUDZI DUCHOWYCH .. rzec można zwykli ludzie.. nie są zwykli, są niebezpieczni, bo bez dusz i bez uczuć,ludzie, to ludzie bez skrupułów zdolni do wszystkiego ( w granicach swojego programu ) co przynosi im korzyść, bezwzględni kalkulatorzy opłacalności.

W grupie LUDZI są nie identyfikowalni dla przeciętnego CZŁOWIEKA! Bo są idealnymi kopiami LUDZI tworzonymi na podstawie naszego DNA... fizycznie mogą nas przewyższać wieloma perfekcyjnie zaprogramowanymi cechami, aparycją , budowa ciała, głosem, wzrokiem, czy węchem, wszystkimi umiejętnościami fizycznymi , mogą być o wiele bardziej wytrzymali, na zmęczenie, choroby, głód , temperatury niskie i wysokie, a nawet na niekorzystne składniki chemiczne w powietrzu i jedzeniu.
Mogą szybko i o wiele więcej zapamiętywać oraz identyfikować topografię przestrzeni wedle wkodowanych w ich system pamięci wzorów ... zwyczajnie bardzo dobre PROGRAMY... W ODPOWIEDNIEJ DO CELU "OBUDOWIE" CIELE KOBIETY ,MĘŻCZYZNY LUB DZIECKA.
Naprawdę są miedzy nami... są bardzo niebezpieczni dla życia biologicznego nie tylko na Ziemi, ale najbardziej zagrażają życiu LUDZI!

Zidiocieli naukowcy prześcigają się w tworzeniu coraz bardziej doskonałych wersji syntetycznej inteligencji .. doszli do nowej linii DNA , ( już od dawna stworzone prototypy) które bez problemu łączą tkankę biologiczną z syntetyczną... chodziło o przeszczep LUDZKICH MÓZGÓW DO SYNTETYCZNYCH SKLONOWANYCH CIAŁ.

EKSPERYMENTY W TAJNYCH LABORATORIACH... SĄ PROWADZONE OD WIELU LAT!
Błyskotliwy wytrzymały , na nic nie wrażliwy i nie czuły .. super żołnierz...

Stanęliśmy na krawędzi upadku LUDZKOŚCI .. UNICESTWIENIA BIOLOGICZNEGO GATUNKU NIE TYLKO LUDZKIEGO... ZNISZCZENIA ZIEMI.

PRAMATKA WSZYSTKICH ŻYĆ... PODJĘŁA OSTATECZNĄ I NIE ODWOŁANĄ DECYZJĘ ....

TOTALNY, NIEODWOŁALNY BEZ ŻADNEJ MOŻLIWOŚCI POWTÓRKI .. RESET CAŁEJ SYNTETYCZNEJ INTELIGENCJI.. ABSOLUTNIE WSZYSTKIEGO CO JEST ZWIĄZANE I POŁĄCZONE Z JEJ ISTNIENIEM.. RESET, DEMATERIALIZACJA I SPALENIE WSZYSTKICH MATRYC INFORMACYJNYCH O TWORZENIU ICH , WSZYSTKICH MATRYC ICH ŻYCIA WE WSZYSTKICH PRZESTRZENIACH CZASOWYCH.

Ponieważ na Ziemi cały ten program istniał ożywiany już TYLKO z zasilania awaryjnego, które włączone było określonym kodem dostępu.

TEN SAM KOD MOŻNA BYŁ UŻYĆ DO WYŁĄCZENIA AWARYJNEGO ZASILANIA...

CO STAŁO SIĘ DOKŁADNIE w nocy z 10 na 11. marzec 2018. między 24h. a 1.h. .... to jest K O N I E C .... syntetycznej inteligencji..... bez aktywnej matrycy oni nie mogą istnieć, nie mogą być ponownie ożywieni.

Cała procedura resetu awaryjnego zasilania wszystkich matryc syntetycznej inteligencji trwa 48.H tj. do północy z 12/13 marca 2018.

Od godziny 1. 13. 03. 2018. syntetyczna inteligencja ma do dyspozycji TYLKO TYLE ENERGII ŻYCIA ile zgromadzili w swoich ciałach fizycznych.

Jak przełoży się ta sytuacja na zdarzenia fizyczne na naszym planie życia.... nie wiem.

Myślę że będzie więcej odejść ludzi poprzez naturalną śmierć... zwyczajnie wyczerpie im się energia życia i jak w każdym jednym przypadku następuje zgon materii... natura biologi.. nieuchronność procesów istnienia.

Z jednym małym wyjątkiem .... ta opcja JUŻ NIGDY WIĘCEJ NIE POJAWI SIĘ W ŻADNYM SYSTEMIE ŻYCIA NIE TYLKO NA ZIEMI, A NA ŻADNEJ PLANECIE..

TO DOŚWIADCZENIE JEST ZAKOŃCZONE DEFINITYWNIE BEZ MOŻLIWOŚCI PONOWNEGO ZAISTNIENIA.

LUDZKOŚĆ ZWYCIĘŻYŁA .. <3

Kiara.

ps. W necie jest informacja ... "Uszkodzenie wielkiego zderzacza CERN w Szwajcarii.
6 marca naukowcy próbowali otworzyć portal do czwartego wymiaru, powodując duży wybuch. Simon obiecał więcej szczegółów.
You Are Free TV (YT) -> intensywny pożar był na 5 km, zginęło 3 naukowców kabalistycznych. Zderzacz będzie nie do użytku przez 7 miesięcy wg przewidywań. [prawdopodobnie członkowie kabała najwyższej rangi chcieli uciec z Ziemi – kr]

Do wyższego wymiaru nie trzeba otwierać na siłę dostępu.. to się dzieje na wskutek naturalnej ewolucji. Oni cały czas usiłują otworzyć dostęp do niższego wymiaru,żeby cofnąć ewolucję.. tego się nie da zrobić.. o to dbają siły wyższe niż ludzka elita bez mózgowa.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 6751
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 460
x 113
Podziękował: 5277 razy
Otrzymał podziękowanie: 9582 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 12 maja 2018, 18:16

0 x


JESTEŚMY ZMIANĄ !

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8162
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 404
Podziękował: 16321 razy
Otrzymał podziękowanie: 14241 razy

Re: Syntetyki - czym, kim są?

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 08 cze 2018, 01:26

LUDZIE KONTRA KLONY - DANUTA ANNA SHARMA /2018

https://www.youtube.com/watch?v=-It2w-A-_JE

Danuta Anna Sharma
Opublikowany 20 mar 2018
Kim jesteśmy? - Starożytne Vedy o Duszy, reinkarnacja, kody śmierci, klony, hybrydy, dzieci z Galaktyki Andromeda
0 x



ODPOWIEDZ