Witam wszystkich użytkowników tego forum

Niestety nie mam pozytywnych informacji, od czasu rozpoczęcia walk na Ukrainie, to forum generuje olbrzymi strumień negatywnej energii. Powszechne kosmiczne prawo przyciągania / karma mówi: co siejesz – to zbierasz.
Nie mogę nie reagować, będąc tego świadomym.
Nie życzę sobie, ani swoim rodakom, aby te enegie spadły na nas w jakiejkolwiek formie, indywidualnej, grupowej, narodowej, czy globalnej.

Dlatego pozamykam tematy związane z Ukrainą, właściwie ze zmaganiami na jej terenie, na miesiąc i proszę nie zakładać nowych tematów, ani nie wstawiać takich postów w inne tematy, gdyż będą usuwane, a ich posterzy – blokowani. Dotyczy to także wszystkich osób „funkcyjnych” na tym forum.

Myślałem nawet o wyłączeniu forum na miesiąc, ale byłby to jednak „strzał w swoją stopę”, bo mamy dobrze ponad tysiąc innych interesujących wątków.

Krótkie uzasadnienie. Pisałem wielokrotnie, że nic nie jest takim na ziemi takim, jakim wydaje się być. Nie można osądzać czegokolwiek tylko za pomocą rozumu, bo rozum nie rozróżnia prawdy od kłamstwa, jeśli nie ma dowodów własnych (na własnie oczy) w danej sytuacji, to polega na opiniach innych ludzi, a ci, nawet jeśli udają „niezależnych”, to też podlegają tej samej zasadzie dotyczącej rozumu. Prawdę od kłamstwa można rozróżnić tylko na podstawie energii, jakie za daną sytuacją się kryją, Stąd ludzie pracujący z energiami na co dzień, to „wiedzą” lub „widzą”. Ale też są tacy, co nie wiedzą skąd wizja pochodzi, to kwestia techniczna.
Brakuje nam ś.p. @Kiary, która miała szybkie „wglądy” w świat energii. Jednak sami też możemy tak mieć, bo „wyposażono” wszystkich nas w intuicję i sumienie. Reszta to kwestia dość długiego treningu / pracy. Wszechświat odpowiada na wszelkie zapytania, tylko na swój sposób i w swoim czasie. W każdym razie trzeba budzić w sobie intuicję i nauczyć się jej słuchać, bo jest to nasze połączenie ze światem duchowym / energetycznym, a bez tego połączenia nie posuniemy się dalej w ewolucji do „złotego wieku”. A po drodze do niego czeka nas jeszcze duża ilość „wstrząsów”, Ukraina jest jednym z nich, następne mogą być dla nas o wiele trudniejsze, zwłaszcza dla tych, którzy nie skorzystają z okazji do „przebudzenia się”.

Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia, bo będzie wam bardzo potrzebne.

/blueray21

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Pytanie dotyczące rodowego siedliska według książek Anastazji.

NastiaZub
Posty: 2
Rejestracja: czwartek 28 lis 2019, 16:04
x 2
Otrzymał podziękowanie: 7 razy

Pytanie dotyczące rodowego siedliska według książek Anastazji.

Nieprzeczytany post autor: NastiaZub » czwartek 28 lis 2019, 17:08

Dzień dobry.
Mam pytanie do każdego kto przeczytał książkę o Anastazji Władimira Megre. Próbuje znaleźć w internecie kogoś kto sam założył siedlisko rodowe i dopiero wtedy kiedy zadbał o odpowiednią przestrzeń wokół siebie założył rodzinę. Zyję w Warszawie i mam 22 lata. Wszystkie informacje dotyczą osób w wieku starszym niż ja do tego już mają partnera o podobnych poglądach. Mam przyjaciół i rodzinę ale ich nie interesuje książka. Oni nie mają ochoty ani jej czytać ani słuchać o niej. Dążą do powiększenia majątku, wciąż chodzą po sklepach, słuchają telewizji i to co w niej usłyszą jest dla nich prawdą absolutną. Nie chcę nikogo krytykować bo myślę, że każdy zasługuje na życie według własnych zasad. Dlatego chcę zapytać jak ma żyć ktoś taki jak ja? Nie mam partnera. Bardziej chodzi mi o to że nie mam nikogo w swoim otoczeniu kto zastanawiałby się nad sensem życia na Ziemi. Kiedy próbuję porozmawiać na tematy, które były poruszone w książce to jestem zbywana. Słyszę odpowiedzi typu "Jestem zbyt zmęczona żeby o tym myśleć." albo "Zostaw inteligentne tematy dla naukowców." albo "Jesteś naiwna.". Ja chce tylko poszerzyć przestrzeń miłości wokół siebie. Mieć swój hektar ziemi na którym posadzę drzewa i inne rośliny, mieć zwierzęta o które będę mogła się troszczyć. Wdając się w dyskusje z ludźmi wokół czuję że nieodpowiednio postępuję. Swoim życiem powinnam pokazać jak być szczęśliwym człowiekiem. Chcę działać i nie czekać aż znajdzie się przy mnie ktoś kto będzie myślał w podobny sposób. Tylko nie wiem jak mam to zrobić. Jak żyć kiedy ludzie wokół mówią że seks to tylko seks, że Bóg nie istnieje, że należy mieć dużo papierków żeby być kimś? Jak żyć takiej osobie jak ja kiedy obok nie ma ani jednej osoby która nie zgadza się z tym wszystkim i myśli podobnie do mnie?
0 x



Zablokowany