Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

czy projekt cheops nadal istnieje

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3779
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 191
Podziękował: 1702 razy
Otrzymał podziękowanie: 3891 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: Kiara » sobota 09 maja 2015, 09:35

Dołącz tą będzie komplet przypowieści ENKI. MARDUK musiał odejść, bo on jest "synem ENKI" nie dosłownie,a kolejnym ziemskim wcieleniem matrycy astralnej ENKI czyli jednym z wielu jego aspektów. Ponieważ matryca ENKI również scala w JEDNIE wszystkie swoje dawne inkarnacje przed ewolucją Ludzkości i ziemi, on też musiał scalić siebie i występować wyłącznie jako całość czyli ENKI.

Dla jasności On/ENKI nie jest Panem Ziemi nigdy nim nie był, był i jest opiekunem "zwierząt", Panem stada..... Pasterzem,miał za zadanie i ma je nadal, doprowadzić do rozwoju duchowo/uczuciowego niższy, zwierzęcy aspekt w Ludziach, czyli emocje.

Trzeba pamiętać iż ENKI też bierze udział w całym procesie tej ewolucji jak wszyscy LUDZIE.

Kiara.


Sesja 228
Urywki sesji prywatnej Barbary K. przekazu telepatycznego z Lucyną Łobos-Brown nr 228, Chicago, dnia 26-go kwietnia 2015 roku.

.
Na pytania Barbary odpowiada Istota Duchowa – Opiekun Ziemi EN-KI za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

.

Barbara: Czy ma sens modlenie się do różnych świętych jak na przykład do Ojca Świętego Jana Pawła II, czy do Ojca Pio, do Marii? Czy nie jest lepiej bezpośrednio prosić Boga – czy chodzi o zdrowie, czy prowadzenie w życiu?

EN-KI: Jak najbardziej. Tych, których wymieniłaś włącznie ze mną, bo i do mnie zaczynają się modlić, jesteśmy tylko pośrednikami. Zawsze należy zwracać się do Ojca, bo przecież Bóg jest twoim Ojcem i to do Niego należy słać prośby, troski jakie są, a ludzie tego zrozumieć nie mogą i wysyłają swe prośby do kogo się tylko da. Nie zapominaj, że wszyscy Ci, których wymieniłaś byli przecież ludźmi tu na Ziemi i to właśnie w tym czasie kiedy tu byli osiągnęli ten poziom światłości. Żaden z nich nie chciał i nie chce, żeby się zwracać bezpośrednio do niego. Owszem, można prosić o wstawiennictwo, ale zawsze należy się zwracać do Ojca z prośbą i o tym pamiętaj. Nawet Jezus, do którego się zwracają jest też pośrednikiem. To Bóg wyznacza wszystko.

Barbara: Kiedyś modliłam się więcej do Jezusa, Maryi, ale ostatnio jest tak, że chciałabym zwracać się tylko do Boga i śpiewać pieśni o Bogu. Nawet jak coś robię to dostaję ogromną radość w sobie i takie szczęście powstaje we mnie.

EN-KI: Czyli Barbaro jesteś na tej prawidłowej drodze, na drodze, na której już jest Prawda i nareszcie te słowa Prawdy docierają do twego umysłu. Cieszę się ogromnie, że doceniłaś wielkość i potęgę Boga, bo to wszystko należy do Niego, wszystkie istoty ludzkie i duchowe, to On daje potęgę, to On daje Energię. Słucham.

Barbara: Drogi EN-KI, nawet zdarzyła mi się sytuacja parę tygodni temu – śpiewałam sobie piosenki o Bogu, taka byłam szczęśliwa. Jak zaśpiewałam, że Bóg jest tu, to rozpłakałam się, czułam, że jest we mnie i przejmuje mnie całą i przyszłam do pracy, i dzwoni telefon i po angielsku ktoś śpiewa: „You love with God”.

EN-KI: Przecież cały czas tak naprawdę otrzymujesz znaki i czujesz tę opiekę. Od samego początku kiedy miałaś to załamanie, kiedy Mateusz został poczęty, a co wtedy mówiłem? – będzie radość, będzie szczęście i tak przecież jest. Słucham.

Barbara: Miałam taki sen o Energii jakby w formie wody, która spływała jakby z góry i spadła na Ziemię, i rozeszła się po Ziemi. Trwało to tylko sekundy i potem z powrotem uniosła się w górę i przekroczyła nasze głowy. I wtedy zobaczyłam piękną Ziemię, piękną trawę, kwiaty. Wszystko zrobiło się piękne, zielone, woda zrobiła się czyściutka, że można było widzieć ryby, ulice zrobiły się kolorowe. Czy rzeczywiście tak się stanie, że taka Energia przyjdzie na Ziemię i ją oczyści?

EN-KI: Taka jest Prawda, bo to co spada na Ziemię jest takie brudne, czyli ta Energia, którą w tej chwili wytwarzają ludzie ona nie znika, ona się unosi. Jest w Kosmosie i jest ona brudna. Oczywiście, aby usunąć tę Energię ta musi najpierw opaść na Ziemię. W zasadzie dzieje się to w tym roku kiedy jest wzmożone Oczyszczanie na Ziemi. Twój sen wybiegł w przyszłość, w niedaleką przyszłość. To się stanie niedługo, oczywiście kiedy ta brudna Energia zacznie opadać na Ziemię i zostanie usunięta. Natomiast druga Energia, która spłynie na Ziemię to jest ta czysta, którą zobaczyłaś i tak właśnie będzie, że Ziemia będzie oczyszczona z tej Energii i ludzie też. Wszystkich to dotknie to Oczyszczanie, bo jednak ta selekcja musi być przeprowadzona i istoty ludzkie nie mogą się tak nadmiernie rozmnażać tak jak to jeszcze jest do tej pory. Doczekasz się realizacji i zobaczysz na jawie ten twój sen. Słucham.

Barbara: Drogi EN-KI, wszystko to się działo na jakiejś farmie i była niewielka grupa ludzi. I potem kiedy to się stało siedzieliśmy przy takich stołach z drewna pozbijanych i takich samych stołkach. Było jakieś pożywienie, obiad i ci ludzie byli tacy mili, uprzejmi dla siebie, tak podawali sobie wszystko i potem mieliśmy taki jakby eliksir do picia zdrowia, życia – coś takiego i wszyscy się go napili.

EN-KI: Kto wie Barbaro, czy nie przyjdzie Wam tej zaprzyjaźnionej grupie opuścić to co obecnie macie i wynająć, albo przejąć farmę, właśnie farmę, na której zaczniecie wszystko od nowa, ale to, że nie będziecie mieli nic, bo nie będziecie mieli nic, nikt nie będzie czuł żalu co zostało, będzie szczęście, radość z tego co jest, z życia – tak może być. To nie jest przypadek, że grupa zaczyna zajmować się uprawą roślin, czy nawet Bill dostał to zlecenie robienia tych brył geometrycznych. To wszystko jest szykowane już na tę krótką przyszłość kiedy na Ziemi będzie większe zamieszanie, i żeby uchronić tych, którzy wytrwają, którzy nie odwrócą się nie ode mnie, ale tak od Boga. Nie wystarczy było mówić: Kocham Cię EN-KI, kocham Boga, przysięgam Bogu być wiernym. Pytam się teraz – gdzie są ci ludzie, którzy przyrzekali? Nie ma. Selekcja tu w Chicago też jeszcze będzie przeprowadzona. Pojawią się nowi ludzie, bo ci, którzy twierdzą, że tak bardzo kochają Misję, mnie w tej małej grupie mogą odejść. Natomiast dużo ludzi pojawi się zupełnie nowych, którzy będą stawiać pierwsze kroki niby w tej Misji. Jaka Misja? Misja to jest Bóg, który daje Wam szansę opowiedzenia się, po której stronie stanąć. To tak jak za dni Noego, albo weźmy Sodomę i Gomorę – podobna sytuacja. Tam też byli głosiciele-Aniołowie, którzy przybrali ziemską materię i kiedy Anioł w ziemskiej postaci powiedział: „uciekajcie z tego miasta, bo nie zostanie kamień na kamieniu” i tak się stało. Lot zabrał swoje córki, żonę i kiedy już byli poza miastem żonie się żal zrobiło z tego co zostawiła, bo nic nie wolno im było zabrać. Uciekli. Ona zginęła, więc przyglądając się sytuacji Sodomie, Gomorze, czy to nie jest to samo dzisiaj? Ja też mogę powiedzieć – szukajcie farmy, a kiedy ta farma będzie, zostawcie wszystko, weźcie tylko to co Wam będzie potrzebne i uciekajcie – i to musiałaś zobaczyć. Słucham.

Barbara: Właśnie miałam taki sen, że mieliśmy wziąć to co możemy wziąć w ręce. Powiedziałam do dzieci: weźcie koce, żeby nie było nam zimno i uciekaliśmy.

EN-KI: To jest to o czym teraz rozmawiamy, to jest to potwierdzenie. Kiedy zacznie się wiosna na całego powrócimy do tematu i każę Wam się rozglądać za farmą, którą można nie kupić, ale wydzierżawić. I wtedy też nie będzie to moja decyzja, ale Boga, bo to Bóg wybiera w tej chwili tych do zasiewu i tych, którzy mają być usunięci. Nie na darmo trzyma tę klepsydrę w tej chwili. Gdyby ludzie zrozumieli potęgę, powagę tych moich słów – co to znaczy Bóg trzyma tą klepsydrę, to jak Wy to mówicie – można osiwieć ze strachu, ale to jeszcze dana jest ta szansa. Niech ludzie nie myślą, że w roku 2016 nastąpi piękne Eldorado. Będzie odwrócenie klepsydry, fakt, zacznie się polepszać, ale będzie coś takiego, że dalej będzie Oczyszczanie. Wiesz ile, żeby Ziemia mogła sobie dać radę, i żeby każdemu żyło się dostatnio – wiesz ile istot ludzkich powinno być na Ziemi?

Barbara: Mówiłeś w przekazie telepatycznym wcześniejszym tylko 500 milionów.

EN-KI: Tylko wtedy można mówić o dobrobycie, o szczęściu.

Pytanie: Czyli ludzie będą umierać na potęgę, choroby, czyli materialna strona odejdzie na dalszy plan, a ludzie będą umierać.

EN-KI: Zgadza się. Niektórych będzie się wyciągać z choroby, bo mają Znak Życia, a innych pomimo trudów leczenia nie da się, bo mają zapisane odejście.

Barbara: Miałam sen, że przyszłam do kościoła, przyszli też ludzie i okazało się, że nie ma księdza. I co teraz robić? I sobie myślę, co z tymi ludźmi będzie? I wstałam, i zaczęłam ludziom mówić o Bogu, zaczęłam śpiewać pieśni i ludzie zaczęli ze mną śpiewać. Czy naprawdę dojdzie do takiego momentu, że ludzie przyjdą do kościoła, a księży nie będzie?

EN-KI: Tak, na to też się szykujemy, bo wszystkie religie świata, nie tylko katolicka, ale wszystkie już przebrały miarkę, już ten dzban się napełnił. Księża będą zdejmować swoje długie okrycia i uciekać. W pierwszym uderzeniu będzie zaatakowany Watykan. Kiedy Watykan, ten kolos, który tak naprawdę stoi na fundamentach z piasku runie, wtedy inni już nie mają szansy. Za religią katolicką pójdą wszystkie inne religie. Tak będzie, bo ludzie przychodzą do kościoła, do księdza, a nie do Boga. Bóg może być wszędzie, nie tylko w tej budowli. Czy Ty, czy twój syn – przywódca się znajdzie, że uświadomi ludziom, że to nie jest ta droga szukania księdza, bo mogą przyjść do tej świątyni – do Boga.


http://misjafaraon.com/sesja-228/


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 316
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 11990 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 09 maja 2015, 22:24

Kurcze, ten EN-KI jest bardziej radykalny niż NWO, oni chcieli wyludnić ziemię do ok 20% obecnej populacji - a ten poniżej 10%.
Mówi farma i bez niczego, czyli praca motyką. Niezły reset.
Ciekawym też kto pogrzebie te 6,5 miliarda osób skoro pozostanie pół miliarda. Na jednego pozostającego przy życiu wypada 13 pochówków. To się można zakopać na śmierć, o transporcie nie wspomnę.
Spalanie na stosach też nie będzie szybsze.
No, moja ciekawość sięga zenitu, jaki straszak jeszcze EN-KI wymyśli i jaka przyszłość zapowie.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Etznab
Posty: 114
Rejestracja: piątek 21 lis 2014, 13:32
Podziękował: 662 razy
Otrzymał podziękowanie: 192 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: Etznab » niedziela 10 maja 2015, 11:47

Wymyśla, póki są, którzy go słuchają i szukają kontaktu, czy też ten kontakt podtrzymują. Dla mnie "niesamowite" i jestem tym zadziwiona wręcz, jak Ci ludzie zgadzają się na takie traktowanie :shock: , on na nich krzyczy, wyrzuca im wszystko co mu nie pasuje, rozlicza itp, wrzeszcząc na nich, nie "bawiąc" się w subtelności a oni "pochylają głowy" dziękując.
Z drugiej strony to każdy ma swoją drogę i to co ma przejść i czego doświadczyć i jak długo mu potrzeba ;)
0 x



Zaroknik
Posty: 9
Rejestracja: czwartek 10 wrz 2015, 20:30
x 1
Otrzymał podziękowanie: 5 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: Zaroknik » środa 14 paź 2015, 13:19

hmmm to bardzo interesujące
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5764
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 378
x 217
Podziękował: 31607 razy
Otrzymał podziękowanie: 9118 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 17 paź 2015, 00:46

A tak bardziej konkretnie, co jest tak "bardzo interesujące"? :)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Krystaliczna44
Posty: 43
Rejestracja: poniedziałek 06 lip 2015, 20:05
x 3
x 10
Podziękował: 27 razy
Otrzymał podziękowanie: 79 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: Krystaliczna44 » wtorek 20 paź 2015, 07:57

W pewnym momencie przestałam to wszystko śledzić. Jak to było wytłumaczone, że w grudniu 2012 nic się nie wydarzyło?
0 x


Kiedy złe zamyka drzwi, Bóg otwiera okno.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 5389
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 692
x 252
Podziękował: 9157 razy
Otrzymał podziękowanie: 9690 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 20 paź 2015, 11:42

Krystaliczna44 pisze:W pewnym momencie przestałam to wszystko śledzić. Jak to było wytłumaczone, że w grudniu 2012 nic się nie wydarzyło?


Właściwie to sama nie wiem ,ale już dużo wcześniej zastosowano " hamulec ręczny " i mówiono że nie bedzie to koniec świata ,ale koniec pewnej epoki i początek nowej. Własciwie to już się to dzieje ;)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

user1
Posty: 35
Rejestracja: sobota 03 paź 2015, 10:37
Podziękował: 22 razy
Otrzymał podziękowanie: 36 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: user1 » czwartek 05 maja 2016, 19:38

Dariusz pisze:Widzisz >ewa<, to forum jest kontynuacją naszego starego forum >> i na tamtym była już dyskutowana ta sprawa, a jej skutkiem jest pozostawienie nazwy.

Mam pytanie: stare forum jest oparte na platformie Simple Machines Forum, a nowe - na phpBB. Można wiedzieć, co wpłynęło na decyzję o zmianie platformy? Jakieś negatywne doświadczenia z SMF, jakichś funkcji brakowało? Pytam, bo zamierzam założyć forum i jestem na etapie decyzji o wyborze platformy. SMF ma podobno funkcję edytora WYSIWYG, a chyba też przy cytatach wstawia linki do postu źródłowego (co bardzo ułatwia poznanie kontekstu), a w jakimś rankingu uzyskało pierwsze miejsce wśród oprogramowania forów, dlatego tym bardziej ciekawi mnie, dlaczego z tego zrezygnowano.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 316
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 11990 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 05 maja 2016, 23:15

To problemy techniczne, ale abyś nie szukał napiszę tutaj.
Tamto forum było na "darmowym" hostingu i hosting dostarczał skrypt forum. Dla mnie nie był lepszy, jeszcze bardziej ubogi edytor, ale to było dawno.
Oprócz reklam zaczęto nam kasować użytkowników i tematy, raz nawet ponad 600 tematów, więc trzeba było się stamtąd wynieść.
@Janneth zgłosiła się "na ochotnika", że postawi nowe forum i postawiła na phpBB, o ile wiem z czyjąś pomocą, ale to szczegóły. Resztę znasz z wpisów tutaj.
Ja już nie miałem wyboru, mając jedynie zrzut bazy danych w starej wersji phpBB. Więc tak zostało. Jak na to forum wystarcza w zupełności.
Najwięcej zależy od hostingu i ilości użytkowników, jeżeli byłyby to tysiące użytkowników to o jakimkolwiek darmowym hostingu zapomnij, bo phpBB, jest dużym skryptem i obciąża serwer, a i tak polegniesz na limitach transferu.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 10938
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 569
Podziękował: 20905 razy
Otrzymał podziękowanie: 17941 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 18 gru 2016, 23:59

Krystaliczna44 pisze:
Jak to było wytłumaczone, że w grudniu 2012 nic się nie wydarzyło?

Wytłumaczyli się tym, że uratowali ziemię w ostatniej chwili ''odstawiając szopkę'' - ''ceremonię'' w pobliskiej restauracji niedaleko Wielkiej Piramidy.....wówczas trwała jakaś wojna w Egipcie i nie dopuszczono ich na teren piramid.

Głupoty jakie publikowali ''Chicagowcy'' w wydanych przez siebie książkach Projektu Cheops świadczą o ich braku kompletnej wiedzy historycznej.

Na przykład taka perełka.....''Bolesław Chrobry z pomocą templariuszy zwalczał katolicyzm na górze Ślęży''.

Koronacja Bolesława Chrobrego.jpg
Koronacja Bolesława Chrobrego.jpg (492.85 KiB) Przejrzano 4227 razy


Koronacja odbyła się 1025r.....zakon templariuszy powstał w 1118r. To właśnie Król Bolesław Chrobry umocnił katolicyzm w Polsce. :lol:
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 10938
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 569
Podziękował: 20905 razy
Otrzymał podziękowanie: 17941 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 11 lis 2017, 00:48

O Projekcie zrobiło się cicho, ale tajemnice pana Zahi Hawassa, i nie tylko, wychodzą na wierzch... ;)

https://www.youtube.com/watch?v=gSNraaU33Iw&feature=youtu.be

Bright Insight
Opublikowany 8 lis 2017
0 x



Ashaman
Posty: 3
Rejestracja: piątek 24 maja 2019, 17:14
Lokalizacja: Kielce
Otrzymał podziękowanie: 4 razy
Kontakt:

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: Ashaman » sobota 25 maja 2019, 08:27

Od dwudziestu godzin czytam posty na forum i umysl mi juz paruje od informacji ktore przetworzyłem.

Jak już wiadomo jest wiele punktów widzenia, każdy mit i legenda zawiera zawsze w sobie źródełko prawdy.

Czytając wszystkie posty tego tematu, zrobiło mi się troche żal tych ludzi z waszego grona z chicago, którzy mając kontakt i wsparcie i wogóle świadomość tego iż jest nad nimi i czuwa wieksza potężniejsza istota duchowa (co nazwalbym cudem) mają tak suche pytania i małą wiare. A ci którzy opuścili stowrzyszenie... cóż... nie mam na to komentarza.


Krótko opowiem o sobie: Od 12 lat od czasów liceum w wieku 17 lat doznałem tramatycznych przeżyć. W gimnazjum bez zbednych trudnosci w nauce byłem jednym z najlepszych sportowców i jako jeden z 10 uczniów otrzymałem medal za osiągniecia w nauce olimpiadach oraz sporcie. W liceum niespodziewanie spadlem na sam dolny szczebel jako jeden z najniższą średnią. Popadłem w skrajną depresje. Nie tłumacząc przyczyn i skutków jakie teraz potrafie opisać było to zburzenie mojej egocentrycznej osobowości przez mojego anioła stróża czwartowymiarowego sobowtóra w celach długofalowej drogi do wyższych wibracji. W moich realiach przez cały okres życia nie spotkałem choć jednej osoby wierzącej w aspekty ezoteryczne czy duchowe. Postacie typu Jezusa uważałem tylko za człowieka który osiągną doskonałość morlaną w swych czynach i mędrca [ mędrzec zawsze zjawia się o danej porze i miejscu, nie później i w dalej :))) ] ale nie będe tu opisywał siebie bo nauczyłem się że samoocena jest szkodliwa w wypowiadaniu.


sęk w tym iż od 17-18 roku życia po paru 15miunutowych dyskusjach o swoim stanie i objawach których bez znajomości głupiej do dziś terminologi anatomi i fizjologi organizmu człowieka zacząłem być faszerowany dawkami silnych psychotropów i to w postaciach 'mixów' dochodzących do 5-10 gramów łącznie na dobe.
Zaprowadzony zostałem do bioenergoterapeuty uczonego w szkole w głebi rosji który po spojrzeniu na moją aure opznajmił iż zostane geniuszem lub 'kryminalistą'. Myslalem że to jakieś brednie
Do wieku 22 lat zmiany lekow były nieczęste. W wieku 22 lat zaczałem prace w firmie ojca jako monter elektronik, montując pierwsza kamere czy alarm nie wiedziałem co to jest 12 voltów i różnica między + a - :) ale w ciagu 7,5 roku pracy wykonywałem zadania summiennie i niekiedy powiedziałbym sam za całą ekipe montarzową szybciej. Ale uwarunkowany byłem zawsze strachem samodzielności wpojonym przez rodziców i za wykonywaną prace często przez miesiące nie otrzymywałem wynagrodzenia ( "synu masz co jeść i gdzie mieszkać " ). Co więcej, zmuszany byłem do ciągłego jeszcze zarzywania psychotropów, których skład i ilości były tylko zwiekszane i zmieniane coraz częściej. W wieku 22 lat na pogrzebie dziadka dostałem illuminacji. Wszyscy z kościoła udali się na cmentarz a ja pobiegłem do domu i płakałem pod swoim krzyżykiem Jezusa przez 2 godziny za swoją pyche i małostkowość w duszy. Po tym fakcie obdarzony zostałem wieloma darami widzialnością aur wizjami i zdolnościami leczenia energią. Po 2 tygodniach do mojego pokoju zstąpił anioł. Po opowiedzeniu tegi faktu rodzicom siłą zaprowadzony zostałem do nowego psychiatry I oczywiscie, nowa dawka mixów nowych psychotropów. Wszystkie dary zostały mi odebrane w jednej chwili gdy opowowiedziałem rodzicom co widze i odczuwam w owym czasie. Później odkryłem w jednym z tanych tekstów iż nie wolno opowiadać o takich sprawach nikomu dopuki szkolenie i nauka przez istote o wyższych wibracjach nie dobiegnie końca. Zgubiła mnie nieświadomość i głupie zaufanie a jezus powieidział przecież iż przybył aby skłucic ojca z synem i matka , matke z córka itd. ale to błachostka. Kolejne lata do 28 roku życia spedziłem na zasadzie praca-dom. Straciłem kontakt ze wszsystkimi znajomymi oraz muj stan zdrowia się pogarszał z biegiem zmiany i zwiekszania dawek psychoaktywnych lekarstw. Zawsze miałem świadomość reakcji i zależności i problemów uszkodzeń fizycznych (w młodości miałem wiele wypadków które uszkodziły jak się teraz okazuje rdzeń kręgowy) lecz każde napomnienie otym swoimi słowami u psychiatry kończyły się jeszcze tragiczniej (nobo cóż młody człowiek bez studiów może wiedzieć o tym że drobne uszkodzenie rdszenia kręgowego może w ciagu paru lat spowodować stwardnienie rozsiane i atak własnych limofcytów przeciwko własnemu organizmowi czy fibromialgii).

Mam teraz 31 Lat. Od 2 lat jestem inwalidą i w obecnej chwili zaburzenia układu równowagi i postępujące inwalidztwo dolnych kończyn zmusiły mnie do więzienia we własnym pokoju. Ale NIGDY SIĘ NIE PODDAŁEM.

Od paru lat samo-testuje na sobie mając niewielkie skrawki informacji metody niekonwencjonalnego leczenia , jak refleksologia medytacje i od lat budowałem własną wiare religie która nie miała odzwierciedlenia w żadnej znanej mi kulturze. starałem sie połączyć buddyzm z islamem chrześcijaństwem i szuakałem niczym neo z matrixa tej jednej jedynej informacji która da mi nić prawdy za którą podąże wbrew całemu otoczeniu jakie znałem. Ok ale koniecl lamentowania bo tam gdzie dwa minusy -(-) wynik jest +sem :))) i do takiej płęty te wszystkie snucia o własnym losie.


Jeśli 33/6 chrystosowe dzieci mają te wibracje o których wszędzie głośno w numerologi a także są wzmianki na ten temat nawet na tym forum. To własnie ja mam taką liczbe urodzenia. To nałożone zostały namnie wiele doświadczeń i odmienne spostrzeganie oraz empatia której brak w moich realiach u każdej poznanej osoby.

Swoje dotychczasowe męki które porównałbym do nieustannych tortur jakimi są dzisiejsze podtapiania zalewaniem płuc wodą przy przyłożonym ręczniku na twarz (oczym jest głośno w dzisiejszych czasach co stosują amerykanie po atakach na world trade center) których nikt niejest wstanie znieść (a moje dolegliwości są podobny gdyż jestem 100% alergikiem na 24/40 odczynów testowych i po latach nabyłem astmy + dodając hiper-ślinotok ktory mam od urodzenia efekt jest niemalze podobny).

Dzis mam 31 lat. Od 3 tyogdni nie spię i wibracje/umysl/postrzeganie istoty rzeczy zaskakują mnie w wielkim stopniu, lecz nie odczuwanie bulu czy też zmęczenia jest tym mniejsze im więcej chłone wiary i kierunkuje ją w celach nie materialnych lecz z myslą o pomocy innym ludziom. Wysuwam wniosek że jednym z celów mej obecnej inkarnacji było właśnie wytworzenie natualnej odporności na sybstancje i czynniki środowiskowe bardzo zabujcze w skutkach. Jak w temacie pierwszym na forum ktore czytałem niemalże 20 godzin temu o odnowie lini Dna I Rna przez potomstwo jeshua-9 i joshua-12, niemalże pewien jestem iż odporność ta została wytworzona i naprawiona w moim kodzie Dna. Przykład jest bardzo prosty i potwierdzający. od 2-3 tygodni brałem kilka razy dawki 10-15 relanium (diazepamów *zakazanych tu dodam w USA jako silny narkotyk) w celu 'wreszcie' uśpienia umysłu i zaśnięcia, nie poczułem nawet małego impulsu lub efektu tejże dawki. Inne środki silno psychoaktywne też nie wpływają na muj stan psychiczny i zdrowe funkcje psychiczne. Sen zastępuje medytacją i relaksacją, często wsłuchuje się w coraz to batdziej słyszalny dlamnie PODCAST gdzie słychać odgłosy przyrody i spiewy orazy tony niczym instumentów niczym anielskich. Ale nie to jest celem mojej wypowiedzi.


Do wszystkich niedowiarków mam jedno stwierdzenie, choć niemam wiedzy o projekcie CHEOPS itp. to pewien jestem faktu iż ziemie czekają nieuniknione kataklizmy i czystka populacji która jest uwarunkowana działaniami całej ludzkości i datuje ją na rok przed 2044. To jest tylko moja hipoteza i nie będe zdradzał źródej moich wierzeń informacji. Bardzo trafna jest wizja jednego transu "Ziemi odnowionej po kataklizmach Edghara Cayce" który mowi wprost o dacie tej wizji na lata 2200-2300 i nie określa głupiego danego roku i dnia, co jest niedorzeczne. Jeśli mamy wolną wole i od nas zależy w większym stopniu los ziemi (czy bóg nie da nam kolejnej i kolejnej szansy na poprawe i nie odłoży końca dnia sądu raz po raz gdy zobaczy światełko nadziei w ludziach którzy choć nie są dopuszczeni do zobaczenia cudów uzdrowień itp a wierzą tak głeboko pod prąd całego otoczenia i zakłamania???????? )


Tak więc moi zdaniem Projekt CHEOPS zyje i bedzie żył w duszach i umysłach ludzi którzy samoświadomie do tego dążą.

Wiele dusz czekało do końca i czeka nadal na przebudzenie. Nic nie jest stracone jeśli choć jedna dusza gotowa jest na poświęcenie!!! Czy osoba jezusa nie awatara Jak pisze pani Kiare nie otrzymała nagrody tylko za poświęcenie się przez ukrzyżowanie na krzyżu ??? przecież pani Kiare pisze iż została nagrodzona przez Elohim.


Z góry bardzo ale to bardzo przepraszam za długą i smętne streszczenie własnej historii, jest to nie na miejscu i nie poprawne gdyż jak Budda stwierdził "wszyscy schodzimy tu żeby cierpieć" i w cierpieniu nie ma nic złego, cierpienie uszlachetnia dusze i idąc za nauczaniem Jeshua umartwianie ciała umacnia ducha. Dziś co chwila dziękuje Bogu za każdy ból i cierpienie gdyż moja empatia wobec cierpienia innych i chęć niesienia pomocy innym kosztem nawet włąsnego bytu rośnie astronomicznie wemnie ostanimi tygodniami.



Ostatnie słowa poświecam podziekowaniom Bogu i duchów które mnie prowadzą iż trafiłem na ślad tego forum, gdyż odnalazlem tu posty ludzi tak wysoko świadomych i głoszących prawde tak zakłamywaną otwarcie w moich realiach które znam, że serce poprostu rośnie!!! [ czytam tematy i posty na forum już od 23 godzin :))) ]
0 x


Ten Kto " TO " wie, nie pomoże, gdyż On wie, że pomóc NIE MOŻE.
Milionami na przestrzeni ziemi rozsiani obcójemy tu obcy wyobcowani.
Tysiąc lat za jeden rok bez dni, nienawiści, i bez tych, którzy dla korzyści zdradzą swych.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 10938
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 569
Podziękował: 20905 razy
Otrzymał podziękowanie: 17941 razy

Re: czy projekt cheops nadal istnieje

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 16 cze 2019, 23:41

Andrzej Wanko i Andrzej Nikodemowicz - Projekt Cheops, Dzieci Indygo, częstotliwość Schumanna

https://www.youtube.com/watch?v=OdEHv9kbuA8

Nadawane na żywo 11 cze 2019
0 x



ODPOWIEDZ