Drodzy forumowicze i goście!

25.11.2021
Wszystko wskazuje na to, że nasze forum działa już na nowym hostingu, tu nie powinniśmy już minutami oczekiwać na załadowanie się strony. Jest to nowoczesny hosting, gdzie zasoby są skalowalne, więc nie będzie blokad i zahamowań. Ponoć nie ma też limitów dla baz danych, więc możemy znów spokojnie wszystko pisać i wstawiać, ale kopiowanie poprzednich postów i blisko z góry nie będzie tolerowane, bo szkoda czasu czytających.
Będziemy jeszcze robić upgrade skryptu forum, więc jakieś przerwy będą, jeszcze nie wiem kiedy.
Życzę forumowiczom i gościom przyjemnego surfowania i odnalezienia tego, co was interesuje. No i zdrówka dla wszystkich!

/blueray21

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Historia Przyszłości.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18053
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32725 razy
Otrzymał podziękowanie: 26105 razy

Historia Przyszłości.

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 01 lut 2014, 21:34

Jednym z opisujących naszą przyszłość, był poeta Adam Mickiewicz.

Obrazek Historia przyszłości, fran. L'histoire d'avenir – nigdy nieopublikowane, monumentalne dzieło literackie Adama Mickiewicza, pisane przez autora od roku 1829 przez kilkanaście kolejnych lat, podczas pobytu w Petersburgu, Dreźnie i Paryżu. Okresem szczególnie intensywnej pracy poety nad redakcją tego utworu były lata 1834-1838. Rękopisy kolejnych wersji zaginęły lub zostały zniszczone, lecz pewnych informacji o nich dostarczają zachowane zapiski i korespondencja przyjaciół poety. Antoni Edward Odyniec w liście do Juliana Korsaka nazwał Historię przyszłości Don Kichotem swojego czasu.

Wiadomo, że powstało siedem wersji Historii..., przetrwało z nich jednak tylko kilka kart (z roku 1833 i 1835) oraz liczne relacje z drugiej ręki. Adam Mickiewicz bowiem, za namową przyjaciół, sukcesywnie darł, palił i wyrzucał kolejne rękopisy, gdyż obawiał się, iż ich publikacja mogłaby zaszkodzić sprawie polskiej, jako że utwór prognozował nader poważną wizję przyszłości, rozbieżną z ówczesną sytuacją społeczno-polityczną.

Najwcześniejsza, tzw. petersburska wersja Historii przyszłości to powieść utopijna, zaliczana do fantastyki politycznej, naukowej i społecznej, przedstawia wizję przyszłości o typie racjonalistycznym. Kolejne wersje mają charakter traktatów historycznych, publicystyki, bądź historii alternatywnych z elementami humoru i groteski, a ostatnia stanowi powieść antyutopijną. Historia... to utwór napisany przez Mickiewicza częściowo po polsku, a częściowo – w języku francuskim. Inspirowana była w pewnym stopniu lekturą technicystycznej utopii Jana Tadeusza Bułharyna (Сцена из частной жизни в 2028 году, 1828), a później także twórczością Władimira Odojewskiego (Косморама, 1840).

Wersja pierwsza
Znamy ją z informacji przekazanych przez przyjaciela poety Antoniego Odyńca (od niego pochodzi także wiadomość o tytule utworu). Powstała w Petersburgu w roku 1829, rękopis zaginął. Napisana po francusku, przedstawiała fantazję na temat dalszych losów ludzkości – przyszły triumf techniki i upadek moralny Europy, a także jej uratowanie przez kobiety przed najazdem Chińczyków.

Obserwacja konkretnych osiągnięć współczesnej wynalazczości i pierwszych prób technicyzacji życia, doprowadziła Mickiewicza do stworzenia oryginalnego obrazu przyszłych czasów, w których człowiek przezwycięży czas i przestrzeń oraz nawiąże komunikację międzyplanetarną. Świat uległ rozszerzeniu dzięki wejściu Ziemi w stosunki z planetami – nie zachowały się jednak opisy Mickiewiczowskich Obcych.

Autor zdawał sobie sprawę z roli komunikacji kolejowej, stąd też jego Europa zostaje pokryta gęstą siecią kolei żelaznych, co przemienia postać świata. Dzięki wielkim statkom przemierzającym oceany i rozwożącym towary w różne części świata, dojdzie do powstania międzynarodowych targów. Mickiewicz opowiada o całych miastach domów i sklepów budowanych z żelaza na kołach, a pędzących po kolejach żelaznych ze wszech stron ludu na jarmark pod Lizboną, dokąd znowu ocean w olbrzymich okrętach przynosi płody innych części świata.

Pojawiają się w prognozie poety Archimedesowe zwierciadła ustawione na ogromnych przestrzeniach w ten sposób, że ogniste litery odbite w pierwszym w okamgnieniu odbijane są w ostatnim. Dzięki temu możliwe stało się błyskawiczne przekazywanie informacji do najdalszych zakątków naszego globu. Na niebie wiszą olbrzymie teleskopy, przez które z balonów można całą Ziemię obejrzeć, a z Ziemi widzieć, co się dzieje na jej satelitach.

Przewidziany został przez Mickiewicza niebywały rozkwit techniki, a więc balony, latające w powietrzu jak żurawie lub gęsi, mogące docierać na inne planety, czy przyrządy akustyczne, za pomocą których siedząc spokojnie przy kominku, w hotelach, można słuchać dawanych w mieście koncertów lub wykładów lekcji publicznych. Autor widział także możliwość budowy samolotu (cięższej od powietrza machiny latającej z własnym napędem): Kiedyś może się ta sztuka tyle wydoskonalić, że maszyna parowa będzie latać na własnych skrzydłach, bez balonu.

Mickiewicz ukazuje Europę, która padła w przyszłości pod najazdem Chińczyków, lecz Zachód uratowały kobiety – to one są wojownikami jutra. W dwuizbowym polskim parlamencie zasiadają w izbie niższej, mężczyźni – w izbie wyższej. Zwycięską bitwę nad Wisłą stoczy bohaterska kobieta-wódz, stojąca na czele niewiast i młodzieży, czyli tych części społeczeństwa, która nie wyzbyły się uczucia, poświęcenia i heroizmu.

Utwór Mickiewicza jest nie tylko utopijnym obrazem przyszłości, ale także historią. Przedstawiona wizja została bowiem ujęta z pozycji spraw należących już do przeszłości. Narrator wypowiada swoje kwestie w trzecim wieku trzeciego tysiąclecia; on sam jest historykiem, a jego dzieło – historiografią. Wyjściowa sytuacja fabularna przypada na rok 2000, dwa dalsze rozdziały przedstawiają obraz lat 2100-2200. Utwór kończy się opisem nawiązania przez ludzi kontaktu z innymi cywilizacjami w Kosmosie.

Wersja druga
Powstała w Paryżu i Dreźnie, napisana po francusku w latach 1831-1833 i podobno spalona w roku 1833, określana również jako redakcja I. Wersja ta nawiązuje do publicystycznej fazy utopii oświecenia, narracja przybiera postać historiograficznego opisu wolteriańskiego.

Autor ukazuje sytuację polityczną we Francji po obaleniu rządów Ludwika Filipa. Europa zostaje ogarnięta rewolucją. Republikanie dostają się w kleszcze dwóch armii: monarchistycznej i wojsk sfederowanych (nieludzkich w okrucieństwie proletariuszy, którzy doprowadzili do rozłamu w starej partii radykalistów na realistów i ludzi). Na czele sfederowanych stoją rozzuchwaleni przywódcy: Didko, Wizat i Oprawca, domagający się zniesienia praw dziedziczenia i zastąpienia nazwisk liczbami. Przedkładano zatem, aby nazwiska zastąpić znakami liczb, gdyż te nie wyrażają nic i jako takie łatwo można je zmieniać. W ten sposób Francja, podzielona na dziesięć serii, obejmowałaby w każdej serii pewną liczbę obywateli. Pierwszy urzędnik pierwszej serii miałby numer 1, jego podwładni – numery 2, 3 itd. Prości obywatele nie mieliby żadnego współczynnika. Systemat tego rodzaju zadałby ostatni cios osobistej miłości własnej tudzież indywidualizmowi. Krwawe walki kończą się rzezią monarchistów, a republikanie rozprawiają się z proletariuszami.

Uwidacznia się wyraźnie w tych prognozach zapowiedź nieuchronnych zmian politycznych i społecznych, które zwiększają nadzieję na wyzwolenie Polski, ale zarazem przerażają konsekwencjami rozpętanych żywiołów, emocji, zwierzęcych instynktów człowieka.

Wersja trzecia
O jej istnieniu zaświadcza wyjątek z listu do jednego z redaktorów, ogłoszony w języku polskim w Pielgrzymie Polskim w roku 1933. Ta wersja Historii przyszłości powstała w czasie pisania Pana Tadeusza, jest rodzajem historii alternatywnej.

Mickiewicz przedstawia powstanie listopadowe zakończone zwycięstwem Polaków. Wojsko polskie, armia powszechnej rewolucji europejskiej, maszeruje z zachodu na wschód, z Francji przez Niemcy, Dyneburg, Nowogród Wielki, by z końcem XIX wieku zniszczyć carską Rosję i, po zwycięstwie nad Oką, stworzyć Rzeczpospolitą Syberyjską. W roku 1899 pokój powszechny w Europie. Autor powraca do założeń powieści przyszłościowej, kreśląc nieco humorystyczną wizję przyszłej Polski na tle nowych instytucji społecznych i cudownych wynalazków. W kraju buduje się olbrzymie gmachy, w powszechnym użyciu znajduje się moneta zwana kościuszkiem, powstaje nawet nowe słownictwo, odpowiadające nowym potrzebom i stosunkom socjalnym (np.: wodnica, Wielki Bakałarz itp.)

W historii alternatywnej, w której powstanie listopadowe poniosło klęskę, Polska została wchłonięta przez Rosję. Europa jęczała pod batem cara Iwana. Wszystko zmierzało ku gorszemu. We Francji instytucje społeczne istniały tylko na pokaz i od zewnątrz.

Wersja czwarta
Powstała ona po napisaniu Pana Tadeusza w latach 1834-1835, nazywana jest także redakcją II. Rękopis został przez autora zniszczony, wiadomo jedynie, że ta wersja ujmuje przyszłość w świetle zwycięskiego bonapartyzmu.

Wersja piąta
Z niej pochodzi fragment zachowany w autografie stanowiącym obecnie własność Muzeum Mickiewicza w Paryżu. Są to właściwie dwa fragmenty Historii przyszłości w języku francuskim, które stanowią kopie dwóch fragmentów z wersji II i III, lecz tworzą nowy, samoistny układ literacki.

Wersja szósta
Powstała około roku 1842 (rękopis spalony). Znana z relacji Jana Scovazziego przekazanej Władysławowi Mickiewiczowi. Wiadomo stąd jedynie to, że wersja ta nie podejmuje wątków imaginary history, choć opiera się na racjonalistycznych motywacjach.

Wersja siódma
Zamieszczona w Avant-propos Władysława Mickiewicza w Melanges posthu-mes. Stanowi improwizację na temat przyszłości według opowiadania Stefana Gałęziowskiego. Adam Mickiewicz wygłosił ją, gdy znajdował się pod wpływami towianizmu i dość radykalnie zmienił swój pogląd w kwestii postępu technicznego i prognozy przyszłości. Sama wypowiedź powstała jako replika na koncepcję miasta – falansteru Karola Fouriera zawartego w traktacie Traile de Fassociation demestique et agricole (1822). Mickiewicz poznał doktrynę saintsimonistów w czasie pobytu w Rosji, przestudiował ją dokładniej w Paryżu; wywołała ona u niego lęk przed przyszłością, w której człowiek zostałby zagubiony w społeczeństwie zorganizowanym przez pedantyczne i małostkowe reformy.

W satyrycznej improwizacji poeta opowiada o mieście przykrytym dachem tak jak dom i wyparkietowanym tak jak mieszkanie, ogrzanym i oświetlonym, odciętym od przyrody i kaprysów klimatu. Poza miastem znajduje się szczęśliwa wyspa, pozbawiona dobrodziejstw cywilizacji, lecz dostępna tylko nielicznym.
Autor karykaturuje przyszłe społeczeństwo dobrobytu – odizolowane od natury, wyręczane przez technikę z walki o byt, umniejszone duchowo, niewidujące nawet księżyca i gwiazd, a więc odcięte od źródła wzruszeń i najcenniejszych podniet estetycznych. W wyniku polemiki z koncepcjami saintsimonistów Mickiewicz stworzył zalążki nowej odmiany literackiej antyutopii, choć nie był w swych refleksjach osamotniony (traktaty Ruskina, Musseta, Emersona).

Mickiewicz jako prekursor science-fiction
Utwór, chociaż zachowany tylko w niewielkich fragmentach i relacjach z drugiej ręki, wskazuje na niespotykany zmysł profetyczny autora, który już w pierwszej połowie XIX wieku prognozował olbrzymi postęp cywilizacyjny ludzkości. Mickiewicz przewidział w Historii przyszłości wiele przełomowych wynalazków, jak urządzenia do zapisu i transmisji dźwięku i obrazu, samoloty, pojazdy kosmiczne, światłowody (idea przekazywania informacji za pomocą promieni świetlnych odbijających się od luster – zwierciadła Archimedesowe), elektroniczne systemy ewidencji ludności (powstanie społeczeństw ludzi ponumerowanych poprzez zastąpienie nazwisk liczbami). Jak dalece zaawansowana była myśl wieszcza wskazuje fakt, że telefon wynaleziono dopiero w 1875 roku, fonograf – dwa lata później, a Juliusz Verne, najsłynniejszy dziewiętnastowieczny pisarz science-fiction wydał swoją pierwszą powieść dopiero w roku 1863. Badacze literatury uznają, że nieopublikowane dzieło Mickiewicza, prekursorskie wobec osiągnięć europejskiej fantazji naukowej, tworzące podwaliny pod wykształconą znacznie później konwencję science-fiction, mogło zrewolucjonizować literaturę światową. Najprawdopodobniej wyprzedzało ono wizje Juliusza Verne'a, Herberta George'a Wellsa i Jerzego Żuławskiego, a nawet prześcigało je w naukowo-technicznych i społecznych spekulacjach. Było również nader odważne i trafne w ocenie przemian społecznych i świadomościowych.
Autor Historii... okazał się głębokim realistą dostrzegając uzależnienia pomiędzy osiągnięciami nauki, techniki i przemysłu a typem psychicznym wytwarzającego je człowieka, jego charakterem, postawą, moralnością, kulturą. Racjonalistyczna wizja przyszłości nie zyskuje całkowitej aprobaty Mickiewicza. Współczesne poecie wynalazki, postęp techniczny, rozwój przemysłu budzą obawę, że ułatwione życie i komfort doprowadzą człowieka do jego jednostronnego rozwoju. Po pierwsze pogrąży się on w kulcie rozumu i materializmie, tracąc zdolność do porywu ideowego. Po drugie – popadnie w gnuśność, egoizm i obojętność, które zadecydują o bezbronności całych społeczeństw nieprzygotowanych na odparcie ataku innych zbiorowości zachowujących siłę, wolę, pragnienie przekształcenia świata.
Tworzy w ten sposób Mickiewicz nowy gatunek literacki – historię przyszłości, i to na długo przed analogiczną koncepcją Herberta Wellsa. Wizja Polski ratującej Europę przed zagładą jest śladem mesjanistycznych zainteresowań poety. Ciekawa jest także koncepcja zagrożenia ze Wschodu – na najeźdźców wybrał Mickiewicz Chińczyków, choć ówczesne Chiny nie były silne pod względem politycznym, a poza tym – w znacznym stopniu uzależnione od Anglii. Tworząc wersję prognozy katastroficznej Mickiewicz dał wyraz pewnym możliwościom myślowym rozwiniętym na szerszą skalę w literaturze i filozofii dwudziestolecia międzywojennego, np.: Spengler (Zmierzch Zachodu, 1917), Znaniecki, Zdziechowski – scjentyficzne historie batalistyczne, twórczość Witkacego (Pożegnanie jesieni, 1927; Nienasycenie, 1930).
Nie przekreślał Mickiewicz ani zdobyczy nauki, ani postępu technicznego. Był jednak konsekwentnym krytykiem rozumu i nauki bez sumienia. Wynikało to z jego przeświadczenia, że absolutyzacja nauki, szkiełka i oka, jest uzurpacją, która może doprowadzić ludzkość do katastrofy, że sumienie i moralność ludzi, którzy w przyszłości będą rządzić cudami przemysłu, a przez nie światem, nie jest sprawą obojętną, mało ważną. I że już teraz – wyprzedzając przyszłość – należy o tym myśleć i nad tym pracować.

W roku 1843 Mickiewicz mówił o przyszłości cywilizacji przemysłowej, zwracając się do swoich młodych słuchaczy w College de France: Niechaj was nie uwodzi doktryna prawiąca nieustannie o "specjalnościach", jak gdyby przeznaczeniem młodzieży dzisiejszej było tylko doskonalić drobiazgowe szczegóły przemysłu. Nikt bardziej od nas nie podziwia cudów przemysłu i jego niezmiernej potęgi, która opanuje na koniec cały świat; ale tu chodzi o sprawę wyższą, chodzi o to, jaki to duch posłuży się tymi wszystkimi niezmiernymi środkami przemysłowymi, jaki to duch obejmie rządy świata. Arsenały nie mają własnego zdania, arsenały są do użytku zwycięzcy.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_p ... 2o%C5%9Bci
0 x



Awatar użytkownika
Fedon
Posty: 150
Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47
x 9
x 16
Podziękował: 397 razy
Otrzymał podziękowanie: 239 razy
Kontakt:

Re: Historia Przyszłości.

Nieprzeczytany post autor: Fedon » sobota 01 lut 2014, 22:08

Nie jestem fanem Mickiewicza, szkołą podstawowa i średnia dostatecznie mi go zohydziła, aczkolwiek później, dzięki pracy prof. Kępińskiego „Mickiewicz hermetyczny” - zweryfikowałem swoje zdanie o nim. Ale ten artykuł mnie zaszokował. Trzy razy w czasie szkoły wbijano mi w łeb Pana Tadeusza. Musiałem się uczyć na pamięć jakiś fragmentów – katorga – a o tak ważnej informacji nikt nigdy nawet nie wspomniał. Stawia to rzeczywiście w zupełnie nowym świetle postać tego „wieszcza”, być może zresztą uzasadniając wreszcie ten przydomek czy ocenę.
Ale jakoś z zamieszczonego materiału nie wynika przekonujące uzasadnienie, dlaczego niszczył te kolejne wersje tego dzieła, zwłaszcza, że wydaje się, że mogło ono być jego najważniejszym dziełem życia i on sam mógł je tak postrzegać.
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: Historia Przyszłości.

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 25 lip 2014, 20:22

Szperam w necie i szperam, i nic poza tą fotką

Obrazek

o jego "Historii przyszłości" nie mogę znaleźć. :(


EDYCJA:

Na stronie http://encyklopediafantastyki.pl/index.php?title=Historia_przysz%C5%82o%C5%9Bci znalazłem taki opis, recenzję:

Historia przyszłości

Nieopublikowana, znana jedynie z relacji i niewielkich fragmentów utopijna powieść Adama Mickiewicza.

Autor traktatu noszącego nazwę Historia przyszłości, prekursorskiego wobec osiągnięć europejskiej fantazji naukowej. Z całego dzieła zachowało się zaledwie kilka kart przechowywanych w Muzeum Mickiewicza w Paryżu. Autor, za namową przyjaciół, zniszczył swoje rękopisy - ich publikacja mogłaby zaszkodzić sprawie polskiej jako że traktat prognozował nader poważną wizję przyszłości, rozbieżną z ówczesną sytuacją społeczno-polityczną. Jak udało się ustalić, istniało kilka wersji utworu: pierwsza - powstała w Petersburgu w 1829 (rękopis zaginął). Znamy ją z informacji przyjaciela poety Antoniego Odyńca, druga - powstała w Paryżu i Dreźnie, pisana w latach 1831-1835, podobno spalona w 1833 (tzw, redakcja I, zob. A. Mickiewicz, Dzieła, t. 4 pod red. J. Krzyżanowskiego, Czytelnik, W. 1955); trzecia - wyjątek z listu do jednego z redaktorów, ogłoszony w języku polskim w „Pielgrzymie Polskim" 28 VI 1833; czwarta - powstała po napisaniu Pana Tadeusza w latach 1834-1835 (tzw. redakcja II, rękopis zniszczony); piąta - fragment zachowany w autografie (właściwie 2 fragmenty: krótszy i dłuższy) - własność Muzeum Mickiewicza w Paryżu (zob. A. Mickiewicz, Dzieła, t. 4, pod red. J. Krzyżanowskiego, W. 1955); szósta - znana z relacji Jana Scovazziego przekazana Władysławowi Mickiewiczowi (powstała około roku 1842 - rękopis spalony); siódma - Improwizacja na temat przyszłości według opowiadania Stefana Gałęziowskiego.

Wiadomość o tytule utworu zawdzięczamy Antoniemu Odyńcowi. On też informuje o założeniach 1. wersji Historii przyszłości. Obserwacja konkretnych osiągnięć współczesnej wynalazczości, pierwszych prób technicyzacji życia, doprowadziła Mickiewicza do oryginalnego obrazu przyszłych czasów, w których człowiek przezwycięży czas i przestrzeń i nawiąże komunikację międzyplanetarną. Autor traktatu zdawał sobie sprawę z roli komunikacji kolejowej, stąd też jego Europa zostaje pokryta siecią kolei żelaznych, które „przemienia postać świata". Dzięki nim, a,także dzięki „olbrzymim statkom" przemierzającym oceany, dojdzie do powstania międzynarodowych targów. Opowiadał Mickiewicz o „całych miastach domów i sklepów budowanych z żelaza na kołach, a pędzących po kolejach żelaznych ze wszech stron ludu na jarmark pod Lizboną, dokąd znowu ocean w olbrzymich okrętach przynosi płody innych części świata". Pojawiają się w prognozie Mickiewicza „Archimedesowe zwierciadła ustawione na ogromnych przestrzeniach w ten sposób, że ogniste litery odbite w pierwszym w okamgnieniu odbijane są w ostatnim"; olbrzymie teleskopy, „przez które z balonów można całą Ziemię obejrzeć, a z Ziemi widzieć, co dzieje się na jej satelitach"; akustyczne przyrządy, za pomocą których „siedząc spokojnie przy kominku, w hotelach, można słuchać dawanych w mieście koncertów lub wykładów lekcji publicznych".

Traktat Mickiewicza wyprzedza o wiele lat fantastycznonaukowe prognozy J. Verne'a, ale jest również nader odważny w ocenie przemian społecznych i świadomościowych. Autor Historii okazał się głębokim realistą dostrzegając uzależnienia pomiędzy osiągnięciami nauki, techniki i przemysłu a typem psychicznym wytwarzającego je człowieka, jego charakterem, postawą, moralnością, kulturą. Racjonalna wizja przyszłości nie zyskuje całkowitej aprobaty Mickiewicza. Współczesne poecie wynalazki, postęp techniczny, rozwój przemysłu budzą obawę, że ułatwione życie i komfort doprowadzą człowieka do jednostronnego rozwoju. Po pierwsze pogrąży się on w kult rozumu i materializmu, tracąc zdolność do porywu ideowego; po drugie w gnuśność, egoizm, obojętność, które zadecydują o bezbronności całych społeczeństw nie przygotowanych na odparcie ataku innych zbiorowości zachowujących siłę, wolę, pragnienie przekształcenia świata.

Prognozuje Mickiewicz gigantyczne starcie Azji z Europą, najazd na Europę Chińczyków, który odeprze Polska ratując przed zagładą kulturę zachodnioeuropejską. Zwycięską bitwę nad Wisłą stoczy wódz-kobieta stojąca na czele niewiast i młodzieży, jedynego odłamu społeczeństwa, który nie wyzbył się uczucia, poświęcenia i heroizmu. Traktat Mickiewicza jest nie tylko utopijnym obrazem przyszłości, ale także historią. Przedstawiona wizja ujęta została z pozycji spraw należących już do przeszłości. Narrator wypowiada swoje kwestie w trzecim wieku przyszłego tysiąclecia; on sam jest historykiem, a jego dzido—historiografią. Wyjściowa sytuacja fabularna przypada na rok 2000, dwa dalsze rozdziały przedstawiają obraz lat 2100-2200.

Tworzy w ten sposób Mickiewicz nowy gatunek literacki - historię przyszłości, i to na długo przed analogiczną koncepcją Herberta Wellsa. Na genezę pierwszej wersji Historii przyszłości wpłynęła, być może, lektura technicystycznej utopii T. Bulhryna. Wizja Polski ratującej Europę przed zagładą jest śladem mesjanistycznych zainteresowań poety. Stosunkowo najciekawsza jest sama koncepcja „zagrożenia ze Wschodu"; na najeźdźców wybrał Mickiewicz Chińczyków, choć ówczesne Chiny nie były silne pod względem politycznym i uzależnione od Anglii. Tworząc wersję prognozy katastroficznej dał wyraz pewnym możliwościom myślowym rozwiniętym na szerszą skalę w literaturze i filozofii XX-lecia międzywojennego (Spengler, Znaniecki, Zdziechowski; scjentyficzne historie batalistyczne, twórczość Stanisława Ignacego Witkiewicza (Pożegnanie jesieni, Nienasycenie).

Druga wersja Historii przyszłości nawiązuje do publicystycznej fazy utopii oświecenia, narracja przybiera postać historiograficznego opisu wolteriańskiego. Autor ukazuje sytuację polityczną we Francji po obaleniu rządów Ludwika Filipa. Europa zostaje ogarnięta rewolucją. Republikanie dostają się w kleszcze dwóch armii: monarchistycznej i wojsk sfederowanych (nieludzkich w okrucieństwie proletariuszy, którzy doprowadzili do rozłamu w starej partii radykalistów na „realistów" i „ludzi"). Na czele sfederowanych stoją rozzuchwaleni przywódcy: Didko, Wizat, Oprawca, domagający się zniesienia praw dziedziczności i zastąpienia nazwisk liczbami. Krwawe walki kończą się rzezią monarchistów, a republikanie rozprawiają się z proletariuszami. Znać w tych prognozach zapowiedź nieuchronnych zmian politycznych i społecznych, które zwiększają nadzieję na wyzwolenie Polski, ale zarazem przerażają konsekwencjami rozpętanych żywiołów, emocji, zwierzęcych instynktów człowieka.

W Wyjątku z listu do jednego z redaktorów powraca Mickiewicz do założeń „powieści przyszłościowej", kreśląc nieco humorystyczną wizję przyszłej Polski na tle nowych instytucji społecznych i „cudownych wynalazków". W kraju buduje się olbrzymie gmachy, w powszechnym użyciu znajduje się moneta zwana „kościuszkiem", powstaje nawet nowe słownictwo, odpowiadające nowym potrzebom i stosunkom socjalnym (wodnica, wielki bakałarz etc). Wersja powstała w czasie pisania Pana Tadeusza, w roku 1833, opublikowana w czerwcu w „Pielgrzymie Polskim", jest rodzajem historii alternatywnej. Tzw. fragmenty Historii przyszłości stanowią kopie dwóch fragmentów z wersji II i III, tworząc nowy, samoistny układ literacki. Wersja powstała około 1842 nie podejmuje wątków imaginary history, choć opiera się na racjonalistycznych motywacjach.

Na uwagę zasługuje Improwizacja na temat przyszłości zamieszczona w „Avant-propos" Władysława Mickiewicza w„Melanges posthu-mes", ser. 1 (s. 156 i nast.). Jest to improwizacja wygłoszona w okresie, kiedy Mickiewicz znajdował się pod wpływami towianizmu i dość radykalnie zmienił swój pogląd w kwestii postępu technicznego, prognozy przyszłości. Sama wypowiedź powstała jako replika na koncepcję miasta-falansteru K. Fouriera zawartego w traktacie Traile de Fassociation demestique et agricole (1822). Mickiewicz poznał doktrynę saintsimonistów w czasie pobytu w Rosji, przestudiował ją dokładniej w Paryżu; wywołała ona u niego lęk przed przyszłością, w której człowiek zostałby zagubiony w społeczeństwie zorganizowanym przez pedantyczne i małostkowe reformy.

W satyrycznej improwizacji mówi poeta o mieście okrytym dachem jak dom, wyparkietowanym jak mieszkanie, ogrzanym i oświetlonym, odciętym od przyrody, kaprysów klimatu. Poza miastem znajduje się „szczęśliwa wyspa", pozbawiona dobrodziejstw cywilizacji, lecz dostępna tylko nielicznym. Autor karykaturuje przyszłe społeczeństwo dobrobytu - odizolowane od natury, wyręczane przez technikę z walki o byt, „umniejszone" duchowo: nie widujące nawet księżyca i gwiazd, a więc odcięte od źródła wzruszeń i najcenniejszych podniet estetycznych. Polemizując z koncepcjami saintsimonistów tworzy Mickiewicz zalążki nowej odmiany literackiej antyutopii, choć nie jest w swych refleksjach osamotniony (traktaty Ruskina, Musseta, Emersona).
http://encyklopediafantastyki.pl/index. ... 2o%C5%9Bci
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Fedon
Posty: 150
Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47
x 9
x 16
Podziękował: 397 razy
Otrzymał podziękowanie: 239 razy
Kontakt:

Re: Historia Przyszłości.

Nieprzeczytany post autor: Fedon » piątek 25 lip 2014, 22:38

Bardzo Ci dziękuję za ten materiał. Interesujące. Szczególnie uderzyło mnie to zastąpienie nazwisk liczbami.
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1322 razy

Re: Historia Przyszłości.

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » wtorek 11 lis 2014, 19:57

Prison Planet
Upadek państwa Izrael? Problem wody pitnej. #1
Dr Jerzy Jaśkowski
Polska
2014-10-22
Polityka
Jak powiedział wybitny przedstawiciel polityki Henry Kissinger, państwo Izrael upadnie najdalej w ciągu około 10 lat. Doświadczenie ostatnich 50 lat uczy, że pan ten wyjątkowo trafnie przepowiada przyszłość i to, co upubliczni, na ogól się sprawdza w 100%. Nie należy zapominać, że ten uchodźca niemiecki jest wychowankiem Tavistock Institute. Tak doniosłe oświadczenie powinno być przynajmniej zauważone przez rozmaitej maści aktorów sceny politycznej. Tymczasem w polskojęzycznej prasie dziwna cisza. A jak uczy doświadczenie, wszelkie tego rodzaju operacje zawsze odbijają się rykoszetem na naszym kraju.


Jeszcze małe pytanie. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego w prasie amerykańskiej państwo Izrael nosi nazwę imperium Rothschilda, folwark Rothschilda itd. Może ktoś mądrzejszy podejmie się próby wyjaśnienia tych pojęć?

Trochę historii.
Po słynnej zarazie ziemniaczanej w latach 1848-56 w Europie i śmierci olbrzymiej liczby ludzi, podjęto próby zabezpieczenia się przed głodem, a jednocześnie zarobienia. Konsorcjum Rothschilda postanowiło zbudować odpowiednie farmy w Brazylii i Argentynie. Pod koniec XIX wieku projekt był gotowy. Jako ludność wytypowaną do przesiedlenia wybrano Chazarów z Carstwa Moskiewskiego, zwanych potocznie Jewrami. Dlatego w części zachodniej cesarstwa wybuchły pogromy żydowskie, zmuszające ludność do przesiedleń. Z Odessy wypływały systematycznie wypełnione po brzegi statki do Hameryki. Stąd słynny Skrzypek na Dachu. Niestety, Chazarzy jako ludność osiadła w dżungli brazylijskiej, czy w Argentynie, nie sprawdzili się. Pomimo posiadania narzędzi i dofinansowania, szybko posprzedawali posiadane rzeczy i przenieśli się do miast, do handlu.

W to miejsce po kilkunastu latach zaczęto sprowadzać mieszkańców Małopolski - Podkarpacia i Śląska. Akcja była już wyjątkowo dobrze zorganizowana. Jak opisują to księża, po wsiach chodzili specjalni naganiacze i tak sugestywnie opisywali zalety wyjazdu, że nawet bogaci chłopi sprzedawali ziemię za pół ceny i wyjeżdżali. W Polsce po 1920 roku kwitła dalej akcja przesiedleńcza, co opisują polscy literaci bardzo obrazowo. Specjalnie powołana spółka do pomocy tym przesiedleńcom, po roztrwonieniu pieniędzy, zbankrutowała. A Polonia w Ameryce Południowej została bardzo niechcianym dzieckiem PRL-u. Po przemianach 1990 roku ta niechęć jeszcze bardziej wzrosła.

Temat stworzenia takiego latyfundium żywnościowego bynajmniej nie upadł. Doskonała okazja powstała po tzw. rewolucji październikowej, przeprowadzonej przez bankierów Wall Street, Warburga, Khena, Oppenheimera i cesarza niemieckiego, za pomocą Lenina alias Goldmana i Bronsteina alias Trockiego.

Na Krymie powstała pierwsza republika żydowska. Niestety Krym, posiadając liczne walory do prowadzenia handlu [stare kolnie Genui] nie posiadał wystarczającej ilości wody pitnej. W owym okresie odsalanie morskiej wody nie było praktykowane na skalę przemysłową. Z tego powodu, prawdopodobnie już po kilku latach republika ta upadła. W tym samym okresie założono Autonomiczny Obwód Żydowski w okolicach granicy Chińskiej. Obwód ten, o powierzchni 36.100 km2 istnieje do dnia dzisiejszego.



Nic do prasy się nie przedostaje. Działa ona na zasadzie znanego dowcipu.
Dwóch Żydów spotyka się na Placu Czerwonym i jeden zaprasza drugiego do odwiedzin na Kremlu, wręczając drugiemu wizytówkę. Następnego dnia znajomy idzie na Kreml i wręczając wartownikowi ową wizytówkę mówi, że idzie do Rosenbauma. Wartownik prowadzi go do następnego pokoju, do swojego dowódcy, ten do następnego oficera. Tamten do pułkownika, itd, W końcu doprowadzają go do Pierwszego Sekretarza. Odwiedzający mówi, że jest umówiony z Resenbaumem, Pierwszy Sekretarz otwiera drzwi i wprowadza odwiedzającego do Rosenbauma. Odwiedzający zdziwiony pyta, dlaczego ten cały cyrk. Rosenbaum odpowiada poważnie: A czy ty widziałeś, aby tak wielki interes prowadzić pod własnym nazwiskiem?

Przechodząc dalej do historii. Konsorcjum Rothschilda mądrzejsze już o doświadczenia z Brazylii, postanowiło realizować nie tylko projekt moskiewski, ale i drugi, palestyński. W 1895 roku Edmnd James de Rithschild „odwiedził” Palestynę, tj. badał możliwości założenia latyfundium na tym terenie. W owym czasie było ono pod panowaniem Osmańskim. Już w rok później w 1896, wynajęty dziennikarz Theodor Herzl opublikował „Der Judenstaat”. Oczywiście robi się to jako program wskrzeszenia rzekomo historycznego państwa Izrael i ruchów syjonistycznych. Założony i finansowany przez konsorcjum Rohschilda - Kongres Syjonistyczny 29 sierpnia 1897 roku w Bazylei uchwala program. Chazarski Żyd - T.Herzl - czyli mongoł genetyczny- stwierdza: że trzeba wywoływać antysemickie zaburzenia bo tylko wtedy Żydzi zostawią swoje majątki i wyjadą do Palestyny. Kongres wybrał godło czyli tzw gwiazdę Dawida- czerwony szyld pana R. Nie jest to zupełnie prawda, ponieważ szyld Rothschilda był zielony ponieważ powstał w czasie handlu z imperium Osmańskim a jak wiadomo kolor zielony jest ich symbolem.


Powstanie państwa w Palestynie zapoczątkował list Rotchilda do Balforta i odpowiedź na ten list, zwana w prasie brukowej Deklaracją Balforta.


Była to zgoda na założenie latyfundium na terenach Palestyny. Konsorcjum Rothschilda zapłaciło za to wprowadzeniem USA do wojny po stronie Anglii. Musimy pamiętać, że do 1916 roku USA w ogóle się nie mieszało do wojny europejskiej, zwanej I Wojną Światową, zaangażowane było bowiem w działania militarne w Meksyku.

Obszar Palestyny wybrano z dwóch powodów: wiedziano już o istniejących tam pokładach ropy naftowej i o negatywnym nastawieniu arabów do żydów. Ta sytuacja była konieczna, uniemożliwiała bowiem żydom ucieczkę z terenu. Stąd właśnie tworzono kibuce, w celu samoobrony przed „złymi” arabami. Oczywiście jest to opisane w wielkim skrócie, ale idea i jej realizacja jest prawdziwa. Niestety, pazerność jest zgubą. Teren Palestyny także nie posiada czystej wody w dużej ilości. Wstępne obliczenia wskazywały na możliwość utrzymania na tym terenie około 5 milionowej grupy ludności. Prowadzone przez Izrael wojny wymagały z kolei wzrostu ludności. Stąd tzw. pogromy żydowskie. Pierwsze miały miejsce w 1943 roku w Maroku, potem w Turcji, w 1946 roku miał miejsce tzw. Pogrom Krakowski, czy późniejszy, o wiele lepiej zorganizowany - Kielecki. Wszystkie one były prowadzone przez specjalny odział wywiadu Allj Be. Instytucja ta została powołana do organizacji pogromów i przygotowania odpowiednich transportów dla uciekających żydów. Działała sprawnie.

W Polsce przedwojennej były całe szlaki transportowe: pociągiem do Warny, stamtąd pasażerskimi liniowcami do Haify. Opisuje to doskonale Olgierd Burchard, wówczas asystent na s/s Pułaskim. Statek ten odbył w sumie 123 rejsy, przewożąc po koło 1000 pasażerów w rejsie. W celu przygotowania przyszłych osadników stworzono gospodarstwa ogrodnicze, na przykład tzw. sady grójeckie, czy specjalny oddział rybołówstwa w Szkole Morskiej w Gdyni. Dla bogatych była specjalna linia lotnicza. W Niemczech było podobnie. Ale jak w 1935 roku angielska łódź podwodna storpedowała niemiecki statek z Hamburga z 5 tysiącami przesiedleńców, to zapał do przesiedlenia ustał. Alij Be zastąpił to tzw. pogromami. Jednak, jak opisuje to dr Majewski z Sopotu, pogromy opisywane w gazetach miały miejsce w bardzo odległych miasteczkach. Czyli jak pan doktor był w Gdańsku, to gazety gdańskie podawały informacje o pogromach gdzieś na krańcach Rzeszy, a jak był w Rzeszy, to pogromy były rzekomo w Elblągu.

Mapy poniżej pokazują powiększanie się, w drodze podbojów, obszaru państwa Izrael od chwili powstania w 1948 do dnia dzisiejszego. Izrael oznaczony kolorem zielonym. Obszar dawniejszej Palestyny kolorem żółtym.


Walki w 2014 roku spowodowały przykładowo w czasie walk letnich w Gazie, zamordowano 2130 Palestyńczyków w tym 570 dzieci. ok 11000 Palestyńczyków zostało rannych. Po stronie Izraela, wg danych Tel Awiwu zginęły 72 osoby.

http://www.prisonplanet.pl/polityka/upa ... p511593631
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18053
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 944
Podziękował: 32725 razy
Otrzymał podziękowanie: 26105 razy

Re: Historia Przyszłości.

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 29 mar 2016, 21:54

''Oda do młodości'' Adama Mickiewicza, to wizja przyszłości Ziemi, która jest w rękach młodych. :D

https://www.youtube.com/watch?v=sa_xWOtXpP4#t=12
0 x



ODPOWIEDZ