Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Nazizm, II wojna Światowa

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 23 sty 2017, 22:10

Kobiety z Ravensbruck

https://www.youtube.com/watch?v=ZILyIqfYTB4

Bez jutra - wspomnienia dzieci z KL Auschwitz

https://www.youtube.com/watch?v=lZQEYJ1GxjY

Opublikowany 13 sty 2017
Wspomnienia dzieci z KL Auschwitz. Nagranie powstało w 10.04.1972 , a uczestnikami byli Alicja Kamel-Adolfowa, Bogusław Marszałek, Zofia Piotrowska-Mączyńska, Włodzimierz Kuliński, Eulalia Kurdaj.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 06 lut 2017, 23:02

Naziści w Argentynie

https://www.youtube.com/watch?v=Q1-4taA_Fmg

Opublikowany 6 lut 2017
Igor Witkowski – badacz tajemnic , ujawnia losy nazistowskich oficjeli którzy postanowili się ewakuować do Argentyny. Już kilka dni po przegranej bitwie pod Stalingradem rozpoczęły się działania mające zabezpieczyć bezpieczną przyszłość nazistom.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 15 lut 2017, 23:46

Einsatzgruppen Oddziały Śmierci cz 1

https://www.youtube.com/watch?v=1ZOEvJm7qRw
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 16 lut 2017, 23:14

Einsatzgruppen Oddziały Śmierci cz 2

https://www.youtube.com/watch?v=CUMTY18HAbg
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 19 lut 2017, 23:58

Sekrety II Wojny Światowej Mord w Babim Jarze cały film dokumentalny

https://www.youtube.com/watch?v=k6nxRBQDb8I
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 1288
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 79
x 100
Podziękował: 2474 razy
Otrzymał podziękowanie: 2967 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: św.anna » poniedziałek 03 kwie 2017, 18:17

„Każdy obywatel Niemiec do dzisiaj korzysta z ograbienia Europy”. O skandalu w Niemczech, czyli z czego finansowano „pierwsze państwo opiekuńcze na ziemi”

JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ: – Pańska książka, w której opisuje pan detalicznie, dlaczego Niemcy byli tak wierni Hitlerowi, mianowicie: bo dzięki niemu mogli obrabować Europę, wzbudza od kilku miesięcy w Niemczech ogromne echo. Przy czym echo to rozlega się raczej w mediach. Tzw. „zwykli Niemcy” jeszcze nie rozklejają za panem listów gończych, ale może chociaż Krupp, Flick i Thyssen zaprosili pana w nagrodę do swoich rad nadzorczych? Pan ich odciąża od win za drugą wojnę – jednocześnie obciążając w stopniu dotąd niespotykanym niemieckie społeczeństwo.
GÖTZ ALY: – To wszystko, co napisałem, nie oznacza, że Flick jest niewinny. Głównym motywem, który towarzyszył mi w pracy nad tą książką, jest dotychczasowa kłamliwa redukcja winy.

Była to tak wielka zbrodnia, która odbyła się przy tak masowym poparciu, że to oczywiste, iż później jej uczestnicy obmyślali sobie różne strategie obrony.
Główna z nich głosiła, że Hitler był chory. Ja dzieciństwo spędziłem w Stuttgarcie i pierwsza rzecz, jakiej dowiedziałem się o czasach nazizmu, było to, że Hitler był szaleńcem i tocząc pianę z dzikim rykiem wgryzał się we własny dywan. Psychopata. To była taka nasza strategia obronna w latach 50. i 60. W NRD ogłoszono po prostu: „Kapitał monopolowy to nie my”. I umyli ręce. Przestępcy – to byli zawsze inni. W żadnym wypadku ktoś z NRD.

A że w pierwszym parlamencie NRD ponad 70 proc. posłów stanowili byli żołnierze i oficerowie Wehrmachtu – to była tajemnica poliszynela i absolutne tabu.
Najcudowniej było i jest w Austrii. W Polsce przecież dobrze wiadomo, jaką rolę odgrywali Austriacy w czasie okupacji. Ale oni powiedzieli sobie i światu: No, przecież my byliśmy pierwszymi ofiarami
Im więcej upływa lat, im większy jest dystans do tamtych czasów, tym więcej możemy o tym mówić, ale też i tym dokładniej je badać. Bo właśnie przez to, ile dystansu czasowego potrzebujemy, widać najwyraźniej, jak straszne były to zbrodnie. Reżym Ulbrichta w NRD, stalinizm w Rosji, Polsce czy na Węgrzech – wszystko to były straszne czasy. Ale w kontekście hitleryzmu oczywiście mają inną wagę. To jest historia i na ten temat nikt się dzisiaj nie spiera. Weźmy na przykład Adenauera. Adenauer stanowi w ludzkiej świadomości odleglejszą historię aniżeli Hitler. Era Adenauera legła gdzieś na dnie historycznej szafy.

Spiera się pan więc z wieloma historykami w prasie, w telewizji, na spotkaniach o hitleryzm. Kiedy w neoliberalnym tygodniku „Der Spiegel” zarzucono panu w recenzji o tej książce „mentalnie ograniczony materializm” wzbudziło to moją wesołość. Ale z prawa czy z lewa tenor wypowiedzi na ten temat właściwie jest ten sam: pan zredukował ten okres historii Niemiec do ekstremalnego materializmu. Odarł pan poczynania Niemców – od samych dołów do samej góry – z wszelkiej ideologii, choćby antysemityzmu, i sprowadził ich pan do roli nienasyconych rabusiów. Według mnie jest to zarzut o wiele cięższy niż wszelkie teorie rasistowskie razem wzięte. Sama się zawahałam czytając pewien fragment w pana książce, gdzie pisze pan o KONIECZNOŚCI sprowokowania wojny przez reżym Hitlera.

GÖTZ ALY: – Nie wiem, jak wy w Polsce nazywacie to, co my określamy „metodą kuli śnieżnej”: ktoś dostaje pieniądze, na które składają się ci, co właśnie się dołączyli i też chcą dostać pieniądze. Dostaną, jeżeli znajdą innych dawców. Ci na samym dole piramidy niczego już nie dostaną, ale pomimo to uczestniczą w systemie w nadziei, że i im się uda coś zgarnąć. Rozwija się więc swego rodzaju popęd spekulacyjny. I to stanowiło według mnie zarodek tamtego systemu – ta niesamowita mobilizacja całego społeczeństwa i ta nieustanna ekspansja, co w sumie konsolidowało całą tę machinę. A ekspansja oznacza nic innego, jak wojnę.

Mogę to pani opowiedzieć na przykładzie kariery mojego ojca: nie był to żaden straszny nazi. Choćby z powodu tego szczególnego nazwiska dawno byłoby wiadomo, gdyby tak było. Urodził się w 1912 jako piąte dziecko w rodzinie profesora. Świadomie przeżył kryzys światowy. Jako jedyny z rodzeństwa nie mógł studiować, bo nie było już na to pieniędzy, więc został handlowcem. Dokładnie mówiąc, w fabryce guzików. Była to jednak dla niego społeczna degradacja. W 1935-36 powrócił do Niemiec kraj Saary. I wtedy jeden z jego przyjaciół powiedział mu: ”Słuchaj, my tam stwarzamy sieć domów kultury Hitlerjugend. Potrzebujemy kogoś, kto to poprowadzi od strony organizacyjnej”. Pojechał tam i już pierwszego dnia dostał samochód Daimler-Benz z kierowcą. Na weekendy mógł go również prywatnie używać. Miał wtedy 23 lata. Kiedy przyrównamy to do dzisiejszych standardów, to jest to tak, jakby dostał samolot do własnego użytku. Pamiętajmy, że Niemcy były wtedy bardzo biedne.

No, i tak to przedsięwzięcie zaczęło ekspandować. Doszła do tego część Bawarii, a potem, po zajęciu Francji, jeszcze Lotaryngia, gdzie byli rozmaici folksdojcze, młodzież z niemieckich rodzin etc. Po wybuchu wojny był tylko krótko żołnierzem. Szybko został odkomenderowany do poprzedniego zajęcia. W tym czasie poznał moją matkę, świeżo upieczoną maturzystkę. W 1942 roku się pobrali. Krótko przedtem, na spacerze w parku pałacowym w Nymphenburg koło Monachium zapytał ją, co sądzi o przeprowadzce na wschód gdyby został naczelnym burmistrzem Saratowa. Miał 28 lat, ona była 10 lat młodsza. Saratow – miasto leżące w regionie ówczesnych Niemców zawołżańskich – nigdy nie został zdobyty, po drodze był bowiem Stalingrad. Ale proszę sobie to uświadomić: oni już wszędzie w Europie rozdzielali między siebie stanowiska. A w wieku 28 lat jest się nawet według dzisiejszych norm bardzo młodym. W każdym razie do tego nie doszło. Zamiast burmistrzowskiego stołka musiał zatroszczyć się o dzieci z bombardowanych przez aliantów miast. Zorganizował dla 50 tysięcy dzieci z Zagłębia Ruhry pobyt do końca wojny w tzw. Sudetenland, czyli w Czechach, korzystając przy tym z czeskiego personelu. Trwało to prawie dwa lata. I to było jego największym sukcesem życiowym. Potem był już tylko skromnym handlowcem. Oczywiście, zawsze powtarzał, że nie miał z tymi zbrodniami nic do czynienia i że nigdy nie miał nic przeciwko Czechom. Z kolei moja matka pochodziła z rodziny nieślubnie urodzonego chłopa. Ich małżeństwo byłoby w 1912, w 1922, a nawet w 1932 roku nie do pomyślenia. A jeśli – to byłby to absolutny mezalians z wszelkimi konsekwencjami. Mobilizacja społeczeństwa przez narodowych socjalistów oznaczała wymieszanie klas. To było dla większości społeczeństwa bardzo atrakcyjne. I te biografie moich rodziców pokazują, co się właściwie działo: socjalizm narodowy przemawiał przede wszystkim do młodych. I to poza ideologią, nienawiścią rasową etc.

To była rewolta młodych. Proszę zwrócić uwagę, że oprócz samego Hitlera i Goeringa wszyscy ci czołowi naziści byli bardzo młodzi. Tuż przed trzydziestką lub tuż po trzydziestce. Nagle zdobywali tak niesłychaną władzę, wpływy i bogactwo. Przeważnie pochodzili z ubogich rodzin, byli więc niesłychanie umotywowani. Często nie mieli specjalnie wysokiego wykształcenia, czyli że jedynym źródłem ich satysfakcji była bezwzględna władza. Szczególnie im dalej było od Berlina, tym bardziej tę władzę wykorzystywano. Siedziby gauleiterów to były bajkowo urządzone pałace. Opisuję w mojej książce przykłady tej niesłychanej korupcji m.in. na terenach Ukrainy.
– Czyli doszło do specyficznych społecznych zmian, które we Francji możliwe były już kilkadziesiąt lat wcześniej dzięki rewolucji francuskiej?
GÖTZ ALY: – Tyle że w dzisiejszej Francji czy Wielkiej Brytanii wymieszanie klas jest o wiele bardziej ograniczone aniżeli w Niemczech. Oczywiście, największą mobilizację społeczną przyniosła sama wojna oraz wysiedlenia.

– Pan twierdzi w swojej książce, że wojna była jedynym wyjściem z sytuacji bez wyjścia, w jaką wpędził się rząd Hitlera. Chodziło przede wszystkim o finansowanie państwa i jego niebywałych socjalnych reform. A tymczasem istnieją niepodważalne fakty historyczne, bardzo dobrze udokumentowane, które twierdzą, że wojna była celem samym w sobie jeszcze na długo przed Hitlerem. Czy zna pan książkę Wojna generałów Carla Dircksa i Karl-Heinza Janssena? Wstrząsająca. Przyniosłam ją Panu, proszę zobaczyć, jest bardzo cienka i też są w niej – podobnie jak u pana – prawie wyłącznie liczby.
GÖTZ ALY: – Nie, nie znam jej


GÖTZ ALY: – Do mitów założycielskich Bundesrepubliki należy m.in. mit niepokalanego Wehrmachtu, który wbrew woli jego generałów został zmuszony do wojny przez Hitlera. Tymczasem Carl Dirks z pomocą Janssena z tygodnika „Die Zeit” w oparciu o znalezione przez siebie na strychu dokumenty archiwalne udowadnia, że już od 1923 roku w największej tajemnicy kilkunastu oficerów tzw. Reichswehry bardzo precyzyjnie obliczało i montowało fundamenty pod przyszłą siłę Wehrmachtu. Już w 1932 roku Niemcy znajdowały się na drodze do państwa militarnego, a w 1933 Wehrmacht z radością powitał Hitlera i narodowych socjalistów. Plany z lat 1923-5 zakładały siłę Wehrmachtu na 2,8 milionów pod wodzą 252 generałów. I tak też dokładnie było w momencie napaści na Polskę we wrześniu 1939. Z dokumentów wynika, że to ci – znani dzięki tej publikacji z imienia i nazwiska „spiskowcy” wymyślili tzw. milicję ludową – wiadomo: układ wersalski zmuszał do nadzwyczajnej ostrożności – która przerodziła się wkrótce potem w SA. Na długo zanim Hitler miał coś nakazywać, plany napaści na Zachód i Wschód Europy leżały gotowe w szufladach. Wygląda na to, że spotkały się – nazwijmy to sarkastyczne, lecz precyzyjnie – grupy interesów. Przy dzisiejszym stanie naszej wiedzy na ten temat powtarzanie niczym mantry zdania „To nie my, to Hitler” nie robi chyba na nikim poza Niemcami specjalnie wrażenia

– Tego także ja nie twierdzę. Większość niemieckiej inteligencji w latach 1920-40 zajmował głównie temat: „Jak zrobić to następnym razem lepiej?”. I to we wszelkich dziedzinach. Mówię o tym w swojej książce. I kiedy człowiek tak to zsumuje, to to ma swoją wymowę. Na przykład: jak to urządzić z pieniędzmi podczas wojny. W latach 20-tych powstało na ten temat mnóstwo naukowych dysertacji. Albo: jak to było z głodem podczas I wojny światowej. Ten temat też był rozpracowany naukowo i dlatego reżym żywieniowy w czasie II wojny funkcjonował w przeważającym stopniu na zasadzie wyzysku. Ale zadziałał także system zmian w sposobie odżywiania.

– Ma pan na myśli narodowy Eintopfsonntag – niedzielę z Eintopfem? Lubecki narodowy czy wręcz zwykły kapuśniak, który cały naród pałaszował pokornie w niedzielę? A Hitler z Goebbelsem kazali się przy ulicznych kotłach z Eintopfem fotografować w heroicznych pozach?
GÖTZ ALY: – Faktycznie wzrósł procent potraw wegetariańskich. Forsowano taki styl z powodów czysto ekonomicznych. To było, wiadomo, już od czasów pierwszej wojny. Do produkcji 1 kilograma mięsa potrzeba 5 kilo zboża. Kilo mięsa zaspokoi głód może dwóch osób, ale 5 kilo zboża wykarmi co najmniej pięć osób. Wszystko to przygotowywano systematycznie. Do tych i innych zagadnień powstawały w okresie międzywojennym wyczerpujące opracowania naukowe. Także do sposobu prowadzenia wojny w jak najbardziej jednoznacznym sensie. Na przykład słynna książka Erwina Rommla Piechota naciera z 1937 roku – suma jego praktycznego doświadczenia jako oficera sztabowego w pierwszej wojnie, doświadczenia, które jest po dziś dzień aktualne. Dla całego otoczenia Hitlera i jego samego druga wojna światowa miała być tylko przedłużeniem pierwszej po dłuższym, niż to zwykle bywa, zawieszeniu broni i reorganizacji. Hitler powtarzał: „Chodzi nam o zakończenie wojny”. Miał na myśli oczywiście pierwszą wojnę.

– Wojna światowa to nie jest indywidualne przedsięwzięcie pojedynczych państw, można się przecież łatwo przy tym wzbogacić. Pan – jako historyk – wie to lepiej ode mnie, ale i dziś nie jest inaczej niż w przeszłości. W końcu wojen na świecie nie brakuje. Ale mam na myśli źródła mówiące o finansowaniu przemysłu ciężkiego Niemiec przez zagraniczne banki, w tym szczególnie amerykańskie. Sferę koncernów i banków zostawił pan w swojej książce przezornie na boku. Komu bał się pan narazić?
GÖTZ ALY: – Na ten temat mówiło się i pisało przez cały czas bardzo dużo. Że Henry Ford sympatyzował z Hitlerem, że Rockefeller Foundation wspierał niemieckich rasistów, że niemiecki przemysł wspierał reżym Hitlera. Ja skupiłem się dla odmiany na czym innym. Mianowicie, jak w takim szaleńczym przedsięwzięciu utrzymana zostaje stabilność wewnętrzna. Trzeba sobie to uzmysłowić: pierwsze dwa lata potrzebowano na konsolidację, ostatnie dwa lata to była opóźniania klęska. Czyli praktycznie naziści mieli osiem lat czasu, by dokonać tego, czego dokonali. Dzisiaj przez ten okres nie da się przeprowadzić jednej małej reformy podatkowej, nie wspominając o wschodnich landach, które dołączyły do Bundesrepubliki dwa razy tak dawno. A więc ten niesamowity rozmach, to wielkie wyładowanie atmosferyczne – jak się okazało, potwornie niszczycielskie – musiały mieć taką siłę przyciągania, że ludzie do tego lgnęli.

– Jeżeli dobrze pana rozumiem, to te wiwatujące masy, które widać na kronikach filmowych z tamtego okresu, te wyciągnięte w hitlerowskim geście pozdrowienia setki tysięcy rąk – wszystko to jest ustawione? Manipulowane? Ci ludzie cieszyli się tylko z tego, że mogą sobie lepiej pożyć, lepiej pojeść, ubierać się we włoskie garnitury, jedwabie, nylonowe pończochy i francuskie garsonki od Chanel? A Żydzi, Cyganie, Polacy, Rosjanie byli im kompletnie obojętni pod warunkiem, że dali sobie odebrać złoto i futra? Nie było w tych masach nienawiści, tylko oportunizm?
GÖTZ ALY: – Te wiwatujące masy to są czyste filmy propagandowe. Takie filmy kręcono nie tylko za Stalina w Związku Radzieckim, takie filmy powstawały również w latach 50-tych w Polsce. Przecież masy wiwatowały również na Placu Czerwonym czy na Placu Defilad w Warszawie. Nie miało to jednak wiele wspólnego z rzeczywistością. Te sceny spod Pałacu Sportów w Berlinie, kiedy Goebbels krzyczy: „Czego chcecie: masła czy armat?!” A tłum odpowiada rykiem: „Aaarmat!” – to wszystko była zainscenizowana propaganda. Kiedy wybuchała druga wojna, Niemcy jako naród byli potwornie przestraszeni. Nie było zachwytu z powodu wybuchu wojny. Dla odmiany przez pierwsze 6 miesięcy pierwszej wojny Niemcy byli w narodowej euforii. Natomiast kiedy napadem na Polskę zaczęła się druga wojna – nie było społecznej akceptacji dla tej ofensywy.

– Tego od pana nie kupię. Czytałam i słyszałam dosyć wypowiedzi, m.in. byłego prezydenta RFN – Richarda von Weizsäckera, który sam był żołnierzem, o tym, jak głęboko wierzono, że Polacy są ich arcywrogami, a tereny wcielone po Wersalu do Polski muszą zostać odebrane. Oraz, że dynamicznie rozwijający się dzięki zdrowej żywności i gimnastyce jasnowłosy i błękitnooki naród aryjskich panów potrzebuje przestrzeni do życia na wschodzie. Weizsäcker powiedział, że dopiero gdy jego brat padł w kilka dni po rozpoczęciu wojny gdzieś w zachodniej Polsce, to wtedy dopiero naszły go przemyślenia. Ale nie co do sensu tej wyprawy, tylko co do sensu wojny jako takiej. Wierzę, że – tak jak pan opisuje – w tym rauszu nagłego bogacenia się, rozdrapywania majątku żydowskich sąsiadów – wielu nie zauważyło nawet, że Niemcy napadły na Polskę. Ale niezależnie od prawdziwych celów, doprawioną na ostro ideologią przesiąknęło wielu. Zbyt wielu.
GÖTZ ALY: – Nie zamierzam wcale zaprzeczać, że niezależnie od poglądów politycznych wielu głęboko w to wszystko wierzyło. W końcu to się trzyma do dzisiaj – to poczucie niesprawiedliwości z Trianon. Pomimo to nie było wówczas zachwytu z powodu rozwoju sytuacji. Nie było na dworcach kobiet wymachujących kwiatami na pożegnanie żołnierzy jadących na front. I tym właśnie zajmuję się w swojej książce: w jaki sposób ówczesny rząd zainteresował społeczeństwo tą wojną, przekonał je do niej. Tym bardziej że od razu na początku było wiadomo, iż będzie to wojna toczona na dwóch frontach. Lęk społeczeństwa został, co prawda na krótko, przełamany zwycięstwem nad Francją.

– Opisuje pan, jak reformami społecznymi, ułatwieniami podatkowymi etc. rząd Hitlera przekonywał społeczeństwo do swojej polityki. Ale opisuje pan również z wieloma szczegółami ten niesamowity podwójny rabunek, jaki miał miejsce w całej Europie: oficjalnie – do kasy państwa, choć i to wymknęło się szybko spod kontroli, i nieoficjalnie – na własną rękę.
GÖTZ ALY: – Moi czytelnicy przysyłają mi rozmaite dowody tego, co się działo. Na przykład tu mam taki list pisany przez pewnego żołnierza z Paryża 19 stycznia 1942:

Drodzy Rodzice i Rodzeństwo! Dzięki za list z 14 stycznia. Rozglądałem się za tymi butami, ale można je dostać tylko na talon. Zobaczę, czy mi się uda jeden skombinować. Kiedy dostanę żołd, wyślę wam butelkę rumu. Zapakuję dobrze w gazety, żeby doszła cało. Pończochy kosztują 8 Reichsmark i mają być podobno z jedwabiu, ale czy to naprawdę jedwab, nie wiem. Mam je kupić? Dziś wysłałem wam paczkę: pół kilo orzechów, z których 4 zjadłem, butelkę wody do włosów, dwie kostki mydła, pasta do zębów, grzebień, pasek i krawat dla taty oraz 3,5 metra materiału. Dałem sobie zrobić zdjęcie. Jeżeli dobrze wyjdzie, to każę powiększyć do rozmiarów 30X44 cm i w kolorze. Oczywiście to kosztuje, ale co tam !Inaczej pieniądze pójdą na piwo. Tu w Paryżu mamy specjalne miejsca dla żołnierzy: kina, kawiarnie i teatry, gdzie ceny są niskie. To są najlepsze kina, kawiarnie i teatry Paryża-meble i boazerie z drzewa dębowego i czerwonego pluszu. Jedzenie mamy niezłe, ale za mało. Nie mogę pisać o tym więcej, żeby nie oskarżono mnie o bunt. (
) Kończę i pozdrawiam Was. Wasz Hermann.


– Pisze pan o tym, jak odpowiednimi przepisami i dzięki podwyżce żołdu kupiono entuzjazm armii

GÖTZ ALY: – Podczas pierwszej wojny żołnierze i ich rodziny byli bardzo źle potraktowani przez rząd. 21 lat później wszystkie te błędy naprawiono z nawiązką. Poborowi i oficerowie otrzymali nie tylko podwyżki żołdu, ale daleko idącą pomoc „mającą utrzymać uprzedni poziom życia”; rząd spłacał za nich pobrane uprzednio kredyty, w tym nawet kredyty budowlane i obciążenia hipoteczne, ubezpieczenia,a nawet abonamenty za zamówione wcześniej gazety. Rodziny żołnierzy również dostawały znaczną pomoc. Wszystkie urzędy zostały odgórnie zobowiązane do tego by szybko i niebiurokratycznie „umacniać dobry nastrój narodu, w pierwszym rzędzie szerokich mas ludowych”. W październiku 1939 gazety doniosły, że na żądanie Goeringa „narodowosocjalistyczny rząd uwalnia wszystkich żołnierzy na froncie od troski o rodziny”. Co znaczyło, że oprócz wszelkich apanaży, ubezpieczeń społecznych, przydziałów węgla i kartofli oraz rozlicznych przywilejów także czynsz został całkowicie przejęty przez państwo. Tym sposobem kupiono serca pozostałych w domu kobiet: żon, sióstr i matek żołnierzy. Tym bardziej że żołnierzom ma froncie wypłacano 15 proc. żołdu netto, a całą resztę wskazanym przez nich członkom rodziny. Spowodowało to nagłą niezależność kobiet, bo żony i matki dysponowały w ten sposób pozostałymi 85 proc., czyli w praktyce niezłą gotówką i nie musiały się ze sposobu jej wydawania tłumaczyć. Do tego rząd płacił za wszystkie ekstra wydatki, np. za sprzątaczki lub opiekę do dzieci wielodzietnych rodzinach, a nawet kosztowne wykształcenie dzieci. Tym sposobem biedne do niedawna robotnice nie musiały iść do fabryki. Zamiast tego szły do fryzjera. Według danych liczbowych rodziny niemieckich żołnierzy otrzymywały prawie dwa razy tyle netto, co rodziny amerykańskich lub brytyjskich żołnierzy. Ten rodzaj polityczno-socjalnego przekupstwa trzymał mocno w garści ludowe państwo Hitlera.

– Człowiek własnym oczom nie wierzy czytając cytowane przez pana uzupełnienia do rozporządzenia samego Goeringa w sprawie nieograniczonej ilości bagaży, które miał prawo przewozić osobiście żołnierz lub oficer,czyli tego wszystkiego, czego nie chciał z obawy powierzyć poczcie polowej. Otóż mówi się tam, że żołnierz ma prawo mieć ze sobą tyle bagażu, ile zdoła udźwignąć bez korzystania z rozmaitych troków, pasków i rzemyków. Skoro zaistniała potrzeba aż takiego uzupełnienia, to łatwo wyobrazić sobie, co się działo

GÖTZ ALY: – Oficjalnie na początku wojny każdy niemiecki żołnierz mógł otrzymać pocztą polową z domu 50 Reichsmark, wkrótce 100. Do tego przed Bożym Narodzeniem miał prawo dostać z domu dodatkowo 200 Reichsmark po to, by mógł kupić „porządne prezenty”.

Kwatermistrz stacjonujących w Belgii sił Wehrmachtu tak pisał w swoim raporcie: „Trzeba nadmienić, że z tego powodu grozi całkowite opróżnienie miejscowego rynku”. Żołnierze stacjonujący w Holandii mogli wydać dodatkowo 1000 Reichsmark (dziś byłaby to równowartość 10 tysięcy euro) w miesiącu. Tyle oficjalnie. Nieoficjalnie mógł każdy żołnierz przywieźć sobie z przepustki w domu tyle gotówki, ile tylko chciał lub mógł. Bardzo szybko przestano to na granicy sprawdzać. Gotówka ta była zamieniana na miejscową walutę, a za tej pomocą wykupywano wszystko do cna. Zamówienia przychodziły z domu i adresatami milionów paczek przechodzących przez pocztę polową były głównie kobiety.

Jeszcze dzisiaj postarzałym oczy lśnią na wspomnienie wszystkich tych wspaniałości: buty z Afryki Północnej, szampan, aksamit i jedwab z Francji, likiery, kawa i tytoń z Grecji, miód i boczek z Rosji, śledzie całymi beczkami z Norwegii (trzeba było zorganizować specjalny urząd poczty polowej wyspecjalizowany wyłącznie do wysyłek transportów ze śledziami), o delikatesach z Rumunii, Węgier czy choćby Włoch nie wspominając. Heinrich Böll pisał do żony z Galicji, gdzie w Stanisławowie leżał krótko w szpitalu: „Tak się cieszę, że mogłem wspomóc Was tym masłem”. „Mam dla Was pół świniaka” – anonsował tuż przed przyjazdem do domu na krótki urlop. Gdy po 1 października 1940 zniesiono granicę celną pomiędzy Rzeszą i Protektoratem Czech i Moraw, sam wysoki protektor skarżył się w oficjalnym sprawozdaniu na szaleństwo zakupowe żołnierzy i oficerów. „Półki z bagażami w pociągach do Rzeszy wypełnione są pod sam sufit ciężkimi walizami, wypchanymi torbami i nieforemnymi tobołami. Zdumiewające, co można znaleźć w bagażach wysokiej rangi oficerów i urzędników: futra, złoto, zegarki, lekarstwa i buty – a wszystko to w niewyobrażalnych ilościach”. W ten sposób osładzano armii żołnierzy oraz armii pracowników cywilnych wysłanych do pracy na okupowanych terenach, a także ich rodzinom uciążliwości wojny i rozłąki. Tak rodziła się lojalność wobec systemu.
Pamięć o tym w Europie nigdy nie zaginęła. Ja też wiem, pod jaką mniej więcej szerokością geograficzną znajduje się majątek mojej rodziny i ze strony ojca i ze strony matki zrabowany im w czasie wojny. Zdarzyło mi się nawet w pewnym zasobnym berlińskim mieszkaniu rozpoznać drogocenną srebrną wazę, która widnieje na jednym z dwóch zachowanych zdjęć z domu rodzinnego mojej mamy w Warszawie. Oczywiście nie mam pewności, czy to nasza, czy jakaś bardzo podobna, w każdym razie brat pana domu był w czasie wojny w Warszawie, gdzie zginął podczas powstania, ale od tamtej pory mam psychiczne trudności z utrzymywaniem kontaktów z tą rodziną


O zagrabionym majątku Żydów europejskich można mówić całymi godzinami. Deportacje Żydów do obozów zagłady następowały też geograficznie według mapy bombardowań alianckich. 4 listopada 1941 roku pisał w swoim sprawozdaniu wiceprezydent do spraw finansowych miasta Kolonii, że 21 października rozpoczęto wysiedlenia Żydów z Kolonii i Trieru, aby zwolnić mieszkania dla zbombardowanych obywateli niemieckich. Z tego samego powodu wysiedlono do getta w Litzmanstadt (Łódź) 8 tys. Żydów z Berlina, Kolonii, Hamburga, Frankfurtu nad Menem i Düsseldorfu. Dziesięć dni później nastąpiła druga fala wysiedleń z innych miast niemieckich, które zostały zbombardowane przez aliantów: 13 tys.Żydów wysiedlono do gett w Rydze, Kownie i Mińsku. Oficjalnie na głowę wolno było wysiedlonym z Niemiec Żydom zabrać 50 kilogramów. Oczywiście pakowano najcenniejsze oraz ciepłe rzeczy. Walizki te przeważnie zostawały już na dworcu, ponieważ był to trick w celu uniknięcia paniki oraz po to, aby ofiary same wysortowały najlepsze rzeczy. Tak stało się na przykład z Żydami wysiedlonymi z Królewca. Kufry zostały na dworcu, a oni trafili do obozu Mały Trościeniec koło Mińska. Do Zagębia Ruhry latem 1943 r. przybyły transporty zrabowanych rzeczy po czeskich Żydach. Kierownik praskiego Treuhand, czyli Powiernictwa, pisał w raporcie z dumą, jak to pod jego nadzorem dobra pożydowskie stały się „dobrem ludowym”. Lista głównych kategorii z lutego 1943 (już dobrze przebranych) wyglądała imponująco: 4 817 kompletnych sypialni, 3907 kompletów kuchennych, 18 297 szaf, 25 640 foteli, 1 321 741 urządzeń gospodarstwa domowego, 778 195 książek 34 568 par butów, 1 264 999 sztuk bielizny, odzieży i innych rzeczy. W końcu 1943 roku pełnomocnik w Belgii poskarżył się, że żądania Berlina dostarczania mebli oraz innych przedmiotów są zawyżone. Tak długo, jak nie zostanie przeprowadzona kolejna fala deportacji żydowskich nie jest on w stanie wypełnić zamówień. Kiedy przez kilka miesięcy nic się nie stało, sam zwrócił się do Gestapo, by „w interesie zbombardowanych w Rzeszy” natychmiast aresztować pozostałych w Lüttich, czyli Liege, 60 żydowskich rodzin. Oczywiście mówię tu tylko o łupach przeznaczonych dla indywidualnych osób lub rodzin. Nie dyskutujemy teraz o tym, co trafiało do Banku Rzeszy, ani o łupach wskutek aryzacji takich jak fabryki, hotele, wille, domy czy inne nieruchomości, samochody etc. etc.

– A co do zakupów żołnierzy – gdyby jeszcze pieniądze za kupione towary zostawały w danym kraju
ale przecież okupacja znaczyła ni mniej ni więcej tylko rabunek lokalnych bogactw, w tym także zabór wszelkich dochodów. Wydane przez żołnierzy pieniądze z kas sklepowych w Belgii, Holandii, a po upadku Mussoliniego także i Włoch, wędrowały z powrotem do Banku Rzeszy

GÖTZ ALY:

– Nie tylko to. Już przed wojną wskutek pełnego zatrudnienia i stałego podnoszenia kosztów socjalnych i masowych ubezpieczeń niepomiernie wzrosło negatywne saldo w budżecie Rzeszy. Jednocześnie wzrosła siła nabywcza społeczeństwa przy cofnięciu się produkcji dóbr konsumpcyjnych na rzecz przemysłu zbrojeniowego. Zrobiono więc wszystko, aby nieuniknioną inflację przenieść na tereny okupowane. Do tego kosztami okupacji obciążano okupowane kraje. Nazywało się to „danina na rzecz obrony” – Wehrbeitrag. Taka Polska , konkretnie wówczas Generalna Gubernia, nie była oficjalnie okupowana, lecz znajdowała się „pod ochroną militarną” i musiała za to słono płacić. Gdy np. ustalona przez ministra finansów Rzeszy danina za rok 1941 w wysokości 150 mln. złotych nie starczyła, zmuszono GG do spłaty wiosną 1942 daniny za poprzedni rok w dodatkowej wysokości 350 mln. Czyli w sumie 500 mln. zł. Na rok 1942 ustalono kontrybucję w wys. 1,3 miliarda złotych, a w roku 1943 minister zażyczył sobie 3 miliardy. Dodatkowo Wehrmacht wystawiał Generalnej Guberni rokrocznie rachunki za swą służbę i utrzymanie stacjonujących żołnierzy. Np. za rok 1942 rachunek opiewa za 400 tysięcy żołnierzy na 100 mln. Złotych miesięcznie, choć faktycznie w GG znajdowało się „tylko” 80 tys. żołnierzy. Bank emisyjny w Polsce musiał każdy gram złota oddać bankowi Rzeszy. Wartość złota była następnie poświadczana pro forma na papierze. To samo dotyczyło wszelkich dewiz. Aby pokryć rosnące koszty komunalne GG gubernator Frank podniósł podatki od nieruchomości. Dotyczyło to tylko Polaków. Żyjący w GG Niemcy do granicy 8 400 zł dochodów rocznie nie płacili żadnych podatków. Także i pod tym względem żyło się Niemcom na terenach polskich znacznie bardziej komfortowo aniżeli w Rzeszy. W każdym razie zastosowano bardzo przemyślny system finansowania kosztów wojny przez okupowane kraje. Także rabunek mienia dzięki doświadczeniom z aryzacją mienia żydowskiego w Niemczech w 1938 roku polegał na ciekawym tricku, który dzisiaj pozwala wymigać się od wszelkiej odpowiedzialności. Przeprowadzano bowiem wszystkie te transakcje przez pozostawione przy życiu banki danych krajów, a dopiero potem sumy te składały się na całą kontrybucję.
– Tłumaczy to pan w swojej książce bardzo dokładnie i za pomocą wielu liczb oraz oddzielnie dla wielu okupowanych krajów. Pomimo tej buchalterii czyta się to jak kryminał. Trzeba być Niemcem, to znaczy urodzić się i wychować w tym najbardziej skomplikowanym systemie podatkowym świata, żeby było się w stanie nie tylko przeorać dostępne archiwa pod tym kątem, ale jeszcze wszystkie te tricki przejrzeć. Proszę potraktować to jako komplement. Walnął mnie pan niczym obuchem rozdziałem na temat potrójnego wykorzystania robotników przymusowych.
GÖTZ ALY: – Piszę obszernie i podając ścisłe liczby, jak robotnicy przymusowi niezależnie od swych niewolniczych zarobów bez własnej wiedzy byli obdzierani ze składek na fundusz rentowy i ubezpieczenia. Tak więc powojenni niemieccy renciści oraz kasy chorych korzystali przez lata także ze składek niewolników Rzeszy.

– Gdyby się o tym dowiedzieli, to po wojnie ci, co przeżyli, mieliby prawo doliczyć sobie lata pracy dla Niemców do stażu pracy, a odszkodowania powinny im zapłacić nie tylko koncerny przemysłowe, ale i fundusze rentowe oraz kasy chorych.
GÖTZ ALY: – Osobiście uważam, że każdy obywatel Niemiec do dzisiaj korzysta z ograbienia całej Europy, każdy więc powinien złożyć się choćby drobną sumą na refundację, gdyby chciał być moralnie w porządku.

Konkretnie: ubezpieczenia chorobowe dla rencistów mielibyśmy także i bez Hitlera, tak jak mają je wszystkie postępowe państwa Europy, ale my dostaliśmy je już w 1941 roku. I dlatego tylko, że całe wpływy na ubezpieczenia socjalne płacone były z kieszeni robotników przymusowych oraz ofiar, w szczególności ofiar żydowskich zapracowanych na śmierć w tzw. szopach w gettach albo w KZ-tach. I teraz jest taki problem: jedni pracowali w fabryce Daimlera-Benza, którego aktualny adres oraz numer konta posiadamy i dziś. A inni pracowali bezpośrednio na rzecz państwa Hitlera i wpływy szły na rzecz wszystkich obywateli III Rzeszy. Obywatele jeszcze żyją, ale tego państwa już nie ma.
Moja książka daje mnóstwo argumentów dla żądań restytucyjnych. Jako obywatel jestem im przeciwny, bo po co mają się o to spierać nasze dzieci? Ale jako historyk muszę to zbadać i zapisać. I jako historyk muszę zbadać i opisać, co było w historii dobre, a co było złe. Muszę to wysublimować i opisać konsekwencje. Jednak wiem dokładnie i moje badania to potwierdzają, że nie ma czysto dobrych i czysto złych faktów i w prostej linii od nich tylko dobrych lub tylko złych konsekwencji. Naziści wprowadzili mnóstwo ustaw i regulacji, które służyły z pożytkiem całemu narodowi wiele dziesiątków lat, lub służą nadal.

– A także całe mnóstwo negatywów, które utrzymały się po dziś dzień, ze słynnym „prawem krwi” na pierwszym miejscu
Czy wie pan, że te pana twierdzenia i wyliczenia cytowane są na stronach internetowych neonazistów?
GÖTZ ALY: – Wiem, ale nie jestem odpowiedzialny za to, jak i w jakim kontekście oraz przez kogo jestem cytowany.

– Pomimo tej bezprzykładnej wojennej grabieży pisze pan w wielu miejscach, że wojna się Rzeszy nie opłaciła, że ludowe państwo Hitlera na długo przed 8 Maja 1945 poniosło ekonomiczną plajtę. Prawdę mówiąc, nie chce mi się w to wierzyć. A te gigantyczne koncerny? Czy one nie płaciły podatków?
GÖTZ ALY: – Proszę nie zapominać, że wielki przemysł nie miał zaufania do Hitlera. Przez cały czas wyprowadzano za granicę gigantyczny kapitał
Koncerny były bardzo sceptyczne wobec narodowych socjalistów. Nie ufały Hitlerowi i nie chciały inwestować w pożyczkę narodową. Tym bardziej po Stalingradzie, kiedy już było wiadomo, że klęska jest nieuchronna. Podobnie było z indywidualnymi obywatelami, tyle że później. Na wiosnę 1945 nagle wszyscy zaczęli podejmować na gwałt gotówkę złożoną w banku. Zaufanie i lojalność prysły, kiedy okazało się, że niewiele da się z tego państwa wycisnąć.

– Pozwoli pan, że zacytuję na koniec jeden z akapitów (str. 359-360):


Kiedy Trzecia Rzesza została wreszcie niemal pokonana przez aliantów i tonęła w gruzach, Fritz Reinhardt (minister finansów, odpowiedzialny za zrabowane Żydom złoto – przyp. JMW) przedstawił 16 stycznia 1945 ostatni rzut oka na straconą przyszłość. Rząd przeznaczy w przyszłości ponad 5 miliardów Reichsmark rocznie na pomoc szkolną dla dzieci. Suma ta według ówczesnych miar była ponad wszelką miarę wysoka. „Następnym krokiem w odciążeniu rodzin – tłumaczył – będzie zniesienie kosztów wykształcenia, opłat za naukę i przybory do nauczania”. W ten sposób miały powstać „silne, upolitycznione, gospodarczo i finasowo zdrowe Wielkie Niemcy jako pierwsze opiekuńcze państwo na ziemi”

Państwo Hitlera
PAŃSTWO HITLERA
Nie tylko w tym miejscu, choć w tym szczególnie, czytelnik uzmysławia sobie, ile socjalnych udogodnień i przywilejów przetrwało do obecnych czasów i są one lub już zostały zlikwidowane przez rząd socjaldemokratów. A z czego finansowano to wszystko przez 60 lat? Niech to pytanie wisi w powietrzu, bo chyba ani Pan, ani nikt nie jest w stanie na nie odpowiedzieć. Dziękuję Panu za rozmowę, a czytelnikom polskim życzę, aby Pana książka jak najszybciej do nich trafiła.


http://niezlomni.com/kazdy-obywatel-nie ... -na-ziemi/
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 1288
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 79
x 100
Podziękował: 2474 razy
Otrzymał podziękowanie: 2967 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: św.anna » sobota 08 kwie 2017, 11:08

Mord na lwowskich profesorach

Obrazek
Na Wzgórzach Wuleckich hitlerowcy rozstrzelali przedstawicieli polskich elit intelektualnych. Zginęło 25 profesorów lwowskich wyższych uczelni oraz 18 członków ich rodzin, przyjaciół i znajomych.

Egzekucja została przeprowadzona w nocy z 3 na 4 lipca 1941. Jak przypomina dr Maria Wardzyńska z Biura Edukacji Publicznej IPN, Niemcy od początku wojny mordowali polskie elity. W ramach akcji "Inteligencja" aresztowali, a następnie zabili bądź wywieźli do obozów koncentracyjnych ponad 100 tysięcy obywateli polskich.
To była elita
Wśród zamordowanych byli wybitni uczeni: prawnik Roman Longchamps de Berier i lekarz medycyny sądowej Włodzimierz Sieradzki - rektorzy Uniwersytetu Jana Kazimierza, inżynier Kasper Weigel - Kierownik Katedry Miernictwa Politechniki Lwowskiej, matematyk Włodzimierz Stożek, chemik Stanisław Pilat, światowej sławy lekarz stomatolog Antoni Cieszyński oraz krytyk literacki i pisarz Tadeusz Boy-Żeleński.
Po 70 latach nadal nie wyjaśniono okoliczności lwowskiej zbrodni. Wiadomo, że kierował nią SS-brigadenfuehrer Eberhard Schoengarth, który w listopadzie 1939 roku aresztował profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Lista, na podstawie której zatrzymywano profesorów w nocy z 3 na 4 lipca, powstała prawdopodobnie znacznie wcześniej, w środowisku ukraińskich studentów w Krakowie. Nie wiadomo jednak, kto zlecił jej sporządzenie. Dr Piotr Łysakowski z Biura Edukacji Publicznej IPN podkreśla, że przyczyn mordu było przynajmniej kilka i dodaje, że ustalenie wszystkich okoliczności zbrodni jest niezwykle trudne.
Zacieranie zbrodni
Jesienią 1943 roku zacierając ślady zbrodni, hitlerowcy ekshumowali zwłoki zamordowanych, które następnie zostały spalone. Gestapo rozpoczęło aresztowania natychmiast po wkroczeniu Niemców do Lwowa, 2 lipca 1941. W aresztowaniach uczestniczyli też żandarmi i "Ptasznicy", czyli żołnierze ukraińskiego batalionu "Nachtigall".
Ginęli przez cały miesiąc
Prawdopodobnie 5 lipca został zastrzelony docent Stanisław Mączewski. 12 lipca zginęli aresztowani poprzedniego dnia profesorowie Henryk Korowicz i Tadeusz Ruziewicz, rektorzy lwowskiej Akademii Handlu Zagranicznego. Aresztowany najwcześniej, bo 2 lipca, profesor Bartel został rozstrzelany 26 lipca. Pod wyrokiem widniał podpis Himmlera, który skazywał go na śmierć jako wielkiego polskiego komunistę.
Świadek zbrodni
Jedynym, któremu po kilku godzinach udało się opuścić areszt w tak zwanej Bursie Abrahamowiczów na Wzgórzach Wuleckich, był profesor Franciszek Groer. Zawdzięczał to prawdopodobnie niemieckiemu nazwisku i żonie Angielce. Właśnie on dostarczył informacje z miejsca przesłuchań.
Ze wspomnień prof. Groera: Wkrótce zatrzymanych było 36-40 osób, staliśmy z opuszczonymi głowami, i słychać było, jak przebiegają po korytarzach i schodach urzędnicy Gestapo. Otwierały i zamykały się drzwi, ktoś przebiegł do piwnicy. Prawie każdy przechodzący gestapowiec po zrównaniu się z nami targał nas za włosy lub bił kolbą, równocześnie w piwnicy bursy słychać było przekleństwa gestapowców, krzyki i wystrzały. Strzegący nas gestapowcy przy każdym wystrzale, widocznie chcąc jeszcze bardziej się nad nami znęcać, głośno przygadywali: "Jednego mniej!" Wkrótce zaczęli oni głośno wywoływać więźniów nazwiskami. Usłyszałem wyraźnie nazwisko prof. Ostrowskiego. Wezwanych zabierano, jak mi się wówczas zdawało, na śledztwo.
Na końcu usłyszałem swoje nazwisko, wyszedłem z rzędów i zwróciłem się twarzą do korytarza (do tego momentu byłem zwrócony twarzą do ściany), wprowadzono mnie do pokoju mającego wygląd kancelarii - był on dobrze oświetlony, przy stole siedział ten sam oficer, który mnie aresztował, obok niego stał wysoki, silnie zbudowany oficer SS ze zwierzęcą, opuchniętą twarzą, jak mi się wydawało, niezupełnie trzeźwy, prawdopodobnie był on dowódcą. Podskoczył on do mnie i wygrażając pięściami zaryczał chrapliwym głosem:"Psie przeklęty, ty Niemiec, zdradziłeś swoją ojczyznę i słuzyłeś bolszewikom! Ja ciebie zabiję za to tutaj, na miejscu!
Uczczenie tragedii
Na miejscu zbrodni, dzięki staraniom rodzin pomordowanych, postawiono w latach 90. pomnik z listą ofiar tragedii w języku polskim i ukraińskim.
Przed rokiem odsłonięto pomnik wykonany według projektu profesora krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych Aleksandra Śliwy. Jest to siedmiometrowa brama, złożona z kamiennych bloków przedstawiających dziesięć przykazań. Blok z rzymskim numerem V, czyli przykazaniem "nie zabijaj", jest lekko poruszony. Znajduje się tam także tablica z listą zabitych i informacją, co wydarzyło się w tym miejscu 75 lat temu. W przyszłości ma powstać także muzeum informujące o przebiegu tragedii.

Obrazek
http://www.polskieradio.pl/39/156/Artyk ... rofesorach
https://mordlwowski.wordpress.com
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14294
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 990
x 399
Podziękował: 15120 razy
Otrzymał podziękowanie: 22054 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 08 kwie 2017, 11:43

0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 75
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2811 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: devi » sobota 08 kwie 2017, 11:45

0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 04 maja 2017, 09:06

SKANDAL ! cenckiewicz o WOJSKU POLSKIM

Żołnierze Polscy idący na Berlin byli BANDYTAMI - HISTORYK POLSKI

https://youtu.be/YIWTa9U8xxs

a ja czekam na stanowisko w tej sprawie KOWALSKIEGO I CH,,JECKIEGO
widzę że w Polsce jest na ten temat cisza ZAPODAM TEMAT DO GAZET NIEMIECKICH REGIONALNYCH ... ŻE POLSKI DR. NAUK . OGŁOSIŁ POLSKIE WOJSKO KTÓRE SZŁO NA BERLIN BANDYTAMI .......... MOZE CHUJ DOSTANIE JAKIŚ MEDAL OD WERWOLFU


Jak przyszla Armia Czerwona pod Lancut to potrzebowala swiezego rekruta i zobowiazano soltysa u nas we wsi aby chyba dal z wioski dwoch . Brat mojego ojca byl od urodzenia bardzo watly i chorowity i jeszcze jeden taki we wsi byl.
Za niemieckiej okupacji jak z Arbeitsamt-u w Reishof (Rzeszow) zobowiazywali soltysow okolicznych wiosek o danie ludzi na roboty do Niemiec lub inne „atrakcje” to Soltys zawsze tych dwoch posylal bo wiedzial ze badan lekarskich nie przejda i Niemcy ich odsylali z powrotem do wioski. Soltys byl czysty i wszyscy byli zadowoleni.

No wiec Soltys trick ten stary i zastosowal jak Armia Czerwona przyszla no tym razem on nie zafunkcjonowal .
Stwierdzono na komisji ze te dwa „zdechlaki” sa zdrowi i nadaja sie do sluzby w LWP u boku Armii Czerwonej.
I tak Wujek trafil do „Czterech Pancernych i psa” ;-( ;-(;-(

Przeszedl caly szlak bojowy o doszedl do Berlina skad go na noszach przywieziono z gruzlica w stanie zaawansowanym i Matce zrozpaczonej go oddali. „Zdychal” chyba rok ale przezyl . Byl od tego czasu rencista wojennym i jakies tam gowniane grosze dostawal i dorabial jeszcze w latach 60-tych zbierajac glog po lasach, suszac to na piecu w chalupie pod strzecha i sprzedawal to gdzies w Rzeszowie do jakiejs Zielarskiej firmy. Dopiero Gierek sie nad tymi ludzmi zlitowal, utworzono Spoldzielnie inwalidow i tam mogl wreszcie jakies pieniadze zarabiac. Umarl jako stary kawaler no bo jaka takiego zdechlaka-biedaka by i na wsi chciala .

Rozumiem wiec ze wg tego Cyckiewicza-Brata z IPN-u to moj wujek Sp. Wincenty POdlym zdrajcom byl ?

Boze Wszechmogacy ty patrzysz na to i sluchasz „ze zrozumieniem” i nie posylasz Archaniola Twojego Michala z mieczem ognistym ???

молитва Ангелу Хранителю (Юлия Славянская)

http://www.youtube.com/watch?v=D6bOPUUtjjA



Co tu się dziwić, jak ta systemowa qrewka cenckiewicz „szkolył” się za kaskę z fundacji batorego, która powstała i jest finansowana wiadomo przez jaką nację

https://wiernipolsce1.wordpress.com/201 ... m-w-iiirp/
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 26 maja 2017, 12:36

Iwona L. Konieczna

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek


Nie ma co liczyć na rząd ani sądy. Załatwmy to sami, inaczej nas będzie szkalował, kto chce.
Działamy. Aż do skutku, do znudzenia, aż Niemcy przeproszą.


Jak Państwo wiecie, Polacy wygrali przed sądem przeprosiny od niemieckiej stacji telewizyjnej ZDF (tej samej która nadawała przez 8 godzin po zamachu w Berlinie o POLSKIEJ CIĘŻARÓWCE) - za sformułowanie "polskie obozy koncentracyjne". Miało to wisieć przez miesiąc na stronie głównej, powiesili gdzieś od kuchni.

Trzeba Niemców nakłonić do wykonania tego wyroku. Grzecznie, elegancko, bez obelg.
Zapraszam do akcji na FB.

Warto wziąć udział. Na tt wysyłamy ZDF kilkadziesiąt powiadomień na minutę a dopiero zaczęliśmy.

Akcja polega na tym, żeby dowolną z tych ilustracji poniżej wkleić na stronach facebookowych niemieckich mediów, z ZDF na czele i otagować:
#GermanDeathCamps #GermanNotNazi #GermanNotPolish

Nie chodzi o spamowanie i narażanie się na bana. Tylko o metodyczność. Wystarczy raz dziennie odwiedzić każdy z tych adresów - i wkleić jeden obrazek.

Jeżeli skupimy się na upowszechnianiu akcji - i np. wezmą w niej łącznie udział 2 miliony ludzi - a każdy wklei po 8 obrazków dziennie, to nikt nie zarobi bana, a osiągniemy swój cel.

Wolno i metodycznie.

Linki do facebookowych profili niemieckich mediów:

ZDF – https://www.facebook.com/ZDF/?fref=ts
ARD – https://www.facebook.com/ARD/?fref=ts
Suddeutsche Zeitung – https://www.facebook.com/ihre.sz/?fref=ts
FAZ – https://www.facebook.com/faz/?fref=ts
Frankfurter Rundschau – https://www.facebook.com/FrankfurterRundschau/?fref=ts
Die Welt – https://www.facebook.com/welt/?fref=ts
Zeit – https://www.facebook.com/zeitonline/?fref=ts
Tageszeitung – https://www.facebook.com/taz.kommune/?fref=ts
Bild – https://www.facebook.com/bild/?fref=ts

Przede wszystkim na profilu i stronie ZDF. Również na Twitterze:
ZDF Facebook – https://www.facebook.com/ZDF/?fref=ts
ZDF Twitter – https://twitter.com/zdf

Nikt nam nie pomoże, musimy sobie pomóc sami. A przecież są nas w sieci MILIONY LUDZI, zdolnych nauczyć Niemców prawdy historycznej. Ich na początek.


Wyjaśnienie dokładne znajdziecie na stronie Żelazna logika:
http://www.zelaznalogika.net/germandeat ... notpolish/

https://www.facebook.com/iwona.l.konieczna
1 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 75
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2811 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: devi » niedziela 02 lip 2017, 19:28

David Irving - Podrabianie dokumentacji Rzeszy czasów wojny - CC dla napisów po PL

https://www.youtube.com/watch?v=EQn4pp0QZCs
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 75
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2811 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: devi » czwartek 13 lip 2017, 20:41

Goebbels i propaganda w II wojnie światowej - Mark Weber:

https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2 ... swiatowej/
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 75
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2811 razy

Re: Nazizm, II wojna światowa

Nieprzeczytany post autor: devi » wtorek 01 sie 2017, 13:22

0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 75
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2811 razy

Re: Nazizm, II wojna światowa

Nieprzeczytany post autor: devi » środa 02 sie 2017, 00:43

W „obozach śmierci Eisenhowera”: wspomnienia amerykańskiego strażnika:

https://ussus.wordpress.com/2013/01/12/ ... straznika/

Prawdziwe obozy śmierci drugiej wojny światowej
Jak Eisenhower w okropny sposób eksterminował milion Niemców

Obrazek

Fotografia przedstawia warunki w alianckich obozach, w których byli przetrzymywani niemieccy cywile i „rozbrojone wojska wroga” w Niemczech po drugiej wojnie światowej. Brak schronienia, brak sanitariatów, brak opieki medycznej, brak ubrań. Zamknięci pod gołym niebem. Niemal milion Niemców celowo wystawiono na śmierć od chorób i z głodu.
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 03 sie 2017, 23:20

miasto ruin...

https://www.youtube.com/watch?v=twDouTqS4c8

Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 04 sie 2017, 10:43

Pozdrawiam wszystkich spadkobierców, szczególnie tych uprzywilejowanych...!




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Nazizm II, wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 04 sie 2017, 19:49

ściągnięte z sieci...

"Do Niemców, którzy żartują z Polaków jak to u nas się nie kradnie, to mówcie tym Niemcom historię: Byliście w niemieckim obozie Oświęcimiu? Tak? Widzieliście buty? Tak? Widzieliście ubrania? Tak? A widzieliście złoto? Nie? Wiecie dlaczego nie? Bo wszystko ukradli Niemcy!"



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 75
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2811 razy

Re: Nazizm, II wojna światowa

Nieprzeczytany post autor: devi » środa 09 sie 2017, 14:39

Pakt Ribbentrop-Beck / Prof. Paweł Wieczorkiewicz

https://www.youtube.com/watch?v=Uy2ayAnpafA
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 75
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2811 razy

Re: Nazizm, II wojna światowa

Nieprzeczytany post autor: devi » czwartek 10 sie 2017, 14:14

Ronald Lasecki: Nigdy więcej Hiroszimy!

9 sierpnia 2017

Przypadająca w ostatnich dniach kolejna rocznica amerykańskiego ludobójstwa w Hiroszimie i Nagasaki w Polsce pozostała w zasadzie niezauważona. Nie dziwi to, gdyż w państwach klienckich Waszyngtonu nie mogą być słyszane głosy mogące podważać moralną legitymizację pax americana. Nawet gdy takie głosy padają, są ignorowane i wszyscy udają że nikt nic nie słyszał, sygnalizowana kwestia zaś nie istnieje. Problem jednak nie został rozwiązany, choć zmienił się charakter i znaczenie składających się na niego elementów. Warto zmiany te zidentyfikować i zastanowić się, co dziś możemy zrobić by tragedia Hiroszimy i Nagasaki już się nie powtórzyła.

Obrazek

Kraina grzybów

6 sierpnia 1945 r. z podkładu amerykańskiego bombowca „Enola Gay” zrzucona została na japońskie miasto Hiroszima uzbrojona w głowicę nuklearną bomba „Little Boy”. 9 sierpnia tego samego roku bombę „Fat Man” o jeszcze większej sile rażenia zrzucono na Nagasaki. Obydwa ośrodki pozbawione były znaczenia strategicznego i nie znajdowały się tam żadne instalacje militarne. Bombardowanie Nagasaki było przy tym planem rezerwowym Amerykanów, gdyż pierwotnym celem ataku miało być miasto Kokura, gdzie przez wzgląd na korzystniejsze z punktu widzenia bombardujących ukształtowanie powierzchni, możliwe było spowodowanie większych zniszczeń.

Pomimo ostatecznej zmiany celów i tak straty wśród ludności były zatrważające, bowiem w obydwu nalotach zginęło bezpośrednio około 150 tys. ludzi, dalszych kilkadziesiąt tysięcy zmarło zaś w kolejnych latach w wyniku choroby popromiennej. Obydwa miasta zostały w zasadzie zrównane z ziemią, mniejsze zniszczenia zadane bezpośrednio przez bombę „Fat Man” wyrównane zostały zaś przez wzniecone w wyniku bombardowania pożary, które strawiły niemal całą zabudowę w przeważającej części drewnianego Nagasaki. W wyniku bombardowania Nagasaki zniszczona została między innymi największa w Azji katedra katolicka znajdująca się dokładnie w zbombardowanej dzielnicy miasta.

Bombardowania uzasadniane są dziś na wiele sposobów: wskazuje się na pragnienie strony amerykańskiej przyspieszenia końca wojny i ograniczenia strat wśród własnych żołnierzy. Amerykanie chcieli również zademonstrować swoją przewagę militarną wyrastającemu na mocarstwo Związkowi Sowieckiemu. Tak czy inaczej, były one spełnieniem ultimatum poczdamskiego „wielkiej trójki” z 26 lipca 1945 r. wzywającego Japonię do bezwarunkowej kapitulacji. Ultimatum 29 lipca zostało odrzucone przez Japonię, która gotowa była zakończyć wojnę pod warunkiem zachowania monarchicznego systemu politycznego, samodzielnego rozbrojenia i ukarania zbrodniarzy wojennych, jak również zaniechania okupacji Wysp Japońskich, Formozy i Korei.

Kulturowe przyczyny zbrodni hiroszimskiej

Amerykanie zdecydowali się, pomimo możliwości zakończenia wojny na takich warunkach kontynuować działania zbrojne aż do całkowitego pognębienia przeciwnika. Jest to dość charakterystyczny rys amerykańskiej mentalności, że motorem napędzającym w niej do walki są nienawiść i pogarda dla przeciwnika, nie pragnienie zademonstrowania swojej szlachetności i siły. Wynika to z plebejskiej natury społeczeństwa amerykańskiego i takiej jego mentalności. Stany Zjednoczone są krajem wykorzenionego plebsu, nie znającego i odrzucającego wysoką kulturę rycerską typową dla organicznych społeczeństw historycznej Europy i Japonii.

Gdy 2 września 1870 r. francuska armia skapitulowała przed Prusami pod Sedanem, ówczesny francuski głównodowodzący Napoleon III otrzymał od przywódcy niemieckiego kurtuazyjny list w którym ten wyrażał ubolewanie z powodu ciężkiej kondycji w jakiej znalazł się cesarz. Nie ma tu nienawiści, pogardy ani chęci poniżenia pokonanego. Jest honorowa walka przeciwników, w której zwycięstwo może być przedmiotem autentycznej dumy, gdyż siła i szlachetność pokonanego niejako przepływają na zwycięzcę. Pokonanie szlachetnego i godnego przeciwnika podnosi rangę walki, zwycięstwa i samego zwycięzcy. Niegodne zachowanie wobec pokonanych uwłaczałoby zwycięzcom i ujmowało im szlachetności zademonstrowanej w boju.

Rozumienie wojny w Stanach Zjednoczonych jest zupełnie inne, bo plebejskie. Gdy w amerykańskim westernie lub w filmie akcji dwóch mężczyzn walczy na pięści, ten przegrany zawsze musi wylecieć przez drzwi saloonu lub przez rozbitą witrynę sklepu i upaść twarzą w błoto. Wojny prowadzone przez jankesów cechowały się zawsze nadzwyczajnym okrucieństwem, zarówno w przypadku rewolucji 1776 roku, ludobójczych ekspedycji przeciw rdzennym mieszkańcom Ameryki, jak też wojny secesyjnej. We wszystkich tych konfliktach celem było nie tylko pokonanie ale i poniżenie lub eksterminacja przeciwnika, któremu odmawiano równego statusu moralnego lub nawet ludzkiego.

Taką właśnie postawą, na poziomie psychopolitycznym tłumaczyć należy nacisk USA na bezwarunkową kapitulację Japonii, co było głównym powodem tak tragicznego zakończenia wojny. Jeszcze jednym czynnikiem jest typowy dla talassokracji brak rozróżnienia na potencjał cywilny i wojskowy przeciwnika. Tellurokracje atakują potencjał militarny przeciwnika, tymczasem talassokracje nie rozróżniają na kombatantów i cywilów ani na potencjał wojskowy i cywilny, dążąc do zniszczenia jednego i drugiego. Wynika to zarówno z kupieckiej socjologicznie natury talassokracji, jak też z samego charakteru prowadzenia wojny morskiej. Nie dziwi zatem, że USA za cel ataków w Japonii obrały sobie pozbawione instalacji militarnych miasta przemysłowe, presję polityczną wywierać się zaś starały na naród, terroryzując go groźbą bombardowań, nie na czynniki wojskowe.

Zbrodnia hiroszimska a prawo międzynarodowe

Na marginesie zaznaczmy, że zbombardowanie Hiroszimy i Nagasaki stanowiło odejście od ówczesnych tendencji w rozwoju prawa międzynarodowego. Od grudnia 1922 r. do lutego 1923 r. w Hadze pracowała Komisja Prawników pod kierownictwem Johna Bassetta Moore’a (1860-1947), skądinąd obywatela Stanów Zjednoczonych. Uczestniczyli w niej prawnicy z USA, Francji, UK, Włoch, Japonii i Niderlandów. Celem było dostosowanie haskich norm prawa wojennego z 1907 r. do warunków wojny powietrznej. Efektem prac były ogłoszone 23 lutego 1923 r. Reguły wojny powietrznej. Nie zostały one co prawda ratyfikowane przez żadne z państw-uczestników, jednak niektóre ich zasady były wytycznymi przy formułowaniu państwowych norm wewnętrznych. W odniesieniu do Reguł, bombardowanie Hiroszimy i Nagasaki pozostawało w sprzeczności z normami ujętymi w artykułach XXII-XXVI.

W związku z fakultatywnym charakterem Reguł wojny powietrznej, w nauce prawa międzynarodowego uznaje się za obowiązujące przed rokiem 1945 odnośne normy Konwencji haskiej IV oraz Konwencji haskiej IX przyjętych 18 października 1907 r. W odniesieniu do pierwszej z wymienionych, bombardowania Hiroszimy i Nagasaki łamały artykuły 25. i 27. W odniesieniu do drugiego z dokumentów, złamany został niewątpliwie artykuł 5.

Amerykańskie zagrożenie nuklearne podczas Ziemnej Wojny

Terrorystyczny sposób prowadzenia przez USA wojny z Japonią tylko z pozoru należy już do przeszłości. Wspomnieć warto, że dowództwo amerykańskie gotowe było kontynuować atomowe naloty na Japonię we wrześniu 1945 roku, gdy gotowe byłyby dwie kolejne bomby. W 1950 r. amerykański dowódca sił ONZ walczących w Korei gen. Douglas MacArthur (1880-1964) domagał się zgody na ataki atomowe na miasta chińskie. Gdy nie uzyskał jej a z Chinami rozpoczęto negocjacje pokojowe, w marciu 1951 r. wystosował wobec Chin własne ultimatum, w odpowiedzi na co dwa tygodnie później został zdymisjonowany za niesubordynację.

Użyciem amerykańskiej broni atomowej zagrożona była też Europa. W 1961 r. USA opracowały strategię elastycznego reagowania, którą w 1967 r. pod ich naciskiem przyjęło NATO. Zakładała ona swoisty „nuklearny ping-pong” pomiędzy Waszyngtonem a Moskwą na obszarze między Atlantykiem a Bugiem. W przypadku sowieckiego ataku, NATO miało użyć taktycznych głowic jądrowych przeciwko środkowoeuropejskim sojusznikom Moskwy, nie atakując jednak samego ZSRS. Dwa zimnowojenne supermocarstwa toczyłyby więc ograniczony konflikt nuklearny na terenie Europy i głównie jej kosztem.

W tym samym czasie, to jest na początku lat 1960., USA forsowały program MLF NATO czyli wielostronnych sił nuklearnych Sojuszu mających pozostawać pod dowództwem amerykańskim. Oznaczałoby to w praktyce rozmieszczenie amerykańskiej broni atomowej w zachodniej Europie na koszt samych zachodnich Europejczyków i wpisywałoby się w amerykańską politykę przemieszczenia teatru działań wojny atomowej do Europy. Na szczęście, amerykańskie plany zostały udaremnione przez ówczesnego prezydenta Francji, Charlesa de Gaulle’a (1959-1969).

Zagrożenie wróciło jednak podczas ponownego nasilenia Zimnej Wojny na początku lat 1980. USA dążyły wówczas do rozmieszczenia w Europie w ramach NATO rakiet średniego zasięgu Pershing II i Cruise. Obydwa typy pocisków zdolne były do przenoszenia głowic nuklearnych. Ich doszła ostatecznie do skutku w 1983 r. dyslokacja w zachodniej Europie w ramach NATO wpisywała się w amerykańską strategię dążenia do przekształcenia ewentualnego konfliktu konwencjonalnego na kontynencie europejskim w limitowaną wojnę atomową.

Polskie strategie bezpieczeństwa nuklearnego czasów Zimnej Wojny

Amerykańskim planom eskalacji Zimnej Wojny do stanu taktycznej wojny nuklearnej próbowała bezskutecznie przeciwdziałać dyplomacja Polski, przewidywanej w przypadku faktycznego wybuchu działań wojennych na główny cel uderzeń atomowych w ramach Samodzielnych Zintegrowanych Planów Operacyjnych (SIOP) NATO. Polskie plany redukcji zagrożenia nuklearnego w Europie zakładały utworzenie strefy bezatomowej w środkowej części kontynentu.

Po raz pierwszy przedstawił je minister spraw zagranicznych Adam Rapacki podczas XII sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ 2 października 1957 roku, rozwinięte zaś zostały w memorandum przedstawionym przez Polskę 14 lutego 1958 r. Plan ten został jednak przez państwa NATO odrzucony. 29 lutego 1964 r. również później odrzucony plan zamrożenia zbrojeń jądrowych w środkowej Europie przedstawił Władysław Gomułka. Z kolei gen. Wojciech Jaruzelski przedstawił swój plan zmniejszenia zbrojeń i zwiększenia zaufania w Europie 8 maja 1987 r. Propozycja została powtórzona w memorandum rządu polskiego z 17 lipca 1987 r. i w oświadczeniu z 15 czerwca 1988 r. ale podobnie jak poprzednie, została odrzucona przez państwa NATO.

Znaczenie broni atomowej po Zimnej Wojnie

W strategii amerykańskiej koncepcja atakowania celów niemilitarnych przy użyciu broni masowego rażenia i prowadzenia wojny terrorystycznej jest tymczasem stale obecna. Podczas agresji amerykańskiej na Irak w marcu-maju 2003 r. strona amerykańska rozważała użycie przeciwko Irakowi bomb z głowicami nuklearnymi o niewielkiej mocy, które ułatwić miałyby burzenie irackich umocnień i bunkrów. Motyw limitowanego ataku nuklearnego pojawia się w wypowiedziach amerykańskich publicystów dotyczących stosunków amerykańsko-północnokoreańskich i amerykańsko-irańskich. Gotową do użycia broń atomową posiada wyjęte spod reżymu Non Proliferation Treaty państwo Izrael.

Wraz z końcem Zimnej Wojny znaczenie broni nuklearnej uległo jednak diametralnej transformacji. Groźba światowego konfliktu nuklearnego jest dziś stosunkowo niewielka. Wzrosły jednak konwencjonalne zagrożenia militarne których głównym źródłem są coraz bardziej agresywne USA i NATO. Olbrzymia przewaga technologiczna i gospodarcza bloku atlantyckiego i brak dla niego przeciwwagi geopolitycznej umożliwia mu przeprowadzania w zasadzie bezkarnych agresji na dowolne państwa w dowolnych regionach świata. Czynnikiem odstraszających przeciw takim agresjom stało się posiadanie przez dane państwo własnej broni masowego rażenia.

Irak, tytułem przykładu, w 1991 r. prawdopodobnie posiadał broń chemiczną i biologiczną, wobec czego USA nie zdecydowały się na próbę obalenia prezydenta Saddama Husajna (1979-2003). Gdy w 2003 r. Irak broni tej już nie miał, Saddam Husajn został siłą pozbawiony władzy. To samo można powiedzieć o Syrii, która w 2011 r. posiadała arsenały broni chemicznej i nie była bezpośrednio atakowana przez USA ani ich państwa klienckie, stała się zaś obiektem takich ataków obecnie, gdy broni się pozbyła. Likwidacja arsenałów broni chemicznej przez Libię na początku lat 2000. zdecydowała też zapewne o zachodnich nalotach na to państwo i o jego upadku. Ofiarą nalotów stała się też nieposiadająca broni masowego rażenia Jugosławia, bezpieczna od nich jest jednak posiadająca od 2005 r własną broń atomową Korea Północna. Od wyprodukowania własnej broni atomowej zależy też układ sił pomiędzy Iranem a Izraelem i co za tym idzie bezpieczeństwo tego pierwszego państwa.

Budowanie bezpieczeństwa międzynarodowego w świecie pozimnowojennym

O ile zatem podczas Zimnej Wojny w interesie światowego pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego leżało dążenie do rozbrojenia nuklearnego, o tyle dziś solidnym zabezpieczeniem światowego pokoju i bezpieczeństwa nuklearnego jest dążenie do proliferacji broni ABC. Państwo które posiada taką broń i środki jej przenoszenia, dysponuje bowiem siłą odstraszania wystarczającą, by zabezpieczyć się przed dokonywaną konwencjonalnymi środkami agresją USA, NATO i Izraela. Gdyby Jugosławia, Irak, Libia i Syria dysponowały arsenałem broni ABC, nie stałyby się najpewniej przedmiotem agresji bloku atlantyckiego. Gdyby broń taką posiadał Iran, nie musiałby się obawiać ataków izraelskich ani agresji USA, możliwości siania destabilizacji w regionie przez Tel Awiw zostałyby zaś wydatnie ograniczone geopolityczną przeciwwagą Teheranu.

Zarówno NPT (1968) jak i Protokół lizboński (1992) wraz z końcem Zimnej Wojny zmieniły swoje znaczenie. Do 1991 r. konsolidowały strukturę bezpieczeństwa międzynarodowego, ograniczając liczbę kluczowych dla ówczesnego systemu międzynarodowego elementów do zaledwie pięciu. Ówczesny system był jednak strategicznie i geopolitycznie zrównoważony swoim biegunowym charakterem. Gdy sowiecki biegun uległ dezintegracji, jałtański system międzynarodowy przestał istnieć. Układ międzynarodowy stał się układem niezrównoważonym i przez to niestabilnym. Jedyne pozostałe na scenie międzynarodowej supermocarstwo i skonsolidowany wokół niego blok atlantycki zyskały możliwość niczym nielimitowanego narzucania swej woli innym.

Ekskluzywistyczny reżym NPT i Protokołu Lizbońskiego petryfikuje ten niestabilny i dysfunkcyjny układ. Zrównoważeniu międzynarodowego układu sił i podniesieniu poziomu międzynarodowego bezpieczeństwa służyłoby zwiększenie możliwości odstraszania przez państwa zagrożone zachodnią agresją. Państwami takimi są dziś lub mogą w najbliższej przyszłości się stać Iran, Korea Północna, Wenezuela, Kuba, Białoruś, Kazachstan i to co zostało jeszcze z Syrii. Dla oddalenia od tych państw groźby agresji USA, Izraela lub NATO, popierać należy rozwijanie przez nie ich własnych programów broni ABC. Dotyczy to szczególnie Białorusi i Kazachstanu, odkąd po kryzysie ukraińskim 2013-2014 r. Rosja przestała być wiarygodnym gwarantem bezpieczeństwa regionalnego w Eurazji.

Poparcie dla proliferacji broni masowego rażenia nie powinno jednak obejmować państw upadłych pokroju Pakistanu lub Ukrainy. Broń ABC pozostająca na terenach państw upadłych nie tyle stanowi bowiem czynnik odstraszania, co grozi użyciem jej w sposób nieracjonalny i przez to zwiększa poziom niepewności w środowisku międzynarodowym. Nie ma też potrzeby by w broń masowego rażenia zaopatrywały się państwa niezagrożone agresją zachodnią jak na przykład Japonia lub RPA. Zwiększyłoby to tylko niepotrzebnie poczucie zagrożenia wśród ich sąsiadów, na ich bezpieczeństwo własne nie miało zaś żadnego wpływu.

Pozostaje wreszcie problem stacjonowania amerykańskiej broni jądrowej na terenie europejskich i śródziemnomorskich państw NATO. Wbrew postanowieniom NPT jest ona rozmieszczona w Belgii, Holandii, Niemczech, Włoszech i Turcji. Na wypadek konfliktu zbrojnego ma być przekazana państwom na terenie których jest stacjonowana, co stanowi naruszenie reżymu NPT. Broń ta nie służy dziś bezpieczeństwu państw na terenie których się znajduje, bowiem zniknęło aktualne w okresie Zimnej Wojny zagrożenie, jakie stanowił dla nich blok sowiecki. Obecnie amerykańska broń masowego rażenia stacjonowana w Europie i Turcji ma służyć strategicznemu szachowaniu i potencjalnemu zastraszaniu Rosji oraz petryfikowaniu strategicznej zależności Europy i Turcji od USA i ich identyfikacji jako elementów bloku atlantyckiego, tak więc jest źródłem niepewności w środowisku międzynarodowym, stąd też broń tę należałoby z obszaru Europy i Turcji usunąć.

Wnioski

Pamięć o tragedii mieszkańców Hiroszimy i Nagasaki wymaga dziś zabiegów na rzecz światowego pokoju i podniesienia poziomu międzynarodowego bezpieczeństwa. Lekcja Zimnej Wojny uczy nas, że najpewniejszym do tego sposobem jest nabycie zdolności do odstraszania nuklearnego, po dezintegracji układu biegunowego ważne szczególnie dla państw zagrożonych agresją bloku atlantyckiego (czyli USA, Izraela i NATO). Przewaga technologiczna i w siłach konwencjonalnych jest po stronie bloku atlantyckiego tak przytłaczająca, że zrównoważyć może ją jedynie odstraszanie bronią ABC. Dlatego popierać należy wystąpienie z NPT i nabycie zdolności takiego odstraszania przez państwa rewizjonistyczne wobec pax americana.

Ważne dla zrównoważenia międzynarodowego rozkładu sił są także osłabienie i dezintegracja samego bloku atlantyckiego. Idealnym rozwiązaniem byłoby utworzenie wspólnotowych sił nuklearnych przez Unię Europejską i nabycie przez nią własnej tożsamości militarnej oraz przekształcenie jej w jedno ze światowych mocarstw – byłoby to równoznaczne z faktycznym zakończeniem amerykańskiego protektoratu nad Europą i musiało zaowocować obumarciem NATO. Jest to jednak scenariusz dziś już zupełnie nieprawdopodobny, z uwagi na widoczny gołym okiem rozkład państw i społeczeństw europejskich oraz słabość (lub wręcz brak – jak w Polsce) rodzimych sił tożsamościowo-kontynentalnych. Rozwiązaniem pożądanym i zarazem pozostającym w zasięgu ręki jest zatem, póki co, jedynie denuklearyzacja europejskiej przestrzeni NATO.

Jeśli nie chcemy więcej widzieć tak dramatycznych scen jak te znane z nagrań z Hiroszimy i Nagasaki z 1945 roku, musimy rozmontować amerykańskie wpływy w Europie i zbudować zabezpieczającą przed nimi siłę, wszędzie tam, gdzie istnieje dziś zagrożenie agresją USA, Izraela i NATO. Stany Zjednoczone są jedynym państwem w historii, jakie użyło broni nuklearnej. Waszyngton zrobił to w terrorystycznych celach i w zbrodniczy sposób, gdyż czuł się bezkarny i gdyż zachowania takie sankcjonuje plebejska amerykańska kultura. Sytuacja geostrategiczna 1945 r. przypominała pod tym względem sytuację nam współczesną: ukształtowane w barbarzyńskiej tradycji jedyne światowe supermocarstwo nie miało jeszcze dla siebie przeciwwagi geopolitycznej. Nauczeni doświadczeniem tragedii Japończyków, nie możemy pozwolić, by stan podobnego zagrożenia utrzymywał się dziś. Nie wolno nam zostawiać małpy z brzytwą w łapach.

Si vis pacem, para bellum.

Ronald Lasecki
http://xportal.pl/?p=30269
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 75
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2811 razy

Re: Nazizm, II wojna światowa

Nieprzeczytany post autor: devi » piątek 11 sie 2017, 02:14

0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1637
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 75
Podziękował: 730 razy
Otrzymał podziękowanie: 2811 razy

Re: Nazizm, II wojna światowa

Nieprzeczytany post autor: devi » czwartek 31 sie 2017, 14:10

Gen. Patton zamordowany przez Żydów:

https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2 ... zez-zydow/

Obrazek
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14294
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 990
x 399
Podziękował: 15120 razy
Otrzymał podziękowanie: 22054 razy

Re: Nazizm, II wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 31 sie 2017, 17:49

Patton był rasistą, ale czy to ma związek ze sprawą ?
http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-ni ... Id,2435126
to tak jak sądzenie "komunistów" wszystko ciągnie się aż do grobowej deski :P
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14294
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 990
x 399
Podziękował: 15120 razy
Otrzymał podziękowanie: 22054 razy

Re: Nazizm, II wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 01 wrz 2017, 14:32

no to dzisiaj 1/09 Westerplatte, choć pierwszy Wieluń 4:40?
https://youtu.be/CgNFz76xHkM
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 610
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18584 razy

Re: Nazizm, II wojna Światowa

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » piątek 01 wrz 2017, 23:13

songo70 pisze:
czwartek 31 sie 2017, 17:49
Patton był rasistą, ale czy to ma związek ze sprawą ?
To znaczy?
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ