Drodzy forumowicze i goście!

25.11.2021
Wszystko wskazuje na to, że nasze forum działa już na nowym hostingu, tu nie powinniśmy już minutami oczekiwać na załadowanie się strony. Jest to nowoczesny hosting, gdzie zasoby są skalowalne, więc nie będzie blokad i zahamowań. Ponoć nie ma też limitów dla baz danych, więc możemy znów spokojnie wszystko pisać i wstawiać, ale kopiowanie poprzednich postów i blisko z góry nie będzie tolerowane, bo szkoda czasu czytających.
Będziemy jeszcze robić upgrade skryptu forum, więc jakieś przerwy będą, jeszcze nie wiem kiedy.
Życzę forumowiczom i gościom przyjemnego surfowania i odnalezienia tego, co was interesuje. No i zdrówka dla wszystkich!

/blueray21

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14581
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1005
x 415
Podziękował: 15567 razy
Otrzymał podziękowanie: 22530 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 13 wrz 2018, 12:13

0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 28 paź 2018, 22:56

Tajemnice historii_Od Golgoty do La Sainte Baume. Czy Jezus mógł przeżyć ukrzyżowanie?

https://www.youtube.com/watch?v=KgZER6mcGTs

Opublikowany 19 lut 2018
Tak, to prawda. Życie jest nieprzewidywalne. Czasem tematy, które – jak nam się wydaje – wybieramy my, wybierają nas. Czasem marzenia z dzieciństwa, stają się powodem, dla którego porzucamy dotychczasowe życie i wyruszamy w podróż w nieznane.
Moja podróż, zaczęła się sześć lat temu. Właściwie to zaczęła się wcześniej, ale to jedno, jedyne pytanie, które jest w mojej głowie do dziś, zmieniło całe moje życie.
Sześć lat temu moja pasja, stała się przygodą, a przygoda przerodziła się w pracę. Jedno pytanie, otworzyło mój umysł na poszukiwanie i odkrywanie. Od tamtej pory, moje życie stało się jedną wielką przygodą.
A to pytanie o którym mowa, dotyczy religii i tego, co by się stało, gdybyśmy otworzyli się na poszukiwanie wiedzy o tym, czy Jezus naprawdę umarł na krzyżu, i czy faktycznie, wobec statusu wcześniejszych i późniejszych religii, tajemnic i wierzeń, naprawdę był jedynym Wybrańcem, jaki chodził po ziemi, mając za zadanie uczyć nas bezwarunkowej miłości?
Stawiając sobie to pytanie przez wiele tygodni, dzień po dniu, dotarłam do miejsca, które… postawiło przede mną prawdopodobną odpowiedź, i jednocześnie doprowadziło mnie do kolejnego pytania. Wierzę w to, że przygoda zaczyna się tam, gdzie otwarty umysł CHCE WIEDZIEĆ i ZROZUMIEĆ. Wierzę w to, że od dziś, będziecie mi towarzyszyć w mojej przygodzie życia.

Tajemnice historii_odcinek 2_ Czy jeden symbol ustanowił religijne imperium trwające do dziś?

https://www.youtube.com/watch?v=0FUs86-vcc8

Opublikowany 20 lut 2018
[Treść filmu może urazić uczucia osób o konserwatywnych poglądach religijnych]

Tajemnice historii_odcinek 2_ Od monogramu Chrystusa do krzyża. Czy jeden symbol ustanowił religijne imperium trwające do dziś?
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 08 lis 2018, 23:24

Operacja "Ultima Thule"

https://www.youtube.com/watch?v=CyW3rHSoAVA

Opublikowany 4 lis 2018
Czy tak mogła wyglądać ewakuacja wodza III rzeszy? Dziś jeden z kilku wariantów tej kontrowersyjnej histori.
Informacje o tej operacji mają pochodzić z :Nacjonalnego archiwum USA i z Biblioteki Kongresu,British Admiralty Office z Londynu ,Bonner Archiv jaki i też z wojskowego archiwu z Madrytu i Simcas oraz z rozmowy z "byłymi " agentami CIA ,według pana Jana van Helsinga.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 09 lis 2018, 23:38

Tajemnice historii_odcinek 3_ Czym tak naprawdę jest Święty Graal?

https://www.youtube.com/watch?v=BEQkGZfDUbs&t=154s

Opublikowany 22 lut 2018
[Treść filmu może urazić uczucia osób o konserwatywnych poglądach religijnych]

Tajemnice historii_odcinek 3_ Trzy drogi tajemnic. Trzy drogi historii. Czym tak naprawdę jest Święty Graal?
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 10 lis 2018, 23:47

Tajemnice historii_odcinek 4_ Czy symbole ukryte w malarstwie Poussina, prowadzą do Marii Magdaleny?

https://www.youtube.com/watch?v=7iq8vgg9ERo&t=249s

Opublikowany 23 lut 2018
Tajemnice historii_ odcinek 4_I ja byłem w Arkadii. Czy symbole ukryte w malarstwie Poussina, prowadzą do Marii Magdaleny?

[Treść filmu może urazić uczucia osób o konserwatywnych poglądach religijnych]
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 12 lis 2018, 16:58

Obraz Słowian. Mini skandaliczny magazyn historyczny ;)

https://www.youtube.com/watch?v=SESC8g_ASNQ

Opublikowany 27 cze 2016
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 14 lis 2018, 00:01

Tajemnice historii_odcinek 5_ Od Edenu do Apokalipsy.Jaką tajemnicę ukrywała święta Anna?

https://www.youtube.com/watch?v=N63rOnR-nPY

Opublikowany 28 lut 2018
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 1292
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 79
x 101
Podziękował: 2476 razy
Otrzymał podziękowanie: 2978 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: św.anna » środa 14 lis 2018, 14:49

Tajemnicza ta św. Anna :D
660px-Autor_nieznany,_św._Anna_-_fragment_postaci._Malowidło_ścienne.jpeg
660px-Autor_nieznany,_św._Anna_-_fragment_postaci._Malowidło_ścienne.jpeg (93.63 KiB) Przejrzano 7355 razy
O, materiał opublikowano w moje urodziny :mrgreen:
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 14 lis 2018, 23:18

ObrazekAnno Dużo, Dużo Zdrówka.

Tajemnice historii_ odcinek 6_Tajemne zwoje z Nag Hammadi. Co łączy Świętą Sarę z gnostykami?

https://www.youtube.com/watch?v=DZi_ZzCpceQ

Opublikowany 10 mar 2018

Obrazek Prof. Michałowski. Indiana Jones na polską miarę. :D

P.S. Warto odwiedzić ''Galerię Faras im. Profesora Kazimierza Michałowskiego'' w Muzeum Narodowym w Warszawie.
W nowocześniej zaaranżowanej ekspozycji pokazywany jest m.in. unikalny w skali światowej zbiór malowideł i elementów architektonicznych z katedry w Faras, odkrytej przez polską misję archeologiczną kierowaną przez prof. Kazimierza Michałowskiego.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9341
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13602 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 14 lis 2018, 23:43

Anno, po mojemu to ta św. Anna nie wygląda wcale na tajemniczą, tylko na zakneblowaną krzyżem.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 1292
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 79
x 101
Podziękował: 2476 razy
Otrzymał podziękowanie: 2978 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: św.anna » czwartek 15 lis 2018, 07:08

8-)
Janusz, serdecznie dziękuję za życzenia!
Tylko że nie doprecyzowałam, że chodzi o tę datę:
Opublikowany 28 lut 2018
:oops: tak to jest, gdy się czegoś nie dopisze - ...dostaje się życzenia 2 × w roku :mrgreen:

Bukietu już jednak nie oddam 8-)
Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki Ci.
*
Blu, cóż mogę rzec, dajesz mi do myślenia.
Ps. Po Twoim poście, zupełnie inaczej odbiera się to malowidło.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 18 lis 2018, 23:51

Tajemnice historii_odcinek 7_ Czego (nie) uczy historia?

https://www.youtube.com/watch?v=RrpeVg5JmVU

Opublikowany 18 kwi 2018
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14581
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1005
x 415
Podziękował: 15567 razy
Otrzymał podziękowanie: 22530 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 19 lis 2018, 01:25

..tak duże oczy- to szok, strach, albo razem, ciekawe jakie ciemne tajemnice KRK zobaczyła?
i palec na ustach- cicho sza, nie mów nikomu!

Jak zginął „człowiek lodu”? Policyjny detektyw rozwikłał tajemnicę śmierci sprzed 5 tysięcy lat

Obrazek
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 23 lis 2018, 23:40

Tajemnice historii 8_odcinek 8_ Od Izraela do bożka Molocha_ Jaką symbolikę kryje Gwiazda Dawida?

https://www.youtube.com/watch?v=_CaJ3Qm3r80&t=9s

Opublikowany 20 kwi 2018
[Treść filmu może urazić uczucia osób o konserwatywnych poglądach religijnych]

Niezależny program w którym autorka odkrywa tajemnice historii. W tym odcinku:
Czy Gwiazda Dawida, emblemat Izraela, rzeczywiście jest związana z żydowską historią?
Jakie wskazówki kryją ornamenty na podłodze w Kaplicy Sykstyńskiej?
Gwiazda Dawida czy heksagram?
Co odkrył Filon z Aleksandrii?
I co do tego mają Chiny i planeta Saturn?
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 01 lut 2019, 21:31

Starożytna historia Polaków. Wskrzeszenie z popiołów :o
Piastowie to Merowingowie

Już dawno historyków zajmujących się średniowieczną Europą zastanawiała dziwna zbieżność legend i podań narodów będących językowo bardzo odległymi od siebie. Podobieństwa te próbowano sobie wytłumaczyć wzajemnymi zapożyczeniami takich podań, pomijając możliwość wspólnej historii tych narodów. Nikomu nie chciało się pomieścić w głowie to, że jeszcze przed 1000 lat wiele obecnie tak rożnych narodowości stało bardzo blisko siebie, a nawet było ze sobą identycznych.
Jeśli chodzi o narody Słowian to ta bliskość nie jest podważana i wydaje się być oczywistością, ale czy jest możliwe to, aby np. Polacy i Niemcy mieli wspólną historię?

Trzeba na początku zaznaczyć, że wiele opisów dotyczących początków Królestwa Franków jak i jego dalszej historii nie są traktowane jako legenda, ale zakłada się prawdziwość omawianych w nich zdarzeń i to mimo tego, że większość z nich została spisana dopiero w późnym średniowieczu. W przeciwieństwie do tego podania słowiańskie są traktowane jako absolutnie fikcyjne a wymienione w nich postacie jako wytwór fantazji naszych przodków.

W tym artykule chciałbym zwrócić uwagę na wybitne paralele w opisach zdarzeń dotyczących tych dwóch narodów wskazujących na to, że legendy niemieckie i polskie opisują tak naprawdę te same zdarzenia ale z dwóch rożnych punktów widzenia.

Już w moich poprzednich artykułach wskazałem na to, że dynastia Merowingów rządząca na terenach obecnej Francji i Niemiec miała słowiańskie pochodzenie oraz na to, że struktury władzy państwa Franków były obsadzone przez słowiańskie elity.
Jako przykład możemy podać mityczną postać założyciela tej dynastii - Merowecha. Już samo jego imię świadczy o jego słowiańskości. Od razu można w nim rozpoznać elementy mowy słowiańskiej. Jego imię brzmiało w języku słowiańskim zapewne „Mirowar” czyli „Obrońca Pokoju” i dopiero później zostało przeinaczone. To samo dotyczy imienia żony jego następcy, czyli Childeryka I, której imię zostało nam przekazane w formie Basina, co musimy utożsamiać ze słowiańskim imieniem Bożena.

Z tego powodu jak i z całego szeregu innych, podanych przeze mnie we wcześniejszych artykułach, możemy oczekiwać tego, że ta wspólnota pochodzenia objawi się też we wspólnych elementach historii początków państwowości Franków jak i państwa polskiego.

Źródła państwowości polskiej zaczynają się według legendy od Piasta i jego poprzednika Popiela II.
W gruncie rzeczy mamy w tym podaniu do czynienia z przykładem zamachu stanu i obaleniu rządzącej dynastii przez lud Polan oraz wybrania następcy popieranego przez większość obywateli.

Kim był jednak Piast?

O tej postaci wiemy bardzo niewiele i jedyną przydatną tak naprawdę wskazówką jest jego imię. Najczęściej interpretowane jest ono jako pochodzące od określenia osoby wychowującej powierzone jej dziecko czyli od określenia piastun.
Z tego względu przyjęto, że Piast był najprawdopodobniej wychowawcą syna lub synów ówczesnego władcy Polan Popiela II.
Tylko w ten sposób możemy sobie wytłumaczyć to, że przy wyborze następcy Popiela mógł on zdobyć poparcie społeczeństwa. Było to możliwe tylko w tym wypadku kiedy jego osoba była popularna i znana większości Polan, a jednocześnie znana i ceniona przez elity tego ludu.

Tak więc wersja legendy o biednym Piaście Kołodzieju jest wykluczona.

Oczywiście istnieje jeszcze inna, przemilczana przez historyków interpretacja, ale o tym później.

Instytucja piastuna była wśród władców słowiańskich bardzo rozpowszechniona i stosowana już od pradziejów. Stosowali ja zarówno słowiańscy Spartanie jak i słowiańscy Macedończycy.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... ninem.html

Oczywiście czym znaczniejsze było pochodzenie danego młodzieńca tym większe wymagania musiała spełnić osoba piastuna.

W przypadku Aleksandra Wielkiego był nim największy myśliciel i naukowiec czasów starożytnych Arystoteles.

Postać Arystotelesa jest dla nas o tyle ciekawa, bo w jego filozoficznym dorobku pojawiają się elementy typowe dla sposobu funkcjonowania społeczeństw słowiańskich i można przypuszczać, że sam Arystoteles, wbrew temu co nam próbują wmówić historycy, nie był Grekiem, ale najprawdopodobniej był z pochodzenia Macedończykiem lub Trakiem.

O tym świadczy nie tylko to, że jego ojciec był nadwornym lekarzem władcy słowiańskich Macedończyków, Amyntasa III, ale również to, że jego imię najwyraźniej było imieniem albo przezwiskiem słowiańskim.
W tym przypadku składało się ono z członu Ari pochodzącego od wyrazu Aria oznaczającego człowieka szlachetnego. Oraz członu „stotelez” z którym to spotkamy się przy nazewnictwie funkcji dworskich u Słowian.

Ten wyraz to nic innego jak trochę przekręcone określenie „stolnika” w języku słowiańskich „Langobardów” czyli Lombardów o czym pisałem tutaj:

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... mnica.html

u których dla funkcji stolnika używano określenia „stolezas”.
Razem dawało to określenie „Aristolezas” czyli „szlachetny stolnik” a które Grecy przerobili na Aristoteles. To określenie odpowiada zarówno poważaniu jakim cieszył się u Macedończyków Arystoteles jak i funkcji wychowawcy następcy tronu, czyli Aleksandra Wielkiego.

jeśli tak, to filozofia Arystotelesa daje nam dokładny wgląd w poglądy i przekonania Słowian tamtych czasów. Jego dzieła pozwalają nam zrozumieć to jak funkcjonowała społeczność słowiańska i jakie wartości moralne i etyczne były przez nią wyznawane. Ciekawe jest również to, że Arystoteles wniósł znaczny wkład w dziedzinie opisu i klasyfikacji ustrojów społecznych rożnych społeczeństw i te jego poglądy odzwierciedlają oczywiście jego empiryczne doświadczenia wynikłe z jego słowiańskiego pochodzenia i żywego kontaktu z tradycja społeczną i państwową Słowian.

Funkcja stolnika polegała nie tylko na zarządzaniu dworem władcy ale również na obowiązku wychowania następcy tronu. Również wśród Polan te dwa zadania były częścią obowiązków „piastuna” lub „stolnika”. W przypadku Merowingów funkcja stolnika była określana zlatynizowanym wyrazem Majordomus lub z niemiecka wyrazem Hausmeier. To drugie określenie jest jednak dużo późniejsze.

W moim poprzednim artykule napomknąłem też o postaci Pippina Starszego który pełnił rolę stolnika na dworze króla Dagowara I (Dagoberta I).

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... -zego.html

Po jego śmierci Pippin zapoczątkował dogłębne zmiany strukturalne w państwie galijskich Polan połączonych z reformami religijnymi oraz ekonomicznymi. Pippin dokonał w praktyce zamachu stanu i przejął władzę Merowingów w swoje ręce, starając się jednocześnie zapewnić swojemu synowi dziedziczenie władzy w królestwie.
Było to tym łatwiejsze ponieważ w wielkiej bitwie pod Wawelem zginęła większość arystokracji galijskich Polan i przez następne dziesięciolecia klasa średnia i arystokracja galijskich Polan straciła swoje polityczne znaczenie i tę pustkę wykorzystał bezwzględnie Pippin dla wprowadzenia w życie swoich planów.

Zmiany te doprowadziły również do napływu osadników z Brytanii oraz Skandynawii a w efekcie do stopniowego wytworzenia się nowych narodów i języków. Reformy Pippina kontynuował następnie jego syn i następca Grimoald odsuwając całkowicie od władzy prawowitego władcę Dagoberta II (którego był opiekunem, zgodnie ze starodawną tradycją), a którego wysłał na zesłanie do Irlandii.

Oczywiście tak daleko idące reformy spotkały się z oporem i musiały spowodować reakcję ze strony Słowian przywiązanych do starych zwyczajów, ariańskiej religii i słowiańskiego języka.
Po latach doprowadziło to do przewrotu i Grimoald został obalony a następnie wtrącony do lochu i najprawdopodobniej zamordowany.

Na pierwszy rzut oka nie widać w tej historii dużych podobieństw do legendy Piasta, ale czy na pewno?

Niewątpliwie Pippin odróżnia się jednoznacznie od innych władców Franków tamtych czasów. W przeciwieństwie do Merowingów żył prawdopodobnie w związkach monogamicznych. To samo można powiedzieć również o jego synu i następcy Grimoaldzie. Świadczy to pośrednio o tym, że byli oni zwolennikami innej formy religii chrześcijańskiej niż Merowingowie, i że jest wysoce prawdopodobne to, że to właśnie oni spróbowali zaszczepić starotestamentowy katolicyzm wśród galijskich Polan.
Historycy twierdzą, że Frankowie od czasów Chlodwiga wyznawali katolicyzm i to właśnie ten władca jako pierwszy zdecydował się przyjąć tę wiarę. Oczywiście jest to bzdura.
Żaden z opisów pierwszych Merowingów, w tym również Chlodwiga, nie potwierdza takiego stanu rzeczy. Zarówno ich zewnętrzny wygląd nie mówiąc już o ich obyczajach nie świadczy o tym, że Merowingowie mogli być katolikami ale o tym, że obowiązującą religia na ich dworze był arianizm. Dopiero Pippin zapoczątkował religijny przewrót, co wiązało się ze zmianami w obyczajach na dworze galijskich Polan.

Oczywiście ze względów propagandowych starotestamentowi katolicy próbowali przedstawić swoją religię jako wywodzącą się bezpośrednio od pierwszych apostołów i odpowiednio musiano też dorobić katolickie pochodzenie dynastiom rządzącym na terenach Francji i Niemiec. Katolicy znani są z tego, że nie maja żadnych skrupułów w „naprawianiu” historii i oczywiście w przypadku Merowingowie ich dzieje zostały też dokumentnie sfałszowane.

Najbardziej paradoksalne w tym wszystkim jest to, że obecny starotestamentowy katolicyzm nie ma powiązań z tradycjami pierwszych chrześcijan ale jest produktem sekty chrześcijańskiej z terenów Wysp Brytyjskich i Irlandii i dopiero Pippin Starszy pozwolił na rozszerzenie wpływów tej sekty na tereny galijskich Polan, i w miarę ekspansji znaczenia państwa Franków, dalej na pozostałe części Europy w tym również Rzym. Tak naprawdę katolicyzm został wprowadzony przez Pippinidów jako niezbędny ideologiczny element ich gospodarczego systemu opartego na niewolnictwie oraz instrument ekspansji znaczenia dynastii Karolingów w Europie.
Jako ciekawostkę można podać to, że tak ciężko katoliccy władcy Hiszpanii dopiero w XI wieku zdecydowali się przyjąć u siebie obrządek zwany rzymskim a tak naprawdę brytyjskim.

Mimo zafałszowania historii przez katolicką propagandę, istnieją w tych katolickich podaniach elementy oparte na rzeczywistych zdarzeniach, chociaż przesunięte w czasie i przypisane osobom nie mającymi z nimi nic wspólnego. Takim zdarzeniem jest oczywiście również moment przejęcia katolicyzmu przez władców Franków.

Tak jak to podałem wcześniej, stało się to za przyczyną Pippina Starszego i jego dążenia do wprowadzenia gospodarki niewolniczej w królestwie jako rokującej większe nadzieje na rozwój gospodarczy w społeczeństwie zdziesiątkowanym epidemią dżumy.

Z zachowanych opisów wiemy, że odbyło się to w trakcie oficjalnej ceremonii celebrowanej przez katolickiego biskupa, w trakcie której wygłosił on zdanie którego sens do dzisiaj jest dla historyków zagadką. Biskup zwrócił się do króla Franków (oficjalnie mówi się o Chlodwigu a co jest moim zdaniem niemożliwe i ceremonia ta odbyła się z udziałem Pippina Starszego) z następującymi słowami:
„Skłoń, dumny Sicambrze, twoją skroń i poddaj się łagodnej woli Jezusa Chrystusa. Módl się za to co wcześniej obróciłeś w popiół i spal to co dotychczas czciłeś.”
Interpretacja tego zdania, które wydaje się być dosyć wiernie przekazane potomności przez bezpośrednich świadków tej ceremonii, niesie w sobie cały szereg interpretacyjnych problemów. Już samo określenie króla wyrazem Sicamber jest więcej niż zagadkowe. Oczywiście katolicka propaganda zrobiła z tego słowa pierwotną nazwę plemiona Franków. Moim zdaniem mamy tu do czynienia z odniesieniem do pochodzenia galijskich Polan i ich przynależności do słowiańskiej społeczności ludów scytyjskich.
Znacznie ciekawsze jest jednak druga część zdania.

Wydaje się że mamy tu do czynienia z żądaniem kościoła zaprzestania pochowków całopalnych wśród galijskich Polan jako jednoznacznego znaku zerwania z ariańską przeszłością oraz wezwaniem do akcji palenia wszystkich świadectw dowodzących ariańskiej przeszłości galijskich Polan.

Pippin spełnił te zadania tak dobrze, że po tych świadectwach nie ostało się nic. Wszystko co choćby w odległy sposób miało przypominać starodawną historię Polan i ich przynależność do religii ariańskiej było przez następne stulecia z fanatyczną wściekłością niszczone przez wyznawców starotestamentowego katolicyzmu. Mimo palenia wszystkiego co słowiańskie i ariańskie, w pamięci ludzkiej ta przeszłość nie uległa zapomnieniu, niestety w sposób szczątkowy i zafałszowany, ponieważ nawet przy manipulowaniu legend kościół katolicki nie pozostał bezczynny i korzystając ze swojego monopolu propagandowego, również tam próbował te legendy tak zmodyfikować aby odpowiadały jego widzeniu historii. Nie bez przyczyny świadectwa legend Polan i Wawelan zostały spisane przez katolików i to tak aby nikt nie wyczuł ich ścisłych powiązań z legendami Francuzów i Niemców.

Oczywiście ta dramatyczna akcja niszczenia przeszłości nie mogła przejść bez reakcji świadków tych czynów i jest to najzupełniej logiczne, ze w świadomości historycznej ludu władca ten zachował się pod przezwiskiem które odpowiadało jego czynom.

To imię brzmiało Popiel.

Czyli ten który spopielił historię własnego narodu.

Oczywiście ludność królestwa Franków, gdzie rożne elementy językowe mieszały się ze sobą jak w tyglu, musiała to słowiańskie przezwisko dostosować do własnej wymowy a na dokładkę brytyjskiej sekcie starotestamentowych katolików też nie pasowała słowiańskość tego władcy a więc postarali się o to aby ten władca przeszedł do historii pod imieniem Pippin.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... lakow.html
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 02 lut 2019, 23:50

Czy Polacy są przodkami Żydów? Jarowit czy JHWH

Stworzenie państwa narodowego przez Mojżesza (Miszę, Mieszka) ze zbieraniny egipskich uchodźców na bazie religijnej wspólnoty i wyznaczenie roli przywódcy jako pośrednika między Bogiem a narodem, było ideologiczną rewolucją. W rzeczywistości nie było to jednak wcale tak nową ideą.
Mojżesz czerpał tu pełną garścią ze słowiańskich tradycji i wszczepił na semicki grunt podobny system społeczny i religijny jaki panował na ówczesnej Słowiańszczyźnie.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... iedzy.html

Oparcie się na nowej religii było koniecznością wobec silnych tendencji odśrodkowych wynikłych z zachłyśnięcia się uchodźców odzyskaną wolnością i ich pragnieniem powrotu do wiary ojców.
Na dłuższą metę musiałoby to doprowadzić do ich osłabienia wskutek podziałów i w efekcie do klęski.
Temu starał się zapobiec mniej lub bardziej skutecznie Mojżesz.
Te jego wysiłki tylko po części trzeba uznać za udane. Już wkrótce po wyjściu z Egiptu doszło do buntu wśród tych Słowian którzy utożsamiali się z plemieniem Łabian (Sorbów).

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... nacie.html

Z podpuszczenia Aarona Łabianie postanowili wrócić do wiary przodków.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... uskow.html

A najważniejszym bóstwem Łabian był tur i tego właśnie „Tura” postanowili czcić Łabianie wykonując jego statuę, z zebranego wśród uchodźców złota.

O zdarzeniu tym opowiada Księga Wyjścia:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82oty_cielec

Obrazek

Bunt Łabian zmusił Mojżesza do zastanowienia się nad dalszymi planami dotyczącymi losu popierających jego przywództwo zwolenników.
Jego odpowiedz na te wydarzenia była dwutorowa. Z jednej strony wystąpił on z wizją nowej religii wspólnej dla wszystkich uchodźców, niezależnie od ich pochodzenia i wiary. Z drugiej strony posłużył się brutalną represją dla zdławienia wszelkiego oporu konkurentów do władzy i zwolenników separatyzmu.

Wierne mu oddziały Lechitów (Lewitów) wyrżnęły w pień wszystkich mężczyzn z plemienia Łabian służących dotychczas w jego przybocznej drużynie.
Co ciekawe to wydarzenie uzyskało, na skutek badań genetycznych, niespodziewane potwierdzenie.
Naukowcy prowadząc badania genetyczne szukają w „genach” określonych wskazówek na obecność określonej cechy. Czasami jednak brak jakiejś konkretnej cechy jest o wiele ważniejszy dla poznania naszej przeszłości. I tak jest np. jeśli chodzi o badania haplotypu Lewitów.
Wśród potomków Lewitów znaleziono w większości haplogrupę R1a1, a więc tę którą odziedziczyli po Polakach.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... ne-na.html

W mniejszej ilości występują u nich również i inne haplogrupy. Znalazły się one wśród tej grupy ludności żydowskiej zapewne na skutek włączenia w obręb drużyny przybocznej Mojżesza również innych mężczyzn zaprawionych w boju, z innych grup plemiennych, nie należących do Słowian.
Z jednym wyjątkiem. Wśród potomków Lewitów nie znaleziono ani jednego przedstawiciela posiadającego haplogrupę I1 i I2.

https://en.wikipedia.org/wiki/Y-chromosomal_Aaron

Ten brak jest bardzo trudny do wytłumaczenia ponieważ te właśnie haplogrupy należą do najczęstszych u południowych Słowian, a w związku z tym, powinny one równie często występować jak inne egzotyczne haplogrupy u Lewitów.
Tymczasem realia są jednoznaczne i pokazują, że tej haplogrupy nie ma.

Jeśli zwrócimy na to uwagę, że do dzisiaj, wśród potomków Słowian zwanych Niemcami,

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... -i-my.html

haplogrupy I1 i I2 występują relatywnie często, to historia wymordowania wszystkich mężczyzn należących do wyznawców „Tura” nabiera tu całkiem innego prawdopodobieństwa. Mordując Łabian Mojżesz zamordował również tych co byli nosicielami haplogrup I1 i I2.

Wysoce problematyczna jest przy tym rola Aarona. Wprawdzie Biblia twierdzi, że Aaron i Mojżesz byli braćmi ale badania genetyczne Lewitów i Kohenow przeczą temu jednoznacznie. Dodatkową wskazówką jest to, że Mojżesz nie znał najprawdopodobniej języka egipskiego (możliwe że mówił tylko po słowiańsku) i w pertraktacjach z faraonem za tłumacza służył mu Semita Aaron.
Ta bliska współpraca nie powstrzymała go jednak przed knuciem spisku przeciw Mojżeszowi.

Czyżby Semici już w tak wczesnym okresie historii Żydów zaczęli wykorzystywać niesnaski wśród Słowian dla osiągnięcia korzyści kosztem ich słowiańskich współwyznawców?

W tym miejscu ciśnie się więc pytanie o rolę jaką przypisać trzeba „siostrze” Mojżesza - Mirjam.

Również i w tym przypadku stawiam tezę że i Mirjam jest uosobieniem kolejnej wielkiej grupy plemiennej w obrębie uchodźców.

Moim zdaniem Mirjam była przywódczynią innego słowiańskiego plemienia z terenów Polski.

Na początek wydaje się to nieprawdopodobne ale po zastanowieniu okazuje się, że w historii Polski istnieją ku temu znaczące precedensy.

Najważniejszym jest osoba „Wandy” która przewodziła plemionom Wawelan sprawując władzę nad Polakami po śmierci Kraka.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... mnica.html

W legendzie tej widzimy reminiscencje po obecnym, przynajmniej wśród niektórych plemion słowiańskich, matriarchacie lub też tego, że przy dziedziczeniu wśród Słowian zarówno synowie jak i córki władcy mieli takie same prawa do objęcia tronu.

Co ciekawe, również imię Wanda jest tego najlepszym przykładem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wanda_%28imi%C4%99%29

jeśli chodzi o źródłosłów tego imienia to oczywiście panuje tu powszechne zagmatwanie i propagandowa indoktrynacja, której celem jest ukrycie prawdziwego znaczenia tego imienia.

Jego źródła są tak naprawdę dla wszystkich łatwo widoczne i nawet w tym tekście słowo to zostało użyte już wielokrotnie. Imię Wanda oznaczało w przeszłości „wodza, przywódczynię”. Jest ono bezpośrednio związane z takimi słowami jak „Węda” i „Wędzidło” z których to wywodzi!!! się słowo „wodze” czyli powróz służący do kierowania koniem. To właśnie to określenie zapożyczyli Słowianie dla określenia swoich „wodzów” (władców).

Co ciekawe to słowiańskie słowo istnieje do dzisiaj również w języku niemieckim, w którym pozostało po jego wyewoluowaniu z języka słowiańskiego.
Słowo to występuje tam jako „wenden” a więc zakręcać, zmieniać kierunek.
W gruncie rzeczy wywodzi się ono z tej samej grupy znaczeniowej co w polskim „wodzic”, „dowodzic”.

Jeśli setki lat później, w czasach „Wandy”, w Polsce funkcję władcy mogły pełnić kobiety, to nic nie stoi na przeszkodzie ku temu, aby taką funkcję pełniła również Mirjam wśród uchodźców z plemion Krakusów i Dunajczan.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... brazu.html

O tej właśnie roli świadczy również to, że bunty przeciwko władzy Mojżesza nie skończyły się w momencie pacyfikacji Łabian, i kolejny bunt wybuchł wśród zwolenników Mirjam.
Również ona podjęła próbę powrotu do wiary własnych przodków.
Wśród Polaków z terenów centralnych i Małopolski wierzenia religijne były już bardziej abstrakcyjne niż dość archaiczna wiara w „Tura” wśród Łabian czy „Niedźwiedzia” wśród Ślężan.

Wśród mieszkańców Małopolski i Polski centralnej dominowała wiara w Peruna, Boga nieba i piorunów stojącego na szczycie władzy panteonu słowiańskich bóstw. Wiele wskazuje na to, że Perun był bogiem, który już w tamtych czasach występował jako Bóg jedyny i wszechwładny, reprezentował więc już wczesne stadium monoteizmu.

Obrazek

Mojżesz nie stworzył więc nowej religii w oderwaniu od wcześniejszych słowiańskich korzeni, ale zaadoptował wiarę w Peruna do nowych okoliczności związanych z tworzeniem nowego narodu i państwa żydowskiego.

Co ciekawe istnieje cały szereg wskazówek łączących kult Peruna z kultem Boga JHWH.

Należą do nich np. pewne podobieństwa innego określenia Peruna w formie Jarowit lub Jaryło z imieniem Boga Jahwe oraz to, że w obu przypadkach zabronione było wiernym używanie prawdziwego imienia czczonego przez nich Boga.
Stąd, zarówno w przypadku Peruna jak i JHWH, używane były określenia zastępcze. Do dzisiaj nie jest pewne to, czy Jahwe jest istotnie imieniem Boga Żydów i Chrześcijan.

Imię Jarowit pochodzi od wyrazu „jaru” (mocny, silny). Litera „R” i „H” są w alfabecie hebrajskim bardzo do siebie podobne i łatwe do pomylenia w trakcie przepisywania tekstu i to szczególnie w czasach w których zasady pisowni hebrajskiej dopiero się kształtowały. To zapewne było przyczyną tego, że Żydzi czasów późniejszych zaczęli czytać „Jaru” jako „Jahu” z którego powstało z kolei „Jahve”

Znacznie wymowniejsza jest jednak w tym przypadku symbolika jaka towarzyszy kultowi religijnemu wśród Żydów.

Najważniejszą rolę spełniała w tym względzie Arka Przymierza oraz Menora, czyli siedmioramienny świecznik który stał przed Arką w Przybytku Mojżeszowym.

I znowu w tym przypadku potykamy się o określenie którego słowiańska forma musi wprawić nas w osłupienie.

Przybytek Mojżeszowy nazywany jest po hebrajsku słowem „Miszkan”. To słowo jest zbitką imienia Mojżesza po słowiańsku „Misza” oraz słowa „Stan” pochodzącego od „stać” a oznaczające miejsce postoju, wypoczynku. Czyli Miszkan oznaczalo miejsce postoju Miszy (Mojżesza).
Ciekawe że do dzisiaj to słowo jest obecne w języku polskim w formie „Mieszkanie”.

Jak wygląda Menora wie chyba każdy, ale dla przypomnienia spójrzmy na to zdjęcie.

Obrazek

Menora spełniała w kulcie Boga JHWH bardzo ważną role, na tyle ważną, że Bóg nakazał Mojżeszowi wykonanie tego świecznika podłóg ściśle zdefiniowanej instrukcji. Opis tej instrukcji znajduje się w Księdze Wyjścia.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Menora

jeśli dokładnie przeanalizujemy tekst instrukcji to ten kształt menory jaki przyjęli Żydzi nie jest jedynym możliwym. W instrukcji nie ma mowy o tym aby ramiona świecznika znajdowały się w jednej płaszczyźnie.
Takie rozumienie tej instrukcji jest typowe dla infantylnego widzenia rzeczywistości z typowym wizualnym trikiem dla przedstawienia przez dzieci trójwymiarowych elementów na dwuwymiarowym rysunku.

Dla dzieci ważniejsze niż rzeczywiste oddanie widzianego obrazu jest jego funkcja i dlatego drzewo narysowane przez dziecko będzie miało konary umiejscowione wokół pnia tak jak ramiona świecznika Menory.
Tymczasem rzeczywistość jest inna, trójwymiarowa, i o takiej rzeczywistości mówi nam instrukcja Boga.

W rzeczywistości ramiona świecznika widziane od góry miały być umiejscowione w rogach sześciokąta foremnego. Coś na kształt tego rysunku.

Obrazek

Tak więc wygląda na to, ze przyjęty przez Żydów kształt Menory nie jest identyczny z intencją Boga przekazaną im w Księdze Wyjścia.

Jeśli teraz porównamy to z symboliką słowiańskiego Boga Peruna

Obrazek

to zauważymy identyczność tych symboli. Menora miała więc symbolizować drzewo, tak jak dąb jest symbolem Boga Peruna.
Co więcej również symbol „Gwiazdy Dawida” nawiązuje bezpośrednio do słowiańskiej symboliki Peruna i jest graficznym przybliżeniem prawdziwego wizerunku Menory.

Obrazek

O Arce Przymierza i dalszych niesamowitych związkach pierwszych Żydów z Polakami w następnym odcinku.

Cdn.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... rowit.html
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 03 lut 2019, 23:41

Starożytna historia Polaków. Piastowie – ostatni Merowingowie

Obrazek


Pippin Starszy zachował się w pamięci ludu Polan pod przezwiskiem Popiela, czyli tego który spalił i spopielił świadectwa historii własnego narodu. Dla jego następcy i syna wymyślono inne przezwiska.
Przez mieszkańców Galii nazywany był imieniem Grimoald co po przetłumaczeniu oznacza mniej więcej „Starego Ponuraka”.
Wśród Polan znany był jako Popiel II lub pod imieniem Chościsko.

To ostatnie przezwisko oznaczało miotłę i odnosiło się jakoby do długich włosów jakie miał nosić ten władca.

Oczywiście jest to jednoznaczne kłamstwo katolickiej propagandy.
To przezwisko otrzymał Popiel II z odwrotnych powodów. Z racji przynależności do nowej religii kazał sobie obciąć włosy, czym odcinał się od ariańskiej przeszłości. Wszyscy jego poprzednicy, Merowińscy władcy, nosili starodawnym zwyczajem długie włosy splecione często w warkocz.

Grimoald zerwał z tą tradycją i obciął włosy podkreślając w ten sposób swoją przynależność do katolickiej wiary.
Ten jego wygląd, z krótkimi włosami sterczącymi na głowie do góry, tak bardzo kontrastował ze słowiańskimi przyzwyczajeniami, że otrzymał on od nich przezwisko „miotła”.
Dla innych, niesłowiańskich ludów w królestwie, ważniejsze były jego cechy charakteru i dlatego nazwali go „ponurakiem”.
Nienawiść wśród ludu do osoby Popiela II była tak silna, że katolikom nie udało się tego zmienić nawet przez stulecia indoktrynacji, a więc zgodnie ze sprawdzoną metodą, przerobili kota ogonem i z własnego zwolennika zrobili dzikusa.

Po obaleniu Popiela II, Polanie galijscy jak i Polanie w ich ojczyźnie – Wielkopolsce, pragnęli powrotu do starych zasad funkcjonowania państwa i te mógł najlepiej zapewnić władca pochodzący z prawowitej gałęzi Merowingów, a tym był Dagobert II zwany Piastem, przebywający na wygnaniu na Wyspach Brytyjskich.

Słowo „piastun” można użyć w dwóch znaczeniach. W pierwszym jako osoby wychowującej dziecko, oraz w drugim, jako osoby wychowywanej przez piastuna czyli „Piasta”.
I właśnie z tym drugim znaczeniem mamy do czynienia w przypadku Dagoberta II.
Jest to świadectwo tego że wychował się on bez rodziców i pod kontrolą opiekuna.

Przejecie władzy przez Dagoberta II (Piasta) nie wszędzie zostało przyjęte z poparciem i szczególnie na terenie Galii i obecnych Niemiec doszło do rozruchów i wojny domowej trwającej około 20 lat. W jej wyniku dynastia Pippinidów w osobie Pippna Średniego (Popiela III) odzyskała ponownie władzę nad terenami obecnej Francji i części Niemiec, ale straciła ostatecznie kontrolę nad ojczyzną Polan czyli Wielkopolską oraz terenami Słowian zachodnich czyli Obodrytami i Wieletami (Czechami).
Jego następca Karol (Młot) przyjął słowiański tytuł „Króla”, od którego wywodzi się jego imię oraz imiona większości jego następców (Karolingów).

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... iedzy.html

Ten okres przejścia z arianizmu do katolicyzmu jest naprawdę wybitnie zagmatwany. Czytając dzieje tego okresu nie można się pozbyć wrażenia, że podawane tam daty i postacie nie odpowiadają rzeczywistości i komuś bardzo zależało na tym aby zachachmęcić prawdziwy przebieg dziejów. Każdy musi tak naprawdę zauważyć to, że postacie Pippina Starszego jak i Pippina Średniego są tak naprawdę identyczne i identyczny jest też los ich synów, którzy na dodatek noszą jeszcze to samo imię. Wygląda więc to tak jakby komuś zależało na przedłożeniu czasu trwania Dynastii Karolingów i poszczególni jej władcy zostali umieszczeni w niej dwukrotnie. Ta sama historia powtarza się też i później co nasuwa przypuszczenia że generalnie chronologia historii wczesnego średniowiecza jest fałszywa i w gruncie rzeczy występują w niej 100 do 200 lat które w praktyce nie istniały.

Potomkowie Dagoberta II zrezygnowali przejściowo ze swoich prawowitych roszczeń do władzy nad Galią i ograniczyli ją do terenów ściśle słowiańskich. W czasie wspomnianej wojny domowej, tereny między Renem a Łabą zostały prawie że całkowicie opanowane przez niemieckojęzycznych Sasów pochodzących ze Skandynawii, co w naturalny sposób musiało doprowadzić do podziału królestwa galijskich Polan.

Mimo to pamięć o prawach dynastii Piastów do władzy nad całym dziedzictwem Merowingów nie zanikła i w momencie kiedy dynastia Ottonów wygasała, to jej ostatni przedstawiciel Otto III osobiście zwrócił się do Bolesława Chrobrego, jako bezpośredniego potomka ostatniego władcy Merowingów Dagoberta II, o przejecie władzy nad odnowionym Cesarstwem Rzymskim.

Ta decyzja jest potwierdzona całym szeregiem faktów jednoznacznie wskazujących na wyznaczenie Bolesława jako następcy. Były nimi uroczysta Koronacja wraz z przekazaniem Bolesławowi insygniów najwyższej władzy cesarskiej z których najważniejszą była Włócznia Świętego Maurycego, od czasów Konstantyna Wielkiego symbol najwyższej władzy cesarskiej.

Również opisany powrót cesarza Ottona III do Akwizgranu połączony z otwarciem grobu Karola Wielkiego oraz przekazaniem Bolesławowi złotego tronu tego władcy, są jednoznacznymi dowodami jego rangi jako oficjalnego następcy tronu

W roku 1031 insygnia władzy cesarskiej przekazane Piastom zostały podstępnie wykradzione i wywiezione do Niemiec. To zdarzenie ignorowane i marginalizowane przez „polskich” historyków miało dla losów Europy i Polski centralną rolę ponieważ już na zawsze utrwaliło i umocniło pozycję Sasów na terenach między Łabą i Renem i pozwoliło im stopniowo zniemczyć żyjącą tam większość słowiańską. Na początku XI wieku język niemiecki, czy też to co go poprzedzało, był językiem mniejszościowym używanym przez relatywnie nieliczne skandynawskie plemię Sasów, któremu, tak jak to miało miejsce poprzednio ze Słowianami w Galii, udało się obsadzić centralne pozycje we władzy. Dopiero następne stulecia wytrwalej polityki kolonizacyjnej z inspiracji starotestamentowego kościoła katolickiego, doprowadziły do wykształcenia się narodu niemieckiego.

Gdyby Pastom udało się zachować te insygnia cesarskiej władzy, to wcześniej czy później władza znalazłaby się w ich rękach. Byłaby to po prostu konsekwencją powszechności wiary w to, że władza pochodzi z woli Boga i posiadanie insygniów cesarskich były świadectwem tej właśnie woli, której żaden śmiertelny nie odważyłby się sprzeciwić. Jeśli tak, to wcale nie jest pewne to, czy Niemcy w ogóle by powstały.

O wiele bardziej prawdopodobna jest taka możliwość, że powstałoby słowiańskie mocarstwo łączące wszystkie katolickie kraje Europy w jednym politycznym organizmie pod przywództwem dynastii piastowskiej.

Otto III jako najwyższy przedstawiciel władzy świeckiej i duchowej miał oczywiście dostęp do wszystkich dokumentów poświadczających prawdziwą historię Franków i wiedział doskonale kto ma po nim największe prawa do tronu. Jako ostatni z rodu nie miał też żadnych oporów aby przekazać tę władzę Bolesławowi Chrobremu.

Oczywiście popełnił błąd nie żądając od podległego mu rycerstwa przysięgi wierności dla następcy tronu jeszcze za swego życia. W momencie jego śmierci arystokracja Saska a przede wszystkim oligarchia kościelna sprzeciwiły się przywróceniu do władzy Merowingów i władzę oddały w ręce Henryka II.

Od tego momentu zaczął się też okres masowych niemiecko-katolickich fałszerstw dokumentów i świadectw historycznych dotyczących dziejów Franków, Polski i Niemiec, z kulminacją w postaci kradzieży cesarskich insygniów.

To bezprawne przejecie władzy niezgodne z wolą i testamentem Ottona III było przyczyną rozpoczęcia przez Henryka II wojen z Polską w celu fizycznej eliminacji rodu Piastów.
Jego działania spotkały się z entuzjastycznym poparciem kościoła katolickiego który miał jeszcze świeżo w pamięci to, że Polanie i ich władcy w swojej naturze dalej byli Arianami i że w momencie przejęcia władzy przez Bolesława całemu cesarstwu „groził” powrót do pierwotnej wiary i eliminacja starotestamentowych katolickich elit.

Te dążenia do fizycznej likwidacji Piastów, przez kościół katolicki i władców Niemiec, nigdy nie ustawały i pociągnęły za sobą skrytobójcze morderstwa licznych przedstawicieli tej dynastii, szczególnie tych, którzy mieli szansę na odbudowę jej politycznego znaczenia.

Nie ma więc co się dziwić, że Henryk II za te swoje „zasługi”, czyli za mordowanie naszych przodków, został katolickim świętym.
Prawdziwy przebieg historii tych wydarzeń został oczywiście przez kościół katolicki bezczelnie zafałszowany i tylko ślady prawdziwych wydążeń zachowały się do naszych czasów.

Opisany przeze mnie przebieg historii pozwala nam też na nową interpretację początków katolicyzacji wielkopolskich Polan.

W rzeczywistości nie możemy mówić o przyjęciu chrztu przez Polan, ponieważ ci już od stuleci byli chrześcijanami (tylko w, że tak powiem, wersji light), a jedynie o zmianie przynależności wyznaniowej.

Samo dążenie Mieszka I do przyjęcia starotestamentowej wersji tej religii trzeba rozpatrywać w aspekcie polityki dynastycznej Piastów.

Z końcem IX wieku zaczęły stopniowo wymierać poszczególne gałęzie rodów Pippinidów (Karolingów) i Merowingów. W ciągu następnych ca. 50 lat zarówno Francja jak i Niemcy stanęły przed koniecznością wyboru nowych dynastii władców. Nagle i niespodziewanie ostatni przedstawiciele głównej, męskiej linii Merowingów, czyli Piastowie, znaleźli się w centrum tej batalii o przejecie władzy.

Już Mieszko I włączył się do tej rywalizacji z wielką energią, szukając zwolenników we wschodniej i zachodniej części mocarstwa Franków.
Te wysiłki zdały się nie na wiele, ale spowodowały niepokój u innych pretendentów do tronu i Polanie stali się celem ataków ich przeciwników, szczególnie Sasów.

W walkach tych Mieszko korzystał z poparcia swoich zwolenników wśród arystokracji Franków, którzy stanowili trzon jego książęcej drużyny, i wspomagali go w walce z Sasami o przejecie kontroli nad ziemiami między Odrą a Renem.

Ostatecznie jednak o pominięciu Piastów w sukcesji zadecydowała ich ariańska religia.

To właśnie aspiracje dynastyczne Mieszka I skłoniły go do przejścia na katolicyzm jako religii dominującej tereny ówczesnych Franków.
Ta decyzja była podyktowana chęcią uzyskania poparcia dla jego politycznych dążeń również ze strony kościelnej hierarchii i tym właśnie można wytłumaczyć zagadkowe pismo Mieszka I, nie mające odpowiednika w ówczesnej Europie, w którym zwraca się on do Papieża w Rzymie oddając swoje włości pod jego opiekę.

Użyte tam określenie Dagome iudex jest bezpośrednim nawiązaniem do jego merowińskiego pochodzenia.
Dago było określeniem księcia stosowanym wśród większości słowiańskich plemion w tym oczywiście przez Merowingów oraz tytułem nawiązującym do wcześniejszych władców tej dynastii a szczególnie do założyciela linii piastowskiej Dagoberta II.

Określenie Iudex, mimo że łacińskie, ma również słowiańskie tradycje. Ten tytuł należał do najwyższych w hierarchii społecznej, co wiemy z zapisków dotyczących struktury państwa Langobardów, u których najwyższe tytuły w państwie, w tym tytuł książęcy, były określane terminem „iudices”

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... mnica.html

Termin ten oznaczał osobę upoważnioną do egzekwowania obowiązującego prawa.

Wyrażenie jakie użył skryba w liście Mieszka I do Papieża „Dagome iudex” zostało przekazane potomności nieprawidłowo. W rzeczywistości chodziło o zwrot piszącego w którym oznajmiał on w czyim imieniu jest to pismo napisane.

„Dago meus et iudex” - „Książę mój i Pan”

W piśmie tym Mieszko jednoznacznie domaga się od Papieża poparcia oraz przyzwolenia dla swoich planów objęcia tronu władcy Franków, w zamian za akceptację nadrzędności władzy kościelnej. Było to więc rodzajem zapewnienia, że powrót Merowingów na tron nie spowoduje przywrócenia dawnej ariańskiej religii, ale będzie oznaczał powiększenie władzy katolickiego kościoła o nowe, słowiańskie terytoria.

Wśród tych terytoriów, które Mieszko uważał za swoje i które wymienione zostały w tekście, zadziwia nazwa „Alemure”co do której „historycy” nie maja odwagi podać jej prawdziwego znaczenia.
Oczywiście nazwa ta odnosi się do określenia „Alemania” a więc do obecnych terenów Niemiec na północ od rzeki Men.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... manow.html

Jest to więc jednoznaczny dowód tego, że Mieszko miał świadomość przynależności do rodu Merowingów i wykazywał aspiracje do przejęcia ich dziedzictwa.

Jak wiemy, nie na wiele się to zdało i zamiast dobrowolnego przyłączenia, kościół starotestamentowy wybrał wariant krucjaty i nawracania Słowian ogniem i mieczem.

Centralną rolę odegrały tu działania Niemiec a w szczególności następców dynastii Ottonów, jako najbardziej zainteresowanych w zakłamaniu historii i mających największe obawy co do tego, aby na opanowanych przez Sasów terenach nie odrodziła się słowiańska świadomość i tradycja.

Pozostałości tych wydarzeń zaciążyły jednak na historii tych dwóch narodów bardzo znacznie i przybrały formę wzajemnej, głęboko zakorzenionej podejrzliwości i niechęci i to mimo tego, że tak naprawdę jesteśmy zarówno historycznie jak i genetycznie jedną rodziną, a dzielą nas tylko nasze języki i nasze uprzedzenia.

Oczywiście przedstawiona przeze mnie w tym cyklu artykułów, który właśnie dobiegł końca, wersja historii Europy i Polski jest wysoce kontrowersyjna. Ta interpretacja oparta jest jednak na twardych faktach i w przeciwieństwie do innych wersji historycznych wydarzeń daje się łatwo zweryfikować. Podany przeze mnie przebieg wydarzeń zakłada pewną genetyczną ciągłość pomiędzy wymienionymi ludami i postaciami.

Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie aby sprawdzić prawidłowość tych przypuszczeń poprzez analizy genetyczne DNA szczątków arystokracji z początków średniowiecza i prześledzenia ich wzajemnych pokrewieństw.

Jeśli moje przypuszczenia są słuszne to Merowingowie, Karolingowie i Piastowie są ze sobą bardzo blisko spokrewnieni i tworzy tak naprawdę jedną rodzinę.
Także w przypadku całych ludów znajdziemy bliskie pokrewieństwo między Wandalami z Kartaginy a mieszkańcami Małopolski oraz między średniowiecznymi Wielkopolanami a wczesnośredniowieczną arystokracją we Francji i Niemczech.

Nie jest też wykluczone, że taka genetyczna analiza pozwoli na znalezienie bezpośrednich, żyjących obecnie w Polsce, potomków tych dawnych rodów.

To porównanie jest już obecnie możliwe, ponieważ istnieją ku temu zarówno praktyczne jak i teoretyczne możliwości.

Oczywiście najbardziej spektakularnym dowodem byłoby znalezienie miejsca pochowku rycerzy którzy zginęli w wielkiej bitwie pod Wogastisburgiem czyli pod naszym Wawelem.

Ten dowód musiałby przekonać największych niedowiarków i uciszyć raz na zawsze starotestamentową katolicką propagandę.

A przede wszystkich skłonić w końcu, żyjących w letargu i ogłupiałych tą propagandą Polaków, do myślenia.

Jak łatwo można się domyśleć, tego typu badania nigdy nie zostaną przeprowadzone, przynajmniej do czasu kiedy na polskich uniwersytetach i wśród politycznych elit prym wiodą agenci i idioci kasujący forsę za pierdzenie w stołki i powtarzający, jak katarynka, dawno zdyskredytowane „półprawdy” podsuwane im przez wrogie Polakom siły, dążące do ostatecznego wyniszczenia naszego narodu i jego historycznej świadomości.

Na zakończenie uwaga co do historycznej roli kościoła katolickiego.
Jego postawa nie jest tak jednoznaczna jak by to sugerowały moje artykuły.
Po prostu omawiały one te momenty historyczne w których Kościół Katolicki odegrał w przypadku Polski negatywną rolę.
Jego ocena zmienia się jednak dramatycznie w zależności od tendencji jakie dominują w poszczególnych okresach historycznych.
Kościół katolicki z racji swojej ambiwalentnej natury rozdarty jest między skrajnie odmiennymi prądami wyrosłymi z olbrzymich przeciwieństw moralnych, etycznych i filozoficznych pomiędzy Starym i Nowym Testamentem.

Słowianie bardzo łatwo przejęli posłanie Nowego Testamentu które odpowiadało ich zasadom społecznym i moralnym ale nie akceptowali zasad Starego Testamentu, co musiało prowadzić do konfliktu z jego wyznawcami.

Kościół katolicki wielokrotnie w swojej historii przechodził z jednej skrajności w drugą, pogłębione to było jeszcze tym że liturgia kościelna jest pozostałością po okresie dominacji Arian wśród Chrześcijan i jest na wskroś słowiańska.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... lakow.html

To prawdziwe rozdwojenie jaźni, połączone z nielicznymi okresami refleksji nad istotą Przesłania Jezusowego, pozwoliły na przetrwanie naszego narodu w jego mniej lub bardziej ciągłej tradycji historycznej.
um października 23, 2015

http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... towie.html
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12149 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 05 lut 2019, 17:04

https://www.youtube.com/watch?v=GIvgr41uCh4


arka Gabryjela



Pozdrawiam - THotal :)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 05 lut 2019, 22:12

Czy znaleziono grób Marii Magdaleny?

Maria Magdalena, protoplastką rodu Merowingów i Piastów. :D

W zaciętej debacie o prawo do jedynej, najprawdziwszej z prawdziwych, interpretacji historii nie brakuje również Austriaków. Również oni mieszają gdzie mogą i w wielu aspektach reprezentują jeszcze bardziej skrzywiony obraz rzeczywistości niż ma to miejsce u samych Niemców.

W tych austriackich łbach nie może się pomieścić to, że Słowianie tworzyli już cywilizację kiedy nawet jeszcze nie istniał język niemiecki, ani nic co mogło go nawet przypominać.

Nie przeszkadza to jednak im w próbach takiej interpretacji znalezisk archeologicznych, aby kwestia Słowian nie pojawiła się w nich nawet marginalnie.

Po części wynika to z tego, że sami Austriacy są Słowianami którzy wypierają się swojej przeszłości i najchętniej wymazaliby z niej swoje prawdziwe pochodzenie.
Nie ma się więc co dziwić, że jako odszczepieńcy szczególną nienawiścią dążą swoich słowiańskich przodków.

Na szczęście historycy austriaccy przesadzają w swoim zaślepieniu i wpadają w sidła swoich własnych kłamstw.

Przykładem mogą być dwa artykuły które dotyczą wprawdzie zarówno odległych geograficznie jak i czasowo regionów, ale które posłużą nam w dalszej perspektywie na udowodnienie ich ścisłych powiązań z kulturą Słowian.

Pierwszy artykuł dotyczy wykopalisk w starożytnym mieście, na terenie obecnego Izraela, mającego dla tego rejonu równie wielkie znaczenia jak Jerozolima. W czasach epoki brązu było ono zamieszkałe przez ludność którą historycy wiążą z ludem Hyksos znanym z tego, że podbił Egipt i przez około 250 lat rządził tym krajem jako tzw. XV dynastia.

https://www.oeaw.ac.at/detail/news/ausg ... ronzezeit/

Nasi austriaccy propagandziści usilnie próbują przyczepić Hyksosom azjatyckie pochodzenie.

Oczywiście te pomysły są kompletnie porąbane i świadczą o chorobliwej ślepocie na fakty.

Wszystkie świadectwa archeologiczne świadczą o tym, że Hyksosi należeli do ludów słowiańskich z terenów Europy Środkowej i Wschodniej. Świadczy również o tym to, że jako pierwsi zastosowali na Bliskim Wschodzie rydwany bojowe oraz używali wynaleziony przez Słowian łuk kompozytowy.

Również świadectwa pisane potwierdzają ich związki ze Słowianami. Wprawdzie nie ma ich za wiele, ale ostało się np. imię ostatniego faraona z tej dynastii.
Zapisał je kapłan Manethon w swojej kronice dziejów Egiptu.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Manethon

Tak jak w wielu, można by nawet powiedzieć że w niezliczonych przypadkach, doszło tam do przeinaczeń brzmienia tego imienia na skutek tego, że w starożytności nie znano ścisłych reguł kierunku zapisu.

https://de.wikipedia.org/wiki/Chamudi

W załączonym linku widzimy, że faraon ten występował pod imieniem Chamudi, Assis lub Archles. Oczywiście imiona te zostały odczytane w odwrotnym kierunku niż pierwotny kierunek zapisu. Pomijając końcowe litery, które użyte zostały w nich do tego, aby nadać tym imionom typowe brzmienie, mamy tu do czynienia z imionami które trzeba czytać z prawej na lewą i które tak naprawdę brzmiały Dumach, Issa oraz Lech Ra.

Oczywiście pierwsze z tych imion przetłumaczymy jako Dumający, Myślący lub Mądry, co jest oczywiście częstym określeniem dla władców i powtarzało się w historii niezliczoną ilość razy.

Imię Issa znamy już jako częste na Bliskim Wschodzie wśród tamtejszych narodów słowiańskich i od którego to wywodzi się również imię Jezus.
Oznaczało ono pierwotnie „czysty” „niepokalany”

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... zus-i.html

Imię Lech Ra jest złożeniem słowiańskiego imienia Lech (Lechita) i egipskiego określenia na Boga Słońca - Ra.

Odwrotne odczytywanie imienia Lech doprowadziło do tego, że opacznie rozumiemy też pochodzenie bohatera Iliady Achilla.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... ywali.html

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... li_16.html

Jednocześnie musimy oczywiście zadać sobie pytanie, dlaczego nie widzimy słowiańskich powiązań w samym określeniu ludu Hyksos.

Wynika to z tego, że nie było to imię własne tego narodu, ale zostało mu nadane przez Egipcjan dla podkreślenia ich militarnych przewag jak również tego, że przypisywano temu ludowi pierwszeństwo wśród twórców ludzkiej cywilizacji. To przekonanie nie było bezpodstawne ponieważ inwazja Hyksosow na Egipt oznaczała również olbrzymi skok cywilizacyjny tego kraju.

https://en.wikipedia.org/wiki/Hyksos

Hyksosi przynieśli ze sobą nie tylko nowe technologie militarne i umiejętności metalurgiczne, ale dokonali też rewolucyjnych zmian w metodach produkcji żywności, przyczyniając się do dobrobytu Egiptu w następnych stuleciach i do podwojenia liczebności jego mieszkańców.

Jednym z ich wynalazków było wprowadzenie nawadniania przy użyciu tak powszechnie znanych wśród Słowian „żurawi” do czerpania wody.

Obrazek

Wprawdzie zachodnia propaganda wymyśla tu niestworzone rzeczy i bredzi w dalszym ciągu coś o „kolebce cywilizacyjnej” Bliskiego Wschodu, ale to są nic innego jak zwykłe kłamstwa.

Prawdziwą kolebką cywilizacyjną były tereny między Dunajem, Odrą i Wisłą i to Słowianie o haplogrupach „R1a” i „I” byli jej prawdziwymi twórcami.

Wracając do imienia własnego tego narodu, to aby znaleźć ich prawdziwe określenie musimy sięgnąć do Biblii.

Wiele wskazuje na to, że Hyksosi wymieniani są w Biblii bardzo często, z tym że nazywani są tam imieniem Amalekici.

Również i to imię nie przypomina na pierwszy rzut oka słowiańskiego, dopóki nie uświadomimy sobie tego, że jest ono tak naprawdę współczesnym wymysłem. Nie ma żadnych dowodów na to, że tak je wymawiano w czasach biblijnych.

Wiele wskazuje na nieporozumienie i na wciśniecie samogłosek „A” na siłę do tego wyrazu aby zamazać jego słowiańskie pochodzenie.

W hebrajskim samogłosek się nie zapisuje, tak więc czytający musi sam wiedzieć wcześniej jak się dany wyraz wymawia i jakie samogłoski trzeba do niego wstawić aby uzyskać prawidłowe brzmienie danego słowa.

W tym przypadku nie było po prostu takiej potrzeby i nazwę tego ludu czyta się tak jak jest on zapisany czyli jako „MLEKICI”.

Oczywiście nazwa pochodzi od tego, że lud ten trudnił się nie tylko rolnictwem,

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... ronia.html

ale również hodowlą i spożywanie produktów mlecznych należało do podstawowych składników ich diety.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Amalekici

Spożywanie mleka jest tylko dla Słowian oczywistością. Większość innych grup ludzkich mleka nie trawi (przynajmniej w dorosłym wieku) i jego spożycie może prowadzić do poważnych powikłań w układzie trawiennym tych ludzi.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... olska.html

4 tys. lat temu ta zdolność była jeszcze mniej rozpowszechniona na świecie niż obecnie i tylko u Słowian ukształtowała się duża tolerancja na mleko, ponieważ tylko oni już od tysiącleci nauczyli się je wykorzystywać i stało się ono podstawą ich wyżywienia.

Nie ma się więc co dziwić, że po przybyciu Słowian na Bliski Wschód jego mieszkańcy nie mogli się nadziwić temu, że ci nowi przybysze piją mleko i nie mają po tym żadnej sraczki.

Dlatego nadali nowym przybyszom charakterystyczną nazwę korzystając z określenia mleka w języku przybyszów - MLEKICI.

Szczególnie wymowne w tej opowieści jest to, że austriaccy archeolodzy prowadzili te wykopaliska w mieście o nazwie Lachisz i mimo to nie potrafili albo nie chcieli powiązać tego miejsca z naszymi przodkami Lachami.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... ne-na.html


Kolejne austriackie brednie znajdziemy w tym artykule.

https://science.apa.at/rubrik/kultur_un ... 2645826366

Historia jest niezmiernie interesująca i to z wielu powodów.

W miejscowości Hemmaberg znajdującej się na pradawnych terenach słowiańskich, które dopiero w ostatnich 2, 3 stuleciach uległy germanizacji, znaleziono pozostałości starożytnego centrum chrześcijańskiego z licznymi kościołami i domami dla pielgrzymów.

Był to ponadregionalny ośrodek kultu porównywalny mniej więcej ze współczesnym Lourdes.

Do tego miejsca pielgrzymowali w starożytności chrześcijanie z całego świata, o czym świadczy już sama wielkość tego zespołu architektonicznego.
Sprawa jest tym bardziej zagadkowa, że pod koniec 6 wieku naszej ery to miejsce zostało opuszczone i przez następne 1200 lat zapomniano kto i dlaczego był tam tak bardzo czczony.

Nasi Austriacy naprawiacze historii przypisali to inwazji pogańskich Słowian i zniszczeniu przez nich tego ośrodka kultowego. W rzeczywistości padło on ofiarą gigantycznej epidemii dżumy która wyniszczyła w tamtych czasach prawie całkowicie ludność Europy.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... wedzi.html

Słowianie przetrwali tę epidemię relatywnie najlepiej, przynajmniej niektóre z ich plemion, ponieważ odporność na dżumę jest związana z grupą krwi „B”, a która to wśród Słowian jest relatywnie częsta.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... -krew.html

Nieszczęście polegało na tym, że epidemia dżumy doprowadziła też do olbrzymich przetasowań politycznych w wyniku czego arianizm w Europie został wyparty przez agresywną sektę chrześcijańską z Wysp Brytyjskich, współcześnie zwaną katolicyzmem, co jeszcze podkreślone zostało zmianą dynastii panującej wśród Słowian Zachodnich i wyparciu Merowingów przez Popielidów.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... -zego.html

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... lakow.html

Nowi władcy zwalczali religię swoich poprzedników i nie mieli żadnego interesu w odrodzeniu kultu założycieli tej dynastii, a wprost przeciwnie, zrobili wszystko aby to miejsce uległo całkowitemu zapomnieniu.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... towie.html

W trakcie wykopalisk w roku 1991 pod ołtarzem jednego z kościołów w Hemmaberg natrafiono na dobrze zachowany grobowiec z niewielkim kamiennym sarkofagiem ze szczątkami osoby będącej przyczyną tego kultu.

Sprawa wydawała się mało spektakularna dopóki nie przeprowadzono datowania tych szczątków oraz ich dokładnego badania.

Okazało się, że są to szczątki kobiety zmarłej w wieku między 35 a 50 lat. Dodatkowo okazało się, że należała ona do pierwszej generacji Chrześcijan w Europie.

Na podstawie analizy genetycznej przyjęto, że pochodziła ona z rejonu obecnego Izraela. Należała więc do pierwszej fali chrześcijańskiej religii która dotarła do Europy z Bliskiego Wschodu.

Dlaczego jednak pochowano ją akurat w tym rejonie Imperium Rzymskiego?

Tak jak już na to wielokrotnie wskazałem, Chrześcijaństwo rozpowszechniło się szczególnie szybko wśród ówczesnych Słowian, ponieważ powstało ono głównie na bazie słowiańskiej religii i było dla Słowian czymś z czym mogli się natychmiast identyfikować.

Również tereny Koroszki były w czasach rzymskich zamieszkałe, tak jak i obecnie, w znacznej części przez Słowian i prześladowani chrześcijanie Imperium Rzymskiego znajdowali tam bezpieczne schronienie wśród współbraci. Również ta kobieta uciekając przed represaliami mogła dotrzeć aż tam i po śmierci stała się chrześcijańską świętą.

Żeby zrozumieć dlaczego właśnie to miejsce miało dla Słowian takie ważne znaczenie trzeba zauważyć, że już znacznie wcześniej góra ta było miejscem kultowym i od XV wieku przed naszą erą znajdujemy tam ślady słowiańskiego osadnictwa. Na podstawie zachowanej inskrypcji wiemy też jak nazywano to miejsce kultu w czasach rzymskich.

Określano je nazwą „Iovenat”.

Ta nazwa nie jest nam jednak obca. W trakcie odczytywania etruskich napisów trafiliśmy już wielokrotnie na imię największego Boga Etrusków Ioveia.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... rzymu.html

Tak więc musimy przyjąć, że to miejsce kultowe było poświęcone Ioveiowi.

Jeszcze bardziej niesamowite jest to, że w tym rejonie imię Iovei posłużyło za bazę lokalnego nazewnictwa i sąsiadującą miejscowość w czasach starożytnych nazywano Iuenna, a w czasach średniowiecza natomiast Iunberch lub Jaunberg.

Chciało by się krzyknąć Bingo!

Tu mamy właśnie bezpośredni związek z brakującym nam ogniwem łączącym noc świętojańską z bóstwem słowiańskim o imieniu Jan.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... zlaku.html

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... ku_27.html

Oczywiście teraz staje się również jasne to, dlaczego chrześcijaństwo zagarnęło słowiański kult Ioveia (Jana) razem z jego głównym miejscem kultowym.

Ułatwiło to znacznie rozprzestrzenienie wiary chrześcijańskiej wśród Słowian, która jednak wtedy miała całkiem inny charakter i którą obecnie określamy mianem Arianizm.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot ... lakow.html

Religia ariańska rozwijała się w Europie w ścisłym powiązaniu z jej ośrodkami na Bliskim Wschodzie. Widzimy to również wyraźnie w zdobnictwie kościołów na tej górze znalezionych w trakcie wykopalisk.

Obrazek

Do tej tematyki wrócimy w przyszłości, kiedy podejmę kontynuację tematyki historii Żydów i Chrześcijan na Bliskim wschodzie.

Oczywiście historycy austriaccy nie omieszkali wygadywać bzdur o pierwszej austriackiej świętej.

Jeśli już, to jest to pierwsza święta Słowian zapewne dlatego, bo należała ona do bezpośredniego otoczenia Jezusa i z tego powodu musiała szukać schronienia przed prześladowaniami wśród swoich rodaków, bałkańskich Słowian.

Jest wielce prawdopodobne, że mamy tu do czynienia z Marią Magdaleną, protoplastką rodu Merowingów i Piastów.

Ale nad tym artykułem nie warto się dłużej rozwodzić. Ci historycy potwierdzają tylko rozpowszechnione wśród Polaków przekonanie, że to tylko takie „austriackie gadanie”.

Szkoda tylko, że nie spotyka się to z żadną kontrą ze strony naukowców słowiańskich i odkrycia w Hemmaberg są w Polsce kompletnie nieznane.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 06 lut 2019, 23:53

Ziemia jako miejsce działania światła i ciemności - Maciej Grygorcewicz.

https://www.youtube.com/watch?v=uAeUo3ix6z4

Nadawane na żywo 2 godziny temu
Transmisja na żywo ze studia NTV
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 02 mar 2019, 16:12

Wszystkie baśnie Wincentego Kadłubka, czyli o pochodzeniu najbardziej znanych polskich podań

https://www.youtube.com/watch?v=pZi2cSFh55M

Biblioteka Narodowa
Opublikowany 25 paź 2016
Rozmowa Włodzimierza Kalickiego z prof. Jackiem Banaszkiewiczem
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 03 mar 2019, 20:01

Historia przemilczana - Antarktyda na mapach z XVI wieku

https://www.youtube.com/watch?v=tNjFHMGwv5k&t=80s

Opublikowany 12 wrz 2018
Całe nagranie trwające 50 minut, poświęcone jest nie tylko mapom, ale również wielu innym przemilczanym dowodom, które przeczą oficjalnej wersji historii naszej cywilizacji. Jest to tylko jedno z wielu nagrań Grahama Hancocka.
Link do nagrania:
https://www.youtube.com/watch?v=H7pD2...

Graham Hancock - Brytyjski dziennikarz, pisarz i badacz historii ludzkości.

Być może Chińczycy wyprzedzili sławną wyprawę Kolumba o 70 lat

Obrazek
Rzekoma mapa z 1418 r. przedstawiająca fragmenty obu Ameryk (Pierwotnie umieszczona przez Engwara w angielskiej Wikipedii. Późniejsze wersje zostały przesłane przez Toytoya z angielskiej Wikipedii. – Przeniesiona z en.wikipedia na Commons / domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1767473)

Krąży kilka kontrowersyjnych twierdzeń, że Ameryki zostały odkryte przez kultury zamorskie, zanim Kolumb odbył swoją powszechnie znaną wizytę w „Nowym Świecie” w 1492 roku. Na przykład włoski fizyk i filolog Lucio Russo przedstawił argument, że starożytni Grecy dotarli do Ameryki na długo przed Kolumbem.

Według innego intrygującego argumentu Chińczycy „odkryli” Ameryki 70 lat przed sławną wyprawą.

Sugestia, że przybycie Chińczyków poprzedziło przybycie Krzysztofa Kolumba do Ameryk jest poważnym argumentem Gavina Menziesa, historyka amatora. W gruncie rzeczy wygląda na to, że Menzies zdobył rozgłos, idąc pod prąd wizji przeszłości z głównego nurtu.

Trzy z jego bardziej dyskusyjnych książek to: „1421: rok, w którym Chińczycy odkryli Amerykę i opłynęli świat” – książka stwierdzająca, że chińska flota prowadzona przez admirała Zhenga dotarła do Ameryk w 1421 roku, jej kontynuacja „1434: rok, w którym wspaniała chińska flota pożeglowała do Włoch i zapoczątkowała renesans”, a także tekst, który regularnie wyśmiewają zwolennicy głównego nurtu – „Atlantyda odnaleziona. Rozwiązanie największej zagadki w dziejach świata”.

Według Menziesa chińska mapa z 1418 roku wydaje się ukazywać część obszarów Ameryki Północnej i Południowej.

Stwierdzenia Menziesa mogą was zastanawiać. W tekście „Kto odkrył Amerykę: Nieopowiedziana historia zaludnienia Ameryk” autor przekonuje, że chińska mapa z 1418 roku dostarcza dowodów dla jego tezy, iż Chińczycy odkryli Ameryki w 1421 roku.

W szczególności Menzies wspomina mapę wytyczoną przez admirała Zhenga He, która jak się wydaje, ukazuje amerykańskie rzeki i wybrzeża oraz część Ameryki Południowej. Badania DNA także są użyte jako dowód, że rdzenni Amerykanie byli spokrewnieni z falami azjatyckich osadników, którzy – jak twierdzi autor – dotarli do Ameryk.

Menzies twierdzi, że mapa pomaga wytłumaczyć chińskie nazwy niektórych miejsc w Peru.

Rzeczoznawca aukcyjny Christie’s rzekomo potwierdził autentyczność mapy. Mówi się, że historycy także stwierdzili, że mapa została sporządzona w czasach dynastii Ming (1368-1644). Menzies twierdzi, że wierność mapy również może posłużyć do wyjaśnienia chińskich nazw kilku miast i regionów w Peru.

Menzies był wielokrotnie krytykowany i wyśmiewany przez główny nurt społeczności akademickiej.

Na przykład profesor historii z Uniwersytetu w Londynie Felipe Fernández-Armesto zasugerował, że książki Menziesa są „historycznym ekwiwalentem historii o Elvisie Presleyu w (supermarkecie) i bliskich spotkaniach z pozaziemskimi chomikami”.

O ile prawdą jest, że Menzies może nie mieć racji w swoich twierdzeniach, o tyle wysoce niefortunne jest to, że osoba na tyle odważna, by głosić swoje sądy, była powszechnie wyśmiewana za prezentowanie idei, które ośmielają się iść pod prąd głównego nurtu.

Publikacja za zgodą. Przeczytaj oryginał w Ancient-Orginins.net: The Chinese May Have Beaten the Famous Voyage of Columbus by 70 Years.

Opinie wyrażone w tym artykule są opiniami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy redakcji „The Epoch Times”.

Tekst oryginalny ukazał się w anglojęzycznej edycji „The Epoch Times” dnia 2017-11-17, link do artykułu: https://www.theepochtimes.com/uplift/th ... 61069.html

https://epochtimes.pl/byc-moze-chinczyc ... -o-70-lat/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 14 kwie 2019, 17:21

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 22 kwie 2019, 21:23

Potop w XIX wieku, zagłada tartaARii, RESET CYWILIZACYJNY cz.1

https://www.youtube.com/watch?v=BPu7m23wLAU

Opublikowany 22 lut 2019
wolne tłumaczenie filmu https://youtu.be/HnwNOaVRDq4 aispik o, pierwsze chronologicznie podsumowanie faktów na temat : resetów cywilizacyjnych 1) końca xvii w i 2) połowy xix w
wysunięcie hipotez , wstępna rekonstrukcja przebiegu wydarzeń a także ich przyczyn, omówienie "bohaterów" a także skutki ;)
to czego uczą nasz przymusem w szkołach to łamstwa pomieszane z półprawdami
w skrócie cywilizacja antyczna trwała do końca xvii nasepnie asowie zostali zaatakowani przez antów, ww wyniku wojny cywilizacja antyczna skończyła sie katastrofą na skalę planetarną , odbudowan cywilizacja juz nie była wedyjską demokracją nastał wiek imperiuów które stwotzyły cywilizacje międzyporopową - niższą technicznie od antycznej lecz wziąć wyższą od tego co mamy dziś. na skutek rywalizacji mocarstw i katastrofy naturalnej w połowie xix wieku doszło do kolejnego resetu cywilizacyjnego, ziemię przykryła warstwa błota i gliny. nastał wiek cywilizacji kupieckiej któą dziś znamy jako alchemicy lub nwo, lub bliderber, iluminaci etc. to tylko różne nazwy na władzę która kryje bo "najstraszniejsze jest co co kryje sie za tronem" - machiavelli

CO UKRYTO PRZED NAMI ? - CZY TO KONIEC HISTORII ? PETERSBURG BIAŁE MIASTO

https://www.youtube.com/watch?v=xxoOWdwVgP4

Opublikowany 21 kwi 2019
sankt petersburg wydaje się najbardziej zagadkowym miastem , nie tylko w rosji , ale i w europie. paryż pólnocy, jest ocałałym niezniszczonym antycznym miastem w odróznieniu od ruin rzymskich balbeku palmiry czy pompjańskich, lub też algierskiej dżemili zostało zachowane
ŻRÓDŁO https://youtu.be/xYJeQs0NBT4
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 18032
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 939
Podziękował: 32678 razy
Otrzymał podziękowanie: 26084 razy

Re: Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 23 maja 2019, 23:32

Czym w średniowieczu był gwałt?

https://www.youtube.com/watch?v=O2VnXS4PQrs

Opublikowany 20 gru 2017
0 x



ODPOWIEDZ