Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

HOLOKAUST

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: devi » niedziela 25 mar 2018, 19:46

Kartka z kalendarza: 18 marca – dzień urodzin Paula Rassiniera

źródło: http://en.metapedia.org/wiki/Paul_Rassinier

Obrazek

Paul Rassinier (18 marca 1906 – 29 lipca 1967 r.) jest znany jako ojciec rewizjonizmu holocau$tu.
Za udział w II wś. Rassinier był odznaczony wieloma orderami jako członek francuskiego ruchu oporu. W październiku 1943 roku został aresztowany przez gestapo pod różnymi zarzutami, w tym pod zarzutem przemytu żydowskich uchodźców przez granicę francusko-szwajcarską. Zesłany został do obozu pracy w Buchenwaldzie. Potem przeniesiono go do obozu w Dora, gdzie przebywał do końca wojny.

Po wojnie Rassinier wrócił do rodzinnej Francji i został wybrany do Zgromadzenia Narodowego. Został odznaczony najwyższym odznaczeniem przez rząd francuski za zaangażowanie w ruchu oporu w czasie wojny. Rassinier, który był z wykształcenia historykiem, zaczął dokumentować swoje własne doświadczenia na temat niemieckiego systemu obozowego.

Po opublikowaniu swych najwcześniejszych utworów, Rassinier zdał sobie sprawę, że powojenne historie innych więźniów zawierają chwytliwe opowiastki i ogromne przeinaczenia oraz są znacznie przesadzone. Napisał:

“Pewnego dnia uświadomiłem sobie, że stworzono całkiem fałszywy obraz niemieckich obozów oraz to, że powstał uniwersalny obraz istnienia obozów koncentracyjnych, nie jednego, który można by było rzucić pod nogi narodowych socjalistów. Osoby deportowane, z których wielu było komunistami – były w wielkiej mierze odpowiedzialne za wiodący nurt międzynarodowego myślenia politycznego i one doprowadziły do powstania tego zupełnie błędnego przekonania. Nagle poczułem, że przez swoje milczenie stałem się wspólnikiem tego niebezpiecznego działania“.

Rassinier zaczął demaskować fałsze zawarte w dziełach współwięźniów. Ogromny wysiłek położył na to, aby obalić książkę Raula Hilberga „Zagłada europejskich żydów” (Destruction of the European Jews). Rassinier poszedł tak dalece w swej krytyce, że powiedział, iż w przyszłości o książce Hilberga “nie będzie się w ogóle mówiło, a jeśli już, to tylko po to, żeby wspomnieć o czymś zupełnie bezwartościowym albo jako przykład najbardziej skandalicznego wypaczenia historii naszych czasów“.

Rassinier sceptycznie komentował ponure historie komór gazowych, które właśnie wtedy zaczynały wchodzić do powszechnego obiegu. Napisał na ten temat: “W 1950 roku, wciąż za mało danych, aby wydać jednoznaczny werdykt w sprawie istnienia komór gazowych w obozach. Dokumenty, jakie są do tego potrzebne, a także te, jakie istnieją obecnie, na to nie pozwalają, bowiem są niekompletne, niedokładne, w oczywisty sposób apokryficznie sfałszowane“.

W artykule z 1964 r. pt. “Dramat europejskich żydów”, Rassinier wyraził poglądy jeszcze mocniejsze, że nie było procederu rozpowszechnionego gazowania ani nie istniała żadna polityka eksterminacji żydów w Europie. On również, jako pierwszy z rewizjonistów, przedstawił pierwszą prawdziwą analizę ilościową żydowskich ofiar wojny. Doszedł w niej do wniosku, że podczas 12-letnich rządów narodowych socjalistów wyniosły one od 987.592 do 1.589.492.

Później stał się jeszcze bardziej pewny poglądu o fałszywości twierdzeń w sprawie komór gazowych. W wyniku swych badań doszedł do wniosku podczas pisania „The Real Eichmann Trial” (prawdziwy proces Eichmanna), że „Nigdy nie było żadnych komór gazowych, ani żadnych eksterminacji tą metodą w Auschwitz-Birkenau“.

Ok. roku 1960 prace Rassiniera zostały odkryte przez Harry Elmera Barnesa. Barnes, który był znany w świecie rewizjonistów ze swych prac poświęconych I wś., zaczął publikować liczne prace dowodzące, że podobna sytuacja ma miejsce w sprawie wydarzeń II wś. Prace Rassiniera wywarły wielki wpływ na Barnesa. Barnes powoływał się na Rassiniera w swoim artykule pt. “Rewizjonizm a pranie mózgu”, komentując: “próbuje się zniechęcić i rzucić cień podejrzeń na outsiderów takich, jak wybitny francuski historyk Paul Rassinier, który podjął próbę demaskacji fałszów zawartych w przesadzonych opowieściach o okrucieństwie“.

W połowie lat 60-tych Barnes skompletował dzieła Rassiniera w tłumaczeniu na angielski. Wtedy na Barnesa nałożono wieloletnią cenzurę w amerykańskiej branży wydawniczej. Żadne wydawnictwo nie miało odwagi opublikować prac Rassiniera. Barnes nie zgodził się na milczenie. Osobiście skopiował 40 kopii maszynopisu angielskich tłumaczeń i rozesłał je do swych zawodowych współpracowników.

W 1978 roku ze względu na aktywność Harry Elmera Barnesa, The Noontide Press zebrało i wydało cztery najważniejsze dzieła Rassiniera: “Crossing of the Line”, “The Lie of Ulysses”, “Ulysses Betrayed by his Own” oraz “The Drama of the European Jews”.

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/20 ... rassinier/

Trzeba tu podkreślić jeszcze jeden szczegół: Paul Rassinier był żydem, stąd jego ustalenia i opinie nabierają dodatkowej wagi w walce z holo-mitem. Jerzy Ulicki
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7295
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 506
x 118
Podziękował: 5795 razy
Otrzymał podziękowanie: 10340 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 29 mar 2018, 17:30

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8024
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 234
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10977 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 29 mar 2018, 19:53

Chyba dostaję oczopląsu, bo kolejną fałszywą flagę widzę!
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7295
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 506
x 118
Podziękował: 5795 razy
Otrzymał podziękowanie: 10340 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 29 mar 2018, 20:55

z CK. musi być b.źle skoro uśmiercają ostatnie ofiary 2wś.
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: devi » sobota 31 mar 2018, 15:22

O komorach gazowych i nie tylko – Dariusz Ratajczak:

https://pozamatriks.wordpress.com/2017/ ... ratajczak/

Obrazek
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 9662
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 25
x 362
Podziękował: 18135 razy
Otrzymał podziękowanie: 13726 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 31 mar 2018, 15:43

Żydzi byli obecni we Francji przez 2000 lat i Francja bez Żydów nie będzie Francją - stwierdził Korsia.
Może tak wypróbować bez ? :D
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7295
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 506
x 118
Podziękował: 5795 razy
Otrzymał podziękowanie: 10340 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 02 kwie 2018, 13:09

PicsArt_04-02-12.01.31.jpg
PicsArt_04-02-12.01.31.jpg (57.99 KiB) Przejrzano 1075 razy
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: devi » czwartek 05 kwie 2018, 19:20

Treblinka II: Im dalej w las, tym więcej drzew

1. Wprowadzenie. Powszechnie twierdzi się, że niewielki (ok. 14 ha) obóz we wschodniej Polsce, zazwyczaj oznaczony jako Treblinka II, służył jako "czysty obóz zagłady" dla żydów w okresie od końca lipca 1942 r. do sierpnia 1943 r.

Zarzuca się również, że na terenie obozu gdzieś pomiędzy 700 000 a 900 000 żydów zginęło od spalin samochodowych w komorach gazowych, a do marca 1943 r. ofiary zostały pochowane w ogromnych masowych grobach. Po tej dacie setki tysięcy pochowanych ciał - co najmniej 713 555 ciał - rzekomo zostały odkopane i spalone wraz z tysiącami "świeżych" ofiar na kratach kremacyjnych wykonanych z betonowych bloków i torów kolejowych z drewnem używanym jako paliwo.[1]

Obrazek

Wielu rewizjonistycznych historyków, w tym Mark Weber, Andrew Allen, Arnulf Neumaier, Jürgen Graf i Carlo Mattogno zauważyło, że rzekome kremacje wymagałyby ogromnej ilości drewna opałowego, którego nie można było łatwo uzyskać. Nie istnieje dokumentacja dotycząca transportu drewna do Treblinki, ciężarówkami lub pociągami, ani też naoczni świadkowie takich przewozów. Oznacza to, że drewno opałowe wymagane do jakiejkolwiek kremacji przeprowadzonej w Treblince musiało zostać nabyte z lasów w pobliżu obozu. W poniższym artykule przeanalizuję relację żydowskiego świadka Richarda Glazara o wycince drzew w Treblince i porównam ją z odpowiednimi mapami i zdjęciami lotniczymi, a także z tym, co wiadomo o naturze lasów otaczających byłe obozy i skutecznością drewna w spalaniu na wolnym powietrzu:

http://arjanek.neon24.pl/post/143124,tr ... ecej-drzew
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: devi » sobota 14 kwie 2018, 15:15

Tyfus i żydzi

Tekst uznanego rewizjonisty Friedricha Berga

Obrazek
W artykule z roku 1985 r. na temat niemieckich komór gazowych wykorzystywanych do rutynowego odwszawiania zamieściłem krótką dyskusję o dużych, dobrze zaprojektowanych komorach gazowych, które były wykorzystywane do fumigacji Cyklonem B całych pociągów, jednego lub więcej wagonów kolejowych na raz. Te komory byłyby idealne do masowej eksterminacji ludzi, gdyby Niemcy zamierzali masowo eksterminować w nich Żydów lub kogokolwiek innego. Na zakończenie tej wstępnej dyskusji zamieściłem dwa artykuły z niemieckiej literatury technicznej, które szczegółowo omawiają te niezwykłe komory gazowe. Artykuły te są tylko dwoma spośród wielu, które można znaleźć w literaturze niemieckiej z tego okresu.


Dalej: http://arjanek.neon24.pl/post/143254,tyfus-i-zydzi


Obrazek
Typowa reklama firmy DEGESCH przedstawiająca duże komory gazowe, w tym jedna dla kolei w lewym dolnym rogu
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

quetzalcoatl888
Posty: 835
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 3
Podziękował: 242 razy
Otrzymał podziękowanie: 633 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » sobota 14 kwie 2018, 18:44

Obrazek

wielki inkwizytor "zyd"

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tomás_de_Torquemada

rotchild "zydowski" bankier sponsor holocaustu chasydow -(przeciwnikow powstania panstwa izrael) przez syjonistow...

https://www.henrymakow.com/2017/04/Roth ... er%20.html
0 x



Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: devi » sobota 21 kwie 2018, 11:57

"Wyjątkowa z ciebie kanalia, Brunner"

"Po wojnie po raz pierwszy usłyszałem o komorach gazowych", mówi dalej Alois Brunner, "najbardziej poszukiwany nazistowski zbrodniarz wojenny".

Obrazek
Alois Brunner, 1912 - 2001

Po anszlusie Austrii w 1938 r. kapitan SS Brunner kierował Centralnym Biurem ds. Emigracji Żydowskiej w Wiedniu, przez które duża liczba Żydów wyemigrowała do innych krajów. Człowiek znany jako "prawa ręka Eichmanna" później zorganizował deportacje Żydów z Berlina, Francji, Słowacji i Grecji do gett i obozów w Europie Wschodniej.

Od lat pięćdziesiątych mieszkał na emigracji w Damaszku w Syrii, pod nazwiskiem "Georg Fischer". Zamachy bombowe w 1961 i 1980 roku kosztowały go jedno oko i palce lewej ręki*. Ochroniarze nieustannie chronią Brunnera, który ma teraz 76 lub 77 lat. Zachodnie Niemcy, Austria i Francja poprosiły o jego ekstradycję.

W 1985 r. zachodnioniemiecki magazyn Bunte opublikował wywiad w Damaszku u Brunnera, któremu towarzyszyły kolorowe fotografie. Powiedział on w monachijskim tygodniku, że nie miał "nieczystego sumienia" w swoich działaniach wojennych. Dwa lata później dość szeroko opisany wywiad z Chicago Tribune sprawił wrażenie, że nieskruszony Brunner przyznał się do udziału w eksterminacji Żydów.

Jakie są fakty? Czy Brunner był naprawdę masowym mordercą?

Aby ustalić prawdę, austriacki dziennikarz Gerd Honsik poleciał do Damaszku, aby przeprowadzić wywiad z Brunnerem. Honsik publikuje w austriackim periodyku Halt, który po raz pierwszy opublikował ważny dokument Müller / Lachout z 1948 roku. (Patrz: Journal of Historical Review, Spring 1988.)

Honsik spotkał się i długo rozmawiał z Brunnerem w sierpniu 1987 r. w jego mieszkaniu w stolicy Syrii. Honsik zrelacjonował w szczegółach spotkanie w swojej książce Freispruch fur Hitler?, która została opublikowana w zeszłym roku w Wiedniu. Praca ilustrowana, zakazana w Austrii, to zbiór wypowiedzi 36 "świadków", w tym sześciu byłych więźniów obozów koncentracyjnych i kilku historyków.

Brunner to zgorzkniały i pełen temperamentu stary człowiek, donosi Honsik, a zdobycie jego zaufania zajęło trochę czasu.

"Kiedy dowiedziałeś się o zagazowaniu Żydów?" Zapytał Honsik. Odpowiedź Brunnera: "Po wojnie, z gazet!"

Honsik zapytał o szeroko komentowane uwagi Brunnera z ostatnich lat, takie jak najwyraźniej obciążające komentarze, jak "Zrobiłbym to jeszcze raz". W rzeczywistości jest to odniesienie nie do eksterminacji, ale do deportacji, mówi Honsik.

Brunner opisał swoje dość serdeczne stosunki z dr. Josefem Löwenherzem, szefem społeczności żydowskiej w Wiedniu.

Z oficjalnym zezwoleniem niemieckim Löwenherz odwiedził Lizbonę w neutralnej Portugalii (podobno w 1940 lub 1941 r.), Aby spotkać się z przedstawicielami Światowego Kongresu Żydów, w tym dr Parlasem, sekretarzem Chaima Weizmanna i dyrektorem ds. Finansowych WJC, Tropperem. Löwenherz chciał wynegocjować porozumienie w sprawie masowej emigracji Żydów z kontrolowanej przez Niemców Europy.

Po powrocie ze spotkania w Lizbonie Löwenherz "zapłakał, kiedy wszedł do mojego biura", powiedział Brunner Honsikowi. Urzędnicy Światowego Kongresu Żydzi powiedzieli mu, że alianci chcieli zatrzymać Żydów pod niemiecką kontrolą w celu pogłębienia niemieckich problemów logistycznych. (Zostało to również potwierdzone w szczegółowym opracowaniu Davida Wymana, The Abandonment of the Jews, strony 99, 114-115.)

Oferta Löwenherza na wymianę 200 000 Żydów za obywateli niemieckich, którzy byli przetrzymywani przez Brytyjczyków, spotkała się z milczeniem.

W odpowiedzi na pytanie o osobowość i charakter Löwenherza Brunner powiedział, że żydowski przywódca był "wybitną postacią". Aby go przetestować. Honsik następnie zapytał: "Chociaż był Żydem?" Brunner odparł: "Są wyjątki, oszczędź mi swojej sofistyki".

Brunner upewnił się, że przywódca żydowski i jego rodzina nie zostali internowani, a po wojnie Löwenherz publicznie wyraził uznanie dla poparcia Brunnera dla państwa żydowskiego, interweniując publicznie w jego imieniu. Honsik nie może być "bardziej konkretny", pisze on, ale dodaje, że jest to potwierdzone w austriackiej sprawie sądowej.

"Ponadto," kontynuuje Honsik, "w Austrii mieszka pięć osób, z którymi jestem w przyjacielskich stosunkach, które potwierdziły te informacje w podobnych rozmowach z Aloisem Brunnerem".

Brunner jest "niewinnym człowiekiem", a ci, którzy wierzą, że jest on masowym mordercą lub przestępcą, są "ofiarami wielkiego kłamstwa propagandowego aliantów" - upiera się Honsik.

Na podstawie: Alois Brunner Talks About His Past, by Mark Weber

„Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń jest przypadkowe”
http://arjanek.neon24.pl/post/143334,wy ... ia-brunner

*"Mossad odkrył po latach, że Brunner nie został w rzeczywistości osądzony po wojnie i dwa razy próbował go zabić. Do Syrii wysłano mu w 1961 i 1980 r. paczki z bombami. Brunner stracił w zamachach oko i trzy palce".
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: devi » sobota 05 maja 2018, 12:56

0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: devi » poniedziałek 04 cze 2018, 13:28

0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: devi » czwartek 28 cze 2018, 12:16

„Każdy szanujący się historyk jest z natury rewizjonistą. Bo zadaje sobie pytania: czy aby na pewno?”

https://pozamatriks.wordpress.com/2018/ ... atajczaka/
0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: devi » niedziela 01 lip 2018, 13:10

0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5662
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 356
x 196
Podziękował: 30157 razy
Otrzymał podziękowanie: 8812 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 04 lip 2018, 22:40

A to nam przypisują wciąż i stale antysemityzm:
Białczyński pisze:Sytuacja Żydów 1939-1945; Ewa Kurek „Kto ratuje jedno życie”;
4 lipca 2018

Obrazek

W TVP nie mogą tych materiałów puścić bo TVP to TVPIS. W TVN i Polsat nie mogą tych materiałów puścić bo to są telewizje żydowskie lub/i POst-komunistyczne. Chcą nam też ocenzurować Internet i możliwość puszczenia tych materiałów TUTAJ – poprzez ACTA 2.0

Najpierw próbował wprowadzić ACTA 1.0 Tusk i jego złodziejska POst-komuna, teraz spróbuje wprowadzić ACTA 2.0 pro-watykański PIS.

Stawiajcie w wyborach na Wolną Polskę – na Ruch Wolnościowy, na tych których popiera Kukiz’15!



EUGENIUSZ GUZ

Losy niemieckich Żydów


Władze RFN największą pulę odszkodowań przekazały Żydom niemieckim, choć ci najmniej ucierpieli w czasach holokaustu.



Przed 65 laty, 30 stycznia 1939 r. Hitler zapowiedział w Reichstagu, że wybuch II wojny światowej spowoduje „zniszczenie rasy żydowskiej w Europie”. Losy niemieckich Żydów jednak nie całkiem potwierdziły trafność przepowiedni Hitlera. W przeciwieństwie do praktyki stosowanej w krajach okupowanych bądź satelickich naziści praktycznie przez 10 lat, stopniowo – bo jeszcze do 1943 r. – i mniej brutalnie niż gdzie indziej oczyszczali Rzeszę z niemieckich Żydów. Z tego cztery lata przypadły już na okres wojenny, kiedy to generalnie wobec Żydów znano tylko prawo gwałtu i eksterminacji. Sądzę, że źródłem tego zróżnicowanego postępowania było świadome stosowanie wobec niemieckich Żydów czegoś w rodzaju taryfy ulgowej, bo byli to jednak obywatele niemieccy. Nikt dotychczas, mimo przebogatej literatury przedmiotu, takiej konkluzji nie formułował. Większość półmilionowej mniejszości żydowskiej w Niemczech uratowała się, przeżyła wojnę. Niemców nie karano śmiercią za ukrywanie Żydów jak w Polsce, lecz trzema miesiącami obozu koncentracyjnego. Oczywiście, w praktyce zdarzały się z pewnością odchylenia od tej – przyznajmy – łagodnej normy, lecz przypadki skazania Niemca na karę śmierci nie są znane. W Niemczech dyskryminacje czy szykany dawkowano i stopniowano nawet po wybuchu wojny.

Jeżeli w niektórych krajach powiązanych satelicko z Trzecią Rzeszą sytuacja Żydów była mniej lub bardziej podobna do sytuacji niemieckich Żydów, działo się tak nie z woli samych hitlerowców (jak w Rzeszy), lecz wskutek parasola ochronnego satelickich namiestników, co Niemcy musieli respektować.

Według spisu ludności z 1933 r. 499.682 osoby były narodowości żydowskiej. O 10% mniej niż według spisu z 1926 r. Pół miliona konfesyjnych Żydów stanowiło zaledwie 0,77% ogółu społeczeństwa niemieckiego, a więc liczbę znikomą, niepozostającą w żadnej proporcji do wrzasku, z jakim spychano tę ludność w ślepy zaułek. Już do połowy 1938 r. jedna trzecia Żydów opuściła Niemcy. Na początku października 1941 r. Rzeszę zamieszkiwało jeszcze 150 tys. Żydów i „półżydów”. W marcu 1941 r. Berlin ku zawstydzeniu hitlerowskich bonzów miał opinię najbardziej „zażydzonego” miasta niemieckiego, bo zameldowanych tam było 60-70 tys. osób wyznania mojżeszowego. Łącznie wyemigrowało (określenie dalekie od precyzji) 280 tys. osób. Śmiercią naturalną za rządów nazistowskich zmarło we względnej wolności 72 tys. Deportowano 134 tys., przy czym większość z tej grupy zginęła. Kapitulacji Rzeszy doczekało w Niemczech 20-25 tys. Żydów. Niektóre źródła wymieniają 10 tys. Część padła ofiarą szmalcowników na usługach gestapo.

Nazistom zależało, aby Żydzi jak najliczniej opuszczali Niemcy. Nie tylko sam wyjazd, lecz również zapuszczenie korzeni za granicą wymagały niemałych nakładów finansowych. Na wygnaniu nie witano ich z otwartymi ramionami, a restrykcyjna polityka wizowa dawała emigrantom przedsmak tego, co czeka ich w obcym kraju. Naziści z kolei obrzydzali Żydom codzienne bytowanie, jak tylko można, w nadziei, że przyspieszy to decyzję ich wyjazdu. W taki sposób „odżydzanie” Niemiec przebiegało aż do końca 1941 r., kiedy to możliwości legalnej emigracji ustały. Jednak ustały nie z inicjatywy Niemców. Herman Göring oświadczył 24 stycznia 1939 r.: „Należy wszelkimi środkami wspierać wyjazdy Żydów z Niemiec”. Osoby starsze, schorowane i biedne były świadome, że nikt ich za granicą nie przyjmie, jeśli nie mają tam majętnych krewnych. Aby rozwiązać problem tej licznej przecież grupy skromnie sytuowanych, naziści zdecydowali, że wyjazdy ubogich pokrywać będą sami Żydzi. Kto dysponował rocznym dochodem, zarobkiem w wysokości 20 tys. marek, musiał przed wyjazdem odprowadzić 25% do kasy Rzeszy. Do Palestyny eksportowano niemieckie towary, wymuszając ich zakup argumentem, że wpływy z eksportu zasilą opłaty emigracyjne. Przy wyjeździe można było mieć przy sobie nie więcej niż 2 tys. marek, pozostawiając resztę za bezcen lub za darmo nazistowskiej władzy.

Według obliczeń hitlerowskich, podróż emigrującego obciążała konto Rzeszy sumą ok. 1,5 tys. marek, które czerpano z funduszu nagromadzonego przez bogatych Żydów. Władze sprzyjały także organizowaniu różnych kursów językowych i przysposobienia zawodowego, ponieważ mając określony zawód, łatwiej było o wizę. Również nadwyżki wpływów z imprez kulturalnych organizowanych przez Żydów odprowadzano na konto wyjazdowe. Niemiecki Czerwony Krzyż służył pomocą w przekazywaniu za granicę korespondencji osób, które przy staraniach o wizę musiały wyjaśniać zapytania z krajów docelowych. Ponieważ po wybuchu wojny nawet Niemcom nie wolno było telefonować za granicę, upoważniono placówki gestapo do prowadzenia w imieniu Żydów niezbędnych dla emigracji rozmów z zagranicą. 23 października 1941 r. za sprawą aliantów nastąpiła ostateczna blokada wyjazdów, koniec legalnej emigracji. Mimo to, do końca wojny, udało się Niemcom przerzucić za granicę jeszcze ok. 8,5 tys. Żydów. W żadnym innym kraju Europy, który okupowali naziści, opisane tutaj sytuacje nie istniały nawet w przybliżeniu. Gdyby nie zagraniczne limity imigracyjne, odmowy przyznania wiz itp., z Niemiec wyjechałoby znacznie więcej Żydów.

Jak złożony był proces „odżydzania”, świadczy tolerowana przez władze niemieckie fala powrotu Żydów. W 1936 r. wróciło do Rzeszy 25 tys. Żydów. Niektórzy wracali z obcym obywatelstwem w złudzeniu, że jako obcokrajowcy staną się dla władz nietykalni. Dopiero gdzieś pod koniec 1938 r., po listopadowej nocy kryształowej do świadomości Żydów zaczęło docierać, że jednak nie mają w Niemczech przyszłości. Zdecydowanych wyjechać początkowo nie pozbawiano obywatelstwa. Dopiero w listopadzie 1941 r. ogłoszono, że „osoba narodowości żydowskiej traci obywatelstwo niemieckie”, niezależnie od tego, czy wyemigrowała. A przecież już ustawy norymberskie uchwalone w 1935 r. głosiły, że obywatelami Rzeszy mogą być jedynie „osoby krwi niemieckiej lub pokrewnej”.

Agresywna kampania antysemicka była dla niemieckich Żydów kompletnym zaskoczeniem. „Dlaczego nas prześladujecie? Przecież byliśmy i nadal jesteśmy dobrymi Niemcami” – argumentowano. Powstałe we wrześniu 1933 r. w imię samoobrony „Przedstawicielstwo Żydów Niemieckich w Rzeszy” początkowo reagowało w pismach i apelach do naczelnych władz Rzeszy skargami, wyrazami oburzenia, niedowierzaniem i rozgoryczeniem, przypominając zawsze obywatelską i patriotyczną postawę niemieckich Żydów. Przypominano 12 tys. poległych Żydów na frontach I wojny światowej. Pismo „C.V. Zeitung” głosiło na tytułowej stronie numeru z 30 marca 1933 r.: „Po świecie hula niepohamowana propaganda oszczerstw przeciwko niemieckiemu państwu. Każde słowo wymierzone w naszą ojczyznę, każde wezwanie do bojkotu Niemiec rani nasze niemieckie serca nie mniej niż każdego innego Niemca. Przeciwstawiliśmy się z miejsca tej kampanii nie z przymusu, czy ze strachu, lecz dlatego, bo określone koła zagraniczne depczą godność niemiecką, szkodzą krajowi naszych ojców i dzieci. Potępiliśmy te kłamliwe doniesienia o Niemczech i o nowym rządzie”.

Po stronie nazistów stawano murem w nadziei, że słyszane już wcześniej sygnały antysemickie okażą się tylko jakimś nieodpowiedzialnym wyskokiem. Mimo ewidentnych prześladowań i mnożących się przykładów dyskryminacji, część Żydów niemieckich zdecydowała się, nie opuścić terytorium Rzeszy, łudząc się, że padają ofiarą przejściowych nieporozumień. O tym, że Żydów-obywateli Rzeszy traktowano inaczej, świadczy także los zamieszkałych w Niemczech polskich Żydów. Dosłownie w ciągu jednego dnia, nawet kilku godzin, deportowano jesienią 1938 r. 17 tys. Żydów z tobołkami przez granicę do Polski, nie bacząc na roszczenia i uprawnienia tych ludzi nabyte w Niemczech w wyniku wieloletniego zasiedzenia. Zaraz po agresji na Polskę szef gestapo nakazał aresztować wszystkich polskich Żydów w Rzeszy i ekspediować do GG. Wiosną 1939 r. praskim Żydom zabroniono wstępu do parków, utrudniono poruszanie się po mieście, pozwalając korzystać jedynie z określonych restauracji, łaźni, kin i teatrów. W Rzeszy takiej decyzji wówczas nie podjęto.

O ile w krajach okupowanych czy satelickich Berlin stosował jedno określenie: „Żyd”, to w odniesieniu do Żydów niemieckich starannie rozróżniano między „Żydem całkowitym”, „półżydem”, „mieszańcem pierwszego stopnia”, „ćwierćżydem”, a nawet „mieszańcem drugiego stopnia”. Żydów niemieckich rugowano z życia publicznego stopniowo, usuwając ich ze środowisk lekarzy, adwokatów, nauczycieli, wykładowców wyższych uczelni, nie mówiąc już o administracji państwowej. Z urzędów i instytucji państwowych usunięto żydowskich pracowników już w 1933 r. Ustawa o obowiązku służby wojskowej z 1935 r. stanowiła, że wymagane jest aryjskie pochodzenie, tymczasem w Wehrmachcie jeszcze w czasie wojny służyło ok. 150 tys. żołnierzy pochodzenia żydowskiego. Fakt ten tolerowano przy protestach, mimo decyzji Hitlera z 1941 r., by usuwać z wojska mieszańców „pierwszego stopnia”. Najbardziej spektakularną wizytówką żydowskich Wehrmachtowców był marszałek polny, jednocześnie generalny inspektor Luftwaffe, Eberhard Milch, „ćwierćżyd”, którego Göring uczynił „aryjczykiem”. Milch jako zbrodniarz wojenny otrzymał dożywocie, lecz w 1954 r. został ułaskawiony. Także były kanclerz RFN, Helmut Schmidt, uznany za „ćwierćżyda” po linii dziadka, dosłużył się w Wehrmachcie stopnia oficerskiego.

Noszący imiona nieżydowskie musieli uzupełnić nazwiska imieniem Izrael lub Sara. Korzystając z pomysłu władz szwajcarskich, Niemcy zaczęli od 6 października 1938 r. stemplować paszporty Żydów literą J. Młodzież pozbawiano stopniowo możliwości studiowania, wprowadzając najpierw tzw. numerus clausus zarządzenie, że liczba studiujących wyznania mojżeszowego nie może przekraczać 5% uczących się w gimnazjach, bądź studiujących na wyższych uczelniach. Zarządzenie pojawiło się już w roku 1933. Wspomniane 5% dotyczyło sytuacji na pojedynczej uczelni. W skali całego kraju natomiast dopuszczalny odsetek nie mógł przekraczać 1,5% ogółu uczących się, bądź studiujących.

Przez pierwsze lata panowania nazistów istniało jeszcze kilka banków żydowskich, a Bank M. Wartburg & Co nawet do 1938 r. Zarządzenie z 1938 r. nakazywało Żydom rzetelną ocenę i zgłoszenie władzy majątku oraz stanu posiadania. Majątek żydowski oceniano na 8 mld marek. Po zamachu na radcę ambasady niemieckiej w Paryżu na wszystkich Żydów nałożono kontrybucję w wysokości miliarda marek. W lutym 1939 r. zobowiązano Żydów do przynoszenia do punktów skupu złota, srebra, wyrobów z platyny i kamieni szlachetnych. Kasa wypłacała im za to śmiesznie niskie kwoty. Z chwilą wybuchy wojny Żydzi mogli uprawiać zawód tylko na użytek żydowskiej społeczności. Zakazano im również prowadzenia sklepów i usług rzemieślniczych. Od stycznia 1940 r. ich kartki żywnościowe oznaczano literą J. Od czerwca 1940 r. mogli robić zakupy dopiero od godz. 15.30. W sierpniu 1940 r. zostali pozbawieni aparatów telefonicznych. Dopiero w październiku 1941 r. zarządzono, że wszyscy Żydzi w wieku powyżej 6 lat mieli nosić w miejscach publicznych gwiazdę Dawida. Oznakowanie obowiązywało również na drzwiach żydowskich mieszkań. Ograniczanie ich w prawach obywatelskich ciągnęło się – od chwili dojścia nazistów do władzy – 10 lat, zanim znaleźli się w sąsiedztwie krematoriów.

Żydzi mieli liczne przedstawicielstwa, stowarzyszenia i organizacje, reprezentujące wobec władz ich różne interesy, bądź powołane dla celów samopomocowych, jak Centralna reprezentacja stowarzyszeń żydowskich w landach. W 1933 r. powstała także Centralna placówka żydowska ds. pomocy gospodarczej, której zadaniem było szukanie sposobów zaradzenia potęgującym się kłopotom materialnym Żydów. Oddziaływała ona także poprzez 53 filie w całej Rzeszy.

Ustawa o wzajemnych prawach i obowiązkach właściciela domu i lokatora-Żyda z 1939 r. pozwalała wymówić mieszkanie ze skutkiem natychmiastowym, pod warunkiem zaoferowania mieszkania zastępczego. Regulowała to pisemna umowa między właścicielem budynku a lokatorem. O ile na terenach okupowanych ludność żydowską zamykano po prostu w gettach, w Niemczech gett nie znano. Natomiast po tej ustawie do pojedynczych domów, a także fragmentów ulic stopniowo przenosili się Żydzi. Gestapo uzyskiwało w ten sposób ułatwioną kontrolę.

Po dojściu nazistów do władzy w kilkunastu miastach niemieckich powołano do życia różnego charakteru uczelnie żydowskie, jednak niższego stopnia niż uniwersytet. W latach 1933-1942 czynna była np. w Berlinie Wyższa szkoła wiedzy o żydostwie. Żydzi mieli do dyspozycji własne kina, teatry, uczelnie, kluby sportowe, różne ośrodki i stowarzyszenia. Jednocześnie zamknięto im drogę do takich samych instytucji i ośrodków aryjskich. W ten sposób spychano ich do własnych gett. W żydowskich stowarzyszeniach sportowych zrzeszonych było ok. 50 tys. członków. Jeszcze w 1938 r. berlińska gmina żydowska zorganizowała olimpiadę sportową z udziałem ponad 6 tys. uczniów stolicy. Żydzi niemieccy izolowani krok po kroku od społeczeństwa tworzyli własne punkty trwania i oporu, co wszakże również było gestapo na rękę, ponieważ ułatwiało kontrolę.

Łączny nakład prasy żydowskiej wynosił w 1935 r. około 400 tys. egzemplarzy. Jak na półmilionową mniejszość był to wysoki nakład. W 1938 r. ukazywało się jeszcze 65 tytułów prasowych w nakładzie 300 tys. Ponadto w rytmie tygodniowym, bądź dwutygodniowym ukazywało się kilkanaście tytułów. Prasę rozprowadzano tylko abonamentowo, bądź w ośrodkach żydowskich. Abonentami mogli być wyłącznie Żydzi. Prasa, rozchodząc się w obiegu zamkniętym, nie podlegała cenzurze Ministerstwa Propagandy. Dlatego można tam było znaleźć informacje, także zagraniczne, które nie trafiały do tytułów nazistowskich.

Po nocy kryształowej w 1938 r. wszystkie prasowe tytuły żydowskie musiały zniknąć, a niezbędne dla wspólnoty informacje, komunikaty i zarządzenia przekazywano za pośrednictwem pisemka „Judisches Nachrichtenblatt”, zlikwidowanego ostatecznie w czerwcu 1943 r. Uznano wtedy bowiem, że Trzecia Rzesza jest praktycznie oczyszczona z Żydów. W większych miastach funkcjonowały wydawnictwa, a także księgarnie żydowskie. W każdej większej gminie żydowskiej działała biblioteka publiczna. W nazistowskiej Izbie Pisarzy Rzeszy zarejestrowanych było początkowo 428 pisarzy żydowskich. Liczba ta ilustruje rozmach wydawniczy tego środowiska. Legitymacja Izby stanowiła warunek legalnego zarabiania na codzienne bytowanie. Przez pierwsze dwa lata nazistowskich rządów w Związku Wydawców i Księgarzy tolerowano także żydowskich właścicieli.

Jeszcze w 1937 r. funkcjonowało 27 wydawnictw, które prowadziły jednocześnie księgarnie. Od połowy 1937 r. wydawnictwa żydowskie mogły publikować tylko teksty pochodzące ze źródeł żydowskich. Podobnie przy doborze sztuk teatralnych, rewiowych, wodewili nie wolno było wykorzystywać tekstów uznanych przez ministra Goebbelsa za świętości germańskie. Poza Berlinem teatry żydowskie działały jeszcze w Hamburgu i Wrocławiu. Zamknięto je z chwilą wybuchu wojny. Ostał się teatr w Berlinie. Na prowincji środowisko żydowskie zadawalało się głównie pokazami filmowymi, prezentując często produkcję zagraniczną, pomijaną przez niemieckie kina.

Wiosną 1938 r. wszelkie żydowskie stowarzyszenia kulturalne utraciły prawa stowarzyszeń użyteczności publicznej, a więc pobierania opłat. Zdane były już tylko na dobrowolne datki. Jeszcze w 1936 r. odbyło się w Niemczech 2404 imprez kulturalnych zorganizowanych przez gminy żydowskie, w tym 189 przedstawień operowych i 639 koncertów symfonicznych. Na podobną skalę życie kulturalne toczyło się do roku 1939. Większych zakłóceń nie spowodowała tu nawet głośna noc kryształowa.

Oazy takie utrzymywano także przez wzgląd na zagranicę. Wydawnictwa żydowskie, przeważnie za grosze przekazywane w ręce aryjskie, znikły do końca 1939 r. Wszystko, co drukowano i wystawiano, podlegało bardzo surowej żydowskiej cenzurze, ponieważ nie chciano narazić się niemieckim władzom, dawać pretekstu do represji. Każda planowana impreza musiała mieć imprimatur żydowskiego organu administracyjnego. Wniosków wpływało miesięcznie 200-300, co ukazuje żywotność żydowskiej działalności kulturalnej. Jeszcze w pierwszych latach wojny w większych miastach, gdzie działały bardziej zorganizowane gminy żydowskie, urządzono koncerty, seanse filmowe, rzadziej przedstawienia teatralne.

Z żydowskich ośrodków Trzecią Rzeszę przetrwały jedynie dwie placówki – szpital żydowski i cmentarz w Berlinie. O atmosferze panującej wśród niemieckich Żydów jeszcze w czasie wojny świadczy demonstracja uliczna setek kobiet żydowskiego pochodzenia w marcu 1943 r., które okrzykami „uwolnijcie naszych mężów!” protestowały w Berlinie przeciwko aresztowaniu 2 tys. Żydów. Goebbels – wówczas gubernator Berlina – polecił uwolnić aresztowanych.

Pierwsza deportacja niemieckich Żydów, mająca jeszcze charakter incydentalny, nastąpiła w lutym 1940 r. w Szczecinie. W październiku 1940 r. do południowej Francji deportowano 6,5 tys. Żydów. 1943 był rokiem wzmożonej deportacji Żydów z Rzeszy. Pociągami osobowymi, a nie w wagonach towarowych, kierowano ich przeważnie do pokazowego obozu koncentracyjnego Theresienstadt (Terezin), 60 km na północ od Pragi. Właśnie ten obóz prezentowano komisjom kontrolnym Międzynarodowego Czerwonego Krzyża na dowód, że uwięzieni żyją w znośnych warunkach. Było tam w 1943 r. ok. 40 tys. więźniów, z czego 25 tys. niemieckich Żydów. W Terezinie stwarzano pozory normalnego życia, kierując tam znane osobistości żydowskie z dziedzin nauki, kultury, osoby zasłużone w I wojnie światowej, a także bogatych Żydów. W obozie była nawet kawiarenka, w której przygrywała orkiestra, wystawiano też przedstawienia teatralne, operetki („Sprzedaną Narzeczoną” grano 35 razy). Wysoki poziom koncertów i odczytów, licząca kilkaset tysięcy tomów biblioteka – wszystko to niewątpliwie pozwalało łatwiej przetrwać obozową udrękę.

Od 1944 r. z tego obozowego raju zaczęto przerzucać masowo także niemieckich więźniów do obozów zagłady w okupowanej Polsce. Paradoksalnie największa, przytłaczająca pula odszkodowań przekazanych przez RFN Żydom, przypadła byłym obywatelom niemieckim, którzy od holokaustu ucierpieli najmniej. Natomiast Żydzi z Europy Wschodniej, zwani pogardliwie „Ostjuden”, aż do obalenia komunizmu wykluczeni byli z wszelkich odszkodowań, jeżeli mieszkali w Europie Wschodniej. Dlatego część ocalałych z wojny Żydów korzystała z okazji bądź z wymuszonego wyjazdu na zachód, aby rozpocząć tam starania o odszkodowanie.

http://niniwa22.cba.pl/zydzi_roznych_ka ... _zydow.htm

Autor jest dziennikarzem, wieloletnim korespondentem w Niemczech


Udział Judenratów w Holocauście

Judenrat (z niem. Rada żydowska, lub Żydowska Rada Starszych) – forma sprawowania władzy przez przywódców żydowskich nad skupiskami żydowskimi (późniejsze getta) wprowadzona przez niemieckie władze okupacyjne w 1939 roku. Rozkaz do tworzenia Judenratów wydał szef RSHA (jednej z komórek SS) Reinhard Heydrich dnia 21 września 1939 r.[1] Nakazywał on tworzenie „Rad Starszych”, które miały składać się z osób wpływowych w miejscowej społeczności, co miało być gwarantem sprawnie wykonywanych poleceń oraz jednocześnie prowadzić do skompromitowania tych osób w oczach owej społeczności żydowskiej.

Dnia 18 listopada 1939 r. Hans Frank sprawujący władzę w Generalnym Gubernatorstwie wydał zarządzenie ustanawiające ustrój i funkcję rady. W miejscowościach mniejszych Judenrat składał się z 12 członków, zaś w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców musiał on liczyć 24 lub więcej osób.

Zwierzchnictwo nad Judenratem sprawowały niemieckie władze administracyjne i zasadnicze decyzje dotyczące życia w gettach podejmowali wyłącznie Niemcy, zaś kompetencje Judenratów ograniczały się do wykonywania poleceń okupanta i zadań administracyjnych (zaopatrzenie w żywność, ewidencja ludności, służba zdrowia, pochówki). Ponadto Judenraty zobowiązane były do dostarczania robotników, organizowania wysyłki ludzi do obozów pracy, zbierania i przekazywania kontrybucji. W późniejszym okresie były zmuszone do współpracy przy organizowaniu deportacji do obozów zagłady. W ramach wymuszonej współpracy z władzami niemieckimi, Judenraty w wielu wypadkach zbierały i przekazywały informacje o miejscach pobytu zdemobilizowanych żołnierzy i innych poszukiwanych przez Niemców członków inteligencji: nauczycieli, kadry naukowej ośrodków uniwersyteckich, byłych policjantów i innych. Judenratom częściowo podlegały jednostki policyjne wewnątrz getta, pozbawione jednak prawa posiadania i używania broni; wykorzystywano je do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz w akcjach deportacyjnych.

Większość Judenratów starała się lawirować między żądaniami Niemców a obroną Żydów, myśląc że w ten sposób uda się uratować choćby część ludności. Niemcy wykorzystywali je jednak skrupulatnie do własnych celów. Wielu członkom Judenratów, jak np. Chaimowi Rumkowskiemu, zarzucano nadgorliwą kolaborację z nazistami.


Udział Judenratów w zagładzie Żydów

Jedna z najsłynniejszych żydowskich myślicielek XX wieku Hannah Arendt w 1963 roku wystąpiła w książce Eichmann w Jerozolimie z dramatycznym oskarżeniem przeciw Judenratom. Twierdziła, że bez ich udziału w rejestracji Żydów, koncentracji ich w gettach, a potem aktywnej pomocy w skierowaniu do obozów zagłady zginęłoby znacznie mniej Żydów, ponieważ Niemcy mieliby więcej kłopotów z ich spisaniem i wyszukiwaniem. W okupowanej Europie hitlerowcy zlecali funkcjonariuszom żydowskim sporządzenie imiennych wykazów wraz z informacjami o majątku. Zapewniali oni także pomoc żydowskiej policji w chwytaniu i ładowaniu Żydów do pociągów transportujących do obozów koncentracyjnych.

W swojej książce Arendt napisała: „Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii. […] W zakresie kooperacji [z Niemcami] nie było różnicy między ściśle zasymilowanymi żydowskimi społecznościami Centralnej i Zachodniej Europy a mówiącymi Jidysz masami Wschodu. W Amsterdamie, jak i w Warszawie, w Berlinie, jak i Budapeszcie, cieszący się zaufaniem żydowscy urzędnicy tworzyli wykazy ludności i ich mienia…”[2]


„Żegota” – jedyna w Europie organizacja państwowa, która pomagała Żydom w czasie II wojny światowej

https://www.tysol.pl/a11705–Zegota-jedy ... -swiatowej
Polskie Państwo Podziemne nie zapominało o współobywatelach niezwykle ciężko prześladowanych przez niemieckiego okupanta. Choć za pomoc Żydom groziła kara śmierci, wsparcia dla ukrywających się obywateli RP żydowskiego pochodzenia udzielali nie tylko Sprawiedliwi, lecz także specjalnie powołana agenda przy Delegacie Rządu na Kraj, znana jako „Żegota”.

Obrazek
Pomnik Żegoty w Parku Ocalałych w Łodzi
Leszek Masierak

Los polskich Żydów od jesieni 1939 roku pogarszał się z miesiąca na miesiąc, lecz najtragiczniejszy dla nich czas rozpoczął się od lata 1942 roku, kiedy zaczęły się masowe akcje likwidacji gett i wywózki Żydów do hitlerowskich obozów zagłady.

Protest

Społeczność polska obserwowała te wydarzenia z coraz większym niepokojem – pojawiły się inicjatywy zmierzające do bardziej zinstytucjonalizowanej formy pomocy uciekinierom z obozów i gett. W sierpniu 1942 roku znana pisarka konserwatywno–katolicka Zofia Kossak-Szczucka opublikowała tekst po wymowną nazwą „Protest”. Wydrukowany w konspiracyjnej drukarni w dużym, pięciotysięcznym nakładzie rozstał rozklejony na warszawskich ulicach. Był wielkim oskarżeniem Niemców o masową zbrodnię i jednocześnie wyrazem niezgody na milczenie wobec dramatu bliźnich. „Świat patrzy na tę zbrodnię, straszliwszą niż wszystko, co widziały dzieje – i milczy. Rzeź milionów bezbronnych ludzi dokonywa się wśród powszechnego, złowrogiego milczenia. (…) Ginący Żydzi otoczeni są przez samych umywających ręce Piłatów”. Miesiąc później, 27 września 1942 roku, powołano Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom im. Konrada Żegoty. Na jego czele stanęła właśnie Zofia Kossak-Szczucka oraz znana przed wojną działaczka socjalistyczna Wanda Krahelska-Filipowicz. Bardzo rychło okazało się, że pomoc ukrywającym się Żydom wymaga współpracy z konspiracyjnymi strukturami państwa podziemnego. 4 grudnia 1942 roku utworzono więc Radę Pomocy Żydom „Żegota”, jako agendę przy Delegacie Rządu na Kraj.


IPNtv Konferencje: Wokół pomocy dla Żydów w okupowanej Europie – Panel dyskusyjny (2015)

https://youtu.be/HbLIxIzlfb4
https://www.youtube.com/watch?v=HbLIxIzlfb4

Ewa Kurek „Kto ratuje jedno życie”

https://youtu.be/_VEJuGCK5sE
https://www.youtube.com/watch?v=_VEJuGCK5sE
https://bialczynski.pl/2018/07/04/jak-w ... more-86770
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
devi
Posty: 1392
Rejestracja: wtorek 02 lut 2016, 14:17
x 1
x 61
Podziękował: 673 razy
Otrzymał podziękowanie: 2422 razy

Re: HOLOKAUST

Nieprzeczytany post autor: devi » środa 11 lip 2018, 21:31

0 x


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. /C.G. Jung


ODPOWIEDZ