Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Ciekawostki ze świata nauki

baba
x 117

Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 03 kwie 2014, 10:22

Najdziwniejsze badania naukowe

Nauka ma to do siebie, że często wyniki eksperymentów zaskakują samych badaczy. Niektóre z nich obalają utrwalane od wielu lat mity, inne natomiast całkowicie burzą nasz światopogląd na temat najróżniejszych pojęć. Niekiedy badania naukowe dostarczają wiedzy kontrowersyjnej, zaskakującej, a czasami takiej, w którą aż trudno uwierzyć. Oto kilka najdziwniejszych faktów, które udowodniono naukowo.

Czarna herbata jak afrodyzjak
Picie czarnej herbaty można wpływać dodatnio na potencję i długość stosunków seksualnych. Naukowcy z Uniwersytetu w Kolombo podawali samcom szczurów wywar z liści rośliny Camelia sinensis, nazywanej potocznie czarną herbatą. Obserwowano zachowania seksualne zwierząt, ich pociąg do samic, szybkość podejmowania stosunku oraz jego długość.

Wyniki okazały się zaskakujące, ponieważ regularne przyjmowanie niewielkiej ilości herbaty przez 3 dni sprawiło, że w krwi szczurów popłynęło znacznie więcej testosteronu, a czas stosunku wydłużył się o 25 proc. Zalecana dawka przeliczona na ludzkie proporcje to 6,5 g herbaty na 100 ml wody na 2 godziny przed stosunkiem. Wyniki badań opublikowano na łamach czasopisma Journal of Ethnopharmacology i - mimo że przeprowadzono je na szczurach - można założyć, że w przypadku ludzi efekty będą porównywalne.

Napoje dietetyczne powodują przybieranie na wadze
Dzieje się tak dlatego, że składki takich produktów mają charakter kwasowy, co wpływa na procesy metaboliczne naszego organizmu. Standardowe, optymalne pH ludzkiej krwi zbliżone jest do neutralnego i mieści się w przedziale pomiędzy 7,35 a 7,45, gdzie 0 oznacza odczyn silnie kwasowy, a 14 silnie zasadowy.

Spożywanie napojów dietetycznych obniża pH, powodując tym samym zwolnienie metabolizmu. Mimo że sam napój nie ma kalorii, to spalenie tych zawartych w innych produktach zajmie znacznie więcej czasu. Im więcej pijemy takich napojów, tym bardziej obniżamy pH, a tym samym przyczyniamy się do wzrostu swojej wagi.

Smak wódki nie do rozpoznania
Tylko wybrani są w stanie rozróżnić smak czystych wódek różnych producentów. Mimo powszechnego przekonania, że taka lub inna wódka smakuje lepiej lub gorzej, należy uznać, że wielogodzinne spory na temat tej najlepszej nie mają najmniejszego sensu. Naukowcy z Uniwersytetu Cincinnati udowodnili, że za smak wódki odpowiedzialna jest struktura wiązań chemicznych pomiędzy atomami w cząsteczkach wody.

W badaniach, których wyniki opublikowano na łamach czasopisma Journal of Agricultural and Food Chemistry, szczegółowo przeanalizowano i porównano skład wódek pięciu różnych marek. Okazało się, że różnią się one liczbą tak zwanych hydratów, czyli układów połączonych ze sobą cząsteczek wody. Naukowcy sugerują, że im mniej hydratów, tym łagodniejszy smak wódki, zaznaczając jednocześnie, że są to różnice tak subtelne, że rozpoznanie marki wódki tylko po jej smaku jest niemal niemożliwe.

Bezpieczniej mieć kota
Zwierzęta domowe są niebezpieczne dla zdrowia i nie chodzi tu tylko o alergików. Z badań przeprowadzonych przez trójkę naukowców z amerykańskiego National Center for Injury Prevention and Control wynika, że za dużą część domowych wypadków odpowiedzialne są zwierzęta. Najwięcej urazów zgłaszanych na izbę przyjęć jest wynikiem interakcji z psem, koty zagrażają nam siedmiokrotnie rzadziej.

Ponad 66 proc. wszystkich upadków z udziałem zwierząt domowych to potknięcie się o psa, a 31 proc. o kota. W takich sytuacjach najczęściej dochodzi do złamań, a najbardziej narażonymi częściami ciała są: ręce, nogi, stopy i szyja. Jeden na stu pacjentów zgłaszających się na izbę przyjęć przyznaje, że wypadek był spowodowany przez domowego pupila. Co ciekawe, ponad 46 proc. sytuacji z udziałem psów i aż 61 proc. z udziałem kotów nigdy nie zostaje do końca wyjaśniona.

Przystojni mężczyźni dają więcej orgazmów
Zła wiadomośc dla niezbyt przystojnych mężczyzn. Na łamach czasopisma Evolution and Human Behavior opublikowano badania, których wyniki jasno wskazują, że kobiety przeżywają więcej orgazmów, jeśli ich partner jest męski i atrakcyjny. W eksperymencie wzięło udział 110 par.

Panie odpowiadały na szereg szczegółowych pytań dotyczących życia intymnego, panowie natomiast poddawani byli niezależnej, obiektywnej ocenie pod kątem atrakcyjności, męskości i szeregu cech, które o tym świadczą.

Całe badanie było anonimowe i przeprowadzone tak, aby wykluczyć elementy wstydu czy zakłopotania. Po zestawieniu wyników oceny panów z odpowiedziami pań okazało się, że więcej orgazmów przeżywają kobiety będące w związkach z mężczyznami uznanymi powszechnie za męskich i atrakcyjnych. Badacze tłumaczą to uwarunkowaniami ewolucyjnymi, ponieważ atrakcyjny, zdrowy wygląd i męska budowa ciała są naturalnym wyznacznikiem "dobrych genów", a jedną z funkcji kobiecego orgazmu jest pomoc plemnikom w dotarciu do jajeczka poprzez skurcze macicy. :roll:


Ile prawdy w powiedzonkach?

"Śmiech to zdrowie"
"Śmiech to zdrowie", a "pieniądze szczęścia nie dają"? Codziennie używamy tych utartych zwrotów, ale czy tak naprawdę mają one sens? Jak się okazuje, wiele z nich ma swoje naukowe potwierdzenie.

Śmianie się rzeczywiście przynosi wiele korzyści zdrowotnych, np. niweluje efekty stresu. Wysoki poziom kortyzolu - tzw. hormonu stresu - powoduje podwyższenie ciśnienia i może prowadzić do chorób serca. Udowodniono naukowo, że u osób, które często się śmieją tego hormonu jest znacznie mniej niż u innych. Regularne chichoty zmniejszają więc ryzyko wystąpienia np. zawału.

Co więcej, śmiech podnosi też odporność naszego organizmu. dzieje się tak, ponieważ wydziela się wtedy więcej śliny, a wraz z nią wiele przeciwciał kluczowych w walce z różnymi patogenami - bakteriami, wirusami i pasożytami. Przeciwciała przenikają następnie do krwi, z którą są transportowane po całym ciele. Udowodniono również, że regularny śmiech zmniejsza objawy alergii.

W szpitalach stosuje się również terapię śmiechem, która obniża ból. Metoda ta idealnie sprawdza się np. na porodówkach. Rodzącym podaje się tzw. gaz rozweselający, który sprawia, że rozweselona i rozluźniona kobieta łatwiej znosi ból. Za taki efekt odpowiedzialne są endorfiny - hormony szczęścia wydzielające się w mózgu w chwilach radości.

"Złamałeś mi serce"
Okazuje się, że silne emocje związane z zerwanie z partnerem lub partnerką rzeczywiście mogą spowodować problemy ze zdrowiem. Wywołują one tzw. zespół złamanego serca, czyli ostrą niewydolność serca niezwiązaną z chorobą wieńcową. Najczęstszymi ofiarami tego schorzenia są kobiety po menopauzie.

Objawami zespołu złamanego serca mogą być: ból w klatce piersiowej, szybki i głęboki oddech, a także wstrząs kardiogenny, na który wskazuje zimna, pokryta potem blada skóra, obniżenie temperatury ciała, szybkie i słabe tętno oraz spadek ciśnienia tętniczego i zaburzenia świadomości.

Badania przy użyciu rezonansu magnetycznego wykazały, że podczas zespołu złamanego serca następuje powiększenie lewej komory serca i pogorszenie jej kurczliwości. Pojawia się też tzw. balotujący koniuszek, czyli rozciągnięcie dolnej części koniuszka lewej komory. Stąd też zaburzenie nazywane jest "zespołem balotującego koniuszka".

U niektórych osób może też dojść do nagłego zatrzymania krążenia na skutek migotania komór. Jedynym wtedy ratunkiem jest natychmiastowe zastosowanie defibrylatora, aparatu wysyłającego poprzez klatkę piersiową impuls elektryczny prądu stałego, który może przywrócić właściwy rytm serca.

"Zaraz umrę z nudów"
Nuda to uczucie wewnętrznej pustki i niechęci do prowadzenia jakichkolwiek działań. Stan chronicznego znudzenia występuje głównie u nastolatków, po czym większość ludzi z tego "wyrasta". Jeśli jednak sytuacja ta nie zmieni się w wieku dorosłym, brak chęci do działania może doprowadzić do uzależnień, a te do śmierci. Badania wykazały, że osoby, które są podatne na nudę, łatwiej popadają w alkoholizm, uzależnienie od narkotyków lub hazardu czy cierpią z powodu zaburzeń odżywiania.

"Pieniądze szczęścia nie dają"
Badania przeprowadzone przez Eugenio Prota z Uniwersytetu Warwick oraz Aldo Rustichinia z Uniwersytetu Minnesoty wykazały, że ludzie bogatsi wcale nie są szczęśliwsi. Ekonomiści przeanalizowali PKB poszczególnych krajów oraz dane z ankiety World Values Survey, w której uwzględniono poziom zadowolenia z życia ludzi na świecie. Okazało się, że w państwach bogatych o 12 proc. mniej mieszkańców zgłosiło maksymalne zadowolenie z życia.

Ważniejsze niż pieniądze jest przekonanie człowieka o własnej pozycji społecznej, byciu akceptowanym i posiadaniu wpływu na innych ludzi. Do takich wniosków badania naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego, którzy sprawdzili, jaki wpływ na nasze zycie ma zajmowana pozycja społeczna.

- Jednym z powodów, dla których pieniądze nie są w stanie kupić szczęścia, jest fakt, że ludzie szybko przyzwyczajają się do nowego poziomu zarobków czy posiadanych dóbr. Możliwe, że poczucie bycia szanowanym, wpływowym i zintegrowanym ze społeczeństwem to rzeczy, które się nigdy nie starzeją - tłumaczy Cameron Anderson z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

"Przez ciebie osiwieję!"
Stres bardzo źle wpływa na nasze zdrowie. Może wywołać bóle głowy, problemy z układem trawiennym, zaburzenia snu czy choroby serca oraz osłabić cały układ odpornościowy. Długotrwały stres może również wpłynąć na wygląd skóry, na której pojawi się trądzik, lub nawet doprowadzić do łuszczycy. Również włosy cierpią pod wpływem utracenia równowagi psychicznej, jednak nie oznacza to, że zaczną siwieć. Stres nie ma wpływu na kolor włosów, lecz może doprowadzić do łysienia. Badania naukowe dowiodły, że za siwienie odpowiedzialne są geny, a nie czynniki środowiskowe.

"Przestraszyłeś mnie na śmierć!"
Gdy ktoś nas przestraszy, w naszym organizmie zachodzi szereg procesów, które mają pomóc w ewentualnej ucieczce. Mózg wysyła sygnał do gruczołów naszego ciała, a te zwiększają produkcję w sumie 30 różnych hormonów. W efekcie, do mięśni dostarczona zostaje dodatkowa dawka adrenaliny, dzięki czemu lepiej pracują, wzrasta puls oraz zaczynamy szybciej oddychać. Naczynia krwionośne się kurczą, przez co mamy uczucie podobne do tego, które pojawia się, gdy jest nam zimno.

Jeśli zagrożenie minie, praca naszego organizmu wraca do normy i wspomniane efekty mijają. Niektórzy lekarze uważają jednak, że naprawdę duży i nagły strach może doprowadzić do zatrzymania pracy serca. Medycyna zna przypadki śmierci w wyniku pojawiającego się nagłego zagrożenia, przed którym zmarły nie mógł uciec, jak np. trzęsienia ziemi czy ataku terrorystycznego.

"Zarażasz śmiechem"
Śmiech rzeczywiście może być zaraźliwy. W 1974 roku naukowcy stwierdzili, że żarty bawią ludzi dużo bardziej, jeśli usłyszeli oni wcześniej czyjś śmiech. Natomiast jeden z nowszych eksperymentów wykazał, że już sam fakt usłyszenia tego, że ktoś się śmieje, wystarczy żeby nas rozśmieszyć. Nie musimy nawet usłyszeć żartu.

Śmiech może nie tylko być oznaką rozbawienia, ale również pełnić funkcję społeczną. Niektórzy śmieją się z grzeczności, czyli nawet jeśli coś ich zdaniem nie było zabawne. W ten sposób pokazują swoją przynależność do grupy. :D :lol:


http://odkrywcy.pl/
0 x



Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2675 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: goratha » czwartek 03 kwie 2014, 13:11

Obrazek

nasz mozg to msitrzsowto siwtaa :D
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

ex-east
Posty: 1145
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 91
Podziękował: 392 razy
Otrzymał podziękowanie: 1520 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: ex-east » czwartek 03 kwie 2014, 18:47

Po zestawieniu wyników oceny panów z odpowiedziami pań okazało się, że więcej orgazmów przeżywają kobiety będące w związkach z mężczyznami uznanymi powszechnie za męskich i atrakcyjnych. Badacze tłumaczą to uwarunkowaniami ewolucyjnymi, ponieważ atrakcyjny, zdrowy wygląd i męska budowa ciała są naturalnym wyznacznikiem "dobrych genów", a jedną z funkcji kobiecego orgazmu jest pomoc plemnikom w dotarciu do jajeczka poprzez skurcze macicy.

To jest zabawne w jaki sposób naukowcy chcą wszystko tłumaczyć od strony budowy części składowych. Ja mam dużo prostsze wyjaśnienie. Otóż kobiety po prostu uwielbiają POSIADAĆ . One się same nakręcają wszystkim tym, na co inne kobiety łypią z zazdrością oczyma. Jeśli zapytać kobiety po co się maluje, albo ubiera w eleganckie ciuchy , to mało która odpowie, że robi to dla faceta, bo oni głównie patrzą na ciałokształt 8-) . Za to prawie każda Pani pamięta co która koleżanka i kiedy na siebie włożyła i jak w tym wyglądała .
Dlatego atrakcyjny facet to dla kobiety kolejny powód do samozadowolenia, zwłaszcza jak na niej dobrze wygląda :mrgreen:

Ważniejsze niż pieniądze jest przekonanie człowieka o własnej pozycji społecznej, byciu akceptowanym i posiadaniu wpływu na innych ludzi. Do takich wniosków badania naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego, którzy sprawdzili, jaki wpływ na nasze zycie ma zajmowana pozycja społeczna.


Śmiech może nie tylko być oznaką rozbawienia, ale również pełnić funkcję społeczną. Niektórzy śmieją się z grzeczności, czyli nawet jeśli coś ich zdaniem nie było zabawne. W ten sposób pokazują swoją przynależność do grupy


Stwierdzenie, że człowiek to zwierze stadne brzmi jak truizm, który zamyka dalszą dyskusję. Ale co się pod tym stwierdzeniem kryje tak naprawdę ?
To , że bardziej niż pieniądze cenimy RELACJE.
W rzeczywistości to są dowody na siłę Więzi ( nie więzienia, jak to odczytują niektórzy ). To relacje są podstawą poczucia szczęścia i radości nawet, kiedy nie rozumiemy ( dowcipu ), a tylko dlatego, że inni się śmieją, to my też się włączamy :) .Jest to tak podstawowy mechanizm, że nawet się nad nim nie zastanawiamy uznając, że tak po prostu jest, podczas gdy to "po prostu" jest ważniejsze, niż jakakolwiek indywidualna cecha. To właśnie relacja, poczucie Więzi, zapewnia pokój między ludźmi, czego żadna indywidualność nie jest w stanie dokonać.
0 x



Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2675 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: goratha » poniedziałek 14 kwie 2014, 20:14

Obrazek
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 23 maja 2014, 22:16

Polacy odkryli supermateriał. Lepszy niż grafen?

Obrazek

Polscy naukowcy odkryli, że z substancji wykorzystywanej w lotnictwie do wytwarzania smarów można zbudować mikroskopijny i superszybki procesor, który jest sercem współczesnych komputerów, tabletów czy telefonów - informuje "Metro".

W budowie takich gadżetów jak przezroczyste tablety dające się zwijać w ruloniki miał pomóc naukowcom grafen. Nowa super cienka struktura miała być idealnym budulcem mikroskopijnych procesorów i układów scalonych. Dzięki niej smartfony czy superkomputery byłyby jeszcze mniejsze i szybsze. - Niestety, grafen nie jest tak idealny - uważa prof. Adam Babiński z Instytutu Fizyki Doświadczalnej Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Jest z nim taki problem, że nie jest półprzewodnikiem.

Wspólnie z naukowcami Laboratoire National des Champs Magnitiques Intenses w Grenoble Polacy szukali więc bardziej obiecującego materiału. I trafili na dwusiarczek molibdenu. Artykuł na ten temat ukazał się w prestiżowym czasopiśmie naukowym "Applied Physics Letters".

Związek ten występuje w naturze jako molibdenit - krystaliczny minerał. Dziś stosuje się go do wytwarzania wysokiej jakości smarów używanych w lotnictwie. Według naszych naukowców swoją krystaliczną strukturą bardzo przypomina zbudowany z warstw grafenowych grafit, ale w przeciwieństwie do grafenu zachowuje się jak półprzewodnik.

Co ważne, też mógłby być mikroskopijnie mały (wielkość jednego atomu) i potwornie szybki (jednowymiarowe konstrukcje mogą być nawet 300 razy szybsze niż te oparte na krzemie).

Zdaniem prof. Babińskiego, w ciągu 5-10 lat ktoś na świecie stworzy tranzystor z dwusiarczku molibdenu.

http://tech.wp.pl/kat,1009779,title,Pol ... aid=112c75
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 23 maja 2014, 22:28

Bor jeszcze lepszy niż grafen?

Bor może być alternatywą dla wciąż drogiego w wytworzeniu grafenu. Naukowcy z Stone Brook University odkryli stabilną dwuwymiarową strukturę boru, która w niedalekiej przyszłości może znaleźć zastosowanie w elektronice.

Obrazek

Tuż po odkryciu grafenu, naukowcy zaczęli zastanawiać się, czy znajdujący się obok węgla w układzie okresowym bor ma podobne właściwości. Teoria potwierdziła, że tak, chociaż atomy boru muszą być ułożone w szczególny sposób. Mając jeden atom wodoru mniej niż węgiel, bor nie może przybierać formy charakterystycznego dla grafenu wzoru plastra miodu. Okazało się, że do stworzenia jednoatomowej warstwy boru, trzeba ułożyć je w trójkątne wzory zawierające sześciokątne wolne przestrzenie.

Bor jest podobny do węgla. Jego nanostruktury przyciągają wiele uwagi. Naukowcy sądzą, że pierwiastek ten może mieć takie same lub nawet lepsze właściwości od węgla. Odkryliśmy dwuwymiarowe kryształy boru, które mogą znaleźć zastosowanie w elektronice - powiedział Xiang-Feng Zhou, jeden z autorów badań.

Jednowarstwowy bor jest bardzo niestabilny, ale uczonym udało się odkryć dwuwymiarową strukturę boru o niezwykłych właściwościach. Zawarte w niej elektrony podróżują w wielu rożnych kierunkach z prędkościami porównywalnymi do prędkości światła i zachowują się, jakby nie miały masy. Poruszają się szybciej niż w grafenie.

Fizycy pracują nad stworzeniem omawianej przez siebie teoretycznej struktury boru, by móc przeprowadzić na niej kolejne eksperymenty. Nie jest to zadanie łatwe, bo bor jest bardzo reaktywnym pierwiastkiem

Czytaj więcej na http://nt.interia.pl/technauka/news-bor ... paign=msie
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1256
x 350
Podziękował: 12571 razy
Otrzymał podziękowanie: 12876 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 29 cze 2014, 11:00

NASA testuje "latający spodek"


Obrazek"
Foto: NASA | Video: Reuters/NASA Pojazd kosmiczny stworzony przez NASA

Amerykańska agencja kosmiczna NASA przeprowadziła w sobotę pierwszy test pojazdu kosmicznego. Przypomina on kształtem latający spodek, który w przyszłości ma być wykorzystany w misjach marsjańskich.

Pojazd o nazwie Low-Density Supersonic Decelerator (LDSD) - wystartował z Hawajów na pokładzie balonu. Na wysokości blisko 40 kilometrów urządzenie z pomocą rakiety zostało wyniesione jeszcze wyżej.Na wysokości około 55 km rozpoczęła się najważniejsza część eksperymentu: powrót na Ziemię, który miał być sprawdzeniem możliwości lądowania na Marsie, a w szczególności sprawdzeniem systemu hamowania w kosmosie.

Spodek ze spadochronem

LDSD nie jest pojazdem kosmicznym w tradycyjnym rozumieniu, lecz lądownikiem. Urządzenie to ma posłużyć do lądowania podczas pierwszej misji załogowej, jaką NASA wyśle na Marsa.

"Spodek" opadał na specjalnym spadochronie o średnicy 30 metrów - największym w historii NASA - i po kilkudziesięciu minutach wodował na oceanie, skąd został zabrany do bazy wojskowej. W niedzielę, na konferencji prasowej, NASA przedstawi dokładny przebieg i rezultaty eksperymentu. Wiadomo jednak już, że podczas lądowania wystąpiły problemy ze spadochronem.
Autor: nsz//kdj / Źródło: PAP

Jaki to latający spodek. To opadający "spodek" ! no cóż od czegoś trzeba zacząć :D
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 04 lip 2014, 00:27

Obrazek

Obrazek

czas leci... 128MB => 128 GB ==> 128... TB? EB? PB???
(TB -terabajty, PB - petabajty... EB - eksabajty ?? 8-)
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1256
x 350
Podziękował: 12571 razy
Otrzymał podziękowanie: 12876 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: chanell » piątek 04 lip 2014, 11:18

Janusz pisze :

czas leci... 128MB => 128 GB ==> 128... TB? EB? PB???
(TB -terabajty, PB - petabajty... EB - eksabajty ?? 8-)


a może sexsabajty lub sexibajty ,albo majtybajty :D :D :D


teraz na poważnie ,faktycznie technologia poszła do przodu niesamowicie i sama jestem ciekawa co nas jeszcze czeka :)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 02 lut 2015, 17:11

Rosja pomyślnie wypróbowała silnik antygrawitacyjny Leonowa

Rosyjski naukowiec, laureat nagrody rządowej Rosji Władimir Leonow, mówi o rzeczach, które dla wielu wydadzą się fantastyką: Prototyp silnika kwantowego jest 5000 razy efektywniejszy od rakietowego, co pozwala mówić o naukowej rewolucji, której sprzeciwia się komisja pseudonauki RAN.

Obrazek

Rosja nie ma innej drogi rozwoju, jak postęp naukowo-techniczny, zapewnił Władimir Leonow.

Obrazek

W wywiadzie rosyjski naukowiec, laureat nagrody rządowej Rosji Władimir Leonow powiedział o stworzeniu fundamentalnej teorii superunifikacji, która wprowadza do światowej czołówki rosyjską naukę fundamentalną.

Naukowiec podzielił się z nami wynikami prób silnika kwantowego z poziomą siłą napędową 50 kg na impuls, dokonanego w 2009 roku. Minęło ponad pięć lat, a my zainteresowali się dzisiejszym stanem rzeczy:
- Władimirze Semionowiczu, na pańskim blogu umieszczono filmy z prób w 2009 roku urządzenia z silnikiem kwantowym wewnątrz. Nie ma tam koła napędowego, niemniej jednak urządzenie się przesuwa horyzontalnie za pomocą sił wewnętrznych. Pańscy oponenci twierdzą, że cała rzecz polega na tarciu łożysk kół, i że w nieważkości one nie będą pracować.

Żeby pokonać sceptycyzm, trzeba było wiele lat udoskonalania silnika kwantowego i pojazdu pionowego startu, żeby wyeliminować „czynnik łożysk”. W czerwcu 2014 odbyły się pomyślnie testy wydajności. Przy masie aparatu 54 kg na impuls pionowy ciąg wyniósł 500-700 kG (kg siły) przy zużycia energii elektrycznej 1 kW. Urządzenie startuje pionowo z przyśpieszeniem 10-12g. Badania te jednoznacznie udowodniły, że poprzez eksperymenty została ujarzmiona grawitacja, potwierdzając teorię superunifikacji.

- Czy może pan podać charakterystykę porównawczą pomiędzy silnikiem kwantowym i współczesnym silnikiem rakietowym?

Takie charakterystyki można było uzyskać poprzez próby. Dla porównania: współczesny silnik rakietowy (ponad – KMG) na 1 kW mocy tworzy ciąg 1 Newton (0,1 kG). Prototyp silnika kwantowego (KD) wzór z 2014 roku, na 1 kW mocy tworzy ciąg 5000 Newton (500 kG) na impuls.

Oczywiście, w trybie ciągłym cechy ciągu charakterystyki KD maleją. Jednak, w trybie impulsowym KD jest wtedy 5000 raz efektywniejsze od RD. Jest tak, ponieważ KD w odróżnieniu od RD, nie nagrzewa atmosfery i kosmosu produktami spalania paliwa. KD zasilany jest energią elektryczną.

- To jest rewolucja w budowie silników. Jaki będzie to miało wpływ na przemysł kosmiczny?

Dzisiaj silniki odrzutowe (RD) aparatów kosmicznych osiągnęły swoje granice techniczne. Przez 50 lat tempo ich czasu pracy wzrosła z 220 sekund (V-2) tylko 2-krotnie do 450 sekund (Proton). Impuls pracy silników kwantowych wynosi nie setki sekund a lata. Rakieta z masą RD 100 ton w najlepszym przypadku uniesie 5 ton (5%) przydatnego ładunku. Statek z silnikiem kwantowym 100 ton będzie mieć silnik kwantowy z reaktorem 10 ton, czyli efektywny ładunek wyniesie 90 ton, to jest 900% przeciw 5% u RD.

- A jakie będą charakterystyki prędkości międzyplanetarnych statków kosmicznych nowej generacji?

Maksymalna szybkość statku kosmicznego z silnikiem kwantowym może osiągać 1000 km/s przeciw 18 km/s w rakiecie. Ale przede wszystkim, mając długotrwały impuls ciągu statek z KD może poruszać się z przyśpieszeniem. Na przykład, lot na Marsa w statku kosmicznym nowej generacji z silnikiem kwantowym w trybie przyśpieszenia ± 1 g wyniesie w sumie 42 godziny, natomiast z całkowitą kompensacją nieważkości, na Księżyc – 3,6 godziny. Następuje nowa era technologii kosmicznych.

- A jakie źródło energii planujecie zastosować do zasilania silnika kwantowego?

Najbardziej perspektywicznym źródłem energii będzie reaktor zimnej syntezy jądrowej (ZF – zimna fuzja), na przykład według schematu włoskiego inżyniera Andrea Rossiego, pracującego na niklu. Sprawność przemiany paliwa, w tym wypadku niklu w cyklu jądrowym jest milion razy wyższy niż przy paliwie chemicznym czyli 1 kg niklu w trybie ZF przydziela tryb zasilania 1 miliona kilogramów benzyny.

Ale Rosja ma swój własny projekt. Pisałem o tym w artykule „Komisja pseudonauki i zimna fuzja pogrzebią surowcową ekonomię Rosji”. Dzisiaj zbieramy owoce tego w postaci spadku cen na węglowodorowe nośniki energii ((Patrz „Rosja będzie się dusić zimną fuzją”).

- Zimna fuzja – to oddzielny temat, a wracając do silnika kwantowego chciałbym się dowiedzieć o zastosowaniu go w lotnictwie.

Stworzenie uniwersalnego silnika, który mógłby jednocześnie pracować w kosmosie, w atmosferze, na ziemi i pod wodą jest priorytetowym zadaniem nauki fundamentalnej.

Ten wymóg spełnia tylko jeden silnik – kwantowy. Na przykład, w samolocie pasażerskim zużycie paliwa w silniku turboodrzutowym przezwyciężyć opór powietrza można na wysokościach 10-12 km, wyżej on nie lata. Instalacja KD w samolocie pozwoli latać na wysokościach 50-100 km, gdzie opór powietrza zmniejsza się o rzędy wielkości, a tym samym zużycie paliwa tradycyjnego, samolot leci w zasadzie siłą inercji.

Przy przejściu na paliwo z zimnej fuzji samolot może latać całymi latami bez uzupełniania paliwa. Poprzez zwiększenie prędkości, na przykład na trasie Moskwa-Nowy-Jork czas lotu może być skrócony z 10 godzin do 1 godziny.

- Cóż, po prostu fantastyka. A co się stanie z samochodem?

To nie żadna fantastyka, jest to fundamentalna teoria superunifikacji, która decyduje o fizycznych podstawach nowych reaktorów zimnej fuzji i silników kwantowych, pracujących na nowych zasadach fizycznych.

Dzisiejszy poziom rozwoju nauki sto lat temu byłoby postrzegany jako fantastyka, kiedy lotnictwo i samochody były w powijakach. A co będzie za sto lat?

Już teraz instalowanie silnika kwantowego w samochodzie zasadniczo zmienia jego schemat. Mamy korpus samochodu na kołach i układ napędowy KD. Transmisja nie jest potrzebna. Ciąg zapewniać KD, możliwości kolosalne, koła się nie ślizgają. Zaopatrzenie w paliwo 1 kg niklu w reaktorze ZF (zimna fuzja) pozwoli samochodowi osobowemu przejechać 10 milionów kilometrów bez tankowania, to dystans 25 razy na Księżyc.

Samochód będzie prawie „wieczny” – 50-100 lat żywotności. Pojawią się latające samochody z poduszką anty grawitacyjną, zdolne drogą powietrzną pokonywać przeszkody wodne.

- Przedstawił nam pan idealistyczny obraz niedalekiej przyszłości. Ale kto pozwoli to robić? Ponadnarodowe korporacje, których działalność opiera się na benzynie i ropie naftowej nie dopuszczą do tego. 50% budżetu Rosji do czasu sankcji Zachodu istniało dzięki eksportowi naftowo-gazowemu.

Korzenie tego zasadniczo są inne. Wszystko, co teraz jeździ i lata – to zeszły wiek. Proszę mi wierzyć, przyjdzie czas i ponadnarodowe korporacje będą prześcigać się w opanowywaniu produkcji nowych samochodów, obiektów latających i reaktorów. Są to zasady udanego biznesu i są bardzo twarde. Kto się spóźni ten zbankrutuje.

Rosja nie ma innej drogi rozwoju, jak droga naukowo-technicznego postępu. Surowcowa ekonomia Rosji okazała się podatna na sankcje polityczne Zachodu, co nie było tajemnicą. Teraz za te sankcje powinniśmy podziękować Zachodowi ponieważ obudziły Rosję. Potrzebujemy dokładnie 2-3 lata, żeby przeprowadzić modernizację i szybko zacząć rozwijać gospodarkę. Deng Xiaoping miał 74 lata kiedy zaczął modernizację Chin a ich gospodarka wtedy była w słabej kondycji, Putin ma – 62 lata.

- O ile nam wiadomo, pracuje pan od 20 lat nad teorią superunifikacji, kwantowym silnikiem i reaktorem zimnej fuzji. Okazało się też, że Włoch Andrea Rossi uruchomił jako pierwszy reaktor zimnej fuzji. USA i Chiny także pracują nad stworzeniem silnika kwantowego. Czy się nie spóźniamy, i kto w Rosji przeszkadza w rozwoju nowych energetycznych i kosmicznych technologii?

Paradoksalnie, głównym przeciwnikiem zimnej fuzji i badań w dziedzinie antygrawitacji było i pozostaje kierownictwo Rosyjskiej Akademii Nauk (RAN), a dokładniej komisja RAN pseudonauki, która ogłosiła zimną fuzję i antygrawitację pseudonauką.

Nietrudno udowodnić, że komisja RAN pseudonauki była specjalnym projektem z zewnątrz, do walki z czarownikami i pseudouzdrowicielami, w RAN niszczono wszystkie grupy uczonych-entuzjastów zimnej fuzji. Na szczęście specjaliści w tej dziedzinie nie poddali się i kontynuowali swoją pracę w „podziemiu”, organizując z inicjatywy jednego z pionierów zimnej fuzji Jurija Bażutowa coroczne konferencje dotyczące tego zagadnienia. Obecnie trwają przygotowania do 22 konferencji. Co się tyczy reaktora w Rosji, to nie ma tu specjalnych tajemnic, taki reaktor już był stworzony również u nas przez Aleksandra Parchomowa.

Ale ręce komisji RAN do pseudonauki dotarły do wojskowych, do Roskosmosu (Federalna Agencja Kosmiczna). Wstrzymano prace nad stworzeniem sztucznej grawitacji w Instytucie Systemów Kosmicznych (NIIKS), a jednego z pionierów nowego kierunku w kosmicznej inżynierii napędowej generała Walerija Mienszykowa zdymisjonowano.

W mediach uruchomiono maszynkę do dyskredytacji jego prac (czytajcie „Wznowienie prób „Grawicapy” – to salwa armatnia ze strony Akademii Nauk”). W rezultacie stracono cenny czas, i Roskosmos nie mógł brać udział w modernizacji silnika kwantowego.

Trzeba dodać, że w KD, nie ma naruszenia trzeciego prawa Newtona. KD tworzy ciąg przy współdziałaniu z kwantowym obszarem czasowym. Chiny i USA również pracują nad stworzeniem silnika kwantowego. Ale ich osiągnięcia w przypadku siły ciągu są mniejsze niż 1 gram na 500 kg u rosyjskiego KD. (przeczytajcie „Nowy amerykański silnik zaprzecza prawom fizyki”).

- Władimirze Siemionowiczu bardzo dziękuję za interesujący wywiad. A jak wygląda sprawa z bozonem Higgsa?

Jak wspomniałem, bozon Higgsa i jego poszukiwania na BAKe – to największe antynaukowe fałszerstwo. Obiecywano po odkryciu bozonu Higgsa, że stworzy to nową fizykę i rozwiąże problem kwantowej grawitacji. Nie rozwiązało.

Problemy kwantowej grawitacji i sztucznej kontroli ciążenia z powodzeniem rozwiązano w teorii superunifikacji, która stanowi nową fizykę. Podstawą tej teorii jest odkrycie przeze mnie w 1996 roku kwantowej czasoprzestrzeni (kwantona). Kwanton – to zerowy brakujący element w tablicy Mendelejewa (atom próżni Newtonii), bez udziału którego nie można utworzyć żadnego innego elementu.

- Dziękuję za rozmowę. Miejmy nadzieję, że sankcje Zachodu faktycznie pchną rozwój ojczystej nauki w priorytetowych dziedzinach.

źródło 1 http://www.kramola.info/vesti/kosmos/ro ... el-leonova

źródło 2 http://www.km.ru/science-tech/2015/01/1 ... ionnyi-dvi

Miejsca gdzie można zapoznać się z teorią superunifikacji:

Niestety, pełną teorię Superunifikacji (Theory of Superunification) opublikowano w języku angielskim:
1. Leonov V. S. Quantum Energetics. Volume 1. Theory of Superunification. Cambridge International Science Publishing, 2010, 745 pages. http://www.cisp-publishing.com/acatalog/Physics.html
2. V.S. Leonov. Quantum Energetics: Theory of Superunification. Viva Books, India, 2011, 732 pages.

http://www.vivagroupindia.com/frmBookDe ... ookId=7922

Częściowo rosyjskojęzyczne wersje prac Władimira Leonowa można znaleźć w Rosyjskiej Bibliotece Państwowej, w patentach i Internecie:
http://www.quanton.ru/ и http://www.blogger.com/profile/03427189015718990157

https://treborok.wordpress.com/rosja-po ... y-leonowa/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 03 maja 2015, 21:49

Naukowcy zbudowali pierwszy sztuczny chromosom!
Margit Kossobudzka 28.03.2014

To jeszcze nie jest sztuczne życie, o którym marzą niektórzy badacze. Ale jest to na pewno duży krok w jego kierunku. W dzisiejszym "Science" uczeni chwalą się, że stworzyli sztuczny chromosom drożdży.

Po raz pierwszy uczeni zsyntetyzowali chromosom organizmu eukariotyczego, czyli takiego, który (jak człowiek) posiada jądro komórkowe z chromosomami otoczone podwójną błoną komórkową. Do takich organizmów należą drożdże Saccharomyces cerevisiae - to do ich DNA dobrali się uczeni.

Drożdże to jedne z najlepiej poznanych (także pod względem genetycznym) organizmów na świecie. I wielka nadzieja syntetycznych biologów. Dziś są wykorzystywane m.in. do produkcji alkoholu, biopaliw czy leków. Jednak wyposażone w sztuczne chromosomy mogłyby jeszcze lepiej nam służyć, np. produkować lek na malarię. Byłyby przy tym bardziej wydajne niż obecnie.

Stworzony, a właściwie odtworzony (z pewnymi modyfikacjami, o których niżej) przez uczonych sztuczny chromosom zawiera tylko część materiału genetycznego drożdży. To zaledwie jeden z 16 chromosomów, które te organizmy posiadają. Na dokładkę ten najmniejszy.

Naukowcy doskonale znają zapis genetyczny tych organizmów. Literka po literce. Mogli więc teoretycznie "zrobić przepis" na wybrany przez siebie chromosom. A potem do sklejania literek zagonić komputery i maszyny. Jednak przełożenie teorii na praktykę było bardzo trudne.

Wcześniej udało się coś takiego dokonać w przypadku bakterii mykoplazmy. Zrobił to cztery lata temu słynny amerykański genetyk prof. Craig Venter. Wtedy w wywiadzie dla "Wyborczej" mówił: - Gdybym miał wybrać eukariotyczny organizm, który chciałbym stworzyć, to na pewno byłyby to drożdże. Bardzo potrzebujemy rewolucji, która pchnęłaby nasz świat na inne tory. Na Ziemi żyje 7 mld ludzi, a niedługo będzie nas 9 mld! Już w tej chwili ciężko zapewnić wszystkim jedzenie, czystą wodę, prąd, nie mówiąc o nowoczesnej medycynie. Żeby utrzymać się jako gatunek i nie zniszczyć naszej planety, potrzebujemy zupełnie nowych technologii. Co więcej, dzięki naszym badaniom jesteśmy w tej chwili znacznie bliżej zrozumienia podstaw życia.

Tego samego zdania są autorzy pracy opublikowanej w dzisiejszym "Science", naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore w USA. Ich zdaniem, choć syntetyzowali tylko najmniejszy chromosom drożdży, to wykonali wielki krok na drodze do stworzenia całego organizmu eukariotycznego. Kiedy? - Za cztery lata będzie po wszystkim - uważa kierujący badaniami Jef Boeke.

To nie lada wyzwanie, ponieważ pełen genom drożdży zawiera około 12 mln par zasad - cegiełek budujących DNA ułożonych w określonej kolejności. Uczeni zsyntetyzowali tylko ok. 2,5 proc. wszystkich tych literek.

Nie odtworzyli też dokładnie całego chromosomu. Niektóre jego części wycięli, ponieważ np. powtarzały się. Wprowadzili do chromosomu także wiele innych zmian, m.in. wbudowali do niego małe znaczniki - miejsca wzdłuż nici DNA pomiędzy genami (w rejonach niekodujących), by móc poszczególne geny zmieniać lub usuwać, sprawdzając, czy drożdże przeżyją te eksperymenty. Markery te reagują na określoną substancję chemiczną dodaną przez badaczy, co pozwala im w pewnym sensie "sterować" zawartością chromosomu. Dodatkowo, żeby naturalna ewolucja nie popsuła ich pracy, genetycy wycięli też ruchome fragmenty DNA, tzw. retrotranspozony. Lubią one "skakać" po materiale genetycznym, wbudowując się w różne miejsca i prowadząc do mutacji. Uczeni nie chcieli takich niespodzianek, dlatego, żeby ich sztuczny chromosom był stabilny, zostawili w nim w zasadzie tylko to, co najważniejsze, czyli geny.

Po tych wszystkich modyfikacjach wmontowali swój sztuczny chromosom do komórek drożdży i sprawdzili, jak radzą sobie one w różnych środowiskach czy warunkach pokarmowych. Okazało się, że dają sobie radę nie gorzej niż dzikie szczepy drożdży.


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75400,15700897,Nau ... z3Z6gjTNyZ
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32219 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 07 lip 2015, 20:34

Ireneusz Ćwirko pisze:System Galileo może obalić Einsteina
środa, 29 października 2014

Przed paroma miesiącami doszło do awarii rakiety Sojuz mającej wynieść na orbitę 2 satelity systemu „Galileo”.
Zamiast na orbicie kołowej na wysokości 23522 km znalazły się one na orbicie eliptycznej o apogeum 25000 km i perigeum 14000 km.
Po pierwszej panice pojawiły się analizy, że nie wszystko jeszcze stracone i że te satelity można wykorzystać.
Oczywiście najprościej będzie wykorzystać je do polepszenia dokładności systemu Galileo, ale co ciekawe pojawiła się niespodziewanie możliwość bardzo dokładnego przetestowania fundamentalnych pewników teorii fizycznych. Przypadkowo otworzyła się nam możliwość sprawdzenia tego, czy to co wiemy o grawitacji to prawda czy też po prostu zwykły wymysł.
Już od dawna zwracam na to uwagę, że fizyka tak naprawdę nie ma pojęcia o grawitacji i wszystko co dotychczas nam prezentowano to zwykłe pomieszanie z poplątaniem. Pomimo tego, że cały szereg obserwacji jednoznacznie wskazuje na to, że grawitacja nie jest właściwie interpretowana, fizykom udało się te problemy zamieść pod dywan. Niby każdy słyszał o anomalii Pioneera

http://pogadanki.salon24.pl/370110,o-przyczynach-anomalii-pioneera

albo też o anomalii Fly-by

http://pogadanki.salon24.pl/372333,o-przyczynach-anomalii-fly-by

ale jakoś ciągle przechodzimy nad tymi fundamentalnie ważnymi obserwacjami do porządku dziennego i fizykom udało się skutecznie zapobiec sprawdzeniu ich przyczyn.
Te dwie obserwacje mają bowiem potencjał zburzenia całego fundamentu współczesnej nauki i mogą udowodnić, że ta fizyka to tylko zbiór baśni i niczym nie potwierdzonych legend.
Szczególnie z powodu anomalii Fly-by fizycy mają pełne spodnie. Nikt bowiem z nich nie tylko nie wie jak to jest możliwe, że satelity nagle doznają zagadkowego przyspieszenia w trakcie tego manewru, oni po prostu nie wiedzą nawet w jakim kierunku szukać.

Tak więc zamiast natychmiast przystąpić do eksperymentów weryfikujących te obserwacje przyjęli oni odwrotną strategię i wszelkiego typu dane o tej anomalii są od dłuższego czasu utajniane.
Na usprawiedliwienie podaje się, że przecież tej anomalii nie obserwuje się w przypadku innych satelitów krążących wokół Ziemi.
Ale czy na pewno?
Każdy zapewne wie, że dzięki satelitom systemu GPS udało się dokonać bardzo dokładnego pomiaru punktów leżących na wszystkich kontynentach. Na drodze porównań tych pomiarów stwierdzono, że kontynenty ulegają przemieszczaniu.

Kontynenty wędrują?

Obrazek

I na podanej mapie widać nawet kierunki tego przemieszczania się. Wszystko niby jasne, gdyby nie to, że to przemieszczanie się nie jest bynajmniej przypadkowe (czego należałoby się spodziewać) ale wysoce skoordynowane tak jakby wszystkie one miały jeden wspólny cel na północ od wyspy Guam.
Ta obserwacja pozwala nam stwierdzić, że w rzeczywistości satelity GPS nie mierzą wcale przemieszczania się kontynentów ale jest to pomiar efektu Fly-by, w odniesieniu do Ziemi, któremu ulegają one na swojej orbicie.

Te nieszczęśliwe satelity Galileo stworzyły nam możliwość dokładnego pomiaru ich prędkości własnej, w momencie przejścia przez perigeum, a tym samym udowodnienia, że ten efekt jest realny. Ten dowód oznacza jednocześnie że miejsce Einsteina i Newtona jest w koszu na śmieci tak samo jak i innych zwariowanych pomysłów fizyków.

Oczywiście tego typu pomiary nie zostaną nigdy przeprowadzone a satelity zostaną wyłączone na zawsze. Przecież nie można doprowadzić do takiej sytuacji aby ten zniewolony motłoch dowiedział się, że rządzące elity to bezczelni oszuści.

Autor: Ireneusz Cwirko
http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... date=false
http://krysztalowywszechswiat.blogspot. ... teina.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 01 sie 2015, 16:11


https://www.youtube.com/watch?v=X6rmHweffPk

Opublikowany 06.07.2015
Planowane połączenie wschodniej Syberii z Alaską tunelem przebiegającym pod cieśniną Beringa. Wartość projektu szacowana jest na 65 mld dolarów.
Tunel umożliwi transport surowców naturalnych, napędzając tym samym gospodarkę zarówno Alaski, jak i rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Konstrukcja mająca 110 km byłaby ponad dwa razy dłuższa od tunelu pod Kanałem La Manche.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 09 sie 2015, 23:48

Ludzkość będzie musiała zweryfikować prawa fizyki? NASA potwierdza istnienie silnika, który nie powinien działać
Obrazek DANIEL KOTLIŃSKI

Obrazek Napęd EmDrive • NASA/Spaceflight.com

Gdy w 2000 roku brytyjski naukowiec Roger Shawyer ogłosił, że udało mu się opracować silnik EmDrive, przeczący – na pierwszy rzut oka – prawu zachowania pędu, nikt nie potraktował go poważnie. 9 lat później prototyp napędu postanowili zbudować chińscy badacze, którzy potwierdzili działanie urządzenia. W tym roku z kolei specjaliści z NASA w końcu uznali, że... „u nich też działa”.

Przeczy prawom fizyki?
Choć rodzajów napędów gwiezdnych udało się opracować już kilka, a jeszcze więcej pomysłów pozostaje póki co w notatnikach genialnych fizyków, wszystkie je łączy jeden istotny fakt: każdy silnik potrzebuje do działania gazu pędnego, który powoduje odrzut statku. Rewolucyjne odkrycie Shawyera ma sprawić, że zasadę tę uda się pominąć, łamiąc przy tym, teoretycznie, jedno z podstawowych praw fizyki o zachowaniu pędu.

Naukowiec, który do pracy nad swoim wynalazkiem powołał firmę Satellite Propulsion Research, a w przeszłości opracowywał projekt europejskiego systemu nawigacji satelitarnej (konkurencyjny dla amerykańskiego GPS-a, Galileo) utrzymuje, że napęd statków kosmicznych z EmDrive będzie generowany bezpośrednio z energii elektrycznej, nie emitując gazu pędnego.

Hipotetycznie zakładając, że powstanie takiego urządzenia jest możliwe, statek kosmiczny nie musiałby wyrzucać z dysz ogromnej ilości gazów, by oderwać się od ziemi i utrzymywać prędkość w próżni.

Obrazek Obecnie ciąg generowany jest poprzez wyrzut gazów z dysz statku kosmicznego

W skrócie, EmDrive ma opierać swoje działanie na zjawisku ciśnienia promieniowania.
Promieniowanie elektromagnetyczne, po zaabsorbowaniu, odbiciu lub rozproszeniu wytwarza po prostu ciśnienie odpowiadające gęstości energii strumienia pola podzielonej przez prędkość światła - a tym samym generuje pewną, bardzo niewielką siłę. Tak zwana prędkość grupowa fali elektromagnetycznej i tym samym generowana przez nią siła, może zależeć od geometrii falowodu, w którym się ona rozchodzi (co zostało udowodnione już w latach 50 XX wieku).

Według Shawyera, różnica między prędkością fal na przeciwległych końcach stożkowatego silnika wygeneruje ciśnienie promieniowania, a w efekcie - siłę wystarczającą do wytworzenia ciągu.

W silniku jeden z jego końców jest szerszy od drugiego, a odpowiednie wymiary mają gwarantować, że fale elektromagnetyczne będą rezonować z odpowiednią długością. Chodzi o to, by fale idące w kierunku szerszego końca przyspieszały, natomiast w kierunku przeciwnym – zwalniały.

System taki jest zamknięty – stąd podejrzenia o łamanie prawa zachowania pędu. Jak jednak twierdzi Shawyer, silnik ma inny układ odniesienia, niż fale w jego wnętrzu – dlatego teoretycznie powinien być zgodny z teorią względności Einsteina (szczególna teoria względności zakłada, że przy prędkościach dochodzących do prędkości światła musimy używać osobnych układów odniesienia).

NASA nie może dłużej zwlekać
Doniesienia o powstaniu i weryfikacji testów silnika pojawiły się już w zeszłym roku, ale media dokonały nadinterpretacji; to nie NASA potwierdziła działanie EmDrive, a badacze stojący na serwisem NASASpaceFlight.com – mimo (zapewne nieprzypadkowej) zbieżności nazwy, nie mający nic wspólnego z największą agencją kosmiczną na świecie.

Nie minęło jednak kilka miesięcy, gdy amerykański naukowiec Guido Fetta stworzył własny EmDrive – Cannae Drive – i skłonił NASA do jego przetestowania. Podczas konferencji 50th Joint Propulsion Conference w Ohio pod koniec lipca 2014 roku, ogłoszono wyniki, opracowane przez 5 badaczy z Johnson Space Center.

Szczególną uwagę zwrócono na testy, które miały wyeliminować ryzyko wpływu aparatury testowej na sam napęd. I choć w warunkach laboratoryjnych udało się wytworzyć ciąg rzędu raptem 30-50 mikroniutonów (a więc ponad tysiąc razy mniejszy, niż w urządzeniu skonstruowanym na wzór Shawyera w Chinach), naukowcy przekonali się, że napęd działa.

NASA TECHNICAL REPORTS SERVER
Testy wykazały, że projekt napędu z radiową komorą rezonansową, który jest unikatowym napędem elektrycznym, wytwarza siłę, której nie można odnieść do żadnego klasycznego fenomenu elektromagnetycznego, a zatem jest potencjalnym dowodem na interakcję z wirtualną plazmą próżni kwantowej.
W kwietniu 2015 roku NASA obaliła wątpliwości dotyczące pierwszego testu EmDrive, jakie pojawiły się po pierwszych testach – że uzyskany ciąg pochodził z naturalnego ruchu konwekcyjnego powietrza ogrzewanego promieniowaniem mikrofalowym wykorzystywanym w silniku. Biorący udział w testach inżynier Paul March potwierdził, że ciąg pojawił się także w próżni.

Obrazek Zasada działania napędu

Co dalej?
Wyniki badań są obiecujące, ale świat naukowy podchodzi do nich z dystansem. Jeśli EmDrive nie zostanie zakwestionowany, będzie mógł osiągać 9,4 proc. prędkości światła, o ile napędzany nim statek wyposażono by w przenośny reaktor atomowy o mocy od 1 do 100 MW. Wiadomo jednak, że taka technologia już istnieje.

Zresztą, wyposażenie statku już w 2-megawatowy generator umożliwiłoby wysłanie misji załogowej na Marsa w 70 dni. Lot na Saturna trwałby 9 miesięcy, zaś do najbliższej nam gwiazdy (prócz Słońca), Alfa Centauri, lecielibyśmy 92 lata; zakładając, że po drodze nie byłyby wykonywane żadne badania, by nie zwalniać statku. Dla porównania – korzystając z obecnie istniejących napędów, podróż zajęłaby tysiące lat.

Nie wspominając o tym, że wycieczka na Księżyc trwałaby mniej więcej tyle, ile przejazd Pendolino z Warszawy do Gdańska.

Kolejne testy, które przeprowadzone zostaną jeszcze w tym roku, mają sprawdzić, od czego zależy spadek wydajności EmDrive, który pojawia się po przekroczeniu 50 kW mocy wejściowej.

Być może jednak największym problemem w całej tej sprawie jest fakt, że do tej pory nikt, prócz samego wynalazcy silnika, nie udokumentował odkrycia - nikt tak do końca nie wie, dlaczego silnik działa. Jak twierdzi "Wired", być może w ciągu najbliższej dekady będziemy musieli zrewidować nasze pojęcie na temat praw fizyki, co z kolei prowadzić będzie do bardzo szerokiej zmiany myślenia o otaczającym nas Wszechświecie.

http://innpoland.pl/119327,ludzkosc-bed ... en-dzialac
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/1992 ... go-silnika
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 09 sty 2016, 23:39

Mars, kosmici i pływające miasta, czyli nad czym pracują miliarderzy

Obrazek Krzysztof Domaradzki Dziennikarz

Doczekaliśmy się czasów, w których wynalazki z popularnych filmów science fiction zaczynają pojawiają się na ulicach. Nie są one jednak wytworami samotnych geniuszy, potajemnie główkujących w zaciszu pracowni, lecz miliarderów, którzy coraz częściej folgują swojej wyobraźni.

Hyperloop. Gigantyczna tuba wypełniona powietrzem o ciśnieniu wielokrotnie niższym od atmosferycznego. A w niej kapsuły z pasażerami podróżujące między Los Angeles a San Francisco z prędkością 1200 kilometrów na godzinę.

Pomysł Elona Muska (majątek: 13,8 mld dol. wg amerykańskiego "Forbesa") pod wieloma względami przypomina wariactwo, ale nim nie jest. Wizja wyjęta rodem z wyobraźni twórców fantasy o inżynieryjnym zacięciu może zostać zrealizowana. Pierwsi entuzjaści idei – inżynierowie z NASA, Boeinga oraz Airbusa – założyli nawet firmę Hyperloop Transportation Technologies i już nad nią pracują. Na razie po godzinach.

Hyperloop jest jednym z najjaskrawszych przykładów, że współczesnym miliarderom nie wystarczy już pomnażanie kapitału. Chcą zmieniać sposoby podróżowania, przedłużać życie i eksplorować kosmos, tocząc przy tym nieformalną walkę o miano największego innowatora na świecie. Walkę, na której zyskują wszyscy.

Obrazek Tuba łącząca Los Angeles i San Francisco
Dwa lata temu Elon Musk zaprezentował projekt gondoli przemieszczających się wewnątrz tuby, w której powietrze jest wielokrotnie niższe od atmosferycznego, z prędkością 1200 kilometrów na godzinę. Dzięki niej pokonanie 600 kilometrów dzielących Los Angeles i San Francisco miałoby zajmować pół godziny. Hyperloop, bo o mim mowa, mógłby zrewolucjonizować transport lądowy, czyniąc go nie tylko nieporównywalnie szybszym od tradycyjnego, ale i tańszym – projekt Muska jest dziesięciokrotnie tańszy od szacowanej na 70 miliardów budowy szybkiej kolei w Kalifornii. Na razie ideą Muska zajmuje się nie autor, lecz jej entuzjaści – grupa inżynierów z NASA, Boeinga i Airbusa założyła firmę Hyperloop Transportation Technologies, która postara się wdrożyć projekt w życie.

Zdecydowanie najpopularniejszym kierunkiem miliarderskiego podboju jest kosmos. Elon Musk pracuje nad stworzeniem systemu podróży międzyplanetarnych, inwestując w ramach swojego SpaceX w silniki rakietowe, rakiety i statki kosmiczne. Miliarder nie tylko chce polecieć na Marsa, a w dalszej perspektywie doprowadzić do jego kolonizacji, ale i znacząco obniżyć koszty wycieczek w kosmos. Dlatego pracuje nad kolejnymi modelami rakiety Falcon, która w przeciwieństwie do innych ma nie tylko opuścić Ziemię, ale też na nią wrócić. I nadawać się do ponownego użycia.

Podobne ambicje przyświecają Jeffowi Bezosowi (47,7 mld dol.), właścicielowi Blue Origin, i Richardowi Bransonowi (5,1 mld dol.), twórcy firmy Virgin Galactic. Obaj miliarderzy liczą na stworzenie i zagospodarowanie kosmicznego rynku turystycznego. Bezos, znany z wykorzystywania dronów w Amazonie i koncepcji zastąpienia ludzi robotami, chce za pośrednictwem statku New Shepard wysyłać turystów na orbitę. Branson również myśli o zabieraniu zamożnych podróżnych w loty suborbitalne, tyle że jego pojazdy kosmiczne miałyby startować nie z Ziemi, lecz samolotu. Zeszłoroczna katastrofa nad pustynią Mojave nieco zahamowała jego zapędy, ale nie wykluczyła go z kosmicznego wyścigu.

Rosyjski miliarder inwestuje w szukanie obcych

Nieco dalej w kwestii eksploracji kosmosu idzie Jurij Milner (3,3 mld dol.). Jeden z najbogatszych Rosjan, który znany jest z inwestycji w Facebooka i Twittera, zapowiedział, że przeznaczy 100 mln dolarów na poszukiwania życia pozaziemskiego w ramach inicjatywy Breakthrough Listen. Milner inwestuje przede wszystkim w możliwość korzystania z dwóch najpotężniejszych radioteleskopów na świecie - Green Bank Telescope w USA oraz Parkes Telescope w Australii – oraz w urządzenia i oprogramowania służące do wykrycia ewentualnego odzewu ze strony kosmitów. Będzie to największa w historii próba nawiązania kontaktu z kosmitami.

Obrazek
20 lipca, w rocznice lądowania załogi Apollo 11 na Księżycu, Jurij Milner przedstawił swój najnowszy, wart 100 mln dolarów projekt. Rosjanin zamierza we współpracy ze znanymi naukowcami (m.in. Stephenem Hawkingiem) podjąć próbę znalezienia życia pozaziemskiego w ramach przedsięwzięcia Breakthrough Listen.

Znaczna część środków ma zostać przeznaczona na możliwość korzystania z dwóch najpotężniejszych radioteleskopów na świecie – Green Bank Telescope w USA oraz Parkes Telescope w Australii. Inna potężna inwestycja związana będzie ze stworzeniem urządzeń i oprogramowania, które pozwolą wykryć ewentualny odzew ze strony obcych.

Andrew Siemion, zaangażowany w projekt dyrektor centrum badawczego SETI przy Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, przyznaje, że o szczegółowym badaniu życia pozaziemskiego naukowcy myśleli od dekad.

- Tylko że nie mieliśmy technologii i zasobów – stwierdza Siemion na łamach serwisu wired.com i dodaje, że finansowe zaangażowanie Milner wszystko zmienia.

Naukowcy chcą, aby wszystkie wyniki badań trafiały do wiadomości publicznej, żeby każdy mógł przyłączyć się do poszukiwań inteligentnego życia w kosmosie.

Milner zapowiedział, że będzie wspomagał finansowo projekt przez 10 lat, ale gotów jest przedłużyć okres wsparcia. Nawet jeżeli w ciągu dekady inicjatywa Breakthrough Listen nie odkryje życia pozaziemskiego.

- Będziemy to robić przez kolejne 10 lat – zapewnia na stronie wired.com.
Tłumaczy, że pytanie o to, czy istnieje życia w kosmosie, jest wystarczająco interesujące, aby ciągle szukać na nie odpowiedzi.

Równie archetypiczne są marzenia innego facebookowego inwestora – Petera Thiela (3,3 mld dol.). Twórca PayPala nie wierzy w nieodwołalność śmierci. Śmierć uważa za chorobę, z którą należy walczyć, i dlatego inwestuje w instytuty badające proces starzenia się, takie jak Methuselah Foundation czy SENS Research. Thiel szacuje, że przy obecnym stanie medycyny powinien dożyć co najmniej 120 lat. I jest to dla niego wynik dalece niesatysfakcjonujący.

http://www.forbes.pl/nad-czym-pracuja-m ... 8,1,1.html
http://www.forbes.pl/rosyjski-miliarder ... 6,1,1.html
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 11 lut 2016, 21:19

Potwierdzono istnienie fal grawitacyjnych – to jedno z największych odkryć współczesnej nauki!

Obrazek

Istnienie fal grawitacyjnych przewidział 100 lat temu w swojej ogólnej teorii względności Albert Einstein. Z obliczeń słynnego fizyka jasno wynikało, że istnieją zjawiska wywołujące w czasoprzestrzeni coś w rodzaju zmarszczek, efekt przypominający ten, który powstaje po wrzuceniu do wody kamienia. Z tym, że zamiast na tafli wody, zmarszczki te powstają właśnie w czasoprzestrzeni. Wspomniane zmarszczki to właśnie fale grawitacyjne, które powodują, że przestrzeń kurczy się i rozszerza.
Fale grawitacyjne zostały po raz pierwszy zaobserwowane 14 września ubiegłego roku przez znajdujące się w Waszyngtonie i Luizjanie detektory LIGO. Zanim jednak ta obserwacja została potwierdzona, musiała zostać dokładnie sprawdzona przez zespoły składające się z kilkuset naukowców z całego świata, w tym fizyków z Polski – grupę Polgraw.
Zaobserwowane przez fizyków fale grawitacyjne powstały na skutek zlania się dwóch czarnych dziur w jedną. Zdaniem naukowców było to zdecydowanie najbardziej energetyczne zjawisko, jakie widziała ludzkość. Trudno wyobrazić sobie moc takiego zdarzenia, według specjalistów energia fal grawitacyjnych emitowana przez zlewające się czarne dziury była równa trzem masom Słońca, innymi słowy – było to sto razy więcej, niż w tym samym momencie wyświeciły łącznie wszystkie gwiazdy w kosmosie. Samo zdarzenie miało miejsce setki milionów lat świetlnych od naszej planety.
„To największa eksplozja, jaką zarejestrowaliśmy w historii. Kataklizm większy niż wybuchy supernowych, czy błyski gamma, tyle że praktycznie całą uwolnioną energię uniosły niewidoczne dla oka fale grawitacyjne” – twierdzi Michał Bejger, profesor w Centrum Astronomicznym im. M. Kopernika PAN w Warszawie, jeden z naukowców zaangażowanych w projekt Polgraw.

Odkrycie naukowców jest przełomowym momentem w naszej historii. Dzięki niemu będziemy mieli możliwość badania kosmosu znacznie dokładniej, niż robiliśmy to dotychczas. Zdaniem fizyków ludzkość będzie mogła dostrzec rzeczy i zdrazenia, o obserwacji jakich do tej pory mogliśmy tylko pomarzyć – gwiazdy neutronowe, czy
początek Wszechświata.
„Mamy teraz bezpośredni dowód na to, że czasoprzestrzeń istnieje i dynamicznie się zmienia” – powiedział portalowi wyborcza.pl prof. Michał Bejger. „Nie jest – jak u Newtona – nieruchomą i nienaruszalną sceną, na której się tylko rozgrywają różne zjawiska. Sama bierze udział w tym, co się dzieje”.


http://wiedzoholik.pl/mamy-je-potwierdz ... nej-nauki/
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14294
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 990
x 399
Podziękował: 15120 razy
Otrzymał podziękowanie: 22054 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 14 lut 2016, 13:35

no tak, ciekawie się dzieje w naszym matrixie- większość info. z poza oficjalnego obiegu u większości wywoływała,-
co najmniej uśmiech na twarzy. Chodzi teraz o same egzotyczne technologie rodem,-
z filmów "Strar Trek", no i poza oczekiwaną "wolną energią" w różnych rozwiązaniach- mamy zapowiedź technologi tzw.,-
"replikatorów" od gwiezdnego rodzeństwa- no to dzieje sie :!:
;) :D
https://www.theguardian.com/science/201 ... -positrons

PS. "na początku była światłość" :D
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 17 lut 2016, 11:38

Przełomowe odkrycie: zaobserwowano na Ziemi zmarszczki czasoprzestrzeni
12.02.2016

Obrazek Naukowcy mają powód do świętowania! W czwartek ogłosili światu, że po raz pierwszy zaobserwowano fale grawitacyjne. Międzynarodowe badania - w tym Polaków - pokazały, że we wrześniu przez Ziemię przeszły zmarszczki czasoprzestrzeni, ślad kosmicznej katastrofy.

Wyniki eksperymentu ogłoszono na konferencjach odbywających się równolegle w USA i we Włoszech. Swoją zorganizowała też w Warszawie Polska Akademia Nauk. W badaniach brali udział naukowcy z kilkunastu krajów - w tym z Polski. To badacze związani z eksperymentami przy detektorach LIGO w USA oraz Virgo we Włoszech - łącznie ponad 1300 osób (w tym 15 Polaków).

14 września ub.r. dwa detektory amerykańskiego obserwatorium LIGO oddalone od siebie o 3 tys. km (jeden w Waszyngtonie, drugi w Luizjanie) zarejestrowały niemal jednocześnie sygnał fal grawitacyjnych pochodzących ze zderzającego się układu dwóch czarnych dziur. "To pierwsza bezpośrednia rejestracja sygnału grawitacyjnego na Ziemi" - powiedział w rozmowie z PAP prof. Andrzej Królak z Instytutu Matematycznego PAN w Warszawie i Narodowego Centrum Badań Jądrowych. Prof. Królak jest liderem polskiej grupy naukowców uczestniczących w tym projekcie.

ZDARZENIE: WIELKIE ZDERZENIE

To, co zaobserwowali naukowcy, to dowody na kosmiczną katastrofę. "To były dwie czarne dziury - jedna o masie 29 mas Słońca, a druga o masie 36 mas Słońca. Te czarny dziury zlały się w czarną dziurę o masie 62 mas Słońca. Pozostałe 3 masy Słońca zostały wypromieniowane jako fale grawitacyjne. I ten sygnał został zaobserwowany na Ziemi" - powiedział prof. Królak. Zaznaczył, że choć samo zderzenie czarnych dziur trwało krócej niż mgnienie okiem i nastąpiło ponad 1 mld lat temu, to było naprawdę potężne. Prędkość, jaką czarne dziury osiągnęły tuż przed zderzeniem to połowa prędkości światła (150 tys. km/sek.). Pochodząca z tej kosmicznej katastrofy fala grawitacyjna podróżowała z prędkością światła przez Wszechświat i dopiero w zeszłym roku dotarła do Ziemi.

"Sygnał, jaki zarejestrowaliśmy, trwał zaledwie 0,12 sekundy, ale był niezwykle wyraźny i zgadzał się bardzo dokładnie z modelami przewidzianymi przez ogólną teorię względności Einsteina" - powiedział PAP prof. Królak. Dodał, że istnienie fal grawitacyjnych przewidywała ogólna teoria względności Einsteina. Dotychczas odnaleziono jedynie pośrednie dowody na to, że fale grawitacyjne istnieją i że Einstein również i w tym punkcie swojej sławnej teorii miał rację.

"Mamy dwa odkrycia w jednym. Już sama bezpośrednia detekcja fal grawitacyjnych ma fundamentalne znaczenie. Ale dodatkowo mamy też odkrycie układu podwójnego czarnych dziur, który nigdy dotąd jeszcze nie był zaobserwowany" - skomentował Królak. Dodał, że taki układ zapewne nie generuje ani światła, ani fal radiowych, a jedynie falę grawitacyjną.

"Otwiera się przed nami nowa dziedzina astronomii - astronomia fal grawitacyjnych. Jesteśmy w przełomowym momencie" - zwrócił uwagę naukowiec. Wyjaśnił, że dalsze badania nad falami grawitacyjnymi być może rzucą światło na to, co się dzieje za horyzontem zdarzeń w czarnych dziurach i podpowiedzą, czym może być występująca w czarnej dziurze osobliwość. To fascynujące dla fizyków pytania, na które nie ma jeszcze jasnej odpowiedzi.

PRZECHYTRZYĆ MARSZCZĄCĄ SIĘ CZASOPRZESTRZEŃ

Amerykańskie detektory, które wykryły "zmarszczki" w czasoprzestrzeni, to monumentalne interferometry laserowe. Ich tunele mają kształt litery L, a każde z ich ramion ma po 4 km długości. We wnętrzu tych ramion biegnie światło lasera. W uproszczeniu chodzi o sprawdzanie z niezwykłą precyzją (do tysięcznych średnicy protonu), czy długość jednego ramienia instalacji zmienia się w stosunku do długości drugiego ramienia. Mogłoby się wydawać, że wyniki będą zawsze takie same. A okazuje się, że nie. Przechodząca przez Ziemię fala grawitacyjna - którą ciężko wychwycić, bo na chwilę odkształca całą czasoprzestrzeń wokół nas - może się zdradzić właśnie poprzez wyniki pomiarów w interferometrze. To właśnie zaobserwowano 14 września.

"Fala grawitacyjna powoduje pewne zaburzenia krzywizny czasoprzestrzeni. To powoduje, że drogi optyczne w dwóch ramionach są trochę różne. Bo kiedy czasoprzestrzeń się zmienia - światło może podróżować jednym ramieniem trochę dłużej, a drugim - trochę krócej" - opowiedział Andrzej Królak.

Problemem jest nie tylko to, by te sygnały z odpowiednią precyzją zarejestrować, ale również wydobyć z szumu. Przydają się w tym metody analizy danych - w tym metody statystyczne, nad którymi pracował prof. Królak.

DOBRA ROBOTA POLAKÓW

Amerykańskie interferometry LIGO pracują - ramię w ramię - z trochę mniejszym interferometrem Virgo we Włoszech (jego ramiona mają długość 3 km). Virgo jednak nie zaobserwował we wrześniu fal grawitacyjnych. Przechodził wtedy akurat renowację. Pracę wznowi pod koniec tego roku. Wspólna praca trzech urządzeń da większe możliwości zbadania kolejnych fal grawitacyjnych - m.in. dokładniejszego określania, z którego miejsca w kosmosie sygnały pochodzą.

To, że Virgo nie zarejestrował na razie fal grawitacyjnych nie ujmuje jednak splendoru badaczom, którzy pracowali w tym projekcie. W tym Polakom, którzy przy Virgo pracowali w ramach zespołu Polgraw. Już dawno temu zespoły z Europy i Ameryki umówiły się, że pod badaniami podpisywać się będą wspólnie - niezależnie od tego, w którym interferometrze dokonają odkrycia.

"Polacy w tym projekcie nie tylko nosili halabardę, ale odegrali poważniejszą rolę" - skomentował w rozmowie z PAP wiceprezes PAN prof. Paweł Rowiński. Jak wymienił, zadaniami Polaków w projekcie była analiza danych uzyskanych z amerykańskich detektorów LIGO, prowadzenie badań źródeł astrofizycznych fal grawitacyjnych, budowa modeli sygnałów fal grawitacyjnych oraz udział w rozbudowie detektora Virgo.

Jak powiedział, w projekcie uczestniczyli badacze z Instytutu Matematycznego PAN, Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN, Narodowego Centrum Badań Jądrowych, a także Uniwersytetów: w Białymstoku, Mikołaja Kopernika w Toruniu, Warszawskiego, Wrocławskiego i Zielonogórskiego.

PRZYSZŁOŚĆ BADAŃ

"Spodziewam się, że do końca roku fale grawitacyjne zaobserwujemy jeszcze kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt razy" - ocenił prof. Królak. Naukowcy mają nadzieję, że w interferometrach Virgo i LIGO będzie się dawało wykrywać fale grawitacyjne wywoływane nie tylko przez kolejne zderzenia czarnych dziur, ale i zderzenia gwiazd, rotujące gwiazdy neutronowe czy wybuchy supernowych. Prof. Królak zaznaczył, że fale grawitacyjne powstają wszędzie - również i na Ziemi. Są jednak tak nieznaczne, że być może nigdy nie będziemy ich w stanie zaobserwować.

FALSTART? NIE TYM RAZEM!

W marcu 2014 r. inny zespół naukowców badających fale grawitacyjne zaliczył sporą wpadkę i ogłosił odkrycie fal grawitacyjnych bazując na błędnych interpretacjach. Wtedy wyniki pochodziły z zupełnie innego typu badań - obserwacji mikrofalowego promieniowania tła za pomocą teleskopu BICEP2. Z czasem okazało się, że w badaniach tych jest pomyłka (nie uwzględniono pewnych istotnych czynników). Rok temu publikację publicznie odwołano. "Tym razem - w naszych badaniach - pomyłka jest w zasadzie niemożliwa" - wyjaśnił prof. Królak. Naukowcy musieliby mieć niezłego pecha - przypadkowe zaobserwowanie tak silnego sygnału w dwóch interferometrach jednocześnie, to zdarzenie, które może mieć miejsce najwyżej raz na 200 tys. lat.

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ ... rzeni.html
0 x



Awatar użytkownika
forester
Posty: 523
Rejestracja: piątek 12 cze 2015, 16:34
x 60
x 64
Podziękował: 573 razy
Otrzymał podziękowanie: 1273 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: forester » niedziela 06 mar 2016, 20:58

Rosyjski silnik jądrowy skróci lot na Marsa do 6 tygodni

Rosja chwali się silnikiem jądrowym dla statków kosmicznych i przekonuje, że dzięki niemu lot na Marsa będzie trwał zaledwie 6 tygodni – donosi serwis Russia Times.

Obrazek


Rosyjska korporacja Rosatom zapewnia, że testy silnika ruszą już w 2018 roku. Jeśli potoczą się zgodnie z planem, to kosmiczne podróże czeka prawdziwy przełom, ponieważ lot na Czerwoną Planetę będzie trwał zaledwie 6 tygodni. Przy obecnych rozwiązaniach zająłby aż 18 miesięcy.
Rosja pracuje nad tą technologią od 2010 roku, ale dopiero teraz dokonano bardzo ważnego usprawnienia, dzięki któremu silnik umożliwi również manewrowanie, a nie tylko przyspieszanie.

http://m.interia.pl/nowe-technologie/news,nId,2156488
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1256
x 350
Podziękował: 12571 razy
Otrzymał podziękowanie: 12876 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 19 kwie 2016, 16:09

Rzepiennik Biskupi: pierwsza w Polsce baza księżycowa

Obrazek
foto:materiały prasowe

To oddolna inicjatywa blisko 40 specjalistów z różnych dziedzin nauki, którzy chcą stworzyć wspólną platformę dla naukowców, nie tylko z Polski – mówi dr Agata Kołodziejczyk, koordynatorka projektu, na co dzień pracująca w Europejskiej Agencji Kosmicznej w Holandii. Księżyc jest strategicznym kierunkiem rozwoju nie tylko europejskiej eksploracji kosmosu. Chcemy w tej globalnej misji uczestniczyć właśnie poprzez budowę testowej bazy księżycowej, która posłuży do realizacji projektów badawczo-naukowych, wykorzystywanych w przyszłości w prawdziwych misjach księżycowych ESA czy też NASA – dodaje dr Kołodziejczyk.


Baza wraz z terenem badawczym powstanie na obszarze blisko 2 hektarów w pobliżu Obserwatorium Astronomicznego Królowej Jadwigi w Rzepienniku Biskupim. Prace budowlane ruszą w czerwcu po udanym zakończeniu społecznościowej zbiórki funduszy na jej realizację. Z własnych środków zostanie sfinansowany zakup wyposażenia bazy, m.in. maszyny do symulacji mikrograwitacji, czy też specjalne bioreaktory z glonami.

Wraz z akcją na Polak Potrafi, rozpoczęliśmy także selekcję pierwszych "astronautów", którzy spędzą w bazie dwa tygodnie w sierpniu – wyjaśnia dr Jakub Mielczarek, wiceprezes Europejskiej Fundacji Kosmicznej. Uczestnicy misji będą realizowali zgłoszone przez siebie projekty badawcze, wśród nich m.in. analizy spektometryczne pobranych przez łaziki próbek skał, czy dostosowywanie symulantów regolitu księżycowego na potrzeby uprawy roślin – dodaje dr Mielczarek.

Realizacja misji analogowych umożliwi również testowanie nowatorskich rozwiązań technologicznych, w szczególności tych opracowanych przez rodzime firmy. Przyczyni się to do wzrostu konkurencyjności na międzynarodowej arenie międzynarodowego przedsiębiorstw pracujących na rzecz sektora kosmicznego.

Analogowe misje planetarne to jedyna na razie forma zdobywania wiedzy i doświadczenia na temat operacyjno-technicznych wyzwań, jakie stoją przez astronautami w trakcie misji załogowych. Najbardziej znaną misją tego typu był "Mars 500", w ramach którego przez 520 dni w izolacji przebywało sześciu mężczyzn. W trakcie "Mars 500" sprawdzano m.in. autonomiczność załogi, zdolność do współpracy z kontrolą misji, zdolność do rozwiązywania problemów, identyfikację konfliktów oraz wyniki przeprowadzanych testów i prac.

(bs)

http://wiadomosci.onet.pl/krakow/rzepie ... =onetsg_fb
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6833
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1256
x 350
Podziękował: 12571 razy
Otrzymał podziękowanie: 12876 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: chanell » piątek 22 kwie 2016, 22:48

Nautilus-X – to nie fantastyka, to projekt statku kosmicznego od NASA

Obrazek

Zerknijcie na model statku kosmicznego na powyższym renderze. Też macie skojarzenia z filmami Sci-Fi? Tymczasem statek ten nie ma nic wspólnego z tego rodzaju produkcjami, jest natomiast projektem pojazdu kosmicznego zaprojektowanym przez NASA.
Maszyna nazywa się Nautilus-X i została zaprojektowana do podróżowania w przestrzeni kosmicznej z sześcioosobową załogą na pokładzie. Skonstruowanie statku ma kosztować 3,7 miliarda dolarów, a praca nad nim przewidziana jest na 64 miesiące.
Docelowo Nautilus-X ma być przystankiem w czasie misji na Księżyc lub Marsa, ma także służyć, jako stacja awaryjna i kosmiczny szpital. Projekt Nautilus-X zakłada także, że statek będzie wykorzystywany do samodzielnych misji kosmicznych.

https://youtu.be/hObbL4DCesI

http://wiedzoholik.pl/nautilus-x-to-nie ... o-od-nasa/
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 17597
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 29
x 930
Podziękował: 32095 razy
Otrzymał podziękowanie: 25734 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 23 kwie 2016, 00:26

0 x



Faraon
Posty: 22
Rejestracja: piątek 15 kwie 2016, 20:56
x 1
x 1
Podziękował: 1 raz
Otrzymał podziękowanie: 23 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: Faraon » poniedziałek 25 kwie 2016, 21:50

Można rzec, że nauka(i wszystko co z nią związane) to tak na prawdę temat rzeka, który skrywa jeszcze sporo tajemnic - jeszcze tyle rzeczy do odkrycia. Sam interesuje się takimi ciekawostkami. Sporo fajnych wiadomości można wynieść z Futuris, taki program w TV, który często leci na kanale Da Vinci. Wolę takie programy od paradokumentów, które malo wiedzy do naszego życia wnoszą.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 29 kwie 2016, 21:39

Wynalazki dla dobra Polski cz. 2



http://porozmawiajmy.tv/wynalazki-dla-d ... basiewicz/


gdzieś mi się "zgubiła" 1 część, jakby ktoś mógł poskładać, to byłbym wdzięczny...

Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
forester
Posty: 523
Rejestracja: piątek 12 cze 2015, 16:34
x 60
x 64
Podziękował: 573 razy
Otrzymał podziękowanie: 1273 razy

Re: Ciekawostki ze świata nauki

Nieprzeczytany post autor: forester » piątek 29 kwie 2016, 22:23

0 x



ODPOWIEDZ