Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

"LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Awatar użytkownika
Sventer
Posty: 79
Rejestracja: niedziela 06 sty 2013, 15:49
Podziękował: 3 razy
Otrzymał podziękowanie: 22 razy
Kontakt:

Trwa seria zabójstw dzieci w Polsce

Nieprzeczytany post autor: Sventer » niedziela 06 paź 2013, 11:43

Ostatnie wydarzenia w Polsce mogą wprawiać w przerażenie. Okazuje się, że nadal giną dzieci, które są zabijane przez swoich własnych rodziców. W ciągu jednego tygodnia dowiedzieliśmy się w Sejmie, że zabijanie dzieci w łonie matki jest jak najbardziej wskazane, zwłaszcza jeśli mają zespół Downa, a potem w telewizjach po kolejnym przypadku "aborcji dziecka po urodzeniu" dowiedzieliśmy się, że w tym wypadku jest to paskudne zabójstwo.



Oczywiście morderstwo jest morderstwem i nie ważne czy człowiek ma 12 tygodni czy 12 miesięcy. To relatywizowanie zabijania można traktować za jedną z praprzyczyn zdziczenia obyczajów, które obserwujemy obecnie. Wytresowani w procesie „edukacyjnym” nowocześni ludzie są uczeni, że zabicie dziecka w łonie matki to nie zabójstwo tylko „decyzja kobiety na dysponowanie swoim ciałem”, dziecko takie nazywają płodem, unikając przymiotnika "ludzkim" i są w większości zwolennikami eutanazji i zagorzałymi przeciwnikami kościoła.



Ci sami ludzie, którzy bez mrugnięcia okiem są w stanie zabić swoje dzieci nazywając ten czyn nowomową w stylu „usunięcie płodu”, mogą być potencjalnymi zabójcami swoich dzieci już po ich urodzeniu. Dzieci w łonie matki, w większości przypadków rozczłonkowuje się i wydala z ciała kobiety dla jej wygody. Normalna kobieta chce, aby jej dziecko przetrwało za wszelką cenę. Zabójcy dzieci topiący je w wannach czy też bijący do nieprzytomności, prawie zawsze robią to dla utraconej wygody. Bo dziecko płacze, bo wymaga opieki, a ojciec się wypiął i przede wszystkim, bo wymaga pieniędzy. Dużej ilości pieniędzy.



Dziecko kosztuje krocie, dlatego, że rząd opodatkowuje wszystko co tylko jest w stanie. Kupując na przykład ubranka dla maluchów rodzic płaci 23% podatku za ten luksus. Lewicowa edukacja czyni tak poważne zmiany w mózgu, że nikt nie zadaje sobie pytania, dlaczego tak jest. Młody człowiek, którego beztroskie życie zostaje przerwane urodzeniem się potomka czuje zatem w większości wielką frustrację. Wśród młodych kobiet przeważa opinia, że ciąża jest tragedią i praktycznie wszyscy młodzi ludzie boją się jej jak ognia.



Naprawdę trudno się dziwić, że niektóre jednostki tresowane w tej cywilizacji śmierci, w której żyjemy zaczynają rozmyślać nad tym, co zrobić, żeby tego dziecka nie było. Media zrobiły przecież gwiazdę z zabójczyni małej Magdy z Sosnowca, dlatego pojawiają się jej naśladowcy, a motyw jest zawsze taki sam - żeby było jak kiedyś, przyjemnie, imprezowo, a nie tak jak wygląda życie z dzieckiem. Skoro ludzie ci wiedzą, bo nauczono ich tego w szkołach i w przekazach medialnych, że zabicie dziecka w pewnych okolicznościach jest prawem kobiety, to trudno się dziwić, że z tego prawa niektórzy próbują korzystać.



Lewicowe zatrucie umysłu to poważna choroba duszy, która powoduje, że reakcją na przypadki morderstw dzieci może być tylko zwiększenie inwigilacji rodzin i ofiarowanie większych uprawnień urzędnikom powołanym do ich kontroli. Rzecznik Praw Dziecka już sugeruje, żeby wszyscy zaczęli się zajmować donosicielstwem, aby każdy wtrącał się w życie swoich sąsiadów, a w sytuacji, gdy usłyszy coś niepokojącego natychmiast powiadamiał policję lub stosowne MOPSy i GOPSy.



Za nasze pieniądze powstała nawet specjalna kampania „Reaguj Masz Prawo”. To bardzo symptomatyczne, że według lewaków zabijanie dzieci po urodzeni na razie jest zbrodnią, ale zabijanie dzieci z zespołem Downa w łonie matki już nią nie jest tylko bywa nazywane ulgą dla rodziców. Typowa lewacka logika. Gdzie nas to może zaprowadzić? Nie można wykluczać, że rządzący nami lewacy zaczną teraz postulować instalowanie kamer w domach tych, których system uzna za potencjalnie niebezpiecznych, a może i u wszystkich, bo przecież ze słów urzędników wynika, że zabójstwa dzieci zdarzają się w różnych domach, nie tylko patologicznych.



Hodowcy patologii będących konsekwencją panoszącego się lewactwa doprowadzili do tego, że giną dzieci, a jedynym panaceum na te straszne zdarzenia ma być powszechne donosicielstwo. Umożliwi to działanie urzędnikom, którzy jak wiadomo pragną naszego dobra mimo, że dzielnie zwalczają problemy, które sami stworzyli wraz z aparatem państwowym.



Relatywizacja zabijania i próby nazywania go innymi słowami prowadzą właśnie do takie odczłowieczenia, które skutkuje zabójstwami dzieci. Kto wie, być może nasza pozbawiona moralności cywilizacja, walcząca z całych sił z kościołem i wartościami chrześcijańskimi kiedyś zalegalizuje zabijanie dzieci do powiedzmy pierwszego roku życia. Niemożliwe? Jeszcze kiedyś wydawało się, że niemożliwe jest zabijanie staruszków i chorych sosowane obecnie powszechnie na postępowym zachodzie i zwane w nowomowie eutanazją. Poczekajmy, lewicowi myśliciele coś wymyślą, zrenormalizują pojęcia i wychowają jeszcze posłuszniejszego Homo Europeicusa, który będzie dążył do własnej destrukcji uważając to za dążenie do postępu.

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/trwa- ... sicielstwa
0 x


Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Nie bądź, więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci, nawet bowiem najmądrzejszy nie wszystko wie.

Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

Re: Trwa seria zabójstw dzieci w Polsce

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » niedziela 06 paź 2013, 14:12

Pozbawianie kobiet Wolnej Woli jest gwalceniem najbrutalniejszym. Hodowla owieczek za wszelka cene, "idzcie i rozmnazajcie sie" :evil:
Taki program pisano celowo, aby ubezwlasnowolnic cale masy na wieki, aby dostarczyc zrodla pozywienia dla energetycznej masy wampirow i innych "niezrzeszonych".
Aby zrozumiec jak to funkcjonuje najlepiej siegnac do uczonych ksiag buddyjskich, tam opisana jest hierarchia i cala duchowosc, oraz powolywanie do zycia!!

Swiadomosc zniesie niewolnictwo!
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: Trwa seria zabójstw dzieci w Polsce

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 06 paź 2013, 17:10

Eh młody, ja też żałuję, że nie żyłeś w naszym komunizmie, bo nie pisałbyś takich głupot. Do tego czasu tęsknią byli "aparatczyki", ale nie normalni ludzie. Rozbieżności były mniejsze, ale nie było drogich dóbr, jak samochody ponad 1 000 000 zł, tylko Warszawy, Syrenki i czarne Wołgi. Jednak poza pensjami te rozbieżności były większe, bo działacze otrzymywali mieszkania, meble, samochody za free.
Z tym jedzeniem dla wszystkich, też nie do końca prawda, bo ubodzy też byli, choć dużo mniej bezdomnych. A pracować, czy chciałeś, czy nie, to musiałeś, choć niekoniecznie musiałeś harować, bo "czy się stoi, czy się leży..." . A na wsi "kułacy" musieli odstawiać kontyngent, płacony ok. 20% wartości.
Więc nie pieprz tu waść o wyższości komunizmu. A komuniści przy korycie przejęli państwowy majątek, uposażyli się sami, przejęli banki zakłady, a nawet kołchozy. Teraz udają bardzo restrykcyjnych kapitalistów. Nie dość, że sam kapitalizm jest do d... to jeszcze jest zdegenerowany naszym komunizmem i przyzwyczajeniem do wspomnianego wyżej hasła.
Jednak ani moje zapiski, ani jakieś filmy nie spowodują, że zrozumiesz czym dla nas był komunizm, więc prosiłbym, abyś ostrożnie wystawiał cenzurki.
Problem aborcji to typowy temat zastępczy, w komunizmie nie istniał, a opieka medyczna była pełna i relatywnie dobra jak na owe czasy.
Żeby dyskutować o aborcji trzeba wiedzieć kiedy dusza / świadomość obejmuje ciało. Dogmat religii znamy, ale to tylko wiara, a nie wiedza.
Ośmielam się wątpić, czy opozycjoniści zmienili by zdanie, nawet gdyby im sam Bóg objawił w spektakularny sposób wiedzę w tym zakresie.
I nie martw się, nie przez aborcję Polska się wyludnia, gdy warunki się poprawią, gdy będą zabiegać o narodziny, jak np. na wspomnianej Ukrainie, to i tak mała ilość aborcji, drastycznie spadnie.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

Re: Trwa seria zabójstw dzieci w Polsce

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » niedziela 06 paź 2013, 20:27

blu -
bo działacze otrzymywali mieszkania, meble, samochody za free.


I do dzis otrzymuja. Starczy zapisac sie do odpowiedniej Partii :evil:

Na rozluznienie napiecia opowiem kawal.

Przychodzi facet na pogrzeb (a tu niech kto wstawi co chce i czyj). A ksiadz i cala uroczystosc czeka, i czeka, i ... czeka... orkiestra gra.
W koncu gostek nie wyrobil i pyta czemu az tak dlugo trwa ceremonia°°.
Na to ktos z "zaprzyjaznionej" druzyny powiada:"

"Poczekajmy jeszcze troche, Na FB (Facebook) mial 17.000 znajomych"

:roll:
0 x



Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

"LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » piątek 31 sty 2014, 11:08

HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

"HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ odbieranymi RODZICOM
to „JEST w PEŁNI ZGODNE z EUROPEJSKIMI i MIĘDZYNARODOWYMI nowoczesnymi STANDARDAMI” !!!

!!! ŻYJEMY w MASOŃSKIM PIEKLE !!!

*****

W Finlandii już są aukcje dzieci. W Finlandii otwarto komercyjne przetargi na odsprzedaż dzieci odebranych rodzicom.

W gazecie „Uusi Suomi” opublikowano wywiad z ministrem usług podstawowych Finlandii, odpowiedzialnej za sprawy dzieci, panią Marią Guzienina-Richardson, w którym to wywiadzie pani minister powiedziała o rozpoczęciu przetargów, o wartości 620 milionów Euro, wśród uczestników rynku usług w systemie „Lastensuoeki” (komercyjny segment ochrony dzieci w Finlandii).

Mowa tu o komercyjnej „redystrybucji” odebranych rodzicom, w tym i Rosjanom, dzieci. „Prościej mówiąc, ten kto wygrywa więcej dzieci, ten przechwytuje więcej pieniędzy od państwa”- uprzejmie wyjaśnia w wywiadzie pani minister.

Ona szczerze stwierdza, że dzieci wchodzą teraz na listę najbardziej pożądanych towarów w Finlandii, donosi służba prasowa Międzynarodowego Ruchu „Russkije Matieri”.

Panią Guzienina-Richardson niewiele razi porównanie fińskich dzieci (i dzieci emigrantów mieszkających w Finlandii) do dóbr konsumpcyjnych, chociaż, wyjaśnia pani minister, to „JEST w PEŁNI ZGODNE z EUROPEJSKIMI i MIĘDZYNARODOWYMI NOWOCZESNYMI STANDARDAMI”.

Jak by nie było, to fiński minister „dziecięcy” przypomina, że popyt kształtuje rynek. A liczba prywatnych firm na rynku handlu dziećmi, w Finlandii, znacznie przekracza liczbę kruszynek odebranych prawdziwym rodzicom.

Dlatego Guzienina-Richardson widzi przyszłość w „KOMERCYJNEJ DYSTRYBUCJI DZIECI” w Finlandii przez duże firmy.

Warto zauważyć, że zaledwie dwa lata temu, minister Guzienina-Richardson na swoim blogu napisała, że fiński system dotacji państwowych w dziedzinie ochrony dzieci jest „zboczony” albowiem zachęca do odbierania dzieci. Im więcej dzieci odbiera gmina, tym więcej otrzymuje dotacji od państwa.

Według służby „Lastensuoeki” w fińskim „biznesie dziecięcym” oficjalnie znajduje się teraz 60 tysięcy dzieci. Ile wśród nich jest rosyjskich ofiar fińskiego kidnapingu państwowego, nikt tak naprawdę nie wie. Jednakże do Międzynarodowego Ruchu „Russkije Matieri” już zwróciło się o pomoc 37 rosyjskich rodzin, którym w sumie odebrano 53 dzieci.

Za: http://3rm.info/42911-v-finlyandii-otkr ... teley.html

Data publikacji: 20.01.2014

Przekład: RX"

zrodlo: http://konwentnarodowypolski.wordpress. ... je-dzieci/
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 31 sty 2014, 11:46

@FL, to jest zbyt ważny temat by pozostał w tak ogólnym wątku.
Uważam, że powinno się go wydzielić.
Sytuacja ta ma miejsce nie tylko w Finlandii ale rozszerza się na całą Skandynawię.
To uprawomocniony (o zgrozo) handel żywym towarem.
To "legalne" zboczenie trzeba nagłaśniać i tępić; jednym z lepszych sposobów będzie jakaś międzynarodowa petycja.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 31 sty 2014, 13:25

Posty nie dotyczące tematu zostały usunięte.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12147 razy

Re: HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 31 sty 2014, 13:42

Handel dziećmi jest wyrazem hipokryzji, swoistego poczucia wyższości materii nad duchem...
Tam gdzie ludziom przewraca się w du...c z powodu dobrobytu, wydaje się że mogą kupczyć wartościami z najwyższych półek - życiem.
Upadek idei Unii Europejskiej w takiej formie, jest jej POCZĄTKIEM KOŃCA!



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 31 sty 2014, 13:48

Po pierwsze sprawdźcie tą informację , jej wiarygodność ! Bo, teraz jest bardzo szczególny czas dzieją się ważne rzeczy, które MAJĄ i będą MIAŁY decydujący wpływ na ustawiające się drogi przyszłości, lub zapis naszych doświadczeń. zatem pojawia się mnóstwo fałszywych informacji z pogranicza grozy i poruszenia naszej uwagi, oraz uczuć, usiłujących skupić energię na sobie , ale równocześnie odwrócić naszą uwagę od rzeczy niezmiernie istotnych.
To są takie kolorowe substytuty wabiące barwami sensacji , skupiające uwagę, ale niezmiernie podstępne. Przemyślne i sprytne sidła , na które trzeba uważać.

Zatem proszę o sprawdzenie źródła i potwierdzenie wiarygodności, temat DZIECI zawsze łapie za serce, zatem podwójna uwaga niezbędna.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13600 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 31 sty 2014, 16:22

Nie mam już kontaktów z Finlandią, więc nie bardzo wiem, co się tam dzieje, ale proceder zabierania dzieci rodzicom w/g mojego dotychczasowego rozeznania największe rozmiary przybrał w Anglii. A i u nas zdarzają się przypadki odbierania i dawania do rodzin zastępczych, mimo, że są bliscy krewni, którzy deklarują chęć opieki nad dziećmi.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 31 sty 2014, 16:40

Ta informacja jest na czasie i aktualna.




nowa afera: KrK i handel dziećmi.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
Napisano Autor Tytuł
17-10-2011 21:37 mayolina (1173 punktów) nowa afera: KrK i handel dziećmi.
Ocena 15 na 15
W Hiszpanii za czasów Franco rozpoczęto preceder zabierania noworodków politycznie nieprawomyślnym rodzicom. Rodzinom mówiono, że noworodek zmarł, a odpowiednia sieć ’adopcyjna’ oddawała dzieci w ręce ’prawomyślnych’. Trudno powiedzieć, czy sieć zakładał KrK czy też był ’tylko’ z jednym uczestników procederu. Faktem jest, że KrK brał za adopcję ’opłaty manipulacyjne’. Po śmierci Franco (czyli od 1975 roku) kościół nadal prowadził proceder (dopiero w 1987 roku adopcje zostały przejęte przez uprawnione organa rządowe), oddając dzieci urodzone przez samotne, niezamężne kobiety rodzicom czystym moralnie. Oczywiście za pieniądze. I to duże pieniądze. Jeden z dobrych katolików, który kupił sobie syna, przyznał, że dziecko kupili za 200 tys pesetów, odpowiednik ceny dobrego mieszkania w tamtych czasach. W/g szacowań BBC w ciągu 50 lat przehandlowano 300 tysięcy dzieci, czyli 6000 rocznie. Pomijając już rozmach ’przedsięwzięcia’, przeraża też stopień zakłamania ’sług Kościoła’. Linkowany artykuł wspomina o kobiecie, którą ksiądz nakłaniał do symulowania ciąży dając jej odpowiednio spreparowane pasy. Fałszowano też akty urodzenia, wymazując nazwisko matki i wpisując nazwisko rodziców adopcyjnych. W prosektoriach przechowywano zamrożone ciała noworodków na wypadek gdyby matka walczyła o obejrzenie zmarłego noworodka. Ekshumacja zwłok z grobów ’zmarłych niemowląt’ wykazała, że grzebano dorosłych lub zwierzęta.

I link do artykulu: http://www.dailym(*)ing-Catholic-church-Spain.html


http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,457461


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Angelrage
Posty: 82
Rejestracja: niedziela 18 sie 2013, 12:20
Lokalizacja: Alpha-Ori
Podziękował: 112 razy
Otrzymał podziękowanie: 152 razy
Kontakt:

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: Angelrage » piątek 31 sty 2014, 16:50

Fragment artykułu ze strony
http://www.mcatracing.co.uk/missing-people-worldwide.htm.
Zaginięcia ludzi na całym świecie

Patrząc na statystyki, ile osób po prostu znika każdego roku na całym świecie, jedna rzecz staje się najbardziej znamienna - ogromne rozczarowanie i ból serca, który następuje w wyniku zapoznania się z faktami.

Oto kilka faktów z USA, wydanie z października 2002 roku.

800,00- poniżej 18 rż
2000 - co dziennie
58.000 uprowadzeń przez osoby nie będące członkami rodziny
115 ofiar stereotypowych porwań, skutkujących zabójstwem lub żądaniem okupu

To są dane tylko z USA. Więc jakie będą ilości zaginięć na całym swiecie ?

Odnotowuje się 1 milion dzieci zaginionych w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, co roku. Jeżeli mniej niż 200 z nich zamordowano? to co stało się z całą resztą. To było by tak jakby stracić cała populację miasta wielkości Amsterdamu rocznie.
Wydaje się ze do tych 800.000 zaginionych dodatkowo można doliczyć 500.000 osób których zaginięcia nie zgłoszono.

Być może Belgia kryje odpowiedz- jako ze jest światowym liderem w handlu dziecmi oraz kobietami . Belgia może jest małym krajem składającym się z około dziesięciu milionów ludzi, ale w regionie Brukseli okazało się, że 1300 dzieci zniknęło w latach 1991 i 1996. Ta sama historia powtarza się na całym świecie. Wiele milionów dzieci „znika” co roku, nigdy nie zostają one odnalezione.

35.439 ciał znalezionych martwych. Wszystkie z nich były nieznane. To było w Indiach- rok 2000. W ciągu lat wzrosła tez liczba zaginionych kobiet. zakłada się że jest to bezpośrednio związane z przemysłem seksualnym- nie można jednak zwalać całej winy na to.

Liczby pokazują, że 25.000 osób w Kalifornii jest na liście aktywnych zaginionych.


Francja zanotowała 13 osób dorosłych i 3 małych dzieci znalezionych martwy. Niektóre z nich został postrzelone, wszystkie zostały spalone, a zostały one ułożone na w szyku gwiazdy.

To wskazuje na kultowe powiązania z zaginięciami.

Raporty pokazują, że 39.000 dzieci ginie we Francji, 50.000 zaginionych dzieci w Niemczech, w Hiszpanii 8400, 1100 we Włoszech i 500 w Grecji. W Brazylii dochodzi do 40.000 zaginionych dzieci rocznie. W samej Wielkiej Brytanii zagineło 4,802.

88,5 raportów o zaginęciach dziennie dociera do Metropolitanskiej Policji.
W Manchesterze- 30,1 i 4,1 są notowane w Cambridgeshire. Liczby te są na dzień.
Raport ten powstał w 1997 roku. Problem wzrasta od tamtego czasu. Nie należy zapominac ze te liczby są większe- nie wsztkie zaginięcia są odnotowywane.

Nawet podczas słonecznych wakacjji za granicą, ludzie giną. Ponownie, dzieci wydają się być tutaj głównym celem. Znay przypadek Madeleine McCann jest tylko jednym z wielu znanych które giną w Hiszpani. Tysiące innych nie trafia do wiadomości z taką siła przebicia
Zaginiecie jest zgłaszane do policji co 18 minut w Australii. To około 30.000 rocznie. Wiele z tych raportów jest kasowanych, gdy zaginiony zostanie znaleziony lub pokazuje się cały i zdrowy. "



Zródło: http://www.mcatracing.co.uk/missing-people-worldwide.htm


Zakładałem podobny wątek na DI

http://davidicke.pl/forum/zaginiecia-dzieci-na-masowa-skale-t11545.html

Myslę że nikt się nie obrazi jak dodam powyższe do tematu - moim zdaniem temat powinien być przyklejony ....
Temat zaginięcia dzieci jest mocno związany z Milabem, MK, Sexualnym niewolnictwem

Dean Warwick-Gdzie znikają dzieci PL

Niewiem czemu - nie mogę zalinkować.... więc wstawiam na surowo

https://www.youtube.com/watch?v=FCZ4hwn ... r_embedded
0 x


Et lux in tenebris lucet et tenebrae eam non comprehenderunt

baba
x 117

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 31 sty 2014, 18:10

Statystyka od zawsze była potężnym źródłem wiedzy do wyciągania wniosków. Nawet za PRL w Ludowej najwięcej można się było dowiedzieć z roczników statystycznych.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1752 razy
Otrzymał podziękowanie: 4051 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 31 sty 2014, 19:44

Jakoś dziwnie zbieżne są te rytualne mordy z charakterystycznym ułożeniem ciał w kształcie gwiazdy... czas nie gra roli mordy rytualne są dokonywane cały czas na ziemi.

To przykład opisu zbiorowych grobów z rzymskich katakumb z czasu między 80 a 130 r. n.e.

"Wszystko przemawia za tym, że ciała zmarłych zostały złożone w starych cysternach lub zagłębieniach kamieniołomów. No właśnie: złożone czy rzucone? – Stan zakonserwowania delikatnych połączeń międzykostnych wskazuje, że zwłoki umieszczono tu w tym samych czasie. Gdyby część z nich rzucono na rozkładające się już ciała, te małe złączenia byłyby w nieładzie, a tak nie jest – tłumaczy badaczka.

Zwłoki zostały więc ułożone warstwa na warstwie w niedługim odstępie czasu. – Leżały na krzyż, głowa-nogi, według osi północ-południe lub wschód-zachód – opowiada Castex. Pokryte były białawym proszkiem. Czyżby było to palone wapno? – Analizy wykazały, że chodzi o gips – uściśla szefowa wykopalisk."


Tu tez jest ułożenie w gwiazdę ! do czego użyto gipsu? Do unieruchomienia jeszcze żywych w trakcie tej ceremonii , ( betonu jeszcze nie znali) chodziło o zachowanie układu geometrycznego oraz utrzymanie cierpienia ofiar jak najdłużej , które wpisywało się w żywiczne polimery.
Perfidne okrucieństwo!

A to przykład współczesny ;

"Francja zanotowała 13 osób dorosłych i 3 małych dzieci znalezionych martwy. Niektóre z nich został postrzelone, wszystkie zostały spalone, a zostały one ułożone na krzyż w szyku gwiazdy."

To wskazuje na kultowe powiązania z zaginięciami.

Az dziwne że ta informacja użalaj światło dzienne , one we Francji są ukrywane przez wydział sprawiedliwości.

A o ilu nie wiemy?
Ta makabra musi się skończyć !!!!!


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Fair Lady
Posty: 1542
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 957 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » piątek 31 sty 2014, 21:03

Angelrage -

Być może Belgia kryje odpowiedz- jako ze jest światowym liderem w handlu dziecmi oraz kobietami . Belgia może jest małym krajem składającym się z około dziesięciu milionów ludzi, ale w regionie Brukseli okazało się, że 1300 dzieci zniknęło w latach 1991 i 1996. Ta sama historia powtarza się na całym świecie. Wiele milionów dzieci „znika” co roku, nigdy nie zostają one odnalezione.


O tym pisze K. Rogala tu na tym forum. Starczy tylko siegnac do materialow. I chyba zaraz to zrobie. Ale najpierw musze wyjsc z programu.

P.S. Moze Dariusz pomoze, bo nie moge na chybcika odnalezsc //istnieje opcja, ze ten tekst i adres zostaly z forum usuniete//. Kiedys raz komus link na ten temat przeslalam... :(
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18587 razy

Re: KULISY WIELKIEJ POLITYKI.......

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 11 lut 2015, 08:39

Państwowy handel ludźmi

Wiążąc kilka faktów i informacji i wychodzi, że państwo polskie handluje ludźmi, a dokładnie dziećmi. Proceder ten w majestacie prawa nazywa się adopcją.
Obrazek
Zacznijmy od pierwszej informacji:

Odbieranie dzieci rodzicom z powodu biedy, to już nie incydenty. To przerażająca reguła.

Górecki przywołuje przykład rodziny z jedenaściorgiem dzieci z biednej popegeerowskiej wioski w powiecie wejherowskim. Pod koniec czerwca szkoła zgłosiła problem do pomocy społecznej, a ta „pomogła” wnioskując do sądu o odebranie dzieci. Powód: dzieci nie chodziły do szkoły.

Bo wszystkie pracowały w lesie. Zbierały jagody, żeby pomóc w domu.

Link do źródła :http://wpolityce.pl/polityka/168677-odbieranie-dzieci-rodzicom-z-powodu-biedy-to-juz-nie-incydenty-to-przerazajaca-regula

Druga informacja ze źródeł prywatnych z Kanady:

6 tys. dolarów kanadyjskich plus opłaty państwowe kosztuje adopcja dziecka z Polski. Proces zajmuje kilka tygodni. Z roku na rok ilość dzieci adoptowanych z Polski rośnie. A to dlatego, że są jednymi z najtańszych. Przykładowo adopcja dziecka z Rosji kosztuje już 25 tys., a sama transakcja trwa o wiele dłużej.

Klika pytań do rządu:

W prawach dziecka jest zapis, że Państwo ma pomóc w godnym wychowaniu dziecka przez rodziców, a nie przejmować opiekę nad nimi. Okazuje się jednak, iż państwowa pomoc polega na przekazywaniu polskich dzieci w adopcję do krajów, gdzie akceptuje się np. związki homoseksualne itp.

Skąd w ogóle taka różnica w cenie? 6 tys. za dziecko z Polski, ale 15 tys z Rosji?

W trudnej sytuacji bytowej ważniejsza jest przecież życiowa zaradność i zdolność zarabiania pieniedzy. Czy aby na pewno szkoła nauczy ich tego lepiej niż rodzice?

Ktoś powinien zgłębić ten temat. Może czas by NIK zgłosiła proceder do prokuratury? A może powinniśmy stworzyć organizacje broniące naszych dzieci?

Tenbez

Źródło: http://tenbez.neon24.pl/post/118921,pan ... del-ludzmi

Tags : bieda, odnierane dzieci, Polska

edit:
ciekawym jaka jest skala tego legalnego państwowego procederu..?
przy 3 milionach z rodzinami za granicą ?..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32218 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 18 sie 2016, 00:55

Trudno powiedzieć czy to rzeczywistość ale...
http://restitue.blog.onet.pl/komercyjna ... az-dzieci/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18587 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » czwartek 18 sie 2016, 07:15

W Finlandii są już aukcje dzieci! Postępoway satanizm napiera dzięki bierności ludzi
(...)
Mowa tu o komercyjnej „redystrybucji” odebranych rodzicom, w tym i Rosjanom, dzieci. „Prościej mówiąc, ten kto wygrywa więcej dzieci, ten przechwytuje więcej pieniędzy od państwa”- uprzejmie wyjaśnia w wywiadzie pani minister.
.
Ona szczerze stwierdza, że dzieci wchodzą teraz na listę najbardziej pożądanych towarów w Finlandii, donosi służba prasowa Międzynarodowego Ruchu „Russkije Matieri”.
.
Panią Guzienina-Richardson niewiele razi porównanie fińskich dzieci (i dzieci emigrantów mieszkających w Finlandii) do dóbr konsumpcyjnych, chociaż, wyjaśnia pani minister, to „JEST w PEŁNI ZGODNE z EUROPEJSKIMI i MIĘDZYNARODOWYMI NOWOCZESNYMI STANDARDAMI”.
.
Jak by nie było, to fiński minister „dziecięcy” przypomina, że popyt kształtuje rynek. A liczba prywatnych firm na rynku handlu dziećmi, w Finlandii, znacznie przekracza liczbę kruszynek odebranych prawdziwym rodzicom.

Panią Guzienina-Richardson niewiele razi porównanie fińskich dzieci (i dzieci emigrantów mieszkających w Finlandii) do dóbr konsumpcyjnych, chociaż, wyjaśnia pani minister, to „JEST w PEŁNI ZGODNE z EUROPEJSKIMI i MIĘDZYNARODOWYMI NOWOCZESNYMI STANDARDAMI”.
.
Jak by nie było, to fiński minister „dziecięcy” przypomina, że popyt kształtuje rynek. A liczba prywatnych firm na rynku handlu dziećmi, w Finlandii, znacznie przekracza liczbę kruszynek odebranych prawdziwym rodzicom.
.
Dlatego Guzienina-Richardson widzi przyszłość w „KOMERCYJNEJ DYSTRYBUCJI DZIECI” w Finlandii przez duże firmy.
.
Warto zauważyć, że zaledwie dwa lata temu, minister Guzienina-Richardson na swoim blogu napisała, że fiński system dotacji państwowych w dziedzinie ochrony dzieci jest „zboczony” albowiem zachęca do odbierania dzieci. Im więcej dzieci odbiera gmina, tym więcej otrzymuje dotacji od państwa.
.
Według służby „Lastensuoeki” w fińskim „biznesie dziecięcym” oficjalnie znajduje się teraz 60 tysięcy dzieci. Ile wśród nich jest rosyjskich ofiar fińskiego kidnapingu państwowego, nikt tak naprawdę nie wie. Jednakże do Międzynarodowego Ruchu „Russkije Matieri” już zwróciło się o pomoc 37 rosyjskich rodzin, którym w sumie odebrano 53 dzieci.

http://detektywprawdy.blogspot.com/2014 ... zieci.html
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18587 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 12 wrz 2016, 19:14

Chciał zadać marszałkowi Sejmu – Ryszardowi Terleckiemu pytanie o dzieci z domów dziecka wywożonych za granicę, został wyprowadzony przez straż marszałkowską.

http://wp.tv/i,incydent-w-sejmie-podcza ... ,klip.html
Incydent w Sejmie podczas konferencji marszałka Terleckiego

http://wp.tv/i,incydent-w-sejmie-podcza ... ,klip.html

Podczas konferencji wicemarszałka Sejmu i przewodniczącego klubu PiS Ryszarda Terleckiego doszło do incydentu. Paweł Bednarz z Fundacji Dobrego Pasterza, który – jak twierdzi – próbował zadać pytanie wicemarszałkowi, został odciągnięty przez przedstawicieli biura prasowego PiS i wyprowadzony przez straż marszałkowską.

12.09.2016 krzysztof bednarz, ryszard terlecki, marszałek, konferencja, incydent, szarpanina, sejm 1 427 3:58

Bójka w Sejmie podczas konferencji wicemarszałka Terleckiego. Piękny rzut na glebę PIS
https://youtu.be/gYZ14Hv65hk

Obrazek
1 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18587 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 20 lis 2016, 18:19

1228 _PL_ Pablo, Wyjaśnienie dlaczego znika tak wiele dzieci - Hipnoza Regresyjna Calogero Grifasi

https://youtu.be/I0CEg35ghy0
Wstrząsające.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32218 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 31 gru 2016, 10:48

wRealu24.pl pisze:
Miała 6 lat, gdy matka sprzedała ją pedofilom. "Gwałcili mnie na zmianę, gdy protestowałam pokazywali ciała martwych dziewczynek"...


Mam na imię Anneke Lucas. Jestem mamą i bizneswoman. Jestem też ofiarą handlu dziećmi – tak zaczyna się opowieść Belgijki, która padła ofiarą handlu dziećmi. Jak skończyła 6 lat została sprzedana siatce pedofilów. Wśród osób, które ją krzywdziły byli członkowie rządu oraz tzw. elity... Efekt końcowy? Skazana tylko jedna osoba.

Obrazek



- W klubach, gdzie królował alkohol i narkotyki, dzieci traktowano jak przedmioty. Bardzo wartościowe. Wykorzystywano je, ale byli też tacy ludzie, którzy je mordowali – opowiada Anneke Lucas. Po wielu latach zdecydowała się przerwać milczenie.

Anneke urodziła się i dorastała w Belgii. W rodzinie nie działo się za dobrze. Nie była to taka rodzina jaką my rozumiemy. W 1969 roku matka sprzedała ją handlarzom ludźmi.

– Woziła mnie z miejsca, na miejsce. Trafiłam do siatki pedofilii, którą kierował jeden z belgijskich ministrów. Jego klientami byli członkowie elity. Wśród nich rozpoznawałam ludzi z telewizji. Nikt nie uwierzyłby w to, co się tam działo – wspomina ze łzami w oczach

Słuchając jej opowieści mamy wrażenie, że to scenariusz na film... jednak to wydarzyło się na prawdę. Opowiada o orgiach i gwałtach, których świadkami były dzieci. Któregoś wieczoru wykrzyczała, że o wszystkim powie policji, komuś w szkole. Jeden z mężczyzn zabrał ją do piwnicy i pokazał ciało zamordowanej dziewczyny. Miała siedzieć cicho.

- W tygodniu musiałam chodzić do szkoły jak inni rówieśnicy. Byłam wstydliwa, miałam kilku znajomych. Czasem na lekcjach odpływałam, dzieci śmiały się, że nie potrafię potem odpowiedzieć na pytanie. W szkole byłam nikim. W domu nikogo nie obchodziłam. Więcej uwagi dostawałam od tych mężczyzn. Trochę podobało mi się wtedy to uczucie, że jestem dla nich piękna. To była jedyna pozytywna rzecz w moim życiu. Trzymałam się tego, jak tratwy przed utonięciem we wstydzie i nienawiści do samej siebie – mówi.

Obrazek

Miała 10 lat, gdy trafiła pod „opiekę” 20-letniego mężczyzny. Któregoś dnia wykrzyczała mu, że nie chce więcej uczestniczyć w „spotkaniach”.

- Zaczynał się najbardziej intensywny dla mnie czas, w którym chciałam być kochana, zrozumiana, a byłam coraz częściej wykorzystywana przez jednego człowieka. Rok później stwierdził, że już nie jestem przydatna, że sieć mnie nie potrzebuje, więc trzeba się mnie pozbyć. Wtedy zaczęły się tortury. Stał nade mną, patrzył i śmiał się. Przypalano mnie papierosami, potem przywiązano do stołu. Mężczyzna, który mnie torturował, był obrońcą w sprawie Dutrouxa, w słynnym procesie z 1996 roku, który miał rozbić siatkę pedofilii w Belgii. Tamtej nocy miałam zginąć. Przeżyłam, bo jakiś młody chłopak zlitował się nade mną i wytargował, że nie będzie współpracował z policją w zamian za to, że mnie wypuszczą. Ja przeżyłam, on nie. Miałam nikomu nie opowiadać o tym, co działo się w tych klubach. 40 lat minęło od tamtych wydarzeń – opowiada Anneke.

Sprawa Dutrouxa, o której wspomina, wstrząsnęła belgijską opinią publiczną. Mark Dutroux był mechanikiem i ojcem dwójki dzieci. Po kilku rozwodach zajął się kradzieżami, handlem narkotykami i porywaniem dzieci. W swojej posiadłości miał kompleks piwnic i korytarzy. Tam własnie były przetrzymywane dzieci. Na początku roku 1986 aresztowano go za gwałty na czterech dziewczynkach. Dwa lata później usłyszał wyrok - 13 lat więzienia.

W 1992 roku wypuszczono go za dobre sprawowane. Doniosła na niego matka, która podejrzewała, że znów przetrzymuje w swoim domu dzieci.

Trafił do psychiatry, który przepisał mu jedynie proszki nasenne i psychotropy. Tabletki te podawał niedługo później swoim ofiarom. Do aresztu trafiał jeszcze dwukrotnie. W 1996 roku Dutroux sam powiedział policji, gdzie powinni szukać ciał porwanych przez niego dziewczynek. W jego domach znaleziono setki taśm z pornografią dziecięcą.

Policjanci przez lata byli przekupywani przez Belga, potem pojawiły się informacje o jego związku z siatką pedofilii, której ofiarą padła właśnie Anneke. Ze względu na to, że w orgiach mieli uczestniczyć prominentni politycy, sprawy Dutrouxa nikt nie chciał dotykać. Prawdziwy proces rozpoczął się dopiero w 2004 roku, a pedofila skazano na dożywocie. Tylko on poniósł karę.

- Całe ciało mam w bliznach. Każda przypomina mi o tych wszystkich potwornych historiach. To trwało 5 lat. Byłam bita i gwałcona. Policzyłam to wszystko. Gwałcono mnie 6 godzin tygodniowo. W sumie 1760 godzin horroru – mówi Anneke.

Lucas uciekła z kraju. Zaczęła pomagać ofiarom leczyć traumy przy pomocy jogi. Od 2011 roku we współpracy z rządem organizuje lekcje jogi dla więźniów.

- Myślałam, że spotkam psychopatów, a w więzieniach poznałam dobrych ludzi. Pokazuję im, że jest w życiu też inna droga. Pierwszy raz czuję się naprawdę potrzebna, widzę, że moja praca komuś pomaga. Wielokrotnie udało się nam wyciągnąć ludzi z głębokiej depresji – przyznaje Anneke.

Dzisiaj Anneke ma męża i dwójkę dzieci. Pomaga kobietom, które padły ofiarami handlu ludźmi. Dopiero teraz zdecydowała się ujawnić swoja historię. Dziś prowadzi także grupę wsparcia dla kobiet, którym udało się uciec od handlarzy żywym towarem.

- Ci uzależnieni od władzy, światowi przywódcy, skorumpowani politycy, którzy wykorzystują dzieci, sami nimi są. Nigdy nie dorośli, ale teraz mają władzę i zrobią wszystko, by nigdy nie czuć upokorzenia. Byli wykorzystywani, teraz sami to robią z zemsty. Te dzieci, które to przeżyją, podobnie jak ja, mogą tylko nauczyć się wykorzystywać swoją siłę, by o tym zapomnieć. I co najważniejsze, wybaczyć, zrozumieć i współczuć tamtym – mówi Anneke.

wRealu24.pl

źródło: wp.pl
http://wrealu24.pl/services/3495-miala- ... ziewczynek
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14336
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 992
x 403
Podziękował: 15172 razy
Otrzymał podziękowanie: 22115 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 31 gru 2016, 10:53

0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18587 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » sobota 31 gru 2016, 11:30

Miała 6 lat, gdy matka sprzedała ją pedofilom.

Matka ????!

W stanach niby robią z tym porządek, czas pokaże.
viewtopic.php?p=61241#p61241
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32218 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 23 sty 2017, 15:31

Nie wiem czy to nadawa się tu:

Jacek Międlar pisze:„Zabierają nam dzieci!” Rozpacz brytyjskiej Polonii. Powtórka z ’46?
Styczeń 12, 2017

Obrazek

Rasistowskie i niewdzięczne traktowanie Polaków na brytyjskich wyspach znane jest nie od dzisiaj. Zaraz po II Wojnie Światowej, z której w 1940 roku Londyn wyszedł cało dzięki odwadze pilotów z Dywizjonu 303 Kościuszkowskiego, polskich bohaterów potraktowano jak śmieci. Po zwycięstwie nad kolejnym ciemiężycielem – Unią Europejską i dokonanym Brexicie, część Brytyjczyków traktuje Polaków jak ludzi gorszej kategorii. Historia zatacza koło?

W 1946 roku polskim lotnikom wręczono list od ministra spraw zagranicznych Ernesta Bevina, w którym informowano o bliskim rozwiązaniu wszystkich polskich oddziałów wojskowych oraz „bezzwłocznym powrocie do ojczyzny”.

„Dziękujemy Panu za wkład w nasze zwycięstwo. Niestety, nie może Pan pozostać w Anglii” – czytali we wręczonych listach ci, którym Brytyjczycy zawdzięczają zwycięstwo w podniebnej bitwie o Anglię.

„Oto nagle stałem się śmieciem” (1946)

Niespełna trzy miesiące później, 8 czerwca 1946 roku, Wielka Brytania urządziła imponującą Defiladę Zwycięstwa, na którą zaproszono reprezentantów komunistycznej Polski, nie zaś tych, których setki tysięcy walczyły pod brytyjską komendą. W tym samym miesiącu, przeprowadzono ogólnonarodowy sondaż, w którym pięćdziesiąt sześć procent Brytyjczyków opowiedziało się za odesłaniem Polaków do kraju, na murach zaczęły pojawiać się antypolskie hasła, zaś na ulicach wznoszono okrzyki: „Polacy, precz do domu!”. Za granicę odsyłano tych, którym w ogromnej mierze zawdzięczali niepodległość. Gdy Brytyjczycy byli w potrzebie, odznaka Dywizjonu działała na nich jak magnes. Co więcej, nie jeden był w stanie się o nią pobić. Tym razem, na jej widok, lwia część zdradzieckich Anglików, reagowała szyderstwem i kpiną. Owszem, byli i tacy politycy, którzy nie tolerowali panującego na Wyspach rasizmu wobec bohaterskich Polaków. „Wątpię, czy czynniki urzędowe (
) zdają sobie sprawę, jak wielu szykan doznali [Polacy] (
). Napastuje się ich, gdziekolwiek się pojawią”. Niewielu spośród polskich lotników pozostało w Anglii. Zdecydowaną większością z nich pomiatano na rynku pracy, stąd musieli się chwytać pracy na własny rachunek, zwłaszcza w rolnictwie.

„Jeszcze niedawno cieszyłem się przesadnym prestiżem i histerycznym uwielbieniem (
). I oto nagle stałem się śmieciem, którego wszyscy chcą się pozbyć – bezużytecznym, uciążliwym, wręcz szkodliwym. Bardzo trudno to było znieść” – wspominał polski pilot, jak bolała i gniewała go nagła zmiana postawy Anglików.

„Nigdy więcej polskich szkodników” (2016)

W sierpniu bieżącego roku, cała Polska usłyszała o morderstwie na 40-letnim Polaku. Fizyczna agresja wymierzona w naszych rodaków, nie zamknęła się w odosobnionym akcie z Harlow. Brutalne pobicia są zgłaszane przez Polaków na policji. Ta jednak, słysząc że ma do czynienia z „Polaczkiem”, najczęściej odmawia przyjęcia zgłoszenia o pobiciu.

Kilka tygodni temu samochód mieszkającej w Edynburgu Marleny został obrzucony jajkami, zaś nią samą obrzydliwymi, rasistowskimi inwektywami. Pokrzywdzona czekała na interwencję policji przez osiem godzin słysząc w słuchawce „To tylko jajka i wyzwiska”.

– Teraz to są jajka, ale nie wiadomo co będzie dalej – powiedziała zgłaszająca przestępstwo, na co policja nie zareagowała.

W czasie, gdy funkcjonariusze odsyłali ją z kwitkiem, grupa oprychów dewastowała jej samochód i wyzywała od „pieprzonych” Polaków.

Dosłownie kilka dni temu, na zgłoszenie brutalnie pobitej Polki na lotnisku w Anglii nie odpowiedzieli obecni tam policjanci. Inaczej było w przypadku Afrykanki, która tego samego dnia prosiła stróżów prawa o interwencję.

Na Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Hammersmith czy polskich sklepach można odnaleźć napisane sprejem słowa „Polacy do domu”. Te same, które w 1946 dedykowano bohaterskim, polskim pilotom.

– Niemal codziennie słyszę w pracy o wyzwiskach, a nawet pobiciach Polaków. Mimo pięknych słów polityków, nikt nie chce się zainteresować sprawą. Nawet odnoszę wrażenie, że policja współpracuje z rasistami – obawia się mieszkający od dziesięciu lat w Londynie Krystian.

Nasz rozmówca twierdzi, że niczym nie uzasadnione zachowania o charakterze ksenofobicznym czy rasistowskim, spotęgowały się po Brexicie.

– Nie wiem skąd tyle agresji wobec Polaków. Polacy nie obijają się w Anglii. Pracują dla dobra tego kraju. Tymczasem wydaje się, że hołubi się czarnoskórych i islamistów, którzy w dużej mierze zdzierają z państwa socjal, obijając się przy tym dniami o nocami – mówi Krystian, którego są potwierdzeniem słów Jaydy Fransen z wywiadu dla Polski Niepodległej.

Wielu Polaków mieszkających w Anglii, wręcz boi się o swoje życie. Poza wulgarnymi okrzykami czy napisami na muraxh, wzbudzają w nich lęk drukowane ulotki z napisami: „Nigdy więcej polskich szkodników” oraz „Wrócić do domu polskiego szumowiny” (pisownia oryginalna – przyp. red.).

– Wieczorem wychodzę z domy tylko z chłopakiem. Najzwyczajniej boję się o swoje życie. W Polsce nie ma dla mnie pracy w zawodzie, dlatego muszę tu zostać – mówi Katarzyna, pracująca w Debry od 5 lat.

„Zabraliśmy ci dzieci, ale masz się nie przejmować” (2016)

Angielski rasizm nie kończy się na atakach fizycznych i wyzwiskach. Polacy mieszkający na terenie Wielkiej Brytanii zmagają się z tamtejszą opieką społeczną (Social Service), a konkretnie z odbieraniem polskich dzieci.

Odbieranie dzieci Polakom przez Social Service stało się plagą. Powody odbierania dzieci w zdecydowanej większości są fingowane lub artykułowane jako „prawdopodobieństwo”. A to za niewyjaśnionego guza na głowie 2-latki, a to za krostki na genitaliach 5-latka, a to za pozostawienie samego dziecka w domu, a ma już przecież 11 lat, a to za klapsa czy brud w mieszkaniu


– Stwierdzono, że prawdopodobnie mogło dojść do potrząśnięcia mojego dziecka, aczkolwiek nikt nie jest w stanie tego stwierdzić – mówi Ewelina, mieszkająca w Anglii matka jedenastomiesięcznego dziecka.

W wyniku wymyślonego „potrząśnięcia dzieckiem”, mającego świadczyć o agresji w rodzinie Eweliny, dziecko do tej pory jest ciągane po różnych rodzinach zastępczych, zaś sąd zdecydował o konieczności zupełnej separacji dziecka od matki, gdyż „istnieje ryzyko porwania niemowlaka do Polski”.

– Już nie wiem co mam zrobić, by odzyskać syna – rozpacza Ewelina.

Pokrzywdzona matka zwraca się do wszystkich możliwych instytucji, wręcz błagając o pomoc. Bez skutku.

Podobny problem ma Karolina, której w zeszłym roku odebrano trójkę synów. Rzeczywiście, rodzina przechodziła kryzys, jednak należy go sklasyfikować w kategorii rodzinnych kłótni i nieporozumień. Opieka społeczna wykorzystała okazję i pod pretekstem rzekomej „patologii” w rodzinie, matkę aresztowano, a dzieci oddano do rodzin zastępczych.

– Wiem, że zabraliśmy ci dzieci, ale masz się nie przejmować – usłyszała od Karolina od pracownika Social Service.

Haniebny proceder odbierania polskich dzieci trwa w najlepsze, a Social Service polskim rodzinom gotuje piekło. Wspomniane przypadki nie są odosobnione. Są ich dziesiątki, a historie nie są zmyślone przez rodziców, którzy nie potrafili się zająć swoimi pociechami. Polscy politycy, podobnie jak media, zdają się lekceważyć problem. Jedynie partia Kukiz’15, 12 września zorganizowała konferencję Parlamentarnego Zespołu „Dobro dziecka jako cel najwyższy”, w którym podjęto pod dyskusję problem odbieranie dzieci polskim obywatelom za granicą. Niestety, konferencję zignorowała czwarta władza i parlamentarzyści.

Dlaczego Polacy?

Trzeba mieć na uwadze, że pracownicy socjalni „wybiórczo” i nie przypadkowo traktują rodziców. Swego czasu w Wielkiej Brytanii było głośno o hindusie, który syna bił kijem, a jedyną konsekwencją jaka spotkała ojca, było odesłanie na specjalny kurs rodzicielski. Tymczasem w przypadku Polaków, dzieci są odbierane niejako z automatu, na podstawie nawet najbardziej błahych i niedorzecznych przesłanek. Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki, zapytać należy dlaczego problem zabierania dzieci dotyka właśnie Polaków?

W pierwszej kolejności jest to efekt lewicowego fundamentalizmu, mającego na celu rozbijanie rodzin, wznoszonych na chrześcijańskich wartościach, z którymi identyfikowani są mieszkańcy Europy Środkowo-Wschodniej. Służy temu między innymi przydzielanie dzieci do wysoko sytuowanych związków gejowskich, czego niedawno doświadczyła dwójka dzieci pokrzywdzonej Rumunki.

Rodziny zastępcze nie są przypadkowe. Bardzo często są to właśnie homoseksualiści, którzy odczuwają w sobie potrzebę rodzicielstwa oraz kobiety, które dokonały w przeszłości aborcję, teraz zaś mając problem z zajściem w ciążę.

Ponadto, haniebny proceder odbierania dzieci podyktowany jest względami finansowymi. Angielskie rodziny zastępcze, za wychowywanie odebranego dziecka otrzymują około 2400 funtów miesięcznie i mają zniżki podatkowe, zaś pracownicy Social Service, za każde odebrane dziecko dostają premię.

Na tym nie koniec. Zapytać można, dlaczego dyskryminacja dosięga jedynie dzieci imigrantów z Europy Środkowo-Wschodniej, nie zaś na przykład islamistów. Odpowiedzi są dwie, niczym naczynia wzajemnie ze sobą połączone. Polskie dzieci są „w cenie”. Proszą o nie kandydaci do rodzicielstwa. Grzeczne i dobrze wychowane są w stanie spełnić marzenie niejednego rodzica zastępczego. Ponadto, jakakolwiek dyskryminacja wyznawców Allaha, skończyłaby się międzynarodowym skandalem. Za pokrzywdzonymi muzułmanami opowiedziałby się tabun lewackich organizacji. Inaczej w przypadku Polaków. Rząd Beaty Szydło zdaje się nie dostrzegać problemu, nie mówiąc już o brytyjskich politykach, instytucjach i mediach. Polskie dzieci to czysty zysk, a odebranie ich rodzicom to dla Social Service jedynie mała, opłacalna igraszka.

List do Prezydenta RP

Zrozpaczeni Polacy, którym odebrano dzieci, postanowili napisać list do Prezydenta RP Andrzeja Dudy, w którym niemalże przez łzy błagają go o pomoc.

– Tego co czujemy nie sposób opisać zwykłymi słowami. W naszej sprawie pukamy w kolejne drzwi urzędów z nadzieją, że końcu znajdzie się ktoś kto je otworzy, zaprosi do środka i zaoferuje skuteczną pomoc. Jak dotąd wszelkie nasze działania są bezowocne, a nasze dzieci pozostają z dala od naszych rodzin i domów – napisali w liście.

Autorzy listu tłumaczą, że z Ojczyzny do Wielkiej Brytanii wygnała ich bieda, wszak teraz chcieli by do niej wrócić, jednak nie sami, ale ze swoimi pociechami.

– Codziennie rozmyślamy o krzywdzie naszych pociech, które zabrano z naszych domów i są pozbawione stałego kontaktu z nami. Marzymy tylko o tym, by móc przywrócić im dzieciństwo – piszą rodzice.

Tłumacząc na czym polega wszechobecna dyskryminacja ze strony Social Service, kończą apel słowami:

– W imieniu utraconych polskich dzieci nie będzie protestował nikt, przecież ich głosów nie słychać, a my nie potrafimy temu zaradzić. My rodzice, BŁAGAMY WAS O POMOC. W imieniu naszych dzieci – kończą list zrozpaczeni Polacy.

Miejmy nadzieję, że po lekturze tego dramatycznego apelu, Andrzej Duda podejmie właściwe działania, mając na względzie dobro polskich rodzin żyjących na emigracji.

Powtórka z historii (1946 i 2016)

Wydaje się, że historia zatoczyła koło. Jeszcze do niedawna, Polacu chwaleni za sumienność i wkład w rozwój Wielkiej Brytanii, po wyjściu z Unii Europejskiej, spotęgowały się nastroje rasistowskie wobec Polaków. Być może, podobnie, jak w 1946 roku, brytyjscy politycy ubolewają nad potęgującą się dyskryminacją Polaków. Cóż z tego skoro, w parze ze szlachetnymi wypowiedziami, idzie ciche wsparcie dyskryminacji brytyjskiej Polonii, w przeciwieństwie do hołubionej, a zarazem okradającej z zasiłków socjalnych, fundamentalnej islamskiej społeczności.

– Przestępstwa motywowane nienawiścią przeciwko jakimkolwiek społecznościom, rasom czy religiom nie mogą mieć miejsca w brytyjskim społeczeństwie – podkreśliła Theresa May na spotkaniu z Beatą Szydło.

Co nam ze słownych deklaracji, skoro nienawiść i rasistowskie akty są na porządku dziennym, a rządzący zdają się być na nie głusi, albo wręcz w nich partycypują.

– Analizując wszystkie ataki na tle ksenofobicznym, czy rasistowskim nie można uciec od wrażenia, że ktoś tym steruje. Polacy mieszkający na Wyspach zdobyli swoje miejsce w społeczeństwie i aspirują, by je poprawić. Komuś to przeszkadza i stąd tyle ataków i problemów z zachowaniem mieszkańców Wielkiej Brytanii – dla Polski Niepodległej mówi mieszkający w Londynie Piotr Szlachtowicz, dziennikarz portalu „The Nowy Polski Show”.

Próby pozbycia się harujących za pół pensji w brytyjskich magazynach i na zmywakach Polaków, znacznie się zdynamizowały. W 1940 roku, polscy lotnicy nieustraszenie walczyli o wolność i niepodległość Wielkiej Brytanii, zaś w XXI wieku, swoją morderczą pracą, gorliwością i hartem ducha przyczynili się do znacznego umocnienia gospodarki i rynku pracy. Historia się powtórzyła. Wyzwolona z unijnego jarzma i umocniona ciężko pracą Polaków Wielka Brytania, odwdzięcza się rasizmem, ksenofobią, pobiciami, obraźliwymi inwektywami i „porywaniem” dzieci. Nie wolno nam pozwolić, by Polacy mieszkający w Anglii, byli traktowani jako ludzie gorszej kategorii i pozostawieni sami sobie. Sprawę musimy nagłaśniać.

ekst ukazał się na łamach tygodnika Polska Niepodległa.
http://jacekmiedlar.pl/2017/01/12/zabie ... orka-z-46/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32218 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: "LEGALNY" HANDEL DZIEĆMI w UNII EUROPEJSKIEJ

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 26 sty 2017, 21:51

Sylwia Adamczyk pisze:Uwaga, w podkrakowskich miejscowościach ktoś próbuje porywać dzieci!
25/01/2017 17:19

Obrazek
Zdjęcie poglądowe; Jiafeng Wang / Unsplash
Ilustracja do artykułu Uwaga, w podkrakowskich miejscowościach ktoś próbuje porywać dzieci!

Władze gminy Liszki ostrzegają rodziców. W Nawojowej Górze ktoś ostatnio próbował wciągnąć dziecko do samochodu. Podobnych przypadków w okolicy mogło być więcej.

Jak podaje gmina Liszki na swoim oficjalnym profilu na Facebooku, ostatnio wśród mieszkańców pojawiło się więcej głosów dotyczących takich sytuacji. Do prób porwania miało dochodzić także w Bibicach i Bolechowicach. Jednak tylko przypadek z Nawojowej Góry został potwierdzony. Sprawa została zgłoszona na policję.

Próbę wciągnięcia dziewczynki do samochodu opisała na Facebooku jej matka. Według tej relacji, sprawcą miał być niski brunet z ciemnym zarostem, poruszający się czarnym volkswagenem.

Przechwytywanie5.PNG
(22.41 KiB) Pobrany 439 razy


- Apelujemy o czujność! Rozmawiajmy z dziećmi, przestrzegajmy je przed czyhającymi na nie niebezpieczeństwami. W przypadku zauważenia podejrzanych osób oraz pojazdów prosimy o niezwłoczny kontakt z policją - piszą władze gminy Liszki na Facebooku.

Nowe informacje w sprawie: Prawdopodobnie nie chodzi o porwania. W podkrakowskich miejscowościach może grasować pedofil [AUDIO]​
http://m.krakow.eska.pl/newsy/uwaga-w-p ... eci/353066
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

ODPOWIEDZ