Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Dyskusje z Ex-east'em

ex-east
Posty: 1069
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 85
Podziękował: 367 razy
Otrzymał podziękowanie: 1361 razy

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: ex-east » środa 02 kwie 2014, 22:02

baba pisze: Wybrałam definitywnie i ostatecznie. Tych ludzi i te rozmowy, które sprawiają mi PRZYJEMNOŚĆ. :)

Ten wątek tutaj sprowokowałaś i Ty między innymi po to, aby tylko osoby mające ochotę na dyskusję z Ex-eastem tu zaglądały. Skoro zaglądasz, to są powody ( były ?). A że te dyskusje nie są przyjemne dla CIEBIE , lecz mimo to je kontynuujesz to tylko należy się cieszyć. Praca nad sobą to nie jest głaskanie małego egoisty i Ty zdajesz się to rozumieć, czego nie o każdym człowieku można powiedzieć. Chylę tu czoła przed TOBĄ . Tak, przed Twoim JA. Bo jest uczciwe przed samą sobą.

W tzw innych tematach będę odnosić się (ewentualnie) do samej treści merytorycznej a nie do Ciebie bezpośrednio ani imiennie.

Jak uważasz i jak wolisz. Zawsze chodzi o merytoryczną treść. Ona i tylko ona otrzymuje odzew, nawet , jeśli zniekształconą poprzez filtr osobowości.

Nawiasem mówiąc to dość komfortowa sytuacja jak sądzę bo nie trzeba się przejmować tym że komuś się dowala i sprawia przykrość.

Takie poczucie spokoju wewnętrznego i braku chęci odwetu może być i Twoim udziałem. To, co się odzywa jako urażone JA -bo też się u easta to dzieje - to tylko informacja, że jest jeszcze coś do przepracowania, coś wcześniej nieodkryte, nieoświetlone. Z dystansu oglądane przestaje być osobiste, przestaje uwierać. Łatwiej się to rozpoznaje, kiedy zareaguje, a wtedy również łatwiej puszcza i przechodzi. Było i nie ma :)
I podobnież jak siebie traktuję innych. To, że komuś krzywda się dzieje, a nie miałem takiego zamiaru ( w gruncie rzeczy to nie da rady skrzywdzić Świadomości u "drugiego" pulsującej za oczami ), to jest odbiór subiektywny , a zarazem informacja dla tej osoby o konstrukcji jej samej.

Ja się przejmuję i tak zostanie.
Gdyby nie było osobistego przejmowania się , albo ono po prostu przemijało szybko, u każdego człowieka, to świat byłby dużo bardziej przyjaznym miejscem dla wszystkich. Wtedy miłość byłaby relacją tak oczywistą, jak czyste powietrze, którym się oddycha. Nie trzeba byłoby się tym przejmować. Ona by niosła jak fala niesie surfera. Lubienie ludzi byłoby naturalne, tak, jak lubi się tzw "swoje" ręce, czy nogi.

NIE interesują mnie Twoje interpretacje i osobiste wycieczki. Jeśli chcesz je dalej uprawiać to zapewne po prostu przestanę czytać wszystkie Twoje wartościowe również wypowiedzi i tyle.
Nie ma problemu, jeśli tak uważasz , to proszę. Problem jednak polega na tym, że konstrukcja pt JA zawsze i wszystko bierze osobiście do siebie jako wycieczkę, nawet , jeśli to jest lekarstwo. W chwili, kiedy wymiana zdań stanie się lekka, bez "trzepot" w głowie które wszystko biorą strasznie osobiście, to wówczas odczujesz na czym polega różnica. Ze mną tak było. W pewnym momencie prysnęły wytrzepotane bariery w głowie . Poczułem się jakbym przekroczył niewidzialną granicę. A potem stało się to naturalne.

I naprawdę dziękuję za pomoc. Nie jestem pewna czy jesteś tego świadomy ALE BARDZO mi pomogłeś. 8-)
Proszę. Ale nie Tobie pomoc nadeszła, miła. To, co się w Tobie dzieje to dopiero początek przebudzenia czegoś znacznie większego, niż Ty .
0 x



baba
x 116

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 03 kwie 2014, 07:48

Skoro zaglądasz, to są powody ( były ?).

Jeeeeeeeeee, ja bo uwielbiam walczyć po prostu. :D
Bardzo mnie to w końcowym efekcie wzmacnia, uspokaja, przywraca pewność siebie i dobry nastrój. TO jest właśnie ta Twoja pomoc za którą podziękowałam. Że w to wchodzisz i nie odpuszczasz. :P
Ale nie Tobie pomoc nadeszła, miła. To, co się w Tobie dzieje to dopiero początek przebudzenia czegoś znacznie większego, niż Ty .

Ja JUŻ jestem czymś większym a czy Ty to widzisz czy nie to Twój problem nie mój. A to dlatego, że dla mnie od zawsze:
Lubienie ludzi byłoby naturalne, tak, jak lubi się tzw "swoje" ręce, czy nogi.

Nigdy od tego nie odeszłam i nie muszę nigdzie wracać. Wystarczy że bardziej jeszcze będę lubić SIEBIE samą. Bo TYLKO niedobory w tym kawałku mnie ograniczają w lubieniu innych. 8-)
0 x



baba
x 116

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 03 kwie 2014, 19:17

East: W rzeczywistości to są dowody na siłę Więzi ( nie więzienia, jak to odczytują niektórzy ). To relacje są podstawą poczucia szczęścia i radości nawet, kiedy nie rozumiemy ( dowcipu ), a tylko dlatego, że inni się śmieją, to my też się włączamy :) .Jest to tak podstawowy mechanizm, że nawet się nad nim nie zastanawiamy uznając, że tak po prostu jest, podczas gdy to "po prostu" jest ważniejsze, niż jakakolwiek indywidualna cecha. To właśnie relacja, poczucie Więzi, zapewnia pokój między ludźmi, czego żadna indywidualność nie jest w stanie dokonać.


No Słońce jak Ci tak więzi z innymi ludźmi brakuje to po prostu BĄDŹ MIŁY dla nich. ;)
0 x



ex-east
Posty: 1069
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 85
Podziękował: 367 razy
Otrzymał podziękowanie: 1361 razy

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: ex-east » piątek 04 kwie 2014, 10:09

W temacie, z ktorego wyciagnelas te wypowiedz rozmawiamy o FAKTACH naukowych i ich znaczeniu, a nie dokonujemy psychoanalizy easta. Napisany komentarz odnosi sie merytorycznie do tresci cytowanych fragmentow. Przeniesienie go tutaj jako podporki, by "wykazac" zakladane braki easta ( pomijajac juz z jakich pobudek ), jest czyms, co Ciebie najwyrazniej "uwiera". Ciagle podchodzisz do tematu od strony JA-OBIEKT , ktoremu wiez ma sluzyc. Dowody naukowe swiadcza o tym, ze obiekty nie sa odlaczone, a tylko "rozregulowane", kiedy stawiaja SIEBIE w centrum Wszechswiata. To jest pozorne centrum, kurzy dolek.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12116 razy

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 04 kwie 2014, 10:13

o tych dołkach, to też gdzieś słyszałem... :D



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



baba
x 116

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 04 kwie 2014, 10:42

ex-east pisze:W temacie, z ktorego wyciagnelas te wypowiedz rozmawiamy o FAKTACH naukowych i ich znaczeniu, a nie dokonujemy psychoanalizy easta. Napisany komentarz odnosi sie merytorycznie do tresci cytowanych fragmentow.

Gdybym uznała Twoją wypowiedź za merytoryczną to w temacie bym w ten sam sposób odpowiedziała. Twój komentarz w moim odczuciu nie jest merytoryczny. Jest wyrazem Twojej bezustannej tęsknoty do Więzi, tylko kierunki Ci się jakby moim zdaniem troszkę pomyliły. Największą ze wszystkich możliwych rozkoszy jest odczuwanie więzi z innymi ludźmi. Braterstwo.

To wcale nie jest trudne East. Ludzie są wspaniali i łatwo ich kochać. Ty też jesteś wspaniały i nikomu tego nie musisz udowadniać swoją "lepszością". 8-)

East ma jakieś powody żeby się obawiać psychoanalizy? :P

A Twoje rozregulowane obiekty nie przestaną być takie dopóki nie zaczniesz ich inaczej spostrzegać. Bo przyrasta to co zauważamy. To jest odpowiedź Więzi w naszym życiu. I z całą pewnością nikomu nie pomożesz metodą pomniejszania go. To sposób tylko dla tych którzy mają dość siły żeby zawalczyć z przeszkodą. Słabszym można pomóc tylko wsparciem.
0 x



ex-east
Posty: 1069
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 85
Podziękował: 367 razy
Otrzymał podziękowanie: 1361 razy

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: ex-east » piątek 04 kwie 2014, 12:41

Baba, mozna zajmowac sie iluzja, ktora opiera sie , co nazywa pomniejszaniem, uraganiem, albo nawet obrazaniem siebie, ale to syzyfowa praca, kompletnie bez sensu, kiedy zwracac sie do Osoby uczepionej wyobrazen o sobie. To oczywiste, ze osoba nie odpusci, a nawet na odwrot, bedzie zachecac do powrotu do stada. Dlatego tresci nie kieruje do osoby, ale tej przestrzeni za oczami, za osoba. Ta przestrzen oczekuje na znak, ze jest widziana , rozpoznawana i zapraszana z "zewnatrz", do przejawienia sie przez Ciebie.
I masz racje, Wiez jest i nic jej nie jest w stanie umniejszyc. Jednakze ona sama, jako fragment obdarzony wolna wola, moze dokonac czasowego samoodzielenia sie i po prostu uwierzyc w to swoje postrzeganie swiata.
W pewnym momencie przebudzenia czlowiek postrzega pozornie oddzielone dwa poziomy rzeczywistosci. Ten, ktory zostal na zasadzie umowy spolecznej powolany do istnienia przez podzielone fragmenty, oraz ten glebszy, na ktorym zadnego oddzielenia nie ma. Nie ma, ale zeby to odczuc, a nie tylko teoretycznie o tym rozwazac, to trzeba uwaznie rozejrzec sie po tak zwanym swoim zyciu.
Tutaj to przynioslo ogromne zmiany. Okolica zielona, otoczenie przyrody i fantastyczni ludzie z ktorymi, jak w piosence Marysi Sadowskiej - NIC NIE UWIERA. To samo zycie pokazuje efekty. To tyle, jesli chodzi o Twoje dobre rady, za ktore bardzo dziekuje i zycze Tobie milego dnia :-)
0 x



baba
x 116

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 04 kwie 2014, 17:01

Przemyślę to East.
Niby mówisz słowa z którymi się zgadzam.
Nie rozumiem dlaczego akurat TWOJE słowa wywołują we mnie złość.
Kiedy słyszę te same słowa od innych ludzi czuję radość itp emocje.
Wiesz o co tu biega?
Mam uczucie że Ty mnie nie lubisz.
Dlatego od Ciebie nie chcę - czuję że mi szkodzą.

Myślę, że masz duży wgląd w tzw naturę rzeczy. I z tego co mówisz dużą zdolność kreacji w najbliższym otoczeniu. Ale z emocjami to chyba coś u Ciebie nie halo. Z akceptacją i zrozumieniem LUDZI. U mnie na pewno jest nie halo, jestem dwubiegunowa, w terapii itd. Ale zdrowe emocje zdrowych ludzi mnie prostują, przywracają spokój i tzw łagodność. Czuję to po prostu. Twoje do tych nie należą, dobrze niech Ci będzie nie rozpoznaję ich tak. Tak sobie myślę, na wypadek gdyby w tym co mówię było trochę prawdy. To poprawiając swoje emocje mógłbyś mieć dużo większy wpływ na świat niż to co próbujesz osiągnąć sposobem nauczania. Nie wiem, trudno mi się z Tobą dogadać, może obejrzyj ten film z Nauki cudów, tam gość dość dokładnie tłumaczy o co chodzi i jest to zgodne z Twoimi poglądami choć "od strony" naukowca zapodane. 8-)
0 x



ex-east
Posty: 1069
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 85
Podziękował: 367 razy
Otrzymał podziękowanie: 1361 razy

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: ex-east » piątek 04 kwie 2014, 20:38

baba pisze:Przemyślę to East.
Niby mówisz słowa z którymi się zgadzam.
Nie rozumiem dlaczego akurat TWOJE słowa wywołują we mnie złość.
Kiedy słyszę te same słowa od innych ludzi czuję radość itp emocje.
Wiesz o co tu biega?
Mam uczucie że Ty mnie nie lubisz.
Dlatego od Ciebie nie chcę - czuję że mi szkodzą.

Nie to, że Ciebie nie lubię. Ani lubię, ani nie lubię. Jesteś fajna, zabawna, masz lekkie pióro. Ale to tylko takie atrybuty , koloryt kwiatka. Jest coś w Tobie pięknego - ten upór mimo odczuć :D

Istota kwiatowego piękna nie leży w kształcie, kolorze ani zapachu, lecz w tym, że to istota kwiatu komunikuje się pozazmysłowo z wnętrzem człowieka i te dwie fale zaczynają rezonować. Obecnie miliardy listków rozwija się na drzewach, każdy inny, niepowtarzalny, ale nie skupiamy się na jednym liściu, tylko na istocie drzewa budzącego się na wiosnę w nowych szatach i to wybudza wewnętrzną radość taką zupełnie wolną od ocen, taki śmiech dla samej radości. Tym jest właśnie zgoda na treść słów które płyną , mimo, że nie ma zgody na OSOBĘ.

Dlatego od Ciebie nie chcę - czuję że mi szkodzą

Kiedyś prowadziłem długie dysputy z kimś, kto budził we mnie dokładnie takie same spięcia. WE MNIE. One szkodziły MI - dokładnie takie same miałem odczucia , które masz Ty.
I zaszkodził MI. :lol:
Nie przestałem drążyć tematów z nim omawianych, aż olśniło, że jedyną przeszkodą zrozumienia i przyczyną jednocześnie tego odpychania, jestem JA SAM. Coś pękło.
Teraz ten człowiek jest moim przyjacielem, co nie znaczy, że cały czas jest milusi. Jego słowa potrafią ciąć głęboko i nieprzyjemnie, bo właśnie to, czego dotykają we mnie przestaje być ukryte, wypływa na powierzchnie, zaczynam to widzieć i pracować z tym. To jest trochę jak z gorączką - organizm wysyła sygnał. Nie dlatego, żeby siebie wykończyć, tylko aby przestawić całą gospodarkę energetyczną na inne tory, takie, na których inwazja nie ma szans się utrzymać.
A ten człowiek, o którym piszę, wiesz, pomimo, że jego słowa ranią, to bije od niego też ogromne ciepło. Miałem to szczęście, że mogłem rozmawiać z nim osobiście, bo ludzie, którzy natykają się na niego w sieci odbierają go tylko poprzez to co w nich samych szarpie, a nie poprzez inne zmysły takie jak wzrok , słuch, czy zapach. I jeszcze to COŚ , czym zachwyca tak jak kwiat :D

Myślę, że masz duży wgląd w tzw naturę rzeczy. I z tego co mówisz dużą zdolność kreacji w najbliższym otoczeniu.
To nie ja, to natura rzeczy tak działa i się przejawia w taki, a nie inny sposób. Nie uwiera.

Ale z emocjami to chyba coś u Ciebie nie halo. Z akceptacją i zrozumieniem LUDZI.
Kiedy zaczynam emocje traktować osobiście, kiedy zaczynam oceniać jak rozumiem ludzi (albo czemu ich nie rozumiem ) , to automatycznie uruchamia się JA. Bo Ty tak, to Ja oddam w ten sposób. I nie jest wolna od tego wymiana zdań na forum, lecz jednocześnie widząc te zależności i jak to się dzieje , mija ma potrzeba egzaltowania się emocjami. One nie znajdują oparcia we mnie, bo ja to tylko tymczasowa konstrukcja w reakcji na TY.

I powiem Ci dlaczego TY odczuwasz niechęć , a nie wiesz skąd się to bierze. Dlatego, że konstrukcja wewnętrznego bota baby zaczyna się bronić . Słowa nie odpychają, ale brak za nimi tego Myśliciela myśli , a Twoja Konstrukcja tego nie może przyjąć. Musi odepchnąć, otorbić się, lub ostatecznie wykreować dla siebie OSOBĘ po drugiej stronie ekranu. I to taką, od której trzeba uciekać i którą trzeba negować. To zrozumiałe reakcje obronne , ale powstają tylko w umyśle i zauważ, że niosą wielki komunikat : przestań go czytać , nie słuchaj go.

To poprawiając swoje emocje mógłbyś mieć dużo większy wpływ na świat niż to co próbujesz osiągnąć sposobem nauczania.
Nie ma ambicji zmieniania świata. To świat zmienia mnie, jeśli już. Jest za to dzielenie się rozpoznaniem, które - jak zwał tak zwał - możesz nazwać nauczaniem. Nie robię tego na przykład w pracy, ale też nie bawię się w takie egotyczne gierki jak współpracownicy między sobą . Oni nie odczuwają negatywnych emocji w pracy ze mną. Dużo się śmieją, żartujemy, czasem robią mi kawały, a ja tego nie odbieram osobiście i to im się podoba. Jest luuz. I wtedy widzę, że nawet bez rozmów takich, jakie my tu prowadzimy, spod osobowości (kolegów z pracy) wypływa ciepło, harmonia, współpraca, akceptacja bo to się uruchamia "we mnie".

Nie wiem, trudno mi się z Tobą dogadać,

No ze MNĄ to się raczej nie dogadasz :D
0 x



baba
x 116

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 04 kwie 2014, 21:01

Aaaaa, wiesz East już mi się nawet czytać nie chce, sorek, znudziło mi się. :)
0 x



baba
x 116

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: baba » poniedziałek 07 kwie 2014, 07:10

Przeczytałam sobie to na spokojnie East i powiem tak.
To co mówisz przemawia do mojego rozumu bo rozum to już zna. Ale sercem czuję fałsz jakiś. I czuję gniew.
I myślę sobie, że jeśli masz takiego człowieka, który cię rani i łamie podkarmiając ciepełkiem i dobrze Ci z tym to szerokiej drogi kolego.
Ja wolę sama być swoim nauczycielem bo tam gdzie się wybieram żaden ludzki nauczyciel mnie doprowadzić nie może, musiałby tam być.
Więc powiem tak. Wolę zaufać samej Więzi. Bezpośrednio.
0 x



ex-east
Posty: 1069
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 85
Podziękował: 367 razy
Otrzymał podziękowanie: 1361 razy

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: ex-east » wtorek 08 kwie 2014, 11:41

szerokiej drogi baba. Ciekawe dokad zabierze Ciebie to glaszczace Cie po glowce JA. Zapewne tam, gdzie bedzie mu dobrze i wygodnie lecz to jeszcze nie oznacza, ze jest dobrym nauczycielem.
0 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » wtorek 08 kwie 2014, 12:51

ex-east -

Dużo się śmieją, żartujemy, czasem robią mi kawały, a ja tego nie odbieram osobiście i to im się podoba. Jest luuz. I wtedy widzę, że nawet bez rozmów takich, jakie my tu prowadzimy, spod osobowości (kolegów z pracy) wypływa ciepło, harmonia, współpraca, akceptacja bo to się uruchamia "we mnie".


Bo na tym polega tzw. humor angielski, niezrozumialy dla wielu innych narodow, widac dostosowales sie jakos, bo w moich oczach sprawiasz wrazenie raczej ponuraka-melancholika. Widac w Twym rozwoju duchowym wlasnie tego Ci brak, tych "kawalow" ;)
0 x



baba
x 116

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 08 kwie 2014, 12:58

ex-east pisze:szerokiej drogi baba. Ciekawe dokad zabierze Ciebie to glaszczace Cie po glowce JA. Zapewne tam, gdzie bedzie mu dobrze i wygodnie lecz to jeszcze nie oznacza, ze jest dobrym nauczycielem.

Dzięki East. Na razie nie narzekam na efekty podróży choć tego "głaskania" jakoś mało odczuwam. :roll:
0 x



Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2674 razy

Re: Dyskusje z Ex-east'em

Nieprzeczytany post autor: goratha » niedziela 26 kwie 2015, 23:39

to nie dyskusja z ex-eastem. To watek o kobietach, jakie sa, jakie powinny byc[ glownie w oczach panow] . I jakie nie powinny byc, zwlaszcza w swoich oczach. Ale nie tylko ;)

Obrazek
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12116 razy

Re: WOJNA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 12 sie 2016, 21:45

Jeśli media milczą, to widocznie mają w tym jakiś cel...
Media służą do rozpowszechniania istotnych informacji, bądź ich tuszowania, jedne i drugie mają na celu kierowanie naszych myśli w jakimś kierunku.

Jeśli dowiadujemy się, że na teren wrogiego nam państwa, przywożone są chordy zdeprawowanych osobników, to powinniśmy się cieszyć.
Jeśli policzymy wszystkie straty, jakie nas dotknęły w ostatnich stuleciach, to my POLACY powinniśmy sponsorować podobne loty.

Za zlikwidowanie całego przemysłu, za zlikwidowanie stoczni, górnictwa i innych dziedzin naszej gospodarki możemy przypieczętować akt zdominowania EUROPY przez muzułmanów.

Słowianie są i będą potęgą, czy to się podoba komuś czy nie... :D



Pozdrawiam - Thotal :)
1 x



ex-east
Posty: 1069
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 85
Podziękował: 367 razy
Otrzymał podziękowanie: 1361 razy

Re: WOJNA

Nieprzeczytany post autor: ex-east » sobota 13 sie 2016, 19:05

Thotal pisze:To, w co wierzyli "poddani" zostało zdeptane stopami nachodźców. Demoralizacja przekroczyła tyle progów, że powrotu do spokojnego bytu już nie ma.
nie wierz w to . To ludzie tworza klimat w jakim sie poruszaja, tworza kraj i spoleczenstwo jako takie. Mimo obecnosci bardzo wielu "nachodzcow" wciaz wiecej tu tubylcow, ktorzy jako pierwsza rzecz ucza sie tutaj szacunku do Kraju i Krolowej. Nigdy nie zniszczyli swojego Dziedzictwa ,a slady powiazan z zamierzchla historia sa tutaj obecne na kazdym kroku. Nigdzie nie widzialem tez takiego zamilowania do "staroci" jak tutaj. Oto na podjezdzie do pubu na wiosce polozonej tuz przy kamiennych kregach zaparkowal parowy walec !! - podszedlem aby obejrzec bo oczom nie wierzylem. Taki zabytek na wsi ? Co tu robil ? - nie , to nie byl zabytek, tylko ... pojazd uzytkowy :)) ( wyjasniono mi ). i rzeczywiscie nosil oryginalna rejestracje , a kierowca tego walca zrobil sobie po prostu przerwe w pracy na lunch ;) . W porcie pracuje jeszcze najstarszy i jedyny zachowany na swiecie 35cio tonowy dzwig na pare, a tuz obok niego parowy holownik Myflower - jedyny taki jeszcze w sluzbie na swiecie. W suchym doku "zaparkowal" jako muzeum najwiekszy przed Titanikiem parowy transatlantyk ktorego wrak sciagnieto az z Falklandow ( gdzie podczas wojny sluzyl swoimi blachami do naprawy uszkodzonego krazownika JKM ) - wydajac na ten cel ogromne pieniadze ( sciagnieto go na pontonie przez Atlantyk ) bo nazywa sie GREAT BRITAIN, a tutejsi nie zostawiaja swoich i nie zapominaja.
Odrestaurowany wrak do dzis poraza swoim splendorem i zachwyca .
Nic sie nie skonczylo, wszystko ma tu swoja kontynuacje i brexit jest wyrazem wyboru tej kontunuacji i stylu zycia do jakiego przywykli Brytyjczycy.
KRÓLESTWO się skończyło, koloniści są w tym samym sektorze co tubylcy, a tubylcy mają prawo czerpania zysków z kolonizatorów.
To dlatego Królowa wie że lepiej wyjechać i pogodzić się z myślą o końcu tych czasów...
Krolowa wyjechac ? nigdy to sie nie stanie.
Krolestwo wlasnie zaczyna odzyskiwac powoli swoja niezalezna pozycje w swiecie mimo, ze bedzie to kosztowalo troche wyrzeczen, ale zwyczajnie ludzie tutejsi wierza bezgranicznie w swojego funta, ktory wywodzi sie z czasow Pierwszej Ziemskiej Cywilizacji. JEST waluta zestrojona z Planeta i z pradawna wiedza. Europa sie skonczyla a Europejczycy tkwiac w swym marazmie i wzorcach obcych bez wartosci , tonac beda jeszcze wieszczyc upadek Krolestwa . Historia pokaze kto ma racje.
1 x



ex-east
Posty: 1069
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 85
Podziękował: 367 razy
Otrzymał podziękowanie: 1361 razy

Re: Operacje "fałszywej flagi"-NWO-Projekt Blue Beam

Nieprzeczytany post autor: ex-east » niedziela 28 sie 2016, 00:16

grzegorzadam pisze:
Myślisz @GA, że fundacje w Moskwie zadziałają tak jak u nas?

Nie, Soros ma nawet zakaz, Putin go pogonił i bardzo dobrze (.. ) Był ostatnio nieten-jachu, Putin go nie wpuścił,

Swiat naprawde oszalal , jesli za wzor poprawnosci zachowan stawia sie oficera KGB na stanowisku Prezydenta. W niedzielnej szkolce KGB zapewne uczyli Wodzusia przeprowadzac staruszki przez ulice , spiewac ladnie bud wsiegda budiet solnce i zadnych tych zlych rzeczy o ktorych wiemy z ksiazek Slozenicyna, a w gulagach to diably palily ludzmi pod kotlami , a nie bezpieka przeciez.
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11709
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 73
x 570
Podziękował: 27485 razy
Otrzymał podziękowanie: 17707 razy

Re: Operacje "fałszywej flagi"-NWO-Projekt Blue Beam

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 28 sie 2016, 00:43

Otóż, miłośniku królowej angielskiej, są poglądy, że najwięcej krzywd narodowi polskiemu wyrządzili
'anglosasi' i Niemcy oraz naród wybrany w Rosji, Stalin przegonił ich do Polski w 1944, cwaniaczek, resztę można doczytać.. :

https://youtu.be/ExO_sPsvvW4
https://youtu.be/H63wL6GDsYA?list=PLZJ_elU0AU3SiErC93rEv44u-cBIPRJjT

Jesteś mocno zacietrzewiony w stosunku do 'russkich', to dużo wyjaśnia..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11709
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 73
x 570
Podziękował: 27485 razy
Otrzymał podziękowanie: 17707 razy

Re: Operacje "fałszywej flagi"-NWO-Projekt Blue Beam

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 28 sie 2016, 01:35

a w gulagach to diably palily ludzmi pod kotlami , a nie bezpieka przeciez.

Diabły, można tak powiedzieć:
Z książki Henryka Pająka: katechizm Żyda w byłym Związku Sowieckim

Prace autora można zamówić w Wydawnictwie Retro pod numer telefonu: 81 50 30 616.

Obrazek
Fragment zaczerpnięty z książki Henryka Pająka pt: „Ostatni transport do Katynia”.

Ten tekst był opublikowany w Tel Avivie w 1958 r., ale nie ukazał się w oficjalnej prasie w Rosji. Tekst zawiera rady dla Żydów co do postępowa­nia także w byłym Związku Sowieckim, odpowiednie do osiągnięcia syjoni­stycznych celów.

Tekst z kilkoma niewielkimi zmianami w zależności od kraju, mógłby służyć jako instrukcja dla syjonistów dotycząca ich stosun­ku do gojów w jakimkolwiek kraju, w którym zamieszkują.

Żydzi!

Kochajcie się wzajemnie, pomagajcie jeden drugiemu.

Pomagajcie sobie nawet jeśli się nienawidzicie!

Nasza siła spoczywa w jedności. Jedność jest dowodem naszej pomyśl­ności, to nasze zbawienie i dobrobyt. Wiele narodów zniknęło po rozprosze­niu, ponieważ nie posiadały one jednoznacznego programu działania ani po­czucia braterstwa. Ale my, dzięki naszemu poczuciu kolektywizmu, idziemy przez wieki i trwamy wśród innych narodów. Ciągle jesteśmy nienaruszeni, rozmnożyliśmy się i wzrośliśmy w siłę. Jedność jest celem, ale jest także spo­sobem na osiągnięcie celu. Jedność jest tym, o co musimy walczyć. Reszta jest tylko pochodną i przyjdzie automatycznie.

Pomagajcie sobie wzajemnie i nie obawiajcie się oskarżeń o nacjonalizm i protekcjonizm. Ten nasz nacjonalizm jest naszym głównym narzędziem. Nasz nacjonalizm jest międzynarodowy i oto dlaczego jest wieczny.

Brama naszego nacjonalizmu otwarta jest dla żydów wszystkich narodów, wszystkich wyznań i wszystkich partii. Jedynym prawdziwym internacjona­lizmem jest ten związany z żydami więzami krwi. Wszystkie inne formy internacjonalizmu są po prostu zwykłą prowokacją i oszustwem. Działajcie na szerszą skalę w przyciąganiu do siebie ludzi, którzy są bliscy wam z racji urodzenia. Jedynie oni mogą zapewnić wam pożądane środowi­sko życiowe. Twórzcie wasze narodowe grupy specjalistów. Takie grupy decy­dują o wszystkim. Dzisiejsze grupy specjalistów będą jutro naszymi.

Każde laboratorium, każdy wydział uniwersytecki i każdy instytut musi stać się miejscem, gdzie nasze narodowe grupy specjalistów są tworzo­ne. Przygotujcie młodych żydów do pielęgnowania tradycji minio­nych pokoleń. Niechaj każde pokolenie gojów walczy z naszym systemem głębokiej obrony. Za każdym razem, kiedy starsze pokolenie znika ze sceny, musi być zastąpione przez jeszcze bardziej potężne zastępy młodych żydów, którzy otrzymali odpowiednie wykształcenie we właściwym czasie i stali się dzięki temu mocni.

Aby osiągnąć taki cel, nasza młodzież musi być lansowana na kierow­nicze stanowiska jak najwcześniej jest to możliwe, gdyż jest dojrzała i bły­skotliwa. Jeśli to nie jest zupełna prawda, to tak czy owak osiągną doświad­czenie piastując kierownicze stanowiska. TEN KTO DZIERŻY WŁADZE ZAWSZE MA RACJĘ. Musimy przekazać naszym dzieciom więcej niż sami otrzymaliśmy od naszych ojców, a nasze dzieci zachowując to, co od ojców otrzymały, dodadzą swoje osiągnięcia i z kolei przekażą swojemu potomstwu. Utrzymanie ciągłości z pokolenia na pokolenie jest naszą siłą, naszą trwało­ścią i naszą nieśmiertelnością2.

Świat jest bezlitosny i nie ma w nim miejsca na dobroczynność. Każ­dy naród jest twórcą swego własnego szczęścia. Nie naszą jest sprawą tro­ska o poziom wykształcenia narodu rosyjskiego. Jeśli nie dbają sami o siebie, dlaczego my mamy o nich się troszczyć? Nie naśladujcie przykładu Rosjan i Arabów, którzy są marzycielami żyjącymi nadzieją, że szczęście samo sie przytrafi. Nie oczekujcie żadnych szczęśliwych zbiegów okoliczności od ży­cia – naszym zadaniem jest tworzenie pomyślności przez nas samych.

Organizujcie własne grupy w celu niszczenia pogan3. Pamiętaj­cie, że wszystkie wysokopłatne, wpływowe i lukratywne stanowiska są dla naszego narodu ogromnym profitem. Pamiętajcie, że każdy goj, który osią­gnie nasz poziom, zachowuje stanowisko, które mogłoby należeć do kogoś z naszych. Twórzmy własne grupy po to, żeby goje nie byli w stanie przeszkodzić nam żyć według naszych własnych praw. Pozwólcie gojom spróbo­wać tworzyć ich własne grupy. Z trudem czasami im to się uda i z pewnością poróżnią się między sobą, zanim zdołają osiągnąć cokolwiek. Przyłożymy do tego swoją rękę.

ROSJANIE SĄ NIEZDOLNI DO MYŚLENIA DOGŁĘBNEGO, ANA­LITYCZNEGO, ALBO OSIĄGANIA GŁĘBOKICH SYNTEZ. SĄ JAK ŚWINIE ŻYJĄCE Z RYJAMI ZAGRZEBANYMI W BŁOCIE, NIE PO­DEJRZEWAJĄCE, ŻE NIEBO ISTNIEJE. Odczytują otaczające ich zjawi­ska w zbyt powierzchowny i dosłowny sposób. Nie widzą faktów jako kon­sekwencji biegu wydarzeń i nie potrafią zrozumieć wzajemnych zależności wydarzeń. Są niezdolni do myślenia, generalizowania i tworzenia pojęć abs­trakcyjnych. Dla nich wydarzenie to tylko wydarzenie, bez względu na to, jak często ma miejsce.

Nasza ideologia jest zasadniczo przeciwna tej gojowskiej. Goje uważają, że „mniej to lepiej ”, my natomiast mówimy, że „więcej to lepiej ”. Oni mówią: „Lepiej być biednym ale zdrowym, niż bogatym i chorym”, my mówimy: „le­piej być bogatym i zdrowym, niż biednym i chorym”. Oni mówią: „Dawanie jest tak przyjemne jak dostawanie”, my natomiast mówimy: „Dawanie może być przyjemne, ale otrzymywanie jest pożyteczne”. Oni uważają: „Postępuj zgodnie z prawem, bo jest to obowiązek”, my mówimy: „Działaj wbrew pra­wu, a ja okażę ci swoją wdzięczność”. Oni mówią: „Osiągnij zwycięstwo lub zgiń”, my natomiast mówimy: „Osiągnij zwycięstwo po to, żeby żyć, ale żyj żeby osiągnąć zwycięstwo”. Jaki to sens osiągnąć zwycięstwo, jeśli nie ma życia? Trzeba czekać, aż przeminie gorycz klęski – wszystko przyjdzie do tego, który potrafi czekać. Całą wiedzę i umiejętności, które są w ich posia­daniu, my także posiadamy. Oni nie potrzebują wyczuwać sprawy, które my znamy i wyczuwamy. Wszystko to co mają wyznacza granicę ich uzdolnień. Wszystko natomiast to co my mamy, jest naszym środkiem do osiągnięcia jeszcze więcej.

WSZYSTKO CO ONI POSIADAJĄ DZISIAJ JEST NASZE I JEST JE­DYNIE W ICH TYMCZASOWYM UŻYCIU. NASZYM ZADANIEM JEST ODEBRANIE IM WSZYSTKIEGO CO BÓG PRZEZNACZYŁ DLA NAS. Rosjanie są zacięci, ale nie są wystarczająco wytrwali, kiedy do­chodzi do osiągania celu. Są leniwi i to jest przyczyną tego, że zawsze się spieszą. Zawsze usiłują rozwiązać problemy za jednym zamachem. Poświę­cają małe sprawy dla większej, decydujące zadanie w osiągnięciu zwycię­stwa. Ale zarówno kiedy nie osiągają zwycięstwa w ogóle, albo osiągają zwy­cięstwo, to w obu sytuacjach ich zamożność się nie zmienia. MY STOSUJEMY TAKTYKĘ MAŁYCH ZWYCIĘSTW CHOCIAŻ NIE MAMY NIC PRZECIWKO WIELKIM ZWYCIĘSTWOM. MAŁE ZWYCIĘSTWO JEST TAKŻE ZWYCIĘSTWEM! Rosjanie nie mają pojęcia jak przewodzić, ani jak podporządkować się. Są sabotażystami z samej racji ich charakterystyki genetycznej. Rosjanie są zawistni i nie cierpią swoich kolegów, jeśli osiągają wyższy poziom od przeciętnych szarych mas ludzkich. Dajcie im szansę zniszczyć swoim kolegów, którzy osiągnęli sukces, a unicestwią ich z największą przyjemnością.

Żydzi! Zawsze działajcie jako rozjemcy, przyjmujcie postawę rozjem­ców, brońcie „nieszczęśliwych ludzi”, przeciwko którym występuje tłum, ale czyńcie to jedynie w takim stopniu, ażeby tylko uzyskać opinię dobrych i obiektywnych. Przy odrobinie opanowania można przejąć stanowisko oso­by, która nieco wcześniej była skrajnie wroga. Kiedy walczy między sobą dwóch Rosjan, to Żyd jest zwycięzcą. Ustawiajcie Rosjan przeciwko sobie i wzbudzajcie w nich zawiść wobec innych. Trzeba to robić zawsze, ale niepo­strzeżenie i subtelnie i działając pod przykrywką życzliwości. Niechaj walczą między sobą. Zawsze będziecie rozjemcami.

ROSJANIE NIE WIEDZĄ JAK WYZNACZAĆ SOBIE CELE. STAWIA­MY DLA NICH CELE, KTÓRE USIŁUJĄ ZREALIZOWAĆ. Rosjanie nie mają pojęcia, jak stawiać żądania, uważając to za poniżające ich. Ale jednako w każdym wypadku są naiwni i poniżeni. My mówimy: „Każde poniżenie jest błogosławieństwem, jeśli przynosi korzyść”. Można upokorzyć siebie po to, żeby zrealizować zamiar, a jest to także możliwe, że można upokorzyć sie­bie z godnością.

NIC NIE JEST NIEMORALNE, JEŚLI POMAGA NASZEMU LU­DOWI OSIĄGNĄĆ WYŻSZĄ POZYCJĘ I PROSPERITY CEL UŚWIĘCA ŚRODKI. Rosjanie są głupi i pospolici. Odwołują się do swojej głupoty i or­dynarności jako do uczciwości, przyzwoitości i moralnego postępowania. Nieudolność Rosjan do dostosowania się i zmiany postępowania w celu przystosowania się do sytuacji i ich niedostatek mentalnej elastyczności, jest charakteryzowany przez samych Rosjan jako „bycie wiernym samemu so­bie”, jako „trwanie przy zasadach”.

Goje są tak głupi i pospolici, że nie wiedzą nawet jak kłamać. Nazywają swój prymitywizm i głupotę uczciwością i przyzwoitością, chociaż są z natu­ry fałszywi i nieuczciwi. W czasach starożytnych goje odnosili się do ich pry­mitywnego zachowania jako do barbarzyństwa, w wiekach średnich nazy­wali to rycerskością, a później zwali to zachowaniem honorowym. Po prostu popełnili samobójstwo dla pustych zasad. Pozwólcie im postępować tak dalej! Oni są ograniczeni w swoich możliwościach i z tego powodu ustanawiają dla wszystkiego granice. Ale my mówimy: „Możliwości człowieka są nieogra­niczone, ponieważ człowiek zachowuje się stosownie do okoliczności!” Zawsze pamiętajcie o granicach, które goje sobie ustanawiają. Myślenie gojów zatrzymało się w obrębie tych granic i nie są w stanie oni ich przekroczyć. W tym właśnie leży ich nieszczęście, a nasza przewaga. Przemawiajcie i dzia­łajcie w sposób, którego ich moralność i ich pojęcie nie dopuszczają. Rób­cie rzeczy, które wydają się im nieprawdopodobne i niewykonalne. Nie będą wierzyć, że jesteście zdolni do słów i czynów, do których oni nie są zdolni.

Mówcie i działajcie w sposób pewny siebie, energiczny, napastli­wy, deprymujący i szokujący. Wytwarzajcie więcej wrzawy i więcej pustej retoryki i wypowiadajcie jak najwięcej kwestii, które są nie­zrozumiałe i pseudonaukowe. Twórzcie teorie, hipotezy, skłonności, nauki, praktyczne i niepraktyczne metody. Im bardziej fantastyczne, tym lepiej! Nie przejmujcie się tym, że nikt takich teorii nie potrzebuje, albo że jutro zostaną zapomniane. Nowy dzień, a wraz z nim nadejdą nowe idee. Chodzi tu o ustanowienie naszej pewności siebie, naszej wyższości i po­tęgi naszego ducha, znalezienie środka ich wyrazu. Niechaj goje cierpią od impetu różnych idei, które puszczamy w obieg. Niechaj wyjaławiają swe mó­zgi w poszukiwaniu śladów racjonalizmu w naszych ideach, niechaj poszu­kują i znajdują w naszych ideach sprawy, których tam nie ma. Jutro dostar­czymy ich prymitywnym umysłom trochę nowej paszy, żeby mieli znowu co przeżuwać. Nie ma znaczenia co mówicie. Znaczenie ma jedynie jak to mówicie. Nasza pewność siebie będzie postrzegana jako przekonanie, wasza ambicja będzie uważana za lotność umysłu, a wasz sposób przemawia­nia i przekonywania słuchaczy będzie uważany za objaw waszej wyższości.

MIESZAJCIE GOJOM W MÓZGACH, DOPROWADZAJCIE ICH DO STANU ROZSTROJU NERWOWEGO. Stawiajcie parweniuszy i krzykaczy na odpowiednich stanowiskach i rozniecajcie pychę pospólstwa przeciw nie­dowiarkom. W waszych dyskusjach i debatach posługujcie się retorycznymi metodami balansującymi na granicy wulgarności. Jeśli ktokolwiek poddaje w wątpliwość co mówicie i sprzeciwia się temu, to spytajcie go wtedy o na­zwisko, miejsce pracy i jaki zawód wykonuje. To zwykle zaszokuje i przestra­szy goja, wtedy się wycofa. Żądajcie zawsze odpowiedzi i kiedy już je otrzy­macie, wtedy mówcie bez przerwy, nawet powtarzając się, bez ustosunkowy­wania się do samej istoty odpowiedzi: „To nie jest tak, to nie jest tak w ogó­le!”. Jeśli jakiś mędrkowaty cwaniak będzie próbował was zdemaskować, inni nie będą go słuchać i wyśmieją go, ponieważ demaskując was dowiedzie tym samym, że są winni głupoty, a pospólstwo tego nie wybacza.

Jeśli Rosjanin próbuje pokazać swą wartość i zwrócić uwagę na siebie, musicie narobić więcej w tym momencie efektów dźwiękowych, szurać no­gami, wstawać i łazić wokoło, skrzypieć krzesłami, wybuchać śmiechem, ga­wędzić, nucić coś pod nosem, kaszleć i wydmuchiwać nos, przerywać pyta­niami, prowadzić rozmowy, odpowiadać dowcipy itp.

Stwarzajcie Rosjanom mnóstwo drobnych, dokuczliwych niedogodności, z których od razu nie będą zdawać sobie sprawy. Kładźcie swoje rzeczy na wierzch ich klamotów, stąpajcie im na odciski, dyszcie im w twarze i rozmawiajcie prowokacyjnie w głośny sposób. Niechaj nieustannie czują wasze łokcie w ich bokach. Ro­sjanie nie będą mogli znieść tego dłużej. W celu uniknięcia skandalu odejdą, zostawiając wolne miejsce, które będziecie mogli zająć


Oni sądzą, że jest to mądre zachowanie trzasnąć drzwiami i odejść. Stwarzajcie im okazję ku temu! UPRZEJMA BEZCZELNOŚĆ JEST NA­SZYM MOTTEM! Oskarżajcie o antysemityzm wszystkich, którzy usi­łują was zdemaskować. Przyklejajcie im etykietkę „antysemita” i przeko­nacie się z jaką przyjemnością inni goje podchwycą takie oskarżenie. Ogólnie rzecz biorąc, wszyscy Rosjanie są antysemitami, ale skoro tylko naznaczycie tą etykietką pojedynczego Rosjanina, stanie się on natychmiast bezbronny, ponieważ cała ich reszta rzuci go nam na ofiarę i zgubi go własnymi rękami. I wtedy przytwierdzamy stygmat antysemityzmu następnej ofierze.

Wykorzystujcie bez skrupułów łagodność serca Rosjan. Przed­stawiajcie siebie na zewnątrz jako biednych i nieszczęśliwych, wzbudzajcie współczucie i litość, rozsiewajcie pogłoski o odwiecznym cierpieniu naszego narodu, o prześladowaniach przeszłości i współczesnej dyskryminacji.

TAKTYKA ZWANA „BIEDNY ŻYD” DOWIODŁA SWEJ SKUTECZ­NOŚCI W CIĄGU TYSIĘCY LAT! Nawet jeśli Rosjanie mają mniej niż my, to pomimo tego pomogą nam, żebyśmy mieli więcej. Rosjanie lubią być do­broczyńcami i opiekunami i każdy żebrak usiłuje być dobroczyńcą, ponie­waż to podnosi jego samoocenę. Wielkoduszność Rosjan wzrasta w tym samym stopniu jak ich zdolność do realizacji celu maleje. Odbierzcie im to co mogą dawać, w końcu parszywa owca przyniesie korzyść w postaci kłaka wełny. Objaśniajcie wszystkie zjawiska w świetle naszych interesów. Każde zjawisko musi bezdyskusyjnie być rozważane z punktu widzenia szkody lub korzyści, które niesie żydom!

Informujcie się wzajemnie o wszystkim co może zaszkodzić lub pomóc nam. Informacja to jest Święte Świętych! Pieniądze, zespoły specjalistów i informacja to są trzy filary dźwigające fundament na­szej pomyślności! Jest świętym obowiązkiem i powinnością każdego Żyda powiadamiać innego Żyda o zamiarach gojów. Ty pomożesz mi dzisiaj, ja po­mogę ci jutro – w tym leży nasza siła.

Nasz bóg obarczył nas obowiązkiem rządzenia światem i to wła­śnie czynimy. Naszym obowiązkiem jest trzymanie świata w naszych rękach. Trzymajcie w swoich rękach środki propagandy i informa­cje: prasę, radio, telewizję i kino. Musicie przenikać głębiej do apara­tu władzy, partii i państwa. Kształtujcie opinię publiczną pod kątem naszych interesów narodowych. Jakikolwiek drobiazg może być obróco­ny w wielki problem i każdy problem można obrócić w błahostkę.

Ani jeden proces społeczny nie może pozostać poza naszą kontrolą. Jeśli nie jest dla nas korzystny, starajcie się go spowolnić, albo skierować przeciw­ko gojom, naszym wrogom.

Musimy być zawsze na czele każdego przedsięwzięcia po to, żeby kie­rować nim w pożądanym przez nas kierunku. Bądźcie przywódcami wszyst­kiego, starajcie się być zawsze na czele! Doskonalcie w sobie cechy przywód­cze. Czyńcie to każdej godziny, każdej minuty, nawet w drobiazgach życia codziennego. W niczym się nie poddawajcie. Próbujcie nie słabnąć nawet w najdrobniejszych sprawach, czy to będzie twoje miejsce w autobusie, po­ciągu czy też miejsce w kolejce sklepowej.

W jakiejkolwiek działającej grupie przechwytujcie władzę w swoje ręce i skierowujcie działania grupy na naszą korzyść. Musicie przechwycić admi­nistracyjną i produkcyjną część procesu wytwórczego. Niechaj goje zapew­niają materiały podstawowe i bazę techniczną dla naszego twórczego dzieła. Niechaj zajmują się czystością hal produkcyjnych i niechaj pilnują owoców naszego trudu. Ich stanowiska nie powinny być wyższe niż te doty­czące stróża i sprzątaczki. Dopuszcza się w drodze wyjątku pozwo­lenie gojom nierosyjskiego pochodzenia pracować na stanowiskach twórczych. Absolutnie nie zezwalajcie na to Rosjanom! Zawsze bę­dziecie zasługiwali na karę, jeśli dopuścicie Rosjan na tego rodzaju stanowi­ska. I nie bójcie się faktu, że przykleją nam etykietkę nacjonalistów. Kiedy osoby o mieszanej narodowości z domieszką krwi żydowskiej albo, najgorsze z najgorszych, przedstawiciele mniejszości etnicznych są obecni, to może to wytworzyć taka sytuacja iluzję internacjonalizmu. Jeśli dysponujecie wol­nym stanowiskiem, to obsadzajcie je jedynie Żydem. Jeśli nie jesteś w stanie tego dokonać, zlikwiduj stanowisko. Jeśli nie możecie zro­bić ani jednego, ani drugiego, to obsadźcie stanowisko Azjatą. Jeśli żaden nie jest dostępny, to weźcie Polaka, Ukraińca albo, najgorsze z najgorszych, Białorusina. Oni wszyscy mają na pieńku z Rosjana­mi. Po krótkiej ich obróbce staną się naszymi sprzymierzeńcami. Oni wszy­scy są antysemitami jedynie w swoich krajach. W Rosji jest dla nich dużo ko­rzystniejsze popieranie internacjonalizmu. Tym sposobem znajdą dla siebie miejsce, gdzie będą mogli egzystować. Wykorzystujcie te ich skłonności do przystosowania się.

Otwarcie nie niszczcie zabytków pradawnej historii Rosji, ale także w żadnym wypadku ich nie odnawiajcie. Wraz z biegiem czasu te zabytki same się rozpadną ze starości. A chuliganie i „miłośnicy przeszłości” rozbio­rą je w końcu, ale wolniej, cegła po cegle. Udawajcie, że tego nie zauważacie, ponieważ jesteście zajęci większymi sprawami gospodarki państwowej.

Naród bez historii jest jak dziecko bez rodziców. Taki naród może być modelowany w cokolwiek zechcecie. Takiemu narodowi można narzu­cić swoją własną filozofię i swoją własną mentalność. Tą metodą całe narody mogą być najpewniej pozbawione swych szczególnych, wyjątkowych cech. Najpierw utracą swoją historię i tradycję, a następnie ukształtujemy je na pożądany przez nas wzorzec. Nie ustawajcie w utrzymywaniu stałej i ostrej kontroli nad wpływowymi i wizjonerskimi Rosjanami. Nie dopuszczajcie, żeby nawiązywali kontakty między sobą i jednoczyli się. Nie zezwalajcie na żaden rozwój zażyłych, bezpośrednich więzi pomiędzy nimi. Jakiekolwiek kontakty muszą być z nami albo za naszym pośrednictwem. Na tym polega informacja i wpływ. Nie zezwalajcie im na dyskutowanie jakichkolwiek kwe­stii bez naszej obecności.

Gdzie są dwaj Rosjanie, tam musi być co najmniej jeden Żyd. Bądźcie wszechobecni! Jeżeli nie udaje się wam powstrzymanie młodych i błyskotliwych Rosjan w wyrażaniu swoich poglądów, to róbcie wszystko, żeby narzucić im waszą kontrolę. Wciągajcie ich do waszych środowisk, ota­czajcie ich silnym żydowskim towarzystwem i pozbawiajcie ich wszelakich kontaktów i znajomości, o których nie posiadacie wiedzy.

Nakłaniajcie ich do małżeństw z Żydówkami i jedynie pod takim warunkiem dawajcie im możliwość robienia kariery. Nie obawiajcie się, ich dzieci będą naszymi bez względu na cokolwiek. Obojętne, do kogo należy byk, który wskoczy na krowę, jego cielęta będą nasze. Wspomagając takich Rosjan, przyczyniacie się dobrze żydowskiej społeczności. Od tej chwili ich wynagrodzenie będzie naszym narodowym przychodem. Przez wzgląd na swoje dzieci zatracą oni swoje „prawa obywatelskie”, swoje uczucia narodo­we i swoją duszę i w żadnym wypadku nie będzie dla nich możliwym zacho­wanie antysemickich poglądów.

Wspólne pożycie z Żydówkami jest skutecznym sposobem zwa­bienia uzdolnionych Rosjan w sferę naszych wpływów i naszego świata. Żeńcie się z pięknymi, zdrowymi Rosjankami, żeby mogły ro­dzić nam zdrowe potomstwo i doskonalić naszą rasę. A zatem każda uzdol­niona ponadprzeciętnie rosyjska osoba powinna mieć, dzięki wam, żydow­ską dziewczynę lub żydowskiego chłopaka. Jeśli każdy Rosjanin weźmie so­bie co najmniej jedną osobę żydowską, to nam wszystkim będzie się świetnie powodziło.

Nie żałujcie na łapówki i prezenty dla Rosjan. Obdarzajcie ich koniakiem i wódką albo jeszcze lepiej byłoby dawać im alkohole wysokopro­centowe sprzedawane w sieci dystrybucji państwowej. Sprzedadzą wszystko włącznie ze swoją Rosją, żeby mieć na świecidełka i wódkę. I jeszcze rada końcowa. Bądźcie czujni. Hiszpańska Inkwizycja i niemiecki faszyzm nie może się powtórzyć.

Niszczcie w zarodku jakiekolwiek próby ustawienia społeczeń­stwa w opozycji do nas, niszczcie jakiekolwiek antyżydowskie skłonności na samym początku, bez względu na formę, którą mogą przyjąć. Faszyzm nie jest przypadkowym zjawiskiem. Pojawia się w miejscach, gdzie nie doceni­liśmy wysiłków miejscowej ludności do odzyskania własności swego kraju. Faszyzm wykształca się cichaczem we wszystkich narodach. Szczęściem dla nas, różne narody wprowadzają w życie faszyzm bez wzajemnego porozu­mienia w różnych okresach czasu i pod różnymi nazwami. Wykupujcie, kradnijcie i niszczcie niemiłosiernie wszystkie inicjatywy demaskujące nasze metody i strategię i takie, które przedstawiają Żydów w niekorzystnym świe­tle. Nie dopuszczajcie pod żadnym pozorem, aby tego rodzaju książki były powtórnie publikowane.

Narodom gojowskim nie wolno pamiętać lub znać rzeczywiste przyczyny żydowskich pogromów i prześladowań. Muszą jedynie znać naszą interpretację tych kwestii. Zwracajcie szczególną uwagę na krnąbrnych, zaciętych ludzi, którzy nie chcą się pokłonić naszej wyższości. Nie chcą pracować w naszym interesie i sprzeciwiają się naszym działaniom i naszej linii politycznej. Wcześniej czy później tacy ludzie przemienią się w antysemitów Nie dopuszczajcie, by z małych antysemitów wyrośli ludzie, którzy wezmą udział w wielkich pogromach. Pozwólcie im wyczerpać siły na samym początku za pomocą zaciekłej idei godności narodowej. Demaskujcie ich, używajcie każdego pretekstu i powodu, żeby postawić ich w kompromi­tującym świetle i zwalczać ich wszelkimi dostępnymi środkami. Tak długo, jak będą działać samotnie, to nie będą zdolni przeciwstawić się sile naszego kolektywizmu i naszego naporu. Mogą mieć rację tysiąc razy ze swoimi fizdrygałkami, ale poniosą klęskę, stając nam na drodze. Rozsiewajcie kompro­mitujące plotki na temat tych zawziętych ludzi, podważcie ich dobrą reputa­cję, a w końcu zyskajcie swoich zwolenników, którzy ich znają i mają dobrą opinię o nich. Musicie pozbawić ich wszystkich kontaktów i więzi i uczynić ich działalność zupełnie nieskuteczną. Rzućcie cień czy to na ich działal­ność, czy to na ich zajmowaną pozycję, każdy z tych sposobów jest dobry.

Izolujcie ich, podburzcie pospólstwo przeciwko nim, pozbawcie ich wpływów w społeczeństwie i sprowokujcie ich do kłótni. Upokarzajcie ich, lekceważcie ich, obrażajcie ich za pomocą nieuczciwych pomówień i narzu­cajcie im niesprawiedliwe kary, a kiedy zaczną protestować, oskarżajcie ich o anarchię, buntowniczość, kłótliwość i natręctwo. Odwołujcie się do opinii publicznej i do władz administracyjnych, ciągajcie ich przed oblicze Komi­tetu Partii i na milicję. Jeśli to możliwe, pociągnijcie ich do sądu. Jeśli jeste­ście starsi wiekiem niż wasz oponent, oskarżcie go o brak szacunku dla star­szych. Jeśli jesteście w tym samym wieku jak opozycyjni goje, oskarżcie ich o łamanie zasady braterstwa i zawsze oskarżajcie ich o gwałcenie zasady internacjonalistycznej. Skuteczność tych metod dowiedziona została naszym wielusetletnim doświadczeniem. Są to osoby, według których działają wszy­scy tak zwani „wyzyskiwacze” zmuszeni do ich stosowania koniecznością utrzymywania narodów w posłuchu. Sednem sprawy jest to, że muszą być ci goje oskarżeni. Pozwólcie im przedsięwziąć środki obrony

Ktokolwiek kto próbuje się bronić już jest w połowie winny! Je­śli pojawia się okazja, to przenieście ich postępowanie na arenę polityczną, piszcie potępienia i anonimy na ich temat, oskarżajcie ich o postawy anty­syjonistyczne i sabotaż gospodarczy. Prowokujcie ich do publicznego sprze­ciwu wobec władz państwowych i wtedy zniszczcie ich z pomocą tej samej władzy państwowej. Jedynie ci, którzy potulnie idą za nami i zgadzają się z nami, mają praw do zaszczytów i spokojnego życia. Ci, którzy pragną kro­czyć własną niezależną drogą, są potencjalnie niebezpieczni i muszą zostać pozbawieni wszystkich rodzajów oparcia i środków do życia. Musi być albo porządek, który my narzucamy, albo musi być całkowita dezorganizacja.

Chaos musi panować wszędzie, gdzie goje chcą rządzić bez nas! Działajcie tak, aby anarchia trwała dopóki wyczerpani goje popadając w de­sperację nie poproszą nas, byśmy przejęli władzę w nasze ręce i zapewnili im spokojne życie. Goje muszą pracować pod naszym przywództwem i być dla nas korzyścią. Ci, którzy nie przynoszą nam pożytku, muszą być wypędze­ni. Nie istnieje żaden interes społeczny poza naszym interesem! Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam! Oko za oko! Ząb za ząb! Oto czego Mojżesz nauczał i tak żyli nasi przodkowie. I tak my będziemy żyli także. Zemsta jest najświętszym uczuciem. Kształtuje osobowy charakter i utrwala god­ność. Porzućcie jakiekolwiek odczucia podległości i uniżoności w stosunku do tych, którzy was obrażają. Niechaj durni goje sami wyznają slogany 0 chrześcijańskim miłosierdziu, łagodności, pokorze i samozaparciu się – są dokładnie tym, na co zasługują. Rozkrzewiajcie i wszczepiajcie chrze­ścijańskie „cnoty” wśród gojów, ale co do nas, to musicie pozostać twardzi i bezkompromisowi w sercu.

Bądźcie bezwzględni dla naszych wrogów! Jeśli wybaczycie im drobną obrazę dzisiaj, jutro wymierzą wam ogromną obelgę. Nie przyzwy­czajajcie się do poniżania i powstrzymujcie zapędy gojów, żeby was obrażać. Spowodujcie, żeby goje wzajemnie wymuszali na sobie oględność i ostroż­ność, powściągliwość i ustępliwość w stosunku do nas. Uczyńcie ich stra- chliwymi w stawianiu oporu naszym napaściom. Musimy działać zdecydo­wanie i błyskawicznie, zawsze stawiając ich w obliczu faktów dokonanych. Następnie niechaj długo i bezowocnie dyskutują. Nie mają środków obrony przed naszymi metodami. Nawet jeśli po podjęciu przez nich trudnej decyzji zdołają coś zrealizować, to do momentu ustalenia celu, osiągnięcia co do niego zgody i zrealizowania go, my już zdołamy przeprowadzić reali-

zację dziesięciu dużo ważniejszych zadań. Niech opór, który stawiają, będzie dla nas pożądanym bodźcem, a nie przeszkodą. Ich przeciwstawianie się jest nam potrzebne, abyśmy mogli podtrzymywać naszego ducha walki i naszą gotowość, ale jest to jeden tylko cel, który jest nam potrzebny. Nigdy nie fol­gujcie presji. Im zaciętszy opór stawiają goje, tym większe będą nasze nakła­dy finansowe. Nasze przychody finansowe i kwoty, które akumulujemy będą musiały w związku z tym odpowiednio wzrastać.

Zyski, które osiągamy dzisiaj muszą pokryć jakiekolwiek straty, które mogą nastąpić w wyniku przyszłych pogromów, które zdarzają się od czasu do czasu w każdym kraju. Spowodujcie, żeby goje płacili dzisiaj z tej prostej przyczyny że później w jakimś miejscu w świecie [Żydzi] odbiorą swoją własność. Zawsze musimy być gotowi uciec przed gniewem i nienawiścią gojów i udać się tam, gdzie ludzie przyjmą nas z nadzieją, że gospodarka rozkwitnie z pomocą naszych kapitałów.

Częścią naszej strategii jest zmienianie krajów naszego zamieszkania w poszukiwaniu pomyślniejszych warunków życiowych. Takie jest znaczenie symbolu pod nazwą AGASFER, „WIECZNY ŻYD”, niezmordowany opty­mista i wieczny wędrowiec.

Jeśli zatem będziemy musieli odejść, to musimy odejść zdrowi i boga­ci, a nie biedni i chorzy Pieniądze są naszym wehikułem. Przenosimy nasz punkt ciężkości w miejsce, do którego wcześniej przenieśliśmy nasze pienią­dze i kapitały.

Od czasu do czasu, po osiągnięciu materialnej siły w krajach naszej diaspory i po ściągnięciu z nich haraczu, gromadzimy się w kraju naszych przodków, aby wzmocnić naszego ducha, naszą moc, nasze symbole i naszą wiarę w jedność.

Gromadzimy się, aby się znowu rozproszyć. I tak dalej przez wszystkie wieki4.

OPUBLIKOWANO W TEL AVIV w 1958 r.

Źródło: WWW.RADIOISLAM.ORG/ZIONISM/INDEX.HTML#CATECHI

Tłumaczenie dla autora: „T.P.”

Uff!! Ciarki przechodzą po grzbiecie! – H.P.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/z-ksi ... im-2016-08

Trzeba czytać..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ex-east
Posty: 1069
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 85
Podziękował: 367 razy
Otrzymał podziękowanie: 1361 razy

Re: Operacje "fałszywej flagi"-NWO-Projekt Blue Beam

Nieprzeczytany post autor: ex-east » niedziela 28 sie 2016, 06:26

grzegorzadam pisze:Otóż, miłośniku królowej angielskiej, są poglądy, że najwięcej krzywd narodowi polskiemu wyrządzili
'anglosasi' i Niemcy oraz naród wybrany w Rosji, Stalin przegonił ich do Polski w 1944,
Najwiecej krzywd Narodowi Polskiemu ( bo tak sie chyba powinno z duzych liter pisac , z szacunkiem a nie z privietem ) wyrzadzili sami Polacy. Odsylasz mnie do filmikow , to ja pozwole sobie odeslac Cie do watkow o Slowianach i watku o tej mniej znanej historii ... z ktorej dowiesz sie jak slawni polscy Krolowie ( ale chrzescijanscy przeciez ) zrazali do siebie sasiadow swoja nikczemnoscia , swoim gwaltem i hipokryzja. Nie dziw sie prosze , ze inne Narody tez nie szanowaly Polakow , skoro nie dawalismy im powodow aby nas szanowano. Tak sie sklada , ze z Anglia nigdy nie bylismy w stanie wojny ( nawet za komunizmu ) i choc nie mamy ich za co kochac jako Narod to tez wez pod uwage , ze to Anglicy przyjeli Polakow pod swoj dach w czasie II WS i dali nam do reki orez, a Polacy byli wsrod najdzielniejszych wojownikow przestworzy w bitwie o Anglie. To miedzy innymi o nich Churchil powiedzial , ze nigdy tak wielu nie zawdzieczalo tak wiele , tak niewielu. I do dzis pamietaja o tym, wierz mi lub nie , ale trzeba tu po prostu mieszkac ,aby to zrozumiec i poczuc - poczuc , ze jestes tu szanowany jak nawet we wlasnym kraju nie byles., Jesli bys tego doswiadczyl to nie bredzilbys o krzywdach wyrzadzanych Polakom. To takie polskie bardzo .. widziec wszedzie winnych , tylko nie na swoim podworku.

Jesteś mocno zacietrzewiony w stosunku do 'russkich', to dużo wyjaśnia..

Nigdy zaden Rosjanin nie dal mi, ani moim dziadkom ( sp) powodu aby go lubic to po pierwsze .., po drugie pamietam czasy podleglosci Polski pod butem radzieckim i wiem , ze mentalnosc ruska sie nie zmienila od tamtego czasu do dzis. Czasem zdarza mi sie obserowwac ich bute i bezczelnosc nawet w Anglii , gdzie naginaja granice tolerancji. Bogaci Ruscy , bo takich stac na dalekie podroze , to nawet gorsza holota niz "goscie" z Bliskiego Wschodu. Tyle w kwestii wyjasnienia Tobie ,aby juz w pelni sie wyjasnilo milosniku rosyjskiego oficera KGB,
0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11709
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 73
x 570
Podziękował: 27485 razy
Otrzymał podziękowanie: 17707 razy

Re: Operacje "fałszywej flagi"-NWO-Projekt Blue Beam

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 28 sie 2016, 10:57

Taką mieli wdzięczność Polakom zjadacze puddingów, że na defiladzie szli Hindusi,
dla Polaków miejsca zabrakło!!
Niesprawiedliwa ocena Polaków
Początkowo brytyjskie władze lotnicze były krytycznie nastawione do polskich myśliwców, ponieważ w opinii Anglików Polacy latali na przestarzałych samolotach, nie znali języka angielskiego i należeli do armii rozbitej przez Niemców.
Jak wspominał płk Witold Urbanowicz jednym z tych krytyków był marszałek Hugh Dowding, oficer RAF-u i jego naczelny dowódca w czasie bitwy o Anglię, który napisał w tej sprawie tajny raport do Ministerstwa Lotnictwa Brytyjskiego. (...)

Gorzkie ukoronowanie polityki aliantów wobec Polski
Niestety kiedy sześć lat później - 8 czerwca 1946 roku, w rok po zakończeniu II wojny światowej - ulicami Londynu przeszła wielka parada zwycięzców, zabrakło w niej Polaków.
Zaproszenie na paradę otrzymali od Brytyjczyków tylko żołnierze dywizjonu 303, i to na krótko przed defiladą. Anglicy nie życzyli sobie, by w defiladzie brali udział przedstawiciele sił lądowych i marynarki wchodzących w skład Polskich Sił Zbrojnych, ( :evil: ) które przecież stanowiły jedną z najliczniejszych narodowych formacji walczących przeciwko hitlerowskim Niemcom. Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie liczyły w 1945 roku ok. 200 tys. żołnierzy (na Wschodzie ponad 100 tys.).
W tej sytuacji lotnicy z dywizjonu 303 - w geście solidarności - zrezygnowali z udziału w paradzie. W efekcie londyńska aleją The Mall - obok Anglików i Amerykanów - maszerowali m.in. Czesi, Belgowie, Brazylijczycy, Meksykanie, a nawet weterani z Iranu i Fidżi. Polaków nie było.

http://www.polskieradio.pl/39/156/Artyk ... y-o-Anglie

Jaką kreaturą trzeba być, żeby takie coś wydusić z gardła!
''Sojusznicy'' z 1939 ..

Odeślę do jeszcze jednego filmu (tamte obejrzałeś?) i linku, tylko obejrzyj z uwagą, bo wprowadzasz
w błąd:
https://youtu.be/QSLg_tfDJ_4

A co do 'ruskich' p. H. Pająk wyjaśnił w sposób oczywisty różnice pomiędzy jednymi a drugimi, Sołżenicyna
też na stare lata oświeciło...

Tyle w kwestii wyjasnienia Tobie ,aby juz w pelni sie wyjasnilo milośniku falbanek angielskiej królewny.
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9337
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 401
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13538 razy

WOJNA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 28 sie 2016, 11:34

Powiem wprost: z powyższej dyskusji wynika jasno, jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Nie będę zbytnio rozwijał wypowiedzi, bo to temat operacji fałszywej flagi, a nie globalnej polityki. Pisałem już kiedyś nieco o Putinie. Teraz podsumuję: niewątpliwie jako wychowanek KGB, z doświadczeniem w DDR był z niego kawał ...syna, bo nie da się znaleźć ładnego i pozytywnego określenia. Jednak w 2012 zapadł ma poważną (czytaj śmiertelną) chorobę. Jasno/czarno-widze wieszczyli jego śmierć, nawet na forum znajdziecie filmiki. A on znikł na jakiś czas i wrócił w pełni sił, ale już nie taki, jakby odmieniony. Rzeczywiście odmieniony, jeśli ktoś zna kilka słów po rosyjsku to od razu zauważy, że absolutnie zmienił język, również w polityce, bardziej dociekliwi zauważą, że w tamtym czasie zmienił sposób oceniania.
Przestał współpracować z klanem NWO, jak @GA mówi, niektórych pogonił, innych wsadził. Z pewnością nie jest moim idolem, czy ideałem w ogóle, ale od tamtego czasu zrobił mnóstwo dobrych rzeczy dla swojego kraju, o inne dbać nie musi, ale czasami to robi. A alianci od czasów I-szej wojny nas tylko topili, w rzeczywistości wyszlibyśmy o wiele lepiej podpisując pakt z Hitlerem, ale to wszystko przeszłość, nie da się jej zmienić, więc tak na prawdę nie warto jej rozdrapywać, bo to tylko strata czasu i energii.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

ex-east
Posty: 1069
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 85
Podziękował: 367 razy
Otrzymał podziękowanie: 1361 razy

Re: WOJNA

Nieprzeczytany post autor: ex-east » niedziela 28 sie 2016, 21:21

blueray21 pisze: A alianci od czasów I-szej wojny nas tylko topili, w rzeczywistości wyszlibyśmy o wiele lepiej podpisując pakt z Hitlerem

O mamusiu !! . Nie podejrzewalem Ciebie blue o takie ciagoty do nazizmu.
Jakiez to "topienie " Cie tak przerazilo, ze wolalbys paktowac z Hitlerem ? Czy to, ze alianci stworzyli Polakom szanse i mozliwosci aby mogli walczyc z Niemcami na wszystkich frontach Europy ? A moze obraziles sie na aliantow za to, ze w paradzie zwyciestwa w Londynie zabraklo polskiej delegacji ( zreszta sami zrezygnowali w gescie solidarnosci , ale czy to cos dalo komus ? Czy parada jest taka wazna , najwazniejsza z calej historii o II WS ? ).

W Jalcie dokonal sie podzial Europy i to jest fakt. Polska znalazla sie na dlugie lata pod butem radzieckiego okupanta ,ale wedlug logiki jaka tu czytam w Waszych postach ( blue i grzegorz) to alianci sa winni degradacji POlski , a nie komunisci . Przeciez od poczatku bylo wiadomo , ze skoro Armia Czerwona doszla do Berlina , to wszystkie ziemie ktore "wyzwolila" znajda sie pod ich okupacja - byli niestety szybsi niz zachodnie sily zbrojne - i tyle w tym "winy" Zachodu. Dlatego tez Polacy nie byli paradnie rozpieszczani w marszach zwyciestwa by nie narazac kruchego ukladu z Rosjanami. W kazdym razie wrog zostal pokonany a TY blue chcialbys aby Polacy paktowali z Hitlerem ?
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9337
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 401
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13538 razy

Re: WOJNA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 28 sie 2016, 22:27

Niedawno w innym temacie na tym forum wstawiono post, jak to alianci nas wspomagali, ja wypowiadali wojnę Hitlerowi zgodnie z paktami, które z nami podpisali itd. Autor napisał, że znacznie lepiej byłoby dla Rzeczypospolitej podpisać pakt z Hitlerem (czekał na to 6 lat) niż z aliantami, nasze straty byłyby nieporównywalnie mniejsze, choć możesz nazwać to gdybaniem. W tym nie można nie zgodzić się z autorem, jeśli się przeanalizuje fakty, jednak nie jestem nazistą, nie licz na to.
Gdzie indziej jest jak to Anglia obciążyła Polskę, za to że walczyliśmy w ich wojsku, na ich froncie - wszelkimi kosztami jakie były ponoszone łącznie z kosztami obsługi (i zakupu) ich samolotów, które w walkach straciliśmy i jak to wszystko sobie zrekompensowała z naszych przedwojennych depozytów złota. Polecam.
I tak jak Jabłonowski mówi o Amerykanach w ostatnim wstawionym tu przez @GA filmiku, to samo dotyczy Anglików w przeszłości. Tyle na ten temat.
Istotne są jednak bieżące zakusy wszczęcia wojny tutaj, z Rosją (tylko ja nie wiem o co, może Anglicy wiedzą?) - i w tym Albion dzielnie sekunduje Amerykanom - więc po czyjej jest stronie?
Zdecydowanie dobra Polski nie ma to na celu.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

ODPOWIEDZ