Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

POLITYKA POLSKA

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7118
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 24
x 215
Podziękował: 5535 razy
Otrzymał podziękowanie: 11072 razy

POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 18 mar 2016, 10:51

Marian Kowalski: Kto tu rządzi? – żarty się skończyły!

Od legalnych władz oczekuję jednak, by uzurpator z tytułem sędziowskim podnoszący rękę na wolę narodu jak najszybciej został odprowadzony w kajdanach tam, gdzie jego miejsce. Żarty się skończyły.


Serial sensacyjny pt. „Trybunał Konstytucyjny” trwa już tak długo, że mało kto pamięta, o czym był pierwszy odcinek.
Jeszcze rok temu zwykły obywatel nie zauważał istnienia tego sądu. Do czego służy Trybunał Konstytucyjny?

Odpowiedź jest prosta. Jeśli posłom strzeli do głowy coś, co może obalić okrągłostołowe ustalenia, Trybunał, powołując się na mętną niczym wzrok jej współautora Aleksandra Kwaśniewskiego, gdy zapadł na flipińską chorobę, konstytucję, naciśnie przycisk STOP. Niby żyjemy w demokracji, ale system wychodzi z założenia, że posłowie to jakaś banda nieodpowiedzialnych idiotów, na których potrzebny jest kaganiec.

Wprawdzie wielu posłów zasługuje na zainteresowanie psychiatrów, ale musimy wyjść z założenia, że ustanowią dobre prawa i naród ich znów wybierze albo coś sknocą i wtedy przegrają kolejne wybory albo naród nieco wcześniej załatwi z nimi porachunki w kryterium ulicznym. Demokracja to spore ryzyko, ale i niejeden monarcha okazał się durniem, dziwkarzem lub zwyczajnym fajtłapą.

Ten wątek tutaj pomijam, bo i pretendenci nie walą jakoś drzwiami i oknami. Trybunał więc jest w Polsce oberwładzą, nadizbą parlamentu złożoną z byłych polityków. Niejeden obecny sędzia TK był parlamentarzystą, współtwórcą programu jakiejś partii lub osobą jasno deklarującą swe sympatie polityczne. Jest to więc ciało o charakterze politycznym, a obecny przewodniczący walczy z prezydentem Dudą o pierwszeństwo w państwie.

Nie miejmy złudzeń, cokolwiek by obecny Sejm uchwalił – ten Trybunał spuści do kibla legislacyjnego. I tak okaże się, że żadne obietnice wyborcze nie mogą być wcielone w życie, a cała ta gadanina o demokracji sprowadzi się jedynie do wrzucenia karteczki do urny w drodze z kościoła do ciastkarni.
Sędzia Rzepliński jest dziś najmocniejszym ogniwem w walce starego (kodziarze) z nowym (Duda, Szydło).

Przewodniczący Rzepliński już nadużywa swoich uprawnień, uniemożliwiając pracę zaprzysiężonym przez prezydenta sędziom. To jest przestępstwo. Ten uzurpator, podniecany przez kodziarskie spacerki i niemiecką prasę, wkrótce doprowadzi do tego,
że szczyt NATO nie odbędzie się w Polsce. Będzie to jasny sygnał dla Moskwy. Tu przypominam, że niczym wrzód wisi nad nami obwód kaliningradzki, który jako żywo przypomina Wolne Miasto Gdańsk. Rosja już awanturuje się o jakiś korytarz eksterytorialny. Mówię wprost – pan Rzepliński bierze na siebie odpowiedzialność za ośmielenie Rosji w jej roszczeniach terytorialnych. Biorąc pod uwagę jego sympatie polityczne, których nie ukrywa, zadaję tu pytanie, czy gdzieś nie leży teczka, na której okładce widnieje nazwisko tego pana? Trybunał Konstytucyjny dowodzony przez Rzeplińskiego jest zarzewiem konlfiktu, który może doprowadzić Polskę do katastrofy.

Zadaję sobie pytanie, dlaczego z taką agenturą nie mogą sobie poradzić legalne władze?
Czy tylko dlatego, że za pieniądze podatnika idące na subwencje partyjne kodziarze zwożą do Warszawy ludzi, którzy
nienawidzą Polski? Rząd i prezydent nie wykonują swoich obowiązków należycie, co zrobią, gdy jakiś kodowski majdaniarz wykituje na serduszko albo zaszkodzi mu spożywany w drodze do Warszawy alkohol? Przecież wrogowie Polski tylko czekają na jakiegoś męczennika. Już sięgają po najcięższą artylerię w osobie pani Komorowskiej.

W policji i służbach też jest spory rozgardiasz. Jakaś prowokacja, a na Marszu Niepodległości było ich mnóstwo, skompromituje w oczach wrogiego nam świata obecną ekipę rządzącą. Dopuszczenie do kolejnych awantur kodziarzy daje szansę na zrealizowanie takiego scenariusza. Uważam, że ta śmieszna awantura o Trybunał to w istocie ściema mająca ukryć przed Polakami istotę rzeczy. Mianowicie Unia Europejska znalazła się w sytuacji nieodwracalnego regresu. Kto żyw będzie okopywał się na swoich pozycjach interesu, tworząc strefy wpływów.

Kodziarze to opcja proniemiecka dążąca do tego, by po rozpadzie Unii Polska stała się znów Generalną Gubernią. Ma to być prowincja zamieszkiwana przez parobków gotowych do pracy za 300 euro miesięcznie, a zarządzana przez kodziarskich volksdeutschów.
Opcję alternatywną próbuje realizować obecny rząd, angażując się mocno w Grupę Wyszehradzką. Ma to być projekt polityczny oparty na osi Budapeszt–Warszawa, mocno wspierany przez dawną Czechosłowację, z dobrymi widokami na okoliczne kraje. Ta odnowiona koncepcja jagiellońska stanowi zagrożenie dla Berlina i Moskwy. Może być jednak potraktowana poważnie przez jakieś mocarstwa atomowe zainteresowane trzymaniem w karbach resztówki unijnej i rozbrykanego Putina.

Dziś Polacy mogą zadecydować, czy wybrać skromny, ale spokojny i do czasu bezpieczny los fornala, którego jedynym marzeniem jest nabzdryngolenie się berbeluchą w wieczór przed mszą świętą, czy ryzykując nawet życie, wybrać wolność, dumę i dostatek.

Skoro tak chętnie maszerujemy i krzyczymy 1 marca i 11 listopada, to miejmy też odwagę zająć stanowisko dziś, tu i teraz, by kodziarze nie zainstalowali nam majdanu w Warszawie.

Od legalnych władz oczekuję jednak, by uzurpator z tytułem sędziowskim podnoszący rękę na wolę narodu jak najszybciej
został odprowadzony w kajdanach tam, gdzie jego miejsce.

Żarty się skończyły.

Autor: Marian Kowalski

Źródło:ruch-obywatelski.com




Pozdrawiam - Thotal :)
1 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9415
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 656
x 183
Podziękował: 8177 razy
Otrzymał podziękowanie: 13908 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 18 mar 2016, 14:32

z drugiej strony nie chcialbym aby PIS mial wladze absolutna :? :twisted:
viewtopic.php?f=23&t=81&p=49504#p49488
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5769
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 382
x 219
Podziękował: 32196 razy
Otrzymał podziękowanie: 9148 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 20 mar 2016, 18:53

Stanisław Janecki pisze:W szantażowaniu Polski „kontrolą” Komisji Europejskiej chodzi o setki miliardów złotych i kształt UE
13 stycznia

Obrazek

Chodzi o to, by ogromne pieniądze z Polski stabilizowały inne państwa, by miały one kontrolę nad technologiami wdrażanymi w naszym kraju, by Polska nie zatrzymała federalizacji Europy.

Straszeniem oraz kontynuacją strategii szantażu i nacisków jest decyzja Komisji Europejskiej o „monitorowaniu” praworządności w Polsce.
Nie ma ona większego praktycznego znaczenia, ale ma wywierać wrażenie na opinii publicznej w Polsce i poza nią. Ma także wpływać na „resocjalizację” nowych polskich władz. Komisja Europejska jest zresztą tylko listonoszem tego, co urodziło się poza Brukselą. A urodziło się w różnych grupach interesów, w lobby i niektórych stolicach, poprzez media starających się wychowywać nowy polski rząd i wpływać na jego decyzje. Pretekstów jest wiele, a sprawa Trybunału Konstytucyjnego stała się akurat wygodna. Można wskazać wiele celów tej resocjalizacji Polski podejmowanej z zewnątrz, ale najważniejsze są te biznesowe i polityczne.

Polska w najbliższych latach wyda około biliona złotych na unowocześnienie państwa i gospodarki (w to wlicza się środki z Unii Europejskiej). Wyda też około 100 miliardów złotych na modernizację armii. Na sposób wydawania większości tych środków będzie miał wpływ rząd PiS. Dotychczas było tak, że większość pieniędzy wydawanych na modernizację Polski i naszej armii, czyli setki miliardów złotych, bezpośrednio lub pośrednio trafiało do różnych podmiotów w państwach, które teraz chcą polski rząd resocjalizować. I te „polskie” pieniądze w znaczącym stopniu decydowały o kondycji firm, o ich poparciu dla rządów, które kontrakty z Polską lobbowały i wspierały. Te „polskie” pieniądze tworzyły miejsca pracy w innych państwach i w ten sposób rozwiązywały część problemów społecznych. Te pieniądze były istotnym czynnikiem stabilizacji politycznej w tych państwach. Kontrakty z Polską pozwalały także na wpływanie na polską gospodarkę i sektor wojskowy, choćby poprzez uzależnianie od konkretnych technologii.

Zapowiedzi rządu PiS nie budzą wątpliwości, że wielu obecnych beneficjantów straci pieniądze z Polski, straci kontrakty, a jeśli nawet tak się nie stanie, ich wpływ na Polskę znacznie się zmniejszy. Oznacza to nie tylko wymierne straty, ale też zniknięcie ważnych możliwości i narzędzi wpływania na to, co się w Polsce dzieje. Rząd PiS jest ewidentnym zagrożeniem dla interesów wielu ważnych graczy, w tym dla istotnych interesów niektórych państw oraz ponadnarodowych korporacji i grup wpływu oraz przeróżnych lobby i międzynarodowych instytucji, w tym finansowych. Nie chodzi zresztą tylko o kontrakty, ale także o politykę wobec sektora bankowego, o zmiany podatkowe likwidujące ewidentne korzyści zagranicznych podmiotów. Chodzi też o przerwanie transferowania co najmniej 50 mld zł rocznie za granicę przez podmioty, które wykazują w Polsce wyłącznie straty, a mimo to nie kończą działalności, lecz prowadzą kolejne inwestycje. W tym wszystkim chodzi więc o takie wpłynięcie na polski rząd, żeby utrzymać status quo i nie stracić ogromnych pieniędzy zarabianych w naszym kraju. Mamy zatem do czynienia z bardzo konkretnymi i wymiernymi interesami, które decydują o sile oraz skali nacisku na Polskę, a także o determinacji, by Polskę resocjalizować czy też glajszachtować.

W sensie politycznym objęcie Polski „kontrolą” ma utrzymać nas w ryzach i w ramach przydzielonego nam statusu. Polska jest największym i najsilniejszym państwem przyjętym do UE w ostatnich kilkunastu latach, jest najważniejszym i najsilniejszym państwem postkomunistycznym w unii. I jest akceptowana przez rządy państw tzw. starej unii oraz przez eurobiurokrację jako państwo grzeczne, uległe, podporządkowane silniejszym i skłonne do respektowania ich interesów. Węgry Viktora Orbana były wprawdzie poważnym problemem dla wielu państw i unijnej klasy urzędniczej, ale to tylko dziesięciomilionowy naród, w dodatku Budapeszt nie miał szans na odgrywanie roli lidera regionu. Polska wyłamująca się tak jak Węgry z dążenia do federalizacji i do ograniczania roli rządów oraz parlamentów narodowych jest znacznie większym kłopotem. I jej przykład byłby znacznie bardziej zaraźliwy. Nacisk na nowe polskie władze czy wręcz ich szantażowanie ma spowodować, że nie będziemy w Brukseli przeszkadzać możnym w urządzaniu Europy wedle ich interesów i upodobań.

Polska nie jest członkiem strefy euro, więc nie można na nas wpływać poprzez tę walutę i działania Europejskiego Banku Centralnego. Nie można też w znaczącym stopniu przerzucać na Polskę kosztów ratowania źle sobie radzących państw strefy euro. Polska jest też największym potencjalnym i realnym sojusznikiem Wielkiej Brytanii, która chce wielu zmian w UE. Głos Polski za brytyjskimi propozycjami byłby dużym problemem dla Niemiec, Francji, Włoch czy Hiszpanii. Rządy Donalda Tuska i Ewy Kopacz były grzeczne i układne, nie podskakiwały, bo Tusk miał osobisty interes i w końcu dostał posadę przewodniczącego Rady Europejskiej, zaś Ewa Kopacz nie miała żadnych ambicji, żeby prowadzić samodzielną politykę. Rząd Beaty Szydło nie chce być w UE grzecznym chłopcem do ogrywania i nie będzie realizował interesów Berlina, Paryża, Rzymu czy szerzej Brukseli. I to jest oczywisty i zrozumiały powód, by Polskę zmiękczyć tak jak tylko się da, także metodami nacisków i szantażu. Polski rząd ma być spolegliwy i pozostać w tym samym miejscu, które mu wyznaczono wtedy, gdy na obrady Rady Europejskiej jeździli Donald Tusk i Ewa Kopacz.

Można się zastanawiać, jaki pretekst znaleziono by w Brukseli, gdyby nie zmiany w Trybunale Konstytucyjnym czy mediach publicznych, ale jakiś by się znalazł. W tym wszystkim nie chodzi bowiem o demokrację, która w Polsce nie jest zagrożona, lecz o wielkie interesy, wielkie pieniądze i przyszły kształt UE. I to są prawdziwe powody objęcia Polski „kontrolą” oraz ewidentnego szantażowania rządu w Warszawie. Reszta to mało znaczące didaskalia czy też szum, który ma przykryć prawdziwe cele akcji resocjalizowania Polski pod rządami PiS.

Obrazek
autor: Stanisław Janecki

Publicysta tygodnika "wSieci".
http://wpolityce.pl/polityka/278045-w-s ... ksztalt-ue
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2332
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 172
Podziękował: 1389 razy
Otrzymał podziękowanie: 4880 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 20 mar 2016, 22:05

Zawsze przy tego typu sprawach chodzi o kasę...
Biznes to biznes.
Nikt za darmo nikomu nic nie da, a szczególnie Polsce.
Pieniądze miały powrócić od beneficjenta pod właściwe adresy..., a pan Kijowski robiąc rwetes na ulicach w towarzystwie kodziarek i kodziarzy (tak sami siebie nazywają :)) nie ma bladego pojęcia co czyni. Podobnie jak Judasz, oby tak nie skończył...
Pan Lis jest bardziej świadomy, bo uczestniczy w tej grze od wielu lat...i jego wynagrodzenie jest niewspółmierne.. Beneficje sa różnego typu..
Pan Petru ma zoraną nawigacje dlatego te hubugi ....bardzo mnie bawi....Sterowany jest i chyba też sobie z tego nie zdaje sprawy... Przerasta go pozycja na która media go wsadziły. Jak wiele moga pieniądze tak złego jak i dobrego uczynić ?
Wszystko zalezy kto po nie sięga i w czyich sa rękach.
Ostatnio zmieniony niedziela 20 mar 2016, 22:14 przez sandra, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x



Awatar użytkownika
Basia7
Posty: 871
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 01:06
x 38
x 70
Podziękował: 1977 razy
Otrzymał podziękowanie: 1883 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: Basia7 » niedziela 20 mar 2016, 22:12

Dla mnie cała ta sytuacja z "Polską" jest chora i niezrozumiała. Skoro nawet ja, która nie bardzo czuję politykę, widzę że TK jest tylko bardzo rozdmuchanym pretekstem aby wpływać na kontrolę i uległość naszego kraju wobec UE to dlaczego politycy tego nie widzą? Czy oni naprawdę chcą naszej zguby?
0 x



Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2332
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 172
Podziękował: 1389 razy
Otrzymał podziękowanie: 4880 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 20 mar 2016, 22:22

@Basiu7, a sądzisz, że tzw. "zwyklasi" rozumieja o co w tym wszystkim biega....???
Gro Polaków jest w czarnej dziurze jeśli chodzi o wiedzę w tym temacie. Tęgie głowy lub wytrawni publicyści siedzący w temacie moga pokazać kontekst.
Ponoć ..." pod latarnią jest najciemniej".
Robiąc zadymę o g*****ne sprawy (KOD, TK....i inne) tworząc mętną wodę najłatwiej zmylići i stworzyć pozory..
Tematy zastępcze. Para idzie w gwizdek, a gra toczy sie gdzie indziej.
Gra pozorów, polityka. To co ważne, to pod stołem lub ponad naszymi głowami.
Politycy doskonale wiedzą o co chodzi, ale gra trwa, toczy się dalej....Odbijanie piłeczki, dyplomacja. Każdy chce cos ugrać...
Owieczki czyli my dostajemy taka wiedze na temat jaka nas nie porazi...i nie obali zaufania do słusznie wybranych...
0 x



Awatar użytkownika
Basia7
Posty: 871
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 01:06
x 38
x 70
Podziękował: 1977 razy
Otrzymał podziękowanie: 1883 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: Basia7 » niedziela 20 mar 2016, 22:31

Sandra, ja to wszystko rozumiem, ale jeżeli media zawłaszczyło ponoć PIS to myślałam że choć odrobinę prawdy tam usłyszę a nie same bzdety i wywiady-awantury polityków na których już patrzeć nie można.
Ja mam wrażenie że media są opanowane przez PO.
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5769
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 382
x 219
Podziękował: 32196 razy
Otrzymał podziękowanie: 9148 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 20 mar 2016, 22:41

To wszystko jedna i ta sama banda, tylko jedni są za Usa, a drudzy za RFN.
Efekt finalny będzie jednaki, a ludziki/półmózgi ;) będą rozpisywać się nad wyższością jednych nad drugimi. :shock: ;)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Basia7
Posty: 871
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 01:06
x 38
x 70
Podziękował: 1977 razy
Otrzymał podziękowanie: 1883 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: Basia7 » niedziela 20 mar 2016, 23:33

Jan Pietrzak: Opozycja kwestionuje ład demokratyczny w Polsce, ponieważ nie chce uwzględnić wyniku wyborów.
NASZ WYWIAD

opublikowano: 6 godzin temu

Nie sądzę, żeby oni byli w stanie się opamiętać. To jest przecież towarzystwo zdrajców, absolutnych

— mówi o części polskiej opozycji Jan Pietrzak.

wPolityce.pl: Politycy PO przekonują, że mają prawo zwracać się do Europejskiej Partii Ludowej z wnioskami o wydanie rezolucji dot. Polski. Uważają, że skoro jesteśmy w Unii można korzystać z nacisku instytucji UE. Słusznie?

Jan Pietrzak: To jest bałamutne rozumowanie. Nie powinniśmy kwestionować wyniku demokratycznych wyborów w naszym kraju. Kwestionowanie wyborów w Polsce to wotum nieufności wobec Narodu polskiego. To jest kompromitujące, że ktoś się wyłamuje z reguł demokratycznych obowiązujących w Polsce. Opozycja kwestionuje ład demokratyczny w Polsce, ponieważ nie chce uwzględnić wyniku wyborów.

Opozycja przekonuje, że broni demokracji i standardów państwa prawa.

Naród wybrał konstytucję. W ostatnio według niej Naród wybrał kolejną władzę. Kwestionując ten wybór opozycja stawia się w gronie zdrajców. Oni zdradzają polską demokrację, kwestionują wyniki wyborów, werdykt demokratyczny. To jest czysta zdrada. Mamy przykłady podobnych działań w historii. W czasie II wojny światowej nie mieliśmy zdrajców, ale w innych okresach już niestety tak. W tym przypadku nie ma żadnej dyskusji – opozycja kwestionując wyniki wyborów, których uczciwości nikt nie podważał, kwestionuje reguły demokracji. Wyłącznie w obronie swojej odchodzącej w przeszłość bardzo niedobrej władzy.

Dlaczego niedobrej?

Ona zasłynęła złodziejstwami, przestępstwami. To się ujawnia, mamy audyty w resortach i wychodzi na jaw prawda o tamtej władzy. Tamta władza rozwaliła armię polską, zrobiła szkody w oświacie, mediach, przemyśle, handlu, finansach. Oni obecnie, zupełnie nie szanując konstytucji, chcą rząd PiS obalić na drodze jakiegoś puczu czy zamachu stanu. Oni chcą zamachu stanu i stanu wyjątkowego. Inaczej musieliby siedzieć w parlamencie i zgłaszać wnioski marszałkowi. Jednak wolą jeździć po świecie i szukać sojuszników wśród wrogów polski.

Sądzi Pan, że PO się opamięta? Na razie nie zyskuje w sondażach na swojej taktyce?

Nie sądzę, żeby oni byli w stanie się opamiętać. To jest przecież towarzystwo zdrajców, absolutnych. Tacy się nie opamiętują nigdy. Oni będą szkodzić, dopóki będą mogli. Jesteśmy w Polsce w stanie wojny, „hybrydowej”. Ich zadaniem jest niszczenie możliwości stabilizacji, budowania rzeczy godnych i wartościowych, naprawy Polski. Opozycja chce to niszczyć, ma takie zadanie.

http://wpolityce.pl/polityka/285808-jan ... asz-wywiad
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9415
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 656
x 183
Podziękował: 8177 razy
Otrzymał podziękowanie: 13908 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 21 mar 2016, 14:04

abcd pisze:To wszystko jedna i ta sama banda, tylko jedni są za Usa, a drudzy za RFN.
Efekt finalny będzie jednaki, a ludziki/półmózgi ;) będą rozpisywać się nad wyższością jednych nad drugimi. :shock: ;)

US pilnuja/kontroluja RFN- Ramstein :P
0 x


panta rhei

Ramzes3
Posty: 505
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 47
Podziękował: 1941 razy
Otrzymał podziękowanie: 1049 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » poniedziałek 21 mar 2016, 22:04

Basia7 pisze:Jan Pietrzak: Opozycja kwestionuje ład demokratyczny w Polsce, ponieważ nie chce uwzględnić wyniku wyborów.


Ależ opozycja szanuje -jak to zawsze podkreśla- wyniki demokratycznych wyborów z tym, że jak zawsze u niej bywa pod jednym warunkiem-
to opozycja będzie rządzić :lol:
0 x



Awatar użytkownika
Basia7
Posty: 871
Rejestracja: niedziela 15 mar 2015, 01:06
x 38
x 70
Podziękował: 1977 razy
Otrzymał podziękowanie: 1883 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: Basia7 » wtorek 22 mar 2016, 12:59

Gen. Polko po zamachach w Belgii: Polska w bardzo krótkim czasie może się stać celem pierwszoplanowym. Trzeba to mieć na uwadze - zwłaszcza w kontekście ŚDM! To musi działać i na nas. Szczególnie, że mamy w perspektywie organizację choćby Światowych Dni Młodzieży w Krakowie

— mówi portalowi wPolityce.pl gen. Roman Polko, komentując ostatnie zamachy w Belgii.

wPolityce.pl: W Brukseli doszło do serii zamachów terrorystycznych. Polacy powinni się przejmować takimi wydarzeniami, czy mogą patrzeć na nie „z boku”?

Gen. Roman Polko: Trudno stać z boku, gdy zamachy mają miejsce w Paryżu, czy obecnie w Brukseli, a terroryści przy okazji przygotowywania ataków w Paryżu byli w Niemczech. To musi działać i na nas. Szczególnie, że mamy w perspektywie organizację choćby Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Terroryści uderzają w tzw. miękkie cele, gdzie gromadzą się duże liczby ludzi. Do Polski na ŚDM może przyjechać nawet 1 mln osób z całego świata. Trudno będzie tych ludzi szczegółowo sprawdzać na granicach. Pamiętajmy, że w Brukseli czy Paryżu funkcjonują mechanizmy, których w Polsce wciąż nie ma. Jednak to nie wystarczyło.

O czym Pan mówi? Czego Polsce brakuje?

Mamy wieloletnie zaległości w budowie systemu antyterrorystycznego. Brakuje rozwiązań prawnych. Przed nami zatem wielkie wyzwanie związane z zabezpieczeniem imprez, jakie mają się odbyć.

Od lat słyszymy, że Polska nie jest na szczycie listy potencjalnych celów dla terrorystów. Czy rzeczywiście zagrożenie nie jest tak wielkie?

Pamiętajmy, że to się może szybko zmieniać. Rzeczywiście przyjęło się sądzić, że Polska nie jest pierwszoplanowym celem ataków. Z drugiej strony zwraca się także uwagę na fakt, że Polska jest trudnym celem. Mamy jednorodny kulturowo kraj. Trudniej się w takim państwie zainstalować. Jesteśmy krajem katolickim, więc stajemy się także wyzwaniem dla terrorystów. Im trudniej byłoby się u nas ukryć. Wiadomo natomiast, że każdy lubi wyzwania. Terroryści też.

Co to w praktyce może oznaczać?

Uderzenie w kraju katolickim w czasie ŚDM, gdy przebywał będzie tu Ojciec Święty, na pewno pozwoliłoby zrealizować niezmienny cel terrorystów, czyli sianie paniki, zyskanie oddźwięku medialnego. Takie wydarzenie odbiłoby się bardzo szerokim echem. O tym byłoby zapewne głośniej niż po wydarzeniach w Belgii czy Francji. To oznacza, że Polska w bardzo krótkim czasie może się stać celem pierwszoplanowym. To trzeba mieć na uwadze.

Mamy w Polsce okres przesilenia politycznego, które wywołuje ogromne emocje i spory w kraju. Organizowane są manifestacje, politycy toczą kłótnie. Jak to wpływa na zdolność państwa do zabezpieczenia takich imprez jak ŚDM?

To na pewno nie ułatwia zadania, to ma zły wpływ. Mamy potężne zaniedbania w sektorze bezpieczeństwa. Nie zbudowano systemu terrorystycznego, nie ma ustawy antyterrorystycznej. Służby nie potrafią sobie poradzić z kelnerami, to co mówić o zaawansowanych grupach terrorystycznych współdziałających ze sobą. W Polsce obecnie następuje konieczna wymiana kadr. Ona jest konieczna, bowiem trudno spodziewać się, że ci, którzy przez lata nic nie zrobili, nagle zaczną pracować rzetelnie i skutecznie. Jednocześnie mamy w Polsce ogromne wyzwania, więc sytuacja nie jest prosta.
http://wpolityce.pl/polityka
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9415
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 656
x 183
Podziękował: 8177 razy
Otrzymał podziękowanie: 13908 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 22 mar 2016, 14:03

..oby tyklo nie byli podpalaczem I strazakiem - 2 w jednym :o ,-
tak jak bylo ze strozowka Rosyjskiej ambasady w Wa-wa. :roll:
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9415
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 656
x 183
Podziękował: 8177 razy
Otrzymał podziękowanie: 13908 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 24 mar 2016, 14:04



Jest projekt ustawy antyterrorystycznej. Telefony na kartę po pokazaniu dowodu, całodobowe rewizje





1 godz. 9 minut temu
Aktualizacja: 35 minut temu


Międzyresortowy zespół przyjął roboczą wersję projektu ustawy antyterrorystycznej - poinformował w czwartek szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Zapewnił, że przyjęte przepisy "są bardzo precyzyjne, jasne i gwarantują zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom Polski". Projekt zakłada m.in. całodobowe prowadzenie rewizji czy zatrzymanie podejrzewanego o terroryzm nawet na 14 dni. Karty na telefony prepaid mają być sprzedawane tylko po okazaniu dokumentu tożsamości. Będzie można też natychmiast wydalać cudzoziemców stanowiących zagrożenie dla Polski.


Międzyresortowy zespół przyjął roboczą wersję projektu ustawy antyterrorystycznej - poinformował w czwartek szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Zapewnił, że przyjęte przepisy "są bardzo precyzyjne, jasne i gwarantują zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom Polski". Projekt zakłada m.in. całodobowe prowadzenie rewizji czy zatrzymanie podejrzewanego o terroryzm nawet na 14 dni. Karty na telefony prepaid mają być sprzedawane tylko po okazaniu dokumentu tożsamości. Będzie można też natychmiast wydalać cudzoziemców stanowiących zagrożenie dla Polski.Międzyresortowy zespół przyjął roboczą wersję projektu ustawy antyterrorystycznej - poinformował w czwartek szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Zapewnił, że przyjęte przepisy "są bardzo precyzyjne, jasne i gwarantują zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom Polski". Projekt zakłada m.in. całodobowe prowadzenie rewizji czy zatrzymanie podejrzewanego o terroryzm nawet na 14 dni. Karty na telefony prepaid mają być sprzedawane tylko po okazaniu dokumentu tożsamości. Będzie można też natychmiast wydalać cudzoziemców stanowiących zagrożenie dla Polski.
Patrol straży granicznej na warszawskim lotnisku im. Chopina. Na lotnisku zaostrzono środki bezpieczeństwa po wtorkowych zamachach w Belgii /Bartłomiej Zborowski /PAP








Dziś zespół międzyresortową przyjął roboczą wersję ustawy antyterrorystycznej, również upoważnił zespół do pracy redakcyjno-legislacyjnych. Projekt ustawy zostanie przedstawiony rządowi na początku kwietnia i mam nadzieję, że po debacie parlamentarnej zostanie przyjęty w maju tego roku - powiedział minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak.


Dodał, że chodzi o to, by przepisy antyterrorystyczne były gotowe przed Światowymi Dniami Młodzieży i szczytem NATO, które odbędą się w lipcu.

Błaszczak poinformował, że projekt ustawy zakłada "lepszą koordynację służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo". Generalny podział odpowiedzialności można przedstawić w ten sposób, za zapobieganie aktom terrorystycznym odpowiedzialna jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, natomiast za reagowanie - służby podległe ministrowi SWiA - dodał.


Zapewnił, że przepisy są "bardzo precyzyjne, bardzo jasne, gwarantują zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom".

Możliwe zatrzymywanie podejrzanych o terroryzm nawet na 14 dni

Zagrożenie jest na tyle poważne, że musimy sięgnąć do środków nadzwyczajnych - tłumaczy koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Projekt umożliwi m.in. całodobowe prowadzenie rewizji czy zatrzymanie podejrzewanego o terroryzm nawet na 14 dni.

Jak mówi Kamiński, opinia publiczna pozna projekt, gdy będzie już ukończony, czyli mniej więcej za tydzień - obecnie trwają ostatnie prace redakcyjne. Przepisy umożliwią skuteczne, ale przede wszystkim szybkie działanie. Celem terrorystów jest w tej chwili zwykły człowiek i musimy z tego wyciągnąć konsekwencje - powiedział Kamiński.


Kontrola operacyjna wobec podejrzewanych cudzoziemców może być prowadzona bez zgody sądu nawet przez 3 miesiące

Jak podkreślił, wiodącą rolę w zwalczaniu terroryzmu będzie mieć ABW, która ma koordynować działania operacyjno-śledcze i analityczne. Kamiński zapowiedział wzmocnienie Centrum Antyterrorystycznego ABW, dając - w drodze teletransmisji - mu dostęp do wszystkich dostępnych baz danych.

Chcemy dać szefowi ABW możliwość wprowadzania kontroli operacyjnej wobec cudzoziemców podejrzewanych o terroryzm - kontrola operacyjna będzie mogła być prowadzona bez zgody sądu na mocy decyzji szefa ABW nawet przez 3 miesiące - powiedział.

Karty na telefony prepaid sprzedawane tylko po okazaniu dokumentu tożsamości

Zmianie miałyby również ulec zasady funkcjonowania telefonów prepaid, które dziś są anonimowe. Jak powiedział Kamiński, miałby istnieć obowiązek sprzedawania ich tylko za okazaniem dokumentu tożsamości, aby wiedzieć, kto się nimi posługuje, w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa.







Projekt wprowadza też możliwość zatrzymania podejrzewanego o terroryzm nawet na 14 dni - za zgodą sądu. Dziś zatrzymać można na 48 godzin, a na rozpoznanie wniosku o areszt sąd ma dodatkowe 24 godziny; jeśli nie uda się zmieścić w tym terminie, zatrzymany musi być zwolniony. Ustawa antyterrorystyczna pozwoliłaby na to, aby służby miały do 14 dni na postawienie takiej osobie zarzutu.

Przeszukania i zatrzymania podejrzanych będzie można prowadzić całą dobę

W projekcie znajduje się też zapis pozwalający na prowadzenie przeszukań i zatrzymań podejrzanych o terroryzm przez całą dobę, bez ograniczeń czasowych między godz. 22 a 6. Dziś rewizje, przeszukania i zatrzymania są możliwe w godzinach od 6 do 22.


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/news-jest-pro ... aign=other
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2332
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 172
Podziękował: 1389 razy
Otrzymał podziękowanie: 4880 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: sandra » sobota 26 mar 2016, 15:11

abcd pisze:To wszystko jedna i ta sama banda, tylko jedni są za Usa, a drudzy za RFN.
Efekt finalny będzie jednaki, a ludziki/półmózgi ;) będą rozpisywać się nad wyższością jednych nad drugimi. :shock: ;)

Z pełnym szacunkiem, ale sie z tobą nie zgodzę co do dwóch kwestii;
Po pierwsze; to nie nie jest ta sama banda :)
po drugie; ludziki/półmózgi nie miałyby na tyle sprawnych półmozgów aby się rozpisywać o czym prawisz...
Czy rośniesz nadal, czy ciagle ten sam wzrost ?
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5769
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 382
x 219
Podziękował: 32196 razy
Otrzymał podziękowanie: 9148 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 26 mar 2016, 15:22

Dzięki >sandro<, tak trzymaj. :)
Pytasz czy rosnę jeszcze.
Rosnę, przynajmniej tak siebie postrzegam. ;)
Miło, że dostrzegasz dysonans, jaki wstawiam w postach.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7118
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 24
x 215
Podziękował: 5535 razy
Otrzymał podziękowanie: 11072 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 29 mar 2016, 18:44

Co nam da sojusz z Węgrami?
Co nam da sojusz z Węgrami? foto: premier.gov.pl

Zacieśniający się sojusz Polski z Węgrami w ramach tzw. Grupy Wyszehradzkiej jest przedmiotem ciągłej krytyki mediów w Polsce i przyprawia o ból głowy Brukselę. Viktor Orban od dawna ma tam opinię niebezpiecznego populisty, nacjonalisty i „wspólnika Moskwy”. Do niedawna był nieco osamotniony, ale po zmianie władzy w Polsce – pozyskał nowego, ważnego partnera, na którego od dawna czekał.



Już kilka lat temu Orban mówił, że Polska powinna odgrywać w naszej części Europy wiodącą rolę. Jednak nawet jego bardzo bliskie relacje z Donaldem Tuskiem nie skutkowały bliskimi związkami politycznymi między Warszawą a Budapesztem. Owszem Tusk chętnie dzielił z Orbanem wspólne pasje piłkarskie, ale politycznie sterował w zupełnie innym kierunku. Podczas gdy Orban w wyniki swojej polityki coraz bardziej oddalał się od Brukseli i Berlina, Tusk zmierzał milowymi krokami ku stanowisku szefa Rady Europejskiej starając się być wzorcowym „Europejczykiem”.

Zmiana i to zasadnicza nastąpiła jesienią 2015 roku, kiedy w Polsce wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Budapeszt od razu zadeklarował, że nowy rząd jest mu bliski ideowo, a w ślad za tym przyszły konsultacje i rozmowy, w tym ta najważniejsza – Jarosława Kaczyńskiego i Viktora Orbana w jednym z pensjonatów w Niedzicy w Małopolsce. Po tym spotkaniu Orban powiedział: „To było spotkanie bojowników, dwóch starych druhów, którzy walczyli o wolność w czasach komunizmu”.

To sześciogodzinne spotkanie, którego szczegółów nigdy nie ujawniono – było zapewne poświęcone wielu ważnym kwestiom. Jak się przypuszcza, Orban udzielił Kaczyńskiemu rad, jak ma się poruszać na grząskim i wrogim obecnemu rządowi polskiemu gruncie brukselskim. Przypuszcza się także, że Orban namawiał Kaczyńskiego do złagodzenia polityki polskiej wobec Rosji. To właśnie stosunek do Rosji jest jedynym poważnym rozdźwiękiem między Polską a Węgrami. Orban wychodzi z założenia, że zachowanie maksymalnej suwerenności, ograniczanej dzisiaj przecież nie przez Moskwę, ale Brukselę i Waszyngton – wymaga odprężenia w relacjach z Rosją. Premier Węgier znajduje do tego także motywację ideologiczną. Stając się surowym krytykiem tzw. demokracji liberalnej, uznaje on za alternatywę dla niej tzw. demokrację nieliberalną, a jedną z nich jest dla niego system panujący obecnie w Rosji.

To znamienne, że Orban, w przeszłości radykalny antykomunista a także krytyk obecnej Rosji – dokonał takiej głębokiej weryfikacji polityki wschodniej. Dokonał tego w kraju, który ma tradycje jednoznacznie antyrosyjskie, nawet większe niż Polska – wszak Polska w czasie I i II wojny światowej opowiedziała się przeciwko Niemcom i byłą częścią bloku, w którym była Rosja i ZSRR. Węgry zawsze były w obozie antyrosyjskim. Czy Orban przekonał Kaczyńskiego do swojej koncepcji w tej kwestii? Raczej wątpliwie – w Polsce po 1989 roku panuje niemal jednomyślność, że polityka antyrosyjska jest racją stanu Polski, a sprawa Ukrainy (wobec której Węgry zachowały maksymalną wstrzemięźliwość), to jeszcze pogłębiła. Być może jednak obaj politycy uznali, że na tym etapie różnice zdań na temat Rosji nie będą przeszkodą w budowie realnego sojuszu w ramach Unii Europejskiej.

Są dwa kluczowe punkty zbieżne między Polska a Węgrami – to jest stosunek do nielegalnej imigracji oraz wspólna obrona przed brukselskimi próbami narzucania jedynie obowiązującego modelu polityczno-ideologicznego w krajach członkowskich. Nie jest więc dziełem przypadku, że podczas nagonki, jaka rozpętała się przeciwko Polsce w zachodnich mediach i w czasie debaty na temat Polski w Parlamencie Europejskiej, z Węgier przyszła jasna deklaracja premiera Orbana: „Unia Europejska nie powinna myśleć o wprowadzaniu jakichkolwiek sankcji przeciwko Polsce, bo to wymagałoby pełnej jednomyślności, a Węgry nigdy nie poprą żadnych sankcji przeciwko Polsce”. To już nie tylko wyrazy sympatii i odwoływania się do wspólnej historii, to ważny sygnał o dużym znaczeniu politycznym.
Czy nasz sojusz z Węgrami jest egzotyczny – jak twierdzą przeciwnicy zbliżenia z Budapesztem? To zależy jak prognozujemy najbliższą przyszłość Europy.

Nie da się ukryć, że Unia jest w stanie ciężkiego kryzysu, przede wszystkim zaufania społecznego. Widać wyraźną tendencję do powrotu do pełnej suwerenności poszczególnych państw. Nie jest też niczym odkrywczym, że państwa Grupy Wyszehradzkiej stanowią odrębną całość cywilizacyjną i polityczną, odmienną od bloku państw zachodnich. Polak, Czech, Słowak i Węgier mają wspólny pogląd na wiele kwestii. Nie do przeceniania jest także wspólnota losu w okresie po 1945 roku. Okazało się też, że to właśnie atakowane i poniewierane Węgry okazały się najbardziej roztropnym i przewidującym państwem UE w czasie kryzysu imigracyjnego, a Viktor Orban wyrósł na męża stanu przewyższającego o głowę wielu przywódców dużych państw zachodnich. Jedno powinno być dla Polski jasne – na przyjaznych relacjach z Budapesztem na pewno nie stracimy. Reszta jest kwestią przyszłości.

Jan Engelgard
Tekst opublikowany pierwotnie na łamach „Głosu Katolickiego” (Paryż)


Za: Myśl Polska

http://alexjones.pl/aj/aj-swiat/aj-poli ... -z-wegrami




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7118
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 24
x 215
Podziękował: 5535 razy
Otrzymał podziękowanie: 11072 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 30 mar 2016, 07:12

Czy PiS kontrolują twórcy III RP?


Tu należy pamiętać, że własność i wpływy oraz osłabianie Polski, wskazują głównie na niemieckie korzyści z tej sytuacji. Czyli pośrednio Niemcy rządzą Polską co także potwierdza zmowa milczenia o samej możliwości władania innym krajem przy takiej skali przejęcia majątku, wpływach i własności (kontroli) największych mediów w naszym kraju.


Jeżeli nie można znaleźć jakichkolwiek analiz zagrożenia obcą kontrolą przy tak znacznych możliwościach, gdzie więc są analizy bezpieczeństwa Polski wobec domniemania zagrożenia w sytuacji łatwego narażenia kraju na przejęcie kontroli? Jak pisałem – zmowa milczenia w tym temacie pokazuje że problem istnieje, że może być niewiarygodnie duży.



W przypadku AWS wyraźnie się okazało, że było fałszywą prawicą, narzędziem PO do zadań specjalnych, dlatego obecnie nie wolno w mediach przypominać tej formacji bo analiza jej działań zdradzi największą tajemnicę – w szczególnie ważnych sprawach władza posługuje się rządem z „ludzką twarzą”. Najważniejsze ukryć metodę aby można było znowu oszukać wyborców na „rząd dla ludzi”.

Szczegóły tutaj - http://pressmix.eu/2014/05/17/jak-koali ... o-polskie/

Jeżeli przy pomocy PiS kierowani przez Niemców „różowi” (UD, UW, AWS, PO) znowu chcą oszukać Polaków, to już nie może być to tak bezczelne widoczne jak przy wykorzystaniu AWS bo dwa razy nie można użyć dokładnie takiego samego sposobu. Czyli następna taka akcja musi być znacznie bardziej ukryta, zresztą przy pomocy AWS osiągnęli najważniejsze – utrwalili krzywe fundamenty III RP – więc teraz nie muszą niczego wyraźnie psuć bo nie to jest ich zadaniem, obecnie wystarczy tylko aby PiS wypełnił zadanie odwlekania naprawy tego co w Polsce wcześniej zepsuto lub od „komunizmu” utrzymano w chorej postaci z wymiarem sprawiedliwości na czele.



PiS gra wyznaczoną rolę w przedstawieniu, stwarzając jedynie pozory naprawy państwa, natomiast prawdziwe działania są właśnie obliczone na maksymalne przeciąganie sporów z pełnym wykorzystaniem ich znaczenia jako zasłony dymnej dla prawdziwego celu obecnego rządu. Według podobnego scenariusza przebiegają przecież poprzednie „afery” gdzie uwaga publiczności była skrzętnie zajmowana jak najdłużej, co osiągane było kontrolą odpowiednio wolnego uwalniania informacji – przypominam że nic dobrego z tych spraw nie wynikło poza zajęciem uwagi opinii publicznej. Ciekawe że media karnie wypełniają swoje zadnie w scenariuszu, nie odważą się na wybieganie w przyszłość danej sprawy, tylko metodycznie rozwodzą się nad kolejnym rzuconym ochłapem w ten sposób grają wyznaczoną rolę w całym przedsięwzięciu oszukiwania obywateli przez tworzenie i utrzymywanie tematów zastępczych.



Normalnie było by tak jak zwykle naprawdę w sporach się dzieje. Na wiejskiej zabawie ktoś na kogoś krzywo spojrzał, ktoś powiedział coś „nie tak”, więc naturalnie spór dąży do szybkiego rozstrzygnięcia – panowie wychodzą na powietrze, kilka „szczałów” i już wyraźnie wiadomo kto ma rację. Jakby to wyglądało żeby tacy panowie całymi miesiącami tylko wymachiwali przed sobą rękami? Już po paru minutach publiczność zorientowała by się, że coś tu jest nie tak a po godzinie uczestników sporu uznali by za durni lub fałszywców.



Pamiętajmy że ci u władzy dysponują ogromną siłą, całym aparatem państwowym administracją, policją a przede wszystkim tajnymi służbami, więc o „przeciwniku” wiedzą wszystko i tak samo mogą wszystko z nim uczynić. Mogą podsłuchiwać, prowokować, nękać, ujawniać brudy – a wszystko to czynią tajnie rękami „swoich” ludzi w mediach co to nagle owe brudy „odkrywają”. Słowem rząd bezkarnie może wszystko – kilka „szczałów” i po przeciwniku. Tymczasem nie ma rozstrzygnięcia, bo ten wszechmocny rząd spełnia wyznaczoną sobie rolę – bierze udział w kolejnym a doskonalszym oszukiwaniu ludzi którzy mu uwierzyli tak jak kiedyś czynił to AWS.



Co jest celem tej nowej, ulepszonej metody „PiS lepiej ukryte AWS”?

Celem jest utrzymanie kraju w stanie jakiego życzą sobie ci co naprawdę posługują się PiS`em. Chodzi o faktyczne nie wprowadzenie koniecznych reform (np. ława przysięgłych) i wykorzystanie społecznego zaufania do już deklarowanego podpisania strasznego w skutkach porozumienia TIIP. Faktyczna ochrona niemieckich interesów pokaże się brakiem wyświetlenia ich i (już widocznym) brakiem dążenia do faktycznej naprawy państwa. Niemieckie wpływy okażą się wyraźnie zamieceniem pod dywan należnych Polsce reparacji wojennych, które to mają też ogromne znaczenie polityczne w stosunkach z krajem zza Odry. Słowem ma wyglądać na „usilne starania naprawy” ale nic nie ma z tego wyjść tak jak było przez całą III RP. Widać to już po unikaniu przez PiS w ogóle tematów związanych z naprawą fundamentów państwa – wymienię tu tylko najważniejszy jaki jest straszny, patologiczny stan całej sfery prawa w Polsce. Czy naprawdę ważniejsza jest następna komisja w sprawie Tragedii Smoleńskiej?


http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/czy-p ... y-iii-rp-0





Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9415
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 656
x 183
Podziękował: 8177 razy
Otrzymał podziękowanie: 13908 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 30 mar 2016, 10:29

..zdaje sie, ze J.K.M. mowi od lat o "bandzie czworga", a poniewaz, ze mamy demokracje?,-
musi wystepowac "wolny" wybor, niestetety tego samego tylko w innym opakowaniu :P
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7118
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 24
x 215
Podziękował: 5535 razy
Otrzymał podziękowanie: 11072 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 30 mar 2016, 12:49

Ława przysięgłych i reparacje wojenne – czy PiS pokaże prawdziwą twarz?


Czy PiS uwolni Polskę od Niemiec? Dopiero ostatnie osiem lat dziwnych zachowań rządu w Polsce (celowo unikam określenia „polskiego rządu”) pozwoliło mi skojarzyć, że jest to kontynuacja metody kontroli kraju gdzie zaczęła się coraz wyraźniej zarysowywać dominacja niemieckich interesów, przejmowanej własności i wpływów w Polsce. Podkreślam tu zawłaszczenie znacznej części opiniotwórczych mediów i sprzyjanie pozostałych liczących się w tej materii.

Przez te media następowało praktyczne sterowanie wyborcami czyli kontrola nad demokracją w naszym kraju. Bo i owszem zwykli ludzie wybierają posłów, ale niemieckie media mówiły im których wybierać. W ten sposób doszło nawet do obalenia poprzedniego rządu PiS.



Patrząc wstecz, zaczyna stawać się jasne, również przez odsuwanie dotąd tego wyjaśnienia sytuacji w Polsce, że to Niemcy od początku III RP konsekwentnie zdobywali wpływ na nasz kraj aż po osadzenie proniemieckich rządów. To zawłaszczanie wschodniego sąsiada za Hitlera brutalnie brzmiało drang nach osten (marsz na wschód), zaś obecnie nosi nazwę Ostforschung(ekspansja nazywana ładnie - badania wschodnie). Do tego celu wykorzystali postkomunistów różnych odcieni zwanych obecnie „różowi”. Nic dziwnego bo były to kadry już wyszkolone w służbie wcześniejszemu okupantowi jakim była komunistyczna Rosja. Wystarczyło tylko sięgnąć po gotowe narzędzie, ukryć niemiecką brunatną barwę pod różowym przebraniem i wykorzystać ich do swoich celów. Tak też się stało. Kolejne proniemieckie rządy starały się ukrywać swoje wspieranie niemieckiego zawłaszczania Polski, na pierwszy plan wysuwając propagandę niemieckich mediów i całą grupę lansowanych piewców Niemiec (takich „Bartoszewskich”), znanych z bezwarunkowej miłości do Niemiec. Jak pamiętamy, rządy wolne od niemieckich wpływów były obalane przez różowych co również potwierdza ich proniemieckie nastawienie.



Jak długo można ukrywać zawłaszczanie kraju? Bo już wiadomo jak to uczyniono – kierowanie uwagi i straszenie Rosją, której interesy mieli niby wspierać różowi – tymczasem było to jedynie sposobem na ukrywanie faktycznych działań Niemiec. Jak długo opinia publiczna może nie dostrzegać twardych faktów w postaci znacznej własności i wpływów niemieckich w Polsce? W końcu twarde fakty gospodarcze i duży zakres wpływów politycznych ludzie muszą dostrzec, bo tego problemu nie da się dłużej ukrywać. I tak się stało w ostatnich wyborach kiedy głosujący uznali, że PiS powinien samodzielnie rządzić Polską. Jednak wyborcy głosowali tak widząc jedynie chaos i destrukcję rządu PO/PSL, nie wiedzieli że za tym kryją się Niemcy, co teraz zaczyna być lepiej widoczne przez ingerencję zagranicy mającą na celu przywrócenie proniemieckiego rządu w naszym kraju.



Za obecną nagonką na Polskę stoją Niemcy, którzy bezpośrednio nie ingerują a posługują się kontrolowaną przez nich UE i swoimi wpływami na świecie. Wykorzystują tę samą metodę jak w posługiwaniu się różowymi, gdzie podejrzenia padały na krajowe dążenia postkomunistów i wpływy Rosji, kiedy liczby pokazywały że Polska staje się niemiecką własnością. Jednak te „liczby” nie trafiały do wyborców, bo rządy były proniemieckie a media niemieckie lub z nimi sympatyzujące.

Więcej w notce - Niemcom chodzi o reparacje wojenne i słabą Polskę



Mamy nowy rząd, który ponownie Niemcy chcą obalić i przywrócić taki co znowu będzie chronił ich interesy. W tym momencie, nauczeni serią niepowodzeń z dotychczasowymi rządami, powinniśmy zwrócić szczególną uwagę czy rząd PiS będzie realnie budował polski dobrobyt. Dlaczego o tym piszę? Bo istnieje obawa, żeby PiS nie zaprzepaścił tej szansy na rozwój Polski jaką otrzymał od wyborców. Również nie można wykluczyć, że jest to rząd dla miękkiego wylądowania niemieckich interesów na polskim gruncie. Czymś w rodzaju rządu AWS gdzie zaufanie Polaków zostało fałszywie wykorzystane. Dlatego trzeba wspierać naprawę państwa i kontrolować czy nie pomija najistotniejszych spraw.



Żeby tym razem się udało musi być narodowe „sprawdzam” bo do tej pory wyraźnie go brakowało i mamy tego skutki. Zatem niech rządzi polski rząd ale tym razem trzeba mu pomóc od początku zwrócić szczególną uwagę aby jego działania były rzeczywistym budowaniem. Aby jego pozytywne posunięcia jak np. 500+ nie okazało się tylko sięganiem po dobre wyniki w sondażach.



Kontrola społeczna nad rządem powinna skupić się na dwóch głównych tematach, których traktowanie przez PiS i inne partie, pokaże ich prawdziwe intencje.



1.Utworzenie ławy przysięgłych.

W Polsce fundamentem jest prawo i sprawiedliwość czego nie może być bez społecznej kontroli nad sądami w postaci losowanej spośród wszystkich obywateli ławy przysięgłych. Leczenie chorego prawa w Polsce realnie nie jest możliwe bez ławy przysięgłych dającej społeczeństwu nadzór nad wymiarem sprawiedliwości.


http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/lawa- ... ziwa-twarz






Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7118
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 24
x 215
Podziękował: 5535 razy
Otrzymał podziękowanie: 11072 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 08 kwie 2016, 12:04

Wydarzenia dobre i złe

Miesięcznik WPIS o przekreśleniu niemieckich zamysłów zdominowania Europy

Czytelnikom bardzo pragnąłbym polecić wydawany w Krakowie patriotyczno-chrześcijański miesięcznik „WPIS”, związany z renomowanym tamtejszym wydawnictwem „Biały Kruk”, którego prezesem i właścicielem jest dziennikarz Leszek Sosnowski. Do stałych współpracowników tego miesięcznika należą m.in.: znakomity ekonomista Janusz Szewczak, najwybitniejszy dziś polski historyk prof. Andrzej Nowak, b. wiceminister spraw zagranicznych, a obecnie sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP prof. Krzysztof Szczerski, ks prof. Waldemar Chrostowski, światowej sławy fotograf Adam Bujak, publicysta Adam Sosnowski. Jedną z najciekawszych pozycji najnowszego numeru tego miesięcznika jest tekst Adama Sosnowskiego: „Królowa Angela jest naga, a Polska może zostać krupierem Europy. Z konferencji Bezpieczeństwa w Monachium”.

Autor, ukazując sprawy skrajnie przemilczane w tzw. mediach głównego nurtu (czyli mediach lemingów i lewicy) pisał m.in.: „(
)

Podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium nawet najwierniejszy europejski sojusznik Niemiec, czyli Francja, odszedł od linii niemieckiej w sprawie uchodźców. Jak wiemy, premier Francji Manuel Valls oznajmił, że jest przeciwny tzw. polityce kontyngentów.

W swoim wystąpieniu premier Francji jednoznacznie podkreślił stanowisko swojego kraju: „Nasze ograniczone możliwości przyjęcia imigrantów oraz napięcia ostatnich tygodni – zarówno w Niemczech, jak i w innych miejscach Europy – zobowiązują nas do tego, aby powiedzieć sobie jasno: Europa nie może przyjąć wszystkich imigrantów z Syrii, Iraku lub Afryki”.

Można odnieść wrażenie, że utrata Francji jako wiernego sojusznika – czy jak kto woli, junior partnera – w tandemie dążącym do władzy nad Unią Europejską boli Niemców najbardziej. Równie bolesna może być jedynie bezsilność, z którą muszą się zmierzyć wobec coraz szerszego frontu antyniemieckiego w Europie”. (Podkr.- J.R.N.)

Na dowód jak bardzo boli Niemców osłabienie ich europejskiej pozycji w ostatnim czasie red. Sosnowski przytoczył przeprowadzony w dniach monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa wywiad z Klausem von Dohnanyi, socjalistą, byłym sekretarzem stanu w niemieckim ministerstwie spraw zagranicznych i członkiem prestiżowego Deutsche Gesselschaft für Auswärtige Politik (Niemieckie towarzystwo ds. Polityki Zagranicznej). Jak pisał red. Sosnowski: „Były niemiecki minister odpowiedzialny za politykę zagraniczna mówi zatem wprost, że wszystko było w porządku dopóty, dopóki Niemcy (i Francja ) stały ponad resztą Europy”. Według Sosnowskiego Von Dohnanyi skrytykował m.in. Polskę za wyłamywanie się z dyktowanej przez Niemcy „wspólnej polityki europejskiej”. Jak akcentował red. Sosnowski : „Nie będzie skutecznej polityki wobec Niemiec, dopóki ludzie za nią odpowiedzialni nie zrozumieją niemieckiej mentalności i postawy wobec innych narodów. Wypowiedzi Klausa von Dohnanyi idealnie się w ten obraz wpisują. Widzi on Polskę, ale także Ukrainę, państwa Grupy Wyszehradzkiej czy ogólnie wschodnią flankę NATO, jako de facto wasali Niemiec, którzy przed podjęciem własnych akcji politycznych powinni pójść po prośbie do Berlina (
) (Podkr.- JRN).

Jako równorzędnych partnerów Niemcy widzą jedynie Francję i Wielką Brytanię. (
). W tym scenariuszu nie ma miejsca dla innych, czyli dla Europy „wolnych narodów i równych państw”, co postuluje minister prof. Krzysztof Szczerski jako model nowoczesnej integracji europejskiej. Teraz (
) Francuzi po paryskich atakach mają dość niemieckiej polityki przyjmowania wszystkiego i wszystkich, ta oś się załamała (
) A przecież nie tylko Francja się odwraca. Niemcom powiedziała „nie" także Austria, która przez ostatnie dekady uchodziła za przedłużone ramię niemieckie w sprawach międzynarodowych. O kanclerzu Austrii Wernerze Faymannie (nota bene Faymann jako młody socjalista organizował wiece przeciwko wizytom papieża Jana Pawła II w Wiedniu ) Anna Merkel miała powiedzieć kiedyś tak : „Na spotkania Faymann przychodzi bez żadnej opinii, a wychodzi z moją”. Dziś ten sam austriacki kanclerz odwrócił się od swojego większego sąsiada i prowadzi samodzielną politykę migracyjną w kontrze wobec Niemiec (
) Niemcy byli zatem dosyć samotni na konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, której sami byli przecież gospodarzami. Nagle mówiono o Grupie Wyszehradzkiej, która przez lata w ogóle nie istniała w szerszej świadomości zachodniej Europy”. Red. A. Sosnowski pisał również o nowych przebiegłych sposobach, jakich imają się Niemcy, byle tylko utrzymać swą zanikającą dominacje w Unii Europejskiej. Pisał o „narracji niemieckiej o tym, że państwa narodowe są przeżytkiem i nie mają już prawa bytu.

Myślenie zatem jest następujące: skoro nie można przeforsować dominacji niemieckiej, należy w ogóle zrezygnować z pojęcia narodowości i ustanowić twór ponadnarodowy; w domyśle zaś oznacza to niepisaną hegemonię państwa niemieckiego. I tak według wielu niemieckich mówców to właśnie egoizm, egotyzm i egomania poszczególnych narodów niszczą Europę. Powinny się one podporządkować Brukseli (w domyśle kontrolowanej przez Niemcy (,a najlepiej, gdyby powstało europejskiej superpaństwo)”. W tym duchu szczególnie mocno występował – zdaniem red. Sosnowskiego przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz,. Według red. A. Sosnowskiego bardzo mocno agitował na rzecz konieczności stworzenia państwa europejskiego „bez granic i narodów” również Wolfgang Ischinger, gospodarz całej imprezy z ramienia organizatorów Konferencji Bezpieczeństwa, człowiek bliski Angeli Merkel . Jak stwierdzał Ischinger: „Postawa, jakoby moglibyśmy powrócić do starego, dobrego państwa narodowego jest błędna i się nie sprawdzi. Ponowne unarodowienie państw pogorszy sytuację, szczególnie tutaj w Europie (
) Potrzebujemy lepszego globalnego rządu” (
) Powiedziałbym nawet, że potrzebujemy więcej Unii Europejskiej. Koniec, kopka”.

Komentując te kategoryczne stwierdzenia Ischingera, red. A. Sosnowsk pisał: „Ot, niemieckie rozumienie dialogu. Koniec, kropka i tupnięcie nogą. Ischinger zdaje się nie zauważać, że cały kryzys imigracyjny zaczął się od tego, iż zawiódł model Europy wymuszony na przykład na krajach wschodnich przez silniejszych „partnerów” z Unii europejskiej (
) To obietnica Angeli Merkel - wypowiedziana przecież nolens volens w imieniu całej wspólnoty – sprowadziła ponad milion muzułmanów do Europy. A pomyślmy tylko przez chwilę, jako eksperyment myślowy, co by się wydarzyło, gdyby we wrześniu zeszłego roku przyjęto polską propozycję. Polska chciała dyskusji na równych prawach wszystkich państw UE. Chciała szukać konsensusu, a nie prężyć muskuły (
) Polska chciała zabezpieczyć granice zewnętrzne UE (
) Polska chciała rejestrować uchodźców w tzw. hot spotach poza granicami UE, dzięki czemu dzisiaj dokładnie byśmy wiedzieli, kto u nas jest. Teraz zaś wałęsają się po krajach unijnych, zwłaszcza tych najbogatszych, setki tysięcy nigdzie nie zarejestrowanych muzułmanów – uchodźców –sami Niemcy nie mogą się doszukać ok. 130 tys.”. Zdaniem red. A. Sosnowskiego: „Paradoksalnie ten upór i szowinizm niemiecki może się okazać sporą szansą.

Pozostałe kraje Unii – po zamachach, chyba także Francja, a Wielka Brytania z pewnością – mają dość berlińskiego dyktatu. Kraje wschodnie zauważyły, że król – a raczej królowa Angela – jest nagi. Od kiedy kraje zjednoczone na wschód od Odry reprezentują jeden punkt widzenia, Niemcy stały się bezradne. Jeszcze rok temu przy europejskim stole pokerowym to Angela Merkel była krupierem i rozdawała karty. Dzisiaj pozostali gracze już nie chcą brać do ręki tych znaczonych kart i przenieśli się do innego stolika – ale krupier przecież dalej będzie potrzebny. Dlaczego tej roli nie miałaby przejąć Polska ? (
) Została de facto reaktywowana Grupa Wyszehradzka (Polska, Czechy, Węgry, Słowacja), a z jej głosem liczą się dziś największe stolice europejskie. A prezydent Chorwacji Golina Grabar-Kitarovic sama przyznała w rozmowie z „Wpisem”, że Polsce jako zdecydowanie największemu krajowi regionu naturalnie przypada rola lidera. O ile przyjemniejszy – i bardziej akceptowalny - jest lider mówiący o Europie „wolnych narodów i równych państw’, niż taki, dla którego liczą się jedynie dwa - trzy państwa”.

Przedrukowałem tak szerokie fragmenty z tak ważnego tekstu red. A. Sosnowskiego. I ubolewam, że refleksje tego typu zbyt rzadko pojawiają się na łamach wielkonakładowych patriotycznych tygodników: „W sieci”, „Do Rzeczy” czy w „Gazecie Polskiej”. A swoją drogą szkoda, że tak dobrego znawcę naszych stosunków z Niemcami jak redaktor Adam Sosnowski nie powołano do Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie - zamiast starego karierowicza Adama Daniela Rotfelda, służalczego wobec Niemiec i Rosji, czy zamiast jednego z najzajadlejszych polskich germanofilów Piotra Burasa z Fundacji Batorego.

Profesor Krzysztof Szczerski o nowej aktywności polskiej w obszarze tzw. Międzymorza

W tymże numerze „WPIS-u” mocno polecam również artykuł prof. Krzysztofa Szczerskiego, dziś odgrywającego w Kancelarii Prezydenta RP najważniejszą rolę w kwestiach polityki zagranicznej. W tekście zatytułowanym „Europa nie potrzebuje hegemonów, lecz współpracy” prof. Szczerski eksponował m.in.: rolę nowej aktywności państwa polskiego w obszarze tzw. Międzymorza, a więc państw miedzy Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym, skąd pochodzi również nazwa tego regionu: „ABC”. Jak pisał prof. Szczerski: „Chodzi o znaczące wzmocnienie współpracy między tymi państwami. Dla nas to bardzo istotne narzędzie budowania osi północno-południowej wewnątrz Europy. Przez wiele lat, także po 1989 r. polityka europejska zdominowana była przez perspektywę osi zachodnio-wschodniej. My jednak naprawdę wierzymy w oś północ-południe, włączając w to również Skandynawię. To nie jest koncepcja geopolityczna, lecz koncepcja o bardzo praktycznym wymiarze regionalnym. Chcemy zintegrować ze sobą państwa od Estonii po Chorwację, od Bułgarii po Polskę. Problemem państw tego regionu jest bowiem to, że nie są one zintegrowane ani politycznie, ani infrastrukturalnie. Dlatego z prezydentem często żartujemy, że testem współpracy w regionie jest odpowiedź na pytanie, do kogo najpierw zadzwonią liderzy poszczególnych państw tego regionu, gdy będą mieć problem międzynarodowy. Do kogo będą dzwonić politycy z Bratysławy, Budapesztu, Zagrzebia czy Tallina? Do sąsiadów, czy do głównych stolic Zachodu lub Wschodu? Jaki będzie ten wybór? Chcemy zbudować takie relacje, aby najpierw dzwoniono do swoich partnerów w regionie, bo to jest naturalna kolej rzeczy (
)” .

Polski naród liczy ok. 60 mln ludzi

Prof. K. Szczerski przypomniał również o szczególnym znaczeniu pielęgnowania związków z ogromną rzeszą Polaków rozproszonych za granicą. Jak zaakcentował: „Nowo wybrany polski rząd będzie zwracał dużo większą uwagę na interesy i potrzeby Polaków za granicą. Są oni bowiem jednym z największych atutów Polski, polskiej polityki zagranicznej, a także polskiej gospodarki. Jest nas 38 mln Polaków w kraju, a około 20 min za granicą. Łącznie tworzymy zatem naród liczący blisko 60 milionów ludzi(
)”. (Podkr.- J.R.N.)

Histeryk” A. Rzepliński donosi na Polskę w Niemczech

Prezes TK Andrzej Rzepliński jest moim głównym kandydatem - obok Ryszarda Petru - do tytułu Szkodnika Nr 1 w RP w ostatnim półroczu. Podobno ma ogromne ambicje polityczne - liczy, że dzięki ciągłym atakom na rząd PiS-u w końcu dochrapie się stanowiska czołowego kandydata lemingów i lewaków na prezydenta w 2020 r. Wtedy dopiero sobie użyje w próżniaczym wykorzystywaniu grosza publicznego. Dotąd jako prezes TK zwiedził tylko 44 kraje. Jako prezydent RP będzie mógł ten rekord co najmniej potroić – do 150 wojaży do krajów egzotycznych – od Emiratów i Bahamy po Trynidad - Tobago i Jamajkę. Będzie tam „studiował” osiągnięcia konstytucyjne równie ochoczo jak w czasie swej niedawnej podróży do Chin Ludowych. Tym usilniej więc wzmaga swą agresywną działalność polityczną . Właśnie w ostatnich dniach „popisał się” ohydnym donosem na Polskę akurat w niemieckiej gazecie „Süddeutsche Zeitung”. Wypłakiwał się tam na obecne rządy w Polsce, mówiąc m.in.: „Chcą nas oddalić od Europy, ponieważ nie są w stanie jej zrozumieć”. Zarzucił rządowi PiS-u sparaliżowanie prac TK w ostatnim półroczu. Wyraźnie poparł również ewentualny nadzór UE nad Polską, o który tak zabiega nasza opozycja w Brukseli. Tłumaczył: „Ograniczenie suwerenności, to cena, którą Polska zgodziła się zapłacić wstępując do UE”. (Oba cytaty podaje za tekstami na portalach: niezależna.pl z 24 marca 2016: „Rzepliński wyspowiadał się niemieckim mediom” i w.Polityce.pl z 24 marca 2016: „Suwerenność przeszkadza? Rzepliński w „SZ”: Ograniczenie suwerenności, to cena, którą Polska zgodziła się zapłacić wstępując do UE”.).

Rzepiński wykorzystał wywiad dla niemieckiego dziennika również na poskarżenie się na polskie władze, że uniemożliwiły mu urządzenie wielkich jubileuszowych uroczystości z okazji 30-lecia utworzenia Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy, że Trybunał ten został utworzony przez gen. W. Jaruzelskiego dla uwiarygodniania jego dyktatury. Planowano ogromnie uroczyste trzydniowe świętowanie za milion złotych, w tym m.in. wystawny bankiet z takimi frykasami jak udziec z jagnięcia i rosół z bażanta. „Złe” PiS-owskie władze udaremniły jednak te zbożne plany, obcinając budżet TK o ok. 10 proc.

Na marginesie tych uwag o Rzeplińskim warto przypomnieć niedawny komentarz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro na temat co nieco porąbanej psychiki prezesa TK. Minister Ziobro wyśmiał wypowiedź Rzeplińskiego, iż ktoś może chcieć go zabić i mówił o jego skrajnej skłonności do histerii i niestabilności emocjonalnej.



Autor: Jerzy Robert Nowak


http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-pub ... re-i-zle-x





Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 9415
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 656
x 183
Podziękował: 8177 razy
Otrzymał podziękowanie: 13908 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 09 kwie 2016, 15:37

Thotal pisze:Polski naród liczy ok. 60 mln ludziProf. K. Szczerski przypomniał również o szczególnym znaczeniu pielęgnowania związków z ogromną rzeszą Polaków rozproszonych za granicą. Jak zaakcentował: „Nowo wybrany polski rząd będzie zwracał dużo większą uwagę na interesy i potrzeby Polaków za granicą. Są oni bowiem jednym z największych atutów Polski, polskiej polityki zagranicznej, a także polskiej gospodarki. Jest nas 38 mln Polaków w kraju, a około 20 min za granicą. Łącznie tworzymy zatem naród liczący blisko 60 milionów ludzi(
)”. (Podkr.- J.R.N.)



Pozdrawiam - Thotal :)

mysle, ze nawet ponad, pamietam statystyke jeszcze sprzed 2000, gdzie szacowano nierejestrowana emigracje,-
Polakow i ich potomkow na swiecie na >20mln., teraz przeciez po otwarciu granic doszla ta najnowsza w wiekszosci,-
gdzies tam odnotowywana, polski baby-boom w UK. dodaje kolejne bialo-czerwone 8-)
1 x


panta rhei

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 5551
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 732
x 257
Podziękował: 9493 razy
Otrzymał podziękowanie: 10082 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 10 kwie 2016, 12:19

Jean-Luc Schaffhauser w PE: Ta rewolucja, którą zaczęła Polska zmiecie was całkowicie

Obrazek
foto: Photo Claude TRUONG-NGOC/Wikimedia Commons/CC


Podczas debaty dotyczącej stanu demokracji w Polsce, w obronie naszego kraju wystąpiło wielu europejskich polityków. Autorem najlepszego przemówienia naszym zdaniem był Francuz Jean-Luc Schaffhauser.
Schaffhauser jest z wykształcenia filozofem i teologiem. W roku 2014 był kandydatem Frontu Narodowego w wyborach lokalnych. Podczas swojego przemówienia ostro skrytykował politykę unijną. Jednocześnie w imieniu francuskich patriotów poparł działania rządu polskiego.
Pan przewodniczący Schultz mówił o zamachu stanu, rzekomej putinizacji polityki polskiej. Cóż, tak PiS to popularna partia. Atak na Polskę w chwili obecnej to atak na narody, które wybrały suwerenność, wolność i niezależność w solidarności. Na narody, które wierzą jeszcze w chrześcijańskie korzenie ludzkości. Ta ludzkość nie chce stworzenia nadrzędnego porządku europejskiego. Polska przyczyniła się do obalenia Muru Berlińskiego, Polska to kraj, który ma konserwatywne, tradycyjne wartości. Rodzina złożona z kobiety i mężczyzny. Wierzy ona w sprawiedliwość, w prawo, jest ona katolicka, a nie jest w rękach sekt, które kontrolują nas poprzez finanse i media – powiedział Schaffhauser.
Polityk podkreślił, że kraje Europy Środkowo – Wschodniej są tymi, które w sposób zdecydowany sprzeciwiają się dyktatowi Brukseli.
Drodzy koledzy system europejski upadł. Demokracja to w tej chwili dyktatura, która sprawia, że trzeba powtórnie głosować, jeśli odrzuci się jakiś traktat, lub ignoruje się głosowanie jeżeli jakiś kraj odrzuci np. konstytucję europejską. Zamach stanu, permanentny to właśnie system europejski. Polska, Węgry, Słowacja, Czechy to kraje, które były przyjaciółmi aksamitnej rewolucji. Dziś stawiają opór tej dyktaturze, która jest gotowa zaatakować jakikolwiek rząd, który nie działa dla obcych potęg, tylko stara się działać w interesach swojego kraju – usłyszeli zgromadzeni na sali deputowani.
Na koniec Schaffhauser wyraźnie podenerwowany wykrzyczał, że to właśnie Polska rozpoczęła rewolucję państw chrześcijańskich, która zmiecie skostniałą, antynarodową strukturę Unii Europejskiej.
Jestem Alzatczykiem i nie jestem za ingerencją niemiecką. My francuscy patrioci nie zgadzamy się tak samo jak Polacy, aby Niemcy decydowali o wszystkim. O gospodarce europejskiej, imigracji i o innych kwestiach, które dotyczą naszych krajów. Bardzo proszę, aby ta izba powróciła do zdrowego rozsądku. Tak, to prawda! Mamy tutaj konserwatyzm społeczny i chrześcijański i to jest jedyne o co można oskarżyć rząd polski. To nie jest koniec! Ta rewolucja, którą zaczęła Polska zmiecie was całkowicie – zakończył.

Źródło: Parezja.pl
http://alexjones.pl/aj/aj-swiat/aj-poli ... alkowicie#


No proszę ,dobrze mówi ! No to zmiećmy to unijne badziewie sterowane przez NWO
1 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2332
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 172
Podziękował: 1389 razy
Otrzymał podziękowanie: 4880 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 10 kwie 2016, 17:48

chanell pisze:No to zmiećmy to unijne badziewie sterowane przez NWO

Jestem za, a nawet przeciw jak mawia "klasyk"....ten Francuz, a raczej Alzatczyk słusznie wieszczy.....
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 319
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 12093 razy

Re: POLITYKA POLSKA

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 10 kwie 2016, 18:55

Alzatczyk dobrze wieszczy, ale .... na wszystko w tym wymiarze jest czas i miejsce. Po mojemu pierwszymi, którzy dla własnego interesu (jak zawsze) porzucą EU będa Angole. W ten czy inny sposób referendum wyjdzie na ich odejście od Unii, bo choć najwięcej nagrabili sobie w czasach kolonialnych i obecnie w wojnach na Bliskim Wschodzie, to nie mają już teraz zamiaru dokładać do wspólnego garnka. Zależnie od sytuacji, ale można obstawiać kto będzie następny: czy Grecja, czy Węgry, a za nimi grupa Wyszehradzka z nami włącznie. I tak to odwieczna już przepowiednia jasnowidza Jackowskiego może się ziścić, choć jej pełnej realizacji w tym roku raczej nie widzę, mimo, że czas przyspiesza.
Zresztą w naszym narodzie mamy mnóstwo do zrobienia, aby uświadomić absolutną większość czym jest UE w obecnej postaci. Na prawdę trzeba szeroko pokazywać te unijne absurdy od krzywizny ogórka, czy banana począwszy na dalekowzrocznej polityce hegemonii Niemiec kończąc. Niestety Kukiz chyba nie staje na wysokości zadania i jest zbyt cichy - trzeba mu pomagać!
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

ODPOWIEDZ