Drodzy forumowicze i goście!

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Matrix - jak z niego wyjść?

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7285
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 502
x 118
Podziękował: 5775 razy
Otrzymał podziękowanie: 10330 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 25 sty 2018, 22:15

Przez tys lat twórcą matrixa udawało się z powodzeniem udawać bogów przed nami, aż do czasów współczesnej technologi, więc NASA i Hollywood skutecznie poszerzyli ograniczony matrix poprzez SF i oczywiście grafikę wszechświata, z tym że nic z tego nie da się udowodnić oprócz zdjęć i filmów.
0 x


panta rhei

quetzalcoatl888
Posty: 835
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 3
Podziękował: 242 razy
Otrzymał podziękowanie: 633 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » czwartek 25 sty 2018, 23:15

niestety z matrixa mozna tylko wyjsc pozbywajac sie ego..i podarzajac za Jezusem :) " Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachow", z tego tutaj nic chyba nie bedzie przeciez to widac, najpierw depopulacja, a potem transhumanizm-chipowanie i 3 swiatynia zydowska to chyba widoczne..
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 8023
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 234
Podziękował: 451 razy
Otrzymał podziękowanie: 10974 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 26 sty 2018, 09:30

@quetz, a nie przyszło ci przypadkiem do głowy, ze ten cytat może być zdrowo przekręcony, zresztą jak ca. 70% całego
Nowego Testamentu. Jezus nikogo nie namawiał do utraty życia, czy cierpienia, wprost przeciwnie uczył ludzi swoim przykładem, jak można być szczęśliwym niczego nie posiadając i korzystać z czasu pobytu w materii.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

quetzalcoatl888
Posty: 835
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 3
Podziękował: 242 razy
Otrzymał podziękowanie: 633 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » piątek 26 sty 2018, 10:01

no tak, mysle ze najlepiej to opisuje buddyzm o naturze pustki i zludzenia, ale w obliczu depopulacji, manipulacji, transhumanizmu, 3 wojny i 3 swiatyni zydowskiej trzeba sie juz chyba na cos zdecydowac i tak kazdy umrze..
0 x



Awatar użytkownika
Jancio
Posty: 834
Rejestracja: wtorek 16 sie 2016, 18:18
x 2
x 30
Podziękował: 569 razy
Otrzymał podziękowanie: 997 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: Jancio » piątek 26 sty 2018, 15:32

blueray21 pisze:
piątek 26 sty 2018, 09:30
@quetz, a nie przyszło ci przypadkiem do głowy, ze ten cytat może być zdrowo przekręcony, zresztą jak ca. 70% całego
Nowego Testamentu. Jezus nikogo nie namawiał do utraty życia, czy cierpienia, wprost przeciwnie uczył ludzi swoim przykładem, jak można być szczęśliwym niczego nie posiadając i korzystać z czasu pobytu w materii.
I dlatego jego wyznawcy rozpoczęli konkwistę na początku 16 wieku ;)
0 x


Podążając za stadem podążasz za dupkami.
Warto być przyzwoitym

quetzalcoatl888
Posty: 835
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 3
Podziękował: 242 razy
Otrzymał podziękowanie: 633 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » piątek 26 sty 2018, 15:42

nie jego wyznawcy tylko "zydzi" i watykan to saturn cult=archont, controla umyslu.. przeciez o tym tez jest wielka nierzadnica, babilon, synagoga szatana :)

Obrazek

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7285
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 502
x 118
Podziękował: 5775 razy
Otrzymał podziękowanie: 10330 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 26 sty 2018, 17:25

..tak jakoś model ziemi i kosmosu połączył mi się z tą kwarantaną ziemi i matrixem. Teraz dochodzimy do końca tej iluzji która oddziela nas od prawdziwego, nie symulowanego wszechświata.
Apokalipsa wszak znaczy odsłonięcie, kurtyna w górę, oczywiście kluczowy jest element tzw przebudzenia, ażeby bez większych szkód wyłączyć symulacje i ta droga jest do wewnątrz a nie na zewnątrz do kolejnych iluzji.

Pozdrawiam :)

PS. Ktokolwiek miał ziemie pod swoim nadzorem, nie było to dane raz na zawsze, ale pewnie na jeden cykl i basta.
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7285
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 502
x 118
Podziękował: 5775 razy
Otrzymał podziękowanie: 10330 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 07 lut 2018, 17:17

Keanu R. oświadczył, że ludzkość jest o krok od wyjścia z Matrixa :)

https://youtu.be/cFrQCdtHJXY
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 8844
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 24
x 443
Podziękował: 17264 razy
Otrzymał podziękowanie: 15036 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 09 kwie 2018, 23:52

Obnażanie Matrixa - Egregor kontra deszcz

https://www.youtube.com/watch?v=bdaw_LAu_Ac

Opublikowany 9 kwi 2018
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6419
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 178
Podziękował: 4837 razy
Otrzymał podziękowanie: 9824 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 30 kwie 2018, 00:27

0 x



soma
Posty: 94
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 154 razy
Otrzymał podziękowanie: 124 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: soma » poniedziałek 30 kwie 2018, 17:49

Matrix to jest taki swiat, w ktorym jeden oskarza drugiego. Taka gra w pinponga: ja bede ciebie oskarzal, a ty bedziesz odpijal ta pileczke wypelniona poczuciem winy spowrotem do mnie. I mozna tak grac w nieskonczonosc az ktos sie w koncu ocknie i zbada jak to jest z ta gra.
Ta gre widac po naszych politykach wzajemnie sie oskarzajacych. Widac ja niemalze na kazdym kroku w naszym codziennym zyciu, w naszych relacjach z innymi ludzmi. I dopoki bedziemy odbijali te pileczki, to jestesmy ugrzeznieci w grze. Nikt nie chce byc winnym skurczybykiem. Za to bycie ofiara jest super, bo ofiara ma prawo nienawidziec, ma prawo oskarzac (i wysylac pileczki wypelnione poczuciem winy).
A czy ofiara to rzeczywiscie takie niewiniatko?
Ten temat ofiary i kata jest glownym tematem matrixa.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6419
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 178
Podziękował: 4837 razy
Otrzymał podziękowanie: 9824 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 01 maja 2018, 06:22

TAK!
Matrix to gra umysłu, to mecz twojego ego z moim...
Atak i ucieczka, sposobów jest tyle ile umysłów :D


Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



soma
Posty: 94
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 154 razy
Otrzymał podziękowanie: 124 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: soma » piątek 04 maja 2018, 14:30

Gdy sie zrozumie, jak nasze przekonania tworza nasza rzeczywistosc to duzy krok w zrozumieniu matrixa. A jak sie zrozumie, to zamiast walki mozna nauczyc sie isc z pradem.

Dwa dni temu badalam przekonanie: nic nie ma za darmo. To jest bardzo popularne przekonanie. Ale nic nie ma za darmo jest takie ogolne, wiec zbadalam: nie ma za darmo jedzenia.
Za dwie godziny przychodzi do domu moj partner z sasiadem z drugiej klatki, mlodym strazakiem. Nie znamy sie za bardzo.
Pyta sie czy lubie ryby i wrecza mi torbe z filetami z dorsza, jakies 4-5 kg i zaznacza, ze nie chce zadnej zaplaty. Byl na rybach i tak duzo nalapal, ze mu sie nie miesci w zamrazalce. Oczywiscie ucieszylam sie a po chwili przypomnialo mi sie, ze pracowalam z tym przekonaniem: nie ma jedzenia za darmo. I okazalo sie, ze jednak jest za darmo.
Tak sobie pomyslalam, ze jak popracuje z przekonaniem, ze nie ma samochodow za darmo, to ktos przyjdzie mi i podaruje samochod... ;)
0 x



soma
Posty: 94
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 154 razy
Otrzymał podziękowanie: 124 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: soma » piątek 04 maja 2018, 19:07

Thotal pisze:
wtorek 01 maja 2018, 06:22
TAK!
Matrix to gra umysłu, to mecz twojego ego z moim...
Duzo gorsza jest ta gra/walka jaka toczymy sami ze soba. Ta na zewnatrz tylko pokazuje nam nasza wewnetrzna walke. I to mozna przyjac jako cos dobrego, bo inaczej skad bysmy wiedzieli co sie w nas dzieje? A tak mamy przed soba jak na filmie, wiadomo o co chodzi. Tylko trzeba chciec to widziec.

To co nas trzyma w matrixie to nasza wewnetrzna kontrola. Widzimy ja jak na filmie na zewnatrz.
Trzymamy pod kapciem radosc, beztroski smiech, ochote do zabawy czyli wszystko to co nalezy do dziecka.
Dla dziecka odgrywanie rol byla zabawa. Dla doroslego stala sie jego smutna, tragiczna rzeczywistoscia poprzez to, ze zidentyfikowal sie z tymi rolami/wzorcami, stal sie nimi.
Za pomoca pogardy pokazano nam gdzie nasze miejsce i to co nas trzyma w tych rolach to wstyd.

Chyba kazdy widzial film z Hanksem grajacego policjanta, ktory probowal zlapac mlodego mezczyzne, ktory raz udawal pilota, raz lekarza...On sobie wybieral sam role jakie chce grac. Dla niego brak ukonczenia studiow nie byla przeszkoda, dla niego wszystko bylo mozliwe.

I tak siedzimy sobie w tych rolach w ktorych nas podstepnie powsadzano i glowkujemy jak wyjsc z tego matrixa.
To co nam przeszkadza to nasz wewnetrzny obraz siebie, ktory oparty jest na samopogardzie.
Ten obraz to: jestem nieudacznik, nic nie warty, jestem niewystarczajaco dobry.
Musimy oczywiscie ten obraz siebie ukryc przed wszystkim, nawet przed samym soba. Z pomoca wzorcow reakcyjnym jestesmy w stanie oszukac caly swiat. I zamiast zyc, ciagle udajemy, ze jestesmy cos warci, ze potrafimy, ze jestesmy tacy wspaniali. Ciagle udowadniamy przeciwnosc do tego z czym sie identyfikujemy.
My nie zyjemy, my dajemy wzorcom zyc przez nas, jestesmy zyci.

Zeby z tego wyjsc trzeba spotkac sie z tym nic nie wartym, z tym nieudacznikem, z tym niewystarczajaco dobrym. Wysluchac ich, rozladowac napiecia w mysloksztaltach, ktore wyjda na wierzch. Przeczuc do konca te emocje.

Zajelo mi sporo czasu walnianie sie z roli matki. Moze sie to wydac straszne, no jak to, nie bede matka...?
Bede matka, ale nie bede sluzaca syna, nie bede lepila pierogow jezeli mi sie nie chce, bede mogla odmowic, a nie jako ta dobra matka zawsze byc na skinienie dziecka, chociaz to dziecko jest dorosle. Pewnej nocy poczulam wolnosc. To bylo prawdziwe uczucie wolnosci, nie takie tylko powiedziane: czuje sie wolna. Cieszylam sie tym uczuciem, bede miala wiecej czasu dla siebie. Ale wraz z tym uczuciem wolnosci pojawil sie wstyd. Ale to nie byl taki straszny wstyd, tylko taki przyjemny, wiec i tym wstdem sie poupajalam.

To doswiadczenie pozwolilo mi na poznanie tego mechanizmu jak zostajemy obsadzeni w rolach i ze to wstyd nas w nich trzyma.
To jest , najbardziej nam doskwiera w matrixie: niemoznosc zmiany rol, przymus zycia programami.
Zauwazanie swoich rol/wzorcow, znalezienie woli ktora podtrzymuje wzorzec daje mozliwosc wyjscia z roli.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 6419
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 22
x 178
Podziękował: 4837 razy
Otrzymał podziękowanie: 9824 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 04 maja 2018, 22:36

jak się wydostać z pułapek własnego umysłu?
- uświadomić sobie, że nie jesteśmy UMYSŁEM !
NIE JESTEŚMY CIAŁEM, MAMY CIAŁO, NIE JESTEŚMY UMYSŁEM, MAMY UMYSŁ...

Czym jesteśmy ?
- jesteśmy świadomością, świadomością daleko wykraczającą poza ciało i umysł.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



soma
Posty: 94
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 154 razy
Otrzymał podziękowanie: 124 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: soma » poniedziałek 07 maja 2018, 01:15

Thotal pisze:
piątek 04 maja 2018, 22:36
jak się wydostać z pułapek własnego umysłu?
- uświadomić sobie, że nie jesteśmy UMYSŁEM !
NIE JESTEŚMY CIAŁEM, MAMY CIAŁO, NIE JESTEŚMY UMYSŁEM, MAMY UMYSŁ...

Czym jesteśmy ?
- jesteśmy świadomością, świadomością daleko wykraczającą poza ciało i umysł.
Oczywiscie, zgadzam sie z tym w 100%.
Ale w tym matrixowym zyciu ciagle nas spotykaja sytuacje i zamiast spotkac sie z sytuacja jako swiadomosc to reagujemy wzorcami. Ktos powie cos przykrego, zaczyna nas skrecac i reagujemy. Latwo jest siedziec na kanapie i wiedziec, ze jest sie swiadomoscia, ale dlaczego tak szybko o tym zapominamy w sytuacjach podbramkowych? Wiec to jest podstawa: przestac reagowac i skupic sie na tym co sie czuje, przyznac sie do tego, a nie wchodzic w stan wojny z tym, ktory poruszyl w nas emocje czy odczucia w ciele. Nikt nie moze nas zranic, moze tylko zaaktywowac rane, ktora juz mamy. A jako ofiara lapie sie strzale, ktora ktos wypusci i mysli: o, ta strzala pasuje do mojej rany wiec ja sobie zlapie i bede mial kogo oskarzac, ze mnie zranil. To jest matrix. I dopoki sie reaguje, to siedzi sie w matrixie, bo matrix to opragromowania. Jak ktos powie to to masz sie obrazic, albo odplacic mu pieknym za nadobne, zezloscic sie albo zaplakac....
1 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3706
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 146
Podziękował: 1634 razy
Otrzymał podziękowanie: 3738 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 07 maja 2018, 02:36

Żeby wyjść z jakiegoś miejsca .. po pierwsze, trzeba znać kierunek wyjścia , po drugie mieć siłę do pokonania tej drogi , po trzecie chcieć wyjść ,a nie tylko o tym gadać.

Jak znaleźć kierunek wyjścia.. skoro jest tylko jedna droga i dwa bieguny, bo WEJŚCIE JEST WYJŚCIEM!

TRZEBA SIĘ ODWRÓCIĆ I STWORZYĆ W SOBIE ODWAGĘ I SIŁY DO POKONANIA TEJ DROGI..
Ale jak?

Skoro decyzje dotychczasowe zaprowadziły nas do bieguna przeciwnego.. trzeba dokonać zwrotu o 180% zdobyć MOC by móc wejść w powrotną drogę .

Co powoduje moc?

Podstawa braku mocy jest strach, który uaktywnia nie etyczne , nie moralne i nie prawe zachowania.
A,zatem musimy przestać się bać .. nie podejmować pod presja strachu decyzji , które ukierunkowują naszą drogę w głąb MATRIXA , kiedy panujemy nad strachem , WSZYSTKO widzimy inaczej.. wybieramy właściwe decyzje , odnajdujemy właściwy kierunek.

Strach zawsze powoduje panikę , wówczas wpadamy w pułapki , które są trudne do wyjścia, wymagają bowiem bardzo etycznych decyzji.

Gdy nasz system wartości ma wysoki poziom etyczno, moralny , podejmujemy właściwe decyzje , panujemy nad strachem, obieramy właściwy kierunek.. jednym słowem zdobywamy MOC do pokonywania trudności.

I tu kończy się władza MATRIXA nad nami...widzimy wyjście, nikt i nic nas już nie powstrzyma, bo mamy MOC władania nad strachem, a MATRIX nie ma mocy nad nami.. miał ją JEDYNIE przez element strachu.

Każde najmniejsze pokonywanie trudności w sposób etyczny buduje w nas coraz większą wiarę w siebie, czyli w swoją MĄDROŚĆ I MOC ... otwiera przed nami powrót do źródła, które JEST MIŁOŚCIĄ....

W ten prosty sposób opuściliśmy MATRIX.... on stracił naszą energię zasilającą jego istnienie i zniknął raz na zawsze.

Bo tam gdzie jest STRACH nie ma MIŁOŚCI , a tam gdzie jest MIŁOŚĆ nie ma STRACHU....

Te dwie wartości przez które poznajemy siebie , uczymy się podejmować właściwe decyzje dzięki odczuwaniu dobra i zła... są ZAWSZE NA JEDNEJ DRODZE , KTÓRĄ IDZIEMY .... JAKO JEJ PRZECIWNE KIERUNKI.

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

soma
Posty: 94
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 154 razy
Otrzymał podziękowanie: 124 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: soma » poniedziałek 07 maja 2018, 11:39

Czy da sie pokonac strach?
Pokonanie czegos to walka z tym i rzekome zwyciestwo.

Moj punk widzenia jest taki:
Jako czlowiek jestesmy nosicielem wszystkiego, jestesmy nosicielem calego wszechswiata, jestesmy nosicielem Zrodla, jestesmy Drzewem Zycia. Byc Drzewem Zycia oznacza, ze mamy korzenie (to jest nasza przeszlosc, poprzez korzenie jestesmy polaczeni z Ziemia i swiatami Matki Ziemi). Mamy kore, ktora jest naszym cialem. Gdy kora naszego drzewa jest "chora" nie mamy integralnosci, nie mamy NIE. I na odwrot, gdy odnajdujemy swoje NIE, leczymy kore. No i mamy korone, ktora jest swiatami przyszlosci. I to z tych swiatow przyszlosci pochodzi strach. To jest strach wladcow matrixa, ze straca wladze.

Nam jak czlowiekowi jako nosicielami wszystkich swiatow, wszystkich czestotliwosci przypadlo zaszczytne zadanie uzdrowienie Drzewa Zycia, czyli danie mozliwosci spotkania tych swiatow, porozmawiania, porozumienia sie i ewntualnego zakonczenia tej bezsensownej wojny. Czlowiek to mozliwosc dla calego chorego wszechswiata.
To co tworzy matrix to blony miedzy swiatami. Jeden swiat - jedna czestotliwosc i kazdy broni swojej czestotliwosci i odgradza sie od innych nazywajac je zlymi energiami, czarnymi mocami, cos z czym trzeba walczyc.

Gdyby wszystkiemu mozna bylo istniec to nikt nie musial by walczyc o swoje prawo do istnienia. To bylby koniec kosmicznej wojny. To czemu pozwalamy byc przestaje byc destruktywnym demonem w naszym zyciu. Glownym powodem jest, ze tego czegos nie chcemy, bo nam wmowiono, ze to zle.

I teraz, jako czlowiek z mozliwosciami zintegrowania calego wszechswiata, zjednoczenia calego wszechswiata mozemy powiedziec: ta korona w moim Drzewie Zycia jest taka zastrachana, wiec nie chce jej. Wiec mozna wziac pile i odciac sobie korone i byc pniem drzewa z korzeniami. Mozna poucinac galazki, ktore nam nie pasuja. I spojrzec na swoje dzielo jaki piekny kikut bez korony i wlasciwie tez bez korzeni. Tym sie stalismy grajac nieswiadomie wojne naszych przyszlosci, panow matrixa.

Najlepsze co teraz mozemy zrobic to pozwolic sobie na strach. Pozwalajac sobie na strach wyciagamy reke do tych naszych przyszlosci z ktorego on pochodzi. Wysluchanie tego, co ten strach ma do powiedzenia daje klarownosc, czego tak wlasciwie sie boimy. Dopoki boimy sie strachu, nie chcemy go to ma on nad nami wladze. Gdy go wysluchamy rozwiazuja sie supelki.
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 7285
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 502
x 118
Podziękował: 5775 razy
Otrzymał podziękowanie: 10330 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 07 maja 2018, 11:45

..o tym " strachu " tylko może tyle co w piosence u2-
"Prawdziwa miłość uwalnia od strachu"
https://youtu.be/4q_AHAMVQ9c
0 x


panta rhei

soma
Posty: 94
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 154 razy
Otrzymał podziękowanie: 124 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: soma » wtorek 08 maja 2018, 10:34

Bardzo popularna rola w matrixie jest rola dluznika.
Ten kto uwierzyl w dlug, identyfikuje sie z ta rola nigdy nie bedzie wolny. Ugrzeznie w tej roli i bedzie splacal dlugi z odsetkami, do konca zycia.
Gramy w ta role wierzac w przekonanie, ze nic nie ma za darmo. I jak czesto sami powtarzamy: przysluga za przysluge, jestem ci winny przysluge, jestem twoim dozywotnym dluznikiem. Sami trzymamy sie tej roli. Gdy nie splacamy dlugu pojawia sie poczucie winy, wyrzuty sumienia. Czujemy sie jak ostatnia swinia.

Wolnosc to mozliwosc wybieraniu rol jakie chce sie grac.
Dobry aktor moze zagrac wszystkie role. Wiec dlaczego nastepnym razem nie zagrac roli niewdziecznej dziwki? (nie wiem co jest odpowiednikiem u mezczyzny, moze czrna owca?). Wziac cos co nam ktos ofiaruje i nie poczuwac sie dluznikiem, potraktowac to jako dar.

"Dobrzy" ludzie nie sa tacy dobrzy na jakich wygladaja. Swoja "dobrocia" chca miec chaczyk na delikwenta i gdy nadarzy sie okazja to pojawia sie ich zadania. Ja dla ciebie tyle zrobilam...spalacaj to teraz.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3706
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 146
Podziękował: 1634 razy
Otrzymał podziękowanie: 3738 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 08 maja 2018, 12:35

Ja piszę o PANOWANIU NAD STRACHEM.... on jako odczucie zawsze jest w nas i być powinien jako element ostrzegawczy.. jednak nie powinien decydować o naszych zachowaniach!
Podstawa braku mocy jest strach, który uaktywnia nie WŁAŚCIWE.. NIE etyczne , NIE moralne i NIE prawe zachowania.
A,zatem musimy przestać się bać .. nie podejmować pod presja strachu decyzji , które ukierunkowują naszą drogę w głąb MATRIXA , kiedy panujemy nad strachem , WSZYSTKO widzimy inaczej.. wybieramy właściwe decyzje , odnajdujemy właściwy kierunek.
Wszystkie pozostałe decyzje pod presją strachu wikłają nas w komplikacjach... STRACH jest decydentem problemów.

A, dlaczego mamy grać negatywne role, które obniżają nasze wibracje? negatywnych doświadczeń mamy już olbrzymi bagaż... człowiek , który w jakiś sposób usiłuje nad nami władać.... nawet pomagając nam chwilowo.... nie jest dobry.. jest interesowny, usiłuje uwikłać nas podstępnie w zaprojektowanym przez siebie układzie..... coś... za coś....


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

soma
Posty: 94
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 154 razy
Otrzymał podziękowanie: 124 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: soma » wtorek 08 maja 2018, 16:06

Kiaro, napisalas tak:
A,zatem musimy przestać się bać .. nie podejmować pod presja strachu decyzji , które ukierunkowują naszą drogę w głąb MATRIXA , kiedy panujemy nad strachem , WSZYSTKO widzimy inaczej.. wybieramy właściwe decyzje , odnajdujemy właściwy kierunek.
Moze Cie opacznie zrozumialam, ale to stwierdzenie: musimy przestac sie bac, zabrzmialo dla mnie, ze trzeba przestac sie bac, zdusic ten lek, aby nad nim zapanowac.
Co do podejmowania decyzji gdy sie jest pod wplywem strachu, jest najgorszym z mozliwych rozwiazaniem. Mozna z decyzja poczekac. Ale zdarzaja sie sytuacje, wsrod ludzi, gdy strach aktywuje sie i wtedy reagujemy na sytuacje. Reagujemy, czesto nie zdajac sobie sprawy, ze to strach spowodowal ta reakcje. Takie zachowanie utrzymuje nas w roli ofiary.. Stajemy sie ofiara matrixa. Tanczymy tak jak nam zagraja. I dlatego napisalam o swiadomym graniu rol. Kazda role mozna grac nieswiadomie i swiadomie. Kto potrafi swiadomie grac role moze sie zasmiac matrixowi w nos.
Role to nic innego jak wzorce. Nic tak nie oslabia wzorcow jak swiadome granie rol.

Jak sie przypatrzy dzieciom to one graja sobie rozne role, tylko dla nich to zabawa. Graja role policjanta i zlodzieja. Policjant jest dobry, zlodziej jest zly. Dziecko nie powie: nie chce byc zlodziejem, to taka negatywna rola, to zle wibracje, obnize sobie wibracje. Nie robi tak dlatego, ze nie identyfikuje sie z tymi rolami. Po zabawie idzie do domu, bez poczucia winy, ze zle gral swoja role. Nastepnego dnia zmieniaja sie rolami.
A dla czlowieka doroslego role to ich tozsamosc. Utozsamianie sie z wzorcem. Zmiana rol to krok do przestania identyfikowania sie i przymusowego grania rol w jakich zostalismy obsadzeni.
0 x



quetzalcoatl888
Posty: 835
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 3
Podziękował: 242 razy
Otrzymał podziękowanie: 633 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » środa 09 maja 2018, 07:48

Obrazek


Obrazek

nieprzypadkowo masoni, iluminaci uzywaja symbolu szachow, (symbolika szachow jest bardzo zlozona 64 pola - 64 kodony DNA, macierz itd..) bialo, czarnych kolorow, to gra, iluzja...niestety wiekszosc w nia bardzo wierzy i nawet nie widzi ze uczestniczy w grze..-iluzji..

https://www.youtube.com/watch?v=F_JF8oSxXtM

Obrazek


https://www.youtube.com/watch?v=RedcoTnkMQw
0 x



soma
Posty: 94
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 154 razy
Otrzymał podziękowanie: 124 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: soma » środa 09 maja 2018, 11:49

Droge do wyjscia z matrixa bardzo dobrze ujela Kiara:
Skoro decyzje dotychczasowe zaprowadziły nas do bieguna przeciwnego.. trzeba dokonać zwrotu o 180% zdobyć MOC by móc wejść w powrotną drogę .
Jeden koniec bieguna znajduje sie przy Zrodle. Drugi w przeciwnosci. Im wiecej cierpienia, braku kontroli nad swoim zyciem tym wieksze oddalenie. Wiekszosc ludzi zyje na tym drugim koncu. I teraz co ciekawe:

ZEBY ODZYSKAC KONTROLE NAD SWOIM ZYCIEM, TRZEBA STRACIC KONTROLE.

Brzmi to troche jak paradox dopoki nie dopatrzy sie w tym logiki.

Zwykle mowi sie tak: matrix to swiat kontroli. I widzimy ta kontrole na zewnatrz, na kazdym kroku, coraz wiecej i wiecej tej kontroli. Ale czy ta kontrola, ktora widzimy na zewnatrz nie jest nasza kolektywna projekcja naszej wewnetrznej kontroli? A jezeli jest projekcja to mozna zajac sie swoim wnetrzem i zbadac co tak kontrolujemy i po co nam ta kontrola.
A przede wszystkim przyznac sie do leku przed strata kontroli. Nad czym boisz sie stracic kontrole?

Jak sie przypatrzec Gniewowi. Wmowiono nam, ze Gniew to grzech, na dodatek smiertelny, aby bylo grozniej. Ale bogowi nie przeszkadza to, zeby straszyc ludzi swoim boskim gniewem. A skoro Gniew to taki grzech to dlaczego bog moze go czuc, a nie czlowiek? Podwojna moralnosc?

Jak sie popatrzy na cale nasze spoleczenstwo, na to co z nami wyprawiaja to naturalne byloby wskrzesic ten Gniew w sobie i hurem powiedziec NIE. Nie robimy tak, bo trzymamy Gniew pod kontrola.
Wszystko to co jest pod kontrola siedzi sobie w nas pod wysokim cisnieniem. Nieraz znajduje szparke i sobie wybucha. Ale gdy Gniew jest dozwolony, stracimy nad nim kontrole, to staje sie nasza Sila, wypelniona glebokim spokojem, integralnoscia, przestrzenia.

Gniew jest rowniez sila oczyszczajaca. Za kazdym razem gdy czulam Gniew, to cos mi wyskakiwalo z ciala. A to bol glowy, a to cos z brzucha i potem czulam witalizujaca energie. Dlatego Gniew jest taki zabroniony, bo doslownie wypieprza z ciala wszelkie sondy i obca materie, zablokowania z ciala. Taki wewnetrzy lekarz. Na recepte powinno sie zapisywac wszystkim chorym: raz na dzien czuj Gniew.

Tak wiec suma sumarum czy to Iluminaci kontroluja nasz Gniew, a nie my sami? Jaka moc beda mieli ci Iluminaci gdy uwolnimy Gniew i stanie sie on nasza sila? Oni maja wladze tylko wtedy, gdy im sami oddajemy wladze nad nami trzymajac kod kontrola nasze uczucia.
0 x



soma
Posty: 94
Rejestracja: niedziela 04 mar 2018, 20:26
x 14
Podziękował: 154 razy
Otrzymał podziękowanie: 124 razy

Re: Matrix - jak z niego wyjść?

Nieprzeczytany post autor: soma » poniedziałek 14 maja 2018, 21:47

Jedna z takich rzeczy, ktora trzyma nas w matrixie sa wszelkiego rodzaju zobowiazania, obietnice, przyrzeczenia, przysiegi.
Niektorzy nauczyciele mowia o kontrakcie jaki podpisujemy przed przyjsciem na ziemie. o tez jest jakies zobowiazanie. Ja nie mam wlasnego doswiadczenia odnosnie tego, ale przyjmuje to jako cos do sprawdzenia.

Bez kontroli uczuc matrix rozpadlby sie, bo nad uczuciami nie ma on zadnej kontroli. Uczucia naleza do Swiata Matki. Slowa, wzorce (skladaja sie ze slow), emocje naleza do swiata Ojca.

Najwazniejszym zadaniem jakim mamy do wykonania to przywrocenie sobie tego, co dalismy sobie odebrac, przywrocenie sobie uczuc, przywrocenie sobie Radosci.
Gdy czujemy Radosc taka prawdziwa, nieuwarunkowana to jestesmy poza matrixem, przejawia sie przez nas swiat, ktory jest poza matrixem. Inny swiat to inna swiadomosc, inny czas. Gdy ta swiadomosc przejmie nasze cialo, to zapomina sie o bozym swiecie (bozy swiat= matrix). Jest sie tak pochlonietym tym co sie robi, ze nasz matrixowy czas zostaje zepchniety na inny plan. To jest powiazane z lekami z dziecinstwa, bo to wtedy wyrzeklismy sie Radosci i zostalismy usadowieni w matrixie i uwarunkowanej radosci.

Teraz mozna zadac sobie pytanie:
Co sie stanie jak zapomne o bozym swiecie?
-Zapomne sie i nie przyjde na czas do domu.
Wtedy mama miala pole do popisu i wymusic obietnice, ze nigdy wiecej sie nie spoznisz. Zeby sie nie spoznic trzeba radosc trzymac z daleka od siebie, bo jest duze ryzyko,ze znowu zapomni sie o bozym swiecie i nie dotrzyma danego slowa.

Uwolnienie sie z obietnic to duzy krok na drodze do wolnosci.
Mysmy nigdy nie dawali obietnic, one zostaly na nas wymuszone.

A jak juz mialabym wybierac to wole byc radosna swiania niz honorowym czlonkiem matrixa.
0 x



ODPOWIEDZ